IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Regały

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Banshee

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t99-banshee-sachiko-fumikana#161 http://vampireknight.forumpl.net/t106-banshee
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 587


PisanieTemat: Regały   Pon Paź 22, 2012 11:53 am

W bibliotece jest to podstawa. Wiele dużych regałów z mnóstwem książek wszelakiego rodzaju. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Od książek naukowych, przez pomoce szkolne po kryminały, romanse, dramaty i inne dzieła, powieści sensacyjne, w wielu językach dla tych ambitniejszych uczniów i grona pedagogicznego.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Sro Lut 11, 2015 10:50 pm

Po uroczym spotkaniu z jej nowym właścicielem tak ładnie i urokliwie to nazywając mogła w końcu znalezć czas dla siebie, dla swoich zachcianek jak również odwiedzić jej ulubioną akademię. Obroża, którą jej zafundował jako prezent nawet jej się podobała gdyż uwielbia takie błyskotki chociaz mógł załatwić troszkę luzniejszą bo ta jednak odrobinę uciskała szyjkę no ale grunt, że jest śliczna.
Miała ochotę na jakąś książke akurat taka jej mała zachcianka więc czemu nie skoczyc do akademi i znalezć po drodzę biblioteke. Miała ochotę na książke o tematyce kryminalnej chociaż wcale nie wyglądała na taka która lubi czytać czy jest kujonem ale lubi od czasu do czasu. Dość szybko znalazła to co chciała i weszła do biblioteki gdzie zobaczyła wysokie regały z mnóstwem książek właściwie całe te pomieszczenie to był jeden wielki korytarz książek. Nawet zauważyła gdzies drabinę na którą można się wspiąć i sięgną po wyższe półki z książkami. Odgarnęła długie i bujne blond włosy do tyłu wchodząc do środka i rozglądając się co tu jest ciekawego, przechodziła z jednego korytarza książek do drugiego szukając działu z kryminalistyką no i długo na szczęście jej to nie zajęło. No ale jak na złość ksiązki były o wiele wyżej więc podstawiła sobie drabinę wspinając się na nią na wyznaczoną półkę. Gdy już tam była przeglądała ksiązki jakie są tam. Gdyby ktoś tu był skorzystał by z tego, że młoda dziewczyna w krótkich spodenkach świeci tyłkiem z góry.
Powrót do góry Go down
J.T
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1555-jordan#31884
Zarejestrował/a : 01/09/2014
Liczba postów : 50


PisanieTemat: Re: Regały   Sro Lut 11, 2015 11:26 pm

Jako, że Jordan nie miał nic za bardzo do roboty w tej akademii, po Crossie nie było śladu, nie było żadnego planu zajęć, więc biblioteka wyglądała idealnym miejscem. W końcu był nauczycielem i nie musiał się nikomu tłumaczyć, że nie oddał książki ha! Kto władzy zabroni? Nie spodziewał się tutaj żadnego towarzystwa, skoro nie było żadnych zajęć to i nie było tutaj studentów, jednak czekała go niespodzianka. Był łowcą, nie tylko fajnym nauczycielem! Potrafił określić czy ktoś był w pomieszczeniu po głupim skrzypnięciu podłogi. Ruszył w stronę hałasu bardzo cicho, praktycznie nie do wykrycia, no chyba, że Anas byłaby wampirzycą, ale, że tak nie było to nie miała prawa nawet spostrzec pana Terella do momentu aż nie znalazł się obok drabiny. Nie miał zamiaru jej straszyć, ale za pewne tak wyjdzie.
-Ekhm! Co tutaj robisz, nie jest za późno? Nie powinnaś być u siebie w pokoju? Panienko... - wstrzymał się, nie znał jej, więc liczył, ze mu się przedstawi. Zresztą o ile się nie mylę biblioteka była zamknięta, ciekawe jak studentka się tutaj dostała, czyżby drobne wykroczenie? No to nieładnie. Ciekawe co z tego wyjdzie. Oparł się o regał zakładając ramiona na klatkę piersiową. Oczekiwał odpowiedzi, ba! Miał tutaj władze, skoro nie był szefem łowców, to przynajmniej porządzi się w szkole, bo co? Bo może!

_________________
Here I come, here I come, grab your guns and crossbows
And run, better run from the skull and crossbones.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Sro Lut 11, 2015 11:37 pm

Jedno książka, potem następna i jeszcze kolejna i stwierdzenie, że wcale nie ma tu takich bardzo ciekawych książek raczej widziała lepsze ale może zadowolic sie czymś innym no przynajmniej jak na razie musi. Chociaż nie pogniewała by się nawet za książki dla dorosłych przynajmniej była by pikanteria ale to szkoła więc tutaj nie wolno takich książek a szkoda.
- Nuda...
Skomentowała pod nosem sama do siebie bo chyba była tu jak na razie sama tak czy nie? Chyba nie bo nawet nie usłyszała jak ktoś tutaj się zbliżał a może skradał. Chyba była bardzo zajętami ksiązkami aż do momentu usłyszenia męskiego głosu i nie przestraszyła sie ale odwróciła zaciekawiona spoglądając w dół. Panienko? Na ostatnie słowo tylko uniosła brew do góry kiwając głowa w na boki.
- Pan nauczyciel? A może dyrektor?
Nim odpowiedziała na jego pytanie zadała własne bo nie zawsze kobieta musi mieć pierwszeństwo co nie? Anas ostrożnie zeszła po drabinie radząc sobie doskonale sama i gdy zeszła na dół przyjrzała się bardzo dokładnie przedstawicielowi męskiej płci.
- Nie powinnam rozmawiać ze znajomymi ale jak musisz wiedzieć to nudziło mi się.
Uśmiechnęła sie tylko na swój sposób odgarniając włosy do tyłu i trzymając w dłoni książke. Pokazała mu tylko ksiażke żeby uwierzył, że nic nie kombinowała.
Powrót do góry Go down
J.T
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1555-jordan#31884
Zarejestrował/a : 01/09/2014
Liczba postów : 50


PisanieTemat: Re: Regały   Sro Lut 11, 2015 11:49 pm

Czy on wyglądał do cholery na Crossa? Anas nie wiedziała kto jest dyrektorem szkoły czy to miała być jakaś obelga? Proszę Cię. Jordan nie musiał się skradać, by poruszać się cicho takie już było życie kogoś przeszkolonego do takich rzeczy, w pewnym momencie swojego życia używają ich nieświadomie. Kiedy dziewczyna zeszła z drabiny spoglądnął na nią pytająco, z rozbawieniem w oczach.
-Nie możesz rozmawiać ze znajomymi? Toż to okropne! - uśmiechając się lekko nie ściągnął rąk z klatki piersiowej do momentu kiedy pokazała mu książke. Szybkim ruchem złapał ją i wziął do swoich dłoni by obejrzeć czym to się dziewczyna interesuje. Zmarszczył delikatnie brwi.
-Nah, strata czasu. Bohater umiera na końcu. - wzruszył ramionami i oddał jej książkę. A MASZ za myślenie o nim że jest dyrektorem! Wracając do tematu, to jednak drzwi powinny być zamknięte, dlaczego były otwarte? To pytanie do kogoś, a może nawet do samej Anas, bo chyba dostałaby karę jeśli to ona by się tu włamała. Godzina na karnym jeżyku! Tak, z pewnością to by jej nauczyło trochę szacunku do władzy absolutnej. Tak właśnie myślał o sobie nasz drogi młodo wyglądający nauczyciel, jednakże był trochę starszy niż mogło to wskazywać. Ah, ale to tylko lata, czuł się na młodszego niż jest, a i był głupi jak za młodych lat, więc nie wiele to miało do znaczenia.
-Jak tu weszłaś, drzwi były naprawdę otwarte? No.. i dlaczego nigdy Cię nie widziałem na swoim wykładzie z historii! Mogłabyś się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. - albo iść na karnego jeżyka! Tak, chyba takie kary będzie stosował wśród uczniów, albo będzie im zabierał zabawki, ah jaki ten Jordan vel Charlie był zły!

_________________
Here I come, here I come, grab your guns and crossbows
And run, better run from the skull and crossbones.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Czw Lut 12, 2015 12:02 am

Przygladała mu się bardzo uważnie i rzeczywiście nigdy go na oczy tutaj nie widziała ale nic dziwnego ostatnio lekcje są odwoływane i nie poznała tu wielu nauczycieli no i oczywiście nie widziała tutaj jeszcze we własne osobie pana Crossa. Może była obelga może nie ale w końcu to trudna dziewucha i trudna do zrozumienia czasami. Chyba był bardzo rozbawiony ale Anas miała raczej obojętny wyraz twarzy jakos uśmiech na twarzy wcale jej nie dodawał uroku wolała te mroczniejsze klimaty.
- Nie mam przyjaciół ani kolegów tak samo są zbędni jak znajomi. W zyciu jest zapisane mi być samotniczką. I popsułes mi zakończenie a za to należy się porządny klaps.
Była szczera i nie owijała w bawełnę także powiedziała mu co mysli na ten temat gdy tylko odzyskała książke. Kończąc swoje zdanie puknęła do delikatnie paluszkiem w tors bo był o wiele wyższy od niej i posłała mu buziaka z dłoni oczywiście usmiechając się z ironia na twarzy. Ta dziewczyna uwielbia łamać wszelkie zasady po za tym biblioteka dzisiaj była nie pilnowana i nie miała problemów z dostaniem sie tutaj zwłaszcza, że ktoś w ogóle zapomniał zamknąć porządnie drzwi.
- Nie miałam okazji być na Pana wykładzie ale mogę przyjść na prywatne lekcje i biblioteka nie była dobrze zamknięta więc nie czuje sie niczemu winna.
No i tyle. Odsunęła się od niego wymijając go jesli jej pozwolił i otworzyła sobie książke. Idąc też potrafiła czytać w końcu miała podzielną uwagę.
Powrót do góry Go down
J.T
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1555-jordan#31884
Zarejestrował/a : 01/09/2014
Liczba postów : 50


PisanieTemat: Re: Regały   Czw Lut 12, 2015 12:20 am

Jordan lubił o sobie myśleć, że jest wyjątkowy, fajny i w ogóle oh i ah, dlatego dla niego obelga było porównanie go do kogokolwiek. Zachowywał się jakby miał kompleks boga, a jeśli się na niego nadepnie to zmienia się w prawdziwą sarkastyczną maszynkę do ciętych uwag. Jeśli Anas miała się za oryginalną to się bardzo pomyliła. Myślała, że łowca pierwszy raz ma do czynienia z uczennicą zachowującą się w taki sposób? Myśli, że jak sobie odejdzie to uniknie karnego jeżyka albo stania w kącie? Nie ma nawet takiej opcji. Nie obchodziło to za bardzo Jordana, że drzwi były otwarte, a za to się znajdzie odpowiedzialnego tak czy inaczej. Powinna była siedzieć w swoim pokoju, a nie uganiać się za wampirami, któremu teraz służy. No, no ciekawie. Miała jakieś blizny? Jeśli tak to prędzej czy później pan T. na pewno je zauważy, a wtedy zaczną się pytania, które będą z pewnością niezbyt wygodne.
-Gadasz głupoty, ludzie są potrzebni, chyba, ze zajmujesz się czymś co mogłoby ich narazić, wtedy to Cię tylko osłabia. - Jednak nie zebrali się tutaj by o tym rozmawiać w taki sposób. Złapał ją za ramię kiedy odchodziła, niezbyt mocno. W jego uchwycie była wymuszona delikatność, żeby jej nie zabolało, ale żeby zrozumiała wiadomość.
-Po pierwsze, chce zobaczyć Twoją przepustkę szkolną, po drugie to, że drzwi były otwarte nie zmienia faktu, że nie powinno Cię tu być moja droga. - starł sobie uśmiech z twarzy skoro tak jej odpowiadało, to oboje będą mroczni! a co!

_________________
Here I come, here I come, grab your guns and crossbows
And run, better run from the skull and crossbones.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Czw Lut 12, 2015 12:32 am

No i właśnie teraz nasz pan profesor poznawał jej prawdziwe oblicze chociaż może nie do końca takie wręcz okropne bo czasem maska na uczuciach trzyma się cholernie mocno. Jednak za wiele razy dostała po dupie żeby teraz zmienić zdanie jesli chciał mógł sobie na nia krzyczeć być dla niej nie miły czy dać jej kary bo przechodizła gorsze rzeczy niż to. Nie da sie jej lubić nic dziwnego z takim charakterem żaden facet długo by z nią nie wytrzymał dlatego Anas preferowała krótko szybko na temat i po sprawie chwila uniesienia i ruszać dalej bo inaczej w tych czasach się nie da. Pewnie go już irytowała gdy poczuła jak łapie ją za ramię zatrzymała się po prostu nie odwracając jeszcze.
- Życie jest orkutne a ludzie jeszcze bardziej to co widziałam na Ukrainie mi wystarczy. Zapewne teraz dostane kare?
Nie była głupia i wiedziała, ze kara ją nie ominie dlatego też zniesie wszystko z godnościa i bez wyrazu emocji jak zawsze. Odwróciła sie do niego wzdychając lekko bo widac trafiła na uparteg rozmówce. Co miała zrobić? No nic ale wyswobodziła ramie bo nie chciała zeby dotykano ją od tak.
- Przepustka jest w pokoju jesli mi pan nie wierzy udowodnie to proszę mnie przeszukać.
Nie odezwała sie już tylko skrzyżowała ręce na piersiach odwracając głowę lekko w bok a jej mina mówiła, ze wcale nie jest zadowolona z takich wydarzeń.
Powrót do góry Go down
J.T
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1555-jordan#31884
Zarejestrował/a : 01/09/2014
Liczba postów : 50


PisanieTemat: Re: Regały   Czw Lut 12, 2015 12:40 am

Dziewczyna była irytująca, to trzeba przyznać. Trudny charakter, a Jordan nie był pedagogiem, nie będzie się męczył z humorkami swoich studentów. Jak miał ją ukarać skoro nie wiedział nawet jakie ma nazwisko, nie nosiła przy sobie dokumentów, więc będzie mógł tylko zapamiętać jej bladą buźkę. Westchnął tylko i schował ręcę do kieszeni. Może, źle do tego podszedł, teraz spróbuje inaczej, skoro jego wcześniej zachowanie nie przynosiło efektów, a ona sama zdawała się nie być w ogóle zainteresowana niczym. Osoby taka jak ona, albo są takie z wyboru, albo z musu, które było jej? Tak naprawdę była taka, czy pod tym kryła się jakaś historia, może kogoś to nie obchodziło, a skoro on miał wolne, co mu szkodziło spróbować.
-Dobra, moja urocza Ukrainko, usiądź. - wskazał na miejsce, a sam zajął naprzeciw, jeśli w ogóle będzie zainteresowana, jeśli nie, to pozwoli jej odejść i sam odwrócił się i zaczął podchodzić w stronę stołu znajdującego się kawałek za nimi. Mogła uciekać, mogła robić co jej się żywnie podoba, a on nie zareaguje.
-Widać, nie ma sensu Cię karać, skoro nawet nie wiem jak się nazywasz, a uczniów są tysiące. - zaśmiał się cicho sam do siebie. Podparł się rękami o stół, podtrzymując brodę, co podwinęło trochę jego rękawy, ukazując te jego drugie "rękawy" pokryte tatuażami. No i? Będzie zainteresowana? Ciekawe.

_________________
Here I come, here I come, grab your guns and crossbows
And run, better run from the skull and crossbones.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Czw Lut 12, 2015 12:51 am

Była irytująca i nie pierwszy raz to słyszała ale do pewnych rzeczy człowiek potrafi się przyzwyczaić i z czasem wszystko samo przyjdzie. Najwidoczniej nie zaczęło się zbyt dobrze i miło ich pierwsze spotkanie bo już dziewczyna miała wrażenie, że tryskają w siebie piorunami jakby mieli już ze sobą na pieńku. To co widziała na Ukrainie i to co teraz się tam dzieje to istny horror, który nie da sie opisać a przez to inne dzieciaki nie ukształtują sobie życia zbyt szczęśliwie. Ona nalezała do ulicy chociaż miała dom to jednak dom sam to za mało prawda?
- Urocza?
No właściwie sprawił, że na jej twarzy pokazał sie wyraz zdziwienia delikatne bo już od bardzo dawna nikt tak ją nie nazwał oczywiście z punktu widzenia kobiet bo mężczyzni mieli na nią trochę inne określenie niż urocza dziewucha. Oczywiście podążyła za nim wzrokiem i nie była by zainteresowana pewnie gdyby nie pewien drobny szczegół a mianowicie to co zobaczyła pod jego rękawem. Można było od razu dostrzec zaciekawienie i nie musiał długo czekać na efekt bo zaraz się dosiadła do niego, a raczej obok niego. Odsłoniła mu do końca rękaw bez żadnej zgody i zaczęła dłońmi dotykać jego skóry na rękach obserwując.
- Jes idealny. Wykonany perfekcyjnie i z dokładnością.
Widać, że była bardzo zainspirowana tym co zobaczyła.
- Anastasja.
Przedstawiła się w końcu.
Powrót do góry Go down
J.T
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1555-jordan#31884
Zarejestrował/a : 01/09/2014
Liczba postów : 50


PisanieTemat: Re: Regały   Czw Lut 12, 2015 1:01 am

To specyficznych ludzi trzeba mieć specyficzne podejście, bycie grzecznym, byciem niegrzecznym, byciem miły czy niemiłym nie zrobiłby na niej żadnego wrażenia, a to skutkowałoby z brakiem dalszej konwersacji prawda? Ona natomiast zainteresowała go swoim pochodzeniem, dlatego pomimo tego że na swój sposób była faktycznie irytująca, postanowił to zignorować. Uśmiechnął się sam do siebie, że się przysiadła. Ba, cholerni psychologowie, nie znosił ich! A sam potrafił zrobić lepiej bez manipulowania nikim, to się nazywa dar, a nie masa dupków nazywających siebie lekarzami, żałosne. Kiedy odsłoniła jego rękaw poczuł się dosyć dziwnie i niepewnie, tym bardziej, że chciał na razie przecież tylko porozmawiać, jednak szybko przeczesał swój artystyczny nieład na głowie.
-Można to nazwać swego rodzaju pasją, nie umiem za cholerę tego zrobić, ale podziwiam ludzi, którzy to potrafią, dlatego dałem się ozdobić. - ba, był wydziarany tak, że nie widać prawie w ogóle jego ciała, ale to na inną okazję, nie?
-Dziękuje, miło, że Ci się podoba, ale u Ciebie zaciekawiło mnie coś innego.. Twierdzisz, że. - przerwał na chwilę by spojrzeć w jej oczy.
-Twierdzisz, że widziałaś piekło? Sytuacja w domu, jest aż tak zła? - na pewno mieli inne wizje piekła. On zabijał, mordował wampiry, widział śmierć spowodowane przez drapieżników, ale również widział co z nimi robią ludzie. Obie strony były makabryczne, a to ile cierpienia bliskich przeżył, to że nie został mu nikt. Jednak był ciekawy jej zdania, cóż to takiego wpłynęło na jej postrzeganie świata. W nagrodę może odsłoni drugi rękaw! No i może Anastasja nie będzie musiała siedzieć na karnym jeżyku.

_________________
Here I come, here I come, grab your guns and crossbows
And run, better run from the skull and crossbones.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Czw Lut 12, 2015 1:19 am

Nie znosiła psychologów ani lekarzy, którzy coraz częściej oszukiwali ludzi i manipulowali nimi aby jak najwięcej kasy wyciagnąc od innych. To chore i żałosne. Na prawdę zainteresował sie jej pochodzeniem? No cóż tam skąd pochodzi Ukrainki mają różne opinie i różne poglądy na świat niektóre sprzedają siebie za pieniądze inne popadają w problemmy a jeszcze inne wychowuje ulica. To długi i trudny temat nie tylko dla niej ale i dla każdego. Spojrzała na nią uważnie a jej niebieskie oczęta obserwowały każdy ruch jego ust i najwidoczniej sama bardzo pasjonowała się w tym.
- To piekna pasja, którą sama podzielam. Jest w stanie tatuować innych na całkiem niezłym poziomie lecz do takiej perfekcji daleko jeszcze przede mną. Sam talent plastyczny to za mało.
Ciągle ćwiczy z tatuowaniem w końcu to jej marzenie ale teraz ta pasja jest mało doceniana przez innych ludzi nie to co kiedyś. Jej paznokcie jezdizły po jego ręce lecz po chwili zabrała dłonie kładąc je na stoliku przy którym siedzieli. Anas wydawała się taka niedostepna jakby odpychałą od siebie innych. Gdy spojrzał w jej oczy to jakby patrzeć w oczy pełne buntu i gniewu ale dziewczyna również odważnie patrzyła mu w oczy.
- Piekło to gorsze miejsce ale nienawiść i brutalność to jak chleb powszedni.
Usmiechneła się ironicznie sama do siebie jakby teraz bawiło ja to wszystko chociaż gniew w niej narastał chyba już od narodzin. Nie zamierzała się zwierzać a powiedziec prawdę.
- Określe to inaczej. Nie jestem typem grzesznej i poslusznej. Co zaciekawilam cię czymś?
Już mógł sie sam domyslec o co jej chodizło ale w jej głosie było czuc takie zimno taka lodowadość a wyraz jej twarzy nie został poruszony nawet na chwilę nawet w tej chwili jak gdyby nigdy nic bawiła sie książką.
Powrót do góry Go down
J.T
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1555-jordan#31884
Zarejestrował/a : 01/09/2014
Liczba postów : 50


PisanieTemat: Re: Regały   Wto Lut 17, 2015 11:48 pm

Jordan wyglądał młodo, wyglądał na pewno zajebiście z tymi wszystkimi tatuażami, ale był w końcu nauczycielem, a ona była uczennicą. Nieważne jak ponętną i piękną to w jego interesie leżała pomoc Ukraince. Nie szukał momentu żeby ją wykorzystać przynajmniej na chwilę obecną. Jaki z niego byłby nauczyciel!? No, ale wracając do tematu to przysłuchiwał się każdemu z jej słów, w nagrodę za prawdomówność może kiedyś ściągnie koszulkę, ale na to na pewno jeszcze nie był czas. Kiedy skończył jej słuchać podparł brodę na swoich rękach i przyglądał się jej.
-Masz rację, sam talent artystyczny czy plastyczny to za mało, trzeba mieć opanowany spokój, pewność siebie i równowagę do perfekcji żeby kogoś nie skrzywdzić, co jak co uważam, że mój człowiek się spisał. - Tatuaże łowcy były jego dumą, na pewno mu się podobały i nie dopuszczał do siebie myśli, że ktoś mógłby myśleć inaczej. Wracając jednak do Ukrainy. Hm..
-Mówisz, że nie byłaś jedną z dobrych dziewczyn przez sytuacje w kraju, ale czy wyjazd z piekła nie powinien być świeżym startem? - Jeszcze ją zmieni w zakonnice! Zobaczysz. -Ludzie którzy uciekają z piekła to po to, aby się z niego wyrwać raz na dobrze, swoim zachowaniem chyba ściagasz je tutaj, nie taki był Twój zamiar Anastazjo prawda? - podzielił się z nią swoją uwagą, jednak nie miał zamiarów jej pouczać, chciał bardziej poznać motywy jej działania niż próbować ją zmienić, a co do przedstawienia, faktycznie.
-Niewielu ludzi zna moje prawdziwe imię, chociaż możesz mi mówić Jordan, przez tych wszystkich "panów" czuję się stary. - pokręcił głową z delikatnym uśmiechem posyłając jej spojrzenie swoich chłodnych oczu, ale uśmiech wyrażał jakiś gest współczucia lub troski.

_________________
Here I come, here I come, grab your guns and crossbows
And run, better run from the skull and crossbones.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Sro Lut 18, 2015 9:06 am

Faktycznie była miedzy nimi różnica dość duża no i dzielił ich poziom na którym sie znajdują ale czy to na prawde takie ważne? Zakazany owoc smakuje najlepiej zreszta kto by sie tam dowiedział o małym romansie i dodajmy, ze lubi starszych. Na dodatek miał plusa już u niej bo tatuaże miał iście godne podziwu a ona miała słabość do tatuaży. Paznokciach zaczęła jeździć delikatnie po swojej szyi, lubiła takie pieszczoty. Może i była piękna i ponętną ale charakter zasłaniał to wszystko.
- Pewność siebie i spokój? Pewna siebie na pewno i bywam spokojna. Czasem musi bolec ale to tylko niewielki ból.
Przewróciła oczami na ostatnie zdanie bo czasem niektórzy na prawde panikowali a tacy ludzie byli jak dla niej irytujący. Przez chwile milczała i nie wierzyła w to, ze zwierza sie jakiemuś nauczycielowi ale był jakoś na swój sposób interesujący. Spojrzała na niego uważnie.
- Matka chciała abym wyrwała sie z Ukrainy. To dla niej przyszłam tu do szkoły w końcu mam tylko ja. Może tu zostanę jak mi sie spodoba i zamieszkam albo wrócę na Ukrainę do starych wspomnień. Jeszcze nie wiem.
Jej głos był dość obojętny w odpowiedziach jak rownież nie miała pojęcia co zrobi dalej ze swoim życiem ale to już jej sprawa. Jednego była pewna, męża i rodziny nie założy bo wiedziała ze nie potrafi a po za tym chłopaki boja sie do niej podejść przynajmniej stamtąd skąd pochodzi.
- Jor...Dan? Zapamiętam je dokładnie a mam dobra pamięć. Wyglądasz bardzo młodo uważaj dziewczyny takich lubią.
Uśmiechnęła sie na swój uroczy sposób względem niego i puściła do niego oko bo już tak miała. Nie podrywala go chociaż mały romans nie jest zły ale jak już to on odbierze to jego sprawa. Położyła sie na swoich rękach na stoliku a jej dlugie blond włosy rownież opadły na stolik odsłaniając jej cześć pleców. Dopiero teraz przykręciła głowe i spojrzała na niego.
Powrót do góry Go down
J.T
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1555-jordan#31884
Zarejestrował/a : 01/09/2014
Liczba postów : 50


PisanieTemat: Re: Regały   Czw Lut 19, 2015 6:47 pm

Charakter człowieka jest taki jaki sobie sami wykreujemy. Gdyby nie sytuacja przez którą przechodziła dziewczyna prawdopodobnie by taka nie była. Co do tych spraw to lepiej zostawmy je na później, może i wyglądał jak gorąca dwudziestka, marzenie każdej niegrzecznej dziewczyny, ale był starszy niż mogło się jej wydawać, nie wiem czy znała takie tajemnice, ale nie zamierzał jej wcale o to pytać przynajmniej na razie. Jordan ułożył ręce na biurku jak na jakimś przesłuchaniu i skrzyżował ze sobą palce przypatrując się uczennicy. Wyglądem grzeszyła na pewno, była niezła i to mało powiedziane, ale to co miała w głowie było dopiero interesujące.
-Ból nie miał tutaj większego znaczenia, to nie o to chodzi, żeby nie bolało chodziło mi o to,żeby było starannie wykonane, gdyż jedno omsknięcie ręki i wiesz jak to się kończy. - a proszę, zwierzała mu się, a on słuchał zainteresowany. Nie jakiś tam nauczyciel tylko nauczyciel z powołania i na dodatek łowca! Ba i to cholernie dobry, robiący hokus pokus własną krwią, ale tego przecież nie musiała wiedzieć nie?
-Matka hm? Szanujesz ją, to widać. Dobrze wiedzieć, że za tą zasłona sarkazmu i opryskliwości moja droga, posiadasz cos innego. Skoro położyła w Tobie swoje nadzieję, to dobrze byłoby jednak skończyć tą szkołę nie? Pomyśl, że nie musiałabyś robić niczego, czego byś nie chciała. To daje duże perspektywy. - uśmiechnąl się do niej zadziornie, a następnie sam poprawił swoje włosy obserwując jej długie blond opadające na stół. Trzeba było przyznać, wiedziała jak o nie dbać. Westchnął głęboko po czym się zaśmiał cicho na jej ostatnie słowa.
-Dobrze wiedzieć, przynajmniej z tym nie będzie problemu heh..Na chwilę obecną mam strasznie dużo na głowie niż uganianie się za dziewczynami, mimo, że wzrokiem grzeszę za trzech, ale o to będzie nasza mała słodka tajemnica nie? - powiedział jej coś od siebie, w zamian za szczere odpowiedzi z jej strony, taki układ był raczej sprawiedliwy, prawda?

_________________
Here I come, here I come, grab your guns and crossbows
And run, better run from the skull and crossbones.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Czw Lut 19, 2015 7:27 pm

Gdyby była wychowywana gdzie indziej i nie wpadła w złe towarzystwo to za pewne nie wyrosła by na taką wredna dziewczynę jak teraz no a teraz tam dzieje się już tylko wojna więc ona już odpoczywa od tego koszmaru bo przeszła swoje ale przejdzie i nie jedno. Anastasja nie brała aż tak pod uwagę to ile facet ma lat byle by miał coś w głowie i miał jaja a nie był by ostatnią ofiarą losu. Właściwie mógł pewnie zauważyć, że gdy na kogoś patrzy to wręcz intesywnie i odważnie oczy mówią dużo o właścicielu ale jak widać chyba nie tylko ona robiła tu za dobry towar, mógł zauważyć, że chyba się jej podoba z wyglądu ale to sam musi do tego dojść. Po jego wypowiedzi Uśmiechnęła się na swój sposób do niego.
- Chyba cię lubie Jordan.
Mało komu to mówi więc można powiedzieć, że trafił go zaszczyt bo ona nie przepada tak bardzo za mężczyznami ale są wyjątki. A co do matki to matka dla niej to było wszystko co miała jako jedyna okazała jej miłość nikt inny jeszcze nigdy się na to nie odważył może się bali? Uniosła się do siadu mając poważną minę.
- Matkę ma się tylko jedną po za tym ona jedyna okazuje mi miłość nikt inny nie robi tego lub nie chcę nie wiem. Po za tym skończę szkołę jakoś.
przesunęła się do niego bliżej nachylajac się i odsłaniając swój dekold w gorsecie i Spojrzała na niego uważnie ta dziewczyna jest na prawdę nieprzewidywalna. Usmiechnela się zadziornie i zbliżyła do niego.
- Lubię słodkie tajemnicę. Może mie jedną bedziemy mieć?
Powiedziała to w sposób spragniony dla kobiety i seksowny po czym odchylila się odrzucając włosy do tyłu i zaczęła masować sobie ramiona ostatnio bolą ją.
Powrót do góry Go down
J.T
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1555-jordan#31884
Zarejestrował/a : 01/09/2014
Liczba postów : 50


PisanieTemat: Re: Regały   Wto Mar 03, 2015 5:13 am

Jordan dobrze wiedział jaka jest sytuacja, przynajmniej na tyle ile odkrył prowadząc z nią zwykłą rozmowę. Gdyby użył tutaj manipulacji, mógłby znaleźć na pewno więcej wszystkiego, ale szczerze nie używał wysokiej umiejętności do robienia ludziom w głowie zamieszania, jeśli nie musiał. Umiejętności mógł mu pozazdrościć niejeden inkwizytor, bo mimo wyglądu na sympatycznego gościa, często uśmiechniętego wykładowcę historii, skrywał pod płaszczem ciemną naturę, ale o tym nie musimy wiedzieć na razie, prawda? Zauważył jej pewne spojrzenie, nawet skwitował to delikatnym uśmiechem, och gdyby tylko wiedziała co tak naprawdę znajduje się przed nią, pewnie nie byłaby już taka pewna siebie, ale pracę zostawiamy w pracy, jego złe nawyki także. Przejdźmy do dalszej części, a więc gdy usłyszał słowa, które padły z jej ust wpatrzył się w nią skupiony. Lubi? No to już jakiś początek, nie będzie miał z nią problemów, a zresztą widocznie Jordan sobie ubzdurał jakąś nową świętą misję przez tą całą rozmowę. Nie martw się, nie zrobi z niej zakonnicy i nie wyśle do klasztoru.
-To już jakiś start prawda? Nie będę przynajmniej słyszał, że mnie obgadujesz jaki jestem okropny do swoich koleżanek z klasy. - wszystko próbował przekształcać w żart, ale taką miał osobowość. Nie lubił kiedy uwaga skupiała się na nim, dlatego szybko próbował ją odwrócić sprawnym wyjściem z sytuacji.
-Jednakże bardzo mi miło, nie jestem taki miły dla każdego, a wierz mi, że niektóre uczennice potrafią być takie irytujące! Ty jednak się wyróżniasz z tego tlumu. - na kolejne słowa tylko kiwnął głową, zastanawiając się nad tym co powiedziała, westchnął głęboko. Coś jednak widocznie go martwiło, niewiadomo tylko czy ta rozmowa czy sytuacja w mieście z którą był dobrze obeznany. Wampiry na wolności, Samuru szaleje i snuje dosyć intensywne plany. Ah, jakie to życie bylo ciężkie.
-Rodzine ma się jaką się ma, nie wybiera. Twoja matka na pewno jest wspaniałą kobietą, a co do innych to i na miłość będziesz miała czas Anastazjo. - uśmiechnął się do niej prawdziwie, bez ani jednego wymuszonego drgnięcia mięśni. Zaczął się huśtać na krześle na którym siedział, gdy padły jej kolejne słowa mało się nie wyrżnął do tyłu, zachwiało nim i aż musiał odkaszlnąć bo ślina stanęła w gardle. Przecież jak wszyscy doskonale wiedzą, to niemoralne! Chociaż, może to nie było to, o czym pomyślał na początku. Przyglądał się jej, rejestrował każdy ruch swoimi trochę zmęczonymi oczami.
-Tajemnice? One nigdy nie są dobre, zawsze znajdzie się ktoś kto próbuje je zgromadzić i zdobyć przewagę, tajemnice są kłopotliwe moja Droga. - on już bardzo dobrze wiedział co miał na myśli, ona nie musiała znać tego do końca. Przynajmniej na razie, dopóki myśli, że Jordan jest tylko zajebistym wydziaranym nauczycielem, nie?

_________________
Here I come, here I come, grab your guns and crossbows
And run, better run from the skull and crossbones.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Wto Mar 03, 2015 10:37 am

Chyba wolała by aby nie kontrolował tego co dzieje sie w jej głowie być może kochana Anas poczuła by sie urażona i dała kopa w tyłek za takie brudne gierki. Nie lubi jak ktoś sie wtrąca do jej życia a jej myśli to w końcu jej sprawa. Dziwne w ogóle, ze rozmawiała swobodnie z nauczycielem bo zazwyczaj truli jej dupę ale ten był inny miał coś co sprawiało, ze nie można przejść obojętnie. Było w nim coś dziwnego tylko Anas nie wiedziała co to może być chociaż zastanawiała sie jaka ma druga stronę w końcu każdy ma ja prawda?
- Czyja wiem...
Zaczęła obojętnie patrząc na niego uważnie w końcu rzadko kogoś lubi no ale to zawsze coś jak na pierwszy raz ale ze starszymi facetami zawsze lepiej sie dogadać. Jej mina przybrała wyraz zdziwienia po czym przeczesala dłonią długa grzywę a na jej ustach pojawił sie ten charakterystyczny uśmiech.
- Koleżanek? Nie mam koleżanek po za tym nie jest to niczyja sprawa co ja myśle i sadze na ten temat, no chyba, ze chcesz abym mówiła jaki przystojny jesteś co?
Jakoś w jej głosie nie było słychać żadnej kpiny czy czegoś złego po prostu w tym momencie żartowali sobie no ale przecież wszystko sie może zdarzyć. Każdy nauczyciel byłby dumny i zadowolony gdyby każda młoda dziewczyna spoglądali na niego i takie tam.
- Nie irytuje cię i wyozniam?
Ten facet zadziwiał ja coraz bardziej i dało sie dostrzec mało widoczne rumieńce na jej twarzy chociaż ona to ignorowala gdyż nie lubiła gdy tak sie działo wiec tylko odchrzaknela i powróciła do swojego ponurego wyrazu twarzy i wzroku a na szczęście rumieńce pokazały sie na chwile.
- Dzięki.
Chociaż spróbowała! Gdy prawie poleciał do tylu Anas przez chwile patrzyła jak dziwnie na niego ale po chwili zatkało usta śmiejąc sie cicho.
- Nie wolno sie bujac
Skomentowała do niego już sie nie śmiejąc i palcem puknęli go w nos zadziorności w końcu ona zwróciła mu uwagę, ze tak nie wolno!
Powrót do góry Go down
J.T
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1555-jordan#31884
Zarejestrował/a : 01/09/2014
Liczba postów : 50


PisanieTemat: Re: Regały   Wto Mar 03, 2015 2:43 pm

Nie będzie mu mówić, co mu wolno, a czego nie. To on był tutaj autorytetem i jeśli miał ochotę bujać się na krześle to będzie. Nie musi sie martwić, nie będzie używał swoich umiejętności, aby namieszać jej w głowie, bo w sumie nie miał ku temu żadnego powodu. Chciał ją poznać i udawało mu się to bez żadnych brudnych trików. Jordan był inny na swój własny sposób, może to był ciekawe. Nie należał do grona pedagogicznego jako normalny i zdrowy na umyśle facet, zawsze miał swoje metody, swoją drogą i tego się trzymał. Podejście do uczniów też miał inne i wybierał przeważnie takich, którzy nie byli nudni. Pomimo tego ile naprawdę miał lat, też nie lubiał nudy i monotonii jak większość tych, których nauczał.
-Wy się nie możecie bujać, ja to co innego! - zaśmiał się cicho, zażartował z tego, jaki to on ma autorytet po czym znów zaczął się huśtać, gdy atmosfera z poprzedniego dialogu trochę opadła. Słuchając jej aż się zrobił dumny na chwilę, dobrze wiedzieć, że jeszcze potrafi wzbudzić zainteresowanie kobiet, które nie zwykły jeszcze szukać czegoś głębszego tylko patrzą na pierwszy rzut oka, dodawało mu to na pewno pewności siebie.
-Oh tak? Teraz przynajmniej wiem, że nie słuchacie mnie, dlatego że jestem interesujący i potrafię ciekawie opowiadać. - mruknął i przestał się huśtać i oparł łokcie na stole wpatrując się w dziewczynę. Zrobił oburzony wyraz twarzy i powiedział z wyczuwalnym wyrzutem.
-Czuje się jak przedmiot! - wypowiedział jeszcze z teatralnym smutkiem, po czym zaczął się śmiać. Żadnemu facetowi raczej nie będzie to przeszkadzało, ważne, że go słuchają, nieważne jakie mają powody. Jak wiadomo, dużo rzeczy obracał najpierw w żarty, dlatego tak to wyglądało. Co do sytuacji, to czas mijał całkiem przyjemnie, nie sądził, że zabawi tak długo z uczennicą o późnej porze w szkolnej bibliotece.
-Pamiętasz te książki o których mówiłaś? Jasne, że są ciekawe tylko nie wiesz gdzie szukać, powiedzmy, że mogę Ci pomóc jeśli zachowasz dyskrecje! - uśmiechnął się do niej poprawiając swoje włosy. No co, pójdzie na tą propozycję?

_________________
Here I come, here I come, grab your guns and crossbows
And run, better run from the skull and crossbones.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Wto Mar 03, 2015 5:37 pm

Oczywiście nie musiał słuchać co może czego nie może bo w końcu nauczyciel to autorytet, którego powinno się naśladować także jeśli on może się bujać to i Anastasja też to zrobi oj tak. Chętnie podroczy się z panem profesorem po za tym miał coś ciekawego w sobie ale ma nadzieję bliżej poznać te tajemnice. Może Anas była nawetnim zainteresowana ale to tylko zainteresowanie po za tym i ona chciała go poznać.
- Ja też chcę ja też panie profesorze.
Dotknęła palcem dolnej warhi również zaczynając się bujać na krześle w końcu lubiła się droczyc i robić na złość no ale w tym wypadku droczyla sie totalnie. Spojrzała na niego uważnie wyjmujac język do niego ukazując kolczyki i poslala mu buziaka na odległość wcale się nie przejmując tym jaka różnica ich dzieli bo to tylko zbędna rzecz.
- Może nie jedna uczennica chce smrasc Ci calusa, bum!
Uśmiechnęła sie tylko do siebie rozciagajac teraz swoje ciało i prezac je wyzywajaco. Udała, że przejęła się jego miną i zlapala go za polik ciagajac go i mówiąc jak do małego dziecka po czym cmoknela go w policzek. I wstała kładąc dłonie na biodrach.
- Nie przyzwyczajaj się.
Przez chwile zastanowila się.
- Zgoda.
Powrót do góry Go down
J.T
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1555-jordan#31884
Zarejestrował/a : 01/09/2014
Liczba postów : 50


PisanieTemat: Re: Regały   Pon Mar 09, 2015 8:57 pm

Kiedy Anastazja zaczęła się również bujać na krześle popatrzył na nią i się zaśmiał. Uniósł ręce i rozłożył je w geście obojętności.
-Teraz nie jesteś na zajęciach, właściwie jesteś tutaj nielegalnie, ja za Ciebie nie odpowiadam, więc jak upadniesz nie będzie na mnie. - zamachał rękami. -Czyste. - Spojrzał uważnie kiedy ukazała swój język. Może sam sobie takie coś zrobi? Ah, no tak. Nie był kobietą, a w przypadku mężczyzn to wyglądało by że zachęcał by innych samców do aktów seksualnych jak w więzieniu, więc to odpadało skoro był hetero. O tak, jeszcze jak bardzo hetero! Przestał się hustać i oparł ręce na biurku wzdychając głęboko.
-Tak mówisz? Zastanawiałem się o swojej opinii, gdyby tylko to nie była szkoła, pewnie zostałbym sławny z takim zainteresowaniem. - uśmiechnął się po czym wstał z krzesła i dał znak Anastazji dłonią, żeby tutaj poczekała. Wyszedł z biblioteki i wrócił za jakieś 10 minut z książką w ręce i położył przed uczennicą. Ogólnie była to stara, zakurzona książka, a właściwie pamiętnik spisany przez człowieka zajmującego się magią, z której sam uczył się Jordan, ukazane w niej rytuały i wszelkie znaki były autentyczne, jednak co Anastazja mogła tam wiedzieć, w ten sposób chciał ją sprawdzić. Trzeba dodać, że autor tej książki był nieznany, a oprawka była z ludzkiej skóry. Przecież nigdy nie powiedziałem, że autor był dobry prawda? Dla kogoś nieznanego może to wyglądać jak jedna z najbardziej zajebistych fantastycznych opowieści, jednak dla kogoś takiego jak on sam była to bardzo wciągająca pouczająca lektura.
-Tego nie znajdziesz w bibliotece, nikomu jej nie pokazuj, a jeśli to zrobisz i tak się wyprę, że Ci ją dałem. To najwspanialsza fantastyka, niestety jest na świecie tylko jeden egzemplarz, ten przed Tobą, dużo dałem by ją zdobyć. - uśmiechnął się tajemniczo i znów zajął miejsce.

_________________
Here I come, here I come, grab your guns and crossbows
And run, better run from the skull and crossbones.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Regały   Wto Mar 10, 2015 9:23 am

Gdy pokazał jej gest aby poczekała to chyba nie miała innego wyjścia bo gdzie by teraz poszła skoro i tak wieje wszędzie nuda. Nie lubiła czekać to na pewno i chyba nie była to jej zbyt mocna strona bo wolała by wszystko na teraz no ale nie dramatyzowała tylko obojętnie wyruszyła ramionami spadając znów na swoim miejscu no ale tym razem skoro nauczyciel pozwolił jej sie bijąc to może to robić w sumie nawet gdyby na lekcji zwrócił jej uwagę Anastasja i tak by bujala sie dalej. Wiec dalej bujala sie na krześle czekając znudzony. Gdy wrócił po 10 minutach nawet na niego nie spojrzała tylko oglądała swoje długie czarne paznokcie.
- Co tak długo Jordan? Nie ładnie tak kazać mi czekać nie lubię czekać.
Odpowiedziała mu prosto z mostu a gdy położył przed nią książkę spojrzała na nią i chyba sie zaciekawiła patrząc już na sama okładkę! Przestała sie bijąc i spojrzała na książkę. Rzeczywiście była dość stara i chyba dawno nikt jej nie czytał ale widziała wiele książek w życiu jednak ta była inna.
- Jeszcze takiej nie spotkałam.
Palcami zaczęła dotykać oprawie książki i właściwie zaskoczyło ja ta z czego ta oprawa była zrobiona, nigdy czegoś takiego nie widziała. Ale dlaczego ktoś właśnie wybrał taka skore do tej sksiazki.
- Dajesz mi ja, tak po prostu?
Niemożliwe żeby dał jej tak bez niczego cenny pamiętnik. Anas spojrzała na niego krzyżując ręce na piersiach po za tym wiedziała, ze nic za darmo.
- Czego chcesz w zamian?
Jednak chyba chłopak zrezygnowała więc Anas szybko opuściła to miejsce.


z.t
Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Regały   Czw Gru 31, 2015 8:18 pm

Pełno książek różnej maści, starych, nowych, naukowych, słowników czy powieści. Do tego wspaniała cisza i błogi spokój. Takie miejsca przyciągały mole książkowe i maniaków czytania. Dokładnie takich, jak Hiyori.

Biedaczka przeczytała już wszystkie nowe literackie nabytki. I co miała robić? Trafiła tutaj. Dziś zdecydowała się wybrać coś z rosyjskich powieści, dlatego nogi ciemnowłosej podążyły w stronę nieco zakurzonego, zapchanego starymi wydaniami regału.

Jej wzrok przeglądał kolejne nazwiska, a palce przekładały tomy w poszukiwaniu nieznanych i nieczytanych wcześniej tytułów.

- Tyle tego... Aż dziwne, ze takie zakurzone. Jakby nikt tego długo nie czytał. A przecież wiele tutaj dobrych i znanych książek. Dziwne... albo uczniowie faktycznie nie lubią czytać. Pewnie mają tyle nauki, ze nie znajdują na to czasu. Co by tutaj wziąć...? - myślała.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 372


PisanieTemat: Re: Regały   Czw Gru 31, 2015 9:10 pm

Ze względu że moje instynkty przez cały czas szalały, a wręcz paliła się w nich czerwona lampa gdy tylko miałem pomysły z wejściem na miasto, to w ostateczności odważyłem się ruszyć w stronę akademii, której nie odwiedzałem przez lata. Dla pewności zaopatrzyłem się w materiały które mogłyby mnie poratować przed problematyką jakiegoś gazu czy innych ustrojstw. Przezorny zawsze ubezpieczony, prawda? Wziąłem sobie po prostu do serca wszelkie uwagi Nadi na ten temat, bo w końcu nawet jeśli daleka, to czemu kuzynka miałaby mnie z tym wszystkim okłamywać? Może przynajmniej tutaj nie ma żadnego ryzyka by coś się stało. Jest też jeden problem, dalej nie zdjąłem swojego nazbyt tradycyjnego ubrania. W czym to miało przeszkadzać? Że raczej na te czasy, a już kompletnie gdy nie ma żadnego święta, może być bardzo rzucające się w oczy. A tak zawsze jest mi w tym wygodnie, lecz póki nie poczuje że moje instynkty nieco zelżą, to nie ma mogę ruszać zbyt luźno do sklepu po coś zwyczajniejszego. Pytanie też co jest w miarę zwyczajne? Ktoś może by mi doradził? Albo dobrze bym musiał ocenić sytuacje, doglądając się innym.
Dobra, bzdury bzdurami, ale początkowy plan pomimo wszelkich niechęci, trzeba wykonać. Udając się drogami które wydawały się dla moich zmysłów najmniej niebezpieczne, w końcu dotarłem na progi tego dawnego miejsca. No tak, już wiedziałem, że nieco się różni od kiedy byłem tutaj te kilka lat temu, a pomimo że było ciemno, to doskonale wszystko widziałem. Był już wieczór, więc spodziewałem się napotkać jakieś spostrzegawcze wampiry które tutaj uczęszczają, ale chyba miałem szczęście i żaden mnie nie zauważył, albo chciały by tak było. To już mniej istotne, ruszyłem do miejsca które podświadomie wybrałem jako najbezpieczniejsze tutaj, a chciałem się trochę polenić. Jakie miejsce mi główka najbardziej podpowiedziała? No oczywiście, że biblioteka. Cisza, spokój, same szmery i nikt który miałby robić jakieś niezrozumiałe głupoty, przynajmniej w zarysie tak to ma wyglądać. Zresztą, nie mam ubrania typowego ucznia, ciekawe czy mnie bibliotekarka wyrzuci, jeśli takowa jest? Nieistotne, może nie zauważy, albo po prostu przymknie na to oko. Dobra, mam siedzisko na skraju, schowane za jednym z sporych regałów, idealne dla mnie. Co zrobiłem? Wyciągnąłem jakieś losowe książki w różnych językach, o różnych rzeczach. Skrajnie się niesamowicie różniły. Jedne były o indyjskiej kuchni, inna o wynalazkach kosmicznych Rosjan, jeszcze inna traktowała o dziedziczeniu w jednej z afrykańskich krajów, a nawet mógł się znaleźć album o historiach ludowych Norwegii i jego mitologiach... Tego było pełno, dlaczego to wszystko zabrałem? Jeśli czegoś nie znam, po prostu biorę i ewentualnie odstawie na bok jeśli będzie mało interesujące. Chłonąłem tak jakąś bez emocji wiedze, bujałem się na krześle, odpychając się nogą od stołu, na szczęście będąc jeszcze nie zauważony. Choć trzeba przyznać, w czytaniu mam nieziemską wprawę, przynajmniej jak na ludzkie osiągi, bo strony przewracałem raz po razie. Lata... A raczej wieki praktyk.

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Regały   Pią Sty 01, 2016 2:39 am

Zauważyła obok siebie białą postać. Dosłownie, całą białą i do tego bardzo wysoką. Białe, długie włosy, jasna cera i białe... kimono? Hmm, zdecydowanie nie był to mundurek. Wziął z tej samej półki co ona "Lolitę" Nabokova. Akurat sama znała ją bardzo dobrze i wiedziała, że ciekawsza będzie pozycja stojąca tuż obok, jedna z jej ulubionych - "Pnin". Czy powinna się odezwać? A może sam chłopak dopiero zaczynał swoją przygodę z literaturą rosyjską i na sam początek chce sięgnąć po coś bardziej znanego i klasycznego? Spojrzała tylko niepewnie na twarz nowego przybysza, znajdującą się zdecydowanie wyżej od swojej. Ostatecznie nic nie powiedziała, nie jej sprawa co kto bierze i czyta i dlaczego. Wróciła spokojnie do wertowania grzbietów zakurzonych tomów.

Wybrała w końcu "Trumniarza" Puszkina i otworzyła spokojnie pożółkłą książkę. Zaczęła czytać, stoją oparta o przeciwległy regał, z zamiarem oddalenia się za jakiś czas w stronę stolików w czytelni.

Musiała się na czymś skupić, a wypadek nowej znajomej, wspomnienie o dziwnej dziewczynie z sali kominkowej i napiętej atmosferze podczas ich rozmowy. Co powinna zrobić? Cassidy rozbiła sobie brew i uciekła, czarnowłosa z akademika zdematerializowała się i nigdy później już jej nie widziała. Działy się dziwne rzeczy... Być może to kwestia tej szkoły? To śmieszne, ale Hiyori cały czas uważała, że Akademia nie odkryła przed nią wszystkich tajemnic. Ale co jest jej wielką zagadką?

Usłyszała szelest upadającego papieru, więc oderwała wzrok znad tomu. Zauważyła, że "białej postaci" z jednej książki (z 7, które wziął?!) wypadła karta biblioteczna. A że ów odziany w kimono chłopak, raczej starszy od niej był bardzo zajęty dość szybkim doborem swoich lektur, to nie zauważył kawałka papieru na bibliotecznej podłodze.

- Wypadło ci. - podniosła kartę i podeszła z wyciągniętą ręką i uprzejmym wyrazem twarzy, aby podać białowłosemu jego zgubę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Regały   

Powrót do góry Go down
 
Regały
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: PIERWSZE PIĘTRO :: BIBLIOTEKA-
Skocz do: