IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pokój nr. 22

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptySro Paź 23, 2013 11:25 pm

Całę odczucia, które zapewne miotały teraz dziewczyną mogły by bawić Inez, gdyby nie to iż ona całkowicie się wkręciła w ciałko niebieskookiej dziewczyny. Położyła dłoń z jej twarzy na biust dziewczyny, by na chwilę oderwać się od ust tej wspaniałej dziewczyny. Dawno nie spotkała tak smacznych usteczek, które mogłaby z chęcią schrupać gdyby się tylko dało. No ale oczywiście nie było obawy, bo zdawało się iż zaczęło się to podobać jej nowej znajomej a mają całą noc przed sobą dla siebie. Oczywiście należy zapytać z grzeczności, czy na pewno tego chce, by potem nie wyszło iż zgwałciła ją bez jej woli, o ile jest to możliwe. Spojrzała zatem w oczy dziewczyny, z uśmiechem na swoich usteczkach
- Mam przestać?
Zapytała i w tym czasie zaczęła dotykać ja po jej miejscu intymnym, w celu wiadomo sprawienia jej małej przyjemności...
- A może jednak mam kontynuować? Kiwnij tylko tak lub nie..
Ponownie po tych słowach wróciła do niej, lecz tym razem zaczęła lizać ją po szyi i po uchu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptySro Paź 23, 2013 11:34 pm

Leżała z rożnymi odczuciami w tej chwili. Sama nie wiedziała co się działo z jej ciałem, ale reagowało na jej dotyk i to kiedy ją całowała. Czyżby podniecenie? To uczucie było jej obce, aż do teraz. Nie wiedziała co ma zrobić była zdziwiona i w szoku. Sama nie wiedziała. Nigdy nie była blisko z kobietą. To było dziwne. Ale prawdopodobnie w ten sposób chciała aby jej się odwdzięczyła. Patrzyła na nią uważnie z rumieńcami na twarzy. Zawstydziła się pomimo, że już z niej była duża dziewczyna. Noc jest długa. Tylko co ona mogła zrobić skoro z raną nawet podnieść się nie mogła? Gdy ta oderwała się od niej jej oczy rozszerzone wciąż na nią patrzyły. Nie wiedziała co ma jej odpowiedzieć. Co miała zrobić? To było nowe doznanie. Nie znała tego uczucia wcześniej. Nie odpowiedziała jej bo sama nie była pewna lecz z reagowania jej ciała i zachowania mogło wszystko wskazywać na to, że chciała spróbować. Na jej twarzy pojawił się mocniejszy rumieniec gdy dotknęła jej intymności. Stęknęła znowu i poczuła, ze jej mokro?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyCzw Paź 24, 2013 2:34 pm

Nie interesowały jej jej odgłosy, chciała dodać coś ciekawego do ich nowej małej zabawy. A więc gdy tylko ona jej nie odpowiedziała na jej pytanie, ta natychmiast przerwała swoje działanie i spojrzała w jej oczy.
- Jeśli chcesz czegoś więcej to wystarczy jak o to poprosisz. Więc jaka jest twoja decyzja kochanie?
Z jej ust ani na chwilę nie zlazł uśmieszek, a wręcz przeciwnie nawet stawał się bardziej ponętny niż chwilę temu. Miała nadzieję, za ta znajdzie w sobie siłe by wypowiedzieć tak błagalne słowa. Od tak ona zawsze lubiła jak sie ją prosi o dalsze pieszczoty, o takie małe zboczenie z młodych lat. Jednak nikomu chyba to nie powinno przeszkadzać prawda? A nawet jeśli to.już nie jej problem. Nie będzie taka grzeczna i nudna jak to by chciał napewno Frik. Dla niej byłoby to poprostu nudne i nawet by się zapewne nie starała taka być, a już na 100% nie dla niego. Co innego gdyby to była jakaś bliska dla niej osoba, to wtedy ale tylko wtedy, może by przemyślała to. A tak nie było szans na to, a więc dając jej trochę zakosztowac swojego ciała, tak naprawdę to tylko chciała nakierować ją na odpowiednią decyzje. Chwyciła za jej dłoń i zjechała nią w dolne miejsce jej ciala.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyCzw Paź 24, 2013 2:51 pm

Nie była pewna czy ego chce. Ból uniemożliwiał jej ruch ciała chociaż gdyby nawet chciała się podnieść na razie nie mogła i była zbyt słaba. Co miała zrobić? Sama nie wiedziała. To było jej pierwsze takie zbliżenie... to było takie dziwne uczucie. Patrzyła na nią uważnie zarumieniona na twarzy. Gdyby mogła odpowiedziała by jej, ale nie umiała mówić więc jak? Wiedziała co dziewczyna chce w zamian. Elaiza chyba nie miała wyjścia. Wychodziło na to, że to ma być Inez nagroda za uratowanie życia. Podniosła dłoń delikatnie i wskazała na swoje usta. Może zrozumie, że nie potrafi mówić. Właściwie była na jej łasce bo jak na razie nie mogła wstać. Nie miała na to siły, ale na co się jej przyda dziewczyna do zabawy skoro nawet podnieść się nie może. Była skrepowana ta całą sytuacją, ale po chwili Elaiza przymknęła oczy i ułożyła usta w pocałunek. Nowe doznanie. Czekała na jej reakcje.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyCzw Paź 24, 2013 3:12 pm

No tak zapmiała, a raczej dopiero dostrzegła to, że dziewczyna jeszcze nic nie powiedziała. A na dodatel jej gesty pokazujące, że do niej strzelano. No i ten teraz, mogła się domyślić tego, że dziewczyna nie może mówić. No i co teraz? Jak teraz ma się dowiedzieć czy dziewczyna chce tego, czy nie. Jednak nie mogła nic jek odpowiedzieć bo? No właśnie, bo ciężko powiedzieć coś, gdy ktoś właśnie zatyka ci usta. No i tym kimś jest sama niebieskooka dziewczyna. No dobrze, więc uznajmy to za zgodę, gdy już mamy pewność nie można dawać się jej tak samej starać. Chwyciła ją więc za brodę i wpiła się ponownie ustami w jek słodkie wargii. Ręką pozbyla sie swojej bielizny, tak iz tym razem mogła widzieć juz Inez w całej okazałości. Wolną dłonią dala jej dłoń między swoje nogi w wiadomym celu. Liczyła jednak, że sama będzie wiedzieć co ma zrobić tam swoją dłonią, a jeśli nie to In jej pomoże i nauczy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyCzw Paź 24, 2013 3:22 pm

Jeszcze przez chwilę była w szoku można powiedzieć. Ponieważ była tu z obcą jej dziewczyną, która oczywiście jej pomogła. Tylko zastanawiała się dlaczego w ten sposób chce nagrodę za uratowanie życia? Elaiza miała mętlik w głowie. Za bardzo dużo zrobić nie mogła, ale cóż. Jednak dostrzegła, że chyba zrozumiała iż ona po prostu nie mówi. Nie wiedziała czy tego chce. Najwidoczniej aby się przekonać o tym musiała po prostu tego spróbować. Była skrępowana, a rumieńce wdrapywały się na jej twarz. Poczuła jej kolejny pocałunek. Wyczuwała, że dziewczyna jest pewna siebie i lubi mieć to co chce. Ale nie była pewna tego odczucia. Na początku nie odwzajemniła pocałunku lecz po chwili nie śmiale lecz delikatnie oddała go.Gdy zobaczyła ją w całej okazałości zarumieniła się mocniej. W sumie nigdy nie miała okazji żeby obejrzeć dokładnie ciało kobiety. Miała śliczne ciało. Zawstydziła się bardzo gdy jej dłoń znajdowała się blisko jej... no wiecie... Nieśmiele dotykała ją w pewnym miejscu. Krepowała się. Nie doznała takiego uczucia.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyPon Paź 28, 2013 1:15 pm

A In? In lubiła wstydliwe dziewczynki, no ale oczywiście nie pogardziłaby jakąś dominującą, czy coś w ten deseń. Nie mogła jednak pozwolić sobie na wybrzydzanie, bo przecież nie zawsze trafia się taka zdobycz. Nie znaczyło to koniecznie, że dziewczyna wcale nie może zadowolić małej lisicy. Bo jak to się mówi "cicha woda, brzegi rwie", a przynajmniej coś w ten deseń. Szkoda jedynie faktu, że w takiej okazji dziewczyna nie może z nią poszaleć, z powodu istotnych ran. Ile, by dała za zdolności leczenia. No nic, jednak na to nic poradzić. A wizyta w szpitalu i tak by niczego nie przyśpieszyła, więc dokładnie może go odwiedzić, po tym jak sama się z nią zabawi, oraz "zaopiekuje". Oczywiście to wszystko na jej pokręcony sposób, by ktoś sobie nie pomyślał iż chce ona robić za jakąś niańkę. O to, to nie gdyż po prostu nie interesowało jej zbytnio zajmowanie się kimś na dłuższą metę. Dlatego może jej stosunek do dzieci był taki drażliwy? Nie wyobrażała sobie tego, by mogła nosić coś w brzuchu, oraz potem jeszcze wydać to na świat i zajmować się tym. Ile by czasu na zabawę jej przepadło? A nie można powiedzieć już o utracie figury, oraz być może rozstępach po ciąży? Oczywiście tego wszystkiego można byłoby się pozbyć. Nie mniej jednak nie chciała przez to wszystko przechodzić. A jak już by zdarzyło się, że zaszła w ciążę to na pewno skończyłoby się to wizytą u ginekologia i zlikwidowaniem dziecka. Nie od dziś wiadomo, że w tym mieście jak zresztą prawie w każdym, są ludzie od tego. Wystarczy tylko trochę posmarować i po wszystkim. Dlatego zabawy z kobietami są bezpieczniejsze. Zero ryzyka na ciążę, tylko sama przyjemność, taką jak ma tu przed sobą.
Całe zachowanie dziewczyny budził ogólnie w niej lekko zabawne odczucia. Nigdy nie widziała, by ktoś był tak zmieszany po lekkim dotyku. Nawet jeśli miałaby to być dziewica, a tego jeszcze nie wie. Co zapewne i tak ją bardzo interesuje. czy ktoś przed nią odwiedzał jej miejsce spełnienia, oraz czy zabrał jej cnotę. Nie spyta jej przecież o to wprost, a może? Była nawet ciekawa reakcji dziewczyny na takie zapytanie, a więc może by to sprawdzić?
Czemu by nie, zatem przejechała języczkiem po jej szyi do jej ucha.
- Mam rozumieć, że jesteś dziewicą?
Szepnęła kuszącym głosem, by po tych słowach chwycić ją za ucho i lekko przegryźć. Następnie wchodząc na nią, a raczej klęcząc nad nią w rozkroku. W taki sposób, że swoje twarzyczki miały przed sobą, tak jak inne części ciała.
Co w ich przypadku, było dość zabawne. Niestety, nie mogła nic zbytnio zrobić. Nie mogła się pocierać o nią, jak jakaś kocica z powodu tych cholernych ran, gdyby dorwała teraz tego kto jej to zrobił, to obdarłby go ze skóry.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyPon Paź 28, 2013 7:03 pm

Wstydliwe dziewczynki? Oh Elaiza może i bywała wstydliwa, ale nie zawsze tak było. Nowo zaistniała sytuacja po prostu sprawiła, że dziewczyna poczuła się niezręcznie w końcu leżą na łóżku całkowicie nagie. A ona po prostu dobierała się do niej. Elaiza nie była typem dziewczyny dominującej. Wręcz trochę przeciwnie. Szpital i tak jej nie ominie, ale teraz była na jej łasce więc za bardzo nie miała jak się ruszyć. Była w końcu jej zdobyczą prawda? Ale nasza El wyczuwała, ze ona po prostu chciała jej, a nie żadnej krzywdy. Czuła się trochę niezręcznie. Już trochę czuła się nawet lepiej. Patrzyła na nią uważnie. Co dalej ? A co do dzieci. W sumie ona chciała by je mieć, ale nie łudziła się, że kiedykolwiek je będzie miała. Przecież obawiała się, że mogą urodzić się takie jak ona, a nie chciała tego. Przynajmniej musiała by to przemyśleć. Zabawy z kobietami... El nie pomyślała by nawet o tym raczej związek z facetem je odpowiadał, ale kto wie czy kiedyś nie zmieni po prostu zdania. Ona była stu procentowo dziewicą nikt nie zdążył jej jeszcze zabrać cnoty. W końcu powinno się robić to z miłości, a nie przygody? Była chyba lekko wystraszona. To było nowe doznanie dla niej. Jej pytanie sprawiło, że na jej ślicznej buzi widniał delikatne rumieńce. Była zaskoczona tym pytaniem. Lekko zmieszana odwróciła wzrok i pokiwała głowa na znak, że tak jest nią. Jej ugryzienie sprawiło, że przymknęła oczy zarumieniona i lekko uniosła głowę. Czuła jej przyjemny zapach i jej ciało przy swoim. Sprawiało to, że robiło jej się cieplej i wilgotniej w pewnym miejscu... Jej rana nie pozwalała jej na bardziej większe ruchy więc.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyWto Paź 29, 2013 8:11 am

Te sceny będą dla dorosłych, więc proszę o młodszych o nie czytanie ich. A tak na serio, nie wnikała dalej w to czy dziewczyna na serio jest zbyt wstydliwa, czy tam to dla niej nowość. Bo w sumie nie każda przecież robiła to kiedykolwiek z jakąkolwiek dziewczyną. A na dodatek, taką którą nawet nie znała. I zapewne więcej nie zobaczy, a może i zobaczy? O tym zdecyduje już los no nie? Co prawda definitywnie zabierze jakieś namiary na nią, pod pretekstem sprawdzenia, czy wszystko z nią dobrze, oraz czy nikt niczego jej nie zrobił. No ale jak wiadomo, to tylko pretekst do napisania, czy aby się by nie spotkali, oraz do wylądowania ponownie w łóżku. Nie mniej jednak, nie będzie jej jeszcze o tym wspominać. Bo w końcu teraz jest teraz, a nie kiedyś.
Spojrzała zatem w jej oczy, oraz wiedziała iż ta chwila, będzie jej ostatnią chwilą gdy jeszcze pozostała dziewicą. To nie tak, że planowała to od początku, ale skoro już ma taki prezencik od losu, to trzeba go wykorzystać. Nie może jednak pozwolić by ktoś, a raczej jakiś facet zerwał ten kwiatek przed nią. Bo przecież, oni potrafią być tacy niedelikatni a nie to co In. Zakładając oczywiście, że ona czasami też lubi się zabawić na ostro, lecz obecny stan kobiety na to nie pozwala, a nie chce by rany otwarły się ponownie.
No to czas chyba zacząć naszą małą zabawę. Swoimi ustami początkowo przywarła do jej ust, składając na nich niejednokrotnie namiętne pocałunki, od czasu do czasu chwytając ją za wargę swoimi ząbkami. Po czym z jej ust przeszła na jej szyję, liżąc ją delikatnie i schodząc do ramion, a od nich zaraz do jej piersi. Na początek, chwyciła jednego w ząbki przegryzając jego podnieconą część. By po chwili zacząć delikatnie ssać go. Ręką zaczęła masować jej wolną pierś. Nie mniej nie było to celem jej wędrówki. Po drobnej chwili zabawy jej piersiami dziewczyna zeszła do jej brzucha, gdzie zatoczył koło wokół pępka dziewczyny, by następnie zejść między jej nogi.

+18:
 

Niechętnie jednak po paru sekundach przerwała, by unieść głowę nad jej ciałko. Niestety to nie może być tak, że dziewczyna będzie tylko ją zadowalać. Bo w końcu działa to w obie strony, czyż nie?
- Niestety nie mogę ci pozwolić tak leżeć. Musisz trochę popracować na dobroci.
Puściła jej oczko, by następnie przełożyć się w taki sposób, że jej kobiecość była nad ustami dziewczyny.
- No i może trochę zaboleć.

+18:
 
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyWto Paź 29, 2013 10:09 am

Tak, to pewne, że zaraz moi drodzy wyskoczy cenzurka gdyż ta istotka. Ładna istotka, dorwie się do Elaizy. Nawet wstydliwość nie przeszkadzała na to wyglądało, a nasza El była troszkę wstydliwa. Tego przeżycia nie zapomni do końca życia. Na zawsze zostanie jej w pamięci, ale za pewne już nigdy się nie zobaczą, a może jednak będzie inaczej? Któż to wie. Być może będzie tak, ale również musiała pamiętać o swoich obowiązkach służki. Chodzenie do łóżka  obcymi kobietami to jak widać ciekawe doświadczenie, ale nigdy by El nie przyszło do głowy coś takiego. Przynajmniej teraz. Heh... prezencik od losu co? Dobrze, że jest żywy chociaż, a nie trupio blady. Fakt uratowała jej życie, ale nie wiedziała, że będzie chciała za to jej ciała. Nie to, ze wolała kobiety po prostu tak wyszło. Popatrzyła w jej oczka i widziała w nich chęć pożądania czegoś bardzo, ale jednak złych zamiarów wyczuć u niej nie mogła. Gdyby jednak rany otwarły się na nowo mógłby być kłopot, a tego nikt nie chciał prawda?
Poczuła na swoich ustach jej wargi. Była zdziwiona nie wiedziała do końca czy tego chce, ale przymknęła oczy i delikatnie go odwzajemniła. Dziwne uczucie, takie obce, a zarazem intrygujące. Chwytając ząbkami, za jej wargę sprawiało to iż rumieńce stawały się bardziej śmiałe. Była trochę sparaliżowana. Czuła jak schodzi coraz niżej i schodzi na jej piersi. Drgnęła czując jak się nimi bawi. Jej ciało całkowicie drgnęło. Co się z nią działo? Oh była w szoku nie wiedziała jak zareagować.

+18:
Spoiler:
 

Hmm czy w obie strony to nawet sama Elaiza tego nie wiedziała. Była zaskoczona tym co się działo i skrepowana. To był jej pierwszy raz po za tym z kobietą. Najchętniej ze wstydu uciekła by, ale nie mogła więc była na łasce tej dziewczyny. Gdy tylko jej usta znajdowały się w pewnym miejscu poczuła jak musiała się unieść. Rana lekko ją zabolała i starała się zbytnio nie ruszać.

+18:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyWto Paź 29, 2013 10:28 am

Czuła to, że dziewczynie jest obce te doznanie, a raczej widziała to po jej ciele. Mimo tego, że ukazywało wspaniale to, że jest ona podniecona i pragnie tego dotyku. No może nie psychicznie, lecz fizycznie. A więc czemu by tego nie dać jej jeszcze więcej? To co zabrała jej nie znaczy, że musi oznaczać, że to zaraz się skończy. W końcu nie jest facetem i nie ma ogranicznika takiego jak oni, kiedy to dochodzi i koniec po zabawie. Więc młoda dziewczyna nie musiała się bać, że tak szybko skończy się jej przyjemność. A może, ona właśnie chciała skończyć to jak najszybciej? Nie mniej, to chyba bardziej zależało już o lisiczki, bo to ona w sumie była tak jakby dominująca z powodu ran dziewczyny. A ona tak szybko nie zamierza skończyć z dziewczyną. Bo w końcu musi dobrze ją zadowolić, bo nie wiadomo kiedy to zrobi następnym razem. A, nuż może po tym dziewczyna zmieni orientację seksualną? I co wtedy? Będzie częstszym gościem u In, a raczej In u niej. Tego raczej się by nie spodziewała, oraz zapewne marne szanse są na to. Ale jak to się mówi "Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek", więc może przejdzie na taką opcję? W sumie i to dla niej byłoby dobre. Ale o tym potem, teraz zapewne będzie trzeba dalej delektować się jej kobiecym ciałkiem.

+18:
 

Oderwała się zatem od sprawiania jej przyjemności, spojrzała do tyłu. W jej oczach koił się spokój, ale i pożądanie. Chciała by ją mieć jak najdłużej, lecz wiedziała iż nie jest to możliwe. Dlatego pozwoli sobie zakosztować każdego elementu jej ciała. Mimo, że tak może delikatnie zaprotestować. Nie powinna jednak jej mieć tego za złe. I tak, ktoś w końcu by to zrobił, a ona przynajmniej przygotuje ją do tego delikatnie.
- Wybacz, to trochę zaboli kochana.

+18:
 
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyWto Paź 29, 2013 10:52 am

Chciała, próbowała jakoś ukryć to, że jest jej jednak dobrze samo jej ciało na to wskazywało, ale nie udało jej się tego ukryć... nie mogła się oprzeć. Czuła się dziwnie. Odczuwała, ze Inez podoba się całkowicie ta zabawa z nią i chciała o wiele więcej, ale czy nasza mała istotka jest gotowa na coś takiego? Najwidoczniej uzna, ze tak skoro już zabrała jej dziewictwo. Sama nie wiedziała jak chce to zakończyć, kiedy i dlaczego. Nowe doznanie to coś z czym musiała się oswoić, ale jeszcze tego nie zrobiła. Wiadomo, że normalny facet zaraz chciałby robić wszystko z dziewczyną nie patrząc na to jak dziewczyna reaguje, czy boli czy nawet gdyby miała złamaną rękę i tak by ją posuwał. Z kobietami już było trochę inaczej. Nie wiedziała również czy była by wstanie oddać się znów tej kobiecie, musiała by głęboko przemyśleć to jak chce pokierować w sowim życiu.

+18:
 

Popatrzyła na nią uważnie gdy znów przerwała. Na jej twarzy delikatnie malowało się zdziwienie. Co robi? W jej oczach widziała ten błysk. Wiedziała, że chce ją mieć jak najdłużej, ale mogła mieć przecież każdą inną, prawda? Słysząc jej słowa nie wiedziała co miała na myśli. Zaboli? Ale co zab....

+18:
 
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyWto Paź 29, 2013 11:08 am

Ouu takiej reakcji nie spodziewała się po dziewczynie. No, a raczej nie tak szybkiej, a może jednak? Gdy tylko dostała to co chciała prawdę mówiąc mogłaby ją zostawić ale tak naprawdę, to jeszcze nie było szans na koniec. Musi jeszcze przecież nauczyć ją zadowalać no nie? Bo to nie działa w taką stronę, że jednak odbiera przyjemność a druga prawie wcale. Niestety miała tylko jedną zabawkę, a więc będzie musiała poczekać na swoją kolej. A to może jeszcze chwileczkę potrwać w jej mniemaniu, tak szybko nie odpuści sobie jej tyłeczka, który tak miło przyjął jej zabaweczkę. Można, powiedzieć iż, że tam też już nie jest dziewicą. Ach, jaka to przyjemność patrzeć na to wszystko. Normalnie jak w jakimś porno, gdzie dwie napalone panienki się zabawiają, tyle iż to były realia a nie jakiś tandetny film, z marną fabułą albo jeszcze bez fabuły. Aczkolwiek, to co się tu działo można by uznać za scenariusz filmowy, bo w końcu uratowała ją, a potem był seks. No jednak mniejsza już o to, teraz trzeba tutaj zadowalać jej nową przyjaciółkę.
- Oj, ktoś tu chyba nie wytrzymał dłużej
Powiedziała żartobliwie...

+18:
 

Co prawda mogłaby dać sobie już spokój z jej kobiecością, lecz to iż tak się stało nie znaczyło, że ma przestać ją męczyć. Nie miała takiego zamiaru, do czasu aż ta sama zadowoli ja idealnie. No jeśli tego nie zrobi, to niestety nie będzie to szybko zakończone, a jej ciałko może zostać poważnie wymęczone. Plus z tego będzie taki, że za szybko jej nie zapomni a to może tylko dobrze rokować na następnym spotkaniu, no oczywiście mogą być też negatywne skutki, ale ciii...

+18:
 
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyWto Paź 29, 2013 11:33 am

Fakt. Takiej reakcji nie spodziewała się prawdopodobnie Inez, atak samo jak nie spodziewała się tego Elaiza. Nie wiedziała, że dojdzie tak szybko i, że w ogóle tak będzie. No cóż nie umiała powstrzymać ruchu swojego ciała. Kochała się z kobietą. Dziwne. Ale nie wiedziała czy jeszcze chce od niej więcej czy ma dość ona sama. Oj czuła go w środku i wiedziała, że pewnie długo tam pobędzie. Ale jednak ból był, ale co mogła na to poradzić? Hmm w obie strony to nie działało. Ale Elaiza miała właśnie swój pierwszy raz więc nie można było od niej oczekiwać wszystkiego prawda? W końcu cierpliwość popłaca. Ktoś kto by je zobaczył mógłby pomyśleć, że to less i jeszcze sam by się przyłączył, ale na to już by się nie chciała zgodzić. Przynajmniej nie teraz. Nie wiedziała czy z mężczyzną jest inaczej czy tak samo. Jednak wiedziała jedno, że nie potrwa ta zabawa długo bo w końcu El musiała wracać do swojego pana. Zawstydziła się trochę na jej słowa.

+18:
 

Oj męczyła ją strasznie tymi swoimi niegrzecznymi zabawami. I tak szybko pozbawiła ją cnotki. To ona tu była niegrzeczna, a El taka niewinna. I musiała ją zadowalać może wtedy będzie sama zmęczona? El delikatnie dłonią zaczęła ściskać jej piersi. Zawstydziła się, ale mocno ciągnęła za nie. Następne spotkanie?

+18:
 
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyWto Paź 29, 2013 1:25 pm

In poczuła na sobie jej dotyk, co sugerowało iż zaczynie sprawiać jej przyjemność. No wreszcie doczekała się tego czego tak bardzo chciała. była ciekaw czym dziewczyna mogła ją zaskoczyć. Nie może niestety wprost dowiedzieć się od tak, czy potrafi ją dobrze zadowolić. Nie pozostało jej zatem nic innego jak zdać się na jej łaskę. Nie mniej sama powoli z nią kończyła. Więc, niebawem jedyne odgłosy, które będzie słychać w pokoju to powinny być odgłosy jęków In, a może i nawet orgazmu. Zatem powinna chyba przejść dalej do pieszczenia dziewczyny, skoro jak sama przeczuwała jej kolejny orgazm zdawał się nadchodzić nieuchronnie, a tego już się nie dało zatrzymać, by dać czas na więcej pieszczot i jeszcze więcej przyjemności.
A zatem dochodząc do finału...

+18:
 

Co do odczuć In, no cóż nie spodziewała się tego, że ta zacznie bawić się jej piersiami. I nie mogła oczywiście nie stwierdzić, że było to przyjemne. Bo nawet nie spodziewała się, że dziewczyna zacznie wyczyniać coś takiego. Jednak ona wcale tym nie gardziła, o nie nawet była bardzo z tego powodu zadowolona. No cóż, nie mniej to wszystko co z nią robiła sprawiło, że na buźkę dziewczyny zaczęły spływać soczki In. No bo w końcu jakby nie patrząc, jej kobiecość była nad jej buzią. Zatem nie tylko młoda lisiczka posmakuje pysznego nektaru, no chyba iż ona po prostu to ignoruje i nie będzie bardziej ingerować w to jak cudowna może być kobieta. Nie może jej do niczego zmusić, znaczy dokładnie mogłaby. Jednak to już nie byłoby to samo, a In nie przywykła do gwałcenia, o ile można tak to nazwać. Dlatego jeśli niebieskooka by nie chciała z nią tego, to zapewne do niczego by takiego nigdy nie doszło. Pomimo faktu, że nie może mówić zawsze mogła to okazać inaczej. Wiadomo, gesty typu odtrącenie ręki czy inny. No ale mniejsza o to.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyWto Paź 29, 2013 3:18 pm

Nawet Elaiza nie spodziewała się sama po sobie, że jej dłoń znajdzie się tam gdzie jest. To było dziwne uczucie. Sama nie wiedziała co ją wgl pchnęło do tego. Ale też jednak gdzieś tam było w środku, że chciała już skończyć to wszystko. I tak odebrała jej to co ważnego, ale w sumie za pozwoleniem. El ściskała je, aby ta poczuła, że jest jej miło. Cóż na pewno ona postara się ją zadowolić, ale niczego ona sama nie obiecuje, że jej się to po prostu uda. Ta dziewczyna wydawała się strasznie nienasycona i chętna na więcej. Aby to wszystko zakończyć musiała tylko spełnić jej prośbę, a wiadomo o jaką tu chodzi. Zbierało się w niej znowu to wszystko, skąd ona tyle tego mogła mieć w sobie? Sama była trochę zawstydzona co działo się z jej ciałem, ale najwidoczniej właśnie dostała lekcje pierwszego razu.

+18:
 

To było jak uczucie euforii. To dla niej było coś nietypowego, ale intrygującego. To uczucie przyjemności i po prostu przy tym poczuła się jakoś zrelaksowana, poczuła jak całe napięcie z jej ciała uwalania się.Jej soki... była tak blisko niej. Językiem zlizała je... były ciepłe i nawet smaczne. Ciągnęła za jej piersi. Twarz Elaizy była taka spokojna, a usta otwierały się przy wdechu i wydechu. Jednak po chwili zrobiła coś co ją całkowicie zaskoczyło. Elaiza wysunęła delikatnie język i wpiła go w jej kobiecość.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyCzw Paź 31, 2013 5:35 pm

Oj i kolejna oznaka zadowolenia, a raczej podniecenia dziewczyny. Nie spodziewała się jednak, że to wszystko nastąpi tak szybko. Nic, nie mogła na to poradzić niestety. Zapewne kiedyś dziewczyna będzie wytrzymywać więcej, albo i nie? Bo może mieć delikatne ciałko w tych miejscach, któremu to chwila pieszczot wystarczy by doprowadzić do orgazmu. No cóż, kończąc to wszystko jedyne co zrobiła to dokładnie zadbała, by nie zmarnowała się ani kropla jej nektaru. Po czym wyjęła z niej zabaweczkę, rzucając ją za siebie na poduszkę, bo w łapkach już do niczego jej nie była potrzebna. In mogła być zadowolona z siebie, można by powiedzieć iż wykonała kawał dobrej roboty z jej ciałkiem. Tego to młoda kobieta na pewno nie zapomni, nie ma takiej możliwości. A nawet jeśli, to zawsze można jej o tym przypomnieć. Wystarczy tylko się spotkać, by dać jej kolejną dawkę przyjemności. Tym razem bez marnych podchodów, oraz zbędnych delikatności. Przecież już nie jest dziewicą no nie? Więc marne podchody jak za pierwszym razem, będzie mogła sobie darować. Oczywiście, jeśli by doszło do tego, że się spotkają.
A zatem gdy już skończyła można powiedzieć, że mogła już zejść lecz gdy uniosła się z nad jej łona, by to zrobić nagle poczuła to co zaczęła robić językiem.

+18:
 

Pomijając sytuację, zapewne ich zabawę i tak już słyszało kilku gości hotelowych, oraz nawet jeśli nie to, sprzątaczki kapną się po pościeli, oraz zapachu w pomieszczeniu. Nie mniej, sama In zaczęła wydawać z siebie odgłosy specyficzne do tych przyjemności. Co utrudniało jej nie mniej jednak to co chciała powiedzieć do dziewczyny, a więc zapewne nie będzie to zbyt zrozumiałe.
- Nie...ni...nie...tam...
Czyżby wstyd, że mimo tego jest jej aż tak dobrze, a może to zachęta by dziewczyna zakosztowała tego co jest głębiej w niej. To już musi sama rozgryźć...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyNie Lis 03, 2013 8:08 pm

Hmm... zadowolenia? Być może tak właśnie jest chociaż prawdopodobnie nie przyzna się do tego, że było jej dobrze. Takie coś co się tu działo było nie do opisania i po prostu nowe doznanie sprawiło, że zaczęła robić śmielsze ruchy. Ale na pewno nie wie sama czy wytrzyma dosłownie każda zachciankę i dzikie fantazje swojej nowej koleżanki o ile jeszcze się spotkają. Może i już nie była dziewicą, ale była nadal delikatną istotką, więc nie można tak przesadzać. Jej usta... usta tej kobiety spijały każdy nektar jej soku. Elaiza miała rumieńce na twarzy, a jej oddech był bardzo przyspieszony. Chyba poczuła ulgę trochę gdy ta wyjęła zabaweczkę z jej delikatnego ciałka. Ulga odrobinę była jednak. Nie wiedziała czy na pewno będzie chciała się z nią spotkać, ale również nie jest nie niemożliwe. Skoro ona mogła zrobić coś z jej ciałkiem to również i ona może chociaż te ruchy nie były tak śmiałe.

+18:
 

Właściwie one chyba obie nie przejmowały się tym czy ktoś ich słyszy czy też nie, ale na pewno nikt nie śmiał by wejść do środka i zajrzeć. Były zajęte sobą. Coś usłyszała jak mamrotała, ale tylko mocniej przyspieszyła ruchy językiem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyWto Lis 05, 2013 11:17 pm

A więc nasza mała dziewczynka stawała powoli na wysokości zadania, a przynajmniej tego zadania. In, dawno nie czuł tak naprawę kobiety. Od dawna nie miała partnerki, a już nie mówiąc kogoś na stałe. Niestety, na to nie mogła nic poradzić. W tym mieście, nie spotkała jeszcze nikogo, kto mógłby w połowie przynajmniej ją tak zadowolić jakby chciała, a raczej może zaakceptować taką jaką była. Nie, to iż nie chodziło jej wcale o brak tolerancji, bo jeszcze nie natrafiła na nikogo kto by ją zwyzywał za to kim jest, a raczej o to iż tak naprawdę, nie spotkała jeszcze nikogo z podobnymi upodobaniami co do orientacji. Nie mogła tego jednak tak szybko skreślać, lecz domyślała się iż jej nowa koleżanka nie będzie tym kogo ona szuka. Nie mniej, jednak nie mogła sobie zabronić jakiś zabaw z nią? Bo, kto może im czegoś zabronić. Nawet niech nie próbuje, bo zapewne nie byłaby wtedy taka miła. No i oczywiście byli w motelu, czy tam hotelu. A tuta, tutaj nie było szans by ktoś im przeszkodził. No nie licząc obsługi, ale na to jeszcze nie jest czas. A w tym czasie...

+18:
 

A więc co jej pozostało? Nic jak kontynuację pracy swojej dłoni, oraz bardziej intensywnych zabaw swoim biustem. Niestety, coraz bliżej można było wyczuć jej orgazm, co po pewnym czasie sama dziewczyna mogła doznać, a Ins odzwierciedliła to dość głośnym jękiem, oraz lekkim drgawkami. By następnie opaść na dziewczynę. Nie spodziewała się tego tak szybko, ale jednak. Nie była pewna co teraz zrobi Eli, gdy na jej buźkę dostał się jej nektar w dość dużych ilościach.

No i cała zabawa dobiegała końca, tak samo jak jej wizyta tutaj. Po tym jak skończyła już chwilowy odpoczynek, ubrała jedynie to co mogła znaleźć. A co będzie się przejmować. Zostawiła dziewczynie swój numer. A następnie chwiejnymi krokami, po całej przyjemności opuściła miejsce. Oczywiście za wszystko zapłaciła gdzie trzeba, po czym wyszła z hotelu.

z/t
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyWto Cze 24, 2014 5:47 pm

Nie miała zamiaru tutaj dłużej zostawać, nie dość, że została postrzelona to jeszcze to. Po za tym powinna iść na spacer gdzieś gdzie jej nikt nie skrzywdzi. Gdy tylko ona opuściła to miejsca Elaiza podniosła się powoli ponieważ rana nie zagoi się od razu. Czuła ból, ale juz nie taki jak wcześniej. Staranie opatrzyła jej ranę. Wstała i zaczęła zbierać swoje ubrania na podlodze i inne rzeczy. Gdy tylko była gotowa natychmiast założyła na ramię białą torebkę i wyszła z hotelu. Cóż nie mogła zbytnio biegać jednak i tak to zrobila.

z.t
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Moderator
Moderator
Esmeralda

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 2197


Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyNie Wrz 15, 2019 12:13 pm


Po odebraniu artefaktu od razu skierowała się w stronę hotelu gdzie miała umówione spotkanie. Już w drodze starała się ułożyć odpowiednie słowa, dobrać je tak aby z marszu nie zostać połkniętą i kilkukrotnie przeżutą przez Vlada. Obawiała się tego spotkania, jak i faktu, że zmierzy się z koniecznością poinformowania dowódcy o spotkaniu z Zarenem. Dokładniej rzecz ujmując - szefem ruskiej mafii, który poniekąd złożył Esmeraldzie propozycję należącą do kategorii „nie do odrzucenia”.
Będąc na miejscu wynajęła pokój pozostawiając informację w recepcji, że oczekuje na konkretnego gościa i tylko takowy ma zostać poinformowany o miejscu jej pobytu. Celowo unikała drogich apartamentów mogących zwrócić szczególną uwagę. Weszła na piętro, bardzo szybko znajdując się przy odpowiednich drzwiach o numerze 22. To tam czekała na pojawienie się dowódcy, mając nadzieję, że w obliczu naglącej sprawy przyjedzie najszybciej jak jest to możliwe.

_________________
Pokój nr. 22 - Page 2 DZGsF8k
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
Grigorij

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t1731-grigorij-petrowicz http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 936


Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyNie Wrz 15, 2019 12:42 pm

Widział, że Esmeraldzie zależy na spotkaniu. Zastanawiające jedynie było dlaczego wybrała takie miejsce, a nie inne. Przecież mogli się spotkać w Oświacie lub u niej. Gdziekolwiek. Jednakże wybrała zwykły, przeciętny hotel. Kres musiał pozostać w okolicy ponieważ do hotelu jak zwykle nie wprowadza się zwierząt. Wielkie psisko musiało obejść się smakiem ze spotkania. Vlad jak zwykle przybył jako Grigorij. Szkła zmieniały barwę jego tęczówek, a na sobie miał eleganckie ubranie, które zazwyczaj zakładał gdy musiał iść w jakiekolwiek względnie oficjalne miejsce. Na nosie gościły okulary zerówki. Gdy trafił do hotelu skierował kroki ku recepcji gdzie poinformowano go o miejscu przebywania Esmeraldy. Zanim wszedł o pokoju 22 poprawił krawat i uśmiechnął się do siebie. Z pewnością nie jest to randka. Sprawa alchemiczna byłaby załatwiana w zamku. W takim razie było to coś osobistego o czym nie chciała by dowiedział się ktokolwiek inny. Wpierdoliła się w coś. Zapukał trzykrotnie i oczekiwał na wpuszczenie do środka. Liczył, że nie zostawiała niefrasobliwie otartych drzwi, lecz były zakluczone.
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Moderator
Moderator
Esmeralda

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 2197


Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptyNie Wrz 15, 2019 5:04 pm

Oczekując na Vlada wydeptała kilometry w hotelowym pokoju. Zawsze chodziła gdy się denerwowała bo był to jedyny, w miarę działający sposób na rozładowanie stresu. Przynajmniej możliwy i dostępny w tym konkretnym momencie. Wiedziała, że dowódca nie zawiedzie i niebawem się zjawi. Jako jeden z naprawdę niewielu należał do grona osób na których można było polegać. Nigdy, przenigdy nie zostawiał swoich ludzi w potrzebie, dbał o nich jak potrafił, nawet jeśli okazywał to w dość kuriozalny sposób. Esmeralda nie mogła zliczyć sytuacji w jakich wystawiła cierpliwość mężczyzny na solidną próbę. Dziś niestety miała nadejść kolejna sposobność do porządnego rzucenia jej osobą o ścianę, ale czego nie robi się w obliczu walki o rodzinę.
Słysząc pukanie odruchowo przeczesała palcami i zerknęła w lustro gdzie przywitało ją zmęczone odbicie. Podeszła do drzwi, przez chwilę zastanawiając się, czy aby na pewno otworzyć. Ale w końcu wezwała go… Któż inny mógłby stać po drugiej stronie?
- Kto tam? - odezwała się, przykładając ucho do drewnianej powierzchni. Była gotowa na przywitanie ewentualnych chłoptasi Zarena, o czym dobitnie przypominały ukryte w kaburach pistolety. Esmeralda wpuściła łowcę dopiero gdy Vlad wypowiedział choć jedno słowo. Tak pro forma, z uwagi na ostrożność i inne bajery na które tak bardzo ich wszystkich zawsze uczulał.
- Cieszę się, że przyszedłeś. Wejdź proszę. - otworzyła szeroko drzwi by mógł przekroczyć próg hotelowego pokoju. Zabawne, że tego typu speluny zwykle służyły ludziom do jednego. Czuła się nieswojo zapraszając go do miejsca napełnionego dwuznacznością, jednakże tym razem nie było innego wyjścia.
- Nie widziałeś… nic podejrzanego pod drodze? - zapytała, odruchowo zasłaniając zasłonę. Wszystko to przypominało scenę z kiepskiego filmu o bandytach, gdzie lada chwila mogła zacząć się niezła jatka.
- Domyślasz się zapewne, że nie sprowadziłam Cię tutaj bez powodu. Musisz wiedzieć, że to konkretne miejsce wybrałam ze względu na to, że mogłam być śledzona. Nie chcę zaprowadzić potencjalnych tropicieli wprost pod drzwi mojego domu lub bramę Oświaty. - ostrożności nigdy nie za wiele. Do hotelu wchodziło mnóstwo ludzi, dlatego obecność Vlada w tym miejscu nie była niczym szczególnym.
- Świetnie wyglądasz. W innych okolicznościach zaprosiłabym Cię na drinka. - to była szczera prawda. Wszak dawno nigdzie nie wyszła, a ich ostatnie spotkanie skończyło się jak skończyło. Mężczyzna rzadko wkładał podobne ubrania, toteż spotkanie go w nich należało do prawdziwej rzadkości. A szkoda.
- Przejdę do rzeczy. Mam… problem. Cholernie duży problem i nie mam pojęcia jak sobie z nim poradzić. - wskazała mu wolne krzesło przy stoliku, sama zaś zajęła drugim. Na stole leżała chustka, a na niej mnóstwo biżuterii. Srebrnych kolczyków, a wśród nich artefakt który zapewne był dla dowódcy znany.
- Molly została przemieniona w wampira. - jedno zdanie znaczące więcej niż tysiąc słów. Szczere i ryzykowne, bo jak później zakomunikować dowódcy, że aby chronić siostrę musi podpisać cyrograf z nowym demonem.

_________________
Pokój nr. 22 - Page 2 DZGsF8k
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
Grigorij

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t1731-grigorij-petrowicz http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 936


Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptySro Wrz 18, 2019 9:45 am

Nie stał pod drzwiami długo, ale pytanie go niejako zaskoczyło. Kogóż innego miałaby oczekiwać?  W końcu to tylko hotel i raczej mało kto by jej tu szukał o ile nie podałaby adresu. Bardzo ciekawe.
- Grigorij. - odezwał się licząc, ze to wystarczy aby wszedł. W co ona się wpakowała, że obawiała się śledzenia? Gdy drzwi się otworzyły wszedł jak do siebie i jeszcze zamknął drzwi. Umiał dodać dwa do dwóch. Znał też całki.  
- Spodziewasz się kogoś jeszcze? - zadał retoryczne pytanie. Jasne było, że wplątała się w coś co owocować mogło pościgiem lub śledzeniem. Nikt raczej się go nie spodziewał, więc i nie miał po co śledzić. Na jej pytanie o rzeczy niezwykłe wzruszył ramionami. Nie zarejestrował niestandardowych aktywności czy tajemniczych ludzi w kapturach. Nawet jehowych nie widział.
- Będę o tym pamiętał. - odparł na wzmiankę o jego aparycji. Niby zwykła wzmianka, lecz w jego przypadku było to niczym zobowiązanie. Na okazję wyjścia z nią gdzieś czekał długo. Mieli nawet pojechać wspólnie na konferencję, ale do tego jeszcze było trochę czasu. Poza tym trudno byłoby taki wyjazd przemianować na randkę. Drink to co innego. Wtem Esmeralda przeszła do rzeczy. Niebywała rzecz w jej przypadku. Dlatego też Vladislau nie miał zamiaru przeszkodzić jej nawet oddechem. Czekał by ta kontynuowała.
- Wiem. Ostatni raz jak sprawdzałem przebywała w dzielnicy północnej. Czy jest coś o czym nie wiem? W normalnych okolicznościach po prostu zakomunikowałabyś mi, że pragniesz ją odwampirzyć. - rzekł zgodnie z prawdą i zmierzył ją wzrokiem. Nie małą pojęcia, że wielu łowcom chipy, o których dawniej mówił były implantowane przy każdej, najbłahszej nawet okazji bez pytania o zdanie. Nawet ona miała w sobie lokalizator informujący o miejscu pobytu, sytuacji silnie stresowej oraz o przemienianie. Medycy tacy jak Carlos byli wręcz nieocenieni w sytuacjach dla niektórych wątpliwych etycznie.
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Moderator
Moderator
Esmeralda

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 2197


Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 EmptySro Wrz 18, 2019 4:04 pm

To on. Otworzyła pośpiesznie drzwi wpuszczając mężczyznę do środka. Na korytarzu nie było żywego ducha. Żadnych podejrzanych gości, obsługi hotelowej ani nawet zbłąkane owada szukającego wyjścia do ogrodu. Jeśli Zaren śledził poczynania rudowłosej robił to w sposób tak przemyślany, że nawet dowódca yokohamskiej Oświaty nie zdołał go dostrzec. A to akurat było trudne. Nawet bardzo.
- Tak. To znaczy nie. - poprawiła się, gryząc dolną wargę. Od czego zacząć? Jak wyznać prawdę, a jednocześnie zrobić to tak, by spełnić cel który jej „zlecono”. Drzwi zostały zamknięte na góry zamek, na co lekarka w duchu odetchnęła.
- Wciąż nie doczekałam się żadnego zaproszenia. - skoro pamięta o preferencjach, niech przypomni sobie, że kobiety czasem lubią wychodzić na randki. Nie liczyła na kwiaty i gesty tak błahe jak chodzenie za rączkę, ale w natłoku zadań mógłby znaleźć czas na krótkie spotkanie czy nawet telefon. To jednak nie była najlepsza chwila na prawienie morałów, dlatego darowała ten temat nim nadeszło jakiekolwiek zniecierpliwienie.
- Słucham? Jak to wiesz? WIESZ i NIC z tym nie zrobiłeś? - pominęła już kwestię czipa wszczepionego dla Molly, wszak sama podpisała jego wydanie z magazynu. Problemem był fakt, że mężczyzna był świadom faktu przemiany i zamiast zacząć działać nawet nie próbował ukryć obojętności. Bo jak inaczej nazwać fakt porwania siostry? Tak, Esmeralda chciała wierzyć, że Molly uprowadzono i ze strachu nie chciała wrócić do swoich bliskich. Już dawno wyparła myśl dotyczącą wyboru najmłodszej latorośli Espadas oraz że życie w skórze wampirzycy było dla niej całkiem wygodne.
- Przepraszam… jestem tym wszystkim… To nie jest dla mnie łatwe, Vlad. - usiadła na łóżku masując dłonią skronie. Miała żal do dowódcy, że na to pozwolił. Z drugiej strony, może prawda wyglądała inaczej?
- Nie oceniaj mnie. Pozwól dokończyć nim zabijesz mnie wzrokiem za to co zrobiłam. Molly została zaatakowana przez wampira który krzywdził jakiegoś cywila. Wielokrotnie było mówione coś na temat samotnych akcji, ale w tamtej chwili nie myślała zdrowym rozsądkiem. Została przemieniona przez niejakiego Zarena Kuroiashita. Jej oprawcę zabito. Zaren złożył mi propozycję nie do odrzucenia. Wraz ze swoją organizacją chcą przejąć władzę na terenie Yokohamy i właśnie dlatego potrzebują ze strony łowców aby Ci nie wchodzili między nich a ich wrogów. To gangi. Bratva. Zapewne coś Ci to mówi. Wpierdoliłam się na amen. - streściła wszystko to o czym w pierwszej kolejności powinien dowiedzieć się Grigorij. Z pewnością nie będzie zachwycony obrotem sytuacji, ale tym razem Esmeralda nie ponosiła winy za ten cały pierdolnik. Nie mogła zostawić siostry w potrzebie. Z drugiej strony powinna być lojalna wobec Oświaty. Tylko co na to Vlad?

_________________
Pokój nr. 22 - Page 2 DZGsF8k
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Pokój nr. 22 - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr. 22
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: HOTEL-
Skocz do: