IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pokój nr. 22

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
Grigorij

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t1731-grigorij-petrowicz http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 948


Pokój nr. 22 - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 3 EmptyPią Wrz 20, 2019 10:09 am

Już kiedyś ze sobą byli choć ona nic o tym nie pamięta Jednakże Vladislau choć ceniony przez kobiety za siłę upór i aurę tajemnicy jaką wytwarzała jego bezemocyjność nigdy tak naprawdę nie był stricte w jej guście. W związku z usunięciem wspomnień na jego temat oraz klasycznymi preferencjami Esmerlady obawiał się, że ponowne ich zejście może być co najmniej problematyczne. Wszak preferowała gogusi i cwaniaków jak Leyasu czy Diego.
- Nie sądziłem, że go oczekujesz. - stwierdził wprost. Do tego wszystkiego dochodziła kwestia Oświaty i ich ciągłego pędu. Na dobitkę Esmeralda zdawała się unikać z nim relacji innej niż koleżeńska. To wszystko sprawiało, że było bardzo trudno zaprosić ja gdziekolwiek. Liczył, że zbliżająca się konferencja da większe możliwości w tym zakresie. A ona mu zarzuca, że jej nigdzie nie zaprosił.
- Wiem. - odparł na jej pytanie. Nie zamierzał się tłumaczyć z braku bezpośredniej ingerencji w sytuację. Powinna sama dobrze wiedzieć, że gdyby mógł sprowadziłby ją do Oświaty. Ostatnim razem posłał po Molly Testamenta. Tym razem jednak sytuacja wyglądała inaczej. Przemieniono ją, a to oznaczało wampira kategorii A, który nie bał się złamać zasady pokoju. W dodatku zanim Vlaidslau miał możliwość posłania kogokolwiek po nią już była w dzielnicy północnej. Niestety zasoby Oświaty są bardzo ograniczone. I mowa tu przede wszystkim o zasobach ludzkich. Niemniej nie zamierzał się tłumaczyć, szczególnie tu i teraz. Jej pytanie złożył na karb stresu oraz zmartwienia.
- Wiem. - rzekł patrząc się w okno. Obserwował okolicę, lecz nie dostrzegł nic niepokojącego. Zresztą kres kręcił się w pobliżu. Jakby wyczuł wampira zareagowałby. Rozumiał, że dla niej to trudna sytuacja. Choć odkąd musiał zabić swojego ojca dla niego te sytuacje wydawały się dużo płytsze niż dla innych. Nie wiedział jak się zachować. Gdyby objął ją na pocieszenie mógłby być źle odebrany. Dlatego pozostawał w niemal całkowitym bezruchu.
- Ten Zaren. To oficer czy szef mafii? - zapytał po chwili milczenia. Już miał kilka wariantów na rozwiązanie tej sytuacji. Potrzebował jednak wyeliminować część niewiadomych by zadecydować o dalszych ruchach.
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Moderator
Moderator
Esmeralda

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 2206


Pokój nr. 22 - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 3 EmptyPią Wrz 20, 2019 1:48 pm

Relacje jakie ich wiązały można określić mianem dość skomplikowanych. Rudowłosa wciąż nie była pewna, czy spotykanie się z szefem Oświaty jest dobrym pomysłem. Miliony wątpliwości ponownie zakiełkowały jej w głowie kiedy ten uraczył ją odpowiedzią.
Nic nie oczekuję. Już nic.
- W takim razie zapomnij o tym co mówiłam. Skupmy się na sprawach ważniejszych. - nie chciała już dłużej krążyć wokół tematów związanych z potencjalnym zaproszeniem. Pewność, że mężczyzna z wiadomych sobie powodów nie chce takich spotkań wybiła się na przód przysłaniając całkowicie jakąkolwiek pewność siebie ze strony lekarki. W końcu nie od dziś było wiadome, że nie jest stworzona do związków. Po cóż więc sztucznie wprowadzać się w stan innych światopoglądów?
- Super. - świetnie, że wiedział. Zajebiście, że był świadomy zagrożenia jakie spotkało jej siostrę a jednak nie zrobiono nic by temu przeciwdziałać. W pewnym sensie nie rozumiała działania Vlada, gdyż zanim doszło do przeniesienia Molly najpierw znajdowała się tutaj. Gdzieś w niedalekiej dzielnicy. W hotelu… Gdzieś gdzie z pewnością można było posłać patrol łowców. Z drugiej jednak strony Zaren to niebezpieczny typ, a Molly chroniły jakieś osiłki. Z całą pewnością zrobiono by wszystko, żeby nie wydać byłej łowczyni, a zasoby Oświaty i tak uszczupliły się znacznie wraz z biegiem lat.
- Z tego co mówił jest szefem. - spotykanie się oko w oko z przywódcą mafii nie należało do najrozsądniejszych posunięć ze strony rudowłosej, o czym doskonale wiedziała.
Odbezpieczyła telefon pokazując Vladowi korespondencję z Zarenem a później z Molly.
- Odzyskałam artefakt należący do Molly. Na czas kiedy moja siostra nie wróci do łowców chciałabym, żeby trafił do zasobów Oświaty. - oddała dowódcy kolczyk, licząc na to, że choć ta kwestia uspokoi jego i tak już mocno nadwyrężoną cierpliwość.
- Może korzystnie będzie „przystać” na propozycję Zarena? Powybijałby okoliczne gangi a wtedy pozostałaby tylko jego organizacja. Dać mu czas na działanie, a później złamać warunki umowy. Co o tym sądzisz? Ewentualnie mogłabym spróbować dogadać się w tej kwestii z burmistrzem. - nigdy wcześniej nie wspominała Vladowi, że zna burmistrza, jednakże w tym wypadku ugoda z Emmanuelem była dość cennym zasobem mogącym zaowocować w przypadku potencjalnej walki.

_________________
Pokój nr. 22 - Page 3 DZGsF8k
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
Grigorij

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t1731-grigorij-petrowicz http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 948


Pokój nr. 22 - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 3 EmptySro Paź 09, 2019 8:25 pm

Choć znał ją nieźle nie był w jej głowie. Jego sposób funkcjonowania był diametralnie inny od jej. Nie wpadłby na to,że ona miała chęć się z nim widzieć, a jego słowa będą odebrane zupełnie odwrotnie. Był mało emocjonalny i ściśle zadaniowy. Dlatego gdy powiedziała by przeszli do rzeczy ważniejszych nawet nie mrugnął pozostawiając kwestie randki otwartą. Nawet jeśli ona nie była tego świadoma. Podobnie nie skomentował sprawy z Molly. Już raz się wypowiedział, zresztą bardzo lakonicznie i nie zamierzał się tłumaczyć szerzej.
- Rozumiem. - rzekł przyjmując artefakt. Bardzo dobrze się spisała odnajdując go. Wampiry nie mogłyby go użyć, ale mógłby z czasem wpaść w ręce cywila, a to mogłoby wywołać niepotrzebne komplikacje. Vladislau na chwilę zamilkł zastanawiając się nad sytuacją z Zarenem. Trwało to jednak zaledwie kilkanaście sekund. Wszak już miał kilka możliwości, trzeba było wybrać najkorzystniejszą.
- Skoro kontaktuje się z Tobą i używa Molly jako gwaranta powiedz mu, że chcę się z nim widzieć i nawiązać porozumienie. - odparł. Możliwe, że chęć osobistego spotkania się była dość ryzykowna. jednakże tylko w ten sposób mógł negocjować na różni z tym całym Zarenem. Jeśli dowodził mafią byli sobie na równi w ich organizacjach. Negocjacje w innym poziomie byłyby skazane na porażkę. Tak była szansa na równe pertraktacje. Gdyby nie, przynajmniej poznałby wroga.
- Znasz burmistrza? - zapytał zaraz po chwili. Dotąd nie wspominała o takich konszachtach.
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Moderator
Moderator
Esmeralda

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 2206


Pokój nr. 22 - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 3 EmptyCzw Paź 10, 2019 10:20 am

Byli różni. To prawda. Każde z nich kierowało się w życiu odmiennymi priorytetami, jak również różnorakie było ich zachowanie w stosunku do konkretnych sytuacji. Można rzec, że stanowili klasyczny przykład dwóch przeciwnych sobie zmiennych. Różnych żywiołów jak woda i ogień.
Vlad od zawsze preferował oszczędność w słowach dlatego trudno go winić za brak większych tłumaczeń. O ile kwestię spotkania rudowłosa mogła zaakceptować, to zawód z powodu takiego potraktowania sprawy z siostrą zwyczajnie ją zdenerwował. Wciąż nie znała odpowiedzi na nurtujące pytania, bo Vlad jak to Vlad. Nie czuł się w obowiązku by poinformować o wszczętych postępowaniach i zastosowanych środkach. Ale zainteresował się tematem Zarena i zapewne spotka się z nim przy najbliższej możliwej okazji.
- Dobrze, dziękuję. - nie była pewna czy Zaren zasłużył na spotkanie z dowódcą Oświaty, ale słowo się rzekło. Esmeraldzie zależało na tym, aby siostrze nie stała się żadna krzywda. Nawet, jeśli młoda wykazała się dalekim  brakiem zrozumienia przyczynowo-skutkowego. Bo przecież w głębi duszy nie chciała wrócić, a część negatywnych zdarzeń dopadła ją jedynie na własne życzenie.
- Nie mam stuprocentowej pewności czy jednak nie ma kogoś nad sobą. Wiem jedno, on nie przychodzi na spotkania sam. Wokół znajduje się kilka wampirów, po zęby wyposażonych w naboje i broń. To typ, który lubi mieć wszystko w garści i nie ma oporów przed oferowaniem „propozycji nie do odrzucenia”. - miała wątpliwości, czy Vladislau powinien wybrać się na takie spotkanie. A jeśli wszystko to było tylko dobrze wyreżyserowaną pułapką?
- Może mogłabym na ewentualne spotkanie wybrać się razem z Tobą. W końcu to moja rodzina jest sprawcą całego zamieszania. - położyła dłoń na piersi mężczyzny, a pomiędzy dłonią a ciałem znajdował się niedawno odzyskany amulet.
Możesz go potrzebować. - Zaren nie miał na celu zabicia lekarki. Gdyby tego chciał, zapewne już wtedy padłyby strzały. A Vlad? Był dowódcą, czołowym elementem łowieckich fundamentów i nie mogli sobie pozwolić na jego stratę.
- Znam. - odpowiedziała. Wszak w przypadku lakonicznych odpowiedzi miała najlepszego nauczyciela w całej Yokohamie.

_________________
Pokój nr. 22 - Page 3 DZGsF8k
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
Grigorij

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t1731-grigorij-petrowicz http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 948


Pokój nr. 22 - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 3 EmptyNie Paź 13, 2019 8:04 pm

Esmeralda miała rację, że spotkanie było swego rodzaju zagrożeniem. Jednakże Zaren nie zadawał by sobie trudu rozmowy z nią gdyby szukał otwartego konfliktu. Co prawda Valdislau był bardzo mocnym elementem oświaty, jednakże nie był nie zastąpiony. Na jego miejscu pojawiłby się kto inny, a ta cała Bratwa miałaby wystawione krwawe łowy.
- Może. Jednakże potrzebuje sojuszu. Gdyby nie uważał nas za zagrożenie dla swoich planów nie bawiłby się w szantaże. - stwierdził. Jego telefon w tym momencie zawibrował. Nie zwykł podczas rozmów odbierać, ale miał ustawione dwa rodzaje wibracji. Ten wskazywał na sprawę bezpieczeństwa Oświaty. Odczytał wiadomość i szybko odpisał. Esme natomiast wciąż stawiała na zwiększenie jego bezpieczeństwa. Gdyby tylko wiedziała co jest skrywane w najniższych poziomach Oświaty...
- Nie. Nie będę sam, a nie chcę narażać Ciebie. Gdyby coś mi się jakimś cudem stało to Ty będziesz wiedzieć kto jest odpowiedzialny. I Tylko Ty możesz kontrolować Samuru gdyby się wychylił. Jesteś strategiczną jednostką. - odparł na jej propozycję. Cenił jej towarzystwo i zdolności jednakże  Nie mogły pojawić się na tym samym, potencjalnie niebezpiecznym spotkaniu, dwie ważne z punktu widzenia Oświaty osoby. Gdy położyła amulet na jego piersi chwycił jej rękę, zaskakująco czule jak na tak chłodną osobę, i zamknął jej dłoń by wrócić ją wraz z artektem do jej serca.
- Też może być Ci potrzebny. Ja skorzystam z artefaktu Twojej siostry. Nie jest może tak uniwersalny, ale wystarczy. Poza tym sądzę, że nie dojdzie do walki. - odparł zgodnie z prawdą. Oba artefakty pozwalały na ochronę fizyczną, ale innego rodzaju. Ten Esmeraldy działał samoczynnie, natomiast Molly był aktywowany. Jednakże w przypadku magii jaką władał Vlad był to jedynie dodatek. Znowu wibracje. Vladislau ze stoickim spokojem odebrał wiadomość i znów odpisał. W oczach jednak znająca go już nieźle Esmeralda mogła dostrzec irytację.
- To zaskakujące. - odparł na jej odpowiedź nie mówiąc nic więcej. Możliwe, że poruszyłby inny temat lub zaprosił ją na drinka skoro skończyli kwestię, która ich sprowadziła w to miejsce. Jednakże kolejna wibracja sprawiła, że Vladislau ponownie sięgnął po telefon. Tym razem nic nie odpisał. Milczał chwilę po czym spojrzał jej w oczy.
- Chyba będzie możliwość skorzystania z Twojej znajomości. Jak dobrze znasz Emmanuela Kuroiashita? Przydałaby się jego pomoc w uwolnieniu Inkwizytora. Hiro go przetrzymuje. - rzekł spranym totalnie z emocji głosem. Nie był zadowolony, ze pyta o taką opcję, jednakże w tej chwili była to najlepsza z możliwości by spróbować uwolnić łowcę. Jaki by nie był Garruch wciąż nominalnie był jego człowiekiem. Hiro natomiast zmienił taktykę co do dyplomacji. Na swoją niekorzyść o czym przyjdzie mu się z czasem przekonać. Może jest szczwany i potężny, ale chyba zanadto obrósł w piórka sądząc, że może pogrywać z Vladem w ten sposób. Wtem ponowne wibracje i znów telefon w dłoni. Vladislau westchnął.
- Garruch musi zaczekać. Twoja uczennica jest zagrożona. Zaraz wyślę Ci współrzędne. Weź sprzęt i idź tam. Czekaj na pozostałych łowców. Postaram się ściągnąć chociaż jednego do pomocy. Może uda się więcej. Nie angażuj się bez wsparcia. Zawsze zakładajmy, że wróg ma przewagę.  - powiedział z chłodem w głosie, lecz wewnątrz wrzał. To zakrawało o skraj bezczelności. Gdyby tylko Vladislau wiedział kto zaatakował uczennicę zrobiłby Hiro z dupy jesień średniowiecza. Dobrze, że jeszcze tego nie wie. Żałował, że sam nie może iść na ratunek. Jednakże to nie była jedyna informacja jaką otrzymał. Był potrzebny gdzie indziej.
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Moderator
Moderator
Esmeralda

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 2206


Pokój nr. 22 - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 3 EmptyNie Paź 13, 2019 9:17 pm

Przynależność do rodziny Kuroiashita już z marszu stawiała Zarena w pozycji osoby której nie należało ufać. Co z tego, że puścił Esmeraldę wolno, skoro istniało duże prawdopodobieństwo, że jego głównym celem był sam dowódca Oświaty. Takich typków jak on nie można ignorować bo mogło być to tragiczne w skutkach.
- Jak będzie już po wszystkim, dam mu taki szantaż, że nie pozna w lustrze własnego tyłka. - brzydziła się zachowaniem mężczyzny, ale jakby nie patrzeć dostał czego chciał. Mało kto w tak krótkim czasie doczekał się rozmowy z głową łowców. W dodatku Vlad podczas rozmowy nie wykazał skrajnej pogardy, a to dawało nadzieję na chociażby „tymczasową” współpracę z Bratvą. Rudowłosa nie była pewna czy mężczyzna robi to z powodów czysto politycznych, czy dla niej… W końcu chodziło o Molly i jej bezpieczeństwo. Bez znaczenia, że najmłodsza latorośl rodziny zafundowała sobie to wszystko na własne życzenie.
- Dam sobie radę, Vladislau. Zawsze daję. - nawet kiedy walka była z góry przegrana, Esmeralda może to z dumy, a może z braku rozsądku zawsze rzucała się w wir. Walczyła zawzięcie i do końca, ani na chwilę nie przestając wierzyć w swoje możliwości i pozytywny scenariusz z zakończenia sprawy. Ale chwila chwila, czy on…
- Słucham? Dlaczego? Dlaczego to zrobiłeś? - nie była głupia i doskonale rozumiała jakie znaczenia miały jego słowa. Trudno zrozumieć decyzję dowódcy, jednak zrobił to z pewnego, znanego sobie powodu. Chciał ją chronić? Zemścić się na Samuru albo go upokorzyć? Przemiana w człowieka już wystarczająco uderzyła w ego wampira. Nienawidził Esmeraldy i Vlada całym czarnym sercem, niestety nie wiedząc jeszcze, że to dopiero początek jego problemów.
- Proszę Cię. - Ruch jaki wykonał zaskoczył lekarkę. Patrzyła na niego nie potrafiąc znaleźć innych słów jak cicha prośba o to, by jednak wziął ochronny amulet. Kupując sobie czas przytrzymała jego dłoń, mając nadzieję na zmianę zdania. Ta chwila była inna od wszystkich. Gdzieś w duszy czuła, że łowca jest jej bardzo bliski, roztaczając wokół siebie tą niesamowitą aurę bezpieczeństwa i spokoju.
- Amulet Molly nie da takiej ochrony. Naprawdę może nie wystarczyć. - próbowała go przekonać, jednak jeśli odmówi, Esmeralda nie będzie naciskała. Vlad wiedział co robi i ostatnim czego pragnął była manta słów powtarzanych w kółko i ciągle.
Zignorowała ciągłe wibracje telefonu i jedynym co mogła w tej chwili zrobić było cierpliwe czekanie aż skończy. W końcu wyrwała go nagle, w środku dnia i bez wcześniejszego uprzedzenia. Dowódca nie miał wakacji, zwłaszcza teraz, kiedy zabrakło Corneliusa.
- Wystarczająco żeby poprosić go o przysługę i mieć pewność, że nie odmówi. Zaraz się z nim skontaktuję. - sięgnęła do kieszeni wyciągając telefon w charakterystycznym „żabim” etui i pisząc kilka słów do panującego miłościwie burmistrza. Z przyjemnością pomoże utrzeć nosa Hiro, nawet jeśli przyjdzie za to zapłacić. Każda, nawet najmniejsza przysługa miała swoją cenę i zarówno Esmeralda jak i Vladislau mieli tego świadomość.
- Dam sobie radę. Będziemy w kontakcie. - nie potrzebowała pomocy innych łowców, ale rozumiała decyzję dowódcy. Ile razy łowcy tracili życie albo w najlepszym przypadku wracali mocno pokiereszowani tylko i wyłącznie przez własną „brawurę”. Zanim wyszła zabrała wszystkie swoje rzeczy, żegnając się z mężczyzną szybkim i delikatnym cmoknięciem w policzek. Obietnica? Kto wie. Na pewno jeszcze się zobaczą.

Esme i Vlad zt

_________________
Pokój nr. 22 - Page 3 DZGsF8k
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Pokój nr. 22 - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój nr. 22   Pokój nr. 22 - Page 3 Empty

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr. 22
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: HOTEL-
Skocz do: