IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Apartamentowiec Shadowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Shadow Drake

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1208-shadow-drake
Zarejestrował/a : 24/10/2013
Liczba postów : 34


PisanieTemat: Apartamentowiec Shadowa   Wto Paź 29, 2013 10:13 pm

Co tu dużo mówić, znajduje się on na samej górze tego apartamentowca i nie życzył bym nikomu iść tam na piechotę. Ale lecimy po kolei, jest to dość ciekawy kompleks który pokazuje bogactwo jego firmy ale do rzeczy i po kolei.

Salon
Wielkie pomieszczenie, w którym znajduje się wielgachny telewizor a przy nim skórzane kanapy ułożone w łuk , przed nimi oczywiście gustowny stolik, szklany. Obok telewizora znajdował się barek, który to miał wszystkie gatunki alkoholi jak i roczniki win co by nie jeden koneser pozazdrościł. Oczywiście na ścianach gustują piękne dzieła sztuki nowoczesnej jak i z innych epok. Ogólnie jest to pomieszczenie które łączy się z innymi, jednak ma swój urok i styl.

Kuchnia
Wielka wypasiona kuchnia która łączyła się z salonem, na środku niej był duży stół przy którym można usiąść na krzesłach barowych, wiza wi krzeseł mamy kuchenkę i inne rzeczy. Ogólnie kuchnia jak kuchnia, nie miała żadnych drzwi między salonem a owym pomieszczeniem. Więc mógł patrzeć na ewentualnych gości i rozmawiać z nimi. Ciekawym bajerem w niej była przezroczysty ekran na ścianie, na którym dało się oglądać telewizje jak i przeglądać Internet w celu poszukiwania przepisów.

Łazienka
Ahh łazienka, w której po długiej i męczącej pracy można się zrelaksować. A co w niej takiego nie zwykłego? Chyba nic oprócz wielkiej wanny i innych wiadomych rzeczy które znajdują się niej.

Taras
Taras, lekko wchodził w salon jednak oddzielały go szyby. Jedyną drogą wejścia były drzwi szklane. Taras miał w sobie jedną fajną rzecz, jacuzzi w którym mogło się relaksować parę osób.

Sypialnia
Sypialnia wielka, z ogromnym łóżkiem a obok niego szafa z ubraniami. Obok łóżka stały szafki nocne w których pochowane były różne rzeczy. Ogólnie szały nie ma.

Oczywiście są jeszcze 2 pokoje gościnne dla osób które u niego nocują albo mają zamiar pracować.
Powrót do góry Go down
Shadow Drake

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1208-shadow-drake
Zarejestrował/a : 24/10/2013
Liczba postów : 34


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Wto Paź 29, 2013 10:37 pm

Przyjechał w końcu do domu, zaparkował samochód na parkingu i zadowolony z życia udał się na górę. Kiedy przekroczył próg apartamentu, zrzucił buty i udał się do kuchni. No co w końcu trzeba coś zjeść po długiej podróży, raz dwa włączył ekran na ścianie w kuchni który to połączył się z Jarvisem.
Sir, na co ma Pan ochotę? Spytał się program Shada. Fajna rzecz, trochę intrygująca a zarazem pożyteczna. Czasami mu przeszkadzał ale na ogół jego pomoc była niezbędna do prawidłowego funkcjonowania Drakea. Patrzył przeróżne przepisy, szukał coś czego dawno nie jadł, czegoś z jego kraju. Prostego a zarazem przepysznego. Ma! Choć danie brzmi śmiesznie i do tego pospolicie to miał ochotę na zrazy. Ale nie byle jakie! z przepisu jego babci. Idealnie przygotowywał wszystkie składniki i czekał, aż będzie mógł pichcić dalej. Powoli wykonywał krok po kroku czynności. Miał na to taką ochotę, że głowa mała. Te wykwintne dania nudziły go, lubił pospolite, chłopskie jedzenie, które jest dobre, pożywne i ma w sobie moc na dalszą pracę. Siedział skupiony, ale czekał na pewną osobę. Ciekawe kto to taki co? Jego nowa asystentka, która ma przyjść lada chwila.
Powrót do góry Go down
Sonia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1215-sonia http://vampireknight.forumpl.net/t1221-sonia
Zarejestrował/a : 28/10/2013
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Wto Paź 29, 2013 10:52 pm

Złapała po prostu po drodze zwykłą taksówkę. Dojazd szybszy, a i po co męczyć się na piechotę? W końcu wcale nie było blisko do zamieszkania jej szefa. To było jej najważniejsze spotkanie w życiu, miała właśnie dowiedzieć się, czy będzie pracować w tej firmie, którą on prowadzi. Jej kariera właśnie zależała w tym momencie od tego mężczyzny, niby dostała ta pracę, ale tez od niego zależy co dalej. Czy się stresowała? Nie. Jej mina była raczej spokojna i dosyć poważna. Zastanawiała się również jaki jest ten jej nowy szef, ale miała nadzieje, że to co o nim słyszała to prawda, a może to kolejny dupek? No cóż kto to wie, co nie?
Oh już dojechała? No cóż, zapłaciła kierowcy za podwózkę po czym po chwili opuściła auto stając przed wielkim apartamentowcem. Musiała przyznać, że wybrał sobie chyba najbogatszy apartament. Poprawiła tylko swój strój, miała nadzieje, że nie był zbyt wyzywający w końcu asystentka musi jakoś wyglądać. Powoli ruszyła ku apartamentu wchodząc do budynku. Wcześniej dostała w aktach obecny adres swego szefa wiec nie było problemu z znalezieniem go. Zapytała w recepcji o nazwisko i skierowała się na górę szukając apartamentu, w którym mieszkał. Sonia kierowała się myśląc co to będzie. W dłoniach jak zwykle trzymała swoją teczkę do pracy. Cóż nie będzie stała jak głupia przed drzwiami i po chwili zapukała wchodząc do środka i w pierwszej chwili skierowała się tam gdzie był jej pracodawca. Ukłoniła się elegancko w jego stronę.
- Miewam, że Pan to szanowny Szef korporacji ShadTech. To zaszczyt Pana poznać, nazywam się Sonia Cons i zostałam przydzielona jako pana osobista asystentka.
Powiedziała po chwili prostując się.
Powrót do góry Go down
Shadow Drake

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1208-shadow-drake
Zarejestrował/a : 24/10/2013
Liczba postów : 34


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Wto Paź 29, 2013 11:04 pm

Z jego zadumy i skupienia wyrwała go tajemnicza osoba, która sugerowała mu, że jest jego nową asystentką. Jednak, jeśli ma być jego asystentką to chyba powinna wiedzieć paru rzeczy. Serdecznie i miło powitała go, ale jak zwykle jemu, coś nie pod pasowało.
-Witam Panno Cons, Shadow Drake, ale mów mi Shad.
Kończył powoli swoją potrawę, fakt przykuł na nią oko, trochę się mu jej wygląd nie podobał, nie kształty a wygląd. Co oczywiście przy nim nie mogło obejść się bez echa.
-Jeśli Pani zamierza być moją asystentką to pierwsza rzecz, proszę zdjąć buty, jesteśmy w domu a nie w apartamentowcu.-chwilę się oderwał.-Mi ten wygląd Pani nie przeszkadza, jednak prosił bym o mniej wyzywający strój w pracy, nie chce być oskarżony o napastowanie seksualne swojej pracownicy, a niestety, jest Pani strasznie atrakcyjna a te ubrania tylko mnie osobiście prowokują.
Wrócił do swojego zajęcia, nie że mu się nie podobała, ale etyka pracy. Chociaż? może dojdą do kompromisu, ale któż wie. Między czasie skończył pichcić, ładnie ułożył na talerzy jedzenie i zaraz to wziął się za sprawdzanie tej osóbki. Jej karty pojawiły się na ekranie w kuchni. Drake tylko je czytał i co jakiś czas spoglądał na nią.
-Proszę usiąść, porozmawiamy sobie chwilę.
Położył jedzenie na stoliku, sam oparł się oblat i powoli kuszał to co przygotował. Dziwne miejsce na rozmowę o pracę, jednak czekała ją seria dziwnych i trudnych pytań.
Powrót do góry Go down
Sonia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1215-sonia http://vampireknight.forumpl.net/t1221-sonia
Zarejestrował/a : 28/10/2013
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Wto Paź 29, 2013 11:13 pm

Nie wiedziała czego ma się dokładnie po nim spodziewać. Na początku milczał wiec zdążyła go wzrokiem obadać. Był przystojnym mężczyzną, ale czuła, ze wcale w tej branży nie będzie miała łatwo, nie wiedząc czemu po prostu instynkt jej podpowiadała. Słysząc jego pierwsze słowa skinęła delikatnie głową. Może jednak nie był aż taki zły na jakiego wyglądał? Cierpliwie i z uwagą słuchała go uważnie, ale przyczepił się od razu do jej wyglądu. Chętnie by mu ten but gdzieś wcisnęła, ale trzymała nerwy z dala.
- Oczywiście Panie Shad, proszę mi wybaczyć.
Te słowa wypowiedziała spokojnie i pokornie, ale w myślach raczej powiedziała by mu, że może sobie te uwagi wsadzić gdzieś, ale chcąc mieć ta posadę musiała znosić go. Jednak chyba będzie surowy jak każdy poprzedni. Zdjęła z siebie buty zostając boso i postawiła je przy drzwiach. Czyli zapowiada się ciekawie. Wyzywający wygląd co? A może po prostu chce zarobić kopa w tyłek? No nic, będzie musiała kupić strój zwykły niż ten co ma.
- Oczywiście. Dostosuje się do pana zaleceń.
O nie nie ma mowy. To, ze jakiś facet powiedział, że jest atrakcyjna to nie znaczy, ze zaraz się zawstydzi albo coś w tym stylu. O nie. Po za tym może i był przystojny, ale nie leci na byle kogo. Skinęła tylko do niego głowa pokornie siadając jak chciał. Czekała o czym tak bardzo chciał rozmawiać. Poprawiła tylko włosy i trzymała teczkę z dokumentami tuż przy piersiach.
Powrót do góry Go down
Shadow Drake

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1208-shadow-drake
Zarejestrował/a : 24/10/2013
Liczba postów : 34


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Wto Paź 29, 2013 11:24 pm

No to pierwszą część rozmowy mamy za sobą, kiedy tak pałaszował, zaśmiał się tylko jak mówiła z powagą do niego. Trochę za poważne to dziecię jest, jak dla niego. Ten nic nie mówiąc, odstawił sztućce i talerz. Tak najadł się wystarczająco aby dobrze funkcjonować. Nie potrzebował jej dokumentów ponieważ i tak już wie swoje.
-Błagam, proszę, bez Pan, po prostu Shad.
Uśmiechnął się przyjacielsko, musiał trochę pograć groźnego aby zobaczyć czy potrafi trzymać w razie czego nerwy na wodzy. Chociaż to nie jest bardzo wymagający test, to cóż, właśnie się odbył.
-No dobrze, proszę się wyluzować i być szczerym, nie lubię jak ludzie noszą w sobie negatywne emocje, śmiało proszę mi mówić co robię źle, nie wyrzucę Panię, no chyba, że będzie taka potrzeba. Nie lubię wazeliny i sztywniaków.
Dodał to, kierując się ku wyjściu z kuchni, miał pewien pomysł i plan. Stanął w drzwiach i odwrócił się do niej.
-Masz 5 minut aby mi zaimponować, siedź na miejscu zaraz będę.
Wyszedł do barku po wino, ale nie byle jakie 50 letnie dojrzewające pół wytrawne wino prosto z Francji. Postawił butelkę na stoliku, otworzył ją korkociągiem, wyjął lampki do wina i nalał trochę sobie i trochę jej.
-Śmiało się częstuj.-po chwili dodał.-Przy okazji, jakiego wynagrodzenia oczekujesz za swoją pracę.
Chce znać jej opinię i to, jak będzie chciała pracować oraz za ile. No chyba mówimy o pieniądzach a nie o byle zapłacie za usługę. Ma być jego asystentką to niech powie czego pragnie.
Powrót do góry Go down
Sonia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1215-sonia http://vampireknight.forumpl.net/t1221-sonia
Zarejestrował/a : 28/10/2013
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Wto Paź 29, 2013 11:38 pm

Sonia raczej była tego zdania, że jej praca wymagała tego iż powinna być odpowiedzialna, sumienna i również powinna poważnie traktować swoją pracę. Siedziała i usłyszała śmiech. Śmiał się? Dlaczego? Cóż delikatnie zdziwiła się na to zrobił. Najpierw okazał się względem niej jednak surowy, a za chwilę śmiał? Może miał zmienny charakterek? A może sama źle go oceniła tak? Cóż jednak na jej twarz wszedł ten delikatnie prawie niewidoczny uśmiech, może nie będzie tak źle. Ale była czujna.
- Przepraszam. Shad. Po prostu chce Pana traktować z należytym szacunkiem.
Powiedziała to słowami szczerości i wcale nie kłamała w końcu był jej szefem, kimś ważnym, ale fakt wkurzył ją na początek. Ale chyba za szybko oceniła. Widziała jego uśmiech, po prostu ze szczerości odwzajemniła go.
- Traktuję ta prace poważnie, będę dobrze wykonywać swoją pracę, a jeśli coś będzie nie tak to powiem o tym.
Powiedziała do niego i znów się delikatnie uśmiechnęła. Cóż nie był taki zły. Gdy zobaczyła jak niesie wino była lekko zaskocozna, ale siedziała z spokojnym wyrazme twarzy. Uwielbiała wino i nie mogła mu sie oprzeć. Ale skoro juz zaproponował to chętnie się napije. Delikatnie sięgnęła po kieliszek wina i powąchała go nosem. Rzopłynęła się.
- Ma taki piekny zapach...
Powiedziała upijajac łyk. Było boskie jednak po chwili kszlnęła wracajac do zycia, ale trzymała kieliszek wina.
- Oczekuje od cieb... pan... em. Oczekuje dobrze płatnego wynagrodzenia, gdyż zamierzam oddac się swojej pracy całkowicie. Cięzko będe pracować. Praca to jedyna rzecz w moim życiu.
Odpowiedziała spokojnie uśmiechając się delikatnie.
Powrót do góry Go down
Shadow Drake

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1208-shadow-drake
Zarejestrował/a : 24/10/2013
Liczba postów : 34


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Sro Paź 30, 2013 12:05 am

Szacunek? jaki szacunek, o czym ona mówi, ma być jego głosem rozsądku, kimś kto będzie potrafił mu przygadać i czasami przyciąć ten za długi jęzor.
-Błagam, bez tego Pana, czuję się staro.
Dodał zniesmaczony, napił się trochę i spojrzał na ekran, czytał gdzie studiowała itp. itd. Predyspozycje ma nie powiem, nadaje się, ale ciekawe jak długo ona z nim wytrzyma. Ale jedno jest pewne, będzie to ciekawa współpraca. Jednakże, wracając.
-No wiesz, 50 letnie wino dojrzewające z najlepszej winnicy która znajduje się we Francji, gdzie cena za butelkę przekracza czasami jeden milion euro? Musi być dobre.
Zakończył tym wywód na temat tego wina, bo po co przedłużacz, dobre i basta, nie ma co się zastanawiać tylko po prostu pić i się delektować, stać go a co. Otarł usta serwetką która stała na stoliku.
-No dobra, ale hajs musi się zgadzać, to tak. 30.000$ na miesiąc, do tego służbowy samochód, markę i model proszę mi podać, służbowy telefon.
Uśmiechnął się do niej, jednak to było wynagrodzenie, nie wspomniał chyba jeszcze o obowiązkach i co by się wiązało z tym.
-Jednak, jako asystentka moja musisz, budzić mnie, załatwiać papierkową robotę, być non stop w kontakcie ze mną 24/7, umieć zagospodarowywać firmą i jej oddziałami jak i przydałby się jakieś umiejętności w gotowaniu, bo chociaż fajne to zajęcie to nie zawsze mam czas, a lubię zjeść sobie coś domowego.
Dziwne te wymagania, okropnie dziwne, ale taki już jest, ma być to uniwersalna osoba do wszystkiego, ale dodał jeszcze na koniec.
-Ażeby spełnić te warunki, przydało by się abyś zamieszkała tutaj. Mi to tam nie przeszkadza, miałbym cię pod ręką i nie musiał co raz dzwonić. A czynsz i inne rachunki ja płacę do tego miała byś dostęp do wszystkiego co się w mieszkaniu znajduje a jedyny zakaz to przyprowadzanie obcych mężczyzn.
Chyba wszystko jasne, co więcej dodawać tutaj, wymaganie według mnie wcale nie wygórowane, taka jego prawa ręka do wszystkiego. Spoglądał na nią z uśmiechem, spodobały mu się jej oczy, lubił duże paczadła i z dość ciekawymi tęczówkami.
-Ah, wybacz za te buty, ale u mnie w kraju zdejmuje się obuwie w domu, więc tu też będzie wymagane, a jeśli chciała byś tutaj zostać, to strój służbowy obowiązuje Cię jeśli wychodzisz gdzieś ze mną na zebranie czy innych sprawach związanych z pracą.
Dodał to, suwając resztki jedzenia do kosza na śmieci a talerz położył do zlewu aby go umyć.
Powrót do góry Go down
Sonia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1215-sonia http://vampireknight.forumpl.net/t1221-sonia
Zarejestrował/a : 28/10/2013
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Sro Paź 30, 2013 10:56 am

Przyciąć jęzor to mu mogla nawet z wielka chęcią gdy tak patrzyła na niego. Glosem rozsądku zostanie być może już na zawsze, ale tego również wymagała jej praca. A szacunek należy się jemu pomimo tego, ze może być niezłym dupkiem. Uniosła lekko brew do góry patrząc na niego uważnie, staro? Wowo co za spostrzegawczość, ale nie powie mu wprost, ze wygląda i tak staro z tym zarostem, jak na razie trzymała język za zębami. Ona tez uważała, ze będzie ciekawa współpraca i pewnie nie raz mogło by dojść do konfliktu no chyba, ze będzie trzymała język za zębami co w jej przypadku nie zawsze jest na rękę.
- Uwielbiam wino. Ma piękny kolor i wyśmienity smak.
Odpowiedziała mu unosząc delikatnie kieliszek w gore i przyglądając mu się uważnie po czym znowu złapała łyk pysznego wina przymykając delikatnie oczy. Po za tym z tego co mówił stać go na wszystkie luksusy. Ah Ci bogacze. Tyle kasy? No przynajmniej nie będzie musiała się o nic martwic.
- Dziękuje. Ciesze się bardzo, ze będę mogla pełnić wszystkie obowiązki jakie mi powierzysz.
Powiedziała mając poważna minę, jednak  po chwili wdrapał się uśmiech delikatny na jej buzie. Właściwie nie miała życia i tka prywatnego wiec mogla spokojnie oddać się swojej pracy. Budzić go? A co ona jego niańka? Po chwili żyłką jej pękła na pieści dosłownie. Ona mu zaraz da kucharkę...
- A wyglądam panu na kucharkę?
Powiedziała to tak aby tylko ona to słyszała i normalnie miała ochotę przyłożyć mu z tej teczki, uśmiechnęła się sztucznie, ze z gotowaniem zrozumiała. Mogla być na jego zawołanie, ale nie gotować. Popatrzyøa na niego uważnie jak przygląda się na jej oczy. Nie odwróciła wzroku tylko go odwzajemniła.
- Oczywiście. Nie będzie to dla mnie krepujące. Kocham swoja prace i zgadzam się na warunki, które zostały podane. Jest p... e... miły...
Ostatnie słowa wypowiedziała z delikatnym uśmiechem. Oj będzie to niezła współpraca. Rozumiała wszystko. Oczywiście podała mu zaraz na kartce swój numer telefonu w razie czego.
Powrót do góry Go down
Shadow Drake

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1208-shadow-drake
Zarejestrował/a : 24/10/2013
Liczba postów : 34


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Sro Paź 30, 2013 10:46 pm

Zaczął zmywać, tak zaczął, dziwne co facet zmywa naczynia. Ale cóż, wszystkiego nie można przecież myć, jeśli jednak myślała, że nie usłyszał o tej kucharce to się myliła. Zajęty myciem naczyń zaśmiał się do siebie.
-Nie chodzi mi non stop o gotowanie, raz czy dwa zrobić posiłek co jakiś czas.
Uśmiechnął się, zmył naczynia ustawił na suszarce, oparł się znów łokciami o blat stołu, popatrzył na swoją seksowną asystentkę. No co, że miał na nią ochotę to inna sprawa, jednak nie miał zamiaru jej upić. Powoli dopijał swoją lampkę wina.
-Wiesz, takich trunków do degustacji mam jeszcze bardzo dużo, jednakże.
Pokazał palcem w stronę sufity pokazując, że ma jakąś genialną myśl. Stanął na wylocie do salonu, odwrócił się głową do niej.
-Wiesz, ale pracoholizmu to nie popieram, więc nie bądź taka szczęśliwa, dopiero pierwszy dzień.
Wziął ze sobą, lampkę wina i udał się do salonu. Co jak co, ale nawet podobał mu się on, nie był zbytnio wielki a taki optymalny. Postawił lampkę na stoliku i wyciągnął skrzyneczkę która znajdowała się pod wielkim telewizorem. Tak było tam coś co się może jej przydać.
-Panno Cons, proszę do mnie na chwilę.
Powiedział to i otworzył skrzyneczkę która to zawierała dość ciekawe skarby, patrzył czy idzie i podeszłą do niego jak prawdziwa służąca. Ten tylko zaczął wyciągać z niej różne rzeczy.
-To tak, to są kluczyki do twojego pokoju.-położył na stole kluczyk jednak po chwili dodał.-Drugi kluczyk to do mieszkania. Co chyba było oczywiste, jednak jego zabawom i wyciągania rzeczy ciąg dalszy. Wyjął teraz jakby kawałek szkła z ramkami, jednak to nie było szkło.
-To jest twój telefon, wiem wygląda śmiesznie, ale spersonalizuj go w dowolny model.-na ekranie pojawiło się logo jego firmy i po chwili z niego dobiegł dźwięk.Witam Madam, Jestem Jarvis osobisty pani doradza jak i bezpośrednie połączenie z Panem Drakem, liczę na współpracę. Głos z głośników się przemówił do niej. Jednak to nie była ostatnia rzecz z magicznego kuferka. Teraz wyjął coś do samoobrony.-Glock 17C, idealna broń dla kobiet, w razie problemów proszę użyć śmiało.-położył na stoliku i zaśmiał się.-Tylko nie na mnie dobrze? Spojrzał na nią podnosząc jedną brew. Teraz ostatnia kwestia, stanął wyjął 2 pary kluczyków do samochodu.
-Póki co, nie masz samochodu prawda? Co wolisz, Lamborghini Veneno czy Nissana Skyline?
Trzymał w jednej ręce jeden komplet a w drugiej drugi.
-No chyba, że jakiś osobiste uznania co do marki samochodu, to czekam na informacje.
Dodał to z uśmiechem na ustach, czekał na jej reakcję.
Powrót do góry Go down
Sonia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1215-sonia http://vampireknight.forumpl.net/t1221-sonia
Zarejestrował/a : 28/10/2013
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Czw Paź 31, 2013 9:37 am

Wychyliła delikatnie głowę za nim gdy tylko poszedł do kuchni i zmarszczyła delikatnie brwi, on zmywa? Pierwszy raz w życiu widziała, aby jaki kolwiek mężczyzna zmywał, ale no cóż. Wyprostowała się ponownie i po chwili uniosła brew do góry, oj usłyszał? Ciekawe co zrobi za ta uwagę w końcu powinna być grzeczna prawda?
- Pomyślimy.
Odpowiedziała tylko, a co! Fakt powinna być bardziej grzeczna, ale nie da z siebie służki zrobić. Wiedziała, ze jej się przygląda i wcale nie czuła się skrepowana, była pewna siebie i silna, wiec poradzi sobie z każdym zadaniem i z każdym facetem. Poprawiła znowu swoje włosy wzdychając.
- Mam coś na twarzy? Oh, a co do wina to chętnie spróbuje innych trunków tego gatunku.
Odpowiadała mu konkretnie na pewne zdania, wolała mówić coś wprost, a nie cyckać się po katach. A po za tym co do wina to był jej slaby punkt po prostu uwielbiała je pic i czasami może lekko z nim przesadzała. Kiedyś również uwielbiał on z nią pic, ale to przeszłość. Dopiła właśnie swój cały kieliszek wina. Oj wiec nie będzie mogla całkowicie poświęcać się pracy? Trochę szkoda, ponieważ nie umie sobie poradzić bez chwili poświęconej na czymś ważnym, nie wie co to dzień wolny po za tym bez pracy mogla by zwariować. Søyszác jak ja wola do salonu po prostu zrobiła jak kazał, w końcu był jej szefem. Szla zgrabnym krokiem i stanęła niedaleko od swojego pracodawcy. Patrzyła jak wyciąga kluczyki od mieszkania i jakiegoś pokoju. Kluczyki oczywiście schowała do kieszeni, a telefon wzięła do reki. Spodobał się jej lekko zdziwiła się na ten głos. Miala nadzieje, ze nie będzie musiała gadać z własną komórką. Wzięła bron do døoni i obejrzała sobie ja dokładnie.
- Postaram się nie strzelić do ciebie co jakiś czas. Po za tym taka bron przyda mi się oczywiście do obrony zwłaszcza najbardziej na mężczyzn, chociaż było by zabawnie postrzelać sobie do nich od tak.
Przez chwile mówiła to poważnie bo wcale nie żartowała, ale jednak delikatnie uśmiechnęła się do niego, a bron schowała jak na razie do swojej teczki. Nie wiedziała dlaczego tak nie pałała do mężczyzn, może po prostu wspomnienia z przeszłości nie mogły dać jej spokoju. Zaproponował jej oczywiście samochód bo w końcu na piechotę nie będzie chodzić.
- Zaluje, ze nie zrobiłam prawa jazdy na motor, ale chętnie wole Subaru WRX. Moze nie jest to auto lepsze od tych zaproponowanych, ale wolała bym ten.
Jak już ma wybierać to proszę bardzo. Wybrała.
Powrót do góry Go down
Shadow Drake

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1208-shadow-drake
Zarejestrował/a : 24/10/2013
Liczba postów : 34


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Pią Lis 01, 2013 6:04 pm

Okej, wysłuchał jej prośby, Subaru? czemu nie, wziął telefon do ręki, przedzwonił tam gdzie trzeba, miał wszystko pod kontrolą ale co jest dziwnego w tym? Przecież to szef, szef korporacji.
-Okej, kluczyki do samochodu i sam mobli będą za jakieś 30 minut.
Dodał i rzucił telefon na stolik, sam udał się do barku.
-Wiesz, jeśli chcesz strzelać do ludzi to licz się z odsiadką.
Wiadomo w więzieniu chociaż ona chciała, że tak powiem pobawić się nim na słówka to i tak powodzenia życzę ze strzeleniem do niego, prędzej to on by ją zabił. Ale skończmy rozmyślanie nad tym przejdźmy do konkretów.
-Z racji tego, że mało o tobie wiem to powiedz mi, co Cię skusiło aby zostawić wszystko i pracować dla mnie?
Wyjął 20 letnie słodkie wino a potem drugie pół-słodkie. Wziął 2 lampki z barku i poszedł do niej. Wiadomo po drodze korkociąg pobrał żeby jakoś to otworzyć. Siadł na kanapie, otworzył wina i nalał pół słodkiego od obu. Chociaż preferował whisky to co tam, od czasu do czasu można. Spojrzał na nią.
-Tylko z tą bronią uważaj bo jest na mnie zarejestrowana jeszcze.
Upił trochę trunku, oparł się o kanapę. Czekał na odpowiedzi, dowie się czy się nie dowie trudno, będzie jak będzie.
Powrót do góry Go down
Sonia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1215-sonia http://vampireknight.forumpl.net/t1221-sonia
Zarejestrował/a : 28/10/2013
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Nie Lis 03, 2013 11:29 am

Czyli jej szanowny szef wielkiej korporacji wszystko może załatwić tylko jednym telefonem? O proszę. Przynajmniej sama nie musiała niczego załatwiać, wystarczyło powiedzieć mu co trzeba i już. Oczywiście obowiązki, które jej powierzy bez problemu wykona szybko i z łatwością. Kiwnęła tylko głową dziękując mu po prostu za to, że załatwił to jej. Westchnęła i delikatnie koniuszkami palców stukała w swoją teczkę z twardą oprawą. Słysząc jego słowa zlała je jak woda.
- Oczywiście. Znam konsekwencje swych czynów. Proszę o to nie martwić.
Przez chwile milczała. Jego pytanie delikatnie ją zaskoczyło, właściwie nie lubiła o tym rozmawiać ani mówić komuś dlaczego. Odwróciła wzrok lekko zła, że padło to pytanie, ale westchnęła.
- Tam gdzie mieszkałam nie było szansy, aby mogła rozwijać karierę i nadarzyła się okazja, po za tym od zawsze marzyłam, żeby pracować w tak potężnej korporacji.
Powiedzmy, że po części to co powiedziała było prawdą, ale trochę skłamała. Nie chciała mówić tak naprawdę, że dla pracy zostawiła swoja miłość, do której zapewne dalej żywi uczucia w końcu zachowała się odrobinkę niezręcznie. Ale miała poważną minę gdyż nie chciała się zdradzić. Spojrzała na wino miała przeczucie, że podaje je jak na złość, a ona miała do niego słabość. Na razie jeszcze nie ruszyła swojego kieliszka. Nie da się upić.
Powrót do góry Go down
Shadow Drake

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1208-shadow-drake
Zarejestrował/a : 24/10/2013
Liczba postów : 34


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Wto Lis 05, 2013 7:02 pm

Wstał, postawił kieliszek na stoliku, stanął na przeciwko wielkiego ekranu, który był na przeciwko kanapy. Nagle na nim pojawiło się wielkie logo ShadTech, ten tylko odwrócił głowę w jej stronę.
-Jeśli zdradzisz cokolwiek na temat firmy lub wykradniesz jakieś prototypy, postaram się o to abyś nie znalazła nigdzie zatrudnienia, chyba, że usługi towarzyskie.
Trochę groźnym tonem do niej powiedział to, nie żeby jakiś uraz czy coś, po prostu, konkurencja czeka tylko aby się przylepić do jego patentów czy planów. Odwrócił się do niej, pokazał na dość ciekawy futerał który leżał obok kanapy.
-Tego nie masz prawa ruszyć, nie chodzi o coś, ponieważ wy normalni ludzie.-wsadził ręce do kieszeni.-nie zniesiecie brzemienia tej broni.
Trochę to nie zrozumiałe, ale co miał powiedzieć. Patrzył na zegarek, który miał przed oczami na ekranie okularów.
-Panno Cons, ma Pani na swoim serwerze pliki które muszą zostać wysłane do głównej siedziby firmy oraz proszę zapoznać się z prawem patentowym, jest Pani wolna.
Sam usiadł na kanapie, po chwili na stoliku pojawił się laptop który to wysunął się jakby z niego. Zaczął coś pisać, sprawdzać. Lekko zapatrzony co się dzieje na ekranie nie kontaktował.
-A i Pani samochód jest już na miejscu, kluczyki, papiery i tym podobne są w samochodzie, jakby coś się działo proszę dać mi znać.
I dalej pogrążał się w obliczeniach, pisał coś, sprawdzał. Dzień jak co dzień nic nowego.
Powrót do góry Go down
Sonia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1215-sonia http://vampireknight.forumpl.net/t1221-sonia
Zarejestrował/a : 28/10/2013
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Wto Lis 05, 2013 7:21 pm

Wstał. Przyjrzała mu się uważnie i po chwili jej wzrok padł na wielki ekran, w którym wyświetliło się logo jego firmy. Nie musiał jej tych słów powtarzać dwa razy w końcu nie była głupia i wiedziała, że obowiązuje ją tajemnica zawodowa. Oj to była groźba, a może obietnica? Oczywiście zlała to ostatnie słowa, które wypowiedział.
- Shad, nie jestem typem kobiety, która nie wie co to tajemnica zawodowa. Proszę się nie martwić, a usługi towarzyskie są na pewno przepełnione.
Machnęła delikatnie dłonią i wypiła całą zawartość wina w kieliszku. Zależało jej cholernie na tej pracy i nawet za seks nie sprzedała by tajemnic tej firmy. Po za tym spora sumka ją witała na nowej drodze życia. Spojrzała na broń i robiła wrażenie, a po za tym pistolet jej wystarczy więc. Jej szef był ciekawym facetem o zmiennym charakterku. Hmm normalni ludzie? A są nienormalni? No może...
- Oczywiście. Wyśle je jak najszybciej i postaram się, aby wszystko było dokładne. Mam również rozumieć, że powinnam zakupić laptop jeszcze dzisiaj i zalogować się na serwer, na którym są owe pliki. Ah i Panno to tak staro się czuje, wystarczy po imieniu... szefie.
Raczej można to było uznać za pytanie retoryczne niż samo pytanie. No w końcu chyba do tego potrzebowała własnego laptopa, loginu i hasła, aby wejść na serwer i oczywiście zająć się tymi formalnościami. Miała nadzieje, że poda jej te dane, aby była w stanie je wysłać. Oh, czyli zaopatrzył ją już w wszystko? No to cudownie. Była zadowolona. Hmm, a skąd wiedział, ze pali? Nie zdążyła jeszcze wyciągnąć papierosa jakiego kolwiek, czy wspomnieć o paleniu. No chyba, że jej dane były bardzo starannie zapisane. Nagle spojrzała na zegarek, oh to ta godzina już? No cóż trzeba się zbierać. Wstała z miejsca.
- Będę się zbierać. Proszę wysłać mi login i hasło na serwer abym mogła wejść. A teraz pora na mnie. Proszę pisać. Dziękuje i żegnam.
Powiedziała zakładając buty i zabierając oczywiście wcześniej to co jej podarował i wyszła z jego mieszkania. Szybko znalazła się na dole i wyszła z budynku. Zobaczyła tam swoje cudowne auto i usmiechnęła się tylko sama do siebie. Siadła do auta i odpaliła go. Teczkę odłożyła obok i ruszyła w miasto nowym autem. Musiała pomyśleć gdzie chciała by się nim znaleźć.

z.t
Powrót do góry Go down
Shadow Drake

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1208-shadow-drake
Zarejestrował/a : 24/10/2013
Liczba postów : 34


PisanieTemat: Re: Apartamentowiec Shadowa   Wto Lis 05, 2013 9:58 pm

Panie Shad, pańska pracownica ma problemy, czy chce Pan z tym coś zrobić, sir?
Oderwał go Jarvis od pisania, miała problemy czy nie. No tak, był bezczelny, przecież ten telefon co jej dał maił w sobie też Jarvisa i to, że wiedział gdzie jest to inna sprawa. Póki nie ma zagrożenia życia, ignoruje ten fakt. Wstał od komputera, wziął swoją katanę do ręki, znaczy jej pochwę. Schował ją w stary futerał po jego pracach jak jeszcze biega z nimi. Zawiesił na plecy.
-Pilnuj domu, jak tamtej będzie coś się źle działo to daj znać.
Wyszedł z domu, zamknął go, nic nie mówił. Wyglądał jakby miał pewien plan, w głowie. Zjeżdżał windą a przed apartamentowcem stanęło piękne Lambo. Wsiadł do niego i ruszył w miasto.


[z/t]
Powrót do góry Go down
 
Apartamentowiec Shadowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Apartamentowiec Shadowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: