IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Emmy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pon Mar 31, 2014 10:21 pm

Marcus ma teraz szansę przeżycia romantycznej kolacji na pożegnanie. Przynajmniej nie będzie kojarzył Emmy tylko i wyłącznie z seksem, jaki zasponsorowała mu podczas gdy ten był zalany w trupa, no i oczywiście pozna ją od lepszej strony. Niech facet widzi jak kobiecie zależy. A nóż widelec zechce się z nią więcej spotykać?
- Dziękuję. - Odrzekła za miły komplement. Najwidoczniej musiała poprawić mu humor, wszak dobrze jest tak oderwać się od smutnej rzeczywistości i trafić prosto w ramiona pocieszenia.
Nie musiał się z niczym fatygować, nawet z otwarciem oraz rozlaniem wina do kieliszków. Najwyżej co zrobi, to im doleje jeśli zajdzie tylko taka potrzeba.
- Mam taką nadzieję, w końcu używałam takich przypraw, aby Ci bardziej nie zaszkodzić. - Owszem, pamiętała co niedawno się działo. Sensacje żołądkowe spowodowane alkoholem, lecz z własnego doświadczenia jedzenie nie powinno mu w żaden sposób dokuczyć, wręcz polepszyć samopoczucie oraz stan "zdrowotny". Mogli zacząć jeść skoro podała już do stołu i sama zasiadła niemal naprzeciwko Marcusa.
- Nie masz pojęcia, jak wielką radość przyniosło mi przygotowanie tej kolacji. W końcu robiłam coś dla kogoś. - Podjęła, patrząc na łowcę. Sama jeszcze nie kosztowała, lecz za to trzymała w dłoni kieliszek wina. Z subtelnością kosztowała jego smak.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pon Mar 31, 2014 11:38 pm

Tak romantycznej w domu kobiety, kolacji jeszcze nie jadł. Z poprzednimi kobietami czas w większości spędzał na zewnątrz. Zwykłe spacery, spotkania i jedzenia na mieście. Ale tak, żeby jeszcze przy świecach. To jest jego pierwszy raz. Inaczej mówiąc, porządna pierwsza randka. Ze względu na pracę, unikał czegoś takiego.
Tradycją jest zapewne, że mężczyzna obsypuje kobietę komplementami, aby ją zadowolić i okazać nie tylko szacunek, ale to jak potrafi zaprezentować swój wygląd.
Uśmiechnął się na jej odpowiedź i spojrzał na swoją zawartość talerza. Danie wyglądało przepysznie. Miał zamiar już skosztować, ale ta zaczęła od wina. Skoro tak, to również ujął kieliszek i upił łyka, aby sprawdzić smak tego, jakie wybrał. Nie było złe, to trzeba przyznać. Miało lekko kwaskowy smak, ale ważne, że smakowało i było czerwone. Dolewać nie będzie. Przecież prowadzi. Że długo go nie było, to wiadomo że musiał swój samochód tutaj sprowadzić. Dobrze, że pamiętał gdzie parkował.
W końcu skosztował potrawy Emmy, słuchając jej kolejnych słów. Odpowiedziałby coś, ale postanowił darować sobie. Rozumieć mógł, że chodzi jej o kogoś, z kim mogłaby zjeść taką kolację. Ale on odebrał to jako wybór. Synowi nie przygotowywała posiłków? Aż miał ochotę jej to wytknąć, lecz by nie psuć atmosfery, postanowił skupić się na jedzeniu.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Wto Kwi 01, 2014 7:34 am

Najwidoczniej romantyczna kolacja musiała w końcu go kiedyś dopaść i powinien się cieszyć, bo mimo swojej pracy, ma takie szczęście. No, ale to już jego zdanie. Emma nie może na nie wpłynąć, jedynie może marzyć.
Skoro nie będzie chciał więcej wina, nie szkodzi. Ale takiej lampki jednej to nawet nie poczuje. Musiałby wypić kilka takich butelek, żeby w ogóle się upić jak do wczorajszego stopnia. Nie musi się zatem o nic martwić. Cóż... mógł już zacząć jeść, nie musi patrzeć na Emme. Ona po prostu rozkoszuje się widokiem drugiej osoby, nic poza tym. No ale skoro był onieśmielony, sięgnęła po widelec, okręcając makaron widelcem, pomagając sobie przy tym nożem. I źle mógłby ją zrozumieć, nie to że przygotowywała posiłków dla syna... to po prostu był obowiązek, a czasami nie była w stanie. Dla Marcusa było to przyjemnością, wszak nie zawsze w tak kulturalny sposób gościła mężczyznę, o którego zamierza walczyć. Niech więc nie miesza faktów, bo źle na tym wyjdzie. I na robi im obu biedy.
- Mam wrażenie, że się przy mnie krępujesz. - Odezwała się, zerkając uważnie na łowcę. Ostrożnie jadła makaron, popijając winem. Dla niej było naprawdę smaczne, bo kupione przez Namikaze. Niech się facet rozluźni!

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Wto Kwi 01, 2014 6:28 pm

Uniósł wzrok na Emmę, która rzekła o krępacji w jej towarzystwie. Właściwie, to mogło tak wyglądać w przypadku spożywania wspólnego posiłku. Do niektórych sytuacji trzeba się przyzwyczaić, czy zaś na nowo je przyswoić.
- Wybacz. Tak romantycznie jeszcze nigdy nie miałem.
Uśmiechnął się lekko w jej kierunku, żeby nie myślała też iż jej towarzystwo go znudziło. Wręcz przeciwnie. Emma pokazała mu jaka potrafi być z innej strony. Nie tylko dobra jest w łóżku, ale też i w gotowaniu.
- Muszę przyznać, że potrafisz gotować. Danie jest przepyszne.
Dodał kolejny komplement, chwaląc jej dzieło kulinarne. Nie będzie ukrywał, że gospodyni by się mu przydała, ale głośno tego mówić nie będzie. Być może w ciszy liczył iż jego córka się czegoś nauczy, ale chyba za dużo po nim odziedziczyła. I pomyśleć, że jego geny są na tyle mocne, że każde z dzieci coś po nim ma w większości. Chizuru charakter, zaś Jacob wygląd.
Całej porcji nie zjadł, ale większą połowę, tym samym rozkoszując się smakiem wina. Więcej chyba nie zmieści, bowiem żołądek ciągle o sobie przypominał a i tak cud, że był wstanie cokolwiek zjeść. Czas go trochę gonił, ponieważ musiał jeszcze z dziećmi porozmawiać o pewnej sprawie.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sro Kwi 02, 2014 7:50 pm

Nigdy nie miał? Emma uniosła jedną brew, żeby za chwilę się uśmiechnąć. Wyciągnęła dłoń do łowcy w celu poklepania ramienia.
- To jeśli będziesz miał ochotę, następnym razem może być o wiele więcej romantycznie niż teraz. - Puściła mu oczko, wracając do swojej kolacji. Miała małą porcję więc kilka minut rozkoszy i po kolacji. Uśmiechnęła się na pochwałę. I nie, nie zmuszała łowcy żeby skończył grzecznie. Nie ma co zmuszać.
- Naprawdę mi miło, że zgodziłeś się ze mną zostać. Teraz już chyba jesteś wolny. - Westchnęła smutnie, okręcajac loka z kosmyka włosów. Niebawem wstała od stołu by zabrać talerze, kieliszki na wszelki wypadek zostawiła. Ale wątpiła na dodatkową dolewkę wina. Lepiej niech już idzie, skoro się spieszy... Inaczej Emma go nie wypuści.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Czw Kwi 03, 2014 9:26 pm

W młodości najczęściej poddawany był treningom i wysyłany na misje. Czasu na dziewczyny nie miał, ale znajdował go nawet w przerwach swoich prac. Tylko na takie kolacje niestety go nie było. Więc Emma mogła się poczuć jako pierwsza, która zrobiła mu taką niespodziankę. Z Haruką miał zupełnie inne wspomnienia, jako że oboje pochodzili z rodzin łowieckich.
- Tylko bez przesadyzmu.
Ostrzegł z uśmiechem na twarzy unosząc przy tym trochę ręce, jakby wzbraniał się przed czymś czego nie lubi. Jak choćby przesadzania z kolorystyką różu i czerwieni. Takie barwy to tylko na walentynki, ale miał niemal przeczucie, że i Emma się w takich pewnie nie lubuje. No, poza czerwonym. W sukienkach tego koloru wyglądała jak bogini pożądania.
Również skończył, zostawiając niestety trochę porcji, której nie mógł już zjeść. Wino swoje dopił do końca. Słysząc jej kolejne słowa, rozumiał że może już iść i ją zostawić. Trochę tak głupio to wyglądało, ale faktycznie. Lepiej będzie jak sobie już pójdzie. Ma sprawy do załatwienia i to ważne. Wstał więc i zaczął się powoli ubierać. A gdy upewnił się że wszystko ma na sobie i w kieszeniach, spojrzał na Emmę.
- Dziękuję raz jeszcze za pomoc i gościnność.
Z przyjaznym uśmiechem, podszedł do niej i na pożegnanie, pocałował ją tym razem w policzek. Popatrzył na nią jeszcze chwilę, po czym wyszedł z jej mieszkania. Będąc na zewnątrz, wsiadł do swojego samochodu i zajechał w znanym sobie kierunku.


[z/t]

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pią Kwi 04, 2014 12:51 pm

Bez obaw, Emma nie należy do uber słodkich kobietek. Wszystko czyni z głową, zatem niech sie nie obawia. Nie obleje go różem oraz tęczą, sama zresztą miałaby dość takiej słodkości.
Tak, lepiej jak pójdzie. Gdzie jeszcze pomyśli iż jest bardzo natrętna i w ogóle. A tak? Przyjdzie po więcej jak się stęskni! Zresztą ta kobieta nie da mu tak łatwo o sobie zapomnieć. Pożegnała się z nim , po czym ogarnęła salon. Całą noc spędziła w spokoju, bez opijania się. Zasnęła spokojnie. No a następny dzień? Oczywiście nie zamierzała go spędzać w domu. Szybko opuściła mieszkanko. Musi dokładniej zwiedzić miasto, a nóż widelec znajdzie pracę?

zt

_________________
Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Wto Cze 10, 2014 8:41 pm

Życie Emmy toczyło się po wolnym torze. Kobieta musiała dać sobie radę z przyszłą sytuacją, jaka miała miejsce w parku. Na szczęście wbrew wszystkim pozorom, kobieta ta ma wyjątkowo silną psychikę i starała sie walczyć z załamaniem psychicznym. Poza tym miała dla kogo żyć. Jacob i nowe maleństwo, które zaczynało się rozwijać w jej wnętrzu. To oni są teraz dla niej najważniejsi.
Wreszcie znalazła się w mieszkaniu. Od razu po ogarnięciu się z przyjścia połączyła telefon. Odczytał wiadomość od syna. Nieco się zmartwiła, że jej synek musiał opuścić kraj i to tak daleko. W dodatku na jaką misję? Czemu Marcus narażał ich dziecko na jakieś zadania poza krajem? I to z tą dziewczynką? Zmarszczyła brwi, pisząc sms' a zwrotnego synowi. Niech chłopak się nie martwi, zresztą marzyła żeby jego lot okazał się szczęśliwy. Następną wiadomość wysłała do Marcusa. Miał przyjść do niej bo oczywiście musi mu powiedzieć o owej wesołej nowinie, jak i wypytać o misję ich syna. W końcu chce być jak najlepszą matką dla chłopca, po tym wszystkim co mu zrobiła. Ale mimo wszystko ona od początków jego istnienia kochała go, tylko nie nadawała się na matkę. Odłożyła telefon, w celu udania się do kuchni. Musi napić się słabej herbaty, no i przygotować sobie coś do jedzenia. Rozwijający się płód potrzebował jak najwięcej składników odżywczych. Przy okazji czekała na Marcusa, który zapewne ma się niebawem zjawić.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Wto Cze 10, 2014 9:02 pm

Zaproszenie w której treści smsowej dotarło do Marcusa. Odpisał Emmie, że przyjedzie gdzieś za dwie godziny. Musiał coś na mieście jeszcze załatwić, więc dopiero wtedy kierunek obrał w stronę mieszkania Emmy. Po drodze zahaczył tradycyjnie o kwiaciarnię, bo przecież z pustymi rękoma nie wejdzie do jej mieszkania. Kupił więc bukiet białych róż i zajechał później pod kamienicę.
Znając jego skutki uboczne z kolanem, kulejąc dostał się w końcu po schodach na górę i zapukał do drzwi mieszkania kobiety. Niestety nie wiedział, jaką ona szykuje dla niego niespodziankę.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sro Cze 11, 2014 11:18 am

Skoro Marcus miał przybyć za dwie godziny, Emma zdążyła się ogarnąć, no i oczywiście udać się na małe zakupy. Musiała kupić parę produktów do jedzenia, no i rozejrzeć się w końcu za pracą. Bezskutecznie. Nadal nie znalazła nic, gdzie mogłaby się nadać. W każdym razie powróciła do domu. Przebrała się w coś wygodniejszego, ale i ładnego, bo przecież w dresie nie będzie witać gościa. Żółta bluzka bez dekoltu i granatowe spodnie jeans. Włosy upięła w kok. Wreszcie mogła zacząć przygotowywać obiad. Może jej gość nie pogardzi zupą szpinakową? Musiała w końcu upichcić coś na szybko. Reszta czasu do przybycia Namikaze szybko minęła i gdy wyłączyła ogień pod zupą, rozległ się odgłos pukania do drzwi. Zanim jednak dotarła do nich dotarła żeby otworzyć, szybko poprawiła fryzurę, zatrzymując się przy lustrze w przed pokoju. Marcus długo nie czekał, bowiem Emma za chwilę otworzyła drzwi. Widok mężczyzny wzbudził w niej szczery uśmiech.
- Proszę, wejdź. - Otworzyła szerzej drzwi, żeby Marcus mógł wejść. Nawet zauważy iż ma nadal problemy z nogą. I jeśli otrzymała piękne białe róże, Emma oczywiście podziękuję mu zniewalającym uśmiechem.
- Rozgość się. - Poleciła, udając się do saloniku. Tam na pewno włoży kwiaty do wazony.
- Za chwilę podam obiad. Mam nadzieję, że lubisz zupę szpinakową. - Powinien się spodziewać po Emmie, że ona w swoim domu nie zostawi go bez picia i pożywienia! Co by było jakby jej zasłabł? Poza tym może się tak stać po tym, kiedy usłyszy od niej nowinę. A już niedługo to się stanie, Emm po prostu czeka na odpowiednią chwilę!

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sro Cze 11, 2014 11:29 am

Sam Marcus był tradycyjnie ubrany, jako że w pracy swojej często nosił ubranie mundurowe. Jakoś musiał wyglądać jako dowódca. Większość normalnych łowców nosi cywilny strój, aby bez problemu móc wtopić się w tłum i zmylić wampira.
Długo nie czekał przed drzwiami a jeszcze na chwilę zerknął na przyniesiony dla Emmy bukiet. Kiedy mu otworzyła, uśmiechnął się do niej wchodząc do środka.
- Witaj. Pięknie wyglądasz.
Przywitał się dorzucając do tego komplement. Po czym podszedł do niej i ucałował ją w policzek na powitanie, wręczając jej bukiet białych róż. Tym samym, skierował się do salonu, gdzie go zaprowadziła. Zupa szpinakowa? Nigdy takowej nie jadł. A szczerze o za zielskiem jako zioła, niezbyt przepadał.
- Nie jadłem jeszcze takiej.
Nie będzie wybrzydzał. Spróbuje a może się jeszcze okaże, że zupy z rąk Emmy będą pyszne. Być może jest nawet tak, że Jacob umiejętności kulinarne, odziedziczył po matce.
Zajął wskazane miejsce, skoro pozwolono mu się rozgościć.
- Jak sobie radzisz?
Zapytał z czystej troski i ciekawości. Sama mieszka a jeszcze nie wiadomo jak mam się jej sprawa z pracą, skoro zrezygnowała już z prostytucji.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sro Cze 11, 2014 10:21 pm

Emma zwykle pięknie wygląda i przez swoje piękno została zgwałcona przez szalonego wampira. Na szczęście umie ukryć w sobie ból po danym wydarzeniu, a uśmiech mimo iż zawierał w sobie coś pogodnego, to i tak wewnątrz pozostawał smutny oraz wymuszony. Nie zamierza mówić o tym Marcusowi, chyba że opowie o nim, ale nie że jej wampir wykonał krzywdę. Mimo wszystko czułaby się źle, gdyby owe stworzenie miało ponieść jakieś krzywdy. Emma złą kobietą nie jest i nie życzy nikomu niczego złego. W każdym bądź razie kobieta miała zapudrowane miejsce ugryzenia, a bandaż elastyczny na złamanym uszkodzonym nadgarstku pod rękawem bluzki. Sprytnie zatuszowała rany. Choć z ręką może jeszcze się wykluczyć, gorzej jednak z ugryzieniem. Ale żeby je dotrzec, trzeba oczyścić szyję z pudru.
- Dziękuję, że tak sądzisz. - oczywiście podziękowała za pochwałę. Co do zupy, na którą Emma go zaprosiła, była akurat naprawdę smaczna. Znała się na gotowaniu, poza tym szpinak jest bardzo zdrowy, a naturalne witaminy przydadzą się do leczenia nogi.
- Jestem przekonana, że Ci posmakuje. Niestety brakło mi czasu na przygotowanie czegoś lepszego. - zaśmiała się cicho i udała się do kuchni, żeby rozlać zupę pi talerzach. Każdą czynność wykonywała ostrożnie, by czasem nie przedźwignąć ręki, bo jeśli by się tak stało, Emma mogła nieźle poczuć się okropnie z bólu. Kiedy wróciła, postawiła talerze na stoliku, po czym przyniosła łyżki, no i przyprawy - sól oraz pieprz. Tak w razie czego. Zasiadła przy stole, podnosząc za chwilę wzrok na Namikaze. Pytanie jak pytanie. Nieco musiała się zastanowić nad odpowiedzią.
- Noo w miarę dobrze, ale zawsze mogłoby być lepiej. Pracy jeszcze... szukam. - Na jej twarzy pojawił się przeloty uśmiech. Nie mogła jakoś przełknąć zupy, skoro tkwiło w jej gardle naprawę paskudne przeżycie, aczkolwiek druga wieść o ciąży, już bardziej radowała Emma
- Jestem w ciąży, Marcus. - No i masz, taki gratis to zupy. Oby Marcus w tym czasie nie jadł, bo biedak mógłby się zachłysnąć!

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sro Cze 11, 2014 11:22 pm

Emma zawsze wyglądała i wygląda pięknie. Nic dziwnego przecież, że tamtego ich pierwszego spotkania, a później i kolejnego, Marcus lubił jej towarzystwo. Zostało to aż do dziś, że teraz siedzą u niej w mieszkaniu i razem jedzą obiad, zamiast bzykać się w łóżku. Obydwoje najwyraźniej zmądrzeli, jeżeli nie liczyć ostatniej nocy.
- Nie przejmuj się tym.
Odpowiedział jej z uśmiechem. Nie przyszedł tu by jeść obiad, ale zobaczyć się z nią i porozmawiać. Bowiem z jakiegoś konkretnego powodu, zaprosiła go do siebie. A póki co, nie dostrzegł jeszcze u niej tych charakterystycznych objawów, jak rany na szyi czy też bandaż na nadgarstku. Sprytnie to wszystko skrywała.
Łowca nie doprawiał jeszcze zupy, zamierzając ją posmakować prosto z talerza.
Szuka pracy? To czemu mu nic o tym nie mówiono wcześniej? No chyba że wyleciało mu z głowy z powodu ostatnich wydarzeń. To się czasami zdarza.
- Mogę Ci coś załatwić jeżeli chcesz.
Rzucił propozycją z uśmiechem. Wystarczy że powie mu co chciałaby robić, a może uda się znaleźć dla niej jakieś stanowisko. U siebie, albo może i u Kaiena.
Kolejne słowa niemal go zabiły. Akurat w tym momencie spróbował podanej mu zupy i zachłysnął się słysząc jej nowinę. Musiał się wykaszleć, aż w końcu mu przeszło. Spojrzał na nią nie dowierzając jej słowom. Żartowała?
- Słucham? Z kim tak w ogóle?
Normalnie nie był pewny czy się czasem nie przesłyszał. Może kogoś znalazła i ma z nim dziecko? Tylko czemu jemu o tym właśnie mówi?

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Czw Cze 12, 2014 7:42 pm

Także lubiła Marcusa. Czuła się przy nim całkiem bezpiecznie i w końcu nie była samotna, wszakże miała u boku naprawdę wspaniałego mężczyznę. Ciekawe czy i on myśli podobnie o Emmie? Na razie za wcześnie o tym mówić, poza tym miała całkiem inną sprawę do niego.
Jasne, ma się nie przejmować. Ale ona jako gospodyni domowa musi jak najlepiej urządzić gościa i nie było mowy o nie zrobieniu posiłku, tym bardziej że lubiła gotować dla Marcusa. Może to jakieś pierwsze kroki do czegoś więcej, niż tylko znajomości i powiązań bycia rodzicami wspólnego dziecka Jacoba? Liczyła na to.
Przecież nie każe mu pamiętać o swoich problemach. Ma swoje życie, swoje dzieci, a Emma jest dorosłą kobietą, co prawda po przejściach, no ale musi zadbać sama o siebie. Aczkolwiek na jego słowa nieco bardziej ożyła.
- Naprawdę? A gdzie? - Spytała zaciekawiona i dosłownie z nadzieją. W końcu może pracować, a jeśli przyjdzie jej tam gdzie Marcus, to tym bardziej się ucieszy. O ile on oczywiście ją zechce. Co do wieści o ciąży... niestety Namikaze się zadławił. Emma aż wstała od stołu, szybko wymijając i chyba już było dobrze. Kobieta oparła swoje dłonie o jego ramiona.
- Z Tobą, bo niby z kim? Byłeś moim ostatnim mężczyzną. Będziesz po raz trzeci ojcem. - Uśmiechnęła się szeroko, nachylając się i całując łowcę w policzek. Wróciła na swoje miejsce, aby skończyć zupę. I jak Marcus tym razem się zachowa? Wkurza się czy też ucieszy? A może i wpadnie w szok?!

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Czw Cze 12, 2014 8:52 pm

Marcus właśnie był w szoku, kiedy Emma oznajmiła mu o ciąży dodając jeszcze odpowiedź na jego pytanie. Nosi w sobie jego dziecko. Już sam nie wiedział, czy lepiej jest dowiedzieć się o tym fakcie po latach, bo teraz, nie wiedział w sumie co miał zrobić. Nie dopuszczał jeszcze do siebie tej myśli. Normalnie siedział jak zamurowany a ożywił go jej buziak w policzek. Była szczęśliwa. Widział to po niej.
- Boże...
Podparł łokcie o blat stołu a w dłoniach schował twarz na chwilę. Przesunął je później na włosy, jakby chciał je odgarnąć i spojrzał na Emmę.
- To niemożliwe... Jesteś w stu procentach pewna że to moje dziecko?
Nie mógł uwierzyć. Nic mu tutaj kompletnie nie pasowało. Że z nią ostatnio spał, to wiedział, ale żeby ją zapłodnić? Przecież on jest bezpłodny. Odwampirzenie pozostawiło po sobie owe piętno. Chyba że wszytko się w nim uregulowało przez picie krwi wampirzej. Że też wcześniej o tym nie pomyślał. Będzie musiał zrobić sobie dodatkowe badania. A co powie Chizuru i Ekiguchiemu? Chyba go zabiją za to...

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pią Cze 13, 2014 6:56 pm

A niby dlaczego miał obawiać się własnych dzieci? Nowe dziecko, nowe i radosne życie! Emma była szczęśliwa, że uzyska kolejne dziecko, któremu ofiaruje swoją całą miłość, oczywiście Jacoba także kocha, ale niestety chłopak nie miał dawniej szczęśliwego życia i teraz Emm stara mu się to wynagrodzić. Dlatego zmarszczyła nieco brwi na reakcję Marcusa, ale nie ma się co dziwić.
- Tak, to Twoje dziecko. - potwierdziła już mniej entuzjastycznie, kończąc zupę. Wzięła talerz, chcąc zanieść do kuchni. Niestety zapomniała się i złapała ranną ręką. Ból okazał się na tyle silny, że kobieta aż upuściła naczynie na podłogę. Pękło na pół, a Emma złapała się za nadgarstek.
- Cholera, ale ze mnie gapa. - zaśmiała się niby smutnie, kucając i zbierając resztki talerza z podłogi. Będzie musiała porządnie poodkurzać, bo drobinki szkieł na pewno wbiją się w dywan mogą pokaleczyć stopy.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pią Cze 13, 2014 7:41 pm

Obawiał się bardziej ich reakcji. Ekiguchi może i jakoś dobrze przyjmie wieść o możliwym posiadaniu większego rodzeństwa, ale nie wiadomo jak zniesie to Chizuru. A poza tym, Marcus się wpakował, gorzej niż sam by przypuszczał. Naraził życie Emmy. Nie dość, że jest w ciąży to jeszcze z nim się spotyka. Co jak jakiś Kuroiaishita się o tym dowie i wykorzysta ją by go dopaść? Mógłby się cieszyć, ale nie potrafił. Bardziej targały go obawy. Szok jeszcze nie minął. Emma na dodatek potwierdziła raz jeszcze, że to jego dziecko. I było po niej widać, że raczej sobie z tego nie żartowała.
kolejna akcja nie umknęła jego uwadze. Kobieta upuściła talerz i złapała się za rękę. Od razu wstał i podszedł do niej, chwytając ostrożnie za jej rękę i podwinął rękaw. Od razu opatrunek rzucił mu się w oczy.
- Co Ci się stało?
Zapytał, a kiedy ta kucnęła i zaczęła sprzątać, uczynił to samo. Choć miał trochę z tym problem, z powodu kolana.
- Zostaw. Posprzątam to. Jeszcze się skaleczysz.
Polecił i jeżeli ustąpiła, pozbierał kawałki stłuczonego talerza i wyrzucił do kosza, które mu wskazała a on o to zapytał. Nie wiedział gdzie miała schowany, więc poprosił o instrukcję. Zapewne gdzieś w dywanie zostały drobniejsze odłamki, ale nie sądził by było ich wiele. To tylko talerz, a nie butelka czy kieliszek.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sob Cze 14, 2014 10:43 pm

Niestety już wampir ją dopadł i wyrządził ogromną krzywdę. Aż jej serce ścisnęło na samo wspomnienie. A może będzie jednak lepiej, jak powie Marcusowi o całym zajściu? Tylko pytanie - Czy nie zaszkodzi w ten sposób, bo przecież Marcus ma całkiem inne problemy niż atak na Emmie. A co do dzieciaków. Emma mogła by nawet sama porozmawiać z Chizuru na temat na kolejne rodzeństwo, przecież kobieta kobietę zrozumie najlepiej, bo o Jacoba w tej kwestii się nie martwiła. Chłopiec z całą pewnością się ucieszy na nowe, młodsze rodzeństwo.
Po upuszczeniu talerza i stłuczenia go, Namikaze zareagował. Kobieta podniosła na niego wzrok, nie zdołała zabrać ręki. Zresztą i tak by się dowiedział prędzej czy później.... Razem pozbierali resztki, ale wyrzucił Marcus, kierując się za wskazówkami Emmy. Usiadła przed stołem, masując jedną skroń zdrową ręką.
- Zaatakował mnie wampir.
Dopiero teraz powiedziała, patrząc uważnie na mężczyznę. Wkurza się? Zobaczymy....

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Nie Cze 15, 2014 12:06 am

Mały bałagan posprzątali razem. Nie chcąc by Emma męczyła się z jedną ręką, Marcus sam wyrzucił resztki po talerzu. Wtedy też czekał na jej odpowiedź, ale nie naciskał. Mimo to, jednak chciałby wiedzieć co się jej przytrafiło. To miasto nie należy do bezpiecznych, więc nie zdziwiłby się, gdyby jakiś wampir ją zaatakował.
Gdy wyznała mu w końcu prawdę, zamknął na chwilę oko i westchnął w duchu, stwierdzając że jego obawy się sprawdziły. Podszedł do niej i objął ją ramieniem, przytulając do siebie. Stał, a ona siedziała. Na jedno też wychodziło, wiedziała o wampirach.
- Coś jeszcze Ci zrobił? Pamiętasz jak wyglądał, jak się nazywał?
Ze względu na swoją pracę, chciał to wiedzieć. Być może szybciej go dopadną jego ludzie, niżeli zrobiłaby to policja, która nie wiadomo komu bardziej podlega. Gładził jej włosy, jakby chciał swoją obecnością ją wesprzeć niczym przyjaciel zranioną przyjaciółkę. Jest matką jego syna, teraz spodziewa się kolejnego dziecka. Nie może jej tak zostawić. Okazałby się draniem w tej sytuacji. Musi zapewnić jej bezpieczeństwo.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Nie Cze 15, 2014 1:48 pm

Niestety napotkał ją ten los, że została ofiarą wampira. Nie miała żadnej szansy się obronić, stworzenie okazało się na tyle silne, że kobieta już na początku stała na przegranej pozycji. I chyba już odruchowo wtuliła się do ciała mężczyzny, kładąc dłoń na jego plecach. Z całą pewnością czuła się przy nim bezpiecznie. Nie chciała żeby znowu ją zostawiał. Gdy Marcus zapytał, Emma uniosła spojrzenie na jego twarz. Ciężko było jej o tym mówić.
- Wykorzystał mnie. - Chyba domyśli się co chodzi... Kobieta westchnęła drżącym głosem, ale nie płakała. Płacz tutaj nic nie pomoże.
- Z tego co pamiętam miał długie fioletowe włosy i odziany był w kimono. I te jego oczy.... stały się one czarne jak otchłań. - mówiła cicho, starając się jak najlepiej sobie przypomnieć napastnika. Co prawda całe wydarzenie było jak przez mgłę, ale czarne ślepa zapamiętała aż nazbyt dokładnie.
- Nie wiem co się z nim stało, bo kiedy skończył i wypił moją krew, straciłam przytomność. - Dokończył, opierając czoło o ciało łowcy. Gdy powiedziała o swoim problemie zrobiło się jej tak jakby lżej. Kobieta zmrużyła oczy na dotyk. I co teraz Namikaze zrobi?

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Nie Cze 15, 2014 9:14 pm

Potrzebowała tego. Bliskości kogoś znajomego, kto by ją w tej chwili przytulił, dodał otuchy i wysłuchał. Nie mógł się wściekać, bo takie zdarzenia miały swoje miejsce już niemal wszędzie w tym mieście. Jego córka przeżyła to samo, więc domyślał, jak Emma może się czuć. Siebie pod tym względem nie liczył. Choć także go wykorzystywano. I to przez faceta...
Bardziej ją przytulił do siebie, jakby przeczuwał, że będzie potrzebowała bardziej jego bezpieczeństwa. Tym samym wysłuchał jej odpowiedzi, ale opis wyglądu wampira mu jakoś nic nie mówił. Z filetowymi włosami znał dwie osoby, ale to były kobiety. Tutaj rolę swoją odgrywał mężczyzna. Będzie trzeba zacząć przegląd akt wampirzych i rozpocząć poszukiwania.
- Już dobrze.
Nie puszczał jej a głaskał cały czas i obejmował. Potrzebowała tego teraz. Dobrze zrobiła, że mu o tym powiedziała. Wiedział już dzięki temu, jakie podejmie kroki.
- Nie chciałbym Cię z tym męczyć, ale byłbym wdzięczny, gdybyś całe spotkanie opisała mi na kartce, wraz z wyglądem tego wampira i jego umiejętnościami. Ułatwi to mi i moim kolegom znalezienie go, w celu ukarania. Dobrze?
Spojrzał na jej twarz, unosząc jej podbródek by spojrzeć w piękne oczy, które za każdym razem przykuwały mu uwagę. Były przyciągające jak magnez.
Uśmiechnął się do niej nawet, by nie myślała że jest o coś zły. Puścił ją i usiadł na swoje miejsce, aby dokończyć przestudzoną już nieźle zupę. Ale była bardzo dobra. W tym czasie Emma mogła opisać na kartce całe wydarzenie jakie przeżyła, a Marcus dokończył swój posiłek. Gdy skończył, odezwał się już poważniej, ale też i westchną, jak o kolejnym ojcostwie pomyślał. Aż spuścił lekko głowę.
- Emma... To miasto nie jest bezpieczne.  W Twojej teraz sytuacji potrzebna będzie Ci ochrona.
Spojrzał na kobietę uważnie.
- Przydzielę Ci kogoś, albo wprowadzisz się tymczasowo do Oświaty. Innego sposobu nie widzę, by Ci zapewnić bezpieczeństwo.
Ciężarne kobiety są najłatwiejszym łupem wampirów. Więc Emma niestety musi zmagać się z tym problemem w inny sposób, niż wtedy, kiedy nosiła w sobie ich syna Jacoba. Że Marcus nadal nie wie jak jego syn ma na prawdę na imię...

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sro Cze 18, 2014 10:51 am

Skoro Emma wygadała się z napaści przez wampira, Marcus może od kobiety się nie oderwać, zważywszy iż potrzebuje ona bliskiej osoby, bo będąc samej nic nie będzie. Ale z drugiej strony nie chciała się nikomu narzucać ani też być niczyim balastem.
- W porządku. Zaraz wezmę kartkę i wszystko co pamiętam napiszę. - zgodziła się na spisanie zeznań. Uśmiechnęła się smutnie, odnajdując dłoń Namikaze, którą uścisnęła. Naprawdę dodał jej otuchy i nawet wygląda na taką pewniejszą siebie. Gdy tylko łowca wróciła na miejsce, kobieta wstała z krzesła, szukając po szufladach notesu i długopisa. Jak tylko znalazła potrzebne przedmioty wróciła na swoje miejsce, zaczynając pisać oczywiście musiała też pomyśleć nad treścią, żeby wszystko miało ręce oraz nogi. Przy okazji Marcus zaczął mówić. Uniosła wzrok na twarz mężczyzny, jakby zastanawiała się nad sensem.
- Nie chcę przysporzyć żadnych problemów, Marcus. A w Oświacie raczej nie chciałabym się plątać.
Westchnęła, licząc że Marcus ją zrozumie. Na co jego podwładnym ciężarna kobieta?
- Poza tym chciałabym żebyś Ty był przy mnie, a nie ktoś obcy.
Dodała nieco ciszej, kończąc przy okazji pisanie zeznań. Opisała wampira, co jej zrobił i zaznaczyła o czarnych ślepiach przy tym, jak ją zaatakował. Złożyła kartkę i podsunęła ją Marcusowi.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sro Cze 18, 2014 3:12 pm

Kobieta potrzebowała chwili spokoju, aby spisać wszystko co pamiętała. Także Marcus po zjedzeniu zupy i odsunięciu talerza, oparł się wygodniej plecami o oparcie krzesła, skrzyżował ręce i czekał aż Emma zrobi swoje. Nie chciał jej przeszkadzać a dopiero później przedstawił jej swoje propozycje. Nie spodziewał się jednak tego, że kobieta może odmówić a co więcej, chciała aby to on był przy niej. Na jego twarzy wymalowało się zaskoczenie, które trwało chwilę. Zapadła cisza a on zmrużył oko i spuścił trochę głowę, jakby nie widział w tym nic dobrego.
- Emma... Bycie ze mną, może jeszcze bardziej Ci zaszkodzić.
Spojrzał na nią tak, jakby przeczuwał najgorsze, albo wiedział, jak może wyglądać ich związek.
- Wampiry polują na mnie tak samo, jak ja na nich. Wiele osób mi bliskich, ucierpiało psychicznie, fizycznie a nawet straciło życie. Nie chcę, byś była następna... To także jeden z powodów, dla którego wysłałem swoje dzieci poza granicę tego kraju. Wybacz, że nie powiedziałem Ci wcześniej w sprawie Ekiguchiego i podjąłem decyzję bez konsultacji z Tobą.
Rozumiał ją. Z Haruką miał podobnie, lecz ta bardziej była wyrozumiała i sama również wiele spraw brała na siebie. Z Haruki i Emmy był dumny z jednego powodu, odchowały jego dzieci bez jego wiedzy. Uchroniły je, że wampiry o nich nie wiedziały. W tym przypadku skłonny byłby wysłać Emmę także poza granice. Dla jej bezpieczeństwa. Ale zakładał, że pewnie zechce zostać, dlatego też chciał przydzielić jej ochronę. Póki pilnować ją będzie ktoś inny, nic się jej nie stanie. Ale gdyby to miał zrobić Marcus, Samuru mógłby szybko wziąć Emmę na zakładnika. Wystarczająco pogrywał sobie z nim porywając mu córkę i wykorzystując do swoich zachcianek.
Odebrał od niej kartkę i rozwinął ją, by przeczytać już na miejscu opis zdarzenia. By samemu także wiedzieć, kto ośmielił się ją dotknąć. Nie wiedział czemu, ale nie spodobało mu się to, że ktoś inny śmiał położyć swoje brudne łapska na jej ciele. Niech on tylko się dowie, kto to.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Czw Cze 19, 2014 7:41 am

Możliwe, że Marcus zamartwiał się o Emme i o to, że przy jego osobie może jej się coś stać. Rozumiała go, zwłaszcza po tym wszystkim co przeszedł i jego bliscy. Jednakże Emma nie jest kobietą, którą łatwo przestraszyć. Nawet teraz po tym gwałcie, nie załamała się jak to zwykle czyni większość kobiet, chciała jednak postawić sprawie czoła, choć wątpiła żeby brała czynny udział w poszukiwaniu jakichkolwiek poszlak wszak była w ciąży, a dziecka narazić nie mogła. W każdym razie także nie podobała się jej opcja odizolowania swojej osoby od Marcusa, choć dosłownie tego nie powiedział, ale niestety biedak zapomniał, że kobieta umie czytać między wierszami. W dodatku zabolał ją fakt, że odesłał swoje dzieci chociaż nie mogła mu się dziwić. Ale czemu najpierw nie poinformował jej o tym? Również zamilkła na chwilę, patrząc na Marcusa twardo. Wreszcie przerwała milczenie.
- Następnym razem powiedz mi jeśli masz jakieś plany względem... Jacoba. Chcę wiedzieć co się dzieje z moim synem. - Ton głos miała spokoju, bez cienia wyrzutu. Również przy okazji zdradziła prawdziwę imię ich syna, bo zdążyła zauważyć, że Jacob nadal nie powiedział ojcu o tym, jak naprawdę się nazywa.
- To dlaczego nic z tym nie robisz, Marcusie? - zadała mu pytanie odnośnie wrogów i braku chęci wyeliminowania sporów. Przecież zawsze istnieje jakieś rozwiązanie!
- Ja naprawdę chcę, żebyś tutaj był ze mną. Myślisz, że jeśli ktoś inny będzie mnie pilnował, to się nic nie stanie? Poza tym mając siebie nawzajem, można lepiej rozwiązywać problemy. - Dodała po chwili, wstając z krzesła. Zabrała pusty talerz, zanosząc go do kuchni. Po drodze odkryła, że strasznie żal jest jej tego człowieka. Ileż musiał się nacierpieć?
- Ale jeśli nie będę miała jednak wyjścia i Ty również, to chyba muszę zgodzić się na Twoje warunki. - Stwierdziła, uśmiechając się deliknie do mężczyzny, jak tylko wróciła do pokoju dziennego. Nie może postępować samolubnie ani też wymuszać na Namikaze niczego. Tak czy siak, podeszła do niego jeśli nadal siedział na krześle i położyła dłoń na jego ramieniu.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Czw Cze 19, 2014 10:50 am

Patrząc na Emmę, widział w niej silną kobietę. Zauważył już to wcześniej, kiedy pierwszy raz ją spotkał. Praca jako kobieta do towarzystwa, była bardzo odważną robotą, by się sprzedawać. A i tak, nie był pewny czy w ogóle się przy tym zabezpieczała. Czy to przypadek, że tylko z nim zaszła w ciążę? A teraz ponownie?
Przy jej uwagach o braku poinformowania w sprawie wyjazdu ich syna, Marcus zrobił nieźle zaskoczoną minę.
- Chwila... Jacob?
Nie rozumiał tutaj, o co chodziło z Jacobem. Ma drugiego syna, czy może to było drugie imię Ekiguchi'ego? Albo pierwsze? Nie potrafił znaleźć w tym momencie innego logicznego wyjaśnienia, jak te co mu wpadły do głowy. Nie brał pod uwagę faktu, że syn specjalnie sfałszował swoje dane. Czekał, aż Emma mu tę sprawę wyjaśni.
- To skomplikowane.
Westchnął spuszczając głowę. Nie chciał zdradzać szczegółów, dlaczego nie idzie mu dobrze w sprawie likwidowania wrogów. Głównym czynnikiem tego problemu był właśnie spór prywatny, który niepostrzeżenie wplątany został w całe miasto. Nie wspomniał także o tym, że on i burmistrz, zostali tymczasowo odsunięci od władzy. Ale musi szybko to załatwić, inaczej będzie czekała go kara. Jeżeli tego nie zrobi, może nie dotrzymać obietnicy dzieciom w sprawie nowego domu.
Tej kobiecie na nim zależało. Widział to i wyczuwał w jej słowach. Przez to powracały mu czasy, kiedy był z Haruką. Uciekał od odpowiedzialności, od zakładania rodziny. Wróciło to do niego. Najwyraźniej, nie ucieknie przed tym, przed czym ma lęk i obawy.
Kiedy położyła dłoń na jego ramieniu, spojrzał na nią a później położył na jej dłoni swoją.
- Dziękuję, że mnie rozumiesz.
Uśmiechnął się a po chwili wstał ze swojego miejsca i przyjrzał się jej. Ciąży widać jeszcze nie było, ale nie chciał w tej chwili jej zamęczać. Mowa właśnie o pracy dla. Przy czym wyjął portfel przeglądając jego zawartość.
- Zapomnij na ten czas o pracy. Nie ma sensu byś na kilka miesięcy się gdzieś zatrudniała.
Wyjął kilka banknotów i jej dał.
- Weź to... Skoro znów nosisz w sobie moje dziecko... Muszę wziąć odpowiedzialność również za Ciebie.
Liczył że przyjmie jego pieniądze. Chciał jej pomóc przeżyć w tym trudnym mieście. Zaufał jej, że tych pieniędzy nie przepije ani nie rozpuści. Wiadomo, że kiedy jej brzuch będzie nabierał objętości, będzie potrzebowała nowych ubrań.

_________________

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Emmy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie Emmy
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: