IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Gabinet medyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyWto Lis 19, 2013 12:39 pm

Zwykły gabinet medyczny, jak w każdym szpitalu. Ściany są pomalowane na zielono, przecież ten kolor uspokaja. Podłoga wyłożona jest płytkami w tym samym kolorze. Po prawej od wejścia znajduje się kozetka, teraz jednak schowana za parawanem. Na samym środku jest okno, przez które teraz nie można nic zobaczyć, gdyż żaluzje są zasunięte. Pod oknem stoi stolik na którym znajdują się wszystkie potrzebne rzeczy. Najczęściej są to strzykawki i igły. Po lewej stronie stoi oszklona szafka, a w niej znajdują się leki. Głównie uspokajające.
Powrót do góry Go down
Psycho

Psycho

http://vampireknight.forumpl.net/t1254-psychol-kuroiaishita#22243
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 462


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyWto Lis 19, 2013 1:17 pm

Rzeczywiście, albo los to dziwka, albo Mana ma naprawdę zajebiste poczucie humoru sprowadzając istotę o dwóch jaźniach do tego miejsca. Wyglądał na cholernie przestraszonego kiedy znaleźli się pod bramą ,a o holu już nie wspomnę, tylko czego on się tak bał, czyżby szlachetnej? Nie, szlachetnej się nie bał, nie bał się śmierci, wręcz przeciwnie, nawet ją lubił czy to nie dziwne? Na pewno to cholernie dziwne, ale przecież bycie dziwnym to jego specjalność nie? Zel' lubił wszystkich bez wyjątku poza jednym typem ludzi, lekarzy właśnie z psychola w którym spędził za dużo swojego życia. Wampirzyca mogła zauważyć jak podczas pobytu w holu mruczał coś do siebie, bardzo cichutko, jednak jego ton był podłamany a głos nie należał do Azazela.
-Pamiętasz to miejsce Zel'? Wracasz do odmętów przeszłości. - Wampir ani razu nawet nie podniósł głowy, aż do chwili kiedy znalazł się tutaj z Maną. Uniósł dopiero wtedy delikatnie głowę do góry po czym próbował się nawet uśmiechnąć ale to miejsce.... to miejsce ma w sobie za dużo wspomnień, podobnie jak i on. Z jednej strony ją lubił, dlaczego? Nie był jedyny który miał za sobą znamiona zostawione mu przez przeszłość, charakter osoby jest kształtowany przez doświadczenia, a ona wyglądała jakby naprawdę dużo przeszła, nie zwracał szczególnej uwagi na jej ciało, ale kiedy podczas ataku jej ręka się trochę zmieniła zrozumiał o co może chodzić. Wariat jak to wariat nie potrafił tego ubrać w normalne słowa, ale to nie zmieniało faktu, że dużo wie a przedewszystkim dużo widzi.
-Nie ma z tego miejsca innej drogi Modliszko, powiedz mi czy to mój Rangarok czy też zbawienie. - nie znał jej zamiarów, ale co jak co był gotowy na wiele, był przygotowany na wszystko, nic nie będzie gorsze od jego przeszłości, po takich doświadczeniach można powiedzieć, że nie znał strachu.

_________________
Climbing through your window pane,
I'm creeping closer,
Can you hear me?
Go on, mock me, say I'm insane;
But it's you who's caught in my game.
Cat and mouse,
A lovely circle.
Watch your tongue,
Those words are hurtful.
Hush now, won't you stay a while?
Join me with a painted smile.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyWto Lis 19, 2013 1:36 pm

Mana
Bał się? W normalnej sytuacji pewnie by go wyśmiała, lecz no nie wypadało gnębić psychicznie niestabilnej osoby, oraz kogoś kto będzie jej chwilową zabawką, a może i nie chwilową? No mniejsza o to, czy aby planowała coś z nim? To już będzie zależało do niego. I od tego, czy zechce się z nią pobawić. Co prawda Man, nie robiła tego od dawna jednak, za czasów gdy choroba nie była tak znacząco widoczna, to można by powiedzieć iż zdarzało się czasami dojść do ekscesów erotycznych. Jednak trzeba zaznaczyć, że nadal nie jest powiedziane iż do czegoś takiego dojdzie, z nią. Więc niech się za szybko nie cieszy, bo potem może zajść niepotrzebne zawiedzenie. A tego nie chciała? Czyż nie jest on chwilowym widzi-misiem wampirzycy, a raczej jej ciała. Może to właśnie to, że jest inny tak naprawdę ją przyciągnęło. Jednak, jak sama zapewne by powiedziała. Nie można nic osądzać, a przynajmniej w jej przypadku.
- To, czym dla ciebie będzie... tak.. sam powinieneś chyba określić.
Popchnęła go na krzesło, a sama usiadła na kozetce. Czy co, to tam było. No mniejsza. Nie miała zamiaru jeszcze pozwolić mu wykonać jakiś ruchów. A więc jedyne co mogła zrobić, to pozbyć się płaszcza.
- Jednak najpierw musisz się postarać o o jeśli chcesz cokolwiek zdobyć.
Uśmiechnęła się, po czym położyła się na tym czymś. Dopiero teraz mógł dostrzec zarysy jej ciała. O dziwo w pomieszczeniu było dosyć jasno, a na dodatek od czasu do czasu błyskała lampa na dworze.
Powrót do góry Go down
Psycho

Psycho

http://vampireknight.forumpl.net/t1254-psychol-kuroiaishita#22243
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 462


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyWto Lis 19, 2013 2:13 pm

Tak bał się, ale jak mówiłem to nie zależało ani od osoby z którą przebywał, albo od tego że poszedł w nieznane, on zwyczajnie po prostu nienawidził miejsc dla psycholi, wiedział jak to się skończyło ostatnim razem, po prostu nie chciał żeby przytrafiło mu się cokokolwiek z jego przeszłości. Planowała coś takiego? Sama nie wiedziała, myślę że szaleństwo jest w każdym z nas, tylko po prostu u niektórych bardziej widoczne, a bycie wariatem to lekkie przekleństwo zesłane przez los. Jednak to była idealna sytuacja dla Azazela, teraz gdyby Zeke wyszedł na zewnątrz to zdecydowanie byłby to Ragnarok, było by to tak tragiczne,ze nawet nie chcę o tym myśleć, szlachetna nie wyglądała na osobę której psuło się jakiekolwiek widzi-misię zwłaszcza, że był tego świadkiem jeszcze tam w parku. W głowie oczywiście toczył ze sobą sam bitwę, próbował zwalczyć strach, ale druga osobowość będąc zwyczajnym kutasem, cały czas nie dawało mu o tym zapomnieć. No cóż, jednak nie zamierzał dalej drażnić wampirzycy i zachowywać się jak dziecko wsadzone do jakiegoś strasznego pomieszczenia, po prostu będzie musiał czasami pokazać że jest jednak mężczyzną z poważnym uszkodzeniem głowy, ale jednak wciąż facetem nie? Przechylił głowę bok na jej pierwsze słowa, jakby jej słuchał, spoglądając jej cały czas prosto w oczy, może było to wyrazem braku szacunku, może fascynacji, a może po prostu zwyczajnie nie uważał tego za nic złego i krępującego, lubił spoglądać innym w oczy, potrafiły dużo powiedzieć. Nie minęła chwila kiedy znalazł się na krześle, założył głowę za oparcie spoglądając w sufit po czym zaśmiał się cicho, pod nosem ale z pewnością mogła to usłyszeć, życie było ironiczne.
-Czy Pająk może poznać imię Modliszki? Powszechnie wiadomo, kto wygrywa w tym starciu, dlatego proszę tylko o imię córo Wenus. - Modliszki zawsze wygrywały z pająkiem, takie są prawa natury. Był dla niej miły, nie miał powodów wcale zachowywać sie inaczej, był poirytowany że zabrała mu zwierzyne, ale jak mówił trzymał się wszystkich zasad, prawo dżungli że najsilniejszy wygrywa? Potrafił to zaakceptować. Nadeszła chwila na kolejne słowa, nie bardzo miał doświadczenie w owych sprawach, co najwyżej od pół nagich pięlegniarek w jego poprzednim szpitalu, ale cóz. Zrzuciła swój płaszcz, jej ciało było pokryte bandażami, tutaj nawet nie pomoże jego moc, mógłby spróbować ją uleczyć nakładając przeklęte piętno, ale nawet nie zamierzał próbować, skoro ona wie najlepiej co chce tak? Zauważył uśmiech na jej twarzy, co sprawiło że poczuł się trochę bardziej komfortowo w owej sytuacji, przy oświetleniu które miał do dyspozycji, no i oczywiscie wampirzemu wzrokowi oglądał uważnie jej ciało po czym również się uśmiechnął się do niej przysuwając krzesło razem z sobą bliżej niej po czym całkiem ściszonym tonem głosu wyszeptał.
-Wielka jest Twoja sieć szaleństwa Modliszko, nie różnisz się odemnie tak bardzo, jednak brak mi Twego temperamentu Bogini wojny. - wystawił dłoń niepewnie w jej stronę nie dotykajac jej, pamiętał jej wcześniejsze słowa, nie pozwoliła się dotknąć tak? Nie zrobi tego dopóki nie będzie mógł, co jak co ale czuł przed nią szacunek, czy to sprawka wyższości krwi czy czegoś innego?

_________________
Climbing through your window pane,
I'm creeping closer,
Can you hear me?
Go on, mock me, say I'm insane;
But it's you who's caught in my game.
Cat and mouse,
A lovely circle.
Watch your tongue,
Those words are hurtful.
Hush now, won't you stay a while?
Join me with a painted smile.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyWto Lis 19, 2013 2:31 pm

Mana
Uniosła nieznacznie głowę. No tak, skoro nie interesowało go to jak może uciec z tego miejsca, o chyba znaczyło iż tak naprawdę, nie miał zamiaru od niej uciec. No to już mogłoby sprawić, że Man zapewne byłaby bardziej pewna swej aparycji, niż przy innych. Jednak, to co widzi jest tak naprawdę niczym do tego co skrywa pod bandażami. Więc chce się przekonać jaka jest naprawdę? Ok, skoro tak bardzo chce się przekonać, jak jego modliszka jest szkaradna nie widziała problemu by mu pokazać. Mimo, że krępowała się wiedziała iż jest w swoim domu, a on nie raczy jej wyśmiać. Z czystego szacunku? No może bardziej by można pomyśleć, że z strachu. Jednak, teraz nie o to jej chodziło. Nie chciała wzbudzać strachu, by wymuszać na nim chociaż odrobinę dobroci, czy nawet czułości. Jak zła by nie była nadal potrzebuje czułości, tak? Była zwyczajną nastolatką, tylko trochę umarłą ale jednak. Spoglądnęła z pod włosów nad chłopaka, po czym zaczęła odwijać. Na pierwszym planie mógł zobaczyć dziwna bliznę wyłaniającą się na prawym policzku, jednakże nie była to blizna. A coś na wzór diamentu, lecz czy aby na pewno? Dopiero po pewnej chwili mógłby spostrzec, że jej oko również nie jest naturalne. Nie odstraszyła go jeszcze? No to, zapewne zaczęła dalej odwijać swój bandaż. Jednak by mogła to kontynuować musiała pozbyć się sukienki. Jednak, nie miał się co cieszyć. Na dolnej części ciała była założona bielizna, a biust był owinięty bandażem. No dobrze, skoro już odsłoniła połowę ramion, teraz mógł dostrzec jej biust, gdyż właśnie odwinęła go całego. Na jej ciele były nie tylko ślady blizn. Tak samo jak i na policzku, tak samo na jej ciele było kilka miejsc z dziwnymi naroślami.
Nie wiedziała dalej, czy ją odrzuci czy nie. Jednak, jej ruchy sprawiły iż podeszła do niego i usiadła mu na kolanach. przodem do niego. A więc nici z podglądania sobie nagiej dziewczyny.
- I co teraz myślisz o modliszce?
Szepnęła jedynie do ucha, coraz bardziej się do niego przyciskając. Miała jedynie nadzieję, że ani jeden z psycholi się tu nie przypałęta. A już na pewno nie chciałaby wizyty jej ojca w tym miejscu. Nie wiedziała, jakby Bell zareagował na swoją kochaną córkę. No a dokładnie rzecz biorąc, na to co on robił z nią i dlaczego jest półnaga.
- Mana..mówią mi Mana..
Dodała jeszcze jedynie. Nie pytała o jego imię bo po prostu liczyła, że on sam się jej przedstawi. A jeśli nie, to cóż nie będzie to nic złego.
Powrót do góry Go down
Psycho

Psycho

http://vampireknight.forumpl.net/t1254-psychol-kuroiaishita#22243
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 462


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyWto Lis 19, 2013 3:29 pm

Nie miał najmniejszego zamiaru uciekać, nie bał się śmierci, a już na pewno nie dziewczyny, wiedział co może mu zrobić, zresztą widział co zrobiła z Iriną za głupie słowa, ale wampiry traktowały się inaczej, zresztą zniechęcić go czymś takim? Nie będzie zmieniał zdania, nie miał normalnego punktu widzenia jak większość mężczyzn, był wyjątkowy to fakt. Nie wyśmiałby jej pod żadnym względem, jak mówiłem ten facet trzymał się zasad, wampirzyca była od niego silniejsza, z czego od miejsca należał jej się szacunek, a to że była tylko zwyczajną nastolatką, no jak sama mówisz trochę martwą ale wciąż nastolatką potrzebująca jakiegoś uczucia, to może być pewna że lubiący każdego Zel' na pewno o to zadba. Myślisz że on był wyluzowany? Może to nie on się teraz rozbierał, nie pokazywał swojego ciała, jednak powiedzmy że to jest jeden z bardzo niewielu momentów kiedy to miał okazję zobczyć pół nagą kobietę, mimo jej wyglądu, mimo czarnego diamentu na ciele wcale nie uważał jej za gorszą. Uważnie obserwował kiedy pokazywała mu ciało milcząc przez jakiś czas, jego oczy zostały zwrócone całkowicie z jej wzroku na jej ciało. Dopiero gdy odsłoniła biust na jego twarzy pojawił się zmieszany wzrok, no cóż przynajmniej był hetero, bo taki widok mu się podobał. Wyglądał na naprawdę zmieszanego, a już w ogóle kiedy dziewczyna do niego podeszła i usiadła mu na kolanach, nie miał zamiaru jej odrzucać, broń boże, bo niby czemu? Byłby hipokrytą gdyby odrzucał kogoś za niedoskonałość. Usłyszawszy szept dobiegający z jej ust, zbliżający się do jego ucha, czując ciepły podmuch powietrza uśmiechnął się lekko.
-Czy jestem Ozyrysem by móc Cię oceniać modliszko? Każdy z nas ma swoje niedoskonałości, a czyni nas to wyjątkowymi a nie, niedoskonałymi rozumiesz mój punkt widzenia? Dlatego powiedziałem że nie różnimy się od siebie tak bardzo. - zbliżyła się do niego jeszcze bardzie, czuł od niej ciepło co było dziwnym, naprawdę dziwnym uczuciem, aż sam mu się dziwie że jeszcze nie był sztywny skoro nie miał zbyt wielkiego doświadczenia z kobietami, może po prostu chciał ją najpierw zrozumieć? Był cholernym dziwakiem, ale to też ma swój urok. Chciał dotknąć jej włosów, nawet spróbował jeśli mu na to pozwoliła i nie dostał w pysk. Taa jej Tatuś chyba miał teraz co innego do roboty zabawiając się ludzką dziewczyną nie? No ale cóż, tak to już bywało, jednak nie mniej jednak sam nie chciał żeby teraz ktokolwiek tu się przypelętał, to wyglądałoby z pewnością jednoznacznie.
-Mana... - Powtórzył sobie na głos po czym uśmiechnął się do niej, jeśli no pozwoliła mu dotknąć włosów, to cały czas trzymał tam dłoń zakręcając je sobie wokół palców. -Nie wiem czy zauważyłaś, ale Syn Janusa ma dwie twarze, jednak teraz możesz mówić mi Zel' od Azazel, ten drugi jest nieistotny Córo Wenus. - wciąż nazywał ją córą Wenus, od bogini piękności , mimo tych wszystkich niedoskonałości? Pff To właśnie cechy których inni nie mają, czyniło ich tak zajebistymi.

_________________
Climbing through your window pane,
I'm creeping closer,
Can you hear me?
Go on, mock me, say I'm insane;
But it's you who's caught in my game.
Cat and mouse,
A lovely circle.
Watch your tongue,
Those words are hurtful.
Hush now, won't you stay a while?
Join me with a painted smile.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyWto Lis 19, 2013 3:54 pm

Mana
Rozumowanie tego wampira, było dla niej czymś niewiadomym. Nie mogła pojąć dlaczego pomimo tego, co mu pokazała on nadal stara się udowodnić jej, że nie jest wcale gorsza od cycatych panienek z idealnym ciałem. Brdzie musiała go bardziej rozgryźć, niż by tego chciała. Nie mniej jednak jeśli okazałoby się, że wampir tylko się nią bawił, to będzie musiała niestety go skrzywdzić. I nie skończy się to tak jak z kobietą, tym razem uśmierci go na dobre. Jeśli jednak jego słowa są prawdziwe, to..No właśnie to co? Miała nadzieję, że z czasem uda się dojść do jego psychiki. Nie chciałaby go ranić zdolnościami pewnych wampirów w tym miejscu, tak zapewne jak i jej to i jemu by się to nie spodobało.
No ale do tego jeszcze nie doszło, oraz dojść nie musi. Jak na razie wierzyła mu, ale nie we wszystkim. I oczywistym faktem było to, że lekko bawiła ją jego bezradność. Chwyciła więc go i po prostu objęła. Nie odpowiedziała ani trochę na jego pierwsze pytania. Bo nie musiała chyba o tym wspominać, skoro miał to coś iż jej bez powodu nie olał.
W sumie? Tak szczerze, sama sobie się dziwiła iż pozwala mu na tyle. Jednak przy nim nie musiała się wstydzić swojego szkaradnego ciała, a raczej nawet nie musiała się z nim kryć. Czy zatem nie zasłużył na odrobinę przyjemności? Pozwoli zatem zakosztować mu trochę swojego ciała, lecz jeszcze niech sobie nie myśli, że skończy z nią w łóżku. Jeszcze tak dobrze sobie na to nie zasłużył, lecz nie może powiedzieć iż do tego nie dojdzie. No dobrze, to przejdźmy do nagrody dla wampira.
Chwyciła jego rękę, po czym przejechała nią omijając swoiste oznaki czarnego diamentu, by położyć jego dłoń na biuście. Po czym lekko pokazała mu, by zwiększył uścisk. Jeśli to zrobił to stało się to bardzo przyjemne, a jeśli nie to cóż..
Oczywiście jego ruchy, a raczej to co robił z jej włosami doszło do aprobaty. Nikt, a raczej nikt poza jej ojcem nie bawił się jej włosami. Nie mogła mu powiedzieć wprost przecież, że jej się to podoba, lecz skwitowała to jedynie małym rumieńcem na policzku.
- Więc miło mi cię poznać, wampirze o dwóch osobowościach.
Szepnęła mu do ucha. Zadziornie by sprawdzić reakcję chłopaka przejechała swoją ręką po jego ciele, by po chwili zacząć wkładać rękę do jego spodni. Jako, że była mała i zgrabna spokojnie się w nie wbiła. Co tam zrobiła? Oczywiście, że chwyciła za jego męskość. Oczywiście wiadomo, co robiła swoją łapką.
Na jej ustach zagościł uśmiech, a ona przejechała językiem po swoich ustach ponownie schodząc do jego szyi.
- Podoba się?
Stopniowo zaczęła oczywiście zwiększać ruchy, by po chwili ścisnąć mocniej i przestać.
Powrót do góry Go down
Psycho

Psycho

http://vampireknight.forumpl.net/t1254-psychol-kuroiaishita#22243
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 462


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyWto Lis 19, 2013 4:34 pm

Oczywiście że jego rozumowanie było popierdolone, ale tak samo jak i on sam, jednak w tym co mówił, był do tego święcie przekonany, wcale nie uważał Many gorszej od tych wszystkich cycatych idealnych panienek, ponieważ nie miał do tego powodu. Powłoka to takie mainstreamowe, eh! Widocznie dla niego kobieta była tym seksowniejsza im bardziej była poryta jej psychika, mamy zwycięzce konkursu na najbardziej pojebanego wampira roku. Oh naprawdę będzie chciała go rozgryźć? To takie urocze, jednak nie sądzę żeby to kiedykolwiek jej się udało, chociaż? Chociaż to całkiem możliwe, nie należała również do osób typowych że tak powiem, jeśli zrozumie jego myślenie, zrozumie także jego szaleństwo wtedy będzie się mogła spodziewać niebywałem wdzięczności za to, za samą próbę jest wdzięczny jeśli nie zostaje przekreślony z miejsca, przez swoje szaleństwo. Jak mówiłem, nie miał powodów by ją okłamywać, zresztą co by mu z tego przyszło? Lubił się podlizywać osobom silniejszym od siebie, ale tylko wtedy kiedy chcieli go skrzywdzić, teraz nie widział z jej strony takich zamiarów, więc słowa były proste z jego środka, nie wiadomo czy z serca, czy przemawiała przez niego psychodela. Kiedy chwyciła jego dłoń przechylił głowę spoglądając na nią tymi swoimi wielkimi różnokolorowymi oczami przejechała nią po swoimi ciele, wszystko sprawnie omijając po czym zostawiła ją na swoich piersiach, nie można powiedzieć że nie wdarł się na jego lico rumienieć, bo bym skłamał. Nie miał pojęcia o tym, ale zrobił dokładnie tak jak mu pokazała, zacisnął dłoń, nie za mocno obejmując jedną z jej piersi dokładnie z każdej strony, przejeżdzał po niej palcami unosząc ją czasami w górę, można powiedzieć, że nowe doświadczenie całkiem mu się podobało. Nie mógł oczywiście się oprzeć możliwości dotknięcia jedynej wystającej części z jej piersi, delikatnie sprawdził ją palcem po czym uśmiechnął się do niej niczym dzieciak poznający dopiero nowe horyzonty. Drugą dłoń dalej trzymał na jej włosach, całkiem mu się podobały, a skoro Mana nie wyraziła żadnego sprzeciwu pogłaskał ją po tych włosach sprawdzając ich długość, zawijając sobie końcówki wokół palców.
-Twoja wartość sięga głębiej niż korzenie Yggdrasila córo Wenus, a raczej Mana. - uśmiechnąl się wypowiadając jej imię, czyżby naprawdę ją polubił? Do niedawna sądził że to nie będzie możliwe. -Myliłem się, poznanie Cię wcale nie jest Ragnarokiem, jeśli to Gehenna, jesteś najpiękniejszą z upadłych istot. - Ehe, komplementy w jego stylu, kto normalny by to zrozumiał? Miał tylko nadzieję, że nie przeszkadza jej jego sposób mówienia, on po prostu nie może inaczej, kiedy próbuje być normalny, do jego rzeczywistości mieszka się Zeke' którego ani on, ani ona nie chcieli oglądać. Tak jak mówiłem, jej wygląd w ogóle mu nie przeszkadzł, intrygował? Pewnie tak. Już w momencie kiedy położyła jego dłoń na swojej piersi był całkowicie sztywny, no nie cały, ale wiadomo gdzie. Kiedy zjechała dłonią po jego torsie prosto do jego spodni patrzył na nią z przechyloną głową, lubił się na nią gapić. Mimowolnie przygryzł wargę kiedy objęła jego męskość i zaczęła wiadomo co tam robić, reakcją na takie pieszczoty był z pewnością lekko przyśpieszony oddech, nieregularny oddech który zatrzymywał się gdzieś na jej szyi, a kiedy zeszła do jego szyi swoimi ustami delikatnie, ledwie widocznie przechylił głowę, więc tak. Można uznać że mu się to cholernie podobało.
-Nie zdajesz sobie sprawy jak, biała kochanko. - co miał na myśli mówiąc te słowa? To tylko pewnie on zrozumiał, ale z pewnością spróbuje wytłumaczyć jeśli o to zapyta, jeśli nie to cóż, jej sprawa, na pewno nie było to nic złego, to było raczej stwierdzenie pozytywne. Kiedy przestała uformował usta w lekkim uśmiechu patrząc na nią dalej w ten sam sposób co zawsze, jednak jakby się zapomniał że jego dłoń znajduje się cały czas na jej biuście, no i wcale nie przestał do tego momentu w którym i ona przestała. Czyżby aż tak zatracił zmysł , jeśli jakikolwiek jeszcze w swoim szaleństwie posiadał przy zwykłej przyjemności fizycznej? Widać, że doświadczeniem to nie powalał na plecy.

_________________
Climbing through your window pane,
I'm creeping closer,
Can you hear me?
Go on, mock me, say I'm insane;
But it's you who's caught in my game.
Cat and mouse,
A lovely circle.
Watch your tongue,
Those words are hurtful.
Hush now, won't you stay a while?
Join me with a painted smile.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyWto Lis 19, 2013 7:55 pm

Mana
Szczerze? Nigdy nie dostała takich pieszczot od nikogo. I co prawda zaczęło to na nią działać dość mocno. Jej organizm po dotyku po jej piersiach wiadomo w jaki sposób zareagowało. Nie były to takie odczucia jak przy większych pieszczotach, lecz mógł poczuć jak stara się zmienić pozycję by nie okazać swojego stanu. Może i dla niego nie było to nic złego, lecz ona. Ona tak naprawdę nigdy tego nikomu nie okazywała. I nie wiedziała jak by zareagował, czy aby nie uzna ją za jakąś prostaczkę która pomimo krwi szlachetnej tak naradę jest na tyle łatwa, że daje się byle komu. Nie pozostało więc nic innego jak szybko opuścić jego kolana i powrócić na kozetkę. I tak też zrobiła, lecz nie chciała by pomyślał iż jej się znudził. Więc w czasie swojej drogi zaczęła pozbywać się swoich majtek. Teraz to mała Man szczególnie zaszalała. Nie spodziewał się pewnie tego widoku, leczy gdy tylko doszła do kozetki wdrapała się na nią, tak iż przez chwilę mógł zobaczyć w pełnej krasie jej kobiece ciałko, lecz tylko na chwilę, bo szybko się zasłoniła swoim płaszczem. Pokazała miejsce obok siebie, na znak iż ma być przy niej już teraz.
- Czekam..
Miała nadzieję, że jedynie nie wejdzie do niej w ubraniach. Nie chciała go wywalać by ten musiał się rozbierać, czy coś w ten sposób. Sama nie mogła zbyt długo czekać na to, bo już jak nie patrzeć jej ciało było wystarczająco rozpalone. I czego by się spodziewać? Po kobiecie, która robiła to jedynie z swoimi ofiarami, które były co prawda prawie martwe. Więc raczej zero podniecenia, a teraz? Azazel jednak to nie był jednak umierający osobnik, tylko osoba która spokojnie może dać jej sporo przyjemności od siebie.
Powrót do góry Go down
Psycho

Psycho

http://vampireknight.forumpl.net/t1254-psychol-kuroiaishita#22243
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 462


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyWto Lis 19, 2013 9:01 pm

No co do tego sporo to bym się nie rozpędzał, na pewno może być pewna że się postara, no i oczywiście że będzie lepszy od kogoś umierającego, ale jak mówiłem wampirowi nigdy nie było w głowie coś takiego robić, zresztą nigdy nie miał okazji, każda kobieta poznając go, a także tego drugiego całkowicie rezygnowała, bała się po prostu. Mana? Mana była albo po prostu odważna, albo była na tyle szalona co i on, dlatego mogło tak wyjść. On sam nigdy się tak nie zachowywał, może po prostu nigdy nie spotkał odpowiedniej kobiety? Jako dość potężny, może nie tak jak Mana, ale całkiem, całkiem wampir mógł to zrobić przecież na siłe, jednak nie miał zamiaru? Dziwak z niego to fakt. Poczuł bardzo dobrze jak stara się zmienić usilnie pozycje na jego kolanach, jednak na jej szczęście wcale tak nie pomyślał, bo wiedział na czym rzecz polega, ale zupełnie się jej nie spodziewał, a w ogóle przeżywał tyle nowego iż wątpie by sam nawet wiedział co dzieje się w obecnej chwili. Wszystko działo się dość szybko, no ale co tu dużo rozmyślać, kiedy wstałą popatrzył na nią lekko zdziwiony z tym samym wyrazem twarzy co zawsze, jego głowa była przechylona w bok a w jego oczach malowała się niepewność, jednak dopiero gdy po drodze pozbyła się swojej bielizny, jego usta uformowały dość nieśmiały uśmiech. Nie mógł oderwać od niej wzroku, po prostu był jakby zahipnotyzowany, co z tego, że wyglądała inaczej niż kobiety które mógł zobaczyć chociażby w internecie. Ona była prawdziwa, była taką kobietą która ma swoje własne sprawy, swoje własne zgaduje , że kompleksy przez to jak wygląda, ale on? Jemu to w ogóle nie przeszkadzało. Z hipnozy w jaką się w nią wpatrywał wyrwały go tylko jej słowa, a także gest którym pokazała nie miejsce obok siebie. Jej głos był zdeterminowany, nie chciała chyba długo czekać nie? Nie mógł jej w takim razie pozwolić na siebie czekać, chociaż cała sytuacja na pewno nie była prosta, a przynajmniej taka z którą miałby wcześniej chociaż doczynienia lub jakiekolwiek pojęcie. Nie wiedział jak ma się zachować, jednak wydawało mu się że skoro ona wykonała takie działania, on powinien zrobić to samo, ależ on był nieporadny w tym momencie. Wstał z krzesła spoglądając na nią z góry, chociaż nie w sensie że był od niej lepszy czy coś, po prostu stał na nogach mając swój wysoki wzrost, a ona spokojnie sobie działa na kozetce. Uśmiechnął się lekko, ale jego wzrok mówił że jest naprawdę cholernie zmieszany w tym momencie. Rozpiął bluzę zostawiając ją na krześle, zostając w koszulce z naderwanym rękawem, który niedawno ofiarował Carmine. Dziwnie się czuł rozbierając się przed nią, ale no jak mógł jej odmówić, zresztą ona zrobiła to samo, to chyba było okej. Rozpiął spodnie trzymając głowę spuszczoną delikatnie w dół, a następnie ściągnął je i usiadł przy niej patrząc jej przenikliwie w oczy.
-Chronos nigdy nie pozwoliłby czekać walecznej gwieździe pędzącej ku ziemii. - to też tylko on rozumiał co miał na myśli, Mana za cholere tego nie zrozumie, ale chodziło tutaj o czas, nawiązanie do chronosa a co gwiazdy to miał na myśli dziewczyne, która dąży ku własnemu celowi. Położył jedną dłoń na jej biodrze i zbliżył do niej powoli, całkiem powoli twarz, drugą rękę wplótł w jej w włosy jak poprzednie uśmiechając się lekko, oraz złożył na jej ustach bardzo dziwny... żaden namiętny, żaden drapieżny, a taki całkiem niewinny pocałunek? No tak, przecież nie umiał zrobić nic innego, jedyne chciał, żeby potrafiła to docenić, z tego co sobie przypominam to nie jest pierwszą dziewczyną którą widział nago, jest również pierwszą którą w życiu pocałował, jeśli to można tak nazwać. Dobrze, że psycholom puszczali filmy dla uspokojenia w szpitalu, bo nie umiałby nic a nic.

_________________
Climbing through your window pane,
I'm creeping closer,
Can you hear me?
Go on, mock me, say I'm insane;
But it's you who's caught in my game.
Cat and mouse,
A lovely circle.
Watch your tongue,
Those words are hurtful.
Hush now, won't you stay a while?
Join me with a painted smile.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptySro Lis 20, 2013 11:45 am

Mana
Tym razem nie musiał się obawiać to, że dziewczyna mu coś zrobi. Nie robił jak nie patrząc nic co mogłoby zranić ją w jakiś sposób, a drugą rzeczą było to iż przecież pozwoliła mu na to. Nie powinien mieć ani krzty obawy o nic. No chyba, że o jej ojca. O tym raczej nie mogła go zapewnić. Jednak, z tego co się domyśliła skoro nie było zbytnio krzyku, ani odgłosów walki. Czyli i on miał swoją małą zabaw z jej prezentem. Oby nie skończyło się to tylko jakoś że, co prawda porwała ją jednak nie wiedziała czy aby czasami nie popełniła jakiego błędu. Wzgardziła się lekko, że nie dowiedziała się wcześniej czy jest ona łowcą, czy może z kimś spokrewniona albo spowinowacona w jakiś inny sposób z tą grupą. Jeśli tak, to jeśli Bell jej nie skasuje pamięci a jakimś cudem zapamiętała drogę, to może mieć nie lada problemy jeśli ktoś zechce wziąć odwet za to. Nie mniej teraz raczej jeszcze o to nie powinna eis martwić, gdyż jak na razie jeszcze nie minął ten dzień by myśleć nad tym.
Oczywiście chłopak pewnie sam by na to jej nie pozwolił, a jej myśli zostały przerwane przez jego pocałunek. Nie był to jakiś namiętny pocałunek, lecz tak naprawdę i ona nie miała w tym wprawy zbytniej. Nie będzie po raz kolejny wspominać z jakiej przyczyny jednak, to chyba każdy sam powinien już wiedzieć. Mimo wszystko cały ten pocałunek, wywołał lekki rumieniec na jej twarzy. Gdyby nie fakt, że to on ja całował a nie kto inny.. to zapewne by skończyło się przebiciem jego ciała przez jeden z jej szponów. Tyle miał szczęścia ów chłopak, że mimo iż nieudolnie to nawet go polubiła.
- Od teraz należysz do mnie. Rozumiesz?
Nie to nie była propozycja związku, lecz..no właśnie czego? Sługa? Nie, a może coś na wzór jest jej ale nie w tym sensie? I jeśli ktoś go ruszy to rozszarpie na kawałki?
Mało ważne, to nie była odpowiednia chwila by o czymś takim myśleć. Nie chciała w końcu ponownie utracić swoje uczucia. Bo nikt by nie mógł określić co by wtedy zrobiła chłopakowi. By o wszystkim zapomnieć chwyciła jego dłoń i bez zbędnych ogład włożyła ją miedzy swoje nogi. Nie będzie chyba musiała chyba mówić po co? Był chyba na tyle pojętnym wampirem by zrozumieć co się nią tam robi. A jeśli nawet nie to cóż..zapewne wtedy by mu pomogła i pokazała jak to się robi. Mimo, że nadal była nieśmiała co do swojego ciała raczej jakoś by się przełamała, co zapewne ukazuje właśnie przy tym co z nim robi.
Powrót do góry Go down
Psycho

Psycho

http://vampireknight.forumpl.net/t1254-psychol-kuroiaishita#22243
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 462


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptySro Lis 20, 2013 12:26 pm

Jego obawa nie brała się z tego, iż miał jakieś złe myśli względem tej dziewczyny, albo czegokolwiek, on po prostu był jakby to nazwać, zawstydzony poziomem swojego doświadczenia, też o dziwo ją polubił i będzie mu głupio tak bardzo nie ogarniać. Nie znał jej ojca, ale z góry zakładam, że musiał się go obawiać, chociaż kto wie? Skoro już został "rzeczą" Many to może kiedyś go pozna, a może nie i to będzie lepsze dla niego? No fakt, dziewczyna nie wykazała się jakimś specjalnym planem przynosząc tutaj siostrę łowcy który z pewnością nie będzie szczęśliwy na fakt, że jego siostrzyczka ukochana została zgwałcona, więc lepiej żeby nic nie pamiętała, bo może to się skończyć nie wizytą jednego,a wielu tych niemiłych panów. Jednak co do obecnej sytuacji to jak mówiłem, obawiał się tylko tej sytuacji, a może nie obawiał się, to złe słowo, po prostu był na nią zupełnie nieprzygotowany, spięty i tak dalej. Pocałował nawet tą dziewczynę, czyżby ją lubił? Nigdy wcześniej nie całował kobiety, a nie wspomnę już o dotykaniu nagiego ciała. Oj bardzo zdaje sobie z tego sprawę że gdyby to był ktoś inny to już dawno pożegnałby się z przyrodzeniem, a także pewnie z życiem, no ale skoro sam był wyjątkowy, podobnie jak i wampirzyca przy której siedział to dawało mu pewne przywileje, a największym przywilejem widocznie było to iż nie odrzucił dziewczyny, nie odrzucił żadnego jej gestu, żadnego zagrania on po prostu miał to gdzieś jak ona wygląda. Ba! Nawet była dla niego ładna, a czarny diament na skórze to było dla niego coś nowego, nigdy nie widział czegoś podobnego, czy to czyniło ją szkaradną? Pfe bardziej intrygująca według jego zwariowanego poglądu na świat. Gdyby trafiła na jakiegoś faceta, który nie ma nic z głową, gdyby nie miał takiego charakteru jak Azazel to faktycznie, skończyłoby się, że co najwyżej mogłaby to zrobić z umierającym jak zwykle.Z tych zamyśleń wyrwały go słowa wampirzycy na którę się uśmiechnął, ale czy był szczęśliwy? To było dla niego nowe.
-Jestem Twój modliszko? Rozumieć, oczywiście, że rozumiem, ale czy wciąż pająk może nim pozostać? Córa bogini jest dobra dla tego który utkwił sam w nici swojego szaleństwa, Jestem zadowolony.. - zgodził się? Tak to wyglądało, jednak bardzo chciałby się dowiedzieć co to miało dokładnie znaczyć, bo tak w ciemno się zgadzać? No cóż, jego styl, ale ja mam nadzieję że mi to wyjaśnisz. Czyżby został zabawką na stałe? Czy to miało jakiś głębszy sens? Na razie to okrywa osłona tajemnicy.Gdy przestał ją całować wciąż trzymał twarz blisko jej twarzy, jego wzrok był nieśmiały, zmieszany a już w ogóle w momencie kiedy jego dłoń znalazła się na jej kobiecości. Miał jako takie pojęcie co należy zrobić z kobietą, może i był niedoświadczony, ale nie był idiotą, był tylko wariatem. Zbliżył usta do jej szyi, całując ją po niej, przygryzając z czasem jej delikatną skórę, chciał szczerze zobaczyć jak to smakuje, oczywiście wszystko to należało raczej do pieszczot, niż do brutalnego gryzienia, jak to wampiry miały w swoich głowach.

+18:
 

_________________
Climbing through your window pane,
I'm creeping closer,
Can you hear me?
Go on, mock me, say I'm insane;
But it's you who's caught in my game.
Cat and mouse,
A lovely circle.
Watch your tongue,
Those words are hurtful.
Hush now, won't you stay a while?
Join me with a painted smile.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptySro Lis 20, 2013 8:25 pm

Mana
Poczuła jego dłoń na swoim kroczu i lekko jęknęła. Mógł oczywiście w tym wszystkim czuć jak robiła się coraz bardziej podniecona. Z wiadomych przyczyn, to chyba nie było nic złego gdyż to normalne u dziewczyn, a zwłaszcza przy tym co się im robi. Nie będzie oczywiście mówić jak to działa, bo to chyba każdy wie. No dobra mniejsza o to. Nawet nie starała się odpowiedzieć na jego pytanie. Nie interesowało ją to jak odbierze jej słowa. Niech się tym zamartwia sam. No dobrze, stała się bardzo samolubna. Nie liczyła się tak naprawdę, czy mu będzie dobrze. Jedynie dla niej miała być to przyjemność. I się tylko to liczyło. Chwyciła go mocniej, tak by zaczął swój taniec mocniej.

+18:
 

Więc co mogła jedynie zrobić? Spojrzeć mu w oczy i czekać na to, czy nie zaprotestuje. Co prawda liczyła początkowo na to, że przejmie inicjatywę i zrobi coś bardzo brutalnego. Jednak, od niego raczej nie mogła się spodziewać tego wszystkiego. Z tego powodu mogła mu być i wdzięczna i być na niego zła.
Niestety tak naprawdę nie mogła do niczego go zmusić. No to jedynie mogła by wrócić do dalszych przyjemności.
- Wybacz nie potrafię lepiej

+18:
 
Powrót do góry Go down
Psycho

Psycho

http://vampireknight.forumpl.net/t1254-psychol-kuroiaishita#22243
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 462


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptySro Lis 20, 2013 9:57 pm

Sam dokładnie nie wiedział, jaki to los sprawił, że znajdował się tutaj, z nią i to jeszcze przy obecnej sytuacji, ale chyba mu za to podziękuje. Starał się naprawdę, zrobić tak jak chciała, chciał zaspokoić jej potrzebe, no ale jak to bywa w życiu, jeszcze przy facecie który nigdy wcześniej nie był z kobietą mogło to wyglądać nie do końca tak jak miało wyglądać. Co do jej braku odpowiedzi, oj wierz mi że będzie się nad tym zastanawiał, będzie myślał i będzie zapychało mu to jego biedną i tak już cholernie chorą głowę, jeszcze tego mu brakowało. On? Jakby nie było i tak będzie zadowolony, w końcu mówimy to o pierwszym razie, więc no jakby to powiedzieć, nie miał zamiaru narzekać, a tym bardziej czelności. Dokładnie poczuł to o czym mówisz, a na to zareagował tylko nieśmiałym uśmiechem, wiadomo że to była normalna reakcja kobiecego ciała, jednak dla Zel'a to było zupełnie więcej, to była chwila poczucia się kimś wartościowym, kimś więcej niż zwyczajnym wariatem. Lubił siebie to fakt, lubił mieć najebane w głowie, lubił być szalony, ale zawsze fajniej jest jeszcze być docenianym przez kogoś innego nie?

+18:
 


Szybko zobaczył ją znów kiedy składała mu na ustach pocałunek, jego twarz wyglądała na zmieszaną całą sytuacją ale szybko zamieniło się to w uśmiech. Objął ją w talii mocno, odwzajemniając jej pocałunek tylko teraz, teraz starał się zrobić to co może go te poprzednie nauczyły, postarał się utrzymać go dłużej przejeżdzając językiem po jej wargach, no po prostu wbił się w jej usta i tyle. Do jego uszu doszły jej słowa, po czym cicho się zaśmiał pod nosem i pogładził ją po policzku w którym nie było oznak czarnego diamentu i ściszonym, ale naprawdę podnieconym tonem wymówił słowa.
-Nie tocz jadu z pięknych ust Modliszko, przebywanie obecnie z Tobą nie jest równe nawet popijaniu Ambrozjii na Olimpie. - komplement? Dziwny bo to w końcu on! Jad? Pewnie miał na myśli kłamstwo, bo według niego tak to było, czuł się lepiej niż kiedykolwiek, więc Mana z pewnością nie miała czym się przejmować. Ledwo co powiedział te słowa, a ona znów zniknęła mu z pola widzenia.

+18:
 

_________________
Climbing through your window pane,
I'm creeping closer,
Can you hear me?
Go on, mock me, say I'm insane;
But it's you who's caught in my game.
Cat and mouse,
A lovely circle.
Watch your tongue,
Those words are hurtful.
Hush now, won't you stay a while?
Join me with a painted smile.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyCzw Lis 21, 2013 12:08 pm

Mana
Wreszcie doczekała się tego. Nie musiała teraz się martwic, że nie spełni jego oczekiwań skoro sam przejął inicjatywę. Oczywiście na wszystko chwilowo mu pozwalała, więc nie miał problemu z daniem jej pod siebie. No przecież nie będzie się opierała skoro chce taką przyjemność jej sprawić. Czuła dokładnie to co jej robił a jej ciało oczywiście reagowało w taki sposób jaki powinno przy takim podnieceniu. Nie robiła jednak niczego innego niż o wszystko co on chciał jej robić. Jedynie udostępniała mu coraz więcej miejsca po przez prosty zabieg. No oczywiście czyli po przez rozchylanie nóg by mógł dokonywać tego wszystkiego. Oczywiście przez to mógł czuć w jakim stanie jest jej ciało, oraz dogłębnie słyszeć to z odgłosów jakie wydobywały się z jej ust.
Jeśli byłoby tu normalne światło mógłby zobaczyć łapczywy uśmiech, zarazem jak i wielkie rumieńce na jej zimnych policzkach.
Nie odpowiadała nic na jego słowa. Nie miała zamiaru niszczyć tej chwili zbędną gadaniną. Jednak powinien wiedzieć, że skoro mu na to pozwoliła to znaczy...No właśnie to znaczy, że zapewne nie pozwoli mu na takie zabawy z jakimiś innymi panienkami, więc raczej niech uważa na to. Jeśli dojdzie do zbliżenia jego z inną osobą, tym bardziej nie powinien jej o tym wspominać. Oczywiście jeśli nie chce by przyprowadziła tą kobietę przez jego oblicze i oddała jej ciało domownikom. A na koniec, gdy oni z nią skończą, gdy oni z nią skończą rozkaże mu robić to z jej prawie martwym ciałem. By na sam koniec wyrwać jej jeszcze bijące serce prosto z jej ciała.
Krwawe? Oczywiście, nie można by się spodziewać innej reakcji po niej. Nie oddaje niczego od tak sobie, chyba iż wampir sam by ją zaatakował by odgonić. Jednak, czy jej kochanek byłby zdolny do ataku na nią? Jeśli tak, to chyba źle wybrała kochanka, a jeśli nie? To znaczy, że patrzyłby na to wszystko co robi z tamtą kobietą? Niestety nie spyta go o coś tak prostego. Zapewne i by nie uzyskała normalnej odpowiedzi od niego. Tylko jakiś mitologiczny bełkot jak do tej pory. No dobrze, lecz po co dalej się zagłębiać w takie głupoty? Jeszcze do niczego nie doszło z inną by mogła nad tym myśleć. Ważne było to, że obecnie jest w niej.
+18:
 
- Jak..jak...dob...
Nie była tak na prawdę w stanie dokończyć tego, lecz mógł się spodziewać o co chodziło. Nie wyglądał aż tak na głupiego wampira. W końcu jeśli by nie był tak interesujący to mógłby pomarzyć o tym, że ją dotknie w taki sposób.
- Mocniej.
Powiedziała jedynie, by po tych słowach zamknąć swoje oczy.
Powrót do góry Go down
Psycho

Psycho

http://vampireknight.forumpl.net/t1254-psychol-kuroiaishita#22243
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 462


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyCzw Lis 21, 2013 5:00 pm

Prędzej czy później sytuacja i tak by się rozwinęła tak jak myślała, Azazel może nie był mistrzem w tym co robi, nie należał do pokolenia Casanovy, ale z pewnością instynkty zaczęły działać w jego przypadku. Już nie był bezradnym chłopcem w owej sytuacji, zamienił się w myśląca o sobie bestię która chciała zaczęrpnąć jak najwięcej przyjemności z owej sytuacji no cóż, dziewczynie jak widać to przeszkadzało. Przesuwał dłoń wzdłuż jej ciała, próbując się przypatrzeć jak to wszystko wygląda, wszystko mu się podobało co nastąpiło do tej pory i co dopiero miało nastąpić, no chyba że potraktuje nazywanie ją modliszką zbyt dosłownie, wtedy nie będzie już tak zadowolony, ale gdzieś tam w sobie miał tą pewność, że wszystko jednak ułoży się po jego myśli. Głos który wydobywał się z jej lekko rozchylonych ust utwierdzał go w przekonaniu, że może wcale nie jest taki najgorszy? Z pewnością dodało mu to pewności siebie w tym i nadchodzących momentach. Przemilczała jego ostatnie słowa, jednak gdzieś tam wiedział, że na pewno musiała je przemyśleć , nikt nie jest w końcu bez uczuciowy a Mana.. no cóż, skoro pomimo bycia zimną kobietą, wciąż była nastolatką musiała się zastanowić nad tym wszystkim, pozwoliła mu na dużo, czyżby to oznaczało coś więcej? To jednak nie był czas i miejsce na takie przemyślenia. Ta krwawa wizja niespecjalnie go urządzała, więc raczej nie będzie miał zamiarów sprowadzać sobie kobiet, skoro była aż tak zazdrosna, heh... Może to złe słowa, nikt nie lubił jak się brało coś, co sobie przywłaszczaliśmy nie? Atak na nią? No skąd, zresztą czemu miałby to robić, dopóki chyba będzie grzeczny nie będzie miał powodów aby ona była w stosunku do niego niemiła. Niestety jego wadą było to iż żeby nie dopuszczać do swojego ciała Zeke'a czyli jego głosu rozsądku, a także tej drugiej osobowości popadał w szaleństwo, totalne szaleństwo którego wynikiem właśnie był taki bełkot, którego nikt normalny, lub nikt kto nie zna go na tyle nie zrozumie.

+18:
 

Z zaciekawieniem próbował słuchać jej przerywanych serią głośnych oddechów a także miłych dla ucha westchnień, przez chwilę na pewno nie zrozumiał o co jej chodziło, w końcu to facet, im to trzeba tłumaczyć 95 tyś razy zanim coś zrozumieją, jednak fakt nie był idiotą a kiedy w końcu do niego dotarło o czym mówiła po naprężonym w tym momencie ciele przeszedł go miły dreszcz. Kolejne jej słowa sprawiły, że grzecznie jej posłuchał, to dziwne nie był z tych uległych bo nie lubił kiedy ktoś miał nad nim kontrole, co można wnioskować po pozycji, ale jednak mimo tego uśmiechnął się zadziornie i wrócił do całowania jej szyi, co jakiś czas składając pocałunek na jej ustach.

+18:
 

Teraz już całkowicie milczał, nie miał nic do powiedzenia, zwłaszcza że jego słowa nie było komentowane, więc może chodziło żeby się zamknął i wziął do roboty? Postanowił potraktować tą myśl poważnie, chętnie z nią porozmawia później, jeśli nie potraktuje go jak zwykłej zabawki i nie każe spierdalać po fakcie.

_________________
Climbing through your window pane,
I'm creeping closer,
Can you hear me?
Go on, mock me, say I'm insane;
But it's you who's caught in my game.
Cat and mouse,
A lovely circle.
Watch your tongue,
Those words are hurtful.
Hush now, won't you stay a while?
Join me with a painted smile.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyCzw Gru 05, 2013 3:38 pm

Mana
Wszystko sprawowało się jak chciała. Więc dla niej było to bardzo dobrze i jak na razie nie miała zamiaru robić mu o nic wykładów. A już na pewno nie jakiś krwawych godów, jak w opowieściach jakie czytała za czasów podróżowania. Wszystko zatem zmierzała do dobrego finiszu? Lecz jaki on będzie dla chłopaka? Tego nie mogła stwierdzić, jak może się to zakończyć dla niego. Ale dobrze pozostawiając mu wolną rękę.
Oczywiście cieszyło ją to wszystko, że zrobił tak jak chciała. I zdecydowanie się słuchać jej propozycji, a raczej może i rozkazów. Jednak, tez chciałaby by sam wykazał więcej inicjatywy. A więc odepchnęła go od siebie mocno, tak by całkowicie zakończy jego czynności. Nie to oczywiście nie zmierzało jeszcze do końca jego zabawy z dziewczyną. To był dopiero początek, lecz jak to mówią kobieta zmienna jest, a więc i ona zapewne zmieniła zdanie do tego jak ma się to odbywać...
Przerzuciła się na bok, a raczej na brzuch tak by miał większy dostęp do niej. A raczej do jej ciała. Tak jak sobie sama wyobraziła. Nie będzie przecież robić tego w jednej pozycji wiecznie.

+18:
 

Drugą wolną dłonią chwyciła, za kozetkę. Na której zresztą zacisnęła swoje malutkie dłonie. Czekając na to jak sprawi się jej nowy kochanek. Musiał jednak wiedzieć, że powinien nie dać jej za długo czekać, bo inaczej się znudzi. Ciekawe jednak jakby zareagował jej ojciec na to co robi, oraz z kim robi. Nie poczynając niczego wcześniej bez jego zgody. Jednak teraz sama mogła słyszeć, że jego kochanka wcale nie zdaje się go nudzić. Oczywiście nigdy by mu nie powiedziała o tym co robi z Psycho, oraz co będzie zapewne robić w niedalekiej przyszłości.
Powrót do góry Go down
Psycho

Psycho

http://vampireknight.forumpl.net/t1254-psychol-kuroiaishita#22243
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 462


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyPią Gru 06, 2013 3:46 am

Nie miał powodów żeby robić inaczej niż tego chciała, zresztą jemu to też było na rękę, był jak dzieciak w sklepie pełnym cukierków, jak najwspanialsza rzecz która mu się przytrafiła. No cóż, Azazel nie był może doświadczony, może nie miał rozległej wiedzy na temat tego w czym właśnie był w trakcie. Nie mam zamiaru dowiadywać się nawet czego ona musiała się naczytać podczas jej podróży, ale z ulgą na sercu mogę stwierdzić, że bardzo dobrze iż nie miała zamiaru tworzyć tutaj jakiś krwawych godów, na szczęście Zela, duże szczęście. Czy to były rozkazy czy propozycje to już jak ona sobie myślała, dla niego to były tylko podpowiedzi, gdyż nie dysponował rozległą wiedzą tak więc musiał się zdać na zachcianki kochanki, wiedział tylko, że facet który myśli tylko o sobie podczas takich rzeczy jest do dupy, był całkiem mądry jak na świra, jak wszystko pójdzie tak jak ona by tego chciała, zawsze mogłoby się to powtórzyć nie? Inicjatywa? Niestety nie teraz, trzymam się tego iż facet nie za bardzo wiedział gdzie się co robi, tak więc Mana mogła liczyć jedynie na skrajne jej przejawy. Wyraźnie poczuł odepchnięcie, no i oczywiście wyglądał na zdezorientowanego, w jego głowie mieszało się pytanie czy coś zrobił źle? Jak na pierwszy raz po prostu nie miał pojęcia, że te wszystkie akty mogą być tak wymyślne, że można je robić różnie i tak dalej, on po prostu miał w oczach cel, a poza tym nic. Kiedy jednak przekręciła się, wcale nie wstała i tak dalej, to zaczął się nad tym zastanawiać, dopiero kiedy przeszła dalej zorientował się zupełnie o co mogło jej chodzić podczas takiej akcji, ah ależ on domyślny co nie?
+18:
 
Wcale nie zamierzał jej dawać czekać, to byłoby nie w jego stylu, no i oczywiście nie w naturze tego całego mizernego według niego wykonania pierwszego razu no ale cóż. Przynajmniej Zel' nie miał takich problemów, jego mamusia raczej będzie szczęśliwa, że syneczek w końcu sobie poradził w życiu, jeśli można to tak nazwać, chociaż ona była straszną suką więc mogły się nie polubić z jego kochanką no ale chodziło tu o ich rodzinę,a o nich samych. Szczerze to może lepiej, że jej ojciec nie będzie tego wiedział, z tego co słyszał sam był niezłym kolesiem, skoro z pobliża dochodzą ciekawe dźwięki. Dłonią czasami wędrował po jej plecach, przejeżdzając palcami po kręgosłupie, jednak zawsze wracały do miejsca z którego przyszła, zaciskając palce w taki sam sposób. No cóż, po jego oddechu który przyśpieszał czasami, a także robił się dużo cięższy sama mogła wywnioskować, że nie nudziło go to w ogóle, a wręcz przeciwnie, całkiem mu się podobało, jednak no cóż, żeby przypadkiem sobie nie przesadził, pod koniec z pewnością nie będzie w stanie się kontrolować, a nawet wampirzyce zachodzą w ciąże nie? Ich dziecko to byłaby katastrofa, nie dość że pierdolnięty na głowę tatuś, który gada takie głupoty, że ciężko go słuchać, a mamusia bez żadnych hamulców w agresji i wielu innych rzeczach... hahahahaha ta wizja mnie niszczy.

_________________
Climbing through your window pane,
I'm creeping closer,
Can you hear me?
Go on, mock me, say I'm insane;
But it's you who's caught in my game.
Cat and mouse,
A lovely circle.
Watch your tongue,
Those words are hurtful.
Hush now, won't you stay a while?
Join me with a painted smile.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyNie Gru 15, 2013 12:55 pm

Mana
Owszem, jednak ciąża nie byłaby niczym wspaniałym. Zapewne Mana szybko by je zabiła, lub uczyniła zabawką dla swojego ojca. Jednak, czy aby od razu dojdzie do takiej sytuacji? Nie można powiedzieć, by miała takiego pecha iż po pierwszym razie wpadka. Nie mniej, kto wie co szykuje dla niej los. Przejdźmy jednak do finiszu, który tak właśnie następuje. Nie spodziewała się, że tak szybko będzie kończyła. Nie mniej, nie może tego przedłużać w nieokreślonym czasie. Zapewne przecież jej ciało jest nadal ciałem kobiecym, a więc i ona ma swoje ograniczenia. Ale o czym tu pieprzyć? Co to za brednie? Zarazem przejdźmy od razu do tego co robią.

+18:
 

Ciekawe co by pomyśleli inni, gdyby to zobaczyli. Znaczy odnośnie domowników, to zapewne by chcieli dołączyć i ją wykorzystać, lecz mowa o kimś innym. O panach tego domu. Ale cii... to zostanie tajemnicą tego pomieszczenia.
Powrót do góry Go down
Psycho

Psycho

http://vampireknight.forumpl.net/t1254-psychol-kuroiaishita#22243
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 462


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyPon Sty 06, 2014 9:10 pm

Jak mówiłem, z pewnością byłoby to wspaniała historia, którą można by było opowiadać przyszłym pokoleniom, jednak to nie był temat na teraz. Wiadomo, on to zawsze miał szczęście spotykać osoby, równie niezrównoważone jak on sam, cała rodzinka, a także jego kochanka była ciekawą osobistością, dlatego nie przewidywał wpadki, bo byłoby to jakże nietaktowne i niemiłe doświadczenie dla nich obojga. Finisz? No dobra, w końcu musiał on nastąpić, tez nie będzie tego ciągnął w nieskończoność, był w końcu niedoświadczonym barankiem w tych sprawach, dlatego jego ciało, dawało mu mocno o sobie znać. On był zwyczajnym facetem, a ona zwyczajną kobietą, pomimo tego wszystkiego, jej skóry, jej wyglądu, jej pochodzenia i charakteru, wciąż była tylko kobietą. On za to mimo swojego szaleństwa, mimo tego wszystkiego również był tylko facetem, który na dodatek zakosztował swojego pierwszego razu w "opuszczonym" szpitalu psychiatrycznym, jakież to urocze czyż nie? Przejdźmy tak jak mówisz do ostatniego guzika tego przedstawienia.

+18:
 

Nie miał specjalnie siły za dużo mówić, tak więc mu odpuszczę, po prostu mozna powiedzieć, że na chwilę obecną uspokajał oddech, a na jego twarzy zagościł uśmiech. Co do tego miejsca, a dokładniej tego gabinetu, dla ich wspólnego dobra, niech ściany skrywają tajemnice ich niecnych czynów, niech wspomnienie zostanie wryte w aurę mroku skrywającą to miejsce.

Co było to było, w końcu pasowało się pożegnać, zwłaszcza że znał moc teleportacji, mógł to zrobić dawno, widocznie nie chciał. Przytulił ją, dał buziaka ogólnie jaki on wspaniały etc. Żeby podczas kiedy znudziła jej sie zabawa zniknąć ot tak sobie pfuuu...

[zt.]

_________________
Climbing through your window pane,
I'm creeping closer,
Can you hear me?
Go on, mock me, say I'm insane;
But it's you who's caught in my game.
Cat and mouse,
A lovely circle.
Watch your tongue,
Those words are hurtful.
Hush now, won't you stay a while?
Join me with a painted smile.
Powrót do góry Go down
No name

No name

http://vampireknight.forumpl.net/t3220-dobrze-lepiej-i-najgorzej-budowa#68826 http://vampireknight.forumpl.net/t3113-topic#65901
Zarejestrował/a : 18/12/2016
Liczba postów : 124


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyNie Sie 19, 2018 7:04 pm

 Mógł odetchnąć. W końcu udał im się wyjść z tamtego przeklętego miejsca i to niemalże w jednym kawałku - co prawda niektóre części ciała niekoniecznie chciały współpracować, nawet będąc w pełnym składzie, ale teraz to wydawało się mniejszym problemem niż kilkanaście minut wcześniej. Dotarcie do kryjówki było teraz priorytetem. Nie mówił nic przez całą podróż, próbując skupić się na wypełnieniu luk w pamięci. Może Gaki pamietał więcej? Szybko odsunął od siebie pomysł natychmiastowego wyjaśnienia tej sprawy. Przyjaciel i tak nie mógł teraz rozmawiać, a o dziwo łowcy nie zostawili im żadnych kartek i długopisu, żeby ułatwić im wzajemną komunikację.
Wiedzą o naszej kryjówce?
 Wypuścił wolno powietrze z ust, gdy Gaki wniósł go do pomieszczenia. Odruchowo odszukał wzrokiem byłą łowczynię. Czuł, że regeneracja nie działa tak, jak powinna; nogi ciągle były bezwładne. Miał nadzieję, że kobieta będzie w stanie skutecznie pomóc. Nie znał żadnej innej osoby z zdolnościami medycznymi, a wizyta w szpitalu odpadała. Bo co miałby powiedzieć tym wszystkim ludziom? Wampirzy pacjenci prawdopodobnie nie byli tam mile widziani.
 - Lizzy, opatrz mnie – Wbił mętne spojrzenie w byłą łowczynię. Przejechał językiem po dolnej wardze. Spękane, suche usta zapulsowały tępym bólem. - Krew. Potrzebuję krwi.
 Żałował, że nie zatrzymał Gakiego, zanim ten wyszedł i nie zażądał od niego skombinowania odrobiny pożywienia. Posilenie się Lizzy było planem awaryjnym. Teraz zdecydowanie bardziej przydałaby się ze swoimi umiejętnościami.
 - Chwila, szedł za nami ten dziki wampir. Gdzie go wywiało... – Świetnie, Gaki nie upilnował tamtego typa, a Ao przez chwilę całkowicie zapomniał, że ktoś jeszcze z nimi był. Wywęszył jakieś jedzenie i dlatego oddzielił się od nich? Im dłużej rozważał taką opcję, tym bardziej wydawała się prawdopodobna, bo w końcu nie zerwał się na plotki. Albo zagryzał się właśnie z jakimś innym zdziczałym poziomem E...
 Byleby tylko łowcy go nie dorwali. Koi z pewnością nie miałby szans z wyszkolonym pogromcą wampirów, a może nawet i wyzwaniem dla niego byłby kadet.

_________________


No:
 
Powrót do góry Go down
Koi

Koi

http://vampireknight.forumpl.net/t3190-koi http://vampireknight.forumpl.net/t3392-koi#73022
Zarejestrował/a : 20/02/2017
Liczba postów : 53


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyNie Sie 19, 2018 7:08 pm

Poruszał się całkiem szybko, starając się zarazem unikać widoku ludzi, gdy udawał się do tego miejsca. Trzymał nadal Iksa w jednej pozycji, jedynie co jakiś czas sprawdzając, czy reaguje. Jeśli przez ten czas jednak zdecydował się na gwałtowny ruch, oberwał od czarnowłosego ponownie. W którym momencie też ugryzł go nawet.
Dopiero po dotarciu tutaj, przystanął i puścił go, rzucając na ziemię niczym przedmiot. Odsunął go jeszcze nogą, wydał z siebie warknięcie, po czym skierował się do rogu pomieszczenia, gdzie przykucnął. Zamknął oczy. Brał głębsze wdechy. Na każdą ewentualną próbę zaczepienia go w postaci podejścia, reagował z gniewem.
Czarnowłosy wampir miał na sobie krew - i swoją, i cudzą. Wydawał się być ranny, ale na zewnątrz nie było nic widać. Jedno było pewne, był głodny.
Objął się rękoma, spoglądając na nich beznamiętnie. Nie wykonywał aktualnie żadnej negatywnej akcji. Po prostu tkwił tak w jednej pozycji... By zaraz potem zlizywał krew ze swoich palców.

_________________
Gabinet medyczny Sekta10
Powrót do góry Go down
X

X

http://vampireknight.forumpl.net/t2888-x#61440
Zarejestrował/a : 24/09/2016
Liczba postów : 167


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyNie Sie 19, 2018 8:37 pm

Działania Koi'a wpływały na zachowanie Iksa i na odwrót. Dosłowne wgryzanie się i szamotaniny były do przewidzenia, choć to Mumia była w tym gorszym położeniu. Silniejszy kolega z gangu nie mógł nie pokazać, kto z tej dwójki jest wyżej w hierarchii. Napędzeni posoką ranili siebie nawzajem, choć udział Zabandażowanego w ranach Dzikusa był bardzo niewielki. Jedynym śladem działalności tego, co utracił swoją kosę, było ukąszenie na szyi wampira poziomu krwi C.
I poznanie imienia kolegi.
Widział reakcję, trwającą może kilka sekund, lecz na tyle dobitną, że Iks lekko uśmiechnął się pod nosem. Tak, to słowo prawdopodobnie będące imieniem kolegi (a jeśli nawet nim nie było, od dzisiaj tak go Iks będzie nazywać) wpływało na zastój zapędów do natychmiastowego posilenia się krwią kogoś, kto jeszcze był na nogach. Ale jedno słowo nie mogło powstrzymać od postrzegania Mumii za kogoś godnego zaufania. Wszak wkradł się do jego umysłu, a fizycznie wychłeptał posokę. Wolał obezwładnić Chudzielca, choć i ten nie był zadowolony z takiego traktowania. Woń ich posoki unosiła się w mokrym od deszczu powietrzu i odebrała resztki logicznego myślenia.
Dlatego efektem spotkania było teraz poobijane, sponiewierane ciało Iksa, które Milczek rzucił jak workiem ziemniaków nieopodal Krzaka. Sądząc po stanie Mumii dało się stwierdzić, iż sromotnie przegrał próbę wyswobodzenia się z łap Koi'a. Poobdzierane pazurami ze skóry i bandaży ciało, potłuczone żebra, w tym dwa pęknięte, złamana prawa ręka i lewa noga, wykręcenie pozostałych dwóch pozostałych kończyn, liczne guzy, rany i siniaki. Najgorsze wydawały się obrażenia głowy, bo i na nich odbiły się kilka razy pięści wampira, tym doprowadził do utraty przytomności podczas transportu do gniazda bandy.
Iks jednak ocknął się na moment, kiedy właśnie został ciepniętym o podłogę. Cichy jęk wydobył się z zakrwawionych ust Mumii, a ten widok na pewno działał na zmysły wszystkich, nawet na zazwyczaj zdroworozsądkowego Ao. Wszak cierpiał swoje katusze i czym prędzej powinien posilić się krwią. Lecz Dwukolorowooki zamiast jakoś uciec od dwóch wygłodniałych braci, chciał coś powiedzieć. Rozchylił lekko nadgryzione wargi i powiedział cicho:
-Koi... -tu z ledwością uniósł rękę z palcem wskazującym na kulącego się pod ścianą wampira, który go tak potraktował- ... nazywa się... Koi...
I tu stracił przytomność na znacznie dłużej. Czyli do momentu napojenia go krwią. Albo macankiem cycuszków.

_________________

Gabinet medyczny QbyF1KY
Gabinet medyczny U6lOIHH
Powrót do góry Go down
Gaki

Gaki

http://vampireknight.forumpl.net/t3111-gaki#65889 http://vampireknight.forumpl.net/t3891-gratek#85812 http://vampireknight.forumpl.net/t3112-gaki#65890
Zarejestrował/a : 18/12/2016
Liczba postów : 173


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyCzw Sie 30, 2018 9:40 am

NPC Lizzy


Nie spodziewała się przybycia aż tylu pacjentów. Rany Ao, zakrwawiony Koi i jeszcze ledwo żyjący X. Kobieta najpierw jednak napotkała czysto krwistych, „wymieniła” kilka słów z Gakim i jeszcze poparzony nie posłuchał jej, aby pozostał i on podleczony. Miał coś do załatwienia, więc zatrzymać go nie mogła. Ale za to Krzak poddany jej łasce, musiał mieć jak najszybszą pomoc.
- Nie wiem o kim mówisz. Gaki przyniósł tylko ciebie.
Odpowie, w między czasie poda lelki przeciwbólowe dożylne, podepnie kroplówkę. Kradzione rzeczy z miejskich szpitali, nigdy nie była pozytywnie nastawiona do przestępstw ale od momentu porwania, musiała je znosić.
- Nie pytam nawet co się stało, ale już odgórnie stwierdzam że chodzić za szybko nie będziesz.
Widziała pod jakim kątem są plecy Ao. Złamany kręgosłup. To nie jest coś, co zaklei się plastrem a wcześniej podmucha. Nawet magia leczenia od razu nie pomoże, tylko odrobinę złagodzi ból.
Kiedy Ao leżał ułożony w odpowiedniej pozycji, Lizzy od razu zaczęła leczyć go magią. Kazała się mu nie ruszać, nie mówić. Skupienie na magii wymaga czasu oraz spokoju, więc niech się nie rzuca też o krew. Kobieta musi być w pełni sił, jeśli ma im pomagać.
Delikatna, łagodząca oraz ciepła poświata rozchodziła się po ciele wampira. Plecy bolały mniej, ale nie będą jeszcze sprawne. Musi leżeć, usztywnić kręgosłup. Brakowało im wielu przedmiotów, mogących pomóc.
- Powinieneś iść do szpitala. Tam dostałbyś lepszą pomoc, niż moją. Nie mam nawet nic do usztywnienia, a twoje plecy tego wymagają.
Starała się utrzymać swoją stanowczą postawę, ale przebywanie wśród porywaczy, naprawdę powoduje solidny lęk że zgrywanie bohatera czasami nie wychodzi. Jeśli jej nie przerwie, dalej będzie skupiona na leczeniu. Trochę to potrwa, poza tym kobieta sama traciła energie. A jeszcze dotarli kolei. Koi oraz X. Ranni na pewno, a ten drugi… Ciekawe w jakim był w stanie? Mimo bycia zboczeńcem, dość odrażającym, będzie musiała mu pomóc. Przysięga lekarska robiła swoje, a ona łamać jej nie mogła.
- Musicie poczekać na swoją kolej. Ao potrzebuje pilniejszej pomocy.
Powie przybyłym, obserwując ich uważnie. Oby nie musiała użerać się i z nimi, w dodatku Koi. Z wampirem było kiepsko, skoro odczuwał głód. X stracił przytomność, ale nie umrze, nie wyglądał na śmiertelnie rannego.

_________________
Gabinet medyczny Jwsgqav
THEME
..
Gabinet medyczny U6lOIHH
Powrót do góry Go down
No name

No name

http://vampireknight.forumpl.net/t3220-dobrze-lepiej-i-najgorzej-budowa#68826 http://vampireknight.forumpl.net/t3113-topic#65901
Zarejestrował/a : 18/12/2016
Liczba postów : 124


Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny EmptyPon Wrz 17, 2018 10:52 pm

"Chodzić szybko nie będziesz." - Brzmiało jak wyrok. Nie miał odwagi zadać pytania, które samo cisnęło się na usta. Bał się tego, co może usłyszeć, choć doskonale wiedział, jaka odpowiedź padłaby z ust uprowadzonej łowczyni. Cholera, a co jeśli kobieta zechce pogorszyć sytuację, ukrywając sobie złe intencje pod płaszczem troski? Powoli wypuścił powietrze z płuc, w myślach odliczając od dziesięciu. Chyba zaczynało mu odbijać. Mimo że nie znał Lizzy zbyt dobrze, wiedział, że nie zrobiłaby niczego, by zaszkodzić komuś innemu. Gdyby nie rozpaczliwy deficyt wampirzych medyków, Ao mógłby się nawet pokusić o wypuszczenie łowczyni. Lubił ją na tyle, na ile wampir może lubić osobę, która na początku zamierzała władować kulkę prosto w łeb.
 Nie poruszył się, gdy kobieta zaczęła go leczyć, choć całe ciało - a przynajmniej ta sprawna połowa - chciało się zerwać i uciec w jakieś odosobnione miejsce.
 I pomyśleć, że przypadkowe wpadnięcie na przyjaciela skończyło się fatalnie uszkodzonym kręgosłupem.
 Poderwał głowę, słysząc czyjeś kroki. Przez chwilę wydawało mu się, że Gaki zmądrzał i wrócił, by opatrzyć swoje rany, jednak zamiast przywódcy bandy w progu pojawiła się dwójka wampirów niższej krwi - zdziczały Koi i ledwo kontaktujący X.
 - Oni cię tak urządzili?
 Czy te łowieckie szumowiny naprawdę byłyby tak bezwzględne, żeby wyżyć się na niewinnym? W końcu X został wciągnięty w porwanie przez nim. Gdyby od razu odprawili go z kwitkiem i kazali czekać w kryjówce, lepkie ręce pogromców pijawek nigdy nie sięgnęłyby po kumpla.
 Rzut oka na Koi'a podpowiedział coś innego... Więc dlatego oddalił się od niech.  Cholera, kolejny raz zjebali i nie dopilnowali czegoś tak ważnego, jak odeskortowanie dzikusa do szpitala. Pozwolili mu się wymknąć i najwyraźniej ten napatoczył się na X. A wszystko wskazywało na to, że spotkanie nie przebiegło w miłej atmosferze, przy kawie i wśród zapachu pieczonych bułeczek.
 - Zajmij się najpierw tamtym. - Słabym machnięciem ręki wskazał na X'a. Zapach krwi wypełnił cały pokój wraz z pojawieniem się towarzyszy. Źle. Czarnowłosy potrzebował posoki, a jej wszechobecna woń drażniła i wzbudzała poczucie winy.
"Koi..."
 Że co? Jak udało mu się to ustalić? Ao tyle miesięcy próbował porozumieć się z najmniej wygadaną istotą w bandzie, by chociaż ustalić jego tożsamość, ale wszelkie próby kończyły się wraz z przekroczeniem granicy cierpliwości Czystokrwistego.
 Niech ktoś ich stąd zabierze...
 Zamknął oczy, ciesząc się, że obecnie niewiele może zrobić. Obawiał się, że gdyby nogi nie odmówiły mu posłuszeństwa, samokontrola puściłaby jak cienka linka na silnym wietrze i rzuciłby się na pierwszą lepszą osobę, zatapiając kły w tętnicy. Przełknął gorzkie uczucie wywołane tą myślą. To nie pierwszy raz, gdy bezsilność deptała go szydząc wprost do umysłu, ale tym razem miał zbyt wielką ochotę zamknąć oczy i pozwolić, żeby ktoś inny decydował, co trzeba robić.

_________________


No:
 
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Gabinet medyczny Empty
PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny   Gabinet medyczny Empty

Powrót do góry Go down
 
Gabinet medyczny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: SLUMSY (POŁUDNIE) :: NOWA CZĘŚĆ-
Skocz do: