IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dior

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Dior   Pon Paź 22, 2012 3:46 pm

Luksusowy sklep z rzeczami różnej maści zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Kosmetyki, suknie, spodnie, obuwie i inne części garderoby - każdy znajdzie tu coś dla siebie pod warunkiem, że dysponuje nie małą fortuną na karcie kredytowej. Rzecz jasna nazwa "luksusowy sklep" ma związek z cenami jakie tu panują. Na rzeczy tego genialnego człeka stać tylko nie licznych w związku z tym. Chcesz wydać kilka czy kilkanaście tysięcy lub większą kwotę w parę minut? To miejsce dla Ciebie! Wracając do salonu. Końca w nim nie widać, to raz. Jak to na sklep takiej rangi przystało nowocześnie i elegancko urządzony, to dwa. I to na tyle. Dominują w nim dwa kolory - elegancka czerń i minimalistyczna biel.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dior   Pią Maj 03, 2013 7:17 pm

Kiedy Nutty wszedł do środka, wszystkie oczy zostały skierowane w jego stronę, lecz nie z tego powodu iż był nieziemsko przystojny, czy też otoczył się wianuszkiem dziewczyn i takie tam. Wszystko to było spowodowane jego wyglądem, który pasował do tego sklepu jak pieść do nosa, ale skoro tutaj przyszedł to znaczy iż miał kasę na to by zrobić zakupy, a to było najważniejsze w biznesie jakim był ten sklep. No bo przecież mógłby tu nawet wejść nago, ale jeśli przy okazji zostawiłby sporą sumę pieniędzy, to nikt z pracowników by nie zwracał na to uwagi, a inni klienci jakoś musieliby to wytrzymać. Mimo wszystko widok kogoś o zielonych włosach, na dodatek ubranego w totalnie nie pasujące do siebie kolorystycznie ubrania, które praktycznie na nim wisiały nie powodował iż wyglądał na kogoś z kasą. Właśnie z tego powodu podszedł do niego jeden z pracowników, biorąc go z miejsca za zagubionego małego dzieciaka, no i poprosił go o wyjście. Westchnał tylko cicho po czym spojrzał na niego swymi dwukolorowymi oczami, by po chwili wyjąć z kieszeni gruby zwitek pieniędzy, co załatwiło wszystko, bowiem natrętny pracownik szybko się ulotnił. Zadziwiającym było to jak wiele mogły zdziałać pieniądze. Wystarczyło pokazać odpowiednią sumę, a praktycznie każdy zatańczy tak jak mu się zagra. Gdyby mógł to samo osiągnąć dzięki swoim słodyczom mógłby śmiało uznać się za geniusza wśród cukierników, chociaż i tak już tak było. Ale jaki był sens w robieniu takich słodyczy? Powinien robić takie, że po skosztowaniu jednego kęsa będą mieli ochotę wrócić po więcej. Ale dosyć tego filozofowania. Zaczął się rozglądać po sklepie szukając czegoś co moze mu spasować, no i co wmiesza w swój dziwny gust. oczywiście przyda się też jakiś garnitur do bardziej oficjalnych spotkań, ale z tym pewnie się wstrzyma.
Powrót do góry Go down
Lilibeth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1020-lilibeth
Zarejestrował/a : 27/04/2013
Liczba postów : 10


PisanieTemat: Re: Dior   Pią Maj 03, 2013 7:59 pm

Lilibeth powoli szła w stronę ekskluzywnego sklepu. Dzisiaj dostała kieszonkowe więc postanowiła sobie kupić nową sukienkę. Bardzo lubiła ten sklep. Produkowali tu unikatowe białe sukienki. Dostawała kieszonkowe co tydzień i to nie były małe sumy. Jej wuj dużo zarabia i jest strasznie rozrzutny dlatego też dostaje spore sumki pieniędzy. Kiedy wreszcie dotarła do sklepu, zobaczyła chłopaka z zielonymi włosami. Jako jedyna nie spojrzała na niego i przeszła obojętnie. Chłopak mógł poczuć zapach róż ponieważ dziewczyna godzinami przesiaduje w ogrodzie. Stanęła koło działu „Młodsza Młodzież”. Szukała wzrokiem białej, koronkowej, falbaniastej sukienki. Jej szkarłatne oczy patrzyły na białe ubrania zawiedzione. Przygryzła swoje usta.
- Uh… Jest o dwa rozmiary większa- powiedziała do siebie.
Wzięła sukienkę i poszła do jednej z pracowniczek tego sklepu. Niestety nie było mniejszej. Dziewczynka podziękowała i odłożyła suknię na miejsce. I teraz zaczęło się piekło. Lilibeth nigdy w sklepie nie wybierała rzeczy. Zawsze najpierw w domu patrzyła na nie i je oceniała. Podeszła do ubrań i zaczęła się zastanawiać nad wyborem. Spodobały jej się dwie ( mega ) drogie sukienki. Niestety miała za mało pieniędzy i musiała się zdecydować na jedną. Patrzyła na dwie sukienki i miała mętlik w głowie. Niedługo przecież jej wujek ma urodziny i zaprosi wiele osób. Wypadałoby mieć w czym się pokazać . Wzięła dwie sukienki i poszła z nimi do przymierzalni. Siedziała tam dość długo aż w końcu wyszła i odłożyła obie suknie.
- Eh… Obie są śliczne a mogę wybrać tylko jedną – smutna patrzyła na obie sukienki.

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dior   Sob Maj 04, 2013 4:10 pm

On dalej spokojnie przeglądał wszystkie ubrania, szukając czegoś odpowiedniego, kiedy z oddali poczuł zapach człowieka, lecz zmieszanego z zapachem róż. Obejrzał się tylko przez ramię i dostrzegł małą dziewczynkę, od której pochodził ów zapach. Cóż mógł powiedzieć iż była mała względem niego, ale tak naprawdę to niewiele nad nią górował, a był już przecież dojrzałym wampirem no i jego wzrost raczej nie ulegnie zmianie, a ona była cżłowiek a ci to rosną całe życie. Zapewne za parę lat to ona mogłaby nad nim górować, ale to nie o tym powinien rozmyślać. Ciekawiło go co taka mała dziewczynka robi w tym sklepie, bo nie wyglądała na taką co ma przy sobie masę kasy, ale w sumie podobnie było z nim. Obserwował więc jej poczynania, ciekaw tego po co tutaj przyszła, jednocześnie zastanawiając się ska pochodzi zapach róż. Mogła używać specyficznych perfum, których twórca zarabiałby zapewne grube pieniądze, lub po prostu sam zapach kwiatów tak długo się na niej utrzymywał. Słysząc co mówi do siebie tylko się uśmiechnął, bo wiadomo iż ubrania tutaj będą na nią nieco za duże, zwłaszcza iż wyglądała na małą damę. Patrząc na nią mógłby jej dać coś koło piętnastu lat, ale zapewne była młodsza, a do tego dodajmy jej bladą cerę oraz białe włosy, co dodatkowo sprawia iż trudno określić jej wiek. Na dodatek mocno czerwone usta, oraz te szkarłatne oczy. Można było śmiało stwierdzić iż była dosyć ciekawą osóbką, no i zapewne w przyszłości nie jeden facet będzie się za nią oglądać, właśnie dzięki jej wyglądowi. Ale dla niego była jak na razi bardzo smakowitym kaskiem, ale wiadomo nie zaatakuje jej tak w sklepie, bo będzie miał niezłe problemy. Nie przejmuje się zbytnio zebranymi tutaj ludźmi bo ich można się pozbyć, ale są tutaj lamery które mogą wszystko nagrać, a jeśli zacząłby jakąś masakrę, to nie będzie mieć czasu by szukać kasety z nagraniem. Widząc iż spogląda tylko na dwie sukienki przypatrzył się jej wyborowi, a widząc iż odłożyła je spowrotem mógł stwierdzić iż albo jej nie stać, ale tak ciężko wybrać. Na razie nie robił nic prócz patrzenia na dziewczynkę, by po chwili wrócić do wybierania ubrań, no i jego uwagę przykuła kremowa koszula akurat w jego rozmiarze, i do tego fioletowa kamizelka. Będzie się to gryzło kolorystycznie ale głównie o to chodizło. Znalazł jeszcze jakaś białą marynarkę, ale to postanowił zostawić na potem, bo będzie trzeba się pytać czy jest jego rozmiar. Stojąc z ubraniami w ręku spojrzał znowu na dziewczynkę, która dalej nie mogła się zdecydować na jakąś sukienkę, więc postanowił do niej podejść. Na modzie się nie znał, ale może akurat pomoże jej wybrać coś odpowiedniego. Stanął obok niej i spojrzał na sukienki po czym odezwał się.
-Ciężki wybór? Może pomogę?
Cóż zazwyczaj nie był tak przyjacielski, ale sam wiedział jak ciężko wybrać coś w swoim rozmiarze, no i było to dziecko a dzieci raczej nie atakował.
Powrót do góry Go down
Lilibeth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1020-lilibeth
Zarejestrował/a : 27/04/2013
Liczba postów : 10


PisanieTemat: Re: Dior   Sob Maj 04, 2013 4:49 pm

Dziewczynka nadal zastanawiała się nad wyborem sukienki. Czuła na sobie czyjś wzrok. To znaczy… Zawsze czuje że ktoś ją obserwuje, ale teraz nie mogła się mylić. Nagle zobaczyła ze jakiś chłopak do niej powoli się zbliża. Aaaa… To ten… Ten, który zwrócił uwagę tylu osób…. Ciekawe co ode mnie chce- pomyślała. Kiedy już był blisko niej i zadał to pytanie dziewczyna otworzyła swoje szkarłatne oczy. Nieznajomy chce jej pomóc…
- Tak… Bardzo ciężki… Chcesz mi pomóc? No dobrze..- odpowiedziała mu.
Zbliżyła się do niego jeszcze bardziej żeby pokazać mu sukienki. Potem zastanowiła się chwile. Ten chłopak może być groźny… Nie powinnam ufać obcym… Może być wampirem i robić to dla podstępu żeby nasycić swój głód- pomyślała. Dziewczynka speszona odsunęła się od niego. Miała nadzieje że nie weźmie tego do siebie. Po prostu jestem ostrożna – usprawiedliwiła się w duchu. Potem czekała na reakcje chłopaka.
Pierwsza sukienka: Jest całą biała i sięga do kolan. Wystają z niej falbanki i koronki. Przewiązana jest czarną wstęgą z kokardą z tyłu. Na ramionach i przy rękawach ma malutkie czarne kokardki.
Druga sukienka: Jej górna część jest biała i przy rękawach ma koronkę . Jej dolna część sięga przed kolana i jest ciemnoczerwona w białe kropki. Z dolnej części wystaje czarna koronka. Ma troszkę bufiaste białe , krótkie rękawy.
Według Lili obie sukienki były przepiękne. Każda sukienka oddawała swój własny charakter. Zupełnie jakby były żywe. Ta pierwsza sukienka jest delikatna niczym płatek śniegu za to ta druga ma swój oryginalny przepiękny fason. Jednak Lili nie mogła się zdecydować. Ale teraz miała wsparcie ze strony nieznajomego chłopaka. Miała nadzieje że on jest lepszym krytykiem ubrań i że lepiej się na tym zna. Ciekawe czy kiedyś wybierał sukienki dla dziecka – pomyślała . Jeśli nie to na wiele się nie przyda ale może być nawet śmiesznie – stwierdziła. Patrzyła na chłopaka swoimi wielkimi oczami i starała się odgadnąć co on myśli. Nie wyglądał jej na groźną bestie więc przestała się go obawiać. Jeszcze nie wiedziała kim on jest, ale miała nadzieje że nie jest wampirem. Ale nawet gdyby był to co byś mu mogła zrobić ? – dziewczynka sama sobie zadała to pytanie. Umm…. Tak naprawdę to nic a nic – odpowiedziała sobie i spojrzała podejrzliwie na chłopaka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dior   Sob Maj 04, 2013 5:16 pm

Cóż mógł od niej chcieć wielu rzeczy, a jako iż był wampirem to tą podstawową rzeczą była krew. W sumie to była jedyna rzecz, bo co innego mógłby chcieć od dziecka? Pieniędzy nie chciał bo sam miał ich bardzo dużo, jej cnoty tym bardziej bo pedofilem to on nie był, a gdyby chciał z niej zrobić sługę to co takie dziecko dałoby radę zrobić? Zapewne z sprzątaniem byłby problem, nie mówiąc już o przynoszeniu mu czegoś go przegryzienia, lub też pomocy w kuchni czy interesach. Teraz stał przy niej zwabiony tylko ciekawością, oraz chęcią pomocy w wybraniu ubrania. Słysząc iż zgodziła się na jego pomoc obdarzył ją lekkim uśmiechem, chociaż zapewne była pełna podejrzeń co do jego osoby, bowiem nie powinna ufać nieznajomym i zapewne tego była uczona, ale skoro chciał jej zaoferować pomoc w tak ciężkim wyborze to chyba można zaufać. Widząc jak się do niego przysunęła chciał jej wyciąć jakiś głupi numer, ale lepiej się powstrzymać, bo takie dziecko przestraszy się bardziej niż dorosły, no i jeszcze tutaj zemdleje czy coś, a wtedy ciężko byłoby powstrzymać się przed ugryzieniem jej. Kiedy odsunęła się speszona tylko się uśmiechnął bo nie brał takich drobnostek do siebie, zwłaszcza iż zrobiłby to samo jeśli byłby cżłowiekiem w jej wieku. Kiedy zaczęła mu prezentować sukienki przyglądał się im uważnie, próbując zdecydować która mogłaby być najlepsza, ale ciężko mu to szło bowiem nigdy nie wybierał sukienek dla dziewczynki, lub też nawet dla kobiety. Jego zdaniem ta dwukolorowa sukienka byłaby najlepsza, bowiem wyróżniałaby się w niej, a na dodatek podkreśliłoby to kolor jej włosów, ale wiadomo iż kobiety mają zupełnie inne zdanie. Stał tak jeszcze chwilę w zamyśleniu, nie mogąc zdecydować która będzie najlepsza i w końcu westchnał cicho. A no nie wyglądał na groźną bestię, ale wiadomo iż pozory potrafią bardzo mylić, no i w tym wypadku tak też było, ale kiedy trzeba potrafił zgrywać pana miłego byleby osiągnąć swój cel.
-Naprawdę ciężko zdecydować. Może przymierz je po kolei i pokaż mi się w nich, wtedy powinienem zdecydować.
Gorzej jeśli dojdzie do tego samego wniosku co ona, bo zapewne nie stać jej na dwie sukienki a nie wyglądała na taką co łatwo sobie to odpuści. Zapewne gdyby była z rodzicami zaczęłaby tupać nogami czy coś takiego, ale zawsze mógł się pomylić.
-Ale w zamian za moją pomoc, ty też mi pomożesz i powiesz jak podobają ci się ubrania które wybrałem dla siebie.
Cóż warto skorzystać z czyjejś pomocy, bo kobiety wiedzą jak ubierać mężczyzn, a jeśli ostro skrytykuje jego dobór ubrań, to znaczy iż ten zestaw właśnie powinien wziąć.
Powrót do góry Go down
Lilibeth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1020-lilibeth
Zarejestrował/a : 27/04/2013
Liczba postów : 10


PisanieTemat: Re: Dior   Sob Maj 04, 2013 5:47 pm

Chłopak patrzył na obie sukienki. Widać starał się wybrać. Dziewczyna uśmiechnęła się widząc jak się wczuł. Chyba nie był zbyt przekonany co do pierwszej sukienki.
- Dobrze… Chodź ze mną postoisz przed – pociągnęła go za sobą.
Zaprowadziła go przed przebieralnie. Kiedy weszła do przebieralni padło ze strony chłopaka jeszcze jedno pytanie. Dziewczynka nie musiała się długo zastanawiać on jej próbował pomóc to ona musi się odwdzięczyć.
- Pewnie że ci pomogę… - krzyknęła z przebieralni.
Bała się że chłopak jej nie usłyszy dlatego krzyknęła. Założyła na siebie sukienkę. Powoli wyszła z przebieralni w pierwszej sukience. Zaczęła się powoli obracać, bo chciała żeby chłopak jej się dokładnie przyjrzał. Kiedy uznała że już dość, wbiegła do przebieralni nie czekając na jego komentarz. Chciała żeby zobaczył ją w dwóch sukienkach. Będzie mu łatwiej podjąć decyzje… Przynajmniej mi by było łatwiej –powiedziała. Ubrała drugą sukienkę. Znowu zaczęła się obracać. Miała nadzieje że chłopak już zna odpowiedź na jej pytanie. I rozwiąże jej problem. Nagle znowu naszła ją myśl… A jeśli robi to tylko po to żeby później pożywić się moją krwią – pomyślała i dostała gęsiej skórki. Weszła do przebieralni przebrała się i chwile tam siedziała żeby chłopak już ostatecznie podjął decyzje… A jeśli on to robi żeby ukryć swoją prawdziwą naturę… Żeby mnie nabrać.. Uśpić moją czujność - pomyślała ale zaraz potem dodała- Na szczęście mam ohydną krew… Zawsze komary mnie omijały to na pewno wampiry też… I gdyby był wampirem to pewnie by się mną nie zainteresował… Tak to pewne.. Wyszła z przebieralni i postanowiła usiąść koło niego. Już się go nie bała.
- Umm… Zapomniałam się przedstawić… Nazywam się Lilibeth – powiedziała opierając się na jego ramieniu.
Zachowanie Lili było bardzo dziwne. Ona chciała samej sobie udowodnić że chłopak nie jest wampirem ani innym okropnym stworzeniem. Miała nadzieje że on po prostu jest zwykłym człowiekiem a nie jakąś bestią która poluje na krew. Oparta o jego ramie czekała na decyzje.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dior   Sob Maj 04, 2013 6:20 pm

A no wczuł się nieco, bo skoro już zdecydował się na pomoc, to wypadałoby to zrobić tak jak należy. Dał się pociągnąć w stronę przebieralni i usiał sobie na jednym z foteli, ale strasznie go kusiło by wejść specjalnie do sodka i zobaczyć jej reakcję na to, ale powinien się hamować. Bądź co bądź było to dziecko i nie ma jej co robić jakiś traum związanych z facetami, bo jeszcze może się to źle skończyć, chociaż nie powinien się tym przejmować tylko działać. Cóż jak widać w towarzystwie dzieci był nieco miękki. Słysząc odpowiedź na swoje pytanie pokiwał tylko głową zadowolony, bo sam mógłby uznać iż ktoś skrytykuje jego dobór ubrań, ale jeśli będzie to zbyt słaba krytyka to trzeba szukać czegoś lepszego. Kiedy zaczęła się po kolei pokazywać w sukienkach przyglądał się jej uważnie, bo teraz mógł lepiej ocenić jak każda z nich leży na dziewczynce, no i czy jej pasuje. Kiedy pokaz się skończył zaczął się jeszcze raz zastanawiać nad tym która sukienka jej pasuje, zupełnie nie zwracając uwagi na to iż dosyć długo siedziała w przebieralni. Jej podejrzenia byłyby w stu procentach prawdziwe, jeśli byłaby tylko o te cztery czy pięć lat starsza, bowiem nawet on miał swój przedział wiekowy co do polowań, bo wiadomo iż takie dziecko nie ma zbyt dużej ilości krwi, a jeśli znaleźli by ciało dziecka wyssane do cna, to wszczęliby większe poszukiwania zbrodniarza niż w przypadku dorosłych. Kiedy wyszła z przebieralni został wyrwany z swych zamyśleń, a widząc jak usiadła obok niego był nieco zdziwiony, bo chyba przestała sie go bać. Kiedy się przedstawiła spojrzał na nią z lekkim uśmiechem, bo dzieci potrafiłby bardzo szybko zmieniać zdanie o nieznajomych, no i tak oto teraz opierała się na jego ramieniu, a nie jak wcześniej odsuwała speszona. Cóż zapewne z udowodnieniem iż nie jest wampirem nie będzie problemu, póki nie zacznie się zachowywać jak wampir z opowiadań, lub nie pokaże jej swoich kiełków. A co do tej bestii polującej na krew to może być ciężej, bo nawet człowiek może taka bestią się stać.
-Ja jestem Nutty. A co do sukienki, to ta z czerwonym dołem lepiej ci pasuje. A teraz czas na mnie.
Wstał po czym skierował się do przebieralni, by po chwili wyjść w kremowej koszuli na którą ubrał fioletową marynarkę i czekał spokojnie na jej opinię.
Powrót do góry Go down
Lilibeth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1020-lilibeth
Zarejestrował/a : 27/04/2013
Liczba postów : 10


PisanieTemat: Re: Dior   Sob Maj 04, 2013 7:43 pm

Dziewczynka spojrzała na chłopaka.
- Oooo… Ta sukienka...Dziękuje… Rzeczywiście lepiej pasuje- powiedziała.
Uśmiechnęła się do Nutty’ego. Kiedy chłopak wszedł do przebieralni dziewczyna szybko skoczyła do kasy. Pani obsłużyła ją bardzo szybko. Dostała kupon na zniżkę 50% i pani spakowała jej suknie do markowej torby. Dziewczyna podziękowała, włożyła paragon do torby i pobiegła w stronę przymierzalni. Chłopak jeszcze tam siedział. Uffff… Jestę ninja – pomyślała. Potem chłopak wyszedł w swoim ubranku.
- Hmmm… Ładnie w tym wyglądasz …- powiedziała jak wielka znawczyni.
Lilibeth lubiła udawać starszą i doświadczoną. Nie lubiła gdy ludzie nazywali ją dzieckiem dlatego starała się zachowywać jak dorosły. Świetnie się z chłopakiem bawiła. Chociaż był jej obcy. Dziewczyna ciągle się go obawiała. Odgarnęła swoje białe włosy.
- Masz jeszcze jakieś ubrania czy wybrałeś tylko ten zestaw… ?-spytała.
Podparła się na ręce i znudzona spojrzała w sufit. W końcu była dzieckiem i powoli sklep zaczął być dla niej nudny. Chętnie by gdzieś poszła. Czekała na odpowiedź chłopaka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dior   Nie Maj 05, 2013 4:06 pm

Cóż jego zdaniem tamta sukienka najlepiej pasowała, ale ostateczna decyzja należała do niej, więc jeśli uznałaby iż jednak sukienka jest do bani, to powinna wybrać tą którą chciała, a nie brać na podstawie jego decyzji. Bądź co bądź nie znał się za bardzo na kobiecej modzie, czy też na jakiejkolwiek modzie, co było widać po nim samym ale mniejsza. A no trzeba przyznać iż uwinęła się dosyć sprawnie z tym zakupem, bo nawet nie zdołał zauważyć iż zniknęła na chwilę, czyli można uznać iż była ninja. Kiedy wyszedł spodziewał się ostrej krytyki czyli tego co chciał, lecz w zamian dostał zupełnie co innego. Pochwaliła jego dobór ubrań pod względem kolorystycznym, a miało być zupełnie inaczej. Zapewne zrobiła tak, bo chciała się odwdzięczyć jakoś za pomoc w wyborze sukienki, no i skoro on potrafił ją ocenić, to zapewne i ona chciała się poczuć niczym jakiś krytyk. Cóż ale niestety była dzieckiem, a więc będą ją tak dalej nazywać, nie ważne na jak starszą będzie się kreowała.
-Serio? Dzięki.
Cóż wypadało jej podziękować za opinię, którą nie do końca umiał rozgryźć. Poprzeglądał się jeszcze chwilę w lustrze, po czym uznał iż jednak weźmie te rzeczy, bo mimo iż mogły być dobrze dobrane pod względem kolorów, to i tak mu się podobały. Wrócił wiec do środka i przebrał się, po czym miał się skierować do kasy, lecz słysząc jej pytanie zatrzymał się. Widać było iż zaczyna się nudzić, ale tak to już bywa z dziećmi kiedy są w takim miejscu jak sklep. Ona zapewne potrzebowała miejsca w którym coś się działo i nie będzie się nudzić, a więc chyba lepiej jej pozwolić iść.
-Nie to wszystko. Jeszcze raz dzięki za pomoc.
Ruszył więc do kasy, gdzie zapłacił za ubrania, po czym dopytał się o marynarkę, no i po krótkiej rozmowie miał ją już zamówioną. Wrócił do dziewczynki i usiadł obok niej, nie wiedząc co teraz, bo jeśli małą będzie chciała gdzieś iść, to musi zabawić się w niańkę i pójść razem z nią, bo zapewne go o to poprosi.
Powrót do góry Go down
Lilibeth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1020-lilibeth
Zarejestrował/a : 27/04/2013
Liczba postów : 10


PisanieTemat: Re: Dior   Pon Maj 06, 2013 9:44 pm

Dziewczyna czekała na chłopaka kiedy ten poszedł zapłacić. Chciała gdzieś jeszcze iść. No Ale czy chłopak zechce to już inna sprawa… Tylko gdzie by mogli pójść… Już robi się ciemno więc ma mało czasu. Inni ludzie zaczęli powoli opuszczać sklep więc i ona musiała go opuścić. Gdzie oni mogli pójść… W końcu ona dobrze tego miasta, ale raczej chłopak je zna. Zastanawiała się długo zanim coś powie. Myślała co sobie wujek pomyśli o tym jak wróci później. Hmmm… Chyba nic się nie stanie- pomyślała. Wyciągnęła telefon i zadzwoniła do wujaszka rozmawiała z nim parę sekund. Okazało się że ma wrócić dopiero po 21:00 więc miała dużo czasu. Schowała telefon i podeszła do chłopaka.
- Znasz tu jakieś fajne miejsce?- spytała.
Jeśli by znał to by mogli gdzieś pójść. W końcu człowiek z człowiekiem a nie z potworem. Dziewczyna była zadowolona że jej nowy towarzysz to nie krwiopijca ( przynajmniej tak jej się wydawało ). No bo gdyby był krwiopijcą to by już dawno ją zaatakował albo udusił. No chyba że jest takim dobrym aktorem… - pomyślała. Jednak tą ostatnią rzecz wykluczyła. Nie chciała myśleć że ten chłopak robi to tylko dla jej krwi. Przecież krew nie jest aż taka wyjątkowa. Mogły by pić co kol wiek soki trawienne albo pot. Ale dlaczego akurat krew. Mała dziewczyna ciągle zamęczała się tym pytaniem. Nagle bezpodstawnie wypaliła:
- Czy jesteś wampirem?
Potem złapała się za buzie i ogarną ją wstyd. Czuła się dziwnie… Obraziła go… Czekała na odpowiedź musiała mu wierzyć. Usiadła patrząc się na niego. Teraz jej wątpliwości miały się rozwiać. Ale czy to będą dobre wieści czy złe… Na to nie mogła sobie sama odpowiedzieć dlatego czekała na odpowiedź. Miała nadzieje że chłopak odpowie jej szczerze i będzie się czułą przy nim bezpieczne. Ale na co ona liczyła przecież jeśli to wampir to się nie przyzna. Ale sklep był pusty, a pracownicy byli na zapleczu. Dziewczyna była gotowa do nagłej ucieczki. Ale musiała wiedzieć czy nieznajomy jest wampirem czy nie…
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dior   Wto Maj 07, 2013 5:45 pm

Cóż raczej ciężko będzie wybrać jakieś miejsce, w które mogliby oboje pójść, bowiem on chadzał w miejsca dostępne raczej dla dorosłych, a znano go już tam na tyle, iż nie sprawdzano dowodu, lecz to ile banknotów wręczy by wejść. Bo mimo wszystko wyglądał jak dziecko i gdyby nie pieniądze to nigdzie by nie wszedł. A teraz trafił na małą dziewczynkę, która zapewne będzie chciał gdzieś jeszcze iść, a on niezbyt znał miejsca odpowiednie dla dzieci. Bo bary ze striptizem i takie tam raczej odpadały. Słysząc jej pytanie tylko lekko się uśmiechnął, bowiem wiedział iż go o to zapyta a teraz trzeba jakoś wybrnąć z tej sytuacji. Jeśli zacznie ją spławiać to mała jeszcze bardziej się u prze by ja gdzieś zabrać, albo postanowi go śledzić jeśli powie iż musi iść. Zastanowił się chwilę co odpowiedzieć, ale chyba prawda była najlepszym wyjściem.
-Znam, ale wszystkie są dla dorosłych. Sam nie wiem gdzie można tutaj iść z dzieckiem, by było fajnie.
Zapewne obrazi się za nazwanie jej dzieckiem, bo widać było iż nie chciała za takie uchodzić, ale niestety taka była prawda i nie zmieni tego choćby nie wiem jak się starała. Cóż aktorem może i był całkiem dobrym, ale nie miał powodu by jej atakować, bo dzieci nie napadał, a raczej dzieci do pewnego wieku. Jeśli byłaby parę lat starsza to zapewne dopadłby ją w przebieralni czy coś, a tak to mogła być bezpieczna, chyba, że nieźle go przypili to wtedy nic się nie da poradzić. Słysząc jakie pytanie padło z jej ust spojrzał na nią zaskoczony, bo nie spodziewał się czegoś takiego. Nie wyglądał na wampira, a więc gdyby był cżłowiekiem powinien być jeszcze bardziej zaskoczony, no i albo wybuchnąć śmiechem gdyby w nie nie wierzył, lub zaprzeczyć gdyby wierzył. A tutaj wyglądało na to iż wiedziała o istnieniu wampirów, bo raczej tak z niczego by tego pytania nie zadała. No i teraz zostawało pytanie jak odpowiedzieć. Może ja okłamać i dalej będzie wierzyła iż jest cżłowiekiem, a potem na spokojnie ją dopadnie czy coś, lub powiedzieć prawdę i zobaczyć jak na to zareaguje. Postanowił wybrać to drugie, bo reakcja mogła być naprawdę zabawna, a jeśli się nie przestraszy to może być ciekawie.
-Owszem, jestem.
Na dowód uśmiechnął się pokazując swe wampirze kiełki.
Powrót do góry Go down
Lilibeth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1020-lilibeth
Zarejestrował/a : 27/04/2013
Liczba postów : 10


PisanieTemat: Re: Dior   Wto Maj 07, 2013 8:13 pm

Sklep był już pusty
- Nie jestem dzieckiem- powiedziała ale zaraz potem on odpowiedział na jej pytanie..
Dziewczyna wpatrywała się w chłopaka z niedowierzaniem. Potem spojrzała na jego kły. Otwarła swoje ślepia i drgnęła. Wyglądało to jak odruch wymiotny. Nie potrafiła z siebie nic wykrztusić. Powoli zaczęła się od chłopaka oddalać. Wycofywała się bardzo powoli. Nie chciała robić żadnych gwałtownych ruchów. Bożeee… Jak mogłam mu zaufać- pomyślała. Nie wiedziała co ma robić nikogo nie ma w sklepie. Ale cóż sam powiedział że jest dzieckiem a raczej dzieciątka nie zaatakuje. Uśmiechnęła się na tą myśl. Musiało to dziwnie wyglądać…
- Eh… Takie plugawe istoty jak ty nie powinny w ogóle stąpać po ziemi- powiedziała nadal się uśmiechając.
Dziewczynę już nie obchodziło to jak wampir się poczuje. Potem znowu miała odruch wymiotny. Oparłam głowę na ramieniu wampira..Fuu - pomyślała. Patrzyła na niego. Nie wyglądał na wampira. Ale widać ma z tego niezły ubaw. Przynajmniej nie zaatakuje. Dziewczynka nerwowo odgarnęła włosy. Chciała stąd uciec… Chłopak i tak by już jej nie dogonił. Obróciła się z torbą równie spokojnie. Miała nadzieje że wampir nic jej nie zrobi… Przecież jest dzieckiem – powtarza to któryś tam raz żeby się uspokoić. Jednak jej to nie pomogło. W oczach miała strach i zażenowanie. Wzięła reklamówkę i ścisnęła w drobnych rączkach. W całym sklepie zgaszono światła. Dziewczynka nie krzyknęła ale w duszy darła się jak opętana. Jak w jakimś marnym horrorze… Próbowała dostrzec chłopaka ale go nie widziała. Było za ciemno. Gdyby był to horror to z pewnością leżała by na podłodze śmiejąc się z swojej miny…
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dior   Sro Maj 08, 2013 6:30 pm

Wiedział iż będzie się upierała iż nie jest dzieckiem, lecz niezbyt długo to trwało bowiem dostała w końcu odpowiedź na swe pytanie, no i nadszedł czas reakcji. Niedowierzanie było raczej normalna reakcją, ale też aż dziwne iż uwierzyła tak od razu, po tym jak powiedział iż jest wampirem i pokazał kły. Mógł przecież specjalnie kłamać, a kły mogły być specjalnie spiłowanymi zębami, ale jak widać nie brała tego pod uwagę. Ale wracając do reakcji. Po chwili nastąpiło coś co wyglądało jak odruch wymiotny, co nieco go uraziło, bo przecież nie był jakaś odrażającą bestią a więc już bez przesady. Jej wycofywanie się tylko go rozbawiło, bo wyglądało to tak jakby trafiła na niedźwiedzia czy coś, no i próbowała jakoś się wycofać, ale nie ważne co zrobi drapieżnik i tak zaatakuje. Na razie jednak siedział spokojnie wpatrując się w to co robi, bo nie miał powodu by zrobić jakikolwiek ruch. No niestety była dzieckiem więc jej nie zaatakuje, co było bardzo przykre bo przecież byli tutaj sami i mogli się nieźle zabawić, a przynajmniej on podczas wysysania jej krwi. Aż się oblizał na ta myśl, ale niestety musi obejść się smakiem. Słysząc co powiedziała tylko westchnął i pokręcił głową, bo jak zwykle ta sam śpiewka. Jesteście plugawymi istotami, pomiotami szatana czy coś i nie powinno was być na ziemi. Dodatkowo ten jej usmiech, który nie wiadomo czy był nerwowy czy co.
-Tak, tak oczywiście. A wy jesteście tacy wspaniali. Zabijacie się nawzajem bez powodu, albo dla przyjemności czy też pozyskania skrawka ziemi na którym jest coś czego nie macie. To raczej was powinno nie być, ale wtedy nie miałbym co jeść.
No bo przecież nie będzie pił krwi królika czy coś, bo bardziej mu szkoda takiego zwierzaka który nic nie zawinił, niż człowieka który potrafi tylko niszczyć. Nie dogoniłby jej? No błagam. Była dzieckiem, a wiec miał nad nią przewagę w sprawności fizycznej, a co za tym idzie złapał by ją nawet nie będąc wampirem, a skoro nim jest to tym bardziej nie będzie miał problemu, bo był szybszy niż zwyczajni ludzie. Spokojnie patrzył na dziewczynkę, a kiedy zgasło tylko się uśmiechnął, po czym zaczął się do niej po cichu zbliżać, okrążając ją, tak by zajść ja od tyłu. Kiedy już był za nią złapał ją za ramie i ścisnął, tak by nie mogła się ruszyć, po czym drugą ręka złapał jej głowę i lekko odchylił w bok, po czym lekko przejechał kłami po jej szyj zostawiając krwawą smugę, która lekko wzmogła jego apetyt ale trzeba się powstrzymać. Upoluje coś jak będzie wracał.
-Dzisiaj masz szczęście, ale następnym razem na pewno cię skosztuje.
Zaśmiał się tylko rozbawiony po czym puścił dziewczynkę i nie czekając czy ucieknie czy też się rozpłacze ruszył w stronę domu by przy okazji zapolować.

[zt]
Powrót do góry Go down
 
Dior
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: SKLEPY-
Skocz do: