IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Sro Kwi 30, 2014 6:15 pm

Apartament nie należy do najmniejszych i co najważniejsze jest że Corn należy do typu wygodnickich osób, lecz bez przesady.  Doskonale można było się o tym dowiedzieć rozglądając po pomieszczeniach. Wszystko było by dobrze, gdyby Corn nie zwracał uwagi na elektronikę. Mimo, iż pomieszczenia są bogate, w nich znajduję się mało urządzeń elektronicznych.

Apartament składa się:

-Sypialnia Corneliusa.
Pomieszczenie było umeblowane z wielkim smakiem chociaż było ciemne. Sypialnia jest oazą spokoju. Gdzieś w rogu dostrzec można duże, drewniane biurko, które prawdopodobnie było miejscem pracy łowcy. Największą uwagę przyciąga rzeźbione łóżko, które mogłoby pomieścić, co najmniej pięć osób. Tylko tutaj był sobą.

-2 Sypialnia Katy.To pomieszczenie było urządzone specjalnie na zachcianki dziewczynki. Także było ono najbardziej chronione, gdyż było ono tuż koło sypialni łowcy. Zawsze słyszał co robi osoba w sąsiednim pokoju. To jedyne miejsce w którym nie patrzy na bałagan, który ona robi, chociaż dziewczyna zawsze po sobie sprząta. Katy mało kiedy przebywała z bratem, gdyż dla jej bezpieczeństwa Corn wysyłał ją do najbliższej rodziny z którą mogła być bezpieczna. Lecz to nie znaczy, że nie przejmował sie nią.

-Salon.-Był najelegantszym miejscem w całym apartamencie. Jeśli ma być gdzieś brudno to na pewno nie tutaj i on o to dba.  A jego środku jest  ogromny, okrągły, drewniany stół i pięknymi krzesłami.

-Łazienka- Jest taka sama jak reszta pomieszczeń, piękna, i co każdy mógł by sobie wymarzyć. Jak na resztę pomieszczeń była ona wyjątkowo duża.

-Kuchnia z jadalnią- Jest to nie duże pomieszczenie w porównaniu do prawdziwych kuchni. On często robił posiłki, jednak bywały wyjątki. Mała dziewczynka zawsze chciała pomagać, wiec Corn dawaj jej małe lekcje gotowania.  Często bywało. że jego zaufane kucharki mu pomagały, gdyż nie zawsze nadarzał ze wszystkim. Oczywiście w kuchni znajdowało sie wszystko co potrzeba do gotowania.  W jadalni był mały stół, gdyż nie widział Corn sensu by mieś większy.

-Duża piwnica- Było to miejsce bardzo ciemne (jak to piwnica, jednak było tam dostęp do światła) i chłodnę. To tutaj ćwiczył z Katy by dała radę się obronić, chociaż wiedział że jest jeszcze dzieckiem. Zawsze ją zamykał na klucz, który nosił przy sobie, gdyż miał co tam ukrywać. Drzwi do piwnicy nie były byle jakie. Także  tutaj torturował wampiry.

-przedpokój- W przedpokoju wisi wielkie kryształowe lustro, jeszcze przedwojenne, w ramie rzeźbionej bogato, jak do najcenniejszego obrazu.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Sob Cze 27, 2015 2:07 pm

Przez całą drogę, jeśli dziewczyna się nie buntowała szedł spokojnie i nawet ją puścił, nie musząc ciągnąc jej. Wchodząc co apartamentowca przyspieszył kroku, by jak najszybciej znaleźć się w swoim apartamencie. Dokładnie ukrył swoje cechy które mogą zdradzić jego tożsamość.
Otworzył drzwi i łapiąc dziewczynę za ramie, wciągnął ją do środka, zamykając drzwi na klucz. Kiedy dziewczyna dobrze się rozejrzy zobaczy, że apartament jest niemal pusty, tak jak by Cornelius chciał się wynieść, bo tak było. Nawet meble które w nim były były zakurzone, co oznaczało, ze dawno go tutaj nie było. Czekał aż sprawy ucichną. Poprowadził ją do salonu i rozejrzał się po nim, czy czasem coś się nie zmieniło.
-Siadaj...- Rozkazał zimno patrząc na krzesło które było przy ogromnym stole, a sam usiadł obok, przodem do dziewczyny.
-Imie?.- odparł z chłodem i dopiero wtedy zdjął swój kaptur z głowy patrząc na dziewczynę i uwalniając swoje włosy, po czym westchnął. -Ogólnie przedstaw się, imię, nazwisko, wiek i nie zapomnij też podać imię swojego pana. To jak bardzo będe spokojny zależy od ciebie. Nie będziesz mówiła, wyciągnę to z Ciebie siłą. A za każde kłamstwo stracisz palca, zaczynając od prawej dłoni. Kłamstwo nie wyjdzie od razu, ale nie myśl na to, że cię prędko wypuszczę. Zrobie to dopiero wtedy, kiedy wypełnię swój plan.- Odparł chłodno i z płaszcza wyjął sztylecik z niego, by dać jej pewność, że nie kłamie.
-Tak więc słucham...- Ponaglił ją.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pon Cze 29, 2015 5:17 am

A co niby miala zrobic tak na prawde, skoro miala juz zalozone kajdanki nie miala wyjscia i musiala poslusznie udac sie z nim gdzies tylko po co ona mu byla potrzebna? Nudzilo mu sie czy po prostu mial jakis tajny plan a ona miala byc tylko tarcza? Wlasciwie bylo jej to obojetne bo jej misja nie powiodla sie wiec jej pan nie bedzie z tego powodu zadowolony i to bylo najgorsze. Cala droge zachowywala sie spokojnie idac jak potulny kociak, chyba nawet poddala sie i juz nie wiedziala co ma ze soba zrobic, gdy dostala troche swobody nawet nie uciekla bo to nie bylo sensu i tak by ja zlapal.
Zabral ja gdzies do apartamentu tylko nie wiadomo po co chociaz widok, ktory zobaczyla zadawal wiele pytan bo mieszkanie nie wygladalo na zadbane jak rowniez dawno nie odwiedzane. To budzilo podejrzenia a moze to byla tylko kryjowka lub zamierzal mieszkac gdzie indziej. Gdy byli w srodku nie odezwala sie nawet a jej twarz byla obojetna, usiadla na krzesle odwracajac twarz w druga strone aby nie patrzec na niego.
- Caterina Vanos. Mam osiemnascie lat, pochodze z Wloch.
Jej wlosy zaslonily jej lekko twarz i nadal nie patrzyla na niego, poczula sie bezradna w tej sytuacji.
- Do czego jestem Ci potrzebna?
Zapytala go wprost teraz dopiero odwracajac twarz w jego kierunku i spojrzala mu w oczy widzac jak bawi sie zabawka, ktora moze na niej uzyc i chociaz odczula lek nie dala po sobie tego poznac.
- Imie pana? Skad wiesz, ze moge go miec? A nawet jesli to nie moge odpowiedziec na to pytanie.
Mowila to obojetnie po czym mozna bylo zobaczyc jak jejj oczy zrobily sie bardziej szkliste, bardziej cierpiala ze swojej bezradnosci, ze nie potrafi zadbac sama o siebie i ciagle staje sie ofiara zycia. Odwrocila twarz w bok jednak najdziwniejsze bylo to, ze podala mu dlonie kladac na stole nie patrzac na niego.
- Nie odpowiedzialam na ostatnie. Miejmy to za soba.
Nie zartowala co bylo slychac po jej glosie chociaz jej dlońie lekko drzaly to nie zabrala ich ale czekala. Wziela gleboki wdech. Niestety nie zdradzi mu kim jest jej pan, do kogo nalezy bo za duzo zrobil dla niej aby mogla go tak po prostu wydac.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pon Cze 29, 2015 3:29 pm

Dziewczyna była "bezpieczna" do czaku, kiedy nie wkurwiła by łowce, który i tak nie ma zbyt dobrego humoru. Mało tego zaczynając dzień chciał coś lub kogoś rozpierdolić, przez co łatwo jego celem może stać się młoda wampirzyca, ale jak na razie był spokojny i nie zamierzał nikogo zabijać.
Mieszkał tutaj jakiś czas temu. apartament należał do pięknych i dobrze urządzonych, jednak komplikacje jakie nastąpiły w jego życie nieco pozmieniały jego dotychczasowe życie. Kto by chciał mieszkać w miejscu, gdzie mogą cię łatwo schwytać. Musiał czekać, aż sprawy ucichną.
-Tak więc Caterino...- Odparł spokojnie patrząc na jej twarz spokojnym opanowanym wyrazem twarzy. -Zamierzam nieco namieszać w mieście, a do tego potrzebuje, jak by to ująć...- Mruknął oschle zamyślając się na chwile. -cielę na niedzielę.- Odparł niejednoznacznie, patrząc na nią zimno, lecz z tajemniczym błyskiem w oku.
No może podać imienia jej Pana... Westchnął słysząc to.
-Domyślam się. W tych czasach, pełno Twoich pobratymców są kimś kierowani. Pytałem nie bez powodu, bo to od min tego zależy jaką role będziesz grała w moim heroicznym planie.- Odparł i spojrzał na jej ręce. Nie zamierzał jej rozkuć, nie ufał jej na tyle mimo iż dziewczyna wydawała się jak by się poddała, ale jako łowca nie może ufać wampirowi na takiej podstawie.
-Caterino, powiedz mi co jest Twoją mocną stroną? Mów najlepiej wszystko, bo to jak bardzo się postarasz, zależy czy Ci zaufam- Padło kolejne pytanie w stronę wampirzycy. Spojrzał na jej ręce i na to jak drżą przez co westchnął z kroplą kpiny bo nie wiedział co to wywołuje.
-Ach zapomniałbym. Skoro ja znam Twoje imię, To ja mam na imię William, a reszta nie jest zbytnio ważna, pewnie i tak masz to w poważaniu, jakie nosze nazwisko. - Odparł i westchnął wstając i idąc do komody patrząc co w niej jest, bo nie pamiętał dokładnie.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Wto Cze 30, 2015 5:11 am

Nawet jesli nie skrzywdzil jej teraz to zrobi to pozniej, to tylko kwestia czasu kiedy to zrobi po za tym Cat tez byla posluszna do czasu bo do wszystkiego sie nie posunie co on sobie zazyczy. Po co mu byla ona, to nie bylo smieszne a bardziej irytujace ale nie chciala go zdenerwowac. Moze uda sie jej zdobyc okazje na ucieczke albo poprosic o pomoc, moze akurat ktos byl niedaleko znajomy.
- Wystarczy Cat.
Odpowiedziala mu troche obojetnie, po co tak formalnie wystarczylo krotko po za tym nie podoba sie jej gdy tak mowi wiec upomniala go ale w sposob milszy, nie bylo slychac irytacji w jej glosie. Musiala sie uspokoic emocje nie mogly wziac gore wiec powstrzymala swoje szkliste oczy, po czym probowala uspokoic nawet swoje dlonie, ktore drzaly.
- Jaki plan? Ale dlaczego ja i tak mnie nie znasz wiec po co to wszystko.
Nie ukrywala, ze ciekawosc troche wziela w gore no ale z grzecznosci moze zdradzi jej kilka planow ciekawych? Chociaz za pewne nie da sie zwiesc jej chociaz nie planowala go wodzic za nos ani probowac zadnych kobiecych sztuczek, byla szczera. Nie odpowiedziala mu juz nic na temat swojego bo wolala nie poszerzac tego tematu po prostu i tak nic mu nie powie o nim.
- Chcesz wiedziec? Tez bym chciala wiedziec co jest moja mocna strona, wiesz czemu jestem tym kim jestem? Bo to moja wlasna decyzja i nie zaprzeczam, ze zycie wampira jest o wiele ciekawsze po za tym bylam wczesniej slaba ludzka dziewczyna, ktora pozbawiona wzroku. Przynajmniej znow widze a przekleta medycyna nie potrafila nic zrobic...
Chcial szczerosci to ja dostal, Cat zabrala dlonie i odwrocila twarz nie patrzac na niego jakby byla zla o to, ze od tak po prostu wiezi ja tutaj i domaga sie jeszcze pytan. Chyba zacznie doceniac niedlugo slowo wolnosc. Przedstawil sie? Robi sie milo czy cos taakiego? Delikatnie zdziwila sie ale nie byla zarozumialym wampirem, nie byla z tych aroganckich i bezczelnych.
- Nie jestm taka jak reszta wampirow... Nie mam w powazaniu niczego, wszystko jest istotne.
Jej ton glosu zlagodnial.
- William. Wiec spedze tu kilka dni czy pare nocy?
Wiedziala, ze predko jej nie pusci.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Sob Lip 04, 2015 8:25 am

Czy łowca da dziewczynie możliwość do ucieczki? Oczywiście że tak, jednak trzeba tutaj dodać, że nie pozwoli jej uciec. Przez każdą próbę ucieczki, będzie bardziej irytowała łowce, który w końcowym finale na jej popalić za próby ucieczki.
-Ale masz bardzo ładne imię Caterino, będę mówił do Ciebie w całej formie imienia. - Mruknął z lekkim uśmiechem i całkiem z prawdą spoglądając na nią. Zerknął na jej ręce, które dostrzegł, że drżały, po czym złapał jej ręce w koszyk ze swoich rąk, patrząc na nią nadal. Powinna poczuć że jego ciało nie jest tak ciepłe jak być powinno, ale ma swoją temperaturę.
-Caterino, uspokój się. Nie zrobię Ci nic, jeśli nie dasz mi do tego powodów. Współpracuj, a może i ja będę wobec ciebie w porządku. Chyba zauważyłaś, że nie masz do czynienia ze zwykłym śmiertelnikiem, tak więc uważaj.- Odparł spokojnie z lekkim jednak chłodem po czym puścił jej dłonie, bo mogło jej się to nie spodobać, a nie chciał od razu z nią wojować, choć nie była by dla niego godnym wrogiem, zwłaszcza z zakutymi łapami.
-Dobre pytanie. Tak więc. Wybrałem Cie, przez zwyczajny los. Aby dokonać swój plan potrzebuje małej pomocy, bo nie zrobię wszystkiego sam. Oczywiście biorę pod uwagę, że możesz nie chcieć współpracować, przez co zapewniam cię, że lepiej pracuj, bo skończysz, jako.... Ofiara mojego planu.- Odparł jej oschle a zwłaszcza ostatnie słowo,by pokazać jej, że lepiej by nie stawiała się, choć może wyrazić swoje zdanie. Rozumiał jej ciekawość, dlatego coś jej powiedział by nie była nieświadoma całkiem. Zaczął słuchać co dziewczyna ma do powiedzenia o swoich mocnych stronach, po czym westchnął.
-Nie chciałaś być słaba i ślepa? Hymm jedno udało cię się wyeliminować, jednak nadal jesteś słaba i do tego jeszcze niezbyt w dobrym miejscu dla takich osób jak ty, więc jaki to ma sens? Żaden. Jak zwykle najpierw patrzycie na te pierwsze plusy, ale minusów nie dostrzegacie...-Westchnął z rozbawieniem po czym dodał.- Nie zwalaj na medycynę, bo często to lekarze są niedouczeni, no a to nie wina samej medycyny, jak edukacji...- Westchnął z kpiną co do lekarzy. Właśnie przez nic dzieje się coś takiego co stało się z Cateriną. Słysząc jej kolejną wypowiedz, aż się zaśmiał cicho.
-Nie wiesz ile razy ja to już słyszałem i to w podobnych sytuacjach...- Zaśmiał się. Caterina powinna się domyślić, zę skoro jest łowcą wampirów, to nie łyknie tego.  Szukając czegoś w komodzie znalazł jednak butelkę wina, które uwielbiał... położył na na komodę i wziął małą ścierkę z szuflady, przecierając dwie szklaneczki. Do których potem nalał wina i postawił na stole, koło dziewczyny jedną, a dla siebie drugą.
-Zostaniesz tu długo, bo plan będzie realizowany stopniowo, ale i tak musimy się przenieść, jeszcze mnie tu złapią... Ile masz lat, jako wampir?- Westchnął upijając łyk wina. Chciał poznać jak starego wampira ma przed sobą...
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Sob Lip 04, 2015 10:28 am

Oczywiscie, ze powinna podjac sie proby ucieczki jak najbardziej i byc moze bedzie probowala jednak podjac takie ryzyko chociaz wiedziala jakie moga byc tego skutki tak na prawde. No ale jesli nie sprobuje to nie dowie sie czy to bedzie mozliwe, nienawidzila takich sytuacji tego typu to takie wkurzajace gdy sie jest bezbronnym w takiej chwili jak ta.
- Caterina to zwykle imie jak kazde inne, bylam przyzwyczajona do skroconej wersji ale nie moge ci zabronic mowienia do mnie w pelnej formie.
Jej slowa byly szczere wzgledem tego wiec nawet nie musiala udawac. Jesli to mu odpowiadalo to niech mowi do niej w pelnym slowa znaczeniu chociaz czula sie lekkoiezrecznie gdy mowil, ze ma ladne imie tak jakby poczula nawet zawstydzenie? Patrzyla oczyma w bok jakby chciala uniknac z nim kontaktu wzrokowego, to raczej nie byl strach wiec co?
- Wydaje mi sie, ze nie mam wyjsca jak zgodzic sie na wspolprace. Nie mam pewnosci, ze nic mi nie zrobisz gdy juz zrealizujesz swoj plan bede bezuzyteczna i latwo bedziesz mogl to za pewne wykorzystac.
Owszem, nie ufala mu ale musial zrozumiec dlaczego. Porwal ja, nie zna go praktycznie dlatego musi byc ostrozna podejmujac niektore decyzje chociaz rpznie to bywa. Na jej twarzy pojawilo sie zdziwienie gdy dotykal jej dloni, wyczula od niego to zimno ale i ona juz tracila wlasna temperature ciala skoro byla wampirem chociaz przemiana nastapila niedawno. Dalo sie zauwazyc, ze poczula sie niezrecznie a jej policzki staly sie cieplejsze, co za beznadziejna sytuacja. Odwrocila twarz aby tego nie dostrzegl, nawet jesli puscil jej dlonie to takie dziwne uczucie bylo nadal.
- P...przestan...tak...znaczy nie...chlera. I dopiero kilka dni temu zostalam przemieniona... 18...
Przemiana nastapila niedawno wiec dopiero zaczynala wszystko. Zaczela sie irytowac i nerwowo zaczela przygryzac delikatnie dolna warge denerwujac sie na wlasne zachwanie. Prawdopodobnie mial co do niej racje mowiac o niej, ze jest slaba i ze nie powinna winic medycny za wszystkie bledy. Nadal patrzyla w bok ale juz troche bylo jej lepiej a uczucie lekkiego pieczenia tylko minelo szybko. Gdy bardziej sie uspokoila spojrzala na niego.
- Nie jestem taka jak niektore wampiry! Mam serce, nie wszyscy musza byc takimi bestiami jakie mozna sob wyobrazac!
Uniosla sie na niego i ukazala swoje kly zloszczac sie bardzo, nie jets bestia i nikt nie bedzie mowil jej, ze jest inaczej!
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Sob Lip 04, 2015 4:42 pm

Spodziewał się, że w którymś momencie dziewczyna spróbuje ucieczki, sam też by tak zrobił. Zbyt mocno cenił swoją wolność, nie bez powodu ziwał z pierdla, prawda?
-Może i zwykłe, ale lobie je i tyle...- Odparł monotonnie wzruszając ramionami przy tym. Starał się patrzyć na nią cały czas by nic mu nie umyło. Trzeba być zawsze czujnym. Sytuacja go nieco bawiła, ale nie okazywał tego i zatrzymywał wszystko, pod maską spokojnej i obojętnej twarzy.
-Dobrze myślisz Caterino...- Odparł tajemniczym tonem głosu, jak i patrząc na nią w ten sposób. -Nie masz wyjścia i masz mi pomóc. NIe zabije Cię, bo sam nie wyjdę z tego bagna. Zapewne i tak nie wyjdę więc chce się zemścić za pracę policji, niszcząc wszystko, a do tego potrzebuje pomocnych rak.- Odparł z krzywym uśmiechem. Patrzył na to jak dziewczyna reaguje na jego dotyk, przez co lekko się uśmiechnął do niej.
-Widać że jesteś pisklakiem...- Westchnął z rozbawieniem, lecz z krzywym uśmiechem i spojrzał na jej policzki, ale już tego nie skomentował. Jego rozbawienie wzrosło widząc, jak sie oburzyła po czym spojrzał na nią zimno.
-Możesz mi mówić nawet, że burmistrz to twój ojciec, ale bądź pewna, że nie wierze w pierwsze lepsze słowo wampira. Nie żyje od wczoraj i nie wkurwiaj mnie, takimi bredniami. Jestem realistą nie uwierzę dopóki nie zobaczę i racze Ci to zapamiętać. - Uniósł również głos mówiąc lodowatym głosem w jej kierunku, upijając kolejny łyk wina. dosyć szybko opróżnił swoją szklankę po czym westchnął.
-a teraz konkrety. Jako uciekinier nie mogę szlajać się po ulicach i to głównych, potrzebuje pewnych informacji i to z centrum i tu zaczyna się Twoje zadanie.- Odparł patrząc na nią oschle. -Od razu na wstępie zapowiadam cI że za każdą zdradę, umyślny błąd zapłacisz, bólem może i nawet śmiercią, rozumiemy się?
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Nie Lip 05, 2015 6:43 am

Jego odpowiedzi byla conajmniej zaskakujaca i dziwna, lubi jej imie? Nawet jej nie zna.  Ale nic nie mowila juz wiecej na ten temat bo na prawde nie chciala sie spierac z nim i bardziej go irytowac w koncu musi znalezc na prawde dobry moment na probe ucieczki tylko ciekawe czy to sie uda. Jego bawila cala sytuacja a ona burzyla sie i byla poirytowana tym wszystkim bo jakos nie wydawalo jej sie to smieszne, byla zla na niego. Probowala unikac kontaktu wzrokowego bo czula sie przez to niekomfortowo i nie lubila kiedy ktos przygladal sie jej nachalnie.
- A wiec to chec zemsty? A jak ci sie uda ten caly twoj plan to co potem? Zrobisz sobie wakacje do konca zycia?
Jej ton glosu byl troche obojetny wzgledem niego ale jak ma niby sie zachowywac do swojego porywacza? Podobno zemsta robi rodzi kolejna zemste i tak w kolko, chociaz kazdy uwielbia ten smak zwyciestwa i upokorzenie innej osoby. Cat pewnie tez chciala by sie mscic no ale nie miala za co bo nikt nie skrzywdzil jej po za tym nie stwarzala problemow i niezabijala bezbronnych ludzi.
- Jestem mloda.
Oparla sie o siedzenie wzdychajac i tym razem spojrzala na niego spokojniej chociaz jej wzrok i tak byl nieufny wobec niego bo nie wiadomo co mu wpadnie do glowy i jeszcze pojawia sie jakies nieznane zamiary wzgledem ńiej. Ona ma szczescie...tylko czemu zawsze to mezczyzni ja musza porywac?
- Dobrze wiesz, ze bede kombinowac i tak , nie zmienie swojego zdania wiec powtarzam jeszcze raz. Nie jestem zwierzeciem aby trzymac mnie dla swoich interesow i posiadam serce. Potrafie odczuwac, okazywac emocje i kochac szczerze. I nie uzywaj wulgaryzmow wobec kobiety.
Zmarszczyla brwi po czym z lekka zloscia na twarzy i oburzeniem, wstala ale nic nie robila patrzac prosto w jego oczy aby wiedzial, ze ona ma inne zdanie na ten temat i go nie zmieni po za tym jest gosciem, nieladnie tak przeklinac. Nawet nie tknela wina, wolala inne trunki. Obnazyla troche kly i warknela pod nosem w jego kierunku ale nic glupiego nie robila.
- A co dokladniej sugerujesz?
Westchnela po chwili.
- Nie wiem co gorsze, smierc z rak normalnego porywacza czy smierc z rak jakiegos zboczonego psychopaty...trudny wybor.
Mozna bylo wyczuc troche ironni z jej strony oczywiscie.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Czw Lip 09, 2015 12:12 pm

Boże ale problem. Lubił imię Caterina, no a co mu nie można? Każdy lubi jakieś imię no to łowca akurat lubi te i koniec. Jeszcze jest coś niezrozumiałego? Czy patrzył się nachalnie na dziewczynę? Nie, robił to po to by mieć ją na oku by ta nie wywinęła mu wybryku. Wszystkie aspekty trza było brać pod uwagę.
-Jeśli uda mi się, a na pewno uda, to zajmę się pewnym dzieckiem. Dopóki się nie zemszczę, a Ci co mi ubrudzili łapy nie zrozumieją swojego błędu, będę posuwał się dalej. NIe pójdę za kraty siedzieć za nic. Skoro mają mnie wjebać, dam im powód, wprowadzając chaos i rozpierdol w mieście.- Odparł z chłodem. Spojrzał na jej ręce i westchnął słysząc jej słowa.
-Caterino nie ucz mnie. Wiem jak to jest z wami. Jedni są w porządku, a inni nie. Z ludźmi jest tak samo. Nie oceniam cię, bo nie powiedziałem, ze nie masz uczuć, ale skoro mówisz, że będziesz próbowała uciec, to zapewniam Cię, że źle się to skończy. - Syknął do niej zimno i wstał z krzesła, podchodząc do okna i patrząc przez nie. Choć nie nie było mu to zbytnio dane, kiedy usłyszał jej warknięcie. Spojrzał na nią z chłodem i złapał za swoja broń.
- Będziesz wykonywać moje zadania, albo skończę z tobą tu i teraz. Nie mam zamiaru być dla Ciebie miły z takim zachowaniem. Zostawiam decyzje tobie.- Odparł i odbezpieczył swoją broń, czekając na jej słowa.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Czw Lip 09, 2015 12:30 pm

A jej nie podobalo sie to, ze jest tutaj przetrzymywana wbrew swojej woli tylko dlatego, ze jemu sie to podoba aby jego plan poszedl dobrze. Potrzebny mu koziol ofiarny i tyle ale z jednej strony wszystko da sie wytlumaczyc chociaz zle zrobil porywajac ja gdyz jej pan nie bedzie zadowolony i tego tak nie zostawi, wiedziala, ze znajda ja...chyba znajda, prawda? Oczywiscie chciala w to wierzyc ale za pewne oberwie sie jej za wpakowanie sie w cos takiego. Jej czerwone oczy sledzily kazdy jego najmniejszy gest jaki wykonywal a to co jej przedstawil zbilo ja z tropu, zostal wrobiony?
- Wrobili cie? Nie mozesz po prostu wyjechac i zalatwic to inaczej, myslisz, ze wprowadzenie chaosu to na prawde dobry pomysl? Jak sadzosz ile osob moze przy tym ucierpiec?
Patrzyla na niego, probowala mu przemowic do rozsadku, mozna zrozumiec ze kazdy rzadal by zemsty za cos takiego ale przez swoj chaos mogla stac sie komus krzywda czy pomyslal o tym, ze ktos niewinny moze ucierpiec? Cat nie miala pojecia co o tym myslec ale nie chciala sie przyczyniac do tej sprawy poniewaz i ona miala by przez to klopoty i mogla isc nawet do wiezienia. Po za tym jej pan nie zyczyl by sobie aby wspolpracowala z kims innym a nie z nim. Zmarszczyla brwi majac niezadowolona mine, chciala aby dal jej spokoj i nie mieszal ja do niczego i tak w jej zyciu jest wiele namieszane.
- Zadaj sobie pytanie dlaczego bede probowac? Porywasz mnie i zmuszasz do swoich dzialan wbrew mnie...kazda inna kobieta na moim miejscu rowniez chciala by uciec bo bala by sie o wlasne zycie.
Cat zaczynala sie wkurzac po za tym robila sie glodna i zaczynala sie powoli irytowac a wiadomo glodny wampir to zly wampir a nie miala przy sobie zadnych tabletek juz. Gdy nie da jej krwi zrobi sie agresywna wobec kazdego a przeciez chcial aby byla grzeczna prawda? Oczywiscie gdy ujrzala bron przez chwile zamilkla dajac krok do tylu.
- Nie podchodz do mnie nie dotykaj!
Krzyknela do niego, mogl zauwazyc, ze robi sie wobec niego dosc agresywna powoli. Jej oczy zrobily sie bardziej intensywne i kolejny raz ukazala swoje kly warczac na niego, troche wygladalo na to iz Cat jako mlody wampir nie kontroluje jeszcze glodu. Stala w miejscu i nie atakowala ale jej zebiska i nastawienie mowilo jedno. Nie podchodz bo zagryze, nawet jego bron miala gdzies...jesli nic nie zrobi Cat bedzie coraz bardziej emanowala agresja i w koncu moze zaatakowac.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Czw Lip 09, 2015 12:53 pm

-Wrobili? Nie to za mocne słowo. Ujął bym to jako zwalenie całej winy na mnie. Bo chyba nie wierzysz w to, że jestem niewinnym obywatelem tego państwa?- Zapytał z kroplą kpiny. Jako łowca miał na sumieniu wiele wampirów, jednak mało ludzi. MOże i zdarzało mu się, że zabił człowieka, ale nigdy nienawidził, jak ktoś go obwinia za coś czego nie zrobił...
-Caterino gdybyś była ścigana za morderstwo, jak i za zwianie z pierdla, to byś chciała zemsty zwłaszcza, jeśli zawsze pracowałaś tak by się nie wjebać. Jeden głupi błąd w policji i jestem wjebany po same uszy. Chyba nawet nie muszę Ci mówić, że to wampiry mnie tak wjebały...- Odparł zimno, co mogło jedynie oznaczać, że min dlatego aż tak bardzo nie znosi wampirów i ich tępi. Do tego dochodzi jeszcze jego rodzina, ale to to już jest główny powód, który powoli zanika.
-Na prawdę gówno mnie obchodzi ile osób na tym ucierpi, skoro i tak i ja Cierpic za nic, to niech i oni pocierpią, za zbyt pochopne oskarżenia. Chciałabyś siedzieć w pierdlu jakieś 8 lat za morderstwo jak nie więcej? Może dla wampira to gówno a nie kara, ale dla śmiertelnika każdy rok się liczy, a ja siedzieć za nic nie pójdę. Nawet jak wyjadę to ścigają mnie listem gończym, gdzie nie będę znajdą mnie.- Odparł kręcąc niezadowolony głową z tego faktu.
-Rozumiem czujesz się zagrożona, ale jak mówiłem, jeśli będziesz współpracować, nie stanie Ci się krzywda z mojej ręki czy też innej. Potrzebuje informacji z centrum a sam nie mogę tam iść bo mnie złapią. Nie bez powodu Cię wybrałem. Jesteś piękną i na pierwszy rzut oka niewinną kobietą, nikt nie będzie dociekliwy jeśli chodzi o Twoją osobę. - Odparł zgodnie z prawdą. Jeśli ktoś ją zaczepi to skąd będzie wiedział, że ta akurat działa z łowcą? Widząc jak się zachowuje syknął w jej stronę by się ogarnęła. Jeśli to nie zareaguje uderzy ręką, która jest bez broni o stół i to z hukiem.
-Czekam na odpowiedz i nie jestem Cierpliwy. Chcesz zagłodzę Cię tu, a skoro jesteś nowa to cię uprzedzę nie jest to przyjemne...-- Warknął do niej i nadal celował w nią swoją bronią. Czekał na odpowiedz.
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Czw Lip 09, 2015 1:04 pm

Byla na prawde wsciekla, miala ochote zrobic cos na prawde glupiego. I tylko dzieki ostremu charakteru Corna Cat zrozumiala dopiero za drugim razem i przestala warczec chociaz nadal ukazywala swoje kly wzgledem niego. Nie wiedziala co ma teraz zrobic czy krzyczec i wolac o pomoc czy dac sie zabic lub wspolpracowac. Zajebiste wybory, na prawde. Jednak majac skute rece a on majac swoja bron to nie mogla nic zdzialac i niestety nie miala wyjscia jak mu ustapicco przyszlo jej z wielkim trudem lecz nie miala innego wyjscia.
- Juz mi...lepiej...
Odpowiedziala w sposob chlodny do niego probujac zapanowac nad soba i przestala w koncu ukazywac kly i przybieracpostawe gotowej do ataku. Wyprostowala sie jednak nie podchodzila do niego tylko zostala na swoim miejscu. Sluchajac go chyba mogla go troche zrozumiec ale bala sie wplatac w cos duzego bo moglo by odbic sie to na niej, a co jesli jego plan spali i to ona bedzie za to odpowiadac? Ona...ona nie miala wyjscia musiala sie zgodzic...gdyby tylko mogla jakos skontaktowac sie ze swym panem, cholera!
- Jestem piekna i niewinna, ciagle slysze w kolko to samo jakby kazdy mial mnie za nic. Ciekawe jak mam zdobyc te informacje? Moze mam isc do lozka z kilkoma osobami zeby dostac te informacje? Myslisz, ze tak po prostu je zdobede bez przeszkod?
W koncu usiadla znow na swoje miejsce. Zdobycie informacji bedzie na prawde trudne to tylko wydaje sie proste ale czasem aby je zdobyc kobiety musza posunac sie to drastycznych sposob, u mezczyzn to inaczej dziala.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Czw Lip 09, 2015 1:24 pm

Ciekawa robiła się sytuacja a to tylko początek tych wszystkich ciekawych akcji. Pewnie jak dobrze wszystko będzie przechodziło, to pewnie będą jeszcze lepsze akcje.
-Widzisz, a można?- Odparł oschle patrząc, jak dziewczyna próbuje zapanować nad swoim gniewem, czy tez rządzą krwi. Zapewne gdyby próbowała zaatakować, to by dostało kolkę, a może i więcej i na co by jej to było? Musi brać pod uwagę, że Cornelius mimo iż jest człowiekiem, to zabija wampiry bez wahania i to nie młode. Wiec wampirzyca nie jest dla niego trudnym przeciwnikiem i niech wbije sobie to do głowy.
-Na pewno nie jesteś niewinna, ale na taka wyglądasz, więc nikt nie będzie Cię podejrzewał o coś co może mieć wpływ na mnie. Jak zdobędziesz informacje to już twoja sprawa, jak chcesz to sypiaj z byle kim. Potrzebuje jak na razie ogólnych informacji co się dzieje w centrum. Chyba że coś wiesz na chwile obecną, zaoszczędzisz sobie czas- Odparł jednocześnie dając jej pierwsze zadanie. Patrząc tak na nią westchną i podszedł do kieliszka wina przy stole i chowając broń, wyjął sztylecik, by naciąć sobie rękę, a to co wypłynęło skapło do naczynia. Zaciął się dość głęboko by napełnić kieliszek do pełna.
-Przyda Ci się bo widzę, że masz z tym problem.- Odparł oschle i zasłonił swoją ręke
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pią Lip 10, 2015 5:15 am

Gdyby tylko mogla znalezc sposob aby chociaz na chwile zostac sama mogla by to dobrze wykorzystac, dlonie miala wolne wiec mogla zrobic cos co dalo by jej chwile na wezwanie pomocy. Nawet jesli wyjdzie zalatwic dla niego te informacje nie ma pewnosci, ze ona to wykona bo to bedzie szansa na jej ucieczke chociaz mogla przypieczetowac tym wysoka cene jednak dlaczego warto nie sprobowac? A moze odebrac mu bron i go ogluszyc lub omamic go w jakis sposob. Cat nie chciala uzywac przemocy, nie miala zamiaru go skrzywdzic i zabic ale czula sie zagrozona z jego strony dlatego chciala walczyc.
- Nie interesuja mnie jakies tajne informacje, wole wiesc spokojne zycie jak zwykla mloda dziewczyna. Chodzic do szkoly, pracowac. A dzieki tobie to nie bedzie mozliwe...moj pan bedzie niezadowolony. Nie bois sie, ze wydam cie policji?
Miala wiele mozliwosci jak zrobic mu na zlosc po za tym zawsze mogla spotkac sie z jednym z policji i doniesc o porwaniu i o nim. Cat mu nie ufala ale starala sie byc grzeczna chociaz jej wzrok bladzil jakby czegos szukala, kombnowala. Jego zachowanie na prawde ja zaskoczylo, zrobil to aby dac jej krew zeby jej glod zostal zaspokojony. To byl mily gest z jego strony, chyba pierwszy. Cat wstala i ostroznie podeszla do kieliszka, a gdy byl juz pelen zlapala za niego i powachala. Krew uderzala mocno do jej nosa przez co nie mogla sie wrecz oprzec az oczy sie jej zaswiecily po czym przechylila kielich zdecydowanie wypijajac cala zawartosc a gdy skonczyla odlozyla kieliszek i oblizala sie po dolnej wardze aby zetrzec reszte krwi. Poczula sie lepiej wiec wrocila na swoje miejsce i spojrzala na Niego uwaznie.
- William, dziekuje.
No to chyba jest jakis cholerny postep bo te slowa byly szczere a glos byl wobec niego lagodny i na dodatek Cat usmiechnela sie szczerze i wrecz delkatnie do niego. Byla na prawde wdzieczna, nie lubila gdy glod zaczynal nad nia panowac.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pią Lip 10, 2015 7:51 am

Jeśli łowca zauważy, że dziewczyna zacznie coś knuć, to ten ją w drobny sposób ukaże, to też zależy co tak na prawdę planowałaby dziewczyna. |Może ogłuszenie było by tutaj najlepszym rozwiązaniem, jednak dziewczyna musi brać pod uwagę że jest łowcą i może być przygotowany na każdy atak dziewczyny.
Słysząc jej odpowiedz westchnął niezadowolony i przetarł swoją skroń, po czym spojrzał z chłodem na dziewczyny.
-Caterino ja nie wiem, czy ty jesteś na prawdę taka głupia, czy to ja źle tłumacze. Aby zwiać z miasta potrzebuje wiedzieć co się dzieje w centrum miasta. NIe potrzebuje potajemnych informacji a ogólnych, jak na razie. Skoro jestem ścigany to powinnaś się domyślić, że nie mogę sam zebrać tych informacji z centrum, bo mnie złapią. Nie wymagam od Ciebie wiele, tylko informacji, potem najprawdopodobniej cię puszcze wolno. NIe boje się że mnie wydasz, bo zanim oni tu się zjada mnie tu nie będzie, ale pamiętaj, że jeśli to zrobisz, to jeśli spotkam Cię następnym razem to zabije bez żadnego słowa- Odparł jej z powagą po czym westchnął. Musiał odpocząć bo nie czuł się najlepiej, bo był już trochę zmęczony tym całym łażeniem, ale co będzie spał, jak wampira ma w domu? On to nie Godric.
Spoglądał na to co robi uważnie, jak wstaje i podchodzi do kieliszka. Sam w między czasie wyjął z płaszcza małą chusteczkę, po czym przetarł dokładniej rękę.
Kiedy dziewczyna usiadła usiadł koło niej, tak jak na początku. Poczatowanie ją krwią nie było żadnym podstępem. Jako łowca i nie tylko wiedział, że istoty nie lubią chodzić głodne, co objawia się agresją. Na jej podziękowanie skinął głową i wystawił do niej ręce, dokładnie w koszyku.
-Podaj dłonie, zdejmę Ci to, ale jeden zły ruch i coś Ci zrobię co niekoniecznie mi się spodoba - Odparł z powagą i czekał.
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pią Lip 10, 2015 10:28 am

Cat tylko usmiechnela sie na swoj sposob, jemu az tak zalezalo zeby sie stad wydostac a ona musiala mu pomoc w tym ale obawiala sie klopotow ktore moze sama na siebie sprowadzic. Bardzo chetnie by go ogluszyla ale jak dotad nie skrzywdzil jej tylko ciagle ostrzegal wiec moze nie byl taki zly na jakiego wygladal i moze rzeczywiscie gdy zalatwi mu wolna droge bedzie mogla wolno pojsc w swoja strone. Potrzebowal tylko informacji i to wszystko no chyba, ze czegos jej nie powiedzial?
- Dobrze, niech bedzie zrobie to o co prosisz. Dowiem sie co sie dzieje tam co i jak a potem przekaze ci te informacje, tak? To wszystko? Jesli to zrobie pojde w swoja strone po prostu?
Byla spokojna ale musiala miec pewnosc czy ńie wystawi jej, szkoda w koncu by bylo pozwolic aby tos olozyl na niej swoje brudne lapy, takze powinien temu ptaszkowi dac odejsc i wszyscy beda zadowoleni. Wyrazila swoja zgode na wspolprace a jak na to pan porywacz? Nie wiedziala czy zacznie cos kombinowac ale poki ma ja caly czas na oku nie moze nic zrobic a tylko wspolprcowac.
- Skrzywdzic taka sliczna dziewczyne jak ja to grzech William.
Podala mu dlonie tak jak prosil aby mogl ja uwolnic, jej czerwone oczy atrzyly na nie jakby chciala czytac z niego jak z otwartej ksiegi ale nie wiedziala co by mogla tam znalezc.
- Porywanie mlodych dziewczyn to sposob na podryw w tych czasach?
Oczywiscie ta uwaga bya srazmem ale kazdy to odbiera inaczej. Gdy sciagnal jej kajdanki Cat zaczela rozmasowywac swoje dlonie.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Sob Lip 11, 2015 4:07 pm

Jakie ona myśli wpaść w kłopoty, przez dostarczenie ogólnych informacji? Czy ona już całkiem na łeb upadła. Informacje, takie jakie chce wiedzieć Cornelius, nie są nałożone żadną karą, więc co ona myśli o problemach... Co by to było, jak ten by jej kazał kogoś zabić, porwać. To by był już armagedon.
-Tak. Potrzebuje tylko od ciebie informacji. Nie wymagam od ciebie więcej niż mogę, bo widzę po twoim zachowaniu, że nie masz żadnego doświadczenia bojowego.- Odparł z powagą spoglądając na nią. Nie zamierzał kłaść na jej ciele swoich łap, była bezpieczne jeśli chodzi o te sprawy.
-Tylko ostrzegam, nie radze Ci igrać ze mną, bo na razie tylko Ci grożę, nie zmuszaj mnie bym Ci jednak coś zrobił. Skoro mnie poszukują, chodź oskarżają mnie o coś czego nie zrobiłem, to chyba nie jestem taki czysty, jak Ci się wydaje. - Odparł do niej z nutą kpiny, ale po tym westchnął. Wyciągnął małą karteczkę z jego numerem i włożył ją do ręki dziewczyny.
-Zadzwoń, jak sie czegoś dowiesz, bo nie znajdziesz mnie tu.- odparł i zamiast rozkuć jej ręce wstał i bez słowa zaczął ją gdzieś ciągnąć.
-Chodź nic Ci nie zrobię. Skoro Ci jeszcze nie zrobiłem nic, to chyba to wystarczający dowód na to, że nie zależy mi na twojej śmierci. Muszę coś sprawdzić, co zajmie mi chwile, a potem, będziesz mogła normalnie wyjść,- odparł spokojnie, ale nie ciągnął ją mocno, tylko wymownie by wiedziała żeby iść z nim. Gdzie będą szli? do małej piwnicy.
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pon Lip 13, 2015 6:00 am

- Gdybym miala byc wredna powiedziala bym ci wal sie, oj wlasnie powiedzialam.
Zaczynal jej dzialac znowu na nerwy byl cholernie upierdliwy i miala ochote uderzyc go czyms w ta jego sliczna glowke i uciec, denerwowalo ja siedzenie tutaj i patrzenie na niego jak rowniez sluchanie ale starala sie nie denerwowac chociaz jej wzrok mial ochote zabic go na miejscu. Wywrocila oczami, nie podobalo jej sie to, ze musi to zrobic ale nie miala wyjscia czekala tylko az nadarzy sie dobra okazja do ucieczki albo wywiniecia mu dobrego numeru.
- I dasz mi spokoj. Na pewno jestes troche irytujacy ale jakos musze to zniesc. Kazdej dziewczynie tak grozisz?
Zaczynala sie buntowac i nie wykazywala miloscia ani przyjaznia wobec niego, wykorzystac ja tylko chce i bezczelnie ja tu trzyma co nie bylo jej na reke bo miala wlasne zadanie ale za pewne juz go nie wykona a dzieki komu? Dzieki niemu. Byla zmeczona, chciala sie polozyc spac na troche i odpoczac, jej tez cos nalezy sie od zycia nawet maly wypoczynek po jedzonku. Czujac jak lapie ja i ciagnie gdzies w innym kierunku Cat szarpnela mocno i warknela.
- Wystarczylo poprosic a nie ciagnac od razu. Chce mi sie spac...jestem zmeczona.
Oczywiscie nie wyrwala sie mu ale dala do zrozumienia, ze sobie nie zyczy aby tak robil po za tym poinformowala go, ze maly odpoczynek nalezy sie jej i chce zostac sama to wszystko.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pon Lip 13, 2015 4:57 pm

-Gdybym był szanującym się łowcą już dawno bym Ci łeb rozpierdolił.- Syknął do niej zimno, co mogło oznaczać jedno. że niezbyt jest z tego zadowolony, że sięga po pomoc do wampira. Sięgnął już kilka razy, to co? Został obrzucony błotem zaś za coś czego nie zrobił... Wyjął na chwile telefon i z cichym westchnieniem napisał coś, po czym go schował, patrząc już spokojniej na wampirzyce. Uspokoił go Sms?
-Tak jestem irytujący pijawko, nie wiesz co to za wstyd, kiedy patrzysz na kogoś, kogo jeszcze kilka dni temu zabiłabyś bez mrugnięcia oka i szukasz pomocy u tej osoby.- Warknął zły, co tylko bardziej utwierdzało w fakcie, że nie jest aż takim perfekcyjnym łowcą, jednak jeśli Cat go wkurwi, to pożałuje tego.
Chcąc iść poczuł szarpnięcie, przez co warknął cicho.
-CZy mam Cię sprowadzić do porządku, byś wiedziała, z kim masz do czynienia. To, ze Cię nie zabiłem To nie znaczy, ze tego nie zrobię, Wkurwiaj mnie więcej, muszę coś sprawdzić i tyle, będziesz spokojna, jak nie będe szarpał?.- Odparł zły i zirytowany, po czym westchnął mówiąc ostatnie słowa. Ruszył spokojnie wchodząc do piwnicy, którą oświetlił, skierował się do stołu.
-Usiądź.- Odparł i puścił kajdanki, ale nie rozpinał ich. Sięgnął po małą a strzykawkę z nieznanym dla dziewczyny płynem, która była na mniejszym stoliku w małej szufladzie.
-Podaj ręke, to pomoże ci zapanować nad głodem, przez tak długi czas, dopóki będziesz miała to w organizmie. Nie próbuj mi tego wbijać, bo ni to nie zaszkodzi, a tylko wkurwisz mnie.- odparł i czekał aż poda jej dłoń, a jeśli ja dostanie to poda jej substancje.
-Jesteś agresywna, gdy jest głodna, widząc to czuje się zagrożony przez co działam też agresją.- Wytłumaczył jej bardziej, by wiedziała, że sama go nakręca na złość.
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Wto Lip 14, 2015 5:32 am

- Skoro tak nienawidzisz nas to trzeba bylo poprosic o pomoc czlowieka.
Z tym poprosic mozna by bylo dyskutowac ale lepiej aby nie poruszala tego tematu bo jeszcze dojdzie miedzy nimi do kolejnej sprzeczki i w ogole jaki byl mily, ona tez chetnie by wbila go w ziemie i zrobila sobie z niego obiad ale to nie bylo chwilowo mozliwe. Niedawno byla zwykla ludzka dziewczyna z problemami i byla wrecz ulegla a teraz dzieje sie z nia zupelnie co innego. Zmienila sie w tak szybkim tepie, jej charakter znacznie sie zaostrzyl. Czerwone slepia sledzily go lecz utkwily na tym gdy wyjmowal komorke byla ciekawa co takiego tam przeczytal czyzby nie dzialal sam?
- Nie nazywaj mnie pijawka. Mam imie, Cat.
Uwazala pijawke za obrazliwe jej wzgledem dlatego grzecznie mu przypomniala iz ma imie. Spojrzala na niego tylko i pokiwala glowa, ze bedzie spokojniejsza jesli nie bedzie szarpal i ciagnal ja. Chociaz jeden plus tego i oczywiscie, ze byla spokojniejsza gdy juz zrobil to w delikatniejszy sposob i zeszla z nim na dol lecz na jej twarzy pojawilo sie lekkie przerazenie? Po co tutaj? Cat zaczela odczuwac pewien niepokoj i patrzyla na niego nie ufnie, gdy kazal jej usiasc przez moment sie wahala jakby obawiajac sie czegos. Byli sami, nikt jej nie uslyszy i ma skute rece do cholery. Gdy zobaczyla, ze zamierza cos jej wstrzyknac zaniepokoila sie momentalnie nawet jego slowa nie sprawily, ze poczula sie lepiej. Teraz bylo widac, ze boi sie troche i nie ufa mu bo nie wiadomo czy mowi jej cala prawde wiec nie podala mu dloni tylko odsunela sie bardziej.
- Nie, nie chce.
Powiedziala stanowczo ale tym razem nie w gniewie tylko w obawie po czym odwrocila sie tylem do niego, musial zrozumiec, ze sam w takiej sytuacji zaregowal by rowniez podobnie.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pon Lip 20, 2015 6:20 pm

-Ludzie jak ludzie, niektórzy są zbyt... - zamyślił się chwile szukając odpowiedniego słowa, na to co chciał określić. - Żałośni i słabi, ale to pewnie wiesz skoro sama byłaś taką dziewką. - Odparł wzruszając ramionami. NIe czuł się zagrożony w jej obecności, bo w każdej chwili mógł ją sprowadzić do poziomu, nawet jeśli miała by wolne ręce.
-Cat, jesteś pijawka i to jest pewne, więc  nie będę Ci niepotrzebnie słodził wampirzyco, chyba że tak bardzo tego chcesz.- Odparł kpiąco nim skierowali się do piwnicy.
Tam kiedy dziewczyna wykonała jego zadanie i usiadła, to następnie czekał aż poda mu ręke. Widząc, że strzykawka ją przestraszyła westchnął.
-Cat... Spójrz... odkładam....- Odparł spokojnie i każde słowo mówił powoli i osobno. Odłożył przedmiot na swój stolik i spojrzał na nią. -Ale nie ręczę jak mnie zaatakujesz, a teraz się połóż, chce sprawdzić jak to jest ze zmienionymi. Mało kiedy mam okazje się im przyjrzeć, a każdy jest nieco inny.- Odparł co mogło znaczyć że mało kiedy daje szanse tak słabym wampirom i ich likwiduje. czekał spokojnie na to co zrobi wampirzyca i rozglądał się po pomieszczeniu.
-Szybciej bo trafisz do oświaty, a tam są gorsi.- Odparł nieco ja pospieszając.
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Wto Lip 21, 2015 5:07 am

Mozliwe, ze i moglby ja sprowadzic na ziemie i pokazac kto tu rzadzi ale niech jej tak nie lekcewazy w koncu miala wieksza sile i gdyby go uderzyla na moment zyskala by przewage ale w tej chwili ten dran nawet jej nie rozkul i mogla pomarzyc sobie o zbuntowaniu sie. Jak zawsze to na nia musi trafiac, mogl sobie dopasc kogo chcial ale akurat wypadlo na nia. Przyciagala klopoty jak magnes.
- Bylam niewidoma nie z wlasnej winy...ale radzilam sobie wiec nie zgadzam sie z twoim zdaniem, ze ludzie sa slabi.
Niezbyt dobrze zareagowala na jego wypowiedz, nawet nie odwrocila sie do niego jakby urazona tym co powiedzial. Jak on w ogole smial tak twierdzic? Ludzie nie sa tacy slabi, potrafia sie bronic i wywalczyc swoje on nawet nie ma pojecia jak bardzo sie myli. Slyszac jego slowa o slodzeniu lekko odwrocila glowe aby na niego spojrzec dobrze. Pijawka to na prawde brzydkie okreslenie to nie ladnie tak nazywac swojego goscia, ktory wpadl z wizyta ah tak, zostal mile zaproszony raczej.
- Moze jeszcze kolacja, dobre wino i calus na zgode? Nie musisz mi slodzic po prostu Cat to lepsze niz nazywanie mnie pijawka.
Odpowiedziala mu spokojnie bez nerwow, a czerwone slepia sledzily jego ruchy. Patrzyla jak probuje chyba ja uglaskac i odklada ostroznie strzykawke. Oczywiscie poczula sie nieco lepiej gdy to zrobil ale nie podobalo jej sie to, ze zamierza jejw strzyknac niby na glod ale kto wie? Odwrocila sie do niego a na jej twarzy pojawilo sie zdziwienie. Sprawdzic jak to jest z zmienionymi? Czy on mysli, ze jest jakims krolikiem doswiadczalnym dla jego badan czy cos takiego? Spojrzala nie ufnie mruzac oczy.
- Nie chce robic nikomu krzywdy bez powodu, jesli czuje sie zagrozona atakuje po prostu. Nie ufam ci i czuje sie zagrozona dlatego jestem zla ale na pewno juz nie glodna. I jak to sprawdzic? Nie ufam ci ale chce wyjsc stad juz...wiec nie probuj mnie oszukac i wcale mnie nie pocieszasz straszac oswiata.
Odpowiedziala mu lekko poirytowana i przez moment nie wiedziala czy sie polozyc, nie chciala aby obcy mezczyzna ja dotykal ale jak nie zrobi to co kaze to moze spedzic tu o wiele dluzej a tego nie chciala. Chciala za to znalezc sie jak najszybciej na zewnatrz. Cholera. Cat w koncu zdecydowala sie i ostroznie polozyla sie prosto kladac dlonie wzdluz swojego ciala. Oczy byly skierowane na niego.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1025


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Sob Lip 25, 2015 9:59 pm

Racja. łowca miał lepsze pole do manewru, kiedy wampirzyca byłą skuta, jednak ta nie może go brać za zwykłego i bezbronnego człowieka. Wie doskonale jak się bronić i jak dotrzeć do celu.
-mam więcej lat niż ty Damo i wiele widziałem. Ludzie, którzy poddają się, są słabi. Ty jesteś jedną z nielicznych. Mimo iż nie widziałaś, to wyliczałaś, Inni na Twoim miejscu, już dawno szukali by sposoby na śmierć.- odparł patrząc na nią uważnie. Mówił to co uważał. A nie miał 10 lat i doskonale znał zachowania niektórych ludzi i dziewczyna musi się z nim zgodzić. Jeśli tego nie robi, to oznacza, że ma problem z oczami...
-Kolacja? Hymm mam napięte terminy na takie przyjemności caterinowa pijawko.- Odparł do niej z wyraźną kpiną, jak i chłodem. Strzykawkę zostawmy już w spokoju.
-Dziewczynko widać, że jesteś młoda... i głupia. Czy ty myślisz, ze w oświacie będziesz miała jak w niebie, to istne piekło na ziemi. Jak myślisz dlaczego Twój Pan nie chce się tam zjawić... Chyba nie dlatego, że nie podoba mu się budynek.- Zaśmiał się zaś kpiąc z jej słów. - Jak mówiłem, będziesz tak traktowana, jak będziesz się zachowywać...- Westchnął już spokojnie bez kpin. Patrzył na nia ciekawy czy wykona polecenie, chodź w pierwszej chwili pomyślał, ze tego nie zrobi.
Kiedy się położyła podszedł nieco uważnie patrząc na jej, by go nie zaskoczyła. Nic nie mówił tylko patrzył na jej włosy, także na jej twarz, sunąc oczami na szyje.
-Nie ruszaj się przez chwile.- Jeśli dziewczyna pozwoli złapie jej lekko podbródek, by go lekko przechylić szukając blizny po ukąszeniu, ale owej nie znalazł. Ach ta regeneracja. Potem szybkim i mocnym ruchem uderzy ja w punkt witalny na szyi, by ją uśpić.
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Nie Lip 26, 2015 2:35 pm

Mężczyzna działał jej na nerwy brał ją ciągle za głupią dziewuchę co najbardziej sprawiało iż miała ochotę rozerwać go na strzępy. Jego zdania nawet nie miała ochoty komentować właściwie nie zamierzała już chyba zamieniać z nim żadnego słowa bo tak się jej podobało. Natomiast jego ostatnie zdanie sprawiło, że wkurzyła się więc syknęła za niego groźnie aby nie lekceważył jej bo role mogą się jeszcze odwrócić a wtedy nie będzie litość.
- Żeby role się nie odwróciły.
Prychnęła ironicznie do niego nie mając ochoty patrzeć na niego więc znów odkręciła głowę. Oczywiście położyła się tak jak chciał ale tylko po to aby mieć w końcu to za sobą i skończył jakieś swoje badania, które zamierzał i mogła by w końcu opuścić to mieszkanie. Obserwował ją widziała to i nie czuła się dzięki temu komfortowo lecz nie atakowała bo nie było takiej potrzeby. Mógłby w końcu przestać się tak gapić na nią, spojrzała na niego uważnie gdy zażądał aby się nie ruszała.
- Jeśli jest to konieczne.
Chyba nie miała inne wyjścia jak zgodzić się. Poczuła jego dłoń na swoim podbródku przez co lekko drgnęła a jej dłonie nieco zmieniły miejsce nie czuła się zbyt dobrze gdy obcy facet ją dotykał ale na szczęście nie dostała rumieńcy to już zostało jej z człowieka. Nagle drań uderzył ją w czułe miejsce przez co poczuła przez chwilę ból i po chwili straciła przytomność lekko przechylając głowę w bok.
Powrót do góry Go down
 
Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Apartament na piątym piętrze
» Apartament Samuru.
» Apartament O.A
» Apartament kotleta.
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: