IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Nie Lip 10, 2016 9:29 am

-Własnego i tylko dla siebie... Dla innych jestem jeszcze gorszy...
Uśmiechnął się dumnie, a zarazem niewinnie. Przy wampirku się hamował jeśli chodzi o złośliwość, czy też brutalność, bowiem Ichirou poznał jak bardzo złośliwy, podły i brutalny potrafi być jego kochanek. Teraz ciężko było w to wierzyć, że Cornelius byłby wstanie podnieść na wampirka rękę, ale wtedy... Nie miał by oporu by to zrobić, a nawet zabić, jak i również wtedy łowca nigdy by nie uwierzył, że zakocha się w swojej ofierze, a tu taki surprise.
-To będę jak Halk, rozrywał je na sobie, jak i zdzierał z Ciebie...
Zażartował i zaśmiał sie z tego pomysłu, Zwłaszcza z tego drugiego, ze zdzieraniem ubrań z Ichirou. Corn i jego pomysły... Czasem ma je naprawdę komiczne... Ale poza tym, to faktycznie... Corn mógłby mieć problem z noszeniem Ichirou ubrań bowiem był masywniejszy, a dał wampirkowi ubrania, które i tak należały do tych mniejszych w jego garderobie. Poza tym... Widok np zaspanego wampirka z Corneliusa koszuli, jak się w niej topi, byłby przyjemnym widokiem dla samego łowcy.
-No dobrze...
Mruknął na temat minki, której nie zmienił i pozostała na jego twarzy jeszcze jakąś chwile, bo potem oczywiście telefon zaczął im przeszkadzać. Ignorowanie go nic nie dało, skoro wiedział, że to z oświaty. Lepiej było by sprawdzić, no bo jak jakiś armagedon sie dzieje? Eh...
Po odczytaniu wiadomości, przekazał informacje wampirkowi, który przyjął to spokojnie, takie byly w każdym razie pozory. Na pewno wiedział, że Ichirou był również niezadowolony, może nie tak jak Cornelius, ale był. Wtulił się w jego dłoń ufnie, kiedy ta pogładziła jego policzek. Po czym jednak z łagodnym uśmiechem pożegnał się z wampirkiem, a nawet go przytulił a niech ma! Wychodząc z domu, mina od razu mu się zmieniła na zimną, a sam łowca miał ochotę rozpierdolić tą oświatę za przeszkadzanie mu kiedy ino się da.

***

Podczas gdy Ichirou został sam, nic nie zakłócało jego spokoju, a Katy która była w innym pomieszczeniu, nie wychodziła, jak by jej w ogóle nie było. Jednak była i Ichirou mógł ją czuć, mimo to spała. Czas powoli pewnie mijał, a łowca nie wracał. Może wampirek dla odciągnięcia wzroku od zegarka, włączył sobie telewizor, bądź pooglądał mieszkanie łowcy, kto wie co on tam robił. Oby, bo chyba nie chciał zasmucić właściciela apartamentu.
Wampir w pewnej chwili mógł usłyszeć, jak drzwi wejściowe uchylają się, a do pomieszczenia wchodzi ktoś. Nikt inny jak Cornelius, który akurat był już zadowolony iż jest już tutaj i może kontynuować swoje plany. Wszedł głębiej do mieszkanka i zaczął szukać kogokolwiek.
-Ichirou?
Zawołał dość cicho, by nie obudzić Katy, która powinna jeszcze spać. Jeśli wampirka znajdzie uniesie kącik swoich ust, ciesząc się z jego widoku, z tego wszystkiego właśnie ów widok potrafił go uspokoić i spowodować na jego twarzy uśmiech.
- Już jestem...
Mruknął przepraszająco za to, ze wampirek musiał czekać po czym zaczął się oglądać. Ach! Kolejna dobra wiadomość. Był czysty. Dobrze że przed wyjściem wziął płaszcza, bo tak to byłby ujebany z krwi. Jednak było nią czuć od Corneliusa, była ludzka, czyżby kogoś zabił? Ale był czysty... Kto wie...
-Jak ci minął ten czas?
Zapytał patrząc na wampirka, ciekawy czy bardzo się nudził...

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pon Lip 11, 2016 8:44 pm

Ichirou, w oczekiwaniu na łowcę, umilił sobie różnorako czas. Pokręcił się trochę po mieszkanku, ale wystarczająco cicho, by młodej nie obudzić. Nie oglądał telewizji, ale dorwał jakąś książkę należącą do łowcy i z nudów zaczął ją po prostu czekać. Czas mu się okropnie dłużył, a on coraz bardziej się niecierpliwił, jak i zamartwiał o niego. Nie widział dokładnie o co poszło, a fakt, że nie było aż tak długo... Eh. Chyba kolejny wieczór do odwołania z tego co zauważył. I tak, siedział w salonie.
W końcu usłyszał jak ktoś wchodzi i wypowiada jego imię. Uniósł lekko brwi, odkładając na bok lekturę. Wrócił? Nie zerwał się z okrzykiem, ale to powodem też może być to, że nie chciał budzić jego siostry. Na dodatek zapach krwi dotarł do niego dość szybko, przez co włączył się w jego głowie alarm ostrzegawczy. Co jest?
- Witaj ponownie - wyszeptał cicho.
Na jego pytanie pokazał mu głową książkę, którą dopiero co odłożył.
- Czytałem - odpowiedział mu i wzruszył ramionami, jakby twierdził "Nic ciekawego, po prostu tyle". - Czuję krew. Coś się stało poważnego?
Wiedział, że to nie jego krew, ale pachniała jak ludzka, dlatego też zapytał. Trochę to go niepokoiło. Dziwne. I ciekawe, czy właściwie mu coś powie na ten temat czy też nie.
Na dodatek westchnął cicho.
- Nie wiem, czy teraz będzie się gdzieś opłacało wychodzić - dodał jeszcze. Było już naprawdę późno, więc ciężko będzie znaleźć jakieś dobre miejsce. Chyba, że przeszliby się po prostu na spacer? To też było w sumie wyjście.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Wto Lip 12, 2016 6:50 pm

Wampirek wyczuł krew, co nie zdziwi łowce, jeśli też zapyta się o to. Nawet sam Cornelius ją czuł na sobie. Nie była jego, ale ją czuł się wyraźnie. Ba! Nie musiał być nawet wampirem. Coraz częściej łowca zastanawiał się czy nadal jest człowiekiem, bowiem bliżej mu do wampira. Siłą jak i wytrzymałością nie grzeszył, miał swoją tajną umiejętność. Pil krew, jak to wampiry no i był już stary jak an swoją rasę a wyglądał, każdy wie jak.
Nieco przykro się robiło, kiedy planowana kolacja stała się niewypałem, mimo to dobrze że Cornelius nie zignorował telefonu, bowiem kto wie, czy Serafiel by to przeżył, patrząc iż jego szyja, jak i plecy były solidnie poranione, zwłaszcza szyja, która została pozbawiona małych bo małych, fragmentów skóry, powodując większy krwotok. Z takimi ranami nie ma żartów. Dobrze zatem zrobił, ze poszedł, bowiem strata doświadczonego łowcy i to księdza, mogła by być nieprzyjemnym faktem, patrząc że prawomocnych łowców nie ma za wiele...
-Podobała się chociaż?
Zapytał nawiązując do książki, którą wskazał mu wampir, a na jego pytanie zmarszczył nos wciągając zapach głównie z siebie. Skoro łowca czuł krew, to wampir tym bardziej.
- Bójka wampira z łowcą no i jak czujesz, możesz obstawiać kto wygrał i mnie powiadomił. Założę się ze ta maruda sama się o to prosiła...
Odparł niezbyt jasno, ale jeśli by nad tym dłużej pomyśleć, bo wiadome było, że został powiadomiony przez wampira w sprawie łowcy, rannego łowcy. Wiedział jaki Serafiel jest wredny, jak i marudny, dlatego nie zdziwił by się, gdyby wampir zaatakował przez prowokacje łowcy. Poszedł tam jako ratownik medyczny lub coś tego rodzaju. Zabrał z miejsca wypadku i dostarczył do szpitala.
-Wiem Ichirou... Starałem się wrócić, jak najszybciej, mimo to chciałbym Ci jakoś to wynagrodzić. Chodź się gdzieś przejdziemy. Tylko gdzie, by zaś nam nikt nie przeszkodził
Zapytał kochanka i podszedł do niego po czym w sumie pewnie zrobił coś rzadko spotykanego, bo złapał Ichirou za dłoń i ucałował jej wierzch, po czym zechce przyciągnąć wampirka do siebie i przytulić.
-Chyba, ze wolisz zostać tutaj. usiądziemy przy butelce wina i spędzimy ten czas miło i spokojnie.
Przedstawił kolejną opcje czekając na decyzje wampirka, którego pocałował w czoło.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Czw Lip 14, 2016 6:21 pm

Wzruszył delikatnie ramionami, słysząc jego pytanie.
- Nawet nie najgorsza - przyznał. Nie wciągnęła go jakoś specjalnie, ale była całkiem niezła, jeśli chodzi o zabicie czasu. W końcu, przecież nie czekał na niego kilka minut, tylko o wiele dłużej.
Zamrugał oczami, gdy Cornelius wyjaśnił mu to, po czym pokiwał lekko głową.
- Rozumiem... - właściwie, to nie spodziewał się, że mu cokolwiek powie na ten temat, a tutaj jednak. Może to nie jest coś, co musiał ukrywać? - Przynajmniej komuś uratowałeś życie - a tak przynajmniej zakładał, że łowca nie umarł z tego wszystkiego. Niezły fart, skoro tak.
Westchnął cicho na jego słowa.
- Spokojnie, nie martw się o to - już zaakceptował to, więc przecież mu nie będzie o nic robić wyrzutów! No i też nie zamierzał go zamęczać dalej, skoro i tak już sporo dzisiaj przeszedł. Za dużo zamieszania z tym wszystkim było, a ciemnowłosy nie chciał przez przypadek jeszcze to pogorszyć. Dlatego też słysząc drugą propozycję, pokiwał lekko głową.
- Zgoda. Przynajmniej odpoczniesz trochę - lekko się zmieszał, będąc tak blisko niego. - Aww... - zaczął, ale nie dokończył. Spuścił wzrok, po czym na jego twarzy zagościł delikatny i zarazem nieśmiały uśmiech. - Ano... Muszę ci się do czegoś przyznać... - wyszeptał cicho. - Coraz bardziej mnie martwi ta sprawa z Oświatą. Co, jeśli któregoś dnia będą chcieli zrobić coś zupełnie gorszego niż dzisiaj? - sam nie wiedział dobrze, jak traktować to wszystko. Ich podejście... Miał prawie że wrażenie, że to nie mogło być coś przypadkowe. A może to jedynie paranoja z jego strony?
- Nie przejmuj się. Coś zaczęło mnie nachodzić dziwnego - dodał po chwili, unosząc wzrok. Delikatnie wyplątał się z jego uścisku, po czym złapał jego dłoń, którą przytulił do siebie.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Nie Lip 17, 2016 10:14 am

-Szczerze Ci powiem, ze jej nie czytałem, dlatego też pytam.
Uśmiechnął się mówiąc oczywiście zgodnie z prawdą, choć to dziwne że ma w domu książki, których nie przeczytał. Nic dziwnego, skoro miał tyle spraw. Oczywiście potrafił szybko czytać i przyswajać z tego wiedzę, no ale wszystkiego naraz nie zrobi, a czytanie chcąc czy nie jednak trochę zajmuje.
Ufał wampirowi, że nic nie wygada na temat wszelkich akcji Corneliusa, a poza tym, nawet jeśli to czy łowca miałby z tego jakieś negatywne konsekwencje. Uratował komuś życie, więc to chyba nie powód do negatywnego rozpatrzenia sprawy. Cornelius też nie zdradził tożsamości łowcy, ani wampira, wiec tym bardziej problemu nie było. Podał ogólne informacje.
-Co nie zmienia faktu, że nie rozumieją że mam też swoje życie, a nie jestem ich psem... Zrób to zrób tamto... Grrr...
Wyraził swoje niezadowolenie całą sytuacją, bo nie zamierzał zrezygnować ze swojego życia prywatnego dla oświaty. Był łowcą, ok, poświęcał jej dużo czasu, no ale bez jaj... Więźniem jej nie był i miał prawo mieć czas dla siebie.
Przygarnął wampirka do siebie czując tym samym wielką ulgę, ukojenie. Aż zamruczał cicho czując wampirka bliskość. Słysząc jakiego wyboru dokonał wampirek zechce się powoli skierować do salonu, mając wampirka koniecznie blisko siebie.
-Co msza na myśli kochanie?
Zapytał chcąc bardziej poznać obawy Ichirou, bo jednak nieco go zmartwiły słowa towarzysza. Usiądą powoli na kanapie, koło siebie. Miał prawo się obawiać, dlatego Cornelius też chciał jego lęk poznać, by móc mu jakoś zaradzić, uspokoić go.
-Powiedz Ichirou, czym się martwisz.
Poprosił go i wpląta  dłoń w jego włosy, opierając jego głowę o swoje ramie, by dać mu poczucie bezpieczeństwa, bo nie miał bladego pojęcia co męczy myśli wampirka. Jednak czy się dowie?

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Nie Lip 17, 2016 8:00 pm

Zamrugał oczami, patrząc na Corneliusa.
- Nie czytałeś? - powtórzył po nim, po czym lekko pomachał książką. - To ci nic o niej nie powiem. Nie będę spoilerować - po tych słowach uśmiechnął się do niego. Może trochę złośliwie to zabrzmiało, ale z drugiej strony, nie zamierzał mu ułatwiać tego! I oczywiście, nie będzie odbierać przyjemności z poznawania tej lektury. Zawsze mógł go poprosić o poczytanie na głos... To też było wyjście.
Jeśli chodziło o łowiectwo jak i akcje, to mężczyzna może być spokojny. Ciemnowłosy nie zamierzał zdradzać jego tajemnic. Jakby jeszcze miał komu mówić! Są ciekawsze tematy niż to.
- Będzie dobrze - powiedział do niego. - Spokojnie. Nie będę cię tak męczyć ciągle. Nie jesteś tam sam.
Tak przynajmniej uważał na daną chwilę. Ale sama Oświata... Wampir nie czuł się za pewnie, gdy myślał o niej. Miał przez nią same złe przeczucia, które w większości zachowywał dla siebie, jak i przemyślenia na ten temat.
Bliskość jasnowłosego działała na niego uspokajająco. Nawet czując się nieco zmieszany, nie odsuwał się od niego, ba, dał się zaprowadzić do salonu. Międzyczasie jednak przyznał sie do własnego niepokoju i teraz nachodziło go, czy dobrze zrobił, mówiąc o tym. Nie potrafił przewidzieć jego reakcji na dane słowa.
- Tym wszystkim - odpowiedział mu ogólnie, dając mu pozwolenie na to, by go przyciągnął do siebie. W chwili, gdy jego głowa zetknęła się z ramieniem łowcy, westchnął cicho. - Widziałem zachowanie tamtych mężczyzn. Nawet jeśli jestem w waszych oczach wrogiem, nie powinni się tak zachować - nieodpowiedzialność. Niedbałość. Ryzyko. Szaleńśtwo. Takie odniósł na ich temat wrażenie. - Co, jeśli przybędą inni? Albo będą próbować tamci powrócić? Nie każdy będzie tak wyrozumiały i nie każdy będzie chciał dać mi spokój - spotkanie z dowódcą Oświaty skończyło się dobrze, lecz... Wiedział, że są tacy, którzy inaczej odnosiliby się do wampirów, zwłaszcza tych, którzy byli kiedyś ludźmi. Zresztą, niegdyś i ta osoba, którą teraz kochał, była dla niego potworem. On zmienił swoje zachowanie wobec niego... Ale inni już nie musieli.
- Może rzeczywiście tylko głupio się zamartwiam - wymamrotał po chwili, przymykając powieki. - Masz jakiś dobry film? - postanowił zmienić temat, zmiejszając tym też niespokojną atmosferę tutaj.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Sob Lip 23, 2016 6:54 pm

-Nie. Niekiedy zdarza mi się coś nabić, ale przez zapracowanie, nie mam po prostu czasu na czytanie
Odparł bo jednak niekiedy ciężko było ogarnąć wszystko tak by wszystko ze sobą współgrało, jak i aby jeszcze został czas na coś innego. Tak, był osobą wszechstronną, jak i potrafił mieć podzielną uwagę, no ale bez przesady.
-Osz Ty złośliwcu...
Uśmiechnął się nawiązując nadal do tematu o książkę. Ichi nie chciał mu powiedzieć co w niej było? A może wcale jej nie czytał, tylko np oglądał obrazki, jeśli jakieś tam były? Corn musiał wierzyć chłopakowi na słowo.
-Nie jestem sam. Są lepsi, są inni i jeśli coś się stanie, na pewno niektórzy są bliżej niż ja do miejsca gdzie potrzebny jest łowca, a mimo to, przeważnie ciągną mnie. Ja się specjalizuje w terenie, głównie jakieś mniejsze i większe interwencje, ale nie jako ratownik i niebawem niańka.
Ichirou pewnie doskonale wiedział, ze Corn podczas jakieś interwencji, gdzie może komuś wpierdolić, albo wykazać się umiejętnościami, to czuje się swoim żywiole i tam sprawuje się najlepiej. A tak zwane flaki z olejem, to nie jego bajka.
-Popełnili błąd za co poniosą kare, nie martw się o to kochany, jeśli była by taka potrzeba nie wyparł bym się ciebie, a nawet osłonił Twoją osobę sobą, NAWET gdyby miała to być ostatnia rzecz jaką bym zrobił
Po słowach łowcy można było śmiało stwierdzić iż Cornelius bardzo wysoko postawił Ichirou w swoim życiu i lepiej by nikomu nie przyszło na myśl by zabrać mu to co daje mu tyle szczęścia. No chyba... Że chcą umrzeć...
-Nie obawiaj się... Zrobię co w mojej mocy, by krzywda Ci się nie stała, a jeśli znalazła by się taka osoba, która by sprawiła iż straciłbyś włos z głowy, to wierz mi na słowo... Zrobiłbym mu gorsze piekło niż tobie przy naszym pierwszym spotkaniu.
Ostre słowa, jednocześnie mogły utwierdzić w poprzednich przekonaniach iż jeśli chodzi o Ichirou, to lepiej z łowca nie zadzierać. Nie pozwoli wampirka NIKOMU tknąć, tylko sam Cornelius może to zrobię i TYLKO ON.
ICHIROU JEST JEGO I TYLKO JEGO.
Atmosfera chyba jednak po chwili nieco się rozluźniła, a para kochanków zaczęła myśleć co by tutaj sobie obejrzeć. Hymm... No cóż... Cornelius początkowo nie miał żadnego pomysłu, dlatego nic dziwnego, że po chwili zapytał się:
-Jeszcze nie wiem co obejrzymy. Na co masz ochotę. Akcja, Horror, komedia czy coś innego?
Zapytał o gatunek, nie chcąc strzelać ślepo choć np komedii to nienawidził, no ale dla Ichirou, z Ichirou może jednak się skusić na ten wybór. Co jednak lubi oglądać wampirek?

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pią Lip 29, 2016 7:21 pm

- Może kiedyś poczytam ci... Tak do snu - powiedział wampir, uśmiechając się do niego z lekka. Było widać po nim, że sam pomysł go bardzo rozbawił. Zapewne nie dojdzie do takiej sytuacji, ale pomysłem zawsze można rzucić, prawda? - Wtedy poznasz jej treść. Ja nic wcześniej ci nie zdradzę - i czytał ją, o! Ale nie zmieniało to faktu, że nie zamierzał mu wcześniej opowiadać o tym, o czym była owa lektura. Niech troszeczkę się pomęczy się z tym faktem, o! Dlaczego miałby mieć tak dobrze? Hmm?
Wysłuchiwał jego dalszych słów. O ile nic nie odezwał się na temat jego pracy w oświacie, to kolejną jego wypowiedź już nie mógł zignorować od tak.
- Baka - rzucił w jego stronę. - Nie zgadzam się na to, byś tak ryzykował dla mnie - naburmuszył się trochę. Oczywiście, cieszyło go to, że stał się dla niego taki ważny, ale z drugiej strony nie akceptował tego, by aż tak się narażał. Zwłaszcza przecież, że Ichirou nie jest jego jedyną osobą, na której mu zależało! A wampir dobrze zdawał sobie z tego sprawę.
Skrzywił się mimowolnie, już w duchu współczując ewentualnym wrogom Corneliusa. Dobrze zdawał sobie sprawę jaki był z niego potwór, zwłaszcza, gdy się zdenerwował. Już przekonał się na własnej skórze, że nie zawsze jest przyjemną osobą.
Ale na szczęście, temat się zmienił, a w jego głowie były tylko myśli o filmie. Przekrzywił nieco głowę, zastanawiając się nad tym.
- Możemy i horror. Ale przychodzi ci jakiś ciekawy na myśl? - zwrócił się do niego, odbijając tym samym "piłeczkę", jak również chciał się dowiedzieć, czy on sam nie wiedziałby czegoś jeszcze na ten temat. - Chyba, że jest jakiś, jaki chciałbyś obejrzeć?
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Nie Lip 31, 2016 10:14 am

-Do snu? Ohoho Hahaha
Zaśmiał się cicho, ale na prawdę nieco rozbawiony słowami wampirka, zwłaszcza po wyobrażeniu sobie, jak mogło by to wyglądać. No ale cóż, sam Cornelius wiedział że to nie będzie miało miejsca patrząc na to, że skoro się kładzie to chce spokoju i ciszy by móc zasnąć, a nie lubił jak ktoś w zaśnięciu pomagał. Poza tym. Założę się o głowie, że to co by przeczytał Ichirou dla łowcy, zostało by przez Corneliusa zapamiętane tylko 1/3
-Martwiłbym się, że zapomniałbym większość, dlatego też w wolnej chwili poczytasz mi. Usiądziemy przy kawie i odpoczniemy. Wiem, że mam mało wolnego czasu, ale dla ciebie mógłbym zrezygnować z niektórych nawyków, by zaoszczędzić ten czas dla Ciebie.
Oznajmił mu z łagodnym uśmiechem. Jego aktywność w ostatnim czasie wbrew pozorom była na o wiele wyższym poziome. Pracował ciężej by nie móc jakoś wszystko połączyć, nie zaburzając harmonogramu, ale i aby znaleść czas dla najbliższych. Wiązało sie to z tym, że można było go nie raz zobaczyć zaspanego, zmęczonego, a mimo to nie prosił o chwile odpoczynku. Posługiwał się często słowami "Wyśpię się w trumnie".
-Ichirou będę się narażał, bo nie pozwolę by osoba na której mi zależy została zraniona. Jeśli mogę jakoś cię ochronić, zrobię to i nie popełnię tego samego błędu za z przed lat.
Wampir mógł się ino domyślać o jakim będzie mówi łowca, jednak na pewno wiedział iż jego partner jest po przeżyciach i to one ukształtowały go w taki, a nie w inny sposób. Mógł oczywiście zapytać, albo nadal żyć w niewiedzy, bo Cornelius nie rozwinął swoich myśli. Mimo mijającego czasu Ichirou nadal nie wiedział o przeszłości Corneliusa, ani ten nie wiedział zbytnio o Historii wampira. Jako łowca był chujem nie idącym na kompromisy, to co poznał Ichirou, to nie było wszystko, bowiem podczas pierwszego spotkania Cornelius nie był w złym humorze, był w normalnym nastroju, a co się będzie działo, kiedy będzie na prawdę wściekły?
-Horror... Hymmm podaj mi numerek, bo mam trzy propozycje. Wszystkie trzy są dobre i mają dreszczyk, więc strzelaj.
Uśmiechnął się do towarzysza patrząc na niego uważnie i z uśmiechem.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Sro Sie 03, 2016 6:23 pm

- Jeszcze zobaczymy jak to będzie - powiedział Ichirou, czując się całkiem przyjemnie z tego wszystkiego. Nawet jeśli to byłoby nierealne, że to by zostało wykonane, to przynajmniej miał okazję, by poczuć rozbawienie spowodowane samym pomysłem. Chociaż i tak zdecydowanie to by się nie wydarzyło, oboje mieli własne życie, które zajmowało im dużo czasu.
- Eh... - no właśnie, sam czas, który mogli poświęcić dla siebie. To było bardzo niepokojące, że mieli go tak niewiele, ale z drugiej strony... - Nie musisz się tym tak martwić i z czegoś rezygnować dla mnie. Nie chcę, byś tracił przyjemność.
Nie chciał, by tamten jeszcze bardziej się przemęczał. Nie musiał być jakoś spostrzegawczy, by zauważyć, że łowca dużo brał na siebie. Nie wiedział o jego działaniach, lecz pozostawały domysły, które były prawie że pasujące do prawdy.
- Nie narażaj się głupio - mruknął jedynie. Nie znał przeszłości tamtego. Niewiele wiedzieli o tym co działo się u nich wcześniej, ale Ichirou w to nie wnikał. To był wybór jasnowłosego, czy zechciałby mu kiedyś o tym opowiedzieć. - Nie chcę tego - domyślał się, że będzie mieć potem go na sumieniu, jeśli zostanie poważnie ranny lub umrze przez to, że postanowił bronić jednego krwiopijcę.
- Biorę trójkę - ponury temat już został zakończony, a oni mogli się skupić na przyjemniejszej rzeczy. Ciemnowłosy zastanawiał się teraz, jakie tytuły przyszły Corneliusowi na myśl. Być może któryś z nich mógł znać.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Czw Sie 04, 2016 5:53 pm

Oni już nie mieli własnego życia, niezależnego od siebie, bowiem zachowania Corneliusa wobec Ichirou, jak i dotyczące wampira, decydowały co się działo w jego życiu. Ichirou też nie był obojętny, dlatego ich osobne życia raczej teraz tworzyły jedno. Choć nie były one zbytnio luźne, to jednak starali się, zwłaszcza patrząc na starania łowcy, który niezależnie od oświadczeń dowódcy postępował zgodnie z tym co mu dyktowało serce, jak i rozum. Chciał chronić wampira, więc to robił niezależnie od zachcianek oświaty. Ichirou wiedział o tym.
-Ano zobaczymy.
Mruknął ino w odpowiedzi, no bo który z nich wiedział czy ten plac dojdzie do realizacji, czy też nie. Co go zastąpi? Nie wiedzieli nic, mogli tylko przypuszczać. Niekiedy to i też nie za wiele, ale musi wystarczać.
-Spokojnie ogarnę jakoś dupę i znajdę czasu więcej, nie przejmuj się kochany. Przyjemnością jest czas spędzony z tobą.
Był wytrzymałym mężczyzną dlatego też wiele potrafił znieść i harować mógł więcej niż przeciętny mężczyzna, jednak pokusa spędzenia z wampirkiem więcej czasu była większa i Ichirou tak łatwo nie odwiedzie go od plany zdobycia więcej czasu dla wampira. Racja brał dużo na siebie, ale nie zamierzał zwalniać z tępa.
-Za buziaka zastanowię się.
Zaszantażował wampirka chcąc nieco rozluźnić sytuacje, by towarzysz się tak nie martwił, bowiem uważał iż ten nieco przesadza i niedoceniań starań łowcy. Był porządnym rywalem dlatego byle jaki szczyl nie da mu rady.
-Oglądałeś kiedyś "Basen"?
Zapytał choć nie oczekiwał jakieś odpowiedzi bo po chwili majstrując przy pilocie udało mu się odnaleźć odpowiedni kanał, jak i było widać na monitorze do dekodera był dołączony pen-drive i to na nich był film, który niebawem pojawił się na ekranie.
-Chcesz coś do jedzenia? Jakiś popcorn, czy chrupki, może znajdę coś w kuchni?
Zapytał spokojnie towarzysza wiedząc że jeszcze film dobrze się nie zaczął.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Wto Sie 09, 2016 8:32 am

Ciemnowłosy parsknął cicho na jego słowa, po czym zareagował dość szybko, by nie dać mu szansy na reakcję. Ujął dłońmi jego twarz i pocałował go bardzo namiętnie w usta. Chwilę potem oderwał się od niego i posłał mu łagodny uśmiech.
- To teraz masz się zastanowić - odezwał się do niego, puszczając go. Jego słowa nie zmieniały to, że jednak martwił się o niego. Z drugiej strony, czy to coś złego było? To chyba też był znak, że bardzo mu zależało na samym Corneliusie. Nie znał dokładnie siły łowcy, ale... Zawsze może znaleźć się ktoś od niego silniejszy, ktoś, kto mógłby go pokonać z łatwością.
- Hmm? - zastanowił się na chwilę i wzruszył obojętnie ramionami. - Niespecjalnie - a przynajmniej sobie nie przypominał tego. W sumie, nieważne jaki film, po prostu chciał z nim spędzić chociaż odrobinkę czasu. Zanim życie ponownie upomni się o tą dwójkę.
- Nie potrzebuję... Ale jeśli chcesz, to weź dla siebie - dobra, może złe słowa. Ale no... Nadal pamiętał, że ta kochana wredota mało co jadła! Naprawdę trzeba mu zacząć gotować obiadki, takie jak u babci.
Westchnął cicho. Dobra, czas wygodnie się rozsiąść, oglądać film i cieszyć się, że we dwójkę mieliby spokój. Chociaż kto wie, czy czasem nie... Nie przyśnie. Albo on, albo jasnowłosy. W końcu wczas nie było, a dzień miał w sobie "ciut" wrażeń.
A może coś więcej mogłoby się szykować... ?
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pon Sie 15, 2016 11:15 am

Zerknął na wampirka, który parskał śmiechem, jednak nim zdołał jakkolwiek zareagować, poczuł na policzkach dłonie wampirka, a potem to, co jak by mógł smakować, to smakowałby kiedy ino się da. Usta Ichirou. Nie obeszło się bez cichego, lecz gardłowego pomruku z przyjemności. Oczywiście pocałunek kochanka został odwzajemniony.
-No dobrze Kotku, będę uważał na siebie, ale i na ciebie.
Doskonale zdawał sobie sprawy iż na ziemi chodzi nie jeden wampir, silniejszy od niego, jednak nie zamierzał przez to popadać w lęk. Miał za dużo do stracenia, dlatego życie jak cicha myszka pod miotłą, nie była możliwa. Już nie. Za głęboko siedział w tym bagnie, nie było już odwrotu. Ichirou wiedział o tym, wiedział na pewno iż Cornelius jako starszy nawet od niego siedział w tym fachu ładnych parę lat. Są już razem tak długo, na początku znajomości Corn już był łowca, który miał sporu zapas lat doświadczeń. Z każdym rokiem siła i doświadczenie łowcy rozrastało się. Jego umysł był silniejszy, niemal nie do złapania. Jedynym sposobem, jakim można pokonać Corna, to dotknięcie tego co kocha najbardziej. Jednak trzeba tutaj pamiętać, że nawet jeśli wróg zabiłby Katy, a potem Ichirou to tylko pogorszył by swoją sytuacje, bo odebrałby wszystko mężczyźnie, a wtedy... Corn nie miałby nic do stracenia... Ale do tego szybko nie dojdzie... Katy rośnie, niebawem będzie gotowa na to, by zacząć treningi, pod czujnym okiem brata. Z drugiej strony Ichirou... Może i był wampirem niskiej krwi, lecz przy dobrym wykorzystaniu umiejętności, również jest zagrożeniem.
-Ja oglądałem go pff już spory czas temu...
Odparł bo niezbyt pamiętał dobrze film, bo dawno go oglądał, więc teraz miał okazje sobie przypomnieć.
-Zaraz zatem przyjdę.
Odparł i wstanie z kanapy idąc do kuchni, jednak nie poszedł po nic innego, jak po 4-pak piwa. Nie miał ochoty by coś jeść, ale napić się mógł. Oczywiście nie po to by się schlać, a przy filmie.
-Może się skusisz? Chyba że chcesz wino, albo jakieś Whisky?
Zapytał z uśmiechem i po chwili słysząc odpowiedz wampirka, położy na stole wybrany trunek przez wampira w dwóch porcjach, wiec i dla siebie. Usiądzie dopiero wtedy koło wampira i zajmie się seansem, jednak nie do końca, bo częściej patrzył na wampirka, niż na film. Przy okazji oprze się o jego ramie wygodnie z lekkim uśmiechem zadowolenia tym spokojem.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Nie Sie 21, 2016 1:21 pm

I weź takiemu próbuj coś wybić z głowy, no! A Ichirou naprawdę się starał. Zwłaszcza, że nie chciał, by tamten ryzykował dla niego własnym życiem. Uważał, że to bez sensu. Nawet jeśli oboje mieli jeszcze kogoś, oprócz siebie, dla kogo chcieliby żyć, to mimo wszystko... Nie mógł tego zaakceptować i zgodzić się na to. Nie i tyle! I będzie się sam przy tym upierać.
Na szczęście ponure tematy poszły na bok i nadszedł czas na film... Nieznajomy dla wampira, lecz z słów Corneliusa wynikało, że już go widział.
- Nie lepiej zobaczyć czegoś, czego jeszcze nie widziałeś? - spytał się go natomiast. Chociaż, może był na tyle ciekawy, że chciał go ujrzeć jeszcze raz? To też akurat było możliwe i ciemnowłosy wziął to pod uwagę.
- Pewnie - mruknął natomiast. Jemu nic nie było trzeba do jedzenia. Wampiry i tak tego nie chciały, a do tego dochodził fakt, że nie chciał tego. Nic ciekawego, bardziej takie jego widzimisie.
O, wrócił. Z... Piwem? Nieco uniósł brwi, zanim wzruszył lekko ramionami.
- Nie trzeba mi nic specjalnego. Wystarczy piwo - na dowód tych słów, zabrał jedno, otworzył i upił łyk.
I nadszedł czas na film! Na twarzy Ichirou pojawił się delikatny uśmiech, gdy poczuł, jak łowca się opierał o jego ramię. Budziło w nim to przyjemne ciepło. Bliskość mężczyzny powodowała, że odczuwał ukojenie i spokój. Jakby był przy nim bezpieczny.
Nietypowe, biorąc pod uwagę ich przeszłość.
Sam horror nie ruszał go aż tak bardzo. Oczywiście, były niektóre momenty, wzbudzające w nim dreszcze, ale nie było tak źle, by nagle zaczął krzyczeć niczym panienka. I chwila, czy jasnowłosy nie musiał czasem wstawać rano? Czy to dobrze, że siedział tutaj z nim teraz? Zaczął się przez chwilkę na tym zastanawiać. Aż westchnął cicho, upijając któryś z kolei łyk piwa. Chyba nie ma sensu się tym zaś męczyć... Tak? - pomyślał jeszcze.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Nie Sie 21, 2016 2:39 pm

Cornelius nie bał się byle czego. Nie bał się wampirów, nie bał się ludzi. Ludzie nie byli dla niego zagrożeniem, a wampiry mało kiedy. Nie atakował niczym najęty na te pijawki, polował tylko dlatego że te nie umieją żyć pokojowo z ludźmi. Choć w sumie... Mordował i atakował jak mu się chciało. Skakał do ludzi, wpierdol. Skakał do wampirów, też wpierdol. Potrafił jednak z nimi też iść na kompromisy, bo czemu by nie... Zawsze można coś fajnego utargować. No ale mniejsza z tym... Corn nie z tych chłód które łatwo pokonać... Niech Ichirou bardziej wierzy w swojego łowce.
-Po co, skoro niezbyt dobrze go pamiętam, ale jest dobry.
Zaśmiał się bo brzmiało to komicznie. Nie pamięta go za bardzo, ale wie że dobry... Ale tak to jest. Cornelius pamiętał że przyjemnie mu się oglądało ten film. Chciał go zaś obejrzeć. A dzisiaj ma okazje idealną ze swoim wampirkiem Poszedł po piwo i wrócił po dłużej chwili.
-Jak wolisz.
Mruknął do wampira i usiadł obok, skupiając się na na filmie, jednak nie do końca jak się później okazało. Cornelius może i nie pamiętał dobrze filmu, lecz nie oglądał go z takim zapałem, jak twarz wampira. Podczas oglądania zdążył wypić jedno piwo, bo na więcej nie miał ochoty. Puszka wylądowała na stole pusta, a Corn opierając się z potworem wygodnie, oparł się głową o ramie wampira, patrząc już coraz senniej na ekran. Tak... Piwo go rozleniwiło, nie upiło, a rozleniwiło. Nie chciał jednak spać, dlatego też aby się nie nudzić zaczął ustami zaczepiać szyje wampirka. Bez żadnego kontekstu głębszego. Po prostu chciał go trochę dopieścić.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pon Sie 22, 2016 10:48 pm

I weź się tutaj samemu skup na filmie, gdy twój towarzysz uznaje, że jesteś ciekawszym obiektem. Uwaga Ichirou zaczynała się robić bardziej podzielna, co sprawiało, że za niedługo będzie mu coś ciężej zapamiętać z tego, co teraz oglądali. Na jego twarzy zagościł niemrawy uśmiech, a on sam odłożył puszkę z jeszcze połową zawartości. Napój nie wpływał na niego, uprzedzam na starcie. Aż tak źle z nim nie jest.
Podciągnął nieco kolana, wlepiając wzrok w ekran. Dobra, może lepiej tego nie pozostawiać...
- Nie musisz się męczyć tutaj - mruknął, zerkając w jego stronę.
Nie uszło jego uwadze to. Naprawdę. W sumie, ciężko byłoby nie zauważyć zachowania jasnowłosego.
- Naprawdę... - wymamrotał jeszcze. Nie był pewny, która była godzina, ale sam, swoimi wyostrzonymi zmysłami wyczuwał, że niedługo zbliżał się czas, by przywitać się z łóżkiem.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Wto Sie 23, 2016 11:40 am

Nie męczył się tutaj z Ichirou. Broń Boże. Był zmęczony to i owszem, ale chwile spędzane z wampirem nigdy nie były męczącymi. Mieli wspólnego czasu, tak mało, a mimo to Cornelius korzystał z nich jak mógł. Film już po jakimś czasie kompletnie go nie interesował. Spoglądanie na wampira było czymś o wiele przyjemniejszym. Do tego widok jego spokojnej twarzy. Kiedyś pewnie chciałby ją ponownie ujrzeć w strachu, jednak jeszcze nie dzisiaj. Może następnym razem włączy mu mocniejszy horror.
-Nie męczę się kochanie. Jestem trochę senny tylko.
Szepnął do towarzysza. Chociaż był ze sobą jak i z nim szczery. Mało kiedy okłamywał wampirka, bo nie widział ku temu powodów. Ichirou widział prawdę, ale to nie wszystko. łowca będąc blisko wdychał jego zapach, który koił jego nerwy i umysł. Sprawiał iż czuł się spokojny, ponieważ miał przy sobie kogoś kogo nie chciałby skrzywdzić. Kogo chciałby mieć przy sobie, No i kogoś przy kim byłby spokojny. Umysł wampira dobrze podpowiadał, że czas się zbliża by odwiedzić sypialnie, łóżko. Miejsce spoczynku, gdzie naładują siły na kolejny dzień.
-Ichirou... idziemy do łóżka.
Szepnął i to nie było pytanie, choć nie skończyli filmu, to obaj chcieli spać. Nie no Corn chciał spać, a Ichirou wiedział że niebawem powinien się położyć. Jeśli wampirek zechciał iść do łóżka, łowca wyłączy telewizor i odłoży piloty by wstać.
-Podaj mi dłoń Kiciaku
mruknął do wampirzątka swojego, po czym kiedy otrzyma łapę, dźwignie Ichirou, tak by ten po chwili wylądował na ramieniu łowcy, który jakby nigdy nic skieruje się do sypialni. Tak był senny, dlatego też musiał za wszelką cenę, sprowadzić swoją osobistą poduszkę do łóżka. Będąc koło swojego legowiska Cornelius pochyli się by zrzucić wampirka z ramienia, po czym złapie za jego jedną nogę i zdejmie z niej skarpetkę, z drugą zrobi to samo, jednocześnie prosząc Ichirou by rozpiął spodnie, bo chciał je zdjąć. Mając prawie nagiego wampirka, sam zacznie się rozbierać, by położyć na łóżku. Ułoży się wygodnie na posłaniu i zamiast spać, zacznie spoglądać co będzie robił jego Ichirou.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Wto Sie 30, 2016 5:05 pm

Chwila. Czyżby chciał zobaczyć, że Ichi się boi? Niemiłe! A co, jak mu biedny wampir zejdzie na zawał, nawet jeśli to jest niemożliwe? Chociaż raczej przez zwyczajnych horror nie zemdleje. Zresztą... Można by się nawet zastanawiać, czy właściwie go ruszy jakikolwiek film, jeśli się miało świadomość tego, co go spotkało w przeszłości.
- No dobrze - wymamrotał cicho mężczyzna. Ufał mu, więc nie wnikał w nic więcej, zakładając, że po prostu nic więcej nie ukrywał przed nim.
Zerknął na niego pytająco, gdy wyskoczył nagle z takim tekstem.
- Hah? - dobra, nie zrozumiał. A te słowa... Jak do dziecka. - Ale co z filmem? - chyba się jeszcze nie skończył, prawda? Mimo to, przy kolejnych słowach, wziął i chwycił go.
No i świetnie... Skończyło się to na tym, że został zaniesiony do pokoju. Chociaż, mógł mu nie podawać ręki... Lecz nie spodziewał się, że nagle wyskoczy mu z czymś takim! Aż fuknął cicho na niego, nieco się wiercąc.
- Corneliusie - jęknął jedynie. - Postaw mnie - trochę nafuczał na niego z tego powodu, ale z tym, że został zanoszony, ale dobra. Nie będzie aż tak bardzo na to marudzić i tyle.
Zamrugał oczami, chwytając dłońmi mocniej łóżko na które został zrzucony... I co? Aż gdyby mógł, by się zarumienił.
- Głupek, sam mógłbym się rozebrać - wymamrotał, lecz pomógł mu z tym i tyle, lecz Ichirou wyglądał ciągle na naburmuszonego, jakby te działania nie bardzo przypadły mu do gustu. Mimo to, zamiast strzelić focha i w ogóle, w chwili, gdy tamten położył się wygodnie, wampirek objął go i wtulił się w jego klatkę piersiową.
- Dobranoc - mruknął cicho, zamykając ślepia. Ciekawe co ten na to?
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Wto Sie 30, 2016 6:17 pm

Na pewno chciałby kiedyś zobaczyć jak się boi. Lubił niekiedy patrzeć na tą emocje, jak i ciekawiło go to, czy Ichirou zemdlałby od emocji które wywołały by u niego film, horror. Cóż może kiedyś zechce to sprawić, ale jak na razie był zbyt senny, by się przemóc na oglądanie czegoś mocniejszego. Jednak w sumie to by mogło go rozbudzić...
Film po jakimś czasie kompletnie stracił zainteresowanie Corneliusa, który nie dość ze był senny, to i skupił się an swoim wampirku, który kusił swoim wyglądem. Był uroczy, jak i przystojny. Cornelius kiedyś tego nie dostrzegł, ale teraz nie było przystojniejszego ciacha w mieście. Nie ma opcji by mógł go wymienić na innego wampira, nawet jeśli kuszony byłby krwią A. Może i Ichirou był słabą krwią, ale mimo to dla łowcy był w sam raz. Łowca znał swoje możliwości i wiedział, ze mógłby starać się kogoś z wyższą krwią, ale nie znalazłby nikogo. Był zakochany w Ichirou i wiedział, ze z niego nie zrezygnuje. Nie był kochliwą osobą, jak pokochał od tak dawna, do tego wampira. Nie ma opcji, by szybko się odkochał...
-Kochanie... Obejrzymy go jutro, dzisiaj już mnie oczy bolą.
Mruknął do wampirka uśmiechając się łagodnie, by po chwili już zająć się jego transportem do sypialni. Zajął się wyłączeniem telewizora, po czym już byli w innym pomieszczeniu.
-Nie postawie Cię...
Zapewnił niemalże od razu po tym, jak ten nauczał na łowce by go postawił. Nie zamierzał go puszczać, no chyba, że na łóżko, co też zrobił. Uśmiechnął się, spoglądając na wampirka z tej perspektywy i nawet cicho zachichotał rozbawiony tym widokiem.
Zaczął rozbierać swojego Ichirou, a robił to z gracją i zmysłowością. Wiedział, że wampirek mógł to robić sam, ale Cornelius miał wielką ochotę by samemu rozebrać partnera do snu. Nawet jeśli nie mógł podziwiać jego rumieńców, to zachowanie chłopaka mu wystarczyło w pełni. Kiedy rozebrał towarzysza wyprostował się, spoglądając chwile na jego ciało. To pożądliwe spojrzenie Corneliusa niemalże przeszyło na wylot młodszego. Po chwili i on zaczął się rozbierać, by spocząć na łóżku.
Nie musiał długo czekać, by mieć przy sobie wampirka, któremu użyczył swoje przedramię jako dodatkowa poduszka pod kark. Oczywiście przytulił go do swojego korpusu pozwalając mu delektować się łowcy ciepłem, jak i dziwieniem bijącego serca człowieka.
-Kochanie a gdzie buziak na dobranoc...
Mruknął niczym oburzone dziecko, które prosi o lizaka, a mimo to po chwili złapie za podbródek kochanka i uniesie go, by pocałować kochanka czule i namiętnie. No i oczywiście długo. Dopiero wtedy z uśmiechem puści go.
-Kiedy jadłeś?
Zapytał się Ichirou i po chwili nieco odchyli głowę, odsłaniając swoją szyje. Nie zmierzał zmuszać wampirka, ale też nie chciał by głodował, a że był wytrzymały, to nieco mógł się krwią swoją z nim I TYLKO NIM, podzielić.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Sob Wrz 03, 2016 8:09 pm

Ah... Niech go cholera z tym wszystkim weźmie! No jak tak można? Tak strasznie kusić, no! Okropny! Ale i zarazem tak bardzo kochany, że wybaczał mu to. No i oczywiście cieszył się z jego bliskości, jak i tego, że mógł wyczuwać jego ciepło i puls. Taka miła, ciepła podusia z niego, o. Kuszący zapach, słyszenie jego bicia serca... To całkiem przyjemne.
Namiętny pocałunek sprawił, że niemalże od razu go odwzajemnił. I nici z zaśnięcia od razu. No jak tak można. A co, jeśli był bardziej zmęczony niż na takiego wyglądał? Nigdy nie wiadomo tak naprawdę, jak przedstawiała się owa sprawa.
Lecz, gdy i to się skończyło, Ichi nadal nie mógł iść spać. Albowiem te pytanie...
- Niedawno - odpowiedział mu krwiopijca. - Nie musisz mi dawać teraz krwi - dodał jeszcze, widząc jego zachowanie. Wytrzymałby... Naprawdę...
I powinien dobrze pamiętać, że ciemnowłosy nie zdoła się oprzeć, widząc, że miałby łatwy dostęp do krwi. Jego kły wysunęły się, a on nieco podciągnął i wgryzł się w jego szyję. Ślepia zalśniły czerwienią w chwili upicia pierwszego łyka tej cieczy. Pyszne. Ciężko było się oprzeć jej, jak i odmówić posiłku, gdy ten sam to mu oferował.
Niedługo potem odczepił się do niego, liżąc jeszcze ranki, by nie krwawiły zbytnio. On sam potem skulił się, wdychając cicho.
- Dziękuję za posiłek - wymamrotał jeszcze. Kły się schowały, a oczy powróciły do normalniej barwy. - Nie wziąłem za dużo, prawda? - wyszeptał cicho, z obawą, że móglby przesadzić czy cos. Nawet jeśli nie był to pierwszy raz, ale mimo wszystko... Pomartwić się mógł, prawda?
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Nie Wrz 04, 2016 8:24 am

Cornelius nie był uroczy w żadnym wypadku, nie, nie... On był zimny i bezwzględnym łowcą, a nie uroczym, kochanym mężczyzną. Nie ma mowy, no chyba że dla Ichirou, no to wtedy sytuacja nieco się zmienia, bo nie był zimny dla wampira, wręcz przeciwnie, ciepły i w przenośni, i dosłownie. Wystarczyło spojrzeć na Corneliusa zachowanie. Gorące, czuły namiętne pocałunki, nie mogły być dowodem na chłód mężczyzny, który mimo swoich lat, mimo wydarzeń, pokochał. Znowu, mocno i pewnie trwale. Nie ważne ze wampira, ale ważne że pokochał. Kochał, co oznacza że nadal posiada człowieczeństwo które Ichirou ma okazje ujrzeć. Jego ciepło, dobro, spokój. Widział go w dwóch obliczach i na pewno wiedział, że Cornelius nie jest rasistą, ale na pewno przeżył coś co wywołuje nienawiść do Krwiopijców, tak wielką że złapani przez niego wampirzy są karane srogo i brutalnie, jakby to miało pomóc wyrzucić jego ból, to co go nakręca na bycie łowcą. Jednak teraz był chyba łowcą z nawyku. Wiedział że może chronić ludzi, więc to robił. Mniejsza z tym...
Pozwalał wampirkowi poczuć swoje ciepło, usłyszeć oddech, bicie serca, a sam w nagrodę wziął sobie od Ichirou pocałunek, namiętny i na pewno z uczuciem. Nie całował byle kogo, niech młodszy czuje się zaszczycony i dumny iż usta Corneliusa całują tylko go. Pocałunek odwzajemniony został nagrodzony pomrukiem starszego, który z uśmiechem i zadowoleniem oderwał się od wampirka. Takie pocałunki może dostawać na dobranoc każdego wieczora, dnia. Zaproponował Ichirou swoją krew gdyby był głodny. Wiedział że ten ma problem z powstrzymywaniem się do krwi, bo miał niską krew, ale nie chciał też by ten mu głodował.
-Nie chce byś głodował.
Mruknął zerkając na niego. Widział jego zachowanie. Odchylił głowę, wplątując palce w jego włosy. NIe musiał go przyciągać, bo sam to zrobił. Już po chwili poczuł w swej szyi kły, zacisnął nieco zęby, by po chwili się rozluźnić. Szyja byłą wrażliwa, jak i trza było uważać, by nie wgryźć się w ścięgna, mięśnie, bo to boli w chuj. Nie marudził. Pozwolił mu pić, masując mu skórę głowy. Robiło mu się słabo, a i bez tego był osłabiony bo i senny, więc nie wiele brakowało, by mu czasem zemdlał. nie zrobił tego jednak, próbował się utrzymać. Nie musiał odrywać chłopaka, dlatego też kiedy ten to zrobił, spojrzy na niego blady, jak i zmęczonym, zamglonym wzrokiem.
-Nie.
Mruknął do niego, patrząc na niego uważnie, jednak przyciągnie go słabo do siebie, okrywając kołdrą. Teraz nie było mowy, by nie zasnął. Nie była potrzebna chwila, a z Corneliusem już nie można było pogadać. Albo zasnął, albo zemdlał.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Wto Wrz 06, 2016 8:44 pm

Pff... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, nieprawdaż? Tak też jest i w tym przypadku. Wcześniej dla Ichirou, Cornelius był przerażającym potworem, którego zdecydowanie nie chciałoby się spotkać w ciemnym zaułku. A teraz, co? Kochanek. Zakochał się w łowcy. Trochę zabawne, co nie?
I nadal było, zwłaszcza patrząc na ich wspólną przeszłość. Az można byłoby się zastanawiać, kiedy nastąpił ten właściwy przełom w ich znajomości.
Aktualnie jednak teraz spożywał posiłek w postaci krwi jasnowłosego. Jednakże, nasuwało się pytanie pod tytułem "Czy nie przesadził za bardzo?". Wydawał się być bardziej osłabiony niż powinien. Chyba, że to wina zmęczenia, ale cięzko było teraz to ocenić.
- Jest w porządku? - wymamrotał w jego kierunku, poważnie myśląc, że przesadził. Nie wyglądał za dobrze. Aż westchnął cichutko. I weź sie tutaj czegoś dowiedz, jak ten zaś zaprzecza! Przecież naprawdę widać!
- Niech ci tam będzie - burknął cicho i wtulił się w jego klatkę piersiową, zamykając tym samym ślepia. Skupił swoje zmysły, by wychwycić, czy tamten oddycha. Jeśli tak było, sam niedługo potem by po prostu zasnął. Jeśli nie... Cóż, czas na ratowanie Corna! Nigdy nie wiadomo, co mogłoby się z nim stać.
Bądź co bądź, teraz nie ma co wchodzić w to wszystko dalej. Trzeba zobaczyć, jak to się wszystko skończy.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pią Wrz 09, 2016 6:21 pm

Corn był nim bez wątpienia, ale potrafił się tylko zmienić dla wampirka swojego. Gnoił i tak innych. Zarówno ludzi, jak i wampirów. Ciężko było z nim wejść na pozytywne relacje. Wystarczy spojrzeć na jego zachowanie do łowców z oświaty. Tylko kilka osób miało z nim dobrze, a do reszty zespołu miał jakieś ale. Nawet do duchownego! Eh... taki jest Cornelius... Ciężko się z nim dogadać. A tu taki Ichoru nie miał z tym problemu, a to że był wampirem to jakby nie było zauważalne dla człowieka, pomijając to że nie raz pozwolił mu się żywić na sobie.
-Nie martw się, jestem tylko zmęczony...
Szepnął bo nie chciał by ten się martwił. Zdawał sobie doskonale sprawę z tego że było mu słabo i zwalał na osłabienie, senność ogólną, jak i na ubytek krwi, dlatego też nic dziwnego że chciało mu się spać, co też po chwili dało się zauważyć.
Ichirou nie musiał ratować Corneliusa, bo z nim nic się nie działo. Miał nieco przyspieszone tętno, ale tak to wszystko wydawało się być w porządku, dlatego nie musiał się martwić. Objął go lekko, wtulając się w niego.
Zacznie się budzić dopiero nad rankiem, by zacząć się rozglądać po pomieszczeniu, głównie na Ichirou. Jeśli spał to zacznie mu się przyglądać głaskając go po policzku, a jeśli nie to go pocałuje na przywitanie.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
Ichirou

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1970-ichirou#41995 http://vampireknight.forumpl.net/t2150-telefon-ichirou#44644 http://vampireknight.forumpl.net/t2062-ichirou
Zarejestrował/a : 31/07/2015
Liczba postów : 182


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pon Wrz 12, 2016 6:29 am

Mimo wszystko będzie się zamartwiać o niego, ponieważ nie wyglądał na w pełni sił. Jednakże Ichirou nie był pewny do końca co to właściwie spowodowało, że był w takim, a nie w lepszym stanie. Oby sen pozwolił mu się zregenerować do pełni sił.
Nie do końca wiadomo, ile czasu minęło, lecz w którymś momencie Ichirou się obudził. Momentalnie, pierwsze co poczuł, to delikatne głaskanie. Mruknął coś cicho, by potem wtulić się w dłoń. Nie zamierzał jeszcze otwierać oczów, było mu zbyt wygodnie, by zmusić się do tego działania. No i... Z pewnością słońce było wysoko na horyzoncie. Brr... Może i nie robiło mu krzywdę, ale z pewnością osłabiało.
Westchnął cicho.
- Nie budź mnie, śpię dalej - mruknął cichutko. Wyglądało na to, że rzeczywiście zamierzał dalej iść spać.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1062


PisanieTemat: Re: Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara   Pon Wrz 12, 2016 5:18 pm

Nie raz kończył w gorszym stanie, a mimo to trza było następnego dnia wstać jakby się nic nie stało. Katy nawet mu nie pozwalała czasem odpocząć, jak to dzieci, chętne zabawy, nie rozumiejące czym jest głęboka rana, osłabienie, czy też ból. Nie miał jej tego za złe, a nawet pozwalał jej na to by mogła mieć dzieciństwo jak normalne dziecko.
Eh...
Dlatego też nawet jeśli padł zmęczony wczorajszego dnia, to po kilku godzinach się obudził, kiedy słońce witało ten kontynent. Zerknął po pokoju czując nadal osłabienie, jednak był to jeden z lepszych ranków, zwłaszcza czując te przyjemne chłodne ciało, tuż blisko swojego.
Leżał obok niego, opierając go o swój tors. Ichirou był teraz taki spokojny i bezbronny, a mimo to dla Corneliusa był to bardzo uroczy widok, ale i ten widok sprawiał iż z uśmiechem zaczynał kolejny dzień. Nie powstrzymał swojego odruchu, który nakłonił go do dotknięcia wampira. pogładził go delikatnie po policzku, przyglądając się jak ten śpi. Wolna ręką objął go spokojnie, powoli lecz zaborczo by dać Ichirou poczucie bezpieczeństwa i przynależności.
-śpij śpij... Masz czas...
Szepnął jedwabistym głosem do jego ucha, po czum ucałował go w skroń lekko pozwalając mu nadal spać. Powoli zacznie go okrywać kołdrą szczelnie, a sam się odkrył, by po chwili usiąść. Musiał wstać, po to by zając się obowiązkami jakie na nim ciążą jako na ojcu. Spojrzał na wampirka przelotnie zakładając spodnie, by tuż przed wstaniem pogłaskać go po głowie, pochylając się nad nim. Zrobił to po to by złożyć na policzku Ichirou pocałunek z cichym szeptem.
-Spij, niebawem wrócę.
Mruknął do niego nie zdradzając przyczyn wstawania, jednak Ichirou chyba się ich domyśli. Dopiero po chwili stanie, zakładając koszule, by bezszelestnie udać się do drzwi, po czym zniknął za nimi by rozpocząć dzień.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.

Powrót do góry Go down
 
Apartament Corneliusa Weidenhards Nętara
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Apartament na piątym piętrze
» Apartament Samuru.
» Apartament O.A
» Apartament kotleta.
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: