IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kwiaciarnia "Flora"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Kwiaciarnia "Flora"   Pon Paź 22, 2012 3:53 pm

Kwiaciarnia, jak kawiaciarnia. Dużo kwiatów zarówno ciętych jak i doniczkowych. Nie tylko kwiaty, także rośliny zielone. Kwiaciarką jest dosyć miła starsza pani. Co ciekawe kwiaciarnia oferuję opcję wysyłki bezpośrenio do adresata.
Powrót do góry Go down
Chris

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1314-christopher-moore
Zarejestrował/a : 21/01/2014
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Kwiaciarnia "Flora"   Wto Mar 04, 2014 10:20 pm

Przechodnie wywali się być mocno poruszeni i przed kawiarnią zebrało się spore zbiegowisko obserwujące nie tylko sławetnego informatora będącego jednocześnie biznesmenem w świecie ludzi, ale też jego nieziemsko piękną wampirzą sekretarkę i kilka specjalnie zatrudnionych do tego asystentek pomagających staruszce przenosić aranżacje kwiatowe do auta. Nikt z nich nie miał pojęcia poza samym Chrisem do czego są mu owe potrzebne i jak dużo jeszcze tego zostanie wyniesione do przygotowanej ciężarówki. Z czasem niektórzy nudzili się i odchodzili, ale wracali natychmiast słysząc przekomarzania Moore'a z jego asystentką. Nie można mu było zarzucić iż zachowywał się bezczelnie, balansował bowiem na krawędzi dobrego wychowania w swoim sarkazmie.
- Druga porcja jak rozumiem będzie przygotowana na jutro? - Zapytał spoglądając przyjaźnie na miłą starszą panią prowadzącą kwiaciarnie, tacy ludzie w jego mniemaniu zasługiwali na szacunek gdy miał wgląd w ich myśli i znał ich naturę, a kobieta była naprawdę czysta jak łza.
- Przykro mi, ale nie zdążę... - pokręciła głową bezradnie i rozłożyła ręce, a potem podziękowała przyjmując pieniądze za zamówienie dnia. Widząc jej wyraźne zmartwienie i szczerość chłopak uśmiechnął się szeroko i odparł. - Moje asystentki będą do pani dyspozycji. Szybko się uczą, na pewno będą pomocne. - W końcu to wampirzyce.
A ludzie nadal stali i się przyglądali całej zbieraninie.

_________________
""My oh My oh My oh My
Toraburu ga o yakusoku no
Liar Liar Liar Liar
Anata no ie wa mou nai wa "
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 315


PisanieTemat: Re: Kwiaciarnia "Flora"   Sro Mar 05, 2014 7:52 pm

Estelle nie wiedziała co ze sobą zrobić. Po powrocie z wymiany, dzięki której była w Ameryce, wróciła do normalnego życia. Ta sama szkoła, ludzie i otoczenie, chociaż wciąż czuła się tu obco. Brat ostatnio ciągle znikał z domu i nie wiele mówił gdzie. Tym bardziej z kim, ani co robi. Trochę ją to martwiło, ale to dorosły facet i różowa niewiele mogła powiedzieć na ten temat. Miała tylko nadzieję, że wszystko w porządku. W końcu nie trudno w tym mieście o kłopoty. Esti dalej nie była pewna, czy wierzyć w gadkę Azela o wampirach. W końcu mógł sobie robić z niej jaja. Dziwne, aby mężczyzna w tym wieku to robił, ale.. tak mają starsi bracia, nie?
Niebieskooka zaszła do zatłoczonej uliczki, gdzie najwięcej przechodniów stało pod kwiaciarnią. Zaciekawiła się, czemu akurat tutaj zebrało się tyle osób. Zwykle takie sklepiki nie przyciągały tłumów. Nastolatka założyła włosy za ucho i niespiesznie podeszła do zbiorowiska. Wyjrzała zza ramie wysokiego Pana i zauważyła Chrisa z jego asystą. Oczywiście nie wiedziała, jak on się nazywa, ani kim jest. I wcale jej to nie interesowała. Pokręciła tylko różową czupryną i wyswobodziła się z tłoku, aby znów ruszyć dalej aleją.

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Chris

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1314-christopher-moore
Zarejestrował/a : 21/01/2014
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Kwiaciarnia "Flora"   Sro Mar 05, 2014 10:04 pm

Od razu wyczuł w tłumie myśli młodej kobiety ludzkiego rodzaju. Podły uśmieszek wykwitł na jego ustach zaledwie na ułamek sekundy, a potem wrócił typowy niewinny wyraz jaki przedstawiał ludziom. Wzrokiem rozkazał by tłum się rozszedł bo wystarczająco już miał uwagi swoich kochanych ludzi. Zlecił swojej sekretarce zadbanie o resztę, pożegnał się ze staruszką i w mgnieniu oka zniknął z tamtego miejsca. Ludzie rozglądali się za nim zaskoczeni, ale w końcu uznali, że musiał wsiąść do ciężarówki.
Christopher pojawił się w miejscu, które widział czyli dokładnie za plecami odchodzącej Estelle. Z jej myśli swobodnie wyczytał iż nie została przyciągnięta jego urokiem. Lubił zdobywanie, a ta wydawała mu się być jeszcze młoda i naiwna więc grę czas rozpocząć.
- Witaj kochanie. Nieładnie tak ignorować starszych. - Objął ją lekko w pasie ramionami, a słowa te wyszeptał do jej ucha. Reakcja dziewczyna mogła być różna, a on miał już w głowie kilkanaście scenariuszy.

_________________
""My oh My oh My oh My
Toraburu ga o yakusoku no
Liar Liar Liar Liar
Anata no ie wa mou nai wa "
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 315


PisanieTemat: Re: Kwiaciarnia "Flora"   Czw Mar 06, 2014 10:02 pm

A co to za nękanie, ja się pytam? Ah, te wampiry. Muszą zwracać na siebie uwagę, czy ktoś tego chce czy nie. Oczywiście facet ma jeszcze swoją dumę, że jakaś kobietka nie zachwyciła się jego urokiem. Prawda jest taka, że Esti nawet nie zwróciła uwagi, jak on wygląda. Patrzyła tylko na ogromne ilości wszelkich kwiatów, które pakowano do olbrzymiego samochodu. Co w tym miało być interesującego? Jedynie asystentki o urodzie ponad przeciętnej, ale różowa nie gustuje w kobietach. Temu też niczym się nie przejmując ruszyła dalej.
Jednak los chciał, że białowłosy ruszył za nią obejmując w pasie. Dziewczyna z zaskoczenia podskoczyła do góry, ale nic nie powiedziała. Dopiero, gdy spojrzała na krwiopijcę wydała z siebie okrzyk.. STRACHU! Jego białe włosy i blada cera wyraźnie przywiodły na myśl dzień, kiedy była w tym mieście po raz pierwszy. Jak i samej Japonii. Spiesząc się z wyjaśnieniami, Esti wracając z lotnika zgubiła się w slumsach. Tam przylepił się do niej jakiś zboczeniec, od którego uratował ją Lars. Jakiś inny wampir krwi Czystej B. Jednak okazał się świrem i miał zamiar zachować Estelle tylko dla siebie. Dla jakiś złych i dziwnych zamiarów. Przerzucił ją wtedy przez ramię i ta nie miała, jak jemu uciec. Dopiero gdy postawił ją w jakimś opuszczonym budynku, różowa jakoś uciekła. Do tej pory ma ciary, gdy widzi podobnych do Larsa osobników. A ten właśnie taki był!
Czym prędzej młoda dziewczyna odepchnęła Chrisa i cofnęła się dwa kroki w tył. Całe zbiorowisko patrzyło pewnie na nich, bo krzycząca niewiasta i jakiś przystojniak są o wiele ciekawszym widokiem, niż duże zamówienie w pobliskiej kwiaciarni.
- ODEJDŹ ŚWIRZE! - krzyknęła po raz kolejny, po czym zaczęła biec, jak to ludzie mają w zwyczaju, gdy podświadomie wyczuwają zagrożenie. Nie to, że facet jej się nie spodobał. Był sexy, ale coś w jego urodzie było upiorne.

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Chris

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1314-christopher-moore
Zarejestrował/a : 21/01/2014
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Kwiaciarnia "Flora"   Czw Mar 06, 2014 10:40 pm

Jak to jakie to nękanie? Na pewno nie miłosne. Zdecydowanie to nie jego działka. Oczywiście, że musi na siebie zwracać uwagę swoich ukochanych ludzi, w końcu po to jest ich bogiem. Wcale mu się nie spodobała taka ignorancja z jej strony właśnie dlatego postanowił, że zostanie jego ofiarą dzisiejszej nocy. Może wpierw podaruje jej trochę przyjemności, kto wie, ale na pewno zostanie posiłkiem.
Nie zdziwił się jej podskokiem, ale krzyk zdecydowanie wolałby, żeby zachowała do siebie. Co jej się niby w nim nie podobało? To, że był odrobinę bledszy od śmiertelników? A o ile przy tym przystojniejszy do diabła! Mrużąc niebezpiecznie oczy zakrył mgłą oczy wszystkich śmiertelników w pobliżu ukazując im iluzję spokojnego miasta. W ich mniemaniu oni oboje stali spokojnie rozmawiając, ale w prawdziwym wydaniu wampir pogonił za dziewczyną i złapał ją bez problemu unieruchamiając jej nadgarstki i wbijając w nią złe spojrzenie.
- Chciałem być miły! - warknął gardłowo nie odsłaniając jednak kłów, a potem odczytując zarówno z jej aury jak i oczu czy umysłu strach postanowił się opanować. Nadal emanując na otoczenie iluzją pozwolił by jego ciało nieco transmutowało. Sekundy później miał już kocie uszy, oczy i ogon, który przysunął pod twarz dziewczyny i nim pomachał.
- Nadal jestem taki straszny? - Uśmiechnął się uroczo i w niczym nie przypominało to wcześniejszego grymasu, ale wciąż nie puszczał jej dłoni by ani sobie ani jemu nie próbowała zrobić krzywdy. Przesunął jedną jej dłoń do swoich ust i złożył na niej szarmancki pocałunek. Do kobiet trzeba było mieć podejście, a on do każdej znajdywał jakąś drogę.
- Pójdźmy na kompromis kochanie. Puszczę cię jeśli pójdziesz ze mną na kolację. - I potem zostaniesz moim posiłkiem. To ostatnio dodał jedynie w myślach, sam do siebie.

_________________
""My oh My oh My oh My
Toraburu ga o yakusoku no
Liar Liar Liar Liar
Anata no ie wa mou nai wa "
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 315


PisanieTemat: Re: Kwiaciarnia "Flora"   Nie Mar 09, 2014 2:38 pm

Nikt nie mówi o nękaniu miłosnym. A jakimś psychicznym! Wampiry miały to do siebie, że wszystko musiało być po ich myśli, bo inaczej ich duma ucierpi. A że to facet, to już w ogóle! Ale nic z tego. Estelka nie ma zamiaru zostać przekąską, ani dla Chrisa, ani dla nikogo innego. I teraz i potem i w całym swoim życiu. Kiedyś wampir ją napadł, gdy była jeszcze dzieckiem. Do tej pory ma bliznę w kształcie serca, na wewnętrznej stronie nadgarstka.
Dziewczyna nie rozumiała czemu ludzie zaczynali patrzeć w ich stronę obojętnym wzrokiem. Do diaska, czy nikt nie zamierzał pomóc krzyczącej niewieście? Ten świat schodził na psy, dosłownie. Nie miała pojęcia o iluzji, jaką zastosował jegomość. Aż prychnęła pod nosem no i zaczęła uciekać. Jak widać można liczyć tylko do siebie.
Gdy poczuła silne ręce jeszcze raz wrzasnęła i zaczęła się wierzgać. Nie ma zamiaru oddać się siłą. Nie zapominajmy, że nadal wyglądał dla niej, jak ten psychol ze slumsów. I wcale nie zachowywał się lepiej. Gdy znów na niego spojrzała w jej jasnych oczach stanęły łzy.
Jakoś nie przyjęła tekstu o byciu miłym. Wciąż stała nie ufnie, chcąc wyrwać swoje drobne ręce z uścisku mężczyzny. Nie podobało jej się, że tak ją ściska. Nie znała go wcale, co ten sobie myśli do licha!
Nagle wyrosły mu kocie uszy, ogon i wyglądał, jak pół kot. Rozdziawiła usta i się zapowietrzyła. Znów zaczęła się szarpać, gdy smyrnął ją włochatym ogonem. CO SIE DZIEJE!
- Kim, kim ty jesteś! To jakiś żart! To nie jest normalne! - krzyczała, sapiąc, nie mogąc oddychać. No pięknie, odezwała się w niej astma. Jeszcze brakuje by całkiem zaczęła się dusić.
Wolną rękę złapał i pocałował, co wcale nie spowodowało, że uśmiechnęła się. Raczej patrzyła dalej nie mogąc uwierzyć w to co się w okół niej dzieje. W ŻYCIU NIE ISTNIEJĄ PÓŁLUDZIE I PÓŁZWIERZĘTA. To chore!
Niemniej przestała krzyczeć. Wysłuchała co ma do powiedzenia i postanowiła wykorzystać tą propozycje do odzyskania swobody. Potem wymyśli, jak ucieknie temu zboczeńcowy, czy kim on w ogóle jest.
- Okej, ale nie mów do mnie kochanie. Nie znam Cię, ty... jesteś jebnięty - chyba pierwszy raz wypowiedziała takie słowo, jednak inaczej nie umiała tego określić. W głębi duszy bała się co z tego wyniknie, ale nie miała innego wyjścia. Rozejrzała się dookoła mając nadzieję, że znajdzie kogoś znajomego.

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Chris

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1314-christopher-moore
Zarejestrował/a : 21/01/2014
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Kwiaciarnia "Flora"   Nie Mar 09, 2014 3:56 pm

Nie zdawała sobie zapewne sprawy z tego, że słyszał każdą z jej myśli. Bo jakżeby mogła? W końcu była tylko pieprzonym śmiertelnikiem, a Chris zaczynał się tym wszystkim nudzić. Chciał tylko znaleźć sobie przekąskę na wieczór, ale czy warto było robić sobie z nią tyle zachodu? No cóż, przynajmniej nie była tak przewidywalna jak większość osobników jej płci. Z drugiej strony te wyzwiska wcale mu nie odpowiadały, bo to czego ujrzeć śmiertelnicy nie mogli ograniczało się jedynie do wzroku i niektórzy mogli być zdezorientowani słysząc głosy, ale i tak uznawali, że im się przesłyszało.
Nie musiała mu wcale ufać, miała tylko z nim pójść i grzecznie pozwolić by Christopher zaspokoił pragnienie, czy to tak wiele? Przecież nie prosił o jej życie ani o służbę bo po co mu taka. Miał wampirzyc i ludzkich kobiet na pęczki, a szukał wyzwania do zabawy.
- Magikiem. - rzucił z rozbawieniem pozwalając by wszystko poza ogonem zniknęło równie szybko jak się pojawiło, a samego ogonka użył by zatkać jej na chwilę usta. - Bądź cicho pókim dobry. Wciąż nie użyłem siły, a chyba nie chcesz umierać. Prawda? - Nie odsłonił jej ust, wolał wyczytać odpowiedź bezpośrednio z jej głowy kiedy taka nadejdzie. - Aaaa.... swoją drogą to wcale nie jestem jak to określiłaś "jebnięty", ja po prostu jestem sobą. Wampirem, zmiennokształtnym, mentalistą. Wybierz sobie. - zaśmiał się chłodno myśląc o tym jaki mętlik musiał teraz powstać w jej głowie bo na krótką chwilę gdy zaczął ją ciągnąć w kierunku najbliższej taksówki odsłonił jej usta i zapewne musiał wysłuchać masy jej słów w odpowiedzi.
- Przestań już się opierać, to nudne. Czy wy naprawdę nie potraficie się pogodzić z losem? Jedziemy teraz coś zjeść więc proszę cię, zachowuj się jak przystało, a może nie zostaniesz moim posiłkiem. Pasuje ci taki układ? - Zapytał mierząc ją przenikliwym spojrzeniem. Uścisk na nadgarstku dziewczyny nie zmalał nawet kiedy została wciągnięta do wozu i posadzona obok. Chris podał mężczyźnie adres i nucąc coś pod nosem, ale nawet na sekundę nie tracąc czujności oparł głowę na ramieniu dziewczyny. - Miła kolacja z dziewczyną, czy ja naprawdę wymagam tak wiele? - westchnął pod nosem mając nadzieję, że to ją uciszy na dobre.

_________________
""My oh My oh My oh My
Toraburu ga o yakusoku no
Liar Liar Liar Liar
Anata no ie wa mou nai wa "
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 315


PisanieTemat: Re: Kwiaciarnia "Flora"   Czw Mar 13, 2014 8:53 pm

Co z tego, że takie wyzwiska Chrisowi nie odpowiadały? Estelka miała po dziurki w nosie, co mu pasowało, a co nie. Zaczepia ją znienacka, chociaż się nie znają i oczekuje kij wie czego. Jej reakcja była całkowicie normalna. Kto o zdrowych zmysłach rzuca się na nieznanego gościa, który ma większe ego niż on sam? Zapomniałam wspomnieć o zagrożeniu, które wprost z niego emanowało! Taki czerwony napis "UCIEKAJ!". Zresztą w samej głowie, Esti co chwila słyszała głosy ostrzegawcze. Co dziwniejsze nigdy tak nie miała. Nawet przy tamtym świrze ze slumsów. Z tym na prawdę musiało coś być nie tak. W końcu planuje zrobić sobie z niej bufet, bleh.
Gdy usłyszała, że jest magikiem.. poczuła ulgę. To jeszcze może jakoś przyjąć do wiadomości. Jednak dokończenie jego zdania spowodowało, że jej serce mocniej zaczęło bić. Czy on jej wprost groził śmiercią?! No na prawdę idiota. Rozsądek różowej kazał zachować jej kamienną twarz, jak i spokój.
- W ten sposób w życiu nie poderwiesz ani kobiety.. ani faceta - odpowiedziała niby obojętnym tonem, lustrując go od dołu do góry. Zakrywał jej usta, ale na pewno zrozumiał co wymamrotała. W sumie mógłby być gejem. Chciałaby poznać geja. Nie ma nic do homoseksualistów, ale też żadnego w życiu nie spotkała.
Zaczęła iść za nim do taksówki, czy jakiegoś tam powozu w zasięgu wzroku i zamarła. WAMPIREM?! Azel kurde miał racje. Skoro dwie osoby jej o tym mówią i w to w ciągu miesiąca, to na prawdę jest dziwne. Przypadek? Nie sądzę. I te jej sny..
Zaczęła go naśladować, gdy marudził na jej marudy i pierwszy raz się rozbawiła. Ale nie dzięki białowłosemu, a sobie samej. W obliczu śmierci próbuje powygłupiać się. Serio, odbija jej czasem.
- Jesteś kanibalem? - zapytała słodko, wciąż nie chcąc wracać do słowa "wampir". To zbyt wiele dla niej, jak na ten moment.
Usiadła wygodnie w samochodzie, ale była cała napięta. Czujnym okiem obserwowała, gdzie jadą, znając już te uliczki całkiem dobrze. Gdy ten się o nią oparł, odsunęła ramię.
- Przecież jadę z tobą baranie - rzuciła przez zaciśnięte zęby. Pod tą maską zgryźliwości, chowała się po prostu przestraszona dziewczyna, która nie wiedziała co ma dalej zrobić...

zt x2 [Zacznij gdzieś < 3]

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
 
Kwiaciarnia "Flora"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kwiaciarnia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: SKLEPY-
Skocz do: