IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lolita Shop

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Lolita Shop   Pon Paź 22, 2012 3:54 pm

Gdzieś, gdzie znajduje się bardziej ekskluzywna część centrum handlowego, znajduje się dośc spory sklep.
Przez długi pas szyb widac manekiny, ubrane w śliczne, lolitkowe sukieneczki, płaszczyki, peruki i ustrojone w różnorakie akcesoria. po wejściu do środka zauważa się czarne ściany, wielki, kryształowy żyrandol i wiele falbaniastych i koronkowych rzeczy wokół.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Pon Kwi 29, 2013 10:48 am

Nie chciała jeszcze iść z nim do domu, bo co by tam robili? A na dodatek miała sobie kupić jeszcze jakieś ładnie ubranie. A ten sklep, do którego właśnie weszli wprost uwielbiała. Nie mogła niestety pozwolić sobie w nim na wszystko. Nie oczywiście, nie z powodu pieniędzy, a z powodu wyglądu. Przez, który nie wszystko na nią pasowało. I z tego powodu bardzo cierpiała. Czasami miała myśli, by poprosić tatusia o zdobycie dla niej przedmiotu, który pozwalałby na jakiś czas stać się jej dorosłą osobą, lub po prostu zmienić wygląd. Niestety nigdy nie było okazji, by o to zapytać i nawet nie miała pojęcia, czy aby na pewno coś takiego istnieje i jest w zasięgu do zdobycia dla niej. Swoją drogą, ciekawe jak takie coś by wyglądało. Może jakiś wisiorek, lub pierścionek, kiedyś pamięta, że czytała o coś podobnej rzeczy, która zwała się soczewka czasu. Wbrew nazwie nie miało nic to wspólnego z manipulowaniem czasu. O nie, działało to właśnie na zmianę wyglądu, na określony czas. Niestety soczewka reagowała tak, że kobieta mogła się tylko zmienić w kobietę, a szkoda. Czasami z takimi zmianami można by się fajnie pobawić. Niestety była ona własnością pewnej kobiety, przez co nie było szans na odkupienie jej od niej. Niestety, nie zawsze można mieć to co się chce. Wracając do tego miejsca, gdy już tylko przekroczyła wejście, od razu ktoś do niej podszedł.
- Przepraszam, czy aby dziewczynka nie pomyliła miejsca. Nie powinnaś tutaj sama przychodzić.
Spojrzała na nią. Nie miała zamiaru słuchać się jakieś małej istotki, która nawet nie wie z kim rozmawia. Więc wszystko zostawiła Myou, który szedł za nią.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Sob Maj 04, 2013 5:55 pm

Dziecko z piekła rodem znowu gdzieś się podziału, czasami Sebastiana nerwy ponosiły, na tą małą smarkule, ale co mógł zrobić. nic. Jechał uliczkami miasta Lincolnem, starają się, wypatrzyć ją gdzieś przy jakimś sklepie. W końcu była to mała dziewczynka, wampir, ale mimo wszystko dziewczynka. Nie raz już dała się mu we znaki, poznał jej kapryśny charakterek. Zwolnił i powoli sunął się uliczką, w której ciągu znajdowały się sklepy i oto i ona, stała tuż przy drzwiach w sklepie, małą panienka. Ze stoickim spokojem, zatrzymał się wjeżdżając na krawężnik, zgasił silnik i wyszedł z samochodu. Rozejrzał się po ulicy dyskretnie, po czym wszedł do sklepiku, stając w zasadzie tuż za samą dziewczynką. Jego wyprana z emocji twarz, nie wyrażała tego, co czasami działo się we wnętrzu mężczyzny.
- Proszę o wybaczenie, mała dama troszeczkę się zapomniała. - Powiedział kłaniając się ekspedientce sklepu. Rzucił ponure spojrzenie na Amelie. Wyprostował się i obrzucił spojrzeniem, chłopaka, który był z Amelią. Nie powiedział jednak nic.
- Panienko proszę nalegam, byś ze mną jechała. - Powiedział do dziewczynki, starając się na, jak najłagodniejszy ton.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Sob Maj 04, 2013 6:19 pm

No i tyle kupiła coś sobie,no by nie czasem. Niestety Myou zmył się, a po nią przyjechał jej Sebastian. No nic, nie pozostało jej jak pójść za nim. Jednak nic do niego się nie odzywała, tak jakby miała za złe, że po nią przyjechał i to, że będzie ją teraz pilnował. No ale ok, czemu by nie. Może być ciekawie, a ona chce się pobawić jeszcze. Skierowała się do samochodu, a następnie wsiadła do niego i wyciągnęła z torby sobie chrupki. Które od razu zaczęła jeść. No co głodna była, co powinno mu dać do rozumowania, że powinien ją zabrać gdzieś gdzie by mogła się najeść ludzkiego jedzenia i nie tylko ludzkiego.
Była jednak ciekaw, że ojciec po nią go wysłał, to może znaczyć, że zaczął się nią interesować i być może niedługo będzie dla niej dostępny, ale może się mylić i nadal nie będzie nikogo, kto by mógł się nią zająć.
Będzie trzeba chyba poszukać jakieś opiekunki, ale to potem zleci Sebastianowi, a może znajdzie kogoś godnego jej statusu społecznego.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Sob Maj 04, 2013 6:50 pm

Ukłonił się ekspedientce jeszcze raz przepraszając za zamieszanie po czym wyszedł ze sklepu, zrobił parę kroków i wsiadł do samochodu, spojrzał w lusterko na tylne siedzenia. Nie powiedział słowa, po prostu odpalił samochód i ruszył przed siebie. Mała Amelia, chyba nie była świadoma tego, że jej sługa potrafi czytać myśli, mimo to nie ujawnił tego przed nią. Tak też, tym razem przemilczał to co usłyszał.

[z/t x2]
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 255


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Sro Sie 21, 2013 9:05 pm

Manaś w końcu ruszyła tyłek i wyszła sobie na miasto. Hmm, jakoś zbytnio słonecznie nie było - lekkie zachmurzenie - dzięki czemu jej parasolka jest nie potrzebna. Czas znów nabyć nowych "przesłodzonych" ciuszków. No tak, już nie potrafi normalnie się ubierać.. Takie życie. Jak już się do czegoś przyzwyczai, to nie ma odwrotu - a człowiekowi, który by chociaż chciał przywrócić do normalności, życzę najszczersze - powodzenia. Tak więc stała sobie przed sklepem i patrzyła sobie na te wszystkie sukieneczki, nie sukieneczki, kapelusiki i inne pierdołki. Wejść? Nie? Jakaż ona nie zdecydowana. A może dla odmiany coś innego by tu kupić. A może kupić sobie królika?! Jezu.. co jeszcze jej przyjdzie do głowy. Najlepiej ją zamknąć w klatce by nie widziała tych wszystkich słodkich rzeczy, które ją popsuły - no bo ileż można?! Szafę ma już wypełnioną po samiutkie brzegi, gdzieś  po kątach są pochowane pluszaki - żeby przypadkiem nie odstraszyć swoich zacnych gości, a łóżko? Wygląda jak jakieś.. kolorowe mieszkanko. Ale mniejsza o to - powracając. Jeszcze tylko krok, a zwyczajny LoliShop zmieni się w jakąś ruinę, przez którą przeszło tornado w postaci "małego, różowego demona" - jak to Mefcio mówi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Sro Sie 21, 2013 9:21 pm

Dobra... minęło trochę czasu, no dobra - minęło sporo czasu odkąd była w tym mieście ostatni raz. Trzy może cztery miesiące temu wyjechała z mężem i dzieciakiem do swego ojca, do Europy. Nawet najlepsze wakacje muszą mieć zawsze jakieś zakończenie. Tym razem nie był to dobrowolny "the end" ale wezwanie do nudnej roboty. Bo nagle coś trzeba podpisać, gdzieś zajechać, z kimś pogadać. Czyli podsumowując nuda, że hej ! Na całe szczęście pozostała część familii została jeszcze tam gdzie jej było dobrze. Omitsu w kilka dni obleciała te wszystkie "ważne" sprawy i nadszedł upragniony czas na małe co nieco dla siebie. Na poprawę humoru polecamy dla wszystkich kobiet zakupy. Bo nic tak nie poprawia humoru jak kilka nowych szmatek, seksi kiecka czy mega wysokie koturny.
Kiedy tak nasza blond kobitka spacerowała przed siebie w oko wpadł jej chyba nowy sklep. Nigdy wcześniej go tutaj nie widziała ale bez przesady, że znowu tak bacznie śledzi stoiska. To było dla niej coś nowego. Wszystko takie trzepiate, kolorowe i totalnie nie w jej stylu. Najlepszy powód żeby wejść i sprawdzić czy mają coś innego. Wystarczyło parę kroków a do głowy naszej głównej bohaterki wdarł się chytry plan. Niedługo miał wrócić Kain dlatego może warto wystąpić przed nim w czymś co pasuje do małej dziewczynki ! Trochę to perwersyjne i pod jakimś względem chore ale kto by się szczypał ? Raz się żyje no nie ! Tak więc z determinacją zaczęła przeglądać wieszaki poszukując swego rozmiaru.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 255


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Sro Sie 21, 2013 9:39 pm

Zaczęło się. Zaczęła sobie chodzić po calutkim sklepie i przeglądać wszystkie te słodkie rzeczy. Jeszcze więcej! Jeszcze więcej słodyczy! Tak! Już po chwili Manaś była zawalona wieszakami - ledwo widziała gdzie idzie. Jeszcze trochę i potrąci jakieś dziecko, które tym razem postanowiło poszukać ubrań, by tylko być jak ta "córeczka tatusia". Dobra, może tym razem nie potrąciła dziecka, ale najwidoczniej musiała na kogoś wpaść - nie ma bata! A tym razem wpadła sobie na wysoką, blondwłosą dziewczynę - a raczej - kobietę. Wszystkie ubrania, które miała przy sobie wylądowały na ziemi, a Manaś lekko się podniosła i spojrzała na twarz poszkodowanej. Szybko odskoczyła jak poparzona i się ukłoniła.
- Przepraszam! - powiedziała głośno. Kłaniała się jej jeszcze przed krótką chwilę, a następnie szybko pozbierała porozrzucane ubrania. No masz, zaś musiała z siebie zrobić sierotę.. No cóż, byle szybko to wszystko posprzątać, żeby ekspedientka nie zaczęła marudzić. Jeszcze tylko to i to.. Gotowe! Ubrania znów miała zarzucone na siebie, a później postanowiła pomóc wstać poszkodowanej.. Chwila. Czy nie powinna była najpierw pomóc wstać poszkodowanej, a dopiero później posprzątać? Mana.. Ty sieroto..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Sro Sie 21, 2013 10:09 pm

Najbardziej dziewczęcy kolor jaki tylko znał świat to jak najbardziej różowy. Tutaj nie ma dyskusji i powie to każda matka 5 letniej dziewczynki, która od swych małych bucików po równie mały kapelutek świeci niczym sklepowa dioda na różowo. Z wielkim przymrużeniem oka i taki kolor mógłby być dobry ALE : po pierwsze primo kombinacja słodkości jaką tutaj chciała zaprezentować Omi w połączeniu z nachalnym różem mogłaby wywołać u jej męża odruchy wymiotne. Nie ma co przeginać nawet z dobrymi pomysłami. Nawet Ci mądrzejsi mówili czasami „ co za dużo to niezdrowo”. Dlatego bez spiny lepiej uderzyć w bardziej kobiecą czerwień chociaż wszystkie artykuły modowe na chama wciskały pastele. Gdyby jeszcze faceci tak uważnie śledzili trendy roku 2013 miałoby to jakiś sens a tak ? Hulaj dusza, piekła nie ma. Sięgając po odpowiedni fason i rozmiar 36 już miała ruszać w stronę przymierzalni, już dała nawet jednego kroka kiedy nagle grawitacja zaczęła przyciągać ją do podłogi o wiele mocniej niż na co dzień. Biorąc pod uwagę zerowy udział alkoholu w tym całym zajściu i fakt, że Omitsu szła w miarę prosto bez żadnych przeszkód wychodzi, że to wcale nie jest jej wina. Cóż więc innego postarało się aby zgłębiła bród usytuowany pomiędzy podłogowymi płytkami ? Niech no ona tylko odgarnie z twarzy tą całą szopę z włosów. Te też doprawdy – wtedy jak nie trzeba to prawie same się tapirują i tworzą jakąś zasłonę, której kuzyn Coś z Adamsów by się nie powstydził. Nie szkodzi, daleko do ziemi nie miałam. Byłaby bardziej obrażona gdyby ów pannica niechcący wypchnęła ją z 10 piętra. Wampirzyca jeszcze nie zgłębiła sztuki latania – wszystko przed nią. Powoli ale zgrabnie jakoś się podniosła i otrzepała z jakże bolesnego upadku. Dopiero teraz miała okazję zobaczyć co to za pogrom przed nią stoi A Tobie nic nie jest ? Zapytała rozmasowując sobie lewe biodro. Dziewuszka stojąca przed nią wydawała się młoda a jej syn nie ma żadnych znajomych w okolicy. Och i ach – mamusia zapozna go z nową koleżaneczką. Jakie to niezdrowe gdy w kobiecie uruchamiają się tak głupie pomysły jak swatanie. Okolico strzeż się, matka swatka nadchodzi !
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 255


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Czw Sie 22, 2013 9:16 am

Była już gotowa wyskoczyć za okno - dosłownie. Taki wstyd! Trzeba będzie popracować nad manierami i to jeszcze jak popracować. Ale kobieta nie miała jej tego za złe - nawet zapytała, czy temu małemu szkodnikowi nic się nie stało. Tak więc Mana przeleciała wzrokiem po swoich rękach i nogach. Nic jej nie było, a dlaczego? Bo miała żywy materac. Ehh.. Nie wypada teraz powiedzieć tylko przepraszam, może zaproponuje jej pomoc, w dopasowaniu jakiś loli ubrań dla niej?
- Mi też nic się nie stało.. dziękuję! - znów się ukłoniła, a ubrania które jeszcze przed chwilą miała zawieszone na sobie, znów wylądowały na ziemi. Zobaczywszy to - Man się szybko rozejrzała, a dopiero później znów to wszystko zaczęła zbierać. Jej wzrok przykuła sukienka, która z pewnością będzie za duża na nią, a bardziej będzie pasować kobiecie, stojącej na przeciwko niej. Tak więc podała jej sukienkę, a na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
- Coś delikatnego, a zarazem słodkiego. To na pewno będzie pani pasować.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Czw Sie 22, 2013 5:52 pm

Czy ktoś to w ogóle widzi ? Przed Omitsu stoi żywy dowód na to, że dobre wychowanie jeszcze istnieje na tym pogrążonym w wojnach świecie. Proszę, dziękuję, przepraszam - zero chamstwa i besztania typu "nie to nie moja wina, to Ty patrz jak idziesz krowo!". Nie dość, że grzecznie to jeszcze w tak młodym wieku. Pewnie rodzice są dumni, że wychowali tak taktownego smroda. To dobry duży plus dla Omitsu, która jeszcze bardziej jest utwierdzona w tym, że ów pannę koniecznie musi przedstawić synowi. Wampirzyca gdzieś słyszała, że przeciwieństwa się przyciągają to i może on trochę by się przy niej uspokoił. Swoją drogą ciekawe co to niezłe ziółko wyrabia i gdzie. Trudno upilnować dzieci w tym wieku. Są za bardzo ruchliwe. Zdecydowanie przydałby się jakiś bumerang z opcją "wróć".  Pokaż Omi wyciągnęła rękę aby złapać wieszak, na którym znajdowała się ponoć idealna na nią sukienka. Zerknęła na jej przód, tył, fason i kolor. Wykrzywiła usta w podkówkę i zwróciła wzrok na dziewczynę. Bo ja wiem ? Trzeba ją przymierzyć. Wolnym krokiem czekając na sprawcę kolizji pieszej wampirzyca udała się w stronę przymierzalni. Nie będzie sama jeśli młoda zdecyduje się dołączyć. Zawsze to inaczej kiedy inna osoba na nas spojrzy i powie czy coś dobrze leży czy nie. Kobieta weszła do pierwszego pomieszczenia i odgrodziła się materiałową zasłonką. Po niespełna kilku minutach i walce ze spodniami mogła wyjść i przejrzeć się w oddalonym lustrze. Numer jeden to sukienka, którą wybrała sama - czerwona na grubych ramiączkach i niezwykle trzepiatym dole. Co o tym myślisz ? Dobrze leży ? Obróciła się kilka razy większą uwagę zwracając na swoje włosy niż sukienkę. Jej się nawet podobała, była bardzo wygodna a to ważne.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 255


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Czw Sie 22, 2013 6:33 pm

Manaś na wieść o tym, że jej starsza towarzyszka przymierzy sukienkę, którą ta jej podarowała - słodko się uśmiechnęła. Na pewno sukienki, które ma przy sobie Manabi jej się nie spodobały - ale miło jest, kiedy ktoś bez żadnego "ale" po prostu zgodzi się przymierzyć. Manaś powędrowała za nią pod przebieralnie, chwile poczekała, aż w końcu nadszedł ten moment - moment, w którym trzeba komuś doradzić. A patrząc na Omitsu podrapała się po głowie. Czegoś jej tu brakowało.. Szybko pobiegła do stoiska z przeróżnymi kapelusikami, czy też innymi dodatkami. Wzięła więc jeden kapelusik, który mógłby pasować do stroju i wróciła do Omi.
- Tak więc, wygląda pani ładnie, nawet bardzo. Jednakże mi osobiście czegoś tu brakuje, ale to tylko moje zdanie - powiedziała z szerokim uśmiechem na twarzy i wyciągnęła zza pleców kapelusik. Oczywiście, jeśli jej się nie spodoba to może powiedzieć - Mana ceni sobie szczerość, w kwestii doboru dodatków do ubrań i inne. - Oczywiście, jeśli się nie spodoba - proszę powiedzieć! Najważniejsze, by Pani czuła się komfortowa w tym, co pani nosi na sobie.. tak?- powiedziała zgodnie z prawdą. Gdyby ludzie ubierali to, co wręcz ich uwiera gdzieniegdzie, na świecie zapadłby ogromny chaos! Dlatego też w kwestii ubrań oczekuje szczerości - nawet jakby miała być bolesna. Bo przecież nie pozwoli na to, by toś zmusił się do kupienia rzeczy, by następnie w niej nigdy nie chodzić..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Czw Sie 22, 2013 7:18 pm

Nie wolno niektórych ludzi za wiele chwalić bo wówczas ich mniemanie o sobie rośnie do monstrualnych rozmiarów. Więcej szczęścia niż rozumu a do tego bądź co bądź kobiecy wygląd sprawia, że drobna pochwała może przerosnąć do rangi niesamowitego pochlebstwa. Nie ma co rozpieszczać aż zanadto. Brakuje ? Przekrzywiła głowę na bok przenosząc wzrok z dziewczyny na swoje lustrzane odbicie. W pierwszym momencie pomyślała o butach bo te jako jedyne średnio pasowały do kreacji, były zbyt ordynarne i w ogóle czemu ona ich nie zmieniła ? W końcu zabije się na tych krzywych, miejskich chodnikach. Jeśli rzecz nie tkwiła w obuwiu to może jakieś dodatki typu bransoletka, kilka tandetnych pierścionków albo głośny naszyjnik. Młodzież gdzieś popędziła zostawiając myślącą Omitsu sam na sam z lustrem. Uuuu... niedobrze. Jakby to powiedziała kabaretowa Mariolka "co to jest jak obrazki są i głowa boli ? Pomysł ! " Tak, właśnie takiego olśnienia doznała. Nim jednak zdążyła poinformować świat o swym odkryciu tuż obok stanęła znów młoda dama. W dłoniach miała kapelusz. Wampirzyca bez żadnych oporów wetknęła to małe coś na głowę. No to jeszcze przydałaby się stylowa laseczka. I takich bzdetów tutaj nie brakowało. Podsumowując dzisiejsze zakupy to dwie sukienki, kapelusz i czarna laska zakończona mega "brylantem". Nieco zapominając o zakupach młódki padło niezobowiązujące pytanie masz ochotę na ciastko? Taki to już był minus tej wampirzycy, że czasami myślała tylko i wyłącznie o sobie. O innych już trochę mniej ale nie ma stworzeń doskonałych.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 255


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Czw Sie 22, 2013 7:46 pm

Prócz Mefira, z nikim innym nie była na zakupach. Tak - dopiero myśl o tamtym dniu - przypomniało jej się, że całkowicie zapełniła swoją szafę nowymi rzeczami, w których jeszcze ani razu nie wyszła. Tak więc gdy Omitsu stała sobie przed lustrem, ta porozwieszała rzeczy, które do tej pory trzymała - na miejsce. Później zaś wróciła do niej i patrzyła na nią.
- Um.. Bardzo chętnie. - powiedziała z uśmiechem na twarzy. Nie potrzebowała chwilowo żadnych nowych ubrań, także nie ma jej za złe tego, że zaprosiła ją na ciastko nim ta zdążyła zrobić jakiekolwiek zakupy. Powoli poszła pod kasę i zatrzymała się przy niej. Obejrzała się za siebie i patrzyła na Omi z szerokim uśmiechem. Miło poznać kogoś nowego - mimo, że jeszcze nie zna imienia kobiety, która kilkanaście minut temu była poszkodowaną. Gdy tamta już zapłaciła za swoje zakupy, oboje wyszły z Lolishop'u i ruszyły w stronę jakiejś kawiarenki

z/t x2
Powrót do góry Go down
Samuru
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1717-samuru#36236 http://vampireknight.forumpl.net/t501-samuru http://vampireknight.forumpl.net/t3537-samuru#76535
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1051


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Nie Sty 18, 2015 12:02 pm

Opuszczenie zamku na szczęście odbyło się bez żadnych kłopotów ze strony Yuki. Wampirzyca zachowująca się aż nadto ludzko, przyprawiała Barabala o mdłości. Oczywiście nie da po sobie tego poznać małej Rillianne, która podczas jazdy samochodem, mogła usiąść z przednim fotelu pasażerskim. Oby nie przeszkadzała w czasie jazdy!
Celem okazał się sklep typowo dziewczęcy. Ilość sukieneczek, koronek i innych lolitowych dodatków w różnych kolorach przyprawiała Barabala o zawroty głowy. Dlatego Rillianne miała poprowadzić po owym sklepie, prezentując szlachetnemu swoje wybory za które zostanie zmuszony zapłacić. Przeklęte obietnice.
- Może zapytajmy ekspedientkę czy jest możliwość uszycia sukienki na zamówienie. Co Ty na to, moja droga Rilianne?
Szepnął słówka na ucho blondynki, oczekując od niej zgodnej decyzji. Przynajmniej nie będzie musiał sterczeć jak słup soli, gdy szlachetna nie będzie mogła zdecydować na kupno albo zmusi Barabala to kupna obu. Zerknął raz jeszcze na właścicielkę sklepu, która uśmiechała się przymusowo. Może się bała? Kto wie...
Powrót do góry Go down
Rillianne
Moderator
Moderator
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1412-rillianne#27490
Zarejestrował/a : 23/03/2014
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Sro Sty 28, 2015 12:03 pm

Rillka grzecznie siedziała na przednim fotelu, rozkosznie machając chudymi nóżkami. Zadowolona, że jedzie z ulubionym wujaszkiem na zakupy, w czasie drogi jedynie podśpiewywała sobie coś cicho pod nosem i wpatrywała się non stop w zmieniający się krajobraz za oknem. Nie przeszkadzała, nie marudziła, nic nie komentowałam - dziecko idealne po prostu, Barabal powinien się cieszyć, że Ringo ma tak ułożoną pociechę. Przynajmniej póki co ~
Kiedy dotarli na miejsce mała oniemiała. Pierwszy raz wylądowała w sklepie tego typu. Nie to, żeby wcześniej nie chodziła na żadne zakupy! Niemniej, kiedy potrzebowała wzbogacić swoją garderobę o kilka nowych szmatek, wyciągała mamę na zakupy do zupełnie innych firm, które w swoim asortymencie nie posiadały takich sukienek jak te tutaj. Zachwycona pisnęła radośnie, klaszcząc przy okazji w dłonie. Okrążyła starszego wampira ze dwa razy, po czym uczepiła się z wrażenia nogi szlachetnego. O zgrozo, niedługo w ogóle się na niego w drapie i zawiśnie mu na szyj.
Przytaknęła automatycznie głową na pomysł Barabal'a, przybierając nieco różowych kolorków na piegowatych policzkach. Uszy małolaty są strasznie wrażliwe, halo! Wprowadziło ją to na moment w małe zamieszanie, niemniej szybko doprowadziła się do ładu i powiodła wzrokiem w kierunku ekspedientki. Przechyliła nieznacznie głowę na bok, wymownie unosząc jedną brew do góry.
- Ta Pani wcale nie wygląda na zadowoloną z naszej wizyty. - wymruczała pewna swego, zaledwie kątem oka spoglądając na swojego starszego towarzysza.

_________________
Powrót do góry Go down
Samuru
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1717-samuru#36236 http://vampireknight.forumpl.net/t501-samuru http://vampireknight.forumpl.net/t3537-samuru#76535
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1051


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Czw Lut 05, 2015 9:32 pm

Raczej nie pozwolił, żeby dziewczynka przykleiła się do jego nogi. Przecież nie miał jak chodzić! Dlatego grzecznie oderwał od siebie jasnowłosego rzepa, po czym odstawił ją u swojego boku.
Skoro matka nie zabierała swojej córki do podobnych sklepów. Miała ku temu jakiś cel? Nie chciała rozpieszczać za bardzo córeczki robiąc z niej wampirzą lalkę? Barabal nie za bardzo rozumiał takiego zachowania i na szczęście nie obawiał się zabrać swojej małej do owego miejsca. Po to się ma wujostwo, czyż nie? Kazania Yuki spłynie po nim jak woda po kaczce.
- Nie przejmuj się nią. Jako jej klienci będzie traktowała nas jak swoich panów. A w razie czego...
I tutaj kucnął na jedno kolano, żeby spojrzeć małej w oczy.
- Wujek ją ukarze. Zgoda?
Zgodzi czy nie, szlachetny wstanie. Podejdzie do właścicielki sklepu, wymieniając z nią krótką rozmowę odnośnie zabrania rozmiarów Rillianne i naszykowania kreacji takiej, jaką sobie wampirzyca wymarzy. Kobieta oczywiście musiałaś przestać iż nie pewnie zajęła się swoją pracą. Podeszła do Rill biorąc ją za rączkę i skierowała na mały stołeczek. Jeśli nie grymasiła oraz nie przeszkadzała, ta zmierzy ją i zapisze. Barabal stał z boku, przyglądając się wszystkiemu.
- O jakiej sukience marzysz, Rillianne? Opiszesz pani?
Uśmiechnął się dość tajemniczo, patrząc na kobietę która po prostu zmuszała się do odwzajemnienia grymasu. I w sumie do Rill także starała się być przymilna. Bała się, to było pewne, wszak stary szlachetny wyczuwa strach na kilometry.
Po zakupie wybyli ze sklepu i mogli wrócić do zamku.

zt x2
Powrót do góry Go down
Black

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1295-black http://vampireknight.forumpl.net/t3386-blacksonka#72651 http://vampireknight.forumpl.net/t3363-black#71993
Zarejestrował/a : 28/11/2013
Liczba postów : 108


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Pon Sie 14, 2017 5:52 pm

Ruch w biurze zaczynał ją denerwować, miała dość już pracy na dziś. Q poinformowała ją o stanie zdrowia Eu i o tym, że lepiej będzie pozostać w tym miejscu do czasu, aż jej ukochana siostrzyczka nie odzyska chociaż częściowo pełnej sprawności. Nikt przecież nie wiedział, czy aby w pobliżu nie czają się kolejne bestie lub ktoś o wiele gorszy. Pozostawiła więc to chwilowo tak jak jest, a sama po pracy udała się na zakupy. Musiała przemyśleć jeszcze parę spraw i trapiących ją rzeczy. Dodatkowo V nie dawała znaku życia, czy coś poszło źle? A może jeszcze nie zakończyła zadania. Postanowiła dać jej jeszcze trochę czasu, a później dowiedzieć się co jej tak długo schodzi przy wykonaniu tak prostego zadania. Po paru minutach drogi kazała zatrzymać się Eve przed wejściem do galerii. Pokazała jej, że nie musi na nią czekać i może udać się do domu. Nie całkiem podobało to się wampirzycy jednak nie mogła przecież sprzeciwić się jej rozkazowi. Pomimo, że nadal pracowała dla jej męża, ta pozostawała całkowicie wierna panience, która to pozwoliła jej zostać w ogrodzie, który tak ją przyciągał.
Mniejsza jednak o fantazje, czy też przyzwyczajenia Ev. Black spokojnie zaczęła więc kroczyć przed siebie co jakiś czas mijając zbite grupki ludzki, którzy to chyba mieli jakiś dziwny zwyczaj odnośnie robienia zakupów razem. Patrząc na samotnie kroczącą wampirzyce można pomyśleć, że poza służbą i Eu nie ma ona nikogo innego. Smutna prawda była jednak winą jej pana, który to po przemianie postanowił trochę ją tak jakby porzucić. Nie pamiętała już ile to lat i kiedy ostatni raz go widziała. Była jednak pewna, że nadal żył i gdzieś tam pałętał się po świecie, ba! Nawet może tworzył kolejne wampiry, które później dziedziczyły taki sam los jak i ona.
Spokojnie mijała kolejne sklepy, które odpychały ją kolorystyką swoich ubrań oraz ich stylem. Stanowczo były robione dla dziewczyn, które nie wyglądały jak wieszak. Zdawało się jednak, że już nic nie znajdzie dla siebie, gdy nagle dostrzegła gdzieś na uboczu sklep z znaną jej marką.
Uśmiechnęła się lekko i podeszła do wystawy. Nie miała zamiaru jeszcze wchodzić do środka, chciała najpierw ocenić, czy może znaleźć coś ciekawego dla siebie w nim. Dodatkowo w środku było dość sporo osób, a ona jednak wolała unikać spotkania z większą grupką osób. W głowie miała ciągle jeszcze wizję ataku na Lucasa. Mały błąd i już została ukarana, nie chciała powtórki w tym miejscu, dlatego postanowiła zaczekać.
- całkiem tłoczno tutaj..
Powiedziała cicho sama do siebie. Mimo wątpliwego nastroju postanowiła rozglądnąć się przy sklepie w poszukiwaniu miejsca, gdzie mogłaby spocząć i grzecznie zaczekać. Na całe szczęście naprzeciw sklepu były umieszczone jakieś ławeczki, które świeciły pustkami. Widać asortyment sklepu nie trafiła do wszystkich, a zwłaszcza do tych różowych panienek, które mają tonę tapety na swoich twarzach, tylko po to by ukryć jakieś niedoskonałości.
Nie rozumiała tego fenomenu i w sumie nie musiała, jej wampirze ciało wystarczająco wspomagało ją w tym by nie musiała tego robić. Oczywiście miała sporo niedoskonałości na swoim ciele, czy też twarzy jednak nie widziała powodu dlaczego miałaby się tym przejmować.
Skierowała się więc w stronę wolnych ławeczek i spoczęła na nich. Nucąc cicho jakaś piosenkę czekała na odpowiedni moment by wejść do sklepu.

_________________
I take the dreams that live inside my heart
and splash them across the nightmares in my head
With trembling hands I try to draw
the person that I wish that I could be
Powrót do góry Go down
May

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1693-may#35543 http://vampireknight.forumpl.net/t3449-may-phone#74199 http://vampireknight.forumpl.net/t3447-may#74197 http://vampireknight.forumpl.net/t3448-may#74198 http://vampireknight.forumpl.net/t1695-pokoj-may-i-candice
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 306


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Pon Sie 14, 2017 7:48 pm

Wampirzyca mogła sobie pozwolić na siedzenie na zewnątrz sklepu i rozmyślanie kiedy wejść do tego raju z przesłodkimi ubraniami dla lolit i nie tylko. May nie zastanawiała się nad tym zbyt długo, wiedziała po co idzie i czego chce. Minęła, więc wampirzyce, która mogła spojrzeć jak głowa z niebieskimi włosami mija ją, otwierając przeszklone drzwi, wchodząc do sklepu, buszując i rozglądając się po wszystkich ubraniach i błyskotkach znajdujących się w tym miejscu. Było tutaj naprawdę wiele rzeczy całkowicie i bezwzględnie wpisujących się w słodki i uroczy lolici styl, który wcale nie fascynował niebieskowłosej. Ten styl nie pasował jej wcale, a wcale. Te falbanki, kwiatki, delikatne materiały, kroje, kapelusze, skarpetki z falbankami były zbyt słodkie, aż do tego stopnia, że aż mdłe i jednakowe. Większość lolit była w końcu jednakowa ale nie jej było to oceniać, nie rozumiała do końca tego stylu ale skoro jej najlepsza przyjaciółka lubiła się ubierać właśnie w tym stylu, to i jej stopa po stanęła w tym sklepie, który ona bardzo uwielbiała i nie raz ją tutaj zabierała. Zagłębiła się więc w te wszystkie ciuszki w poszukiwaniu dla niej czegoś odpowiedniego na jej zbliżające się nieubłaganie urodziny.
Powrót do góry Go down
Zaren

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3378-zaren#72368 http://vampireknight.forumpl.net/t3395-zaren#73081 http://vampireknight.forumpl.net/t3396-zaren#73082
Zarejestrował/a : 01/07/2017
Liczba postów : 99


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Pon Sie 14, 2017 9:38 pm

W życiu każdego mężczyzny przychodzi taki moment, w którym trzeba wybrać sobie piękną sukienkę, żeby poczuć się cudownie i zaspokoić wewnętrzną księżniczkę, a gdzie mógł znaleźć ku temu lepsze miejsce? No właśnie nigdzie, wiec o to jestem! Trzeba było sprawdzić kolory, marki, kroje (cokolwiek to jest ) i materiał!
Nie no, tak szczerze to po prostu przechadzał się ulicami miasta z braku lepszego zajęcia, na razie nie było żadnych zakładów, żadnych walk, żadnego ogólnego rozpizdu, więc nie miał biedaczek co robić, więc postanowił coś zjeść, a za May szedł już jakiś czas ponieważ widział w niej łatwe żarcie, a z dobrą gadką którą posiadał może nawet coś więcej, może nawet udawaną przyjaźń, a potem do kontenera i służyłaby jakiemuś grubemu Niemcowi jako personalna niewolnica, Bratva nie była jedną z najmilszych organizacji, zawsze profit i na dodatek nie uznawali więzi rodzinnych czy międzyludzkich w jakimkolwiek sensie. Jego dwa pierwsze spotkania były całkiem udane, połamał swojej służce nogi, a także zdobył asa w rękawie w postaci jego słowika, która była gotowa na każdą walkę, która chciała porwać się na małego Kharima, trzeba przyznać, że interes będzie kwitnął z każdej możliwej strony i było to coś, co bardzo cieszyło szlachetnego wampira. Można powiedzieć, że zostawił swoją służkę na pastwę losu, ale jest zaradna, na pewno sobie poradzi, więc ani jedna myśl zmartwienia nie przeszła przez jego głowę, tylko czy to dlatego, że wiedział, że sobie poradzi, czy dlatego, że miał to po prostu w dupie, to już inna zagadka na inny czas.
Zaren idąc powoli zatrzymał się przy sklepie, przeklinając cicho pod nosem, naprawdę miał nadzieję, że dziewczyna wejdzie w jakiś zaułek, a nie w tak tłoczne miejsce, które komplikowało jego plany, ale można powiedzieć, że był trochę cierpliwy i nie odmawiał łatwego żarcia, więc skierował się na jedną z wolnych ławeczek, bo druga była okupowana przez jakiegoś skrzata. Wampir usiadł na ławce, wyciągając nogi przed siebie, co sprawiało, że łańcuch od spodni, zaczął szurać po drewnie i opadł bezwładnie, a sam mężczyzna sięgnął do kieszeni po paczkę fajek i wyciągając jednego, wsadził go zaraz do buzi, podpalając przy użyciu zapalniczki i puścił gęstą chmurę dymu do góry, mógł tam niby wejść i załatwić to wszystko swoim złotym językiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale wolał jednak tego unikać, bo jak niby miał wytłumaczyć swoją obecność, nie wyglądał na ojca, więc ciężko wmówić, że to dla córki.. bo ma "Horom curke" więc jedyne co mu pozostało to wymyślić odpowiedni dla siebie plan, a następnie go wykonać! Zobaczymy jak to pójdzie.

_________________

For hands of gold are always cold..
Powrót do góry Go down
Black

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1295-black http://vampireknight.forumpl.net/t3386-blacksonka#72651 http://vampireknight.forumpl.net/t3363-black#71993
Zarejestrował/a : 28/11/2013
Liczba postów : 108


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Sro Sie 16, 2017 7:43 pm

Miejsce z chwili na chwilę wcale nie robiło się mniej tłoczne. Czy ta cała ludność tutaj zebrana serio akurat teraz, w tej chwili musiała odwiedzić ten sklep? Tak jakby los zrobił to specjalnie, bo przecież nie ma nic innego do roboty, kiedy akurat nic się gdzieś nie pali lub kogoś gdzieś mordują. Planowała w końcu podnieść się z tej niewygodnej ławki i wreszcie zrobić krok do przodu, gdy przed jej oczami mignął niebieski kolor. Odwróciła się by sprawdzić do kogo należą te barwne włosy, jednak po chwili coś innego przykuło jej uwagę, a raczej ktoś inny. W pobliskim otoczeniu poznała zapach tej krwi. Rozglądnęła się jednak było tutaj zbyt wiele osób, zbyt wiele ukrytych wampirów by mogła dokładnie określić skąd wyczuła nadchodzącego wampira wyższej krwi. Znała dokładnie ten zapach, gdyż poznała go w posiadłości tego starucha dość dogłębnie. Nie podobało się jej to ani trochę, obecność tego wampira zapewne namiesza w jej planach. Z każdą chwilą czułą go wyraźniej, aż do momentu gdy ten przeszedł obok niej.
Nie wyglądał na zbyt dorosłego, jednak czy ma sens określanie wieku kogoś po wyglądzie? A zwłaszcza, gdy chodziło o istoty takie jak wampiry. Wszak przecież ona sama wyglądała na dziecko, jednak nie koniecznie nim była. No dobrze umysłowo zdarzało się jej zachować jak dzieciak. Przykładów daleko nie trzeba szukać, ba! Ostatnie zajście z Lucasem dawało już wiele do myślenia. Nie mniej teraz powinna być poważna no i bardziej dobierać słowa, czy też swoje zachowanie. Musiała się też dowiedzieć co jest celem tego wampira, bo przecież nie przyszedł kupić sobie ubrania.
Już po chwili jego zachowanie jednak dało jej do zrozumienia, że nie jest on zbyt dorosły jak i ma chyba gdzieś zakazy, skoro bez jakiegokolwiek oporu wyjął papierosa i zaczął tutaj palić. W miejscu, gdzie dokładnie widać znak zakazu palenia. Pokiwała jedynie lekko przecząco głową i spojrzała na sklep. No cóż to będzie jednak musiało chwilowo zaczekać na nią. Przeniosła ponownie swój wzrok na chłopaka i podniosła się z ławki. Podeszła bliżej niego, a przynajmniej do takiego momentu, że stała przed nim. Teraz dokładnie mogła określić aparycję wampira, który nie wyglądał jak przeciętny nastolatek.
- myślę, że nie spodoba to się ochronie?
Pokazała palcem na oddalone drzwi z których właśnie wyłonił się jakiś starszy facet z plakietką firmy ochraniającej ten przybytek. Nie skończy się to dobrze, tylko dla kogo? Spokojnie mogła określić wiek człowieka, jak i to, że nie należał on do ludzi w dobrej kondycji fizycznej.
- jeśli masz się jednak awanturować, to nie zrób tu jakieś masakry...
przyłożyła palec do ust i kątem oka dostrzegła, ze ochroniarz jest już blisko. Cofnęła się więc lekko do tyłu i stanęła po lewej stronie wampira.
- proszę natychmiast zgasić tego papierosa! Nie wiesz, że nie wolno tutaj palić?
Swoje ostatnie słowa akcentował dość mocno pokazując im znak, który dokładnie mówił o tym, że to miejsce nie jest specjalną areną dla palaczy.
- dodatkowo palisz przy dziecku? Czy twoi rodzice wiedzą, że trujesz siebie i siostrę?!
Ochroniarz chyba zbyt poważnie do tego podszedł bo wytrącił wampirowi papierosa wprost z ręki i przydeptał by zgasić czy po prostu zniszczyć to co jeszcze z niego było
Ona zaś całkowicie pominęła fakt, że zrobił z niej jego siostrę ale nie mogła przeboleć tego, że znowu ktoś nazwał ją dzieckiem. Dobrze, nie wyglądała jak dorosła ale by mówić tak wprost? Opanowała się jednak w miarę szybko, a jedyne co powiedziała to ciche słowo „dziecko”, robiąc do tego lekko skrzywioną minę.
Całe te zajście nie tylko zainteresowało osoby przechodzące obok ale i pracownice w samym sklepie, które to chyba wymieniały swoje racje i domysły, bo mała wampirzyca dostrzegła fakt, że szepczą coś do siebie.

_________________
I take the dreams that live inside my heart
and splash them across the nightmares in my head
With trembling hands I try to draw
the person that I wish that I could be
Powrót do góry Go down
May

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1693-may#35543 http://vampireknight.forumpl.net/t3449-may-phone#74199 http://vampireknight.forumpl.net/t3447-may#74197 http://vampireknight.forumpl.net/t3448-may#74198 http://vampireknight.forumpl.net/t1695-pokoj-may-i-candice
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 306


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Sro Sie 16, 2017 9:11 pm

Dziewczyna kompletnie nie przejmowała się tym co działo się poza sklepem, wszystko to co miało miejsce za szklanymi, drzwiami witryny było w tej chwili dla niej zupełnie obcym światem. Jej uwaga w znacznie większym stopniu skupiła się na tym co miał jej do zaoferowani sklep, w którym się znajdowała. Jego asortyment był całkiem spory, więc było w czym przebierać. Zapewne wiele lolit i innych uroczych dziewczyn poczułoby się w tym świcie zachwyconych, sama uczennica miała twardy orzech do zgryzienia. No bo weź tu wybierz coś co ma się spodobać drugiej osobie, a ty się na tym kompletnie nie znasza. Ciężka rzecz doz robienia, a po objerzeniu z grubsza tego co wisiało na wieszakach podeszła do Pani ekspedientki i poprosiła. Ją o pomoc. Trzeba było przyznać, że kobieta była bardzo miła i naprawdę służyła dobrą radą. Kilka minut i łupem dziewczyny stał się spory lecz uroczy, letni kapelusz oraz do tego śliczny i dziewczęcy naszyjnik z wisiorem w kształcie serca. W tym czasie jednak na zewnątrz sklepu zaczynało dziać. Stanęła, więc sobie w pewnej odległości od szyby, trzymając mocno w dłoniach zapakowany prezent i przyglądała się o co ta cała awantura za szybą.
Powrót do góry Go down
Rillianne
Moderator
Moderator
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1412-rillianne#27490
Zarejestrował/a : 23/03/2014
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Pią Sie 18, 2017 2:46 pm

Miał ktoś kiedyś psychofanke? Nie? To szkoda, bo Rilli łączy w sobie cechy porąbanego stalkera i szurniętej nastolatki, a skoro nie ma Dast'a, to swoje chore zajawki musi przenieś na drugiego brata.
Krótko mówiąc - jasnowłosa przyczłapała do centrum prosto za Zarenem, czaiła się za krzakami jak pedofil za przedszkolem i dla niepoznaki wysłała mu sms'a. Prześladowca na propsie? NO BA!
Ale chwilka? CZY Z TYM ULTRA SUPER MĘSKIM WAMPIEM JEST COŚ NIE TAK? Co to za ciepłe pomysły sterczenia pod sklepem z beznadziejnymi sukienkami dla niespełnionych, trzynastoletnich dziewczynek emo?  Nie to żeby wypadły jej oczy z orbity no ale ej - brat gej? Przecież to totalna przesada! Rilli popadnie w czarną rozpacz.  
- O MATKO BOSKO CO TO SIĘ STANĘŁO? - stęknęła pod nosem, wychylając głowę za ozdobnej, wielkiej donicy z jakimś niby fajnym kwiatem. No co ten Zaren? Nienormalny jakiś? Ma go zdzielić przez łeb pożyczonym mopem od sprzątaczki? A może chłopak ma jakiś problem i chce jej się wyżalić? NO ONA PRZECIEŻ MU ZAWSZE DORADZI! Pomoże mu nawet wybrać dobrą kieckę, żeby jego wewnętrzna księżniczka pisnęła z radości.  No ale my tu pitu, pitu, a tam jakaś awanti.
- Zaren! - pisnęła, wybiegając za kwiatka. Tak, to taki tani chwyt żeby zwrócić na siebie uwagę wszystkich. No, ale na tym skończyły się jej genialne pomysły, wiec z braku laku podlazła do miejsca, gdzie siedział jej brat, jakaś laska i ochroniarz. Z czego ten ostatni wydawał się tutaj najbardziej 'potrzebny'
- HALO, HALO! Siostrę, to on ma jedną! Tej tutaj nie kojarzę, więc idź pan szukać jej matki. - burknęła, machając człowiekowi palcem przed nocem.
- I podnieś grzecznie tego niedopałka buraku, bo żeby przywalić się to jesteś pierwszy, ale posprzątać, to się już grubaskowi nie chce? - dorzuciła, perfidnie włażąc Zarenowi na kolana. BO ONA KOCHA SWOJEGO BRATA TAK MOCNO, ŻE SZOK.

_________________
Powrót do góry Go down
Zaren

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3378-zaren#72368 http://vampireknight.forumpl.net/t3395-zaren#73081 http://vampireknight.forumpl.net/t3396-zaren#73082
Zarejestrował/a : 01/07/2017
Liczba postów : 99


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Pią Sie 18, 2017 3:29 pm

Sam wampir miał w głowie tylko jeden plan, który obejmował czarnego vana zaparkowanego tuż pod sklepem, więc jeśli ktoś pytał o jego powód tutaj, to mógł tą osóbkę oprowadzić na wycieczkę w jedną stronę z zakończeniem w bardzo przytulnej piwnicy. Tak naprawdę, po prostu siedział, szukał łatwego żarcia i miał nadzieję, że takie znalazł, jednak nie mógł się bardziej pomylić, bo jak widać karły ciągnęły w jego stronę ze wszystkich zakątków świata. Pierwszym Black, drugim May, trzecim Rilka, normalnie gdyby ktoś to przedstawił jako tytuł w internecie "3 Midgets and me" na pewno znalazłoby to miejsce honorowe na Pornhubie. Właściwie kiedy jego żarcie nie wychodziło ze sklepu i nie chciało pójść w ciemną alejkę z własnej woli to się znudził czekaniem, w końcu był szlachetny, są i tacy, którzy sami mu się podłożą pod kły, więc po co w ogóle polować, no ale ale. właśnie. W ogóle nie zwracał uwagi na Black w pierwszej chwili gdy ta napomniała o ochronie, był albo za bardzo zamyślony o wpływach nowych memów na poczucie ludzkiej wartości, albo myślał o  czymś równie ważnym. W każdym razie, nie zwrócił uwagi na niską kobietę z samego początku dopóki nie przylazł tutaj ochroniarz, który miał czelność przerywać mu przemyślenia na osiągnięcie głównej na 9gagu. Wampir uniósł wzrok pierw na Black, którą obdarzył lekko cwaniackim uśmiechem i kiwnął głową, na potwierdzenie jej słów, może jej całkowicie nie olewał, skoro zrozumiał co do niego mówiła, ale następnie jego papieros odleciał na małą odległość i został przydeptany, na co Zaren oczywiście poprawił wpierw swoje włosy i już miał wstawać, drugą wolną ręką sięgając po nóż rozkładany, który zawsze nosił przy sobie, żeby zaciukać ochronę w biały dzień, w końcu był to Kuro i mało go obchodziła opinia publiczna, zresztą Wujek Hiro by mu uratował dupę jak zwykle i posprzątał ten cały burdel, którego narobił młody szlachetny. Nie było mu to jednak dane, bo zza krzaków niczym partyzant wyskoczyła Rilka i wbiegła w sam środek awantury, no tak.. Nieodrodna córa Ringo, na dodatek z melodramatyzmem po mamusi, idealnie. Wampirzyca zrobiła w okół siebie zamieszanie, a później usiadła na kolanach Zarena, ten tylko głupio prychnął w jej stronę i pogłaskał ją po głowie, jak domowego zwierzaczka. Miał bardzo pozytywny stosunek do swojej siostry, co prawda nie był to Jamie Lannister, ale zwyczajnie miał wpojone przez Ojca, że Rilka jest mała i słodka przez całe życie i tak ma pozostać, albo polecą głowy.
-Znam odległość od domu Sharpów do miasta, cholernie daleko, a od Twojej wiadomości minęło parę minut, byłaś tu cały czas? - spojrzał na nią z uniesioną brwią, lekko zdziwiony, chociaż bardziej był zdziwiony faktem, że nie potrafił jej wyczuć, jego zmęczenie dawało się we znaki, bo nie sypiał dobrze od paru dni, a przydałoby mu się trochę odpocząć, a nie tylko ustawiać walki i zbierać hajsik, bo krzywych i nielegalnych inwestycjach. W tym momencie można powiedzieć, że Zaren się trochę uspokoił i zostawił nóż na swoim miejscu, jedynie przechylił głowę w stronę ochroniarza i się uśmiechnął.
-Poproszę tylko raz i będzie to grzeczne, później już niezależnie od Twojej reakcji, to nie będzie tylko ostatni dzień w tej pracy. Spierdalaj. - To by było na tyle, wampir zakończył rozmowę z ochroną, a jeśli dalej nie będzie chciał zrezygnować wystarczy jeden telefon do Ivana z Bratvy, po problemie. Trzymając przylepę na kolanie odwrócił się w stronę Black i kiwnął do niej głową.
-Zakładam, że jesteś inteligentniejsza niż się wydaje, skoro wiem jakie były Twoje pierwsze słowa do mnie, więc zapytam też tylko raz. - Ton wampira w stronę Black był znacznie milszy, chociaż nadal chłodny i zdystansowany. Wskazał głową w stronę wystawy sklepowej i wskazał na May. -To Twoja przyjaciółka? - oczywiście w ramach tego, że go ostrzegła powinien spełnić jej jedno życzenie, bez konieczności pocierania lampy. ╰( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ Jeśli powie, że tak to zostawi ją w spokoju, jeśli nie, to na razie i tak miał lepsze zajęcie, bo siostry to chyba dobre dwadzieścia lat nie widział, w końcu była taka malutka, gdy ostatni raz się widzieli, więc trzeba było trochę nadrobić.
-Rill, podejrzewam, że czegoś chcesz, chyba, że naprawdę aż tak mocno za mną tęskniłaś. - zaśmiał się cicho, wcale nie wierzył, że tak było, więc nawet niech nie próbuje wciskać mu jakiejś łzawej, wyjętej z dupy historyjki, bo tego nie połknie.
Powrót do góry Go down
Elliot

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t278-elliot-kuroiaishita#313
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 623


PisanieTemat: Re: Lolita Shop   Pią Sie 18, 2017 8:36 pm

Elliot przeszukał całe miasto, chcąc znaleźć niespodziewanego gościa, ale bez skutku. Nie miał nawet do niej numeru. Musiał udać się do urzędu i wypytać znajomych, czy gdzieś się nie zameldowała. Jeśli i to nie pomoże, musi liczyć na szczęście - że znów go odwiedzi. Nie był z Aimi blisko, nie wiedział po co jej szuka. Ale kiedyś się przyjaźnili, a Ell dba o swoich. Widząc jej minę i zachowanie chciał się dowiedzieć co się stało. Słyszał o dziwnym odwampirzaniu w mieście. Może wiedziała coś na ten temat?
Będąc już w centrum, skierował się do pasażu handlowego i postanowił kupić sobie nowy zegarek. Jego już był porysowany, więc przydałby się nowy. Kierując się do przodu usłyszał znajome głosy. Zerknął w tamtą stronę i poznał Rilkę oraz jej brata. Widział Zarena kupę lat tematu, ale widać było że to syn Ringo na pierwszy rzut oka. Od niechcenia skierował się w ich stronę i kiwną głową rodzinie na powitanie. Zerknął przelotnie na najmłodszą z towarzystwa. Nie była już taką smarkulą, jaką ją pamiętał. Wydoroślała, wyładniała. Zaczynała nabierać kobiecych kształtów. ELL O CZYM TY MYŚLISZ?
- Zaren, nie podejrzewałem Cię o zamiłowanie do małych, pstrokatych i damskich sukienek - prychnął krzyżując ręce na klacie i spojrzał rozbawiony na... kuzyna? Sam nie wiedział w jakim oni są już wszyscy powiązaniu genealogicznym. Za dużo ich w tym mieście!

_________________
Artefakt: Złoty sygnet na środkowym palcu lewej dłoni z wyrytym smokiem na jego wierzchu. Po wewnętrznej stronie pierścienia, jest wyryte imię 'Elliot'. Kiedy zastuka się w pierścień, jego moc się uaktywnia przywołując wilka - większego i sprawniejszego od typowego zwierzaka tego gatunku. Trwa 8 postów, z jednym/dwoma odpoczynku.
***

Rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
Okutą w obwolutę twoich ramion i ud
I czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
I w dusznym kącie, rzuć na mnie urok swój


ElliotxYvelin
ElliotxChizuru
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lolita Shop   

Powrót do góry Go down
 
Lolita Shop
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: SKLEPY-
Skocz do: