IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój Alexandra & Ruki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 557


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sro Lip 23, 2014 7:58 pm

Oh czyżby Eleonora była taka nie dobra zabierając mu żelki? Oj no może tak trochę, ale przecież kiedyś mu odda jego ulubione słodkości, ale nie za darmo. Kobieta zaśmiała się i wyglądało na to, że prędko ich nie odzyska. Gdy tylko przewrócił ją tak, że nie miała jak się uwolnić uśmiechnęła się do niego. Czy coś planowała, może?
- Jonathan bhwam niegrzeczna.
Puściła do niego oczko i miała tylko jedno wyjście z tej sytuacji. Żelki szybko wsadzila sobie za jego bluzę i pokazała mu język. Oj tak się będą bawić.
- A to.
Uśmiechnęła się
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sro Lip 23, 2014 9:01 pm

Spojrzał na nią zaskoczony. Biedne żelki zamiast być zjedzone, zostały wzięte do niewoli Eleonory. Czy jej nie żal tak wspaniałego Jonathana? Co on biedny ma zrobić bez żelków? Jego spojrzenie było pełne wyrzutów. Ta kobieta miała serce z kamienia albo nie miała go wcale! Widząc jak ta wkłada słodkości pod bluzkę, zaśmiał się.
- Ej te żelki mają lepsze miejsce niż ja. Jak tam można - zachichotał.
No tłumacz nie trzeba o co mu chodziło. Elka chyba umiała czytać między wierszami, ale oczywiste tez było, że chłopak sobie jedynie żartował. No, a może nie? To już on zachowa dla siebie. Przybliżył się trochę do zielonookiej, nieco mocniej przyciskając ją do łóżka. On nie miał żelek, a ona nie mogła wstać. No chyba, że Eleonora coś z tym zrobi.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 557


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sro Lip 23, 2014 9:08 pm

Elena nie miała kamienia z serca to taka dobra, kochana i wzorowa kobieta. Muchy nie skrzywdzi, a żelki to takie niewinne słodkości.  Nie zamierzała mu ich prędko oddać musiał sam sobie wziąść.  Przynajmniej dobrze się bawią jednak w tej pozycji mogli wyglądać dość nie typowo, prawda? Zaśmiała się uroczo.
- Zazdrosny?
Oh czy on ją bardziej przycisnal? Poczuła ucisk,  ale uśmiechnęła się było jej miło że był tak blisko. Jeżeli nie zejdzie użyje jedynego ratunku. Oh będzie słodko. Mógł poczuć jak musnela jego wargi i zarzuciła nogi na niego żeby go uziemic. Uśmiechnęła się.
- Bo użyje innych metod, kochany.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sro Lip 23, 2014 10:10 pm

- Zazdrosny? Ha, porwałaś mój skarb - powiedział z udawanym przerażeniem.
No niby wszystko pięknie i ładnie. Piękna dziewczyna pod nim leżała i na dodatek nie wyglądało na to, żeby jej to przeszkadzało. Uśmiechnął się z wyższością, choć i tak teraz był nieco na przegranej decyzji. Zarzuciła na niego nogi? Normalnie są jak w klatce!
- Niedobra. I jak ja mam je teraz odzyskać?
Przybliżył się jeszcze bardziej. Skoro ona wcześniej musnęła jego wargi, on nie zamierzał pozostać dłużny. Pocałował Eleonorę, ale i w tym przypadku to nie był długi pocałunek. Na razie czekał na ruch dziewczyny. W końcu to ona była w władaniu żelków! Może da się ją jakoś przekupić? Nie przełamie się, pod wpływem tych niewinnych oczów?
- Nie wydostaniesz się. Wolność za żelki - odparł, chichocząc.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 557


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 24, 2014 4:21 am

- Twój skarb?
Uniosła brew do gory śmiejąc się wesoło. No proszę on naprawdę uwielbiał żelki i chyba nie moglby by bez nich żyć. No właśnie Elena dobrze się z nim bawiła, pomimo tego, że w samych majtkach była to zarzucając nogi musiał nie tylko to poczuć, ale i więcej ciała. Jonathan nie wykorzystał sytuacji gdy była pod nim i zdobył u niej plusa, polubiła go bardzo.
-Czujesz, że przegrywasz mówisz?
Uśmiechnęła się do niego uroczo. Gdy poczuła jego wargi no zaskoczył ją tym. Na jej twarzy pojawiły się delikatne rumience i odwzajemnila go tak szybko jak mogła. Spojrzała mu w oczy, westchnęła i zasmiala się wesoło. Eh chyba te jego piękne oczy działają
- Dobrze oddam Ci je. Widzę, że są ci drogie hehe.
Ale żeby je mu oddać mężczyzna musiał ją puścić, ona natomiast zabrała z niego nogi pozwalając mu się wycofać.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 24, 2014 3:38 pm

Uwielbiał żelki? No jasne, że tak. Jak można ich nie lubić? Żelki to przecież jeden z większych wynalazków ludzkości. Uśmiechnął się z wyższością, kiedy Eleonora powiedziała, że odda mu słodkości. Właśnie na to liczył. Jednak wygrał to poruszające starcie. Puścił dziewczynę, kiedy ta także go uwolniła. Usiadł na przeciw. Patrzył na nią ponaglająco. Jeśli to co powiedziała, było tylko podstępem, aby uzyskać swobodę, Jonathan wymyśli coś innego i wtedy sam odzyska żelki. Wstał i podszedł do plecaka. Otworzył go i zaczął przeszukiwać zawartość. Nie musiał długo się męczyć. Szybko odnalazł to czego szukał czyli czekolada karmelowa z orzechami. Chyba taką dziewczyna lubiła? Otworzył ją i podał Eleonorze.
- Częstuj się.
Na początku wypada poczęstować gościa. Co nie?
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 557


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 24, 2014 5:20 pm

No niestety długo pewnie by tak nie powalczyla z nim chłopak miał o wiele więcej siły od niej i gdyby mógł to by trzymał ją cały dzień tak. Te żelki chyba były bardzo ważne, ale był głodny. No na razie niech cieszy się zwycięstwem póki może gdyż kiedyś rolę mogą się odwrócić. Tak z zaskoczenia jak tygrysica.
- Zemszcze się kiedyś.
Zasmiala się, oczywiście zartowala z tym jednak i tak w planach będzie miała zemste na nim, oj tak. Cóż podniosła się delikatnie i spojrzała na czekoladę, którą miał. Czy jej posmakuje? Najpierw sprobuje. Wzięła ulamala tylko jedną kostke i włożyła do ust. Od razu smak był bardzo dobry było to widać po jej imię.
- Mmmm.
Kobieta jednak poczuła, że łopatka na, którą upadła wtedy zaczyna jej powoli dokuczać. Wsadzila dłoń pod bluzę i dotknęła delikatnie. Uh, bolało. Poczuła, że chyba napuchlo i prawdopodobnie sine zrobiło się.
- Bardzo mnie boli. Posmaruj mi jeszcze.
Widać było, że to nie jest przyjemne. Odwróciła się do niego tyłem siedząc na kolanach i złapała dłońmi za bluze podciagajac ją do góry i odsłaniając całkowicie swoje ciało od tyłu. Bluza zawisła na jej szyj, a ona objęła się rękoma.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 24, 2014 9:18 pm

Ha, zwycięstwo! No, ale coś tu nie pasuje. Dziewczyna nie wyjęła żelek. Chyba nie taka była umowa? Spojrzał na nią, uważnie obserwując. Co też takiego może wymyślić taka niewinna istotka? Odważyłaby się wziąć odwet na kimś tak wspaniałym jak Jonathan? Widząc, że Eleonora wzięła kostkę czekolady, sam postanowił jej spróbować.
- Jasne nie ma sprawy - odpowiedział.
Dziwił się trochę, gdy zielonooka poprosiła go, o to by nasmarował jej łopatkę. Czyżby tak mocno ją przyparł do łóżka, że wcześniejszy ból dał znów o sobie znać? Odłożył czekoladę i wziął maść. Odkręcił ją i zaczął smarować łopatkę. Poszło mu to szybko i sprawnie. I tym razem starał się być jak najdelikatniejszy.
- Hm, dasz mi swój numer?
Po skończeniu usiadł na przeciw Eleonory.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 557


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 24, 2014 9:28 pm

No tak już prawie ona by zapomniała o jego ulubionych zelkach. Zaraz mu je odda wcale nie myśli, nie obmysla złego i niecnego planu, oj nie. Zresztą szkoda było jej mu zabierać coś co bardzo lubi. Miała miekkie serce, ale jeszcze kiedyś i tak się zemści na nim, oj tak. Hmm być może podczas ich zabawy może faktycznie naruszyła lopatke? Wcześniej nie odczuwala tego dopóki nie podniosła się. Miała nadzieję, że szybko się zagoi.
- Dziękuję Ci, czuje ulgę po tej zimnej maści.
O tak czuła na prawdę ulge, chyba będzie musiała sobie oblozyc lodem aby trochę zeszła opuchlizna. Ale dobrze, że to nie chłopak musiał ucierpiec nie podarowała by sobie. Czując jego dłoń przymknela delikatnie oczy, była taka przyjemna. Gdy skończył opuściła bluzę i odwróciła się podając mu zelki.
- Proszę.
Uśmiechnęła się delikatnie. Cóż chyba na nią już pora, ale chętnie się z nim spotka jeszcze nie raz. Wstała z łóżka biorąc kawałek kartki i długopis. Napisała mu swój numer i podała kartkę.
- Napisz gdy znajdziesz czas. Na mnie już pora, mam nadzieje, że się odezwiesz.
Uśmiechnęła się i podeszła do ubran. Były już suche. Stojąc tyłem do chłopaka ściągnęła bluzę z siebie i odłożyła na bok. Najpierw zaczęła od podkolanowek i powoli ubierala się.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 24, 2014 10:25 pm

Przy następnej zabawie będzie musiał bardziej uważać. Nie chciał zrobić krzywdy dziewczynie. Jak na razie była jedyną osobą, którą na prawdę polubił. Jak tylko Eleonora wyjęła żelki, uśmiechnął się jak małe dziecko, które dostało ulubionego i długo wyczekiwanego lizaka. Tyle radości!! Od razu zjadł dwie żelki.
- To dobrze.
Był zadowolony z tego, że maść chociaż trochę zniwelowała ból. Zabrał kartkę od dziewczyny i zapisany na niej numer, od razu zapisał na swojej komórce. Taki świstek papieru mógłby od razu się zgubić, a wtedy nie miałby żadnego kontaktu z zielonooką, co byłoby wielką stratą dla niego.
- Na pewno się odezwę - odpowiedział.
Skoro się przebierała, nie będzie jej w tym przeszkadzał. Choć kusiło go, żeby nieco zerknąć. Który chłopak oparłby się takiej pokusie? Zanim poszedł otworzyć drzwi pokoju, zerknął przez ramię. No, ale o tym Eleonora nie musiała wiedzieć tym bardziej, że stała odwrócona tyłem do niego.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 557


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Lip 25, 2014 5:55 am

Nie zrobił jej krzywdy, właściwie to był tylko wypadek no i nie wiadomo czy to jego wina bo mogła poczuć ból w każdej chwili, ale akurat odczuła go po zabawie. Jedno wiedziała, ze za nic go nie obwinia. Umm był miły, zabawny i sympatyczny. Polubiła go rownież, chociaż sie całowali to i tak go bardzo lubiła po za tym miał słodkie usta.
- Napisz kiedy tylko chcesz.
Mówiąc to mógł zobaczyć jak zakłada podkładowej nachylajac sie delikatnie po czym odwraca sie bokiem, gdzie może zauważyć jej koronkowy stanik zakrywających piersi. Nie widziała jak spoglądal. Nałożyła na siebie sukienkę jak zwykle krótka jednak po chwili zaciągnęła bluzę chłopaka zakrywających swoje atuty. Spod bluzy wystawał tylko kawałek sukienki co wyglądało jakby miała spódniczkę. Poprawiła włosy i odwróciła sie idąc w stronę chłopaka.
- Dziękuje za wszystko. Za bluzę, za dobra zabawę i za to, ze miło było spędzać z tobą chwile. Pisz kiedy będziesz chciał. Pójdę już.
Powiedziała i musnela delikatnie jego usta swoimi na pożegnanie. Uśmiechnęła sie i odwróciła. Do niego po czym podeszła do drzwi. Zostawił tam klucz wiec ona przykręciła go otwierając zamek i nacisnęli klamek z zamiarem otworzenia drzwi i wyjścia. I wyszla.

z.t


Ostatnio zmieniony przez Eleonora dnia Pią Lip 25, 2014 6:15 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Lip 25, 2014 6:12 pm

Eleonora miała już zamiar pójść, więc chłopak zostanie sam. Jednak nie zamierzał siedzieć bezczynnie w pokoju i gapić się na sufit. Postanowił, że na pewno, gdzieś pójdzie, tylko jeszcze nie wybrał miejsca. Może po prostu powłóczy się bez celu, aż spotka kogoś ciekawego? Widząc, że dziewczyna już odchodzi, podszedł do niej.
- Miło się z tobą spędzało czas - powiedział.
Poczekał, aż Eleonora wyjdzie i zamknął drzwi na klucz. Skoro opuszczał pokój, nie będzie go zostawiał otwartego. Nie mógł mieć pewności, że w akademiku są sami uczciwi. Mimo wszystko warto mieć ograniczone zaufanie do innych.
Oczywiście przed wyjściem nie zapomniał zabrać niezbędnych rzeczy czyli zapalniczki i paczki papierosów. Skierował się do wyjścia akademiku.

z/t
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sro Lip 30, 2014 11:49 pm

Mimo późnej pory udało im się bezpiecznie dotrzeć do Akademii. Z dojściem do pokoju także nie mieli problemów. Nikt ich nie zatrzymywał. Jonathan nacisnął wpierw klamkę, sprawdzając czy drzwi są otwarte. Kiedy nie ustąpiły, wyjął klucze i otworzył nimi pokój. Współlokatora nie było w środku, tak jak się tego spodziewał. W ogóle nie zauważył nawet czegokolwiek co świadczyłoby o tym, że on tutaj był po jego wyjściu. I tym lepiej. W środku panował względny porządek, jedynie część ubrań leżała na podłodze. Wcześniej jej ich nie dał z powrotem do torby albo do szafy.
- Um, wybacz za bałagan.
Tragedii nie było, ale zawsze mogło być przecież lepiej. Wcześniej nie planował, że przyjdzie z kimś. Gdyby tak było, może bardziej przyłożył by się, aby to wszystko ogarnąć. Chłopak szybko wpakował leżące ciuchy do torby. No teraz to nic nie zaśmiecało podłogi.
- Wolisz najpierw czekoladę czy żelki? Może wszystko naraz?
Ha! On z wyborem miałby większy kłopot. Obie rzeczy wręcz uwielbiał. Wskazał Manabi krzesło, sygnalizując, żeby usiadła.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 12:01 am

Przeszli długą drogę. Mimo, że tam troszkę błądzili, ale to nic. Zawsze się znajdzie jakaś droga, która prowadzi bezpośrednio do jakiegoś miejsca. I w ich przypadku tak się stało. Błądzenie po mieście w końcu ich doprowadziło do słonecznego akademika, a później prosto do pokoju chłopaka.
- Żaden bałagan. Jak na męski pokój jest tu całkiem czysto. - rozejrzała się po pokoju chłopaka, który o wiele różnił się od jej pokoju. - Swoją drogą.. masz współlokatora? - zapytała, zerkając na dwupiętrowe łóżko, a następnie na samego Jonathana.
Zostawianie podjęcia decyzji białowłosej to zły pomysł. Ona sama strasznie niezdecydowana jest, więc za wiele mu nie da jej zdanie, chociaż.. kto wie.
- Może.. żelki. - powiedziała, siadając na wcześniej wskazanym przez niego krześle, po czym zerknęła na niego. Właściwie.. to kto wie, co tu się może wydarzyć...

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 1:26 pm

- Ta, mam współlokatora, choć dawno go nie wiedziałem - odpowiedział.
Miał nadzieję, że znajomy nie wpadnie nagle do pokoju. W sumie nie widział go przez dłuższy czas i nawet nie miał z nim żadnego kontaktu. Wyjął żelki z torby i otworzył. Podał je dziewczynie, aby się poczęstowała. Przysunął sobie drugie krzesło. Usiadł przy oknie na przeciwko Manabi.
- Długo chodzisz do tej szkoły? - zapytał.
Jakoś temat do rozmowy zawsze jest. Nie chciał jej na początku znajomości zasypywać pytaniami. Wampirzyca wydawała się być nieco niepewna. Może to tylko pozory? Choć chłopak wątpił, by ta osóbka okazała się być nagle wcielonym złem.
- Ile masz lat?
Chyba odpowie na to pytanie? Raczej nie była aż tak stara, żeby ukrywać swój wiek? No i na dodatek chodziła jeszcze do Akademii.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 2:03 pm

- Rozumiem.. Może jest zajęty aktualnie.. Albo pojechał na wakacje. - powiedziała, z intencją pocieszenia go, choć być może wcale mu smutno z powodu braku współlokatora nie było. Sama Manabi nie miała współlokatora, miała samotny pokój gdzie strasznie się ostatnimi czasy nudziła. Dlatego spotkanie chłopaka wyszło jej zupełnie na dobre.
- Um.. Dwa lata.. może. - odpowiedziała, wpatrując się w niego, po czym się lekko uśmiechnęła.
Może czuła się trochę niepewnie, trochę nieśmiało w jego towarzystwie, ale myślę, że niedługo to się powinno zmienić, a sama dziewczyna powinna stać się bardziej śmiała i wesoła niż w aktualnym momencie. W zależności jak chłopak do tego wszystkiego podejdzie. Biało włosa wzięła jednego żelka, po czym wsadziła go do ust. Był troszeczkę kwaśnawy, przez co jej twarz zmieniła się w uroczy grymas, ale zaraz szeroko się uśmiechnęła do niego.
- Siedemnaście, a Ty? - przynajmniej na tyle wygląda, prawdziwego wieku mu przecież nie powie. Chociaż, może kiedyś.

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 3:12 pm

W pokoju zaczęło robić się coraz bardziej duszno. Wiadomo, że w dusznym pokoju żadna radość siedzieć. Jonathan wstał i otworzył okno na oścież. Od razu do środka powiał przyjemny, chłodny wiaterek. Tego właśnie brakowało. Dwa lata Manabi uczęszczała do miejscowej szkoły i jeszcze jeszcze nie zwariowała. Może nie będzie tak źle jak przypuszczał na samym początku. Skoro dziewczyna dała rade wytrzymać w Akademii i on powinien sobie poradzić.
- Też mam 17 - odparł.
Wyciągnął orzechową czekoladę. Chyba taką lubiła? No kto by nie przepadał? Odtworzył ją i podał białowłosej. Dziewczyna zadając się z nim, musi się przyzwyczaić, że żadnej dieta przy nim nie będzie możliwa. Tak czy siak, ona jej nie potrzebowała.
- Opowiedz coś o sobie.
Po co zadawać multum pytań, które mogłyby być niewygodne, kiedy uczennica sama mogła powiedzieć to co chciała.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 3:45 pm

Może, gdyby była taka duchota nadal, Manabi zdjęła by swoją bluzę, ale skoro chłopak pomyślał, żeby otworzyć okno to bluza może pozostać na swoim miejscu. Tym bardziej, że ta noc nie była za ciepła. W każdym razie, usłyszawszy jego odpowiedź dotyczącą wieku, białowłosa się uśmiechnęła lekko, po czym oderwała kawałek. - Dziękuję. - burknęła uśmiechając się nieco szerzej, po czym zjadła ułamany wcześniej kawałek.
Może i lubiła słodycze, ale też ich za dużo jeść nie mogła. Była wampirem. Wampiry głównie żywią się krwią, a kto wie, czy czekolada, bądź żelki nie mogą być dla nich szkodliwe? Lepiej nie ryzykować.
- Więc.. Nazywam się Motoharu Manabi. Mam siedemnaście lat. Um.. często podróżowałam po świecie, nim tutaj się przeprowadziłam, więc jednym słowem opanowałam pięć języków. Japoński, angielski, hiszpański, francuski i włoski. Gram na pianinie.. Potrafię co nieco gotować.. Miałam kiedyś białego królika.. nazywał się Wenka. - opowiedziała przynajmniej tyle ile pamiętała. O wampiryzmie nie miała zamiaru pisnąć ani słowa. - Jeśli chodzi o coś więcej... to przepraszam, ale dzieciństwo pamiętam jak przez mgłę. Pamiętam tylko niektóre szczegóły, o których Ci powiedziałam.

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 5:01 pm

Odpowiedziała normalnie jak na spowiedzi. Nie spodziewał się tak dokładnej odpowiedzi. Zazwyczaj ludzie po prostu mówią krótko i zwięźle. Był przygotowany na to, że jej odpowiedź będzie wymijająca, a tu taka niespodzianka. Poszedł za przykładem Manabi i ułamał kostkę czekolady. Utknął czujne spojrzenie w dziewczynie.
- Jest tutaj więcej takich ładnych dziewczyn? - zaśmiał się.
Lubił, kiedy wampirzyca się rumieniła. Wyglądała wtedy tak niewinnie. Ha, no i ciekawe jaka będzie jej reakcja. Przysunął krzesło bliżej białowłosej.
- Ty dzielisz z kimś pokój?
Zapytał po prostu tak z ciekawości. Może w akademiku klasy nocnej pokoje były jednoosobowe? Chyba takiej informacji nie będzie chciała zataić? Im bardziej coś starała się ukryć, tym bardziej Jonathan był tego ciekawy.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 5:18 pm

Cóż, powiedziała co wiedziała, a skoro miała mu coś o sobie opowiedzieć, to tyle ile wiedziała. Chyba nie było potrzeby ukrywać takich ludzkich rzeczy prawda?
Same jego spojrzenie wprowadziło białowłosą w ogromne zakłopotanie, a po jego słowach - rumieniec na jej twarzy na następne kilka dni. Był tak ogromny, że zawstydzona wampirzyca, zasłoniła policzek, spoglądając w bok tak, żeby drugiego policzka nie mógł zobaczyć. Następnie wzięła głęboki oddech.
- N... Nie wiem... może... m.. musiałbyś się.. rozejrzeć.. - odpowiedziała jąkając się. Kiedy jednak już poczuła mniejszy rumieniec na twarzy, znów na niego spojrzała.
- Ja.. akurat mam pokój jednoosobowy. Myślę, że to zależy od tego, czy ktoś chciałby mieć pokój z kimś czy samotnie.. Ja bym wolała mieć z kimś, bo samotnie strasznie mi się tam nudzi, a jest dosyć sporo miejsca, więc.. - odpowiedziała, zaczesując pasmo włosów za ucho i się uśmiechnęła nieśmiale. Cóż, gdyby był wampirem, to mogliby mieć razem pokój. Ale w tym wypadku - nic z tego.

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 6:44 pm

Zaśmiał się, kiedy zobaczył jak Manabi się rumieni. Chyba nie dostawała zbyt wiele komplementów, skoro tak na nie reagowała. Spotykał różne dziewczyny. Jedne wręcz uwielbiały, kiedy się je komplementowało inne zaś udawały zakompleksione, aby chłopacy zapewniali, że jest inaczej. No i były też takie, które czuły się zawstydzone, gdy mówiło się coś miłego i dobrego na ich temat. Do tej grupy najwyraźniej należała wampirzyca.
- Już jedna znalazłem i raczej poprzestanę na szukaniu.
Oczywiście chodziło o wampirzycę. Chyba się domyśli? I tym razem chciał sprawdzić jej reakcję. No tak Jonathan i Mana nie mogliby by razem dzielić pokoju, nawet gdyby chcieli. Istniała między nimi znaczna przepaść, której nie dało się zasypać... Na zewnątrz zaczynało już świtać. Pierwsze promyki słońca przebijały się przez konary drzew. Lada chwila promienie powinny dotrzeć i do pokoju.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 6:58 pm

Jego kolejne słowa wywołały u niej kolejne rumieńce, oraz uśmiech którego nawet nie starała się ukryć. Spoglądała tylko niego nieco zarumieniona, przez co wyglądała strasznie delikatnie. Nie miała tylko pojęcia, czy robił to specjalnie, czy mówił całkowicie szczerze. A może to była zwyczajna bajera na dziewczynę - kto wie. Postanowiła się nad tym nie zastanawiać, bo możliwość, że się jeszcze spotkają wynosiła jakieś 50%.
- O, nastaje już dzień. - wyjrzała za okno, patrząc na pierwsze promienie słoneczne. Następnie spojrzała w dół, bo doszła do wniosku, że nastał czas żeby się rozstać. Nie może mu przecież zajmować tyle czasu, bo może mieć jakieś inne plany. Na przykład spotkanie z osobą, która mu opowie o wampirach, a co. Cóż, westchnęła cicho, po czym podniosła wzrok. - Powinnam już iść?

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 8:23 pm

W jednym miała rację. Robił to specjalnie, ale przecież też nie kłamał na jej temat. Chciała już iść? Może była zmęczona? Może coś jej się nagle przypomniało. Nie będzie zatrzymywał Manabi. Skoro chciała iść drogę miała wolną. Nie znał powodu jej nagłej decyzji. Choć przypuszczał, że i tak nie odpowiedziałaby, gdyby o to zapytał.
- Możesz zostać, nie wyganiam cię przecież - odpowiedział.
Promienie słoneczne zaczęły wdzierać się do pokoju. Chłopak bardzo lubił ten widok. Nie przepadał za spaniem do późnego rana, więc często mógł podziwiać wschody słońca.
- Może gdzieś wyjdziemy?
Nie musieli przecież cały czas siedzieć w jednym miejscu. Równie dobrze mogli się przejść po mieście. Choć oczywiście decyzja należała do wampirzycy. Jeśli zechce zostać, nie będą nigdzie szli. Choć taka decyzja mogłaby się wydawać nieco dziwna.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 8:36 pm

- Wiem, że nie wyganiasz, ale przecież możesz mieć jakieś plany na dziś, nie chciałabym, Ci ich przypadkiem psuć. - burknęła patrząc w ziemię. No co? To żadne kłamstwo, to najszczersza prawda! Czuła się poniekąd problemem, kiedy tak siedziała przy chłopaku. Tym bardziej, że ostatnio nie czuła się za dobrze, a jej organizm dawał siwe znaki. Może to z powodu nagłej diety. Faszeruje się tabletkami które zastępują krew, mimo wszystko jej to nie wystarcza, być może dlatego była nieco słaba ostatnio.
- Możemy.. jeśli chce- - przerwała. Zmrużyła tylko nieco oczy i lekko się zachwiała. W rezultacie jej głowa wylądowała oparta czołem o jego ramie. Cóż, gdyby chłopak wcześniej się tak blisko nie przysunął - lub gdyby stała - wylądowałaby może na ziemi, dobrze, że do tego nie doszło.
Jonathan mógł teraz poczuć jej ciepły i nieco ciężki oddech na szyi. Miała nieco zarumienione poliki.
- Jednak.. powinnam już pójść.. - wyszeptała.

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 10:46 pm

- Nie mam żadnych planów. Wcześniej bym cię poinformował.
Nic pilnego nie miał do zrobienia. Osoba, do której w parku napisał esemesa, jeszcze na niego nie odpisała. Może dlatego, że spała? No nic odpisze wtedy, kiedy będzie miała czas. Mu jak na razie się nigdzie nie śpieszyło. Zaśmiał się, gdy Manabi głową wylądowała na jego ramieniu. Pogłaskał ją delikatnie po głowie.
- Wygodnie ci? - zapytał z rozbawieniem w głosie.
Ujął w dłonie jej twarz i skierował tak, żeby na niego popatrzyła. Uśmiechnął się do niej. Miał pewien pomysł, jednak wolał go nie realizować. Jeszcze dziewczyna mogłaby się rozzłościć, a tego by nie chciał! Tak więc jego pomysł nich pozostanie u niego w głowie.
- Do twarzy ci z rumieńcami - zachichotał.
Przyglądała się jej oczom. Szkoda, że nie mogła w tym momencie wyjąć soczewek... Chciał zobaczyć jej naturalny kolor. Może innym razem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Alexandra & Ruki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Pokój numer #520

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: AKADEMIKI :: SŁONECZNY :: POKOJE-
Skocz do: