IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój Alexandra & Ruki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 11:02 pm

- Uhm.. - potwierdziła na jego pytanie, kiwając głową, po czym lekko się uśmiechnęła. Jak widać, nie zezłościł się na ten nieco głupiutki gest z jej strony. Właściwie, to tego nie planowała. Tak jakoś wyszło, że słabo jej się zrobiło w takim momencie. A przy nim raczej nie użyje tabletek zastępujących krew. Właściwie... to chyba nawet ich przy sobie nie ma.
Udało mu się. Teraz patrzyła nieco zmrużonym wzrokiem na niego. Zacisnęła lekko pięść z powodu lekkiego poddenerwowania całą sytuacją, jeśli ktoś przypadkiem wszedł by do pokoju mógłby źle to wszystko zrozumieć. Na przykład współlokator, o. Białowłosa spoglądała mu w oczy jakiś czas, następnie przeniosła wzrok na jego usta. Nie trwało to długo, ale nim zdała sobie w ogóle z tego sprawę, przygryzła mimowolnie - i delikatnie - dolną wargę (co właściwie było ledwo zauważalne), a następnie znów spojrzała w jego oczy. Musiało trochę potrwać, żeby zorientowała się co się właśnie stało.
- Tak myślisz? - zapytała uśmiechając się i powoli podnosząc głowę. - Ciebie to chyba trochę trudno doprowadzić do rumieńca... mam rację? - zapytała uśmiechając się lekko.

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 11:15 pm

Na co jej jakieś marne tabletki, skoro miała żywego człowieka przy sobie. Ciepłą i pyszną krew nie zastąpią jakieś mdłe podróby. Długo się na tym jechać nie da! Była wampirem i nic dziwnego, że po pewnym czasie może odezwać się w niej głód. Jaka szkoda, że Jonathan o tym nie wiedział... Gdyby mu powiedziała, że jest głodna, najzwyczajniej w świecie dałby jej coś do przekąszenia, np. żelki czy czekoladę. Innego jedzenia nie zabrał z sobą, a nie miał jeszcze okazji zaopatrzyć się w sklepie w coś innego. Na słowa Manabi, uśmiechnął się nieznacznie.
- W sumie możemy to sprawdzić.
Po tych słowach pocałował ją lekko w usta. To był właśnie ten plan. Ciekawe jak Manabi zareaguje. Nie czuł się jakoś szczególnie zawstydzony, więc można uznać, że wampirzyca miała rację.
- Wiesz, to chyba jednak trudne - odpowiedział.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Lip 31, 2014 11:27 pm

Manabi była właśnie jednym z tych wampirów, które nie polowały na ludzi jak zwierzęta. Jeżeli ktoś by wiedział o jej wampiryzmie, oraz chciał dać jej się pożywić własną krwią na własne życzenie - wahała by się, ale zrobiłaby to. Mimo wszystko jest wampirem. Czasem pragnienie przejmuje kontrolę nad ciałem. W tym wypadku raczej tak nie będzie. Białowłosa całkowicie się kontroluje przy chłopaku, ciągle rozważając decyzję pójścia do siebie o własnych siłach. Prawdę mówiąc jak ją tu znajdą, oboje będą mieli problem. Tego się natomiast nie spodziewała.
Wampirzyca przez jakiś czas patrzyła mu w oczy. To było coś w stylu ładowania tego co się właśnie wydarzyło. Kiedy w końcu wszystko do niej dotarło, jej poliki spłonęły ogromnym, mocnym rumieńcem. Następnie dotknęła ust i wciąż się w niego wpatrywała. Oto jej reakcja. Rumieńców i zawstydzenia ciąg dalszy.
- C..Chyba tak.. - powiedziała jąkając się i patrząc w ziemię. Następnie, kiedy jej włosy przysłaniały jej twarz, ta nieco się uśmiechnęła.

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 01, 2014 3:28 pm

Manabi chyba musi bardziej popracować nad nieśmiałością. Pierwszy raz spotkał dziewczynę, która aż tak się rumieni. Poczochrał ją po głowie. Wampirzyca była od niego mniejsza przez co wydawała się jeszcze bardziej krucha. Promienie przedarły się już do pokoju. To nie było zbyt dobre dla uczennicy, jednak Jonathan w ogóle nie zdawał sobie z tego sprawy.
- Dasz mi swój numer?
Miło rozmawiało mu się z Maną i chciał kiedyś się z nią spotkać. Choć uczęszczali do tej samej Akademii to jednak szansa na przypadkowe spotkanie była dość mała. Zauważył, że za dnia trudno jest spotkać uczniów klasy nocnej. Jeśli mieliby z sobą jakiś kontakt, wtedy łatwiej będą mogli się odszukać.
- No to co wychodzimy gdzieś? - zaproponował.
No i tu została postawiona pod ścianą.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 01, 2014 7:33 pm

To jest pierwszy raz kiedy jest tak bardzo nieśmiała. Nie wiadomo z jakiego problemu dziewczyna czuje się tak niekomfortowo, tak nieśmiale, ale coś sprawia że tak właśnie jest. Ona zresztą sama tego wszystkiego nie pojmuje, więc trudno żeby wiedziała co z tym zrobić.
- Mogę.. masz tu gdzieś jakąś kartkę i.. długopis? - zapytała rozglądając się po pokoju. Mimo, że i tak nie mogła sobie wziąć tej kartki która by zobaczyła, bo to by było trochę dziwne, czułaby się jak u siebie w pokoju, a według białowłosej takie właśnie zachowanie jest niestosowne.
- Jeśli już to dopiero po południu. Słońce źle działa na moją skórę. Jest zbyt delikatna.. - powiedziała nieco się uśmiechając, oraz patrząc mu w oczy. Następnie odpięła bluzę. Miała na sobie aktualnie kremową sukienkę na ramiączkach. Nieco zrzuciła jedne ramiączko, nie mając na intencji niczego perwersyjnego. Złapała go za rękę, a następnie opuszkami jego palców przejechała po ciepłej, delikatnej skórze, nieco przy tym się rumieniąc. - Widzisz?

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 01, 2014 10:31 pm

Kartka i długopis - niby takie zwyczajne rzeczy, a ja są potrzebne, to ich nie ma. Jonathan zamyślił się chwilę. Nie był jeszcze rozpakowany, więc wszystko jak na razie było poskładane lub porozwalane w torbach i walizkach. Gdzieś wśród tego wszystkiego powinno znajdować coś co mogło by się nadać do zapisania numeru. Zaczął przeszukiwać plecach. Najszybciej tam spakowałby jakieś książki, zeszyty, notatniki i pisaki. I dobrze mu się wydawało. Po paru minutach znalazł ołówek i mały, granatowy notes. Podał "skarby" Manabi.
- Proszę bardzo.
Czując ciepłą skórę dziewczyny, uśmiechnął się. Drugą ręką złapał ją za talię i przysunął do siebie. Przypatrywał jej się przez parę sekund.
- Nie znam się na sukienkach, ale ta dobrze na tobie leży - zaśmiał się.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 01, 2014 10:44 pm

No dobrze, powracając do wcześniej sytuacji z numerem telefonu - białowłosa odebrała od niego notes i ołówek, po czym w środku zapisała swój numer. Następnie oddała mu notes uśmiechając się przy tym.
- Zapisany. - powiedziała.
Teraz jednak powróćmy do późniejszych wydarzeń. Znaczy.. no. Białowłosa niesamowicie się rumieniła czując jego dotyk na ramieniu, aczkolwiek późniejszego się nie spodziewała. To było tak zaskakujące, że sama ledwo zrozumiała co się stało. Nie ukrywała rumieńca, ani też się od niego nie odsunęła, nawet jeśli wiedziała, że nie powinni. Słysząc komplement - uśmiechnęła się szeroko.
- Tak myślisz?.. - zapytała, wciąż się uśmiechając. Następnie sama wykonała ruch. Powoli podniosła rękę do jego twarzy i pogłaska go po policzku. Wolała zrobić gest, niż się odzywać, bo z pewnością powiedziała by jakąś głupotę.

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 01, 2014 11:09 pm

Spojrzał na numer dziewczyny i schował go do kieszeni. Później zapisze sobie w komórce. teraz miła o wiele ciekawsze rzeczy do robienia, aniżeli zajmowanie się telefonem. Nie dziwił się, kiedy znowu się zarumieniła. Przyzwyczaił się już, że dziewczyna na najmniejszy komplement przybierała kolor małego, dojrzałego buraka.
- Zdecydowanie.
Pochylił się lekko nad nią i pocałował ją. Tym razem pocałunek był nieco dłuższy niż za pierwszym razem. Prawą dłonią błądził po jej ramieniu. Jednak nie zamierzał nic więcej robić, żeby dziewczyna sobie przypadkiem czego nie pomyślała i nie zwiała. Skąd mógł wiedzieć jakie myśli hasają w głowie wampirzycy. Ustalmy już na początku. Jonathan nie kierował się nieodpowiednimi intencjami, o! Wszystko miało swój czas... i miejsce.
- Masz kogoś?
I o to tym pytaniem zepsuł taką piękną chwilę! Jednak musiał widzieć, nie chciał komuś robić konkurencji?
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sob Sie 02, 2014 5:03 pm

Jakoś zaczęła czuć się bardziej pewnie przy chłopaku, a na jej twarzy coraz częściej się pojawiał uśmiech. W sumie nic dziwnego, ale jeśli tak dalej pójdzie, to Jonathan będzie tym który wyzwoli w niej niesamowitego demona który nie potrafi powiedzieć sobie "nie". A raczej nie potrafi do siebie dopuścić sprzeciwu. Ukryty i uśpiony potwór chowający się w Manabi, to nie żaden straszliwy wampir, który pije ludzką krew. To coś zupełnie innego.
Słysząc pytanie chłopaka, uśmiech nieco zanikł. Miała? Mefir przywłaszczył sobie do niej wszelkie prawa, ale skoro nie daje znaku życia, nie odzywa się, to białowłosa śmiało może mu te prawa odebrać, prawda? Tak też zrobiła.
- Nie.. nie mam. - powiedziała z lekkim uśmiechem. Zepsuł? Ależ skąd! Może przypomniał jej o kimś o kim nie chciała pamiętać, przez co znów może być markotna, ale napewno nie zepsuł tej chwili. W końcu, do czego więcej może dojść niż tylko niewinnie pocałunki? Znali się za krótko na jakieś dziwne psoty.

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sob Sie 02, 2014 5:57 pm

Taka niewinna dziewczyna okazała by się małym diabełkiem z rogami? Jonathan jakoś nie potrafiłby sobie tego wyobrazić. Może dlatego, że jak na razie znał Manabi od tej nieśmiałej strony. Więc nie miała nikogo. Właśnie taką odpowiedź chciał od niej usłyszeć.
- Może się przejdziemy do jakieś cukierni?
Wcześniej wampirzyca wspomniała, że jej skóra jest dość delikatna, ale krótki spacer nie powinien jej zaszkodzić. Tak przynajmniej zdawało się jasnowłosemu. Nie wiedział, że dziewczynie chodzi o to, że słońce nie działa zbyt korzystnie na nią jako wampira.
- Zjedlibyśmy pączki albo jakieś ciasto czy coś innego. No chyba, że masz inny pomysł?
Był otwarty na wszelkie sugestie Manabi. Jeśli jej nie odpowiadała propozycja Jonathana, mogli iść lub zrobić coś innego. Dla niego to było całkowicie obojętne.
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 271


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sob Sie 02, 2014 8:05 pm

Oczywiście. Manabi jest ukrytym demonem, którego nie wszyscy poznali. Może niedługo Jonathan będzie miał okazje spotkać się z drugą stronę Manabi, chociaż w sumie nie wiem czy chciał by się z tym spotkać.
- Cukierni? - zapytała nieco zdziwiona. W tym momencie doszła do wniosku, że chłopak bardzo lubi słodkie rzeczy. Manabi zresztą też je lubi. Aczkolwiek nie w dużej mierze, słodkości bywają niezdrowe. Finalnie, białowłosa się w końcu uśmiechnęła i wstała. Przeczesała długie białe włosy i ubrała bluzę. - Musisz uwielbiać słodycze. Chodźmy. - powiedziała, uśmiechając się słodko do niego.

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sob Sie 02, 2014 9:12 pm

Zawsze mogłoby być ciekawe, gdyby Jonathan poznał tą drugą stronę dziewczyny - jakakolwiek ona jest. Jednak udał się ja namówić na spacer do cukierni. Ha, wygrał. To się nazywa siła przekonywania. Poczochrał Manabi po głowie. Zaśmiał się cicho pod nosem. Zjadł jeszcze jeden kawałek czekolady. Nigdy nie mógł się jej oprzeć. Po prostu uwielbiał wszystko co było słodkie. Nie dało się tego nie zauważyć, co nie?
- No to super.
Złapał wampirzycę za nadgarstek i wyszedł razem z nią z pokoju. Zamknął drzwi na klucz, aby nikt nie miał do niego wstępu. Jeszcze czekoladę mu zwiną albo żelki lub co gorsza fajki! To była by bardzo tragiczna wiadomość. Tak więc udali się gdzieś przed siebie w poszukiwaniu cukierni.

z.t + Manabi
Powrót do góry Go down
Alexander Delay

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1446-alexander-delay#28921
Zarejestrował/a : 23/06/2014
Liczba postów : 92


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pon Sie 18, 2014 8:17 pm

Co za udręka! Już po raz piąty spróbował trafić kluczem w zamek. Dotarcie do akademika sprawiło mu wiele kłopotu, lecz otwarcie drzwi rozdrażniło go jeszcze bardziej. Oparł czoło o zimną ścianę, mając nadzieję, że choć na chwile uśmierzy pulsujący ból głowy i zmniejszy jej ciężar. Nie do końca zdawał sobie sprawę, czy na pewno stoi pod drzwiami swojego pokoju. Nie było go w nim przez dłuższy czas, a kac, który teraz mu towarzyszył nie ułatwiał sprawy. Skrzywił się i lekko zatoczył, kiedy trzask zamka podrażnił jego zmysły. Każdy dźwięk nie był dla Alexandra miłym, słyszał jak rośnie trawa i świeci słońce.   Chwiejnym krokiem wszedł do pokoju.
-WwwwFruuuuuciłem! Mały gnojku...-wyseplenił, zaskoczony, jak trudno wymawia słowa. Miał problemy z koncentracją, nie zajarzył, że pokój był pusty. Ale to lepiej dla jego współlokatora. Alex nie wyglądał, ani nie pachniał kwitnąco. Ciągnął się za nim ciężki odór dymu, alkoholu i wymiocin. Stanął na środku i mrużąc oczy rozejrzał się za czymś do picia. Suszyło jak diabli...
Przeszukawszy zakamarki pokoju, zadowolony napił się zimnej wody, której resztkę wlał do czajnika. Za bardzo kręciło mu się w głowie, by iść napełnić czaju wodą z kranu. Położył się z głośnym stęknięciem na swoim łóżku i spróbował zasnąć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Czw Sie 21, 2014 11:33 pm

Prosto z gabinetu dyrektora przyszedł do pokoju. Chciał drzwi otworzyć kluczem, jednak te już były otwarte. To oznaczało jedno, jego współlokator jest już w środku. Poniekąd chciał uniknąć spotkania z Alexandrem. Wszedł do pokoju i się rozejrzał. Poczuł odór alkoholu i innych mało przyjemnych woni. Czyli chłopak musiał nieźle popić, ale mógł przynajmniej skorzystać z prysznica. Wzrokiem wyłapał blondyna. Spał on? Przynajmniej wyglądał jakby był w objęciach Morfeusza. Przyglądał mu się przez chwilę. Jego zamiarem było szybkie spakowanie się i wybycie z pokoju. Jeśli Alex się nie przebudzi, Jonathan zostawi mu wtedy kartkę, w której napisze, że się wyprowadził. Oczywiście powodu nie poda, to wolał zachować dla siebie. Podszedł do szafy i ją otworzył. W tej chwili cieszył się, że nie wszystkie rzeczy wypakował z walizek. Miał przynajmniej mniej roboty. Tak więc zaczął się pakować. Zachowywał się przy tym jak prawie bezszelestnie. Przerwał na chwilę wykonywaną czynność. Znowu poczuł pragnienie. Sam się tym dziwił, przecież niedawno zażył tabletki krwi. No trudno i teraz będzie musiał z nich skorzystać. Wyciągnął je i połknął trzy na raz. To powinno mu wystarczyć, przynajmniej na tą chwilę.
Powrót do góry Go down
Alexander Delay

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1446-alexander-delay#28921
Zarejestrował/a : 23/06/2014
Liczba postów : 92


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 22, 2014 11:09 am

Spał, ale w objęciach Morfeusza nie był na pewno, był przytulony przez jakiegoś morskiego boga, który ciągle nim kołysał. Otworzył oczy i mocno je mrużąc ujrzał pakującego się Jonathana. Co on do cholery robi? Stęknął i uniósł się na łokciach.
-Co jest? Laska zaciążyła i uciekasz do Kanady?- odezwał się z lekka zachrypniętym głosem i postawił nogi na ziemi siadając na łóżku. Było mu już lepiej. Chociaż w ustach nadal pozostał niesmak, a głowa bolała go jakby ktoś zrzucił mu na nią kowadło. Kac morderca nie ma serca. Uniósł mętny wzrok na współlokatora, a raczej za chwilę, byłego współlokatora. Alex wyglądał jakby nie spał przez rok, a jego zazwyczaj proste włosy sterczały we wszystkich kierunkach. Nie wyglądał i nie pachniał kwitnąco. Pójście pod prysznic było nieuniknione.
-Ale serio, zrobiłem coś? Czy to ty nabroiłeś? Chociaż w to drugie wątpię.-Nie pamiętał szczegółów z tych kilku dni, może w stanie upodlenia zrobił coś, dlaczego Jon musiał się wyprowadzić? A może jego też czekała taka kolej?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 22, 2014 8:02 pm

Słysząc jak współlokator się przebudza, Jonathan szybko schował tabletki do kieszeni. Teraz wszelkie pytanie były mu jak najbardziej nie na rękę. Jego planem było szybkie spakowanie się i pójście stąd. Spojrzał na chłopaka z nieco kpiąca miną. Alexander wyglądał gorzej niż on w kawiarni.
- Idę do innego pokoju.
Nie było sensu okłamywać go w tej sprawie. Jednak nie posunie się do tego, by ujawnić mu co się stało. Sam nie wiedział czy blondyn był świadom tego, że istnieją wampiry. On nie miał zamiaru być osobą, która go o tym poinformuje.
- Nie nic nie zrobiłeś, ja też nie.
W końcu to nie była wina Jona, że stał się wampirem, a tym bardziej Alexa. Powrócił do pakowania swoich rzeczy. Powinno mu to puść dosyć szybko, już jedną trzecią miał w walizce. Jeśli były współlokator nie będzie zadawał niewygodnych pytań, na pewno ułatwi przeprowadzkę.
Powrót do góry Go down
Alexander Delay

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1446-alexander-delay#28921
Zarejestrował/a : 23/06/2014
Liczba postów : 92


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 22, 2014 8:26 pm

Skrzywił się lekko, gdy tamten się odezwał. Wszelki dźwięk był nie wskazany dla jego bolącej głowy.
Roiło mu się wiele pytań w głowie, ale na pewno nie dotyczyły one Jonathana. Bardziej interesowało go to, czy przyślą kogoś nowego, czy może będzie miał pokój tylko dla siebie i czy znajdzie gdzieś kolejną butelkę wody i papierosa. O, papieros! Jego uwaga znów skupiła się na Jonathanie. Wstał z łóżka i podszedł bliżej szafy i chłopaka, opierając się o parapet okna.
-Do innego pokoju, a do którego? Może cię odwiedzę?- na stan, w którym teraz był i poziom jego złośliwości... Alex wydawał się miły.- Zapalimy, napijemy się... aha masz poczęstować?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 22, 2014 9:37 pm

Jednak nie darował sobie zbędnej gadaniny. Spojrzał w sufit zirytowany. W tej chwili miał najmniejszą ochotę na różne gatki. Spojrzał na Alexandra szydzącym wzrokiem.
- Przeprowadzam się do akademika nocnego, tam raczej nie będzie takiej możliwości.
Nie wyobrażał sobie tego, by wprowadzić niczego nieświadomego Alexandra do "gniazda" wampirów. Nie wiedział jacy są wampirzy uczniowie i czy nie rzucą się na świeży kąsek, jak ten zjawi się na ich terytorium. Wiadomo, regulamin zabraniał takich wyczynów, jednak nie każdy się do niego stosuje. Lepiej nie kusić losu.
- Wybacz, ale teraz nie mam na to czasu.
Nie chciał przedłużać pobytu tutaj. Zrobić co trzeba i po prostu wyjść zanim blondyn zacznie zadawać kłopotliwe pytania.
Powrót do góry Go down
Alexander Delay

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1446-alexander-delay#28921
Zarejestrował/a : 23/06/2014
Liczba postów : 92


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 22, 2014 9:51 pm

Akademik nocny, nic mu to nie mówiło. Może jedno ze skrzydeł tak się nazywało, bo mieszkało tam samo kujoństwo, które nie spało w nocy, aby się uczyć? Alex podrapał się po czole, od myślenia głowa rozbolała go jeszcze bardziej.
-No to masz poczęstować, czy nie?
Życie Jonathana nie interesowało go tak bardzo, aby dociekać gdzie, kiedy, jak, z kim, dlaczego? Nie zdążył poznać blondyna, nawet nie pamiętał, czy spędzili chociaż pół dnia w tym ich pokoju. Nie wiedział o nim nic. nie znał nazwiska, imienia rodziców, rodzeństwa... Miał to gdzieś. Bardzo chciało mu się palić.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Pią Sie 22, 2014 11:27 pm

Na szczęście odbyło się bez zbędnej gadaniny. Jonathan w pośpiechu pakował swoje rzeczy. Miał nadzieję, że nie zapomni niczego. Nie będzie mu się potem chciało po to wracać. Dlatego kilka razy sprawdzał pokój. Po parunastu minutach wszystko miał już w walizce. Spojrzał na Alexandra. Wyjął z kieszeni paczkę fajek i mu rzucił. Jemu na razie nie będzie potrzebna. Najwyżej kupi sobie na mieście nowe fajki. Podał klucze blondynowi. On ich już nie potrzebował, więc Alex będzie mógł je dać swojemu przeszłemu współlokatorowi. Jeśli nie przydzielą mu nikogo do pokoju to może zachować dla siebie. Jonathan już ich nie chciał.
- To na razie.
Mówiąc to otworzył drzwi. Wyszedł, po czym zamknął za sobą. I to by było już na tyle...

z.t
Powrót do góry Go down
Alexander Delay

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1446-alexander-delay#28921
Zarejestrował/a : 23/06/2014
Liczba postów : 92


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sob Sie 23, 2014 6:39 pm

A życie Alexandra w ogóle nie obchodziło Jonathana.
Prezent jaki mu dał, był naprawdę trafiony. Idealnie wpasował się w gust długowłosego. Alex pokiwał głową z uznaniem i uznał to za bardzo miły gest.
Zanim chłopak zamknął drzwi Alex unosząc dłoń ułożył z niej znak pokoju.
-Dzięki Jon...-rzucił, lecz nie wiedział czy zdążył, zaraz po jego słowach, drzwi się zamknęły. Posiedział jeszcze chwilę na łóżku, podziwiając jak wielką zmianę wprowadziła wyprowadzka Jonathana. Zrobiło się pusto, dlatego szybko wypełnił pokój dymem z dwóch papierosów. Rozejrzał się jeszcze raz i głośno westchnął. Trzeba zrobić porządek ze sobą. Umyć się, rozpakować walizki i pudła z rzeczami. Nie było szans, by rodzice go stąd zabrali, więc trzeba jakoś przeżyć. Najpierw zaczął od siebie i pójścia pod prysznic. Później zaczął rozpakowywać ubrania. A jeszcze później, gdy już skończył położył się spać, zamykając uprzednio pokój na klucz.
Powrót do góry Go down
Alexander Delay

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1446-alexander-delay#28921
Zarejestrował/a : 23/06/2014
Liczba postów : 92


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Sro Sie 27, 2014 4:35 pm

Uchylił powiekę i zaraz ją zamknął. Świeciło słońce, czyli przespał prawie dwa dni... Uśmiechnął się na myśl o ustanowionym osobistym rekordzie, jednak zesztywniałe mięśnie i odciśnięta poduszka na twarzy zmyły mu ten uśmiech prawie natychmiast gdy tylko spróbował się ruszyć.
-Fuck.-zaklął na głos, gdy postawił stopy na podłodze. Czuł się o niebo lepiej, kac minął, niestety nie bezpowrotnie. Wyciągnął się, unosząc ręce w górę i napinając wszystkie mięśnie, które były idealnie widoczne, ponieważ Alex świętując wyprowadzkę współlokatora, spał nago. Podszedł do okna, otworzył je na oścież i zapalił papierosa, którego zatknął wcześniej za ucho.-To jest życie- wypuścił dym i oparł się o parapet, prezentując światu pośladki. Miał wyśmienity humor, którego nic nie powinno zepsuć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Nie Wrz 07, 2014 12:23 am

Podszedł do drzwi z numerkiem który mu podano i pierwsze co zdołał na wstępie wyczuć to zapach fajek, Ruka miał bardzo dobry węch więc jakby się postarał to może i by nawet markę zgadł? ale na razie nie miał takiej potrzeby. Za to przynajmniej już wie, że nie będzie mieć do czynienia z żadnym świętoszkiem, bo tylko tego by mu brakowało do szczęścia... Zapukał od niechcenia i nacisnął klamkę jednak drzwi były zamknięte na klucz, czyli jednak będzie sobie musiał poczekać, aż obecny właściciel zechce ruszyć swój tyłek do drzwi by mu otworzyć, albo i też nie jeśli mu się nie zechce. Ruka miał tylko nadzieję, że akurat nie śpi snem kamiennym , albo coś w ten deseń. Na razie postanowił jednak zaczekać, czy jego próba wejścia pociągnie za sobą jakąś reakcję z tej drugiej strony, oby, bo wieki nie chciało mu się tu stać.
Powrót do góry Go down
Alexander Delay

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1446-alexander-delay#28921
Zarejestrował/a : 23/06/2014
Liczba postów : 92


PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Nie Wrz 07, 2014 1:02 am

Nie chwal dnia przed zachodem, tego powinien nauczyć się Alexander. Może jednak coś, albo ktoś popsuje mu dobry humor. Od razu wychwycił dźwięk naciśniętej klamki i skierował głowę w kierunku drażniącego dla niego dźwięku. Przygasił papierosa na parapecie i wyrzucił za okno, tak jak to miewał w zwyczaju powoli odrywając się od krawędzi. Zarzucił na ramiona flanelową, kraciastą koszulę i ruszył otworzyć drzwi.
-Fuck!
Zaklął pod nosem, zawracając się na pięcie po bokserki.
Klucz zagrzechotał w klamce i drzwi po chwili się otworzyły. Alexander stojąc w bieliźnie i rozpiętej koszuli na progu, uniósł pytająco brew, nie chciało się mu strzępić języka na prawdopodobnie jakiegoś ankieciarza, albo inną cholerę. Nigdy by nie wpadł, że już znaleźli mu nowego współlokatora.  Nie krępował się ani przez chwilę, pomimo golizny, rozczochranych włosów i fetoru papierosowego dymu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   Nie Wrz 07, 2014 5:33 pm

Stojąc przed drzwiami Ruka zdołał wychwycić zza nich dźwięki jakiejś krzątaniny i przekleństwo, czyżby komuś już popsuł humor samym swoim jestestwem? Ruka rozumiał, że może nie każdemu się podobać jego osoba, no ale gościa za ścianą przecież jeszcze nie znał, chłopak tylko uśmiechnął się krzywo pod nosem. Kiedy drzwi się otwarły i zobaczył w nich lokatora tego pokoju miał ochotę się zaśmiać, no cóż przynajmniej na pewno nie ma do czynienia ze sztywniakiem, wręcz na odwrót, co jednak jemu nawet bardzo pasowało
- Hej, ponoć masz wolne miejsce w pokoju, masz jakiegoś kumpla na nie, czy mogę wbić do ciebie?
No cóż, nie lubił zaczynać rozmów, ale ostatnio miał chyba wybitne szczęście mieć taką konieczność. A że nie lubił zawracać niepotrzebnie nikomu gitary to zapytał najprościej jak umiał mając minę zupełnej obojętności, jakby chciał stwierdzić, że wszystko mu jedno czy ten się zgodzi czy nie. Jak nie to wróci do starego lokum, choć wszyscy mu ciągle bredzili , że ma być z kimś i się uspołeczniać, inaczej by go tu pewnie nie było. Za to wygląd chłopaka mu coś przypominał, tak samo jak i zapach fajek, coś mu mówiło, że może go kiedyś spotkać w miejscach po których sam lubił łazić, a przynajmniej nie zdziwiłoby go to. Może się jednak dogadają? Z resztą zobaczy się...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Alexandra & Ruki   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Alexandra & Ruki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Pokój numer #520

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: AKADEMIKI :: SŁONECZNY :: POKOJE-
Skocz do: