IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Apartament Sunako

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sunako
Sunako
Sunako
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1318-sunako#24572 http://vampireknight.forumpl.net/t1325-telefon-zaufania#24718
Zarejestrował/a : 27/01/2014
Liczba postów : 90


PisanieTemat: Apartament Sunako   Pią Sie 01, 2014 2:33 pm

Jak każda gwiazda (no, może nie gwiazda, ale muzyk) Sunako ma swoje własne studio zrobione w jej własnym apartamencie. Ale oczywiście apartament nie służy tylko do nagrywania. Pełni również funkcję "mieszkania zastępczego" kiedy jego właścicielka chce czasem spędzić czas w samotności, albo pracuje zbyt długo i nie ma już sił wrócić do Zamku.

Apartament jest piętrowy. Zaraz na prawo od wejścia stoi szafa wbudowana w ścianę, w której można schować płaszcze, parasole i takie tam. Po lewej są drzwi do salonu umeblowanego w XIX-wiecznym stylu. (Większość mebli przywiozła ze swojego dworu w Anglii) Oczywiście nie brakuje tutaj też ogromnego telewizora, bo co to za salon bez telewizji? Za starą kanapą znajdują się drewniane schody prowadzące na górę. Dalej łazienka z wielką wanną i prysznicem i duża kuchnia, gdzie wszystkie szafki wypełnione są słodyczami i alkoholem. Na parterze mieści się również idealnie wytłumione studio, aby nie przeszkadzać sąsiadom, gdyż jako wampir Sunako pracuje w nocy. W środku oczywiście znajduje się sprzęt do nagrywania, wiadomo, mikrofony studyjne i miksery i takie tam, a no i oczywiście instrumenty.

Na piętrze mieszczą się dwie łazienki i dwa pokoje. Większa sypialnia należy do Sunako, mniejsza przeznaczona jest dla gości. Z sypialni Sun przechodzi się również na taras.

Cały apartament jest zadbany i zawsze jest w środku czysto. (Nie licząc studia, gdzie poskręcane kable wiją się po podłodze)


_________________
Powrót do góry Go down
Sunako
Sunako
Sunako
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1318-sunako#24572 http://vampireknight.forumpl.net/t1325-telefon-zaufania#24718
Zarejestrował/a : 27/01/2014
Liczba postów : 90


PisanieTemat: Re: Apartament Sunako   Sob Sie 02, 2014 4:07 pm

Przyprowadziła Damiena do swojego domu. Tym razem nie pofatygowała się, żeby powiadomić Samuru. Niech chociaż raz nie wie co dzieje się z synem. Najwyżej przyjmie całą karę na siebie, a znając głowę rodu Kuroaishita, to będzie dość surowa. Cóż, po tym co jej zrobił Ringo była w stanie znieść więcej bólu i upokorzeń ze strony tej rodziny.
Przez całą drogę starała się nie myśleć o tym, co miało miejsce na klifie, więc opowiadała młodemu szlachetnemu zabawne historie. Chciała go trochę rozśmieszyć, choć nie było za bardzo czym... Sunako w dzieciństwie była bardzo grzecznym dzieckiem, teraz też bardzo grzecznym wampirem. Taki tam mały aniołek. Pewnie Damiena męczyło jej towarzystwo. Było jej bardzo przykro. Mimo iż była taka ciepła i łagodna to nie miała przyjaciół. A po tym, jak Barabal ją odrzucił kompletnie się załamała. Wiedziała, że to się właśnie tak skończy, ale mimo to, to zawsze boli i będzie powracało jako bolesne ukłucie w sercu. Ale musiała się ogarnąć. Już prawie całkiem się z tego wyleczyła. To znaczy... Kiedy go nie było obok było łatwiej, ale miała nadzieję, że nic się nie stanie jak wróci do zamku. Jej serce nie pęknie na kawałki. Ale to nastąpi później. Najpierw musi się nauczyć nie uciekać z krzykiem za każdym razem kiedy dotknie ją jakiś mężczyzna.
Zauważyła jak Damien rumieni się w kawiarni. Zrozumiała wtedy, że zaczyna dorastać i interesować się sprawami pomiędzy kobietami, a mężczyznami. A mimo to wciąż uważała go za dziecko. A raczej tak sobie wmawiała, żeby się go nie bać. Ale póki co nic nie wskazywało na to, żeby coś miał jej zrobić. Poza tym... Nie wyglądał na szczęśliwego, więc starała się mu pokazać, że przy niej jest wolny. Nie musi się obawiać ojca, ani matki, tylko po prostu się bawić. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku i nie robiąc nikomu krzywdy. Ufała mu.
Dojechali windą na jedno z wyższych pięter. Wampirzyca przez cały czas prowadziła go korytarzami do swojego własnego apartamentu. Osoba, która szła tymi korytarzami po raz pierwszy mogłaby się zgubić, samej Sunako zdarzyło się to kilka razy, więc cały czas oglądała się za siebie aby się upewnić, czy Damien na pewno za nią idzie. Doprowadziła go pod swoje drzwi, na których pięknymi ozdobionymi literami było napisane Sunako Maria Kurotori. No cóż, teraz chłopak zna jej pełne nazwisko. Szukała przez chwilę kluczy w torebce, a kiedy je znalazła uśmiechnęła się zadowolona i otworzyła drzwi. Wpuściła Damiena do środka i razem z nim się zamknęła. Nie chciała mieć nieproszonych gości. W domu Sunako panowała przyjemna atmosfera, ale jednocześnie był tak duży. Zdawać by się mogło, że za duży.
Zaprowadziła szlachetnego do salonu i wskazała mu miejsce na kanapie.
- Jeśli chcesz, to pooglądaj telewizję. A jeśli jesteś głodny to kuchnia stoi przed Tobą otworem. Mam dużo słodyczy, a w lodówce stoi zapas sztucznej krwi - powiedziała włączając duży telewizor - Tylko żadnego alkoholu beze mnie! Pozwolę Ci się napić, ale ja mam być przy tym żebyś nie przesadził, dobrze?
Uśmiechnęła się do niego łagodnie pokazując swoje białe kły. Naprawdę chciała żeby poczuł się przy niej dobrze. Głupio jej było mówić "Nie rób tego", "nie rób tamtego", ale martwiła się o niego.
- Ja w tym czasie pójdę pod prysznic w łazience na górze, dobrze?
Cały czas powtarzała "dobrze" jakby chciała żeby było wszystko dobrze. Westchnęła cichutko i wbiegła po schodach na górę. W ogóle nie było słychać jej kroków, była taka leciutka. Weszła do swojej sypialni, aby zabrać z niej rzeczy do przebrania, a potem udała się do łazienki. Zrzuciła z siebie brudne ubrania i włożyła je do kosza na pranie. Weszła do kabiny i odkręciła wodę. Chciała wyjść stąd jak najszybciej, czuła obrzydzenie do własnego ciała po gwałcie. Ukryła twarz w dłoniach a przez szum wody można było usłyszeć cichy szloch.

_________________
Powrót do góry Go down
Samuru

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1717-samuru#36236 http://vampireknight.forumpl.net/t501-samuru
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1023


PisanieTemat: Re: Apartament Sunako   Wto Sie 05, 2014 6:22 am

Jeśli Sunako o coś zapytała w drodze do jej apartamentu, Damien odpowie ale sam rozmowy nie zaczął. Wolał iść w milczeniu, obawiając się reakcji ojca jak tylko wróci do domu. Na pewno będzie czekała go kara za zjedzenie czekoladki, za bezsensowne włóczenie się po mieście. Sunako nie będzie mogła tego zrozumieć. Ponoć takie kary oraz dyscyplina mają budować jego charakter, owszem budowała, odbierając wrażliwość wampira, którą z kolei matka próbowała mu ją wbić. Aż pewniej chwili zaczął pocierać palcami skroń od zdrowej strony ciała, wzdychając bardzo ciężko. Nawet jeśli Sun w tej chwili zapyta, on nic nie odpowie, a tylko wzruszy ramionami.
Po dotarciu do celu, oglądał miejsce do jakiego trafił. Znał ten budynek. Tutaj mieszka Samuru, a w innej części Fabio ze swoim kuzynem Lorenzo. Tak, ta dwójka jest fajna, Damien często przesiadywał z nimi i mógł oglądać telewizję do woli. Dlatego gdy Sunako włączyła mechanizm, oczy wampira zwróciły się ku niemu. Szkoda, że przez własne troski nie widział bólu Sunako, wszakże mógłby o niego zapytać i być może dowiedzieć się paru ciekawych rzeczy. No ale zbyt pochłonięty telewizorem zapomniał o całym świecie.
- Piję krew tylko z żył, od sztucznej mam trzymać się z daleka. Masz jakiegoś niewolnika?
Spytał, patrząc dosłownie na krótką chwilę na wampirzycę. Skrzywił się na samo wspomnienie o głodzie, docierając iż jest bardzo głodny. Dotknął dłonią brzucha na wysokości żołądka, czując rwące ssanie. Łaknienie krwi wzmacnia się. Co do alkoholu - nawet nie skomentował. Oglądał jakiś dziwaczny japoński program rozrywkowy. Japończycy przebrani za pudełka płatków śniadaniowych tarzali się w różowej masie przypominającą gęstością kisiel. Przechylił głowę w bok, bacznie przyglądając się obrazowi. Dlaczego tak bardzo wydawał mu się żenujący? Mina wampira przybrała smutny wyraz twarzy. Oni się śmiali, a Damien Lucjen Kuroiashita nie potrafi. Czym jest śmiech? Ta wesoła reakcja, mająca powodować bóle brzucha, mięśni twarzy. Machinalnie popatrzył na Sunako mówiącą coś o kąpieli. I że niby jest dobrze? Nie, nic nie jest dobrze. Zmusił się do wstania i udania za wampirzycą do łazienki. Choć nie wchodził. Bardzo chciałby zobaczyć nagą kobietę, temu też wykorzystał chwilę hałasu aby rozchylić odrobinę drzwi i spojrzeć na nią, chociaż na trochę. Czyżby ujrzał kawałek piersi? A ten płacz? Chłopakowi dosłownie brakło oddechu, oblał się bladym rumieńcem i z hałasem zamknął drzwi, uciekając na swoje poprzednie miejsce w salonie. Niby nic się nie stało, ale drżenie dłoni tak. Głód aż się wzmocnił, że aż chłopaka powalił na kanapę. Innymi słowy musiał się położyć.
Powrót do góry Go down
Sunako
Sunako
Sunako
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1318-sunako#24572 http://vampireknight.forumpl.net/t1325-telefon-zaufania#24718
Zarejestrował/a : 27/01/2014
Liczba postów : 90


PisanieTemat: Re: Apartament Sunako   Czw Sie 07, 2014 8:57 am

Sunako szybko się domyśliła tego, że Damien pomimo swojego młodego wieku miał mnóstwo trosk i problemów. Możliwe, że nawet więcej niż niejeden dorosły. A ona z całych sił starała się żeby chłopak choć na chwilę zapomniał o Samuru, o jego nakazach i zakazach i żeby mógł się bawić tak jak inni w jego wieku. Bez żadnych zmartwień. Oczywiście ciągle było jej głupio, że powiadomiła ojca Damiena o tym gdzie są i że dała mu czekoladkę. Naprawdę starała się to naprawić. Prawdopodobnie będzie chciała przyjąć całą karę na siebie. Cóż... Polubiła chłopaka jeszcze jak był małym dzieckiem i uczył się chodzić, to się do tej pory nie zmieniło. Wolała wziąć na siebie wszystkie jego zmartwienia, niż patrzeć jaki chodzi poważny i smutny. Tak przecież nie powinno się dziać. Owszem, powinien trenować swoje moce, ale w granicach zdrowego rozsądku. Samuru chyba o tym nie wiedział.
Tak, to o alkoholu było strasznie nieodpowiedzialne. Zabrzmiało tak, jakby chciała go upić i wykorzystać. Hah, Sunako i wykorzystywanie? A jak dorosła kobieta może wykorzystać pijanego młodego chłopca? No wiadomo jak, ale ona miała dość mężczyzn i to na bardzo długi czas. Poza tym, jest jeszcze za młody na takie sprawy. Tak, w Japonii można odkąd skończy się osiemnaście lat. To młody sobie jeszcze trochę poczeka. A zresztą, nie miała nawet nic takiego na myśli. Po prostu chciała, żeby przy niej poczuł się wolny i że mógł jej zaufać. Tak, nikomu by o tym nie powiedziała. A jakby chciał czegoś spróbować, to by nie protestowała. Pilnowałaby jedynie żeby nie przesadził. To wszystko.
Zauważyła jak jest zapatrzony w ekran telewizora. Biedny, wygląda na to, że tego też mu nie wolno. Uśmiechnęła się smutno stojąc za nim. Było jej naprawdę go szkoda. Dlaczego ojciec chciał z niego na siłę zrobić złego wampira? Czy Damien nie może tak po prostu żyć wśród ludzi i bawić się w człowieka, jak robiła to Sunako? Ale ona kiedyś była jedną z nich, jej to przychodziło łatwo. Ale wampir niczym takim nie różnił się od człowieka. Ta sama budowa ciała, tak samo myślał i czuł jak inni... Jedynie wampiry odżywiały się trochę inaczej i żyły dłużej. Dla Sunako to nic nie znaczyło.
Starała się ukrywać swoje cierpienie jak tylko mogła, uśmiechała się do niego i w ogóle. Nic więc dziwnego w tym, że tego nie zauważył. Nie chciała żeby pytał. Musiałaby opowiadać o tym, co zrobił jej Ringo, a to wydarzenie chciała już wymazać z pamięci i móc spokojnie żyć dalej. Mimo swojego smutku dostrzegła to, jaki Damien jest poważny i zasmuciło ją to jeszcze bardziej. Można powiedzieć o Sunako dużo różnych rzeczy, ale nigdy, że brakuje jej empatii.
- Nie, nie mam niewolników! - krzyknęła jeszcze wbiegając po schodach i zniknęła na piętrze. Zajęta kąpielą, a raczej swoim płaczem, nie zauważyła, że ma gościa w łazience. Dopiero kiedy usłyszała trzaśnięcie drzwiami zrozumiała, że młody Kuroaishita tu był. Nie miała mu tego za złe. Sama kiedyś była w jego wieku i strasznie była ciekawa mężczyzn. Kobiet także, wszakże Sunako uwielbiała obie płcie.
Uznała, że nie będzie dłużej siedzieć w łazience, kiedy młody tak siedzi na dole w salonie i wyraźnie się nudzi, skoro przyszedł aż tutaj. Szybko się wysuszyła i ubrała. Założyła swoją ukochaną czarną sukienkę zapinaną aż do połowy szyi, ale krótką do połowy ud. A, oczywiście czarne zakolanówki. Włosy zostawiła rozpuszczone, były przecież jeszcze wilgotne kiedy schodziła po schodach.
Zobaczyła, że Damien leży na kanapie. Pomyślała, że po prostu zmęczył się oglądaniem telewizji i zasnął, ale kiedy na palcach podeszła bliżej zrozumiała, że pewnie jest głodny. Usiadła obok niego i pochyliła się nad nim. Odgarnęła włosy z lewej części twarzy i pocałowała go w policzek. Czuła na swoich ustach jego pomarszczoną skórę. I co z tego? Nie czuła obrzydzenia, ani nawet litości. Po prostu sympatię.
Wstała i udała się do kuchni. Damien sztucznej krwi nie wypije, więc będzie musiała mu dać swoją. A dopiero co została jej pozbawiona i to w dużej ilości. Trudno, może tym razem nic jej się nie stanie. Wyciągnęła z lodówki puszkę ze sztuczną krwią, potrząsnęła nią i otworzyła. Wypiła wszystko, dopiero teraz poczuła jak bardzo była głodna i osłabiona.
Wytarła usta dłonią i wróciła do salonu. Znów usiadła przy Damienie i rozpięła kilka guzików od sukienki. Była przecież zapięta tak wysoko. Pochyliła się nad nim. Chyba rozpięła trochę za dużo tych guzików, bo gdyby chłopak spojrzał w dół, zobaczyłby zarys piersi i czarny stanik Sunako. Oczywiście, nie zrobiła tego specjalnie. A może i tak? Może chciała, żeby zaspokoił swoją ciekawość?
- Widzę, że jesteś głody...Napij się - wyszeptała do niego. Nie powiedziała mu, żeby nie przesadzał, bo jest osłabiona. Uznała, że nic jej się nie stanie.

_________________
Powrót do góry Go down
Samuru

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1717-samuru#36236 http://vampireknight.forumpl.net/t501-samuru
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1023


PisanieTemat: Re: Apartament Sunako   Sob Sie 16, 2014 6:02 am

Nie zmieni Damiena. Chłopak od dziecka chłonął nauki ojca, samemu mając charakter bardziej podły, Sunako o tym nie wiedziała. I wiedzieć jak na razie nie musi. Choć tak, chwila odizolowania się od wiecznej nauki, dyscypliny.... pomaga i chłopak ma szansę na chwilę wytchnienia dla solidnego wypoczynku. Lecz i tak nadal trzyma się zasad, zdając sobie sprawę z konsekwencji złamania którejś z nich. Ale pozostawmy to dąsanie za nami.
Lucien oglądał telewizję pochłonięty nią bez reszty, Sunako z brakiem niewolników musiała iść udać do łazienki. Damien oczywiście zaciekawiony musiał po prostu ją podejrzeć, ale co zastał wzbudziło w nim onieśmielenie, jakie nigdy dotąd nie czuł. I nieważne, że jako mały chłopiec kąpał się razem z matką, widział więc kobiece piersi ale nie kojarzyły mu się one z niczym zakazanym. Bo kto normalny wstydzi się własnej matki? A ciało Sunako jakby zakazane. Wziął głęboki oddech, zapominając o telewizji i całym świcie. Skupił się jedynie na własnym nieznanym doznaniu oraz głodzie, który aż huczał mu w uszach. Nie usłyszał nawet Sunako, która podeszła i odsłaniła jego grzywkę aby ucałować wstrętną skórę. Lucien drgnął na dotyk, łapiąc się za owe miejsce. Nie powinna tak robić! Spojrzał nieco na nią karcąco, ale za chwilę przestał, widząc co ona robi. Obnażona szyja, widoczny zarys piersi, stanik. Dotknął palcem materiału bielizny, żeby za chwilę spojrzeć w oczy wampirzycy. Chciała oddać mu krwi? Młody wampir przełknął nerwowo ślinę, czując się odrobinę przytłoczony ale i tak oparł obie dłonie o ramiona Sunako, przyciągnął ją do siebie, samemu też odrobinę się podnosząc i zatopił kły w bladej szyi. Dobrał się do paru łyków po czym wyciągnął kły z ran, które oblizał z resztek czerwonej posoki. Uniósł dłoń z ramienia, żeby palcami dotknąć teraz różowych ust, choć teraz mogły być bardziej blade skoro utraciła krew.
- Byłaś człowiekiem? Jak to jest nim być?
Dziwne nieco pytanie nad którym nie raz chłopak się zastanawiał. Zabrał wreszcie dłonie, odwracając głowę od dziewczyny. Już wystarczy tego molestowania bo gdzie jeszcze go bardziej pobudzi. I co? I klapa, o! Przestanie być prawiczkiem.
Powrót do góry Go down
Sunako
Sunako
Sunako
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1318-sunako#24572 http://vampireknight.forumpl.net/t1325-telefon-zaufania#24718
Zarejestrował/a : 27/01/2014
Liczba postów : 90


PisanieTemat: Re: Apartament Sunako   Wto Wrz 16, 2014 7:01 pm

Tak więc, ten no... Odpisuję Ci po miesiącu :'D

Że Sunako i rozdziewiczanie Damiena?! A raczej... Rozprawiczanie? Nie, nie ma na co liczyć. Po pierwsze w jej oczach był jeszcze dzieckiem, ciekawskim świata i... kobiecego ciała, ale jeszcze dzieckiem! Sunako nie jest pedobearem albo innym zoofilem. Poza tym przez to, co zrobił jej Ringo chyba minie dużo czasu zanim znów zacznie patrzeć na mężczyzn "normalnie" a nie ze strachem czającym się w kącikach oczu. Mimo iż nie dawała nic po sobie poznać, to naprawdę bardzo to przeżywała i cierpiała. Ale cóż, mimo iż chłopak jest dojrzalszy od swoich rówieśników, to nie będzie go wtrącać w sprawy dorosłych.
Nie powinna tak bardzo rozpinać sukienki, ale w ten sposób miał lepszy dostęp do jej szyi. Widziała jak jej się przegląda, nawet się zawstydziła ona sama, przecież jej policzki oblał rumieniec. Jęknęła z bólu kiedy wbił w nią swoje kły, ale nic nie mówiła, trwała tak w bezruchu czekając aż skończy. Na jej szczęście, nie wypił za dużo krwi, ale lekko zakręciło jej się w głowie. Nie zrozumiała dlaczego później dotknął jej ust. Ogarnęło ją zupełnie nowe i nieznane jej uczucie kiedy na niego patrzyła, nie umiała go nazwać. Przez całe swoje ponad stuletnie życie. W końcu jednak chłopak odwrócił od niej wzrok, ona uczyniła podobnie i usiadła na fotelu obok kanapy zapinając do końca guziki sukienki. Ot tak, żeby nie prowokować niepotrzebnie młodego.
- Być człowiekiem? Wyobraź sobie, że możesz umrzeć w każdej chwili,zresztą Twoje życie i tak będzie krótkie, być chory...A Twoje rany się nie goją tak szybko, niektóre mogą nigdy nie zagoić się do końca. W dodatku jesteś słaby i nie masz mocy. Ale mimo wszystko... Jest coś pięknego w byciu człowiekiem... To najbardziej uczuciowe istoty ze wszystkich żyjących na ziemi...
Chciała mówić dalej, ale przerwało jej pukanie do drzwi. Nie wyglądała na zaskoczoną. W pierwszej chwili pomyślała, że to Samuru, albo ktoś z zamku przyszedł po Damiena. Wstała z fotela i poszła otworzyć. Ale przed drzwiami nie stał ojciec chłopaka, ani nikt z nim związany, tylko dawny przyjaciel. Wpuściła go do środka. Śmiała się. Naprawdę była zadowolona. Tak bardzo za nim tęskniła, a on stanął w jej drzwiach. Poznali się kilkanaście lat po jej przemianie, ale to zbyt długa historia żeby ją teraz opowiedzieć. W każdym razie od prawie wieku stanowili zgrany duet. Sunako nawet nie podejrzewała jakie uczucia żywi do niej przyjaciel, ale może tak jest lepiej? Uniknęliby wielu niepotrzebnych łez. Tak, oboje byli wrażliwi.
Wprowadziła do salonu dobrze zbudowanego mężczyznę o jasnych włosach i ciepłym uśmiechu. Oboje ubrani byli w podobnym stylu, jakby właśnie wrócili ze spaceru po cmentarzu. Co zresztą było ich ulubionym zajęciem.
- Damien, to jest mój przyjaciel Kyoshi, Kyoshi, to prawnuk mojego Pana, Damien - przedstawiła ich sobie.
- Miło mi - ukłonił się lekko Kyoshi, ale nie podał mu ręki. To Szlachetny powinien zrobić to pierwszy, jako wyższy rangą. Tak mówiły zasady dobrego wychowania.

_________________
Powrót do góry Go down
Samuru

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1717-samuru#36236 http://vampireknight.forumpl.net/t501-samuru
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1023


PisanieTemat: Re: Apartament Sunako   Wto Lis 11, 2014 8:42 am

Z powodu zastoju fabularnego (bloki w odsywaniu) straciłem wątek. Dlatego Damien na przyjście chłopaka od Sunako, wstał i bez żadnych zbędnych słów, skierował się do wyjścia. Jeśli ta mała będzie chciała znowu się spotkać, wie gdzie go szukać. W zamku ewentualnie pytać o niego w ratuszu lub mieszkaniu Samuru. Powinna znać jego lokalizację. W końcu są niemal sąsiadami! Obejrzał się jedynie na ową dwójkę, następnie zginął w drzwiach. Wyszedł pośpiesznie.

zt
Powrót do góry Go down
Sunako
Sunako
Sunako
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1318-sunako#24572 http://vampireknight.forumpl.net/t1325-telefon-zaufania#24718
Zarejestrował/a : 27/01/2014
Liczba postów : 90


PisanieTemat: Re: Apartament Sunako   Wto Gru 09, 2014 9:16 pm

Sunako spojrzała zaskoczona na chłopaka. Wizyta Kyoshiego chyba nie była najlepszym pomysłem... Chciała odprowadzić Damiena, albo coś, ale ten zamknął jej drzwi przed nosem. Nie poszła jednak za nim. To rozgarnięty wampir, na pewno sobie poradzi! Wróciła do salonu do swojego przyjaciela z uśmiechem i razem rozmawiali, grali na skrzypcach i pianinie, a nawet dla żartów nagrywali w "studiu" przez całą noc! W końcu nad ranem zmęczeni zasnęli, Sunako na kanapie, a Kyoshi na fotelu. W swojej malutkiej rączce trzymała tomik poezji, którą mu czytała.
Kiedy się obudziła wampira nie było już w mieszkaniu. Zamiast tego książka leżała na stoliku, a Sun okryta była kocem. Obok książki leżał liścik od wampira, w którym napisał, że spała tak słodko, że aż nie miał serca jej budzić. Dziewczyna z uśmiechem wstała, pobiegła pod prysznic, a potem wyszła na miasto. Stęskniła się za swoim panem.
z/t

_________________
Powrót do góry Go down
 
Apartament Sunako
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Apartament na piątym piętrze
» Apartament Samuru.
» Apartament O.A
» Apartament kotleta.
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: