IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój Lokiego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Pokój Lokiego   Sro Paź 08, 2014 10:20 pm

Pokój na planie prostokąta z oknami wychodzącymi na zachód, co sprawia, że nieprzyjemne poranne promienie nie budzą tutaj nikogo, a te wieczorne nadają pomieszczeniu dodatkowy ciepły klimat połączając swój złoty blask do spokojnej zieleni ścian współgrającej z drewnianymi elementami wyposażenia. Żaluzje na oknach pozwalają się szybko odciąć od nieprzyjemnych deszczowych widoków, pomieszczenie wydaje się dosyć skromne, ale na pewno łatwo się tu odnaleźć i jest tu wszystko czego najbardziej można potrzebować. Koło wejścia przy "nogach" drugiego łóżka stoi mała grafitowego koloru lodówka, a po drugiej stronie jest mała szafeczka na buty. Każdy lokator może zająć jedno łóżko i jedno biurko, a w szafie są wieszaki i sześć półek.


_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.


Ostatnio zmieniony przez Loki dnia Pon Kwi 13, 2015 8:41 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Czw Lut 19, 2015 4:42 am

przyszedł tutaj z dworu myśląc nad tym czego się dowiedział, płaszcz wampira powiesił na wieszaku, po drodze na szczęście nikogo nie spotkał i dobrze, bo ktoś mógłby się zdziwić widząc chłopaka w raczej mało pasującym mu ubraniu, właściwie to musiał się pójść wykąpać i ubrać w coś nowego, ranka trochę szczypała, ale nie było źle, no to chyba właściwie zgodził się zostać honorowym dawcą krwi dla wampirka, to go jednak nie przerażało, raczej uważał, że to dosyć ciekawe. przez następne parę dni opuszczał pokój tylko po to by iść na poranne zajęcia na których siedział trochę odizolowany od reszty, nie interesował się resztą ludzi póki nie musiał, po za tym chodził też do biblioteki po książki, jednak nie spodziewał się, że to czego sam niedawno się dowiedział wyjdzie na światło dzienne tak szybko, a Shiki mówił mu, że ma nie mówić ludziom o ich istnieniu. Jednak najwyraźniej burmistrz musiał być nie tylko szychą w mieście, ale i dla wampirów skoro odważył się na tak radykalny krok. Z lekkim zażenowaniem patrzył na gazety leżące w holu z debatami na temat wampirów.
W sumie to zaczął się zastanawiać, co teraz musi się dziać wśród wampirów które jak dotąd się chowały, czy faktycznie wyjdą na ulice tak swobodnie? w końcu wampiry były tak samo różnorodne z charakteru jak i ludzie, albo tak mu się zdawało? No i ciekawy był co robi teraz Shiki, czy jego Pan jest z tego powodu zadowolony, czy wręcz przeciwnie? na razie mógł jedynie czekać aż znów go spotka, by się o tym przekonać. Na razie znów wyszedł na spacer.

z/t

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Pon Kwi 13, 2015 8:53 pm

Kiedy przyszedł do Akademii razem ze swoim nowym znajomym nie bardzo wiedział jak się lisek zachowa, ale to było nawet fajne, choć wszedł na teren szkoły to grał głupa, że wszystko jest zupełnie tak jak powinno, choć uważnie rozglądał się czy nie ma gdzieś na ich drodze kogoś kto nie powinien ich zobaczyć. Ostatecznie jednak nikt ich na razie nie złapał, całe szczęście, ale jak długo potrwa?
Jakkolwiek długo to udało im się dotrzeć do pokoju Lokiego, chłopak otworzył drzwi do swojego tymczasowego lokum i zaprosił gestem ręki do środka
-Rozgość się, to na razie jest mój pokój, może niezbyt duży, ale zawsze coś na początek, w szafie jest wolne miejsce możesz tam dać swoje rzeczy.
Po wejściu zamknął za nimi drzwi aby nikt nie mógł na razie do nich zaglądać, Loki zajrzał do szafki i wyciągnął z niej chrupki, po czym usiadł na łóżku przyglądając się co zrobi jego nowy lokator. Otworzył paczuszkę i wyciągnął w stronę lisa
-Chcesz trochę? w tej szafce mam jakieś słodycze, jak coś lubisz to możesz się poczęstować, tutaj obiady się je na stołówce, choć ja nie jem zbyt dużo więc część mojego obiadu trafia do lodówki, są tam też jakieś napoje. Shiki mi mówił że wampiry ponoć nie muszą jeść ludzkiego jedzenia, ale jest ono smaczne więc jak byś chciał to możesz coś zjeść.
Powiedział gościnnie, nie wiedział w końcu czy Aku jako hybryda potrzebuje jedzenia czy nie, ale zawsze warto spróbować prawda?

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Pon Kwi 13, 2015 9:25 pm

Akumu przez całą drogę starał się zachowywać spokojnie. Co prawda nie zawsze się to udawało. Zbyt dużo nowych miejsc! Sama ekscytacja nowym zamieszkaniem i najważniejsze kompanem! Warto dodać, że na głowę założył sobie chustę co by za bardzo w oczy nie rzucały się lisie uszy. A ogon sprytnie ukrył pod kimonem. I w takowy sposób dotarli do celu...
Dokładnie, na ich szczęście nie spotkali nikogo, kto mógłby ich zatrzymać. Nie chcieli kłopotów, a Aku nie chciał sprawiać trudności swojemu nowemu znajomemu. Co jeśli by się bardzo pogniewał? Na dzień dobry taki minus. Nie, to stanowczo nie dla lisa.
- Przyjemnie tutaj! - zawołał, gdy tylko przeszli przez próg pokoju. Zapewne nie wolno nocnym uczniom przebywać w akademiku dla dziennych, a Loki chyba jest z dziennych. Prawda? Czyli zacznie przetrzymywać nielegalnie gapowicza który jest wampirem i przede wszystkim z poza szkoły. Jednak Lis o tym bladego pojęcia nie miał. Najważniejsze, że ma dom w którym może się rozgościć! A Liki naprawdę nie wie co oznacza u niego poczuć się jak u siebie.
Schował swoje rzeczy we wskazane miejsce, przyjrzał się wszystkiemu co pokazał mu chłopak i wreszcie mógł zająć swoje, nowe łóżko. Oklapł na nim ostrożnie, podskakując lekko żeby sprawdzić miękkość. Idealnie! Wreszcie mógł ściągnąć z głowy chustę, odkładając ją na bok. Potrząsnął głową, żeby poprawić czuprynę. Oczywiście uszy stały na baczność! Co do poczęstunku. Skorzystał. Akumu nadal odczuwał głód taki bardziej przypominający u ludzi czy innych zwierząt. Geny robiły swoje. Po spałaszowaniu do czyta wylizał szponiaste palce. Loki mógł właśnie je zauważyć... Lisie dłonie były uzbrojone w długie, ostre pazury.
- Rety jakie to dobre! Daj mi jeszcze! - zawołał, wskazując palcem na paczkę chrupek. Nie, nie był pazerny, po prostu przymiera głodem. Poza tym chrupki mają to do siebie, że są nafaszerowane uzależniającymi składnikami i Lis chciał więcej. Więc jeśli Loki raz jeszcze poczęstuje gościa, ten nie omieszka raz jeszcze skorzystać.
- A zamierzasz z kimś zamieszkać? - pytanie bardziej z zaniepokojenia nieudanym planem na lepsze życie, niż ciekawości. W trakcie odpowiadania, Akumu położy się na łóżku, który miał należeć od teraz do niego. I skoro miał się czuć swobodnie... Miał szansę wreszcie pozbyć się swojego kimona! Tak, zamierzał się rozebrać, tak bez żadnych ostrzeżeń. Wszak Lis nienawidzi nosić ubrań. Odbierają mu wolność! Jeśli więc Loki nic z tym nie zrobi, nie dość że będzie mieć hybrydę w pokoju, to jeszcze dodatkowo nagą!

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Pon Kwi 13, 2015 11:27 pm

Z pewnością Loki nie wiedział jak Akumu zachowywał się "u siebie", ale z pewnością jeszcze zdoła się o tym dosadnie przekonać. W każdym razie na nudę narzekać raczej nie będzie, no bo w końcu jak sięmożna nudzić z takim ciekawskim stworzonkiem jak Akumu, który przecież właściwie poznawał ten świat, choć Loki był właściwie ciekawy ile liczy sobie pół-wapirek, czy długo żył i czy do tej pory zawsze był w zamku? nie wiedział czy lis sam wie takie rzeczy, więc na razie o to nie pytał, miał teraz bardziej aktualne rzeczy do zrobienia, przyglądał się jak ten pałaszuje chrupki, wyglądało na to że naprawdę mu zasmakowały, no i zauważył też pazurki Akumu, nie do końca ludzie choć i nie do końca lisie, gdyby normalny człowiek je zobaczył pewnie by się wystraszył, ale Loki był trochę dziwaczny pod tym względem, w końcu Akumu był w części lisem, więc to nic niezwykłego, tylko kolejna rzecz którą zanotował, że nie powinni ich widzieć zwykli ludzie, bo wampiry pewnie by się nie przestraszyły, kiedy Aku poprosił to Loki wziął tylko trochę chrupek do swojej ręki i resztę paczki podał lisowi, a co tam, od jednej paczuszki lis się całkiem nie uzależni, bo za małe tego farszu w jednej paczuszce, a liskowi też się coś od życia może należeć. Na zadane pytanie położył się na brzuchu patrząc w stronę lisa
-No teraz mam ciebie więc po co bym miał kogoś więcej szukać? po za tym i tak nie możemy tu zostać zbyt długo, na dobrą sprawę nie powinienem cię tutaj brać, ale nie mogłem cię zostawić samego. Tak właściwie to jesteś tutaj nielegalnie, jest taki punkt w regulaminie który mówi, że uczniom z nocnego akademika nie wolno wchodzić do dziennego, od czasu kiedy poznałem Shikiego wiem, że chodzi o to by wampiry nie zagrażały uczniom którzy są ludźmi. Jednak mam nadzieję, że nikomu nic nie zrobisz, w końcu jakbyś był głodny to cię nakarmię. A tylko musisz uważać, żeby cię nie odkryli prefekci. Jak znajdę nam nowe lokum to nie powinno być takiego problemu. Swoją drogą gdzie chciałbyś mieszkać, widziałeś jakieś miejsce w mieście które by ci się podobało?
Rozgadał się w najlepsze, ale przy okazji patrzył na poczynania rozbierającego mu się gościa, no nie ma co ciekawy miał widok, ale trochę go to rozbawiło, najwyraźniej Akumu nie wstydził się swojej nagości, ale pierwsze co wpadło mu do głowy to co by zrobiły dziewczyny widząc biegającego nago lisowatego i się zaczął śmiać
-Akumu wygodnie ci tak? Wiesz tylko nie radzę ci wychodzić z pokoju bez ubrań, w pokojach obok mieszkają dziewczyny, jakbyś tak poszedł to narobiłyby pewnie niezłego rabanu, niektóre są strasznie wstydliwe.
Ostrzegł przezornie swojego właściwe to chyba teraz podopiecznego, tylko tego by brakowało, aby dziewczyny piszczały na widok nagiego chłopaka. Póki jednak byli w pokoju Lokiemu to nie wadziło, wszak sam był chłopakiem, no chyba, że lisek by wyraźnie miał jakieś nietypowe zapatrywanie na Lokiego, ale na razie się nie zapowiadało, więc tym bardziej się nie przejął tym.
Po chwili jednak wstał z łóżka i zaczął przeglądać rzeczy na jednak z półek by po chwili wyciągnąć z niej jedną książkę, wrócił na swoje łóżko i szukał w niej czegoś przez chwilę, w końcu znalazł i położył ją tak by Akumu mógł zobaczyć
-To są obrazy do mitologi z naszej świątyni, popatrz tutaj, tu są namalowane kitsune z którymi cię pomyliłem, ten wygląda prawie tak samo jak ty, są tu też inne istoty, ciekawy jestem ile z nich to tak naprawdę wampiry?
Pokazał mu jedną ze swoich wielu lektor ze świątyni, w sumie może się przy okazji przekona, czy lisek w ogóle umiał czytać, bo tego też nie był pewny, jeśli tak to sobie sam ją przeczyta, a jak nie, to Loki może go pouczyć czytania, zawsze to jakieś zajęcie. A przy okazji Akumu się przekona jaki świat zna Loki, w książce nie było zbyt dużo delikatnych stworzonek, dużo z nich to były niebezpieczne i nie raz dziwnie czy też groźnie wyglądające youkai, tym samym przekona się dlaczego loki się nie bał liska z puchatą kitą. Akumu w porównaniu do wielu nie tyle się ładnie prezentował co nawet śmiało można było stwierdzić, że jest na swój sposób piękny.

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Wto Kwi 14, 2015 2:45 pm

Innymi słowy Akumu nie mógł być tutaj na pełne sto procent. Wielka szkoda, lecz i tak do lisiego łba za wiele nie dochodziło. Zamieszkanie w tym miejscu miało okazać się czymś wyjątkowym i przede wszystkim nowością dającą szansę na lepsze życie. Opuszczony wampir nie czuł się już za dobrze w ciemnych zakamarkach zamku, a natrafienie na groźniejszego od siebie równało się z poważną krzywdą. Nie wiadomo czy Hiro pokusiłby się ponownie na pomoc dla swojego podpieczonego.
- Ale czy to zdrowe jeśli będziesz mnie karmił? Bo chyba mówisz o krwi, prawda? - spytał, kręcąc loka z zebranego kosmyka włosów. Miał jeszcze inne pytania, lecz pierw wypadałoby odpowiedzieć Lokiemu.
- Lasy, uwielbiam lasy, Loki. Czuję, że wśród dziczy jest moje miejsce. - kilka urywek ze wspomnień miał podczas snu i widział w nich, że mieszka głęboko w lesie. Z dala od ludzi, z dala od innych wampirów. Lecz dlaczego sen tak często się powtarzał i zwykle kończył czarnym obrazem?
I miał coś do lisiej nagości? Najwidoczniej nie, skoro zwrócił uwagę jedynie w przypadku zachowania przy innych. To samo było z Roksaną. Ona także pilnowała aby Lis za bardzo goło nie szarżował. I oczywiście żadnych podtekstów w tym szukać nie wolno, Akumu po prostu czuje się wolny oraz ma większą swobodę ruchów jeśli nie ma na sobie odzieży. Dodatkowo Loki mógł zauważyć jak lisie ciało jest wyjątkowo wychudzone. Mimo mięśni, jest naprawdę chudy i zaniedbany.
Podkulił ogon tak, żeby zasłonić co trzeba i przyjrzał się przedmiotowi, jaki przyniósł chłopak. Wielka książka z mitologią! Słyszał o niej! Czasami ktoś mu czytał albo sam oglądał obrazki, bo u niego z tą umiejętnością - naprawdę krucho. Ale co z tego? Patrzył wielkimi oczyma na postacie lisio podobnych ludzi czy odwrotnie. Czyżby istnieli tacy jak on? Ale czemu uważał, ze większość z nich do wampiry?
- Myślisz, że mógłbym być jednym z nich? Stąd te wszystkie cechy? - dotknął zaś palcami swojego ucha, zerknąwszy zaciekawiony na Lokiego. Może zna odpowiedź skoro jest takim znawcą? Byłoby całkiem miło.
- Poczytaj mi o nich. - nie rozkaz, tylko prośba. Lis nie potrafił płynnie czytać, zapomniał jak się to robi. Jedynie co, to umiał odczytać swoje imię, ba i nawet je zapisać! No i kilka elementów, głównie rzeczowników. Reszta pozostaje do nauki.

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Pon Kwi 20, 2015 4:54 pm

Akumu był w niezbyt dobrej sytuacji w zamku i Loki z nikłością zdawał sobie sprawę nawet jak wielkie niebezpieczeństwo mu zagrażało kiedy tam poszedł z lisem. Teraz kiedy go tu zabrał sam nie był w zbyt wybitnej sytuacji, ale i tak ryzykował, bo przy okazji miał trochę radości z poznania liska. Na pytanie o krew pokiwał głową twierdząco
-oddawanie krwi nie jest złe, choć faktycznie nie można tego robić zbyt często. W sumie to jak często jej potrzebujesz? Nigdy się nie spytałem Shikiego o to, za szybko zniknął.
Za to odpowiedź Akumu dotycząca miejsca rozbawiła go i zaśmiał się wesoło
-to chyba mamy coś wspólnego... to najprawdopodobniej będzie ci się podobać w świątyni, całą ją otacza las. To moje ulubione miejsce. A tutaj właśnie mi tego brakuje, akademia jest otoczona miastem, w dzień jak dla mnie jest tam za tłoczno i głośno. Ale może uda się znaleźć jakiś dom bliżej lasu, jutro może pójdę czegoś poszukać... albo razem pójdziemy?
Zapytał bo nie wiedział czy lis woli iść z nim czy może będzie wolał pomyszkować po akademii, bo w sumie wiedział, że ciekawość może korcić jego nietypowego współlokatora.
No i faktycznie nagość chłopaka mu nie przeszkadzała, jak lubił to mógł biegać jako ten lisi nudysta, nie raz mieszkając w świątyni chodził z innymi chłopcami z wioski nad rzekę by trochę po szarżować bez ubrań, poniekąd nawet rozumiał lisie stworzenie. Stwierdzał jedynie fakt, że ani dziewczyny, ani chyba większość ludzi z miasta by nie pochwaliła takich swawoli. No i oczywiście, że zauważył jak wymizerniały jest lisek, lecz nie komentował tego, bo nie czuł do tego potrzeby, raczej w duchu stwierdził, że musi jakoś temu zaradzić, może uda mu się dokarmić tego dzikiego zwierzaka jak trzeba?
Z ciekawością przyglądał się jak Akumu przegląda ilustracje, czyli jednak nie potrafił czytać, no to Loki ma zadanie, skoro i tak sam się musi uczyć w szkole to i liska przy okazji może pouczyć
-W sumie to nie wiem, jesteś pierwszym który tak wygląda, a którego spotkałem, ale może kiedyś naprawdę istnieli podobni do ciebie? Shiki mi mówił, że większość tych youkai to tak naprawdę były wampiry, ale wychodzi na to, że pewne rodziny wampirów posiadają pewne cechy które są dla nich charakterystyczne, stąd też ludzie wiedząc, że te stworzenia są silniejsze od nich jakoś chcieli nazwać i przypisywano im jakieś tajemnicze pochodzenie. A pewnie najłatwiej było je uporządkować po tych nietypowych cechach. Tak więc ty możesz być tak na prawdę i wampirem i kitsune, albo tylko mi się tak wydaje, nie mam pewności. Choć naprawdę jestem ciekawy, czy są gdzieś jeszcze takie nietypowe wampiry jak ty, pewnie byś się lepiej czuł gdybyś mógł spotkać kogoś podobnego.
Mówił dosyć optymistycznie, choć trochę się nad tym zastanawiał, czy gdyby Akumu spotkał podobnych sobie, to czy wtedy nie chciałby z nimi zamieszkać? czy nie czuł by się lepiej w towarzystwie takich właśnie lisopodobnych istot jak on. Wtedy Loki musiałby mu na to pozwolić, a wtedy on znów byłby sam, ta myśl nie za bardzo mu się podobała, ale na razie przynajmniej nie było na horyzoncie żadnego innego lisowatego który by zmuszał go od zostawienia samotnej istoty.
W każdym razie skoro Akumu prosił Loki przeczytał mu trochę o kitsune, o tym, że istniały ich różne rodzaje, takie co były dobre i pomagały ludziom i o tych psotnych co ludzi w pułapki wciągały, właściwie to już był trochę zmęczony i w pewnym momencie przeciągnął się na łóżku ziewając
-Czas się wykąpać, Akumu chcesz też wziąć kąpiel? Lepiej się potem śpi, choć właściwie to czy wampiry sypiają?
Jeszcze tylu rzeczy nie wiedział o lisie, przez następny tydzień będzie chyba zadawać same pytania by się przekonać co lubi Akumu. No właśnie musi wziąć odpowiedzialność za tego przygarniętego lokatora

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Sro Kwi 29, 2015 10:03 pm

- Ciężko mi określić. Bywają takie dni, że umieram z pragnienia albo jak się już najem, to wystarcza mi na długo. - wzruszył ramionami, nie owijając w bawełnę. Loki niech wie, że jego nowy pupil może odczuwać głód w każdej chwili. W końcu jest Lisem.
- Ale lubię też mięsko. Zwłaszcza królicze! - dodał po kilku sekundach i oblizał się na samą myśl. Uwielbiał jadać króliki oraz zające. Nie gardził też ptactwem. Za dużo ze zwierzaka mu zostało. Stanowczo za dużo. Zabijał w końcu w dużej ilości. Czy Lokiego w jakiś sposób to odstraszy?
- Razem pójdziemy! Ale wieczorem. Słońce może mnie zabić. - pokiwał smutnie głową. Nie może zobaczyć ciepłego słońca. Musi poruszać się nocą, wszakże nie raz został mocno poparzony. Dopiero Roksana wyjaśniła na czym rzecz polega i od tego momentu dnia unika jak ognia.
- Nie mam pojęcia już kim jestem. Zostawmy na razie ten temat pochodzenia. Muszę odpocząć. - odburczał, kręcąc loka z kosmyka włosa. Później przeszli do oglądania książki, Loki nawet poczytał na prośbę Lisa parę tekstów, natomiast sam Akumu był aż nadto zainteresowany. lecz czemu nagle wyskoczył z kąpielą? uniósł na niego zdziwione spojrzenie, przechyliwszy łebek na bok. Jedno ucho nieco oklapło...
- Zbyt dobrze się tutaj leży, Loki. Kiedy indziej. - zamruczał, wtuliwszy się w pościel. Za chwilę jednak zwinął się w kłębek, okrywszy ogonem. Nie spał co prawda. Udawał, aby czasem nie wstać i nie udać się do kąpieli. Nie, nie miał nic do wody. Po prostu nie uznawał codziennej kąpieli. Nie była mu ona wcale do szczęścia potrzebna. teraz było mu dobrze. Bo miał towarzystwo! W końcu... po tak długim czasie.

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Sro Kwi 29, 2015 10:55 pm

Czyli nie mógł mieć pewności kiedy lisek zgłodnieje, no trudno, jakoś to będzie musiał przetrwać. To, że lubił mięso mniejszych zwierząt też go nie zdziwiło, ba nawet uśmiechnął się lekko, no cóż nie pochodził ze szczególnie nowoczesnej rodziny
-Królicze? Oho to chyba muszę uprzedzić o tym dziadka, wiesz on hoduje trusie niedaleko świątyni, może jak tam pojedziemy to ci jakiegoś sprezentuje. Tu jednak raczej trzeba jakiegoś upolować. Ja lubię łowić ryby w rzece, łatwo się je łapie.
Odpowiedział wesoło, zupełnie jakby to było codziennością, że się zdobywa pokarm w lesie, a nie w sklpeie, dzieciak był wychowany zdecydowanie na starych zasadach, więc łatwiej mu było się dogadać z lisem niż takiemu nowoczesnemu nastolatkowi który siedzi z jakimś ustrojstwem które się zwało tabletem czy iphonem, dla Lokiego to była istna magia, za to rozumiał takie rzeczy jak łowienie ryb, polowania, czy zbieranie roślin jadalnych w lesie, niech się więc Akumu nie zdziwi, że Loki wynajdzie coś ciekawego w dziczy.
-Haha, wiem Akumu, przecież nie mówię, że w dzień, w dzień to muszę tylko iść czasem na zajęcia, sam wolę wychodzić wieczorem. wtedy jest też spokojniej w mieście.
Zachichotał cicho, przecież wiedział, że Aku jest wampirem, więc to było oczywiste, że nie pójdzie nigdzie w dzień, a przynajmniej tak się wydawało Lokiemu.
-Dobrze, wybacz, nie chciałem cię zasmucać.
Przeprosił cicho, ale reakcja na propozycję kąpieli go znów rozbawiła, udawał, że śpi? słodki był na swój sposób, uśmiechnął się do niego
-Jak chcesz, ja idę, woda jest taka cieplutka, mrrr...
Zajrzał do szafki wyciągając szampion i ręcznik, oraz swoje kimono po czym znikł na jakiś czas w łazience, dopiero odświeżony i ubrany luźno w kimono wrócił do pokoju odstawiając zbędne rzeczy na półkę i pacnął na łóżko jak długi w miękką kołdrę
-Cudownie! Jak dobrze, że nie ma zajęć rano, wychodzenie tak wcześnie jest straszne.
ponarzekał sobie wesoło, ziewając, lisowaty jednak miał rację, łóżko było bardzo wygodne i teraz jak do niego wrócił też już nie chciał z niego wychodzić

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Sob Maj 09, 2015 5:33 pm

- Łowisz ryby? Uwielbiam ryby! - wyskoczył nagle, robiąc spore oka na swojego rozmówce. Dziadek raczej nie ucieszyłby się gdyby musiał nakarmić takie dziwactwo jak Akumu... A przynajmniej tak ubzdurał sobie lis.
- Nie wiem czy Twój dziadek zechce podzielić się królikiem. Ludzie krzywo na mnie patrzą, jak zajadam się króliczym mięsem. - podrapał się po białym czerepie, zamyślając się dość długo.
Czyli woli chodzić nocą? To się świetnie składa! Oba nocne marki! Akumu może w końcu znalazł odpowiedniego towarzysza do spędzania czasu? Do nauki? Może Loki pokaże mu świat o jakim lisi wampir zapomniał? Byłby mu bardzo wdzięczny za opiekę. Na pewno się jakoś odwzajemni, chociażby ochroną czy umileniem czasu! A Akumu umie się przymilać.
- Wolę się zdrzemnąć. Później kąpiel. - mruknął sennie, zamykając oczy. Zwinięty w kłębek zaśnie, zanim Loki wróci, zatem jak tylko przekroczył próg swojego pokoju... Jego oczom ukaże się nieokryta ludzka kulka z ogonem i białymi jak śnieg włosami. Akumu spał. Zbyt dużo wrażeń jak na jedną noc.

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Wto Maj 12, 2015 6:47 pm

-Tak łowię. Kiedyś razem możemy połowić. I masz rację są pyszne.
Oblizał się ze smakiem na samo wspomnienie o rybce, co prawda chłopak wolał ją upiec niż zjeść na surowo, choć tatar też był dobry.
-Ludzie się na wiele rzeczy patrzą, ale mój dziadek nie jest taki zły.
Loki nie przeszkadzał zamyślonemu lisowatemu i grzecznie poszedł się wykąpać. Kiedy wrócił Akumu już słodko spał. Był śliczny na swój nietypowy sposób. Loki położył się do snu wcześniej delikatnie przykrywając liska żeby nie zmarzł podczas snu. W końcu odczuwał zimno w przeciwieństwie do większości wampirów.
Sam spał dosyć długo. Nie miał dziś zajęć więc mógł odespać nieprzespanej nocy. Obudził się wcześniej niż Akumu. Na zewnątrz było jeszcze słońce, lecz zaciągnięte mocno żaluzje skutecznie blokowały mu dostęp do wnętrza pokoiku. Loki wstał cicho i ubrał się, może czas wrócić do kimona? W sumie było wygodne, choć ludzie się wtedy na niego trochę gapili w mieście. Poszedł szybko do sklepu by kupić trochę jedzenia. Zastanawiał się co by było dobre dla niego. W końcu wrócił do pokoju z reklamówką z różnymi daniami. Był ciekawy czy Akumu się obudzi do jego przyjścia, jak wracał słońce chyliło się ku zachodowi, wieczór się zapowiadał ciepły i przyjemny.
Wszedł do pokoju stawiając reklamówkę na stoliku, a kiedy rozchylił jej uszka po pokoju rozniósł się aromat dań. Był tu kurczak, był gulasz z niewielką ilością warzyw i był też tatar, w końcu lisek wspomniał, że lubi surowe mięsko. Ciekawe czy coś z tego przypadnie nowemu lokatorowi?

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Wto Maj 12, 2015 7:12 pm

Skorzysta z chęcią z okazji łowienia ryb. Może nauczy się od Loki'ego jakiś nowych sztuczek w łapaniu? Mimo iż sam działał instynktownie w polowaniu, to nowe ruchy mogłyby się przydać. Jednak już nie czas na rozmyślanie. Akumu poczuł się naprawdę senny przez wszystkie nowe wydarzenia jakie doznał dzisiejszego wieczora. Nowy dom, nowy kolega! I może w końcu lisie życie jakoś ruszy do przodu i nie będzie się cofało albo stało w miejscu? Chociaż bezruch bywa chyba najgorszy...
Spał twardym snem jak Loki przybył z kąpieli. Nie chrapał, ale było widać jak oddycha. Najwidoczniej lisie geny nieco ożywiły organizm wampira do takiego stopnia, że odczuwał ciepło, marzł i oddychał. Biło także serce! A po dotknięciu jego ciała dało się odczuć ciepło. I miły gest, że po powrocie okrył swojego nowego lisiego towarzysza. Ten nie obudzi się przynajmniej z katarem.
Mijały godziny. Lis spał nawet wtedy, gdy Loki wstał i udał się do sklepu. Dopiero zapach przepysznych potraw rozbudził. Otworzył powoli powieki, podnosząc głowę. Dostrzegł parujące dani a oraz wyczuł woń surowego mięsa. Zerwał się do siadu, wlepiając swoje duże oczy w jedzenie. Aż żołądek zagrał marsza!
- Mogę? - wskazał palcem pierw na surowiznę, po czym oblizał się skrycie. Będzie gotowy nawet wykonać sztuczkę! Ba, zaatakuje nawet Loki'ego swoją lisią miłością! Byleby dał mu tatar! Aż kita wesoło aczkolwiek powoli poruszała się na boki. Uszy miał wysoko postawione! Akumu pełen gotowości do wykonywania zadań!

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Wto Maj 12, 2015 7:59 pm

A jednak jedzonko obudziło lisie stworzonko. Loki widząc Lisa w jednej chwili już siedzącego zaśmiał się wesoło. Usiadł na fotelu i kiedy ten tak słodko zapytał czy może się dorwać do jedzonka pomierzwił mu kłaczki na głowie
-Wiesz? jesteś strasznie słodki. Specjalnie przyniosłem to dla ciebie, więc śmiało zajadaj.
Pozwolił Akumu zjeść normalnie, choć jak Akumu się odwdzięczy swoją lisią miłością, to Loki na pewno narzekać nie będzie. Sam też był głodny, bo wyszedł bez śniadania, więc wypakował jedną smażoną nóżkę z kurczaka i siadając obok lisełka wgryzł się w chrupiącą skórkę.
-Mniam!
Przyglądał się wesoło białemu stworzeniu, zastanawiając się co by tu zrobić.
Musiał się trochę pouczyć jeśli by miał trochę normalniej funkcjonować. Jeśli już zjedzą ,syci i zadowoleni, to Loki postara się poduczyć liska trochę czytania i pisowni, choćby takie podstawowe rzeczy tak by mogli się porozumieć czasem na kartce, jak choćby wyszedłem gdzieś tam, albo jakieś podstawowe zwroty aby mógł przeczytać szyldy na sklepach. Bo może oboje nie lubili miasta, ale czasem trzeba na nie wyjść, a łatwiej się odnaleźć potrafiąc czytać znaki miejscowe.
Jednak na ile pojętny będzie lisek? i czy zacznie narzekać nad książką, że to nudne? a może mu się spodoba?

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Wto Maj 12, 2015 8:39 pm

Zamrugał parę razy na określenie "słodki". Czemuż to kiedy za każdym razem ktoś o tym wspominał Akumu czuł się dość dziwnie? Można śmiało określić to zmieszaniem, wstydem. Właściwie uśmiechnął się lekko, drapnąwszy się za uchem, gdy ten zmierzwił mu własny.
- Dziękuję. Wygląda naprawdę apetycznie. - odrzekł, biorąc co swoje. Oczywiście mógł, bo Loki pozwolił, inaczej sam by nie wziął. Zaczął ostrożnie pałaszować swoje danie ale później nieco się zagalopował i w mgnieniu oka rozprawił się ze swoim posiłkiem. Nie używał widelca. Oblizał szponiaste palce i z szerokim uśmiechem, spojrzał na swojego żywnościowego wybawcę.
- Pyszne! A Twoje jak smakuje? - zwierzęce zachowanie i wieczny lisi głód! Tyknął nawet palcem kolano Loki'ego. Nie musiał oddawać mu całego, wystarczy kawałeczek! A co do nauki? Pewnie się zainteresuje! Niech tylko podsunie książkę! Jak się sytuacja potoczy? Przekona się sam.
- Co będziemy dzisiaj robić? - zagadnął, siadając tuż obok chłopaka. Nie zapominajmy, że Akumu nadal nie miał ubrania. Intensywnie wpatrywał się w nowego znajomego, że gdyby mógł wlazłby mu na kolana! I tak zrobił...

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Wto Maj 19, 2015 2:31 pm

Cóż Loki mógł innego poradzić? Akumu naprawdę był słodkim stworzonkiem czasami, nawet jeśli inni ludzi mogli tak nie uważać, no ale cóż to już kwestia gustu. Lisek był akurat czymś co Lokiemu się podobało, cieszył się z lisiego zadowolonego pyszczka.
Zaśmiał się nawet widząc jak pałaszuje, teraz jak go Loki będzie karmił może już nie będzie taki chudziutki? W każdym razie kiedy ten się podsunął by spróbować kurczaka to wsunął mu patyczastą nóżkę do otwartego pyszczka, jeśli mu zasmakuje da mu więcej, jedzenia było wystarczająco nawet dla największego głodomora.
Na pytanie lisa odłożył talerz i umył sobie ręce z tłuszczu. Po chwili zajrzał na półkę i wyciągnął odpowiednią książkę
-Do całkowitego zmroku mamy trochę czasu, więc pomyślałem, że może chciałbyś nauczyć się czytać. Wtedy łatwiej byłoby ci się odnaleźć w mieście.
Jeśli się zainteresuje to wtedy Loki ją otworzy i jak tylko lisek wskaże to co go zainteresuje Loki mu wyjaśni co dany symbol znaczy i nawet da Liskowi kartkę z długopisem jakby chciał spróbować sam zapisać jakiś znak. Jesli się czegoś nauczy to będzie mu łatwiej w mieście.
Kiedy tylko skończyli naukę i na zewnątrz się zrobiło wystarczająco ciemno, Loki schowa materiały do nauki i zacznie się ubierać
-Akumu ubierz się jak chcesz ze mną iść. Mieliśmy dziś zobaczyć te mieszkanko przy lesie.
Zawołał wesoło i czekając tylko aż lisełek się pozbiera i będą mogli pójść, oczywiście chłopak postarał się o to by jego towarzyszowi nie było za nadto widać uszków.

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Wto Cze 02, 2015 4:51 pm

Kiedy Loki dał posmakować kolejnego przysmak lisowi, temu aż oczy rozbłysły a uszy śmiesznie drgnęły! Więc przysłowie "Zajada się, ze aż się uszy trzęsą" nabrały dosłownego znaczenia. Dlatego jak nowy kolega poczęstuje kolejną pałką z kurczaka - nie odmówi!
Oczywiście, nauka ponad wszystko! Lis chętnie rozpoczął pierwszą lekcję od dłuższego czasu. Znowu mógł spojrzeć do książki, rozruszać szare komórki i przede wszystkim nauczył się wielu nowych rzeczy i to dzięki Loki'emu. Szczęście, że wreszcie się trafił ktoś, kto chętnie zajmie się liskiem.
Kiedy przyszła pora na ostatnie minuty lekcji, Akumu już się wyraźnie nudził. Wolał poleniuchować bowiem niedawno zajął czas nauką, pojadł. Gdzie tam spacery! Zerknął nieprzychylnie na okno, a gwoli ścisłości na ten zapadający zmrok.
- Domek... Ach tak. Jeszcze chwilę. - jęknął, nie mogąc powstrzymać ziewania. Wskoczył na łóżko, kładąc się na boku, tyłem do Loki'ego. Tylko ta kita poruszała się leniwie.
- Naprawdę muszę przyodziewać swoje ciało? Nie czuję się dobrze w ubraniach, Loki. - odparł naprawdę wyraźnie zniechęcony na samą myśl założenia jakiegokolwiek ubrania. Mlasnął jęzorkiem, odwróciwszy się trochę do rudego przyjaciela. Wreszcie stoczył się z łóżka i podszedł na czworakach do chłopaka. Przechylił łebek na bok, uśmiechnąwszy się przyjaźnie.
- A może chcesz wziąć mnie na smycz? Wtedy nikt się do nas nie przyczepi. - No tak! Widział jak ludzie czy wampiry mają na smyczach psy albo koty i nikt się o nich do tego nie przyczepiał! Więc do Chłopaka i jego Liska tym bardziej! Mniejsza z tym iż Akumu jest człekopodobny. To się nie liczy~ Pochylił łebek tak, żeby dotknąć dłoni Loki'ego. Niech pogłaszcze biały czerep!

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Sro Cze 17, 2015 7:00 pm

Widząc jak lisowi smakuje oddał mu i resztę nóżki, sam niewiele potrzebował by się najeść, a lisełek wyglądał słodko jak pałaszował.
Kiedy zaś się uczył Loki chętnie mu pomagał, oczywiście do czasu kiedy ten się znudził, bo widząc, że ten już nie wykazuje takiego entuzjazmu jak na początku po prostu zamknął książki i odłożył je. W końcu najlepsza nauka to ta którą się samemu chce podejmować, a nie ta do której jest się zmuszonym.
No ale na tym zabawa się skończyła, a może raczej dopiero zaczęła. Akumu postanowił sobie uciąć drzemkę nie bacząc na to, że Loki się ubierał. Rudzielec spojrzał na niego i oparł się delikatnie o jego ramię
-A wczoraj byłeś taki chętny by ze mną iść, już ci się nie chce leniuchu?
Zaśmiał się widząc, że raczej i tak by go siłą z tego łóżka nie ściągnął, z resztą i po co?
-Oj wiem, że nie lubisz, ale ludzie sobie wymyślili, że trzeba się ubierać i jak się biega bez ubrania to krzyczą i wyzywają od zboków, perwersów, albo natrętnych nudystów, więc trzeba się ubrać, żeby nie narzekali. Po za tym to tylko na chwile jak już wynajmę dom to znów będziesz mógł biegać bez ubrania.
Mówił tonem typowego dzieciaka który narzeka na dorosłych, że zmuszają do takich okropnych rzeczy, co z resztą nie było u niego dziwne, bo lubi sobie ponarzekać na ludzi wymyślających różne rzeczy z goła czasem dziwne i niepotrzebne. Teraz na dodatek byli w mieście gdzie było mnóstwo osób z zagranicy i oni szczególnie byli sztywni i mieli upierdliwe prawa.
Jednak na propozycję Akumu ze smyczą Loki zaczął się śmiać naprawdę rozbawiony. To by było dopiero przebojowe, Loki i lisi człek na spacerze na smyczy.
-To by było zabawne zważywszy że w ponad połowie wyglądasz jak człowiek,nie jesteś zwykłym zwierzakiem domowym jakie się widuje na co dzień. Haha Szkoda tylko, że nie mam smyczy, w sumie, to jeśli się teraz ruszymy to może byśmy zdążyli do sklepu, jak chcesz to ci mogę kupić obróżkę, wtedy jak się zgubisz to przynajmniej ludzie będą wiedzieli gdzie cię posłać jakbyś się znów gdzieś zgubił. Tylko, że wtedy by wyszło na to, że jesteś moją własnością, a nie jestem pewien czy w ogóle byś chciał takiego pana, sam bywam bardziej roztrzepany niż ty.
Śmiejąc się podrapał kosmaty łepek który mu się tak fajnie podsunął. Był naprawdę słodki, choś tak wstydliwie reagował na ten komentarz.
-Na razie by było dobrze, żebyś chociaż ubrał spodnie, bo ludziom chodzi najbardziej o to by nie świecić wolnością swoimi klejnotami.
Subtelnie wskazał liskowi na krocze, by wiedział, że nie tyle cały się musi ubierać co zasłonić przyrodzenie.

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Sob Cze 20, 2015 12:30 pm

Leniuchu? Akumu roześmiał się głośno, wyciągając ręce ponad głowę. Wyciągnął się tak, że aż strzeliły kości lisowatemu! Faktycznie odrobina ruchu by się przydała, a w głównej mierze świeże powietrze.
- Nooo dobrze, wstaję i już się zbieram. Ale ubranie. Czemu ludzie będą na mnie krzywo patrzyli i używali słów, których w większości nie znam? Loki, podobno można być wolnym i czuć się dobrze tylko we własnej skórze. Nie chcę ubrań! - pokręcił kosmatym łbem, marszcząc nos oraz brwi ze złości. Nie podobało się Lisowi, że zaś musi zakładać to uwierającą odzież tylko dlatego, że ludzie tego nie lubią. Co im do tego? Jednak jeśli sprawi przykrość Loki'emu, jak będzie się z tym czuł? Właściwie miał wrażenie, że dawniej nawet by nie słuchał człowieka,a zrobił co chciał! teraz jest inaczej.
Obroża była czymś śmiesznym? Lis przyglądał się rudemu przyjacielowi zaintrygowany! Aż taki zabawny był pomysł Akumu? Dla niego wydawało się czymś normalnym!
- Czemu nie? Zatroszczyłeś się o mnie mimo, że mnie nie znasz. - wzruszył ramionami, lecz uśmiechnął się szczerze. Dał się nawet pogłaskać po głowie, a przecież nie każdy mógł dotknąć lisiego łba. Aczkolwiek po raz kolejny miał zasugerowane założenie ubrania. Spodnie? Nie ma takich! Zerknął na to co wskazał Loki. Odruchowo chyba od razu zasłonił się ogonem, układając przy tym usta w dzióbek.
- Wygrałeś. Ale jak tylko postawię nogę w nowym domku, zrzucam ubranie i idę się wykąpać w jeziorku! Bo domek będzie w pobliżu jeziorka, prawda? - zaś zbliżył się chłopaka, łapiąc go lekko za bluzkę. Pociągnął nosem i oblizał się.
- Kusząco pachniesz. - aż kłami błysnął! Wampirze zachowanie podrasowane lisim drapieżnikiem. Powinien Rudy się przyzwyczaić do tego typu zachowań.

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Sro Cze 24, 2015 6:34 pm

-ohh... niby tak, ale ludzie to dziwne istoty, często mówią jedno, a robią co innego i oczekują, że inni będą robić tak jak oni. Niestety nie mogę tego zmienić, ludzie ustanawiają jakieś prawa i trzeba ich przestrzegać, bo inaczej są niemili dla tych którzy odstają od normy.
Wytłumaczył się, bo w sumie lis miał co nieco racji, ale co Loki mógł poradzić na to, że ludzie nie lubią innych niż oni sami, już i tak było ciekawie o tyle, że lisowaty nie był człowiekiem, ba nawet wampirem nie był tak do końca, pół zwierzak już sam w sobie odstawał od normy, Loki się trochę martwił co by było gdyby ktoś wpadł na pomysł zgarnąć niedoświadczonego w życiu liseła w ramach luksusowych pokazów "niezwykłych okazów" gdzie to taka istota jak Akumu na pewno byłaby jakowymś rarytasem, istota podobna do demona z legend.
Chłopak uśmiechnął się na słowa lisowatego
-Nie mógłbym się o ciebie nie troszczyć, jesteś kochany, miałbym wyrzuty sumienia jakbym cię gdzieś zostawił i wiedział, że się błąkasz gdzieś samotnie. Nie mogłem zostawić cię tak bez niczego, a przy okazji mam towarzysza, nie nudzę się, i mam się z czego cieszyć, bo jesteś naprawdę milutki Aku-chan.
Był trochę ciekawy jak lisek zareaguje na pieszczotliwe zdrobnienie, na dodatek tak pociesznie wyglądał kiedy się zasłonił rozumiejąc chyba choć w części o co chodzi. W każdym razie w końcu zgodził się ubrać choć na tę chwilę by przejść do nowego domu.
Za to to co zrobił po chwili sprawiło, że Loki chcąc nie chcąc zawstydził się, przez co już nie tylko jego czupryna była czerwona. Zarumieniony spojrzał na liska z lekkim zastanowieniem.
-Akumu, to brzmi bardziej jakbyś mnie podrywał, niż jakbym był dla ciebie smacznym jedzeniem.
Wyznał szczerze, choć nie do końca wiedział, czy lisowaty zrozumie o co mu chodzi, aczkolwiek jeśli Loki nie myślał za bardzo o Akumu jako o kimś w kim mógłby się zakochać, ale wsiera wno co się może zdarzyć jak taka słodycz się do kogoś łasi z wdziękiem nie tyle zwierzęcym co i wampirzym. W końcu niektórzy nawet twierdzili , że wampiry mogą zauroczyć swoja ofiarę, a Akumu chyba nawet nie kontrolował do końca swoich zachowań.

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Pią Cze 26, 2015 9:26 pm

Fakt. Ludzie za bardzo są sztywni. Nie umieją się bawić, czerpać radości z tego co mają i przede wszystkim żyć zgodnie z naturą. Wampirzy ród Akumu od zawsze mieszkał w lasach, stąd mieszkańcy okolic brali ich za yokai, a nie wampiry. Jednak biedny lisowaty o tym nie wiedział i raczej już nigdy się nie dowie. Skinął białym łebkiem i więcej tematu nie ciągnął. Nie było sensu.
Tak, Loki to na pewno dobry chłopak, a Lis odczuwał dobroć w napotkanych. Taka cecha typowa dla zwierząt, one przecież potrafią wyczuć daną osobę.
- Tak dawno nie spotkałem takiej osoby jak Ty, Loki. Dziękuję. - ktoś wspomina mu o dziękowaniu za dobry uczynek. Może Hiro? Prawdopodobnie. Tęsknił za tym szlachetnym, ale skoro on zapomniał o swoim lisku. Co zrobi? Nie będzie się narzucać. A u Lokiego czuł się bezpiecznie, chciany i przede wszystkim poznawał smak domowego ciepła. Szybko się zaaklimatyzował! Co do zdrobnienia, Lisek po prostu przechylił łebek na bok. Nie pojmował jeszcze wielu spraw to tym bardziej nazewnictwa.
- Podrywał? Co to znaczy? - spojrzał nieco podejrzanie na Lokiego, ale nie odsuwał się. Nadal był blisko, patrząc w jego oczy. Raczej chodziło mu o pożywkę niżeli coś co można nazwać flirtem. Oblizał usta, uśmiechając się szybko. Lecz jeśli Loki poczuje się źle, Akumu szybko wycofa i usiądzie, zasłoniwszy pierw swoje krocze. Jeszcze trochę i się ubierze. Ale pierw niech wyjaśni.

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Sob Cze 27, 2015 4:42 am

Loki uśmiechnął się na podziękowania lisowatego i pokręcił głową lekko
-nie musisz dziękować, ja po prostu jestem sobą, ale miło mi, że to doceniasz. W dzisiejszych czasach ludzie nie zawsze akceptują innych, ale ty to co innego.
Zamruczał wesoło, i kiedy Akumu zapytał co znaczy podrywać puknął się lekko w głowę, no tak, to było bardziej niż oczywiste, że lisek nie miał pojęcia o takich rzeczach
-Chodzi o to, że jak chłopak lubi dziewczynę to ją komplementuje i czasami zawstydza jak jest bardzo miły. Ja może nie jestem dziewczyną, ale masz tak zgrabne ruchy i do tego prawisz mi cały czas komplementy, że trochę sam zaczynam się wstydzić. Jesteś śliczny Akumu, jak znajdziesz sobie kiedyś dziewczynę to będzie ona szczęściarą.
Wytłumaczył mu na tyle ostrożnie na ile umiał w końcu nie chciał też odstraszyć od siebie liska, ale dobrze by wiedział jakie reakcje może wzbudzić przypadkiem w otoczeniu, Loki jeszcze był rozsądny więc się domyślał, że lis nie o tym myśli, ale co jak się znajdzie ktoś mniej kumaty? jeszcze zrobi krzywdę biednemu stworzeniu które jedyną winę jaką ponosi to jego niewinna niewiedza. Nie nastawał na to by lisowaty się odsunął, wręcz odwrotnie pogłaskał przyjaźnie chłopaka
-A swoją drogą, musiałeś chyba długo nie jeść skoro znów jesteś głodny, wiem, że miło pachnę do ciebie, ale obawiam się, że nie mogę ci oddawać krwi zbyt często, bo nabawię się anemii i będę potem chory.
Ostrzegł spokojnie, choć na razie nie czuł jeszcze żadnych problemów jeśli chodzi o niedobory krwi, może głównie dlatego, że miał krzepę dzikiego zwierzątka w tym małym ciałku. W międzyczasie się zastanawiał gdzie by można zdobyć krew dla lisełka, może u pielęgniarki? tylko w sumie jak to wytłumaczyć? Mam w pokoju głodnego wampira? to absurd jakiś. No i może ewentualnie da się kupić gdzieś na mieście, ale gdzie to tego chłopak nie wiedział, najwyraźniej będzie musiał poszukać, by mieć jakąś alternatywę kiedy Akumu będzie częściej głodny.

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Wto Cze 30, 2015 8:37 am

Przechylił śmiesznie łebek na bok na wyjaśnienie słowa. Czyli to jest to o czym mówiła mu Roksana! Przyjemne ciepło rozchodzące się w klatce piersiowej. Aż przyłożył dłoń do swojego serca, smucąc nieco. ta wampirza kobieta także zapomniała o lisim stworzeniu więc zamiast ciepła czuł raczej ścisk. Czyżby to była odwrotność uczucia? Zapewne ktoś nazwałby to zranieniem oraz bólem po porzuceniu. Jednak nie oznaczało to iż chciał! Pokręcił przecząco łebkiem, uśmiechnąwszy się za chwilę. Jakby smutek z niego szybko uleciał...
- Na razie nie chcę dziewczyny! Chcę poznać na nowo świat i przypomnieć sobie wszystko o nim. - dość poważnie oznajmił, lecz jak brać Lisa poważnie skoro się uśmiechał? Na pieszczotę głaskania zamruczał cicho. Ubóstwia tak drobne ale za to jak przyjemne gesty!
- Anemia? To coś groźnego? Nie chciałem... - tak, Lisek się przejął. Wiedział co to znaczy choroba i nie chciał żeby Loki cierpiał, nie przez niego. Dlatego cofnął się jeszcze bardziej i to w sam kąt, kuląc ogon pod siebie, a uszy nieco opadły. Od ręki posmutniał i już było widać po nim skruchę! Nie zbliży się do Lokiego choć nie wiadomo co! Nie może mieć anemii przez Lisa! I jak rozwiązać problem z krwią? Wystarczy zwierzęca - łatwiej ją dostać niżeli ludzką, no i posiadanie jej nie będzie równało się z niczym dziwnym. Są przecież zupy na bazie krwi, chociażby czernina za którą Lisek po prostu przepadał. Nie raz zamkowe służki dokarmiały biednego, głodnego wampirzego zwierzaka, jak tylko podwinął się pod ich nogami. W końcu każda istota o dobrym sercu przejęłaby się losem porzuconego.

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Nie Lip 05, 2015 12:56 pm

Loki widział reakcje lisowatego, wyraźnie smutniał w pewnych momentach, czyżby to jakieś niemiłe wspomnienia? albo Loki powiedział coś czego nie miał?
jednak równie szybko Akumu wracał do tego słodkiego uśmiechu, nawet mówiąc z taką powagą był słodki, Loki uśmiechnął się do niego
-Hai, hai. Wiem to. Po prostu, cię ostrzegam, bo nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć, ja też nie szukam dziewczyny, z resztą one chcą żeby je zawsze słuchać, a nie zawsze jest to ciekawe.
Odpowiedział mu trochę pogrążony we własnych myślach. Po chwili zobaczył reakcję liska i pokręcił głową uśmiechając się przyjaźnie
-Aku-chan spokojnie, aż tak szybko to to nie idzie. Po prostu chodzi o to, że jak będę mieć za mało krwi to będę osłabiony, mogę wtedy zemdleć albo coś w tym stylu. Ale to nie tak od razu, na razie się czuję bardzo dobrze. Mówię to tylko byś wiedział, że nie zawsze będziesz mógł korzystać tylko ze mnie. Chodź do mnie. Ubierzemy cię szybko i pójdziemy na miasto tam na pewno znajdziemy coś co zaspokoi twój głód. Nie musisz przede mną uciekać.
Próbował uspokoić trochę lisowatego, w końcu do tej gorszej części anemii na razie było mu daleko, wolał powiedzieć lisowi o konsekwencjach gdyby ten przesadził, ale nie chciał lisowatego wystraszyć. Przytulił biedaka, aby ten jednak się trochę uśmiechnął, nie lubił jak ten był smutny. Może jak lisek głodny to jednak w końcu się ubierze? Oj nie łatwe było ubieranie tego łobuza, zagadywał ale do wyjścia to mu chyba było daleko.

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Pią Lip 17, 2015 7:24 pm

Dokładnie. dziewczyny zawsze chcą być wysłuchane. Tak było z Roksaną, Lasair i Lotte. Akumu miał ich dość! W towarzystwie Hiro czuł się najlepiej! Ale ten niestety o lisku zapomniał, przez co wałęsał się ale na szczęście wylądował tutaj. U Loki'ego. Jednak nie ma co pisać o jednym temacie. Rudy chłopak wyraźnie przeraził Lisa anemią. Na samą myśl, że mógłby kogoś skrzywdzić i to z własnej przyczyny było czymś przerażającym. Utrata kogoś, kto obdarzył opieką. Czy było coś gorszego? W dodatku uczucie okazywało się bardzo znajome i chyba to najbardziej zniszczyło spokój wampira. Dobrze jednak, że Loki wykazał się większym rozumem niż jego uszasty przyjaciel i szybko zareagował. Stworzenie nie miało nic przeciwko uspokojeniu. Zaś znajome uczucie. I czemu gdy zamknął oczy w myślach widział swojego stwórcę Hiro? Podobnie uspokajał lisa, podobnie przytulał i mówił, że będzie wszystko dobrze. Oparł czoło o ramię chłopaka, kładąc dłoń na jego plecach. Wbił w nią lekko pazury.
- Może lepiej nie oddawaj mi swojej krwi. - mruknął Lis, odrywając głowę od ręki Loki'ego. Popatrzył w jego ludzką twarzyczkę i uśmiechnął się lekko.
- Ogarnę się i możemy iść szukać domu. - jeśli pozwoli, Akumu wtedy wstanie i nałoży na siebie swoje kimono. Uszy zakrył pod chustą, a ogon nie wystawał zza materiału kimona. Ukrycie swojej inności to podstawa. Jednak skąd mógł wiedzieć, że hybryd powstało tak naprawdę o wiele, wiele więcej? I oczywiście był już gotowy do drogi. Teraz czekać pozostało na chłopaka.

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 138


PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   Pią Lip 17, 2015 11:02 pm

Loki pozwolił wtulić się lisowatemu, poczuł jego pazurki na plecach, lecz przymknął oczy i nie zareagował, by nie niepokoić dodatkowo i tak już zdenerwowanego Akumu, był wytrzymały wbrew pozorom. Uśmiechnął się delikatnie do niego kiedy ten tak patrzył na niego, poruszyło go to, że zwierzakowaty wampir tak bardzo się o niego martwi, naprawdę był kochanym stworzeniem.
-Dobrze jeśli tak bardzo się o mnie troszczysz to będę cię karmić swoją krwią tylko jak będzie to niezbędne, ale w mieście na pewno da się zdobyć krew, najwyżej będę ci kupować. Ale nie martw się już, na prawdę dobrze się teraz czuję, szczególnie jak się o mnie troszczy takie słodkie stworzenie jak ty Aku-chan.
Odpowiedział naprawdę zadowolony i może nawet trochę szczęśliwy, że miał teraz kogoś kto choć trochę się o niego martwił. Pozwolił chłopakowi się ubrać i byli właściwie gotowi do wyjścia, sam Loki przecież był dawno gotowy, czekał tylko na lisiatego. zarzucił na siebie swój płaszcz i mogli wyjść.

[z.t x2]

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Lokiego   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Lokiego
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój numer #520

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: AKADEMIKI :: SŁONECZNY :: POKOJE-
Skocz do: