IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Marcusa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Dom Marcusa   Pią Sty 09, 2015 11:49 pm


Położony w pobliżu miasteczka we wiosce. Posiada duży ogród, przeważnie zasiany trawnikiem.
Wewnątrz znajdują się:
- parter: przedpokój, kuchnia, łazienka, salon
- piętro: 4 sypialnie, łazienka
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Pią Kwi 24, 2015 10:39 am

Po zebraniu łowców, na którym w większości Marcu się już nie odzywał, opuścił siedzibę nie zostając w niej ani dłużej. Widział te spojrzenia, które miały do niego jakieś wyrzuty za oddanie stanowiska, albo doprowadzenie do tego, że Samuru przejął właściwie dowodzenie nad miastem. Nie powstrzymał go, kiedy miał tyle okazji. Zjebał wszystko, co utrzymywali poprzedni dowódcy. Robił wszystko co mógł, ale prywatne sprawy między nim a szlachetnokrwistym, doprowadziły do ruiny miasta pod wpływem bezpieczeństwa. Teraz jednak wierzył, że Gerard da sobie radę i odbuduje straty.
Marcus nie zgłaszał się na ochotnika do żadnej misji. Przychodził tylko by wiedzieć, jak wygląda sytuacja, ale sam z siebie, odsuwał się od tego wszystkiego. Ze względu na założoną rodzinę, mając kolejne nieślubne dziecko...
Wrócił do domu, który zakupił i wyposażył miesiące temu. Zamieszkał z dziećmi i Emmą. Wracając, zaparkował obok domu. Wysiadł zamykając pojazd i wszedł do swojego miejsca zamieszkania. Otworzył drzwi, wszedł i zamknął je za sobą. Skierował się do salonu i usiadł na fotelu, rzucając kluczyki na ławę. Oparł łokcie o kolana, splótł ze sobą dłonie i oparł o nie czoło. Siedział tak, nie informując domowników o swoim powrocie. Jakby rozmyślał nad czymś ważnym.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Pon Kwi 27, 2015 7:38 pm

Odkąd zamieszkała wraz z Marcusem i dziećmi, życie nabrało o wiele barwniejszych kolorów. Już nie musiała się przed nikim ukrywać, na wszystko było ją stać i nie musiała liczyć żadnego grosika aby utrzymać się od początku do końca miesiąca. Nie, na pieniądzach jej nie zależało. Zyskała znacznie coś więcej, mianowicie Rodzinę. Kochana dwójka dzieci, no i Marcus, którego traktuje jako towarzysza, niżeli partnera. Aczkolwiek nie można stwierdzić, że kobieta coś do niego nie czuje. Wręcz przeciwnie. Obdarzyła Namikaze czymś więcej niż tylko przyjaźnią i w głębi duszy liczyła, że ten mężczyzna także to czuje, że nie jest sama. Ich najmłodszy synek właśnie zasnął, Emma mogła położyć go do łóżeczka, po czym skierowała się do salonu. Zastała w nim Marcusa. Samotnego, siedzącego w fotelu. Kobieta westchnęła cicho, zachodząc od tylu mebla.
- Zaś rozmyślasz, Marcusie. Coś się stało? - spytała z troską, wymijając fotel i siadając na jego oparciu. Położyła dłoń na czarnych włosach mężczyzny, mierzwiąc je lekko. Nie wyglądał na zadowolonego. Z całą pewnością coś musiało się stać. Możliwe, że to z winy ujawnienia wampirów? Straszna sytuacja, ale raczej nic nie mogą z tym zrobić.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Wto Kwi 28, 2015 12:25 pm

Usłyszał kroki zmierzające do tego pomieszczenia. Nie odwrócił się jednak, bo wiedział że nie może to być żaden wampir. Kobieta usiadła na oparciu fotela. Wtedy jak poczuł jej dotyk na swojej głowie, spojrzał na nią, a po chwili znów przed siebie, opierając się plecami o mebel.
- Byłem na zebraniu i... Nieciekawie to wygląda. Mam wrażenie, że nie jestem tam już potrzebny. Gerard radzi sobie dobrze, ale nie jestem pewien, czy jego metody coś pomogą. Myślę czy nie lepiej zmienić pracę... Najlepszym jednak wyjściem będzie, jak się wszyscy z tego miasta wyniesiemy.
Spojrzał na Emmę i teraz chyba na poważnie zaczynał rozmyślać, nad zmianą miejsca zamieszkania. Wróciłby do Norwegii i tam zamieszkał z Emmą i dziećmi. Część łowców jakoś nieprzychylnie na niego spoglądała. A to, nie pozwalało się skupić na pracy. Mimo przymusowego oddania stanowiska, nie został dosłownie odsunięty od łowiectwa. Ale mając rodzinę... Za bardzo ich narażał na niebezpieczeństwo. Tylko co, jeśli Jacob i Chizuru znów będą się mu stawiali? Że nie chcą opuszczać tego kraju?

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Wto Maj 12, 2015 2:35 pm

Wysłuchała Marcusa do końca, który według jej mniemania lekko się podłamał. Co się dziwić? Tyle lat pracował jako dowódca Oświaty, a teraz nie czuł się zupełnie potrzebny. Gdzie ta wdzięczność? Kobieta nie była w stanie mu pomóc, doradzić, ale chętnie go pocieszy. Nie przestając głaskać, pochyliła się nieco w jego stronę.
- Jeśli masz ochotę, Marcusie, możemy zmienić miasto. Najważniejsze, żebyśmy się tylko nie rozdzielali. - Może poczuje się chociaż odrobinę lepiej?
- I właściwie nie wiem jak mam Cię pocieszyć. Bo bycie odrzuconym po tym wszystkim, co zrobiłeś dla łowców, musi być ogromnym ciosem. Przykro mi. - jednak kilka słów dorzucić musiała. Przestała mierzwić Marcus'a włosy i wstała z fotela. Podeszła do okna, aby rozchylić nieco firankę. Aż miło się zrobiło, widząc niemal bezchmurne niebo oraz jasno świecące słońce.
- Piękna pogoda, nie sądzisz? Może zabiorę naszego najmłodszego na krótki spacer po podwórzu przed domem? - Byleby zmienić temat Marcus nie może zatracić się w swoich myślach, bo zacznie zaniedbywać swoje życie. A tak być nie może i Emma z całą pewnością do tego nie dopuści.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Wto Maj 19, 2015 8:01 pm

- Tylko czy dzieciaki się zgodzą...
Chodziło przede wszystkim o Chizuru i Jacoba. Może jak Marcus im teraz powie, że polecą z całą rodziną i nie będą się rozdzielali, to polecą z nim? Miał taką nadzieję. Bardziej rozumiał Chizuru, która nie miała w sumie matki i nie chciała być znów rozdzielona z ojcem. Jacob ma teraz pełną rodzinę. Podobnie jego najmłodszy brat.
- To miasto i tak jest w rozsypce. Żeby je uratować, trzeba zabić burmistrza. Wątpię by Gerard był wstanie to zrobić.
Marcus wiedział, do czego potrafi być zdolny Samuru. To przez ich prywatne zagrywki, ucierpiało miasto i ludzie. Z przymusu musiał zrezygnować ze swojego stanowiska, a i tak doszło do najgorszego.
Westchnął i wstał z fotela, podchodząc do Emmy. Stanął za jej plecami, objął ją w pasie, przytulając do siebie i złożył pocałunek na jej szyi z lewej strony, wpatrując się zaraz w krajobraz przez okno.
- A co teraz robi? Śpi? Bo coś cicho jest.
Zapytał, ciekaw co teraz robi ten mały brzdąc.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Wto Cze 02, 2015 8:45 am

- Racja. Ale myślę, że powinny zrozumieć decyzję. Nadal są młodzi i podlegają pod naszą opiekę, a miasto coraz bardziej robi się niebezpieczne. - odrzekła na obawy Marcusa. Warto przekonać dzieci do wyjazdu. Odetchną od świata wampirów, uzyskają możliwość polepszenia więzi. Zakładała nawet, że Jacoba nie trudno będzie namówić ale ta Chizuru... córka Marcusa. Z nią mogą być problemy.
- Może uda się Gerardowi pokonać burmistrza. Ale nie zabije go, bo mógłby narazić i swoją rodzinę. - westchnęła ciężko, siląc się na uśmiech. Nie jest przecież zwolenniczką przemocy. Śmierć nie jest rozwiązaniem, a dla niej ten cały burmistrz Kuroiashita wyglądał na kogoś obłąkanego i zatraconego w tym co robi.
Zachichotała cicho, czując na sobie ramiona Namikaze. Natychmiast położyła na nich swoje dłonie, poddając się z przyjemnością drobnej pieszczocie. Kto by pomyślał, że pyskata Emma Janet stanie się tak porządną kobietą z partnerem z którym ma dzieci? Pasowało jej takie życie. Bezpieczna, mogąca również sama otoczyć opieką oraz miłością najbliższych.
- Śpi ale niebawem się zbudzi, bo przecież zbliża się pora karmienia. - potarła czoło lekko. Czasami bywała zmęczona, jednak nie mogła porzucić malca. Kochała go i z całą pewnością nie pozwoli na żadne krzywdy. Poza tym zmęczenie bywało naprawdę... przyjemne zwłaszcza, że miała po czym. Odwróciła się w objęciach łowcy, kładąc teraz dłonie na jego ramionach.
- Cieszysz się z takiego życia jak teraz? Bo ja bardzo. - i po słowach, wtuliła się do mężczyzny, ciesząc się ze swojego życia. Wszystko układało się po ich myśli. Ale czy ten spokój na pewno potrwa długo? Oby.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Wto Cze 23, 2015 3:27 pm

- Gerard tak jak ja, przeszedł już podobne sytuacje co ja. Więc znam go i chciałbym wierzyć, że mu się uda.
Ale nie wierzył. Marcus wiedział jak ciężko jest być dowódcą, mając za wroga kogoś takiego jak Samuru. I Marcusa i Gerarda dzieci, przeszły fazę przemiany w wampira. Chizuru udało się odwampirzyć. Ale nie wiadomo co z Zackiem. Czy udało się Gerardowi zdobyć krew Kuroiaishity? Musiałby do niego zadzwonić i się tego dowiedzieć.
Spojrzał na Emmę, która odwróciła się w jego stronę. Obejmował ją nadal, a za chwilę przytulił do siebie, patrząc przez okno.
- Cieszę się...
Odpowiedział lecz poważnie. Może i był szczęśliwy, ale musiał poświęcić to, co było jego życiem. Nie planował zakładania rodziny. Gdyby się wtedy pilnował i nie szalał z kobietami, nie miałby teraz tego co ma. Jednak z drugiej strony, musiał ich chronić. Obowiązek swój musiał spełnić. Musiał wychować swoje dzieci.

Reszta dnia minęła im spokojnie. Chizuru w domu nie było. Mieszkała w akademiku, bo chciała uczęszczać do Akademii Crossa. Jacoba jednak Marcus przeniósł do innej szkoły. Do bardziej bezpiecznej, choć decyzję tą tłumaczył innymi argumentami.
Dnia następnego, po porannym śniadaniu z Emmą, ubrał się i pojechał do miasta, a dokładniej do pracy. Mimo iż był nadal łowcą, to jednak podjął się normalnej ludzkiej pracy jako mechanik samochodowy. Miał odpowiednie kwalifikacje zawodowe i dokształcił się jeszcze w tym zawodzie, także nie było to czymś co robił bo musiał. Ale mechanika samochodowa, była jego drugim zawodem życiowym.


[z/t]

_________________

Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Nie Kwi 10, 2016 5:49 pm

Dzień pełen wrażeń i nieprzyjemnych niespodzianek. Po ogłoszeniu przez Samuru swojej rezygnacji ze stanowiska burmistrza, nie było czego świętować, jako iż następnie śmierć poniosło kilkoro ludzi. Oby nie więcej. Informacji oficjalnych jeszcze nie podano. Marcus umówił się wieczorem z Samuru, w sprawie Kaiena Crossa. Jako że Emma i chłopcy byli w domu, bowiem Chiruzu w tym czasie była na szkoleniach swoich, poinformował ich że wieczorem będzie musiał wyjść i nie wróci sam. Mały Keisuke raczej nie zrozumiałby o co chodzi, ale Jacob owszem. I tu było jego zadanie. Pomóc matce, gdy Marcus przywiezie Kaiena. Jeszcze tylko nie wiedzieli, w jakim stanie będzie dyrektor.
Gdy nadeszła ta godzina, Marcus pojechał w umówione miejsce i w ponad półgodziny był z powrotem. Wrócił wnosząc do salonu mężczyznę, ledwo podobnego do Crossa. Jacob na pewno był zaskoczony tym widokiem, ale pomógł ojcu go ułożyć na kanapie w salonie. Wtem Marcus ich znów opuścił, musząc załatwić coś jeszcze. Ale poprosił Jacoba i Emmę o zajęcie się nim. Na pewno musieli podać krew. A że Cross był nieprzytomny, najlepszą opcją będzie podanie mu cieczy dożylnie. Na pewno też musieli go ubrać, zatem Jacob poszperał w ubraniach ojca, by znaleźć coś odpowiedniego. Choćby jakieś dresy.
Po upływie kolejnych dwóch godzinach, Marcus był z powrotem w domu. Wszedł do środka, zamknął drzwi za sobą i udał się do salonu, by zorientować się, jak obecnie wygląda sytuacja.
- Co z nim?
Zapytał, jeżeli Emma była gdzieś w pobliżu.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Wto Kwi 12, 2016 5:45 pm

Emma była nieco w szoku, kiedy Marcus przywiózł do domu rannego mężczyznę, w dodatku mężczyzna okazał się wampirem. Osłabionym co prawda, ale mimo wszystko wampirem. Zapomniał, że w domu ma dzieci? Emma chciała mu powiedzieć, że nie powinien był go tutaj przyprowadzać, ale za szybko się uwinął. Kobieta z dwójką dzieci, w tym maluchem, została sama. Jacob mimo, że miał być łowcą, kobieta nadal twierdziła iż jego wiek wcale za wysoki nie jest by zajmował się wampirem i nieważne kim on był.
Kiedy Marcus wrócił, Emma właśnie zmieniała opatrunki rannemu. Mógł zauważyć, że kobieta przeszukała szafki partnera, by znaleźć te kajdanki blokujące moce, czy jak one się tam nazywały tylko po to by zakuć Kaiena. Miał też dożylnie podaną krew - tak jak Marcus poradził. W dodatku nie wyglądała wcale na zadowoloną.
- Spał, ale czasami otwierał oczy jakby miał się przebudzić. - odpowiedziała na zadane pytanie, rzucając dość chłodne spojrzenie przez co łowca mógł się domyśleć iż kobieta jest zła. Wiedziała, że może tłumaczyć iż to Cross dyrektor placówki, jest ranny i takie tam. Ale mimo wszystko nadal był wampirem, który w każdej chwili mógł się wybudzić. Emma nie miała takiej siły by powalić krwiopijce, nie była łowcą. Skierowała się do kuchni, aby naszykować sobie wodę z sokiem. Póki co nie odzywała się nic. Zajęła się obcym mężczyzną, zajmowała się także ich dziećmi starając się ich ochronić za wszelką cenę. Jak to matka, potrafi zdziałać wiele aby tylko ratować życie swoich pociech.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Wto Kwi 12, 2016 6:39 pm

Marcusowi się nieco spieszyło, dlatego nie był wstanie od razu wyjaśnić kobiecie, dlaczego do domu sprowadził wampira. W dodatku Jacob był obecny, więc pomógł Emmie a i sam także wiedział, kogo ojciec przyprowadził. Zaginionego dyrektora Crossa. Chyba Namikaze przeliczył się, że Emma zrozumie sytuację. Chyba pierwszy raz ją postawił w tak nieco trudnym położeniu, które dla niego było raczej normalnością.
Więc podana krew zaczęła działać i przywracała Kaienowi siły życiowe. Do był dobry znak. Ale widząc jej chłodne spojrzenie, wywrócił okiem.
- Złościsz się na mnie? Musiałem go ratować i zabrać w bezpieczne miejsce.
Wytłumaczył jej, idąc zaraz za nią do kuchni, w drodze jeszcze raz rzucając wzrokiem na ciało Kaiena i dostrzegł, że Emma zakuła mu kajdanki blokujące moce. Wątpił, by ten jakieś posiadał, poza zdolnościami magii. I rozumiał, że bała się o dzieci. Ale to Kaien, Marcus wierzył, że on lepiej sobie poradzi jako wampir i będzie się kontrolował.
Stanął w kuchni, patrząc na Emmę, przygotowującą sobie wodę z sokiem. Zaraz pewnie dostanie mu się jakieś kazanie. A odkąd mieszkają razem, czasami miała jakieś uwagi. Kto wie, czy ta sytuacja nie przerosła ją bardziej?

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Czw Kwi 14, 2016 6:56 pm

Zrozumie sytuację, jeśli Marcus odpowiednio by ich przygotował. Widocznie mężczyzna nie przemyślał odpowiednio swojej decyzji. Szkoda, że nie mógł zabrać ich do swojej Tajemniczej Kryjówki Łowieckiej aby tam się zajęli rannym. Ale nie w domu!
Emma z początku nie wyglądała na zdenerwowaną, jednak gdy Marcus odezwał się, prychnęła. Odwróciła się i nie zakrywała swojego niezadowolenia.
- Rozumiem, że martwisz się o swojego przyjaciela. Ale zapomniałeś, że jest on wampirem a tutaj jestem sama z dwójką dzieci? Co jeśli Twój przyjaciel nagle okazał się pustą bestią, która nie kontroluje siebie ani swoich zapędów? I co jeśli nie zdołałabym obronić naszych dzieci? Pomyślałeś o tym chociaż przez chwilę? - Emma nie była wcale zadowolona, zdenerwowana mało powiedziane. Namikaze znowu ich naraził. A miało się już to skończyć! Znowu stał się łowcą.
- Na szczęście nic się nie stało do Twojego powrotu. Jednak i tak nie jestem zadowolona z Twojego postanowienia. Masz swoich znajomych po fachu, czemu oni nie mogli go ugościć? - nie odpuszczała. Chociaż mówiła ciszej, to i tak nie była spokojna. Sięgnęła po szklankę z sokiem i udała się do ich sypialni. Jeśli Marcus jej nie zatrzyma, dotrze tam i zamknie mu drzwi przed nosem. Wybacz słońce, ale czułości wieczorem nie będzie.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Czw Kwi 14, 2016 7:41 pm

Tego obrotu sytuacji Marcus nie przewidział. Emma mimo iż wiedziała o istnieniu wampirów, miał nadzieję, że zajmie się Crossem. A ta z kolei zaczęła mu zwracać uwagę na to, jak bardzo źle postąpił. Bo ma dzieci w domu.
- On był człowiekiem... Nie zapomniałem, że mam dzieci w domu. Ale gdzie go miałem zabrać?
Odpowiedział, ale ta zaraz podsunęła mu pomysł z jego znajomymi po fachu. Większość wyjechała, odkąd Marcus zmuszony został do oddania stanowiska. Nie miał tutaj w sumie nikogo zaufanego pod ręką. Gerard? Ma swoje problemy. Azel? Azel! Kuzyn wyjechał, ale jego dom został pusty. Teraz dopiero mu to do głowy wpadło.
- Emma.
Zawołał ją, kiedy go wyminęła i nawet nie raczyła się zatrzymać, tylko poszła do ich sypialni na górę. No ręce mu opadły. Focha strzeliła? Poszedł za nią  na górę, skierował się do sypialni, ale dostał prawie drzwiami w nos.
- Emma... Przyjechałem tak szybko jak mogłem by nie zostawiać Was z nim samych. Kaien potrzebuje tymczasowej ochrony i bezpieczeństwa. Jeżeli Ci to przeszkadza, zabiorę go gdzie indziej.
Stał i gadał do niej przez drzwi. Będąc jednocześnie czujnym na sytuację, gdyby Cross się zamierzał obudzić. Kajdanki go raczej nie zatrzymają, jeżeli popadnie w wampirzy głód. Co innego, gdyby był przykuty do jakiejś powierzchni. Podłoga czy ściana. Ale Namikaze nie będzie dla tego powodu przerabiał swój dom. Będzie musiał z Azelem się skontaktować i przenieść Crossa do jego domu, inaczej przez dąsy i wąty Emmy będzie spał na kanapie w salonie.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Pią Kwi 15, 2016 7:51 pm

Emma aż zaklęła pod nosem, zaciskając dłoń w pięść. Namikaze nadal nie nauczył się odpowiedzialności za rodzinę?! Niedługo Emma zdecyduje się wyjechać z jego dziećmi, jeśli dalej będzie narażał życie ich wszystkich. Za mało przeżył? Emma chciała mieć już życie spokojnie, bez żadnych wampirów.
Nie odezwała się nic, skoro mężczyzna nadal nie chciał zrozumieć. Nie będzie go pouczać, jest dorosły. Musi sam zrozumieć, co jest dla niego najważniejsze. Przyjaciel czy rodzina.
- Kiedyś może nie powiedziałabym nic na przetrzymanie wampira w moim domu! Ale teraz mamy tutaj dzieci, Marcus! One powinny być ważniejsze niż twój przyjaciel! - krzyknęła nim ten dodał o wyprowadzeniu Crossa stąd. Oczywiście gdy dokończył kobieta nieco ochłonęła. Otworzyła zatem drzwi, spoglądając na partnera nadal w gniewie. W sumie... przemyślała coś na szybko.
- Zwiąż go i zamknij w piwnicy. Niech trzyma się z dala od naszych dzieci. - warunek postawiła jasny. Jeśli nie zaciągnie go pod dom, może sobie stąd zabrać swojego przyjaciela.
- Mam też nadzieję, że będzie wam razem wesoło w piwnicy. Bo śpisz z dala od łóżka!
No i po krzykach zaś zamknęła drzwi z głośnym hukiem. Zdenerwowana kobieta spoczęła na materacu łóżka, kładąc się na nie plecami. Ileż było roboty z dziećmi, z partnerem. Przecież dla kobiety może być to zbyt wiele.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Pią Kwi 15, 2016 9:52 pm

Jeszcze nigdy Emma nie robiła mu takich problemów. Albo inaczej, nie zwracała tak głośno uwagi i miała o coś pretensje. Sprowadził przyjaciela, to już wielkie halo. Zdawał sobie sprawę z tego, że wampira nie powinien tutaj przetrzymywać. Stał przed drzwiami, licząc na to, że Emma mu otworzy i zechce normalnie pogadać. Wyjaśnić sprawę. I otworzyła drzwi.
- Są dla mnie ważne!
Tym razem i on podniósł głos, skoro i ona to robiła. Inaczej widocznie do niej nie można dotrzeć, a on najwyraźniej nie dojrzał do posiadania rodziny, skoro wracał do starego zawodu. Musiał na nowo wszystko poukładać, bo inaczej Emma faktycznie mu dzieciaki zabierze i wyjedzie.
Jej warunek według niego był absurdalny. Nie zdążył nawet nic odpowiedzieć, tylko stał zaskoczony jej słowami, gapiąc się już w drzwi. Zamknęła je z hukiem, co nie wyszło jej na dobre. Zdenerwowała go, że sam zaraz uderzył z pięści w zamknięte drzwi. Musiał odetchnąć. I jakby tego było mało, usłyszał zaraz znajomy głosik.
- Tata?
Odwrócił głowę i ujrzał najmłodszego synka, który trzymał pluszowego misia i stał trochę wystraszony, usłyszeniem głośnej rozmowy rodziców.
Podszedł do czteroletniego chłopca, przytulając go do siebie.
- Mamusia się na mnie trochę pogniewała. A ty powinieneś spać, bo jeszcze i na Ciebie się pogniewa.
Powiedział spokojnie i połaskotał go, na co mały się uśmiechnął. Wziął go na ręce i zaprowadził do jego pokoju. Ułożył go w łóżku do snu i posiedział z nim chwilę. To także dało mu chwilę do namysłu, nad całą sytuacją. Tak bardzo mu zależało na tym, aby dzieci jego były bezpieczne. Nawet oddał swoje stanowisko, zrezygnował z łowiectwa oficjalnie i podjął się normalnej pracy. Wszystko po to, by dać swojej rodzinie bezpieczeństwo. By z nimi być. Nawet jeżeli nie poślubił Emmy. A czy ją kochał? Trudno powiedzieć. Na pewno ją szanował.
Gdy Keisuke zasnął, Marcus zajrzał do pokoju Jacoba, który siedział nad książkami i swoimi rysunkami. Tego też pogonił spać i posiedział chwilę. Później opuścił jego pokój i zszedł do salonu. Zastał tam nadal leżącego Kaiena, lecz nieco lepiej wyglądającego. Westchnął, wiedząc że w obecnej sytuacji jest zmuszony zrobić to co chciała Emma. Zabrać go do piwnicy i tam go trzymać. Normalnie nie zrobiłby tego. Ale wyjścia chyba nie miał. Zgarnął Kaiena z kanapy, przerzucając sobie przez ramię, poszedł z nim do piwnicy, gdzie usadowił na starej kanapie. Do jego kajdanek przypiął znaleziony w kufrach łańcuch, Drugi jego koniec przymocował do podłogi. Długość na ruchy mu pozostawił półtora metra. Nie miałby w sumie szans opuścić tej piwnicy, więc i dzieci mogą być bezpieczne,  włącznie z Emmą.
Gdy skończył, wrócił na górę zamykając porządnie piwnicę. Nie udał się na górę do sypialni, skoro Emma strzeliła na niego focha. Położył się na kanapie w salonie, niczym strażnik nocy i leżał sobie, gapiąc się w sufit, rozmyślając.

_________________

Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Wto Kwi 19, 2016 11:41 am

Kaien od dość długiego czasu, przebywał w śpiączce. Nie miał pojęcia, że został przetransportowany z powrotem do Japonii. Nie miał też pojęcia, że przebywa w domu przyjaciela. Marcusa Namikaze.
Odkąd zaczął dostawać dożylnie krew, jego komórki życiowe zaczynały powoli funkcjonować i wybudzać go z dość długiej śpiączki. Próbował się obudzić na dobre, ale osłabiony nie mógł. Dopiero przebywając w piwnicy, z dostawanym nadal zapasem krwi, uchylił powoli powieki. W pomieszczeniu panowała ciemność. Musiała być noc, albo to miejsce nie posiadało okien. Kaien otworzył szerzej oczy, gdzie jego tęczówki nie posiadały już piwnego koloru, lecz szkarłatny. Nie rozumiał co się teraz dzieje. Jest sam? Nie. Wyczuwał czyjąś obecność. Jego tym razem wampirzy węch, wyczuwał ludzi na górze. Poruszył rękoma, ale poczuł pewną blokadę. Spojrzał na swoje ręce, zauważając na nadgarstkach kajdanki i prowadzący od nich łańcuch, który był przymocowany do podłogi. Z bólem, ale podniósł się do siadu, czując że nie jest nagi, ale ubrany. Fatalnie się czuł. Słabo i beznadziejnie. Głód? Odczuwał. Ale nie był tym, co zazwyczaj mają ludzie. Był inny. Odczuwał wampirzy głód i pragnienie napicia się krwi. Nie potrafił rozpoznać po zapachu, jacy to ludzie są na górze, ale kiedy zaczynało wracać do niego trzeźwe myślenie, zorientował się że jest coś nie tak. Przebywa u ludzi? W piwnicy? Czyżby komuś udało się go odebrać z rąk Kuroiaishitów? Szarpnął raz kajdankami, ciągnąc za sobą łańcuch, jakby sprawdzał tego wytrzymałość. Łańcuchy trzymały. Może to i dobrze? Sam już w tej chwili nei wiedział, nie wiedząc nawet u jakich ludzi przebywa. Pozostaje mu na razie czekać, aż ktokolwiek tutaj zajrzy.
Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Pią Kwi 22, 2016 8:07 am

Emma obawiała się o życie dzieci najbardziej. Ona jako dorosła kobieta mogła jeszcze uciec przed poziomem E, ale czy taki Keisuke? Czteroletni chłopczyk? Marcus nadal uważał, że kobieta robi niepotrzebnie dym? Jeśli miałaby wybierać między dobrem dzieci, a Marcusem, oczywiście że wybrałaby swoje ukochane pociechy, bowiem dla kobiety to dzieci są najważniejsze.
Nie odezwała się już żadnym słowem, kiedy Marcus uderzył dłonią w drzwi. Nie bała się krzyku partnera, nie obawiała się niczego od jego strony. Jedynie tego, że znowu może narazi ją oraz jej dzieci na zbędne niebezpieczeństwo.
Usłyszała też głosik synka. Westchnęła, wiedząc iż to jego ojciec się nim zajmie. Co jednak uczyni w sprawie Crossa? Posłucha się jej?
Kobieta skierowała się do szafki by wziąć czystą piżamę oraz bieliznę. Musiała udać się do łazienki aby wziąć prysznic. Przy okazji mogła to zauważyć, że Marcus dokonał wyboru. Kaien ma być w piwnicy. Mimowolnie odetchnęła z ulgą i skierowała się do łazienki.
Po kilku minutach, zrelaksowana kobieta ubrana w szlafrok opuściła łazienkę. Skierowała się do salonu bo tam odpoczywał Marcus.
- Dziękuję, że zamknąłeś przyjaciela w piwnicy. Teraz przynajmniej wiem, że rozsądek u ciebie wygrał. - uśmiechnęła się pogodnie, mając cichą nadzieję że jednak aż taki rozgniewany na nią nie jest. Wyminęła kanapę, by usiąść na jej brzegu.
- Dobro dzieci jest nawet ponad moje zdrowie, Marcusie. Więc nie złość się na moją reakcję. Tak dobrze nam się żyło w spokoju, nie chcę znowu tego stracić. - dodała w ciszy, mając tą spuszczoną głowę. Cieszyła się wreszcie spokojnym życiem wraz z rodziną, jakiej to nigdy nie miała. Namikaze może się na nią gniewać, ale kobieta nie ulegnie. Zbyt kocha swoją rodzinę aby na nowo miała ją utracić.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Pią Kwi 22, 2016 11:29 am

Marcus także obawiał się o życie swoich dzieci. Przeżył już trudne chwile z córką i ile to razy musiał ją ratować, płacąc nawet cenę jednego oka, za krew Samuru, byleby ją tylko odwampirzyć. Rozumiał więc obawy Emmy i nie kłócił się z nią w sprawie Crossa. Starał się jedynie wyjaśnić sytuację, ale ich sprzeczka obudziła chyba chłopaków. Zatem Marcus położył ich spać. Nie da  się ukryć, że trudno było mu się przestawić z roli łowcy na ojca. I tak nie wiedział, czy dobrze sobie radzi jako ojciec i wywiązuje się odpowiednio ze swojej roli. Choć, póki żadne z dzieci nie narzeka na takiego ojca, jest dobrze.
Nie zareagował na to, że Emma zeszła do łazienki. Leżał tak cały czas, przymykając oko, gdyż drugiego przecież nie miał i zakrywała je opaska. Dopiero gdy kobieta przyszła do salonu i podziękowała, otworzył oko i spojrzał na nią. Był poważny, ponieważ całą ta sytuacja ich obu wyprowadziła z równowagi. Westchnął, podnosząc się do siadu, nie przerywając jej mówienia, wysłuchał spokojnie.
- Zdaję sobie z tego sprawę. Mnie także zależy na bezpieczeństwie naszych dzieci... I Twoim. Nie miałem pojęcia, że Samuru przemienił Kaiena. Ale musiałem go gdzieś zabrać i pomóc mu się pozbierać. Wiele mu zawdzięczam. Dużo mi pomagał i Chizuru. Teraz mogę mu się odwdzięczyć. Skoro jego obecność Ci przeszkadza, jutro przeniosę go do Azela. Skontaktuję się z nim jeszcze i poproszę by wrócił tutaj.
Wyciągnął rękę w stronę Emmy, licząc że mu ją poda i przyciągnie ją do siebie, sadowiąc na kolanach, by po chwili móc ją pocałować w usta. Są sami, chłopaki śpią, Chizuru jest na szkoleniach i tam nocuje, Kaien w piwnicy, więc co miałoby im teraz przeszkadzać?

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Czw Kwi 28, 2016 8:50 am

Chciała zrozumieć zachowanie Marcusa oraz jego życie usiane zboczeniami zawodowymi bo przecież inaczej tego nazwać nie mogła. Kobieta chciała go wspierać całą duszą oraz sercem by mężczyzna czuł się bezpieczny chociaż w domu. Może nie obroniłaby go fizycznie, bo nie jest tak dobra w walce jak on, ale na pewno starała się być jego opoką duchową.
Marcus nadal jest łowca w głębi siebie, a walka z wampirami była niemal jak całe życie. Jednak Emma próbuje zasiać w nim także i ojca oraz partnera godnego dla rodziny. Wszak rodzina teraz jest najważniejsza.
- Mogę się jedynie domyślać, jak Kaien Cross wiele pomagał i ile musisz mu zawdzięczać, dlatego nie prosiłam Cię o to abyś go całkowicie wyrzucił z domu. Staram się zrozumieć także i twoje przemyślenia oraz podejście, ale jak mówiłam rodzina ponad wszystko. I cieszy mnie to, że ty też zdajesz sobie z tego sprawę. - uśmiechnęła się wreszcie pogodnie, nie mając nic przeciwko aby spocząć na jego kolanach i odwzajemnić pocałunek. Delikatnie ujęła jego twarz, gładząc policzek.
- Nie chcę też aby i Tobie coś się stało, Marcusie. Jesteś wspaniałym mężczyzną, dobrym ojcem i oddanym partnerem. Mogę śmiało powiedzieć, że zawładnąłeś moim sercem. Ponowna utrata Ciebie mogłaby wiele zepsuć oraz przywołać wiele łez. - subtelne wyznanie miłości od kobiety. Była bardzo ciekawa jak Namikaze je przyjmie i nieważne co odpowie, kobieta lekko ugryzie jego dolną wargę by za chwilę ją szybko ucałować. Dłoń z twarzy zjechała na tors, gładząc lekko jakby chciała go uspokoić.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Czw Kwi 28, 2016 10:54 am

Nic na swój zawód życia i pochodzenie, Marcus nie mógł poradzić. Emma musiała to także zaakceptować, że jej synowie także zostaną łowcami. Jacob już do tego zmieniał i opanował odstawy walki. Na Keisuke przyjdzie jeszcze czas. Obecnie jest za mały, aby cokolwiek robić w tym kierunku, a Marcus dzieciństwa najmłodszemu synowi zabierać nie chciał.
Namikaze starał się jak mógł, aby być dobrym ojcem. Do bycia wzorowym, będzie mu zawsze daleko. Nadal się uczył, bowiem nigdy nie planował tego w swoim życiu. Nie planował, zakładania rodziny.
- Byle jakiego wampira bym nigdy do domu nie sprowadził. Więcej zaufania Emmo.
Odpowiedział jej, kiedy pierwszy pocałunek mieli za sobą. Po czym wysłuchał jej kolejnych słów, gładząc jej udo. Spuścił wzrok i nie odpowiedział jej na te słowa. Za to dał się ponownie pocałować. Nie chciał za bardzo rozmawiać o uczuciach. Szanował Emmę, jest z nią ze względu na dzieci, by miały rodzinę. Ale czy ją kochał? Trudno powiedzieć. Mimo wszystko starał się, by i ona nie cierpiała. By wierzyła, że może i on ją kocha.
Przerwał pocałunek, patrząc w jej oczy.
- To jak teraz z moim noclegiem?
Zapytał grzecznie, lekko się uśmiechając. Może wrócić do sypialni, czy nadal pozostaje mu kanapa na dzisiejszą noc?

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Pią Kwi 29, 2016 1:55 pm

Kwestia czy chłopcy zostaną łowcami była jeszcze odległa i Emma obecnie nie chciała o tym rozmawiać. Marcus powinien brać pod uwagę, ze kobieta nie będzie chciała ich narażać na niepotrzebne niebezpieczeństwo. Lecz w obecnej chwili na to nie wpadli, zacząć rozmowę i bardzo dobrze. Trzeba się cieszyć dobrymi chwilami, a w obecnym świecie ciężko o spokojne dni.
- Staram się ufać, Marcus. Ale będąc na moim miejscu, nie zachowywałbyś się inaczej. - oświadczyła, spojrzawszy mu w oczy. Jest naprawdę silny, rozsądny ale jeszcze nie do końca. Marcus nadal ma we krwi bycie łowcą oraz oddanym kompanem, czasami jednak zapominał że jest też ojcem. A ta rola jest obecnie najważniejsza...
Zmrużyła oczy gdy mężczyzna spuścił swój wzrok. Czyżby nie był chętny na rozmowy o uczuciach? Kobiety jak wiadomo bywają z reguły bardzo uczuciowe, z Emmą nie było inaczej. Lecz mimo to, uśmiechnęła się i zaś pogładziła łowcę po torsie.
- Jeśli powiesz co do mnie czujesz, wprowadzę Cię w nieziemskie rozkosze, łowców wampirów. - szepnęła do jego ucha, przygryzając je lekko i zaraz ucałowała ugryzione miejsce. Wtuliła się mocniej do jego osoby, czując ogromne bezpieczeństwo. Nieważne jakie dyskusje prowadzili, Emma zdała sobie sprawę, że teraz ciężko żyłoby się bez Marcusa. Czuła iż pasują do siebie. Jednak jak było z nim samym?

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Pią Kwi 29, 2016 4:26 pm

Może i sprawa łowiectwa ich chłopców była odległa, to jednak Jacob podejmował się szkolenia. Marcus chciał, aby chłopak umiał się bronić przed wampirami. Czy zostanie oficjalnie łowcą jak ojciec, to już jego indywidualna sprawa.
Westchnął z lekkim uśmiechem. Nie zapominał, że jest ojcem. W końcu już dwa razy ryzykował życie, aby ratować swoją córkę - Chizuru. Nawet zapłacił za to cenę, utratą jednego oka. Przynajmniej dziewczyna żyje i może kształcić się dalej. Przy niej, Marus doświadczył, że bycie ojcem, nie jest wcale takie proste. A kiedy dowiedział się o tym, że ma jeszcze synów, tym bardziej obawiał się, że nie sprawdzi się jako ojciec. Chizuru poznał już jako nastolatkę, więc potrafiła jakoś sobie radzić, ale chłopcy byli dziećmi. Wymagali nieco większej uwagi. Zwłaszcza obecnie Keisuke.
- Jak zwykle potrafisz kusić...
Odpowiedział szeptem i szczerze. Emma potrafiła być kusicielką i uwodzicielką. Z tych cech nie zrezygnowała. Tak jak on nadal pozostawał łowcą, tak i ona potrafiła zaspokoić potrzeby partnera. Kusić niczym Ewa do skosztowania zakazanego owocu. Marcus jednak cieszył się, że Emma zrezygnowała ze starego zawodu, jaki prowadziła. Zmieniła się na lepsze. Choćby dla ich dzieci.
Pozwolił jej na pieszczoty z jego uchem, mrużąc lekko oko. Rękę wsadził pod szlafrok, przesuwając po udzie wyżej, aż na pośladek, na który zacisnął mocniej dłoń.
- Jesteś wspaniałą kobietą i matką. Nie wiem, czy znalazłbym taką, która byłaby wstanie ze mną wytrzymać.
Nie kłamał. Emma potrafiła trochę mu w życiu namieszać, ale też pokazała mu, jak to jest żyć w swojej rodzinie, kiedy za obowiązek ma się wychowanie dzieci. I to tak, żeby miały ojca i matkę. Przez co Marcus musiał znaleźć normalną pracę, by czasem nie narażać ich na niebezpieczeństwo. A także zmylić wampiry, by myślały że definitywnie, zrezygnował z polowania na wampiry. I tak nikt nie wie, że to on przyczynił się do wymuszenia na Samuru rezygnacji ze stanowiska burmistrza.
Wracając do ich kanapowej czułości, Marcus pocałował Emmę w usta namiętnie, drugą ręką obejmując jej plecy, skoro cały czas miał ją na swoich kolanach.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Pią Kwi 29, 2016 7:07 pm

Roześmiała się na stwierdzenie o kuszeniu. Marcus jak zwykle potrafił znaleźć dobre słowa do sytuacji w jakiej się znalazł. Ale trzeba było przyznać mu rację. Emma jest jak rajska Ewa. Teraz mogła się nim nacieszyć skoro chłopcy byli zajęci sobą, a Kaien spał w piwnicy. Nikt nie jest w stanie im teraz przerwać prywatności.
- Ale tylko Ciebie. - dodała uśmiechnięta, wznawiając pieszczoty ucha mężczyzny. Wiedziała, ze każdy pan uwielbia pieszczoty za uszami. Tam mają w końcu wrażliwe punkty, a Emma dzięki zawodowi jaki uprawiała, co nieco o męskim ciele się nauczyła. Jednak cieszyła się z obecnego życia i nie żałowała zmiany. To wszystko dzięki dzieciom oraz Marcusowi. Pomógł jej, nie mając pojęcia jak bardzo.
Usadowiła się wygodniej okrakiem, gdy łowca dopieścił jej udo, a później śmiało złapał za pośladek.
- Bywasz niesforny ale dasz się ugłaskać. Wystarczy właśnie odpowiednie podejście, które zwie się Kobiecą Ręką. Mógłbyś być nawet moim mężem. - kolejny szept ale tym razem i ona nakierowała swoje usta na jego, wpuszczając swój mokry języczek do jego ust. Zarzuciła też ręce na jego kark, obejmując mocno. W pewnym momencie przerwała pocałunek, by wyprostować się i zrzucić z siebie szlafrok. Bez wstydu obnażyła przed nim swoje nagie piersi, które dumnie jeszcze wypięła. Włosy opadły na plecy kobiety.
- Wolisz tutaj Tygrysie czy w sypialni? - spytała pełnym głosem erotyzmu i puściła oczko uwodząc łowcę. Czekała na jego męską decyzję. Weźmie ją tutaj czy na swoim sypialnianym terenie?

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Pią Kwi 29, 2016 7:59 pm

- Niegrzeczna z Ciebie dziewczynka.
Zażartował sobie z niej trochę i pocałował ją w szyję zaraz po tych słowach, kiedy ona zaczęła bawić się w pieszczoty jego ucha. Cały czas trzymał ją w objęciu. Puścił ją, kiedy zaczęła się wiercić, siadając na nim okrakiem. Wtedy usłyszał też jej wzmiankę o byciu mężem.
- Ale, nie jestem.
Powiedział tak, jakby ją za to przepraszał. Mógł to przecież zmienić. Mieszkają razem już od czterech lat. Tyle, ile ma ich najmłodszy syn. Być może Marcus myślał o tym na poważnie, ale  nie odważył się jeszcze oświadczyć Emmie. Nie chciał podejmować się tak wielkiego ryzyka, jakim jest małżeństwo. Bezpieczniej według niego jest tak, jak jest. Gdyby Emma nosiła jego nazwisko, mogłaby być narażona na nieprzyjemności ze strony wampirów. I tak Marcus musiał dzieciaki pilnować. Nawet dorosłą już Chizuru!
W pewnym momencie nastąpił moment, którego w tej chwili Marcus chyba nie chciał widzieć. Emma elegancko ukazała mu swoje nagie ciało. Nabrał w poliki powietrza i wypuścił je zaraz. Zdążył jeszcze ten szlafrok złapać, bym upadłby na podłogę. Od razu nałożył na ramiona kobiety.
- Nie tutaj. Mam jeszcze poukładane w głowie.
Pod tym względem, to Marcus zaczął być bardzo ostrożny. Nie chciał, by chłopcy czasem zobaczyli matkę bez ubrań. Jacob może i już nie raz ją taką widział, gdy była schlana czy naćpana, ale Keisuke? Lepiej darować chłopcu takich widoków. Wyobraźnia dziecięca potrafi być niewyobrażalna...
Jak tylko Emma ubrała na siebie z powrotem szlafrok, Marcus zdjął ją ze swoich kolan. Wstał a następnie wziął ją na swoje ręce, zanosząc do sypialni. A niech ma tę przyjemność bycia niesioną do ich "królestwa", gdzie po zamknięciu drzwi i odpowiednim zabezpieczeniu siebie(!) mogli przejść do gorętszych czynów...

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Sob Kwi 30, 2016 8:49 am

Emma nigdy nie była grzeczną osobą. Mimo posiadania potomstwa, partnera nadal siedziała w niej pełna erotyzmu kobieta gotowa na wszelkie gorące doznania. I Marcus doskonale o tym wiedział.
- Zawsze może się to zmienić, Skarbie. Wystarczy, że odpowiednio do tego podejdziesz. - może nie przestraszy się jej delikatnej sugestii o małżeństwie. Żyją ze sobą długo, a przecież nazwiska przyjmować jego nie musiała jak tak się bał o jej bezpieczeństwo. Lecz może leżał w tym wypadku inny problem? Może Emmy nie kochał? Kobieta już dawno obdarzyła Marcusa ciepłym uczuciem, lecz nigdy jej nic na ten temat nie odpowiedział.
Zaś się roześmiała i to z powodu reakcji Marcusa na jej nagie ciało. Czym prędko podał jej szlafrok, a ona nałożyła go skoro obawiał się, że podejrzy ich któreś z synów.
- Niech Ci będzie! - zawołała, obejmując mocno Marcusa gdy ten ją podniósł i zaniósł jak królewnę do ich sypialni. Tam kobieta zrzuciła z siebie szlafrok i gdy Marcus odpowiednio się przygotował, pociągnęła go za sobą, by opaść tyłkiem na łóżko, a on miał wylądować na niej.
- Co... Nie chcesz kolejnego bobasa? - zażartowała by zaraz ucałować kącik ust łowcy, wbijając pazurki w jego plecy. Nie za mocno aby pokaleczyć tylko tak, by poczuł. Nogą lekko uderzyła w jego bok, by dać znać aby przeszedł do swoich działań.

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   

Powrót do góry Go down
 
Dom Marcusa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: WIOSKA-
Skocz do: