IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Salon [Parter]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gabriel
Gabriel
Gabriel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t815-gabriel#5085 http://vampireknight.forumpl.net/t1186-gabriel#19652 http://vampireknight.forumpl.net/t3479-gabriel#75036 http://vampireknight.forumpl.net/t2102-gabriel#44102
Zarejestrował/a : 07/12/2012
Liczba postów : 470


PisanieTemat: Re: Salon [Parter]   Czw Lut 08, 2018 1:26 am

- Zrób owocową. A, i nie dodawaj cukru - odpowiedział. Cukier tylko zabijał prawdziwy smak herbaty, całkowicie ją niszcząc. Kiedyś próbował się przekonać do słodzenia, ale skończyło się to wypluciem picia do zlewu. Nawet nie wiedział, czy dalej ma w kuchni cukier. Dawno nie robił zakupów, a nie przypominał sobie, aby wcześniej kupował coś takiego. Cóż, najwyżej później wyśle dziewczynę do sklepu. Kiedy ona zajmie się wypełnianiem swoich nowych obowiązków, Gabriel będzie mógł w spokoju odpocząć. No dobra, obijał się i bez Levy u boku, ale teraz przynajmniej nie będzie myślał o tym, że trzeba posprzątać, ha.
- Potem dam ci pieniądze i pójdziesz do sklepu - odparł. Ciekawe czy będzie próbowała zwiać? Z pewnością przy ponownym spotkaniu nie byłby skłonny do powitania swojej służki z otwartymi ramionami. Może powinien zaopatrzyć ją w jakiś nadajnik? Wtedy wiedziałby, gdzie się znajduje bez względu na to, czy wyszłaby jedynie przed dom pooglądać morze, czy wybrałaby się na drugi koniec Japonii.
Poczuł, jak mięśnie odruchowo napinają się pod dotykiem wampirzycy. Westchnął, próbując się zrelaksować. Zapewne zasnąłby na kanapie, zapominając o swoich planach i zadaniu, które zamierzał powierzyć Szopiastej, gdyby znajomy głos nie sprowadził go na ziemię, burząc cały spokój, jaki zagnieździł się w umyśle wampira.
Jednak przyszła.
Rozchylił powieki, z rozmachem przekręcając się na bok, przez co pewnie zrzucił z siebie niewinną Levy. Przybycie Elyse było niemal tak zaskakujące jak śnieg w maju. Nie sądził, że naprawdę postanowi się do niego wybrać, nawet jeśli w końcu pofatygował się na tyle, aby napisać do niej wiadomość.
- Nie przeszkadzasz. Czekałem na ciebie - odparł, bez mrugnięcia okiem dodając małe kłamstwo. Podobno kobiety lubią, kiedy się o nich pamięta, co nie? Dlatego Gabriel postanowił chociaż udawać, że wizyta Szlachetnej nie była lekkim zaskoczeniem.
- Napijesz się czegoś? Kawy, herbaty, krwi? - zapytał, wstając z kanapy. - Usiądź. Levy zaraz poda coś do picia - powiedział, gestem wskazując miejsce na sofie.
- Ostatnim razem mówiłaś, że przyjechałaś tylko dna dwa tygodnie. Zrezygnowałaś z wyjazdu do Mediolanu, czy go przełożyłaś? - Pamiętał, jak kobieta wspominała o swoich planach i zgodnie z nimi powinna być już poza granicami kraju, dumnie chodząc po jakichś mediolańskich wybiegach, prezentując najnowsze kolekcje.

_________________


How could you live with all of my weakness?
All of the times I ran pushing you away.
All I do is hurt you I never deserved you.
Never aware of all I’ve put you through.
Then I remember you said you’d never leave.
Do you remember you said you’d never leave?
Powrót do góry Go down
Levy
Levy
Levy
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1771-levy-leander#37331 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 01/05/2015
Liczba postów : 74


PisanieTemat: Re: Salon [Parter]   Nie Lut 11, 2018 11:16 pm

Hybryda zajęła się bardzo sumiennym wykonywaniem rozkazów swojego pana. Herbatka, masaż. Czyli zupełnie tak jak chciał, bo w sumie nie miała w tym momencie wolnej woli. Po wygodnym usadowieniu tyłka na tyłku wampira, dziewczyna rozpoczęła masowanie. Bardzo delikatne ale i odprężająco. Zatrzymała się na dłużej przy masowaniu Gabrielowych ramion które okazały się być bardzo spięte. Cholera wie czy to ta sytuacja czy może zupełnie coś innego zaprzątało jego myśli. Wkrótce Levy miała się o tym przekonać co tak na prawdę mogło chodzić mężczyźnie po głowie, póki co jednak dobrze spożytkowała swoje dłonie. Była bardzo skupiona na tym co robi, aczkolwiek szelest przepowiadający nadejście kogoś. Ochyliła uszy nadal nasłuchując i jedynie węsząc. Ten wampirzy zapach był jej nieznany, choć Leander często wyczuwała zapach swojego pana wymieszany z tym.
Słysząc kobiecy głos różowowłosa odwróciła w ową stronę swoją głowę. Wlepiła złote ślepia w postać wampirzycy szlachetnej i gdy Gabriel się poruszył, ta oczywiście zleciała z niego, aczkolwiek nie ucierpiała na tym jakoś... bardzo. Ot uderzyła plecami o krawędź stolika, po czym zwinęła się lekko na ziemi bezdźwięcznie reagując na ból. Bo bolało, jak cholera. Nastolatka szybko się podniosła z ziemi i stanęła gdzieś z boku, jedynie witając kobietę kiwnięciem głowy. Nie podnosiła wzroku, bo przecież była zwykłym ścierwem. Okazywała pokorę, o! I czekała przy okazji na następne rozkazy.

_________________
Powrót do góry Go down
Elyse

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 574


PisanieTemat: Re: Salon [Parter]   Wto Lut 20, 2018 7:16 pm

Elyse niemal szczęka opadła. Czekał na nią? Nie sądziła, że kiedyś usłyszy od niego takie wyznanie! To niemal jak "kocham Cie"! Przecież Gabriel umiał tylko narzekać, marudzić, ranić. Teraz zresztą też to robi. Jeśli faktycznie na nią czekał, urządzając sobie takie zabawy to w ogóle nie brał na poważnie ich ostatniej rozmowy.
- Uroczo - rzuciła siląc się na miły ton, ale i tak jej mina nie wyrażała radości, gdy młoda dziewczyna spadła z wampira na podłogę. Szlachetna udała się na fotel, który stał naprzeciwko kanapy, gdzie się macali. Jakoś wolała się do nich nie zbliżać, bo puszczą jej nerwy i zacznie służącej wyrywać kłaki z głowy.
- Wiesz co... dzisiaj napiłabym się krwi - ukazała rząd białych zębów, kierując wzrok na Levy. Kiedy zobaczyła jej zmieszanie zrobiło jej się żal czystokrwistej. Przecież to nie jej wina, że facet gra na dwa frony.
- Na razie nigdzie nie wylatuje, specjalnie bym wyjazdu przecież nie przekładała - również gładko skłamała. Po co miał wiedzieć, że dla niego przesunęłaby wszystkie plany? Lepiej uczucia, zwłaszcza tak durne, zachować dla siebie - Czemu chciałeś się spotkać? Chciałeś coś konkretnego? - znów spojrzała na mężczyznę, zastanawiając się co tym razem wampir kombinuje.
- Mógłbyś przedstawić mnie ze swoją przyjaciółką, zamiast odsyłać ją po coś do picia - bąknęła przy  okazji rozglądając się po pomieszczeniu. Ostatnim razem nie miała okazji zwiedzić jego posiadłości,  więc nadrabia.

_________________

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now


Elyse x Gabriel


Song
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon [Parter]   

Powrót do góry Go down
 
Salon [Parter]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Pokój Dzienny - Salon II - Parter
» Mały salon
» Główny Salon
» Salon z kuchnią
» Łazienka I - parter

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA PORTOWA (WSCHÓD) :: NADMORSKA WILLA-
Skocz do: