IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom rodzinny Akihito

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Wto Mar 31, 2015 12:37 pm

To takie uczucie, którego nie można niczym zastąpić to odczucie, które jest tak mocno wyjątkowe aż słowami nie da sie tego wyrazić. To była chwila, jeden moment którego najwidoczniej oboje chcieli bo on nie odepchnąć jej i nie opierał sie tylko pozwolił jej na to wszystko. Pragnienie i podniecenie to było cholernie mocne.

18

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Wto Mar 31, 2015 6:24 pm

Spoiler:
 

Jeśli tylko dziewczyna zakończyła swój niemal koci szał, to Aki przytulił ją do siebie bardzo czule, nie spodziewał się takiego przebiegu zdarzeń i teraz nie wiedział nawet co ma myśleć, co powinien teraz zrobić? Jedno było pewne, na pewno już nie zostawi dziewczyny. Nie teraz kiedy mu się oddała w ten sposób, dla niego to nie było żadną zabawą. Po za tym czuł coś do niej, tego był już pewien, lecz nadal nie miał pewności czy aby na pewno powinien to wypowiedzieć na głos, nie czuł się na tyle silny.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Wto Mar 31, 2015 6:40 pm

To wszystko nie trwało zbyt długo ale też nie było zbyt krótką przygoda w zyciu, to było coś niesamowitego co właśnie oboje przeżywali wlasciwie kochali sie jak dzikie zwierzęta, no prawie. Nie mogli przestac to uczucie było tak silne aż gdy i ona osiągnęła szczyt swoich mozliwosci dalo się słyszeć krzyk z jej strony ale to był dobry znak bo właśnie stało się to co miało stać i tego slowami nie da sie opisac zwlaszcza gdy ten tak intesywnie to zrobil. Tego nie zapomni do konca zycia nawet po takich przezyciach jakie miala to ta chwila byla czyms fascynującym.
Oddychala głośno i głęboko czuła się jak po jakimś maratonie było to intesywne doznanie. Musiała wyrównać swoj oddech chociaż nadal nie mogła uwierzyć w to co się tu stało ale nic jednak nie dzieje się w życiu bez powodu. Nic innego w tej chwili nie miało znaczenia czuła, ze potrzebuje go w tej chwili i tak sie stalo ale wiedziala, że to nie była jakaś tm jednorazowa przygoda tylko coś mocniejszego. Uczhcia nikgdy nie kłamią. Wtulila się w niego jednym ruchem delikatnie jeszcze wychodząc z niego i przesunęła się bardziej na bok dalej go jednak tulac. Ona również nie wiedziała co ma powiedzieć jak zacząć rozmowę na temat tego co sie wlasnie wydarzylo. Na jej twarzy pojawily się delikatne rumience.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Wto Mar 31, 2015 6:56 pm

Przez chwilę Aki pozwolił sobie ochłonąć po tym szalonym przeżyciu i tylko odruchowo zaczął głaskać dziewczynę po głowie zamyślony lekko. Po chwili spojrzał na nią trochę jakby chciał zapytać cóż to z nim zrobiła i co ma właściwie teraz począć. Jednak nie czekał na żadną odpowiedź, już uspokojony uśmiechnął się delikatnie do niej i pocałował delikatnie jej policzek, wyglądała uroczo z tym rumieńcem. Wychodziło na to, że ta kobietka nie tylko goni za bezdomnymi kotami, ale sama ma coś w sobie z takiej kocicy.
-To było naprawdę... niezwykłe.
Odezwał się w końcu cicho jakby się bał, że głośniej mówiąc wypłoszy ten nietypowy nastrój chwili, choć trudno było dobrze kreślić to jak się czuł, niezwykle było najprostszym słowem, choć nie wyrażało pełni tego co by chciał przekazać, jednak coś musiał w końcu powiedzieć, bo jeszcze dziewczyna pomyśli, że mu się nie podobało i co wtedy? nie chciał aby tak myślała, nie byłoby to wtedy prawdą
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Wto Mar 31, 2015 7:15 pm

Czując jego dotyk w środku czuła ciepło takie bijące prosto z serca z całego jej ciała, uspokoiła się powoli oddychając spokojnie i nie czuła zawstydzenia a jej rumieniec na twarzy zniknął tak jak się pojawił. Jednak jego dotyk potrafił uspokoić tego kota, który tak nagle zaskoczył go swoją reakcją i zachowaniem. Powiedzmy, że podczas takiego pod iecenia nie potrafi nad sobą zbyfnio zapanować. Gdy poczuła jego usta na swoim policzku delikatnie usmiechnela się sama do siebie i chyba nie zalowala tej decyzji być może powtórzyła by to znowu. Nie wiedziała jak zacząć jednak na całe szczęście on powiedział coś jako pierwszy co dodało jej bardziej odwagi.
- Ja...no wiesz... też tak uważam.
Zawsze coś na początek można zacząć chociaż nie wiedziała czy to była dobra odpowiedź, czuła coś względem do niego czy to miłość? Czy znów się zakochała, jeśli tak to musi temu sprostać chociaż będzie bała się czy jej kolejny związek z nowym facetem bedzie miał szanse chociaż na normalne życie. Mógł poczuć jak jej dłoń dotyka jego dłoni a jej palce wplataja się w pomiędzy jego i zaciska dłoń na jego dłoni. Więc to chyba nazywa się nowe doznanie miłości.
- Ja chyba się znów zakochałam. Zakochałam się w mężczyźnie, którego ujrzałam po raz pierwszy w w tamtym budynku...
Nie wiedziała co dalej mówić i po chwili puściła jego dłoń wstając i zakładając spodnie. Nie wiedziała znów jak dalej ma mówić. Po chwili stała już ubrana chociaż włosy zakryly jej twarz. Dotknęła zaszytej rany na policzku, bała się. Nie chciała aby musiał wstydzić się tego co ona ma na twarzy dzisiaj ten świat jest brutalny.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Wto Mar 31, 2015 8:46 pm

Odpowiedź dziewczyny była może trochę nieporadna, ale cóż się dziwić po czymś takim, jednak najwyraźniej jakoś poskutkowało, odwzajemnił uścisk dłoni subtelnie. Sam miał wątpliwości czy ten związek aby na pewno będzie bezpieczny, wiedział, że niektórzy łowcy wiele przypłacali posiadając bliskich. Do tej pory nie miał nic i nie mógł nic stracić, teraz miał przy sobie dziewczynę i czuł obawę, że mógłby ją stracić jeśli ktoś się o niej dowie. Już raz się przekonał jak bardzo jest słaby w porównaniu do niektórych wampirów. To nie było najlepsze co mógł dać dziewczynie, więc czy aby na pewno powinien jej pozwolić przy sobie zostać? jeśli się uprze, będzie musiał na to pozwolić, ale nie podobało mu się to ryzyko. Na dodatek dziewczyna teraz wyznała mu, że się w nim zakochała, no to koniec, też ją pokochał, gdyby nie to odczucie wtedy, nie poszedłby za nią do starego kina i nie próbował ratować za wszelką cenę, co niestety i tak mu się nie udało. Jednak teraz byli razem, przynajmniej na razie
-A mnie nie byłoby tam gdyby nie pewna kotka.
Odpowiedział ciepło na jej wyznanie, tak gdyby nie zawróciła mu w głowie nie byłoby tam łowcy, wszystko potoczyłoby się inaczej.
Pozwolił jej wstać i się ubrać, sam też musiał schować co nie co, bo przecież nie będzie biegać z wentylacją w spodniach. Jednak kiedy zauważył, że dziewczyna stoi niczym zabiedzone stworzonko dotykając znów tego nieszczęsnego policzka nie wytrzymał i wstał po czym ją przytulił do siebie unosząc jej głowę lekko do góry i spojrzał na nią uważnie
-Cóż tak męczysz tą bliznę? Aż tak bardzo lubisz wspominać nieprzyjemności? Ja jestem tutaj, widzisz?Tą samą rękę którą wcześniej dotknęła policzka położył jej na swoim policzku, po czym łagodnie oparł czoło o jej przymykając oczy
-Nie chcę byś wspominała, nie chcę widzieć w twoich oczach tego smutku. Eluś, proszę uśmiechnij się dla mnie, chcę zobaczyć twój uśmiech, choć wiem... wiem, że nie jest ci łatwo.
Również jego ton zrobił się łagodniejszy, trochę bardziej szczery niż zwykle bywał
-Jesteś śliczna kiedy się uśmiechasz, chciałbym cię taką zapamiętać jak najdłużej.
Nie bardzo poznawał siebie, nigdy nie był dla nikogo tak czuły, a przy niej robił inne, dziwne dla niego dotąd rzeczy, więc czy to mogło być tak naturalne, a za razem zawstydzało go to, że nie potrafił nawet być znów tym twardym facetem, przy niej zmiękł, a co będzie za niedługo? jeszcze romantyzmu pierwsza klasa brakowałoby
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Wto Mar 31, 2015 9:21 pm

Eleonora była świadoma tego, że to duże ryzyko jeśli zdecyduje się na związek z Akihito to może być niebezpieczne. Dobra wiedziała jak rodzina można być zagrożona z powodu angażowania się w miłość z łowcami, miała już z tym doświadczenie raz pokochała i nie raz próbowali go złamać z jej powodu a potem gdy została porwana on już więcej się nie zjawiło. Czuła by się winna kolejny raz gdyby znowu zostawił ja ktoś na kim jej zaczęło zależeć. Pomimo tego wszystkiego zaryzykowała i powiedziała mu co czuje i rzeczywiście zakochali się w sobie i koniec. Teraz nie dali by rady żyć oddzielnie a może ona nie chciała stąd już wychodzić w końcu mogli być blisko siebie.
- Ja...Ja chcę zaryzykować. Postaram się nie przeszkadzać i nie sprawiać kłopotów tak jak ostatnio.
Nagle poczuła jak łapie ją w ramiona i przytula do siebie, to było niespodziewane ale położyła dłonie na jego plecach i objęła go mocno lekko zaciskając palce na nim. Patrzyła na niego uważnie co robi i jak zachowuje się w stosunku do niej, był bardzo delikatny teraz a jego policzek był taki ciepły w dotyku. Na prawdę mu nie będzie przeszkadzać ta blizna?
- Chyba masz rację. Nie powinnam się nią tak przejmować.
Na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech, czuła się szczęśliwa wobec jego obecności i mogła być o wiele spokojniejsza.
- Wiem, że publiczne pokazywanie się razem nie sprzyja wam dlatego rozumiem to bo już to raz przerabiałam i co dalej?
Wiedziała co i jak.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Czw Kwi 02, 2015 6:24 pm

uśmiechnął się lekko kiedy w końcu doszła do tego, że blizna nie jest teraz najważniejsza
-Nie masz czym się przejmować, jesteś naprawdę urocza.
Pogłaskał ją czule, naprawdę nie czuł się sobą, po chwili zadała mu to pytanie nad którym to sam się ciągle zastanawiał.
-Masz racje, nie możemy się zbyt często pokazywać razem, nie chciałbym aby ci się znów coś stało. Co dalej? nie wiem do końca, muszę sobie to wszystko poukładać. Jako łowca mam obowiązek skontaktować się teraz z oświatą, muszę też znaleźć jakiś sposób na odzyskanie mojej broni, ale jestem zbyt słaby by walczyć tak jak wcześniej, teraz to wiem. A teraz mam ciebie, jeśli naprawdę chcesz dla mnie tak wiele ryzykować to muszę znaleźć sposób na to, żebyś była bezpieczna. Nie wiem co będzie, ale postaram się zrobić wszystko abyś mogła być bezpieczna, chciałbym abyś mogła normalnie żyć, choć ze mną to niemożliwe.
Odpowiedział szczerze i długo szczególnie jak na niego, przytulił ją mocniej i zastygł tak na chwilę, chciałby móc ją ochronić, ale czy będzie mógł, czy będzie na tyle wytrzymały?
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Kwi 03, 2015 5:19 am

Spojrzała na niego uważnie zielonymi oczami lekko skrępowana gdy tak ja czule dotykał jakoś od dawna nie czuła takiego przyjemnego dotyku jakoś ostatnio nie było przyjemnych chwil także trzeba sie nacieszyć. Pózniej tez zapewne poprosi go aby w końcu zdjął szwy z twarzy bo już nie były zbędne.
- Mogłeś wtedy uciec sam bezemnie a jednak zabrałem mnie ze sobą i pozwoliłes aby sie zbliżyła do ciebie. Dlaczego?
Kolejne trudne pytanie dla niego a może wcale nie ale na pewno chciała by poznać jego odpowiedz w końcu prawie nic o niej nie wie a jednak wrócił po nią. To jeszcze nie do końca miłość tylko głębokie uczucie miedzy nimi sprawia, ze w jakiś sposób czuja do siebie więcej niż można i być może to zacznie rozkwitać. Po chwili westchnela gdy tak ja przytula li odwzajemnia to jednak oderwała sie na moment z jego ramion i dotknęła jego dłoni.
- Myśle, ze bezpieczniej będzie aby sie nie pokazywać razem nie chce abyś potem miał kłopoty czy musiał mnie ciagle ratować z rak porywaczy. Mój ostatni związek polegał głownie na spotkaniu sie w mieszkaniu nigdzie publicznie nigdy nie wyszliśmy i to nie zdradzało jego życia prywatnego lecz gdy mieszkaliśmy razem zaczęły sie kłopoty i kilkakrotnie mnie uprowadzony. Nie chce abyś miał kłopoty.
Uśmiechnęła sie delikatnie do niego nie chciała tak mowić ale jego zajęcie i pozycja kryjówki mieszkalnej to nie była byle jaka praca.
- Wynajmę gdzie pokój w hotelu to chyba będzie najlepsze rozwiazanie wiesz o tym prawda? Wiesz, ze trzeba być ostrożnym a jesli ktoś by mnie śledził i dotarł tutaj to mogło by być nieprzyjemnie.
Jej samej było przykro, ze tak musi być bo zdążyła obdarzyć uczuciem kolejna osobę ale to nie takie proste. Aki musiał przyznać, ze ma wiele racji i rozważyć to jesli chce ja chronić musi rownież uchronić swoją pozycje, miejsce zamieszkania. Jesli go zabraknie kto będzie przy niej?
- Jesli znowu coś mi sie przytrafi wtedy będziesz musiał mnie zabrać daleko od tego miejsca...bardzo daleko...he..
Pocałowała go czule w usta i poszła do łazienki obmyć twarz gdyż powinna pójść poszukać jakiegoś hotelu chociaż pomimo tego, ze miała wiele racji chciała by przy nim zostać razem z nim. Chciała by ułożyć sobie tu życie, mieć rodzine, założyć ja ale wiedziała, ze sprawi mu jeszcze więcej kłopotów jesli chciała by zostać matka. Jej oczy zrobiły sie bardziej szkliste dlatego chciała żyć z siebie to.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Kwi 20, 2015 7:29 pm

Dostał kolejne pytanie i westchnął cicho, strasznie go maglowała po tym, lecz nie wiedział czy odpowiedź dziewczynę zadowoli
-Nawet tak nie mów, nie mógłbym cię zostawić w tym piekle. Nie byłem w stanie cię ochronić, więc chociaż teraz mogę się tobą zaopiekować... choć nie myślałem, że to się skończy tak...
Nie bardzo wiedział jak określić to zakończenie jakie dopiero co nastąpiło, a które było jakimś początkiem w odzyskanym życiu dla Akihito. Zaczał słuchać tego co mówiła Ela, ogólnie zgadzał się z jej wypowiedzią, jednak jak zaczęła gadać o hotelu to położył jej palec na ustach by nie męczyła się nawet kończeniem wypowiedzi
-Nie będziesz mieszkać w hotelu, zamieszkaj tutaj, to dom moich rodziców, nie mój. Myślisz, że dlaczego jest w takim stanie? Nie ma tu nic poza zwykłymi rzeczami, a ja i tak muszę na razie stąd zniknąć, mam ttrochę zaległości przez te piekielne wakacje w lochach.
Odpowiedział spokojnie i poważnie, jakby dziewczyna zamieszkała w hotelu to ten dom znów byłby pusty, więc jaki w tym sens, sam właściwie nawet nie chciał tu wracać, ale skoro już musiał się zająć dziewczyną to po to ja tutaj zabrał
-Jak gdzieś masz jakieś rzeczy to możesz je tu spokojnie przynieść.
Dodał cicho i westchnął ciężko, musiał chronić miejsce zamieszkania, to prawda, ale tak naprawdę to nie mieszkał nigdzie, dom był domem o ile znalazło się miejsce do spania, jadał na mieście, często zmieniał miejsce, za chwile i tak będzie musiał stą wyjść, a nie wiedział nawet kiedy wróci, a może nawet czy w ogóle wróci. Kiedy dziewczyna poszła się przemyć, sam usiadł jeszcze na chwilę, nie miał ochoty jej opuszczać, ale na razie będzie musiał. Miał do załatwienia pare spraw, musiał się zorientować co się dzieje i co trzeba zrobić, po tym jak był odseparowany od społeczeństwa. Czekał tylko aż dziewczyna wróci do pokoju, chciał się pożegnać na razie.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Kwi 20, 2015 7:52 pm

Trochę uspokoiła się w łazience i mogła zebrać swoje myśli na spokojnie patrząc przez chwilę w lustro i na swoje odbicie które będzie pokazywało jej nie raz co stało się w jej życiu...co tak na prawdę się zmieniło. Otarła twarz z wody po czym wyszła z łazienki zamykając za sobą drzwi i opierając się o nią.
- Chcesz ze mną mieszkać? Mam uznać to za propozycję partnerstwa?
Uśmiechnęła się delikatnie śmiejąc się trochę nawet bo chciała nieco rozluznić atmosferę aby nie była taka smutna i ponura. Zaczesała włosy za ucho patrząc na niego uważnie i słuchając jego najmniejszej odpowiedzi, którą udzielał jej na pytania.
- Że skończy się seksem?
Dokończyła za niego chociaż nadal była to lekko niezręczna sytuacja dla niej ale powinna odważniej mówi o takich rzeczach wobec niego. Gdy powiedział jej, że musi na razie stąd zniknąć już wiedziała, że jego praca wzywa i nie może jej zaniedbywać przez kobietę. Pogodzi się z tym ale znowu zostanie sama w pustym domu jak zawsze ale rozumiała go.
- Rozumiem, że masz do wykonania pewnie jakąś robotę i może to potrwać. Poczekam.
Była spokojna po czym za chwilę podeszła do niego i przytuliła go tylko wtulając się w niego, była znacznie mniejsza od niego i drobna z niej kobieta ale przetrzymała wiele.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Kwi 20, 2015 10:21 pm

-Partnerstwa? no jak chcesz tak to odbierać. Po prostu ten dom i tak zazwyczaj jest pusty, ja tutaj jestem naprawdę rzadko. Bez mieszkańców on się tylko marnuje.
Odpowiedział nie zdradzając żadnych głębszych emocji, nie wiedział jeszcze co z tego wyjdzie ostatecznie, nie chciał stawiać dziewczyny w złym świetle, ale chyba nie był jeszcze gotowy by romantycznie rzucić się w jej ramiona i mówić jak to ją kocha. Właściwie co do niej czuł, to mogło być coś na kształt nieuformowanej miłości, nie był nadal pewien czy w ogóle dobrze się stało, że tak się dali chwili zapomnienia.
-Jesteś drobiazgowa, nie myślę tu tylko o seksie.
Odpowiedział trochę wymijająco, to pożądanie było szczególnie mocne, seks można było zaliczyć z kimkolwiek, ale to było inne niż zwykła przygoda, choć łowca nie chciał się w pełni przyznać do tego jakie uczucia wyzwalała w nim ta dziewczyna
-Muszę wrócić do swoich obowiązków, niestety jestem łowcą. Nie mogę tego zmienić, tylko do tego mnie wychowano. heh.. chyba nie jestem najlepszym materiałem na męża.
Ostatnie słowa wypowiedział z pewnym rozbawieniem, ale był szczery z nią, bo przecież ani z niego wspaniały uczuciowy mąż nie był, ani pracy bezpiecznej, a raczej na odwrót, życie które mogło się skończyć w każdej chwili, a ona mogła zostać z niczym, taka była prawda.
Przytulił ją jeszcze raz skoro sama się tego domagała i dał jej buziaka na pożegnanie
-Mam nadzieję, że uda mi się wrócić jeszcze w tym wieku, choć sama wiesz nic nie mogę obiecać. Traktuj ten dom jako swój własny.
Kiedy w końcu pozwoliła mu się od siebie oderwać ubrał na siebie stary płaszcz który był w domu i wyszedł z niego. Czekała na niego robota.

zt
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Maj 01, 2015 10:30 am

Odkąd Akihito wyszedł z mieszkania ona została sama tutaj chociaż już zdążyła przenieść walizkę rzeczy tutaj i rozpakować się znajdując wolną szafkę dla siebie. Aki gdy wróci pewnie zauważy pewne zmiany w mieszkaniu jak na przykład kosmetyki i perfumy w łazience obok jego męskich kosmetyków i ten zapach to odczucie, że czuć tutaj kobiecą rękę i zero pustki. Odkąd go nie było minęło gdzież tydzień? Chyba jakoś tak ale nie miała co się martwić o niego bo jego praca wymaga czasu i wielu poświęceń więc pozostawało jej czekać. Odkąd tu przybyła zajęła się domem, zaczęła regularnie go sprzątać zajmować się nim bo wydawał się taki ponury. Nawet zrobiła mu zakupy aby mógł coś zjeść gdy wróci no właśnie gdy już wreszcie wróci. Była również u lekarza gdzie zdjęto jej szwy z twarzy a rana już nie była paskudna tak jak wcześniej lecz blizna na twarzy była spora i widoczna to jednak nie mogło być tak źle. Rana na brzuchu wygoiła się ale i tak dostała zalecenie aby uważać i nazbyt się nie nadwyrężać bo mogą być komplikacje i być może trzeba będzie na nowo zająć się raną a co do zadrapań i siniaków na ciele już prawie nie było po nich śladu w sumie już minęło trochę odkąd stamtąd uciekli. Również jej stan fizyczny się poprawił bo nabrała już na wadze tyle ile powinna. Ostatnio tylko czuła się źle i miała mdłości ale to mogło być normalne jak dla niej. Dzisiejszy dzień a zarazem zakończenie a jutro rozpoczęcie nowego tygodnia minęły szybko i mogła położyć się spać, odpocząć po wszystkim. Zasnęła.

Przez ostatni miesiąc nie wychodziła praktycznie nigdzie siedzac w domu i tak na prawdę szukając własnego miejsca dla siebie. Akihito dlugo nie wracal i martwila sie o niego, potrzebowala go w tej chwili tak waznej dla niej zwlaszcza po tym czego dowiedziala sie. Postanowila woeczorem wyjsc na spacer potrzebowala tego wiec opuscila mieszkanie zamykajac za soba drzwi i udala sie na maly spacer.

Z.t
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Wto Sie 25, 2015 6:29 am

Od szpitala zlapali taksowke, przez cala droge Ela nie odzywala sie tylko patrzyla na swoje pociechy, ktore rodzila z wielkim bolem lecz nie zalowala tego. Urodzila je bo tego bardzo chciala po za tym to juz byl odpowiedni czas na dzieci a ona pragnela miec rodzine jednak czula, ze ona znow jest niekompletna. Duroz musial jechac razem z nia potrzebowala aby pomogl jej wniesc jedno z dzieci bo sama nie dala by rady.
Gdy dotarli na miejsce wyseidli z auta po czym skierowali sie do domu jej partnera, tutaj on mieszkal jak i ona tutaj spedzala swoj czs a teraz ten dom juz nie bedzie stal taki samotny. Podeszli do drzwi, miala klucze wiec otworzenie domu nie bylo problemem. Przekrecila kluczyk otwierajac drzwi i wchodzac do srodka z pociechami, oczywiscie wpuszczajac rowniez Durzo do srodka.
- Prosze, czuj sie jak u siebie zaraz zaprze herbate.
Usmiechnela sie delikatnie, zdazyla w sypialni urzadzic troche miejsca dla tych maluchow wiec Durzo mogl usiasc gdzies i poczekac az Elka pojdzie i polozy dzieci, ktore spaly smacznie i najwyrazniej nie zamierzaly wstac. Wlasciwie nic dziwnego byla juz pozna pora, wieczor wiec prawdopodobnie pobudke zrobia jej w nocy. Nie czula sie jeszcze na silach byla bardzo zmeczona chociaz tyle odpoczela to potrzebowala jeszcze troche odpoczynku najwyrazniej. Zaszla do sypialni i wlozyla dzieci do ich lozeczek zapalajac mala lampke, po cichu wyszla z pokoju zamykajac drzwi od sypialni i przychodzac do goscia.
- Zostan ile chcesz bedziesz tu zawsze mile widzianym gosciem wiec nie krpuj sie prosze. Pojde po cos cieplego
Poslala mu delikatny usmiech po czym zamknela na klucz tylko drzwi wejsciowej u poszla do kuchni zaparzyc herbate. Po kilku minutach wrocila z dwie a filizankami cieplej herbaty i cukierniczka, postawila wszystko na stoliku.
- List?
Zauwazyla koperte lezaca na stoliku wiec usiadla ostroznie na krzesle otwierajac koperte z listem i wyjela go. Byl on od Akihito, podpisal sie na samym koncu jednak zaciekawiona tym dlaczego zostawil jej list zaczela go czytac po prostu.
- Zostawil mi tylko list...?
Nie wiedziala co ma na to powiedziec, tylko tyle? Tak po prostu przyszedl do szpitala i potem zostawil list? To zabolalo, poczula lzy w oczach, zdenerwowala sie po czym rzucila list na podloge i zaslonila sobie usta a lzy zaczely leciec z jej oczu, to bylo takie niesprawiedliwe bo pokochala go a ona ja odrzucil tak po prostu, musi sama wychowac dzieci znowu zostala sama. Z tych nerwow odczula bol pod brzuchem, syknela cicho dotykajac sie w tym miejscu chyba nie powinna sie stresowac ani denerwowac jeszcze.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 130


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Nie Sie 30, 2015 6:00 pm

Tak był pomocny i oczywiście starał się nie pokazywać, że im dłużej przebywał w szpitalu, tym bardziej był głodny, ale starał się nie okazywać swojego głody, który no chcąc nie chcąc, robił z jego oczów lampki, bo zapalały się co jakiś czas, na który, ale jednak, na czerwono, po czym gasły i tak było kilka razy. Lecz starał się to ukrywać i jak najszybciej wybyć ze szpitala.
Kiedy Ela mogła wyjść ze szpitala, to wampir z ulgą opuścił budynek, nie musząc wąchać tego smrodu krwi, jak i leków, chemii itp... Wolał naturalne powietrze, nawet jak nie potrzebował powietrza do życia. Patrzył dokładnie gdzie taksówka ich zabiera, bo był ciekawy. Kiedy dotarli na miejsce, pomógł dziewczynie dojść do jej mieszkania, po czym wszedł do niego, jak by byli młodą, szczęśliwą parą, mało tego młodymi rodzicami, ale tak nie było. No w połowie.
-Nie dziękuje, teraz masz odpoczywać, a nie zaparzać mi herbatę. - Odparł i odprowadził ją wzrokiem, gdzie zaniosła swoje dzieci do snu, oczywiście jeśli będzie taka potrzeba pomoże jej w tym.
-Na pewno będę tu częstym gościem, dziękuje.- Odparł miło. Potem jednak dziewczyna poszła do kuchni parzyć tą herbatę. NIe zabronił jej. Skoro tan nalegała. Chociaż powinna odpoczywać, a nie już pracować jak pszczółka... kobiety. Przywitał ją z uśmiechem, kiedy wróciła i postawił herbatę na stole. Podszedł po filiżankę i nie cukrując herbaty zaczął ją pić, niczym przez chłodnicę. Wtedy zobaczył jak dziewczyna czyta list. Było to chamskie z byłego łowcy strony, zachował się jak ostatni frajer... Zrobił dziecko i nie jedno, po czym spierdolił... Typowe dla gówniarzy... Przetarł swoją twarz i dopił herbatę do końca po czym podszedł do dziewczyny i objął ją mocno i zabrał jej list, by go nie miała przed oczami, po czym położył go na stole.
-Uspokój się Elu nie możesz się denerwować. - Odparł stanowczo i opiekuńczo jednocześnie. Nie chciał by coś się jej stało, przez egoistyczny krok jej ukochanego. Po chwili jednak odsunął się od niej i wyjął swój telefon, który zadzwonił. odczytał Sms, który był od znanej mu osoby i westchnął ciężko.
-Elu... Musze już iść...- Odparł ciężko. Dziewczyna musi go zrozumieć, był z nią cały czas, a jego zadania i obowiązki odkładał na dalszy plan, przez co teraz ich się namnożyło. Do tego był głodny... Czy dziewczyna do będzie potrafił zrozumieć? Powinna, ale różnie to bywa. Musi zrozumieć, że Durzo ma swoje życie i nie może wiecznie wszystkiego odkładać, tylko dlatego, aby pomóc dziewczynie, której tak na prawdę nie zna.
Schowa telefon i podejdzie do Eli składając na jej policzku pożegnalny pocałunek, po czym wręczył jej karteczkę ze swoim numerem, dając znać, że nie chce zerwać z nią kontaktu.
-Odwiedzę Cię ponownie w krótce. NIe miej mi tego za złe, że musze teraz wyjść. Do zobaczenia Elenoro. - Odparł i wysłucha co dziewczyna będzie miała do powiedzenia po czym skieruje się do drzwi, które otworzy przez klucz i wyjdzie.
z/t
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Nie Paź 04, 2015 7:54 pm

Minęło trochę czasu od ostatnich wydarzeń, Eleonora od tamtego momentu miała dużo na głowie nawet nie miała czasu sama dla siebie. Gdy urodziła dzieci mężczyzna, którego pokochała zostawił ją uznając, że nie jest gotowy na rodzinę i będzie dostarczał pieniądze ale co jej z pieniędzy? Pragnęła miłości, ciepła i zrozumienia...jedynie co ja trzymało to dzieci. Teraz one były najważniejsze i dla nich zrobi wszystko, da im tyle ile trzeba i zadba aby niczego im nie brakowało. Jak na razie żyli z pieniędzy ojca bo przysyłał na nie sporo pieniędzy jednak nie miał pojęcia nawet jak to nic nie zmienia. Durzo również nie odzywał się jakiś czas ale wiedziała, że ma własne życie nie mogła w nie ingerować.
Każdego dnia miała sporo na głowie dzieci trzeba było nakarmić, przewinąć. Poświęcała im każdą wolną chwilę w końcu bardzo je kochała. W nocy również musiała przy nich siedzieć dość często budziły się w środku nocy głodne. Chodziła zmęczona, ostatnio dość schudła jednak niczego nie żałowała. Kochała je nad życie i nie zamieniła by swojego życia na żądne inne bez tych pociech.
Kolejny dzień przyniósł jej nieco ukojenia, gdy w dzień położyła dzieci do snu w swojej sypialni miała chwilkę dla siebie. Poszła wziąć odprężającą kąpiel po czym owinęła się w ręcznik tylko a długie mokre włosy wypuściła spod ręcznika na wierzch. Pomimo wieku, w końcu już taka młoda nie była, jej wygląd zbytnio się nie zmienił. Chociaż była mamą to jednak nadal była kobieca, dbała o siebie...starała się na tyle ile miała czas.
Wzięła gorący kubek herbaty i usiadła na kanapie w samym ręczniku aby odetchnąć.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 130


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Paź 05, 2015 4:38 pm

Durzo kiedy pozałatwiał wszystkie najważniejsze dla niego sprawy, a także wykonał jakieś nam nędzne zlecenia na zabójstwo, mógł sobie pozwolić na mały odpoczynek, a co mu nie wolno? No właśnie.
Musiał się przejść, może nie tyle co musiał, jak chciał. nie wiedział zbytnio czemu ale pomyślał o Eli i o tym jak dzielnie walczyła rodząc dzieci. Na samo wspomnienie o  tym lekko się uśmiechnął. Jednak nie mógł iść prosto do niej. Na początku chciał coś zjeść, by czasem nie rzucić się na nią, kiedy ją odwiedzi, poczuje. Dlatego na początku poszedł dobie coś przekąsić, nie koniecznie zabijając.
Kiedy był najedzony i czysty, bo starał się nie ubrudzić skierował się do dzielnicy mieszkalnej, a dokładniej tak gdzie Ela po wyjściu ze szpitala go zaprowadziła. Chciał zobaczyć, jak sobie radzi, świeżo upieczona mama. Jej mieszkanko znalazł niemal bez problemu, zapamiętał doskonale drogę.
Stając przed jej drzwiami zapukał spokojnym ruchem w drzwi, no chyba, że był dzwonek to zadzwonił, czekając na jakąkolwiek reakcje. Czy ktoś otworzy, a może ktoś obcy? W sumie Durzo sam nie wiedział czego ma się spodziewać, Ela mogła przecież zmienić miejsce zamieszkania. Ale mimo to miał nadzieje, że jednak trafi na nią.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Paź 05, 2015 4:53 pm

Durzo nie musiał się martwić bo Ela i tak mieszkała tam gdzie ostatni raz się widzieli, w końcu to mieszkanie jej byłego. Odkąd ją zostawił przez ten czas nie pojawił się nikt inny w jej sercu no tak...cierpiała chociaż ukrywała to. Nie miała gdzie podziać się z dziećmi i była zmuszona mieszkać w jego domu chociaż to nie było jej na rękę ponieważ wspomnienia były dla niej bolesne ale dobro dzieci było najważniejsze. Nie liczyła się z sobą chciała zadbać o rodzinę po części jakąś miała. Czuła się samotna ale coś za coś prawda? Dziećmi zajmowała się 24 na dobę i chociaż już były nieco większe niż ostatnio potrzebowały na prawdę sporo uwagi.
Siedząc na kanapie z gorącym kubkiem herbaty relaksowała się rozmyślając co dalej ma zrobić, powinna znaleźć pracę, nie chciała ciągle żyć z pieniędzy jej dawnego faceta. Musiała zastanowić się poważnie nad każdą decyzją, najbardziej bolało ją to, że dzieci nie będą mieć ojca a tak pragnęła stworzyć im dom i rodzinę.
- Nigdy Ci nie wybaczę..
Tego AKihito mógł być pewien i nie zmieni decyzji...nagle z jej rozmyślań wyrwało ją pukanie do drzwi i nieco się zdziwiła w sumie było już pod wieczór a dzieci smacznie spały na szczęście. Odstawiła kubek z herbatą na stolik i założyła na gołe stopy kapcie.
- Już idę!
Krzyknęła do drzwi po czym podeszła do nich i zaczęła otwierać zamki w drzwiach, otworzyła je szeroko po czym na jej twarzy pojawiło się zaskoczenie. Durzo...poznała go i chyba nawet ucieszyła na jego widok. Nie spojrzała nawet, ze była w samym ręczniku tuż po świeżej kąpieli i podeszła do niego delikatnie obejmując go i przytulając po czym odsunęła się od niego.
- Nie spodziewałam się ciebie, proszę wejdź.
Uśmiechnęła się do niego ciepło i gdy tylko wszedł do środka zamknęła za nim drzwi znów na zamki, podeszła zabierając swój kubek z herbatą.
- Dzieci śpią, może napijesz się czegoś?
Uśmiechnęła się znów.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 130


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Paź 05, 2015 5:22 pm

W sumie się nie martwił, ale po prostu był ciekawy, jak radzi sobie ta Ludzka kobieta. Wiele przeszła, straciła partnera, który można powiedzieć zostawił ją na lodzie z dwojga dziećmi. A niby to wampiry są potworami? pomyślałby kto... No ale nie ma co gdybać. Dorzo nie zamierzał wcinać się pomiędzy partnerów, bo nie znał ich za dobrze, więc co on mógł? W sumie to tylko patrzeć.
Stał spokojnie pod drzwiami, czekając czy ktoś sjest w środku mieszkania. Mimo to nie musiał długo czekać, aż drzwi zostaną otwarte. Oczywiście otwarcie drzwi, poprzedził hałas otwieranego zamka, ale to dobry znak. To znaczy, że ktoś jest.
Uśmiechnął się w stronę kobiety, która otwarła drzwi i starał się nie być na tyle bezczelnym, ale no cóż, jak to mężczyźni. Jego wzrok przeleciał Ele, od góry do dołu. Objął ją, kiedy ta podeszła i go objęła, przez co mogła poczuć ten chłód ciała.
Skorzystał z zaproszenia i wszedł do środka, zdejmując buty, a także kurtkę jaką miał na sobie. Teraz był w samej pogniecionej, luźnej koszuli i w dżinsach, omijając bieliznę i skarpetki.
-Ellu nie jest ci zimno?- Zapytał z uśmiechem patrząc na to, że jest w ręczniku. Zapytał bo na zewnątrz było nieco chłodno, a w domu zazwyczaj jest cieplej. Na jej propozycje uśmiechnął się.
- Po proszę kawy.- Odparł mimo pory dnia, ale lubił kawę i tyle. -Dawno mnie tu nie było. Jak się trzymasz? Opowiadaj.- Odparł z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Paź 05, 2015 5:35 pm

Tak na prawdę bardzo ucieszyła się na jego widok, ponieważ już dawno nikt nie odwiedzał jej a chciała z kimś porozmawiać lub spędzić czas. Teraz miała okazję ponieważ mężczyzna, który uratował jej życie znalazł chwilę czasu aby wpaść z wizytą. Tak na prawdę był przy porodzie cały czas a Akihito nie było w ogóle...była mu wdzięczna za to, ze był przy niej wtedy.
- Tak, dawno Cię nie było ale nic się nie zmieniło. Trochę schudłam ale jestem mama na 24h na dobę.
Uśmiechnęła się do niego, tak nie miała za wiele czasu dla siebie no tylko wtedy gdy dzieci spały tak jak właśnie teraz. Kiwnęła głową w jego stronę i poszła do kuchni na moment obmyć szklankę i wstawić wodę na kawę. Przygotowała kubek z kawą i po kilku chwilach woda była gotowa więc zalała. Po czym wróciła do jej gościa i postawiła kawę na stoliczku jak również cukierniczkę.
- O to twoja kawa.
Spojrzała na siebie i zaśmiała.
- W porządku. Zaraz coś włożę.
Po chwili poszła do łazienki aby założyć coś na siebie, wychodząc z niej miała na sobie luźną koszulę do ud a do tego krótkie spodenki na całe szczęście Durzo nie musiał długo czekać. Usiadła na kanapę i zaprosiła gestem dłoni aby usiadł obok niej.
- Co u mnie? Odkąd zostałam sama bo mój facet zwiał...próbuje sobie poukładać chociaż trochę w życiu. Nie chcę go widzieć, dzieci może zobaczyć ale ja nie chce mieć z nim nic wspólnego.
Zaczęła bawić się kosmykami swych włosów.
- Czasem mam ciężko, czasem lżej ale równie to bywa. Dzieci dają mi szczęście i nie żałuje, że urodziłam. Kocham je. Jestem sama, mają tylko mnie. Ale na pewno będzie już lepiej.
Przez moment wyglądała na zmartwioną lecz po chwili uśmiechnęła się do niego.
- A co u ciebie? Ciesze się, że Cię widzę.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 130


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Paź 16, 2015 5:26 pm

Chciał zobaczyć co u dziewczyny słuchać. Był ciekawy jak sobie radzi, a przeszła już wiele, do tego facet ją zostawił. Ogarniając tyle spraw po porodzie na pewno było jej ciężko. Durzo starał się przybyć, odwiedzać ją jak najszybciej, ale miał w chuj zleceń na głowie.
-Wiem, ale miałem dużo na głowie. Nawet jak bym chciał szybciej się pojawić, to później miałbym wiele w plecy. - Odparł i słysząc, że schudła spojrzał an nią od góry do dołu i się lekko uśmiechnął. Jeszcze byłą nieco w ubogim stroju. -Wierze Ci na słowo.- Odparł bo w sumie nie umiał dostrzec oczami czy faktycznie było widać, ze schudła. Zasłaniał mu ręcznik...
-Pewnie ledwie ogarniasz, będąc świeżą mamą.- rzekł krzywo się uśmiechając, bo nie wiedział co to znaczy mieć dzieci.
Kiedy Ela poszła robić kawę, sam poszedł do salonu i usiadł tam na jakimś fotelu, no chyba że go nie było, to usiadł na kanapie. Czuł się jak u siebie, lecz nie grzebał po niczym, tylko siedział czekając na dziewczynę. Siedział tak dłuższy czas, gdy już po chwili weszła dziewczyna, przez co Durzo od razu na nią spojrzał i wstał, odbierając swoją kawę.
- Dziękuje, ty nie pijesz? - Zapewne zamiast otrzymać odpowiedz to Ela pójdzie do łazienki się ubrać. Durzo dalej czekał na nią i popijał swoją kawę. Gorąca ciecz przepływała przez przełyk wampira jak przez chłodnice.
Kiedy Ela wróciła usiadł koło niej na kanapie, patrząc na nią i odkładając na stół swoją filiżankę, jeszcze nie wypił wszystkiego. Zaczął słuchać dziewczyny uśmiechając się do niej lekko.
-Niestety, życie rzuca nam często kłody pod nogi. Tylko nieliczni umilą je pokonać. Ty też dałaś rade i na pewno dasz. A wymyśliłaś dla nich imiona?- Zapytał ciekawy i sięgnął po filiżankę upijając łyk kawy.
-U mnie nieco pracowicie. Żona również nieco mnie męczy, tyle dobrego, ze pojechała na wczasy. Mam trochę luzu. - Odparł układając sobie kłamstwo. Przecież nie powie jej, że jest mordercą i raz idzie mu dobrze a raz źle..
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Paź 16, 2015 5:52 pm

Tak na prawdę rzucił ją kolejny facet tylko nigdy o tym nie wspominała, kiedy była młodsza poznała takiego jednego było wszystko okej dopóki nie zrobił czegoś co nie powinien. Już więcej się nie spotkali. A teraz Akihito odszedł od niej a zdążyła go pokochać, podejrzewała, że znalazła sobie kogoś w końcu nagle by mu się odwidziało? Gdyby nie była w ciąży pewnie by z nią był.
- Dziękuje ale chyba nie mam ochoty na kawę jak również jedzenie dla mnie stało się utrapieniem.
Mało jadła, nie miała na to czasu a po za tym miała masę problemów na głowię. Ogarnąć dwójkę dzieci na dodatek dom i masę spraw papierkowych było ciężko w nocy nie sypiała ale dzieci robiły się już nieco większe w końcu dorosną i wyprowadzą się. Chciała się przygotować na to, że znowu zostanie sama po za tym będzie chciała aby robiły to co będą chciały.
- Zostań na noc to zobaczysz jak ta dwójka daje koncert.
Zaśmiała się nawet bo z czasem można się przyzwyczaić prawda? Zdziwiła się gdy powiedział, że ma żonę tak na prawdę nic o niej wcześniej nie mówił więc co tak nagle. Wróciła na ziemie uśmiechając się.
- Wybacz jestem zdziwiona nigdy o niej nie mówiłeś. Długo jesteście razem? Pewnie jest śliczna i bardzo cie kocha. Cieszę się, że masz kogoś kto o ciebie dba mi się nie udało mieć kogoś takiego. Imiona? Oh jedno mam...
Był przystojny i wiadomo podobał by się każdej kobiecie ale nie myślała o nim jak o towarze do wzięcia bardziej patrzyła na jego wnętrze, które było względem niej przyjemne. Poklepała go po ramieniu gdy nagle usłyszała cichy płacz z sypialni.
- Przepraszam na moment, Rika płacze.
Natychmiast wstała i poszła do salonu, przez dwie minuty nie wychodziła gdy w końcu wyszła z sypialni trzymając na rękach swoją już nieco większą córkę i zaczęła kołysać ja na rękach tuląc do siebie i całując w czoło. Musiało jej się coś przyśnić po za tym Durzo poznał jej imię. Przez chwilę chodziła z nią po pokoju.
- Mama tu jest, nie martw się i bardzo cie kocha.
Musi być matką jak i ojcem jednocześnie. Mała przestała płakać i zasnęła więc Elka mogła wrócić do sypialni i znów ja położyć po czym wróciła do Durzo.
- Eh...
Usiadła znowu obok niego opierając głowę o kanapę i przymykając delikatnie oczy.
- Czemu wam się nie układa? Przepraszam, że pytam.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 130


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Sob Paź 17, 2015 9:09 pm

No cóż, nie zawsze można mieć szczęście do miłości. Niektórzy w ogóle jej nie mieli. Sam Durzo mimo to nie zamierzał sprawdzać, czy ma szczęście w miłości. Uważał miłość za słabość. Zawsze ją odrzuca, nawet wiedząc, że rani tym innych. Ale nie lubił się bawić w te klocki. Miał zbyt ujebane ręce na to, by sobie pozwolić. To nie dla niego.
-Ela ale co Ty to gadasz, tak nie może być... Musisz jeść, nawet jak nie masz apetytu. Masz dwoje dzieci na głowie, nie możesz się zaniedbać, bo zaniedbując siebie, robisz to i dzieciom, a tego chyba nie chcesz. - Odparł dość poważnie, patrząc na dziewczynę jak mama która poucza swoje dzieci, co mają robić. Dopiero jego twarz nabrała rozbawiony wyraz, kiedy usłyszał jej propozycje.
-Aż tak, że mówisz...- Zaśmiał się, bo nie wiedział jak to jest z dziećmi, Nie miał nigdy dzieci w domu i coś czuł, że nie chciał by mieć. NIe widział się w roli ojca.
Jeśli chodzi o zonę, to tak na prawdę, gdyby ja miał, to nie miał okazji mówić Eli jak to jest w jego prywatnym życiu, przecież to ich dopiero drugie spotkanie.
-Nie było okazji, zresztą miałaś na głowie ważniejsze sprawy niż moja zona. Jest przepiękną kobietą. Budząc się rano przy niej wiem, że to kobieta mego życia. Widok jej śpiącej potrafi mnie uspokoić nawet, gdy jestem mego wkurzony na nią.- Odparł z uśmiechem, a jego kłamstwa lały się bez żadnych przeszkód przez jego usta. Mając już tyle tak i zabijając na zlecenie, umiał się nauczyć tego i owo.
Spojrzał na swoje ramie, kiedy go dziewczyna po nim poklepała i spojrzał w stronę, gdzie usłyszał płacz dziecka. Już wiedział po co wstała Ela. nie zatrzymywał jej, nawet nie próbował.
Widząc dziewczynkę na rekach kobiety uśmiechnął się, od razu zauważając, że jest większa. Patrzył na nich z uśmiechem.
- mogę ją pokołysać chwile? - Zapytał spokojnie chcąc zobaczyć jak to jest i dać pozory, że mimo wszystko nie test zimny jak lud. Słysząc po chwili Eli pytanie westchnął.
-Zdradziłem ją Kiedyś od tego czasu coś pękło miedzy nami. Nie ufamy sobie juz tak bardzo jak na początku, ale mimo to nawal jesteśmy razem.- Odparł na jej pytanie z krzywym uśmiechem. Zdrada niezbyt ciekawe zjawisko, a Durzo użył tego kłamstwa, by nie robić z siebie tak idealnego, którym i tak nie był...
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Sob Paź 17, 2015 9:26 pm

Może i faktycznie miłość jest słabością ale tak na prawdę każdy jej potrzebuje i na nią zasługuje, prędzej czy później los pokaże jak bardzo brakuje nam tego uczucia. Nawet jeśli nie przyznasz się do tej słabości ona będzie dręczyła ją ciągle i ciągle. Jeśli nie teraz to kiedyś na pewno.
- Dobrze, będę jadła nawet za troje postaram się.
Uśmiechnęła się do niego wesoło w końcu miał rację, powinna dbać o siebie przez to dba również i o swoje dzieci. Słowa Durzo podniosły ją na duchu tak na prawdę polubiła go był miły szkoda tylko, że ją okłamywał. Nie powinien bo Elka ni zdradziła by nikomu prawdy ale jeśli Durzo uważał, że dobrze robi to musi sam decydować jak zamierza dalej postąpić. Właściwie chciała by chociaż raz aby jej życie było prostsze odkąd była dzieckiem los zawsze jej utrudniał.
- To jest na prawdę piękne...masz dużo szczęścia wiesz? Nie każdy je ma i jeśli to możliwe chciała bym ją kiedyś poznać. W końcu muszę jej opowiedzieć jak jej facet bohatersko obronił mnie i uratował życie mnie jak i moim dzieciom.
Zaśmiała się. On mówił kłamstwa a ona wierzyła mu w nie i sama się zagłębiała ale nie można wiedzieć wszystkiego. Spojrzała na niego będąc w szoku tym co usłyszała i zmarszczyła brwi na moment. Zdrada? Zdradził? Dla niej było to niewybaczalne lecz nie mogła go pouczać.
- Zdrada to okropna rzecz ale na pewno żałujesz, będę trzymać kciuki aby było dobrze.
Jeśli Durzo chciał ją pokołysać to miał okazję do tego po znowu było słychać płacz ale za to podwójny.
- W takim razie dam ci się wykazać mój drogi.
Wstała i poszła do sypialni biorąc małą na ręce i wracając do pokoju i bez żądnego ale podała mu ją na ręce lecz znów wróciła do sypialni biorąc teraz chłopca na ręce i wracając do salonu siadając obok Durzo. Musiało to wyglądać ciekawie, prawie jak rodzina. Uśmiechnęła się do Durzo i zaczęła bawić z małym łapiąc za nosek i łaskocząc go natomiast dziewczynka patrzyła na Durzo i przestała płakać a nawet uśmiechała się do niego.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 130


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Sro Paź 21, 2015 6:15 pm

Nie każdy. Durzo jej nie potrzebuje i nigdy jej nie przyjmie, nie po to by robić z siebie debila, robiąc wszystko dla swojej drugiej połówki, by ta w ewentualnym wypadku kopnęła Durzo w dupę. Nie ma chuja, na pewno nie. Durzo nie da sobą aż tak manipulować. Nie potrzebuje i jest już dłuższy czas sam i sobie doskonale radzi będąc samemu.
-No i oto chodzi Eli, nie możesz się zaniedbywać.- Mruknął dumnie z tego, że przekonał dziewczynę do jedzenia, a przynajmniej tak wyglądało z słów Eleonory. Oczywiście odwzajemnił jej uśmiech, bo nie miał powodów by siedzieć sztywno z grobową miną...
Durzo jako morderca w swoim fachu nauczył się, że nie można nikomu ufać, nawet rodzinie, bo zazwyczaj i oni potrafią nam wbić nóż w plecy, dla swoich korzyści. Nie ufał nikomu, a jeśli tak wyglądało, to była to zwyczajna gra. Dlatego też okłamał dziewczynę, może nie miała w sobie niczego złego, ale wampir nie mógł sobie pozwolić na jakikolwiek błąd.
-Takie szczęście jest tylko pozorne. Niby jest nam dobrze, ale żadne z nas nie jest święte. Z każdym rokiem oddalamy się od siebie, a to nie świadczy o naszym związku dobrze. Na pewno się rozejdziemy, nawet jeśli zechcemy ratować nasz związek, to to co nas połączyło już dawno zniknęło.- Westchnął jak by ciężko i ze smutkiem. -Zapewne w naszym związku spierdoliło sie wszystko, kiedy ją zdradziłem. Nie zrobiłem tego w pełni świadomie, ale jednak. Nawet jeśli tego żałuje, to to już nie będzie to samo. - Dodał po chwili dopijając swoją kawę by nie zajmować już niepotrzebnie naczynia, które już stało puste na stole i zapewne z fusami.
Słysząc jak małe płaczą zaśmiał się. Dziewczyna musi chyba nieźle za nimi latać by nadążyć z ich uspokajaniem, no ale tak to z noworodkami jest. Kiedy Ela po chwili wróciła z dzieckiem, Durzo wziął je na ręce, obejmując je, jak by w koszyku, ale nie za mocno, lecz na tyle, by mu nie wyśliznęło się.
-Tak dobrze?- Zapytał bo w sumie nie miał doświadczenia z dziećmi, dlatego, też zadając pytanie cicho się zaśmiał. Zaczął lekko kołować małą, gotowy przyjąć krytykę o swojej czynności.
Powrót do góry Go down
 
Dom rodzinny Akihito
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Album rodzinny im. Hejterów Naczelnych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: