IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom rodzinny Akihito

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Akihisa

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2969-akihisa-russi-gin
Zarejestrował/a : 13/10/2016
Liczba postów : 13


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Lis 14, 2016 6:31 pm

Akihisa bywając z siostrą w wspólnym pokoju zaczynały zajadać deserem. Śmieli się z różnych głupich dowcipów. Starszy brat zastanawiał się nad tym gdzie jego ojciec bywa czy naprawdę nie przejmuje stanem matki i dzieci? Czy zostawił ich na pastwę losu? Nie wiedział tak naprawdę co z nim ostatnio dzieje się w życiu. Akihisa był strasznie smutny, że Rika to zauważyła wtedy przytuliła go mocno do siebie chyba czując podobnie co on ale co poradzić nie było go przy nich. Aki czuje smutek w sercu cały czas zawieszony daleko od rzeczywistości. Gdy brat zjadł cały deser, a siostra po nim zaczęli bawić na całego. Srebrzysto włosy zastanawiał się czy nie pójść spać bez zjedzenia kolacji bo nie miał ochoty na nic totalnie. Rika odchodząc od braciszka zaczęła się martwić jego stanem. Aki zauważył smutek siostrzyczki i powiedział:
- Nie martw się, jest wszystko dobrze - odparł sztucznym uśmiechem, nie potrafił szczerze teraz uśmiechnąć do siostry. Możliwe nie potrafił ukryć tego przy siostrze, ale przy matce tak i Durzo. Nie będzie ich przecież martwił swoimi problemami dziecięcymi. Za pewne jak dorośnie stanie się samotnikiem jak jego ojciec. Powoli zaczynać czuć doskwierającą samotność od środka. Na pewno w wieku szesnastu lat będzie mieszkać gdzie indziej, że zostać sam na sam. Po pewnym czasie Aki podszedł powolnym krokiem do swojego łóżka i przebrał się w piżamkę, ale przedtem ułożył w kostkę swoje ubrania. Znajdował się w końcu cieplutkim łóżeczku przykrywając swoje ciało, żeby nie zmarznąć i powiedział cichutko do siostrzyczki przytulając maskotkę:
- Dobranoc siostrzyczko - odparł cichutko, żeby mogła usłyszeć jedynie ona. Rika odpowiedziała tym samym martwiąc się o braciszka nadal. Obrócił się na bok do ściany i po kilku minutach zasnął w najlepsze ściskając swojego pluszową maskotkę. Siostrzyczka wtedy wyszła z pokoju do salonu chcąc dać spokój braciszkowi żeby pospał w ciszy.

Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Wto Lis 15, 2016 8:54 pm

Niestety jednak Sei nie mógł zostać zbyt długo. Okazało się, że musiał już niestety wracać do siebie więc nie zamierzała go zatrzymywać. Oczywiście zapakowała mu w pojemnik obiad, który ugotowała i spakowała do torby. Podała mu i przytuliła chłopaka na pożegnanie. Odprowadziła Seia do drzwi i wypuściła go zamykając potem drzwi na klucz i zamki.

z.t dla Seia

Było jeszcze nawet wcześnie chociaż za oknem już było ciemno. Elka oczywiście najpierw napotkała swoją córkę. Zdziwiła się, że jest sama bo Akihisa nie odstępował siostry na krok. Rika jednak powiedziała, że braciszek był nieco smutny i poszedł już spać. Mama oczywiście zmartwiła się i czule pocałowała Rike w czoło każąc jej iść do łazienki i rozebrać się do mycia. Dziewczynka uśmiechnęła się i posłusznie zrobiła to o co ja poprosiła mama. Natomiast sama Eleonora udała się do pokoju, w którym spał jej synek. Po cichu weszła do środka podchodząc do łóżka, w którym spał Akihisa. Przykryła go bardziej kołderką.
- Kocham cię.
Powiedziała mu cichutko do uszka i pocałowała w policzek czule po czym wyszła zamykając drzwi za sobą. Potem udała się do łazienki gdzie była jej córka. Ela zrobiła jej kąpiel z bąbelkami. Wykąpała ją i przebrała w piżamkę szykując do snu. Oczywiście zaniosła ją do pokoju gdzie był Aki gdyż na razie powinni mieć wspólny. Położyła ją dała buziaka w czoło, a mała odleciała.
Ela teraz miała czas dla siebie więc najpierw pozmywała naczynia i ogarnęła nieco w kuchni. Potem udała się do łazienki załatwiając wszystkie potrzeby i wzięła odprężająca kąpiel. Wszystkie ubrania wcześniej złożyła ładnie u położyła na pralce. Gdy skończyła zarzuciła na siebie biały szlafrok sięgający za uda. Zawiązała go mocno i wytarła ręcznikiem głowę. Wyszła boso z łazienki i zaczęła jeszcze krzątać się po domu.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Czw Lis 17, 2016 3:27 pm

Durzo musiał się czymś zająć. Raczej zabrał się za to z przyjemności, jednak nice prędzej musiał wrócić do swojego domu. Tam nieco popracować, zobaczyć na swój rozkład. Odwiecznie strzeżony pokój skrywał tyle tajemnic i wiecznie zamknięty, a mimo to była w nim prawda o Durzo. Odpowiedz na wiele pytań dotyczące wampira, dlatego też tak mocno go strzegł. Wpadł do swojej szatni, gdzie przydział się w Strój. Oczywiście pouzbrajał go w Broń. Była ona na obu ramionach. Zabrał jeszcze kilka drobiazgów, które na pewno nie uchodziły za bezpieczne zabaweczki. Pośród nich było pudełeczko igieł, których nie opuszczał, mała buteleczka, czy tez sztylet ukryty. Nie zapomniał też o pistolecie, który ukryty nieco za paskiem od stroju, tkwił zabezpieczony. Naciągnął na siebie płaszcz. To nie był oczywiście cały jego ekwipunek, bo jednak miał jeszcze kilka tajemniczych przedmiotów przy sobie. Pozamykał wszystko, po czym opuści swój dom kierując się na polowanie. Zdjęcie pierwszego zajęło mu dość, lecz drugi poszedł mu szybciej, aż poczuł aż mu telefon wibruje. Zerknął na niego. Przeczytał Sms. Uśmiechnął się nikle pod nosem, p czym spojrzał na frajera, który był trzeci tej nocy. Przechylił łeb i puścił go.
-Niech stracę...
Mruknął do siebie, po czym poprawił się, kierując do osoby, która do niego napisała. Dość szybko pojawi się koło drzwi od jej mieszkania, po czym do nich zapukał. był o dziwo czysty, lecz miał kaptur na łbie.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Czw Lis 17, 2016 4:55 pm

Każdy miał swoje życie. Elka żyła po prostu codziennością jak każdy inny człowiek. Dodatkowo jako matka miała trochę obowiązków w domu, dzieciaki rosły dosłownie jak na drożdżach. Akurat krzątała się po domu i sięgnęła po swój telefon wysyłając do pewnej osoby smsa. Zdawała sobie sprawę, że mógł być zajęty jednak może akurat miał wolną chwilkę? Odłożyła gdzieś swoją komórkę po czym usiadła na kanapie w salonie nieco gasząc światła. Nadal była ubrana w szlafrok i miała mokre włosy.
Po chwili jednak usłyszała pukanie...czyżby jednak gość zechciał odwiedzić damę? Ela wstała z kanapy biorąc w rękę swoje kapcie i założyła je na bose stopy. Wzięła klucz i wsadziła do zamka po czym zdjęła jeszcze łańcuszek. Gdy otworzyła drzwi nieco podskoczyła i złapała się za ramię widząc mężczyznę w kapturze. Ale gdy spojrzała zauważyła Durzo...w niecodziennym stroju.
- Durzo nie strasz mnie tak...i ciekawy strój... Proszę wejdź.
Pozwoliła wejść mu do środka. Jednak przyszedł co ja ucieszyło bo dawno się nie widzieli. Jeśli wejdzie do środka Elka zamknie za nim drzwi znowu na klucz i łańcuszek. Odłożyła klucze i poprawiła nieco szlafrok.
- Cieszę się, że znalazłeś chwilkę...
Rozmasowała sobie kark dłonią i gestem dłoni zachęciła go, aby usiadł na kanapie.
- Napijesz się czegoś? Dzieci śpią w swoim pokoju.
Uśmiechnęła się do niego ciepło. Może miał ochotę na herbatę lub jakiś sok. No dobra ona lepiej nie była ubrana. Wyskoczyła w kapciach, samym szlafroku , który sięgał tylko za uda. Durzo również miał ciekawe odzienie. Dobrze, że dzieciaki spały bo Akihisa zapewne zaraz by nie dał spokoju Durzo.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Czw Lis 17, 2016 5:54 pm

Dzieci... Eli świat się głównie wokół nich obracał. Nic dziwnego, Eleonora miała tylko te dzieciaczki, poza tym była już po przejściach, dlatego nic dziwnego że obdarowała ich pełną uwagą, tym samym zapominając o sobie, swoich przyjemnościach itp. Niestety tak to bywa w przypadku samotnej matki. Była sama z dziećmi, a Durzo w tym wszystkim był bliższym znajomym rodziny.
Pojawił się pod mieszkankiem Eleonory i nie musiał długo czekać aby drzwi zostały mu otwarte. Był tutaj dobrze widzianym gościem, a sama mamusia miała wobec Durzo ogromny dług w końcu uratował ją, jak i jej pociechy. Tak czy siak, nie wykorzystywał tego, a przyszedł po prostu do znajomej, skoro miała ochotę porozmawiać.
Usłyszał otwieranie zamków, po czym spokojnie zerknął na kobietę, która wydawała się być przestraszona jego widokiem, lecz tylko w pierwszej chwili, bowiem dotarło do niej kto ją odwiedził.
-Zaraz tam nie strasz...
Mruknął do kobiety słysząc jej słowa, a nawet cicho się zaśmiał, bowiem ta reakcja była komiczna. Dobrze jednak że to był Durzo. Skoro mógł jednak wejść do jej mieszkania, to oczywiście skorzystał z tego, po czym przyglądał się kobiecie, jak ta zamyka drzwi.
-Byłem niedaleko, więc pomyślałem czemu nie, jak przeczytałem wiadomość.
Choć to nie do końca była prawda, to mimo to Eleonora nie będzie go o to podejrzewać. Ufała mu i on doskonale o tym wiedział. Wszedł głębiej do mieszkania zaproszony, po czym usiądzie na wskazanej przez kobietę kanapie.
-Napiłbym się kawy Eleonoro.
Odparł na pytanie kobiety op czym wstanie jednak idąc do kuchni, bo pewnie tam się uda kobieta.
-Masz mi coś do powiedzenia Elu? Ja bym chętnie z tobą porozmawiał...
Zaczął dość powoli, jednak o co mu mogło chodzić?

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Czw Lis 17, 2016 6:10 pm

Kobieta była sama, ostatnio nawet przestała dostawać alimenty od byłego faceta i nieco zmartwiła się tym. Jednak to był jej problem, nie chciała martwić innych. Jej świat kręcił się wokół AKihisy i Riki. Poświęcała im dużo uwagi i cierpliwości, rezygnując z własnych przyjemności. Starała się być niezależna i radzić sobie jakoś, czasem czuła się samotna.l Czasem tęskniła...chyba brakowało jej czegoś w życiu chodź do końca nie była pewna czego.
Przestraszył ją tylko tak trochę, ale zaraz poznała swojego gościa. Durzo był tutaj zawsze mile widziany, był dla kobiety kimś ważnym w życiu. Gdyby nie on jej życie mogło by potoczyć się zupełnie inaczej.
- Przepraszam, że dopiero o tej godzinie napisałam, ale w dzień jestem trochę zajęta. Sam rozumiesz...dzieci i obowiązki domowe.
Westchnęła. Nawet jeśli bywała zmęczona musiała dać z siebie jak najwięcej. Uśmiechnęła się ciepło do mężczyzny po czym udała się do kuchni. Poprosił o kawę więc wstawiła w czajniku wodę i wyjęła kubek. Poszukała kawy i łyżeczką nasypała do kubka. Trzeba było tylko zaczekać na wodę. Jeśli mężczyzna uda się za nią do kuchni ta odwróci się do niego z uśmiechem.
- Zawsze chętnie porozmawiam z tobą Durzo. U mnie wszystko dobrze, dzieci zdrowe a jak zwykle zabiegana. Miałam dzisiaj gościa, wpał mój znajomy miły chłopak. Zaprosiłam go na obiad w ramach podziękowania. A ty? Co u ciebie...jak się czujesz? Zamieniam się w słuch.
Jeśli chciał mógł jej powiedzieć co go męczy bo jego pytanie nieco brzmiało dziwnie. Jakby chciał, aby wytłumaczyła się z czegoś. Po kilku chwilach woda zagotowała się więc zalała mu kawę i pomieszała. Sam musiał sobie posłodzić już. Wzięła kawę i cukierniczkę idąc znowu do salonu i stawiając na stoliczku. Zasiadła po chwili na kanapie.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Lis 18, 2016 3:36 pm

Cóż, nie dla każdego życie jest proste, jednak nie sztuką jest mieć pieniądze i żyć nimi, jak król, a sztuką jest życie pełne kłód, a mimo to jest się szczęśliwym z tego co ma. Mimo biedy mimo problemów, ważne jest by jednak umieć prze to przebiec, bowiem wtedy można dotrzeć prawdziwą wagę człowieka... Eleonora dowiodła niejednokrotnie swoich wartości. Była sama, może nie żyła w bogactwie, lecz to co miała wystarczyło jej by uszczęśliwić swoje dzieci. Radziła sobie i to była najważniejsze.
-Eleonoro nie musisz mi się tłumaczyć. To była moja decyzja, że tu się pojawiłem i podjąłem ją z uśmiechem, więc nie masz się czym martwić.
Zapewnił kobietę, a dla wiarygodności i rozluźnienia sytuacji posłał jej porozumiawszy uśmiech. Nie ma się czym martwić tylko takimi pierdołami. Gdyby nie chciał przychodzić, to by tego nie robił, więc wszystko grało. Tak? Tak.
Zgodził się na kawę, po czym podążył do kuchni, chcąc jednak patrzyć na to co robiła kobieta. W sumie nie miał w tym konkretnego powodu, po prostu chciał mieć kobietę na oczach i tyle.
-Elcia zabiegana wiecznie, ale jednak wyglądasz na szczęśliwą. Dzieciaki pewnie wiele radości Ci dają. A u mnie co... W sumie to to co zwykle. Czuje się również dobrze, więc chyba wszystko jest tak jak być powinno.
Odparł do kobiety i po chwili skierują się do salonu i usiądą na kanapie. Weźmie od razu kubek do ręki, nie słodząc kawy. Nie robił tego.
-Zabiłem człowieka Eleonoro.
Wypalił nagle, nim upił pierwszy łyk kawy. Oczywiście patrzył na nią, nie uciekał wzrokiem, lecz chciał widzieć jej reakcje, czy obierze to za żart, czy może za kolejne informacje o mężczyźnie... Mimo czasu, ta nadal mało o nim wiedziała...

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Lis 18, 2016 4:22 pm

Właśnie, dowiodła nie raz, że jest wartościową kobietą. Kobietą, która pomimo przeszkód na swej drodze zawsze pcha do przodu. Nawet jeśli upadnie to na nowo wstaje na nogi. Nie było jej łatwo wychowywać dwoje dzieci, ale niczego nie żałowała. Nie chciała nawet myśleć teraz o innym życiu. Czasem zastanawiała się jakie życie prowadził chłopak, ale nie dopytywała się za bardzo.
- Jestem więc spokojna Durzo. Miło cię zobaczyć, tęskniłam za twoją buźką.
Uśmiechnęła się do niego zaczesując kilka kosmyków włosów za ucho. Nie musiała mu mówić wszystkiego, ale zwierzała mu się i wcale tego nie żałowała. Musiała przyznać, że dzięki niemu również jej świat nabrał jeszcze dodatkowych barw. Cieszyła się gdy był blisko niej był jedynym facetem, który wiele dla niej znaczył.
- Jestem szczęśliwa Durzo mam wspaniałe dzieci i ciebie. Wszystko gra? Ciesze się, bardzo.
Nagle wypalił jej z czymś co nie mówi się na codzień. Elka patrzyła na Durzo i z początku jego słowa nie bardzo do niej dotarły. Wplotła dłonie w swoje włosy i westchnęła. To był żart? Nie było to zabawne, ale nie wiedziała co powinna zrobić. Przymknęła na moment oczy po czym je otworzył.
- To nie jest zabawne...Durzo psłuchaj...
Dotknęła jego ramienia czule.
- Ja widziałam już trochę w swoim życiu...wiem nawet o wampirach...jeśli zabiłeś człowieka, jeśli to prawda... Chce wiedzieć dlaczego.
Spojrzała mu w oczy uważnie.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Lis 18, 2016 6:46 pm

No i to było najważniejsze. Radziła sobie, sama, choć doskonale wiedziała, albo mogła przypuszczać, że jeśli Durzo zauważyłby że ma kłopoty, to na pewno wyciągnął by do niej pomocną dłoń. Poza tym, robił to już nie raz. Uratował jej życie, a mimo to niczego nie oczekiwał, przynajmniej nie było tego po nim widać.
-Za moją brzydką gębą... Kto by tam tęsknił...
Zażartował i spoglądał na kobietę, która bawiła się swoimi włosami. Nie wiedział o czym myślała, lecz wyglądała na spokojna, przynajmniej tak wskazywała jej mimika twarzy. Durzo niestety nie zawsze szczerze się uśmiechał, nawet w towarzystwie kobiety. Był zazwyczaj poważnym mężczyzną który nie uśmiechał się za często. Robił to jednak dlatego by uniknąć niepotrzebnych pytań, typu „czy coś się stało, że masz taki wyraz twarzy?”. Dla innych twarz bez wyrazu, mogła oznaczać coś niepokojącego, a dla Durzo było to całkiem normalne.
On jednak wyznał jej dość niepokojące słowa, lecz nie kłamał, tak jak na początku myślała kobieta. To nie był żart, to była rzeczywistość. Spojrzał na nią uważniej, po czym na jej dłoń, która utkwiła na jego ramieniu.
-To nie żart... Zabiłem człowieka, zrobiłem to nie raz.
Odparł wskazując na to iż to nie jedyny jego występek. Może było w to ciężko uwarzyć, no ale jednak taki był Durzo. Cały, piękny, niebezpieczny on. Eleonora chciała wiedzieć dlaczego zabił. To było proste, więc po chwili jej odpowiedział.
-Zabiłem, bo takie były żądania. Nie wiem czy dobrze robię mówiąc ci, jednak chce byś wiedziała, że nie jestem bezpieczną osobą.
Już nawet nie poruszał kwestii wampirów, bowiem to nie była żadna tajemnica tutaj. Jednak mimo to, nie przyznał się do bycia wampirem. Oczywiście, to że przyznał się iż jest niebezpieczny, to nie oznacza że zamierzał atakować kobiety i jej bliskich. Jednak nie kończyło się tylko na jednym, kilku morderstwach. To dopiero był początek góry lodowej...

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Lis 18, 2016 7:36 pm

Dobrze wiedziała, że może liczyć na Durzo w każdej chwili. Był przy niej od jakiegoś czasu i poczuła do niego dość dużą sympatię. Radziła sobie sama, ale czasem brakowało jej kogoś do kogo mogła by się przytulić. Czuła się chyba nieco samotna, owszem mogła chodzić i spotykać się z mężczyznami jednak dzieci były ważniejsze. Potrzebowały jej, a nie uniesień miłosnych matki.
- Jaką brzydką gębą...Durzo. Masz ładny pyszczek, przystojniak z ciebie.
Zaśmiała się. Była szczera w tym co powiedziała i mówiła otwarcie. Mówiła to co czuje co myśli. Nie jedna kobieta chciała by mieć takiego przyjaciela jakiego miała właśnie ona. Ale nigdy nie wykorzystała by go.
Co miała myśleć na początku? Że mówił to tak poważnie? Była zaskoczona tym co usłyszała i dopiero potem zrozumiała co powiedział. Na dodatek gdy mówił dalej o tym, że to nie pierwszy raz kiedy zabił i, że nie jest dobry. Wiedziała, że mówił to poważnie...ona czuła to i widziała po nim.
- Durzo...ja...
Zacięła się nagle lecz sympatia do tego mężczyzny wygrała. Nie mógł być taki zły skoro dla niej był wyjątkowy!
- Pieprzyć to!
Powiedziała nagle z powagą w głosie i nieco się uniosła chwytając go dłonią za ramie po jednej i drugiej stronie. Spojrzała mu w oczy.
- Dobrze, ze mi o tym mówisz! Nie ważne, że zabiłeś nie wierze, ze jesteś bezlitosna osoba, która skrzywdziła by tych których kocha lub którzy są dla niej wyjątkowi. Słyszysz mnie? Durzo darzę cię ogromną sympatia i wiem, że to co robisz jest złe...ale nie zamierzam cię nienawidzieć.
Powiedziała to dość mocnym tonem głosu nie uznającego żadnego sprzeciwu. Owszem to co powiedział było szokiem, on zabijał? Ale Elka zareagowała inaczej niż mógł sądzić. Dopiero teraz zauważyła, że mogła przesadzić i zabrała dłonie. To co robił było złe, ale...nie uważała go za niebezpieczna osobę. Sama dużo widziała.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Lis 18, 2016 8:13 pm

Dzieci były małe, zbyt małe, więc potrzebowały dużo, wyjątkowo dużo uwagi, więc Ela poświęcała swoją młodość, wolność, szczęście szukania partnera, dla nich. Może kiedyś będzie jej dane usłyszeć podziękowania od dzieci, oby tak było, bowiem taka matka to skarb.
-No brzydką Eleonoro...
Upierał się przy swoim, lecz ewidentnie się z nią drażnił w zabawny sposób, co jednak niebawem się skończyło, skoro przeszli do poważnej rozmowy, to i trza było spoważnieć, prawda?
Powiedział kobiecie jeden ze szczegółów czego dzisiaj dokonał. Była jednak ona spokojna, co cieszyło wampira, lecz po spokojnej twarzy nie było tego widać. Każdy ma jednak tajemnice, nie ma wyjątku. Mimo wszystko takiej reakcji się nie spodziewał, zwłaszcza kiedy ta uniosła głos. Chciała dzieciaki pobudzić? Uniósł brew obserwując ją, kiedy łapała go za ramiona. Trza było pamiętać, że miał naczynie z gorącą kawą, dlatego po chwili zechce je odstawić.
Spojrzał wtedy w oczy kobiety, która zaczęła do niego mówić z podniesionym głosem. Nic nie powiedział początkowo, jednak kiedy ta skończyła, Durzo spojrzał na nią uważnie i sam położył rękę na jej ramieniu, ta była jednak o wiele większa nić kobieca dłoń. Złapał za ramie, po czym przyciągnął z impetem do siebie, tym samym wykonując pół obrót, by zmusić tym samym Eleonorę do położenia się na kanapie. Sam zaś pochylił się nad nią, patrząc na nią przenikającym spojrzeniem.
-Mam nadzieje, że wiesz co mówisz...
Mruknął do niej niepokojącą barwą głosu, po czym się pochyli nad nią, by bez pytania wpić się w jej usta.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Lis 18, 2016 8:25 pm

Warto było poświecić chociaż trochę, aby potem patrzeć na zebrane plony. Miała nadzieję, że kiedyś usłyszy to jedno jedyne zdanie. Mamo dziękujemy ci za wszystko. To dla niej była by najwspanialsza nagroda. Oj Durzo droczysz się! Elka uwielbiała z nim rozmawiać po za tym był zabawny i sprawiał, że się uśmiechała.
Nie wiedziała tak naprawdę co ja napadło. Uniosła głos jakby chciała żeby jej wszystkie słowa dobrze dotarły do niego. Nie zwątpiła w niego, pomimo tego co usłyszała nie uważała go za kogoś niebezpiecznego. owszem odbierał życie, ale nie postrzegała go w okrutny sposób! Nawet nie zdawała sobie sprawy jak bardzo darzyła go sympatią.
Poczuła nawet lekkie zawstydzenie swoim zachowanie i prawda. Dzieciaki jeszcze by obudziła, a jego oblała by gorąca kawą. Nie chciała tak zareagować, ale w jakiś sposób chciała go zaakceptować pomimo tego co usłyszała. Jednak poczuła jak kładzie dłoń na jej ramieniu. Patrzyła w jego oczy uważnie. Nie spodziewała się jednak tego co zrobił. Złapał ja i już po chwili leżała na kanapie. Była zaskoczona tym co zrobił. Pochylił się nad nią był blisko...zbyt blisko...
- Tak! Wiem co mówię!
Powiedziała stanowczo nie mając zamiaru ustąpić w swoich słowach. I pocałował ją. Elka oniemiała nawet przez chwile zesztywniała. Pocałował ją. Poczuła jak jej serce zabiło. Lecz po chwili odwzajemniła pocałunek pozwalając, aby jej dłonie ułożyły się na plecach Durzo. Zarumieniła się delikatnie.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Nie Lis 20, 2016 12:10 pm

Cóż, nie miał nigdy dzieci, nie miał nigdy partnerki, która zagrzała by jego łóżko na dłużej. Głównie ze swojego powodu. Był podróżnikiem, skakał, potrafił uciekać, jak i atakować w innych miejscach. Musiał zostać bezimiennym, nieuchwytnym. Wszystko niesie jakieś konsekwencje, Durzo odczuwał je. Dla bezpieczeństwa musiał co chwile się przenosić, choć w Norwegi był doskonale znany, lecz mimo wszystko mógł być tak bezpieczny. Znał tam cały system służb, więc tam mu nie zaszkodzą. No ale teraz, skoro był w Japonii, to było to nie ważne.
Kobieta nie brała pod uwagę jak bardzo niebezpiecznego mężczyznę ma przed sobą, wieloletni siepacz, do tego wampir. Znany w wielu krajach i ścigany, mimo wszystko nadal wolny. Ufała mu, jednak czy to był dobry wybór. Tego nikt nie wiedział, choć Durzo mógł tylko mieć przypuszczenia. W końcu niósł śmierć nie jednej osobie, prawda?
Wampir jednak zachował spokój, widząc jak się zachowuje kobieta, powoli odstawił naczynie z kawą, uważając by nic nie rozlać, ani na siebie, ani na kobietę. Mając wtedy wolne ręce wykonał szybki manewr, sprowadzając kobietę na kanapę, będąc tym samym pochylonym nad nią.
Jego przenikliwe spojrzenie, dopadło oczy kobiety, jakby chcąc wyczytać wszystko z jej duszy, nie pozwalając tym samym na ucieczkę. Teraz już nie... Nie było szans by miała jak się odsunąć, zwłaszcza kiedy Durzo zabrał jej wszelką drogę ucieczki.
Leżała pod nim bezbronna, nawet jakby chciała się odsunąć, to gdzie? Nie było możliwości. Wykorzystał to, by dopaść kobiece usta swoimi, tym samym kładąc łapę na jej boku, lecz nie posuwał się dalej. Póki co.
Pochylił się nad nią, pogłębiając chętnie pocałunek, wolną ręką sunąć po jej ciele, aż do szyi, lekko łapiąc ją, tam jednak się nie zatrzymała, a przesunęła wyżej, sunąc w stronę ucha, które zostanie ułożone pomiędzy kciukiem, a palcem wskazującym u ręki Durzo. Kciuk dopadł jej policzek, a reszta palców, wplątała się w jej włosy, jak i do karku, co pozwoliło mu pogłębić pocałunek.
Po chwili jednak się oderwał się od jej ust, pamiętając iż musi kobieta oddychać. Kciukiem gładził jej policzek, który był rumiany, jak i obserwował bez słowa kobietę, która leżała pod nim.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Nie Lis 20, 2016 6:18 pm

Eleonora nie wiedziała zbyt wiele o Durzo tak na dobrą sprawę. Mówił tylko ogólne rzeczy o sobie, ale nigdy nie wnikała głębiej. Wiedziała jedynie, że niedawno rozszedł się z partnerka lecz nie mieli wspólnie dzieci. On znikał i pojawiał się, a ona potrafiła zagrzać bardzo długo w jednym miejscu. Żyła każdą chwilą i zwykłą codziennością.
Nie wiedziała jeszcze, że jest wampirem chociaż nie raz zastanawiała się dlaczego jest taki lodowaty. Być może nie dopuszczała do siebie takich myśli? Ale wampir czy człowiek co za różnica. Miłości się nie wybiera. Wiedziała już, że miał na sumieniu czyjeś życie jednak sympatia do tego mężczyzny była mocna. Wierzyła w to, że nie jest taki jakim się opisał. Była uparta i nie zamierzała go tak odtrącić. Dzisiaj zbyt wiele jest śmierci, aby nie móc nauczyć się z nią żyć na co dzień. Nie wiedziała jeszcze zbyt wiele o nim, ale mają czas. Ważne, ze zechciał jej zaufać i powiedzieć o tym.
Kiedy ich usta się złączyły jej serce zabiło mocniej kilka razy. To było coś czego się nie spodziewała. Nie odepchnęła go tylko pozwoliła mu na dotyk, na pocałunek głęboki i pełen pasji. Kobieta była świadoma tego na co się porwała i, że pozwoliła mu na takich ruch względem siebie. Czuła jak sunie po niej ręką, doskonale odczuwała ten gest. Jej palce nieco bardziej zacisnęły się na jego plecach. Elka...cholera...nie kapujesz? Czujesz do tego faceta więcej niż przyjaźń...Teraz zdała sobie sprawę jakim uczuciem go darzy.
Gdy tylko oderwał się od niej wzięła głęboki wdech. Pocałunek był długi faktycznie, musiała załapać trochę tchu. Miała nadal rumiana twarz, ale nic nie mówiła tylko patrzyła w jego oczy. Na jej twarzy pojawił się mały, delikatny uśmiech.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Lis 21, 2016 8:45 pm

Nie wiedziała, w sumie tylko to co co powiedział, co jednak nie wszystko było prawdą. Skłamał z partnerka, jak i pracą. Kłamał jeszcze w innych kwestiach, a tak na prawdę łaził tu po misjach od Dowódcy oświaty, czy też zleceniodawców.
Był lodowaty, zimny fizycznie i z charakteru, ale teraz był gotowy by pocałować kobietę. Długo i namiętnie, do tego ludzką kobietę. Nie powinien tego robić, co jak da jej nadzieje, co jak nie będzie zdecydowany, niepewny. W końcu życie w rodzinie to nie jego bajka. Był siepaczem, masowym mordercą, a teraz skończył tutaj, obok Eleonory, całując się z nią, w sumie samemu to zaczynając.
Przyznał się do morderstwa, choć nie zdradził imion, ale zrobił to. Przyznał się do bycia zabójcą, zabójcą nie amatorem. Eleonora jednak nie wzięła tego pod uwagę, jakby była ślepa, że pod jej dachem, był przestępca.
Nie odepchnęła go, a Durzo pozwolił sobie posunąć się dalej. Całując ją nieustannie, zaczął zaczepiać jej język swoim. O dziwo wydało się, że jest dość umiejętnym jeśli chodzi o pocałunki. Musiał jednak przestać, bowiem kobieta potrzebowała tlenu.
Spoglądał na nią uważnie, doskonale zauważając jej policzki zarumienione. Po chwili ponowie się nad nią pochylił i musnął zaś jej usta. Tym razem był to drobny pocałunek.
-Już dawno chciałem to zrobić...
Wyznał jej, patrząc w jej oczy, po czym jednak po chwili zechce ułożyć swoją głowę na jej piersi, opierając się tym samym, jakby chciał odpocząć.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Lis 21, 2016 9:06 pm

Kłamał faktycznie, ale nie mogło to też oznaczać, że robił to w złym celu. Być może chciał chronić ją i jej rodzinę przed niebezpieczną prawdą. Nie musiała wiedzieć dużo, czasem wiedza jest naszym najgorszym wrogiem. A miłość prawdziwa jest w stanie wybaczyć naprawdę wiele.
Elka nie wiedziała co tak naprawdę od czuł do niej. Zaopiekował się nią w pewien sposób zawsze był blisko. Za nim zdała sobie sprawę jej uczucia rosły. Mogła nawet nie wiedzieć o tym zasłaniając się maską przyjaźni. Jeśli jednak miało to być coś jednostronnego niech i tak będzie, chociaż na chwilę...na trochę chciała znowu zaznać takiej miłości. Tak bardzo potrzebowała tej drugiej osoby. Sam jednak zdecydował się na ogromny ruch i być może po części zmiane stylu nieco swego życia. Tak, przyznał się do zabicia. Do odebrania czyjegoś życia i dla innych był mordercą. Ale to nie było do końca tak. Gdyby był wyprany z uczuć pozwolił by wtedy umrzeć jej dzieciom, a potem i jej. Elka teraz wiedziała, że obdarzyła go uczuciem. Być może miłością.
Jego pocałunki sprawiały, że jej ciało zrobiło się cieplejsze chociaż on był zimny. Jednak najbardziej jego chłodne usta były przyjemne. Uwielbiała ten chłodny dotyk. Jej języ tańczył razem z jego językiem aż wreszcie mogła złapać tlen. Patrzyła na niego. Musnął jej usta i wypowiedział coś co ją zaskoczyło. Jej serce zabiło mocniej.
- Durzo...
Wyszeptała ciepłym głosem. Pragnęła jego bliskości i dotyku. Położył głowę na jej piersi, a ona objeła go bardziej. Nie potrzebne były tu zbędne słowa.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Lis 25, 2016 11:32 am

Kłamał głównie po to by ochronić siebie, jak i po części jej rodzinę. Nie był dobrą istotą, lecz nie uważał się za wszelkie zło tego świata. Umiał pomóc i zrobił to choć mało razy to jednak. Głównie wyciągał rękę do kobiet, choć wiele zależało od sytuacji. Pamiętał doskonale małą dziewczynkę, wampirzyce. Znalazł i przygarnął, pomagając wstać na nogi, po czym jednak odszedł zostawiając ją, by mogła żyć swoim życiem. Ciekawe jak się teraz ma. Ostatnio jak ją widział, to miała się całkiem dobrze, wręcz idealnie, przez co mógł czuć się dumny i był, nawet jeśli nie było tego po nim widać. Eh... No ale to nie na teraz historia.
Jego uczucia, czy były jakieś? Nawet jeśli były, to Eleonora na pewno domyślała się iż są niepewne, może z czasem się utrwalą. Nie mógł jednak na nic zwalić swojego czynu, którego był w pełni świadomy, nawet nie próbował. Obaj byli dorośli więc wiedzieli co robić. Bądź co bądź pozwolił sobie na o wiele więcej niż przyjaciel. Wyczuł iż nie zmusił kobiety do niczego. Odwzajemniła jego pocałunek
Był mordercą, lecz nie zabijał kogo popadnie. Nie mógł inaczej szybko by go złapali, zamknęli, po czym zabili. Zabijał bo takie było zlecenie. Ci którzy nie byli na liście, mogli czuć się bezpieczniej, o ile coś im nie odjebie. Kiedy kobieta zaczęła rodzić na jego oczach, nie mógł pozwolić jej umrzeć. Zwyczajny odruch, ludzki odruch. Nie był zepsuty jeśli chodzi o uczucia, po prostu z biegiem lat nauczył się je tłumić.
Pozwolił jej spokojnie oddychać układając się na jej klatce piersiowej, słuchając jej serca, ale tym samym czując spokój ducha. Polnym ruchem sięgnął do swoich nadgarstków, by odpiąć swoją broń, po czym zrzuci ją tuż koło kanapy. Był to delikatny sprzęt, nie zamierzał ryzykować, by nieoczekiwanie wystrzelił, co mogło by być krytyczne w skutkach.
Wtedy dopiero mógł spokojnie objąć kobietę wsuwając dłonie, powoli pod jej ciało, obejmując tym samym.
-Nie Boisz się Eleonoro?
Zapytał ze spokojem i cicho, ale wystarczająco by kobieta usłyszała. W sumie czuł jej szybsze bicia serca, lecz nie odbierał tego jako strach, a raczej skutek emocji.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Lis 25, 2016 12:28 pm

Więc kłamał w słusznej sprawię, aby chronić siebie i jej rodzinę. To było uzasadnione więc kobieta mogła by mu wybaczać jego kłamstwa. Robił to dla ochrony. Dodatkowo już wyciągnął do niej dłoń. Nigdy nie zapomniała kiedy po raz pierwszy się z nim spotkała dobrze im się rozmawiało. I był przy narodzinach.
Eleonora nie wiedziała co tak naprawdę on czuje do niej, ale faktycznie domyślała się, że jego uczucie nie było do końca pewne. Zrobił krok, pozwolił sobie na więcej więc przeszli na wyższy etap tak naprawdę. Ona również nie była nie winna, ponieważ odwzajemniła jego pocałunek, dotyk. Jej uczucie do niego było oewne tylko dopóki nie zrobił kroku, nie była pewna. Jednak jeśli będzie to coś jednostronnego to w porządku, nie skreśli go nawet jeśli odrzuci ją. Była samutna, a lata lecą chciała chociaż przez chwilę trwać w tej chwili. Bliskości. Jeśli będzie musiała cierpieć to niech tak będzie, ale chociaż miała okazję na uczucie.
- Nie Durzo, nie boję.
Odpowiedziała mu nawet nie wahając się przytym gdyż była pewna swoich słów. Owszem był tak jakby mordercą, ale Ela i tak nie bała się. Ufała mu i wiedziała, że nie robił tego dla zabawy i nie skrzywdził by jej. Poczuła jak wsuwa dłonie pod jej ciało i zmrużyła oczy nieco. Wsuneła dłoń w jego włosy, a jej serduszko biło mocniej chociaż ona sama była spokojna.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Lis 28, 2016 4:39 pm

To była jego decyzja. Kłamał, bo tak chciał, tak uważał że będzie lepiej, jednak czy teraz dobrze postąpił, kiedy powiedział morderstwie? Nie powinien, jednakże wiele osób wiedziało co robił Durzo, jaki jest i gdzie słynie do dzisiejszych dni. Aż sam się zastanawiał, dlaczego jeszcze nie wrócił do Norwegii. Mimo bycia tam znanym służbą, to i tak chętnie tam wracał.
Teraz jednak był tutaj z Eleonorą. Postąpił krok dalej, jakby było mu mało, jednakże czyżby tylko impuls wywołał takie zachowanie mężczyzny? Do niczego jednak nie zmusił kobiety, ta sama postanowiła przyłączyć się do pieszczot. Nie była dłużna, wiedziała doskonale co robiła. Durzo także wiedział.
-Dlaczego się nie boisz?
Zapytał ze spokojem, słysząc jej pewność w glosie. Była pewna co mówi, lecz co powodowało to? Czyżby naprawdę ignorowała to, że koło niej jest morderca i to nie byle jaki? Czy to że pomógł jej przetrwać wystarczyło, by ta ufała mu niemal bezgranicznie? Objął ją ciasno, wtulając się w jej ciało, tym samym grzejąc się, nawet jeśli przez ubrania. Czuł jak wplątała palce w jego włosy, na co przymknął oczy ino, po czym słuchał nadal jej bicia serca.
-Nim zabiorę Cię do siebie Eleonoro...
Zaczął dość poważnie i podniósł łeb, by móc spojrzeć w jej oczy uważnie. O ile na nadal chciała skorzystać z pomocy Durza, wprowadzając się do niego.
-Wiedz że jestem wampirem.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pon Lis 28, 2016 4:57 pm

Dokładnie, wiele osób wiedziało co robił Durzo. Zdecydował się jej wyznać coś czego nie powinien, a jednak to zrobił. Tak jakby poniekąd zaufał jej. Jednak postąpił rozważnie patrząc na to z innej strony, ponieważ jak zareagowała by gdyby dowiedziała się wszystkiego od obcej osoby? Być może miała by żal za kłamstwa, ale zupełnie inaczej jest gdy samemu przyzna się do tego co się skrywa.
I teraz ona była tutaj razem z nim, blisko niego. Nie musiał jej zmuszać bo to była jej własna decyzja i doskonale wiedziała co robi. Była dorosła i sama podejmowała decyzję o sobie.
- Dlaczego? Jak mogę bać się kogoś kto dla mnie tyle zrobił...kogoś kogo...darze głębokim uczuciem...
Spojrzała mu w oczy wyznając te słowa. Nie była to jeszcze miłość, ale głębokie uczucie, a co najważniejsze płynęło ono z głębi jej serca. Czyste i szczere. Była zraniona już dwukrotnie, a jednak nie poddała się i obdarzyła kogoś kolejnym uczuciem. Nigdy by jej nie skrzywdził ani jej rodziny. Zdążyła dostrzec w nim cień dobra. Kolejne jego wyznanie spowodował u niej szok. patrzyła na niego milcząc. Nagle jej dłoń zjechała na zimny policzek Durzo.
- Powinieneś mi o tym powiedzieć...wiem o istnieniu wampirów. Jednak to, że jesteś wampirem nie zmienia moich uczuć do ciebie.
Miała nieco żal o to, ale i tak w końcu sama by się domyśliła. Jego zimna skóra zdradzała go, nawet czasem mogła coś podejrzewać. A co do jej planów...chciała zamieszkać razem z nim.
Powrót do góry Go down
Durzo Anterkiotri

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1697-acaelus-thorne-znany-tez-jako-durzo-anterkiotri#35701 http://vampireknight.forumpl.net/t2088-durzo#43931
Zarejestrował/a : 15/03/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Gru 09, 2016 10:07 am

Wiele wiedziało w Norwegi, jednak tu był mały o nim rozgłos, a nawet jeśli, to dzięki swojej mocy, potrafił co chwile, na chwile zmieniać swój wygląd, by zostać nieuchwytnym. Nieuchwytnym był przez milczenie, a teraz powiedział o swojej tajemnicy kobiecie, która wbrew pozorom może mu zaszkodzić. Nie obawiał się jednak jej, bowiem umiał sobie radzić i był już za stary na jakieś intrygi itp.
Byli dorośli i wiedzieli co robili, mimo to nie przestawali, jakby to im odpowiadało, w głębi ducha na pewno tak było bo inaczej od razu by na siebie nakrzyczeli i w ogóle.
-A nie powinnaś, co jeśli kiedyś zrobię ci krzywdę?
Nie wiedział co będzie jutro czy pojutrze, jednakże Eleonora musiała się liczyć, że jeśli wie, że jest wampirem, to może być śmiertelnie niebezpieczny, zwłaszcza jak jest wściekły. Miała do czynienia z wampirami, więc wiedziała do czego są po części zdolne. Nie wiedział co czuje do kobiety, jednak ta wyznała co ona czuje. Nie chciał je krzywdy, jednak niż nie mógł obiecać, bo życie bywa różne.
Powiedział jej o swojej naturze widząc szok na twarzy kobiety, jednak ta zachowała spokój, dotykając policzek wampira, który się w jej dłoń wtulił. Uśmiechnął się nieco, bo wiedział że ona wie o wampirach.
-Wiedziałem, że wiesz, jednak nie mogłem przewidzieć, jak zareagujesz na wampira, skoro inny nawet jeśli dziecko, chciał ci zrobić krzywdę przed porodem.
Nie wierzył by ta go obdarzyła wtedy takim zaufaniem, jakim obdarzyła go nie wiedząc. Jej podświadomość budziła by za każdym razem alarm, bowiem wampir jest niedaleko.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Gru 09, 2016 10:40 am

Powiedział jej swój sekret i chociaż był straszny, nie wierzyła, aby do końca był taki okrutny. Na dodatek skoro jej o tym powiedział to w jakimś stopniu ta nutka zaufania wobec niej pojawiła się. Może nawet kiedyś urośnie i pogłębi się. Mogła mu zaszkodzić, ale po co miała by to robić. Nie miała powodu po za tym czuła coś do niego i zaufała mu.
Eleonora wydoroślała, zachowywała się bardziej dojrzale i życie dało jej kilka cennych lekcji. Wiedzieli co robili, każdy ich ruch i gest był świadomy, a żadne nie zamierzało się wycofywać. Ona była zdecydowana i niczego nie bedzie żałować. On chyba również.
- Nie wierze w to, że mógłbyś mnie skrzywdzić. Każdemu należy się ta druga szansa, zawsze... Nie boje sie ciebie.
Zapewniła go, że wszystko dobrze no i nie uwierzy jeśli nie zobaczy. Nigdy go nie widziała złego lub wściekłego jednak chciała dać mu zaufanie i szanse. Wampiry faktycznie czasem są nieprzewidywalne, ale nie pakowała wszystkich do jednego worka. A co uczuć była gotowa na to, że będzie to jednostronne nie musiał się obawiać, że ją skrzywdzi. Nawet jeśli ją odrzuci zaoferuje mu swoją przyjaźń.
- Nie jeden wampir zrobił mi krzywdę, ale nie pakuje wszystkich do jednego worka. Teraz wszystko się układa. Nadal wierze, że są dobre wampiry.
Uśmiechnęła się delikatnie. Gdy wtulił się w jej dłoń zaczęła gładzić kciukiem jego policzek. Z początku nie była ufna fakt ale później zmieniło się to. Owszem miała nieco żal, że nie powiedział jej wcześniej jednak przez to co do niego czuje zaufała mu.
Powrót do góry Go down
Seiko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2238-seiko-russi
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 10


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Pią Gru 09, 2016 11:18 pm

Seiko wcale nie planowała zostawiania Akiego na długo, po prostu poszła do łazienki umyć ząbki i buźkę przed snem. Tam też założyła swoją piżamkę i po czasie wróciła do pokoju. Z początku podeszła do swojego łóżka ale odkrywając kołderkę zerknęła na braciszka. Zmrużyła oczka i podeszła do niego wpakowując mu się pod kołdrę. Wtuliła się w niego cała, łapkę kładąc na jego serduszku. - Wiem co czujesz.. wiem że będzie lepiej.. bo mamy siebie nawzajem.. nie zostawię Cię Aki.. - wyszeptała nie do końca wiedząc czy braciszek słyszy jej słowa czy nie. Mieli trudną sytuację, ojca nie było przy nich tak jak w innych rodzinach. A ich mama miała jakąś bliską więź z wujkiem. Nie do końca rozumiała sytuację, ale wiedziała że mamusia uśmiechała się znacznie częściej gdy mówiła o Durzo niż o ich ojcu. A wujek nie był ich ojcem przecież, nikt nie zastąpi im ich ojca. Choć tego nie było w pobliżu, co było jeszcze trudniejsze do zaakceptowania. "A gdyby tak.." przeszło jej przez myśl i na ustach pojawił się radosny uśmieszek. Zaczęła delikatnie łaskotać brata po żeberkach żeby go obudzić. - Aki.. hej Aki.. budź się.. - szeptała delikatnym głosikiem do uszka młodzika, nadal nie przestając łaskotać do momentu aż ten się nie obudził. Kiedy w końcu się przebudził, zanim zdołał wydobyć z ust okrzyk przycisnęła swoją drobną łapkę do jego ust uciszając go. - Ćśśśśśśś... bo nas usłyszą.. - wyszeptała mu do uszka i zabrała dłoń odkrywając ich spod kołdry. Poderwała się z łóżka i rzuciła mu na łóżko jego ubranie. Sama zaczęła ubierać spodnie pod koszulę nocną sięgającą do kolan i na to narzuciła gruby polar. Poczekała aż brat się ubrał i otworzyła okno nad biurkiem. Wdrapała się na blat z trudem, bo miała w ręku swojego pluszowego króliczka. - Chodź.. pokażę ci fajne miejsce.. - powiedziała wyciągając do niego dłoń aby pomóc wejść bratu na biurko. Jako że pokój był na parterze to mieli nisko z parapetu. Oboje zeskoczyli na miękką trawę i Seiko łapiąc za nadgarstek Akiego pociągnęła go w sobie znanym kierunku..

Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Sob Gru 10, 2016 5:23 am

Wszystko zapowiadało się spokojnie jednak nie miała nawet pojęcia co wyprawia się w pokoju dzieci. Myślała, że spały i wszystko było dobrze. Jednak dzieciaki postanowiły się wybrać na spacer o tak późnej porze. Myśleli, że matka nic nie usłyszy? Chyba się bardzo mylili. Z blatu coś spadło dosłownie hukneło wię Durzo i Ela usłyszeli ten dźwięk bardzo wyraźnie.
- Słyszałeś? Dochodziło z góry....
Kobieta musiała uwolnić się spod Durzo i jako matka instynktownie musiała sprawdzić co się tam dzieje. A gdyby to był jakiś włamywacz? Natychmiast popędziła na góre sprawdzając pomieszczenia, a gdy weszła do pokoju dzieci zamarła. Łóżka były puste, a okno otwarte! Nie wiedziała czy ktoś je porwał czy uciekły! Natychmiast zbiegła na dół i spojrzała na Durzo.
- Ich łóżka są puste, a okno jest otwarte. Durzo...nie ma ich...
Powiedziała nieco roztrzęsiona. To był szok ruszyła do łazienki zakładając koszule z krótki rękawem i luźne spodnie dresowe. Wyszła i założyła buty. Ona jak również Durzo opuścili jak najszybciej mieszkanie w poszukiwaniach. Przestraszyła się.

Z.t 2x
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 499


PisanieTemat: Re: Dom rodzinny Akihito   Sob Gru 10, 2016 8:19 am

Co się działo przez całą drogę? Eleonora była zmartwiona, a jednocześnie wściekła na to, że w ogóle wpadli na taki pomysł wyjścia sobie. Całą drogę nie odezwała się, nawet jeśli dzieciaki coś mówiły ani słowem się do nich nie odezwała. Sprawili jej przykrość również oni się dobrze bawili, a ona była zmartwiona. Durzo wrócił razem z nimi.
Po jakimś czasie dotarli do domu i wszyscy razem weszli do środka. Elka nadal nic nie mówiła tlyko porządnie zamknęła drzwi i zdjęła buty. Dzieciaki natychmiast posadziła na kanapie bez żadnej dyskusji bo czekała ich nieciekawa rozmowa.
- Macie się mi stąd nie ruszać!
Rozkazała im uniesionym głosem i musiała pójść na góre. Weszła do ich pokoju i szczelnie pozamykała okna. Jeśli będzie trzeba to zabije dechami! Po chwili zeszła na dół. Stanęła na przeciwko kanapy krzyżując ręce na piersiach. Była bardzo zła.
- Co macie mi do powiedzenia...?
Zaczęła niby spokojnie jednak jej palce u rąk nerwowo chodziły. Czeka ich za to kara nie powinni wychodzić wieczorami sami, byli za młodzi! Martwiła się o nich, kochała ich i nie wybaczyła by gdyby coś im się stało. Opieprz jest dla ich dobra.
- Dlaczego wyszliście przez okno, sami i to jeszcze gdy jest ciemno na dworze! To było niebezpieczne, mogła wam się stać krzywda! Zamartwiałam się o was na śmierć, ale jednocześnie jestem zawiedziona. Jakim cudem wpadł wam do głowy tak głupi pomysł?!
W jej głosie dało się słychać złość i gniew. Była dla nich dobrą matką, nigdy nie krzyczała na nich, ale dzisiaj jej ton głosu podchodził prawie pod krzyk na nich. Gdy narozrabiali w domu nigdy nie krzyknęła chociaż była zła. Ale to co zrobili dzisiaj przekroczyło granice. Patrzyła surowym wzrokiem. Czasem dla ich dibra musi być surowa!
Powrót do góry Go down
 
Dom rodzinny Akihito
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Album rodzinny im. Hejterów Naczelnych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: