IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Krucza korona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 232


PisanieTemat: Krucza korona   Sob Kwi 11, 2015 11:40 pm

***Głęboko w górach gdzie ludzka noga nie postanie nie raniąc się boleśnie, no chyba, że miast nóg użyje się skrzydeł jakowyś jest górska korona wewnątrz której znajduje się maleńka dolina. Miejsce to oddalone od wszelkich siedzib ludzkich nie ma nowoczesnych udogodnień, a wręcz dziczom można by je nazwać. To wśród tej niewielkiej gęstwiny schronił się kruczy wampir, tu jest jego miejsce którego nie zdradza prawie nikomu, nawet tym których lubił tutaj nie zaprasza. Zbudował tu niewielki dom jego pierwszy dom, o wiele skromniejszy niż ten w mieście, jest tu tylko jeden stary komputer, bez internetu, ale przynajmniej jeszcze działa, a jak nie to się kopnie i też działa. No i jest oczywiście kuchnia i sypialnia, a także coś co powinno byś salonem gdyby nie było zawalone sprzętem grafika. Sam dom dosyć niepozorny zdaje się być przylepiony do wschodniej niemal pionowej ściany górskiej korony. Tylko sokole oko zauważyłoby przybytek umieszczony w takim miejscu. Wampir wybrał to miejsce też z innego powodu, jak to bywa w takich kotlinkach pełnych skał, jedna z nich strumieniem wybiła, niezbyt widocznym nawet z lotu ptaka, ale wystarczająco by wampir mógł załatwić swoje codzienne sprawunki.***

Ostatecznie wrócił do swojego miejsca z przed lat, samochód nawet będąc terenowym nie mógł tu wjechać, ba nawet ten okropny czołg nie dałby sobie tutaj rady, same ostre skały zniszczyłyby każdą machinerię próbującą się tu dostać po ziemi, pewnie dlatego nikt nie pomyślał, że wewnątrz może się kryć taka perła. Kagetsu zostawił swój samochód schowany w jednej z jaskiń u podnóża gór, tam nie rzucał się po oczach, a i deszcz go nie zalewał jeśli już się pojawił. Odpoczął trochę w pojeździe w końcu trochę trwało to wszystko, dużo zamieszania i plany Kage zepsute, a było tak fajnie. Jednak po odpoczynku czekał ich lot, zabezpieczył węża by ten nie spadł i poleciał w stronę swojego schronienia. Gdyby się tak nie szlajał pewnie nigdy by tego miejsca nie odkrył, a tak miał swoją małą oazę na razie. Dom nieodwiedzany zbyt często był zakurzony, cały dzień Kage spędził na przywróceniu go do ładu, włączył ogrzewanie które sam tu zamontował, oczywiście działające jeszcze na opał, i przygotował nowe miejsce dla węża, Calamity w międzyczasie zdążył pozwiedzać trochę i chyba nawet coś upolował, w końcu jakieś króliki tu się mogły przypałętać, potem najpewniej przez zimny wiatr wężysko wróciło do ciepłej norki swego pana, akurat na gotowe posłanie które klecił wampir. W końcu złapał ich dzień i Kage poszedł się przespać.
Następnego dnia zaczął od ogarnięcia siebie i przemyśleniach nad tym co się stało, nie był typem który takie rzeczy zostawia samym sobie, był zły że jego zabawa skończyła się w tak podły sposób. Zostawił więc śpiącego jeszcze węża i wyszedł z domku. Chciał coś zrobić, aby poczuć się lepiej. Jedno wiedział, armii nie ma nikt z normalnych ludzi, tym wszystkim musiał pokierować ktoś kto ma wystarczająco dużo władzy, a najwięcej póki co miał jej pewien wampir którego poczynania od początku nie przypadały do gustu wampira, z tym też by się przydało zrobić porządek. Postanowił więc wrócić w okolice miasta, może tam się dowie czegoś więcej

ZT
Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 232


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Czw Sie 13, 2015 12:03 pm

Samochód z dwójką wampirów wjechał do jaskini gdzie Kagetsu urządził mu coś w rodzaju garażu. Z Garażu wampir pomógł się przedostać dziewczynie na szczyt góry. Wyglądało to jakby wjechali w totalną dzicz, a jednak idąc dalej w końcu dało się ujrzeć dom wampira. Kamienny dom trochę przypominający od frontu starą winnicę przylepiony tyłem do skały. Pozwolił dziewczynie się rozejrzeć po okolicy i otworzył domostwo. Minął salon gdzie leżało pełno papierów, metalowych płyt i farb w słoikach. Minął też sypialnię, kuchnię i łazienkę, w końcu docierając do jedynych solidnych drzwi osadzonych już chyba w samej górze za domem, otworzył owe drzwi i oczom gościa mółg się w końcu ukazać raj naszego wampirka, laboratorium. Chyba jedyne obecnie schludne miejsce w tym domu, choć na regałach stało pełno różnych rzeczy, słoje, narzędzie i nawet jakieś maszyny, bliżej ściany po lewej znajdował się stół operacyjny, za to na wprost biórko wampira składające się raczej z kilku osobnych mebli złożonych do kupy. Na nim natomiast stało szklane akwarium z czymś wewnątrz co się ruszało, to dziewczyna skądinąd znała, choć teraz miało już kształt, wyglądało na zwierze, lecz jakie? to było trudno określić, nie był to znany gatunek, miał cechy łasicy i nietoperza w jednym, wyglądało na to, że niedługo dziwny twór który widziała za pierwszym razem zmienił się w istotę żywą mającą szansę normalnego życia.
Wampir usiadł na fotelu i włączył komputer na którym zaczęły pojawiać się dane które urządzenie zamęczane przez mężczyznę musiało przetrawić. Podszedł do innego urządzenia i sprawdził jeszcze raz czy wszystko jest gotowe. Potem spojrzał na dziewczynę próbując oszacować czy dać jej jeszcze chwilę na oswojenie się czy już przejść do dzieła, w końcu nic na siłę.
-Jak skończę możesz się czuć niezbyt dobrze, jeśli będzie coś nie tak będziesz musiała mi o tym powiedzieć. Jednak jeśli jesteś na to gotowa to przejdę do konkretów.
Jego głos był spokojny i poważny, teraz tylko wampirzyca musiała mu pozwolić się uśpić na czas operacji. Wampir był gotowy, jednak czy Lacie również? A może zamiast zacząć operację zainteresuje się innym eksperymentem wampira? W każdym razie kiedy wampirzyca się wybudzi będzie nie jedyną która na nowo będzie się oswajać ze światem.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Lacie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1751-lacie-elisabeth-campbell#36943 http://vampireknight.forumpl.net/t1778-lacie
Zarejestrował/a : 20/04/2015
Liczba postów : 311


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Pią Sie 14, 2015 11:31 pm

To prawda dziewczę bez alkoholu było całkiem ogarnięte i łapało w lot wiele rzeczy. A może zachowanie głupiej dziewuszki było tylko maską? Z resztą kto wie... Tak czy siak zdecydowała się jechać z nim i oddać nieznanemu.  można było odnieść wrażenie, ze udział w eksperymentach było próba zrobienia czegoś wielkiego, albo zwyczajnie buntu, który raz na zawsze zmieni jej życie. 
Lejsi nie chciała od niego niczego więcej niż krzty sympatii. Z szalonym naukowcem lepiej nie wchodzić w inne relacje, bo zwyczajnie może się to kiepsko skończyć. Do tego miała Czarla, a że wierna była z niej bestyjka to nie próbowała swoich sił i uroków na Kage. No i on taki zazdrosy, lepie nie ryzykować, lubiła móc siadać na swoim tyłku. Więc czysty układ królika doświadczalnego był lepszy. 
Dojechali w końcu do jego domu. Podróż minęła im w milczeniu, albo i nie. Możliwe, ze dyskutowali o tym jak to się może skończyć, albo o innych bzdetach. Omiotła spojrzeniem okolice po czym weszła za nim do domostwa. Tylko się rozglądała, nie trwała niczego, od czasu do czasu kiwnęła głową. Podreptała za nim do laboratorium. Domyślała się, że był to dla niego istny raj. 
Teraz przed nią najtrudniejsze. Tryba się odnaleźć jakoś w obecnej sytuacji. W teorii zawsze wszystko lepiej wyglądało. Inny jego eksperyment był na pewno równie ciekawy, ale chyba nie czas na opowiadanie sobie takich historyjek. Może po operacji, jak będzie się skręcać z bólu czy innego rodzaju uczucia jakie będą jej towarzyszyć przy różnych nowościach w zmianie jej ciała i takie tam.
- Jakbyś mógł w skrócie powiedzieć co będziesz robić, to było miło. Bo tak to jestem gotowa.- Kiwnęła głową i skierowała się w stronę stołu operacyjnego. Oparła się o niego i czekała na dalsze polecenia. Jak miała się jakoś przebrać to zrobiła to i cóż pewnie położyła się na miejscu zabiegowym. Trochę się denerwowała, ale to było naturalne przecież.

_________________
Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 232


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Pią Sie 14, 2015 11:49 pm

Poprosił Lacie by się rozebrała i położyła
-będę musiał się dostać do twojego układu nerwowego, przez niego wszczepie nowy genom, który w komórkach macierzystych powinien się wkrótce rozejść po całym ciele, lecz dla ciebie będzie lepiej byś nie musiała tego oglądać, ani to przyjemne ani ładne. A teraz dobranoc.
Po ostatnich słowach wbił jej delikatnie strzykawkę i wstrzyknął substancje która pozostawi jego eksperyment w stanie błogiej nieświadomości na czas trwania zabiegu.
Skoro tylko wampirzyca zasnęła wampir zabrał się do właściwiej pracy. podpiął do niej aparaturę kontrolującą działanie najważniejszych wampirzych czynności życiowych i dobrał się z pomocą specjalistycznych narzędzi do kręgosłupa dziewczyny, w końcu tutaj najwięcej informacji przepływało, blisko mózgu dało się wprowadzić nowe informacje, część starych przy tym kasując , a z częścią pewnie się mieszając. wprowadził też delikatnie komórki macierzyste które pozwolą nowemu genomowi się poddać szybszej przemianie, umieścił je w kilku miejscach w których organizm drapieżnika szybko sam je wchłonął. Cały zabieg trwał parę dobrych godzin. Kiedy skończył i rany powoli same się zasklepiły, dziewczyna z pozoru wyglądała jakby nic się nie stało, lecz Kage wiedział, ba widział na monitorze komputera drobne zmiany które już zaczęły zachodzić w wnętrzu dziewczyny. Niedługo też dziewczyna będzie mogła wybudzić się z narkozy, choć z pewnością nie będzie to najprzyjemniejsza pobudka w jej życiu, no ale cóz czasem trzeba się poświęcić w imię nauki.
Powrót do góry Go down
Lacie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1751-lacie-elisabeth-campbell#36943 http://vampireknight.forumpl.net/t1778-lacie
Zarejestrował/a : 20/04/2015
Liczba postów : 311


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Pią Sie 21, 2015 10:09 pm

Tak więc przygotowała się do zabiegu. Wysłuchała co jeszcze miał jej do powiedzenia, kiwnęła głową. Teoretycznie rozumiała większość tego co do niej mówi, ale wiadomo, to była czysta teoria. Jakie rzeczywiście będzie miał konsekwencje zabieg okaże się za kilka godzin, albo jeszcze dale. Wszak najpierw trzeba względnie dojść do siebie i zacząć jakimś cudem i wysiłkiem kontrolować to co dostanie. Rozebrała się i położyła, pewnie na boku, albo na brzuchu skoro operacja była przeprowadzana na kręgosłupie. Swoją drogą bardzo niebezpieczne miejsce, ale cóż Lacie miała nadzieję, że Kagetsu był wprawiony i nie uszkodzi jej rdzenia. I będzie dobrze, nie licząc oczywiście czasu rekonwalescencji, bo nawet wampiry potrzebowały chwili aby się w pełni zregenerować. A jak ma przejść jakąś mutację ciała to to może być dopiero bolesne. Więc lepiej aby dodatkowych problemów było jak najmniej.
Uśpiona narkotycznym snem spała długo i przyjemnie, raczej dobrze. Zabieg dzięki sprawnym łapką Kage przebiegł bez większych komplikacji. Teraz nastał czas oczekiwania. Lejsi musiała się obudzić z tego przyjemnego snu do niezbyt przyjemnej rzeczywistości. Pierwsze bardziej świadome mrugnięcie oczami było trudne. Czuła się skołowana i nie bardzo wiedziała co się dzieje i gdzie jest. Powoli z boleścią otworzyła czekoladowe oczy, aby wgapiać się w wolną przestrzeń przed sobą. Mruczała coś przy tym pod nosem, czuła jak całe jej ciało pulsuje wielką boleścią, jakby co najmniej ktoś ją obkładał kijem do golfa. Nic dziwnego, jej ciało reagowało i przyjmowało nowe geny, mutował, chociaż na pierwszy rzut oka wyglądała całkiem normalnie. Do jej niezwykłości jeszcze daleka droga i wielki szok. Rudowłosa skręciła się nagle w spazmach bólu, czuła jak powoli zasklepiająca się rana napina się i ciągnie, co tylko sprawiło, że syknęła i stęknęła pod nosem. O tak, do najprzyjemniejszych przebudzeń to nie należało.
- Udało się?- Wydała z siebie dość słaby dźwięk, wydawało się jej, że wręcz cała jej skóra płonie, oho była to sprawka mutacji, genów i nowej mocy, którą już za chwilę miała poznać ze wszystkimi jej konsekwencjami. Jeszcze chwilka cierpliwości...

_________________
Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 232


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Wto Wrz 15, 2015 10:54 pm

Kage spokojnie zareagował kiedy ta się wybudziła, widział, że nie jest to przyjemne, ale nikt nie mówił, że będzie. Kiedy okazała bardziej, że ją boli złapał ją za rękę i przyciągnął delikatnie do siebie głaszcząc czy raczej masując by trochę ulżyć w tym najboleśniejszym miejscu na plecach, tkanki musiały się przystosować i chwilę to musiało niestety potrwać, jednak choć pozornie niewiele się zmieniało to coś się działo, bo mięśnie reagowały i nerwy również a to ich sprawą było zareagować w najbliższym czasie.
-spokojnie i trochę cierpliwości, jak cię przestanie boleć to powiedz, będziesz musiała się rozruszać, przystosować na nowo, no i będziemy musieli wykonać próbę, lecz to co miałem zrobić zrobiłem wedle planu, więc powinno być tak jak mówiłem, niestety nie mogę ci dać znieczulenia, twój organizm pożarł to co już dostał a kolejna dawka mogłaby źle wpłynąć na mutację.
Odpowiedział jej spokojnie czuwając nad nią póki szał zmian nie uspokoi się trochę, to jeszcze trochę potrwa lecz już spokojniej no i z pierwszą próbą użycia mocy będzie mogła się przekonać jak zmienia się jej ciało, był już świt więc za drzwiami domu było już jasno, jak będzie się czuć gotowa sprawdzić, będzie mogła pomału spróbować, a on będzie jej pilnował
Powrót do góry Go down
Lacie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1751-lacie-elisabeth-campbell#36943 http://vampireknight.forumpl.net/t1778-lacie
Zarejestrował/a : 20/04/2015
Liczba postów : 311


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Czw Wrz 17, 2015 12:14 am

Wiedziała, że nie będzie to miłe i przyjemne. Zdecydowała się wiedząc, że będzie wiele bólu i cierpienia. Chociaż jego miły gest, masażu przyniósł nieco ukojenia, jak dobrze, że był tu i mógł ją wspomóc samą swoją obecnością. Nie dałaby rady tego sama przetrwać, było to zbyt bolesne, a miała wysoki próg bólu. Zwinęła się jeszcze kilka razy w spazmach zagryzając wargi niemal, że do krwi. Chociaż każde uderzenie bólu było coraz lżejsze, a może to ona się już przyzwyczaiła? Laczkowi ciężko było ogarnąć myśli więc już nawet nie wiedziała jak długo leży na stole i stara się przetrzymać te fale cierpienia. Minuty mijały jak godziny, a godziny jak dni... Była słaba, ale w końcu podźwignęła się na łokciu.
- Myślę, że trochę mi lepiej.- W głowie się jej co prawda jeszcze kręciło, ale to nie dziwne, dragi, zabieg, dużo bólu, a teraz trzeba się z tego podnieść i jakoś ogarnąć. Starała się to robić bardzo powoli i ostrożnie, aby jej zastałe mięśnie i stawy się rozruszały. Usiadła i przeciągnęła się, całe ciało bolało ją jak po wysiłku, całodniowym aerobiku po wieloletniej przerwie od ruszania chociażby stopą, o tak ból był podobny do zakwasów.
- No nic, trzeba się przekonać czy wszelkie starania nie poszły na marne.- Ostrożnie zeszła ze swojego legowiska, być może nawet przy jego pomocy. Z chęcią wsparła się jego ramieniem o ile takie użyczył, i wciąż się na nim podpierała drepcząc kilka kółek wokół pomieszczenia. Musiała się nieco rozruszać, bo niestety ale czuła się jak zgrzybiała staruszka.
- Dobra zróbmy to.- Rzecz jasna i oczywista miała na myśli wyjście z ciemnego pomieszczenia. Chciała przekonać się na własnej skórze czym teraz jest. Bo z tego co widziała, jej odbicie było całkiem normalne.
Drzwi wyjściowe można było otworzyć jednym pociągnięciem i już ich oczom ukazała się oświetlona przez ciepłe promienie słońca skrawki ziemi. Lacie, nigdy nie lubiła gdzieś się przemykać w dzień szukając chociażby odrobiny cienia. Podeszła do progu przez chwilę wąchając się czy aby na pewno było to bezpieczne. Na początek wyciągnęła dłoń przed siebie, na skórze ręki poczuła dziwne ciepło. Była taka zafascynowała, że totalnie nie przejęła się tym, że może się poparzyć czy nawet zacząć fajczyć. Coś niesamowitego, jej skóra pociemniała o kilka tonów, wyglądała jakby miała piękną brazylijską opaleniznę, ale to nie wszystko, jej skóra stała się chropowata w miejscy które jest muskane przez promienie słońca. Zaczęła nieco przypominać matową łuskę, a niewielkie wypukłości, które zdarzają się występować były jak nie wielkie kolce. Zdumiona z usteczkami ułożonymi w literkę `o` macnęła swoją rękę drugą dłonią. Co od razu wywołało reakcję, nie czekając wiele cała wyszła i wystawiła się na promieniowanie. Odziana tylko w gacie, bo jak sprawdzać eksperyment no to całą sobą, jej skóra zaczęła się zmieniać, ale i oczy przybrały nieco innego wyglądu. Już nie czekoladowe tęczówki, a prawie, że całe śnieżnobiałe. Rudowłosa podniosła głowę chcąc spojrzeć w stronę słońca, które normalnie zrobiłoby jej ogromną krzywdę teraz przyjemnie grzało.
- O kurwa.- To były jedyne słowa jakie była wstanie z siebie wydobyć.

_________________
Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 232


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Nie Wrz 20, 2015 10:32 am

Dobrze, że czuła się lepiej kiedy był przy niej, nawet ta drobna pomoc którą mógł okazać swojemu eksperymentowi był bardzo miłym dla niego, w końcu nie tylko chciał badać zmiany ale i nie chciał dopuścić by jego "obiekt badań" był zakatowany, nie był aż tak skrajny, dbał o szczegóły swoich badań. Więc pozwolił jej samej dojść do siebie i jej podejmować wszelkie decyzje w związku z próbami. Zgadzał się kiedy była już gotowa i pozwolił jej wyjść w jej tempie. w międzyczasie zapisywał wyniki, skróra zmieniała się w coś na podobieństwo łusek, skóra ciemniała to znaczy, ze produkowała melaninę, jeszcze ciekawiej zareagowało oko które zrobiło się srebrne jakby przysłoniło je coś na podobieństwo błony. Ciało doskonale przystosowywało się do nowych warunków. Przez chwilę wampirzyca bawiła się w promieniach słońca niczym dziecko które dopiero co wyszło na świat, Kage przez chwilę miał ochotę dołączyć do niej jednak zatrzymał się w progu na skraju cienia i przymknął oczy
-Udało się. Jak to jest pierwszy raz wyjść na słońce? Jakie to uczucie?
Zapytał zamykając notes tym samym było wiadome, że pyta sam od siebie. Od dłuższego czasu myślał o tym czy sam mógłby tak bezkarnie wyjść na te światło, lecz jako wampir spaliłby się. Jednak wampirzyca teraz mogła przez chwilę wyjść, jednak i to nie trwało długo, po chwili Kage zobaczył, że skóra wampirzycy znów się zmienia i wręcz odruchowo chwycił za koc na krześle w progu domu i rzucił go na Lacie
-Wracaj już, jeszcze w pełni nad tym nie panujesz, jak przesadzisz na początku to i tak możesz się przypiec. Chwila czasu minie nim się zasymilujesz.
Stwierdził spokojnie i poczekał aż wróci do domu
-Chodź musimy sprawdzić jak twoja przemiana wpłynęła na inne twoje moce. W końcu nie wiemy jeszcze jak to się przekłada na całość. Po za tym ktoś na ciebie czeka.
Uśmiechnął się i wrócił do salonu trochę zagraconego, ale trudno, na kanapie było miejsce, zajęty był tylko fotel, ale też nie przez graty, najwyraźniej właściciel podczas jej snu trochę tu uprzątnął. Za to wracając do fotela siedział na nim zwierzak, ten sam który był w pojemniku, teraz siedział sobie już na fotelu i przyglądał się ciekawie dwójce która weszła wydając przy tym dźwięk pomiędzy miauczeniem kota a skrzekiem nietoperza mianowicie te dwa zwierzęta w sobie łączył.
-To Cezar, zrodził się chwilę przed twoją pobudką, dopiero go umyłem więc ma wilgotne futro, myślę że się jakoś dogadacie.
Powrót do góry Go down
Lacie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1751-lacie-elisabeth-campbell#36943 http://vampireknight.forumpl.net/t1778-lacie
Zarejestrował/a : 20/04/2015
Liczba postów : 311


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Pon Wrz 21, 2015 9:10 pm

Nie zna go zbyt długo i dobrze, ale zaufała mu. Wierzyła, że nie potraktuje ją jak królika doświadczalnego w klatce. I jak się okazało jej przeczucie było dobre. Pomógł jej na tyle ile mógł przetrwać najgorsze godziny po zabiegu.
Teraz w nagrodę mógł obserwować pozytywne wyniki swoich badań i eksperymentów. Ruda istotka bawiła się w promieniach słońca. Było to dziwne, nieznane jak do tej pory uczucie. Coś niesamowitego, chciało się jeszcze i jeszcze. Z tym, że wampirzyca nie panowała nad nową mocą i chwile jej euforii sprawiła, że powoli przestawała być odporna. Na szczęście Kage był ogarnięty i w porę zareagował. Przykryta kocem wróciła w bezpieczny cień. Na jej piegowatej twarzyczce malował się wesoły uśmiech.
- To coś niesamowitego. Nigdy w życiu nie czułam tak przyjemnego... ciepła.- Nie bardzo wiedziała jak ma określić to miłe uczucie pieszczenia przez słońce. Czuła się jak małe dziecko, które dopiero poznaje świat.
W każdym razie skierowała swoje kroki za nim. Wiedziała przecież, że to nie koniec. Trzeba sprawdzić jak się jej ciało ma po tej `małej` mutacji.
- Och? Kto?- Była pełna ciekawości, nie miała najmniejszego pojęcia o kogo może chodzić. Więc grzecznie szła za swoim... stworzycielem? Czy to było dobre określenie? W końcu podarował jej nową moc, i nie wcale nie byle jaką.
Widząc na fotelu zwierza oczy zrobiły jej się okrągłe i duże. Kojarzyła zwierzaczka, czyżby był to wspólny początek nowego życia? Powolutku podeszła do fotela, aby owinięta w koc kucnąć przed nim. Powoli wyciągnęła dłoń do nowego kolegi.
- Nie ma wątpliwości, jesteś cholernie zdolny i uparty.- Uśmiechnęła się lekko, klepiąc zwierzaka po łebku.
- No, ale dobra czas zobaczyć czy coś z nim poprzednich zdolności w ogóle zostało. Chcesz coś jeszcze zbadać, obejrzeć?- Powolutku podniosła się i ściskając jedną dłonią koc tuż nad biustem przeniosła się na kanapę. Usiadła na jej krawędzi i grzecznie czekała na wszelkie jego polecenia.

_________________
Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 232


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Sro Wrz 23, 2015 9:44 pm

W sumie to Lacie była teraz znów jak dziecko, nie wiedziała przecież co i jak teraz będzie wyglądać, ale radość jaka się malowała na ustach wampirzycy sprawiła, że Kage również się szczerze uśmiechnął co nie zdarzało się zbyt często, a nawet bardzo rzadko w końcu był raczej dosyć ponurym osobnikiem, złośliwym, sadystycznym i zgryźliwym. Jednak jego eksperymenty były dla niego wszystkim co miłował przez swój pęd do ulepszenia życia innych w tym wypadku wampirów. I to, że mu się udało czegoś w końcu dokonać było dla niego, jego najlepszym sukcesem, więc i emocje wzięły górę.
Widząc Lacie Cezar zaczął ją ostrożnie obwąchiwać, jednak choć przez chwilę był podejrzliwy to parę sekund później już łasił się do swojej nowej koleżanki wydając z siebie ciche popiskiwanie pełne zadowolenia kiedy pieszczono jego futerko. Na słowa dziewczyny wampir się zaśmiał
-No akurat co do upartości to mogę się zgodzić, co do jednak zdolności to nie byłbym taki do przodu, jeszcze wiele muszę sie nauczyć, ale i tak obecny efekt jest interesujący. Zawsze to coś na dobry początek.
Usiadł sobie na kanapie obok Lacie, a Cezar już zdążył się zadomowić na jej kolanach jak tylko usiadła.
-Podstawowe odczyty już mam z sali badań, póki nie wyszłaś komputer zapisał wszystko co mógł. Nie może tylko niestety mi powiedzieć jak działają teraz twoje pozostałe moce więc musimy je przetestować. Mówiłaś, że jedną z nich jest wyłączanie zmysłów, może na początek to spróbujemy, a potem pozostałe po kolei jak się da.
Zaproponował i już poważniej się zaczął przyglądać Lacie aby zapamiętać każdy szczegół, czy moc działa poprawnie tak jak wcześniej czy może niekoniecznie, no i czy w ogóle zadziała, bo i to pewne nie było.
Powrót do góry Go down
Lacie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1751-lacie-elisabeth-campbell#36943 http://vampireknight.forumpl.net/t1778-lacie
Zarejestrował/a : 20/04/2015
Liczba postów : 311


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Nie Wrz 27, 2015 8:02 pm

Eksperyment przynajmniej po części się udał. Był to powód do radości. Normalnie Lacie chciała go uściskać i wybuziakować po całej twarzy, tak właśnie buzowały w niej endorfiny. Powstrzymała się jednak przed tak wylewnym okazywaniem swojej radość. Z resztą byłoby to niestosowne. Lacie była jaka była, potrafiła flirtować z każdym, ale jak już robiła coś poważnego i traktowała to serio zachowywała się profesjonalnie i z szacunkiem.
- Widząc i czując to co udało Ci się osiągnąć jestem pod dużym wrażeniem.- Uśmiechnęła się szeroko siedząc na kanapie i drapiąc za uchem nowego kolegę. Słuchając jego kolejnych słów przybrała poważną minę i kiwała głową w zrozumieniu i w zgodnie.
- Tak, wyłączanie zmysłów... Kage umiesz zablokować swój umysł? - Ruda nie była właściwie świadoma żadnej mocy towarzysza. I tak ja dwie może swobodnie przetestować i sprawdzić, to trzeciej nie była już taka pewna. Czas najwyższy na przetestowanie pierwszej z nich. Nie chciała jednak robić czegoś drastycznego jak na przykład odbierać Cezarowi wzroku czy słuchu, mógłby być to szok dla nowo narodzonego zwierzątka. Nie było potrzeby stresować, zamiast tego gładząc jego futerko odebrała mu czucie, zwierzę zareagowało, odwracając łeb w stronę rudej domagając się dalszych pieszczot. Jednak to wcale mogło nie być dość wystarczające aby potwierdzić wyniki. Wampirzyca postanowiła delikatnie uszczypnąć zwierzęcego kolegę w udko. I udało się, nawet nie zauważył. Lacie odetchnęła z ulgą, chociaż jedna moc nie uległa zmianie.
- Wydaje się być okej.- Dziewczę spojrzało na twarz Kage, szukała z nim kontaktu wzrokowego, a kiedy udało się jej pochwycić jego spojrzenie, chciała przetestować kolejną moc. Mianowicie wpływanie na wolę.
- Daj mi swoją koszulę. Taaak tą którą masz na sobie.- Uśmiechnęła się i wyciągnęła do niego dłoń. Jeżeli moc działa bez większych problemów, Kage nie ma wyjścia i musi jej dać to czego chce. Czyżby miało się okazać, że łamanie barier będzie mocą, która może być zablokowana i nie będzie działać? Tylko jak się o tym przekonać, czy może stanie się to wszystko w swoim czasie i w chwili w której to by się jej najbardziej przydało? Lejsi zagryzała mocno wargę czekają z niecierpliwością czy się jej uda czy nie.

_________________
Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 232


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Wto Paź 06, 2015 11:45 am

Wampir się cieszył, że wampirzyca doceniała jego starania i uśmiechnął się słysząc jej słowa
-Jeszcze wiele pracy by to udoskonalić, jednak masz racje, coś się udało, jesteś pierwszym wampirem który może spokojnie oglądać słońce, może i niezbyt długo na początek, ale przynajmniej w ogóle. Tylko musisz następnym razem pamiętać by zwracać uwagę na to czy moc jeszcze działa, nie chciałbym aby mój pierwszy eksperyment poszedł z dymem.
Odpowiedział jej dosyć entuzjastycznie choć w głowie chodziła mu teraz również zupełnie inna myśl którą jednak zachował dla siebie. Słysząc jednak jej pytanie pokręcił przecząco głową
-Nie jestem mentalistą, moje moce obejmują szał berserka, więc tą moc musisz wypróbować na kimś innym.
Odpowiedział zastanawiając się czy dało by się inaczej to wykorzystać. Patrzył z uwagą na to jak testuje swoja moc na nekomori jak nazwał nowy gatunek łącząc nazwy kota i nietoperza w jedno. Zdziwione zwierzątko spojrzało ostatecznie na Kage, niedopieszczone zwinęło się w kłębek jakby do snu. Po tym spojrzał na Lacie która... kazał mu oddać swoją koszulę? Wampir nie wiedział po co niby miała by być jej jego koszula, aczkolwiek zrobił to co chciała i oddał jej część swojego odzienia dopiero po chwili zastanawiając się o co chodzi i drapiąc po głowie
-Mogę tylko wiedzieć, czemu akurat mnie rozbierasz?
zapytał trochę nawet tym rozbawiony, ale wychodziło na to, że póki co moce wampirzycy działają. Za to Kage stał chwilę zastanawiając się jak zbadać ostatnią moc wampirzycy
-Znasz kogoś stawiającego bariery? Może spróbuj kiedyś na kimś kto potrafi i jak się spotkamy następnym razem to mi powiesz czy zadziałało? Bo póki co wszystko wygląda zadowalająco. Chciałbym żebyś mi przekazała jak z czasem będzie się sprawować ta moc i czy inne też działają bez zarzutu.
Wygłosił co mu było potrzebne i jeśli wampirzyca się na to zgodzi wampir da jej wolną chwilę na odpoczynek, mogła jeszcze zapytać jeśli coś ją nurtowało, a kiedy słońce zajdzie wampir pokarze jej jak się wydostać z kruczej góry, tylko jedno było wyjście stąd na nogach choć dosyć niebezpieczne i dobrze ukryte by nikt nie niepokoił gospodarza przybytku.
Powrót do góry Go down
Lacie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1751-lacie-elisabeth-campbell#36943 http://vampireknight.forumpl.net/t1778-lacie
Zarejestrował/a : 20/04/2015
Liczba postów : 311


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Nie Paź 11, 2015 8:45 pm

Oczywiście, że doceniała jego starania i talent. Dał jej dar chodzenia w blasku słońca. Póki co nie umiała jeszcze tego kontrolować. Jednak z czasem na pewno jakoś to opanuje.
-Będę na to uważać. Tylko teraz... sam rozumiesz zachłysnęłam się taką możliwością.- Przyznała się od razu. Wiedziała, że było to lekko myślę, ale wspaniałe uczucie wzięło górę. Patrzyła na Kage słuchając go i kwikając głową.
- Jasne, ktoś się znajdzie. Nie będzie z tym problemu. I dam Ci znać, jak miewa się moja trzecia moc. – wpadnie w odwiedziny do mamuśki i sprawdzi jak i czy w ogóle jakoś zachowuje się jej zdolność. Miała obawę, ze jednak mogła ją stracić. Uczucie niepokoi narastało w niej, może właśnie z tego powodu, ze nie mogła jej teraz przetestować.
Po sprawdzeniu pierwszej zdolności dalej gładziła futerko nowego kolegi. Po czym z uśmiechem patrzyła jak Kage się rozbiera. Zrobił to bez zająknięcia, zdziwienie pojawiło się dopiero jak jego koszula znalazła się w dłoni Lacie.
- To był najprostszy sposób aby przetestować moc. Poza tym zawsze fajnie popatrzeć na męską klatę. – Uśmiechnęła się szeroko i radośnie do niego.
- Gdybym poprosiła się o jakąś zwykła rzecz podałbyś mi ją bez względu na moc. Można by wówczas przyjąć, że z dobrego wychowania i kultury, a koszula, no cóż. To już inna sprawa. Podejrzewam, że się przede mną sam z siebie rozbierać nie będziesz, o.- Oczywiście że zerkała na wampira, bo kurde kto bogatemu zabroni? Zmieniając jednak temat oddała mu część garderoby.
- Będę Cię informować na bieżąco. O to się martwić nie musisz, jakby się coś działo też będziesz pierwszą osobą która się dowie. W każdym razie jesteśmy w kontakcie. Jeżeli będę potrzebna bez wahania daj mi znać. – Po chwili jednak uzgodnili że lepiej jak Lacz zostanie kilka dni tak na wszelkie wypadek. W ciągu tych paru nocy były prowadzone obserwacje i ewentualnie jakieś badania. A kiedy okazało się, ze mutacja nie jest groźna Ruda została wypuszczona w świat. Kierując się wskazówkami Kage, Lejsi opuściła domek naukowca.
[Z.T]

_________________
Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 232


PisanieTemat: Re: Krucza korona   Nie Paź 18, 2015 8:59 pm

Kage w ostateczności przyznał rację wampirzycy, zwykła rzecz nie dawała pewności, że działała moc, a nie jego uprzejmość, lecz to dawało niejaką pewność. Kiedy dostał z powrotem ubranie założył je oczywiście. Na ile mógł to przebadał Lacie pod względem funkcjonowania jej organizmu w porównaniu do wcześniej zebranych parametrów, jednak odchylania od normy nie były jakoś przerażające, wszystko wyglądało w miarę zdrowo i poprawnie, parę zmian było wyraźnie widocznych lecz wskazywały tylko na powodzenie tej nietypowej próby. W końcu nie miał juz nic do sprawdzenia i po prostu pozwolił dziewczynie odejść, sam zabezpieczył dane na wszystkie możliwe sposoby i zamknął stanowisko pracy, na chwilę obecną zakończył badania, teraz musiał załatwić coś ważniejszego, coś co najprawdopodobniej zmieni jego życie już na zawsze. Wyszedł z domu i zabrał ze sobą Redo jak i małego Cezara, nie mogli tu zostać bo by zdziczeli bez nadzoru, a wampir jednak wolał mieć ich przy sobie, lubił węża i miał tendencję być bardziej zainteresowany gadem niż samym sobą.

[z.t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Krucza korona   

Powrót do góry Go down
 
Krucza korona
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Polana
» Yalavar
» Krucza wieża

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: GÓRY-
Skocz do: