IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sklep z damską bielizną

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Nene

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t440-nene
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 128


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Wto Wrz 03, 2013 8:18 pm

I tak został zmuszony do kupienia mHrocznego płaszcza oraz kilka bluz. Powaga, ona już zadba o tego wampira, normalnie będzie jej prywatną laleczką! A Nene kocha lalki! W każdym bądź razie został zmuszony do wejścia do sklepu z bielizną. Lelek nie chciała nawet słuchać odmów. Zatykała sobie uszy, śpiewając głośne Lalala. Musi i koniec inaczej foch na sto lat, który oczywiście przeszedł po paru sekundach. Grzech wściekać się na tego wampira. Po prostu nie umiałaby.
Oj tam. Nie ma na sobie bielizny i co. Niech się cieszy, że nie musi wchodzić z nią do przymierzalni. A Lelek mogła tego zapragnąć, wszak miał pomóc w wyborze.
Kiedy jeden ze staników wylądował na Mochim, Nene nie umiała powstrzymać głupiego śmiechu.
- Do twarzy Ci z nim. - Zaśmiała się wesoło, sprzedając mu kuksańca pod żebrem. I właśnie wtedy nadszedł ON. Nene zbyt zajęła się swoim wampirem, żeby wyczuć Kyubiego. Oczywiście nie drgnęła, kiedy to ujął jej drobne ciałko, zasłaniając oczy. Aż westchnęła ciężko. Zajebiście. Nie miał kiedy jej spotkać, ach. W dodatku to pewnie czysty przypadek.
- Nie widziałam w tym sensu. I tak nie zainteresowałbyś się Nene! - Fuknęła zła, łapiąc dłoń wampira, którą sprytnie odsunęła od oczu. Skoro on ją ugryzł w ucho, ta uczyniła to samo z jego palcem. Jeśli to nie pomogło, kopnęła go w kolano. Wszak nogę wysoko zgiąć może. Musi ją uwolnić.
- I co Cię to obchodzi, TATO. - co za paskuda. Jeszcze przy wszystkich laskach znajdujących się w tym sklepie, zwracała się do Kyu jak rodzica i którym to rzekomo był. Ach był. Czas przeszły.
- Spójrz, Mochi. Tak wygląda łgarz i drań. Obiecał mi, że będzie dla mnie dobrym ojcem! Olał mnie raz, dałam mu szansę. Zrobił to po raz drugi i szansa stracona. - Zdenerwowana zmarszczyła brwi i ze słodkiej dziewczyny, zrobiła się marudna pannica. No ale co zrobić, miała ku temu powód.
- I oświadczam Ci z góry, że mieszkam z nim. Wpadam dzisiaj po ubrania do kancelarii. Będziesz żył sam z tym swoim cielnym krówskiem i własnym bachorem. - Nadymała poliki, tupnęła nogą i władczym krokiem skierowała się ku dolnej części bielizny, mianowicie stringów. Oczywiście Mochi'ego ciągnęła za sobą.

_________________

Aktualny Ubiór: Takie o to nosi na sobie strój. Bielizna - klik.
Mnóstwo błyskotek na łapach, na szyi, na uszach - chodząca choinka. Na serdecznym palcu lewej ręki pierścionek
Dwa zakręcone kucyki.
Powrót do góry Go down
Kyubi
Casanova
Casanova
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t473-casanova http://vampireknight.forumpl.net/t621-kyubi
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 843


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sro Wrz 04, 2013 10:39 am

O nie, płaszcza to on nie kupił. Związał go na Nene, a gdy ta chciała za niego zapłacić, rzucił nim w ekspedientkę i zwiał wraz z ukochaną, byle tylko nie patrzeć na pieprzony płaszcz. Był wstrętny i w ogóle mu się nie podobał! Nie będzie w nim chodził, więc szkoda wydawać pieniądze na coś, czego się nie będzie używało. Mochi nie był żadną lalką, był (nie)żywą istotą, która miała prawo podejmować decyzję za siebie odnośnie tego, co może nosić i zakładać.
Gdyby zaciągnęła go jeszcze do przymierzali, to prędzej skończyłoby się to źle dla niej. W Japonii były nawet przymierzalnie dla par, co by mogli sobie razem wejść i popatrzeć na ubrania. Oczywiście Mochi widział w tym jedynie możliwość do głębszego zmacania swej partnerki. Czyż to nie urocze? Więc lepiej niech go nie targa do przymierzalni, bo sama wykopie sobie dołek, do którego wpadnie.
– Więc go kupię. Będę go nosił jako kapelusz.
Zażartował oschle, zdejmując sobie stanik z głowy i rzucił go w stronę Nene. Niech sobie go weźmie, skoro do Mochiego pasował, to do Nene tym bardziej. Będą mogli nosić tę samą bieliznę.
Kyubi słysząc pierwsze słowa dziewczyny, nabrał ochotę zlać ją po ojcowsku, żeby nabrała nieco ogłady. Ale powstrzymał się i wydał z siebie jedynie głośne, umęczone westchnięcie. Niech się cieszy, że wampir wyładował się już seksualnie, więc był całkiem spokojny i nie będzie wpadł w gniew tak gwałtownie jak to miewał w swym zwyczaju.
– Robisz z siebie wielką damę i dorosłą, a jesteś tak dziecinna. Masz mi odpisywać na wiadomości i odbierać ode mnie wiadomości!
Szarpnął nią karcąco, nie zwracając jeszcze uwagi na wymoczka o fioletowych kudłach. Był szczeniakiem, więc lepiej, że nie wtrącał się do rozmowy ojca z CÓRKĄ.
– Może czas najwyższy zejść wreszcie na ziemię, moja pannico.
Puścił ją, unikając zarówno uderzenia w kolano jak i ugryzienia w palec. Nie życzył sobie takiego gówniarskiego zachowania z jej strony. Skoro robiła się na taką damę, to niech się zachowuje jak na damę przystało. Spojrzał na nią chłodnym wzrokiem.
– Jak mnie zaraz zacznie obchodzić, to Cię zamknę w piwnicy i będziesz się szlajać po mieście.
No narody, zachowanie Nene woła aż o pomstę do nieba. Za jakie grzechy zachowywała się jak rozwydrzone, rozpieszczone dziecko? No tak, była z dobrego domu, gdzie to rodzice wychowywali ją bezstresowo. Ale się skończyło. Kyubi na za dużo jej pozwalał i w tym momencie właśnie sobie ukróciła swobodę.
– Dałem Ci swobodę, nie ograniczając Cię. Najwyraźniej Ciebie trzeba lać codziennie pasem, żeby dotarło do Twojego mózgu, że nie należy szlajać się samotnie po obcych krajach! I nic mi nie oświadczasz młoda damo, bo wracasz do domu. Ale już!
Huknął na nią, łapiąc za łokieć, kiedy ta zamierzała odejść z tym swoim przydupasem.
– Wpaść to Ty możesz do koleżanki. I więcej szacunku dla swojej macochy. Nie bądź rozkapryszoną i samolubną małolatą.
I pociągnął Nene w stronę wyjścia ze sklepu. Machnął ręką w stronę ekspedientki, żeby dołączyła rachunek za bieliznę jaką jego córka sobie wybrała na jego koszt. Później to ureguluje. Choć znając Nene, zaraz zacznie odstawiać prawdziwe sceny, więc nawet nie uda im się postawić stopy poza teren sklepu.

_________________
Powrót do góry Go down
Nene

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t440-nene
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 128


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Czw Wrz 05, 2013 9:15 am

Stanik jako kapelusz. Jacyków byłby dumny z Mochi'ego, ba, a nawet wykorzystał seksualnie! Hahaha! Nie no, powaga. Przecież tutaj kroi nam się niezły jazda bez trzymanki, wszak Kyu rozzłościł okropnie swoją przygarniętą blond córeczkę. Ona to diabeł, zło wcielone! Ta słodka powłoka kryje prawdziwego potwora!
No masz babo klopsa. Nene sama zagadała do Kyubiego, on ją osikał ciepłym, nieistniejącym moczem! Jak wróciła nie została go w domu, żadnej wiadomości. Nic! Serio, nie miała pojęcia co już może zrobić, łapy do ziemi i tym razem mu nie mogła darować.
Syknęła, kiedy nią szarpnął. Luzik, teraz wejdzie przemoc i nie masz przebacz. Zapewne będzie ją bił, bo najsłabsza, ta? Ale nie, ona się nie da.
- Puszczaj mnie, zboczeńcu! - zasyczała przez zaciśnięte ząbki i niestety nie mogła go pobić, nim to zrobiła, uwolnił ją. O zgrozo, z jaką nienawiścią wpatrywała się w oblicze byłego idola.
- Nie masz prawa decydować o moim życiu. - warknęła pełna złości, nie mogąc już na niego patrzeć. Mimo wszystko Nene to zabolało. Przychodzi z dupy, robi jej cyrki przy wszystkich i wielce się troszczy. Ostatnie oczywiście na pokaz, Kyu nigdy się o nią nie troszczy.
- I co? Zaś zamkniesz mnie w mieszkaniu, zostawisz samą, a Ty dasz gdzieś nogę? Nie ma bata. - Dodał gniewnie, unikając wszelkiego spojrzenia wampira. A gdzie Mochi? Czemu nic nie mówi, Lelek aż posłała mu srogie spojrzenie.
No ale później... było jeszcze gorzej. Nene nie mogła uwierzyć w słowa Kyubiego, zrobiła wielkie oczy, gapiąc się w milczeniu. Lecz za chwilę na jej drobnej buzi pojawił się naprawdę smutny uśmiech.
- Nie byłam sama. W końcu znalazłam kogoś, kto nie robi ze mnie żywej lalki na pokaz i bierze do zabawy jak się przypomni. Odpuść sobie, Kyubi. Nasza gra już skończona. - I chyba jej nie posłucha, skoro chwycił ją za ramię, ciągnąc ku wejściu. To już istna przesada!
- A kto pytał czy ja ją chce! Dla mnie to stara krowa, nienawidzę jej! I to przez nią jesteś taki do dupy! - Nie ma mowy aby ją zabrał. Nene odpali mu jeszcze większy cyrk! Zaczęła krzyczeć, płakać że porywa ją pedofil. Nawet krzyczał coś o gwałcie. Oczywiście pracownicy zainterweniowali, kto wie czy ktoś nie wezwie policji. I jeśli to nie pomogło, Nene zacznie tak głośno krzyczeć, a przy tym uaktywni się moc. Zapewne wszystkie szklane gabloty będą pękać i w ogóle ludzie odruchowo zatykali uszy. Polała się nawet krew z owych otworów słuchowych. Innymi słowy... przejebane.

_________________

Aktualny Ubiór: Takie o to nosi na sobie strój. Bielizna - klik.
Mnóstwo błyskotek na łapach, na szyi, na uszach - chodząca choinka. Na serdecznym palcu lewej ręki pierścionek
Dwa zakręcone kucyki.
Powrót do góry Go down
Kyubi
Casanova
Casanova
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t473-casanova http://vampireknight.forumpl.net/t621-kyubi
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 843


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Czw Wrz 05, 2013 2:17 pm

Mochi przez całą tą dziwną rozmowę, jaką prowadziła Nene ze swoim przebranym ojcem, zaszokowała biedaka. Wpatrywał się to w jedno to w drugie, zupełnie nie wiedząc jak postąpić, co zrobić, zareagować, które wesprzeć. Prawdą było, że ojciec powinien więcej czasu poświęcać córce, a nie tylko myśleć o sobie, ale ona także nie powinna samotnie opuszczać kraju. Co prawda była wówczas w towarzystwie Mochiego, ale to nic nie dało. I tak wróciła jako wampirzyca, bo nie dał rady jej obronić. Gdyby nie wyjechała, nie doszłoby do czegoś tak potwornego. Temu początkowo się nie odzywał, ignorując nawet srogie spojrzenie wampirzycy.
– Nawet palca na Tobie nie położyłem.
Wysyczał zmęczony przez kły. Normalnie nie mieściło mu się w głowie jak można być tak bezczelnym, pozbawionym dobrego taktu i wychowania. Chciej dobrze, to i tak zawsze będzie źle. Z tymi babami zawsze tak jest! Jak jednej nie poświęcić uwagi, bo ma się coś na głowie, to zaś druga się dopierdoli i wyzywa od kretynów. Brak słów. Najlepiej siedzieć ciągle przy takiej przywiązany do jej nóżek i usługiwać niczym jakiś murzyn! Pewnie i tak byłby niezadowolone, bo wciąż za mało uwagi im się poświęca. Pierdolca idzie dostać z tymi kobietami. Powinien porzucić teraz każdą, córki, żonę i kochanki i wyjechać z tego popierdolonego kraju, uciekając od tych cholernych obowiązków. Idzie się umęczyć, gdy każda z nich ma pretensje i wymaga ciągłej obecności wampira, inaczej uznając, że nie poświęca dużo uwagi.
– Mam prawo, większe niż myślisz. Robisz co Ci się żywnie podoba, nie słuchasz mnie w ogóle, ciągle się obrażasz, znikasz z domu i liczysz, że kiedy wreszcie z łaski zawitasz do domu, ja będę tam na Ciebie czekał, niczym zasrany pies!
Krzyknął na córkę złoszcząc się coraz bardziej. Naprawdę czasem już nie wyrabiał z tym całym bałaganem. Gdyby miał w nosie istnienie tej dziewczyny, to po prostu odesłałby ją do domu. Ale Nene nie potrafiła tego zrozumieć, patrząc wyłącznie na siebie. A może to Kyubi patrzył wyłącznie na siebie? Cóż, był draniem i ranił kobiety, niezależnie od tego jak bliskie mu były.
– Chryste, Nene. Kiedy zrozumiesz, że życie to jest jakaś gra?! Chcesz mi powiedzieć, że w wieku czternastu lat spotkałaś pierwszego lepszego fagasa i już układasz sobie z nim życie? Marsz do domu, w tej chwili.
Powiedział hardo, nie zwracając uwagi na Mochiego, który właśnie w tej chwili podszedł do nich, wyraźnie otrząsnąwszy się z pierwszego szoku. Stanął przy Nene, oddzielając ją fioletowowłosego.
– Pan wybaczy, ale wydaje mi się, że Nene będzie przy mnie szczęśliwsza.
Oczywiście pomijając fakt, że omal nie zgwałcił jej jakąś godzinę temu. Kyubi wreszcie spojrzał na niego chłodnymi, dwukolorowymi oczami, puszczając rękę wampirzycy, by zacisnął łapę w pięść. Tak, policja zapewne byłaby potrzebna, gdyby nie fakt, że wampir był sławny, więc ekspedientki jeszcze nie reagowały. Kyubi złapał gogusia za frak, unosząc go do góry bez większego problemu.
– Złaź mi z oczu.
I pierdolnął biednym wampirem na ziemię, który szybko odzyskał równowagę, ale jakoś nie spieszyło mu się do wyjścia. Nie ma to jak odgrywanie dramatów rodzinnych w sklepie, w miejscu publicznym.
– Nene, powtarzam ostatni raz, do domu.
Powtórzył ostrożnie, powoli, żeby do niej to wreszcie dotarło. Miał w nosie resztę klientów czy pracowników tego sklepu. Jak go wkurzą, weźmie go kupi i sprzeda i tyle z tego było.

_________________
Powrót do góry Go down
Nene

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t440-nene
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 128


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Pią Wrz 06, 2013 9:13 pm

Gadanie! Kyubi nie umiał zrozumieć Nene. Dziewczyna poczuła się okropnie przybita, ten facet odwracał kota ogonem, w ogóle nie słuchał co do niego mówi Nene. Ta aż westchnęła głośno, łapiąc się za czoło. Nie mogła pojąć, jak bardzo Kyu musi jej nie lubić, a to dlatego, że kłamał, nie znał dobrze dziewczyny. Musiała przystopować, dopiero po krótkiej chwili odetchnęła. Oczywiście wysłuchała biadolenia Kyubiego.
- Ani razu na mnie nie poczekałeś, kiedy wybywałam z domu. Zwykle to ja musiałam siedzieć sama i czekać aż sobie przypomnisz, że masz kogoś w mieszkaniu i wracasz. Dlaczego tego nie pamiętasz?! - I ona nie oszczędzała strun głosowych. Kyubi wyraźnie ją rozzłościł i to takiego stopnia, że miała chęć splunąć na bok i odejść od wampira. Nie chciała już go widzieć.
- Ten fagas nie jest takim zapchlonym samolubem jak Ty! Potrafisz tylko rżnąć te wszystkie puste laski! Pasujecie do siebie wszyscy! I nigdzie z Tobą nie idę! - Może mu pojechała, ale miała już to gdzieś. Kyubi z ukochanej osoby, stał się wrogiem. Jednak stał się jeszcze większym kiedy to odważył się położyć swoje łapy na Mochim. W Nene wtedy coś pękło. Ogarnął ją nie tylko potężny gniew, lecz i rozpacz. Ten pseudo ojczym.. faktycznie go znienawidziła. I kiedy zaś do niej zagadał, Lelek uniosła na niego pusty wzok, a później... wymierzyła mu w twarz mocny, wampirzy płaski z otwartej dłoni. Uniknął czy nie, srał to pies.
- Nienawidzę Cię. Jesteś dla mnie nikim, Kyubi. Rozumiesz? Nikim. Nie chce Cię widzieć więcej na oczy, masz do mnie nie dzwonić. Nie masz prawa traktować mnie jako córki. Zapomnij o mnie. - Bez żadnych emocji, nic tylko sama pustka.
- Moi rodzice pokryją koszty utrzymania. - dodała na odchodnym i w zemście zapłaciła kasą Kyubiego. Oczywiście złapała za łapkę Mochi'ego i wyprowadziła ich ze sklepu. Kyubi został w tyle.

zt x2

_________________

Aktualny Ubiór: Takie o to nosi na sobie strój. Bielizna - klik.
Mnóstwo błyskotek na łapach, na szyi, na uszach - chodząca choinka. Na serdecznym palcu lewej ręki pierścionek
Dwa zakręcone kucyki.
Powrót do góry Go down
Kyubi
Casanova
Casanova
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t473-casanova http://vampireknight.forumpl.net/t621-kyubi
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 843


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Wrz 07, 2013 11:26 am

Oboje nie potrafili do siebie dotrzeć i zrozumieć, czego jedno oczekuje od drugiego. Kyubi faktycznie nie nadawał się na ojca, nigdy nie umiał zająć się odpowiednio kobietami, wykorzystywał je przecież do seksu i porzucał. A miał piątkę córek, choć w tej chwili już tylko czwórkę. Wychowanie ludzkiego dziecka, przeżywającego swoje dni raz w miesiącu. Kyubi nie znał się na tym, jego wampirze kobiety nie przechodziły przez takie ludzkie rzeczy. Oczywiście jako lekarz wiedział w czym rzecz, ale jedynie teoretycznie. Teraz wiedział, o co Nadirze chodziło z tą różnością i trudnością w wychowaniu ludzkiego dziecka. Najwyraźniej Kyubi skrzywdził Nene przygarniając ją do siebie, by więcej nie musiała wracać do swoich rodziców, co jak się okazało wampir nie był wcale lepszy od nich.
Wampir już nie odpowiedział na zarzuty dziewczyny. Chyba wreszcie dotarło do niego, że nie są w miejscu prywatnym, a w sklepie, gdzie rzucają się w oczy. Zresztą zrobiło się małe zbiegowisko, kilka kobiet spoglądało z zaskoczeniem na wampira, to na niską, drobną dziewczynę, by po chwili przenieść spojrzenie na wampira, który w tym całym zamieszaniu najmniej się odzywał i umiał trzymać nerwy i emocje na wodzy.
Puste laski? W tej chwili nie zachowywała się lepiej od nich. Młode damy nie powinny tak się wyrażać, w ogóle nie chciała słuchać swojego ojca, totalnie olewając wszystkie jego słowa, prośby, pytania, jakby lekceważyła jego istnienie. To, co wydarzyło się w tej chwili między nim, a Nene, nie było jedynie winą wampira. Ona także miała w tym swój wkład, ale przecież nie pamiętała już tego, że omal go nie zabiła i wyrzuciła wszystkie jego worki z krwią, bo czuła się zazdrosna. Cóż, najwyraźniej zdecydowanie powinna wrócić wreszcie do rodziców, którzy powinni porządnie przetrzepać dupsko Nene.
– Tak, mnie też było miło Cię spotkać.
Odgryzł się, kiedy wampirzyca odwróciła się na pięcie i odeszła ze swoim fagasem. Miał o niej zapomnieć? Ha! Nadal miał całkowite prawo opieki nad tą nastolatką i zawiadomi „policję” o jej uprowadzeniu przez tego dryblasa. Och, nie zamierzał odpuścić. Wtem otrzymał dwie wiadomości, jedna po drugiej. Westchnął i wyciągnął telefon z kieszeni. Zbiegowisko ludzi wciąż się powiększało, ich idol w miejscu publicznym. Nawet jedna odważna, choć troszkę nieśmiała młoda kobieta, podeszła do Kyubiego z prośbą o autograf. Podpisał się na prędze, odczytując wiadomość pierw od Omitsu, potem od żony. Zaraz, jak to rodzi?! Sprawdził godzinę wysłania wiadomości, sprzed dwóch godzin. Nie miał pojęcia dlaczego dopiero teraz otrzymał wiadomość. Czyżby znalazł się poza zasięgiem? Szybko odpisał starej przyjaciółce, po czym opuścił sklep, udając się w jakiś ciemny zaułek, gdzie się przeleportował do Nadiry. Nie mógł tracić czas na dojazd do żony samochodem, później po niego wróci.

[zt]

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Czw Lis 07, 2013 9:14 pm

Kyubi o swoje panny dba. Przynajmniej o nią. Melody czuje się wyróżniona, naprawdę. Nie ma się specjalnie czemu tu dziwić. Jest w końcu jego jedyną służką. Dość oporną i leniwą, aczkolwiek służką, spłacającą swój dług. Chodź robi to na ogół na ładne oczy i długie blond włosy, bo nie wyobraża sobie siebie samej latającej codziennie z mopem po jego kancelarii. Zresztą z pewnością nie po to facet przygarnął ją pod swoje skrzydła. Bądźmy szczerzy. Nawet ona, blondynka w kilka chwil dostrzegła, że jej szanowny 'pan i władca', to zwyczajny babiarz, wyłapujący te najładniejsze egzemplarze z tłumu. Prawdopodobnie uratował ją tylko i wyłącznie w przypływie chwili, zauważając w jej drobnej posturze korzyści dla samego siebie. Wiecie darmowy pojemnik z krwią, ładna panienka do prowadzania. Po dłuższym czasie z pewnością zacznie się nawet do niej dobierać. Szczególnie, że sama go do tego prowokuje, kusząco kręcąc przed nimi biodrami przy okazji obdarzając go jeszcze niewinnymi spojrzeniami zielonych tęczówek, byleby tylko nie sprzątać. Nie uwodzi go specjalnie. Robi, to tylko po to by wymigać się od pracy. To jak odbiera to Kyu, to już jego sprawa, nie jej. W każdym razie, co jakiś tam czas Mel dostaje wypłatę, którą skutecznie przepuszcza na zakupach jak typowa młoda kobieta. Chce się podobać nie tylko sobie, a skąd. Lubi, wręcz ubóstwia kiedy to inni zwracają uwagę na nią. Tak więc dwudziestoletnia, piegowata dziewczyna standardowo wylądowała w galerii, tym razem kierując jednak swoje kroki w stronę sklepu z damską bielizną. Z nikłym uśmieszkiem wymalowanym na buzi przemierzała całą galerię handlową, aż w końcu dotarła pod odpowiednią witrynę. Zachichotała, jak gdyby nigdy nic przekraczając próg sklepu. Rozejrzała się ukradkiem po jego wnętrzu, ładując się w jedną z bocznych alejek, gdzie na kolorowych wieszakach wisiały fikuśne piżamy, komplety no wszystko, czego dusza sobie zażyczy.
Powrót do góry Go down
Elliot

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t278-elliot-kuroiaishita#313
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 614


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Czw Lis 07, 2013 9:57 pm

A co Ell może robić w sklepie z damską bielizną? Chyba sam tego nie wie. Nie w tym stanie. Chłopak totalnie się zatacza, jedzie od niego czystą, a jego nowe ładne ciuszki są upaprane błotem, bo się wampir wywrócił, gdy szedł wieczorem aleją. No, ale do rzeczy! Los chciał, aby czarnulek wszedł do centrum handlowego zwracając swoją uwagę nie tylko ochroniarzy, ale i zwykłych klientów, którzy nie mieli przyjemnych spojrzeń. Czy szlachetny się tym przejął? A skądże! Miał w dupie ich wszystkich. Czemu się napił? Bo to u niego rodzinne! W jego krwi wciąż płynęło trochę siły, którą dała mu krew Aimi, ale chłopak dalej nie pojmował jak to możliwe. No bo nie przyszło mu jeszcze do głowy, że jej krew oprócz kuszącego zapachu, skrywa w sobie jakąś nutkę tajemnicy.
Mięśniak wlazł na pierwsze piętro zerkając na mijające go seksowne kobietki, które mimo jego brudu na ciuchach, wciąż miały na niego chętkę, tylko dlatego iż posiadał piękną urodę - jak u wampirów. Nie to, że był ciasteczkiem. Po prostu każdy krwiopijca ma urodę nie z tej ziemi. Wręcz zabójczą, przerażającą! No a do tego mięśnie, które zdobył już przez ciężką pracę.
Nie mniej jednak, szlachetny oparł się o przezroczystą szybę, od sklepu z damską bielizną. Zwrócił swoje ciemne ślepia do środka, aby zobaczyć czy może nie ma tam jakiejś jego znajomej. Uwagę przykuła mu drobna, jasnowłosa panienka. Przypominała mu Yvelin. Aż prychnął pod nosem. Yv była dobra w łóżku. W ogóle miała ciekawy charakterek. Potem go znudziła i o dziwo polubił swoją narzeczoną. Ale ona gdzieś poszła w pizdu! Oj będzie kara dla jej rodziny, będzie. Wampir wyszczerzył zębiska i odsunął się od szyby, aby znów zataczającym się krokiem wejść do środka. WEJŚCIE SMOKA!
Podlazł do nastolatki i sięgnął pierwsze lepsze figi i wepchnął przed nos Melodyjce.
- Ładne? Kupie Ci i chętnie zerwę z twojego zgrabnego tyłeczka - wymamrotał pod nosem patrząc na jej tyłek, a jego oczy zaszły mgłą. Coś go w spodniach zaswędziało! No co! Jest tylko facetem, a dawno nie miał panny w łóżku...

_________________
Artefakt: Złoty sygnet na środkowym palcu lewej dłoni z wyrytym smokiem na jego wierzchu. Po wewnętrznej stronie pierścienia, jest wyryte imię 'Elliot'. Kiedy zastuka się w pierścień, jego moc się uaktywnia przywołując wilka - większego i sprawniejszego od typowego zwierzaka tego gatunku. Trwa 8 postów, z jednym/dwoma odpoczynku.
***

Rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
Okutą w obwolutę twoich ramion i ud
I czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
I w dusznym kącie, rzuć na mnie urok swój


ElliotxYvelin
ElliotxChizuru
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Nie Lis 10, 2013 3:51 pm

Melody podskoczyła nieznacznie w miejscu, odwracając się twarzą w stronę pijanego chłopaczyny. Zmarszczyła wściekle brwi, wyrywając mu z dłoni czerwone figi. Prychnęła, kręcąc skąpymi majtkami na jednym z palców, by ostatecznie naciągnąć je pijanemu wampirowi na głowę. Zachichotała dumna ze swojego czynu, napierając na jego klatę swoim drobnym ciałkiem, ba! Perfidnie wspięła się na palce, niby przypadkiem zahaczając pełnymi wargami o jego ucho. Mruknęła, jakby nie przejęta propozycją Ell'a. Owszem, Elliot mógł się zrazić jej zachowaniem, zupełnie biernym nastawieniem do sytuacji z samego początku, a teraz? Sama na nim wisiała, jakby robiła z siebie zwykłą, łatwą pannę. W każdym razie to tylko pozory, Melodyjka ma już pewien plan, którego w żadnym wypadku nie omieszka nie wykorzystać na pijanym, nieznajomym panie.
- Twoja dziewczyna nie chce dawać Ci dupy, że zabierasz się za laski, które robią zakupy? - mruknęła, klepiąc go przy ostatnim słowie w cztery litery. Otóż tak moi mili. Melody po dobroci na pewno mu się nie odda. Szczególnie teraz, kiedy szlachetny jest zalany w trzy dupy i puszcza bajery gorsze niż typowe dresy z potańcówek w remizie. Zresztą, co by na to wszystko powiedział Kyu? Z pewnością by się wkurwił. Blondynka czuje się trochę jak jego własność, która musi chodzić przy nim jak w zegarku. Jeden zły ruch i kara z pewnością będzie.  
W każdym razie piegowata odsunęła się nieznacznie od Elliot'a, łapiąc go uprzednio za ubrudzoną, markową koszulę. Zmarszczyła zabawnie nos, ciągnąc go z całej siły w dół, żeby chodź trochę zrównać jego twarz ze swoją.
- Śmierdzisz. Doprowadź się do ładu, kochasiu. Żaden podryw Ci nie wypali. - bąknęła, nadymając przy tym zabawnie poliki.
Powrót do góry Go down
Elliot

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t278-elliot-kuroiaishita#313
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 614


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Lis 16, 2013 9:02 pm

Elliot nie wiedział co sądzić o tym wszystkim. On nigdy się tak nie zachowywał. Zwykle chował swoje uczucia głęboko w sobie i nikomu nie zwierzał się ze swoich potrzeb. Żadnych. A tu proszę.. jak się upił to od razu pokazał swoje rosnące pożądanie! To ma chyba po Samuru. On też po pijaku jest bardziej otwarty i ma wielką ochotę na seks. Zwłaszcza ze sekretarkami.. tylko Ell wybrał jakąś poczciwą dziewkę ze sklepu z damską bielizną. Jego zamroczony umysł ledwo zarejestrował to, że jasnowłosa zabrała mu majtki i skutecznie założyła na głowę. Prychnął pod nosem ściągając szybko figi z siebie, słysząc dźwięczny śmiech innych klientek tego sklepu.
Nagle zielonooka przylepiła się do niego - o dziwo, bo przecież był brudny, ale ten wiecznie nienaganny wygląd wampirów.. - i seksownie przycisnęła swoje kształtne punkty do jego klaty! Nie umknął mu również fakt jej ciepłych warg na jego chłodnej skórze. Ell uśmiechnął się durno pod nosem.
Jednak ocknął się z zamroczenia, ledwo Melodyjka się odezwała. Przecież ona go obraziła! Tak nie może być. Ell się na to nie zgadza, o! Zmarszczył niezadowolony brwi i odsunął od siebie nastolatkę.
- *uj Ci do tego - bąknął zdenerwowany i przeczesał nerwowo swoje przy długie już, czarne włosy.
Niestety niziutka zdążyła klepnąć go w tyłek co tylko sprawiło, że szlachetny zamarł. Nie wiedział już co o tym sądzić. Ta dziewczyna co chwila zmienia swój tok myślenia i postępowania. Ale kto by ogarnął kobiety... może ma chcice i udaje niedostępną?
Chłopak nie słuchał dalszych słów ludzkiej istoty. Wiedział, że śmierdzi. I nagle ta wiadomość dobiła się głośniej do jego myśli. Musiał się ogarnąć.
- Zamilcz - szepnął kładąc palec z sygnetem na jej drobnych usteczkach - Chodź do mnie, wykąpiemy się razem. Albo sam się wykąpię, a ty mi zrobisz coś do jedzenia - wypaplał wciąż pijany, opierając się o lustro, które wisiało obok niego, na jednej z pobliskich ścian.

_________________
Artefakt: Złoty sygnet na środkowym palcu lewej dłoni z wyrytym smokiem na jego wierzchu. Po wewnętrznej stronie pierścienia, jest wyryte imię 'Elliot'. Kiedy zastuka się w pierścień, jego moc się uaktywnia przywołując wilka - większego i sprawniejszego od typowego zwierzaka tego gatunku. Trwa 8 postów, z jednym/dwoma odpoczynku.
***

Rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
Okutą w obwolutę twoich ramion i ud
I czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
I w dusznym kącie, rzuć na mnie urok swój


ElliotxYvelin
ElliotxChizuru
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Lis 16, 2013 9:31 pm

W całej tej chorej sytuacji można było doszukać się odrobiny komizmu. Naprawdę! Świadczy o tym chociażby sam błąkający się na ustach dziewczyny nikły uśmiech, przy którym w lewym dołeczku Mel ujawnił się drobny dołek. Wyglądała przy tym uroczo, niewinnie z drugiej jednak strony kusząco, jakby zdawała sobie sprawę ze swoich atutów, dzięki którym tak łatwo przyszłoby jej omotać Elliot'a. Nie sądziła jednak, że stoi przed nią wampir. Gdyby nie umknęły jej uwadze jego długie, nienaturalnie ostre kły z pewnością nie byłaby już taka pewna. W końcu w swoim życiu spotkała tylko jednego krwiopijcę. I mimo to, że na ogół zachowuje się przy nim niezwykle luźno, spontanicznie i na domiar złego zmusza go od biedny do wspólnego sprzątania, to mimo wszystko odczuwa do jego osoby niemały respekt i lekką dozę lęku. Jest jej panem, wampirem żądnym krwi, który w każdym momencie może pozbawić ją życia. Na dodatek nie może przed nim uciec. Gdziekolwiek by nie poszła, ten i tak ją znajdzie. Właśnie to najbardziej przeraża Melodyjkę w rasie Ell'a. Póki jednak nie jest świadoma zagrożenia z jego strony, pozwala sobie na zagrywki, które z reguły wykorzystuje przy napalonych chłopach, o.
Zachichotała cicho, widząc jak szybko szlachetny pozbywa się czerwonych majtek ze swojej głowy. Na wtórujące jej śmiechy innych dziewcząt przebywających w sklepie zupełnie nie zwróciła uwagi. Chcąc, nie chcąc chłopakowi trzeba przyznać jedno. Jest interesujący i cholernie przystojny mimo tego, że reprezentuje się obecnie raczej słabo, rzucając przy okazji na lewo i prawo zboczonymi propozycjami.
Warknęła słysząc jego słowa, jeszcze tupnęła nogą, jakby - co najmniej - ją uraził.
- Będziesz tak klną, to z pewnością żadnej szybko nie wyrwiesz. Pozostanie Ci tylko burdel. - wymamrotała, splatając dłonie za plecami. Melody grała, chciała podniecić chłopaka bardziej, by później zwinie mu się wymknąć. Lubiła bawić się w ten sposób mężczyznami, którzy myśleli, że zaliczą jak puszczą jakiś marny tekst. Doprowadzać ich do szaleństwa, by w ostatecznym momencie, zwyczajnie zwiać. To samo oczywiście ma zamiar zrobić z Elliot'em, chyba że tak ją zbajeruje, upije czy cokolwiek innego, że nie będzie wiedziała, co robi. Kij, że plułaby sobie po tym wszystkim w brodę. Z tak przystojnym mężczyzną pójście do łóżka nie byłoby tak bardzo niszczące dla jej dumy.
Zrobiła głupią minę, kiedy przyłożył jej palce do ust. Uniosła nieznacznie brew do góry, uchylając nieznacznie wargi na następne jego słowa.
- To jest ewidentne wykorzystywanie kobiet do własnych zachcianek. - bąknęła, nie spuszczając z niego zielonych tęczówek.

Powrót do góry Go down
Elliot

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t278-elliot-kuroiaishita#313
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 614


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sro Lis 20, 2013 4:38 pm

Fakt. Ell rzucał na prawo i lewo zboczonymi propozycjami. Co w niego wstąpiło? Alkohol czyni cuda! Zwykle szlachetny na dużo nie mówił, bo nie wiedział w tym sensu. A teraz papla, jak najęty. Widocznie i wampiry potrafią się zmieniać.
- Nie pyskuj, mała. Dziewczyny lubią niby wulgarnych i niemiłych facetów. Ale to nie o to tu chodzi.. - mruknął pijackim tonem i zamknął oczy, bo zaczynało mu się kręcić. I to dość poważnie. Potrzebował świeżego powietrza, już teraz natychmiast!
Otworzył je jednak szybko słysząc, jak Melodyjka stwierdziła, że zostanie mu tylko burdel. Ten tylko zaśmiał się cicho pod nosem. Co to dla niego?
- Akurat nie widzę w tym większego problemu. Mam dużo kasy, stać mnie na dziwkę! - krzyknął to chłopak, chyba nieco za głośno. Bo kto by się chwalił, że stać go na dziwkę? To chyba możliwe, tylko w jego porąbanej rodzince. Ojciec tyran, matka alkoholiczka, a Ell? Ell to debil, o. I pewnie wiele innych ksywek by się im dopasowało.
Chłopak w końcu ogarnął się jako tako i nie musiał już się podbierać pod ścianę. Zawroty zaczęły też nieco ustępować, jak miło!
W sumie to odechciało mu się seksu. Ta laska za dużo pierdzieliła od rzeczy! Teraz to by zjadł dobrą tortille, albo karczek z grilla. Chyba weźmie ją i zmusi, aby zrobiła coś do żarcia. Chociaż.. tak na prawdę jedyne co zaspokoi jego głód do krew. Przez chwile chłop rozważał skosztowania krwi Melody, ale uznał że znajdzie lepszy kąsek.
- Nie to nie, a chciałem cię zabrać po prostu do restauracji - rzucił na odchodne kierując się do wyjścia.

_________________
Artefakt: Złoty sygnet na środkowym palcu lewej dłoni z wyrytym smokiem na jego wierzchu. Po wewnętrznej stronie pierścienia, jest wyryte imię 'Elliot'. Kiedy zastuka się w pierścień, jego moc się uaktywnia przywołując wilka - większego i sprawniejszego od typowego zwierzaka tego gatunku. Trwa 8 postów, z jednym/dwoma odpoczynku.
***

Rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
Okutą w obwolutę twoich ramion i ud
I czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
I w dusznym kącie, rzuć na mnie urok swój


ElliotxYvelin
ElliotxChizuru
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sro Lis 20, 2013 6:15 pm

- Niektóre lubią, niektóre nie. - zaświergotała, odsuwając się nieznacznie, kiedy chłopak zamknął oczy i opuścił nieco głowę. Wiecie, Melodyjka doszła do wniosku, że chłopak wypił prawdopodobnie tyle alkoholu, że skutki uboczne jego występku nastąpią właśnie teraz. I mimo, że cała ta sytuacja z ich spotkaniem jak całkiem zabawna, w tej właśnie chwili nie chciała zostać obrzygana przez pijanego nastolatka. Przecież to upokorzenie życia. Melody nigdy nie weszłaby już do tego sklepu po takiej akcji, zwłaszcza, że obecnie zewsząd są otoczeni masą napalonych panienek, które na widok szlachetnego prawie sikały po nogach. W każdym razie wszelkie domysły i spekulacje na temat ewentualnych wymiocin wampira szybko zmyły się sprzed tęczówek dwudziestolatki. Poruszyła się nieznacznie, słysząc śmiech nieznajomego. Uniosła jednoznacznie brew do góry, obdarzając Ell'a kpiącym uśmiechem.
- Naprawdę masz się czym chwalić. Sądzę, że większą część tego miasta stać na dziwki. Nie popisałeś się. - burknęła, klepiąc go z pobłażaniem po ramieniu. Widok schlanego 'człowieka' doprawdy potrafi jednocześnie rozśmieszyć i zasmucić. Gdyby tylko pijani ludzie zdawali sobie sprawę z głupot jakie wygadują! Wtedy na pewno nie mieli by moralniaka na drugi dzień. Zresztą, co ja gadam, po co te mądrości? Melody jak się zaleje w trzy dupy jest niewiele lepsza od chłopaka, ba! Można powiedzieć, że czasem zdarza się być jej nawet gorszą i jeszcze bardziej namolną. Ot, gdyby teraz to ona zajmowała miejsce Elliot'a, prawdopodobnie nadal drążyłaby temat seksu, nie wspominając już o ciągłych propozycjach pójścia do niej.
- Na restauracje też Cię stać? Sukces! - pisnęła klaskając w dłonie. Chłopak ruszył w stronę wyjścia? Ona nie będzie gorsza! Jak z procy wypaliła przed siebie, wymijając zwinnie chłopaka, by po krótkiej chwili pozostawić go w tyle. Nadal jednak mógł mieć ją w zasięgu swojego wzroku, poza tym kiedy tak Mel mijała się z nim w przejściu, syn burmistrza z łatwością mógł wyczuć od niej specyficzną woń. Dość subtelną, hipnotyzującą. Z pewnością musi być dobrym kąskiem, puf.
Powrót do góry Go down
Elliot

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t278-elliot-kuroiaishita#313
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 614


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sro Lis 20, 2013 8:27 pm

Do rzeczy! Co się będziemy rozdrabniać. Ell miał dosyć humorków Melody - ta, odzywa się a nawet jej nie zna, typowy facet - a jej wredne gadki wcale nie sprawiały, że laska punktowała w oczach szlachetnego. Chociaż, jakby nie patrzeć.. wolał wredną i pewną siebie, niż jakąś cnotkę nie wydymkę. Albo gorzej - ciepłe kluchy! Ell nie zachowywał się może tak podle i arogancko, jak jego ród, niemniej jednak nie był też ciotą, ot co.
- Ja mam kupę szmalu! Mogę sobie nim nawet zadek podcierać - bąknął w jej stronę, a powiew jego alkoholowego oddechu doleciał do Melodyjki syto. Czy się wampir tym przejął? No pronto - że nie! Od kiedy on miał się przejmować zdaniem zwykłej ludzkiej laski? Tak w ogóle czemu on podrywał ludzką laskę? Bo tej to przynajmniej bachora nie zrobi! A i się napije smacznie. A te laski, które są wampirami zwykle wyobrażają sobie za dużo, gdy ten się do nich odezwie. Wystarczy spojrzeć na inne nastolatki, które widząc tutaj Elliota, zerkały na niego badawczo z niemałym zachwytem. Jakoś szlachetny nigdy na to nie zwracał uwagi - jednak dzisiaj zainteresował się nimi. Czemu zawsze wyrywa jakieś niedostępne, skoro jest tyle napalonych? Chyba lubi wyzwania.
Czarnowłosy w końcu ruszył w stronę wyjścia, aby znów się zirytować, gdy zielonooka wyprzedziła go, aby za pewne ukazać swój seksowny tyłek. A raczej smaczny. Krew w tym miejscu zwykle jest bardziej syta, niż gdzie indziej. No, a tak sobie wyobrażała to pijana świadomość nastolatka.
- Dobra, idziemy - Chłopak, jak powiedział tak uczynił! Podszedł niespiesznie do Melody [Jako wampir był od niej i tak szybszy], po czym łapiąc ją za nogę uniósł wysoko do góry. Był sporo wyższy od nastolatki, więc mogła sobie spokojnie wisieć do góry nogami. Jednak wampir nie chciał, aby ta zeszła nim w ogóle dotrą do mieszkania, więc potem uznał, że ją pociągnie przez większość centrum handlowego. Nie muszę chyba wspominać, że na schodach było dość niewygodnie? Tak myślałem.
Dopiero na ulicy przerzucił ją przez ramię i wykorzystał trochę swojej mocy, że dwudziestolatka nie mogła się poruszyć, a co!

zt x2

_________________
Artefakt: Złoty sygnet na środkowym palcu lewej dłoni z wyrytym smokiem na jego wierzchu. Po wewnętrznej stronie pierścienia, jest wyryte imię 'Elliot'. Kiedy zastuka się w pierścień, jego moc się uaktywnia przywołując wilka - większego i sprawniejszego od typowego zwierzaka tego gatunku. Trwa 8 postów, z jednym/dwoma odpoczynku.
***

Rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
Okutą w obwolutę twoich ramion i ud
I czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
I w dusznym kącie, rzuć na mnie urok swój


ElliotxYvelin
ElliotxChizuru
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Maj 03, 2014 5:01 pm

Taksówka zatrzymała się przy samym centrum handlowym. Roksana pozwoliła pierw dziewczynom opuścić pojazd, zaznaczając że ona zapłaci. Jak to uczyniły, to wampirzyca w tym momencie wykasowała pamięć taksówkarzowi i wysiadła zaraz z jego samochodu. Wtedy też złapała za ręce dziewczyny i poprowadziła je niczym swoje córki przez ulicę szukając konkretnego miejsca. Znalazła! Witryna się jej ukazała z wystawą damskich bielizn.
- Wchodzimy.
Drzwi były zamknięte, ale z użyciem telekinezy, otwarcie zamka nie było trudne. A dzięki temu, nie włączył się żaden alarm. Gdyby wyważyły drzwi to co innego.
Kiedy weszły, zamknęła za nimi drzwi i weszła głębiej aby się rozejrzeć. Bielizna zwykła, koronkowa i erotyczna! Tam gdzieś z tyły były właśnie te, które szukała Roksana.
- Chodźcie tutaj i wybierajcie, które Wam się podobają.
Kolorów była masa. Czarne, białe, różowe, fioletowe, niebieskie. A jakie piękne. Srebrnowłosa już zaczęła zastanawiać się który z gorsetów założyć. Nawet pończochy szukała na swój rozmiar.
Powrót do góry Go down
Lucinda

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1342-lucinda-dumberville#25297
Zarejestrował/a : 03/03/2014
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Maj 03, 2014 5:25 pm

Nawet nie zauważyła kiedy się znalazła w taksówce, a potem w sklepie z bielizną. Straciła na chwilę, albo dwie kontakt z rzeczywistością i tak to właśnie się kończy.
Jednak nie miała co narzekać, bo znalazła się w sklepie z bielizną. Lucinda przepadała za takimi sklepami i miała okazję rzucić okiem na całkiem sobie bieliznę. Zastanawiało ją jednak to, jak Roksana otworzyła drzwi z taką łatwością no i gdzie jest personel?
- Em... jesteś właścicielką tego sklepu? - Spojrzała na srebrnowłosą pytająco, ale po chwili jej uwagę przykuła bielizna. Śliczne, białe majteczki obszyte czarną koronką i z małą uroczą kokardką na przodzie. Do kompletu też był stanik, ale tej części garderoby nie nosiła, więc nie wykazała nim żadnego zainteresowania. Po chwili jednak poszła wgłąb sklepu. Ach te gorsety... piękne. Przymierzyłaby je wszystkie, ale uważała, że ze swoją figurą (a może z jej brakiem) nie wyglądałaby w nich seksownie. Mimo to sięgnęła po biały gorset - raz się żyje w końcu - i nie mogła się już doczekać aż go przymierzy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Maj 03, 2014 7:08 pm

Sklep z damską bielizną? Czemu nie? Tu także można się zabawić. Przymierzanie bielizny, to jest ta rzecz na dzisiejszą noc! Wysiadła grzecznie z samochodu. Prowadzona za rękę, czuła się jak małe dziecko. Na dodatek była mniejsza niż srebrnowłosa wampirzyca. Wchodząc do sklepu od razu skierowała się do działu z czarną bielizną. Jakoś ta najbardziej przypadła jej do gustu. Przeszukując towar, zainteresowała się jednym zestawem. Czarny stanik z czerwoną koronką, a do tego takie same majteczki. Wzięła je i udała się wgłąb pomieszczenia. Tam natrafiła na gorsety. Przystanęła przy nich. Nie często zdarzało jej się takie coś nosić. Uważała tą część garderoby za niezbyt wygodną. Nie znała się za bardzo na nich. Choć teraz nic nie zaszkodzi jej przymierzyć. Wśród nich wyszukała czarny. Ciekawe jak będzie w nim wyglądać. Czas przymierzyć! Nie ma na co czekać. Także szybko udała się do najbliższej przymierzalni.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Maj 03, 2014 8:03 pm

- Nie, ale należy do mojej rodziny.
Niby mówiła prawdę, ale też skłamała, by nie myślały że się włamały do cudzego sklepu. A skoro nie włączył się alarm, nie miały się czego obawiać, że jakieś gliny je sprzątną. Ale wtedy to byłaby akcja!
Tak więc, spojrzała na swoje nowe koleżanki, które zainteresowały się wyborem nowej bielizny.
- Możecie śmiało przymierzyć i wziąć sobie kilka kompletów. A jeden załóżmy teraz. Potem udamy się w inne miejsce, gdzie dopiero rozkręci się zabawa.
Rzekła z uśmiechem na twarzy, chcąc dziewczyny zachęcić do udziału w tym wszystkim. Dostają przecież bieliznę za darmo. Więc czemu nie skorzystać? Roksana już sobie wybrała stringi oraz stanik (klik). Udała się do przebieralni, gdzie od razu zdjęła z siebie suknię u przymierzyła ową bieliznę. Wyszła w niej, pokazując się dziewczyną, aby oceniły jej ciało. Długie nogi i bardzo widoczny duży biust, schowany za stanikiem.
- I jak?
Zapytała pozując im jakkolwiek było to możliwe. Nawet w lustrze się przyjrzała, by samej stwierdzić, czy wszystko leży dobrze i jak należy.
Powrót do góry Go down
Lucinda

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1342-lucinda-dumberville#25297
Zarejestrował/a : 03/03/2014
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Maj 03, 2014 8:40 pm

Tak jak na samym początku była grzeczną i cichutką dziewczynką, tak teraz miała ochotę na zabawę, bardzo niegrzeczną zabawę, a wybór bielizny to dopiero początek.
Pozwoliła sobie popatrzeć, co jej nowe towarzyszki wybrały. Już wyobrażała je sobie w samej bieliźnie oblizując się. Jako, że sama chciała też przymierzyć wcześniej wybrany gorset i majtki, które wcześniej zamieniła na te do kompletu, popędziła do przebieralni, by zrzucić z siebie  swoją sukieneczkę.
Wyszła z przebieralni w białym gorsecie, białych majteczkach z ozdobnym wiązaniem gorsetowym i pończochach samonośnych. ( Mruuu )
Widząc jak dobrze prezentuje się Roksana uśmiechnęła się tylko i oblizała
- Wyglądasz w tym tak bardzo seksownie... - uśmiechnęła się do niej.
Spojrzała w stronę przebieralni i czekała aż blondynka z niej wyjdzie, zżerała ją po prostu ciekawość, jak ona będzie się prezentować w bieliźnie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Maj 03, 2014 9:56 pm

Meli szybko przebrała się w bieliznę. Zdecydowała, że gorset ubierze później, na razie nie chciało jej się z nim męczyć. Przez chwilę patrzyła na swoje odbicie w lustrze, aby upewnić się, że wszystko dobrze na niej leży. Po kilku sekundach wyszła z przymierzalni. Znajome już stały i czekały na nią. Wpierw wzrok wampirzycy spoczął na srebrnowłosej. Musiała przyznać, że nieźle prezentuje się w tym stroju. Po dokładnym przyjrzeniu jej się, spojrzała na ludzką dziewczynę. Ona także nie gorzej wyglądała w wybranym zestawie.
- Rewelacyjnie - podsumowała.
Sama miała na sobie ten zestaw. Chyba się spodoba poznanym? Sama nie wiedziała, kiedy zaczęło ją obchodzić ich zdanie na temat tego jak wygląda. Jak widać, ich wpływy już działały na blondynkę.
- Co teraz? - zapytała.
Będą dalej przymierzać bieliznę czy już na tym kończą? Co prawda Melania nie do końca miała ochotę przez cały czas przymierzać inne rzeczy. Z chęcią by coś porobiła...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Maj 03, 2014 10:26 pm

Koleżanki przepięknie wyglądały w swoich bieliznach. Aż Roksanie z zachwytu powiększyły się oczy i poszerzył uśmiech.
- Wyglądacie prześlicznie.
Skomentowała ich bielizny, będąc także zadowolona z ich pozytywnej oceny, na jej ubiór. I co dalej? Zaraz im wszystko wyjaśni.
- Możecie sobie te komplety zatrzymać. Jak Wam się podoba coś jeszcze, to bierzcie śmiało.
Zezwoliła na samowolkę, sama także weźmie z kilka kompletów. Ale teraz, trzeba dziewczynom przedstawić plan zabawy.
- Plan jest taki. Teraz ubierzemy się normalnie, ale nie zdejmujemy tego, co mamy na sobie. Udamy się w jakieś interesujące miejsce, jak klub, bar czy nie wiem i zrobimy seksowny występ. Co Wy na to? Na takim tańcu i pokazach, można nieźle zarobić.
Przedstawiając ten pomysł, była wręcz nim podekscytowana. Dobrze, że jej ojciec nic o tym nie wie. Jest dorosła, więc może robić co chce. Nie obchodziło ją, że nakłania nastolatki do zabawy dla osób pełnoletnich. One tez potrzebują dobrej i poważnej zabawy!
Powrót do góry Go down
Lucinda

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1342-lucinda-dumberville#25297
Zarejestrował/a : 03/03/2014
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Maj 03, 2014 10:43 pm

Zrobiło jej się miło po usłyszeniu komplementu z ust kogoś takiego jak Roksana. Z radości zakręciła się na palcach i klasnęła w dłonie.
Mają brać co chcą? Skoro dają, to będzie brała. Wzięła sobie z kilka par majtek, pończoch, gorsetów - po prostu wszystkiego po trochu i zapakowała ładnie w firmową torebkę, których było pełno pod ladą.
Była ciekawa co będzie działo się dalej, ale gdy usłyszała plan... coś nie wyglądała na szczęśliwą
- A-ale ja... nigdy czegoś takiego nie robiłam... - spojrzała na Roksanę wyraźnie zakłopotana. Nigdy nie robiła czegoś takiego, a co dopiero zrobić takie show przed grupką mężczyzn?! Przed Meli i Roksaną nie miałaby nawet problemu, ale wizja pokazywania swych "wdzięków" przed szerszą publicznością sprawiła, że Lucinda aż zbladła.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Maj 03, 2014 11:10 pm

Propozycja wampirzycy była dość nietypowa. Zastanawiała się nad nią. Niby taka zabawa jest niewinna i nic po ty mnie musi być, ale z drugiej strony nigdy takiego czegoś nie robiła. Choć jak to się mówi, zawsze musi być ten pierwszy raz! Spojrzała na Lucindę. Była niepewna i nie dziwiła jej się.
- Ja się zgadzam - powiedziała, podejmując decyzję.
Miała nadzieje, że i czarnowłosa będzie na tak. Przez te chwile z nią spędzone, zdążyła ją polubić. Blondynka wybrała sobie jeszcze kilka kompletów i parę gorsetów. Będzie je trzymać na jakieś okazje. Tak jak uczennica, zapakowała rzeczy do torebki, wyciągniętej spod lady. Nie będzie przecież w ręku niosła "zakupów". Ubrała się znowu w ciuchy. Skoro miały iść przez miasto, to wolała mieć na sobie resztę ubrań.
- To co Lucinda? - zapytała.
Nie miała zamiaru wywierać presji na niej, ale noc taka krótka i szkoda jej na siedzenie w jednym miejscu/
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep z damską bielizną   Sob Maj 03, 2014 11:37 pm

Dziewczyny nie były widocznie do końca przekonane, ale Meli od razu się zgodziła. Zatem pozostawała kwestia przekonania ludzkiej koleżanki.
- To się nauczysz. Pokaże Wam jak się można dobrze bawić w klubie.
Nie będzie ich do niczego zmuszać, ale jak zjawią się w odpowiednim miejscu i Roksana jako pierwsza, zaprezentuje im to, co planuje, zapewne się do tego przekonają. Godziny pokażą.
Także zabrała ze sklepu kilka gorsetów, majteczek i staników a nawet skarpetek, pończoch. Spakowała do reklamówki jaką Lucinda wyciągnęła z pod lady. To się nazywa współpraca. Również jak koleżanki, ubrała się i wtedy na spokojnie wszystkie opuściły sklep z bieliznami. Roksana wyszła jako ostatnia, zamykając sklep telekinezą. To się właściciel zdziwi, że nie wiadomo jakim cudem, zniknęło mu z zestawu kilka kolekcji. A może i nie zauważy tego?
Tym razem, taksówki nie zamawiały. Udały się na piechotę, po drodze próbując pozdejmować plakietki z cenami bielizny.


[z/t cała trójka]
Powrót do góry Go down
 
Sklep z damską bielizną
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Ollivandera
» Sklep Odzieżowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: SKLEPY-
Skocz do: