IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mariko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1710-mariko#36095 http://vampireknight.forumpl.net/t1779-mariko#37399 http://vampireknight.forumpl.net/t2579-mariskowe-budowa http://vampireknight.forumpl.net/t1718-pokoj-mariko
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 449


PisanieTemat: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Sob Maj 02, 2015 11:25 pm


Teatr La' Vainance to niezwykłe i bardzo popularne miejsce. Scena jest ogromna, a widownia rozciąga się na długość kilometra. Świetnie zaplanowana akustyka, cudowne światła i ogromne pole popisu dla artystów. To jest właśnie to, czego potrzebuje każdy aktor! Nieważne, czy ten zawodowy, czy początkujący...
Kulisy teatru to właśnie miejsce, do którego pragną się udać nasi bohaterowie. Tutaj znajdą swoje stroje, niezbędne rekwizyty i zapasowe kopie scenariusza. Jest jednak na tyle ciasno, że ośmiu aktorów będzie miało ograniczone pole do manewru. No i warto też wspomnieć o braku przebieralni. Istnieje tu, owszem, bardzo piękny i ciemny parawan, za którym można się ukryć. Wejść za niego mogą jedynie dwie osoby na raz. To Wam pozostaje uzgodnienie kwestii, kto pierwszy z niego skorzysta. A co jeśli zabraknie czasu dla każdego i ktoś będzie musiał przebierać się przy reszcie? Warto szybko dopchać się do zasłony, aby tego uniknąć. No chyba, że paradowanie półnago w obecności obcych, danej osobie nie przeszkadza...
Stroje do przedstawienia sztuki pod tytułem Czerwony Kapturek zostały wykonane własnoręcznie przez sławnego Salvara Biorri. Piękne i szykowne suknie, wilcze maski, pozłacana strzelba myśliwego i strój sarenki. Nie można także zapomnieć o przebraniu smoka! Wszystko zapakowane w ekskluzywną skrzynię.
Obok parawanu czekała już na nich charakteryzatorka, która miała pomóc dopasować stroje i zrobić mistrzowski makijaż. Na widowni zaś zasiadł już reżyser, który bacznie obserwował każdy krok swoich aktorów. Czy przy okazji zobaczy coś więcej niż gotowych i wystrojonych odtwórców sztuki?  

Ale co to?! Nagle rozległ się głośny huk z impetem otwieranych drzwi. Do teatru wbiegł zdyszany dostawca strojów.
- Proszę państwa, zamówienie u krawca się pomyliło. Stroje nie są kompletne!- I tak moi mili, jak otworzycie skrzynię okaże się, że jest w niej tylko jedna para męskich spodni. Reszta została zastąpiona szkockim kiltem i króciutką spódniczką mini w rozmiarze XL. Miały one służyć w innej sztuce, w całkiem innym teatrze. No, więc... kto pierwszy ten lepszy!


Kolejność dowolna - każdy pisze jeden post.

/ Prosimy o dokładny opis stroju i akcesoriów, którymi będzie się posługiwać postać podczas przedstawienia. Jak i koniecznie miejsce, w którym się przebieraliście.


Post napisany wspólnie z Laczkiem :3


Ostatnio zmieniony przez Mariko dnia Nie Maj 03, 2015 12:17 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2878


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Sob Maj 02, 2015 11:54 pm

Ogromne wydarzenie w życiu kobiecej Fabianny nastało. Miał zagrać w przedstawieniu Czerwonego Kapturka! Główna rola? A może poboczna? Nieważne! Fabio uciszył się z wygranego castingu i czym prędzej musiał się przygotować bo do wydarzenia nie zostało wiele czasu.
Najważniejsze było odzienie! Strój nie był męski co prawda, aktor postarał się o damską wersję stroju Kapturka. Sukieneczka sięgała do ud, z mocnym gorsetem nadającym odpowiednie oraz kuszące kształty. Białe podkolanówki z czarną wstążką. I oczywiście najważniejsze - czerwona pelerynka. Na stopach czarne pantofelki na niskim obcasie. Włosy zakręcił w bujne loki, a buziuchnę potraktował delikatnym makijażem (gwoli ścisłości robiły to za niego stylistki). Efekt? Wypisz, wymaluj kobieta nie mężczyzna. Przebranie przyodzieje za parawanem, tak szybko żeby czasem nikt nie dostrzegł. Lecz czy nie będzie miał problemów ze związaniem gorsetu? A włosy? Co jeśli się potargały? Jeśli wszystko było dobrze, Fabio nie będzie zmuszony wołać pomocy. I wyskoczy jak Filip z konopi, rumieniąc się cały na buziuchnie. Takie stroje mu  w głowie, a później się dziwi że gwałcą po kątach! Phi!
- Gdzie mój koszyczek? - załkał cicho, szukając reżysera, rekwizytora. Kogokolwiek! Liczył tez na kopię scenariusza żeby móc ogarnąć w ciszy, choć wątpił żeby się udało, zważywszy na wielkość zaplecza dla aktorów. W każdym razie, przycupnie sobie na boczku i poczeka na dalszy rozwój. Przecież wszyscy muszą się dokładnie przygotować. Takie ogromne przeżycie. A jak serducho wampirze zaczęło walić! Co jeśli złapie go trema?
Powrót do góry Go down
Nero

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1780-nero#37404 http://vampireknight.forumpl.net/t1783-nerus
Zarejestrował/a : 01/05/2015
Liczba postów : 39


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 12:01 am

Śpieszył się na przedstawienie i oficjalnie… Zdążył… Udał się najpierw do garderoby, bo jego kostium był w zasadzie pełny więc makijażu i innych spraw u charakteryzatorów miał mniej. Jego kostiumem był kostium smoka. Nie byle jakiego, a czarnego. Składał się z górnej części na której znajdował się łeb smoka jako kaptur z oczkami, rogami i zębami, skrzydła dość pokaźnej wielkości i długi do ziemi ogon. Rękawy były zszyte jak rękawice, a palcami były szpony. Do tego dochodziły proste czarne spodnie i czarne buty. Szybko ogarnął się jeszcze w lustrze i pobiegł do charakteryzatorów. Tam tylko włożyli mu tylko kontakty do oczu. Zielone, a jakże i zajęli się włosami. Dostał też ładnie skrytą uprząż, by można było go podwiesić, by imitować latanie…
Tak wyszykowany zaczął biegać w poszukiwaniu swojej torby w której miał swoje kwestie… Słabo je pamiętał, ale co tam… Pójdzie na żywioł i zobaczy się co będzie. Usiadł gdzieś na boku wertując starannie kartki i starając się mniej więcej ogarnąć choć producent mówił... "Po prostu bądź sobą". Brał to za aluzję do swojego zachowania, ale fakt przemilczał...

_________________
Powrót do góry Go down
Marco
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1744-marco#36692 http://vampireknight.forumpl.net/t2245-marco#47214 http://vampireknight.forumpl.net/t2201-marco#45949
Zarejestrował/a : 26/03/2015
Liczba postów : 248


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 12:08 am

Co się z tym światem dzieje? Marco w przebraniu babki kapturka? Zabiję, zabiję, zabiję, osobę za to odpowiedzialną. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, Fabianku, ha! Worek na łeb i za ojczyznę, Marco. Da radę przetrwać. Nie śpieszył się jakoś szczególnie. Do występu było jeszcze dużo czasu, więc nie ma co się poganiać. Charakteryzacja jego postaci też nie potrwa kilka godzin. Postać babci nie wymagała specjalnych przegotowań. W teatrze był już mały tłok. Ludzie hasali w każde strony, chcąc wszystko dopiąć na ostatni guzik. Blondyn musiał poszukać dla siebie odpowiedniego stroju. Zaczął przetrząsać ubrania. Ech, tak trudno coś znaleźć. Jednak po krótkich i jakże meczących poszukiwaniach, znalazł pasujące ubranko. Taki o to szlafrok. Idealnie pasował do roli babki! Przymierzył go i ku jego zdziwieniu, okazało się, że ciuszek wręcz idealnie leży. Co jeszcze musiał znaleźć? Jakieś kapcie? Yup, znalazł takie białe w różowe kwiatki. Idealne! Przebrał się szybko w strój.
Wtem zauważył Kapturka! Podszedł do... Fabia? Spojrzał na niego, jakby przed nim stał duch, a nie jego własny brat! Jak go rozpoznał? Bardzo łatwo - po zapachu. Nie było możliwości, żeby nie zorientował się, kto przed nim stoi! Kiedy pierwsza fala zdziwienia odpłynęła, zdołał przyjąć do wiadomości szokujący fakt. Fabio grał główną rolę i to na dodatek dziewczynkę!
- Ta sukienka jest za krótka - pisnął. No naprawdę, mógł się postarać, aby ubrać coś bardziej przyzwoitego! Pokręcił głową. Czy Landryna musiała ubrać akurat taką kieckę? Zdecydowanie powinien nosić czarny habit, który zakrywałby go w stu procentach!

_________________


Powrót do góry Go down
Lacie
Mistrz Gry (MG)
Mistrz Gry (MG)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1751-lacie-elisabeth-campbell#36943 http://vampireknight.forumpl.net/t1778-lacie
Zarejestrował/a : 20/04/2015
Liczba postów : 311


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 1:40 am


Czas wciąż prze do przodu, z każdą minutą aktorzy zbliżają się do najważniejszego wydarzenia wieczoru. TIK TAK. Tyle jeszcze do zrobienia, role powtórzyć, uczesać się, a nie każdy już ma na sobie strój. I co teraz? Do przebrania jeszcze dwa wilki, które niestety będą się kłócić o to, kto jaką spódniczkę założy, mini czy może szkocki kilt. A wszystko przez to, że smok był szybszy i portki dorwał jako pierwszy. Chociaż ciekawie byłoby go ujrzeć w mini. Acz nic straconego! Wilki pokażą swoje piękne męskie nogi. Podział kiecek rozegrają pokojowo? Czyli kto pierwszy ten lepszy, a może panowie mają jakiś inny pomysł? Oby tylko nie zrywali sobie kiecek z bioder. To jednak nie koniec walk. Za parawanem zmieszczą się maksymalnie dwie osoby, a nie ma czasu na kolejkę. Jeszcze chwila i trzeba wychodzić przed publiczność. Pierwsza scena? Mama czerwonego kapturka jak i on sam. A mamuśki jak nie ma, tak nie ma. Czy da radę na czas wpaść za parawan i się przebrać, czy będzie paradować na scenie w staniku? Bo może się okazać, że sarenka będzie szybsza i zajmie całe miejsce i to na długo. Ponoć założenie takiego stroju to nie taka prosta sprawa. Oby tylko sobie poradziła i nie zapomniała dobrze zapiąć suwaczków. Co tyczy się leśniczego? A no to, że jeszcze trzeba dokleić wąsy i znaleźć akcesoria, a nie leżą one wcale na wierzchu i nie czekają. Trzeba je znaleźć, do przeszukania jest parę miejsc. Jakieś pomysły przychodzą do głowy?

Osoby, które jeszcze nie pojawiły się za kulisami kolejność dowolna.
Kapturek, Smok i Babcia, w ciszy powtarzają role i wygładzają zagniecenia na strojach.
Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 637


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 9:38 am

Lucjusz miał dość nudny tydzień, nic tylko siedział albo na łonie natury i mordował inne istoty, albo siedział w swoim apartamencie i uzupełniał papiery. Do jego uszu doszła informacja o dobrej zabawie na przedstawieniu. A czemu nie? Może być fajnie!!!
Pojawił się w teatrze nieco spóźniony, ale pojawił się,a to najważniejsze. Poszedł za kulisy widząc, że mało czasu mu zostało, na przygotowania itp. Pojawił sie w rozpuszczonych włosach i w czarnym ubraniu. Koszula, spodnie na to płaszcz i adidasy. Widząc co ma ubrać, parsknął cicho śmiechem. Wziął do ręki spódnicę, mini i zaczął się śmiać.
-Toż to mi na tyłku potarga...- Zaśmiał się i zaczął się rozglądać. Jego oczom rzuciły się spodnie i spojrzał na jego właściciela tajemniczym spojrzeniem i podszedł do niego.
-Przysługa za przysługę? Widzę, że niezbyt dobrze znasz kwestie.- Odparł spokojnym gruby głosem, pokazując na jego kartki i siadając obok. -Mógłbym Ci pomóc zrobić, małą probe, przed przedstawieniem, dla pewności, czy umiesz czy nie umiesz. Lepiej byś tu palną, błąd, by go móc poprawić, niż na scenie. Ale w zamian za Twoje spodnie, bo nie mam ochoty, paradować w spódnicy, która ledwie zakrywa tyłki kobiet, a co dopiero mój.- Dodał patrząc na niego. JEśli chłopak pozwoli zabierze u kwestie by się z nimi zapoznać.
-Myśl szybko, bo mało czasu mamy...- Mruknął patrząc na zegarek.
Powrót do góry Go down
Sophie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t566-sophie http://vampireknight.forumpl.net/t650-komorka-sophie
Zarejestrował/a : 23/10/2012
Liczba postów : 399


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 10:14 am

Sophie zdyszana wpadła do teatru, taranując przy tym gości zmierzających na inne spektakle, byleby tylko dostać się do sali. Z głośnym hukiem otwarła dwuskrzydłowe drzwi od pomieszczenia, po czym zbiegła schodami w dół prowadzącymi przez widownie, wgramoliła się na deski sceny, a następnie szybciutko wbiegła za kulisy. Dosłownie w biegu złapała strój mamuśki składający się jedynie z białej, kusej kiecki z dekoltem na plecach oraz czarnych, niebotycznie wysokich obcasów. Nie interesowała się zbytnio innymi aktorami, zrzuciła z siebie niepotrzebne manatki, wymieniając je w ten sposób na kostium swojej postaci. Przechwyciła koszyczek Kapturka wypełniony po brzegi prawdziwymi dragami, właściwie z czystej ciekawości przeliczając jego zawartość. Może jak coś zostanie, to sprzeda za rogiem czy coś!
- Fabianno! - pisnęła, rozglądając się za swoją teatralną córcią. Przecież grają w pierwszej scenie, a tej fioletowej Landryny nigdzie nie ma. Znaczy jest, ale jak się schował gdzieś między skrzynią z ciuchami, parawanem i makijażystą, to nie ma nic dziwnego w tym, że go nie dostrzegła.

_________________
SOPHIE AND SAMURU
Powrót do góry Go down
Alexandrine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1092-alexandrine-levittoux http://vampireknight.forumpl.net/t1103-alexandrine#15710
Zarejestrował/a : 27/07/2013
Liczba postów : 185


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 11:54 am

Alex biegła najszybciej jak to możliwe do teatru. Była i tak już spóźniona, nie odpowiednio sobie wyliczyła czas dotarcia na miejsce i takie są o to efekty. Z impetem wpadła do teatru otwierając drzwi na oścież. Co tam, że już zwróciła na siebie uwagę. Zatrzymała się na sekundę jakby nigdy nic się nie stało i spokojnym krokiem skierowała się w stronę kulis. Gdy już była za zakrętem znowu przyśpieszyła. Dotarła na miejsce, nawet nie zwróciła uwagi czy byli wszyscy czy nie. Lekko zadyszana, podniosła rękę do góry
-Jestem! O matko... - krzyknęła, a potem wzięła głęboki oddech. Alex w poszukiwaniu stroju odpowiedniego dla leśniczego. Jej kostium stanowił zielona pelerynka zapinana pod szyją, czarne, skórzane muszkieterki, z których mogła wsadzić ciemno zielone spodnie, do których był dodatkowy czarny pas. Do tego brązowa koszula z kołnierzykiem. Została jeszcze broń. Tutaj zdobyła strzelbę myśliwską, na pasku co by ja przez ramię przewiesić. Za to charakteryzacja? Jej długie włosy, ogarnięte w kok i schowane pod czapeczką, wyglądająca jak ta Roobin Hooda. Sztuczne wąsy i ta dam! Myśliwy gotowy do polowania, chociaż cela to nie ma żadnego.
Powrót do góry Go down
Mariko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1710-mariko#36095 http://vampireknight.forumpl.net/t1779-mariko#37399 http://vampireknight.forumpl.net/t2579-mariskowe-budowa http://vampireknight.forumpl.net/t1718-pokoj-mariko
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 449


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 12:22 pm

- Uwaga, nagła zmiana planów! W pierwszej scenie wystąpią: Czerwony Kapturek, Matka, Leśniczy oraz grupa taneczna przebrana za szafki w domku! Mają stawić się za pięć minut przebrani i gotowi do występu. - Oznajmił reżyser, wymachując swoimi tłuściutkimi rączkami.
Na szczęście, wszystkie osoby przez niego wymienione były już na miejscu i szykowały się do akcji. Pozostała tylko kwestia dwóch brakujących postaci. Sarenka i Wilk numer 2 nie byli jeszcze obecni, a rekwizyty i stroje znikały jak świeże bułeczki.
Lucjusz wybrał mini spódniczkę, którą starał się wcisnąć dla Smoka w zamian za jego spodnie. Ciekawe jak zareaguje mały, czarny potworek? Czy zgodzi się na propozycję kolegi z branży?
Wróćmy jednak do głównego tematu. Dostępny został jedynie szkocki kilt oraz urodziwy strój sarenki. Jakby problemów było mało, za parawanem skrył się zacny Leśniczy. Alexandrine miała lekki problem ze znalezieniem porozrzucanych części swojej garderoby. Gdy trafiła za zasłonę, było już dość późno... a nagle okazało się, że ma występować w pierwszej scenie?!
Na domiar złego, pasek od strzelby zaczepił jej się o parawan i nie mogła go z niego ściągnąć. Dlatego też, pozostałe osoby będą musiały skryć się w innych miejscach, aby się kulturalnie przebrać. No, chyba, że nie przeszkadza im wzrok kolegów - wtedy mogą to zrobić na samym środku!

Osoby, które jeszcze nie przyszły - kolejka dowolna.
/ Kagetsu i May muszą dokładnie opisać w co, oraz gdzie się przebierają.
Reszta osób nadal powtarza swoje kwestie, bądź przygotowuje się do pierwszej sceny.



Ostatnio zmieniony przez Mariko dnia Nie Maj 03, 2015 2:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
May

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1693-may#35543 http://vampireknight.forumpl.net/t3449-may-phone#74199 http://vampireknight.forumpl.net/t3447-may#74197 http://vampireknight.forumpl.net/t3448-may#74198 http://vampireknight.forumpl.net/t1695-pokoj-may-i-candice
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 306


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 2:00 pm

Wpadła spocona za kulisy teatru omal się nie spóźniając. -Hej, hej hej HEJ!-przywitała się z wszystkim pędząc po swój strój sarenki. Kiedy go zobaczyła oczy omal nie wyskoczyły jej z orbit. Dwa kawałki brązowego futerka z kropkami na zadku, które ledwo co zakrywały oraz buciki z raciczkami i opaska z różkami. May ubrała się i założyła perukę z brązowych kłaczków, po czym dołączyła do ludzi powtarzających swoją rolę. Widząc się w lustrze miała ochotę się rozpłakać, bo wyglądała strasznie.
Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 227


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 4:09 pm

No i przybył za kulisy jako ostatni, ale wcale się tym nie przejmował, był kiedy był. Po pierwsze próbował znaleźć strój który miał być dla niego przeznaczony, znalazł wilcze uszy i futrzastą kamizelkę która by bardziej pasowała do jakiegoś klubu go-go, za to zamiast spodni leżało coś w szkocką kratę czego nawet nie miał zamiaru się tknąć. Wolał już zostać we własnych czarnych spodniach. Będzie to komuś przeszkadzało? Miał to gdzieś, nie załatwili gaci na scenie to będzie paradował we własnych w końcu nie przyszedł tu w kiecce.
ubrał na siebie tą część stroju która była dostępna, a nawet udało mu się znaleźć jakieś futerko dla jakiejś damy akurat w podobnym kolorze co kamizelka, zawiązał je na swoim pasku od spodni robiąc prowizoryczny ogonek. Dało się? dało.
Po przebraniu się dołączył do reszty grupy powtarzających role, towarzystwo wyglądało ciekawie, aż się uśmiechnął rozbawiony.
Powrót do góry Go down
Nero

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1780-nero#37404 http://vampireknight.forumpl.net/t1783-nerus
Zarejestrował/a : 01/05/2015
Liczba postów : 39


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 4:58 pm

Był tak pochłonięty czytaniem swoich kwestii, że dopiero po chwili zauważył jak ktoś do niego podchodzi. A jakże Pan Wilk we własnej osobie westchnął pozwalając poświęcić mu parę minut, by go wysłuchać. Słysząc o przysłudze i swoich spodniach, zerknął na spódniczkę. Patrzył przez chwilę to na niego to na ciuch i wybuchnął śmiechem. On miał latać w spódniczce? Miał na linie zlecieć na sceny na dół i w ogóle udawać, że lata, bo co to za smok co ma skrzydła i ich nie używa. Miał pozwolić, by widzieli jego bieliznę? Rozbawiło go to niezmiernie, ale i wizja wilka z mini była kusząca.
Druga cześć jego wypowiedzi o małej próbie trochę go tknęła. Niby miał rację, ze lepiej, by mu to wytknął teraz niż później zrobić wtopę. Westchnął głośno zastanawiając się burzliwie czy zgodzić się czy nie. Aż zagryzł z poddenerwowania wargi. Dopiero po paru minutach jęknął cicho, że będzie tego żałować.
- Dobra... Niech ci będzie. - odparł podając mu kartki i zaczynając mówić poszczególne kwestie. Trochę to zajęło, bo parę razy się pomylił, albo coś zjadł. Jednak gdy był już koniec wstał i złapał go za rękę ciągnąc za parawan, ale tylko on tam wszedł. Na widok Leśniczego Alex uśmiechnął się uroczo. Tam zdjął swoje spodnie i rzucił mu zabierając od niego mini. Jako, że była o wiele za duża wziął parę szpilek i zsuwek i agrafek i poprzypinał je tak, ze z pozoru obcisłej na duże kobiety mini zrobiła się dopasowana pofalowana niczym spódnica rozkloszowana. Musiał też przebrać bieliznę, ale to już nie na oczach Lucjana, bo była zbyt... męska i wystawała spod spódniczki. Pani z charakteryzatorni podała mu czarne ozdobne majtki za co miał ochotę ją zabić, ale zniósł to z dumą i poszedł dalej powtarzać.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Nero dnia Nie Maj 03, 2015 5:25 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mariko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1710-mariko#36095 http://vampireknight.forumpl.net/t1779-mariko#37399 http://vampireknight.forumpl.net/t2579-mariskowe-budowa http://vampireknight.forumpl.net/t1718-pokoj-mariko
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 449


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 03, 2015 5:06 pm

Wszyscy aktorzy dotarli na miejsce i zaczęli szykować się do występu. Reżyser zasiadł na powrót na swoim siedzeniu, a charakteryzatorka zajęła się rzeczami bohaterów. Wszystkie ciuchy, które uprzednio mieli na sobie, zebrała do wielkiej torby i wyszła z nią, wspominając coś o "strychu".  W ten oto sposób każdy został tylko z tym, co wybrał i dokładnie opisał w swoim poście.
Kapturek, zdenerwowany brakiem koszyczka, najwyraźniej zapomniał, że dostanie go dopiero w pierwszej scenie. Na szczęście z pomocą przybyła zawsze najlepsza Mamusia, szukając swojej córeczki.
Leśniczy natomiast dowiedział się od reżysera, że w nadchodzącej scenie strzelba nie będzie mu do niczego potrzebna. Dlatego też rekwizyt został i wisiał biednie na parawanie. No, bo czasu zostało bardzo mało, gdyż...
Rozpoczyna się właśnie pierwsza scena!
W uszach publiczności, jak i aktorów rozbrzmiał donośny, męski głos narratora. Był on niesamowicie seksowny i dochodził z głośników, umieszczonych na estradzie.
    "Na naszej cudownej, paryskiej scenie,
    odbędzie się teraz magiczne przedstawienie!
    Przed tłum wychodzi Różowy Kapturek,
    Mama ma jego pomocny pakunek!
    Myśliwy skrada się tuż pod oknami,
    rozgląda za kobiecymi wdziękami!"



Fabio
Przybył na miejsce jako pierwszy, gdyż występ był dla niego bardzo ważny. Nawet sam dołożył starań, aby otrzymać odpowiedni kostium. Wszystko wydawało się być idealne, pasowało do siebie i miało dodać chłopakowi uroku.
Gdy Fabio skrył się jednak za parawanem, aby ubrać kostium... zauważył, że jedna z jego podkolanówek jest dziurawa. Do tego okazało się, że zapakowano dla niego nie czerwoną, a różową pelerynkę. Czyżby wyblakła w praniu?
Na domiar złego, Fabio nie odzyskał od nikogo odpowiedzi na temat brakującego rekwizytu! Olali, go, ot co. Biedny, i nie zdający sobie sprawy z zaistniałej sytuacji wampir, wyszedł na scenę bez koszyczka. W końcu jednak nadszedł jego wielki dzień...

Sophie
Pojawiła się w teatrze druga. Przebrała sprawnie w kostium, podczas gdy Fabiś czaił się za parawanem. Mimo, że Mama Kapturka zmieniła strój na samym środku kulis, nikt jej nie zauważył. Powód? Dość prosty - była tu jeszcze sama.
Kobieta zaczęła szukać swojej teatralnej córeczki, jednakże nie udało jej się to. W pomieszczeniu zaczęło się pojawiać coraz więcej osób, a fioletowo-włosa postać zaginęła gdzieś w tłumie. Wtedy Sophie usłyszała głos narratora, wydobywający się z głośników. Dobrze zdawała sobie sprawę z tego, że to ona, jako pierwsza, przejmie głos w przedstawieniu.
Lekki stresik? To w tym momencie nieistotne, gdyż właśnie wychodzisz na środek estrady, kochana!

Alexandrine
Zdecydowanie zbyt długo zajęło jej poszukiwanie wszystkich elementów garderoby. Pelerynka leżała gdzieś w kącie, buty w zupełnie innej części pomieszczenia... Jedyne co mogła zrobić to przeklinać brak subordynacji organizatorów.
Na domiar złego, dziewczyna zaczepiła się strzelbą o parawan i nie mogła od niego odczepić. Dopiero, gdy jedna z charakteryzatorek jej z tym pomogła, Alex uwolniła się od zasłony. Strzelba jednak została przyczepiona do elementu kulis, a pasek w jej kostiumie skończył swój marny żywot, gdyż po prostu się przerwał. Do tej sceny broń nie była jednak potrzebna.
Dla stylistki praktycznie zabrakło czasu. Nie nałożono więc jej makijażu, ani nie zrobiono fryzury. Przyklejono czarne wąsy, narzucono czapkę na rozpuszczone włosy i tyle!
Nic jednak straconego, gdyż w końcu udało jej się dotrzeć na scenę. Odrobinę za późno, ale przecież tragedii nie ma...

Marco
Nie był w stanie poświęcić się jakże interesującej rozmowie z Fabiem, gdyż ten już gnał na scenę. Na pocieszenie jednak zawołał go do siebie reżyser. Tak, to właśnie nasza teatralna Babcia dostąpiła tego zaszczytu.
Mężczyzna był już siwiejącą osobą o dość pokaźnym brzuszku. Spojrzał na odtwórcę roli Babci Kapturka krytycznym wzrokiem.
- Cóż to za szlafrok? Czy naprawdę Salvaro to zaprojektował?! Nie wypuszczę Cię na scenę w tym kostiumie! - Zaczął się wydzierać, wymachując rękami. Najciekawsze było to, że gość niemalże udusił się z emocji. Zrobił się cały czerwony i wycelował w Marco wskazujący palec.
- Niee... To nie tak miało wyglądać. A gdzie chusta na głowę? Dlaczego masz na sobie takie papcie? - Przypatrywał się obuwiu wampira przez dłuższą chwilę, a następnie...
Zdjął z siebie swoje własne buty i wręczył je wampirowi.
- Ubierz to. - Oznajmił. Wyciągnął rękę w oczekiwaniu, aż Marco odda mu swoje kapcie.

Kagetsu
Udało mu się uniknąć nakładania szkockiego kiltu. Bardzo sprytnie. Lucjusz mógł mu tylko pozazdrościć, gdyż jego spodnie zostały zabrane przez personel.
Charakteryzatorka podeszła do Kagetsu dopiero wtedy, gdy pierwsza trójka wylądowała na scenie. Kobieta uśmiechnęła się do niego i kusząco oblizała wargi. Czyżby jej się spodobał? Poprawiła mu kamizelkę, wpatrując się zalotnie w jego czerwone oczy. Tak, zdecydowanie coś było na rzeczy.
- Wilczku, chodźmy w krzaki. Teraz... - Wymruczała do niego, prężąc swe ciało niczym kocica. Mrugnęła do niego okiem i zachichotała.
Wampir mógł zauważyć jej odkryty dekolt i długie nogi, okryte mini spódniczką. Podobną do tej, w którą właśnie odziany był Nero. Z tym, że Pani Charakteryzatorka wyglądała w niej o wiele bardziej seksownie. Była z niej wcale niebrzydka kobieta. Miała przyjemną twarz, okoloną kręconymi włosami. Na dodatek, posiadała duże, zielone oczy. No nic, tylko brać...

Trzy poniższe opisy by Laczek:
Wampir grający wilka, Lucjan.
Dobrze chłopak kombinuje i nie ma co się dziwić, rzadko, który facet chciałby biegać w różowej spódniczce. Nie ma problemu, skoro Nereczka się zgodziła zamienić, nikt nic nie będzie mówić. Wystarczy tylko że się szanowny Lucek przebierze. Miejsca za parawanem już nie ma. Mieszczą się tam dwie osoby, a już tam jest Alex, która ma mały problem z odczepieniem się od parawanu i Nero, który przebiera majtki. Tak bezwstydnie wypinając gołe pośladki w stronę leśniczego. Czasu jest mało, Lucjan nie może czekać, na zwolnienie się miejsca. Najlepiej jak przebierze się w kąciku chyba, że woli na scenie, to też nie ma problemu. W każdym razie krok w krok chodziła za nim charakteryzatorka, która ze względu na brak pilnego upodobania aktorów do ról, postanowiła zebrać wszystkie ciuchy i zanieść je w bezpieczne miejsce, tak aby nie przeszkadzały aktorom. Czekała również na prywatne, osobiste spodnie mężczyzny, bowiem nie pasowały one do ogólnej koncepcji przedstawienia. Te które zabrał od smoka są dodatkowo w paru miejscach oblepione czarnym futrem. Kiedy tylko dostała je do ręki zmyła się z pola widzenia. Tylko, że i tu pojawił się pewien problem, spodnie od smoka były za krótkie i nieco za ciasne w biodrach. Odtwórca roli wilka ma więc dwa wyjścia, zostanie w niedopiętych spodniach, które zmniejszają jego pośladki o całe dwa rozmiary, albo przewietrzy soje skarby w kilcie, który wcale taki krótki nie był i  sięgał do łydki.  

Nerek
Udało mu się wyjąć ze skrzyni wszystko, czego potrzebował. Strój smoka był idealnie dopasowany i bardzo dobry jakościowo. Nie muszę chyba wspominać, że wampir zdobył jedyne męskie spodnie? Dość szybko uporał się z całą charakteryzacją; nałożono mu soczewki i ułożono fryzurę.
Pod wpływem manipulacji Lucjusza, Nero oddał mu swoje spodnie i skończył ubrany w spódniczkę. Kostium Smoka raczej do niej nie pasował, no ale przecież publiczność nie powinna nic zauważyć. Mini była zdecydowanie na niego za duża, ale chłopak był sprytny i dał radę sprawnie go sobie dopasować. Problemem były jednak majtki, które są kompletnie nie do pary. Można byłoby przymknąć na to oko, bo kto widział Smoka w spódnicy? Mimo to, ktoś się uparł aby były one inne. Tak więc dostał ładne koronkowe majtki. A jako, że nie chciał wszystkim pokazywać co chowa pod kiecą poszedł potowarzyszyć Alex. I to właśnie ona została uraczona widokiem pośladków Smoka. Cóż za widoki... Kiedy Nero się już wystroił, podbiegł do niego scenograf.
- Musi pan natychmiast pójść się podpiąć do lin. W końcu nadleci pan z góry.- Mężczyzna ruszył dalej, a Smok musiał sam się uporać z powieszeniem na wysokości. Da radę czy będzie szukać pomocy u kogoś?  

May
Bardzo miło, że i May, odtwórczyni porywającej roli zboczonej sarenki również się pojawiła. Reżyser już chodził zdenerwowany zastanawiając się czy aktorzy maja zamiar w ogóle się pojawić na czas. W przypadku tej ślicznej i uroczej dziewczyny znalezienie stroju może i trudne nie było, ale znalezienie miejsca do przebrania to już tak. A skoro śliczności nie schowało się nigdzie, to oznacza, że świeciła tyłkiem przed kolegami z branży i reżyserem. Mały i pulchny mężczyzna nie narzekał na widok, gdzieżby tam! Wręcz przeciwnie, gwizdnął sobie nawet pod nosem, a potem nawet podszedł do aktorki, aby dopiąć jej suwaczki w stroju.
- No już maleńka, śmigaj na swoje miejsce.- Klepnął ją w tyłeczek zaśmiewając się zadowolony, ale jak na to zareaguje dziewczyna?

________________
/ Zostajecie podzieleni na dwie grupy i według nich obowiązuje kolejka (każda może pisać niezależnie od siebie). W razie wątpliwości proszę najpierw o kontakt na PW do mnie bądź Laczka, jeżeli mnie nie będzie na forum.

1. Osoby, które w tym momencie występują:
  • Sophie
  • Fabio
  • Sophie
  • Alexandrine (jesteś spóźniona, więc omijasz jedną kolejkę)
    Następnie: Fabio, Sophie, Alex, itd...
Możecie pisać ze sobą normalnie, a MG będzie od czasu do czasu umilał Wam czas! D:

2. Osoby, będące za kulisami:
  • Marco
  • Lucjusz
  • May
  • Kagetsu
  • Nero
Potem pisze MG.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 05, 2015 9:38 pm

Simran po odebraniu telefonu od reżysera szybko przybiegła do teatru. Poszła za kotarę by przebrać się w ubrania matki, które jeszcze niedawno miała na sobie Sophi, która niestety zrezygnowała. Sim była w razie czego pod ręką reżysera aby kogokolwiek zastąpić dlatego to ona się tu pojawiła. Gdy już tylko była gotowa wyszła na scenę z lekką tremą. Nie pamiętała całego scenariuszu więc będzie wymyślać na bieżąco swe kwestie.
Kaptureczku, moja córeczko kochana. Miałam pilny telefon od Twojej babuni. Zaczęła kwestie. Zabrakło jej białego by umilić sobie czas przez co może zachorować. Wzięła do ręki koszyk pełen dragów i wręczyła go Fabiowi. Musisz jak najszybciej go dostarczyć babce. My mamy do tego dostęp bez problemu więc nam nie zabraknie. Powiedziała z uśmieszkiem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2878


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 05, 2015 10:06 pm

Oczko w podkolanówce?! Na sto Diabłów akurat teraz?! Nie było czasu żeby szukać nowych! Nie było czasu na zacerowanie ani na załatanie łatą! A tak pokazać się nie może! Dlatego kreatywność poszła w ruch! Fabio roztargał podkolanówki gdzie trzeba czyniąc z nich bardziej rockową wersję, ha! Główka pracuje nie tylko przy zabawie dla dorosłych. Różowa pelerynka za nadto nie przeszkadzała~ Idealnie skomponowała się z fioletowym kolorem włosów. I zanim jednak wyszedł na scenę, wydobył z pod dołu sukienki piersiówkę z Brandy! Miał ją doczepioną do podwiązki, yolo! Pociągnął spory łyk dla odwagi, ukrywszy ją na swoje bezpieczne miejsce.
Co do koszyczka... No co poradzić. Nic nie poradzi! Pora wyjść na scenę, skoro przedstawienie się już zaczęło.
Czuł się dość... niezręcznie. Bowiem gdy wszedł na scenę rzucając nieco nerwowe spojrzenie w stronę publiczności. Czemu tak patrzą? Może ma tyłek na wierzchu?! Sukienka taka krótka i zadarta tam na tyłach, a jego fioletowe stringi takie widoczne! Albo... Albo na pewno coś ma na głowie! Może jakiś lok poszedł nie w tą stronę co trzeba? Albo sterczał śmiesznie?! Coś strasznego! I mimo kręcenia kuprem, ruchu dość figlarnego podszedł do swojej matki która wołała swoją najukochańszą córuchnę na świecie. W każdym razie...
- Ale mamooo, ileż razy mam zjawiać się u tej starej matrony? Śmierdzi od niej zdechłymi myszami. A mi się chłoptaś grzeje w łóżeczku. Ma spory hajs, zapłaci i będzie na wycieczkę gimnazjalną do Piotrkowa. - jęknął z głęboką rozpaczą, kręcąc kolejnego loka palcem! Na domiar złego, rozsunął z ramienia nieco kawałek odzienia, prezentując biel i gładkość swojej skóry. Minka smutna, wręcz pełna tęsknoty.
- Da radę przełożyć handel mąką? - prośba? Gdzieżby! Fabianna von Czerwony Kapturek nie tylko daje dupy za hajsy ale i roznosi dragi!
Życie gimnazjalistki ever.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 05, 2015 10:26 pm

Nie mów tak o mej starej, a Twojej babce.  Interes musi się kręcić dalej bo tak się składa, że babunia ma spotkanie z paroma ważniakami i jeśli jeszcze chcesz komukolwiek kiedykolwiek dać dupy to lepiej tam leć. Powiedziała donośniejszym tonem.Ja się z chęcią zabawie z Twoim chłoptasiem wiesz o tym bardzo dobrze. Zaczęła poprawiać makijaż. Ale pieniądze idą do mej ręki Ty sobie zarobisz jeśli dostarczysz na czas do babuni koszyczek. Mieszkając w domu publicznym tak to już jest córusiu, że nic za darmo. Poklepała Fabio po główce. Usiadła sobie na krzesełku, wyjęła sobie ziółko i zaczęła palić.Na co jeszcze czekasz? Zaczęła ją poganiać. Aaa, no i powiedz tej starej chytrej babie, że ma oddać tym razem całą działkę mi. W końcu to mój najlepszy towar. Dodała szybciutko już trochę zjarana. Myślała, że to był tylko rekwizyt, a to prawdziwe zielsko przez co się rozluźniła i zaczęła trochę chichotać. A może sobie sztachniesz przed wyjściem?
Powrót do góry Go down
Mariko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1710-mariko#36095 http://vampireknight.forumpl.net/t1779-mariko#37399 http://vampireknight.forumpl.net/t2579-mariskowe-budowa http://vampireknight.forumpl.net/t1718-pokoj-mariko
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 449


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 05, 2015 10:52 pm

Kapturek wraz z mamuśką wyszli na scenę, a w tle grała muzyka. Taka sobie spokojna i miła nutka, do której gibały się szafki; a raczej aktorzy za nie przebrani. Meble wydały się bardzo zabawne dla nieco już przyjaranej Simran. Ponownie z głośników wydobył się męski głos narratora. Przemówił wierszem do publiczności, zapowiadając pojawienie się nowej postaci na estradzie.
    "Mama koszyczek odprawia,
    Różowy Kapturek rozrabia.
    Wyruszy w las, hen, daleko,
    Powie do Babci: kaleko!
    Myśliwiec pod oknem waruje,
    miłości wciąż poszukuje"

Uwaga! Na scenę wkracza lekko zdyszana Alex w niekompletnym stroju. Na pierwszy rzut oka nie widać jednak braków. Nie ma tylko makijażu i koczka, a sztuczne wąsy gibają się niepewnie na jej pięknej twarzy.
Powrót do góry Go down
Alexandrine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1092-alexandrine-levittoux http://vampireknight.forumpl.net/t1103-alexandrine#15710
Zarejestrował/a : 27/07/2013
Liczba postów : 185


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Sro Maj 06, 2015 11:14 am

Alex nie zważając na to się działa za kulisami, jakoś to przeżyła. Leśniczym była może i nie dorobionym, z długimi włosami bez dodatkowego makijażu i ledwo trzymającego się wąsa pod nosem. Jeszcze tylko chwila i zaczną mówić, że to jakaś transseksualistka. Trudno się mówi, jednocześnie wygląda jak facet i kobieta, znaczy się nie dorobiony facet. Jak przyszła jej kolej wejścia na scenę czuła lekkie zdenerwowanie, zwłaszcza, że dopiero co w miarę się ogarnęła i to w pośpiechu. Wkroczyła na scenę, lekko zdyszana, ale trzymała wyprostowaną pozycję i starała się kroczyć jak mężczyzna. Komedia jak nic. Jak to się stało, ze gra taką rolę? Nie ważne już. Był to pod domkiem dwóch ślicznych panien, mamusia i córeczka. Co tam, obie są fajne i młode. Stanęła pod otwartym oknem, skrzyżowała ręce i słuchała co to się tam wyprawia w środku.
-A czy nie wiedzą panie, że palenie szkodzi? Przede wszystkim lasom! To dom dla wielu zwierząt, a dzięki drzewom mamy dodatkowy tlen, A wy co? Tylko go psujecie, więc co tam dobrego popalacie? - oparła rękę o parapet, położyła drugą na biodrze i czekała na reakcję.
-Kapturku, a chłopaka to Ty sobie w końcu znalazłaś? - spytał spoglądając na Fabio dość wymownie.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2878


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Sro Maj 06, 2015 9:07 pm

Prychnął obrażony na wzmiankę o zabawie z chłoptasiem. Czy ta wredna matrona zawsze musi zepsuć dobra zabawę swojej ukochanej i jedynej córeczce? A to sprzedaj dragi, idź do sklepu po mleko! Czy nawet ODRÓB LEKCJE BO CHODZISZ W KOŃCU DO SZKOŁY! Totalne zepsute dzieciństwo! Czemu w innych patologiach matki tak nie dbają o dzieci jak ta? Fabianna tupnęła nogą i po sali rozległ się dość głośny stukot obcasa. Foch pełną gębą.
- Nie mów mi co mam robić. Ty w moim wieku lepsza nie byłaś. Ba, miałaś już dzieci. Mi na szczęście to nie grozi. - pstryknął palcami i tak czy siak zabrał koszyczek od matki, zerknąwszy oczywiście na jego zawartość. Białe prochy, paczki i woreczki z trawą. Może jeszcze jakaś  heroina?
- I nie waż się dotykać MOJEGO klienta. - dodał na odchodnym, mając już zamiar wyjść ale tuż przed jego nosem wyrosła postać długowłosego chłoptasia z odpadającym wąsem! Fabio przystanął, mrugnąwszy parę razy jak cnotka niewydymka.
- Nie   p a l ę. To moja zbyteczna sztacha sobie w najlepsze. - wzruszył ramionami, uśmiechnąwszy się za chwilę. Czy ma chłopca? Rumieniec jak na zawołanie, pokazał się na twarzy Kapturka.
- A o którego Pan pyta? - spytał, podchodząc niebezpiecznie blisko do Alex przebranej za Pana Myśliwego Erotomana. Wysłał cmoka w powietrzu i wyminął wolnym krokiem Przybyłego gościa. Niech matką się zajmie~ Oczywiście pod nieobecność Kapturka.
- Znasz jakieś skróty moja droga BURDEL mamo? - lepiej wiedzieć gdzie chodzić i napotkać jakiegoś napaleńca. A Fabianna chodząca chcica! Do czasu jak wiadomo.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Czw Maj 07, 2015 8:11 pm

Simran wstała i zaczęła sobie zabawnie tańczyć między osóbkami przebranymi za meble.
Oj, Kaptureczku mój kochany, Nie chciałabyś wiedzieć co wyprawiałam w Twoim wieku. Uśmiechnęła się szeroko. Wiesz, że jak klient czeka obojętny czyj to i tak idę. Puściła oczko do Fabio po czym zerknęła na przybyłą Alex, która nie do końca była przygotowana. Skoro Ty nie chcesz się sztachnąć to pan Myśliwy pewnie skorzysta. Dała Alex skręta do buzi.
To była jej pierwsza styczność z jakimkolwiek środkiem odurzającym pomijając alkohol więc odwalało jej totalnie na scenie.
Ja nie jestem burdel, po prostu korzystam z okazji zarabiając przy tym. Świetna zabawa plus napiwek. Jeśli pan Myśliwy ma dużo kasiory to zapraszam. A co do Ciebie córuchno to cały czas idź tą ścieżką i nie zbaczaj z niej. Jeśli z niej zejdziesz to prze ruchają, a potem zjedzą Ciebie wilczyska. Rzekła donośnym głosem.
Powróciła do bujania się dalej między mebelki. Widowisko mogło się bardzo z niej śmiać lecz jej to nie przeszkadzało, miała teraz swój świat.
Powrót do góry Go down
Mariko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1710-mariko#36095 http://vampireknight.forumpl.net/t1779-mariko#37399 http://vampireknight.forumpl.net/t2579-mariskowe-budowa http://vampireknight.forumpl.net/t1718-pokoj-mariko
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 449


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 11, 2015 10:44 am

Patologiczna rodzinka co najmniej zdziwiła publiczność. Niektórzy przygladali się z zaciekawieniem, a inni byli rozbawieni. Istniały również jednostki, które czekały na dalszy ciąg wydarzeń. Gdyż - jak to mówią! - początki są najnudniejsze.
Kapturek zaczął psioczyć na scenie, natomiast Simran uraczyła Myśliwego skrętem. Alex nie miała nigdy wcześniej do czynienia z tego typu gadżetami, toteż złapała fazę bardzo szybko. Dla niej samej nic dziwnego się nie działo, ot, wszystko było tylko takie zabawne. Dziewczyna chichotała, aż w końcu jeden z widzów rzucił w nią pomidorem! No i... niestety, trafił prosto w jej twarz.
Ubrudzona dziewczyna została ściągnięta ze sceny przez charakteryzatorkę, aczkolwiek akcja trwała dalej!

_____
Kolejka:
1. Scena:
  • Fabio
  • Simran
  • i tak dalej...
2. Kulisy:
  • Jako, że po Marco ślad zaginął, kolejka jest dowolna.
    Osoby to: Marco, Lucjusz, May, Kagetsu, Nero oraz Alex.

/ Z a s a d a ! - ważne.
Jeżeli ktoś nie będzie odpisywał dłużej niż dwa tygodnie, a znajdzie się chętny na jego miejsce, zostanie bezpowrotnie zastąpiony. Dlaczego akcja ma stać przez jednego leniucha, który nie jest skory do roboty? Oczywiście, jeśli ktoś usprawiedliwi swoją nieobecność, nie będzie ponosił takich konsekwencji c:
Marco - jeżeli nie odpiszesz w przeciągu tygodnia (od tego posta), zostaniesz wyrzucony z eventu.
Powrót do góry Go down
May

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1693-may#35543 http://vampireknight.forumpl.net/t3449-may-phone#74199 http://vampireknight.forumpl.net/t3447-may#74197 http://vampireknight.forumpl.net/t3448-may#74198 http://vampireknight.forumpl.net/t1695-pokoj-may-i-candice
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 306


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 11, 2015 12:28 pm

May widząc starego, pulchnego, obleśnego faceta, który musiał oczywiście dotknąć jej ciała, bo jakże by to mogło być inaczej. Kiedy tylko się do niej odezwał skrzywiła się i uderzyła go w twarz po czym podeszła do reszty aktorów, którzy stali za kulisami. Czekała na swoją koleje patrząc co oni wyrabiają, w myślach powtarzając swoją kwestię
Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 637


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 11, 2015 5:35 pm

Wszystko wyglądało zbyt pięknie i łatwo. Ale ważne, ze zdobył spodnie nawet się nieźle przy tym pośmiał widząc, jak chłopak od którego dostał spodnie, robił wpadki. Ale lepiej tu niż tak przed tłumem, wtedy pewnie by się spalił wstydu. Ale zostawmy te brednie na inny czas.
Lucjusz kiedy tylko dostał spodnie, miał zamiar się w nie przebrać, jednak widząc, że ten układ był jednym słowem do dumy, zaśmiał się cicho. Co do miejsca przebrania, westchnął.
-No nic.. tutaj się przebiorę. - Odparł jak by dla siebie i przyjrzał sie gacią, także dziewczynie, która czekała na spodnie Lucjusza Widząc, że spodnie od razu będą za ciasne warknął cicho.
-Nie ma mowy, nie ubiorę tego, a najlepiej zabierz mi to z oczu.- Odparł zimno ale z uśmiechem i wręczył dziewczynie spodnie, których nie ubrał. PO czym zniknęła. Nie ma bata, że go zmuszą do ubrania tych spodni. Teraz jego zadaniem, które wpadło mu do głowy, to znalezienie maski wilka. Jak pomyślał, tak zaczął szukać. Znajdzie?

_________________


Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 227


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 11, 2015 6:21 pm

Myślał, że spokojnie sobie tu posiedzi obserwując przygotowania innych do swoich ról, a jednak nie. Jakaś zbyt pewna siebie panienka gapczyła mu się chamsko w oczy, choć nie miał najmniejszego nastroju teraz na takie igraszki. Oj był raczej wybredny w wyborze potencjalnej partnerki do zabaw, a ta tutaj miała pecha, jej zachowanie nie przypadło do gustu wampirzego.
Kage tylko warknął zniesmaczony i plecami położył się na parkiecie by nie mieć "napalonej kocicy" przed oczami, jeśli ta się nad nim nachyli, wampir użyje swojej mocy i odejdzie gdzieś dalej nie mogąc być przez nią zatrzymany. Może nawet przyłączy się do stojącej w oddali samotnej sarenki? Pani charakteryzator i pan reżyser najwidoczniej byli siebie warci, a wilk i sarna padli ich ofiarą.
Powrót do góry Go down
Marco
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1744-marco#36692 http://vampireknight.forumpl.net/t2245-marco#47214 http://vampireknight.forumpl.net/t2201-marco#45949
Zarejestrował/a : 26/03/2015
Liczba postów : 248


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 11, 2015 10:19 pm

Nie udało mu się porozmawiać na spokojnie z bratem. Nic dziwnego skoro wszystko toczyło się tylko wokół przedstawienia. Nie było teraz czasu na rozmowy. Może później uda mu się dopaść Fabia i zamienić z nim choć kilka słów. Fioletowy wyszedł na scenę, a Marco miał czas, żeby się do końca przygotować. W tym postanowił przeszkodzić mu jakiś facet. Przewrócił oczami, słysząc go. Rety, nie chciał się znowu przebierać. Ech, nic nie poradzić na upartych ludzi. Lepiej zrobić tak, jak każe nieznajomy. Jakiekolwiek kłótnie byłyby bezsensowne. Chciało mu się śmiać, wiedzą jak wymachujący mężczyzna cały się czerwieni. Wyglądał prawie jak burak! Powstrzymał głupi uśmieszek, który już zakradał mu się na usta. Tak, blondynowi udało się zachować neutralny wyraz twarzy. Jeszcze tego brakuje, żeby parsknął śmiechem przed wściekłym facetem.
- Jaka ma być ta chusta? - wolał się upewnić, a najlepiej gdyby ten sam mu ją dał. Jeszcze będzie tak, że Marco pewnie i tak wybierze złą, o. No, nie miał wprawy w ubieraniu się w ubrania dla starszych kobiet. Wola się ubierać w bardziej męskie ciuchy niż szlafrok oraz kapcie. Zdjął swoje buty, odebrał te, które podawał mu siwy i je ubrał. Teraz chyba powinno być dobrze. Poczeka jeszcze na jakieś żale albo porady.
- Coś jeszcze? - chyba nie każą mu się malować?
Co.

Sorry za zwłokę. Całkowicie zapomniałem. Nie bijcie. :c
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   

Powrót do góry Go down
 
Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek
» Czerwony pokój zabaw
» Pokój Czterech Pór Roku
» Stół Kapelusznika
» Thaddeus Ross/Red Hulk

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Offtop :: PRZEDSTAWIENIA :: Przedstawienia-
Skocz do: