IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Oddział zakaźny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Esmeralda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 1725


PisanieTemat: Oddział zakaźny   Nie Maj 17, 2015 9:48 am

Oddział zakaźny jest miejscem które nie cieszy się dużą popularnością. Z racji na złą sławę do pacjentów nie przychodzą praktycznie żadni goście, a cała placówka ma charakter zamknięty.
Przy samym wejściu widzimy dyżurkę pielęgniarek z małym okienkiem przez które panie piguły strzegą lekarskiej tajemnicy. Korytarz zdaje się ciągnąć w nieskończoność. Smutne szare ściany nie posiadają żadnych zdobień, a czasy ich świetności minęły jakieś dwadzieścia lat wcześniej. Gdzieniegdzie stoją metalowe ławeczki, na których za dnia przesiadują pacjenci. Ich sale rozciągają się przez całą długość korytarza. Na końcu jest jakiś pokój lekarzy. Wszystkie drzwi są jednak szczelnie zamknięte, a tabliczki z napisem "tylko dla personelu" znajdują się na dwóch parach drzwi w tym przybytku niedoli. Oba umiejscowione są obok siebie przy końcu piekielnego korytarza.


~~~
Po wejściu na oddział do nozdrzy śmiałków doszedł typowy szpitalny zapach, kojarzony zwykle ze środkami odkażającymi. Kilkoro pacjentów przechadzało się nie zwracając uwagi na cały świat wokół. Inni siedzieli na ławeczkach i żywo przyglądalii się wytyczony na ścianie punkt. Była chyba pora obiadu, gdyż dwie panie popychające metalowy wózek zatrzymały się i uniosły wieko pokrywy. Zapach mdłego mięsa i grochowej uniósł się w powietrzu, dzięki czemu wygłodniali pacjenci ruszyli do swoich sal.
Otyła pielęgniarka z dyżurki wychyliła głowę by spojrzeć na gości, którzy niechybnie zagościli na oddziale.
- Czego tam - zapytała głosem typowej przekupy pani Helena Rosół, gdyż takie imię widniało na jej identyfikatorze.



Proszę o uwzględnienie w postach spotkania postaci i podjęcia decyzji co do dalszego planu działania. Post mistrza gry pojawi się dopiero po wstępnych ustaleniach po informacji że postaci wchodzą do oddziału zamkniętego. Opiszcie dokładnie co macie na sobie, oraz przy sobie (łącznie z ilością kul w magazynu - jeśli zabraknie tej informacji, dopowiem sobie sama lecz niekoniecznie na Waszą korzyść). Nie będę się wtrącała do czasu aż wejdziecie i nawiążecie kontakt z Panią Heleną.
Kolejność jest dowolna. Przed wejściem możecie samodzielnie wymienić dowolną liczę postów.
Jeśli Grigorij zamierza zabrać psa na oddział, proszę o argumentację, gdyż do szpitali nie wpuszcza się zwierząt. Powodzenia

Powrót do góry Go down
Natasha
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1729-natasha-zakharova#36489 http://vampireknight.forumpl.net/t1730-natasha-zakharova#36493
Zarejestrował/a : 11/04/2015
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Oddział zakaźny   Nie Maj 17, 2015 11:36 pm

Zadanie które miała do wykonania, wcale nie było take łatwe. Wiedziała o tym doskonale Esme jak i Natasha. Chociaż plan wydawał się bardzo prosty. Wejść, znaleźć, zabrać i dostarczyć bezpiecznie do laboratorium. Trudności jednak pojawiały się już w pierwszej części zadania. To jednak już na spokojnie młoda łowczyni omówi z towarzyszem przygody.
Podjechała pod szpital, może nie tak bezpośrednio pod, aby móc się przygotować. Na samym początku włosy związała w wysokiego kucyka, aby jej nie przeszkadzały. Głownie jednak chodziło aby przebrać się w ciuchy od przyjaciółki. Bieliznę oczywiście miała swoją, wygodną, sportową, aby żadna koronka nie uwierała ją w tyłek. Spodnie natomiast były jeansowe, z odrobiną elastyny, aby nie krępowały ruchów, na górze zwyczajna koszulka z długim rękawem, dopasowana. Nie mogło zabraknąć również czarnej niezbyt grubej bluzy zapinanej na zamek. Która bardziej służyła do ukrycia niektórych rzeczy przed wścibskimi spojrzeniami. Buty, wygodne i mocne, sznurowane za kostkę, na niewielkim, szerokim obcasie, tak ze dwa centymetry mogą mieć. Na biodrach miała zapiętą nerkę, co prawda takie rzeczy wyszły z mody, ale za to były bardzo funkcjonalne – miała w niej apteczkę, jak i zielone tabsy, które działały jak antidotum, na kilka rodzajów trucizn, na wszelki wypadek, przełożyła kilka z nich do plastikowego woreczka i wsunęła do przedniej kieszeni spodni. Ach i jeszcze szeroki pas z różnymi przegródkami, idiotycznie czułaby się biegając z torebką, a gdzieś trzeba trzymać co ważniejsze rzeczy, miała tam przypięte kajdanki blokujące moc jak i buteleczkę z wodą święconą. W dwóch przegródkach znalazły się również dwa zapasowe magazynki do Colta - 8 naboi w każdym z magazynków, w jednym znajdowały się anty-wampirze, w drugim zwykłe. Odróżniane po wyglądzie jak i po kieszonce w której magazynek został umieszczony, jeżeli musiała działaś szybko i bez zastanowienia. Nóż motylkowy również miał tam swoje stałe miejsce, łatwo dostępne. Do tego wszystkiego dochodzi kabura na udo, z wieloma przegródkami, które zasłaniają znajdującą się w niej broń z załadowanym do pełna magazynkiem - ośmiu naboi. Pomimo zamaskowania broni, Natasha nauczyła się z łatwością po nią sięgać. Przegródki były dobrym miejscem na tymczasowe przechowanie strzykawek z bezbarwnym specyfikiem, który miał pomóc łowcą w dostaniu się na oddział. W ostatniej chwili ze swojej ratowniczej, przepastnej torby wzięła również ampułko-strzykawki ze środkiem uspokajającym i usypiającym, po dwie z każdego rodzaju. Dodatkowo nata pietruszki miała ze sobą niewielki plecaczek, w którym trzymała fiolki na posokę i miejsce na wszystkie znalezione tabletki i środki w zawiesinie.
Jeżeli czegoś w tym całym pośpiechu zapomniała to będzie musiała improwizować i wymyślać coś. Nie ma co jednak siedzieć w samochodzie i główkować czy mała latareczka się jej może przydać. Ostatecznie i tak wcisnęła ją w jedną z wolnych przegródek – na oddziale może ją czekać dosłownie wszystko. Wsunęła jeszcze do buta mały składany nóż i wysiadła z samochodu, zamknęła go i ten jeden jedyny klucz włożyła do kieszeni spodni tuż obok telefonu, który był ustawiony na wibrację. Po co on tam jej? Cholera wie, może akurat będzie w jakiś sposób pomocy.
Tak zaopatrzona skierowała się w miejsce spotkania, jeżeli dotarła pierwsza grzecznie poczekała dyskretnie obserwując otoczenie. Jeżeli jednak okazało się, że mężczyzna już czekała nie pozostało nic innego jak się przywitać i omówić plan działania.
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 692


PisanieTemat: Re: Oddział zakaźny   Pią Maj 22, 2015 8:59 pm

Nie można odmówić pomocy gdy jest potrzebna. Zwłaszcza gdy zagrożone jest całe miasto. Vladislau po odebraniu telefonu udał się do swojej kryjówki by uzupełnić zapasy. Potrzebna jest krew personelu, więc oddadzą ją czy będą chcieli czy też nie. Ponieważ konieczne było udanie się do szpitala Vlad pozostawił Popielca w domu. Zabrał ze sobą jedynie trzy kapsułki krwi, dwie kule koloryzujące i dwie kule dekoloryzujące, kajdanki blokujące moc. Wszystko to skrzetnie pochowane w kieszeniach płaszcza, z wyjątkiem kajdanek, które były ukryte pod bluzą. Co do ubioru Vlad ubrał się jak na większość akcji. Ciężkie buty zamykane na rzepy chroniły jego stopy, a spodnie wojskowe w kolorze ciemnej oliwki okrywały nogi wraz z ciekawszymi elementami męskiego ciała. Na torsie miał Tshirt czarny bez jakiegokolwiek nadruku, nań również czarną bluzę skrojoną na wzór policyjny. Całość okrywał czarny płaszcz, niemalże wyrwany pracownikowi SB z gardła. Dopełnieniem stroju była maska demonicznego wilka skrywająca twarz Vladislau przed niechcianymi przezeń spojrzeniami. Idąc trzymał się raczej cieni, nie potrzebował być zauważonym przez nikogo. Uprzedził Kresa, iż musi szukać zapachu Esmeraldy. Poinformował go także, iż doprowadzi ich ten trop do zupełnie kogoś innego, lecz pies tak się zasugerował poszukiwaniem Czerwonowłosej, iż chyba nie do końca zrozumiał przekaz Vlada. Natasha była pierwsza. Jednakże nie oznaczało to, iż miałaby czekać. Zrządzenie losu sprawiło, iż dotarła na miejsce przed Białowłosym. Jej zapach złapał oczywiście Kres i podbiegł do niej machając radośnie ogonem. Wychynął znikąd radośnie podrygując. Po chwili jednak, gdy tylko zdał sobie sprawę z kim ma do czynienia, spuścił ogon oraz głowę i zawrócił do swojego Pana, który podchodził do Łowczyni. Vlad zlustrował kobietę spojrzeniem.
- Jestem Grigorij, nazywają mnie jednak Wampirem. Czy mamy jakiś plan znajomo Esmeraldy? - powiedział, jak zwykle dość chłodno. Nie było jego zamierzeniem być niegrzecznym czy złośliwym. po prostu taki już jest.
Powrót do góry Go down
Natasha
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1729-natasha-zakharova#36489 http://vampireknight.forumpl.net/t1730-natasha-zakharova#36493
Zarejestrował/a : 11/04/2015
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Oddział zakaźny   Nie Maj 24, 2015 4:19 pm

Niestety wirus już szalał po mieście, czego Natasha jeszcze niebyła świadoma. Czas jednak ich godził, zagrożone było życie ważnej dla niej osoby, ale i wielu innych jak się później okaże. Tylko czy mija przyniesie powodzenie? Warto jednak było ryzykować, tak przynajmniej sądziła.
Długo na towarzysza wyprawy nie musiała czekać, najpierw pojawił się pies. Dzięki temu wiedziała, że pomoc nadchodzi.
- Natasha, ale możesz mówić Tasha. I owszem jest wstępny plan. Nie wiadomo jednak co zastaniem w środku.- Przyznała całkiem szczerze zwracając się w stronę mężczyzny. Nie przeszkadzało jej też, że białowłosy był taki formalny i suchy. Nie było to miejsce, ani czas na ciepłe uściski i ploteczki kto skąd zna Esmeralde, może innym razem, jak wyjdą z tego cało i uda im się zdobyć to po co przyszli.
- Najlepiej jak przeprowadzimy akcję po cichu, bez szałowego wejścia.- Nie wiedziała czy mężczyzna lubi ciche akcje czy może od razu wielkie uderzenia. Wszak każdy miał swój sposób na pracę.
- Możemy wejść na oddział zakaźny udając chorych. Esme dała mi substancję, która pomoże nam być przy tym wiarygodnymi. Podnosi ona temperaturę o dwa stopnie, z tego co wiem wpływa też na kolor skóry. Gorzej jak będą chcieli zabrać wszystko, aby w uroczych wdziankach położyć do łóżek, czy nawet izolatki.- Musiała się chwilę zastanowić, przypominając sobie, że ma przy sobie dwie fiolki ze środkiem usypiającym.
- Ewentualnie w jakimś ustronnym miejscy można by uśpić osobę, przyjmującą na oddział. Nie mogę stracić próbówek, bez tego ani rusz.- Wstępna propozycja się pojawiła, wszystko można dopracować, łącznie z tym, aby wmieszać się albo w pacjentów, albo lepiej w personel - łatwiejszy dostęp do wszystkiego.
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 692


PisanieTemat: Re: Oddział zakaźny   Sro Maj 27, 2015 8:09 pm

Na razie Grigorij nie był świadom jak bardzo rozprzestrzenia się wirus. Oczywiście nie uszło jego uwadze, że jest coraz więcej chorych w mieście. Jednakże jest ono na tyle duże by nie wiązać ze sobą poszczególnych przypadków. Zwłaszcza, że żadnemu się nie przyglądał. Niemniej skoro Esmeralda poprosiła go o pomoc znaczy, że coś się dzieje. Inaczej nie zaprzątałaby mu głowy. Słysząc imię kobiety, z którą przyszło mu pracować uśmiechnął się zdejmując przy tym wilczą maskę.
- Rosyjskie pochodzenie czy tak po prostu mówią? - zapytał i tyle by było w kwestii jakiegokolwiek zainteresowania jej osobą. Sam nie przedstawiał w głosie żadnych znamion pochodzenia obcego. Jego japoński był poprawny choć pozbawiony akcentu jakiegokolwiek narzecza.
- W takim razie ja wezmę tabletkę, dwie jeśli będzie trzeba. Nie mogą naszej dwójki razem zatrzymać i ubezwłasnowolnić. Jeśli ja będę chory Ty możesz udawać lekarza albo kogoś podobnego. - stwierdził. Nie miał zamiaru udawać pay chorych. Sam był dość wytrzymały i w razie gdyby konieczna była walka byłoby jeszcze większym zaskoczeniem dla przeciwnika, że chory jest zdolny do ataku. Poza tym on był przede wszystkim od walki, czasem od myślenia... ale na medycynie się nie znał.
- Liczę, że znacie się ze studiów medycznych i coś o szpitalach wiesz. Ja je poznałem jedynie z perspektywy pacjenta. - stwierdził szukając dobrego miejsca na ukrycie maski. W końcu spiął się na jedno z nielicznych drzew i skrył maskę w gałęziach na wysokości trzech metrów i zgrabnie zeskoczył przytrzymując się gałęzi by zmniejszyć wysokość zeskoku.
- Poza tym wolałbym nie wchodzić bez Kresa, a jego nie wpuszczą ot tak do szpitala. Będę nie tylko chory, ale i ślepy. Jeśli będę udawał ślepego mogą mnie też czasem ignorować co może się przydać. - rzekł gdy był już ponownie na ziemi.
- Nie mam nic przeciwko usypianiu. Skoro ma być cicho obezwładnienia tradycyjnego nie proponuję. - dodał na koniec czekając jak się do tego odniesie Tasha. Pies natomiast znalazł sobie odrobinę miejsca pod drzewem i położył się z radosnym wyrazem pyska.
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 1725


PisanieTemat: Re: Oddział zakaźny   Nie Cze 21, 2015 11:56 am



Grigorij i Natasha byli pogrążeni w rozmowie, gdy pod szpitalem pojawiła się karetka pogotowia. Był to standardowy widok pod tego typu placówką, lecz mimo to Kres leżący dotąd pod drzewem, wstał i zaczął się niespokojnie krzątać. Podobnie jak załoga, która pośpiesznie wyskoczyła z pojazdu i wyciągnęła nosze z pacjentką. Kres zerwał się i podbiegł do Grigorija, by oznajmić panu że dzieje się coś niedobrego.

Grigorij
– zauważyłeś że na noszach leży nie kto inny jak Twoja siostra. Ranna i nieprzytomna. Pokiereszowana do tego stopnia, że do Twoich nozdrzy dociera zapach jej krwi.

Natasha – byłaś świadkiem jak pod szpitalem pojawił się znany dla Ciebie pojazd. Już z daleka widziałaś leżącą na noszach młodą dziewczynę, która wyglądała niemal jak śmierć na chorągwi. Źle się poczułaś. Kto wie czy to ten zapach krwi... czy może jednak nie pomogły ziółka i prysznic, a do Twojego organizmu dostał się ten przeklęty wirus.

Nat, zawroty głowy i lekko podwyższona temperatura ciała.


W obecnej sytuacji event musi zostać przełożony. Możecie opuścić temat.

_________________
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 692


PisanieTemat: Re: Oddział zakaźny   Nie Lip 12, 2015 3:29 pm

Kres zareagował gwałtownie na przyjazd karetki co nie wróżyło niczego dobrego. W środku musiał być ktoś znajomy. W dodatku z pewnością broczył juchą na lewo i prawo skoro pies tak szybko wyczuł tę osobę. W normalnych warunkach Vlad na karetkę nawet nie zwróciłby uwagi, lecz tym razem zaalarmowany zachowaniem Kresa spojrzał w jej kierunku dostrzegając osobę wynoszoną z pojazdu. Nie kto inny jak jego siostra, która powinna być wiele kilometrów stąd. Serce niemal podeszło mu do gardła, W dodatku zauważył, iż Natasha też nie wyglądała w tej chwili najlepiej.
- Jesteś chora. Nie możemy w takim przypadku wykonać zadania teraz. Przełożymy je, szpital nie ucieknie. - stwierdził po czym przykucnął przed swoim psem i nachylił się by wypowiedzieć kilka słów do jego ucha.
- Znajdź Gada. Tylko znajdź. Jeśli będzie zagrożony ochroń. Potem wróć do mnie. - wydał kilka na tyle krótkich rozkazów by pies mógł je bez kłopotu zapamiętać. Kres szczeknął basowo i zwiesił język po czym pobiegł w dal ażeby znaleźć zwierzaka Leslie. Wiedział jak pachnie. Tak on jak i jego Pani. Nie musiał łapać wstępnego tropu. Po prostu rozpoczął poszukiwania. Sam Vladislau natomiast skierował swoje kroki do szpitala gdyż musi zobaczyć jak wygląda stan Melody i dowiedzieć się co do kurwy nędzy robi w Yokohamie.


[ z / t ]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Oddział zakaźny   

Powrót do góry Go down
 
Oddział zakaźny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» II piętro - Zakażenia Magiczne
» Zakażenia Magiczne

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: SZPITAL-
Skocz do: