IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom w lesie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 131


PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Pon Sty 02, 2017 6:20 pm

+18:
 

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 200


PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Pon Sty 23, 2017 10:22 am

Spoiler:
 

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 131


PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Wto Kwi 25, 2017 6:37 pm

+18:
 

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 200


PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie Kwi 30, 2017 9:20 am

Spoiler:
 

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 131


PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Pon Maj 29, 2017 12:01 am

+18?:
 

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 200


PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie Cze 11, 2017 7:48 pm

Cały akt był zakończony sukcesem. Akumu zadowolony, chociaż przerażony jak zwykle tym, czym miało się podkreślić. To białe nadal zadręczało, nada, wzbudzało tyle emocji i nawet skrajnych! Na szczęście w porę zawsze przychodziły łagodzące słowa Loki'ego, dzięki czemu Lis przechodził całą akcję w miarę luźno. Zresztą sam Pan też dodał od siebie co nieco, na co hybryda skuliła się odrobinę. W końcu zaś został wypełniony, a to równało się z jednym - gdy tylko Loki uwolnił tyły od siebie, ten natychmiastowo podkulił ogon. Zapewne też by czmychnął za fotel, ale ten skutecznie przygwoździł go do podłoża kładąc się. Akumu jęknął, mrużąc oczy - Ale ja nie opuszczę Pana, Panie Loki. - burknął Lis, kładąc jedną dłoń na łopatce mężczyzny. Niech się już nie obawia, Aku postara się już nie wygłupiać ani też nie wyczyniać żadnych rzeczy które mogłyby powodować zmartwienie - Co? - co strasznego? Piekący rumieniec na lisiej twarzy. Czemu tak bezpośrednio musiał zapytać? Nie żeby Akumu był w tym gorszy... Sa, też nie grzeszył szczerością - No bo... Bo to takie dziwne i uchodzące! - nie umiał wyjaśnić zbyt dobrze. Przerażało i tyle, a w dodatku Loki nie pomógł tylko spowodował większy dreszcz. I cóż... Raczej myślenia Lisa nie zrozumie. Mimo wszystko ten zechce się wyswobodzić, więc jak rudy pozwoli, wampir wstanie. Kita oczywiście mocno podkulona, a on sam chodził jakby ktoś mu wepchnął kija od szczotki w wiadome miejsce!
- Ja muszę to rozchodzić. - cichy głosik wyrwał się z ust hybrydy. Co do filmów dla dorosłych, zapewne by się prędzej ich przestraszył niż zaczął oglądać i nie chciał nawet ich pojąć. Poza tym pornole są raczej pustymi wypełniaczami czasu dla wygłodniałych.
Gdzie w ogóle skieruje się Aku? Do kuchni! Czego szukał? Wody do picia... Chociaż szklanki były pod ręką, to ciężko było cokolwiek zrobić jak się napina w dolnych partiach i nie wypuszcza tego płynnego czegoś. Czy Loki zawsze musiał go od tamtej stroi napoić?

_________________
Powrót do góry Go down
Loki
Loki
Loki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1581-loki
Zarejestrował/a : 27/09/2014
Liczba postów : 131


PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie Cze 11, 2017 10:00 pm

Rudzielec uśmiechnął się szczęśliwy no i nieco rozbrojony tym jak bardzo uroczy potrafił być jego najukochańszy lisek
-Trzymam za słowo lisku. Ale jak mi uciekniesz to pamiętaj że będę cię szukać póki nie padnę bez tchu... a jeśli znajdę to już nigdy nie dam ci szans uciec.
Właściwie obiecał to z jakąś niemal groźbą. Lisek nie chciał go skrzywdzić, więc nie powinien uciekać jeśli nie chciał zranić Lokiego, ucieczka by zraniła go bardziej niż cokolwiek innego. Jednak sytuacja się dosyć szybko rozluźniła od strony rudzielca kiedy Akumu zaczął się tak słodko tłumaczyć. Uśmiech Lokiego się powiększył, a po chwili dało się słyszeć jego wesoły śmiech
-Dziwne i uchodzące... no tak chyba to coś w tym stylu. Tylko wiesz lisku, to jest zupełnie naturalne u mężczyzn, naprawdę nie ma potrzeby zatrzymywać tego, bo to bolesne. Czy ja ci kiedyś już nie pokazywałem swoich zeszytów z wdż'tu?
Zapytał wprost o to, bo w sumie nie pamiętał czy w końcu to przerabiali czy nie, niby starał się coś wytłumaczyć lisowi, ale naprawdę zapominał, jak dokładne tłumaczenie to było. Westchnął widząc jak boroczek się męczy i podkula kitę prze którą dużo nie brakowało by się sam wywrócił. W pewnym momencie na ustach człowieka pojawił się niebezpieczny lisi uśmiech i kiedy Akumu szukał czegoś do picia Loki podszedł do niego cichutko i raczej mało spodziewanie klapnął ręką w lisi tyłeczek, oj nie tak by bolało, tylko raczej tak zaczepnie by go nieco zaskoczyć i by się nieco rozluźnił, po czym się zaśmiał wesoło
-Mraww... nie spinaj się tak, to na pewno nie jest wygodne. Ale jedno muszę ci przyznać... masz coraz seksowniejszy tyłeczek Akumu-chan.
Zamruczał nieco prowokacyjnie i uśmiechnął się niby to niewinny. Biały lisek był bardzo uroczy, ale też bardzo kuszący dla rudzielca niezależnie od tego czy chciał czy nie. I nawet jeśli byli już po tym nie miał wcale mniejszej ochoty na to by pozaczepiać swojego liska. Bardzo lubił jego reakcje. No i lubił dbać o niego, domyślając się po co przyszedł do kuchni lisek wziął sam wyciągnął z lodówki sok pomarańczowy i nalał za równo liskowi jak i sobie, w końcu nie mniejsze pragnienie obecnie czuł. Dodatkowo podał Akumu mięciutką szmatkę
-Proszę, jak ci przeszkadza to co jest w tobie możesz się wytrzeć, nikt nie każe ci trzymać tego w sobie. Po za tym jeśli chcesz możemy się razem wykąpać i gdzieś razem potem pójść. Masz ochotę na spacer?
Trzymając w ręce szklankę dał całusa liskowi i z uśmiechem udał się w stronę łazienki. Zdecydowanie lubił kąpiele, a szczególnie w taki dzień jak dziś kiedy dużo się działo. W cieplutkiej wodzie można było miło wypocząć, miał więc nadzieję, że lisek też się skusi.
Dał mu jeszcze czułego

_________________
W wypadku odpisania mi Proszę o info na GG.
Powrót do góry Go down
Akumu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1152-akumu#17876
Zarejestrował/a : 08/09/2013
Liczba postów : 200


PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Czw Cze 22, 2017 3:52 pm

Tak, bardzo zabawne. Akumu nie czuł się dobrze z uchodzącym czymś... No... Musi się przyzwyczaić po prostu, ot. Loki może w jakiś drobny sposób pomagał, ale to Lisek musi w końcu się z naturalnymi rzeczami ogarnąć.
Śmiech chłopaka wzbudził w lisie ogromne zdziwienie. Uszy postawił równo, a łebek nieco przechylił. Poza tym czemu używał znowu dziwnych wyrazów?!
- Co to jest wdż? - bardziej zaciekawiło go nieznane słowo, niżeli męskie odruchy. Zresztą na samą myśl, aż się ogon najeżył!
Dobra, niech tłumaczy ale Lis musiał się napić. A chodzenie z czymś ciepłym w miejscu intymnej ciemności, nie było za wygodne. W dodatku Loki się zaczaił! Lis akurat otworzył szafkę i wyciągnął z niej pudełko z herbatą, a wtedy... wtedy... Pan wymierzył klapsa w tylni policzek wampira! Ten pisnął, kitę postawił, uszy na baczność i aż herbatka wyleciała z lisich łap!
To było takie niespodziewane!
Akumu drżąco skierował swój czerwony jak burak łebek w stronę Pana - P-p-p-p-p-panie Loki... C-cz-czemu...? - to było takie dziwne! Przecież rzadko, bardzo rzadko był tam klepany. I to jeszcze o niczym Lisowaty nie wiedział - Ale ja to... tam... mam! - tłumaczenia ciąg dalszy. Kitę zaś podkulił, a jedna łapek oparła się o ramię chłopaka podczas gdy ten nalewał im soku. Chętnie machnął by kitą, jednakże wiedział że jak ją wypuści... uleje się. Już czuł odrobinę na udach - Nie wolno następnym razem tam zostawiać... tego czegoś płynnego! - bąknął pod noskiem, jak otrzymał szmatkę. I co? Co miał z tym zrobić? Aku jak na nieogarniętego Lisa przystało wytarł się... tylko po buzi, jak tylko opróżnił sok ze szklanki. Jak widać Loki naprawdę musi uzbroić się w cierpliwość, w końcu Akumu jeszcze nadal ogarniał świat po swojemu.
Kąpiel? Aż się ożywił jak dotarło do niego, że mają wspólnie się kąpać. O tak, uwielbiał moczyć się w wodzie tylko i wyłącznie z Loki'm. Samotnie jakoś nie lgnął do wody... - Tak, tak! Chcę! Pan Loki tam o mnie zadba! - nie ma przebacz. Lis nie odstępował człowieka na krok, chodził za nim jak cień, chociaż kitę nadal kulił. Więc jak tylko woda pojawiła się w wannie, Aku nie czekał i jako pierwszy znalazł się w wodzie. Dłonie chwyciły brzeg wanny, po czym wampirek podźwignął się na niej wpatrując się dużymi oczyma w postać Pana. No jak w obrazek po prostu.

_________________
Powrót do góry Go down
 
Dom w lesie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Tajemnicze miejsce w Zakazanym Lesie
» Dróżka w lesie
» Opuszczony ludzki Dom, głęboko w lesie. [+18!]
» Dom w lesie
» Opuszczony domek na drzewie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: Lasy-
Skocz do: