IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1332


PisanieTemat: Re: Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku   Wto Mar 27, 2018 10:45 am

Serafiel zaczął coś majstrować w sprawie ciepła, a Corn w swojej agonii, wyglądając jakby naprawdę miał zejść. Dobrze jednak iż stan w jakim znalazł się łowca, nie zawsze kończy się zgonem. Choroba możliwe że go nie minie, mimo to zagrożenie życia, póki co zostało zażegnane. nawet jeżeli nie w pełni, to jednak stan mężczyzny poprawi się, z biegiem czasu.
- Nie daleko mi do trupa.
Burknął w odpowiedzi, skupiając się na kocyku który był dobrym powiernikiem ciepła. Zaczęło się robić ciepło, a za nim przychodził ból koniczyn, na wskutek ogrzania ich po wcześniejszym ich ochłodzeniu. Nie oczekiwał troski, ważne jednak, że już tutaj był i mógł odpoczywać.
- Wrócę do siebie, to pomyśle o posiłku.
Potrzeb miał teraz niewiele, mimo to wymagały one od Corneliusa czasu i energii. Kolory zaczną wracać do tego odpowiedniego dla Corna, bo dla obcych nadal był blady jak trup. O szpitalu nie było mowy, nie zamierzał tam jechać. Niebawem sobie przysiadł i zaprosił towarzysza obok siebie w wiadomym celu. Wszystko działo się szybko, a chłopak odskoczył niczym poparzony. Gdyby nie sytuacja, być może z ust łowcy wydobyłby się śmiech. A tak to burknął coś pod nosem, gdy tylko ten mu sprzedał kose w brzuch.
- Tylko nie zbok.
Był stary, lecz zboczeńcem nie był, a to że szukał grzejnika nie było niczym dziwnym. Złapał lecący przedmiot, rozwijając, by zorientować się iż są to rękawice.
- No nie przesadzaj...
Rzekł do niego z lekką dezaprobatą. Nic wielkiego się nie stało, a ten reaguje jakby Corn co najmniej łapy położył mu na dupie, czy jajach. Niczym panienka w dodatku dziewica. Poleciały i skarpety, nie złapał ich więc dostał. Dopiero po chwili sięgnął po nie, by ubrać, a rękawice, nie. Nie o to by nie docenił, ale nie dadzą mu ciepła, skoro łapy i tak miał zimne. No cóż, umieścił je pod swoimi pachami, grzejąc je w ten sposób.
- Serafiel przestań marudzić, nic ci nie zrobiłem.
Zwrócił się do niego po imieniu, widząc jak ten reaguje na działania Corneliusa, który nie miał złych zamiarów i nie dość że nazwał go staruchem, to jeszcze zboczonym. Jeszcze chciał mu rachunek wystawiać, pokręcił głową ino.  
- Podliczaj skoro tak chcesz.
Dorzucił bezceremonialnie, po czym na nowo się okrył kocem, by się ogrzać. Gdy robiło mu się co raz cieplej, zaczęła łapać go senność, przez co na nowo położy się na łóżku w celu zapadnięcia w letarg.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Serafiel
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1954-serafiel-tsuda#41612 http://vampireknight.forumpl.net/t1957-serafiel#41704 http://vampireknight.forumpl.net/t2262-serafiel-tsuda http://vampireknight.forumpl.net/t2075-serafiel http://vampireknight.forumpl.net/t1956-biedne-mieszkanie-w-srednioladnym-blokowisku
Zarejestrował/a : 24/07/2015
Liczba postów : 207


PisanieTemat: Re: Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku   Sob Mar 31, 2018 8:29 pm

Rudowłosy natomiast prychnął z pogardą na jego słowa.
- Mów co chcesz, ja wiem swoje - odpowiedział mu z irytacją w głosie. Myślał, że Tsuda się da od tak złapać na to, co on chciał? I wykorzystać? Brrr, dalej czuję na sobie jego dotyk. - Będę musiał się wykąpać w święconej wodzie, by niesmak zniknął - wyburczał jeszcze. Chcąc nie chcąc, Cornelius dostał dodatkową łatkę od Serafa. Kij już z samą sytuacją, liczył się ten jeden ruch, o!
- Bylebyś się nie zdziwił - mruknął jeszcze. Dostanie rachunek! Tak zdecydował Tsuda.
Chłopak wydał z siebie westchnienie i przejechał palcami po włosach, spoglądając krytycznie na białowłosego. Pomijając fakt ich uroczej relacji, zdawał sobie sprawę, że nie powinien go tutaj trzymać. Najbardziej rozsądnym zachowaniem byłoby mu zapewnienie opieki medycznej, a nie trzymać w przyciasnym mieszkanku, narażając go tym samym na nieodwracalne szkody.
- Idź potem pod tą wodę, staruchu - powiedział do niego jeszcze. - I wołaj, gdy zaczną ci wypadać palce - przewrócił oczami, po czym ruszył się i pozostawił go samego sobie. Rudowłosy poszedł poszukać apteczki, a dokładniej... Czy ma chociażby jakiekolwiek bandaże, by zadziałały na tamtego. Teoretycznie zaklęcie leczące powinno zniwelować i takie obrażenia. Praktycznie to nie wiem, zobaczymy. Specjalnie... Nie. Zobaczy się po prostu co z tego będzie i tyle. Na razie go zostawił samego sobie.
W momencie, gdy Cornelius się obudzi, usłyszy dźwięki uderzających o siebie naczyń, jak i delikatny zapach napoju - kawy. Sam rudowłosy nie zauważy ewentualnego czasu pobudki tamtego, zajęty wyraźnie przygotowaniami... I co jakiś czas było słychać jego mamrotanie, wyraźnie niezadowolone.
Oprócz tego mężczyzna mógł zauważyć, że został przykryty nieco cienkim i postrzępionym dodatkowym kocem, a na grzejniku znajdowały się nieco wilgotne ubrania tamtego. Zbliżenie się do nich sprawi, że dało się czuć, iż były niedawno prane.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1332


PisanieTemat: Re: Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku   Pon Kwi 02, 2018 1:23 pm

- Nie mierz mnie swoją miarą klecho.
Odparł do niego i choć jego twarz była bez większych emocji, to jednak sam Cornelius był zarówno rozdrażniony, jak i rozbawiony reakcją towarzysza. Niech się jeszcze poskarży do dowódcy za to że zastępca go obmacuje. To by było nawet zabawne, a Cornelius i tak koniec końców miałby to w dupie. Gdy lęgnął się na prycze, to już nic nie mówił, a słowa które wypowiadał chłopak były ignorowane. Nawet gdyby chciał je skomentować to ostatecznie nie mógł, bo ogarnął go sen.
Budząc się nie wiedział ile spał, mimo to zmrużył oczy czując się znacznie lepiej, jak i z oddali dochodziły do niego jakieś odgłosy.
Co on tam robi...
Wybudzony ze snu był marudny, zresztą trzaskanie naczyń, było na tyle upierdliwe, że, zaczął się rozglądać. Dostał dodatkowo okryty. Było mu cieplej, a to ciepło było przyjemne, mimo iż zazwyczaj marudzi na nie. Dziś był ten wyjątek, gdzie przyjemnie było je czuć. Ubrania an kaloryferze, wyglądały znacznie lepiej, niż przed snem.
Skurwiel... Postarał się...
Zamknął na chwile jeszcze oczy. Biorąc głęboki oddech, odetchnął z ulgą, po czym się podniósł, siadając. Zechce wstać, okrywając się kocem ino. Dotknie ręką ubrań, by sprawdzić czy są suche, były jednak jeszcze wilgotne, dlatego też ubranie ich nie wchodziło w grę.
- Elo Rudzielcu.
Zaczął znacznie miło, całkiem w jego stylu, po czym jednak usiądzie sobie na krześle, obserwując mężczyznę jak myje naczynia. Zerknął jeszcze za telefonem, ciekawy był czy nie był do odratowania. Zapewne nie, spełnił swoją funkcje idealnie.
- Długo spałem? I szykuj ten rachunek Skurwielu.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Serafiel
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1954-serafiel-tsuda#41612 http://vampireknight.forumpl.net/t1957-serafiel#41704 http://vampireknight.forumpl.net/t2262-serafiel-tsuda http://vampireknight.forumpl.net/t2075-serafiel http://vampireknight.forumpl.net/t1956-biedne-mieszkanie-w-srednioladnym-blokowisku
Zarejestrował/a : 24/07/2015
Liczba postów : 207


PisanieTemat: Re: Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku   Nie Kwi 08, 2018 2:21 am

Wzdrygnął mimowolnie i powoli odwrócił się w stronę przybyłego mężczyzny. Na jego twarzy zaczęło się odmalowywać niezadowolenie zmieszane z lekką irytacją.
- Cześć, paskudo - odpowiedział mu na przywitanie, wracając do zajęcia. Jeśli chodziło o jego sprzęt, to nie był widoczny nigdzie na zewnątrz. Możliwe, że został schowany. Możliwe, że leży gdzieś na półce. Albo po prostu go wyrzucił i tyle.
- Rok i jeden dzień - odpowiedział mu. - Wyparz jęzor, staruchu - odwrócił się ponowie, tym razem by go chlapnąć wodą. - I wyrażaj się przy kimś, kto ci uratował zadek - dodał jeszcze. Najwyraźniej nie spodobało mu się sposób wyrażania... No, ale nic dziwnego, patrząc na to wszystko.
Nic mu się nie podobało związanego z Corneliusem.
- Zrobiłem kawę - powiedział jeszcze. - Chcesz się napić? - również dawało się wyczuć w powietrzu zapach zupy pieczarkowej. Rudowłosy łowca przez ten czas, gdy William odpoczywał, nie próżnował, ino... Zajął się gotowaniem. Bo czemu nie? - I zjeść?
Wydał z siebie ciche westchnienie i sięgnął po nieduży, czerwony ręczniczek, wycierając do niego ręce.
- Odpadły ci palce już? - dodał jeszcze, ponownie spoglądając na niego.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1332


PisanieTemat: Re: Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku   Nie Kwi 08, 2018 1:29 pm

Nie mogąc znaleźć telefonu porzucił poszukiwania go, by samemu skupić się na Rudzielcu, który bez wątpienia cieszył się tym iż Cornelius jednak nie jest trupem. A może na to liczył? Tak czy inaczej, przychodząc do kuchni, usiadł na jednym z krzeseł przyglądając się mężczyźnie.
- Przeczysz sobie.
Stwierdził jedynie słysząc jak poleca mu wyparzenie jęzora. Za młodu, może i mógłby go wypalić, teraz, gdy sam Serafiel stwierdził że jest stary, było już na to za późno. Zresztą białowłosy nawet nie myślał o dokonaniu jakikolwiek zmian w charakterze.
- Nie szczyć się tym, spłaciłeś swój dług wobec mnie. -Dorzucił beznamiętnie, krzywiąc się jednak na wodę skierowaną w jego twarz. Zaklną coś pod nosem w obcym języku. Co za dużo to nie zdrowo, a wody jak na razie miał dość. Doskonale pamiętał gdy sam zbierał Serafiela z bruku, tuż po tym jak został napadnięty przez wampira. Nie wypomniał, ani tez nie wspomniał mu tego ni razy, mimo iż mógł dla samej przyjemność oglądania skwaszonej miny klechy. Nie robił tego by się przypodobać.
- Chce.
Kawa brzmiała obiecująco, na początek dnia, który zapowiadał się jak każdy inny. Różnił się jedynie miejscem pobudki. Co do jedzenia był nastawiony obojętnie, mimo to nie odmówił. Posiłek mu się przyda.
- Palce mają się dobrze, jeszcze pomyśle że się martwisz.
Wraz z zapadnięciem słów, na gębie zboczeńca pojawił się nikły uśmiech który znikł równie szybko co się pojawił. przetarł swoje szorstkie ręce poświęcając im chwile swojej uwagi, po czym oparł się łokciami o blat stołu
- Rudzielcu to komiczne iż mimo możliwości zadzwonienia wszędzie, to własnie wybrałem Ciebie. Niemniej dzięki chłopie, że przybyłeś na wezwanie.
Choć podziękowania jego usta słychać mało kiedy, to jednak nie mógł narzekać na interwencje ze strony łowcy. Był jednym z nielicznych do których był wystarczająco przekonany o tym iż nie zignorowali by wezwania Corneliusa. I dobrze, bo co gdyby jednak Serafiel nie przybył na wołanie? Nie myślał o tym.
- Ty coś jadłeś dziś, czy od rana pracujesz?
Ta... Nie wiedział nawet jaka jest godzina, dlatego rozejrzy się po kuchni, że dostrzeże jakiś zegar naścienny. Pranie, mycie, sprzątanie, to nie było dla niego, więc nie orientował się ile co zajmuje czasu.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Serafiel
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1954-serafiel-tsuda#41612 http://vampireknight.forumpl.net/t1957-serafiel#41704 http://vampireknight.forumpl.net/t2262-serafiel-tsuda http://vampireknight.forumpl.net/t2075-serafiel http://vampireknight.forumpl.net/t1956-biedne-mieszkanie-w-srednioladnym-blokowisku
Zarejestrował/a : 24/07/2015
Liczba postów : 207


PisanieTemat: Re: Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku   Pon Kwi 09, 2018 11:45 am

Uniósł lekko brwi, decydując się zarazem już nie komentować jego słów. Jeszcze by doszło im tu do kłótni i co? I w sumie nic zapewne, ich nie za dobre relacje nie były swojego rodzaju nowością.
No, chociaż punkt dla Corneliusa, bo jednak udało mu się zdenerwować Serafiela jeszcze bardziej. Aż pojawiła mu się zmarszczka na czole... Po czym uraczył jasnowłosego zdenerwowanym spojrzeniem.
- Zamknij się - odpowiedział mu. - I tak oddajesz mi hajs za taksówkę - dopowiedział jeszcze. - Nie zamierzam głodować przez cały miesiąc tylko dlatego, że jakiś staruszek potrzebował pomocy - zrobił się jeszcze bardziej zgryźliwy i marudny. Ale czy to dziwne? W końcu została poruszona kwestia pewnego wydarzenia, w którym utracił swoją broń antywampirzą... No i prawie zginął. Utrata i odzyskiwanie pamięci też nie należało do najmilszych mu rzeczy.
- Trzymaj - postawił przed nim czerwony kubek z czarną kawą, a obok słodzik. Tsuda zostawił go tak, po czym poszedł nałożyć do głębokiego talerzu zupy, po czym i ją podsunął Williamowi. O łyżce też nie zapomniał. No, ale dawało się międzyczasie dostrzec, że zupa była naprawdę uboga i nie pływało w niej wiele składników. Kto wie co jest tego przyczyną... Czy rzeczywiście złośliwość Shina czy może nie żartował z tą biedą? Rudowłosy, jeśli zostanie zapytany, po prostu zignoruje pytanie.
- Szkoda. Mogłoby by ci odpaść, przynajmniej byś wiedział, że idzie się od razu do szpitala - odparł, mając w oczach złośliwe błyski. - A nie zapiera się.
Nadal nie podobało mu się to, że nie zapowiadało się iż rzeczywiście uda się do lekarza albo chociażby do medyka Oświaty. Sam zaś nie wiedział, czy jego magia zdołała poradzić sobie z jego obrażeniami? Może powinienem rzucić na niego jeszcze raz aurę? - zaczął się nawet zastanawiać nad ewentualnym, możliwym rozwiązaniem dotyczącym kwestii związanej z tym łowcą.
Podziękowanie ze strony łowcy było swojego rodzaju zaskoczeniem, jednakże ani trochę nie skomentował tego... Nie licząc gestu wzruszenia ramionami. Nie spojrzał nawet na niego, ale mogłoby się wydawać przez kilka sekund, że był zakłopotany jego słowami. Przez kilka... Bo zaraz potem wydał z siebie westchnienie.
- Nie masz co się o to przejmować - rzekł. - I pracuję. Od paru godzin - powiedział jeszcze. Nie było tutaj zegara, ale niedaleko swojej ręki znajdował się telefon Serafiela. - Jedz, a nie wypytuj się ciągle - mruknął jeszcze. Uniósł prawą rękę i małym palcem przetarł oko. Jestem zmęczony. Czuł, że chętnie zwinąłby się i przespał kilka godzin.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1332


PisanieTemat: Re: Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku   Nie Lip 01, 2018 1:31 pm

Kłótnia nie była w ich przypadku żadnym zaskoczeniem. Nie przepadali za sobą plując jadem w siebie nawzajem. Nienawiść ta jednak była w granicach zdrowego rozsądku. gadka szmatka szybko się skończyła. Kawa stosunkowo szybko zniknęła, wraz z pożywieniem. Nie zamierzał tutaj długo przebywać. Uprzejmość, czy zwyczajna chęć ukrycia się w bezpiecznym według niego miejscu. Po śniadaniu odpoczął jeszcze chwile, nie skupiając zbytnio wielkiej uwagi na Serafiela, który najwidoczniej był już zamęczony, a to dopiero ranek był. Gdyby nie wczorajsza sytuacja, pewnie by rzucił mu jakimś sarkazmem. Na obecną chwile jednak, tylko poczekał aż ubrania w większej mierze przeschną. Dopiero wtedy postawowi je założyć. Jeszcze ostatnie dopatrzenia, poprawki by następnie jednak móc poprosić o swoje rzeczy, dostanie je? Tak czy inaczej, postanowi opuścić gniazdko łowcy, by udać się do swojego.

z/t

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Serafiel
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1954-serafiel-tsuda#41612 http://vampireknight.forumpl.net/t1957-serafiel#41704 http://vampireknight.forumpl.net/t2262-serafiel-tsuda http://vampireknight.forumpl.net/t2075-serafiel http://vampireknight.forumpl.net/t1956-biedne-mieszkanie-w-srednioladnym-blokowisku
Zarejestrował/a : 24/07/2015
Liczba postów : 207


PisanieTemat: Re: Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku   Nie Lip 01, 2018 11:15 pm

Trochę czasu tutaj minęło, Serafiel tako jako zajął się Corneliusem... A co właściwie dalej? W sumie, można śmiało powiedzieć, że nic specjalnego, dlatego też nie ma o czym się rozpisywać. Po tym wszystkim, posprzątał i poszedł spać.
Prawdę mówiąc, ostatnio czuł się coraz to bardziej zmęczony. Nie tyle co fizycznie, co bardziej umysłowo. Wychodziło na to, że dawały mu się we znaki ostatnie wydarzenia... Co właściwie dalej?
Można w sumie zgadywać.
Teraz zdecydował się jednak przebrać i wyjść, w nadziei, że krótki spacer pomoże mu bardziej pozbierać myśli. Ciężko było określić, co dokładniej go dręczyło, skoro nazbierało się tak dużo spraw...
Pozbierał to, co mu było potrzebne, zamknął mieszkanko na klucz i poszedł.

z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku   

Powrót do góry Go down
 
Biedne mieszkanie w średnioładnym blokowisku
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie Emmy
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Letnie Mieszkanie Heisenberga
» Biuro i mieszkanie Gwen

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: