IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Damiena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Akira

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Kwi 20, 2017 9:32 am

Lekko mówiąc, zbladł w momencie, gdy jego szkarłatne oczy ujrzały owe krzesło. Wyglądało... Wyglądało tak bardzo... Nie, przecież niemożliwe! Chyba... Przełknął ślinę, odczuwają lekki stres. Pokręcił nieco głową, starając się wziąć głębszy wdech i jakoś uspokoić... By nie przepełniać swoich myśli złymi obrazami, pokazującymi jak najbardziej mroczne możliwe scenariusze rozwoju całej tej sprawy.
- H-hai - wymamrotał cicho, decydując się na posłuchanie się swojego Pana i podejście bliżej. Skrzywił się nieco, kichnął krótko, po czym lekko drżąc, usiadł w końcu na krześle. Przygryzł dolną wargę, zastanawiając się jednocześnie, jak bardzo będzie teraz tego żałował.
- C-co będziesz P-panie robił? - dobra, czas się połudzić, że to nie to... Że nie zacznie robić to samo... Co ludzie w wiosce.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Wto Maj 02, 2017 2:19 pm

Damien sprawdził konsolę i zasilanie ale zerkał katem oka na Akirę. Podszedł do drzwi i zamknął je po czym przyjrzał sie mu uważnie.
- Zamierzam wzbudzić twój lęk i dzięki temu zmusić podświadomie do użycia mocy drzemiącej w tobie. - mruknął spokojnie jakby nie pierwszy raz to robił, albo ktoś mu kiedyś tego nie robił.
- Nie bój sie. Nie chcę cie zabić... - powiedział z nieco wrednym uśmiechem ale cóż. Innego wyjścia nie widział. Zaraz jednak przypiął go pasami wzmacnianymi włóknami metalu. Oj kiedyś dręczył tu wampiry.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Sob Maj 06, 2017 12:38 am

Akirze tym bardziej się to nie podobało... Nieznajomość własnego losu powodowała, że myśli staczały się na niebezpieczne tory, a on sam chciał po prostu uciec... Nawet jeśli to było wbrew woli jego Pana. Strach to naprawdę potężne uczucie, które odbierało jednocześnie zdolność zastanowienia się nad innymi rzeczami... Lecz... To wszystko też powodowało, że nie potrafił się poruszyć. Bardziej się wydawało, że po prostu zamarł.
- Nie... Nie... Nie... - wydobył w końcu z siebie. - Nie... - zdecydowanie wiedział, że bardzo to źle się dla niego skończy.
Zacisnął dłonie w pięści. Naprawdę nie podobało mu się to, ale chciał ufać Damienowi w kwestii tego, że rzeczywiście mu się nic nie stanie. Ale.. Ale... Jak powstrzymać własne obawy, skoro został przypięty do krzesła, on grzebał przy maszynerii? Umysł mu podsuwał niechciane wspomnienia z wioski... Ale... Ale jego bóg mu tego nie zrobi? Prawda...?
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pią Maj 12, 2017 1:24 am

Widział jego strach ale ten strach był potrzebny. Miał być bodźcem do pobudzenia jego mocy. Musiał wiedzieć co potrafi. Jak miał go szkolić na cokolwiek pożytecznego bez tej wiedzy?
- Obiecałeś być moją tarczą piesku, a to ma na celu obudzenie twojej mocy. Staniesz się bardziej przydatny więc nie wierć się. - odparł do niego spokojnie ale odpalił maszynę po chwili z lekkim uśmiechem. A jednak działa, a nie był tego taki pewny.
- Gdybym mógł wybrać zamienienie jednego momentu z mojego życia by tutaj usiąść choćby na chwilę zgodziłbym się bez wahania więc nie ślęcz... - odparł chłodno komunikując mu, że sam wiele przeszedł a jednak się trzyma i nie mazgai na widok swoich lęków. Kluczem do sukcesu jest poznać lęk i jego rozmiar.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Maj 15, 2017 11:56 pm

Owszem, powiedział tak, ale czy właściwie powinno się go winić o to, że obawiał się i nie potrafił ukryć własnych lęków? Kto wie... Pewnie to zależało od punktu widzenia. Jednakże gdzie było, by porównać Boga i zwykłego, pokornego sługę? Przecież to nie było możliwe, by coś takiego zrobić!
Dlatego też Akira uważał, że nie umiałby dorównać nawet w tym aspekcie.
- A-ale... Panie... - wybąkał. - Ja... Ja nie potrafię być taki jak ty! - jeszcze bardziej obawiał się tego, co miało nastać. To wszystko... Zdecydowanie nie było czymś, z czym powinien się zmierzyć.
Tak przynajmniej uważał teraz.
- Nie... Boję się - spuścił wzrok, nie ośmielając się spojrzeć wprost na niego już. Nie chciał zostać ponownie skarconym... Pociągnął jedynie noskiem, kichnął ponownie, po czym... Chyba po prostu czekał na najgorsze.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Wto Cze 13, 2017 5:01 pm

Damien tylko obserwował go uważnie. Nie miał innego wyjścia jak nieco nastraszyć sługę. Chciał wiedzieć jaki ma potencjał. Zwykły pies mu już nie wystarczał. Wolał użytecznego psa. Pomimo więc jego jęków strachu poprawił mocniej pasy, które go trzymały, po czym założył mu na głowę opaskę do której przypięte były elektrody, a kilka z nim przyczepił też do jego ramion wcześnie zdzierając nieco z niego bluzkę. Kolejne przyczepił do torsu i zabrał się do dzieła. Póki co nastawił małe natężenie prądu. Mógł więc tylko poczuć nieprzyjemne mrowienie ale gdy nie będzie to działało zwiększy natężenie prądu. Oczywiście nie zabije go tym ale na pewno będzie się z nim bawił do granic jego wytrzymałości nie zważając na krzyki i błagania. W Damienie nie było litości, szczególnie litości dla słabości. Ojciec niejednokrotnie go o tym uświadomił.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pią Cze 16, 2017 2:01 am

Akira przez ten cały czas nie wyglądał na takiego, który potrafiłby się pogodzić z tym, co się działo teraz i zaakceptować tą sytuację. Prawdę mówiąc, im dłużej siedział w tym jednym miejscu, tym bardziej chciał uciekać....
Nie chciał, by rzeczy z jego głowy stały się nagle czymś realnym.
Jego źrenice rozszerzyły się gwałtownie, a z jego ust wyrwał się cichy pisk. Odczuwalne delikatne mrowienie nie przywodziło mu na myśl nic przyjemnego. Zamknął oczy, starając się przynajmniej próbować opanować.
Cokolwiek, by zapomnieć, z czym miał do czynienia.
Nie pomagało to. Ba, im bardziej zwiększył natężenie prądu, tym bardziej ciemnowłosy się bał, a przez umysł przenikały mu wspomnienia z wioski. To... To bolało. Jego Pan robił mu takie straszne rzeczy. Czemu? Dlaczego?
Czym sobie zasłużył na to?
W końcu powietrze przeszył jego krzyk. Lęk i ból powodował, że nie umiał się w tym aspekcie pohamować. Również zaczęły mu z oczu płynąć łzy.
- Panie... Proszę, przestań... - wykrztusił z siebie z trudem. Proszę. Nie...
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Lip 20, 2017 11:41 am

Damien tylko obserwował jak Akira dostaje pierwszymi wiązkami napięcia. Milczał grobowo, nawet się nie uśmiechał. Był gotowy w razie czego jakby moc Akiry była bardziej destrukcyjna. Wolał w końcu nie oberwać. Przyglądał się więc mu niewzruszony jego prośbami i krzykami. Stopniowo zwiększał natężenie ale wiedział gdzie jest limit. W końcu nie chciał go usmażyć. W przypadku Damiena to właśnie lęk obudził w nim moce. Lęk i chęć posiadania władzy, a co za tym idzie siły odpowiedniej by ją utrzymać. Cały czas też telepatycznie czytał mu w myślach ciekaw co tam takiego też znajdzie.
- Jesteś strasznie uparty... - westchnął cicho, bo myślał, że pójdzie szybciej, zastanawiał się czy ma go postawić na granicy śmierci by moc w końcu się ujawniła.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Lip 24, 2017 1:35 am

Ciężko stwierdzić, co było teraz gorsze... Strach czy ból.
Nastawienie na coś, co go przerażało... Po prostu było jego fobią, sprawiało, że odczuwał to o wiele mocniej niż powinien. Zaczął krzyczeć z bólu i przerażenie, zarazem zaciskając mocno powieki i prosząc, by te tortury się skończyły. W umyśle i na głos. Nie... Nie chciał. Niech to się w końcu skończy... Łzy stanęły mu w oczach, by potem spłynąć po policzkach.
Bezradność dobijała.
- Proszę... - Niech to już się skończy. Nie chcę tego czuć. Nigdy więcej. To okropne. Nienawidzę tego. Boję się tego. Przed oczami stanęły mu wspomnienia z wioski. Starsi. Karanie za grzech w postaci zwątpienia. Nie wolno było podważać religii.
Czy to też była kara, to, co się teraz działo?
Nie chcę tu być... Nie chcę...
Coś... Coś jednak zaczęło się dziać. Jakby życzenie Akiry zostało wysłuchane, młody wampir zaczynał znikać... I to dosłownie.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Sie 24, 2017 1:08 pm

Damien nie słuchał jego próśb. Nie miały one dla niego większego znaczenia. Ujawnienie się mocy było ważniejsze. Nie chciał mieć zależnego od niego zwierzaczka. Przyglądał się mu więc i przysłuchiwał jego jękom.
- Nie martw się. Mnie to boli bardziej... - czyżby słowa otuchy? Nie. Okropne kłamstwo.
Dopiero gdy Akira zaczął znikać Damienowi oczy aż się zaświeciły z zadowolenia. O tak. O to mu chodziło. Czyżby jego pupilek posiadał niewidzialność? Niby żadna silna zdolność bojowa ale do skrytego zabijania pasowała.
- No widzisz jak ładnie ci idzie? - mruknął rozbawiony ale nie zmniejszał natężenia aż ten całkowicie nie użyje swojej mocy. Chciał widzieć jego limity. Oparł się nieco o ścianę czekając.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pią Sie 25, 2017 11:59 pm

Było jedynie coraz to gorzej. Ból i strach nie zniknęły, a jego umysł i ciało powoli się poddawały tym torturom. Już przestał się szarpać, jak i prosić o uwolnienie z tego koszmaru. Nie miał sił. Jego czerwone oczy wyrażały jedynie pustkę, a z kącika ust wypływała ślina wymieszana z krwią - w którymś momencie tego wszystkiego przygryzł sobie mocno język.
Mam dość.
Wszystkie wspomnienia z wioski, które chciał wyrzucić z pamięci, powróciły do niego wręcz ze zdwojoną siłą. Nienawidził tego. Bał się tego. Nie chciał tego. Pragnął... Zniknąć. Po prostu zniknąć, by nie cierpieć więcej.
Dlaczego nawet i jego bóg go karał w ten sposób?
Cokolwiek to wcześniej było... Sprawiało, że chłopak znikał... Zarazem tracąc jakiekolwiek chęci do życia. Do egzystencji. Do czegokolwiek.
Nienawidzę tego życia.
Efekt był taki, jaki sobie zażyczono - ciemnowłosy wampir zniknął całkowicie. Ciężko było stwierdzić, że miał jakąkolwiek kontrolę nad tym co czynił. Dlatego też sama moc nie zadziałała długo, a sam Akira ponownie pojawił się po kilku minutach...
A stan młodego wampira jedynie się pogorszył.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Wto Wrz 26, 2017 8:35 pm

Przyglądał się całemu zajściu i temu jak chłopak znikał. Uśmiechnął się tylko zadowolony z efektu mimo obrażeń fizyczny czy psychicznych pieska. Sam w końcu wiedział, ze trening nie jest przyjemnością i boli. Po chwili już wyłączy urządzenie i pozwoli mu odpocząć. Weźmie go więc do sypialni i położy na łóżku. Postawił obok szklankę z krwią, a sam pójdzie na fotel by czytać książkę. Był ciekaw zachowania swojego sługi gdy się obudzi. Damien był zadowolony z ujawnienia się jego mocy. Teraz tylko trzeba będzie ja opanować, co łatwym nie jest.
Damien jednak przyśnie po jakimś czasie ale przynajmniej nie musiał się martwić, że mu Akira ucieknie. Drzwi wejściowe były zamknięte.

~~~~~

Wyjazd na 2 lata. z/t

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=


Ostatnio zmieniony przez Damien dnia Nie Lis 05, 2017 7:55 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Akira

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 95


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Sro Wrz 27, 2017 1:23 am

To było... Po prostu za dużo. Znoszenie elektryczności, by w końcu "uaktywnić" moc to jedno, ale z drugiej strony... Czuł jedynie rozczarowanie, zdradę i zarazem ból. Ukochany pan... Skierował na niego same zło. Dlaczego? Czemu to musiał znosić. Czy nagrzeszył? Ciemnowłosy po prostu nie rozumiał wyższego celu, jaki... Jaki miał właściwie zamiar... Co chciał tym udowodnić.
Nie... Ja już mam po prostu dość...
Nie reagował. Nie zwracał uwagi na to, co działo się dookoła niego. Pragnienie zniknięcia było po prostu zbyt duże. Już go nic nie obchodziło... Nic a nic.
Nie dotarło nawet do niego to, że urządzenie zostało wyłączone czy gdzieś został przeniesiony. Po prostu...
Po prostu tego wszystkiego było już za dużo. Nie dawał rady.
Boję się.
Zamknął oczy w momencie, gdy poczuł coś miękkiego pod sobą... Może odrobina snu pozwoli mu zapomnieć o tym koszmarze?
...
Nie ma co wiele tutaj do dopisania. Po pewnym czasie Akira został stąd wypuszczony... W końcu... Świat dzienny czekał!

z/t
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Lis 13, 2017 3:18 pm

Damien wszedł do swojego domu niosąc na rękach nieprzytomnego białowłosego mężczyznę. W sumie wygląd zgadzał się ze zdjęciem więc był niemal pewny, że to on. Widząc jednak jego rany od razu zabrał go do jednego z pomieszczenia w piwnicy by zabrać się za opatrywanie go. Podał sporo środków znieczulających, zatamował krwawienie i zaszył jego ranę z boku. Podał sporo środków znieczulających i zajął się opatrywaniem jego mniejszych ran. Przeniósł go potem do jednej z sypialni gościnnych podłączając kroplówkę oraz po sprawdzeniu grupy krwi, podłączy mu jeden woreczek, by uzupełnić brak. Póki co nie dzwonił do dziewczyny nie chcąc by panikowała. Dała mu czas na znalezienie go, więc ten da teraz czas temu człowiekowi, by się wybudził. Nie wyglądał jednak na szarą osobę. Walczył z wampirem? Miał tyle broni przy sobie? Od razu rozpoznał łowcę. Miał nadzieję, że tylko nie oberwie od niego gdy się obudzi. Korciło Damiena by skosztować jego krwi ale potrafił się opanować.

Przychodził więc co jakiś czas sprawdzać czy człowiek dobrzeje, zmieniał opatrunki i pilnował go. Praca czy nie dostanie za to zapłacone więc nie narzekał, a czemu wziął to zlecenie? Może zapłakane oczy dziewczyny ruszyły go nieco? Możliwe. Poza tym nic lepszego do roboty nie miał.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Lis 13, 2017 3:34 pm

Nie wiedział co się z nim działo, wszystko działo się za szybko. Ten cholerny wampir miał warta, skurwysyn jebany. Pozwolił się podejść, co wiele go kosztowało. Był doświadczonym łowcą, a mimo to został rozjebany jak jakiś szczeniak. Oj będzie ciążyło to na dumie łowcy, ZASTĘPCY. Jak będzie dane mu przeżyć, to na pewno będzie pluł sobie w brodę, za to. Kurwa. Przeszywający ból ręki... Która po raz kolejny została brutalnie skatowana przez zło. Nim się ogarnął, zaczął przyjmować kolejną serie ciosów, jedną za drugą, aż w końcu film się mu urwał. Co się z nim działo? Nie miał pojęcia...
Został jednak odbity, lecz było to niczym z deszczu pod rynnę. Tak czy inaczej nie był tego świadom. Nawet nie wiedział o tym iż ten kto po niego przybył, został napuszczony przez Katy. Młoda dziewczyna martwiła się długą nieobecnością brata. Poprosiła o pomoc dowódce, jednak z każdą kolejną godziną ciszy, niecierpliwiła się, dlatego i próbowała szukać sposoby na sile. Nie wiedziała jak zapłaci wynajętemu wampirowi, ale nie miała wyjścia, przynajmniej tak w tamtej chwili myślała.

Zacznie się budzić dopiero na następny dzień, późno. Rany potrzebowały czasu na zaklepanie się, przez co w pierwszych godzinach snu, niemal Corna wysysały z energii, dlatego też sen trwał tak długo. Był ułoży na łózko, blady jak trup i mimo mijanych godzin nadal był blady. Gdy jednak zaczął się budzić, poczuł ból głowy i nie tylko. Z trudem jednak zaczął podnosić ślepia, obserwując to gdzie jest. Nie poznawał miejsca, badał je też powoli, dokładając aparatury przypiętej do niego. Nie był w szpitalu, więc gdzie? Gardło miał suche. Przekręcił nieco głowę chcąc zerknąć na swoją rękę, która w starciu odniosła największe obrażenie. Próba uniesienia jej, skończyła się na gardłowym pomruku bólu. W dodatku każde obicie odczulał czując się tym samym jak wrak.


rzeczy jakie były przy łowcy tuż przed zabraniem go przez Damiena:
 

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Lis 13, 2017 3:43 pm

No na takie obrażenia łowca potrzebował czasu. Damien nie znał go choć wiedział, że jest bezpieczny, póki Corn się nie ogarnie. Rękę miał usztywnioną i cały ogólnie był wysmarowany dziwną maścią Miała ona pomóc w gojeniu się ran i znikaniu sińców jednak czasu nie przyspieszy. Gdy jednak łowca zaczął się budzić, wampir siedział obok znudzony przeglądając wiadomości na tablecie.
- O proszę... Śpiąca królewna wstała. - mruknął z ironicznym uśmiechem na twarzy. Obok na szafeczce stał dzban z wodą i szklanką. No ale pewnie łowca nie sięgnie do niej sam.
- Już myślałem, że zajmie ci to kilka dni... Nieźle cię sprali... Łowco. - dopowiedział po chwili i odłożył tablet wstając, by nieco podejść. Był wieczór, a jedynym źródłem światła była lampa w rogu pokoju, która dawała delikatną i mało rażącą poświatę. Niemniej Damien był dobrze widoczny. Ubrany całkiem luźno, w bojówki i jakiś t-shirt, oczywiście w czarnych barwach.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Lis 13, 2017 3:56 pm

Był stary już, a mimo to nadal aktywnie udzielał się jako łowca. Nie było to po nim widać, jednak czuł że coraz więcej gnoju z przed lat odzywa się do niego. Był zdeterminowany, a zarazem wściekły na siebie. Musiał się zabrać za siebie dokładniej, by przywrócić się do siebie w innym wypadku, za kilka lat zostanie kaleką. Obudził się i niemal od razu było po nim widać, że zaczyna go zjadać złość, zwłaszcza gdy zdawał sobie sprawę z tego, jak zostało mu naplute w twarz. Usłyszał jednak głos męski, przez co swoje ślepia też skierował w tamtym kierunku. Nie znał chłopaka, lecz gdy ten się zbliży do nosa łowcy ewidentnie dotrze zapach należący do wampirów, o wyższej klasie krwi. Nie potrafił ocenić dokładnie, lecz bez wątpienia wiedział iż ma do czynienia z wampirem.
-Niech się karmi wygraną dopóki może.
Odparł z neutralnym chłodem, jak i gardłowo. Zerknie uważnie na wampira, który podejdzie, po czym jednak, powoli postanowi się podnieść, do siadu, czując łupanie w plecach.
-Ile spałem
Zapytał go poważnie, chcąc usiąść na materacu, jak by spuścić nogi na ziemi. Nie wstawał jednak, jeszcze nie miał na to sił poniekąd. Zerknie na usztywnioną rękę, którą przygarnie do siebie, zły co można było zauważyć po zaciskającej się drugiej ręce.
-Nosz kurwa!

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Lis 13, 2017 4:16 pm

Oczywiście, ze było do niego czuć wampirem. Jeśli łowca miał wyczulone zmysły, to wyczuje i krew, bo oczywiście czymś się żywić musiał, a tabletki były, za przeproszeniem, chujowe. Przyglądał się jednak, jak łowca budzi się do życia wcale nie zadowolony z obrotu sytuacji. Powinien jednak być wdzięczny, że ów wampir nie zatopił w nim kłów choć niesamowicie go kusiło.
- Nie wiem, nie znałem... - mruknął wzruszając ramionami. Mało go tamta trójca interesowała, nie ich szukał.
-Radziłbym ci leżeć... Spałeś tylko dzień. Nie ważne jak szybko się regenerujesz, łowco, nie marnuj mojej pracy ale grzecznie waruj na łóżku albo cię zmuszę. - odparł do niego poważnie, jednak nie mogło zabraknąć ciętego języka szlachetnego. Nie po to się naprodukował by ten teraz otwierał rany.
- Nie musisz się obawiać. Nie ugryzę cię ani nic z tych rzeczy. - dodał po chwili i wyciągnął z kieszeni spodni zdjęcie. Była na nim jego siostra i on.
- Ta młoda kobietka, Katy, wynajęła mnie bym cię znalazł, Corneliusie. Była bardzo zdesperowana jednak uznała, że zapłaci każdą cenę, za twoje odnalezienie... - mruknął spokojnie choć schował zdjęcie po chwili. Co prawda ceny nie ustalił z nią, bo to zawsze robił po zleceniu, ale nie wiedział też czy w ogóle czymś dziewczyna dysponowała, no ale to potem z tamtą uzgodni.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Wto Lis 21, 2017 5:31 pm

Nie był zadowolony iż nieopodal niego stoi wampir, a co gorsza wynajęty. Tacy są najgorsi, bo najczęściej nawet po spłacaniu długu, żądają o więcej. Tak czy inaczej Damian jeśli to planował, trafił na nieodpowiednią osobę. Cornelius wiedział że musiał odzyskać siły, nadal jednak pluł sobie w twarz za to co go spotkało.
-Zamknij się i nie matkuj mi
Odparł do niego bez cienia obaw. Nie obawiał się wampira, raczej tego co mógłby chcieć za pomoc. Miał jednak też wiele innych problemów, niż ten. Nie był jednak głupi i mając orientacyjne obeznanie w sytuacji wiedział mniej więcej w jakim jest stanie.
-Tego obawiałbym się najmniej...
Burknął niewzruszony jego zapewnieniem. Rozejrzał się jednak po pokoju oddychając ciężko. Szukał swoich rzeczy, jak i był wściekły. Jego uwagę jednak przyciągało zdjęcie, znane mu. Wysłuchał go i jedynie co to zmrużył oczy.
-Nie mieszaj jej w to. Podaj cenę.
Odparł gardłowo i cicho, ale obaj nie mieli problemu z dosłyszeniem słów. Siedział na krawędzi łóżka, nadal nie wstawał i nic nie wskazywało by zamierzał. Siniaki jakie doznał nie były mu straszne, natomiast ręka martwiła umysł łowcy. Nie dzielił się jednak tym z nikim.
-Gdzie moje rzeczy?

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pią Gru 01, 2017 12:35 pm

Damien jednak nie należał do osób, co nawet po zapłacie, ścigają najemcę. Po co? Był bogaty więc nie potrzebował pieniędzy. Drobne przysługi? Czasem owszem. Nigdy jednak nie naciągał granicy. Dzięki temu nikt też nie chciał się go pozbyć, ani żadnego z członków jego "spółki".
Póki co pokręcił głową na jego słowa. Nie lubił upartych łowców. Był grzeczny, a ten pyszczy... Może się to źle dla Corneliusa skończyć gdy wampir straci cierpliwość.
- Ja raczej obawiałbym się tego, że jesteś bezbronny, a ja, jak pewnie czujesz, jestem wampirem do tego szlachetnym. - odparł do niego poważnie i choć nie chciał go ugryźć może mu się nagle zachcieć napić jego krwi.
- Cenę? Podejrzewam, że pieniędzy nie macie tyle, by mi zapłacić, więc przysługa. Uratowałem ci życie więc będziesz winny mi to samo. - mruknął z uśmiechem by zaraz przeciągnąć się. Siedzenie w jednym miejscu nie służyło mu. Nie lubił tego.
- W bezpiecznym miejscu. Dostaniesz je gdy postanowię, ze możesz odejść.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pią Gru 01, 2017 12:57 pm

-Nie boje się ciebie chłopcze...
Odparł do niego znudzonym głosem, jednak no cóż był już taki. Prorokował nawet w takim stanie. żył długo i w przeciwieństwie do wampira wiedział jak cenne jest jego życie, a głównie informacje jakie posiada.  Poza tym jeśli Damien miał do czynienia z łowcami zwłaszcza ze starego sortu, to wiedział że ci mają silne charaktery, a tym bardziej psychikę. Byli przyzwyczajeni do obcowania z wampirami, niezależnie od ich klasy. śmierć od rąk wampira dla łowcy było czymś honorowym, ponadto nawet gdyby Cornelius został zabity, bądź zmieniony, to jego stwórca niezbyt wiele by na tym zyskał. Zmieniony łowca jest dla oświaty tyle ważny co gówno na podeszwie jego buta. Mniejsza z tym
-Przysługa mówisz? Niechaj i tak będzie.
Bywał honorowy, bywał bo zrobić z siebie jelenia nie zamierzał. Niemniej jednak mężczyzna pomógł mu co przez Corneliusa było docenione na tyle ile powinno. Narzekać więc ten nie powinien. jego ślepia podążyły na wampira, który zaczął się przeciągać.
-opowiedz coś o sobie, wolałbym wiedzieć kim jest mój wybawca w czarnej zbroi.
Nie obchodziło łowce wampira życie prywatne i szczegóły które były nie istotne. Chciał wiedzieć jego imię, bądź pseudonim, chyba że woli przydomek, "śmieć". Taki był w jego oczach, co wynikało to iż zwyczajnie go nie znał.
-Stawiasz więc warunki... Potrzebuje krwi, albo oddasz mi rzeczy, gdzie powinna być piersiówka, albo wydrę Ci ją z żył...- Mruknął i po chwili zastanowienia, pokręcił głową, nawet nie pozwolił wampirowi odpowiedzieć.  - No tak nie wziąłem jej... Dorzucił do siebie i rozejrzał się po pokoju,  dopiero po chwili decydując się na powtórne położenie się. Skoro mógł to odpoczywał i zbierał siły.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pią Gru 01, 2017 1:52 pm

- A powinieneś... - mruknął cicho, ale no głupota niektórych łowców go bawiła. Strach zawsze był motywatorem. Napędzał słabych ludzi. Każdy człowiek był słaby. Nawet najsilniejszego łowcę idzie pokonać. Głównym jednak wrogiem łowców nie są wampiry, a czas. Ten ucieka i ciężko było przedłużyć sobie życie. Mimo wszystko ludzkie ciało się wyniszczało, nawet gdy pili wampirzą krew.
- Jednakże jeśli nie raczysz spełnić tej przysługi, ucierpią na tym twoi bliscy. Ostrzegam, byś nie lekceważył mnie. - powiedział do niego cicho i westchnął, bo z łowcą ciężko było porozmawiać w jakikolwiek sposób.
- Damien Kuroiaishita. - odpowiedział mu obojętnym tonem, bo nie ukrywał imienia i nazwiska. Było to zbędne. Ci którzy wiedzieli, to wiedzieli kim jest. Reszta? Mało go obchodziła. Był jedynie ciekaw, czy jego tatko kopnął w kalendarz, bo dziwnie słuch o nim zaginał.
- Niestety, ale mojej krwi nie dostaniesz. Będziesz musiał poradzić sobie bez niej. - odparł poważnie, bo nie był fundacją charytatywną, ani dawcą krwi. Gdy jednak łowca zdecydował się dalej leżeć, Damien postanowił go obserwować. Teraz skoro był przytomny mógł coś kombinować.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pią Gru 01, 2017 2:06 pm

-Boje się śmierci, Ty nią nie jesteś.
Odparł do chłopaka, który mógł wziąć go za głupca, jednak nim nie był. Co prawda Damien mógł nieść śmierć, jednak Corn też to robił. Nie był niezniszczalny, miał jednak silną wole przetrwania. Nie mógł się nazywać pełnoprawnym łowcą, gdyby to robił byłby hipokrytą. Choć w sumie, był nim. Damien mógł myśleć o człowieku co chciał jednak nie znając go, nie był też wstanie ocenić jego stanu fizycznego, jak i psychicznego. Co prawda leczył go, jednak czy wiedział z jakim starcem do do czynienia?
- Moi bliscy mówisz. Skrzywdź ich i mi ich odbierz, jednak później mi nie jęcz przed swoją śmiercią. Wtedy nie będę miał nic do stracenia.
Rodzina bywała czułym punktem u wielu łowców i w tym przypadku, jednak jeśli Damien zechciałby mu odebrać najcenniejszą wartość w życiu Corneliusa, to musiał się liczyć z gniewem łowcy. Co prawda teraz był nie pozorny, słaby, jednak każdy miewa gorsze dni. Wampir wiec gdy tylko naruszył ten punkt pokazał sam jak bardzo słaby jest. Na imię jednak wampira dało się zobaczyć chwile zdziwienia.
- No proszę...
Co go tak zdziwiło, nie zostało to wyjawione, jak i Cornelius nie miał zamiaru tego wyjawiać. Na pewno nie spodziewał się iż otrzyma pomoc od członka rodu, którego charakterystyczną cechą były te gadzie ślepia, nawet jeśli byłą to wynajęta pomoc.
-Przeżyje.
Odparł na zakończenie tematu, jak i lekceważącym głosem. Ułożył się wygodnie na posłaniu, po czym leżał, zwyczajnie leżał. Senny nie był, wyspał się wystarczająco. Będzie tak jednak leżał z jakąś godzinę, dopóki nie zechce mu się iść do kibla. Był jednak nagi, co go nieco dziwiło, na co pokręcił głową.
- Daj mi jakieś ubrania. Musze iść do kibla.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pią Gru 01, 2017 2:31 pm

- Zawsze mogę nią być... - mruknął uśmiechając się paskudnie, ale i wyszczerzył zęby ukazując swoje kły. Bardzo rzadko kiedy je chował. Od tak było wygodniej, gdyby musiał kogoś ugryźć...
Może i nie znał łowcy, ale zbadał jego krew więc wiedział mniej więcej w jakim jest wieku. Wiedział więc, ze nie jest młody, ba, nawet na młodego nie wygląda. Dziadek jak nic.
- Ja też nie mam nic od stracenia łowco. - odparł wzruszając ramionami, bo rodziny nie miał. Miał na papierze, ale nic poza tym. W ogóle cały ród Kuroiaishita był specyficzny. Zamiast działać w grupie rozpierzchli się i podzielili na mniejsze grupki. Nie było solidarności.
- Z twojej reakcji wynika, że masz jakieś interesujące informacje. Powiedz mi tylko co stało się z moim ojcem - Samuru. - zadał pytanie, ale nie, że chciał się mścić czy coś. Czysta ciekawość, choć pewnie łowca gówno powie... Wtedy Damien nie będzie zbyt miły...
Na jego słowa wstał tylko i podszedł do fotela gdzie były jakieś ciuchy naszykowane. Rzucił mu je na łóżko by mógł się ubrać. Nie zamierzał w końcu mu pomagać. Co jak co, ale Damien był sadystą. Chciał popatrzeć jak łowca się męczy.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pią Gru 01, 2017 2:48 pm

- Mała poprawka. Możesz ją nieść, lecz nigdy nią nie będziesz... Ah! Ale by Ci się dupa dźwignęła, jakbyś był nią...
Zadrwił z mężczyzny, nie robiąc sobie nic z jego uśmiechu. Chłopak mógł się uważać nawet za boga, lecz dla Corneliusa był tylko kolejnym wampirem. Wyróżniał go fakt związany z Katy, jednak Łowca wiedział że młoda kadetka posiadła potencjał po nim. Poza tym czy Damien na prawdę myślał iż Cornelius pozwoliłby aby jemu dziecku stała się krzywda?
-Więc pokaż na co Cię stać kogucie.
Czyżby prowokował wampira? Możliwe, jednak sam był sobie winny. Słowa wampira nie robiły na nim wrażenia, nie ignorował jednak umiejętności szlachetnego. Był po prostu zbyt stary, na taki przekomarzanie słowne, które do niczego nie prowadzi.
-Synek Samaru... No no no, co za zaszczyt poznać. Martwisz się o swojego Ojca? Szczerze? odkąd zwinąłem go jakiś czas temu z baru, gówno mnie obchodzi co się z nim dzieje. Mam większe zmartwienia.
Choć początkowo zakpił z wampira po raz kolejny, to mógł zauważyć po tonie łowcy iż ten nie ma informacji o tym co się dzieje z Samaru obecnie, bądź skutecznie to ukrywa. Jak widać miał teraz większe problemy niż ex burmistrz. Ponadto czy synek zechce może się zemścić wiedząc kto wpakował jego starego do oświatowej ciupy.
Gdy jednak przyszedł czas na ubieranie, łowca pochwycił ubrania, po czym podniósł się do siadu, by spokojnie, bez żadnej krępacji zacząć się ubierać. Już samo założenie slip sprawiło problem, jednak poradził sobie. Z górą było nieco gorzej, bo nie chciał nadwyrężać ręki, więc nie założył jej, proste. Gdy już się ubierze, nic dziwnego że zapyta o łazienkę, gdzie się uda.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Damiena   

Powrót do góry Go down
 
Dom Damiena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: