IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Hall

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Banshee

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t99-banshee-sachiko-fumikana#161 http://vampireknight.forumpl.net/t106-banshee
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 578


PisanieTemat: Hall   Pon Paź 22, 2012 12:54 pm

Duży, przestronny o na prawdę dużej powierzchni, tak na dobrą sprawę zmieściliby się tu wszyscy uczniowie szkoły i wcale niebyli by jakoś specjalnie pościskani. W każdym bądź razie znajdują się tu po bokach schody prowadzące na wyższe piętro.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Wto Sie 12, 2014 10:58 pm

Dyrektor się zgodził, aby i Shigeko mógł zostać prefektem. Jak obiecał bratu, wstawił się za nim i udało im wspólnie przekonać dyrektora. Cieszył go uśmiech brata, ale wewnętrznie smucił. Nie mógł jednak okazywać tego, co go martwiło. Nie powinien nawet o tym myśleć, tylko tym co jest teraz. Podziękował dyrektorowi odbierając swój ekwipunek i wyszedł z bratem z gabinetu. Nawet nie obejrzał się za Anną, która w kolejce czekała na załatwienie swoich spraw w Akademii.
Chłopcy zeszli na sam dół, kiedy to rozległ się telefon Shigeki. Młody wyjął telefon z kieszeni i zmarszczył brwi, na widok napisu ojca, który dzwoni do niego. Odebrał i odszedł kilka kroków od brata, aby w spokoju i z cierpliwością odpowiadać na jego pytania i wysłuchać jego decyzji. Zadowolony jednak z tej rozmowy nie był. Minę miał poważną. Schował jednak telefon i podszedł do brata, zmieniając zaraz wyraz na twarzy na bardziej łagodniejszy, spokojny i uśmiechnięty.
- Gdzie chcesz teraz iść?
Zapytał, jakby nic się nie stało.
Powrót do góry Go down
Shigeko
Prefekt
Prefekt
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1438-shigeko-kajiyama#28718
Zarejestrował/a : 16/06/2014
Liczba postów : 57


PisanieTemat: Re: Hall   Pią Sie 15, 2014 10:30 am

Rudy raczej nie myślał o minusach o decyzji odnoszącej się do zostania prefektem. W końcu będzie zajmował się czymś naprawdę ważnym i umożliwi mu szybsze dobrania się do zawodu Łowcy wampirów, a zrobi naprawdę wiele żeby sprostać wszystkim zadaniom, nawet za cenę własnego zdrowia oczywiście nie zdrowia innych, a tym bardziej własnego brata. Co do ponownego spotkania wampirzycy, Shigeko nawet nie przyłożył zbyt wielkiej uwagi, teraz ma znacznie ważniejsze rzeczy na głowie. Ściskał mocno swój ekwipunek i jak tylko brat udał się na rozmowę, rudy usiadł na jednym ze schodków, przeglądając zawartość ekwipnku. Najbardziej spodobała mu się broń, aż uśmiechnął się szerzej. Przepaskę prefekta założył na rękę, przymierzając ją. Dopiero jak brat wrócił i zadał pytanie, chłopak wrócił do świata żywych.
- Z kim rozmawiałeś przez telefon? - również spytał ciekawski, choć oglądał inne rzeczy, po czym ponownie dotknął broni, gładząc opuszkami palców jej uchwyt. Naprawdę się zachwycał oraz jego humor nieogarniętego nicponia powrócił.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Pią Sie 15, 2014 11:25 am

Ładnie to tak odpowiadać pytaniem na pytanie? I to jeszcze zmieniając temat. Na chwilę obecną Shigeki nie chciał mówić bratu z kim rozmawiał i o co poszło. No ale ten nie dość że ciekawski, to pewnie nie odpuści dość długo. Niebieskowłosy westchnął, schował rękę do kieszeni, bo w drugiej trzymał swój ekwipunek. A jako że młodszy rozpakował swój, to wiedział co zawiera jego.
- Z ojcem. Chce bym się zapisał na szkolenie łowieckie.
Teraz czekać na reakcję brata. Która zapewne będzie zaczynała się od dąsów, albo planowania by też się tam udać. Shigeki miał to na uwadze. Być może nawet coś wymyśli, aby brata tam zabrać. Już nawet patrząc na niego, wiedział co zrobi. Ojciec pewnie tego nie pochwali, ale tu chodziło o marzenia młodszego.
Powrót do góry Go down
Shigeko
Prefekt
Prefekt
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1438-shigeko-kajiyama#28718
Zarejestrował/a : 16/06/2014
Liczba postów : 57


PisanieTemat: Re: Hall   Pon Sie 18, 2014 10:40 am

Urok Shigeko. Niepoprawny chłopak. Popatrzył na brata, który szybko spoważniał czyli musi być coś na rzeczy.
Szkolenie łowieckie? Dla Rudego coś wspaniałego jeśli chodzi o wiadomość. Schował swój ekwipunek, żeby zwrócić się całkowicie do brata
- Naprawdę? Zapiszesz się? - zapiszczał wstając na nogi. On się cieszył ale brat chyba nie. W każdym razie musiał też o coś zapytać.
- A ja? Ja też się mam zapisać? Moglibyśmy uczęszczać razem! - ścisnął mocniej swoje pakunek, nie dając spokoju bratu. A co jeśli ojciec mówił tylko o Shigeki? Że zaś był brany pod uwagę on, a nie także rudy który jest chory? Zacisnął usta w wąską linię, czekając właściwie nie wiadomo na co.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Pon Sie 18, 2014 11:08 am

Właściwie to chyba Shigeko nie załapał odpowiedzi brata. Shigeki mówił o sobie, nie o nich. Ojciec chciał aby to on się zapisał, a nie Shigeko. Nawet nie mówił, by to zrobili razem. Jednak widząc tak podekscytowaną minę czerwonowłosego, szkoda byłoby mówić mu prawdę, która mogłaby go bardzo zranić. Uśmiechnął się więc lekko, by zaraz mu odpowiedzieć:
- Nie chcę, ale muszę. Też możesz się zapisać. Ale ojciec nie musi o tym wiedzieć. Znasz go.
To powinno chłopakowi pomóc w zrozumieniu sytuacji, że ojciec nie chciał, by Shigeko się zapisał a tylko jego brat bliźniak. Shigeki podszedł do niego bliżej i szepnął do ucha.
- Możemy sfałszować dokumenty i zamienić się miejscami. Będziesz miał większe możliwości treningu, zamiast siedzieć na ławce i się przyglądać. Przy czym i tak będę Cię pilnował.
Spojrzał na niego, oczekując reakcji czy takie coś mu będzie odpowiadało i czy dałby radę ciężkim treningom. Musiałby w ukryciu sięgać po inhalator, aby nikt nie zorientował się to on jest tym słabszym. A Shigeki, musiałby udawać chorego. Będzie ciężko, jeżeli będą musieli przejść przez testy medyczne. A w oświacie jak i wojsku, takowe są robione.
Powrót do góry Go down
Shigeko
Prefekt
Prefekt
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1438-shigeko-kajiyama#28718
Zarejestrował/a : 16/06/2014
Liczba postów : 57


PisanieTemat: Re: Hall   Sob Sie 23, 2014 6:26 am

Najwidoczniej zaś ojciec nie wierzył w swojego Rudego brata. Ale co się dziwić? Młody choruje na astmę, jest znacznie bardziej chorowity od brata. Troska rodziców po prostu szła w kierunku aby młodszemu bliźniakowi się nic nie stało. A Shigeki.... on ma predyspozycje do bycia silnym łowcą, nie co rudzielec który żyje tylko marzeniami, a rzeczywistości do siebie wcale nie chce dopuszczać. Dlatego na słowa brata nieco posmutniał, mimo iż ten podał pomysł na zapis bez poinformowania o tym ich ojca.
- Czyli na mój zapis się nie zgodził, prawda? Nawet o mnie nie było mowy? - spojrzał pytająco na brata, który zresztą zaraz chciał podjąć się czegoś ryzykownego, a Rudy jak to Rudy zgodził się bez wcześniejszej analizy sytuacji w jakiej mogą się znaleźć
- Tak, możemy spróbować! Jestem twardy, Shigeki. Znasz mnie i wiesz, że żadna choroba mnie nie powstrzyma. - uśmiechnął się szerzej, patrząc prosto w oczy ciemnowłosego. Ten drań jednak czasem potrafi zaryzykować, choć z drugiej strony było to naprawdę... przerażające. Shigeko jak zacznie się przemęczać, może dostać silnego ataku astmy, no i jak ktoś dostrzeże fałszywe dokumenty. Czekają ich poważne konsekwencje!
- Kiedy masz się zapisać? - Odpowie? Musi! Rudy chciał wiedzieć wszystko.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Sob Sie 23, 2014 9:58 am

Kłamać przed bratem nie chciał. I tak młody by się w jakiś sposób dowiedział o tym, że ojciec nie chciał go zapisać do oświaty łowieckiej na szkolenie. Jasno było widać, że to Shigeki miał większe szanse przedrzeć się dalej niż jego brat. Nie odpowiedział mu, ale skinął głową w potwierdzeniu słów jego pytania. Ojciec nie z troski o drugiego syna, nie chciał by ten narażał swoje życie. Wobec niego, miał szczerze inne plany.
- Shigeko. Nie przeceniaj swoich możliwości. Sam wiesz w jakim stopniu jest Twoja astma.
Shigeki nie chciał aby czasem choroba u brata się nasiliła. Przemęczenia i zbyt duży wysiłek, mogłyby go wykończyć.
Spojrzał w oczy brata i jak tak widział jego determinację, aż mu go było żal.
- W ciągu kilku dni. Pierw dopilnuję byś dostał mundurek i sprawdził się jako prefekt.
Shigeki najchętniej by wydłużał zapisy do Oświaty tak długo jak się da, ale brat zapewne mu z tym spokoju nie da.
- Może być jednak mały problem. Jeżeli będą kazali nam przejść badania lekarskie.
Tutaj by wpadli, jeżeli u Shigeko wykryją wady i dowiedzą o jego astmie. Teraz to wpadło niebieskowłosemu do głowy. Wątpił, by bratu udało się udawać zdrowego człowieka. Musiałby być wtedy wyluzowany, nie denerwować się i być opanowanym by się nie zdradzić. Podmiana swoich dokumentów nie wchodziła w grę. Bo tu wystarczyło, że zamienią się opisami i imionami, gdzie jeden udawałby drugiego. Albo, Shigeki sfałszowałby swoją datę urodzin dodając sobie dwa lata, jako że i tak jest starszy od Shigeko. No i musiałby jeszcze wybrać inny miesiąc, by nic nie wskazywało na to, że są bliźniakami. Ta opcja wydawała się być bardziej przekonująca. Konsekwencje z fałszywych danych ponosiłby by on a nie "młodszy" braciszek.
Powrót do góry Go down
Shigeko
Prefekt
Prefekt
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1438-shigeko-kajiyama#28718
Zarejestrował/a : 16/06/2014
Liczba postów : 57


PisanieTemat: Re: Hall   Pon Sie 25, 2014 1:54 pm

Nie miał bladego pojęcia co takiego zgotował dla niego ojciec i właściwie wiedzieć nie miał ochoty, bo znając rodziców z całą pewnością nie będzie to nic zadowalającego.
Na słowa brata pokręcił oczyma, robiąc lekko ofochaną minę. Sam naciska na zapis, a teraz ma martwić się o zdrowie. Shiegko nie jest głupi.
- Wiem, wiem. Spokojnie, braciszku! Przecież nic złego mi się nie stanie. - uśmiechnął się jednak, klepiąc brata po ramieniu. Doskonale wiedział iż bliźniak nie chciał żeby rudzielec zapisywał się na łowce wampirów. Ale niby jak miał przestać o tym marzyć?
- W porządku. - zgodził się na pierw sprawdzenie się jako prefekt, lecz znając samego siebie ciężko będzie od tak wszystko wydłużyć i prędzej czy później zacznie napastować brata o zapisy. Co do dokumentów. Niestety wszystko wyjdzie podczas leczenia. Astmę da się wykryć badaniem dróg oddechowych i nie wiadomo jakby udawał - wynajdą ją. Zresztą ma bardzo słabą odporność na choroby. Wszystko wychodzi podczas badań krwi. Naprawdę kiepsko. Poza tym nie wiedział, że Shigeki i tak szukał wyjścia aby skutecznie oszukać.
- Gdzie teraz? Skąd wziąć mundurek? - podstawa. Popatrzył na brata, trzymając mocno swój ekwipunek jakoby conajmniej był jego ostatnią deską ratunku. Aż ciężko westchnął.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Pon Sie 25, 2014 2:16 pm

Nie było to jednak nic strasznego. Rodzice źle dla drugiego syna nie chcieli. Nawet cieszyli się że mają ich oboje a dzięki temu, mogliby podzielić im przyszłościowe "misje". Mieli już to ustalone z góry i chcieli się tego trzymać. Nie zważając na to, że ich chłopcy mają zupełnie przeciwne ku temu zdanie.
Shigeki westchnął na słowa brata ale też uśmiechnął. Mimo tych zapewnień i tak się o niego niepokoił. To przecież roztrzepany chłopak. Po płotach nawet chciało mu się chodzić i udawać kota. Jak tu być o niego spokojnym?
Zgodzić się musiał, skoro brat pomógł przekonać dyrektora, więc musi go mieć na oku.
- Zamówimy. Pójdziemy do krawca i podamy Twoje rozmiary. Może poszczęści się na tyle, że będą mieli na miejscu.
Zdarza się iż ktoś zrezygnuje ze szkoły i mundurek zostanie, albo będą mieli uszyte zapasowe.
Tak więc Shigeki ruszył do wyjścia z Akademii i brat pewnie do niego dołączył. Wrócą teraz do pokoju a później pójdą załatwić na mieście parę spraw. W tym, ten mundurek. Jednak podczas drogi, rozmyślając nad sprawą oświaty, pomyślał nad lepszym rozwiązaniem.
- Mam chyba lepsze rozwiązanie. - Nie pocieszało go to co teraz powie, ale to powinno chociaż Shigeko ucieszyć.
- Zapiszę się sam na to szkolenie i trenować Cię będę ja. Powiedzmy, że przekazywałbym Ci wiedzę z tego co sam się tam nauczę. Znam Cię i wiem ile i jak długo możesz podejmować się treningu. Tam na to mogliby nie patrzeć, albo przydzielić Ci inne ćwiczenia.
Gdyby odkryli u niego astmę, uczyłby się na pewno samej teorii i ewentualnie pracy nie związanej z wysiłkiem fizycznym. W drugą stronę też miało to minusy, że gdyby kazano mu przebiec ileś okrążeń czy metrów, nie wykonałby tego ćwiczenia. Lepiej dla niego będzie jak Shigeko tam pójdzie i sam brata będzie uczył. I to wszystkiego.
- A jak będziesz grzeczny, to może i Ci to wynagrodzę.
Uśmiechnął się do niego, jakby już w tym momencie coś dobrego wykombinował. Tego jednak nie chciał teraz zdradzać bratu. Niech to będzie dla niego niespodzianka. W końcu miał pomóc mu spełnić marzenie.
Powrót do góry Go down
Shigeko
Prefekt
Prefekt
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1438-shigeko-kajiyama#28718
Zarejestrował/a : 16/06/2014
Liczba postów : 57


PisanieTemat: Re: Hall   Wto Sie 26, 2014 10:07 pm

Na pewno rodzice chcieli jak najlepiej dla swoich pociech, było to zrozumiałe. Ale niestety Shigeko bardzo chciał zostać łowcą, a nie kimś zupełnie innym jak to zaplanowali rodzice. Zresztą z Shigeki jest tak samo. Rodzice już z góry zaplanowali im przyszłość. To nie było fair w stosunku do chłopaków.
Nic, dziwnego, że brat się zamartiwiał o postrzelńca, toć chłopak nie ma głowy na karku w przeciwieństwie do starszego brata bliźniaka.
- No też mam nadzieję, że będą od razu. Nie chce mi się czekać na uszycie mundurka. - stwierdził chłopak, wzruszając ramionami. Naprawdę czekanie nie pomaga, a tylko dobija. Shigeko nigdy nie należał do cierpliwych osób.
Gdy tylko starszy ruszył, Rudy pognał za nim. Oczywiście po drodze mieli ciekawą rozmowę na którą rudas miał kilka pytań. Coś go zaniepokoiło w jego słowach, albo po prostu coś źle zrozumiał.
- Ale czekaj, czekaj. To nie będę się mógł zapisać do Oświaty łowieckiej? Będę się uczył tak na dziko? Dla siebie? - naprawdę się zmartwił. Nie chciał przecież być niepełnoprawnym łowcą, to nie w porządku wobec własnych marzeń. Naprawdę chciał być pogromcą. Mieć oznaką, władać magią i polować na niebezpieczne wampiry! Tak jak to robi się w jego rodzinie od pokoleń! Nie bał się choroby, nie bał się niczego.
- A niby jak to zrobisz? - spytał lekko naburmuszony, idąc tuż obok brata. Będzie pożyczał mu swoją łowiecką legitymację, kiedy Rudy może jedynie o takiej pomarzyć? No załamał się chłopak trochę. Ale co się dziwić? Głupie choroby....
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Wto Sie 26, 2014 10:25 pm

Piętnastolatka była tak zdenerwowana postępowaniem ducha, że po prostu wyszła z pokoju bez żadnego słowa. Podczas przechadzki tylko mamrotała, jak to jej współlokator jest debilem i jak to zrobi z niego pasztet.. ale nie o tym teraz. Po prostu to było tak wkurzające, że wampirzyca musiała wyjść odetchnąć. Kierunek przechadzki nie został dokładnie obrany, ważne, że po prostu jest gdzieś, gdzie nie ma Ryuuji'ego. Przez to wszystko nawet dobrze się nie ubrała. Właściwie, to tylko koszulę, ale i tak beżowo włosa najczęściej paraduje w bieliźnie, więc żadnej różnicy taki ubiór jej nie robi. Gorzej będzie, jak ktoś ją tak zobaczy, czy coś. Różni ludzie są na świecie, jedni mogą się na nią rzucić śliniąc wszystko, a inni mogą stać osłupiali i wyczekiwać krwotoku z nosa, który w anime najczęściej występuje podczas jakiejś dziwnej zboczonej sceny.
Długo chodzić nie musiała, żeby natrafić na kogoś. Dwóch chłopaków, ludzi i prefektów na dodatek. Spojrzała na ową dwójkę, głaszcząc się po głowię, oraz przechylając ją lekko w bok. Zastanawiała ją najbardziej reakcja młodzieńców, na których chcąc nie chcąc trafiła. Zresztą, w razie czego, zmieni się w kota i ucieknie, a co.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Sro Sie 27, 2014 5:09 pm

Niecierpliwy jak zawsze. Shigeki westchnął i spojrzał na brata.
- To przymierzysz mój. Mam zapasowy. Jeżeli będzie pasował, to tylko zamówimy dwa komplety dla Ciebie.
Niestety czekać trzeba. Byli zbliżonego wzrostu i wagi, więc Shigeko powinien bez problemu wejść w jego mundurek. Najwyżej rękawy czy nogawki będą odrobinkę za długie, co jednak można podwinąć.
Wygląda na to, że mimo postrzelonego charakteru i myślenia, w tym przypadku zadał rozsądne pytania. Shigeki jednak nie spodziewał się, że brat o to teraz zapyta. Mógłby mu teraz odpowiedzieć ale przystanął, kiedy jego oczom ukazała się ubrana dziewczyna w koszuli? Zmarszczył brwi, bo wiedział że to wampirzyca, a jeszcze nie mieli pory swoich zajęć.
- Pogadamy o tym w pokoju. - Rzekł do brata, nie chcąc kończyć rozmowy przy osobach trzecich.
- Co tutaj robisz? Nie powinnaś być w akademiku?
Zwrócił się do beżowowłosej, wyjmując zaraz ze swojego ekwipunku opaskę prefekta i zakładając na ramię. Nie sądził, że już teraz będzie mu potrzebna, ale na to wygląda.
Powrót do góry Go down
Shigeko
Prefekt
Prefekt
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1438-shigeko-kajiyama#28718
Zarejestrował/a : 16/06/2014
Liczba postów : 57


PisanieTemat: Re: Hall   Pią Sie 29, 2014 1:53 pm

- Aa Ty w czym będziesz chodzić jak pobrudzisz swój? Albo ja pobrudzę ten Twój? I jak pobrudzimy oba jednocześnie? - pytania ciąg dalszy ale tym razem nieco bardziej pokręconych. Rudy przecież się tak martwi! Poza tym nie mógł uzyskać odpowiedzi na inne pytania i oczywiście nie dowiedział się NIC o niespodziance. Innymi słowy nie zaśnie dopóki się o niej niczego nie dowie. A co zresztą było przyczyną braku odpowiedzi? Dziewczyna! Wampirzyca co prawda, no alee, trzeba jej wybaczyć. To ubranie kusi. Rudy musiał się wtrącić, no po prostu musiał bo inaczej nie jest tym bardziej szalonym! Również wydostał swoją opaskę, jak brat i podszedł do niemal półnagiej pannicy. Zmierzył ją od stóp aż po głowę.
- Przygarniemy ją? - wskazał palcem na cudo w koszuli, mając przy tym naprawdę poważną minę. Mogła spać w jego łóżku, wcale się nie obrazi. Ale co wszystko na to Shigeki? Pewnie się nie zgodzi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Pią Sie 29, 2014 2:16 pm

Najwidoczniej przerwała owej dwójce pogawędkę, zamrugała kilkakrotnie, po usłyszeniu konwersacji obojgu, gdy tylko ją zobaczyli, po czym się słodko uśmiechnęła i podrapała po tyle głowy. Nie była niebezpieczna, nie miała też nic do zarzucenia na siebie, więc dwójka braci mogła czuć się bezpiecznie. Następnie beżowowłosa wyprostowała się i spojrzała to na jednego, to na drugiego.
- Gehe... Gomen, gomen, upierdliwy współlokator mnie wykurzył z pokoju. - odpowiedziała na ich pytania, zerkając na ich opaski. - A nie, źle powiedziane. Sama się wykurzyłam. - poprawiła się chichocząc przy tym słodko, po czym zerknęła na swój stró. Dopiero teraz doszło do niej, dlaczego oboje się na nią tak patrzyli. Wzruszyła tylko ramionami i spojrzała na czerwonowłosego, który wcześniej zaproponował przygarnięcie.
- Tak! - wydała z siebie dziwny okrzyk szczęścia. Szczerze, to pomysł nie był taki zły. Przynajmniej zostałaby uwolniona od Ryuujiego i jego Aoi, która molestuje zapewne jej rzeczy, które zostawiła w pokoju. Na samą myśl wampirzyca westchnęła cicho, po czym podniosła wzrok, robiąc eyesmile'a.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Pią Sie 29, 2014 7:48 pm

- Shigeko, nie szukaj problemów na siłę Masz tylko przymierzyć mój. Jeżeli będzie dobry, to zamówi się podwójny dla Ciebie. Rozumiesz?
Jeszcze nie założył, nie chodził przez jednej lub kilka dni, a już zaczął panikować. Shigeki pokręcił głową ale z lekkim uśmiechem odpowiedział bratu.
Następnie przed nimi pojawiła się wampirzyca w dość interesującym odzieniu. Jednakże Shigeki'ego to nie ruszało. Dziewczyna jak każda inna. To jej tłumaczenie, było aż dziwne, że aż westchnął. Ale zaraz zaskoczyły go słowa brata, że aż na niego spojrzał. Oszalał? I jak tylko brat rzucił pytanie, dziewczyna nagle potwierdziła to Shigeki szybko się wtrącił z odpowiedzią:
- Nie!
Nawet słodkie oczy tej wampirzycy nie przekonają Shigeki'ego.
- Wrócisz do akademika i porozmawiasz ze swoim współlokatorem. Albo poprosisz dyrektora o pozwolenie na zmianę pokoju. W naszym Akademiku uczeń klasy nocnej nie może przebywać. Czy to jest jasne?
Zwrócił się pierw do dziewczyny, a na koniec do brata. Te dwa zdania miały mu uświadomić fakt, że jest prefektem i nie powinien działać wbrew regulaminowi. Aż teraz Shigeki zwątpił, czy jego brat sobie na tym stanowisku poradzi. Potrafi on być w jakiejś sytuacji poważny?
Powrót do góry Go down
Shigeko
Prefekt
Prefekt
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1438-shigeko-kajiyama#28718
Zarejestrował/a : 16/06/2014
Liczba postów : 57


PisanieTemat: Re: Hall   Nie Sie 31, 2014 7:07 am

Spokojnie, już nie będzie szukał na tą chwilę żadnych problemów. Odwzajemnił zdrowy uśmiech bratu, starając się podporządkować jego słowom. Bowiem tylko on potrafi doprowadzić rudego do jakiegokolwiek cywilizowanego zachowania. Ale oczywiście do czasu, a tym czasem było spotkanie wampirzycy w samej koszuli. Co prawda nie powinien od tak ulegać jej urokowi, ale w głębi duszy coś wyczuwał że mała jest niegroźna. Mała - przynajmniej dla nich, toć kobieta średniego wzrostu!
- Ale Shigeki, tak chcesz ją odesłać do jej akademika? Ona jest w samej koszuli! - warto zauważyć, przecież nie chcą żeby dziewczyna w tak skąpym odzieniu włóczyła się samotnie po szkole. A jak ktoś ją zaatakuje? Cała wina spadnie na prefektów, którzy ją spotkali i nie dopilnowali aby była bezpieczna.
- Jak masz na imię? - spytał przy okazji dziewczynę, starając się uśmiechnąć w miarę przyjaźnie. Niech się nie obawia! Zresztą jak tylko zachowa się nieodpowiednio względem braci, Rudy szybko złapie się broni. A strzelać umie! Więc lepiej być grzecznym i nie prowokować.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Nie Sie 31, 2014 2:15 pm

- Huh? Nie wiedziałam, że szkoła jest akademikiem ludzkim. - burknęła cicho, krzyżując ramiona na biuście, po czym spojrzała na granatowłosego chłopaka, lekko unosząc jedną brew. Może jakimś cudownym sposobem uda jej się go po raz pierwszy zawstydzić. W końcu, chodzi tu o jego dziwaczną pomyłkę. Zresztą, szkoła jak szkoła. Kazdy może po niej chodzić, więc nawet jeśli ruszyła tylko na spacer, żaden ludzki prefekt nie będzie jej mówił co beżowowłosa ma robić. Trzeba wziąć pod uwagę, że jeśli będą również chcieli użyć siły, wampirzyca jest krwi czystej B. Ma więcej siły i więcej pary w rękach niż oni dwoje razem wzięci. Akurat tak się złożyło, że nie miała ochoty z nikim walczyć. Nie ważny czy stał jej na drodze wampir czy prefekt. Po prostu nie miała takiej ochoty i tyle. Swoją drogą, na pierwszy rzut oka bardziej polubiła tego bardziej rudawego brata, niż tego drugiego. Zbyt poważny, no.
- Sully. Sully Frost. - odpowiedziała na pytanie rudowłosego. - A wy? Jak się nazywacie? - zapytała patrząc na ową dwójkę, która stała przed nią, bo przecież trzeba skorzystać z okazji, by poznać jakieś nowe osoby, tym bardziej, że jest świeżakiem
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Pon Wrz 01, 2014 12:22 pm

Na słowa brata a później tej wampirzycy, Shigeki pacnął się dłonią w twarz, na tak zwanego "facepalma". Rozmawia on z idiotami czy jak? Nie, tak nie może mówić. Brata rozumiał, jest tutaj nowy i aż dziw brał, że wobec TEJ wampirzycy okazywał zainteresowanie i chciał udzielić pomocy, natomiast w przypadku poprzedniego spotkania, aż kipiał z wyrzutami.
- Jesteś tu nowa? - Zapytał zabierając dłoń z twarzy.
- Czy potrafisz odróżniać pojęcia Akademik i Akademia? W swoim pokoju na pewno masz ubrania, więc idź się ogarnąć. Na terenie szkoły obowiązkiem jest noszenie mundurka.
Shigeki nie dawał za wygraną i jeżeli wampirzyca zacznie się buntować i stawiać, skończy na dywaniku u Dyrektora. Wampirowi zabronione jest używanie mocy. Jeżeli nie chciała na wstępie narobić szlabanów, niech się słucha.
Na brata zerknął pytająco, nie wiedząc do czego on zmierza z tą znajomością. Wcześniej mu robił burdę a sam co odwala?
"- Co Ty wyprawiasz?" - Zadał pytanie do rudowłosego, ale nie oczekiwał odpowiedzi. Pytanie to także mógł zadać sobie, zastanawiając się nad obecnym zachowaniem bliźniaka.
Nie przedstawiał się, ponieważ jego imię już Shigeko wypowiedział wcześniej.
Powrót do góry Go down
Shigeko
Prefekt
Prefekt
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1438-shigeko-kajiyama#28718
Zarejestrował/a : 16/06/2014
Liczba postów : 57


PisanieTemat: Re: Hall   Sob Wrz 06, 2014 9:38 pm

Bo ta wampirzyca przed nimi wydawała się stokroć bardziej sympatyczna niż tamta. No i nie groziła! Shigeko umie docenić, choć bardziej wzięło go przez urodę wampirzycy niż jej zachowanie. Szkoda tylko, że braciszek geo nie zrozumiał. Ale co się dziwić?
- Jestem Shigeko, a to Shigeki. Mój brat! Na ogół nie jest taki sztywny, ale dzisiaj chyba coś nie w sosie. - uderzył brata lekko z łokcia w brzuch, żeby się tak nie spinał. Niech się cieszy, że Rudy jednak tak nie podskakuje do każdego wampira. Choć może i miał w tym swój cel?
- Może faktycznie wróć do siebie, dobrze Sully? A my udamy, że nie widzieliśmy żadnej półnagiej wampirzycy. - uśmiechnął się szerzej, starając się nie zrazić Sully. Zerknął też na brata który musiał naprawdę nie być zadowolony z tego co wyrabia jego szalony rudy brat. Ale ponoć miał być grzeczny, prawda? Więc tym bardziej powinien być dumny z braciszka, że się nie rzuca na każdego napotkanego wampirka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hall   Nie Wrz 14, 2014 5:57 pm

Wampirzyca umilkła, a braciszek  musiał ich jej przedstawić. Zrobił w sumie dobry gest. Uczennica jednak powinna znać ich imiona, skoro są prefektami. Mniejsza z tym. Chłopcy odprowadzili wampirzycę do jej akademika, zostawiając ją przy głównym wejściu. Wtedy zaś zawrócili i udali do swojego akademika. Tam z kolei w pokoju, Shigeko mógł przymierzyć mundurek brata. Znając wtedy rozmiary, niebieskowłosy zamówił dla swojego brata dwa mundurki, co by miał na zmianę. Następnego dnia, młodszy mógł udać się do krawca po odbiór. Bowiem jak się okazało, były na niego rozmiary.


[z/t wszyscy]
Powrót do góry Go down
Fergal

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1888-fergal#40176
Zarejestrował/a : 25/06/2015
Liczba postów : 117


PisanieTemat: Re: Hall   Nie Kwi 10, 2016 1:57 pm

Krew z woreczka zaspokoiła najgorszy głód na krew, lecz całkowicie go nie zniwelowała. Fergal jako wampir i w dodatku rekin, miał dość spory apetyt. Do tego dochodził apetyt na mięso, najlepiej rybie. Ale łowcy niestety nie zaopatrzyli głodnego Rekina w odpowiednie środki odżywcze. Nie ma co się dziwić! Wszakże leczą pacjentów, ratują ich, a nie jeszcze rozpieszczają. Zresztą? Kto się przejmie niemieckim oficerem? W dodatku byli to łowcy których powinien zamordować. I na pewno ich lekarz był żydem - poznał po mordzie.
Całą drogę Fergal marudził na brak ryb, bluzgał w swoim języku, rzucał wrogie spojrzenia.
- Po co mamy jechać do akademii? Nie jestem jej cherlawym uczniakiem, Godric. Chcę do domu, do ryb. Masz ryby. Kupiłeś je. Wiem o tym.
Warknął do chłopaka, pokazując mu diabelski uśmiech wypełniony zębiskami. Uzależniony od ryb Rekin nie będzie się zachowywał inaczej, w dodatku mając świadomość że w domu Goda czeka na niego w lodówce makrela.
Gdy jednak dotarli do akademii i zostali poproszeni o wyjście, Fergal w milczeniu skierował się do placówki. Zapewne tuż obok miał Godrica oraz tą małą wampirzycę Mei.
- Ale skoro już tutaj jesteśmy trzeba się rozejrzeć.
Postanowił, kierując się do hallu. Niemiecki Rekin uwielbiał nowe miejsca, jednak nie o pustym żołądku. Niuchał, słuchał i rozglądał się po otoczeniu. Mieli udać się do dyrektora. Taki był zamiar, atoli nie bardzo Rekin miał ochotę go wykonać. Wolał pierw rozejrzeć się po szkole.
- Kierujemy się gdzie? Może akademiki?
Skierował swoje jadowite słowa do towarzyszy. Może nie pochwalą tego, ale Fergal wiedział oraz chciał swoje. Ruszył więc z kopyta, zamierzając nieco narozrabiać.

_________________
mowa japońska etc || mowa niemiecka


Powrót do góry Go down
Godric

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1508-godric#30492 http://vampireknight.forumpl.net/t1528-godric http://vampireknight.forumpl.net/t2538-relacje-godrica#53827 http://vampireknight.forumpl.net/t2537-kartoteka-godric-a#53825 http://vampireknight.forumpl.net/t2098-godric http://vampireknight.forumpl.net/t1890-apartament-godric-a
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 205


PisanieTemat: Re: Hall   Nie Kwi 10, 2016 3:05 pm

Cóż to było pewne, że Fergan, nawet jak by przyjął galon krwi, to i tak było by mu mało, przez co rozglądał by się za kolejną dawką życiodajnego płynu. Już wystarczy spojrzeć na mordę rekina Jego ślepia mówiły swoje. Kiedy jednak zdecydowano, że zostaną przetransportowani do Akademii Cross. W samochodzie, czy czym jechali zechce się wymienić z Mei numerem, by w razie czego móc się jeszcze spotkań i pogadać. Zapewne Godrica zachowanie było bezpieczniejszym i przyjemniejszym, niż takiego Fera. O ile dziewczyna w ogóle zechce się wymienić ów numerem.
-Zamknij się chociaż na chwile i nie przynoś mi wstydu
Skarcił Fergalka słysząc jak się pyta o ryby. Oczywiście mu tez się nie podobało to, że jadą do Akademii, wolał by już do domu, ale jak widać łowny nie pytali ich o to i zrobili co im się żywnie podoba. Nic dziwnego. Zazwyczaj tak robią. Oczywiście widział jego piękny uśmiech, nagradzając go swoją niezadowoloną miną. Nie zamierzał jednak wychowywać Fergala. Był taki i tyle. Taki typ.
Nareszcie dojechali i mogli opuścić powóz. poprawił swoje ubrania na sobie i przeczesał włosy, patrząc na z Fera zapewne zdejmują kajdanki. Szkoda że je zabrali. Wielka szkoda! Kiedy już mogli odejść, pożegnał łowców krótkim "nara" i skierował się do Akademii.
-Nie mam ochoty na rozglądaniu się po tym budynku.
Odparł wyrażając swoje nastawienie do zwiedzania Akademika. Chciał iść do Apartamentu, a nie... Tam czekał na niego mięciutkie łóżeczko. Ale w sumie kierunek Akademik, to też był dobry pomysł, ale... Sam nie mógł wleźć na nocny Akademik. Prefekci i te sprawy.
-w sumie można połazić. Ale iść na nocny Akademik, czy to nie jest niebezpieczne?
Zapytał z ironią, ale mu to było obojętne czy akademik dzienny czy nocny. Nawet zaśmiał się pod nosem, co mogło potwierdzić jego nastawienie.
-To gdzie idziemy?
Zapytał bo takie stanie w miejscu niezbyt go kręciło. Ciekawe co wymyśli Mei na to. Może zaprosi swoich nowo poznanych znajomych do swojego pokoju, a może w ogóle im spierdoli chuj wie gdzie?
Mei czekamy...

_________________
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Hall   Nie Kwi 10, 2016 7:17 pm

I skończyło się to wszystko na tym, że jednak opuścili tamto miejsce, trafiając do szkoły. Dlaczego właściwie skończyło się na tym, że wracała z dwójką poznanych osób? Eh, nie umiała sobie na to odpowiedzieć, ale raczej źle nie było. Jedynie ta obstawa... Bali się, że nagle gdzieś uciekną? Albo nie chcieli być odpowiedzialni za coś, co by się stało, pod ich nieobecnością. Tak, to wina by spadła na dyrektora... Zresztą, nieistotne to było dla niej.
Wymieniła się numerami z Godrikiem. Miło zawsze poznać nowe osoby, jak również utrzymywać z nimi odpowiednie relacje. Najlepiej takie, które są pozytywne. Więc, dlaczego tutaj miałaby akurat odmówić?
W milczeniu obserwowała zachowanie tej dwójki, jedynie co jakiś czas delikatnie się uśmiechając. Trochę ją to bawiło. I przy okazji zaczęła się zastanawiać, co powinna zrobić dalej. Wrócić do pokoju? Może współlokatorka tam była? Przynajmniej miałaby spędzić z kim czas, bo wychodziło na to, że towarzysze nie zamierzali zabawić się tutaj zbyt długo.
W końcu znaleźli się w szkole. Dobra, okej... Co dalej? Dziewczyna wzruszyła lekko ramionami.
- Czy ja wiem, czy akademik jest ciekawym miejscem do zwiedzania... - mruknęła jedynie.
Nie, nie zamierzała zapraszać ich do siebie. Ba, nawet nie wpadła na taki pomysł... Zresztą, to raczej nie jest dobry pomysł, by człowiek się tam znalazł.
- Mi to w sumie obojętne... - dodała. Z drugiej strony, mogła się po prostu stąd zwinąć, co też było nie najgorszym rozwiązaniem.

_________________
Powrót do góry Go down
Fergal

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1888-fergal#40176
Zarejestrował/a : 25/06/2015
Liczba postów : 117


PisanieTemat: Re: Hall   Czw Kwi 14, 2016 4:54 pm

Spojrzał krzywo na Mei i jej niechęć do zwiedzania Akademii. Co jej szkodzi?! Fergal potarł czoło, wzdychając. Przynajmniej Godric postawił na podróż i nie omieszka przeciwstawić się pomysłowi staremu rekonowi.
- Słuchaj, mała. Jak masz cykora, to zostań tutaj albo idź sobie. Ja wraz z Godriciem zamierzamy tutaj się rozgościć.
Postanowione. Fergal wzruszy ramionami, odwracając się i idąc przed siebie. Zamierzał tutaj nieco pomyszkować, znaleźć coś do żarcia, a najważniejsze zdemolować. Pora aby miasto usłyszało o Niemieckim Rekinie Fergalu - dawny niemiecki kat, wykorzystywany do naprawdę okrutnych celów. Wpojone od małego miał, że przemoc na innych, niewłaściwych musi mieć miejsce. Tylko sojuszników miał chwilowo oszczędzać.
- Zajrzymy pierw na stołówkę. Od tej całej podróży z Wioski, nabrałem wielkiego apetytu. Później możemy zalać piwnice i włamać się do dziennego Akademika.
O to plan. Fergal mówiąc to, był bardzo poważny i nie było można stwierdził, że żartował. Miał plan co do burdy w szkole, wszakże taki już jest, jak to pięknie określił Godric. Jak wiadomo, nie musi się to udać ale dobrze by było się zabawić. Spojrzy raz jeszcze na Mei jaka mogła być niezdecydowana. Wszak było widać, że to ten wampir leżący w kategorii Dobrych.
- Więc jak, damulko? Idziesz z nami?
Spytał nie wyglądając też na kogoś, kto ma od groma czasu. Decyzja ma być męska - szybka oraz stanowcza.

_________________
mowa japońska etc || mowa niemiecka


Powrót do góry Go down
 
Hall
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Raventree Hall
» Hall Wejściowy
» Hall
» Sklep Wielobranżowy Union Hall

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: PARTER I GŁÓWNE WEJŚCIE-
Skocz do: