IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Łazienka I - parter

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Vito

Vito

http://vampireknight.forumpl.net/t2307-vito-nessuno#48695 http://vampireknight.forumpl.net/t2308-vito-nessuno#48702 http://vampireknight.forumpl.net/t2343-vito
Zarejestrował/a : 14/12/2015
Liczba postów : 132


Łazienka I - parter - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Łazienka I - parter   Łazienka I - parter - Page 2 EmptySro Gru 27, 2017 6:24 pm

- Nie przejmuj się. I tak tylko spałem - odparł mu spokojnie wampir. Tajemnicą nie było, jak dokładnie reagował Vito na gwałtowne obudzenie... Ale przez przebieg taki, a nie inny, tych wszystkich wydarzeń sprawił, ze rozbudził się całkowicie. Wątpił więc, że zdołałby ponownie zasnąć. No i... Troska o młodszego brata zdecydowanie nie pozwoliłaby mu na to.
Nie wiedział, czy zdoła mu jakoś więcej pomóc. Na swój sposób blondyn miał wrażenie, że miał spętanie dłonie. Nie wiedział, jak sprawa miała się z psychiką młodszego. O ile mógłby postawić go fizycznie... O tyle nie wiedział, co dalej.
- Okej... - skierował się dość szybko w stronę szafki, gdzie rzekomo znajdowała się apteczka. Kilkanaście sekund później był z powrotem i wziął się za owijanie bandażem ran otwartych.
- Czyli sama woda... Huh, zgoda - W sumie to logiczne, by nie ryzykować z chemią, która mogłaby źle zadziałać na jego rany. Eh. Czasem nie pomyślę. Uśmiechnął się blado, kończąc już bandażowanie ran. Odłożył apteczkę na bok, biorąc się za to, o czym mówił wcześniej - nastawienie barku. Nie zamierzał przeciągać tego dłużej niż było potrzeba, zwłaszcza, iż istniało ryzyko, że coś mogło się źle zrosnąć przez ten czas.
- Wybacz, Fabio - nie mógł sprawić, że całkowicie nic by nie czuł. Mogłoby się to źle skończyć dla niego samego. - I nie musisz mi dziękować. Nie ma za co - dodał jeszcze. Po chwili skończył swoje działanie. - Chcesz wziąć moją krew teraz czy po umyciu się? - Będę musiał iść za niedługo na polowanie.
Przeszedł do działania z gąbką. Powoli, ostrożnie przemywał jego plecy, tą część, na które nie znajdował się bandaż...
Nagle zamarł, słysząc słowa młodszego. Xin... Xin, w sensie, jego były? Słysząc płacz, pohamował się od drążenia w to. Za to odłożył gąbkę, po czym znalazł się z jego lewego boku. Położył mu na głowie nieco mokrą dłoń i ostrożnie przygarnął w swoją stronę.
- Wypłacz się. Jestem przy tobie - chciał dać mu swoje wsparcie, a zarazem starając się zdławić narastającą w nim wściekłość. Xin, ta...? Pożałujesz tego. Nie wiedział, jak zareaguje Fabio na ów gest. Przyjmie takie wsparcie czy odepchnie starszego?
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
Fabio

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3170


Łazienka I - parter - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Łazienka I - parter   Łazienka I - parter - Page 2 EmptyPią Gru 29, 2017 11:06 pm

Vito będzie mieć ciężki los z braciszkiem, ale przecież nie można pozwolić by młodszy ciągle płakał. Żyć trzeba dalej, poza tym miał dla kogo. Joffrey. Wampir już zapewne był w drodze do domu, a ten dalej w rozsypce emocjonalnej - Tak, lepiej dla ciała oraz dla ran. - postara się uśmiechnąć do pomocnego Vito. Starał się, był przy młodszym i nie odstępował na krok. Czuł się Fioletowy dzięki temu bardziej bezpieczny, zwłaszcza gdy nawet dał wypocząć oraz wypłakać się na własnym ramieniu! - Nie, nie trzeba. Postaram się użyć własnej regeneracji. - nie chciał zamęczać brata, on też ma swoje zdrowie, poza tym z mniejszym będzie co raz lepiej po tak fachowej pomocy.
No i oczywiście przyjdzie się umyć dokładniej. Nim jednak do tego doszło, prawda wyszła na jaw. Nessuno rozkleił się bardziej, wyjawiając imię sprawcy. Vito powinien go kojarzyć... Niby pokorny wilk, a jednak bestia pełną gębą zdolna skrzywdzić rzekomo kogoś kogo kochała.
Jak widać Fioletowy ma wciąż talent do bycia naiwną osóbką i niestety znowuż trafił mu się okrutny los.
- Muszę się dokładniej umyć, Vito. Mógłbyś... na troszkę wyjść? - chyba zrozumie? Fabio chciał pozbyć się brudu, który pozostawił mu Amiko na pamiątkę. Wyszorować się porządnie... zmyć te uczucie obleśnego dotyku.
A tutaj trzeba było samotności.
Więc gdy Vito wyjdzie na te kilka chwil Fioletowy wymyje się porządnie. Naprawdę się natrudzi, bo ciężko jest cokolwiek robić gdy ma się widok zmoczony łzami. Zmęczenie, obrzydzenie... bolesny zawód. Wciąż nie mógł uwierzyć, że Xin jest zdolny do takich czynów po tym co Fioletowy dla niego uczynił. Więc tak się ten odwdzięczył?
Jak widać, nie można już wierzyć prawie nikomu...
Gdy niższy się umyje, blondyn mógł wrócić aby pomóc wydostać się z wanny oraz wytrzeć. Opatrunek został na nowo założony, młodszy przebrany i wreszcie mógł udać się na spoczynek do sypialni. Tak, teraz tego najbardziej potrzebował.
Spokoju oraz snu... No i Joffrey'a.

z/t x2
Powrót do góry Go down
 
Łazienka I - parter
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: WIOSKA :: 
DOM NA UBOCZU
-
Skocz do: