IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Basen - zewnętrzny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Basen - zewnętrzny   Pią Sie 14, 2015 9:11 pm

Także przy domku znajduje się basen. Jest kątek z leżakami oraz z grillem. Idealne miejsce na spędzanie wolnego czasu podczas upalnych dni i imprez. Basen znajduje się na tyłach domu.


_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Pią Cze 30, 2017 9:30 pm

Nadchodził całkiem przyjemny wieczór. Pogodny, ciepły i bez chmur! Fabio mimo samotności w domu, bo w końcu Red i Xin jak ostatnie dranie znikli, pozostawiając wampirka samego... jakoś żył. Co prawda nie radował się już tak jak dawniej, ale odkąd otrzymał ten dziwny dar co wyglądał jak syreni ogon. Było lepiej? Oczywiście nie pokazywał się on zbyt często, nogi miał normalnie.... tylko teraz jakoś wyczuł, że lepiej być w pobliżu basenu.
I się nie mylił.
Rybi ogon boleśnie powrócił, przekształcając nóżki wampirka w długą, fioletowo różową płetwę. Gładki, lekko nawilżony... i taki błyszczący. A przód? Ten feralny przód przy udach? Samo dotknięcie tej miękkiej strony powodowało mrowienie w dole brzucha! A nic nie było widać! Wszystko pochowane! Przypadek? A może miało jakieś tajemne działanie? Ta miękka, jasna strona góry ogona. Nawet nie potrafił jej dokładnie nazwać.
No cóż... Siedział nad brzegiem basenu, chlupiąc ogonem. Unosił go, opadał i ćwiczył mięśnie. Nadal nie  umiał go zbyt dobrze kontrolować, ale już przynajmniej nie zatonie, tylko trochę popływa! A to już wysoki poziom jak na Fioletowego. Na co czekać w sumie? Wziął głęboki wdech, by po chwili zjechać tyłkiem w stronę wody. Musiał się namachać ostro by utrzymać jakąś pozycję, a później wypłynąć na powierzchnię. O dziwo po całym trudnym zajściu, rybi ogon poruszał się wolno i dzięki temu mógł się utrzymywać. Wypluł wodę, która nazbierała się w ustach po czym poruszył się dalej... na sam środek basenu.
Jakoś mu szło! Powoli, bo powoli ale już prawie umiał pływać niczym syrena głębokich mórz oraz oceanów! Może zakupi sobie rybki oraz jakieś roślinki wodne by poczuć się jak w prawdziwych wodach?

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Castas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3100-castas-sanguis#65628 http://vampireknight.forumpl.net/t3101-telefon-do-castasa#65634 http://vampireknight.forumpl.net/t3102-castas-sanguis#65636
Zarejestrował/a : 10/12/2016
Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Sob Lip 01, 2017 9:43 am

Obowiązki, praca i inne mniej lub ważniejsze sprawy spowodowały iż Castas, zaś ponownie gdzieś znikł. Tym razem nie miał okazji o tym powiadomić Fabia i innych, lecz powód był taki sam jak ostatnia o wiele dłuższa jego nieobecność. Miał nadzieje że tylko to zrozumie, w końcu każdy ma wartości o które by walczył mimo trudności. Po raz kolejny wracał do tego miasta by znaleźć konkretną osobę. Tym razem znalazł ją o wiele szybciej, bowiem wiedział gdzie ta mieszka. Tam też sie udał. Była już późniejsza pora dlatego też nie wariował na swoim "rumaku", a ze spokojem zajechał pod brany domu Nessuno. Wysiadł z samochodu, po czym go zamknął, skieruje się do bram. Były otwarte, to dobrze a zarazem nie dobrze, ale o tym porozmawia sobie jeszcze z Fabianem.
No nic, wszedł na teren domu idąc do drzwi, lecz po zapachu wyczuwał iż Fabio jest na zewnątrz bowiem zapach był płynniejszy dla nosa. Choć może było to spowodowane samym zamieszkaniem tu Fabia, kto wie. Zamiast jednak pukać do drzwi, skierował się dróżką, która prowadziła na około domu, w tym właśnie celu dotrze też na tył domu. Widok basenu był przyjemny, ale co w nim było. Castas zmrużył oczy, przyglądając się.
To Fabio...
Mruknął w myślach, po czym nieco podszedł, by utwierdzić się w swoich przekonaniu odnoście tego co widział. Wzrok go nie mylił, a do Castasa doszło iż Fabio zamiast nóg ma ogon. Przebranie?
-Fabianie, jak ty wyglądasz?
Padło pytanie z ust wampira, który poza tym nie powiedział póki co nic więcej, a zaczął się zbliżać powoli do basenu.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Sob Lip 01, 2017 11:40 am

Niespodziewana wizyta opiekuna! Fabio nawet nie przygotował obiadu, herbatki ani sam siebie! Nie no, sobie nie miał nic do zarzucenia. Odkąd przybrał nieco na wadze, dostał rybi ogon, to jakoś wypiękniał? Może, może się wydawało? Póki co jeszcze nie wyczuł obecności Castas'a, tylko pływał sobie w najlepsze. Ogon zaczynał być bardziej przyjazny i już powoli sięgał do przysłowia Jak ryba w wodzie! Uśmiechnął się nawet, więc było chyba dobrze. Smutek oraz samotność chwilowo poszły na bok.
Ale co do samotności...
Gdy się wynurzył, akurat wtedy napotkał wzrokiem postać opiekuna. Twarz wampira nabrała większego rumieńca, bo przecież ten rybi ogon... Czy się zupełnie nagi!
- T-to... - jak wyjaśnić ogon? Sam zupełnie nie rozumiał dlaczego go posiadał - Chyba jakiś życiowy dodatek! Mam syreni ogon! - jakby Castas nie wiedział... Ale jak ma się wytłumaczyć z czegoś, o czym sam mało co wiedział?
Podpłynął w stronę brzegu na którym to znajdował się wampir. Chwycił się obiema łapkami krawędzi, unosząc głowę na twarz mężczyzny - Miło Cię widzieć. - przywitał się, licząc iż też załagodzi jakoś sytuację. Chociaż szczerze to wątpił by czerwonowłosy denerwował się na niewinnego, porzuconego wampirka. Aczkolwiek spojrzenie starszego było nieco krytyczne. Na pewno nie będzie się gniewać? Wampirek coś zaczynał wątpić w łaskawość. Nie chciał żadnych dyskusji, czy nerwów. Zbyt wystarczająco przeszedł aby tracić kolejną osobę w swoim i tak już marnym życiu.
Porażki życiowe bolą najbardziej, nawet i wampira.

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Castas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3100-castas-sanguis#65628 http://vampireknight.forumpl.net/t3101-telefon-do-castasa#65634 http://vampireknight.forumpl.net/t3102-castas-sanguis#65636
Zarejestrował/a : 10/12/2016
Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Sob Lip 01, 2017 4:20 pm

W większości przypadkach, Castas właśnie taki był. Pojawiał sie z Nienacka. No ale cóż, sam wampir nie narzekał an swój styl odwiedził. Gdy pojawiał się niezapowiedzianie, mógł zobaczyć więcej niż można było by się spodziewać. Tak było i trym razem. Gdy dotarł za dom, miał dość niecodzienny widok, który go zaskoczył, co nie powinno być dla nikogo zdziwieniem. Fabio miał coś czego nie powinien mieć i Castas wiedział że tego wcześniej na pewno nie mógł mieć. Co się więc stało? Czyżby ktoś może mu krzywdę zrobił?!
-Od kiedy życiowym darem jest rybi ogon?
Owszem nie wierzył Fabianowi za żadne skarby, bowiem wiedział że ogon u wampira nie pojawia się od tak, zwłaszcza że był z nim tyle czasu, że wiedział iż fioletowowłosy nie ma także takiej mocy. Jego spojrzenie wyrażało niezadowolone nie, ale też zdziwienie.  Fabio kłamał, a Castas doskonale o tym wiedział, a nie lubił kłamstwa.
-Ciebie również Paniczu, lecz opowiedz mi o Tym ogonie więcej. Nie było mnie chwili, a gdy wracam zastaje u ciebie coś co nie powinno mieć miejsca. Czy ktoś Cię skrzywdził?
Jego głos nie był nerwowym, ale na pewno poważnym, bowiem starszy wiedział jaki jest Fabio, wiedział że można było go łatwo skrzywdzić, co jeśli ktoś faktycznie go skrzywdził? Musiał dojść do prawdy. Póki co pochylił się nad Basenem, tym samym i Fabiem, po czym podniesie rękę, by go pogłaskać po głowie.
-Gdyby to widział Twój ojciec...
Westchnął ciężko po czym zabrał rękę, prostując się. Głos wampira jednak nie wyrażał gniewu do Fabia, a możliwe że raczej do siebie, za to, że nie dopilnował go, a takie było jego zadanie.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Sob Lip 01, 2017 7:11 pm

Po słowach Castas'a sam spojrzał w stronę wielkiego ogona. Machnął nim raz, następnie drugi rozbryzgując wodę. Westchnął cicho, jakoś nie umiejąc znaleźć konkretnego wyjaśnienia - A skąd mogę to wiedzieć? Pojawił się kilka dni temu. Tak nagle i nie wiem jak... Po prostu moje nogi przeistoczyły się w ogon. - wzruszył ramionami, powracając oczkami na wampira. Było widać zdenerwowanie, lecz wampirek naprawdę nie wiedział skąd. Zresztą już miał nieco smutną minę, bo przecież Opiekun nie wierzył - Nie, nikt mnie nie skrzywdził. Może po prostu już taki jestem, grunt, że nic zdrowotnie raczej mi się nie dzieje. - podrapał swój fioletowy łebek, jak i zgarnął wilgotny kosmyk włosów za ucho. Uśmiechnął się też bardziej jak ten pogłaskał mokrą łepetynę - Nie dowie się jak na razie. A Ty mu nic nie powiesz dobrze? - umowa? Gdy Castas wycofał dłoń, fioletowy zaś czmychnął pod wodę i przepłynął kawałek. Wyłonił się dopiero gdy zaś znalazł się po środku. Przetarł dłońmi twarz, by zgarnąć wodę która przedostała się do oczu
- Nie masz ochoty popływać? Woda w basenie jest taka chłodna i przyjemna. - zaproponował mając nieco ten mniej grzeczny wyraz buźki. Czy coś kombinował? Możliwe, w końcu ostatnio miewał post, a ciało zwyczajnie domagało się wielu czynności. Opiekun raczej nie mógł zaniedbywać potrzeb swojego wychowanka, czyż nie?
Machnął ogonem po czym kolejny raz się zanurzył. Teraz znacznie łatwiej było nurkować oraz poznawać głębiny domowego basenu! Właściwie powinien zaopatrzyć się w takie małe, domowe morze. W gruncie rzeczy nie było źle mieć płetwę, dzięki temu zapomniał o swoich smutkach spowodowanych utratą partnerów. Biada im jeśli wampirek ich spotka... już aż tak litościwy nie będzie. Bo niby dlaczego? Z jakiej racji? Więc taka miła, łuskowata odmiana jak najbardziej dla złamanego serca. Przynajmniej może odpowiedni się zrelaksować! Może niedługo zadzwoni po Ikki'ego? Tak, ten chłopak niedawno wyznał miłość fioletowej syrenie... Czemu by nie dać mu szansy?

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Castas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3100-castas-sanguis#65628 http://vampireknight.forumpl.net/t3101-telefon-do-castasa#65634 http://vampireknight.forumpl.net/t3102-castas-sanguis#65636
Zarejestrował/a : 10/12/2016
Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Nie Lip 02, 2017 9:00 am

-Pojawił się? Tak sam od siebie... Paniczu gdzie Twój instynkt samozachowawczy. Obaj jesteśmy medykami i wiemy, że syrenie ogony nie pojawiają się od tak
Fabiana obojętność wskazywała iż ogon musi być już jakiś dłuższy czas, jak i również powodowała iż Castas był niezbyt ufny co do słów wampira. Choć tego nie okazywał to miał wrażenie że Fabio kłamie go w żywe oczy. Poza tym nic nie działo się tak "po prostu". Może gdyby powiedział prostu, krótko i zwięźle iż nie wie, że coś mu umyka, to możliwe że podszedł by inaczej do sytuacji.
-Gdybyś taki był, wiedziałbym o tym, nie lekceważ powagi sytuacji.
Mruknął do wampira, jakby nieco zawiedziony jego postawą. Dobrze, że to co się stało z wampirkiem nie wpłynęło na jego chorobę, jednak Castas chciał wiedzieć, kto jest na tyle bezczelny by integrować Wampira z rybimi cechami.
-Nie wymaga jeszcze tego sytuacja.
Był powołany do posługi, ale jako też przyjaciel rodziny, dlatego też jego słowa brzmiały i były dwuznaczne. To nie oznaczało jednak że przy pierwszej lepszej okazji się wygada, lecz powie to dopiero wtedy, gdy sam nie da rady rozwiązać tej zagadki. Ponad to zrobi to dla Dobra Fabia. Póki co nie ma co się nad tym rozmyślać. Pozwolił odpłynąć kawałek Syrenie, przyglądając sie jej, jak sobie radzi. Zaproszony do basenu, zerknął na wodę, po części i na Fabia.
-Póki co popatrzę na Ciebie, jak sobie radzisz.
Nie odrzucał propozycji, ani też nie zgadzał się na nią. Taki już był. Zdecyduje się mimo wszystko zdjąć buty, łącznie ze skarpetkami, po czym podejdzie do brzegu basenu siadając na jego brzegu. Nim jednak spuścił nogi do wody, podwinął sobie spodnie do pod kolan, po czym skupił się na przyglądaniu rybce.
-Jakie to wrażenie, posiadać rybi ogon?
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Nie Lip 02, 2017 1:19 pm

Castas miał rację. Ogon od tak się nie pojawił, ale skoro wampirek nic sobie nie przypominał to jakoś nie miał ochoty w nic ingerować. Nie lepiej się cieszyć faktem posiadania dodatku od życia? Same nieszczęścia przychodzą, a taka płetwa daje wiele możliwości. Temu wampirek spojrzał smutnie na Opiekuna, jakby z pretensją, ze ten się gniewa oraz wypytuje o chwilę pocieszenia - No wiem, ale ja się cieszę, że go mam! Przynajmniej otrzymuję dzięki niemu jakąś rozrywkę i się nie nudzę w tym pustym domu. - westchnął cicho, mając tą smutną minę. Nie, nie mógł zaś oddać się w szpony przykrości. Zbyt wiele już ich w życiu miał, poza tym naprawdę zależało mu na poprawie sobie humoru - Nie lekceważę, tylko nie chcę o tym mówić. Jest ogon i co poradzić, najważniejsze że nie szkodzi mojemu zdrowiu. - aż się odwrócił na moment od wampira. taka rozmowa potęgowała negatywne uczucia, a tego nie chciał. Nie z Opiekunem na którym tak mocno mu zależało... bo w kocu on jedyny nie opuścił wampirka w potrzebie. Zdarzało się mu znikać, lecz nigdy nie zapomniał o swoim podopiecznym.
- Naprawdę nie musisz martwić mojego ojca, poza tym Ty też nie musisz się tym aż tak przejmować. Jeśli naprawdę będzie się coś działo, zwrócę się do Ciebie o pomoc. - kompromis? Fabio niemalże błagalnym wzrokiem spoglądał na niego, rozmowa z ojcem była ostatnią rzeczą jaką by chciał obecnie. Zwłaszcza gdy fioletowy psychicznie nie wyrabiał momentami - I nie mów do mnie paniczu... proszę... - dodatkowa prośba. Spełni ją?
Skoro nie chciał się moczyć całkowicie, Fabio nie ponaglał. Sam pływał, korzystał i zwiedzał na nowo zakątki basenu. O dziwo w pewnej chwili Castas zdecydował się aż zamoczyć nogi! Fabio nie omieszkał skorzystać z rej sytuacji, podpłynął zatem szybko i wyskoczył niemalże na mężczyznę. Objął go swoimi mokrymi ramionami, przylegając ciałem do jego - Wcześniej się go bałem, ale teraz czuję się z nim wspaniale. Poprawia mi nastrój. - na podkreślenie poruszył gwałtowniej rybim ogonem, podciągnąwszy się tym samym bardziej do wampira. Teraz już sam Cas był przemoczony - Teraz chyba nie masz wyjścia jak zrzucić ciuszek i popływać. - cwane zagranie. Fabio mimo wszystko czasami zachowywał się krnąbrnie, lecz czy właśnie dobra zabawa nie jest lekarstwem na wszelkie smutki?

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Castas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3100-castas-sanguis#65628 http://vampireknight.forumpl.net/t3101-telefon-do-castasa#65634 http://vampireknight.forumpl.net/t3102-castas-sanguis#65636
Zarejestrował/a : 10/12/2016
Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Nie Lip 02, 2017 4:59 pm

On nie miał ochoty dojść do prawdy, a Castas i owszem, bowiem to on miał go mieć na oku, a póki co zawodził. Choć nie było po nim tego widać, to jednak nieco go irytowało że zaś Fabia nie przypilnował. Co jeżeli ktoś mu faktycznie zrobił krzywdę, a on nawet o tym nie wie? Dobrze, że ogon nie niszczy życia wampirka, ale co jeśli zaczną pojawiać sie komplikacje. Czy Fabio to przemyślał? Owszem wtedy medyk mu nie będzie wstanie pomóc, nawet sam Castas, bowiem będzie potrzebny genetyk, a takich coraz mniej, albo więcej, lecz się ukrywają. Opiekun się jeszcze nie gniewał, lecz był zaniepokojony stanem i zachowaniem Fabia. Cieszył się z ogona, ale że nie chciał wiedzieć dlaczego go ma? To było zaskakujące.
-Naprawdę nic nie pamiętasz? Martwię się. Ostatnio jak przybyłem, piłeś, teraz widzę u ciebie ogon. Eh... Nie powinienem cie zostawiać samego.
Choć wtedy miał jeszcze partnerów, to starszy z wampirów żałował iż zostawił go im pod opiekę, jednocześnie będąc złym na siebie. Nie pokazywał jednak tego, bo wiedział że dołowaniem nie będzie dawał przykładu Fabianowi.
-Co do tego nie masz pewności, porozmawiamy o tym później jednak, lecz nie myśl że pozwolę Ci uciec z wyjaśnieniami.
Wampirek niezależnie czy był zły, zasmucony dociekliwością opiekuna, musiał zrozumieć, że ten nie robi tego dla siebie,a dla samego wampirka, o którego się martwił. Jeszcze mu kiedyś za to podziękuje, jak to bywało już z wieloma sprawami. Teraz jednak musiał mieć wampirka na oku i postarać się wszystkie przyszłe plany dotyczące planów za miastem, rozwiązać bez konieczności oddalania się od Fabia.
-Nie będę go martwił, jednak pamiętaj, że możesz przyjść, zadzwonić w każdej chwili. Zawsze znajdę nawet jeśli tylko chwile dla Ciebie.
Odparł poważnie, a zarazem opiekuńczo do wampirka. Ten na pewno pamiętał, że kiedy byli, mieszkali wspólnie w rodzinnym domu, to Castas potrafił odstawić wszelkie obowiązki, by choć chwile się pobawić z Fabiem. Takie było jego zadanie, które z czasem wykonywał z coraz większą sympatią. Choć młodszy nie był jego dzieckiem, nawet nie byli spokrewnieni, to Castas traktował go po części jak i swoje dziecko, stąd też jego opiekuńczość.
Kończąc jednak chwilowo temat, skupił się na oglądaniu Fabia, jak ten sobie radzi w wodzie. Szło mu dobrze, to tylko nieco uspokajało podejrzenia Castasa. Widział dobrze jak ten podpływa w jego kierunku, lecz miał tyle zaufania, że nie spodziewał się takiego naskoku. Bądź co bądź, złapie fabia pod łokciami, by czasem w nic się nie uderzył, tym samym, też mu pomógł dostać się na krawędź basenu.
-Co to za maniery by naskakiwać na Swojego Opiekuna?
Zapytał go, lecz po głowie nie było słychać gniewu czy też smutku, a pozytywne emocje. Obejmując Fabia dla pewności w tali jedną ręką, to drugą sięgnie do zamiecią, swojej koszuli koronkowej, najpierw rozwiązując biała szarfę na karku, po czym zajmie się guzikami, z każdym kolejnym odsłaniając kolejny kawałek dobrze zbudowanego ciała.
-Zmykaj.
Mruknął do niego, po czym zechce pchnąć go do wody, a sam wstać, by się rozebrać całkiem, pozbawiając się ubrać z góry do dołu. Zostawił jednak bieliznę na sobie, by czasem Fabio mu nie padł z wrażenia, po czym podejdzie do krawędzi basenu, by następnie wskoczy na główkę do wody, by dołączyć tym samym do Fabia.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Nie Lip 02, 2017 10:39 pm

Jak widać Fabio ma czasami zbyt wiele przygód i może doprowadzić Opiekuna aż do choroby. Ale czy właśnie dzięki temu nie było ciekawiej? Ogon jest darem pozytywnym, a picie uzależniającym utrapieniem. Więc co lepsze? Zataczanie się czy zdrowe pływanie?
Na zapytanie zaprzeczył pokręceniem głowy - Nic, a nic nie pamiętam. - po słowach czmychnął z powrotem pod wodę. Castas niepotrzebnie się zamartwiał, jeśli będzie źle Fabio do niego przyjdzie. Zresztą na pewno doskonale o tym wiedział, bo przecież od dawien dawna spędzał czas ze swoim podpieczonym, a Fabio mocno go szanował - Och wiem, że nie pozwolisz. Ale ja nadal będę odpowiadał to samo - że nie wiem jak się to stało. - mógł zająć się badaniami i coś wywnioskować. Pytanie. Po co? Nie chciał się dowiadywać obecnie i póki co przez najbliższy czas nie posunie się do niczego.
- Jesteś taki kochany, Castas'ie. - te troski opiekuna. Chucha, dmucha i odkurza wampirka jak tylko może. A ten ogromnie docenia!
Temu też chętnie zaatakował go wynurzając się z wody. Castas jednak chwycił wampirza syrenkę, przytrzymawszy. Ten spojrzy na wampirzą twarz z zaciekawieniem - Bo chcę byś ze mną popływał! - odpowiedział wesoło, by rozłożyć lekko ramionka. Właściwie gdy Cas obejmie fioletowego w pasie, ten sam bardziej przylgnie. Obserwował jak ten powoli się rozbiera, począwszy od szarfy. Warto wspomnieć, że Fabio bawił się przy tym wyśmienicie, ale jednocześnie i skrycie. Wesoła, uśmiechnięta buźka! Aż ciężko uwierzyć, że serce wampirka niedawno krwawiło.
Wsunie łapkę pod poły koszuli, po tym jak czerwonowłosy rozepnie ją trochę. Tak bardzo chciał dotknąć nagiego ciała Castas'a! Lecz jak ten wypluł Zmykaj, Fabio odskoczy szybko, wpadając do wody z powrotem. Zrobił też miejsce wampirowi, w końcu ten chciał wskoczyć do wody!
Gdy tak też się stało, Włoch prędko podpłynie do Opiekuna - Widzisz jak wspaniale? Trochę relaksu Ci nie zaszkodzi, poza tym... - przerwał. Fabio ponownie się zanurzył, by jeszcze bliżej znaleźć się starszego. Wtedy oprze obie dłonie o jego biodra, po czym powoli obetrze się przodem o jego ciało. Kto by przypuszczał też, że Fioletowy jak nie zostanie przegoniony zarzuci ramiona na kark mężczyzny i po prostu wbije się ustami w jego usta.

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Castas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3100-castas-sanguis#65628 http://vampireknight.forumpl.net/t3101-telefon-do-castasa#65634 http://vampireknight.forumpl.net/t3102-castas-sanguis#65636
Zarejestrował/a : 10/12/2016
Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Pon Lip 03, 2017 8:52 pm

Fabio może nie widział żadnego problemu z jego wyglądem, lecz Castas wiedział iż ogon syreni, to na pewno nie jest dobry znak. Nawet jeśli teraz nie przynosił problemów, to z czasem pewnie dopadną go konsekwencje, posiadanie ogona.
-Nic nie pamiętasz... To tym bardziej nie dobrze... Tak czy inaczej porozmawiamy o tym później, póki co pozwól mi się Tobie poprzyglądać
Chciał sobie pozaglądać na piękne ciało Fabia, czy może po prostu wzrokowo upewnić się iż z nim na pewno nic się nie stało. Raczej była to ta druga sugestia, patrząc na to iż Castas nigdy nie wykazywał się "skowronkami" do Fabia. Znał orientacje chłopaka, akceptował ją, lecz nigdy nie spojrzał na chłopaka, jak na kogoś z kimś mógłby np przespać. Niebawem jednak temat tak jakby zszedł na dalszy plan, a oba wampiry skupiły się na basenie. Castas przytrzymał wampirka uśmiechając się lekko, łagodnie.
-Aż mi się przypominając czasy, gdy za małego, potrafiłeś biegać nago po całym domy, by znaleźć kogoś do wspólnego pływania.
Z niektórych rzeczy niektórzy nigdy nie dorastają, jednak to nie jest zły znak, a raczej komiczny, bowiem teraz mieli co wspominać. Smutna mina Fabia, została zastąpiona rozpromienioną, zachęcając samemu do uśmiechu, co Castas owszem zrobił. Zajął się rozbieraniem siebie, nie pomijając faktu ciekawych rączek Fabia, lecz był przyzwyczajony do nich na tyle, by nie zwrócić na nie uwagi w takiej chwili. Choć szczerze powiedziawszy, trochę martwiła go ta śmiałość, bowiem wiedział że ta mała cholera szuka zaczepki, nieco bardziej konkretniej. MOże nie widywał Fabia teraz za często, jednak nie był ślepy.
Dołączy niebawem do Fabia, zerkając jedynie, na swoje płomienne włosy, które pod wpływem ruchu tafli poruszały się w różnych kierunkach. Fabio miał racje, takie pływanie, było odprężające i przyjemne dla Ciała i dla ducha Castasa, który wbrew pozorom bym po ciężkim dniu. NIe musiał wiele się ruszać, by mieć Fabia koło siebie, a dokładniej przy sobie, czując dokładnie jego dłonie na swojej skórze. Sam też instynktownie objął go w tali, kładąc dłoń, w dolnej partii kręgosłupa, gdzie wnet zacznie się podstawa ogona.
No Fabio zaczął nieco psocić, jednak czując to Castas póki co nie reagował, ale pocałowany, obejmie go ciaśniej ramieniem, przyciągając tym samym do siebie. Nie odepchnie go, a nawet lekko przechyli głowę, pogłębiając pocałunek, lecz tylko na chwile, bo zamierzał zakończyć ten przyjemny akt.
-Co ty robisz Fabio?
Odparł do niego, nie odsuwając się jednak od niego. Niezbyt był zadowolony z poczynań Fabia, nie rozumiejąc też skąd u niego takie zachowanie.
-No słucham...
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Wto Lip 04, 2017 8:33 pm

Cas bardzo lubił wspominać dawne dzieje kiedy to Fabio był mały i mylił kota z psem. W sumie wiele się działo, a w większości czasy warte zapamiętania. W końcu wampirek miał radosne dzieciństwo, bez cienia ułudy, bólu czy smutku. Także od Castas'a wiele otrzymał.
Dlatego roześmiał się cicho na słowa odnoszące się dawnych lat, ale nie skomentował ich. Miał inny plan.
Skoro już jest dorosły, wręcz już wiekowy. Czemu by nie spróbować czegoś nowego ze swoim Opiekunem?
Zaczepki. Uśmieszki. Rumieńce.
Fabio dawał znać, że interesuje się czerwonowłosym bardziej niż można było przypuszczać. Ale czy Castas już nie wyczuwał tych zmian?
Ocierał się, dotykał ciała mężczyzny aż w końcu obdarował go pocałunkiem. Z początku pogłębiony, wręcz pochłaniający pocałunek, a Fabio aż ujął jego twarz w dłonie, niemalże pochłaniając wampira bez opamiętania.
Tylko czemu przerwał?
Fabio z lekkim niedowierzaniem spoglądał na niego, jakoś nie umiejąc przyjąć, że ten... ten nie chce i zadaje pytanie.
Co ty robisz, Fabio?
Jak grom uderzył w Fioletowego, że aż dłonie zacisnął w piąstki. Oderwie się gwałtownie od czerwonowłosego, zanurzając się głęboko. To było do przewidzenia, że Castas odmówi. Właściwie każdy odmawiał Włochowi, odsuwał i zapominał. Chwila zapomnienia oraz to, że może na nowo sobie ułożyć życie z najbliższą sercu osobą... przestało istnieć.
Wynurzy się dopiero, gdy znajdzie przy brzegu. Wtedy udźwignie swoje ciało na rękach, by móc usiąść na krańcu. Przejechał dłonią po boku ogona, delektując się ich gładkością. Tak, ogonem miły w dotyku... Chociaż tak sobie zrekompensuje zły humor oraz kosz. W dodatku nie wyglądał na szczęśliwego, Fabia mimika pozostawiała wiele do życzenia - niby smutna, zawiedziona, lecz brwi zmarszczone miał.

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Castas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3100-castas-sanguis#65628 http://vampireknight.forumpl.net/t3101-telefon-do-castasa#65634 http://vampireknight.forumpl.net/t3102-castas-sanguis#65636
Zarejestrował/a : 10/12/2016
Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Pią Lip 07, 2017 4:59 pm

Fabio miał plan i choć dawał o tym znaki, to Castas początkowo nie oponował aż tak bardzo. Wampirek zaś był uśmiechnięty. Opiekun co prawda nie wiedział co się działo u Fabia, ale póki co nie pytał, być może dlatego że nie było jeszcze okazji. Wszystko powoli i stopniowo, bowiem to chyba nie było by normalne gdyby nagle wypalił z nowym tematem. Fabio był już dorosłym wampirem, lecz w oczach Castasa nadal był kimś czym się trzeba opiekować, a co lepsze kim lubił się opiekować. Nic więc dziwnego iż okrywał młodszego płaszczem troski.
Wampir nie był ślepy i widział dziwne zachowanie Fabia, lecz jak było wspominane, jeszcze nie widział potrzeby by coś powiedzieć na ten temat. Dołączył do zabawy, nie długo po tym mając Fabia przy sobie, blisko, bardzo blisko. Koniec końców ich usta się spotkały, a sam Castas nie opierał się za bardzo, a nawet pogłębił pocałunek. Objął wampira przyciągając go do siebie bliżej i pewniej. Szybko jednak sprowadził siebie, głównie siebie do pionu, decydując się na zaprzestanie tej krótkiej a zarazem przyjemnej czynności. Musiał to zrobić i wiedział że to by było nie fer głównie z jego strony, a nie chciał też zranić Fabia. Wiedział że jest delikatny. Po zadanym pytaniu Fabio chciał mu uciec i choć Castas mógł go złapać, bodajże za ogon, to tego nie zrobił. Obserwował jednak uważnie co ten robi, jedynie powoli zaczynając płynąć za nim.
Podpłynie do brzegu, obok Fabia i postąpi podobnie. Jeżeli Fabio zechce się odsunąć ponownie, wtedy postanowi go zatrzymać, póki co tak samo jak Fabio podciągnął się, by usiąść obok, patrząc na niego uważnie, a zarazem badawczo, doskonale widząc jego twarz i jak wiele emocji, lecz już nie tak pozytywnych jak przedtem.
-Fabianie, co się dzieje?
Zapytał go po chwili ciszy, chcąc się dowiedzieć czegoś więcej, a trzeba dodać iż Castas nadal nie wiedział jakie relacje są pomiędzy Landrynką a jego dwoma Panami, może także to był powód który nie pozwalał starszemu na czegoś więcej... Kto wie...
-Powiedz mi.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Pią Lip 07, 2017 7:05 pm

Może nie zareagowałby tak, jakby Castas wyraził jeszcze większe zainteresowanie. Fabio wraz z utratą bliskich osób staczał się bardziej w ponure rejony własnej osobowości. Nie chciał, bronił się jak tylko mógł. Ale zdarzało się częściej, że wybuchał nagle krzykiem, wyzywał i strzelał fochami, a za chwilę był smutny czy łagodny. Zbyt wiele doznał złamań serca, by od tak zostało ono odbudowane. Tylko czemu lgnął do Castas'a? Czyżby sama żądza fizycznej miłości już zaczęła działać? Nie zdawał sobie jeszcze sprawy, ze to było wszystko za sprawą ogona.
No ale jak na razie musiał sam ze sobą walczyć oraz to, że i nieważne przez kogo, zawsze będzie odepchnięty.
Przykre, zbyt mocno przykre lecz niestety prawdziwe. Trzeba się z tym pogodzić...
Gdy Castas podpłynął, by za chwilę zająć miejsce obok, skrzywił się lekko. Spuścił też odrobinę łebek, a kilka wilgnych kosmyków opadło - Naprawdę jestem dziwny? - padło pytanie. Nie miał pojęcia czy to leży problem w nim samy, czy w innych... A może we wszystkim? Wiadome było, że zaczynał czuć nienawiść do własnej osoby, w końcu bycie odmieńcem wręcz czymś nienaturalnym dawało wiele domyślenia, poza tym skoro już tyle osób go opuścił, nic nie wychodziło... To może faktycznie było wręcz fatalnie? - Może powinienem obciąć i ufarbować włosy na czarno? Nosić maskę by inni nie mogli na mnie patrzeć? Nie odzywać się? - kolejne pytania. Głos wampirka się nie łamał, nie wyglądało nawet by miał się rozpłakać. Można powiedzieć, że był nawet niepokojąco spokojny. Wbrew pozorom ciężko jest żyć w samotności, zwłaszcza gdy wcześniej zostało się odrzuconym, zapomnianym. Nie rozumiał tego, więc wszystko zwalił na własną osobę.
Jeśli się zmieni, to może będzie lepiej? Ale czy to będzie życie szczęśliwe?

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Castas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3100-castas-sanguis#65628 http://vampireknight.forumpl.net/t3101-telefon-do-castasa#65634 http://vampireknight.forumpl.net/t3102-castas-sanguis#65636
Zarejestrował/a : 10/12/2016
Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Pią Lip 07, 2017 7:54 pm

Jak widać będzie musiał teraz o wiele bardziej mieć na oku Fabiana i co by się nie działo nie spuszczać go z oka. Co prawda nie wiadomo co będzie jutro, lecz Castas piał zwyczajnie przeczucie iż musi zadbać o Fabia jak to robił za każdym razem gdy ten był w tarapatach, czy tym podobne. NIe chciał jego krzywdy, nie chciał by zrobił coś co będzie potem żałował, przez co musiał zachować trzeźwość umysłu. Nie odpychał Fabia, bowiem zależało mu na tym. Choć zapewne nie w taki sposób jakby fabio oczekiwał, lecz aby na pewno? Tak czy inaczej na pewno czeka ich poważniejsza rozmowa i już nie chodzi o sam ogon wampira, ale też o jego stan psychiczny. Nie rzucał się na Castasa od tak z pocałunkami, dlatego ten nic dziwnego że niepokoił się i martwił.
Po chwili relaksu w wodzie zaś stała się napięta sytuacja, lecz Castas nie chciał od niej uciekać a chciał ją rozwiązać i rozwiązać wszelkie problemy. Nie zależało mu na smutku Fabia a wręcz przeciwnie. Usiadł koło niego przyglądając sie mu, jak i próbował się czegoś dowiedzieć.
-Nie jesteś dziwny, jesteś po prostu niepowtarzalny... Już nie pierwszy raz gdy zadajesz mi to pytanie...
Odparł do niego uśmiechając się krzywo wiedząc, że coś jest na rzeczy, że coś szarga emocje Fabia, bowiem ten nie pytał od tak. Za to na kolejną część jego słów Castas spojrzał na niego z widocznym zmartwieniem a zarazem niemocą, bowiem nie wiedział co powoduje u Fabia takie zachowanie.
-Absolutnie. Choć jesteś dorosły to pamiętaj, że nawet jeśli byłem daleko, czy kiedykolwiek będę daleko, nie pozwolę Ci popełnić głupstw. Fabio chodź tutaj...
Odparł poważnie, po czym zechce objąć go ramieniem w celu przysunięcia drobnego ciała do siebie, opierając o swój tors. Chciał go przytulić, mając nadzieje że w ten sposób będzie czuł że jednak nie jest sam i że ma wsparcie.
-Fabio wyrzuć to co cię kuje w serce, nie kryj tego przede mną.
Odparł do niego, opierając głowę wampira o swoje ramie, zerkając kątem oka na niego, spokojnie czekając na jego słowa, na jego reakcje cokolwiek. Nie chciał by coś przed nim krył, choć wiedział że ten już miał swoje lata i nie miał na niego takiego wpływu jak za dawnych lat. Chciał mu jednak pomóc.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Pią Lip 07, 2017 8:48 pm

Spodziewał się, że Opiekun zaprzeczy. Przecież nie powiedziałby mu przykrości albo potwierdził obawy? Fabio nie spoglądał na niego, tylko wciąż wpatrywał się pusto w wodę. Było gorzej jakby spojrzał w stronę mężczyzny, opiekuna który skreślał podopiecznego jako kochanka.
- Tylko tak mówisz, by mnie pocieszyć. - burknął ponuro, garbiąc się i opierając główkę o zaciśnięte łapki w piąstki - Gdybym był normalny, nikt nie uciekałby przede mną. - dodał w ciszy, wierząc zbyt już mocno w swoje słowa. Dlatego posiadanie ogona było całkiem przyjemną odmiennością w życiu Fioletowego. Przynajmniej on dawał radość, a nie wieczny smutek czy rozczarowanie - To nie są głupstwa, Castas'ie. Nad moją głową wisi potężne fatum... te przeklęte czarne chmury, które wiecznie wylewają deszcz wprost na mnie, na moją drogę. - osoba załamana nie będzie mówiła dobrze o sobie, ani tym bardziej w siebie wierzyła. Aż westchnął głośno, dopiero teraz zdradzając ten drżący głosik - Co mam wyrzucić? Że kolejny raz się zawiodłem? Więcej usłyszałem kłamstw, pustych obietnic. Skoro nie umiem nawet przyciągnąć do siebie najbliższą mi osobę, jest coś nie tak. - może i dał się przytulić, lecz Castas mógł wyczuć tą sztywność ciała. Nie rozluźnił się, nie wybuchł płaczem - Tym razem nie będziesz w stanie mi pomóc, Opiekunie. - trochę przygnębiające słowa, tylko szkoda że tak bardzo prawdziwe. Uwolni się ostrożnie z uścisku wampira, odsuwając się zaś. Czuł się okropnie... Taki zmęczony, głodny. Objął swoje ramiona, kolejny raz przyjmując skuloną pozycję. Nawet nie wiedząc kiedy, osunął się w stronę basenu, wpadając do niego. Jak widać Fabio stracił przytomność.

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Castas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3100-castas-sanguis#65628 http://vampireknight.forumpl.net/t3101-telefon-do-castasa#65634 http://vampireknight.forumpl.net/t3102-castas-sanguis#65636
Zarejestrował/a : 10/12/2016
Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: Basen - zewnętrzny   Pią Lip 07, 2017 9:18 pm

Nie wiedział czego się spodziewa Fabio, dawniej było o wiele łatwiej z niego czytać, teraz wydawał się być zamknięty w sobie. Co to powodowało? Tego starszy z wampirów też nie wiedział, może to też jego wina? W końcu ostatnimi czasami większość go nie było iż był. Fabio był delikatny, a co jeżeli podczas nieobecności Castasa, naprawdę stała mu się krzywda? Teraz ciężko było cokolwiek wyciągnąć z chłopaka, a jesli mówił to niepełnymi zdaniami, nie dokładnie, zostawiając niedosyt informacji.
-Nie. Nigdy nie byłeś dla mnie dziwnym. Co prawda różniłeś się od większości rówieśników, lecz byłeś sobą, byłeś niepowtarzalny i nadal jesteś. Upadasz nie dla tego że ciąży nad tobą fatum, a dlatego że potrzebna Ci pomocna dłoń. Dobrze przez życie iść z kimś. W Twoim życiu to ja miałem być obok Ciebie i cię chronić, lecz ostatnie czasy były różne... To był błąd zostawiając siebie, na tak długo.
Odparł do wampirka, zaczynając go głaskać powoli po głowie, opierając go o swoje ramie, by mógł czuć jego obecność. Zaprzeczył kolejnym słowom Fabia, kręcąc głową.
-Gdyby tak było, nie było by mnie teraz tu, a jestem i chce Ci pomóc, wierz o tym.
Fabio pod upadł psychicznie i nie trza było być specjalistą by to dostrzec, dlatego Castas wiedział że teraz tym bardziej nie może chłopaka spóścić z oczu. Nie chciał i tego nie zrobi, choć jego ostatnie słowa nieco go dotknęły. świadomość że nie będzie mu wstanie pomóc. Nie chciał tego słyszeć i próbował walczyć właśnie z tą bezsilnością. Potulił chłopaka do czasu az ten nie chciał się odsunąć na co mu pozwolił w chwili gdy jednak ten zaczął lecieć na wodę złapał go wokół pasa, zapobiegając wpadnięciu do wody, po czym zaś go oparł o siebie, patrząc na niego badawczo.
-Fabio, co się dzieje?
Zapytał go, choć nie otrzymał odpowiedzi, przez co powoli z nim wstał, biorąc go na ręce, niezależnie od jego wagi z ogonem, po czym nie zostanie mu nic innego jak skierować się do domu Fabia...


z/t x2
Powrót do góry Go down
 
Basen - zewnętrzny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Basen i leżaki
» Bank Gringotta
» Basen
» Na zewnątrz
» Basen [SW]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: WIOSKA :: 
DOM NA UBOCZU
-
Skocz do: