IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ptaszynka

Ptaszynka

http://vampireknight.forumpl.net/t2162-kotori-sanata#44806 http://vampireknight.forumpl.net/t2662-ptaszynka#56783
Zarejestrował/a : 17/09/2015
Liczba postów : 119


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyCzw Lis 19, 2015 10:03 pm

//Po retro z Jackiem, które skończę za dwa lata ( hue ;-; ), które mam zapisane w skrócie w odmęcie komputera

Nie była w stanie myśleć. Wszystko błądziło w jej głowie. Wiedziała, że nikt jej nie uwierzy, dlatego po prostu musi wziąć się w garść. Wróciła do sierocińca tylko na chwilę, by przepakować swoje rzeczy i przybyła do Yokohamy, nie mówiąc nikomu absolutnie niczego. Pomyślała, że to zły pomysł przebywać teraz przy bliskich. Wygadałaby się, albo oni mogliby zostać urażeni jej cichą postawą. Poza tym potrzebowała ciszy i spokoju, by poukładać cały ten mętlik. Minął tydzień, a ona wciąż miała koszmary o tym, co się stało. Wiedziała, że to prędko nie zniknie, zaczęła jednak myśleć, że takie wypadki są... codziennością. Ile to razy już zaatakował ją lub jej towarzystwo wampir? Cztery?
Cisza zaprowadziła ją o zachodzie słońca na plac zabaw na nieco odległej od centrum części miasta. Wszystko skrzypiało i miało zardzewiałe elementy, ale to jakoś tak pasowało do jej nastroju, do samotności, którą w sobie nosiła. Całą drogę była spięta i obserwowała, czy ktoś nie obserwuje jej. Nikogo nie znalazła, chociaż podejrzewała kilka osób. Była zbyt podejrzliwa. Jeden ten sam zakręt i wydawało się jej, że jest śledzona. Po tym, co ją spotkało w zasadzie nie było to dziwne. Dziwnym było, że poza koszmarami i wzmożoną ostrożnością nie dolega jej zbyt wiele. Czy przeszłość zamieniła ją z człowieka w... coś nieludzkiego?
Jestem potworem. Pomyślała, apatycznie siadając na huśtawce i zardzewiałych łańcuchach. Odezwały się, szczebiotając, co przyprawiło Kotori o dreszcze. Ubrane miała rurki dopasowane do jej budowy ciała i białą bluzkę na ramiączkach. Nadal było gorąco, a ludzie chodzili po ulicach z lodami. Gdyby nie temperatura tego lata, pewnie założyłaby coś, w czym poczułaby się bardziej otulona i bezpieczna. Przymknęła oczy i spojrzała na ziemię, tam też wlepiła wzrok, kiedy się zamyśliła.
Była pewna, że nikt jej nie uwierzy. Że powinna zająć się sobą, bo nikt nie zrobi za nią tego, co planowała zrobić. Chciała wytępić wampiry. Już dawno przekonała się, że tego pragnie, a każdy kolejny dzień, każdy kolejny incydent i każde wspomnienie przeszłości umacniało ją w wierze, że to słuszna decyzja. Musiała tylko dojść do tego jak. I... zdecydowanie powinna więcej ćwiczyć. Powinna stać się szybsza i silniejsza. Powinna czekać na okazję. Może nauczyć się władania czymś...? Może następnym razem nie da się zaskoczyć. Może następnym razem uratuje... Pochyliła się i zakryła usta ręką, jakby to dłoń mogła zatrzymać odruch wymiotny. Na szczęście się udało. Zamknęła oczy, nasuwając na nie dłoń. Była pochylona, jakby lekko skulona.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1432


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyPią Lis 20, 2015 8:30 pm

A co Shiro porabiał? A wiecie co? Młody po prostu zaczął się błąkać samotnie po okolicy, bo... Bo się zgubił! I tyle w danym temacie! Biedak po prostu pokręcił się po mieście, będąc zatopionym we własnych myślach, co skończyło się dla niego tym, iż jego kroki mimowolnie pokierowały się na plac zabaw. Zwłaszcza, niefajnie, bo miał niedługo wrócić do Akademika... A to wcale go nie przypominało!
Więc wampirek westchnął cicho i podrapał się po głowie. W łapce trzymał ciastko czekoladowe, a w drugiej reklamówkę, gdzie znajdowało się ich o wiele więcej! Coś jeszcze? Tak, był ubrany dość zwyczajnie - niebieska koszulka, długie czarne spodnie i adidasy w tym samym kolorze. Nic szczególnego.
Ale skupmy się na poważniejszym problemie, jakim jest problem, że nie jest na odpowiednim miejscu. Dlatego też, kręcąc się tu i ówdzie, skończyło się na tym, że postanowił w końcu kogoś się spytać o pomoc. A ofiarą... To znaczy się, pomocą, miała być wypatrzona przez niego dziewczyna o długich, brązowych włosach. Podszedł do niej powoli... Chciał na spokojnie i w ogóle, ale pewien kamień zniwelował jego zamiary. Dlaczego? Ponieważ nie zauważając go, potknął się i wywalił przed nią.
- Ittaj... - wymamrotał Shiro, wstając do pozycji siedzącej. - Przepraszam - dodał jeszcze, skupiając swój wzrok na tamtej. Posłał jej lekki uśmiech. - E... Wszystko w porządku? - wstając już i otrzepując spodnie, obserwował nieznajomą. Był nieco zaniepokojony jej stanem, zwłaszcza, że miała odruchy wymiotne. Zatruła się jakimś jedzeniem? Może trzeba ją wziąć do lekarza?
Potarł nosek, mrugając oczami.
- Ano... Jakby co, mogę pomóc - z tego wszystkiego nie spytał się o rzecz, jaką chciał wiedzieć. Po prostu zaczął martwić się o nieznajomą.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Shiro, gdy widzi plany Omi
Powrót do góry Go down
Ptaszynka

Ptaszynka

http://vampireknight.forumpl.net/t2162-kotori-sanata#44806 http://vampireknight.forumpl.net/t2662-ptaszynka#56783
Zarejestrował/a : 17/09/2015
Liczba postów : 119


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptySob Lis 21, 2015 2:54 pm

Po prostu już o tym nie myśl. Nie myśl... Mówiła do siebie, ale im bardziej próbowała się przekonać, tym mocniej mrużyła oczy, żeby przypadkiem się nie rozpłakać i przyciskała do nich dłoń, która przesunęła się nad zaciśnięte szczęki. Obraz martwych rówieśników wracał do niej, budząc w niej przerażenie, ale też odrazę. Mogłam skończyć jak oni, wisząc na haku dla wieprzowiny... Zacisnęła zęby mocniej i nieco bardziej się skuliła. Nawał wspomnień sprawił, że jej zmysły przestały dobrze reagować na bodźce, dlatego nie usłyszała zbliżającej się postaci. Cii, wyszłaś z tego. Nie miała pojęcia co z innymi, w zasadzie nie była pewna czy ktokolwiek jeszcze przeżył, czy każdy z nich nie przeleżał w jej żołądku. Wolała o tym nie myśleć, ale każda próba odepchnięcia rodziła pytania i obawy. Dosyć. Już dosyć. To koniec. Uznała w końcu, choć jej umysł nie do końca to jeszcze akceptował.
Wtedy usłyszała uderzenie i spłoszyła się. Wpierw usłyszała dźwięk, który Shiro wywołał z impetem kroku uderzając o kamień, a potem głośniejszy – jego upadku. Kiedy upadał, jej dłoń przeniosła się na usta, zakrywając je, a jej oczy otworzyły się szeroko ze strachu. Nie wstała, nie rzuciła się w bok, w zasadzie tylko poderwała głowę i lekko odchyliła plecy, by zastygnąć w bezruchu z drugą ręką delikatnie uniesioną ponad kolano, jakby w połowie ruchu, kiedy ktoś próbuje się zasłonić. Przez ułamek sekundy zobaczyła krew, plamę krwi. A w niej kłębki skóry, albo może kawałek bijącego organu...? Wizja zniknęła, kiedy tylko jej oczy przyzwyczaiły się do napływu światła, a więc w zasadzie od razu. Odrażający obraz tylko mignął w jej umyśle.
Pozory. Powiedziała sobie, a jej myśli zostały odegnane przez obecną sytuację, co akurat było dobre. Wiedziała, że ma przed sobą żywego człowieka (nawet dość niezdarnego) i nie pozwalała swoim obawom dojść do głosu, że to mógłby być wampir. Mózg by jej chyba wtedy eksplodował. Chłopak cofnął się na ręce witając się i próbując usiąść. Była to ostatnia chwila, w której mogła się rozluźnić, by on nie nabrał podejrzeń. Cofnęła ręce na uda, a jej umysł zaczął się całkowicie wychładzać, by móc jak najdokładniej analizować sytuację, otoczenie, człowieka naprzeciwko.
Kiedy Shiro zapytał, czy wszystko w porządku, przyjęła wygląd nieco zmęczonej, ale przyjaznej uczennicy i lekko rozciągnęła wargi w uśmiechu. W zasadzie była do prawda, dlatego nie łatwo byłoby znaleźć w tym aktorstwo. - Tak, tak. W porządku. - Mruknęła wpierw i wyciągnęła ku niemu dłoń, aby pomóc wstać w chwili, kiedy otarł swój brudny nos.
Gdyby przyjął pomoc, sama by wstała (może nie wyglądało to na zbyt pewne zachowanie, raczej lekko apatyczne) i wsadziła ręce do kieszeni na spodniach, żeby wyjąć z nich białą, materiałową chusteczkę i wyciągnęła w stronę jego piersi, by mu podać. Wciąż miał trochę pyłu na twarzy. - A z tobą? Trzymaj. - Jakie to dziwne. Była nieufna, przestraszona, gdzie to drugie uczucie zostało zastąpione przez kalkulację, ale nadal martwiła się o cudze dobro i bezpieczeństwo. Cóż, to przez to przeżyła tamten incydent. Gdyby była szarakiem, pewnie skończyłaby jak inni.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1432


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyNie Lis 22, 2015 12:47 pm

Shiro nie spodziewał się oczywiście, że jego działanie mogło wystraszyć nieznajomą. On... Po prostu się potknął i tyle. Wywalił się na ziemię... Co mogło spowodować, że trochę się ośmieszył przed nią, ale kto by się to tam przejmował... W końcu każdemu może się zdarzyć taki o mały wypadek. Nawet jeśli się jest wampirem.
Uśmiechnął się do niej nieco niemrawo i podrapał się po policzku.
- Jeśli cię wystraszyłem, to przepraszam najmocniej - zwrócił się do niej. Mogła śmiało zobaczyć, że młody wampirek nie miał złych intencji. - Nie chciałem nic złego zrobic. Po prostu... Się potknąłem - wymamrotał, zawstydzony własnym zachowaniem. No, ale co on mógł? Biedaczek i tyle.
- Dziękuję - powiedział do niej i skorzystał z jej pomocy, by móc wstać. Przeciągnął się lekko i zaczął otrzepywać się z kurzu, brudu i takie tam. Niestety, ale takie efekty miał ten upadek, ale na szczęście, nie zrobił sobie krzywdy.
- Hm? Jest dobrze, nie przejmuj się - mruknął, słysząc jej słowa. - Dzięki - bąknął, biorąc od niej chusteczkę. To był... Bardzo miły gest i go docenił. Dlatego też ostrożnie powycierał twarz... Tylko co potem zrobić z tą mini szmatką? Powinien oddać, ale była przecież teraz brudna!
- Umm... Chcesz ciastko? - podsunął jej reklamówkę z smakołykami. - Są smaczne! Słowo honoru - chciał ją jakoś zachęcić do spróbowania jednego. Może to by jej poprawiło nastrój? Widział przecież, że czymś sie martwiła, a nawet jeśli to nieznajoma... To trzeba zadbać o dobry nastrój!

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Shiro, gdy widzi plany Omi
Powrót do góry Go down
Ptaszynka

Ptaszynka

http://vampireknight.forumpl.net/t2162-kotori-sanata#44806 http://vampireknight.forumpl.net/t2662-ptaszynka#56783
Zarejestrował/a : 17/09/2015
Liczba postów : 119


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyNie Lis 22, 2015 3:59 pm

Skrywany głęboko lęk zaczął powoli odchodzić, zastępowała go ulga, ale też ostrożność. Tej nigdy za wiele. Nigdy. Dostrzegła lekkie zaskoczenie na twarzy chłopaka, prawdopodobnie nieco młodszego od niej, na co wskazywał wzrost i nieporadność połączona z niepewnością, którą przedstawiał. - Tylko mnie zaskoczyłeś, byłam zamyślona. – Odparła niemal natychmiast, znów mówiąc półprawdę. Delikatnie się też uśmiechnęła, żeby go ośmielić. Gdyby się do niej skradał, na pewno nie potknąłby się o kamień, a gdyby był napastnikiem, usłyszałaby jak ciężko stąpa, gdyby biegł, prawda? To musiała być niezręczność. Musiała...
Podała mu dłoń, ucieszyła się, że skorzystał z pomocy. Gdyby nie siedziała, pewnie zachwiałaby się, jej chwyt nie był szczególnie solidny, gdyby Shiro tak się przyjrzał, to w blasku zachodu słońca dziewczyna wyglądała nieco blado. Łącząc to z nudnościami i samotnym siedzeniem w placu zabaw dla dzieci mogło to wyglądać nieciekawie dla osoby trzeciej, ale delikatny uśmiech i łagodne, choć bystre spojrzenie musiały nieco umorzyć to wrażenie.
Kiedy on się otrzepywał, sama wstała i nieco odsunęła się od huśtawki, żeby nie stać całkowicie blisko niego, dać jemu swobodę ruchów gdy się otrzepywał z pyłu, a jej zapewnić poczucie komfortu związane z niewkraczaniem w jej szeroką sferę bezpieczeństwa. Podała mu zaraz chusteczkę i nienapastliwie (a przynajmniej starała się tak robić) obserwowała jak wyciera twarz. Po wszystkim po prostu wyciągnęła dłoń wierzchem do góry, żeby mógł ją oddać. Kiedy już się oczyścił nie mogła się powstrzymać, aby nie sprawdzić, czy nie miał podrapanej twarzy albo dłoni. Tylko zerknęła.
Gdy wyciągnęła rękę, zapytał ją o ciasteczka. Otworzyła już usta, żeby zaprzeczyć, podziękować i stwierdzić, że nie ma apetytu, ale zreflektowała się zrazu. Uznała, że mogłaby urazić jego uczucia, gdyby nie przyjęła prezentu. W zasadzie w tej chwili Kotori uważała Shiro z zachowania za nieco dziecinnego, a dla dzieci to byłaby ujma na honorze, gdyby gest przeproszenia, jakim byłoby ciastko, zostałby odtrącony. Dlatego skinęła lekko głową i posłała mu blady, wdzięczny uśmiech. - Dziękuję. - Powiedziała cicho. Z natury miała dość cichy głos. Zerknęła też na torebkę, która (o dziwo) nie wypadła mu z rąk, gdy się przewrócił. - Wyglądają smakowicie.
Po otrzymaniu ciastka, albo ciastka i chustki, złoży tę drugą i wsadzi na powrót do kieszeni, a z pierwszym zastygnie, trzymając je chwilę przy piersi, jakby nie mogąc się zdecydować, czy ugryźć, czy też nie. Zmarszczyłaby leciutko brwi. - Czy chciałeś coś ode mnie? - Zapytała, starając się, żeby nie brzmiało to jak podejrzenie, chociaż czuć w tym było nutę pewnego nierozumienia. Cóż, dla niej to było dziwne, że pomimo pustek wokoło Ktoś potknął się akurat przed Nią.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1432


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyNie Lis 22, 2015 7:29 pm

Pokiwał niepewnie głową, wysłuchując jej słów. Oczywiście, skoro chciała, to oddał jej chusteczkę, jak również i poczęstował ciastkami, jego ukochanymi słodkościami. Czy coś właściwie jeszcze? No, nie licząc faktu, że zamartwiał się trochę o tą nieznajomą. Wcześniej zauważył, że wyglądała, jakby było jej niedobrze. Może dawanie jej smakołyka nie był najlepszym pomysłem? Ale szesnastolatek (bo tyle miał w tamtym okresie), nie zastanawiał się nad tym zbytnio. Po prostu uznał, że słodkość typu czekolady poprawi nieznajomej nastrój. W końcu ona wpływa na pozytywne emocje... Prawda? Prawda?
Dlatego chciał jej dać. Jednocześnie obserwował ją swoimi żółtymi oczami. Uśmiechał się do niej.
- Bardzo ci dziekuję! - ponowił.
No i właśnie usłyszał pytanie. Zamrugał oczami i podrapał się po policzku, zastanawiając się bardzo poważnie. Czy coś chciał... Tak, chciał!
- Szczerze mówiąc, to zgubiłem drogę do Akademii Cross - przyznał się jej nieco zmieszany. - I nie wiem jak tam trafić z powrotem... Trochę to wstydliwe się przyznawać - cóż, naukę zaczął tam jakiś czas temu. Mimo wszystko nie zapamiętał jeszcze za dobrze drogi do tamtego miejsca, więc skończyło się... Tym, co teraz. Musiał przypadkowe osoby pytać o drogę.
- Nie lubisz ciastek? - spytał się nagle, widząc, że nadal nie skosztowała słodkości. Mogła mieć w sumie też alergię... Nawet nie pomyślał o tym. Dlatego teraz wampirek przełknął ślinę, nie wiedząc co powiedzieć teraz.
Zamilkł, przynajmniej jak na razie. Postanowił podarować sobie dalszą część rozmowy, by móc zobaczyć jej reakcję na to, co się działo teraz.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Shiro, gdy widzi plany Omi
Powrót do góry Go down
Ptaszynka

Ptaszynka

http://vampireknight.forumpl.net/t2162-kotori-sanata#44806 http://vampireknight.forumpl.net/t2662-ptaszynka#56783
Zarejestrował/a : 17/09/2015
Liczba postów : 119


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyWto Lis 24, 2015 9:47 pm

Ciasteczko nie wyglądało dla niej na apetyczne, zdecydowanie. Tym bardziej, że niemal poznała smak własnego żołądka. Mimo wszystko nie mogła odmówić, po prostu nie mogła. - Nie ma za co. - Odrzekła, znów. Dopiero teraz dostrzegła nietypowo jasną barwę oczu chłopaka. Soczewki? Pasują mu. Pomyślała, zerkając ukradkiem na jego oczy, gdy czekała na jego odpowiedź. Z tą miną wyglądał na bardzo nieogarniętą osobę, co potwierdziło się wraz z jego słowami. Uśmiechnęła się, w zasadzie nieco pobłażliwie, chociaż przyjaźnie. W myśli zaś cieszyła się, że mogła obcować ze zwykłym, normalnym człowiekiem. Zawsze lubiła dzieci i nawet, jak wyższy od niej chłopak miał może tylko z rok czy dwa lata mniej niż ona, to jego zachowanie, choć wymagało pewnej specyficznej ostrożności, w pewien sposób ją rozluźniało. Po świecie nie chodzą tylko chorzy mordercy. On... niebawem się potknie.
- Mieszkam w akademiku, więc mogę cię tam zaprowadzić. Sprowadziłeś się tutaj niedawno? - Zapytała, odchodząc kilka kroków w kierunku wyjścia z placu, próbując wskazać tym samym kierunek marszu. - Lubię, tylko chciałam najpierw o to zapytać. - Ugryzła niewielki kawałeczek ciasteczka i nieco szerzej otworzyła niemal przymknięte oczy. - Jest naprawdę dobre. Musi być z dobrej cukierni. Znam kilka, ale nie pamiętam, by jakaś robiła takie słodkości. - Powiedziała dość cicho i uśmiechnęła się, chociaż nie czuła z tego powodu, powodu do śmiechu. Chciała tylko, żeby zobaczył, że cieszy się z podarunku. Chciała też zobaczyć jak on się uśmiecha. Chciała zobaczyć cudze szczęście, zobaczyć, że uwolniła się z tamtego miejsca pełnego upokorzenia, bólu, tragizmu, krwi... Że jest w swoim własnym świecie, nie tak czarnym i ponurym.
W jakiś pokrętny sposób, wesoła mimika chłopaka, która miała za chwilę się uformować, miała doprowadzić Kotori do łez. Po prostu na widok uśmiechu zeszkliłyby się jej oczy, ale żeby to ukryć po prostu zamrugałaby i otarła wierzchem dłoni jedno z nich, zupełnie, jakby coś wpadło jej do oka.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1432


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyCzw Lis 26, 2015 6:04 am

Szkoda tylko, że Shiro nie jest ani zwykły, ani normalny. Ba, nawet nie jest człowiekiem, ale to kwestia, którą warto aktualnie odłożyć na bok. Skupmy się na pierwszych dwóch...
Ale właściwie, który szesnastoletni chłopak zachowywał się jak dziecko? To naprawdę jest dziwne. Przynajmniej nietypowe. Ale on sam nie widział nic złego we własnym zachowaniu, które dla niego... Było po prostu zwyczajne. I nic kompletnie więcej.
Pokiwał niepewnie głową, uśmiechając się już po raz któryś.
- Tak, tak... - potwierdził jej słowa. - Nie tak dawno zacząłem naukę w Akademii Cross i szczerze mówiąc, to nadal sie gubię, jeśli chodzi o kierunki. Wystarczy, że trochę się zamyślę i już nie wiem, gdzie jestem - wyznał jej, trochę zawstydzony. To nie jest odpowiednie zachowanie, ale nie potrafił nic na to poradzić. Za głęboko się zamyślał i tyle... Ale sprawy, o których myślał wtedy jednak nie należały do błachnych. Więc może to jakieś drobne wytłumaczenie jego zachowania?
Zaśmiał się radośnie, słysząc, że jednak jej ciastko zasmakowało. To była świetna wiadomość, zwłaszcza, że obawiał się naprawdę, że popełnił gafę, dając jej jedno z smakołyków.
- A byłaś w cukierni na rynku? Nie w centrum, ale bardziej przy samym wejściu na rynek? - spytał się jej natomiast. Było miło, jeśli ona interesowała się też takim tematem.
Wyczuwał, że miał do czynienia z człowiekiem. Nie jest źle, bo wampir mógłby negatywnie zareagować na fakt jedzenia słodyczy. Przecież krwiopijcom nie trzeba było ludzkiego jedzenia, ale Shiro nic nie mógł poradzić na to, że pokochał to. To znaczy... Mało co innego jadł wtedy.
Więc szli sobie w jednym z kierunków, o którym nie miał pojęcia. Musiał jej zaufać i tyle, jeśli chodzi o samą wędrówkę ku szkole.
Shiro wyczuwał w niej nietypowe dla niego uczucia, ale nie wnikał w to aktualnie. Mogłaby nie chcieć, by obcy chłopak wtykał nos w nie swoje sprawy. Ale właśnie, co do nieznajomości kogoś...
- Jestem Shiro - przedstawił się jej. - A jak ty masz na imię?

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Shiro, gdy widzi plany Omi
Powrót do góry Go down
Ptaszynka

Ptaszynka

http://vampireknight.forumpl.net/t2162-kotori-sanata#44806 http://vampireknight.forumpl.net/t2662-ptaszynka#56783
Zarejestrował/a : 17/09/2015
Liczba postów : 119


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyNie Lis 29, 2015 3:47 pm

Jej bynajmniej nie przeszkadzało jego dziecinne zachowanie. Wbrew pozorom dosyć trudno je naśladować. Przynajmniej je byłoby trudno. Poza tym wyglądał na człowieka nie mającego zmartwień, więc co miałaby się przyjmować? Może w innym wypadku zastanawiałaby się dlaczego on zachowuje się tak, a nie inaczej, ale teraz nie miało to dla niej znaczenia. Zbyt dużo pojawiających się myśli raczej by jej nie pomogło.
- Czasem struktura uliczek jest trudna do zapamiętania w tym mieście. Kiedy spacerujesz, próbuj zapamiętywać jakieś charakterystyczne szyldy albo budynki i kieruj się od jednych do drugich. Może będzie ci łatwiej pamiętać drogę. - Powiedziała cicho, zamyślona. Czasem takie techniki działały, chociaż czasem nie sposób było zapamiętać pewnych szczegółów. Uśmiechnęła się na jego następujący śmiech. Zdawało się, że te częściowo wymuszone uśmiechy sprawiły, że poczuła się lepiej w ciągu kilku tych minut. Wydało się jej, że znalazła się w innej rzeczywistości.
Kiedy wyjawił jej miejsce, w którym znajdowała się cukiernia zamyśliła się jeszcze głębiej, aż uniosła dłoń do brody. - Kojarzę ją! Chyba została otwarta całkiem niedawno. Jeszcze nie miałam okazji, żeby tam iść. - Powiedziała mu, siląc się na swobodę ruchów i w słowach. Wychodziło jej to. Tym bardziej, że zmuszała się do myślenia o cukierkach, zamiast o krwawych piwnicach... - Pójdziemy główną ulicą, żebyś mógł się trochę rozeznać po okolicy. - Rzuciła, patrząc na mijany zaułek. Najprawdopodobniej tamtędy prowadził jakiś skrót. Powód jaki podała był też jak najbardziej prawdziwy. Po ostatnich jednak wydarzeniach nie miała zamiaru chodzić pustymi alejkami. Kilka jej wdechów było nieco głębszych i szybszych, jednak minimalnie. Być może tylko wampirze zmysły mogły to zauważyć. Chyba, że Shiro miał zamiar się jej cały czas uważnie przyglądać, nie wydawał się jednak takim typem człowieka.
Kiedy usłyszała jego imię, przyjrzała mu się, doszukując się chociażby jasnej cery. Uśmiechnęła się serdecznie. - Kotori. - Co brzmiało zupełnie jak japońska „ptaszynka”. Po kilku metrach dopadli już nieco większą ulicę, na której odbywał się jakiś ruch. Znów zrobiła się nerwowa. Bała się, że dostrzeże ją ktoś z tłumu, dlatego ukradkiem patrzała po twarzach idących z naprzeciwka osób. Nie chciała, by Shiro zauważył jaka jest niespokojna i skupiona. - Popatrz tam. - Wskazała głową na równie szeroką ulicę odchodzącą w bok. Widniał tam dość spory, kolorowy budynek. Przez szklane szyby można było dostrzec kilka niewyraźnych plakatów. - To kino jest oblegane każdego dnia. Jak będziesz się nudził, na pewno znajdziesz tu repertuar dla siebie. - Powiedziała luźno, po czym zwróciła głowę przed siebie, bo kilka metrów przed nimi widniały pasy. - Pójdziemy w prawo za pasami. - Poinformowała. - Dalej nie ma świateł i czasem długo trzeba czekać. - Niestety i tu paliło się czerwone światło i kilkoro ludzi już zebrało się po obu stronach szosy. Zatrzymała się zatem za czyimiś plecami tak, by móc obserwować światło, które niebawem powinno się zmienić.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1432


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyWto Gru 01, 2015 7:50 am

Shiro był przyjazny wobec nieznajomej. Możliwe, że jego dziecięca intuicja wyczuwała, że tamta nie była w najlepszym nastroju. A może chodziło o coś innego, ale podobnego pochodzenia? Kto to tam wie... Miał zaledwie naście latek, więc nie mógłby zrozumieć. Ale nawet jeśli się ukrywała, to czy wampiry nie czuły tego? Ah, wampirkowi nie chciało się nad takimi kwestiami zastanawiać. Cokolwiek by to nie było, zamierzał sprawić, że na twarzy dziewczyny będzie ciągle uśmiech! I to taki szczery, by nie musiała się martwić przeszłością, nie ważne jak bardzo straszna była.
- Rozumiem... - powiedział natomiast, gdy wyjaśniła mu technikę zapamiętywania uliczek. - Bardzo przydatne. Spróbuję to wykorzystać w przyszłości - zadecydował, kiwając lekko głową. Szkoda tylko, że w przyszłości też mu się zdaży zagubić, i to nie raz! Ale to jest naprawdę bardzo przydatne, przynajmniej tak uważał aktualnie.
Uśmiechnął się po raz któryś. Ale było się naprawdę trudno powstrzymać, jeśli była mowa o ciastkach, słodkościach i innych pysznościach. To naprawdę nietypowe, że wampir kochał takie rzeczy, ale... Każdy miał swoje dziwactwa.
- Polecam! Powinnaś tam szybko zobaczyć, ich dzieła są naprawdę pyszne. A to, co mam tutaj, to tylko mały ułamek prawdziwego smaku z tamtej cukierni - odezwał się do niej, wyrażając w swoich słowach zachwyt. Cieszyło go to, zwłaszcza, że mógł podzielić się z tym z dziewczyną.
- Dobrze - zgodził się. Czyli czas na spacerek! Oczywiście, nie wiedział, dlaczego nie chciałaby pochodzić skrótami, nie mógł kompletnie wiedzieć, co ją spotkało. Chyba, że napiłby się jej krwi, ale nie zamierzał. Co to byłoby, gdyby nagle zaatakował nowopoznaną istotkę, która była dla niego bardzo miła i pomocna?
-Często chodzisz do tego kina? - spytał się jej natomiast, gdy tylko ona wspomniała o nim. Nie wiedział, czy się tutaj przejdzie, w końcu może mieć cały czas zajęty przez naukę. Na szczęście nie miał z nią problemów, więc mógł jedynie się cieszyć z tego powodu. - Jest coś tutaj jeszcze ciekawego? - zwrócił się do niej. Jego żółte oczy obserwowały owe miejsca, o których ona wspomniała. I dzięki temu również, jeśli chciała się przyjrzeć mu, mogłaby zauważyć, że odcień tego jednego kolur zmieniał się u niego, w zależności od panującego światła.
- Wiem - odezwał się nagle i klasnął dłońmi. Spojrzał na nią. - Jesteś dla mnie miła i dobra, w dodatku mi pomagasz. Chcę się odwdzięczyć. Może dasz się namówić na gorącą czekoladę, Kotori? - zaproponował jej wampir. Mogło jej się to wydawać nietypowe... Ale kto by się tym przejmował? Na pewno nie on, po prostu był sobą.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Shiro, gdy widzi plany Omi
Powrót do góry Go down
Ptaszynka

Ptaszynka

http://vampireknight.forumpl.net/t2162-kotori-sanata#44806 http://vampireknight.forumpl.net/t2662-ptaszynka#56783
Zarejestrował/a : 17/09/2015
Liczba postów : 119


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyPią Gru 18, 2015 8:16 pm

Jego miłe nastawienie coraz bardziej poprawiało jej humor. Posiadanie towarzysza w dżungli pełnej ludzi miało teraz swoje zalety. Oczywiście, że wypatrywała zagrożenia, ale każdy uśmiech Shiro i przyjazne słówko upewniały ją, że jest bezpieczna. Co kilka minut, gdy przyglądała się obcym twarzom widziała niedawną przeszłość, wtedy szybko odwracała wzrok na jakiś konkretny szyld, albo kierowała spojrzenie na wystawy za szybami sklepów. Cieszyła się, że chłopak zaczerpnął jakiejś przydatnej wiedzy od niej, nawet, jeśli była to wskazówka jak zapamiętywać drogę.
Rozpogodziła się nieco, kiedy zaczął znów nawiązywać do nowej cukierni. Minęli kino, a plakaty zaczęły znikać, kiedy o nie zapytał. Zamyśliła się. - Hm... Byłam tam ze dwa razy. Nie sprzedają zbyt dobrych słodyczy, ale mają niezły i tani popcorn. I całe mrowie filmów, dla każdego. Aż trudno się zdecydować, na co iść. - Rzuciła, uśmiechając się po tym. Po chwili zatrzymali się przy pasach czekając na zielone, wypowiedziała swoją kwestie i rozejrzała się po ludziach. Zabawnie wyglądała, taka niska, próbująca być może dojrzeć światła po drugiej stronie, jednym uchem słuchając, co Shiro ma do powiedzenia. - Bardzo chętnie. Znasz jakąś dobrą kawiarnie? Zdaje się, że jeszcze nie odkryłam najlepszych miejsc w tym mieście. - Zażartowała, wciąż nawiązując do cukierni wynalezionej przez chłopaka. Nie lubiła słodkości aż tak, w zasadzie nie kupowała takich rzeczy, nie było jej też stać na różne przyjemności.
Napotkała w zbierającym się tłumie na jakąś twarz, z urody podobną do tej, którą już widziała. Jej powieki otworzyły się nieco szerzej i zatoczyła się krok do tyłu, uniosła dłoń do twarzy, garbiąc się. Musiała wziąć głęboki oddech, by zapanować nad sobą. - Chodź. - Mruknęła nim jej towarzysz zdążyłby cokolwiek powiedzieć. Po prostu złapała go za nadgarstek i pociągnęła na ulicę, bo światło akurat się zmieniło, ratując ją od tłumaczenia się, albo ingerencją obcych ludzi.
Tuż za pasami, jak mówiła, skręciła w prawo, nadal ciągnąc Shira dość pospiesznym krokiem. Po kilkunastu metrach puściła go równie nagle jak złapała i zwolniło, odetchnęła i spojrzała na niego przepraszającym spojrzeniem. - Do jakiej kawiarni chciałbyś iść? - Zapytała łagodnie, wypatrując drukarni na parterze większego budynku, kilkanaście budowli od pasów, tuż za nią miała zamiar skręcić w lewo. Sporo samochodów miało obecnie zamiar wyjechać z tamtej drogi. Zajmowały oba pasy, łatwo było domyślić się, że to droga jednokierunkowa, a więc kolejny charakterystyczny punkt w mieście.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1432


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyPon Gru 21, 2015 6:01 am

Dla Shira ta cała sprawa była również całkiem ciekawa, jak i zabawna. Nieco ośmieszył się, wywalając się przez przypadek przy Kotori, jak również i zgubił się, co nie powinno być podobne do wampira... Jednakże dzięki temu zyskał możliwość poznania nowych miejsc, porozmawiania o błahych sprawach, czy nawet zaprzyjaźnienie się z dziewczyną. Był wampirem, to prawda, ale co przeszkadzało to, by mieć pozytywne relacje? Oczywiście, rudowłosy nie wrzeszczał na cały głos, że należy do rasy krwiopijców. To byłoby nierozsądne działanie.
Zastanowił się nad jej pytaniem, przy okazji rozglądając się, by znaleźć jakieś natchnienie do odpowiedzi.
- Niespecjalnie - przyznał się jej w końcu. - Kojarzę kilka, ale nie wyróżniały się na tyle, by były jakieś wyjątkowe - chłopaka o wiele bardziej interesowały cukiernie niż kawiarenki, więc jego wiedza w danym temacie nie była za wysoka. No i nie odgadł, że to może być właśnie nawiązanie do tego miejsca! Za to uśmiechnął się do nowej znajomej. - Może akurat tobie przychodzi coś na myśl? - odbił pytanie, zaciekawiony, czy sama znała takie miejsce. Może miała jakieś ulubione i podzieliłaby się tym z wampirkiem?
Wziął głębszy wdech. Wiedział jedynie, że coś dręczyło ciemnowłosą towarzyszkę, ale co? Już mógł jedynie zgadywać i być nadal daleko od prawdy. Bądź co bądź, poczuł, że został pociągnięty, lecz nie zaprotestował. Posłusznie poszedł z nią, aż do chwili, gdy dotarli kawałek dalej i został wypuszczony. Znów się uśmiechnął i zaczął kiwać się na piętach, zastanawiając się nad jej pytaniem.
- Sam nie wiem... Chciałbym do jakiejś spokojnej, ale za razem dobrej. I... Nic takiego nie przychodzi mi na myśl - odezwał się chłopak, odpowiadając takimi słowami. - Tylko coś będzie czynne o tej porze? - mruknął jeszcze, rozglądając się. Starał się ogarnąć to wszystko wzrokiem i zapamiętać, by w przyszłości już nie gubić się tak strasznie.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Shiro, gdy widzi plany Omi
Powrót do góry Go down
Ptaszynka

Ptaszynka

http://vampireknight.forumpl.net/t2162-kotori-sanata#44806 http://vampireknight.forumpl.net/t2662-ptaszynka#56783
Zarejestrował/a : 17/09/2015
Liczba postów : 119


Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro EmptyWto Sty 12, 2016 8:23 pm

Będzie miło wspominać ten dzień w przyszłości. O ile przyjdzie jej go wspomnieć. W końcu to jeden z tych normalnych dni, gdzie wszystko dzieje się w jak najlepszym porządku. Chociaż biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, to czy był to taki normalny dzień dla Kotori? Na pewno nie tego dnia, w którym poznała wampirka. Rozluźniając się z chwili na chwilę coraz bardziej szła spacerowym krokiem w stronę drukarni, a tam zatrzymała się, czekając na odpowiedź rudzielca.
Jego odpowiedź raczej nie całkiem ją usatysfakcjonowała, co widać było po jej twarzy. Wyglądała na zamyśloną i zmartwioną, nie przychodziło jej nic dość fajnego na myśl. Podpowiedź chłopaka chyba przyniosła jej jakiś pomysł, uśmiechnęła się lekko i spojrzała za zakręt przy drukarni. - Chodź tędy. - Poprosiła. - Najpierw zahaczymy o akademiki. Wezmę portfel i pojedziemy do kawiarni. Przejedziemy się tramwajem. Nie jest bardzo daleko, ale będzie szybciej. - Oświadczyła, nabywając nieco więcej energii. Potem podała Shiro jedną z ulic jakieś dwa kilometry od ich szkoły, mówiąc, że jest tam mała kawiarnia przyjmująca może z tuzin osób naraz maksymalnie, z klimatycznym barkiem i spokojną muzyką. Tego właśnie też potrzebowała, dlatego zaaprobowała ten pomysł.
Poprowadziła czerwonowłosego przez kilkanaście ulic. Gdyby nie brak grosza przy duszy pewnie wracaliby właśnie tramwajem, ale nic to. Ruch poprawia samopoczucie. Zostawiła towarzysza na dziedzińcu, który rozdziela ścieżki do obu budynków akademickich i pobiegła do swojego pokoju. Wróciła z zadyszką, ale zadowolona poprowadziła Shiro z powrotem, opowiadając o punktach, które będą mijać po drodze. Zwykle była bardzo małomówna, ale ciągnięta za język przez Shira, zarażając się jego luźnym podejściem, traktowana przyjaźnie i otwarcie mówiła nadzwyczaj dużo. Raczej nie o sobie, ale o mieście. Czasem milkła i zachowywała się dziwnie, również w kawiarni. Chłopak wypełnił jej czas przyjemnymi rozmowami o niczym, o rzeczach błahych, pożartowali, Kotori nawet się zaśmiała, zachowując się zupełnie niepodobnie do niej tego dnia. Rozstali się, gdy dopili swoje napoje i najedli się słodkimi przekąskami w miłej atmosferze. Kotori wyjaśniła, że ma dziś trening i podała czerwonowłosemu dokładne wskazówki jak trafić z powrotem do akademika. Chociaż droga nie była trudna, wystarczyło znaleźć przystanek i pilnować czasu.

>THE END<
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty
PisanieTemat: Re: Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro   Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro Empty

Powrót do góry Go down
 
Zawarcie znajomości między Kotori i Shiro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE :: ZAKOŃCZONE-
Skocz do: