IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Teatr Pandora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Teatr Pandora   Wto Paź 23, 2012 1:36 pm

Dwupiętrowy budynek, z niepełną okrągłą konstrukcją z tyłu. Wewnątrz owego budynku znajduje się sporo pomieszczeń. Przed teatrem znajduje się duży plac z parkingiem. Teren ten jest ogrodzony płotem.
Główne Wejście jest zwane także hallem. Samo pomieszczenie wewnątrz, może robić duże wrażenie. Sufit podtrzymywany jest kolumnami gotyckimi. Wnętrze wymalowane jest na biało. Na wprost znajduje się wejście na widownię teatru, zaś po jego prawej stronie, informacja i zakup biletów.
Recepcja, zwana może być również sprzedażą biletów. W tym miejscu można otrzymać potrzebne informacje lub zakupić bilety na spektakl. Za ladą znajdują się zawsze dwie osoby, bardzo elegancko ubrane.
Sala Teatralna znajduje się na wprost od wejścia do budynku. Wnętrze jest bardzo duże. Z zewnątrz mogłoby się wydawać, że budynek jest jakby nieco mały na możliwość przedstawiana dużych spektakli, jednak wchodząc tutaj, można zmienić zdanie. Pomieszczenie to zostało tak skonstruowane, że wygląda jakby posiadało więcej niż dwa piętra. Wykorzystane zostało budowanie w podziemia. Widownia składa się około trzech pięter wysokich. Scena jest bardzo duża. Wnętrze wymalowane na kolor bordowy, aby dawało efekt krwisty i nieco ciemny. Taki sam kolor mają kotary i wygodne krzesła z poduchami oraz poręczami.
Łazienki znajdują się za recepcją. Są zaś dwie: damskie i męskie. Uch wyposażenie także wygląda kosztownie. Piękne granatowe płytki zdobią oba pomieszczenia. Białe umywalki i szerokie lustra i średnio wysokie lustra, pozwalające poprawić nie tylko makijaż ale i fryzurę.
Sala Balowa. Pomieszczenie to znajduje się z lewej strony od głównego wejścia, minąwszy duży hall. Tam pomieszczenie również należy bo bardzo dużych. Możliwe jest pomieszczenie wszystkich zaproszonych gości po przedstawieniach, aby mogli spędzić ze sobą dużo więcej czasu. Często lub czasami w tym miejscu prowadzone są bale lub bankiety z jakiejś okazji. Sala ta wygląda jak królewskie. Wysokie okna zasłaniane królewskimi kotarami koloru błękitnego. Ściany są kremowe. Żyrandole kryształowe. Pod ścianami znajdują się kąciki z kanapami, krzesełkami i stolikami. Na końcu pomieszczenia, jest mała "scena", zawierająca instrumenty muzyczne, gdzie zaproszeni muzycy mogą coś pięknego zagrać. Duża sala po części przeznaczona jest do tańca. Początek sali, kącik za wejściem, rozciąga się długi stół szwedzki z naczyniami, jedzeniem i piciem. Na duże imprezy zatrudniani są kelnerzy i kelnerki oraz przywożone zamówione jedzenie.
Biuro Właściciela. Znajduje się na piętrze, wśród innych pomieszczeń. W nim znajdują się biurko, szafy, regały, kanapa i krzesła. Więcej zaś osobie zajmującej się całym teatrem z salą balową, nie potrzeba.
Przebieralnia. Każdy aktor potrzebuje miejsca na przebranie. Znajdują się one zaś pod całym budynkiem. Przeznaczone w podziemiach zostały wszystkie pokoje, aby każdy aktor miał możliwość się przebrać i przygotować do występu. Dwa duże pokoje przeznaczone zostały na przechowywanie ubrań do zmiany. Pomieszczenia te zwane zostały magazynami. Trzeci magazyn przechowuje inne potrzebne rzeczy, przedmioty i sprzęty.
Podziemia. Są to już pomieszczenia znajdujące się pod piwnicami, będącymi coś na wzór lochów. Panuje tam wilgoć i zimno. Korytarze prowadzą do pomieszczeń będących celami dla więźniów lub przetrzymywania niewolników. Jedne z głównych korytarzy prowadzi prosto do wielkiej sali, wykorzystywanej do tortur lub spotkań. Jak kto woli. Do tego zaś miejsca, dostać się można z drugiej strony piwnicy. Za magazynami. Za stosem skrzyń lub innych rzeczy, znajdują się drzwi prowadzące właśnie do jeszcze niższego piętra. Nie dociera tam żadne światło ani zasięg.



Właściciel Teatru "Pandora": Nadira Shiroyama
Zastępca: Dorian Drake

Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 6:15 pm

Przygotowania do święta Halloween również trwają w tym miejscu. Teatr Pandora od ostatnich dni tętni wszelkimi pracami. Dziennymi i nocnymi. Dekorowana została w mroczny klimat sala balowa. Również sceneria mogłaby powalać sala teatralna. Z sufitów przykrytych czarnymi i ciemnogranatowymi materiałami zwisały gumowe nietoperze i kruki. Do owych materiałów przypięto także świecące w ciemnościach gwiazdy by dawały efekt nocy. Wszelkie światła zastąpione zostały pochodniami, jedynie w łazienkach i przy ladzie recepcji świeciły się porządne lampy. Przed teatrem także ustawiono dekoracje. Dwie wiedźmy zapraszają do wejścia. Główna droga prowadząca do wejścia budynku została wyłożona alejką dyń o różnych kształtach twarzy wbitych na pal i w ziemię.
Obecnie trwała jedna z ostatnich prób do spektaklu. W tym udział miała także szlachetna. Teraz nic nie stanie jej na przeszkodzie i nie musi tego przedstawienia przekładać. Czuła się zupełnie inaczej odgrywając rolę królowej wampirów. Tak jakby mogła być kimś takim. Kiedyś rozważała o takiej posadzie, by rządzić wszystkimi krwiopijcami a z ludzi zrobić sobie niewolników. Marzenia marzeniami. W tych czasach to teraz nie jest łatwe. Musiałaby się urodzić w dalekiej przeszłości.
Po próbie spektaklu przeszła do sali balowej by sprawdzić jak idą końcowe prace dekoracyjne. Była zadowolona z tego że tak idzie wszystko pogodzić. Przeszła zaraz do recepcji by dowiedzieć się ile biletów wykupiono, ile zarezerwowano i ile zaproszeń wysłano. W tym wzięła tez kilka mając ochotę dostarczyć je wyznaczonym osobom. Chciała, aby te kilka osób pojawiło się na tym spektaklu.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 6:34 pm

To było to miejsce w którym spotkana wcześniej wampirzyca prawdopodobnie będzie, taką przynajmniej nadzieję miał Raven gdyż już podjął decyzję odnośnie jej propozycji, teraz wystarczyło uzupełnić szczegóły i zawrzeć krwawy pakt. Przechadzając się zachodnią dzielnicą w której miał apartament podszedł do teatru a tam czekał go niecodzienny widok, przeważnie to miejsce nie wyglądało tak, zmarszczył więc brwi stając przed wejściem. "świetnie, jakby nie wystarczyło mi to że idę się spotkać z wampirzycą to jeszcze cholerne halloweenowe dekoracje." - pomyślał po czym zrobił pare kroków do przodu, kolejna niespodzianka,cholerne dekorację zapraszają go do wejścia? Można powiedzieć że głupi uśmieszek łowcy zniknął,ale cóż wszedł do środka i zaczął kierować się do recepcji z nadzieją że tam ktoś powie mu czy zastanie tutaj Nadirę. Niestety to noc pełna niespodzianek, nie musiał pytać, ona tam była jak żywa. Pokręcił niezadowolony głową po czym biorąc głęboki oddech postanowił zmienić nastrój na pewny siebie, pewny swoich celów oraz tego czego będzie od niego wymagać. Wyprostował się dumnie, podciągając maskę na twarz która zwisała na jego karku, włożył łapy w kieszenie i podszedł do Nadiry przekrzywiając lekko głowę w bok i przymykając lekko oczy.
-Ładnie się tu urządziłaś nie powiem. Masz jakiś specjalny pokój gościnny? Nie będę tak stał i gapił się na ladę, chociaż recepcjonistkę masz niczego sobie. - zaśmiał się cicho, ale może i Nadira to wyczuła, ale pod jego maską dosłownie i w przenośni czyli wesołego,pewnego siebie mężczyzny był teraz zatroskany chłopak który sam nie wiedział co chce ze sobą zrobić.
Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 7:28 pm

Szlachetna by się nie spodziewała, że łowca jednak zdecyduje się do niej przyjść i zobaczyć gdzie pracuje. Ale na pewno nie w tym celu tutaj zawitał. Recepcjonistka spojrzała na wchodzącego mężczyznę i dała Nadirze znać że mają gościa. Czy może klienta? Nadira widząc postać Ravena uśmiechnęła się kącikiem ust. A więc podjął decyzję.
- Dziękuję. Oczywiście że mam. Zaraz się tam udamy.
Musiał jej na moment jeszcze wybaczyć, aż zaklepie listę gości na bal i spektakl. Wszystko było w porządku i oddała listę pracownicy, zabierając ze sobą kilka kopert z zaproszeniami.
- Tędy. - Wskazała mu drogę na zapleczu recepcji, gdzie znajdowały się schody na górę.
Na piętrze nie było żadnej dekoracji. Wiadomym jest że cała zabawa odbywać się będzie na parterze. Również lochy mieli zamknięte i dla nikogo niedostępne tylko dla członków Pandory. Jednak o tym miejscu wiedziała tylko Nadira i jej poddane pracownice co tam się działo i kogo przetrzymywały.
Otworzyła jedne z kilku drzwi, które były jej gabinetem utrzymanym w barwie niebieskiej.
- Wejdź. - Zaprosiła go i gdy znaleźli się wewnątrz, zamknęła drzwi za sobą.
- Usiądź. - Wskazała wolną kanapę, na której także usiadła.
- Domyślam się, że podjąłeś decyzję? - Spytała nie przestając się uśmiechać przyjaźnie.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 7:40 pm

Eh tak od razu do interesów, jaka nasza kochana szlachetna była nie towarzyska, a może po prostu że jeszcze się jakoś obawiała Ravena? Wątpił w to ale po tym co miał jej zamiar powiedzieć nie będzie musiała się go bać, będzie po prostu miał takie coś że nie może zaatakować osoby która go ugryzie eh, miał zamiar oddać jej się w zamian za pomoc koleżance która teraz leżała niezbyt w dobrym stanie w swoim pokoju, po to tu przybył Raven. Zdradzić całą rasę ludzką dla jednej kobiety której nie kochał? Tylko po prostu ją lubił. Jakiż on był romantyczny i kochany, powinnaś go trzymać w klatce w zamknięciu od innych na prawdę, taka moja rada. Wszedł do pokoju po czym rozwalił się na kanapie niczym zawodowy prostak, a takim przecież nie był, po prostu zamierzał wykorzystać swoje ostatnie chwilę wolności i sarkazmu do wampirzycy póki jeszcze mógł.
-Wygrałaś, nawet nie pytałem Marcusa,nawet nie chodzi o to że Ci wierze. Przyszedłem tu zawrzeć pakt za moje oddanie się Tobie. Każdy przecież chciałby mieć takiego mnie na smyczy nieprawdaż? Boski, przystojny,zabawny i na dodatek żarcik mam ostry. - zaśmiał się cicho i spoglądał na jej uśmiechającą się twarzyczkę, jakoś nie mógł się do tego przyzwyczaić, co ją tak cieszyło, no pewnie to o czym już powiedział. Usiedli sobie Ravena gratuluje. Jednak chwilę później zbił ze swojego wcześniejszego nastroju, usiadł zgarbiony ale nie spuszczał głowy z jej oczu, a ręce podparł na łokciach wzdychając głęboko.
-Słuchaj, to prawda że wampirza krew działa na ludzi uzdrawiająco? Jeśli tak to potrzebuje jej tyle aby uzdrowić jedną osobę, a ofiaruje Ci oddanie oraz służbę po kres moich dni. - Każdy kto pije wampirzą krew żyje dłużej, tak więc pewnie pozwala na szybką regeneracje, właśnie dlatego przyszedł do Nadiry. Zgodzi się?
Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 8:49 pm

Jeszcze go ugości, niech się nasz gość nie przejmuje tym faktem obecnie. Powód jest bardzo prosty, szlachetna teraz ma sporo roboty więc czasu zbyt wiele na herbatkę, krew i ciasteczka teraz może nie mieć. Ale na pewno znajdzie czas dla kogoś, kto przybył w ważnej sprawie. I jak widać, po słowach Ravena wyszło że zgadza się zostać jej sługą. Przystanie na jej warunki, może nie wszystkie ale choćby większość. No jak można się nie cieszyć? Urozmaici mu tak życie że będzie miał co wspominać.
- A to ciekawe. Wyszło na to że inna sprawa Cię podkusiła przyjść do mnie i przyjąć służbę. Nie ukrywam że interesująca z Ciebie osoba. O ciekawych umiejętnościach. - Starała się utrzymać z nim dobry kontakt mówiąc takie przemiłe słowa. Zaraz też zdradził z jakiego powodu przyszedł. Potrzebował krwi wampirzej? To nie takie proste ją zdobyć.
- Owszem. Twoja rasa robiła badania na kilku z naszej i do tego zaś doszli. Podobno jest to tajemnicą i niech zostanie. Dla kogo potrzebujesz tej krwi? Dla ukochanej? Kogoś Ci bardzo bliskiego?
Spytała nie tyle co ciekawa ale chcąc wiedzieć dla kogo on potrzebuje tej krwi. Byle komu szlachetna jej nie da.
Na zachowanie Ravena że rozsiadł się na kanapie jak u siebie, nic nie mówiła. Sama usiadła wygodniej i nawet przysunęła się bliżej jego. Bała się? Nie. Poznała już nie jednego łowcę to wiedziała do jakiego może się tak zbliżyć a do którego nie.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 9:02 pm

Czyżby Nadira wyobrażała sobie Ravena jako przykładnego tatusia albo inaczej, kogoś kto będzie biegał na każde zawołanie swojej narzeczonej? Możliwe, był miły ale wiadomo też na czym mu zależało, a w historii nikt nie zapisuje się jako przykładny mąż i ojciec, dlatego nie, nie było to dla ukochanej. Na słowa gdy wspomniała o jakieś kochance aż spuścił chuste na szyję i delikatnie się uśmiechnął w jej stronę.
-Nie. Nie jest moją ukochaną, wątpię żebym kiedykolwiek taką znalazł, jestem zbyt dziwnym człowiekiem by ktokolwiek zrobił ze mnie przykładnego tatuśka. - zaśmiał się cicho, jakoś dziwnie się rozluźniając. Może służba u Shiroyamy nie będzie taka tragiczna, może okaże się dobrą panią i nie będzie musiał przechodzić codziennie bicia, upokorzeń i oddawania swojej krwi, przynajmniej z tą krwią to nie codziennie. Duma to duma nie wolno jej ranić prawda? Aristov może i nie był przykładnym przyjacielem, lub ukochanym ale dotrzymywał słowa. Zawsze go dotrzymywał jak widać na załączonym obrazku gdy rozmawia ze szlachetną o przyjęciu służby pod nią. Słowa to rzecz święta i tak przynajmniej uważał dlatego nic i nikt go teraz nie powstrzyma. To że przez to będzie pracował jako Najemnik na wyłączność Nadiry wcale go nie przerażało, po prostu wystarczy sobie wmówić że to praca jak każda inna i nie będzie problemu. W jego oczach pomimo tej pewności można było zauważyć jednak zawahania i tak dalej, co prawda nikt ot tak sobie z ludzi nie oddaje sie wampirowi na służbę nie? To logiczne że miał jakieś tam wątpliwości.
-To... przyjaciółka. Wiesz, my ludzie mamy jakieś miękkie serca no zresztą ciężko Ci to wytłumaczyć po tym co zrobił Namikaze, ale przynajmniej ja taki jestem. Jeśli komuś dam słowo to zawsze go dotrzymam. Dlatego potrzebna mi krew. - Zamierzał teraz zaprzestać swojego prostactwa i zacząć się zachowywać jak na dżentelmena przystało, lekko ukłonił się w jej stronę delikatnie się uśmiechając, spojrzał na nią wymownie jakby chciał zapytać "to jak będzie"?

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 9:34 pm

Znała go tylko od strony walczącej i jego dobrego nastawienia wobec obu społeczeństw. Nie uważał jej rasy za świry mimo iż pracuje on jako łowca. A i tak godne pochwały że wygrał z nią walkę, ale może przegrać swoją wolność. Miała prawo nie wiedzieć czy ma on kogoś czy nie. I jak wyszło, nie posiadał takowej osoby. To nawet dobrze. Będzie miała z nim sporo zabawy.
Gdyby potrafiła wyczuwać i widzieć aury, wiedziałaby na bank że on się waha. Z tym to sobie poradzą. Mieć choć jednego łowcę u swego boku to już coś. A dzięki temu Nadira może wspomoże Samuru pozbyciem się Oświaty. Raven pracy nie straci. Może służyć Nadirze a ona także może mu płacić. Na taką umowę także mogą pójść. Ale to w przypadku powodzenia ze zlikwidowaniem Oświaty.
- Miękkie serce... Dlatego jesteście tacy słabi. - Skomentowała to po swojemu, ale nie miało to na cel obrażania go.
Wstała więc z kanapy i przeszła kawałek na środek pokoju. Ława jej przeszkadzała więc wolała te meble ominąć.
- Pomogę Twojej przyjaciółce. Rozumiem że nie musi to być moja krew a wystarczy innego wampira? Jeśli tak to uklęknij przede mną i złóż przysięgę posłuszeństwa i oddania. Zapieczętujemy to potem krwią.
Założyła ręce na biodrach i czekała na jego ruchy. Swojej krwi nie zamierzała oddawać, ale mogła mu załatwić krew od innego wampira. A to już chyba coś?
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 9:43 pm

Oczywiście że się nie obraził na jej słowa, bo po co? Gdyby chciała go sprowokować, miał przecież przy pasie ostrze które mógł teraz wbić jej w serce, ale tego nie zrobi, to powinien być wystarczający dowód jego oddania, przysięga też mi coś, ale dał słowo a widać bez tego zbędnego cyrku się nie obejdzie. No cóż, trudno niech się dzieje co ma się dziać. Podniósł z początku się niechętnie z kanapy po czym spoglądnął na nią wzdychając głęboko i popatrzył na nią swymi żółtymi ślepiami po czym jednak wykonał rozkaz oraz uklęknął przed nią na jednym kolanie trzymając nisko głowę. W jego głosie było czuć niepewność, ale przecież to jego pierwszy i ostatni raz, zawsze pierwsze razy nie są fajne znaczy w większości przypadków no ale cóż.
-Przysięgam Ci oddanie Nadiro. Pomóż tej dziewczynie a nasza umowa będzie spełniona. No i rób co masz tam robić, nie znam się na tych waszych wampirzych rytuałach. Ravenowi nie zależało na krwi Nadiry, po prostu chciał wyleczyć swoją koleżankę i tak też też się stanie, Szlachetna dotrzyma swojej części umowy bo to pewne, wątpie by go teraz oszukała ale kto wie, wiadomo że lepiej jest mieć szczęśliwego sługę. Tak też się stało, gest uklęknięcia oraz słowa zostały wypowiedziane,teraz niech czyni swoją wampirzą powinność.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 10:05 pm

Mimo iż się wahał to jednak podniósł swój tyłek, ukląkł przed nią i wypowiedział przysięgę. To już było coś. Jeszcze aż tak oddanego leniwego łowcy nie widziała. I to takiego co mimo zwykłej, normalnej rozmowy zgodził się jej służyć. Z Sarem było inaczej. On się w niej zakochał, także bardzo łatwo można było nim kierować i nastawić przeciwko Oświacie.
Podeszła do Ravena i kucnęła przy nim. W lewej dłoni utworzyła lodowe ostrze, prawą ujęła prawą rękę nowego sługi. Nacięła wierzch jego dłoni po czym swój i zacisnęła ich dłonie razem.
- To znak na złożenie Twojej przysięgi i oddanie mojej osoby. Każda Twoja zdrada będzie bardzo surowo karana.
I to było według niej wszystko. Podniosła się pomagając mu wstać. Zlikwidowała swoje lodowe ostrze, puściła jego rękę i podała mu chusteczkę by owinął sobie ranę.
- Zaczekaj tu. Zaraz wrócę. - Po tych słowach opuściła pomieszczenie i udała do swojego sekretnego miejsca, czyli lochów. Stamtąd zabrała z dwa woreczki krwi jakie przechowywała. Większość była ludzkich, ale i wampirze też się znalazły. W tym wróciła na górę do gabinetu i obie folie pełne czerwonej krwi wampirzej podała Ravenowi.
- To wampirza krew poziomu C. Powinna wystarczyć. W zamian chcę dowiedzieć się co planuje Oświata. - Taka mała wymiana. On da jej informacje a ona da mu krew dla jego przyjaciółki.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 10:23 pm

A więc to tak wygląda ten cały rytuał, no dobra już przynajmniej to wiedział, jakoś nie czuł się inaczej ale wiedział, zakodował to w swojej główce że musi być oddany Nadirze, słyszał tylko pogłoski co się dzieję z tymi którzy łamią pakt. Nie chciał tego przeżywać, zdrada oświaty co? Tak od samego początku no dobra cóż mógł poradzić. Od zdrady uwalnia go tylko dane słowo. Tak samo było do niedawna, normalnie nie zdradziłby oświaty ale słowo było dla niego ważniejsze. Wstał z klęczek oraz owinął sobie ranę zrobioną przez szlachetną i usiadł na kanapie w oczekiwaniu na jej przyjście. Kiedy wróciła obdarzył ją pogodnym uśmiechem i pytającymi oczyma, gdy tylko zauważył w jej dłoniach woreczki jego oczęta się powiększyły ale następne jej słowa nie były już tak fajne, miał wyjawić plan działania oświaty. Hmm zastanówmy się, co oni ostatnio robili że było to takie ważne. Po dłuższym zastanowieniu i wpatrywaniu się w nią skinął głową i oznajmił.
-W planach oświaty jest zniesienie Samuru Kuroiaishity ze stanowiska burmistrza, dlatego przy pierwszym spotkaniu o niego pytałem. Oświata nie ma żadnego planu jak na razie. Rozważają opcję od szpiegowania do ataku bezpośrednio na ratusz ale Marcus wraz z Akirą podjęli decyzję o ataku, który właściwie nie ma określonego czasu. Nie wiem nic więcej. - Wystawił łapki po woreczki,nie spuszczając wzroku ze szlachetnej, w sumie nie dziwić się temu Sarowi, Nadira przy ludzkich kobietach to jest atrakcja sama w sobie. Musi tylko uważać żeby i on się nie zakochał bo wtedy już będzie tylko gorzej.
-Możemy sobie darować te tytuły przynajmniej, kochanie? Nie czułbym się mężczyzną zwracając się do kogoś Moja Pani. - zaśmiał sie cicho po czym znów powędrował swoimi ciekawymi wszystkiego nagle oczami. Nie miał pojęcia jak to wszystko ma wyglądać dlatego lepiej się upewnić.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 10:58 pm

Nic wielkiego ten rytuał w ciele obu osób nie zmieniał, ale dawał do wiadomości iż został zawarty pakt i należy się go trzymać. Może później zacznie się on tym przejmować jeżeli ją w jakiś sposób zdradzi. Lepiej by do tego nie doszło.
Nie ma nic za darmo. Przysięga przysięgą. Da mu krew a on jej informacje. Nic wielkiego. Dała mu chwilę czasu na zastanowienie się aż w końcu udzielił odpowiedzi. Ciekawe że Oświata już zaczęła coś robić w tej sprawie.
Na wystawione jego łapki złożyła mu dwa woreczki krwi. Udzielił jej odpowiedzi to ma zapłatę.
- Kochanie? - Zaśmiała się także cicho. - Możemy.
Nie miała nic przeciwko darowaniu sobie takich tytułów, skoro tego nie chciał. Ale jak narozrabia to będzie sobie go nazywała jak chce. Teraz kruczek jest jej nic to nie powinno zmienić.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 11:11 pm

No cóż, taki właśnie był Raven, nie potrafił brać wszystkiego na serio, ale jeśli było już naprawdę trzeba to starał się przemieniać wiele rzeczy w żart, tak było i teraz. No skoro można darować sobie tytuły to aż mu ulżyło, to troche tandetne zwracać się z tytułami do kogoś, Nadira będzie jego kochaniem o. Niby strasznie zobowiązujący tytuł ale czy można zobowiązania spodziewać się po Vladzie? Raczej nie, tak więc do poprawienia stosunków będzie ją tak nazywał, zresztą nie zauważył sprzeciwu tak że no. Kruczek? Jak miło, ale naturalnie był teraz jej. Miał przypiętą niewidzialną opaskę z napisem własność Nadiry, dobrze że jej nie widać bo łowcy by się raczej nie ucieszyli. Dotrzymała słowa za jego informację otrzymał to czego chciał, mógł pomóc koleżance. Gdy tak sobie siedział elegancko na kanapie wraz ze swą panią uśmiechnął się ciepło w jej stronę po czym wyciągnął z kieszeni telefon podając go jej.
-Pasowałoby zostawić numer, chyba że teraz umiesz wzywać mnie telepatycznie, niezły bajer by to był. Proszę, zostaw mi swój a przepisz mój. -władował łapy w kieszeń wraz z woreczkami, oczywiście ostrożnie aby ich nie przebić bo cały trud by się poszedł.. przejsć. Nie no, jak taki kochany człek jak Raven może narozrabiać, moja pani go chyba nie docenia a to już cios prosto w serduszko. To poczciwa bestyjka, słowo jest dla niego święte więc nie musi się obawiać zdrady. Teraz jego podróż zaczyna się na nowo, to dziwne, nigdy nie wyobrażał sobie takie scenariusza.
-Jeszcze jedno, chyba nie muszę się przebierać w żadne dziwne stroje ku twej uciesze? - zaśmiał się cicho. -Chociaż i tak wiem że bez tych strojów byłoby lepiej, bądźmy szczerzy spójrz na mnie. Obraz idealny. - zażartował, żeby przypadkiem nie wzięła tego na serio, również zmienił ton wypowiedzi. Przecież nie chciał obrazić swojego nowego dowódcy.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 11:38 pm

Był i jest jej. Więc będzie go sobie wykorzystywała do woli, mając nadzieje że nie zawiedzie się na nim jak na poprzednich sługach, którzy to przysięgali a potem zwiali nie wiadomo gdzie. Takich to raczej wolałaby ubić porządnie.
- A owszem. - Również myślała o pozostawieniu mu swojego numeru by mieli jakiś kontakt ze sobą. Przy czym usiadła obok niego dość blisko i wzięła telefon wklepując mu swój numer a jego przepisała do swojej komórki. Po czym oddała mu telefon.
- Niestety nie jestem posiadaczem zdolności telepatycznych, więc musimy zadowolić się takimi urządzeniami jak komórka. - Dodała i później wysłuchała jego kolejnych słów, tym razem dotyczących przebieranek. Tutaj to się uśmiechnęła tajemniczo.
- Kto wie... Ale bez obaw. W króliczka czy inne zwierzątka nie będziesz się przebierał. Ani w stój pokojówki. - Puściła mu oczko jakby miała już wobec niego jakieś inne poboczne plany spędzania wspólnego czasu. A i oboje się nie będą nudzili. Jednak to zrealizuje dopiero po całym okresie Halloweenowym.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Nie Paź 28, 2012 11:50 pm

Był? No proszę, czego tu się można dowiedzieć ciekawego, w sumie że jest jej to nie zaprzeczy ale że był? Dziwne, nawet nie wiedział kiedy ale cóż jej słowo jest prawem więc niech tak będzie. Proszę Cię, Raven jest grzeczny i nigdzie nie ucieknie, nie będzie musiała się na nim zawieść. Z drugiej strony fajnie było mieć ochronę szlachetnej, przynajmniej nie zostanie zjedzony przez Testamenta przy najbliższej okazji. Odebrał telefon, lekko przekręcając głowę w bok do swojego rozmówcy gdyż siedziała przy nim, posłał jej lekki uśmiech. No a jakaś kawa? ciastko? Dobry film czy coś? Nieważne, widocznie będzie musiał się obejść bez. Nawet nie wiedziała jak się cieszy że prowadzi Teatr a nie cyrk, Raven cholernie nienawidził cyrków.
-Oh, nawet nie wiesz jak mi ulżyło. Nie wyobrażam sobie siebie z króliczym ogonkiem, albo w pończochach pokojówki. - zaśmiał się cicho po czym rozglądnął się po owym pomieszczeniu bo tak naprawdę wcześniej nie miał jakoś zbytnio czasu, to wszystko działo się tak szybko i było tego tak wiele. Jednak to oczko było zastanawiające, no wiadomo że łowcy nie można się oprzeć ale jednak go to zastanawiało. Hmm, ciekawe co by powiedzieli teraz inni łowcy widząc go w tej sytuacji, zgaduje że męskie grono byłoby zazdrosne a kobiety chciałyby mnie teraz rozszarpać na strzępy.
-Teraz muszę wrócić jednak do powagi, a szkoda bo miło się rozmawiało. - nie pozostanie jej dłużny o nie! Wykonał gest wzrokowy odpowiadający na jej wcześniejszy oraz ten swój boski uśmiech nie z tego świata nie? Wracając.
-Mam dalej pracować jako łowca? Jak ma to wyglądać? - spytał gdyż pewnie będą jakieś reguły a pasowałoby je znać.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Pon Paź 29, 2012 12:09 am

Tego wieczora Nadira go niczym nie poczęstuje. Znalazła czas dla niego ale nie na długo, bo zaraz będzie musiała zejść na dół i dokończyć na dziś swoją pracę a potem wrócić do domu by odpocząć. A i podobno Teiji miał dla niej nowiny więc tym bardziej chciała wracać.
- To byłoby zbyt piękne. - Zaśmiała się wyobrażając sobie łowcę w takich strojach. Gdyby tak mogła go do tego zmusić i porobić fotki, było by co oglądać na fejsach czy kwejkach. Jednak w tym przypadku była poważna, więc nie będzie zmuszany do takich przebieranek.
Zaraz jednak przeszli już do poważniejszych spraw. Oparła sobie głowę o jego ramię i wtedy udzieliła mu odpowiedzi.
- Będziesz pracował jako łowca i mnie o wszystkim informował. Nie daj po sobie poznać dla kogo pracujesz. Nikomu nie mów, że mi służysz. Zachowuj się tak, jakby tego wszystkiego nie było. Jakbyś mnie nawet nie poznał.
Miał prowadzić swoje życie i pracę jak dotychczas, ukrywając przy tym służbę u wampirzycy. Jeśli bardzo dobrze to odegra, to Marcus o nic nie powinien go podejrzewać.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Pon Paź 29, 2012 12:21 am

Niech tak będzie, wstał więc z kanapy po czym przekierował głowę do swojej gospodyni a następnie wsadził ręce w dresik, na każde jej słowo kiwając głową, wzdychnął głęboko a następnie sprawdził swój telefon a również kontakt Nadiry.
-Pewnie, da się zrobić. Nie musisz mi tego tłumaczyć jak dziecku, nie zacznę biegać po oświacie i śpiewać hmm może do muzyki Mozarta że jestem sługą wampirzycy, kochanie. -zaśmiał się cicho po czym powoli skierował swoje cielsko, powoli bo powoli, był leniwy i cóż, nie dało się na to poradzić. Stanął jeszcze u progu drzwi.
-Trafie na dół. Pisz jak będziesz mnie potrzebować. Do zobaczenia wkrótce. Nadiro. - uprzejmości mieli już za sobą to pasowało wrócić do oświaty i dopełnić obietnicy, może nawet dzisiaj się tam kimnie? Był zmęczony, nie bardzo chciało mu się wracać do apartamentu. Noc była późna a Raven wykończony, to wszystko go jednak porządnie wzięło, musiał sie wyspać i wziąć się jutro do roboty. Skierował swoje kroki na dół a następnie do wyjścia do zachodniej dzielnicy miasta.

z/t

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Pon Paź 29, 2012 10:40 pm

Odprowadziła go z uśmiechem zadowolona ze swojej zdobyczy jaką jest Raven. Wymienili się informacjami a ona w dodatku ma też z niego swojego sługę. I oczywiście będzie pamiętała by go za jakiś czas do siebie wezwać.
Gdy została juz sama, wyjęła telefon i wysłała wiadomość do Hiro. Niech przekaże Samuru czego się dowiedziała a ciekawiło ją co będzie dalej. Co zrobi Marcus jeśli nie uda mu się wywalić z fotela burmistrza Samuru? Chciała by to zobaczyć. I pomyśleć, że teraz miałaby z nim współpracować, jak kiedyś z jego ojcem. Wtedy to z Testamentem przejęła Akademię Cross i mieli fajną zabawę, ale do czasu aż prawda nie wyszła na jaw.
Po odczytaniu wiadomości zwrotnej, wstała i wyszła ze swojego gabinetu by dokończyć sprawy w teatrze. Później udała się na miasto i wysłała zaproszenia do wybranych osób. A potem po prostu do domu by odpocząć i przygotować się na wielką dla niej noc.


[z/t]
Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Wto Paź 30, 2012 7:20 pm

Nadszedł ten wyczekiwany dzień. Szlachetna po porządnym odpoczynku w swoim domu, ubrana w dość elegancką niebieską wieczorową suknię, pojechała do teatru swoim samochodem. Zaparkowała na miejscu przeznaczonym dla pracowników. Parking podzielili na trzy części, pracowników, vipów i pozostałych gości. Tymi vipami w większości miały być osoby zaproszone przez nią oraz wampiry krwi wyższych, które rezerwowały sobie miejsca i wykupiły zaproszenia. Jeżeli znalazł się nawet człowiek tak bogaty, to i dla niego na pewno znalazłoby się miejsce.
Przypominając, przy głównym wejściu stoją dwie wiedźmy z miotłami i zapraszają do środka. Po bokach dróżki prowadzącej do wejścia wbite w ziemię były ostre kije a na nich dymie z róznymi wyrazami twarzy.
Wnętrze wielkiego i przestrzennego hallu wypełniała mroczna sceneria. Z pod sufitu wisiały nietoperze a sam był wyłożony czarnym i granatowym materiałem z przyczepionymi do niego gwiazdkami świecącymi w ciemności. Mężczyźni przebrani za historyczne wampiry o czarnych pelerynach, garniturze, butach i muszkach oraz białych koszulach, witali gości i usługiwali Vipom. Przy szatni i recepcji były kobiety, przebrane za wampirzyce. Dla ludzi było to zwykłe przebranie dopasowywane do okresu Halloween. Lecz wampiry mogły w tych pracownikach wyczuć swoich. Poziomy D i C.
O salę teatralną także zadbano. Dekoracja sufitu była taka sama co w hallu. Scena zasłonięta czerwoną kurtyną. Przy wejściach stało po dwóch wampirów krwi B i C robiących za ochroniarzy. Ich zadaniem było pilnowanie publiczności a także tego co działo się na scenie. W jaki sposób, o tym gdy spektakl się zacznie.
Nadira pozostawała w hallu i witała wyżej postawionych gości a co nie którym nawet skinęła głowami. Kiedyś się denerwowała takimi imprezami, ale teraz? Na spokojnie i na luzie potrafiła wszystko załatwić i wytrzymać. Nawet udzieliła krótkiego wywiadu dla dziennikarki, która prowadziła reportaże związane z kulturą. Po tym zaś szlachetna udała się do sali teatralnej sprawdzając czy wszystko gotowe, chodziło o obecność wampirzych ochroniarzy. Sala balowa była zamknięta. Otwarta zostanie dopiero po spektaklu.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Wto Paź 30, 2012 10:27 pm

Proszę proszę proszę, co my tu mamy, no tak. Raven uosobienie intelektu i pamięci, parę dni temu denerwował się na dekoracje a zapomniał o tym że jest Halloween,oh przecież nie może nie zaszczycić tej pewnie eleganckiej imprezy swoją obecnością. Tak to właśnie to, szkoda tylko że zapomniał się przebrać, albo nie zrobił tego specjalnie? Zostawiam domysły wam. Tak więc, kiedy zbliżył się do wejścia zobaczył dwie postacie przebrane za wiedźmy które stały przed nim i zapraszały do środka, prychnął sobie do siebie po czym władował łapy w kieszenie swojego dresu oraz zaczął iść w stronę wejścia. Zatrzymają go czy nie? Przecież nawet nie miał pisemnego zaproszenia,ale kto by się tym przejmował, przecież nie mógł zostawić Nadiry samej, zresztą o dziwo ją polubił tak więc to nie wchodziło w gre. Chyba jednak te wiedźmy nie miały żadnego powodu aby zatrzymać łowce gdyż przeszedł bez żadnego problemu, osoby sprawdzające chyba czaiły się gdzieś dalej. Wracając, gdy już przeszedł przez drzwi, co zobaczył? Wszystko pięknie odwalone na błysk, ale gdy zobaczył przebrania wampirów mało nie położył się w korytarzu i nie parsknął śmiechem. "Bardzo oryginalnie,cholernie można rzecz" - pomyślał po czym z głupim uśmiechem oraz z rękami w dresach ruszył przed siebie. Cóż to jednak? Zaplanowany stop? Jednak nie, ktoś z przebranych za wampira zwrócił uwagę Ravenowi na jego strój,nie adekwatny do uroczystości, że niby powinien być ubrany w strój galowy dowolnej epoki. Chłopak pokręcił głową po czym spuścił głowę w dół śmiejąc się cicho.
-To jest mój galowy strój współczesnej epoki, zresztą nie chce mi się przed Tobą kur** tłumaczyć, Drakula. Zrozumiałeś? Na twoje szczęście nie zamierzam robić nieprzyjemności organizatorce tego balu, zejdź mi z drogi. - No cóż, wykonywał on tylko swoją pracę. Przechodząc dalej odepchnął lekko przebierańca , gdyż jak mówiłem nie chciał robić problemów, po czym ruszył na wprost poprawiając chustę na twarzy. Kiedy doszedł do końca holu, zauważył znajomą postać która teraz stała i witała gości, jakie to słodkie. Nie zamierzał jej przeszkadzać, o nie! To byłoby prostackie, dlatego jeśli go zauważyła pomachał jej dłonią po czym rozglądnął się po korytarzu i usiadł na sofie, w dość "luzacki" sposób, ale z kulturką. Postanowił poczekać aż Nadira skończy i sama do niego przyjdzie udzielając pozwolenia na wejście na spektakl, bo Ci panowie którzy stali przed salą chyba by go nie wpuścili ot tak sobie. Przykra sprawa w rzeczy samej.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Wto Paź 30, 2012 10:43 pm

Zabawę czas zacząć. Białowłosy dostał zaproszenie na przedstawienie do teatru należącego do Nadiry. Nie mógł nie przyjść, ba... co by sobie o nim pomyślała? Nie lubił pokazywać się jako ignorant, dlatego też w należyty sposób pokazał się w wyznaczonym budynku. Odziany w czarny, wieczorowy strój, stąpał sobie powoli, sugerując się wskazówkami, które zapewne zostały mu przedstawione przez pracowników. Wystrój wnętrza bardzo przypadł mu do gustu - idealnie przedstawiony nastrój Halloween. Uśmiechnął się lekko pod nosem, znajdując się już na sali. Niedługo rozpocznie się przedstawienie, prawda? Odnalazł swoje miejsce, umieszczając wygodnie cztery litery. Przydałby się jakiś koc, poduszka i opaska na oczy. Ponieważ Hiro ma skłonności do zasypiania w teatrach. No ale teraz zawsze może być inaczej. Czyż nie? W każdym bądź razie rozejrzał się po nadchodzących osobach, wzdychając głośno. Oby dał radę wytrzymać... Wiek robi swoje, nawet u wampira.
Powrót do góry Go down
Sophie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t566-sophie http://vampireknight.forumpl.net/t650-komorka-sophie
Zarejestrował/a : 23/10/2012
Liczba postów : 399


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Sro Paź 31, 2012 11:31 am

I Sophie postanowiła pokazać się na przyjęciu organizowanym przez Nadirę. I choć mogłoby się okazać, że jest gościem całkowicie niechcianym, bez większej paplaniny i tak perfidnie prześliznęłaby się do wnętrza budynku. No cóż, miała zwyczajną ochotę nieco się zabawić, a przy tym w końcu spotkać siostrę z którą nie widziała się już naprawdę kawał czasu, ba! Chcę nawet zaznaczyć, że ten 'kawał czasu' oznacza inaczej kilkanaście lat. Niemniej, pod teatr podjechała wynajętym, czarnym samochodem. Mozolnie wyszła z jego wnętrza, kiedy tylko szofer otworzył drzwi od auta. Jakby od niechcenia poprawiła swoją krótką sukienkę, mistery warkocz zaś przekładając na prawe ramię. Westchnęła cicho i ruszyła do przodu na swoich wysokich obcasach, śmiesznie stukając o asfalt. Bez problemu ominęła ochroniarzy, rzucając im tylko przelotne spojrzenie. Ot, jakoś nie wdawała się z nimi w zbędną rozmowę. Nie miała ochoty na nudne dyskusje, po prostu minęła ich z kpiącym uśmieszkiem, zawieszając już na progu wzrok na Halloweenowych dekoracjach. Niebieskie tęczówki przeleciały szybko po suficie zaraz kończąc na przebranych pracownikach. Sophie zachichotała cicho, brnąc dalej, aż w końcu jej oczom ukazała się sama właścicielka oraz organizatorka balu w niebieskiej, długiej sukni. Czarnowłosa przystanęła, przyglądając się jej dłuższą chwilę, kiedy ta udzielała wywiadu dziennikarce, która pisze wszelkie reportaże o kulturze, po czym z wyraźnym zadowoleniem wymalowanym na twarzy, poszła za nią, kiedy ta skierowała się w stronę sali teatralnej by sprawdzić czy wszystko jest w porządku.
- Nad ... - bąknęła na tyle głośno, by starsza dosłyszała. Właściwie trudno było nie usłyszeć w tym momencie Sophie, która znajdowała się z Nadirą w jednej sali tylko z ochroniarzami. No chyba, że szlachetna wróciła spowrotem do gości, niemniej wtedy spotkałyby się twarzą w twarz, bo młodsza stała przy drzwiach. W każdym razie wampirzyca przykleiła na swoją buźkę nikły uśmiech, splatając ręce na wysokości klatki piersiowej. Przechyliła głowę nieco na bok, nadal mimo wszystko nie spuszczając z oczu sylwetki Nadiry.
- Jak Ci się wiedzie? Co u syna? - rzuciła, by zacząć jakąkolwiek rozmowę. Ot, tekstu typu 'Och, jak dawno Cię nie widziałam' uważała za względnie zbędne, więc nic dziwnego, że postanowiła je sobie dzisiaj odpuścić. Nad bez problemu mogła się doszukać w swojej siostrze zmian. Nie wliczając już tych najbardziej widocznych, w końcu w przefarbowanych na czarno włosach lata już naprawdę długo, ale w charakterze? Mimo, że nadal pozostawała rozpieszczoną pannicą, to przemawiało przez nią więcej złego niżeli dobrego nawet nieco naiwnego podejścia do świata. No ale cóż, przecież nikt nie jest idealny, prawda? Bądźmy z niej dumni, przynajmniej karierę zawodową wybrała sobie normalną.
- Mam nadzieje, że pojawi się na spektaklu, poznałabym go w końcu, ba. Nie tylko ja, Elliot również. Napomknął coś że przyjedzie. - dodała jeszcze, poświęcając chwilę na temat o dzieciach. No skoro jedna i druga je mają, to jest to w miarę neutralne pole to zaczęcia dalszej dyskusji, o.
Powrót do góry Go down
Nadira
Panda
Panda
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t165-nadira-shiroyama#187 http://vampireknight.forumpl.net/t168-nadira-shiroyama#190
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 1218


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Sro Paź 31, 2012 11:49 am

Hiro nie będzie musiał tym razem spać w teatrze. Gwarantowane są tutaj atrakcje wysokiej jakości i brak sztucznych efektów. Ten teatr może go nawet przenieść w odległe czasy w jakich żył. A czy mu się spodoba, to się okaże po zakończeniu przedstawienia.
Szlachetna dostrzegła białowłosego i uśmiechnęła się do siebie zadowolona. Oczekiwała jeszcze innych osób. Między innymi brata, siostrę i Kyubiego. Lecz Ci dwoje jeszcze się nie zjawili. Mogliby chociaż dać znać, że przyjdą później. Uwagę jej jednak przykuła postać Ravena. Zmarszczyła brwi widząc jego nieodpowiedni strój. Tak chodzi ubrany łowca? Nowa mogą widocznie u nich zapanowała. Nie podeszła do niego, ale zawołała jednego z pracowników ochrony, który wcześniej zwracał uwagę chłopakowi. Szepnęła mu parę słów do ucha i odprowadziła go spojrzeniem w stronę Ravena.
Wysoki mężczyzna podszedł ponownie do niego i rzekł:
- Pani Shiroyama prosi o udanie się ze mną do przebieralni. Dostanie Pan odpowiedni strój na ten wieczór.
O służbę trzeba dbać, a opieprz on dostanie później za takie wtargnięcie. Ludzie i wampiry oczywiście dziwnie na niego patrzyli, jakby nie był z tej planety.
Słysząc zaraz swoje imię obejrzała się i dostrzegła Sophie. No, chociaż ona potrafiła się pojawić szybciej od Naizena. A widząc ją po tak długim czasie, uśmiech na twarzy szlachetnej zawitał z radości. Ale z drugiej strony miała ochotę jej dać po dupie za brak utrzymywania kontaktu. Związek z Samuru musiał jej to ograniczyć.
- U mnie jak widać dobrze. - Tu akurat wskazała jej na dekoracje teatru i przygotowania do spektaklu. Zostało jakieś kilkanaście minut, więc za niedługo będzie musiała zwiać się przebrać.
- U Naoto także spokojnie. Więcej czasu jednak przebywa w Akademii. Nie wiem czy się pojawi, bo i tam podobno też mają bal.
Syna powiadomiła i jeżeli będzie miał czas to powinien wpaść o ile nie zdecyduje się zostać na balu w Akademii.
Szlachetna zaraz skrzyżowała ręce pod biustem i przyjrzała się siostrze uważnie.
- Powinnam Cię opieprzyć za brak utrzymywania kontaktu chociaż ze mną. Nawet nie pochwaliłaś się że masz męża.
Teraz spoważniała, choć zmiany zewnętrzne u Sophie były widocznie, to nie wiedziała jak bardzo zmieniła się wewnątrz.
Powrót do góry Go down
Sophie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t566-sophie http://vampireknight.forumpl.net/t650-komorka-sophie
Zarejestrował/a : 23/10/2012
Liczba postów : 399


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Sro Paź 31, 2012 12:26 pm

Tym lepiej, że pojawiła się przed Naizen'em! Przynajmniej mogą normalnie porozmawiać, obecność brata pewnie zniszczyłaby tą monotonną atmosferę pomieszaną z radością, która zapadła pomiędzy wampirzycami. Ot, Sophie nie szczędziłaby słów w pyskowaniu bratu, który z pewnością miałaby do niej pretensje o to, co zrobiła. Nawet jeżeli Will powiedział mu, że niby zmusił ją do dania mu zdjęć na których obmacuje się z Sebastianem. W końcu miała je już dawno wyrzucić, spalić, usunąć ... Cokolwiek. Niemniej, robiąc mu na złość zachowała je dla siebie, bo czuła, że kiedyś się przydadzą. Chociaż nie czuje żalu, nie ma wyrzutów sumienia, to jednak - mimo wszystko - wolałaby - póki co - omijać blondyna szerokim łukiem. Choćby dla samego bezpieczeństwa, o. Co tyczy się 'dawania po dupie'. Nic dziwnego, że starsza miała ochotę zdzielić kilka raz swoją młodszą siostrę. W końcu Sophie powinna wiedzieć, że na Nadirze - chcąc nie chcąc - zawsze mogła polegać i chociaż do niej mogła się od czasu do czasu odezwać i - co lepsze - ją pierwszą poinformować o swoim ślubie z Samuru.
- Cieszę się w takim razie. - mruknęła, spoglądając jeszcze raz na dekoracje, kiedy Nad wskazała na nie palcem. Choć powiedziała, to bez większego entuzjazmu, szlachetna powinna wyłapać nikłą nutkę radości oraz ulgi w głosie Sofy. Na wzmiankę o Naoto skinęła głową, chwilkę zastanawiając się nad tym, by nie zabrać Ell'a z prywatnej szkoły i posłać go do akademii o której już tak wiele słyszała. Zaraz jednak wszelkie myśli o zmianie szkoły syna odrzuciła na bok, zdając sobie sprawę z tego, że burmistrzowi z pewnością by się to nie spodobało. Twardy mąż, twarde zasady, elo.
- Szkoda, może innym razem na niego tafię. - mruknęła, widocznie zawiedziona. Co się dziwić? Po tylu latach w końcu miałaby okazję poznać swojego siostrzeńca, a tu się okazje, że szkoła - jak na złość - również organizuje jakiś bal. Żyć nie umierać dzieciaki. O tyle dobrze, że widziała już na własne oczy córkę Yuki, Yv i syna swojego brata, Dastan'a. Niemniej chłopak był wtedy wypierdkiem, chodził przyczepiony do swojej starszej siostry i właściwie nie było z nim rozmowy, ba! Sophie nie zwróciła na początku na niego uwagi dopiero, gdy wtrąciła się do rozmowy Ell'a i Yv, prześlizgnął jej się przed oczami.
Na następne słowa Nadiry zaśmiała się jakby bezczelnie, mrużąc automatycznie niebieskie tęczówki. Wyprostowała się jak struna, spoglądając na nią z niewyraźną minął.
- Tu nie ma czym się chwalić Nad. Ślub to nic specjalnego, zwykłe podpisanie papierów. - bąknęła przez zaciśnięte zęby. Wampirzyca nie lubi mówić o swoim małżeństwie, zwłaszcza, że ostatnio pomiędzy nią, a Samem nie dzieje się zbyt dobrze. Jak to ujął Ell, ona i burmistrz przechodzą światowy kryzys i częściej ich rozmowy kończą się na kłótniach niżeli normalną wymianą zdań. Nie to, żeby psychicznie sobie z tym nie radziła, przynajmniej nie widać tego po jej zachowaniu, aczkolwiek temat jej związku jest dla niej zwyczajnie trudny i jako starsza siostra, Nadira w pewien sposób mogłaby to wyłapać, o.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   Sro Paź 31, 2012 12:37 pm

Tego się w sumie nie spodziewał, ale czegoż innego mógłby oczekiwać po tym jak wpadł tu ubrany jak siebie, domyślał się że to się nie spodoba ale że każą mu się przebrać? No no, w sumie dostanie garniak za darmo czemu by nie skorzystać. Pokręcił głową po czym opuścił chustę na szyję uśmiechając się głupio oraz poszedł za drakulą do przebieralni. Tam już było tylko lepiej, gdy tylko służący otworzył szafę Ravenowi o mało nie wyszły oczy z wrażenia, jego źrenice aż powiększyły się ze zdziwienia. Machnął ręką w stronę koleżki który go tu odprowadził jakby chciał powiedzieć że już sobie sam poradzi, tak też Aristov zaczął wybierać dla siebie odpowiedni strój na tą okazję oczywiście że go nie odda ale to już chyba było wiadomo. Po paru minutach spędzonych w przebieralni wreszcie znalazł coś dla siebie, w odpowiednim rozmiarze i guście Rosyjskiego łowcy. Tak też przez parę kolejnych minut zaczął się przebierać pakując swój strój do reklamówki którą również znalazł w owej przebieralni. Gdy juz był wyszykowany i gotowy zaczął on przeglądać się w lustrze, ostatnim elementem który nie pasował do tego wszystkiego była jego nieśmiertelna chusta którą rzadko opuszczał. Spojrzał zatem w lustro z bólem w sercu a następnie odwiązał ją z karku i schował do kieszonki swojego dresu który wcześniej zapakował do woreczka. Poprawił jeszcze przed wyjściem swoje włosy aby układały się w miarę i nie zasłaniały mu widoku. W końcu wyszedł z przebieralni kierując swoje kroki do szatni z której wziął numerek zostawiając szatniarce reklamówkę. Chowając numerek do kieszeni z uśmiechem na niezasłoniętej twarzy wrócił na korytarz, teraz już nikt nie będzie na niego dziwnie patrzył, po prostu człowiek nie do poznania. Nadira też nie musiała się na niego wściekać, biedaczysko nie wiedziało że będzie tutaj aż tak elegancko, pomyłki się zdarzają a to niczyja wina. Gdy jednak będzie próbowała mu zwrócić uwagę będzie gotowy, wraz ze swoją przemową na temat pomyłek którą teraz z braku lepszego zajęcia zamierzał wymyślić. Usadził się na kanapie, teraz bardziej gustownie na której siedział wcześniej oraz zaczął rozmyślać nad wytłumaczeniem. Czuł się dziwnie w tym towarzystwie, same wampiry,sama wysoka klasa to było dla niego zbyt dziwne i zbyt nowe. Miał nadzieję odnaleźć się jakoś w tym towarzystwie.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Teatr Pandora   

Powrót do góry Go down
 
Teatr Pandora
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Teatr Pandora
» Opuszczony teatr
» Festiwal Cieni - Teatr Cieni
» Sponsoring i Punkty Popularności
» Teatr

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD)-
Skocz do: