IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój Hiyo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Pokój Hiyo   Pią Gru 04, 2015 11:05 pm

Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Pią Gru 04, 2015 11:59 pm

Hiyo przyszła tutaj, otwierając sennie drzwi i trzymając stosik komiksów oraz targając za sobą swój ulubiony, ciepły, polarowy kocyk. Poustawiała na jednej z dwóch białych, naściennych półek tomiki, z którymi wróciła z pokoju wspólnego. Podeszła do komódko-biórka, na którym stał niewielki czajnik i pstryknęła guziczek, aby zagrzać już obecną w środku wodę na herbatę. Znowu czuła, że całe jej ciało stało się chłodne, a powieki same się zamykały. Słyszała bulgotanie wrzątku, kiedy właziła pod kołdrę swojego łóżka. Może Cassidy się nie obrazi, że Hiyori na chwilę usiądzie w ciepełku. Podkuliła kolana, opatulona ciepłą pościelą w czerwoną kratę.

- Zaraz pewnie będzie gorąca, jaką wolisz herbatę, zieloną, czarną czy może jakąś owocową? - zadała pytanie w stronę drzwi sennym głosem, uśmiechając się niemrawo. Zdecydowanie obudzono ją za wcześnie, co graniczyło z prawdziwym cudem. zwykle nie budziła się,kiedy inni nią desperacko szarpali, chociaż słyszała ich krzyki poprzez swoje senne marzenia.

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Sob Gru 05, 2015 2:30 pm

Polowanie na uczniów klasy dziennej wciąż trwało. Natalie nie zamierzała rezygnować z upatrzonego przez siebie kąsku, który cały czas kusił ją swoją słodkawą wonią. Na całe szczęście dla nieświadomej niczego Hiyo, ta córa nocy postanowiła zerwać z tradycją i spróbować czegoś zupełnie odmiennego. Śmiertelniczka zatem mogła czuć się zaszczycona, w końcu to ona została wybrana przez blondynkę na obiekt eksperymentalny. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze relacje obu tych pannic wciąż pozostaną pozytywne, w przeciwnym wypadku ludzka dziewczyna zapomni o spotkaniu z wampirem i dalej będzie sobie żyła swoim spokojnym rytmem, chociaż nieśmiertelna preferowałaby zabrać wszystko. Trzymanie się tej niepozornej istoty mogło przynieść naprawdę dużo korzyści począwszy od udawania przyjaźnie nastawionego do ludzi wampira, a na otrzymywaniu informacji z Akademika Słonecznego skończywszy. Ponadto droga w to niedostępne dla uczniów klasy nocnej miejsce, stanęłoby dla niej otworem. Wszak odwiedzanie swojej nieco kruchszej koleżanki nie jest karalne, nawet tutaj.
Zieloną, dobra na trawienie – odezwała się do chorej na narkolepsję towarzyszki.
W rzeczywistości nie miała ochoty na żadną z wymienionych przez śmiertelniczkę herbat. Jedynym płynem jaki łaknęła była aromatyczna krew Hiyo. Ciecz cały czas kusiła ją, delikatnie muskając nozdrza wampirzycy swym słodkawym zapachem. Z każdą chwilą blondynka coraz bardziej ulegała pokusie zaatakowania upatrzonej przez siebie ofiary. Musiała jednak poskromić swój łowiecki instynkt, by zdobyć poparcie nieświadomej niczego istoty.
Jak się czujesz? – zapytała zmartwionym głosem, starając się zdobyć zaufanie znajomej.
Nie pytając się nawet o zgodę, usiadła na łóżku tuż koło okrytej pościelą dziewczyny. Cała mimika twarzy jak i ciała idealnie ukazywały brak jakiegokolwiek skrępowania ze strony nieśmiertelnej. Choć nie jedna osoba czekałaby na pozwolenie od właściciela, ta córa nocy w obcym pokoju czuła się jak u siebie. No prawie.
Przytulnie tutaj.
Skłamała. Całokształt pokoju nie przypadł jej do gustu. Pomieszczenie było zdecydowanie za małe, nie szło go porównać do mini apartamentu, który otrzymują uczniowie klasy nocnej. Perspektywa przesiadywania w tak ciasnym obszarze nie zachęcała polującej. Wiedziała, że mimo wszystko musi wytrwać, aby zdobyć swoją nagrodę.
Więc… co trenujesz? – powróciła do przerwanego brutalnie tematu, aby kontynuować rozmowę. W rzeczywistości jednak nie bardzo ją to obchodziło.
Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Pon Gru 07, 2015 10:38 pm

A Hiyo trwała w swojej słodkiej nieświadomości. Kiedy tylko weszła pod kołdrę, wtuliła łepek w wielką poduszkę, leżącą na tylnym oparciu łóżka, pod jej głową. Tak okropnie chciało jej się spać! Słyszała, jak woda w czajniku dalej bulgocze i nagle... pstryk! Grzałka sama się wyłączyła, co było znakiem, ze wrzątek jest już gotowy. Ciemnowłosa wygramoliła się powoli ze swojego łóżka, podreptała do szafki z czajnikiem. Wyjęła z tej właśnie szafki, spod blatu dwa kubki - jeden biały, drugi fioletowy - oraz zieloną herbatę i dwie zaparzaczki. Nabrała w "szczypczyki" dwie porcje suszonych listków i powkładała do kubków. Zalała wrzątkiem. Teraz tylko czekać aż ciecz powoli nabierze jasnego, żółtozielonego koloru.

- Wiesz, tak to już ze mną jest, jak mnie najdzie, to nawet nie wiem kiedy zasypiam. Zdarza się, ze dzieje się to w pociągu, autobusie albo na przystanku, a w ogóle dosyć często na lekcji. Trochę to komiczne. Zdiagnozowano u mnie Katapleksję i Narkolepsję... Ale ponoć nie ma konkretnej, znanej przyczyny, a same leki raczej mało dają, więc lekarz nie dał mi żadnych. rodzice tez uważają, że nie ma co mnie szprycować... A ja zasypiam. - odpowiedziała niepewnie na pytanie o samopoczucie. Za chwile pewnie znowu zaśnie, ale na razie postara się wypić herbatę z koleżanką, ruch, nawet chodzenie po pokoju trochę odwlecze proces przechodzenia w niechcianą fazę REM.

Na komplement na temat pokoju jedynie się uśmiechnęła. Pokój był faktycznie ciasny, ale urządzony przez Hiyo wedle własnego uznania, dlatego ona też czuła się tutaj dobrze. Miło jednak, ze ktoś z zewnątrz docenił wystrój.

- Trenuję kickboxing. - powiedziała sennie, ale z nieznikającą pogodą ducha.

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Nie Gru 13, 2015 7:10 pm

Biedna, nieświadoma niczego Hiyo nie zdawała sobie sprawy z niebezpieczeństwa w jakim się znalazła. Pomimo opiekuńczości jaką zdołała ukazać Natalie, ta wampirzyca nie planowała niczego dobrego. W jej głowie narodził się całkiem nowy, odmienny plan, który zamierzała przeprowadzić. Zdawała sobie sprawę, że znajdzie się w naprawdę niedogodnej sytuacji, jeżeli coś pójdzie nie tak, dlatego zdołała przemyśleć kolejne posunięcie, które miałoby pomóc jej wykaraskać się z opresji. Posłała swojej nowej znajomej ciepły uśmiech. Hiyo nie wyglądała najlepiej, senność wciąż jej doskwierała. Z całą pewnością dostałaby solidny zastrzyk energii, gdyby w tej właśnie chwili córa nocy postanowiła zatopić kły w jej ukrwionym karku. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Blondynka o jasnej karnacji siedziała spokojnie, nie wykonując żadnych podejrzanych ruchów.
Wybacz, ale nie podzielam twojego poczucia humoru – odparła niezwykle poważnie. – Może i zasypianie nie wydaje się niczym poważnym, ale przez nieszczęśliwy wypadek… Ludzie to kruche istoty, wystarczy że niefortunnie upadniesz i możesz zrobić sobie coś poważnego. W najgorszym przypadku złamać kręgosłup, albo umrzeć. Co jeśli od tak zaśniesz na schodach? Nie chcę się mieszać do twojego życia, ale jesteś pewna, że odstawienie leków było dobrym pomysłem?
W oczach łowczyni pojawiła się obawa o zdrowie swojej ofiary. Pytanie tylko czy faktycznie się o nią martwiła, czy było to kolejne, dobrze wyćwiczone zagranie, którym w chwili obecnej zapragnęła się pochwalić. Westchnęła cicho czując zapach zalanej herbaty, nie tego płynu pragnęło skosztować jej podniebienie. Za ciepłą, słodkawą krew Hiyo nieśmiertelna była gotowa przeboleć wszystko. Pocky już zjadła, teraz musiała wytrwać i to. Obserwowała swoją znajomą, która sprawiała wrażenie, że zaraz znów odleci. Na jej wyzwanie zagwizdała z podziwu.
No proszę, nie zgadłabym – powiedziała wesolutko. – Wydajesz się taka niepozorna. Długo trenujesz? Może mogłabyś pokazać mi parę chwytów?
Uśmiechnęła się radośnie, jednak nie tyle do Hiyo, co przez zaistniałą sytuację. Wybrała sobie idealną ofiarę na spróbowanie czegoś nowego. Gdyby spróbowała dostać się do krwi w sposób tradycyjny, uczennica klasy dziennej niewątpliwe stanęłaby do walki, a to Natalie nie nakręcało. Tak czy inaczej obeszłoby się bez krzyków czy błagań. Dlaczegóż więc nie spróbować czegoś całkiem nowego?
Blondynka wstała z miejsca i podeszła do półki z książkami, gdzie wcześniej przyszła ofiara odłożyła swoje cenne komiksy. Wzięła jeden z nich do ręki, jak zwykle nie pytając właścicielki o pozwolenie. Całym swym zachowaniem dawała wyraźnie do zrozumienia, że w obcym pokoju czuła się zupełnie jak u siebie. Nie stresowała się niczym, zupełnie jakby przesiadywała w sypialni własnej siostry.
Dużo ich masz – przyznała. – Wszystkie twoje, czy niektóre pożyczyłaś od kogoś?
Przekartkowała tom i odstawiła mangę na swoje miejsce. Ruszyła w kierunku śmiertelniczki, aby się od niej nie separować, ale runęła na ziemię uderzając głową o kant łóżka. Upadek był na tyle niefortunny, że blondynka rozcięła sobie łuk brwiowy. Podniosła się niepewnie z ziemi, zakrywając dłonią krwawiące miejsce.
Kurczę… zapaćkałam ci podłogę. Wybacz – zwróciła się do Hiyo. – Masz chusteczkę?
Natalie wyglądała na osłabioną. Ręka, którą się podpierała wciąż drżała, jak gdyby ciało tej szczupłej istotki sporo ważyło.
Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Czw Gru 17, 2015 3:21 pm

- To nie jest tak. Widzisz, na to nie ma tak naprawdę lekarstwa, a całe leczenie jet jednym wielkim eksperymentem i wielką niewiadomą. Zasnęłam kiedyś na chodniku, ale zwykle dzieje się to przy biurku albo szkolnej ławce. Tak już mam. - wzruszyła ramionami - Ale to nie jest nic, co jakoś bardzo boli czy wpływa na mnie. Po prostu czasem lekko uprzykrza życie, ale ludzie mają gorsze przypadłości, nie? - uniosła jedna brew. Nie mogła narzekać, każdy ma swój krzyż, który musi nieść. jej przytrafiło się to, ale zawsze mogło być gorzej.

- Mogę Cię kiedyś zaprowadzić na trening, może cię to zainteresuje! - powiedziała ze szczerą fascynacja w głosie. Och, jaki cudowny był ten sport!

Nie powiedziała nic, kiedy Cassidy wzięła z półki akurat jedną z jej ulubionych mang. Wypadło na kochane "Wolf's Rain". Niech sobie ogląda, czyta, Hiyori nie miała nic przeciwko. Ale niech nie zniszczy... Chociaż to raczej mało prawdopodobne, to ciemnowłosa pamiętała kilka epizodów ze swojego życia, kiedy to koledzy potrafili zniszczyć lub zgubić pożyczoną książkę lub płytę. Ale nic, nadal pożyczała innym swoje rzeczy, tak już miała.

- To bardzo dobry tytuł. - skinęła głową w stronę oglądanego tomiku - Wszystkie moje, ale część odkupione używane... O rany! Co się stało?! Tak, chusteczki stoją tutaj na szafeczce nocnej. Czekaj, może to zdezynfekujemy? - jej koleżanka chyba nieźle się rąbnęła, krew trysnęła z brwi jak z prosiaka - Chcesz iść do pielęgniarek? Może usiądź z powrotem, bo zaraz znowu się przewrócisz.

Wyprowadziła koleżankę z pokoju w stronę gabinetów medycznych.

/zt./
Powrót do góry Go down
Viv

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2494-viv-meiden
Zarejestrował/a : 30/03/2016
Liczba postów : 8


PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Sro Mar 30, 2016 6:51 pm

Pożegnanie z ojcem na dziedzińcu było trudne. W dalszym ciągu zapewniał ją, że to wszystko dla niej, by miała dobry start w życiu.
Viv wiedziała, że mężczyzna kocha ją tak mocno jak nikogo, mimo to czuła się tak, jakby się jej pozbywano. Całą drogę do Akademii pytała ojca: "A kto będzie przychodził do ciebie i tulił cie do snu?" albo "A kto będzie tulił mnie...?". Ojciec jednak spuszczał wzrok, przytulał ją do ciepłej, pachnącej koszuli na piersi i ponaglał szofera.
Na dziedzińcu nie chciała się od niego oderwać. Kiedy wreszcie to nastąpiło, ojciec ucałował ją i pożegnał. Długo mu machała aż w końcu pociągnęła walizkę w stronę budynku.
Pierwszy dzień w Akademii zapowiadał się...nudno. Pogoda pozostawiała wiele do życzenia, sam budynek szkoły był elegancki ale nieco staroświecki... Nigdzie też nie zauważyła ani jednego ucznia. Może przyjechała akurat w trakcie jakiejś pory obiadowej albo leżakowania?
Prychnęła na samą myśl, wyobrażając sobie wylegujących się na leżankach uczniów, z kciukami w ustach.
Do pokoju weszła powoli, otwierając najpierw drzwi na oścież. Uff... Dobrze. Był pusty. A przynajmniej teraz.
W dokumentach które dostała było wyraźnie napisane, że ten pokój miał należeć do niej ale nie przypuszczała, że będzie już przez kogoś zajęty. Rozejrzała się krytycznie po wnętrzu. Pierwsze co od razu zmyło jej uśmieszek z ust, to rozmiar pokoiku. Był malutki. No dobrze...w miarę przytulny ale nadal malutki.
Jedna część pokoju była już zagospodarowana, dlatego Viv machinalnie skierowała się w stronę wolnego łóżka i pustych półek.
Samo wypakowywanie walizki nie trwało długo. Szafę wypchała aż po same końce a na półce ustawiła kilka ulubionych książek. Schowała torbę i zadowolona spojrzała na swoją część pokoju. Pachniało ascezą... ale od czegoś trzeba zacząć prawda?
Odwróciła się i przyjrzała części pokoju która należała do jej współlokatorki. Od razu rzuciła jej się w oczy pokaźna kolekcja mang zgromadzona na półce. Bez pardonu podeszła i zdjęła jedną z nich. Przekartkowała znudzona.
- Nic ciekawego... - powiedziała na głos i odłożyła komiks. Dopiero teraz zauważyła małą czerwoną plamkę na podłodze.
Schyliła się i dotknęła brudnego miejsca.
- No proszę... Krew! - powiedziała uśmiechając się - Zaczyna robić się ciekawie!
Zainteresowana współlokatorką, zaczęła bezczelnie przepatrywać jej rzeczy. Chciała poznać nową koleżankę od kuchni.
- Pierwszy cel? Szafa z ciuchami!
Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Sro Mar 30, 2016 8:49 pm

W szafie znajdowało się pełno uroczych ubrań w pastelowych kolorach. Głównie w jasnym fiolecie oraz różu, błękitu, czasami mięty. Kiedy jednak zajrzało się głębiej, były tam też jeansowe shorty, bluzki z najróżniejszymi nadrukami, legginsy i oczywiście dwa zapasowe mundurki klasy dziennej. Szafa utrzymana była w odpowiednim porządku, wszystko aż świeciło starannością - poskładane, wyprasowane i w żaden sposób nawet nie zakurzone.

Wtem do akademika zawitała zabiegana tego dnia Hiyori, która dowiedziała się w sekretariacie, że będzie miała współlokatorkę. Ucieszyło ją to szczególnie, ponieważ zamiast jak zwykle siedzieć nosem w książkach i komiksach, wciąż poszukiwała swojego uszatego przyjaciela. Niestety ciągle na próżno. Była tym tak przygnębiona, a nawet zdenerwowana, że taka miła wiadomość ucieszyła ją szczególnie. Nareszcie nie będzie samotnie łazić za natarczywymi wilkami i szukać nie wiadomo kogo i czego! Tanecznym wręcz krokiem wtargnęła do pokoju, aby jeszcze do końca posprzątać kącik z czajnikiem i herbatami przed przyjazdem nowej osoby. A tu proszę, niespodzianka!

- Ach, już jesteś! - powiedziała rozradowana - Cześć, mam na imię Hiyori. Bardzo się ciesze, że mogę z tobą zamieszkać!

Po chwili spojrzała, co robi dziewczyna i dodała:
- A, bo wiesz, mamy dwie szafy, więc śmiało możesz zająć sobie drugą, jest pusta. - uśmiechnęła się. Była pewna, że jej nowa współlokatorka chce rozłożyć się w tej samej szafie, dlatego tam szpera i coś przekłada.

_________________
Powrót do góry Go down
Viv

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2494-viv-meiden
Zarejestrował/a : 30/03/2016
Liczba postów : 8


PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Sro Mar 30, 2016 9:03 pm

Zawartość szafy w mniemaniu Viv wołała o pomstę do nieba! Pastele, grzeczne róże, mięta...? Hej, a gdzie odrobina szaleństwa, no nie wiem, może jakiś czerwony, koronkowy gorsecik?
Postanowiła, że pierwszą lekcję jaką dostanie jej nowa koleżanka, będzie lekcja stylu i elegancji. Trzeba dodać tu trochę dekoltów, seksownych sukienek, stylowych spodni. No i oczywiście przydałaby się elegancka czerń a nie jakieś takie...dziecięce kolorki. Nie można ukrywać kobiecości pod tymi...T-shirtami i grzeczniutkimi bluzeczkami. No, dobrze, że przynajmniej znalazła kilka par szortów i krótkich spódniczek.
Gdy usłyszała skrzypienie otwieranych drzwi podskoczyła zaskoczona i momentalnie przestała szperać. Na jej twarzy wymalowało się niemałe zaskoczenie - została przyłapana!
- H-hej... - wydukała odsuwając się od szafy. Gdy tamta się przedstawiła Viv wyciągnęła do niej dłoń, taksując ją przy tym wzrokiem.
- Jestem Vivienne, ale mów mi Viv - powiedziała po czym wskazała na drugą, 'wolną' szafę - Ja już się rozpakowałam - dodała z drapieżnym uśmiechem.
No tak, już pierwsze spojrzenie na nie pozwalało stwierdzić, że były jak ogień i woda. Zupełnie inne. Hiyori była przede wszystkim młodsza, grubo młodsza. I taka niewinna... Ładna buźka, duże oczka, uśmiech, długie włoski. Z pewnością była kujonem! A jeżeli nie, to przynajmniej grzeczną uczennicą z pierwszej ławki.
Viv pogłębiła uśmiech oglądając ją od stóp aż po samą głowę.
- Tak ubierasz się na codzień? - zapytała, o dziwo uprzejmie.
Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Sob Kwi 02, 2016 11:19 pm

Jej oczom ukazała się zgrabna istota, o bardzo ładnych, kasztanowych włosach. Podała rękę nowej znajomej, zupełnie nieświadoma tego, że  dziewczyna może mieć wobec niej jakieś chytre plany. Nie była z natury osobą podejrzliwą i łatwo oceniającą, toteż po prostu grzecznie się przywitała. Na odpowiedź o wypakowaniu rzeczy skinęła głową.

- A, jasne, rozumiem. - powiedziała spokojnie. Chociaż zdało jej się to nieco dziwne, że jej współlokatorka siedzi obok otwartej szafy, w której to właśnie ona trzyma swoje ubrania, nie pokazała tego po sobie. Może coś przez przypadek tam włożyła i chciała zabrać do siebie?

Viv skanowała ją śmiałym wzrokiem, podobnym do wzroku polującego kota. Urocza i przyjaźnie nastawiona Hiyori nie przejęła się za to wyrazem jej twarzy. Albo może delikatnie ją speszył, ale starała się tego nie okazać, żeby nie urazić w żaden sposób koleżanki.

Zapytana o swój ubiór, spojrzała w dół i szybko omiotła wzrokiem to, co miała na sobie.

- Tak, raczej tak, bo w szkole musimy chodzić właśnie w takich mundurkach. Ale do miasta i poza Akademią ubieram się w wiele innych rzeczy. - powiedziała, patrząc na Vivienne lekko zaskoczona pierwszym pytaniem, jakie jej zadała - Ty też pewnie dostaniesz dwa lub trzy mundurki na zmianę. - uśmiechnęła się ponownie.

_________________
Powrót do góry Go down
Viv

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2494-viv-meiden
Zarejestrował/a : 30/03/2016
Liczba postów : 8


PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Nie Kwi 03, 2016 9:36 am

Uśmiechnęła się szerzej słysząc słowa dziewczyny. No tak... Mundurki. W sumie ni wyglądały aż tak źle. Miały w sobie coś, co przyciągało wzrok. Proste kroje, elegancki materiał... To wszystko miało potencjał.
- A nie myślałaś by do swojej szafy wpuścić jakiś świeży powiew? - zapytała - Dodać jakieś seksowne sukienki, biodrówki, topy z odkrytym brzuchem...
Ponownie spojrzała na zawartość szafy nowej koleżanki. Po chwili przeniosła wzrok na twarz Hiyori i zrobiła krok ku niej.
- Jesteś przecież śliczna - powiedziała wyciągając dłoń by dotknąć jej policzka - Nie myślałaś o tym, by zacząć to wykorzystywać?
Uśmiech jaki posyłała dziewczynie miał w sobie coś zmysłowego. Wyglądał tak, jakby Viv chciała nim uwieść koleżankę.
Nie czekając na odpowiedź, Viv przeszła przez pokój i wskoczyła na łóżko, które było przeznaczone dla niej. Usiadła na nim po turecku i poklepała miejsce obok siebie, zachęcając Hiyori by usiadła obok.
- Na nocne chodzi masa przystojniaków. Nie uwierzę, że ani jeden nie wpadł ci w oko - zaśmiała się - Spotykasz się z którymś? Zazwyczaj tak grzecznie ubierają się te, które są już zajęte...
Zamyśliła się na chwilę. Nagle na jej twarzy wykwitło podekscytowanie.
- A może znasz sposób by dostać się na nocne zajęcia?
Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   Pon Kwi 18, 2016 10:33 pm

- Myślałam, żeby wybrać się na wiosenne zakupy. - odparła rozradowana - Ale biodrówki i seksowne sukienki to chyba nie mój typ. Lubię spódnice przed kolano, ale chyba tez bez przesady z krótkością. - wzruszyła ramionami, uśmiechając się uroczo. Jasne, że chciałaby kupić sobie coś nowego, ale stylu chyba nie zmieni. Chyba, ze delikatnie, kto wie...

- Jja? - zarumieniła się, kiedy usłyszała komplement, połączony z ciepłym dotykiem dłoni współlokatorki - No cóż, chciałabym, tylko albo nie jestem ładna, albo nie wiem co zrobić ze swoją urodą... Stawiam na to pierwsze, choć to miłe, co mówisz.

Wesoło usadowiła się obok koleżanki, zachęcona do dalszej rozmowy.

- Nie wolno na rozmawiać z nimi. A szkoda, bo ludzie z nocnych wydają się bardzo ciekawi i inteligentni. chętnie bym z nimi pogadała... Tak, są i przystojniacy, w obu klasach, dziennej także... Tylko jakoś nigdy nie myślałam o nich... A jak już nawiązałam z kimś ciekawą dyskusję, to nagle zniknął! - wbiła w podłogę wzrok złego dziecka. Pełno było w niej złości na swojego tajemniczego znajomego. Chyba powinna o nim po prostu zapomnieć, ale wszystkie niezrozumiałe zdarzenia okropnie ją nurtowały oraz dołowały i smuciły.

- W ogóle ciężko mi rozmawiać z każdym, kogo napotkam. To znaczy jestem miła i staram się im zawsze odpowiadać na pytania, ewentualnie pomóc. Ale nie z każdym rozmawiam dłużej, a tutaj nasze relacje i tak ograniczają się do "cześć" na korytarzu.

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Hiyo   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Hiyo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój numer #520

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: AKADEMIKI :: SŁONECZNY :: POKOJE-
Skocz do: