IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój Vito - Piętro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Pokój Vito - Piętro   Nie Gru 20, 2015 9:13 pm

I dla starszego, kolejnego brata znalazło się miejsce. Przestronny, nowocześnie urządzony pokój. Przyjemny dla oka kolor. Nic, tylko leżeć wygodnie oraz rozkoszować się zimnymi kolorami. Do snu oraz wypoczynku w sam raz.



Jest też dodatkowo łazienka.

Powrót do góry Go down
Vito

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2307-vito-nessuno#48695 http://vampireknight.forumpl.net/t2308-vito-nessuno#48702 http://vampireknight.forumpl.net/t2343-vito
Zarejestrował/a : 14/12/2015
Liczba postów : 94


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Wto Sie 30, 2016 8:59 pm

Od tamtego wydarzenia minęło sporo czasu, a Vito... Uznał, że tym razem zaprosi Estelle do swojego domu! Oczywiście, międzyczasie miały miejsca różne spotkania, które sprawiły, że ich relacje się pogłębiły... W pozytywnym kierunku. Miło prawda? Jeśli ktoś chciałby poznać więcej szczegółów, to proponuję spytać! Może nawet opowiedzą jak to było...?
Właściwie dziewczynę to przyprowadził tutaj, a nie czekał, aż przyjdzie. Odebrał ją z miasta, by potem mieli milutką podróż kończącą się akurat tutaj. Międzyczasie nachodziły go myśli, czy z tego wszystkiego coś dobrego wyjdzie. Mimo wszystko prowadził ją domu pełnego wampirów.
Celem podróży tej dwójki była sypialnia należąca do jasnowłosego. Jak widać na załączonym obrazku, tak wyglądał jego pokój. Same rzeczy, typu ubrań były pochowane w szafach. Również i broń, która należała do niego.
Ale to nie jest temat na teraz.
- Rozgość się gdzie chcesz - odezwał się do niej chwilkę potem. - Przynieść ci coś do picia? - ta, wielki gospodarz się odezwał. Tak często gościł kogoś u siebie, że aż musiał się zastanawiać, co powinien robić, by było dobrze.
Bądź co bądź, jeśli coś chciałaby, to przyniósłby jej, a jeśli nie... Po prostu chyba spędziliby czas razem. Wyczuwał, że dom nie był pusty, lecz nie wnikał w to, co się działo w pozostałej części. Przeciągnął się lekko, siadając na brzegu łóżka.
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 322


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Sro Sie 31, 2016 5:34 pm

Estelle wiedziała, że po pewnym czasie Vito zaprosi ją do domu. Czy też siłą tam zaciągnie. I nie miała wcale zbreźnych myśli przy tym! Estelle prawdę mówiąc nie zastanawiała się nad strefą łóżkową w związkach, bo nigdy w żadnym nie była. Aż do teraz... tak więc, gdy ten coś wspomniał, aby poszli do niego przy następnym spotkaniu, dziewczyna stała przy szafie zastanawiając się co powinna ubrać. Z tego co wiedziała chłopak mieszkał z rodziną. Nie rozwodził się nad tym czy z rodzicami, wujkami, czy tylko z braćmi. Był dorosły, więc z jednej strony dziwnie byłoby zakładać, że mieszka z rodzicami ale... nigdy nic nie wiadomo. Jak jest się wampirem i żyje się tyle lat, po cholerę spieszyć się z wyprowadzką na swoje? Ma się na to sporo czasu. A może jego bracia byli o wiele starsi i zdziadziali niż sami rodzice Esti? Wolała ubrać się elegancko, lecz bez przesadyzmu. Ubrała sukienkę w kropki, którą zawsze wybierała na rodzinne spotkania. Wyglądała w niej jeszcze bardziej niewinnie niż zazwyczaj przez swoje różowe włosy.
W każdym razie przeszła się z wampirem po mieście, do parku i wsiadając w samochód wampira pojechali do niego. Dziewczyna była mega zestresowana, co można było zauważyć przez to, że cały czas bawiła się pierścionkami, jakby nie mogła usiedzieć w spokoju. Nie chciała by widać było, jak jej ręce się trzęsą. Ale pewnie i tak było to widoczne.
Wysiadła z samochodu z ciepłym uśmiechem i skierowała się za blondynem do salonu. A przynajmniej tak myślała, że pójdą do salonu i Vito ją przedstawi rodzinie. Ale ten zdecydował się zabrać ją do sypialni. Różowa najpierw się zdziwiła i rozluźniła, ale po chwili spięła. Może jednak ten uznał, że pora ruszyć dalej z ich związkiem, niż tylko spacery i całusy od czasu do czasu?
Patrzyła z nieodgadnionym wyrazem twarzy, jak facet siada na łóżku i wybrała zupełnie inne miejsce do spoczynku. Fotel na przeciwko! Zdjęła niewygodne szpilki i podkuliła nogi, patrząc na niego w ciszy.
- Wody bym się napiła - mruknęła w odpowiedzi, zagryzając wargę i rozejrzała się po pomieszczeniu. Wszystko w czarno-białych odcieniach. Ładnie. Kiedy wampir polazł jej po picie, wstała z miejsca i podeszła do komody, aby złapać w dłonie stojący tam obraz.
- Sam namalowałeś? - krzyknęła do niego, wiedząc że ją usłyszy. Jako wampierz miał dobry słuch. Ale ona głucha też nie była. Gdy drzwi były otwarte można było słyszeć, że w innych pomieszczeniach też się ktoś znajduje. Pójść się przywitać?

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Vito

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2307-vito-nessuno#48695 http://vampireknight.forumpl.net/t2308-vito-nessuno#48702 http://vampireknight.forumpl.net/t2343-vito
Zarejestrował/a : 14/12/2015
Liczba postów : 94


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Czw Wrz 01, 2016 11:22 am

Hm... Co też może Vito chodzić po głowie, skoro zaprosił ją od razu do swojej sypialni? Szczerze mówiąc, ciężko powiedzieć, a przynajmniej wyjaśnić na tyle dobrze. Osobiście preferował bardziej spokój, więc najpierw chciał odetchnąć od całego hałasu ulicznego. A potem mogła być cudowna chwila, w której przedstawiał Estelle swoim braciom. A właściwie, co oni teraz robili? Swoimi wampirzymi zmysłami wyczuwał ich obecność, lecz przeczucie wraz z tym co wyczuwał powodowało, że wcale nie chciał spieszyć się z czymkolwiek. Jeszcze różowowłosa by się wystraszyła i byłby to gwałtowny koniec ich związku.
Dosłownie nie było go minutę. Poruszając się z typową dla jego rasy prędkością śmignął do kuchni, by nalać jej wody do szklanki i powrócił do niej. Ba, nawet nic nie rozlał! Tyle dobrze dla niego.
- Trzymaj - mruknął, podchodząc do niej bliżej, już ludzkim tempem. Nachylił się nad nią, wręczając jej szklankę, jak również delikatnie ustami muskając jej ucho. Po czym wyprostował się i spojrzał na obraz.
- Nie, to nie moje dzieło. Możliwe, że któryś z braci mi to dał do pokoju. Sam za często tutaj nie bywam - przyznał się, odsuwając się od niej i ponownie siadając na łóżku.
Parsknął cicho.
- Wyluzuj trochę, Estelle, nic złego ci nie zrobię - powiedział do niej. Miał wrażenie, że była bardzo spięta, ale mogło to też być jedynie figle jego wyobraźni. Bądź co bądź te słowa miały na celu rozwiać również jej obawy i to, że Vito nic nie rozpocznie, skoro ona tego nie chciała.
- Wyglądasz dzisiaj bardzo pięknie - dodał jeszcze. Urocza.
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 322


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Sro Wrz 07, 2016 6:33 pm

Dziewczyna nawet nie zorientowała się, kiedy Vito wrócił do pokoju. Wampiry tak szybko się poruszały! Esti jest taką ciapcią, że idąc bardzo ostrożnie i tak wszystko przewracała, rozlewała czy rozwalała. Takie już uroki osoby o słabej koordynacji ruchowej. Dlatego, kiedy wampir pochylił się nad nią, aby wręczyć jej kubek podskoczyła przerażona i rozlała trochę napoju na szafkę. Oczywiście zawstydziła się i odłożyła kubek na miejsce szukając wzrokiem jakiś chusteczek, aby posprzątać ten bałagan.
- Tak mi przykro! - przeprosiła szczerze i spojrzała na niego z zawstydzeniem, mając nadzieję że nie będzie miał jej tego za złe. Bądź co gorsza, nie zacznie się z niej śmiać! Gdy go lepiej poznała to trochę spotulniała, ale wciąż mogła mu dogryźć. Czuła się przy nim swobodnie to i na różne docinki sobie pozwalała. To chyba dobrze, prawda? Grunt to czuć się przy swoim partnerze przyjemnie.
- Rozumiem - rzuciła krótko na jego odpowiedź. Dziwne, że jakiś facet interesuje się dekorowaniem wnętrz, chociaż sam nie maluje. Czyżby był... gejem? Różowa nie miała nic do homo, ale wolała nie pytać o to na głos, bo blondyn jeszcze się wkurwi nie na żarty. A tego chyba nikt nie chciał. A na pewno nie ona, wiedząc że mógłby ją zabić, gdyby tylko zechciał. Wciąż nie wierzyła, że zainteresował się nią w inny sposób niż w formie przekąski.
- Przecież jestem wyluzowana! - skłamała, gdy już posprzątali bałagan i usiadła na łóżku zarzucając nogę na nogę. Gdy sypnął niespodziewanie komplementem, uśmiechnęła się znów zarumieniona i poklepała miejsce koło siebie. Jak facet usiadł złapała w swoje drobne dłonie jego chłodną twarz i złożyła na ustach delikatny pocałunek.
- Dziękuję. Ale nie wiem co we mnie widzisz - westchnęła odsuwając się leniwie od jego ust, aby po chwili znów go pocałować, tym razem intensywniej.

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Vito

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2307-vito-nessuno#48695 http://vampireknight.forumpl.net/t2308-vito-nessuno#48702 http://vampireknight.forumpl.net/t2343-vito
Zarejestrował/a : 14/12/2015
Liczba postów : 94


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Sro Wrz 07, 2016 8:11 pm

Ups. No tak, nie powinien aż tak przesadzać z tym. Teraz wiedział dlaczego... Ale uczynnie już trzymał jakąś szmatkę, którą zabrał z kuchni - tak zdążył obrócić tam i z powrotem.
- Nie przejmuj się tym - powiedział do niej natomiast. Wyszczerzył nieco kiełki w uśmiechu. Śmiać się z niej? Nie tym razem, chociaż nie odczuwał zarazem złości. Drobny przypadek... Nie pierwszy tak właściwie. Był już przyzwyczajony, więc bez chwili wahania powycierał szafkę.
- Hm? - mruknął międzyczasie. Spojrzał na nią uważnie, po czym lekko wzruszył ramionami. Nie wiedział co jej konkretnie teraz chodziło po głowie, ale nie wnikał w to. A co do obrazu, to równie dobrze ktoś mógł uznać, że pokój tego blondyna to nie najgorszy składzik.
- Ta, ta, właśnie widzę - rzucił z lekka złośliwym uśmieszkiem, dokańczając już sprzątanie po wylanej wodzie. A tak, to przy okazji też odniósł mokrą szmatkę i wrócił do niej. Widząc samą zachętę, skorzystał z niej z chęcią, by potem zostać nagrodzonym pocałunkiem od różowowłosej.
- Wszystko - mruknął natomiast, bardziej angażując się w drugi pocałunek. Był delikatny, ale zarazem i czuły w tym działaniu. Również wyciągnął swoje ręce i objął ją delikatnie, przygarniając nieco bliżej siebie.
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 322


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Pon Wrz 12, 2016 3:42 pm

- Jak mam się nie przejmować?! No jak?! Zawsze coś schrzanię - powiedziała płaczliwym głosem, niemniej nie zamierzała płakać. Była po prostu wkurzona na siebie, że zawsze zrobi z siebie jakąś łamagę. Bała się, że wcześniej czy później zacznie to irytować Vito. Wampiry były zręczniejsze niż ludzie, więc takie ciamajdy jak Esti zawsze kończyły w ich oczach jak klauny i pokraki. Nawet jeśli blondyn tak nie uważał, Estelle będzie uparcie wierzyć w to, że wcześniej czy później tak to się skończy. Była pesymistką i nie łatwo będzie ją przekonać, że życie potrafi być lepsze. Nie po tych wszystkich nieszczęściach, jakie ją spotkały.
- No na prawdę - jawnie ściemniała, że stres jaki chłopak zauważył u swojej dziewczyny to tylko jego wybujała wyobraźnia. Nie chciała aby się przejmował jej samopoczuciem. Stawiała uczucia innych ponad swoje. Taka już była, więc nigdy nie usłyszy od niej nic co mogłoby ją martwić. Prędzej wyczyta to z jej twarzy bo kłamcą była słabym i można było odczytać targające ją emocje jak z otwartej księgi.
Pokręciła głową rozbawiona. Wszystko?. Jakie proste a jednocześnie skomplikowane. Nie widziała tego wszystkiego przez te wszystkie lata, więc jak on mógł zobaczyć w ciągu tych trzech miesięcy, czy ile już tam minęło. Dała mu się przyciągnąć lekko drżąc, bynajmniej nie z zimna. Usadowiła się okrakiem na jego kolanach i odsunęła swoją twarz od jego, aby spojrzeć mu w oczy.
- Zwariowałeś - skwitowała w końcu jego słowa i pocałowała go w czoło, znów robiąc się zestresowana. Co dalej? Sama zachęciła go do pocałunku... powinna zrobić coś jeszcze? Nie miała pojęcia, jak obchodzić się z facetami. I pomyśleć, że taka duża już z niej dziewczynka!

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Vito

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2307-vito-nessuno#48695 http://vampireknight.forumpl.net/t2308-vito-nessuno#48702 http://vampireknight.forumpl.net/t2343-vito
Zarejestrował/a : 14/12/2015
Liczba postów : 94


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Wto Wrz 13, 2016 10:39 pm

Urocza. Zdecydowanie była bardzo urocza, nawet gdy upierała się przy takim, a nie innym zachowaniu. Dlatego też pozwolił sobie na delikatny uśmiech na początku.
- To część twojego uroku - stwierdził wampir. Oh, tak łatwo nie sprawi, by zmienił swoje zdanie na jej temat. Jednak trzeba mieć też nadzieję, że Estelle nie zdecyduje się dążyć do tego, by nagle zepsuć ich relacje.
No i mógł też delikatnie jej podokuczać dzięki tej części różowowłosej. W końcu, czy ktoś powiedział, że ten związek będzie bardzo spokojny? Lecz nie ma też co się obawiać, to będzie takie samo zachowanie co na początku... I przez cały ten czas.
Uniósł delikatnie brwi, słysząc jej zapewnienie. Oczywiście - nie uwierzył. Mogła to ukrywać, ale... Przed nim? Nawet jeśli nie po słowach, dawało się to poznać po reakcji jej ciała, a coś takiego wampir nie przeoczyłby od tak.
- Niech ci tam będzie - rzucił, lekko wywracając oczami. Nie było i tak sensu by wykłócać się o to, więc mógł przystać na jej wersję... I tak wiedząc swoje. I tyle w tym temacie.
Uśmiechnął się łagodnie do niej.
- Jedynie na twoim punkcie - odpowiedział jej. Położył swoje ręce na łóżku, podpierając się nimi i wpatrywał się w nią. - Na co masz ochotę? - spytał się jej natomiast.
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 322


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Nie Paź 09, 2016 5:56 pm

Machnęła ręką na jego słowa. Nie chciała być urocza. Ani grama! Chciała być poważną, dzielną i silną kobietą, która nie przyniesie wstydu rodzinie tylko będzie mogła stanąć z resztą podczas ewentualnej walki z wampirami. Ale czy mogłaby z nimi walczyć, wiedząc że jednym z nich jest Vito? To wszystko było takie skomplikowane, że młoda Namikaze nie miała pojęcia jak to ugryźć ani co powiedzieć bratu, gdy w końcu się spotkają. Czy powinna w ogóle mówić Vito z jakiego rodu pochodzi. Zawsze unikała wymawiania swojego nazwiska bo było ono wystarczająco znane w Yokahomie, że blondyn nie miałby problemu z powiązaniem jej z Marcusem czy Azelem. A wątpiła by ich nie znał. Był wampirem wyższej rangi.
Odetchnęła z ulgą, gdy nie drążył tematu. Nie chciała już się więcej stresować. I tak musiała porozmawiać z nim o czymś innym. Co również może nie być przyjemne ani łatwe. Estelle miała sporą część rodziny w Norwegii i dostała zaproszenie w odwiedziny. Ale lecąc taki kawałek zostałaby tam na dłużej.
- Hm, możemy obejrzeć jakiś film. Niemniej muszę Cię o coś zapytać... prawdopodobnie wyjadę z Japonii na kilka miesięcy... co o tym sądzisz? - wypaliła prosto z mostu, niszcząc za pewne uroczą chwilę, ale nie mogła dłużej z tym zwlekać. Chciała wiedzieć czy wampir gotów byłby czekać tyle na nią. W końcu w mieście jest tyle innych kobiet. A mógł lubić też mężczyzn, więc liczba potencjalnych kandydatów do jego serca wzrasta, ha.

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Vito

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2307-vito-nessuno#48695 http://vampireknight.forumpl.net/t2308-vito-nessuno#48702 http://vampireknight.forumpl.net/t2343-vito
Zarejestrował/a : 14/12/2015
Liczba postów : 94


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Nie Paź 16, 2016 9:25 pm

Co z tego, że nie chciała być urocza, skoro w jego oczach i tak już była? Uroczą, zabawną dziewczynką... I tyle. Taka mu się podobała, a nawet zaprzeczając o tym, sprawiała, że tym bardziej nastawiał się na takie, a nie inne myślenie.
Kwestia dotycząca zaś rodziny różowowłosej... Ciężko powiedzieć cokolwiek na ten temat, gdy nie wiedziało się o niej, prawda? Estelle nie wspominała o niej na tyle, by Vito miałby wypytywać, a zarazem też nie chciał na nią naciskać. Po co ją stresować niepotrzebnie? Jak przyjdzie czas, to wtedy może pozna trochę więcej wiadomości na ten temat...?
Film? Nie widział problemu, tylko pozostawało znaleźć laptop. Tylko, gdzie on zaś go położył... Wampir już miał się nad tym zastanawiać, gdy do jego uszów dotarły jej kolejne słowa. Sprawiło to, że zerknął na nią pytająco.
- Hm? - trzeba przyznać, że sama wiadomość zaskoczyła go. Chciała wyjechać? Gdzie? Po co? Dlaczego tak długo? - Zaskoczyłaś mnie - przyznał się Vito.
Wziął głębszy wdech.
- Tęskniłbym za tobą - odpowiedział jej, unosząc dłoń i delikatnie muskając palcami jej policzek. - Najchętniej to pojechałbym z tobą - dodał jeszcze z lekkim uśmiechem. - Masz jakieś obawy co do tego wyjazdu? - spytał się jej natomiast. Może podzieli się z nim tym, co sama myślała na ten temat?
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 322


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Nie Paź 16, 2016 9:37 pm

Dziewczyna widziała, że takiej nowinki chłopak się nie spodziewał. Zaczęła się nerwowo wiercić na swoim miejscu, nie mogąc znieść jego spojrzenia. W końcu wstała i odsunęła się od niego, więc nie zdążył złapać jej ręki. Tęskniłbym za tobą....
- Ja za tobą też! - od razu zapewniła, ale nie wiedziała co powiedzieć aby ta rozmowa była delikatniejsza i łatwiejsza dla nich obydwu. Musiała polecieć. Chciała polecieć. Tak dawno reszty rodziny nie widziała. A nie miała z nimi nigdy jakiś bliższych kontaktów, więc byłaby to okazja aby zacisnąć więzi. Ale co jeśli wtedy jej bliskie relacje z wampirem ulegną zmianie? Może tak powinno być? Azel nie będzie zadowolony, jak się o tym dowie. Z zamyślenia wyrwały ją kolejne słowa niebieskookiego.
- Oh, to mi się wydaje niemożliwe - mruknęła zagryzając wargi - Moja rodzina... nie lubi wampirów - wydusiła z trudem. Sama też ich kiedyś nie znosiła. A tak właściwie to się ich bała. Ale nie mogła powiedzieć, że są łowcami. Specjalnie do tej pory chłopak nie poznał jej nazwiska. Zbyt dobrze było znane i ktoś mógłby to wykorzystać.
- Pojadę już do domu, dokończymy tą rozmowę kiedy indziej... dobrze? - wyszeptała nie patrząc na niego. Tak dużo wątpliwości nagle ją naszło. Musiała jak najszybciej zostać sama i poukładać sobie to wszystko w głowie. Wybiegła szybko z domu i złapała jakiegoś busa, aby pojechać do miasta.


zt

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Marco
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1744-marco#36692 http://vampireknight.forumpl.net/t2245-marco#47214 http://vampireknight.forumpl.net/t2201-marco#45949
Zarejestrował/a : 26/03/2015
Liczba postów : 248


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Nie Paź 23, 2016 12:11 am

Po wyjściu z salonu miał zamiar wrócić do swojego pokoju i oddać się w objęcia Morfeusza, jednak przechodząc obok pokoju Vita, wyczuł jego zapach zmieszany z nieznajomą wonią. Zatrzymał się przed drzwiami, zastanawiając się, czy brat ma jakiegoś gościa. Jeśli tak, to czemu go nie przedstawił? Zaciągnął się powietrzem, jednak nawet po kilku głębszych wdechach nie mógł przypisać woni do konkretnej osoby. Zapukał cicho, ale nie czekał na odzew. Wchodzenie do cudzych pomieszczeń weszło mu już chyba w nawyk. Co z tego, że naruszał przestrzeń osobistą, skoro jego ciekawość była ważniejsza.
- Vito? - mruknął, przekraczając próg. Ha, jednak się nie mylił Starszy był tutaj, ale nigdzie nie widział jego kolegi. No ciekawe. Czyżby blondyn coś nawywijał?
- Kto tutaj był? - zapytał, nie kryjąc swojego zainteresowania. W niebieskich oczach pojawiły się wesołe iskierki. Oparł się o ścianę, kładąc dłonie na biodrach. To oczywiste, że wyczekiwał wyjaśnień Vita!
- Hm, i tak w ogóle, to nasz kuzyn przyjechał - napomknął. Wątpił, że się wcześniej spotkali. Lepiej poinformować wampira, żeby potem nie padł na ziemię, widząc Consta.
Przeszedł przez pokój, docierając do łóżka. Usiadł na miękkim materacu, przymykając oczy. Najchętniej położyłby się między poduszkami i nakrył kołdrą, ale najpierw musiał przeprowadzić swoje małe śledztwo. Dopiero potem będzie mógł spokojnie zasnąć. Choć w sumie im mniej się wie, tym lepiej się śpi, co nie? Zacisnął palce na miękkiej pościeli, patrząc na czystokrwistego.
No dalej, przyznaj się, co masz - lub kogo - na sumieniu.

_________________


Powrót do góry Go down
Vito

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2307-vito-nessuno#48695 http://vampireknight.forumpl.net/t2308-vito-nessuno#48702 http://vampireknight.forumpl.net/t2343-vito
Zarejestrował/a : 14/12/2015
Liczba postów : 94


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Pon Paź 24, 2016 7:30 pm

I skończyło się na tym, że przez krótki czas, Vito pozostał w swoim pokoju sam... Ze swoimi przemyśleniami. Zachowanie dziewczyny było zarówno zastanawiające, jak i niepokojące, ale wampir nie podejrzewał jej o coś złego z tego powodu! Bardziej zaniepokoiła jego kwestia dotycząca jej rodziny.
- Nie lubią wampirów, co...? - mruknął. Czy to właśnie sprawiło, że poszła? Uniósł dłoń i potarł nią policzek, zastanawiając się nad ową kwestią. Prawdę mówiąc, nie wiedział, jak na to patrzeć.
Ah. I na dodatek patrzcie, kogo tutaj przywiało. Czyżby brat stęsknił się za Vito, czy jak?
Uniósł lekko brwi na jego widok, po czym pozwolił sobie na mały uśmieszek.
- Tajemnica - odpowiedział mu z nutkną w tajemmniczości w głosie. Marco tak szybko nie zaspokoi swojej ciekawości. Oczywiście, jest spora szansa, że dowiedziałby się prawdy, ale... Gdzie w tym wszystkim jest zabawa?
- Etto... Który? - kuzyn? Przegapił? Rany, co za pech. Ale teraz nie chciało mu się zasuwać na dół i przywitać się. Za to... Cóż, chyba brat pragnął poznać fakty, bo jakoś ciężko było mu uwierzyć w to, że chciał po prostu porozmawiać.
Oh. Chyba będzie trzeba to odłożyć na potem, bo do uszów Vito dotarł dźwięk domofonu.
- Marco, idź sprawdzić, kto się tutaj dobija - rzucił do jasnowłosego. Dlaczego właśnie on? Bo... Od czegoś ma tą teleportację, co sprawiało, że mógłby się szybciej poruszać po domu.
Powrót do góry Go down
Marco
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1744-marco#36692 http://vampireknight.forumpl.net/t2245-marco#47214 http://vampireknight.forumpl.net/t2201-marco#45949
Zarejestrował/a : 26/03/2015
Liczba postów : 248


PisanieTemat: Re: Pokój Vito - Piętro   Pią Paź 28, 2016 10:54 pm

"Tajemnica."
Niemal parsknął śmiechem, jednak zagryzł język, rozciągając usta w uśmiechu, który całkowicie obnażał jego ciekawość. Od kiedy to jego starszy braciszek był taki tajemniczy? Czyżby coś kombinował? Zerknął w stronę szafy, podejrzewając, że tam mógł kogoś ukryć. Trupa? Nie, nieboszczyk nie pachniałby tak przyjemnie. Zwłoki zazwyczaj cuchnęły, drażniąc wrażliwy zmysł węchu.
- Nie bądź taki, powiedz! - Musi go jakoś przymusić do wyjawienia całej prawdy! Niby co takiego mógł zrobić, aby to zachować tylko dla siebie? Jako rodzina nie powinni mieć między sobą żadnych tajemnic. Gdzie podziało się zaufanie? Nieładnie.
- Constantine - odpowiedział.
Czyli się nie widzieli. Brawo, geniuszu.
Oczywiście, że chciał się czegoś dowiedzieć! Inaczej poszedłby do siebie, nie przychodząc do Vita. Jednak nie mógł spać, gdy ten coś knuł. Ha, lepiej nie się do wszystkiego przyzna, Marco i tak dojdzie do prawdy. Jeszcze nie wiedział jakim sposobem, ale coś wymyśli. Musi. Jeśli jego ciekawość nie zostanie zaspokojona, będzie nękał Vita jak rzep na psim ogonie.
Kątem oka spojrzał na okno, jakby właśnie tam stał gość, który nękał dzwonek. No nieźle, kto o tej porze odwiedzał wampiry mieszkające w lesie? Przechyl głowę, gdy padły słowa blondyna. No chyba go coś boli. Sam na pewno nie pójdzie otworzyć. Nadal nie uzyskał odpowiedzi, a nie da się jemu wymknąć, gdy tylko się teleportuje.
- Idziesz ze mną - zakomunikował, podchodząc do starszego i łapiąc go za ramię. Niech ruszy te swoje leniwe cztery litery, a nie wysługuje się młodszym. Skandal.
Nie zważając na protesty czystokrwistego, wyszedł wraz z nim z pokoju, kierując się do drzwi frontowych. Trzeba sprawdzić, kogo przywiało w te strony.

z.t + Vito - piszesz przed domem, tam gdzie napisałam tatkiem.

_________________


Powrót do góry Go down
 
Pokój Vito - Piętro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: WIOSKA :: 
DOM NA UBOCZU
-
Skocz do: