IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Główny korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Banshee

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t99-banshee-sachiko-fumikana#161 http://vampireknight.forumpl.net/t106-banshee
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 578


PisanieTemat: Główny korytarz    Pon Paź 22, 2012 12:57 pm

Aby na niego trafić wystarczyło iść wprost przez hall. Szeroki korytarz prowadzący do różnych miejsc w szkole. Tędy można było dojść na przykład do biblioteki, stołówki czy też do sali balowej.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 7:53 pm

Dziewczyna dotarła do głównego holu akademii. Ledwo się do niego doczłapała znacząc krwawy ślad. Cała blada jak ściana upaćkana krwią na całej szyi, boku i nodze.
Obraz jej się mazała przed oczami, więc co chwilę potrząsała głową by jakoś powrócił do normalności, co na dłuższa metę nie przynosiło zbytniego efektu.
Przyłożyła, więc rękę do szyi by powstrzymać upływ krwi, która kapała na ziemie, kiedy Angel wlekła się w nieznaną stronę akademika.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 8:19 pm

Eilis dotarła w to dziwne miejsce. Już sama aura tego miasta była jakaś dziwna. A co dopiero ta szkoła. I podział na zajęcia Dzienne i Nocne? Cóż to?! Czemu wolno jej było być tylko na Dziennych! Dużo bardziej fascynujące wydawały się te zajęcia nocne! Wciśnięto jej niewielką mapkę terenu, kluczyk do pokoju i kwitki jej przyjęcia. No i tyle. Postanowiła pozwiedzać trochę budynek, który był o tej godzinie trochę opustoszały. Nudy... Choć musiała przyznać, że wszystko wyglądało trochę niesamowicie i strasznie w tych słabych, nikłych światłach. Aż w końcu usłyszała czyjeś kroki gdzieś przed sobą. Co ważniejsze, to nie doszukiwanie się postaci przykuło jej uwagę, lecz ślady na ziemi. Zdawało jej się, czy dostrzegła ciemne smugi...? Co to? Krew? W pierwszym momencie, była wyraźnie zaskoczona, a potem uśmiechnęła się szeroko. Duchy? Upiory? Co to?! Ruszyła szybkim tempem w stronę, skąd dochodził czyjeś kroki.
- Jest tu kto?
Wypaliła pełnym napięcia, wyczekiwania i podniecenia głosem. Dostrzegła postać jakieś 10 metrów przed sobą. Z zarysu zgadywała, że to dziewczyna. Serce jej łomotało, widziała tylko plecy? Będzie jak w horrorach i jak upiór się obróci, to zobaczy zmasakrowaną twarz? Sama w ciemnościach mogła wyglądać jak jakiś duch, albo wampir. Blada, szczupła, z czarnymi włosami i czerwonymi oczami... Zwolniła kroku zbliżając się do postaci, która zostawiała ślady krwi na posadzce...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 8:43 pm

Angel słaniała się na nogach w tym półmroku. Kiedy jednak usłyszała czyjeś krok jedyne co zrobiła, to odwróciła szyję, a z jej włosów kapnęły malutkie kropelki krwi.
Dziewczyna mogła zauważyć, że postać przed nią jest tak blada jak ściana, a nawet mogła pobić ja pod tym względem. Jej długie ciemne włosy zasłoniły jej twarz. Ten widok nie trwała jednak zbyt długo, bo ranna dziewczyna oparła się o ścianę i dopiero wtedy spojrzała na postać przed nią.
–Ja tu jestem i jeśli nie chcesz mieć kłopotów, to lepiej powiedz mi gdzie znajdę tutaj doktora. –stwierdziła łamiący się, pozbawionym energii głosem.
Ta ciemna postać, którą widziały oczy dziewczyny cała była we krwi i bez wątpienia mogła być pomylona z wampirem. Przynajmniej w takim stanie. Bo czy niewprawne oko zauważyło by, ze nie posiada kłów, a jaj rany same się nie regenerują?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 8:54 pm

Eilis może i pomyliłaby ją z wampirem... Gdyby w ogóle miała świadomość, że takie istnieją. No, ale niestety. Zasmuciła się tylko okropnie i rozczarowała...
- Oh... Ty żyjesz...
Mruknęła pełnym zrezygnowania głosem i spojrzała na mapkę, którą miała w kieszeni. Rozejrzała się w lewo i w prawo.
- Hmm, myślę, że to będzie gdzieś w tamtą stronę. Ale w takim stanie to powinnaś iść raczej do szpitala. Napadnięto cię tak gdzieś tutaj? Czym cię tak posiekali? Nożem? Ilu było napastników? Zrobili ci coś jeszcze?
Eilis zrobiła kroczek w stronę słaniającej się dziewczyny. Zafascynowana stanem ubrań i kapiącą krwią. No cóż. Do najzwyklejszej grupy ludzi nie należała. Ale pewnie zwyklejszej niż cała reszta tu przebywających. Przechyliła głowę na bok.
- Boli? Dziwne że jeszcze nie zemdlałaś od takiej ilości straconej krwi...
Zamyśliła się i podrapała po karku. Przeczesała swoje czarne włosy i zrobiła następny kroczek. Zapach krwi, który każdego zapewne by zniechęcił, jej nie robił różnicy. Zemdleje? Umrze? A może powinna jej pomóc? Jeśli tak, to może... Jak poprosi. Jak nie, to poczeka aż skona i będzie miała ładnego trupka, do badań anatomicznych...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 9:16 pm

Spojrzała na dziewczynę, która zdaje się, to najchętniej widziała by ja martwą.
– Jak widać na załączonym obrazku. – stwierdziła. Nie ruszał jej fakt, że dziewczyna rozczarowała się faktem iż Aniołek nie wylądowała po drugiej stronie.
– Oki dzięki. –westchnęła poczym ostatkiem sil poczęła człapać w stronę pomocy.
–Jak tu jestem, to pofatyguję się tam. –stwierdziła Do szpitala raczej by się nie doczłapała, nie było takich szans.
– Powiedzmy. – stwierdziła.
– Żebyś tego nie powiedziała w złą minutę. –spojrzała na dziewczyną a raczej je rozmazany obraz poczym nogi jej się ugięły i dziewczyna podparła się dłońmi na jej ramieniu odsłaniając na chwile ranę po wampirze z której krwawiła. Zaraz, to jednak doprowadziła się do użyteczności i zasłoniła dłonią krwawiące miejsce. Zauważyła, że trochę ubrudziła dziewczynę.
–Ból przeżyje. –westchnęła.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 9:32 pm

Eilis robiła kroczek za kroczkiem za omdlewającą, chwiejącą się dziewczyną. W końcu nie mogła jej zgubić z oczu. Nie uszły jej uwadze te wymijające odpowiedzi. Cóż, skoro nie chciała jej mówić. Trudno. Jej sprawa. Ale nie odda zdobyczy tak łatwo no! Nie w takim stanie i nie jak nie ma nic lepszego do roboty.
- Może lepiej odpocznij chwilę, zamiast się forsować?
Doradziła pół dobrze. W sumie mogłaby ją wziąć pod ramię i zawlec, ale nie miała powodu. A widać było, że rozważa coś, albo czeka... Jej uwagę przykuł też odruch poranionej, zasłaniający jakieś rany. pewnie to stamtąd krwawiła. Eilis przykuła wzrok do tego miejsca, ale nie mogła nic dostrzec. Szkoda. Znów spojrzała na twarz dziewczyny, a ta akurat straciła lekko równowagę i się na niej podtrzymała, brudząc ją tym samym krwią. Czarnowłosa zerknęła na swoje ubranie, lekko unosząc brwi do góry, po czym znów spojrzała na dziewczynę.
- Wyglądasz nie za ciekawie. Blisko ci do zgonu, jak i do powrotu do zdrowia. Hmmm... Pomóc ci może?
No niech straci. Zapyta. To była w sumie pierwsza osoba, którą tu spotyka, więc czemu by nie być choć trochę miłą. Znaczy, tyle na ile potrafi. To dość trudna sztuka, te znajomości i konwersacje międzyludzkie...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 9:41 pm

A co miała jej dziewczyna powiedzieć „Wybacz wampir zrobił sobie ze mnie kolcje” i jeszcze pewnie słodko się uśmiechnąć. Po pierwsze dziewczyna mogła by zemdleć jak niektóre idiotki, po drugie oberwało by się Angel od szkoły, bo przecież wampiry oficjalnie nie istniały.
Słysząc radę dziewczyny Angel spojrzała na nią jak na głupią. Przemilczała jednak, to kwestię. Dla niej jasne było, że im dłużej będzie zwlekać tym więcej krwi straci.
–A ile kosztuje ta pomoc? –spytała zdając sobie sprawę z faktu, że wszystko ma swoją cenę, a dziewczyna pewnie będzie chciała szczegółowych informacji co stało się Angel.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 9:56 pm

Eilis błysnęło oko, kiedy znów zrobiła zawiedzioną minę. To ona tu okazuję dobroduszność prawie, a ta wyjeżdża jej o cenach? No co za tupet. Westchnęła i przeczesała grzywkę dłonią.
- Nic nie kosztuje. Stwierdziłam, że mogę ci ewentualnie pomóc. Problem? No chyba, że nie chcesz...
Wzruszyła ramionami obojętnie. Jakby cała ta scenka nie była dla niej dziwna. Jakby widok krwi w ogóle jej nie ruszał. I jakby pomaganie innym nie było sprawą priorytetową. Pomoże, lub nie, tylko i wyłącznie dlatego, że ma taki kaprys i tyle. Czerwone ślepia Eilis odbiły światło, wdzierające się na korytarz przez okna.
- No... Chyba, że chcesz mi zapłacić. Ale to sama musisz wymyślić dogodną cenę i taką, żeby mnie zainteresowała. To co? Bo jak stoisz tak tutaj, to prawdopodobieństwo, twojego zgonu lekko wzrasta, biorąc pod uwagę, że ktoś nieźle cię uszkodził w którąś istotną żyłę, biorąc pod uwagę ilość krwi.
Podstawiła jej ramię, tak, żeby mogła się go złapać i na nim oprzeć
- Idziemy?
Rzuciła spokojnym i prawie całkiem beznamiętnym tonem.
- Aha... Jestem Eilis... Dopiero przyjechałam, więc jak się zgubimy to nie moja wina...
Dodała i przez jej posępne oczy przebiegła nutka rozbawienia i złośliwości...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 10:04 pm

Spojrzała na dziewczynę, która niemal się fochnęła na nią. Ale czy rzeczywiście jej pomoc nie miała ceny, była bezinteresowna? Czas, to okaże.
– Odpowiem na twoje pytania jakie zadasz po tym jak mi się polepszy ale tylko odnośnie tej sprawy.[b/ ]-stwierdziła. Wydawało jej się to być całkiem niezłą cwaną, która zaspokoi ciekawość dziewczyny.
[b] – Angel.
–przedstawiała się i złapała się dłonią ramienia dziewczyny.
–Prowadź. –stwierdziła zdając się na dziewczynę cały czas uciskając ranę
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 10:18 pm

Eilis zastanowiła się nad ofertą dziewczyny... Hm. Nie była zła. W końcu nie uzyskała żadnej konkretnej informacji na temat tego co jej się stało. A może dziewczyna podałaby jej rysopis sprawcy i Eilis mogłaby spróbować go znaleźć i zapytać o metody zadawania bólu i mordowania? To ciekawa opcja. Zdecydowanie... Kiwnęła głową.
- Ok. Stoi.
A potem dziewczyna przedstawiła się jako 'Angel' i chwyciła jej ramienia.
- Aniołek... Nie pasuje ci, ale ładnie...
Odpowiedziała szczerze. No bo jaki aniołek chodziłby uwalony we krwi? Raczej żaden. Chyba, że jakiś upośledzony, albo nie potrafiący wyrabiać przy lądowaniu. Więcej akcji jak ta w Smoleńsku chyba nie było co? A może faktycznie rozbiła się przy lądowaniu? Haha... Zachichotała cichutko i teraz obie ruszyły korytarzem prosto, a potem w prawo. I tak Eilis wylądowała u boku zakrwawionej i słaniającej się na nogach Angel, prowadząc ją do jakiegoś doktora. No bo w końcu trzeba pomóc i jeszcze nagrodę zaoferowano dobrą. Raz na jakiś czas czerwonooka zerkała na zakrwawioną dziewczynę badawczo. No faktycznie najlepiej to ona nie wyglądała, a nie miało być lepiej. Przyspieszyły więc tyle, na ile pozwalało osłabienie Angel...

[z/t] x2
Powrót do góry Go down
V'icious

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t775-v-icious
Zarejestrował/a : 18/11/2012
Liczba postów : 101


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Lis 27, 2012 10:53 pm

Szczęściem ominął główny hall, znajdując się we wnętrzu szkoły już w korytarzach. Nie mając zbytniego pojęcia ile jeszcze pociągnie nasza dziewczyna miał chęć użyć swych zdolności, jednak po krótkiej analizie – odprawionej w ciągłym przemieszczeniu się z lekko przyśpieszonym oddechem – uznał że jej życie nie jest warte możliwej wtopy i rozpoznania. Pomimo późnej pory wciąż byli tu jacyś uczniowie, którzy robili cokolwiek tam robili. Vinc nie zwracał na to uwagi – biegł przed siebie. W końcu gabinet niedaleko.

< z/t x2 >

_________________
Autor postu otrzymał ostrzeżenie.
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Cze 04, 2013 7:19 pm

Jak co tydzień, przed zajęciami z klasą dzienną była w proszku. Nie miała przygotowanych materiałów, nie zrobionych szkiców, nie ocenionych zadań z poprzednich zajęć. No ogólnie i w sumie dość krótko podsumowując była w czarnej du… znaczy się w czarnej dziurze. Wracała właśnie z biblioteki z naręczem książek z których zamierzała przez noc przygotować lekcję dla tych rządnych wiedzy uczniów. No przynajmniej ci byli zainteresowani jej wykładami bo wampiry to o wszystkim zawsze wiedziały. A ci o wyższym statusie krwi patrzyli na nią tak jakby w ogóle nic nie wiedziała. No ale przecież nie zamierzała się z nimi kłócić, bo robiła to co sprawiało jej frajdę uczyła. No ale mniejsza z tym w końcu to była jej praca, dostawała za to pieniądze więc od czasu do czasu mogła przecierpień jakiś głupi komentarz. W sumie książki były ciężkie (to akurat nie problem), ale zasłaniały jej pole widzenia. Znała rozmieszczenie pomieszczeń w szkole mniej więcej na pamięć, więc wiedziała gdzie skręcić, aby dojść ocelu. Teraz kierowała się do pokoju nauczycielskiego, aby tam usiąść sobie przy dobrze oświetlonym biurku i w końcu zabrać się w garść.
Co robiłam przez ostatni tydzień, że nie robiłam tego? – pytała sama siebie w myślach, idąc korytarzem. Gdy skręciła nagle w lewo przypomniała sobie, że powinna wziąć jeszcze z dwa duże białe brystole na szkice Islamskich meczetów. Więc obróciła się szybko w Okół własnej osi i znów idąc na czuja do pracowni plastycznej, nie widziała nic.
Jak ja się z tym zabiorę, już teraz nic nie widzę. – pomyślała Minako i w końcu doszła pod drzwi Sali. Położyła książki na parapecie po przeciwnej stronie od drzwi, po czym uchyliła je i szybciutko pożyczyła opakowanie ołówków, gumkę do mazania i dwa białe brystole, zwinięte w rulon. Robiło się już ciemno za oknem, gdy w końcu udało jej się zabrać z pod Sali plastycznej. Straciła na tym postoju kolejne 8 minut. A z lekcją dalej była w dupie. Szła więc powoli, aby stosik książek, na których leżało pudełko ołówków nie runęło na ziemie. Przed nią był tylko jeszcze ostry zakręt w lewo i prosta, aż do samego pokoju.
Uff nie wywaliłam tego. – pomyślała i delikatnie skręciła w lewo.
Powrót do góry Go down
Vergil

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t886-vergil-startess#7238
Zarejestrował/a : 15/01/2013
Liczba postów : 342


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Cze 04, 2013 8:11 pm

Vergil wszedł do szkoły z rękoma w kieszeni. Miał zamiar udać się do biblioteki w celu wypożyczenia stamtąd książki fantastycznej. Lubił te klimaty, byle nie o wampirach, a po ostatnich wydarzeniach wydawało mu się że dobra lektura mu się przyda. Obecnie był najedzony i zadowolony z siebie. Jakby co to miał jeszcze pudełko tabletek, ale one są na czarną godzinę.
Już od kilku tygodni był wampirem, jego mocą była klątwa ale on nie załamywał się. Dogadał się jakoś z tą swoją złą połową i wszystko wróciło do normy. Na razie.
Szedł tak zatopiony w myślach dość pustym korytarzem. Co jakiś czas ktoś mignął obok niego ale ten nie zwrócił na tych osobników uwagi. On miał problemy z rozmowami. A wszystko przez to że w młodości nie miał znajomych. Powodem tego wszystkiego było ciągle chorowanie i niemożność wychodzenia z domu.
Teraz było lepiej, jego ciało było odporne na wszystko, był szybszy, silniejszy ale czegoś ciągle mu brakowało. Kogoś kto by wypełnił pustkę w jego sercu, albo chociaż przyjaciel. Może miał zbyt zjeb**** charakter i dlatego ludzie go unikali? A przecież stara się być miły. Może powinien zacząć udawać casanove?
Tak zamyślony wyszedł za róg i wpadł na coś z łoskotem.
Lup.
I straciwszy równowagę upadł pociągając tego kogoś za sobą i po chwili oboje leżeli na podłodze wśród sterty książek.

_________________
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Cze 04, 2013 8:39 pm

Taka ucieszona, że dotarła bez żadnych niepowodzeń wpadła na kogoś. Na początku myślała, że może za szybko skręciła i wpadła w ścianę, ale usłyszała jakiś cichy charakterystyczny dla zderzenia się dwóch postaci dźwięk. Nie dość, że ktoś w nią wpadł to jeszcze przewracając się złapał ją jakoś tak, jakby chciał, aby Minako uniknęła kontaktu z podłogą. Koniec, końców to Sakura wylądowała na jakimś białowłosym chłopaku. Co gorsza książki były porozrzucane dookoła nich, ołówki leżały w na wpół otwartym opakowaniu, pewnie wszystkie połamane w środku, a rulon z białym papierem był pognieciony.
I jak ja to jutro pokaże uczniom. – zdenerwowała się Minako rozglądając wokół siebie, ale wtedy ha! Uzmysłowiła sobie, że wciąż leży na czerwono kim wampirzym młodzieńcu.
– Rany, przepraszam. Nic ci nie jest? – zapytała wlepiając w niego swoje mocno zielone oczy i uśmiechając się do niego z troską. Tak pytała czy nim mu nie jest, a wciąż na nim leżała i to do tego okrakiem, przyciskając do jego klatki piersiowej swoje nie takie małe piersi. Zanim zaczęła się z niego zbierać oglądnęła dokładnie jego twarz, co trwało nie więcej niż 7 sekund. Nie kojarzyła go z zajęć, więc może był jakimś nowym uczniem albo nauczycielem.
– Już, już wstaje przepraszam. – wytłumaczyła się Minako, chodź tak naprawdę to on powinien ją przepraszać. No ale ona już tak była. Wstała w końcu z chłopaka, klęknęła tuż obok niego i zaczęła zbierać książki do kupy. Najbardziej było jej żal kompletu ołówków. Przy tym jak znów starała się to ułożyć sobie na rękach, kosmyk brązowych, lśniących włosów wciąż opadał jej na oczy.


Ostatnio zmieniony przez Minako dnia Wto Cze 04, 2013 9:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Vergil

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t886-vergil-startess#7238
Zarejestrował/a : 15/01/2013
Liczba postów : 342


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Cze 04, 2013 9:40 pm

Łup.
Nagle świat zawirował Vergilowi dookoła głowy i zanim zorientował się co się dzieje leżał na podłodze otoczony burzą brązowych włosów. Najwyraźniej się zagapił i wpadł na jakąś dziewczynę. Wiedział że to dziewczyna ponieważ czuł dokładnie zapach jej perfum, a dodatkowo włosy były bardzo miękkie i puszyste.
Przez chwilę nie zwracał uwagi na porozrzucane książki ponieważ było mu bardzo przyjemnie w takiej pozycji. Czuł wyraźnie jej piersi ocierające się o jego klatkę piersiową.
Aż się zarumienił gdy burza włosów ustąpiła jej zielonym oczom i pięknej buzi. Rumienił się coraz bardziej.
- Eee.. - wyrwało mu się zanim zdążył coś powiedzieć. - To chyba moja kwestia, w porządku? Nie chciałem by coś ci się stało, wybacz mi.
w gruncie rzeczy to nie chciał by wstawała. Bardzo mu było miło w takiej pozycji. Ale nie znał jej i to by było nie na miejscu prosić by została jeszcze chwilę.
Gdy z niego zeszła, szybko też wstał i przyjrzał się jej dokładnie. Nie znał jej, a gdy zobaczył że zaczyna zbierać swoje rzeczy szybko kucnął i zaczął pomagać.
- Pozwól że ci pomogę, wybacz, jestem Vergil i uczę sie tu od niedawna.
Mimo iż zbierał książki to nie mógł oderwać od niej wzroku. Coś w niej działało na niego jak magnez.

_________________
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: :P   Wto Cze 04, 2013 10:08 pm

Najwyraźniej? No, najwyraźniej! Głowę trzeba nosić wysoko i nie bujać w obłokach, bo marzenia i tak się nie spełniają! No ale wracając do upadku czy tam zderzenia, gdy Minako przyglądała się chłopakowi to oczywiście szukała jakiś siniaków czy połamanych kończyn, ale na szczęście nic nie znalazła, po za… No właśnie po za w sumie ciekawą twarzą nieznajomego oraz tymi czerwonymi oczami, które na samym początku przywołały bardzo złe wspomnienia. Oczywiście w ogóle nie dała tego po sobie poznać, ale przypomniały jej się tortury zadane przez wampira o równie czerwonych oczach. Pomachała lekko głową, jakby chciała wyrzucić te myśli z głowy. Wróciła na ziemie, bo usłyszała, że białowłosy coś tam do niej mówi. Popatrzyła jeszcze raz na jego twarz, skupiając się dziwnych jakby jakiś pogańskich tatuażach na jego twarzy.
Ciekawe czy to henna czy prawdziwy tatuaż? – zastanowiła się w myślach Minako, po czym starała się skupić na słowach jakie wypowiadał chłopak.
– Nie, spoko mnie się nic nie stało. Ale ołówki pewnie wszystkie połamane. – powiedziała i miała taki smutek w głosie. Przez, że tak bardzo lubiła rysować, czuła(może to głupie) swego rodzaju więź z narzędziem swojej pracy. Gdy sięgała po kolejną książkę, której tytuł brzmiał: ”Islamskie meczety w Europie: ich rozwój oraz rola w Państwie Hiszpańskim. TOM I”, chłopak pomagał wszystko zbierać do kupy, po czym się przedstawił. I tu Minako miała chwilę zastanowienia, nie wiedziała czy ma z góry mu powiedzieć, że prowadzi gadkę szmatkę ze swoim sensei’em czy tak po prostu. Po chwili zdecydowała się na drugą opcję, odłożyła książki w kolumnie, po czym wyciągnęła do niego rękę.
– Ja jestem Minako, miło Cię poznać. Właśnie tak myślałam, że jesteś nowy bo nie kojarzyłam twojej twarzy. – odpowiedziała na lajcie. I znów klops! Jak będzie chciała, aby chłopak pomógł zanieść jej książki to przecież nie mogą iść do Pokoju Nauczycielskiego bo cały kamuflaż Minako pójdzie się jeb… pójdzie w pizd… pójdzie w zapomnienie. Ale może w sumie tam na miejscu uda jej się wymyślić jakąś bajeczkę albo po prostu przyzna się, że jest tu nauczycielem. Przecież to nie wstyd… chyba?
– Pomógłbyś mi zanieść te książki to pokoju nauczycielskiego, jest tuż za tym zakrętem? – zapytała i znów popatrzyła na te jego tatuaże na policzkach.
Powrót do góry Go down
Vergil

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t886-vergil-startess#7238
Zarejestrował/a : 15/01/2013
Liczba postów : 342


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Wto Cze 04, 2013 11:21 pm

Każdy najbardziej interesował się tatuażami Vergila. Nawet mu się to podobało, bo wtedy rozmówca musiał patrzeć mu w twarz. A co do samego tatuażu to była jego młodzieńcza zachcianka i tak już zostało. Bez tych tatuaży czułby się dziwnie, a były prawdziwe więc nie dało się ich zmyć. Gdy mu to robili to nawet nie bolało za specjalnie, ale lekko szczypało.
- To moja wina, mogę ci odkupić te ołówki jeśli chcesz. - Vergil nie lubił nic psuć.
Tak samo wkurzyłby się gdyby ktoś zniszczył jego własność. Niszcząc coś jest gotów ponieść konsekwencje. A w tym przypadku była to jego wina.
- Miło cię poznać Minako. - gdy wyciągnęła do niego rękę ten ujął ją lekko i ucałował jej dłoń.
Nie był to głupi wygłup, a poważne traktowanie i etykieta wymagała by mężczyzna całował kobietę w rękę. Matka praktycznie molestowała go o to by się tego nauczył i gdy robił coś źle to dostawał po rekach.
Wtedy myślał że nigdy mu się to nie przyda, lecz teraz dziękował w matce w duchu za tamte lekcje.
- A więc jesteś bardziej doświadczona. Ja jeszcze nie miałem żadnych zajęć tutaj. A z chęcią ci pomogę, to pierwszy krok by naprawić to co ci zrobiłem. - rzekł wesoło i puścił do niej oczko.
Nie wiedział czemu mówi to teraz tak wyluzowanie. Wcześniej miał problem z zachowywaniem się przy kobietach nie licząc dobrych manier. Przy Minako było jednak inaczej. Dziwny jest ten świat.
- Którędy to? - Spytał biorąc znaczną większość książek.

_________________
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: <3   Sro Cze 05, 2013 5:54 pm

A no hmm trudno się nie interesować skoro są takie inne, zajmują dużą powierzchnię i są czerwone. Pasują mu do oczu, ale na tle włosów bardzo się wyróżniają. Ale przez to rzucał się w oczy, nikt nie mógł mu zarzucić, że jest nijaki albo nie wpadający w oko. Zdecydowanie według Minako nabierał takiego wyglądu, postaci z komiksu. Gdy chodziła do jakiejś szkoły w Paryżu, kiedy to było… lata temu czytała czy oglądała film w którym chłopak tylko, że brunet miał takie dziwne znamiona na twarzy. Ale jeśli była to tylko zachcianka to Minako miała nadzieje, że chłopak jej nie żałuje.
Gdy Vergil zaproponował odkupienie opakowania ołówków, uśmiechnęła się, ale powiedziała:
– Sądzę, że szkoła jakoś przeboleje taką stratę, bo one nie były moje tylko tej oto placówki pedagogicznej. – zakończyła z uśmiechem na twarzy i pokazała ręką cały budynek jakby chciała zaznaczyć znaczenie swoich słów.
Pocałunek w dłoń był taki inny. Chłopak ją tym zaskoczył, aż musiała to skomentować.
– Czyżbyś był ostatnim na świecie żyjącym wampirzym dżentelmenem? – zapytała uśmiechając się przy tym do niego słodko. Przy Vergil'u nie musiała kryć się z tym słowem, jakiego użyła, bo przecież chłopak na pewno czuł, że Minako jest taka jak on. No po za różnicą wieku, że on to młodziutki wampirem jest, a ona stara wampirzyca.
– Jeśli chodzi ci o doświadczenie z tą szkołą to tak, zdecydowanie jestem doświadczona już do znudzenia. Szłam na pamięć z biblioteki do pokoju nauczycielskiego. Wszystko szło gładko, gdyby nie to, że wpadłeś na mnie. – powiedziała, udając naburmuszoną, delikatnie wypychając policzki powietrzem. Musiała wyglądać prze zabawnie.
W końcu pozbierali się z tymi jej szpargałami, ona wzięła brystole i ołówki, a chłopak wszystkie książki. Teraz on mało co widział, więc Minako pociągnęła go za rękaw skórzanego płaszcza za ten róg, gdzie na siebie wpadli.
– To teraz tak około 6 metrów cały czas prosto i będziemy na miejscu. Dasz radę czy mam cię ciągnąć cały czas za ten rękaw? – zapytała go rozbawiona, całą sytuacją.
Powrót do góry Go down
Vergil

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t886-vergil-startess#7238
Zarejestrował/a : 15/01/2013
Liczba postów : 342


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Sro Cze 05, 2013 6:27 pm

Vergil czuł że ona jest taką samą wampirzycą jak on. Rozróżnianie osób było już dla niego tak naturalne jak oddychanie. Zresztą, czy on jako wampir oddychał? Czy jego serce biło? Będzie musiał się o to kogoś zapytać, bo wedle fantastyki byli nieumarłymi a zatem żywymi trupami.
Potrząsnął głową wyrywając się z zamyśleń wprawiając tym samym burzę białych włosów w ruch falowy. Na jej słowach o dżentelmenie uśmiechnął się odsłaniając swoje białe ząbki.
- W sumie, wszystkie wampiry płci męskiej jakie spotkałem nie przejawiali dobrych manier więc mogę przypuszczać że jest tak jak mówisz. - mrugnął do niej z lekkim rozbawieniem. - Znajdę sposób by ci to wynagrodzić. A jeśli chodzi o nudę to może powinnaś wyjść gdzieś się rozerwać?
Zebrał w końcu wszystkie księgi i teraz on nic nie widział. Było ich naprawdę dużo. Ciekawe po co jej było tyle wszystkiego. Nie wyglądały na książki o tematyce fantastycznej.
Gdyby nie to że Minako ciągnęła go za rękaw to już dawno wylądowałby pewnie na ścianie. Ciągnęła go przez dobre kilka minut, a on nawet nie wiedział jakie korytarze mija. Na jej ostatnie słowa odrzekł:
- Jak wolisz Minako. Zdaję się na ciebie. - uśmiechnął dosyć rozbawiony tą całą sytuacją. Niezależnie od jej postanowień ruszył przed siebie mając nadzieję że jego znajoma zatrzyma go nim zderzy się ze ścianą.

_________________
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: :P   Sro Cze 05, 2013 7:06 pm

Zanim jeszcze ruszyli w stronę upragnionego celu Pani Sakury, to Vergil zapytał dziewczynę czy może, aby przełamać nudę powinna się wyjść zabawić. Minako na to miała jedną krótką odpowiedź.
– Nie za bardzo mam z kim. – powiedziała cicho jakby do siebie, no ale wiadomo że białowłosy usłyszał jej słowa. W końcu słuch też miał lepszy. Oj zdecydowanie nie była to fantastyka, a literatura naukowa z której Minako miała stworzyć konspekt na jutrzejszą lekcję z klasą dzienną. A tak dalej nie miała nic. Jakoś ciężko widziała swoje przygotowanie, najwyżej będzie mówić z pamięci, to czego nauczyła się na studiach w Paryżu.
A gdyby tak puściła go i ten wpadłby w ścianę, byłby to rewanż za ten wcześniejszy wypadek. No ale nauczyciel nie powinien narażać na niebezpieczeństwo swoich uczniów. Miała na to ochotę, no ale nie mogła za bardzo. Zdecydowała się, że będzie ciągła go za ten rękaw, aż pod same drzwi pokoju nauczycielskiego. Szli powoli, aby Vergil nie przewrócił się, ani nie potknął o jakieś nieoczekiwane wybrzuszenie w dywanie, który leżał na parkiecie korytarza.
– Stój. – powiedziała szybko Minako, bo przed nimi ukazały się ciężkie dębowe drzwi, ze złotą klamką. Wyciągnęła klucz z tylnej kieszeni spodni i otworzyła drzwi. Postanowiła wciąż udawać uczennicę.
– No chodź szybko zamkniemy drzwi i możemy chwilę po buszować nauczycielom w pokoju. Ciekawe jakie sekrety tu skrywają. – powiedziała rozbawiona, swoim zachowaniem jak i grą jaką odprawiała przed białowłosym wampirem. Podeszła do swojego biurka odłożyła na nie brystole i wskazała miejsce gdzie chłopak ma zostawić książki, ale na śmierć zapomniała, że ostatnio aby ułatwić integrację nauczycielom i kontakty z uczniami, na każdym biurku leżała tabliczka z imieniem i nazwiskiem profesora.
Powrót do góry Go down
Vergil

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t886-vergil-startess#7238
Zarejestrował/a : 15/01/2013
Liczba postów : 342


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Sro Cze 05, 2013 7:27 pm

Na jej słowa że nie miała z kim pójść się zabawić Vergil zdziwił się dosyć mocno. Przecież była ładna i z tego co teraz widzi to ma bardzo ciekawy charakter. Cóż, może trafiała na nie takie osoby jak powinna. Zresztą pewnie była od niego dużo starsza więc nie będzie jej pouczał.
Na razie nie skomentował jej słów bo był zbyt pochłonięty ruszaniem się tak by się nie wywrócić. To wbrew pozorom trudna sztuka, nawet jak się ma pociagaczkę którą była tutaj Minako.
W końcu dotarli na miejsce i na jej słowa uśmiechnął się czego pewnie nie było widać za stertą książek.
- Jeśli nie będzie tam żadnego nauczyciela to oczywiście moja droga. A skąd masz kluczyk? - spytał z wielkim zaciekawieniem.
Następnie wszedł do pokoju i usłyszał jak Minako zamyka drzwi. Może była jakąś przewodniczącą klasy że ma klucz do pokoju nauczycielskiego?
Postawił księgi tam gdzie mu kazała i zdmuchnął kosmyk włosów który opadł mu na oczy.
- Hmm.. ja też nie mam z kim więc... może pójdziemy gdzieś razem hm? Do kina czy gdzieś indziej? - spytał uśmiechając się do niej.
Po chwili zlustrował cały pokój nauczycielski wzrokiem i na koniec jego wzrok padł na biurko na którym przed chwilą kładł tomiszcza. Dojrzał plakietkę z imieniem i nazwiskiem i zdziwił się lekko. Następnie na jego usta wpłynął malowniczy uśmieszek.
- No coś takiego, a ja wziąłem cie za uczennicę Minako-sensei. - uschnąłem sie do niej lekko rozbawiony całą sytuacją.
Widać to go nie przeraziło że zachowywał się tak do nauczyciela. Może doszedł do wniosku że jeśli by miała coś przeciw takiemu zachowaniu to by mu powiedziała o tym wcześniej.

_________________
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Sro Cze 05, 2013 7:57 pm

Na temat kluczyka nic, a nic się nie odezwała, no po cóż miała znów brnąć w swoje kłamstwo. Nie, to nie było tak, to był tylko niewinny dowcip. Taa była przewodniczącą klasy? Gdzież tam nauczyciel w przebraniu ucznia. Ha, ale jaja. Obserwowała chłopaka jak odkłada książki, po czym podeszła do sofy stojącej przed niskim drewnianym stolikiem do kawy i rzuciła się na nią, jakby to było jej łóżko. Gdyby nie spotkany chłopak po drodze, pewnie spędziłaby noc na niej czytając i tworząc plan swojej wypowiedzi.
– W sumie jak proponujesz to możemy gdzieś iść. Tylko ja zamiast kina wolałabym wyskoczyć na jakąś imprezkę. – powiedziała i uśmiechnęła się do niego od ucha do ucha. Sięgnęła po jakiś zeszyt leżący na stole i zaczęła przeglądać czyjeś notatki z przedmiotu. To była chyba biologia albo może chemia, Minako nie znosiła takich ścisłych przedmiotów. Czekała na odpowiedź chłopaka, ale gdy usłyszała jak Vergil się do niej zwraca, zapłonęła rumieńcem. Uwaga to się normalnie nie zdarza nawet u wampirów levelu D, ani E.
– Co mnie zdradziło? – zapytała, poważnie, po czym palnęła się z otwartej dłoni w czoło i wybuchnęła śmiechem.
– Ja uważam, że moja gra aktorska była idealna. – mówiła, ale nie mogła opanować się od śmiechu. Te rumieńce bardzo odbijały się od porcelanowo białej cery Minako. Zwracały na siebie uwagę, jak tatuaże Vergil’a.
Powrót do góry Go down
Vergil

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t886-vergil-startess#7238
Zarejestrował/a : 15/01/2013
Liczba postów : 342


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Sro Cze 05, 2013 8:16 pm

- Hm z chęcią. Nigdy nie chodziłem na żadna imprezę do żadnego klubu, ale myślę że może być przyjemnie. To co ? Koło ósmej ? Niestety nie mam samochodu. - uśmiechnął się i podszedł bliżej przyglądając się jej teraz w całej okazałości.
Spodobało mu się to co zobaczył i ponownie uśmiech zagościł na jego twarzy. Dodatkowo gdy ta oblała się rumieńcem to wyglądało o wiele słodziej.
- Cóż, ciężko przeoczyć tą duża karteczkę na biurko. No chyba że to zbieg okoliczności , lecz po twoim rumieńcu wnioskuję że nie.
Tym razem zachichotał po czym przystawił sobie jedno krzesło które stało z boku wszak Minako zajęła caluśką kanapę.
Leżąca Minako na kanapie, a dodatkowo obsypana rumieńcem prezentowała się jak najbardziej pociągająco. Ale lepiej nie mówić takich rzeczy przy pierwszym kontakcie.
- A co do twojej gry to nic nie mam. Nigdy bym się nie spostrzegł gdyby nie nie ta karteczka i pewnie byś mnie mamiła jeszcze długo. Ciekawe czy będę miał z tobą lekcje. - powiedział przyjemnym głosem siadając obok niej. - No to co za tajemnice przechowują tu nauczyciele?

_________________
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Główny korytarz    Sro Cze 05, 2013 8:36 pm

Gdy Vergil usadowił się na krześle obok sofy, Minako przez chwilkę, dosłownie kilka sekund miała zamiar wpuścić go na kanapę. No, ale bez przesady trzeba zachować dystans. Znów była zaskoczona.
– Nie chodzisz na imprezki? Ja to lubię takie wyjście na drinka czy tańce do jakiegoś klubu. – powiedziała i popatrzyła na niego podejrzliwie, jakby nie mógł uwierzyć, że ten tu młodzian nigdzie nie chodzi. Chociaż by po to, aby wyrwać jakąś laseczkę… no chyba, że wolał chłopców. Teraz już z tą młodzieżą nic nie wiadomo.
Znów palnęła się dłonią, delikatnie oczywiście w czoło.
– Ahhh te tabliczki, zupełnie o nich zapomniałam. – zachichotała i zakryła twarz w momencie, gdy chłopak wspomniał o rumieńcach. Powinno wydać mu się to dziwne, ale może na szczęście nie zwrócił na to uwagi. Nie no w sumie mógłby powiedzieć, ale Minako była jego nauczycielem, a nie koleżanką z ławki.
– Nie to, że oszukiwałam cię w czasie naszej rozmowy, byłam po prostu sobą. A to, że moje zachowanie bardziej pasuje do pierwszoroczniaka niż do sensei’a to już mój problem. Chodź jak wcale nie uważam, żeby to miało znaczenie. – chyba trochę zamotała się w tym co chciała powiedzieć.
– Na pewno będziesz miał ze mną lekcję i obiecuję Ci, że bardziej ci się będę przyglądać niż innym czy słuchasz moich wykładów. – powiedziała i popatrzyła groźnie na niego, grożąc mu palcem.
– Ukrywają swoje tożsamości i wcielają się w inne postaci. – zaśmiała się Minako i na chwilkę obnażyła swoje białe kiełki, a oczy zrobiły się jej czerwone. Teraz nie wyglądała jak przed chwilką, jak słodka osiemnastka tylko jak krwiożerczy wampir.
Powrót do góry Go down
 
Główny korytarz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Tajemniczy korytarz
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: PARTER I GŁÓWNE WEJŚCIE-
Skocz do: