IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Czw Mar 10, 2016 8:26 pm

Bywały takie dni, że pewna ruda istota cuchnąca fajkami leżała pod stołem jakiegoś baru poniewierana to w jednym to w innym miejscu. Zimowe dni były szczególnie męczące dla wszystkich i tym bardziej dołujące dla Mirrora. Jednak w końcu zima się poszła położyć spać i wyszło słońce, to i w ludziach jakaś pogoda ducha się rozbudziła wraz z nim. To i w taka pogodę znalazł się dobry duch co użyczył nieszczęśnikowi wiecznie brakujących fajek. Ba wiosna co zakwitła i dla kopcącego wampira który postanowił w końcu wyjść z zimowego dołka pod barowym stołem i zająć się czymś pożyteczniejszym. No rzecz jasna jak była dobra pogoda to i pracy zaczął szukać na zewnątrz. W końcu nie ma to jak praca na świeżym powietrzu, ne?
Ano właśnie i takim oto sposobem rude wampirzysko przywdziało zielony strój roboczy strażnika Górskiego Parku Krajobrazowego. No przynajmniej w teorii strażnika, bo tak na prawdę na zielonym mundurze widniał napis na małej plakietce "Młodszy Pomocnik" a do długich łap dostał kijek z igłą i worek. No cóż czego by się innego miał spodziewać? Ale w sumie robota idealnie pasowała do rudzielca który mimo kamuflażu stroju miał włosy które z dala krzyczały "jestem tutaj" słowem za cholerę wśród drzew się nie miał jak schować. Więc biorąc swoją nowoczesną wersję włóczni i worek poszedł na ścieżki parku by walczyć z potworami jakimi były zazwyczaj puszki i papierki po turystycznych małolatach. Stanął sobie na jednej z ścieżek gdzie było więcej śmieci i zaczął je zbierać smoląc papierosa gdzie za dwa metry był piękny znak "Zakaz Palenia" jednak to chyba mało obeszło wampira, bo albo na ów znak oślepł, albo też z czystą premedytacją obracał go w swej głowie w niwecz. Nie spodziewał się raczej żadnych rewelacji na dzień dzisiejszy. Ale kto wie kogo dziś przyniesie do parku?

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Pią Mar 11, 2016 2:57 pm

A co robi aktualnie Midori? Właściwie... Chyba nic aż takiego wartego czyjejkolwiek uwagi. Tylko, że no... Dziewczynie się nudziło! Tak. Żadnego konkursu na horyzoncie. Spotkań. Konwentów. Czy nawet zleceń w postaci gonienia "wykałaczką" niegrzecznych wampirków. Więc właściwie i jako łowczyni, i jako cosplay'erka miała wolne. Dlatego też, czarnowłosa dziewczyna postanowiła raz na jakiś czas wolny czas spędzić w otoczeniu natury... W danym przypadku, udała się do parku krajobrazowego... W górach.
Ubrała się stosunkowo ciepło. Pomimo tego, że wiosna zbliżała się, w takim oto czasie pogoda miała często humory jak zwykła kobieta. Więc w dniu dzisiejszym, Midori... A nie, ubrała się jak zwykle. W połowie dokładnie. Zrezygnowała jedynie z sukienki na rzecz długich, czarnych, ciepłych spodni i białej bluzy, jak i ubrała buty bardziej odpowiednie na takie tereny. Włosy miała splecione w długi warkocz, a w samej fryzurze znajdowała się szpilka do włosów. I oprócz tego, zgarnęła ze sobą w torbie kilka drobnostek... I złożoną włócznię. Przezorny zawsze ubezpieczony!
W końcu, na spokojnie, mogła wędrować i podziwiać tutejsze widoki. Piękne miejsce. Cisza, spokój... Nic nie niszczącego krajobrazu. Tak wydawało się czarnowłosej aż do chwili, gdy ujrzała... Pomarańczowy słup, który wyraźnie dymił. Pożar? Nie... Po zmrużeniu złotych oczów w końcu ujrzała czyjąś sylwetkę. Zainteresowana, zbliżyła się, by przy okazji zauważyć piękny znak "zakaz palenia". Oho. Uroczo.
- Ciekawe... - odezwała się, w końcu zbliżając się na tyle, ile mogła. - Ciekawy przykład pracownika, który stosuje się do wszelakich zasad - rzuciła jeszcze. Rozpoznała w końcu w "słupie" wysokiego, rudowłosego mężczyznę. Szczerze mówiąc, łowczyni znała tylko jednego takiego, który potrafiłby palić dosłownie wszędzie. I tak, na dodatek on był wampirem.
- Nie boisz się, że ktoś cię przyłapie? - rozejrzała się, patrząc nieco krytycznie na śmieci walające się gdzie nie gdzie, po czym znów skupiła się na mężczyźnie. Nie widziała jeszcze jego twarzy, ale gdyby się odwrócił, z pewnością rozpoznałaby w nim znajomego i przywitałaby się.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Sob Mar 12, 2016 11:22 pm

Zbieranie papirków nie było może zbyt pasjonujące, jednak dla wampira takiego jak Mirr wszystko mogło mieć swoje drugie dno. A co tym razem wymyślił? a grę, ile papierków puszek czy czego tam jeszcze przywiało zdała zgarnąć za jednym zamachem. Trzy puszki, 20 papierków? Chodził przy tym jak rekin między drzewami z uśmiechem jak małe dziecko. A ktoś mówił, ze to brudna robota. No i pewnie dalej by tak dylał gdyby ktoś go nie pomylił z kopcącym się słupem.
Usłyszał stwierdzenie, przy czym gdyby był psem to by pewni skierował swe uszy w stronę dosyć znajomego głosu, po czym dopiero spojrzał na dziewczynę stojącą przy dróżce. No tak nie pomylił się! To była ona! Wyszedł z pomiędzy przybocznych krzaków odkładając pod jednym z drzew swe narzędzia pracy i podszedł do Midori z Usmiechem
-Hej Mi-chan. Czyżby ta miła pogoda cię tu sprowadziła? I właściwe jakich zasad?
Po minie wampira dało się domyśleć, że jakoś nie bardzo wiedział w czym tkwi problem. Może faktycznie nie zauważył znaku, a może po prostu dla niego faktycznie nie istniał. Tak to było możliwe, że chłopak dla którego fajki były całym życiem nie miał w swej czasoprzestrzeni miejsca na zakazy palenia, ot to jakieś androny, nieprawdaż?
-Na czym by mnie mieli przyłapać, przecież pracuje!
Sam również spojrzał na śmieci które wcześniej zauważyła dziewczyna i chwycił kijek by w mgnieniu oka przenieść je szpikulcem do worka jakby nigdy nic. No i już kawałek drogi czysty. Po chwili znów się uśmiechnął wesoło do dziewczyny jakby całej akcji przed chwilą nie było. W przeciwieństwie do ich pierwszego spotkania kiedy widziała go bez fajek, teraz chłopak tryskał energią i jakąś taką wesołością z lekko niepoważną
-Turyści chyba nie rozpoznają funkcji koszy nie śmieci, prawie jak najarani i narkomani z pustostanów. Niby inaczej a prawie jak w domu, pamiętam tydzień temu szedłem przez las to znalazłem całkiem sprawną sofę w szkocką kratę.Za to ty masz wolne?
W sumie nie wiadomo po co dziewczynie info o prawie sprawnej kanapie w lesie, ale trudno było dociekać logiki rudego. W każdym bądź razie był ciekaw co było słychać u Midori i miał nadzieję, że tym razem pójdzie im trochę lepiej rozmowa, bo ostatnim razem to się chyba prawie, że na niego obraziła. No cóż nie każdy był od razu przychylny wampirom, a już szczególnie ze slumsów.

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Pon Mar 14, 2016 6:05 am

A jednak okazało się, że to znajomy wampir. Lekkie zaskoczenie... Po czym po prostu westchnęła cicho, nieco kręcąc głową. Nie wiedziała, czemu właściwie zdecydowała tutaj pozostać i zagadać, zamiast po prostu iść dalej, przed siebie. Nie powinna przecież z nim rozmawiać, czy też utrzymywać dobrych relacji! Szkoda, że los chciał inaczej.
- Cześć, Mirror - przywitała się z wampirem. - Tak... Uznałam, że będzie miło spędzić czas na świeżym powietrzu. I jakie zasady? - uniosła lekko brwi, zastanawiając się, czy kpi sobie z niej czy też rzeczywiście nie. - Obok ciebie stoi pewien znak. Sugeruję ci się z nim zapoznać, zanim ktoś cię przyłapie - i tyle w tym temacie. Ciekawe... Co on na to?
No i... Wręcz wydawał się być zupełnie inną osobą niż tamto zombie, któremu pomogła z czystej dobroci serca. Straszna zmiana! To wręcz niepokojące, co musiała przyznać w duchu. Trudno się tutaj nie bać. Jednakże, przynajmniej miała okazję, by podziwiać błyskawiczne usuwanie stąd śmieci... Co na swój sposób było dziwne i niezwykłe.
- Tak, mam wolne. Inaczej mnie tutaj nie byłoby - no chyba, że zlecenie. Ale czy właściwie wampir wiedział, że ma przed sobą łowczynię? Tak jakoś na teraz nie umiała sobie przypomnieć, czy właściwie się z tym zdradzała.
- I raczej nie powinnam ci przeszkadzać w pracy - zauważyła dość logicznie, nie rozwijając kwestii dotyczącej sofy. - Więc może się zabiorę dalej? - rzuciła pytająco. W końcu, mogła mu przeszkadzać obecność dziewczyny. Ona mu tam w głowie nie siedziała, więc nie wiedziała właściwie.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Pon Mar 14, 2016 8:27 am

Mirror sam nie wiedział, że może być niepokojącym elementem otoczenia, przecież była ładna pogoda! Jak tu nie być radosnym? No i fajki były! a to przecież dla wampira najważniejsze! No właśnie... tylko Midori zwróciła uwagę na ów wspaniały znak, na który rudzielec dopiero teraz spojrzał i zmrużył oczy. Choć ślepy nie był, to raczej piorunował znak swoim wzrokiem, z pewnym wyrzutem. Wskazał na niego palcem i zakręcił by po chwili "Zakaz palenia" wyparował, a na tabliczce widniało w tym miejscu "Zakaz śmiecenia"
-Co to to nie! Mogli by wstawiać tu bardziej pożyteczne informacje, w końcu jesteśmy na świeżym powietrzu, komu to szkodzi?
Wymruczał trochę jakby bardziej do siebie, by po chwili znów spojrzeć na Midori która najwidoczniej chciała mu już zwiać...
-A gdzie tam! Mam czas do wieczora, a większość już zrobiona. Właściwie to muszę to tylko zabrać do ośrodka na tej górze. Ponoć maja tam dobre lody i gofry, dasz się zaprosić?
Machnął ręką zbywająco na owe przeszkadzanie, zdecydowanie podchodził do swojej pracy dosyć luźno, no ale w sumie patrząc na jego tempo pracy to chyba nie było co się dziwić. Energiczny chłopak zrobił co miał i jeśli dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko to zabierze i tak już pełny worek na plecy i swoją igłę by ruszyc w stronę górskiego ośrodka skąd mógł być prawdopodobnie bardzo przyjemny widok, choć akurat nie Mirrkowi to oceniać, on nie bardzo umie się rozczulać nad pięknem krajobrazów, ale co poradzić. Przynajmniej miał dobre intencje.

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Pon Mar 14, 2016 9:21 pm

Westchnęła po prostu na słowa wampira, jak również i widząc jego reakcję. Nawet nie wiedziała, co powinna o tym myśleć. A właściwie... Cokolwiek to by nie było, miała dziwne wrażenie, że i tak nie zdoła przemówić do wampira na ten temat. Zwłaszcza, gdy ujrzała, że użył swojej mocy na znaku.
- Raczej chodzi o to, że możesz tym wywołać pożar - odpowiedziała mu na to, bardziej domyślając się niż słysząc słowa tamtego. - Pomyślałeś o tym, że niedopałek może doprowadzić do tego?
Pokręciła głową.
- I nie afiszuj się tak z mocami, to niebezpieczne - burknęła jeszcze. - I chwila, czemu ja z tobą gadam? - mruknęła do siebie, czując złość na samą siebie.
Zerknęła na niego z ukosa, słysząc propozycję i uniosła lekko brwi.
- Mogę. Chociaż to zaskakujące - powiedziała po prostu. - Nie spodziewałabym się, że mnie zaprosisz gdziekolwiek.
Nawet uśmiechnęła się łagodnie i przekrzywiła nieco głowę.
- I liczę na to, że się nie mylisz - skoro wampir ruszy, to i ona pójdzie z nim. Na szczęście, miała swoją kondycję, więc takie wejście na górę nie zmęczyłoby jej zbytnio, a potem miała świetną okazję, aby podziwiać krajobraz.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Wto Mar 15, 2016 10:00 pm

Niby było coś sensu w tym co mówiła Midori. Jednak Mirror to Mirror nie brał pod uwagę takiej ewentualności, a przynajmniej dopóki mu o tym nie powiedziała.
-Hmm... niby racja. Ludzie mogą wywołać tak pożar. Ale u mnie to raczej zbyt mało możliwe, jestem Sandmanem.
Odpowiedział jej z milutkim uśmiechem. zdecydowanie wampir nie wierzył by jego fajki mogły zaszkodzić temu środowisku. Już szybciej to sam w sobie wampir był zagrożeniem otoczenia wszelakiego. Jednak Midori miała nieco racji, raczej do niego nie przemówi na ten temat, to było awykonalne by go przekonać o nieprawidłowości palenia.
-Niebezpieczne? Czemu? Przecież jesteśmy tu tylko my póki co. Najbliższy człowiek jest jakieś 4 kilometry dalej. A co do rozmowy to pewnie dlatego, że mnie znasz? Tak przynajmniej myślę.
Mirr zdecydowanie był bardzo pewny siebie. Skoro Midi i tak już wiedziała, ze ma do czynienia z wampirem, to czemu miałby się kryć.
-A właśnie! po za tym zdaje chyba jestem ci coś winien, ne? Za fajki wtedy.
Przypomniał jako argument, czy też pretekst by jednak dziewczyna nie zrezygnowała z jego zaproszenia, w końcu obiecał jej też coś dobrego, prawda?
-Po za tym lubię cię Mi-chan, jesteś naprawdę dobrą osóbką, taką troskliwą.
Dodał po chwili sam od siebie i z uśmiechem szedł dalej. Na miejscu zniknie na chwile za budynkiem by pozbyć się swoich narzędzi pracy. Kiedy wróci poprowadzi ją na stok gdzie była też budka z wymienionymi przez wampira smakołykami.
-Szefie! przygotujcie nam coś ekstra dla tej młodej damy.
Puścił oczko do sprzedawcy który był już starszym człowiekiem o typowych surowych górskich rysach połączonych z zawodowym wręcz uśmiechem miłego staruszka. Ten zapytał się co by sobie dziewczyna życzyła i był gotów spełnić żądanie Mirrora który jednak rzadko się porywał na tak ekskluzywny wydatek. Jednak widać naprawdę polubił młodą łowczynię. Kiedy dostaną swoje zamówienie Mirror rozgości się na jednej z ławek stworzonych z kłody ściętej w pół. Wygodne, a za razem grzało tu miło słonko które najwyraźniej nie przeszkadzało wampirowi na tyle by z niego zwiewał. W sumie wcześniej siedział między drzewami, więc teraz chwilę mógł się podprażyć. Było stąd też ładnie widać same miasto leżące teraz daleko w dole za morzem obfitej zieleni.

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Czw Mar 17, 2016 9:19 pm

Czarnowłosa... Cóż, dziewczyna po prostu słuchała chłopaka, nieco kręcąc głową. Nie miała kompletnego pojęcia skąd właściwie brała się pewność ze strony wampira. Dlatego też uniosła nieco brwi, po czym westchnęła głęboko, już nic więcej nie mówiąc, zarazem myśląc, czy nie wyjąć włóczni i nie pozbyć się go. Właściwie, powinna już poprzednim razem... A wyszło, jak wyszło.
Potarła policzek, zastanawiając się nadal, dlaczego próbowała chociażby z nim podjąć rozmowę. Po namyśle jednak nie rozumiała nadal własnego zachowania.
- Nie mam tak wyczulonych zmysłów jak ty - zauważyła Midi, wzruszając nieco ramionami. - Więc nie wiem, czy jest ktoś blisko, czy też nie. No i... Co byś zrobił, gdyby tutaj były jakiekolwiek kamery? - spytała się go natomiast. Meh. Świetnie i usłyszał to. - Znanie kogoś nie musi powodować od razu, że trzeba z taką oto osobą rozmawiać.
Poprawiła torbę i odgarnęła włosy. Zaskoczył ją teraz trochę, nie spodziewała się, że nawet pamięta o tamtej obietnicy. Mógł przecież udać, ze zapomniał albo to nie miało w ogóle miejsca. W końcu... Mógł. Po prostu mógł. A tutaj jednak coś zupełnie innego. Przyjęła jego zaproszenie... A na kolejne słowa odwróciła wzrok, lekko zmieszana.
- Dz-dzięki, a-ale... Chyba nie m-masz racji - wydukała cicho. - Ale... To miłe... - miała tylko nadzieję, że nie zacznie się czerwienić przez ten niespodziewany komplement. - Chwila... Lubisz mnie? - poziom zaskoczenia wzrósł jeszcze bardziej, a ona zaś nie potrafiła sobie przypomnieć żadnej sytuacji, która sprawiłaby, że on nagle by ją mógł obdarzyć takim uczuciem.
Dlatego też przez całą tą trasę zastanawiała się nad tym, aż do chwili, gdy dotarli do wspomnianego wcześniej przez chłopaka miejsca. Tam, zaledwie chwilę potem, czarnowłosa złożyła swoje zamówienie. Nieduże, śmietankowe lody... Po chwili mogła się nimi rozkoszować, jak również grzecznie udała się za wampirem do ławki. Niepewnie usiadła obok niego.
- Nie przeszkadza ci słońce? - spytała się go cicho. Nie wiedziała już o co się pytać czy cokolwiek, więc w milczeniu rozkoszowała się smakołykiem.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Czw Cze 16, 2016 5:57 pm

Może pewność siebie wampira była po prostu poprzedzona jakimś doświadczeniem wampira, a może inny był tego powód. Sam się nad tym raczej nie zastanawiał, był zwyczajnie sobą, zawsze i wszędzie, inna sprawa, że miał w sobie dwie osobowości trochę skrajne.
Natomiast uwaga dziewczyny była dosyć trafna, więc wampir trochę pocieszajaco sie uśmiechnął
-A tak Midi-chan, wybacz wciąż zapominam, że ludzie maja słabszy słuch, to jest czasem aż zadziwiające jak zdolni jesteście mimo tych braków, nie wyobrażam sobie jakby wyglądało moje życie gdyby nie wczesne ostrzeganie przez zmysły. A co do kamer... widzisz te słupy tam? Tylko tamtędy idzie na górę prąd, jesteśmy za daleko by opłacało się ciągnąć tu kable. To martwa strefa dla elektroniki, z resztą jak masz telefon to sama sprawdź, kompletne echo. W sumie dlatego lubię to miejsce, niby gdzieś niedaleko jest miasto, ale i tak jest tu nadal dosyć naturalnie.
Odpowiedział jej bardzo dokładnie, a ta wiedza wskazywała też w pewnym stopniu na to, ze chyba nie raz musiał już tutaj zawitać. Dziewczyna miała też dużo racji co do rozmów ze znajomymi, w sumie też miał takich co jednak nie byli zbyt gadatliwi mimo znania się od jakiegoś czasu.
-To może jednak też mnie trochę lubisz? Tak ociupinę?
Uśmiechnął się wesoło, wskazując palcami "ociupinę". Dobrze, ze nie wiedział, ze dziewczyna chciała przez chwilę zrobić z niego szaszłyk, bo raczej nie spodziewał się po swojej rozmówczyni takich nieprzyjemności. Za to na szczęście dane mu było rozkoszować się jej towarzystwem w tej miłej atmosferze.
Już siedząc na ławie przyglądał się Midori z wesołą miną. Zapytany o słońce przekręcił głowę na bok jak zwierzak
-Trochę gorące jest, ale da się jeszcze znieść, gorzej latem, bo nawet filtry nie chronią dobrze. Ehhh... ciężko mieć skórę albinosa.
Odpowiedział szczerze i chyba z jakimś smutkiem, najwyraźniej lubił słońce, a jego szkodliwość była dla niego tylko przeszkodą do jego swobodnego podziwiania. Spojrzał lekko przymrożonymi oczami na niebo, słońce go lekko raziło, ale sam nieboskłon miał piękny czysty kolor błękitu, a złote słońce były pięknym kontrastem. Może nie był nadzwyczajnym koneserem piękna, ale na pewno był to ładniejszy widok ni spód ławy w pubie, czy pękający sufit w slumsach. Po chwili spojrzał znów na Midorii i przez chwilę się przyglądał jej mało subtelnie
-Mi-chan, pamiętam jak wtedy się mną zaopiekowałaś, zapamiętałem z tego głównie twoje oczy. Mają taki sam kolor jak to słońce, ale w przeciwieństwie do słońca na nie mógłbym patrzeć bez przerwy.
Chyba sam nie bardzo zdawał sobie sprawy tego jak bardzo komplementuje dziewczynę, ale nie miał przy tym łych zamiarów. Uśmiechał się do niej życzliwie i chyba naprawdę ją lubił, nawet jeśli ta nie zdawała sobie sprawy tego jak wiele znaczył jej "niewielki uczynek" za pierwszym razem. Ale w sumie skąd mogła wiedzieć? Nie wiedziała ile czasu wampir leżał pod sklepem poniżany przez przechodzących przechodniów którzy ani myśleli by próbować mu pomóc. Ona była dla niego dobra, nawet jeśli sama twierdziła inaczej, wykazywała chęć pomocy, a ta nie była częsta, dlatego wampir nawet nie wiedział, że Midorii którą tak polubił może być dla niego śmiertelnym niebezpieczeństwem.

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Sob Cze 18, 2016 10:02 pm

- Jakoś musieliśmy sobie radzić przez te wszystkie lata - mruknęła w odpowiedzi na słowa wampira. - Zdziwiłbyś się, zdołałbyś się do tego przyzwyczaić, nawet jeśli nie będzie to takie proste.
Zerknęła na wspomniane słupy. Cóż, to mogłoby wyjaśniać, dlaczego tak swobodnie postępował, ale no... Nie powinien! I już. Zawsze mogło się pojawić jakieś "ale", chociaż póki co, wampir rzeczywiście znajdował dobre odpowiedzi.
- Przynajmniej znalazłeś dla siebie jakieś przyjemne miejsce - wymamrotała jeszcze. Zrozumiała, ze nie pierwszy raz tutaj był, przez co również westchnęła cicho.
Ale i tak udało mu się spowodować, że biedna całkowicie się zmieszała! I na dodatek od tak pytał się jej takie rzeczy! Brr... Jakby się dało łatwo na to odpowiedzieć. Czy go lubiała? Eh, ale nawet, to raczej nie powinna! Za dużo było różnic pomiędzy tą dwójką, by to skończyło się jakoś dobrze. A przynajmniej tak teraz uważała Midori.
- M-może ociupinkę... - wymamrotała w odpowiedzi, nadal nie patrząc na niego. Nie wierzyła we własne słowa i to, że to wypowiedziała na głos. Aww... Może lepiej gdzieś się skryć? Zakopać się, by nikt więcej jej nie widział?!
Liżąc loda, przysłuchiwała się odpowiedzi wampira. Nie dziwiło jej to, że słońce mu przeszkadzało, bardziej zaskakiwało, iż przebywał od tak. Nawet jeśli były te filtry... To chyba nie była perfekcyjna ochrona, prawda? A przynajmniej jej się na tyle teraz to wydawało. Chwila. Co ja robię?! Rozmawiam sobie od tak z wampirem?! - nagle naszła ją taka myśl. Pokręciła jednak łebkiem, by jej pozbyć się... I by przestała ją zadręczać. Nie potrzebowała przecież teraz czegoś takiego! Przynajmniej skończyła jeść loda. O.
Wtedy do niej dotarło, że mężczyzna się jej przyglądał. Zerknęła na niego z niepewnością.
- No co? - bąknęła jedynie, zastanawiając się, co mu chodziło po głowie. Chyba nie naszło go coś teraz, prawda?
Ale słysząc jego słowa... Zamrugała oczami najpierw, skołowana.
- Ha... Haaa?! - wymamrotała, odwracając głowę i ukrywając twarz w dłoniach. Aww... Chyba teraz zrobiła się całkowicie czerwona! Co za wstyd... Ale zaskoczył ją tymi słowami, przez co nie zdołała się mentalnie przygotować!
Oczywiście, że nie zdawała sobie z tego sprawy... No bo skąd właściwie? Nie znała wszystkich szczegółów całej tej sprawy, dzięki której się poznali, przez to miała swój pogląd na tą całą sytuację. I tyle.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Sob Cze 18, 2016 10:50 pm

Nie zdecydowanie Mirrodina nic nie nachodziło. Raczej w ten sposób nie okazywał głodu, ani nic z tych rzeczy, właściwie teraz nawet nie był głodny, więc nawet nie pomyślał, że dziewczyna może tak zinterpretować jego zachowanie. Wyszło jednak na to, że zawstydził dziewczynę która od niego uciekła wzrokiem, na co Mirrek nie bardzo rozumiejący co się dzieje podniósł rękę do góry w geście jakby obronnym.
-Ayee.. Midori-chan wybacz jeśli powiedziałem coś nieodpowiedniego! Mam nadzieję, że nie jesteś na mnie za to zła. Choć w sumie... nie widziałem jeszcze by jakaś dziewczyna tak uroczo się rumieniła.
Wampir zrobił minę wystraszonego pieska, bo naprawdę nie bardzo wiedział czy powinien się cieszyć czy przepraszać ze ją zawstydził. No cóż... zdecydowanie nie był typem kobieciarza by wiedzieć jak się najpoprawniej zachować. Mógł mieć tylko nadzieję, że ta przez to nie zwieje, albo co.
Ewentualnie da mu w łeb za mówienie tak prosto o takich rzeczach które dla niego wychodziły jakoś tak naturalnie. Mimo wszystko nie odzywał się więcej, być może jednak gdzieś wewnątrz tego zakurzonego łebka siedziało, że dziewczyna musi informacje przetrawić. Tylko gdzieś obok pałętała się myśl :no i schowała oczka, co ja mam teraz podziwiać?
Sam był trochę zagubiony w tym co powinien zrobić, kiedy dziewczyna tak zareagowała, zdołał ją polubić, więc już na kolejnym spotkaniu jej podpaść to chyba niezbyt dobrze, ne? Tak sobie myślał czekając na jakikolwiek odzew by wiedzieć co zrobić dalej. Gonić ją, przepraszać, albo jednak nie będzie trzeba?

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Nie Cze 19, 2016 3:44 pm

Aaaa! Kompletnie nie rozumiał, o co chodziło Midori! I na dodatek, nawet jeśli to było przypadkowe, to jeszcze bardziej pogłębiał ten stan. Nie spodziewała się, że jakiś wampir zdoła do tego doprowadzić... Brr... To takie zawstydzające!
- Baka - wymamrotała jednak. - Przestań mnie zawstydzać, no... - nie patrzyła wtedy jeszcze na niego.
W końcu jednak zerknęła na niego z ukosa.
- Hej, hej, ale chyba się nie obwiniasz o coś, nie? - odsunęła swoje dłonie od twarzy, ponieważ stwierdziła, że udało się jej na tyle opanować, by nie było widać ewentualnych rumieńców.
- Etto... - tutaj się zawahała troszkę. Co właściwie powinna zrobić? Powiedzieć? Aww, skąd teraz się wzięła ta pustka w głowie? - Umm... Może opowiesz trochę o sobie?
Zaproponowała taki temat, bo przez to wszystko zapadła dziwnie niezręczna cisza. Ciekawe zaś czy przystanie na tą propozycję. Aww... Nadal się nie umiem zrozumieć. Dlaczego rozmawiam z nim od tak! Czarnowłosa jeszcze westchnęła cicho. Pomimo własnych myśli, z zdziwieniem stwierdziła w myślach, że całkiem przyjemnie spędzało jej się czas z tym osobnikiem, co też uważała za coś... Nietypowego.
No i jeszcze nie planowała ucieczki, więc chyba było dobrze, prawda? Tylko, że naprawdę nie wiedziała, co dalej. Aż nerwowo zaczęła bawić się palcami, przeplatając je.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Nie Cze 19, 2016 7:21 pm

Słysząc, że jest głupkiem pokiwał głową w zupełności się zgadzając, zdecydowanie uczonym nie był, jakkolwiek został ochrzaniony za zawstydzanie
-Gome nasai!
Przeprosił kłaniając się, zdecydowanie brał na siebie winę za stan dziewczyny, wszak nie wiedział czy to jej się podoba czy nie, nie znał się na tym. Jednak słysząc pytanie zdziwił się lekko i zmieszał drapiąc palcem po skroni
-No wiesz nie chcę by taka fajna osóbka przy mnie czuła się źle, a chyba nie jestem zbyt dobry w tym... jak to się zwie... empatii?
Odpowiedział nie będąc pewny czy dobrze dobrał słowa. Ale taka była prawda, sam okazywał emocje z całą swoją mocą, lecz jak już wcześniej Midorii zauważyła nie okazywał wstydu tam gdzie większość by okazała, pytał wprost o różne rzeczy, zamiast pytać subtelniej, lecz było to o tyle minusem co i plusem, bo raczej kłamcą to by dobrym nie był patrząc na to jak bardzo był szczery... nawet zbyt szczery czasem.
Po chwili dostał propozycje powiedzenia czegoś o sobie więc się uśmiechnął na powrót wesoło, chyba już trochę bardziej rozluźniony
-Nie wiem czy warto akurat słuchać o mnie, nie jestem raczej nikim wybitnym, raczej na odwrót nie ma za bardzo się czym chwalić. Jestem dzieckiem ulicy jak z resztą widać na załączonym obrazku, wiele się nie zmienia raczej od w sumie nawet nie pamiętam ile mam lat....
Zaczął swoją odpowiedź zatrzymując się w tym miejscu dla jednej myśli, czy ktokolwiek pamiętał ile on ma lat? musiałby być jakiś wampir który by go znał od małego, ale niestety nikogo takiego nie miał, a jeśli był to był już martwy jak większość chełpiących się siłą pijawek z jakimi miał kiedyś do czynienia
-Właściwie jestem raczej osobą do zadań wszelakich, tu ktoś coś potrzebuje to pomogę, gdzieś indziej to pomogę. Taki trochę szperacz z Ameryki bez domu, rodziny ani przyjaciół, chyba, ze ktoś za przyjaciół chciałby mieć bandy przemytników i dilerów wszelkiej maści, ale to raczej nie jest towarzystwo dla osób które chcą przespać spokojnie noc.
/był szczery w swojej wypowiedzi, choć wiedział, że wiele osób się zniechęca słysząc jakie towarzystwo może mieć wokół siebie wampir. Aż trudno było stwierdzić jakim cudem Mirrodin był uzależniony tylko i wyłącznie od fajek, a nie od czegoś innego.
- Właściwie to bardziej jestem ciekawy szczegółów dotyczących mojej wybawczyni. Mło który człowiek w dzisiejszych czasach interesuje się czy ktoś pod ścianą nie umiera.
Pomijał fakt, że sam umierał z głodu tytoniowego, a nie innego, jednak sam fakt zainteresowania nim się liczył.

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Wto Cze 21, 2016 5:25 am

I... Została przeproszona za to, co spowodowało, że poczuła dodatkowy zamęt w głowie. I weź tutaj takiego wampira ogarnij, o! Chyba się nie dało. A przynajmniej teraz z takiego założenia wychodziła Midori, gdy tak go słuchała i spędzała z nim czas. Mimo jednak tego podejścia, nie było tak całkiem źle... Chociaż nie bardzo rozumiała, skąd wzięła się jego opinia na jej temat. Nie znali się przecież praktycznie, a on jednak już tak uważał, a nie inaczej. Czy gdyby poznał o niej całą prawdę, zmieniłby zdanie? To bardzo możliwe i czarnowłosa nie wykluczała takiej oto opcji.
- Chyba o to chodzi - mruknęła nieco niepewnie. Sama do końca nie była pewna, czy akurat tak się to nazywało, ale no.. Chyba. Tak. Możliwe. Na pewno. A dobra, nieważne.
No i jednak coś postanowił o sobie powiedzieć, co ponownie zaskoczyło ją w duchu. Była prawie pewna, że będzie chciał zachować to dla siebie, tworząc wizję jakby tajemniczości i niedostępności...
- Każdy jest wyjątkowy na swój sposób... - odpowiedziała mu, ale nie dokończyła tej myśli. Dlaczego? Ponieważ mogłoby się nie bardzo to pasować do tego, co sama czyniła. Ah...
I chwila, chciał coś o niej wiedzieć? Huh... Tylko, co właściwie mogła mu wyjawić o sobie? Tak właściwie, to niewiele... Przynajmniej mogła stwierdzić, że towarzystwo, jakie było wokół Mirrora było bardzo podejrzane i niebezpieczne. Brrr...
- Huh... Co ja mogę powiedzieć o sobie... Raczej nic ciekawego. O, chociaż bardzo lubię projektować ubrania - powiedziała do niego. - I startuję w różnych konkursach cosplay'owych. Niestety, ale nie pokażę ci teraz... Chociaż chwilka - po kilkunastu sekundach wyjęła komórkę i włączyła galerię. - Mam z jednego z ostatnich konkursów zdjęcie. Pokojówka, nic ciekawego, ale... Chciałeś coś wiedzieć o mnie - pokazała mu swoje zdjęcie w stroju pokojówki. Nie wierzyła, że go to zainteresuje specjalnie.
- Ojej, późno już - powiedziała nagle, gdy zobaczyła, która jest godzina. Huh... I co teraz? Bo mogłoby się to skończyć na tym, że wracałaby w nocy... A to nie jest za dobra pora.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Sro Cze 22, 2016 2:20 am

Zdecydowanie towarzystwo wokół Mirrora było podejrzane, no ale czego innego się spodziewać po slumsach? Mirrodin nie chciał się z tym chować przed nikim, a szczególnie przed osobą którą polubił. Wszak na głowę Mirra mogło się zwalić ni z tego ni z owego jakieś nieszczęście w postaci byłego nieznajomego (w końcu nie każdą gębę napotkaną pamiętał) który znów chciałby trochę przerobić wampirka na miazgę, co nie było łatwe ze względu na to jak szybko zwiewał nie lubią się bić na pokaz, jednak gdyby tak się stało w towarzystwie Midorii nie chciałby by się jej coś stało.
No i przyszedł czas na to by dziewczyna pochwaliła się swoją pasją. Mirrodin wiele razy widział osoby bawiące się w przebieranie w różne ciekawe stroje, ale sam jedynie przebierał się do różnych zadań, więc nie mógł się za bardzo niczym pochwalić, jednak widząc z jakim entuzjazmem podchodzi do tego dziewczyna uśmiechnął się. Kiedy pokazała mu zdjęcie Mirruś zamruczał wyraźnie zadowolony z zobaczonego widoku
-Mi-chan, mogę tak do ciebie mówić? Wyglądasz w tym stroju naprawdę ślicznie, masz ładną figurę. Naprawdę sama tworzysz swoje przebrania? To musi być dużo pracy, prawda? Chciałbym cię kiedyś zobaczyć w takim konkursie na żywo. Nigdy nie brałem udziału w czymś takim, ale w sumie nawet nie miałem z kim, to musi być zabawne tak spędzać czas. Ludzie potrafią być naprawdę pomysłowi.
Wbrew pozorom dziewczyny wampir był naprawdę zainteresowany, może głównie ze względu na to, że lubił jednak się pobawić, a może też naszło go, ze mógłby się wyrwać z szarej codzienności ulicy.
-W sumie jak myślisz, też mógłbym się przebrać? Pewnie nie byłbym tak wiarygodny jak ty, ale mogłoby być ciekawie.
Ciekaw był co dziewczyna odpowie, a może go już kojarzyła z jakąś postacią? Sam w sumie nie wiedział, czy nadawałby się do roli cospleyera ale zawsze może robić za amatora ten jeden raz.
No ale w końcu dziewczyna zauważyła godzinę i się chyba lekko wystraszyła. Sam Mirror spojrzał na niebo które faktycznie chyliło się ku zmierzchaniu.
-Och.. faktycznie. Poczekaj chwilę, odprowadzę cię, tylko powiem w budce że już znikam.
Jak powiedział tak zrobił, znikł na chwilę w budce gdzie wcześniej zostawił sprzęt swojej pracy, tam zmienił kurtkę z roboczej, na swój własny wyniszczony zielony płaszczyk z futerkiem na kołnierzu i już w swoich normalnych rzeczach wrócił do Midori po podbiciu karty pracowniczej. Było coraz ciemniej, a niebo się zrobiło rude jak włosy chłopaka, zaczął się zachód słońca który z miejsca w którym byli wyglądał z pewnością pięknie. Za to same włosy chłopaka w tym świetle wyglądały jak owe promienie, jakby chciały same zapłonąć, zdecydowanie dopasował się kolorystycznie do tutejszej scenerii jakby stanowił z nim integralną całość.
-a wiec idziemy? Zanim dojdziemy do miasta będzie już ciemno, lepiej byś nie była wtedy sama, niektóre szuje od czasu wybryków tego świra burmistrza zrobiły się strasznie natrętne dla ludzi. Chyba wolałem jak nikt nie trąbił o wampirach na prawo i lewo, same kłopoty są przez to.
Wyraził własne zdanie na temat tego co się działo w mieście od dłuższego czasu, zdecydowanie choć nie lubił się wtrącać w politykę, to działania jakie miały miejsce na górze dały swój odwet nawet, a może szczególnie w upadłych dzielnicach z których wampir pochodził
-Wiem, że świat nie jest sprawiedliwy, ale strasznie nie lubię osób które robią coś tylko i wyłącznie dla własnych głupich zachcianek nie patrząc na konsekwencje dla innych. Na górze się biją ale największe baty dostają ci na dole. Ale mniejsza o to i tak nie mam na to wpływu, a nie warto narzekać, ne?
dokończył swoją wypowiedź, ale zaraz po tym się uśmiechnął i szedł dalej patrząc na ostatnie promyki uciekające między gałęziami w drodze do bramy rezerwatu.

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Pią Cze 24, 2016 5:31 am

Zainteresowało go to? Tutaj to udało mu się zaskoczyć Midori, ponieważ nie spodziewała się tego kompletnie. Serio, którego faceta by ciekawiło przebieranie się za pokojówkę czy wróżkę? Przynajmniej tak jej się wydawało, że żadnego... A przynajmniej nie miała okazji by poznać ową osobę. Oczywiście, cosplay nie tylko to obejmował, co jednak nie zmieniało faktu, że w gronie znajomych była jedyną osobą, która się tym zajmowała. Nie tylko jako hobby, ale również to była po części jej praca.
I chwila, jak chciał się do niej zwracać?! Czy to nie było zbyt... Bliskie? Zwłaszcza, że znali się bardzo, ale to bardzo krótko! Mimo wszystko skinęła lekko głową.
- Skoro ci tak wygodniej, to możesz tak mówic do mnie - odpowiedziała mu, delikatnie wzruszając ramionami, jakby zdradzając, że to było jej obojętne. - W większości tak. Niestety, ale nie jestem na tyle uzdolniona, by robić od początku do końca sama, więc przy samym tworzeniu, niekiedy proszę o pomoc bardziej doświadczone osoby. I tak, w zależności od projektu, sama praca może schodzić bardzo długo. I naprawdę chcesz mnie zobaczyć? - przekrzywiła głowę, po czym westchnęła cicho. - Jak tam sobie chcesz. Może kiedyś.
Przeciągnęła się delikatnie. Oczywiście, nie wierzyła w to, że miałoby to dość do skutku, ale... Po co mówić to na głos?
- Umm... - przyjrzała mu się uważnie. - Hmm... Właściwie to tak - odparła mu. - Ale to też zależy od samego twojego pomysłu, jeśli chodzi o to. No i postać, za którą chciałbyś się przebrać.
Eh, zrobiło się późno. Łowczyni zamierzała się zbierać i udać się do domu, tylko, że... Wampir nagle wyskoczył z taką propozycją. Aż zamrugała oczami, czując zaskoczenie.
- Etto... Nie musisz, naprawdę - zaoponowała na jego słowa. Mimo to, chyba nie zdążyła, ponieważ widziała jak po chwili wrócił, ubrany już normalnie. Ona sama swoimi złotymi oczami mogła widzieć zachód słońca. Mimowolnie uśmiechnęła się. Uważała, że to był warty obejrzenia widok. Wtedy odwróciła się, by przez krótką chwilkę ujrzeć, jak rude włosy mężczyzny dopasowywały się do danej scenerii.
- Ne... Słowo, nie musisz iść ze mną - powiedziała do niego. - Mi wampiry nic nie zrobią.
Ta, dobre gadanie. Nie miała tej pewności. Mimo tego, ze była łowczynią, zawsze mogła trafić na kogoś, kogo nie umiałaby pokonać. Jednak o tym nie wspomniała wampirowi. Za to słuchała uważnie jego słów.
- Eh, tak już jest zrobiony ten świat. Mimo wszystko, jednak masz możliwość działania. Każdy ją ma... Ale wielu jej nie wykorzystuje - mruknęła jedynie, idąc dalej. A tutaj robiło się coraz to ciemniej...

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Pią Cze 24, 2016 6:49 pm

Mirrorek z pewnością był zaskakującą istotą, ale był ciekawski świata i trochę, jak te wieczne dziecko lubił poznawać nowe formy spędzania czau, więc sam nie czuł nic dziwnego w tym, że był zainteresowany
-No jasne, że chcę Mi-chan. Pewnie wyglądasz bardzo uroczo.. Mogę ci kibicować jak będzie ten konkurs.
Potwierdził z zapałem swoją chęć uczestniczenia w zabawie, w przeciwieństwie do Mirodi nie bardzo miał wątpliwości co do kolejnego spotkania. No ale przyszedł też ten momęta zastanowienia się kim by mógł być
-W sumie to nawet nie wiem. Zawsze mi się podobała rola szalonego kapelusznika! tylko pewnie mi przydałaby się też jakaś pomoc, bo pewnie nie mam nawet takiego doświadczenia jak ty.
Stwierdził wesoło po namyśle.
Po chwili już szli razem, a dziewczyna znów powtórzyła, że może ja zostawić... tylko, że.. wcale nie chciał
-Nie no dobrze, że czujesz się bardzo pewnie, ale mimo to, nie mógłbym się zwać porządnym facetem jakbym cię nie odprowadził w takich warunkach. Po za tym, zawsze się może trafić ktoś silniejszy od nas i wtedy czułbym wyrzut gdyby coś ci się stało, a wiesz dla głodnego wampira pachniesz dosyć dobrze, o ile nie nawet za dobrze. Z resztą i tak idziemy w tą samą stronę ne? Przecież nie spędzę całej nocy w rezerwacie, nie jestem zwierzątkiem.
Odpowiedział jej dając przy okazji tyle argumentów, że chyba tylko głupiec by odmówił. Dała przy okazji nać, ze nie jest słaba, ale mimo to Mirrodin się trochę martwił, wspominając o zapachu powęszył chwilę w powietrzu, zdecydowanie zapach dziewczyny był wyraźnie wyczuwalny mimo tego że otaczało ich mnóstwo innych zapachów. Przez chwilę nawet chłopak się oblizał, na myśl mu przyszło, że jej krew mogłaby być naprawdę smaczna, jednak po chwili uśmiechnął się lekko pod nosem się rumieniąc, to nie były dobre myśli na teraz. Z czasem przebywając przy niej robił się głodny, choć nie był to głód którego nie dałoby się opanować, raczej przypominało chęć taką jak dziecka na bardzo dobry cukierek, a nie głód bo np nie zjadło się obiadu.
-Potem będę musiał poszukać czegoś do jedzenia.
Wymruczał pod nosem sam do siebie. Mimo wszystko cały dzień przy osobie która dla niego kusząco pachniała nie było łatwe. Niby w zasięgu ręki, a z drugiej strony tak bardzo nie chciał skrzywdzić ani zranić dziewczyny, był chyba skrajnym masochistą pod tym względem.
-Mam? niby co może zrobić taki szczur jak ja? bo chyba nie bardzo wiem...
Podrapał się po głowie, no cóż myślicielem to on nie był, nie znał się też tak dobrze na polityce by wiedzieć gdzie szukać wtyk, dla niego to było zbyt pogmatwane, a im wyżej w hierarchii wampirów tym bardziej liczyły się te szlachetne powiązania
-Niby mam jakieś kontakty z podziemia, ale nie bardzo wiem jak one mogłyby się przydać do zmienienia obecnej sytuacji. To wszystko się dzieje ponad mną. Póki co to wiem tyle, że szlachetni by mnie pokroili na kawałki jakbym się wtrącił i nikt by po mnie nawet nie zapłakał. Żeruję tylko na śmieciach które do nas na dół sypną.
Stwierdził jak to wygląda z jego strony i raczej nie widział dobrych perspektyw
-Gdyby jeszcze komuś jeszcze na tym zależało, ale raczej ciężko o akcje strajkowe w slumsach, chyba, że mieliby strajkować przeciw likwidacji ich ulubionego narkotyku.
Mówiąc to wyciągnął z kieszeni paczkę i zapalił kolejnego papierosa. Przy okazji owiewając oboje dymem z fajki. Jakby też w odzwierciedleniu chęci ochrony dziewczyny dym się zmaterializował koło niej z drugiej strony, było ciemno więc pies wydawał się być prawie biały i miękki jak chmura odbijając lekkie światło nielicznych latarni wokół. W końcu zbliżali się do miasta więc piękne widoki przechodziły na dalszy plan zastępowane coraz bardziej codziennymi szarościami spowitymi w nocy, tylko w centrum miasta były upierdliwe neony reklamujące tuziny marek i produktów. Na obrzeżach było zwyczajnie szaro z ewentualnymi małymi sklepami które dawały troszkę więcej światła na ulice. Jednak jak dało się spodziewać, mało było na tych ulicach osób, a większość z tych które były wampir rozpoznawał jako wampiry, te czuły się tu spokojnie. W przeciwieństwie do ludzi którzy jeśli mogli to pochowali się już w swoich domostwach, albo już do nich zmierzali, chyba że byli na tyle odważni by iść tak jak Midori z Mirrorem przez miasto jakby nigdy nic. Jednak musieli się liczyć z tym, że jednak ktoś może ich po drodze zaczepić.

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Wto Cze 28, 2016 8:48 am

Kibicowanie z jego strony? Uroczo.
- P-proszę bardzo - bąknęła w odpowiedzi. - Skoro chcesz to robić, to nie będę cię powstrzymywała... - uśmiechnęła się niemrawo. Nie przywykła, by ktoś, kogo znala, przybywał na konkursy. Ba, nawet jej rodzina trzymała się od tego z daleka, ale tutaj również pojawiały się różne powody do takiego, a nie innego działania.
- Hm... Możemy kiedyś spróbować przygotować dla ciebie taki strój - powiedziała do niego. - Ale wiesz, to wiąże się również z sporymi przygotowaniami - uprzedziła go. Jeśli chciał na chwilkę się tak pobawić, to nie ma, że od tak! Z pewnością dziewczyna zmusiłaby go do pomocy w działaniu i w przygotowaniach.
Westchnęła cicho na jego słowa. No co za uparciuch!
- Eh... Ale naprawdę... - a co, jeśli to akurat z jego strony groziło jej niebezpieczeństwo? Pomyślał o tym? Tak? Nie? Nie wiedziała. Ale mógłby pomyśleć. Z drugiej strony zaś, oni praktycznie się nie znali, więc nie powinien nawet jej proponować takiego odprowadzania! Ba, przecież nawet nie znał jej prawdziwego imienia. Pozna kiedyś? Możliwe. A może nie. - Uparciuch - fuknęła na niego. Chyba wygrał, więc raczej już go nie przegoni od siebie.
Dobrze, że nie wiedziała, że powodowała u niego głód! Nie wiadomo, jakby zareagowała na taki fakt. A może też pachniała smakowicie, bo nie wykorzystywała używek i starała się dbać o siebie, i swoje ciało? Aww...
Cóż, szli sobie, a ona słuchała uważnie jego zdania na ten temat, który poruszyli. Po tym, gdy skończył mówić, pierwsze co uznała to fakt, że rzeczywiście pochodzą z różnych światów, przez co spojrzenie na sprawę u nich bardzo się różniło.
- Coś jednak się da - mruknęła natomiast. - Nawet jeśli tego nikt nie dostrzega. Powinieneś trochę optymistyczniej myśleć na ten temat.
Nie zwracała uwagi na dym, a sam twój z niego powstały zauważyła kątem oka, po czym przestała mu poświęcać czas. Skupiała się bardziej na otoczeniu, by nie została przez przypadek zaskoczona nieprzyjemnym atakiem. Było ciemno, a noc to świat wampirów, nie ludzi. Aktualnie jednak nie widziała dla nich zagrożenia, więc też wypatrywała odpowiednich ulic, by dojść do domu. No i również zaczęły ją ogarniać wątpliwości. Czy powinna mu dać się do końca odprowadzić i sprawić, by poznał, gdzie mieszkała? To było ryzykowne i to bardzo. Nie znając go, nie mogła mu do końca zaufać.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Wto Cze 28, 2016 10:31 am

No to dziewczyna miała już jak w banku kibica pełną gębą, Mirrek już się cieszył na samą możliwość brania udziału w nowym przedsięwzięciu. No i nawet "przygotowania" go nie odstraszyły od chęci wzięcia w takowym udziału.
-Tak jest! Psze pani!
Zakomenderował niczym w wojsku na to ostrzeżenie. Akurat o to martwić się nie musiała, wampir może nie wyglądał, ale był dosyć pracowity, wszak inaczej by go tu nie spotkała. Jedyny problem to może być u niego z gustem, bo miewał czasem dziwne pomysły, no ale skoro stój miał nalerzeć do kogoś "szalonego" to może nawet i wyjdzie na zdrowie, choć na pewno będzie ciekawie... no pod warunkiem, że nie braknie fajek, te podczas prac zdecydowanie się przydadzą, bo emoMirr jest zdecydowanie niezdatnym do użytku gdziekolwiek, ale to już sama miała okazję zobaczyć.
Na temat niebezpieczeństwa z własnej strony Mirro nie bardzo myślał, bo ani mu w głowie myśl nie siedziała, by cokolwiek złego dziewczynie zrobić. A wszak nie był poziomem E żeby się martwić aż tak głodem, był zdecydowanie bardziej opanowany, no a teraz jeszcze palił, więc głód o wiele ważniejszy dla niego niż ten krwi był zaspokojony. No i został określony uparciuchem, na co uśmiechnął się tylko szeroko
-Hai, to ja.
Zawołał wesoło jakby nigdy nic. Nawet jeśli to irytowało dziewczynę, nic na to nie mógł poradzić taki po prostu był. Pies z ulicy który został dobrze przez nią potraktowany, teraz lojalnie był gotów jej bronić jeśli tylko by była taka okazja.
Jednak na razie rozmowa zeszła na temat tego co by można lub nie można zrobić, wampir słysząc odpowiedź dziewczyny przechylił głowę na bok lekko zamyślony
-Jesteś pierwszą osobą która twierdzi, ze bym coś był w stanie zrobić, może mi zdradzisz skąd u ciebie się bierze taka pewność siebie Mi-chan? Bo mam wrażenie, że mówisz jak członek jakiegoś ruchu oporu przeciw tej tyrani. Naprawdę mnie zadziwia twoja postawa. Nie dosyć, że miła, to jeszcze do tego masz w sobie jakąś siłę której nie pojmuję, ale przez którą chyba tylko jeszcze bardziej cię lubię.
Nie miał na myśli siły fizycznej tej aż tak dobrze nie znał, choć dziewczyna wyglądała na dosyć wysportowaną, jednak najbardziej go intrygowało to pozytywne podejście do wszystkiego, nawet jeśli przy nim czuła się nie do końca pewnie, to wydała mu się właśnie silną osobą, no i widział że była dosyć ostrożna, co go nawet uspokajało z tym jak może sobie poradzić.

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Pią Lip 01, 2016 8:48 am

Czyli niedługo spędzą czas, by szykować strój! Cudownie. Zwłaszcza, że Midori uświadomiła sobie przez to, że przez zupełny przypadek wkopała się w kolejne spotkanie z tym wampirem. Ups... Zwłaszcza, że nie powinna przecież mieć tak bliskich relacji z nim! A przynajmniej tak uważała łowczyni i coś takiego do tego zaliczała. A co do palenia... Niech po prostu jej nie przeszkadza z niepotrzebnym dymem czy coś! Bo pogoni wtedy!
Za to na jego słowa po prostu wzruszyła lekko ramionami i w duchu pogodziła się, że miała do czynienia ze sporym uparciuchem. Cóż, może potem uda się sprawić, by odpuścił? Bo jak na tą chwilkę, nie wyobrażała sobie, że miałaby się zaprzyjaźnić z wampirem.
- Naprawdę? - mruknęła, słysząc słowa Mirrora. - Sama nie wiem... Po prostu mówię to co mi na duszy leży i tyle.
To niepokojące, że wampir mnie polubił. Meh. Zastanawiała się również, kiedy właściwie mu to przejdzie... W końcu, dlaczego takiego typu uczucie miałoby się jakoś długo utrzymywać? To przecież i tak nie miałoby sensu. Może miała teraz negatywne podejście do tego? To było bardzo możliwe, ale... Kto by się tam teraz tym przejmował?
Nie spotkało ich nic niepokojącego przez całą trasę... No i dziewczyna zatrzymała się w którymś momencie i spojrzała na towarzysza.
- Tyle wystarczy - odezwała się do niego. - Dalej juz dojdę sama. Dziękuję ci za pomoc.
Nie... Nie wpuści przecież go do siebie! Sorka, ale naprawdę, za mało się znali, by mogła zaryzykować. Z drugiej strony też było bardzo późno, a ona chętnie by zaprzyjaźniła się z łóżkiem.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Pią Lip 01, 2016 9:16 am

Nom, zdecydowanie się wkopała w kolejne spotkanie. A rudy wampir tylko się cieszył, że będą mogli się spotkać ponownie. Nawet jeśli dziewczyna nie wykazywała za bardzo pozytywnego nastawienia.
-Taka szczera z ciebie osóbka? Cieszy mnie twoje nastawienie w takim razie. Jesteś w tym wypadku jak takie światełko w tunelu. Ja jestem chyba pod tym względem trochę bardziej pesymistyczny... choć staram się tego unikać, to czasem nie jest łatwo.
Też był szczery w tym przypadku, jego mieszana natura była tak mocna, że aż dziw, że jeszcze jego dwa tak przeciwne nastawienia nie stały się dwoma osobnymi jaźniami, choć można czasem było odnieść takie wrażenie.
Nagle został zatrzymany i dostał zakaz dalszego za nią iścia, na co niemal odruchowo stanął prawie na baczność i brakowało tylko by salutował, bo tak poważnie zabrzmiały słowa dziewczyny na początku.
-Hai! Mi sensei!
Uśmiechnął się wesoło, a jego ton znów przybrał lekko żartobliwego oddźwięku
-W takim razie kiedy się spotkamy na naukę tworzenia strojów? A i przede wszystkim gdzie?
Gdyby do czegoś porównać obecnie Mirrodina to chyba do szczeniaka merdającego ogonkiem z wielkim uśmiechem, czekał na odpowiedź niczym na smakołyk.  A jak dowie się już gdzie co i jak to uśmiechnie się jeszcze raz
-Mata ne! Mi-chan.
Po pożegnaniu jednak chwilę nie ruszał się z miejsca, rozglądając wyraźnie za czymś nieokreślonym, chyba sam nie do końca wiedział gdzie właściwie powinien sobie "pójść". To akurat było u niego normalne, ponieważ nie posiadał domu, więc też nie miał swojego celu, w końcu wypatrzył jednak jakieś miejsce i z lekkim uśmiechem powędrował w jego stronę. W sumie, co dziewczyna sobie pomyśli gdy wampir wlezie na drewniany daszek starej nieczynnej budki, która w dzień być może robiła za jakiś lokalny sklepik i... zwyczajnie położył się tam do spania?

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Sob Lip 02, 2016 7:38 pm

Midori podała mu odpowiednie miejsce ich kolejnego spotkania, po czym wróciła do domu. Jednak po drodze zastanawiała się nad samym wampirem. Nie tylko nad tym, dlaczego właściwie chciał się z nią zadawać, ale również... Dlaczego wybrał sobie tamte miejsce do spania?! Nie miał dla siebie kąta? Czy po prostu miał taką właśnie zachciankę teraz? I tak właściwie, nie obawiał się?
Kolejnym miejscem spotkania był park, godzinę przed zachodem słońca, kilka dni później. Midori przybyła na miejsce pierwsza, przynosząc ze sobą zeszyt, jak kilka rodzai ołówków i kilka innych rzeczy. Położyła to wszystko na ławce, na której usiadła również i westchnęła cicho. Nadal nie wierzyła, że dała się namówić na to spotkanie i to przypadkowo na dodatek. Jednakże, skoro się zgodziła, to uznała również, że nie wypada jednak nie przyjść. Może była teraz za miła? Meh. Również z drugiej strony, on sam nie musiał się pojawić, więc może to wszystko inaczej się potoczyć.
Przeciągnęła się lekko, po czym pokręciła głową, by pozbyć się niepotrzebnych myśli. Dobra, niech będzie. Zobaczymy co z tego wyjdzie - pomyślała, po czym wzięła zeszyt i położyła go sobie na kolana. No i też w ten oto sposób oczekiwała na wampira.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Sob Lip 02, 2016 8:04 pm

Dziewczynie pojawiło się dużo pytań w głowie dotyczących wampira, jednak póki sama się go nie zapyta o to, to raczej się nie dowie dlaczego akurat takie a nie inne zachowanie przejawiał rudzielec. bł z pewnością osobą specyficzną, więc jego zachowanie mogło zastanawiać, jednak sam się nad tym w ogóle nie zastanawiał. Nawet jeśli dziewczyna myślała o bezpieczeństwie chłopaka ten nawet jeśli wiedział, ze bezpieczny nie jest, nie bardzo tym się jakoś przejmował.
Jednak na kolejne spotkanie się cieszył i na pewno nie zamierzał się spóźniać. Ledwo co się rozłożyła ze sprzętem do rysunku na horyzoncie mogła zobaczyć majaczącą rudą łepetynę. Wampir przybył na miejsce rozglądając się za dziewczyną chwilę, lecz kiedy tylko ją wypatrzył uśmiechnął się promiennie i pomachał do niej ręką
-Witaj Mi-chan!
Zawołał z daleka z tą samą żywiołowością co w parku krajobrazowym, najwidoczniej postarał się zdobyć fajki specjalnie na tą okazję bo nie było widać efektu ich braku. Wampir wcześniej również postarał się o posiłek dla siebie wiedząc już jak kuszący jest zapach dziewczyny, a narażać jej z własnej strony tym bardziej nie chciał. Mieli się przecież dobrze bawić, co nie? Jedyną różnicą w wyglądzie wampira jeśli chodziło o ubiór to brak płaszcza który miał w rezerwacie, zamiast tego miał teraz bardziej schludną marynarkę, jednak skąd ja wziął, a tym bardziej gdzie trzymał swoje rzeczy jak ich nie używał to tylko diabeł mógł wiedzieć. Sam Mirror w końcu doszedł do miejsca gdzie siedziała i spojrzał na kolekcję ołówków leżących obok dziewczyny
-I znowu osoba która potrafi rysować, zawsze się zastanawiałem po co rysownikom tyle ołówków. Pozwolisz, ze usiądę.
Jeśli tylko pozwoli weźmie ołówki do swej łapki i umiejscowi się koło niej przy okazji przyglądając się narzędziom pracy. Nie miał za bardzo okazji zaznajomić się zbyt szczególnie z podobnymi narzędziami, bo jedyne rysunki jakie widział to projekty rzeczy które miał dla kogoś zdobyć, tak dla przykładu nowy rodzaj jakiejś giwery dla dilera, a i raczej te rysunki były dosyć ograniczone do podstawowych szczegółów jakie akurat naćpany potrafił wykreślić w krzywym szkicu. /mirr był bardzo chętny do nauki, jednak Midori będzie miała go czego uczyć.
-Właściwie to czemu ołówki?
Trzymając jeden w prawej łapce spojrzał pytająco na dziewczynę. Zdecydowanie nie miał pojęcia co powinni robić najpierw, domyślał się że coś będzie trzeba pewnie narysować, tylko co i jak? No właśnie tu już musiał się dopiero dowiedzieć. Na dodatek patrząc na dziewczynę uśmiechał się milutko jakby chciał w ten sposób przeprosić za swoja niewiedzę.

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 486


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Wto Lip 05, 2016 8:37 pm

O... A jednak przyszedł. To było pewnego rodzaju zaskoczenie, albowiem była prawie pewna, że on po prostu zrezygnowałby z tego. No bo... Po co? W końcu, ona sama była jedynie zwykłym człowiekiem, więc czemu wampir miałby jej poświęcać czas? A tutaj jednak. Cieszyć się? Nie? Midori nie była już tego pewna. No i nadal zastanawiało ją to całe wydarzenie z przed kilku dni.
- Witaj - przywitała się z nim, ale dopiero w chwili, gdy podszedł bliżej. Wcześniej oczywiście zauważyła jego obecność, ale przecież nie będzie krzyczeć z tak daleka, prawda? To by wyglądało nietypowo... Albo przynajmniej teraz tak uważała. I skąd właściwie ta radość i żywiołowość? Przekrzywiła nieco głowę, myśląc nad tym.
Westchnęła cicho i potarła głowę, słysząc jego pytania. Cóż, mogła się ich spodziewać, ale z drugiej strony, czy będzie chciało jej się to tłumaczyć? Wtedy również przypomniała sobie, że to przecież coś w rodzaju lekcji, więc i tak musiała.
Pozwoliła mu usiąść, kiwając lekko głową. Obserwowała przez chwilkę go, zanim zaczęła cokolwiek mówić.
- Bo wzięłam ze sobą kilka, które posiadała w domu - odpowiedziała mu natomiast. - Będą mi potrzebne, gdyby jakiś nie nadawał się do użytku.
Wzięła inny ołówek do prawej dłoni.
- To, że wzięłam tyle, nie oznacza, że mam jakiś talent do rysowania... Więc nie spodziewaj się po mnie arcydzieł - powiedziała do niego. - Ale chciałeś, by cię pouczyć, więc postanowiłam, że podzielę to na kilka lekcji. A dzisiaj jest pierwsza... Zanim zaczniemy tworzyć ci jakikolwiek strój, trzeba go stworzyć i zaprojektować. Chcesz spróbować najpierw sam?

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Mirror

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2422-lustereczko-lustereczko-powiedz-przecie-kto-mi-zarabal-szluga#50704
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów   Pią Sie 26, 2016 2:22 pm

Mirrek był lekko zaskoczony słowami dziewczyny, jeśli ona nie przejawia talentu plastycznego to co dopiero ma powiedzieć on?
-Ettoo ja nigdy nie rysowałem, a przynajmniej nic szczególnego, no chyba, ze ktoś gustuje w patyczastych ludzikach.
Zaśmiał się wesoło trochę zawstydzony tym, że sam nie bardzo miał nawet okazji do rysunku, właściwie gdzie miałby trzymać te wszystkie ołówki, jeśli tyle ich było trzeba do rysowania. No i skąd palacz miałby wziąć kartki, no chyba, że by rysował na bibułkach z fajek... lecz te dzieła by szybko ginęły. Kiedy Padła propozycja by spróbował, Mirrodin nie opierał się, w końcu obiecał, ze będzie się starał prawda?, no niestety mimo skupienia i czujnie wlepionych patrzałek w kartkę papieru, kreska która powstała na papierze zdradzała brak kontaktu z takimi narzędziami wcześniej, potrafił być delikatny kiedy chciał więc nie zrobił może od razu dziury w papierze, jednak to co powstało ledwo co mogło przypominać postać człowieka, krzywe dziwadło patrzyło na nich z kartki, a wampir spojrzał na nie z krytycznym brakiem entuzjazmu
-Ettoo... to chyba... raczej się nie nadaję do rysowania....
Stwierdził ponuro i westchnął. Było nawet widać, że był trochę zawstydzony swoim brakiem umiejętności, zdecydowanie lepiej by mu poszły inne roboty ręczne, a tego nigdy nie robił więc rysował niczym dziecko z podstawówki. Tylko co powie na to dziewczyna? załamie się, albo będzie na tyle cierpliwa by mu pomóc dokończyć dzieło na swój sposób.
-Wybacz Mi-chan... wiem, że jestem beznadziejny...
Wymruczał pod nosem cichutko, mając nadzieje, ze nie będzie zła.

_________________
Powrót do góry Go down
 
Prace różne wykonam od zaraz! Sezon na turystów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Ogłoszenia o pracę + podania o samozatrudnienie
» Tajniki Tarota
» [ZAPRASZAM] Praca w Niemczech od zaraz.
» Budka Mehndi

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: