IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój Arielki i Mei

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Arielle Marmouget

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2303-arielle#48565 http://vampireknight.forumpl.net/t2607-arielkowe#55527 http://vampireknight.forumpl.net/t2457-syrenkowe-relacje http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832 http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832
Zarejestrował/a : 02/11/2015
Liczba postów : 115


PisanieTemat: Pokój Arielki i Mei    Nie Mar 13, 2016 10:34 am


Ładnie urządzony akademicki pokoik. Są w nim standardowo dwa łóżka i dwa biurka. Na podłodze znajduje się puszysty fioletowy dywanik. Nad łóżkami są półki na książki, a pod nimi (łóżkami) znajdują się szafki z ubraniami i innymi pierdółkami. Przy drzwiach znajduje się wieszak na kurtki i szaliki. Naprzeciw łóżek znajdują się drzwiczki, którymi przechodzi się do maleńkiej łazienki.
Powrót do góry Go down
Arielle Marmouget

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2303-arielle#48565 http://vampireknight.forumpl.net/t2607-arielkowe#55527 http://vampireknight.forumpl.net/t2457-syrenkowe-relacje http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832 http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832
Zarejestrował/a : 02/11/2015
Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Sob Kwi 23, 2016 1:20 pm

Dziewczyna prowadziła nieznajomego właśnie tutaj. Do ciepłego i przytulnego pokoju akademickiego. Gdy tylko przekroczyli próg powiedziała z usmiechem
-Rozgość się
Sama zaś udała sie do łazienki, skąd przyniosła suchy ręcznik i podała go białowłosemu. Gdyby jednak nie chciał go przyjąć sama zaczęłaby wycierać jego mokre od deszczu włosy. Otworzyła swoją szafę i zaczęła w niej szperać w poszukiwaniu jakichś luźnych ubrań. Znalazła jedną koszulkę w męskim rozmiarze, którą kupiła pare lat temu na wycieczce do Argentyny. Był to zwykły zielony T-shirt z nadrukiem.
-Proszę załóż to na siebie. Niestety nie mam żadnych spodni, które by na ciebie pasowały - powiedziała podając mu bluzkę - Powieszę twoje ubrania na grzejniku by szybciej wyschły . Możesz przebrać się w łazience. Jest tam. Ja w tym czasie wstawie wodę na herbatę i sama się przebiorę.
Wskazała mężczyźnie pomieszczenie i uśmiechnęła sie ukazując swe lwie kiełki.
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Nie Kwi 24, 2016 10:39 pm

Skoro zostałem trochę siłowo tutaj zaproszony, to widać jeszcze nieco muszę przy jej towarzystwie pozostać, bo cóż mi innego szkodzi? Siłowo, w sumie po prostu jak zwykle leniwie nie protestowałem, bo to wymaga nieco wysiłku a póki co, nie stało się nic takiego co by powodowało moją niezgodę. Odebrałem od niej ręcznik i w sumie zacząłem pierwsze co robić, to wycierać swój ogon, bo to właśnie on jest tutaj priorytetem. W sumie wystarczy, że ze mnie kapie, a jak ogonem machnę to już w ogóle rozejdzie się jej po pokoju, dlatego jest to najlepszy wybór. Gdy już w miarę wytrę ogon, wtedy dopiero przejdę do uszu, oraz włosów. Ale wszystko z spokojem.
- Nie, nie trzeba. Lubie bardzo swoje ubrania. Wyschną szybko i z powrotem je założę, nawet jak będą wilgotne. Przeziębienie mi nie grozi więc to nie stwarza problemów.
Zerknąłem na łazienkę to potem na nią.
- W sensie, że tam mam zostawić ubrania do wyschnięcia?
Jako że najpewniej było to moje pytanie retoryczne, zaraz po tym pytaniu ruszyłem do łazienki, zdjąłem z siebie wszystkie ubrania, powiesiłem na grzejnikach, bo nie miałem pomysłu gdzie indziej. Po czym wycierając się jeszcze powierzchownie ręcznikiem, wyszedłem bez niczego założonego na sobie z łazienki i radośnie pomachałem puszystym ogonem. Po czym ze spokojem popatrzyłem na nią swoimi leniwymi pół-zamkniętymi ślepiami. Wskazałem kciukiem na łazienkę za mną.
- Powiesiłem na grzejnikach, chyba są dość gorące i długo je tam trzymać nie trzeba.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Arielle Marmouget

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2303-arielle#48565 http://vampireknight.forumpl.net/t2607-arielkowe#55527 http://vampireknight.forumpl.net/t2457-syrenkowe-relacje http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832 http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832
Zarejestrował/a : 02/11/2015
Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Nie Kwi 24, 2016 11:09 pm

Ari  nie słyszała żadnych protestów ze strony białowłosego , dlatego bez skrępowania prowadziła go do swojego pokoju. Dla osób postronnych mogło to wyglądać podejrzanie, jednak dziewczę na prawdę nie miało złych zamiarów wobec nieznajomego. Chciała jedynie by sie osuszył i przeczekał deszcz.
Uśmiechnęła sie do niego delikatnie gdy wziął od niej ręcznik. Zdziwiło ją trochę, iż zaczął od ogona, jednakże nic nie powiedziała. Zaciekawiona przyglądała się zabiegom nieznajomego. I wtedy uświadomiła sobie, że nie zapytała tej zadziwiającej istoty o imię. Szybko naprawiła swój błąd i zapytala
-Mogłabym poznać twą godność - powiedziała niczym dzielna mała dyplomatka.
Jeśli on przedstawi się, ona także z dumą zaprezentuje swe nazwisko. Kąciki jej ust uniosą sie lekko do góry, a ona sama wyciągnie dłoń, jakby na powitanie w kierunku wilka.
-Mam nadzieję że zdążą wyschnąć- skwitowała krótko. - Tak. To łazienka.
Gdy mężczyzna zniknął za drzwiami, dziewczyna udała się do kuchni i wstawiła wodę na herbatę. Następnie udala sie z powrotem do pokoju i wygrzebała z szafy uroczą delikatną, białą sukienkę w kolorowe motylki. Zdjela z siebie przemoczone ubrania. Gdy została w samej bieliźnie usłyszała głos wilka.
-Dobrze- odpowiedziała sądząc iż nieznajomy wciąż znajduje się w innym pomieszczeniu. Następnie odwróciła się w stronę drzwi od łazienki chcąc podnieść z lóżka ręcznik, ktorym moglaby wytrzeć przemoczone pukle. I wtedy zauwazyla białowłosego. Omal nie pisnęła. Jej policzki przybrały barwę szkarlatu, a ona sama szybko ukryła ciało pod ręcznikiem, który zawiązała nad biustem.
-Prze...przepraszam - wydukała zawstydzona i spuściła wzrok.
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Pon Kwi 25, 2016 12:21 am

Gdy złożyła zapytanie w moim kierunku, gdy akurat wybrałem się do łazienki, tylko machnąłem głową przecząco, tak sam do siebie, bo nie mogła akurat tego zauważyć. Nie sądziłem, że akurat tak ważna etykieta jej nie dotyczyła, ciekawe dlaczego? Może po prostu zmęczenie? Jednak warto to poruszyć i wypowiedziałem się w trakcie rozbierania.
- Gdy jest się ciekawym czyjejś godności, w zwyczaju jest najpierw zapodać własne, by potem oczekiwać własnego przedstawienia. Być może to dziwny szlachecki nawyk, ale jednak do teraz go stosuje. Wymaganie od kogoś tak po prostu, jest zwyczajnie niegrzeczne.
Gdy już powiedziałem co trzeba, to w tym momencie opierałem się o framugę drzwi i przyglądałem się jej bez żadnych burzliwszych reakcji. Gdy zaczęła nabierać szkarłatu, to tylko podniosłem brwi jak i ciekawskie uszy.
- Wszystko w porządku? Nie sądziłem, że wampirza, bądź inna nieumarła cera może tak nagle zmieniać barwę.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Arielle Marmouget

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2303-arielle#48565 http://vampireknight.forumpl.net/t2607-arielkowe#55527 http://vampireknight.forumpl.net/t2457-syrenkowe-relacje http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832 http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832
Zarejestrował/a : 02/11/2015
Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Sro Kwi 27, 2016 4:18 pm

Dziewczyna nie miała nic przeciwko przedstawieniu sie jako pierwsza,  jednakże człowiek dobrze wychowany powinien wiedzieć, iż na pytania należy  udzielać odpowiedzi. Nie zwróciła mu jednak uwagi. Uśmiechnęła sie tylko.
-Nazywam się Arielle.
Ciepło jej uśmiechu mogło rozgrzać nawet zimowy wieczór, nie mówiąc już o małej powierzchni pokoju. Co niektórzy mogliby zastanawiać się jakim cudem ona nie dostaje skurczu mięśni mimicznych. Jednak jej uśmiechu zwykle takie były. Szczerości i dobroć aż od niej biła niczym złocista poświata.
Białowłosy wszedł do pomieszczenia, a ona natychmiast okryła swe wdzięki zawstydzona zaistniałą sytuacją. On sam także był w negliżu. Dziewczyna widząc to zacisnęła powieki, nie chcąc naruszać jego prywatności. Słyszała bardzo dobrze jego głos, a jego komentarz spowodował, że ta zarumieniła się jeszcze bardziej. Przyłożyła dłonie do polików starając sie ukryć ich szkarłat. To nie tak, że nie podobały jej się widoki, wręcz przeciwnie nieznajomy wyglądał całkiem przyzwoicie.
-Hmm, a ja nie widziałam do tej pory równie dobrze zbudowanego wilka.
Nie było to kłamstwo , zwłaszcza że jak do tej pory był jedynym wilkiem, którego widziała.
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Czw Kwi 28, 2016 4:34 pm

Z pewnością była to moja szanowna wypowiedź, ale często lubiłem Ją udzielać inaczej niż inni się spodziewają. Czy jestem niemiły? Ależ skąd, przecież doprowadzam do edukacji ich rozwoju, albo po prostu doprowadzam że w rozmowie trzeba trochę pomyśleć i nie ma nic na łatwiznę. Trochę więc mi smutno, że jedyne co ostatecznie powiedziała, to tylko właśnie imię. Może czasami przesadzam i zbyt wymagam wyrafinowania od rozmówcy?
- Nourh.
Skoro podała tylko jeden człon, to zgaduje że jest to tylko imię i nie muszę podawać nazwiska jak to zwykle robię, pomimo że jestem jak najbardziej z niego dumny. Na jej uśmiech podniosłem tylko brwi i przetarłem swoje leniwe ślepia. Uśmiechy, tak? Jest on o tak skrajnym uczuciu, że czasami zastanawiam się, czy ona jest taka naprawdę, czy po prostu jest to genialna gra aktorska. Ale kto Ci tam wie? Nie zdradziła się.
- Bez przesady, w prawdziwej wilczej formie się nie przedstawiam. Kiedyś może i mogłem, jednak czasy się zmieniają.
W sumie to mnie chwali, prawda? Czy powinienem zachować pewną dozę uprzejmości jak ona i również pochwalić jej kształty? No niby dobrze, mogę bo raczej nie ma czego się wstydzić, tylko po co? Zostało mi tylko lekko uśmiechnąć się na to miłe pochlebstwo i ewentualnie potem zastanowić się nad podaniem jakiegoś jej.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Arielle Marmouget

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2303-arielle#48565 http://vampireknight.forumpl.net/t2607-arielkowe#55527 http://vampireknight.forumpl.net/t2457-syrenkowe-relacje http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832 http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832
Zarejestrował/a : 02/11/2015
Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Sob Maj 07, 2016 8:08 pm

Dziewczyna była wychowana w pałacu, gdzie zawsze wymagano od niej etykiety. Męczyło ją to i często mawiała, że chciałaby mieć choć jeden dzień wolny od tej wiecznej dyscypliny i łapania za słowa. Dlaczego nie przedstawiła się pełnym imieniem i nazwiskiem? Nie była do końca pewna. Może nie chciała by słysząc jej nazwisko, które z pewnością znał, zmienił stosunek do jej osoby. Podobała jej się ta spontaniczna znajomość.
-Hm... To dość specyficzne imię - przyznała.
Miała siedemnaście lat i znała imiona niemalże wszystkich królów, książąt i hrabich, jednak tym imieniem nigdy się nie spotkała.
-Musisz pochodzić z jakiegoś ciekawego miejsca- zaciekawiła się i zaczęła spekulować - Norwegia? Może hm... może i Japonia, w której obecnie się znajdujemy?
Nie wyglądał jej na japończyka, jednakże doskonale wiedziała, że pozory mogą mylić. Nie bardzo rozumiała kolejną jego wypowiedź, dlatego też nic nie odpowiedziała. Po protu uśmiechnęła się znów i poszła zaparzyć herbatę. Już po chwili wróciła niosąc na tacy dwa gorące napoje i cukier. Postawiła ładną pozłacaną fiiżankę przed wilkiem i powiedziała
-Proszę. Mam jeszcze ciastka, ale ni byłam pewna, czy wilki jadają ciastka, dlatego postanowiłam zapytać - spojrzała na białowłosego
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Sob Maj 07, 2016 9:58 pm

Przechyliłem nieco głowę na bok, jej zmiana nagłego nastroju była dla mnie aż zaskakująca. Machnąłem jakby sam do siebie głową, tak na otrzeźwienie z dopowiedzeniem sobie w głowię "ocknij się". Podniosłem brwi na wieść o tym, że moje imię jest dość specyficzne. W sumie jakby się tutaj nie kłócić? Dlatego nic w tej kwestii się nie wypowiedziałem, ale za to potaknąłem twierdząco głową. Niech czuje, że w tej kwestii możemy być zgodni.
- Jeśli chodzi o koncepcyjność imienia, to celując w Norwegię, dobrze myślisz. Jednak pochodzenie to jeszcze inna kwestia. Zresztą po kilku wiekach żywota i przebywania w różnych zakątkach świata, ciężko mówić o tym by się gdzieś należało.
Tutaj nieco się wypowiedziałem, a co mi szkodzi? I tak ku jej zadowoleniu muszę przeczekać aż nieco wyschną moje ubrania, w sumie mógłbym pomóc sobie z tym moją mocą, ale przy moim stanie głodowania lepiej jakbym nie używał jej więcej niż raz w ciągu dnia, tak dla bezpieczeństwa.
- Zadowolę się samą herbatą, zadowalam się wyłącznie płynami.
Wyszczerzyłem lekko kiełki w takim zakłopotanym geście, przyglądając się gdzie ona stawia filiżankę skoro w przejściu dalej opieram framugę drzwi.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Sro Maj 25, 2016 7:14 pm

Skoro ubrania wyschły jak trza, ubrałem się w nie ponownie, podziękowałem miło za gościnę z wyraźnym i uprzejmym ukłonem. Po tym wszystkim otworzyłem drzwi, jeszcze do tego pomachałem łapką i wyszedłem, żegnając się ogólnie z akademikiem. No bo co mnie tutaj trzyma?

(zt)

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Fergal

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1888-fergal#40176
Zarejestrował/a : 25/06/2015
Liczba postów : 117


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Nie Kwi 30, 2017 8:57 pm

Mei akurat nie chciała wracać do mieszkania Godrica, dlatego Lilianna musiała skręcić w całkowicie innym kierunku. Kierowała się w stronę drogi do akademii Cross. Tak, wiele razy o niej słyszała ale nie miała nigdy okazji zobaczyć jej na żywo. Ogromny teren zabezpieczony, grubym wysokim murem. Czyli tutaj wampiry oraz ludzie miel żyć w pokoju? Wolne żarty. Takie myślące bestie raczej nigdy nie odkryją świata w którym koegzystencja będzie miała naturalną, przyjazną codzienność.
- No to, do zobaczenia. A my Fergal, jesteśmy w kontakcie ciągłym. Pamiętaj o tym.
Wampirzyca jeszcze pożegnała nową znajomą oraz Rekina, pozostawiając ich u bram szkoły.
Fergal znowuż pojawił się na jej terenie mimo iż do niej nie przynależał.
- Więc prowadź, królewno.
Rzucił wampir, starając się powstrzymać ziewanie. Moc Lilly miała to do siebie, że często usypiała albo powodowała wielkie zmęczenie, tak jak teraz u Rekina. Najważniejsze jednak było to, ze po drodze nie zasnął. Mei miałaby nie lada kłopoty z przetransportowaniem śpiącego, upartego Niemca.
Oby teraz nie napotkali żadnego nauczyciela.
Po dotarciu Mei zapewne otworzyła pokój, a swojego nowego gościa wpuściła. Rekin rozejrzy się po pomieszczeniu, od razu wyłapując łóżka umieszczone wyżej. No proszę, kto był taki pomysłowy?
- Nie boisz się, ze spadniesz z tego wyrka?
Zagadał, wskakując od razu na jedno z łóżek, zapewne należące do jej współlokatorki. Rekin mimo iż był cały we krwi, to i tak wygodnie się rozłożył. Ciało nadal miał ciężkie od umęczenia, a w dodatku był ociężały przez krew.
- Czemu nie wróciliśmy do Godrica?
Spytał przy okazji, obserwując wampirzycę. O dziwo już nie czuł takiego zdenerwowania i to wszystko dzięki niemieckiej nauczycielki.

_________________
mowa japońska etc || mowa niemiecka


Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Nie Kwi 30, 2017 10:31 pm

Po pożegnaniu się z nowopoznaną wampirzycą, ona i Fergal udali się w stronę akademika. Gdzie dokładniej? A do jej pokoju. Bo czemu nie. Nie ma co jednak więcej rozpisywać się nad samą drogą, lecz jednak czarnowłosa zastanawiała się, czemu wampir jest taki spokojny. Mimo wszystko, to tak bardzo podejrzane!  Zwłaszcza, gdy przypominała sobie jeszcze niedawne wydarzenia. Nie zdradziła jednak po sobie, że nad czymś takim myślała teraz.
Międzyczasie dotarli na miejsce. Dziewczyna wpuściła Rekina do swojego pokoju, po czym zamknęła za sobą drzwi. W tym właśnie momencie cieszyła się, że nie natrafili ani na nauczycieli, ani na jej współlokatorkę.
- Hm? Nie. Przyzwyczaiłam się do niego - odpowiedziała mu, zerkając na Fergala. Lekko skrzywiła się, widząc, jak bezceremonialnie wpakował się na cudze łóżko.  - Chociaż buty mogłeś zdjąć - cóż, patrząc na wygląd mężczyzny... I tak wychodziło na to, że wszystko pójdzie do prania. Więc... Chyba obojętne, co nie?
Przeciągnęła się nieco, po czym sama podeszła bliżej i przykucnęła.
- Z prostego powodu. U Godrika nie mam ubrań, a tutaj tak - otworzyła międzyczasie szufladę, po czym zaczęła w niej grzebać, aż w końcu wyjęła złożoną, białą koszulę. Zamknęła ją, by tym razem otworzyć inną.
- Niestety, lecz męskich ubrań tutaj nie mam - uniosła głowę, by spojrzeć na Rekina. - Przydałoby się pozbyć tej krwi... W sumie, daj je. Mogę ci je trochę przepłukać - wzruszyła nieco ramionami, już wstając.
Ciekawe tylko, jak on na to zareaguje?

_________________
Powrót do góry Go down
Fergal

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1888-fergal#40176
Zarejestrował/a : 25/06/2015
Liczba postów : 117


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Wto Maj 02, 2017 8:06 pm

Wysokie łóżka są takie nietypowe. Fergal przyjął je bardzo ciepło i przez najbliższy czas nie zamierzał z niego schodzić. Zbyt wygodnie.
Ściągnąć buty? Dopiero teraz zajarzył, że miał je na nogach nim wszedł na miękki materac. Westchnął głośno, z pretensją do całego świata i zrzucił skórzane oficerki.
- Strasznie czepliwa jesteś. To i tak pewnie nie jest twoje wyro, więc czym się przejmujesz?
Uniósł brew, krzywiąc się. Niechcący nawet obnażył te paskudne, rekinie zębiska. Ileż to razy zatapiał je w ciele ofiar, by odrywać kawały mięsa. Dzisiaj w sklepie też tak uczynił, a dzięki Mei oraz Liliannie nie dokonał większej rzezi. Głód potrafi być czasem zbyt straszny.
Obserwował jak dziewczyna przez moment się krząta. Wyjątkowo ciekawa osobistość z wampirzycy, niby taka cicha, a zarazem potrafi pokazać jak żelazne ma jaja w charakterze. Kolejny raz zmrużył ślepia, powoli odczuwając jak moc Lilianny zaczyna ustępować. Spokój miał za chwilę zniknąć.
- To czemu nie przeprowadzisz się do niego? Myślę, że by się zgodził.
Odparł, zakładając ręce za głowę. Co do ubrań, wzruszył ramionami. Jednak, że ta chciała przeprać ubrania. Aż się zdziwił.
- Że co?
Spytał, wpatrując się w wampirzycę. Miał się przed nią rozebrać? Zerknął na swoją upaćkaną we krwi koszulę. Faktycznie może się nie sprać jeśli temu szybko się nie zaradzi...
- Taka miła z ciebie dziewuszka. Aż dziwię się sam sobie, ze jeszcze cię nie zjadłem.
Pół żartem pół serio. Wampir zarechotał gardłowo, zmieniając pozycję do siadu. Skoro paliła się do pomocy, a on mógł odpoczywać, skorzystał. Ściągnął zakrwawioną koszulę przez głowę, podając jej. W sumie ciekawe jak ona sama zareaguje na widok gołego torsu wampira, wszak Rekin wbrew pozorom miał zadbane, umięśnione ciało. Gdzie nie gdzie zdarzyła się blizna, lecz wcale nie skalały. Wręcz przeciwnie, dodawały wyglądowi wiele plusów.
Zapewne jeśli Mei nie przerwie, Rekin wróci na swoje miejsce by znowu uwalić się na łóżku.
- Ty i Godric... Jesteście chyba jedynymi osobami, które nie zasługują na żadne krzywdy.
Burknął pod nosem, marszcząc brwi. Wziął głębszy wdech, zamykając ślepia. Ciężko było mówić takie słowa, gdy się wiele rzeczy jeszcze nie rozumie. Tyle nauki przez Rekinem.

_________________
mowa japońska etc || mowa niemiecka


Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Sro Maj 03, 2017 1:12 am

Naburmuszyła się nieco, słysząc jego słowa, po czym delikatnie pokręciła głową.
- Właśnie dlatego się czepiam - odpowiedziała mu natomiast. Cóż... Potem to jej przyjdzie się tłumaczyć, co właściwie stało się z łóżkiem współlokatorki... O ile właściwie sama właścicielka w końcu się pojawi tutaj. Naprawdę nie potrafiła sobie przypomnieć, kiedy ostatnim razem ją widziała na oczy.
Nie zareagowała nawet drgnięciem na widok rekinich zębów, po prostu patrzyła na samego wampira dość uważnie, ale również i poważnie. Najwyraźniej przyzwyczaiła się do nich... Albo po prostu to było za mało, by sprawić, żeby chociaż przeszły jej dreszcze po plecach.
Międzyczasie udało się jej znaleźć wszystkie ubrania, które potrzebowała, a sam "zestaw" odłożyła na swoje łóżko.
- Nie chcę mu się narzucać - odpowiedziała mu również. - I tak wystarczająco to robię... Jak i ściągam na głowę różne problemy - wzruszyła nieco ramionami. - Wątpię, by potrzebował więcej - parsknęła cicho, po czym delikatnie przeciągnęła się i zerknęła na rozmówcę. Zastanawiała się jednocześnie, czy sam Godric nie miał już dość tego, że tak często ją widywał. Mimo wszystko... Nie wiadomo, co mogło mu chodzić po głowie.
A faktem było to, że dość sporo kłopotów do siebie przyciągała.
Zamrugała oczami, słysząc jego krótkie zapytanie, po czym nieco wzruszyła ramionami, nie powtarzając już swoich słów. Po prostu patrzyła na niego, czekając na jego dalszą reakcję w tej oto kwestii.
Prychnęła natomiast, ciut rozbawiona, przez kolejne jego słowa.
- Gdybyś mnie zjadł, miałbys o wiele nudniej w życiu - odparła mu natomiast, nieco się z nim drocząc.
Wzięła od niego zakrwawioną koszulę, po czym krótko zerknęła na jego tors, lekko się zmieszała, odwróciła wzrok i wymamrotała coś w stylu, że to nic szczególnego, i że już nie raz to widziała... Trochę tak niezrozumiale.
Westchnęła cicho, zacisnęła nieco mocniej dłoń na koszuli. Zamierzała już iść się zająć tą koszulą, ale nagle do jej uszów dobiegły słowa Rekina. Sprawiło to, że na jej twarzy pojawił się bardzo delikatny uśmiech.
- To miłe z twojej strony, że tak uważasz - powiedziała do niego, po czym poszła stąd, nie czekając na jego reakcję. Gdzie udała się? Do łazienki. Tam, przy pomocy mydła, wody i trochę własnej mocy, tako jako zajęła się jego koszulą, którą potem powiesiła na wieszaku - sam materiał był jeszcze ciut wilgotny, więc uznała, że jeszcze nie odda go Fergalowi.
A co z nią samą? Powróciła do niego samego i usiadła na krześle od biurka.
- Koszula schnie, jakby co - uprzedziła go, po czym potarła policzek, zastanawiając się... Czy mogła go tutaj pozostawić, aby sama mogła się zająć sobą. Rzuciła wzrokiem na łóżko, gdzie aktualnie wylegiwał się mężczyzna.
- Serio. Nie za wygodnie ci tam? - spytała się go z nutką rozbawienia w głosie.

_________________
Powrót do góry Go down
Fergal

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1888-fergal#40176
Zarejestrował/a : 25/06/2015
Liczba postów : 117


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Nie Maj 07, 2017 7:57 pm

Skrzywił się nieznacznie na poruszenie tematu o udzej własności. Fergal nie był uczony szacunku do przedmiotów, zwłaszcza osób obcych. Niszcz, kradnij - podstawa do napaści na żydowskie domy. Mei raczej nie była świadoma kim Fergal był i nadal o tym pamiętał.
- Nawet nie zauważy.
Odburczał, mrużąc ślepia. Co z tego, że łóżko należało do kogoś innego? Obecnie tej osoby nie było, więc mniejsza strata jak nie ujrzy nic. A czego oczy nie wiszą, to duszy nie żal.
- Nie jest taki zły...
Skoro nie chciała. Nie to nie, ale wbrew pozorom Fergal zawdzięczał wiele ludzkiemu wyrostkowi. Dał mu dom, jedzenie i nie odtrącił. Rekin o dziwo tolerował jegomościa o dziwnych, wręcz nierozsądnych heroicznych zachowaniach.
Czy byłoby nudne życie, gdyby pożarł Mei? Oblizał odruchowo rekinie zębiska, zatrzymując się językiem tuż przy lewym kąciku.
- Zapewne bym się przyzwyczaił do braku twojej osoby.
Pocieszające słowa. Fergal nie skomentuje własnej wypowiedzi ani też nie sprostuje. Rekin ma proste myślenie, wręcz czasami aż zbyt nieludzkie, ba bo w końcu człowiekiem nigdy nie był, nie będzie i nie jest!
Chociaż po błysku kłach w uśmiechu można lekko zasugerować, że jednak była w tym nuta okrutnego żartu. Chociaż kto tam wie co myśli tak naprawdę żarłoczny rekin.
Nie dostrzegł zmieszania dziewczyny. Jak pisałem, Fergal nie zwraca uwagi na mało interesujące fakty. Może gdyby powiedziała wprost, zacząłby się nad tym zastanawiać albo nawet coś zrobić wbrew jej woli.
- Miłe? Powiedziałbym, że to wasze szczęście. Nie raz, nie dwa mam wizje jak wyszarpuję twoją i Godrica tchawicę.
Aż zacisnął szczęki gdy mówił. Rekiny z natury to dość agresywne stworzenia, jeden ruch i już mają w paszczy swoje ofiary. Mei chociaż powinna być przyzwyczajona do braku taktu ze strony Niemca, toć nigdy milsze nie będzie.
Nie odpowiedział nic odnośnie koszuli. Wpatrywał się w sufit w milczeniu. Wiele myśli zaś przeszło przez rekinią głowę, między innymi dziwne uczucie obserwacji.
- Przydałoby się więcej poduszek, no i jakaś ryba na zakąskę! Masz coś?
Spyta bo może ukrywa w torebce puszkę sardynek? Fer rybami nie pogardzi, wszak to jak uzależnienie.
- Wchodząc do akademii miałem dziwne wrażenie... Tak jakby kto lub coś mnie obserwowało. Nie czułaś tego?
Spojrzy zaś na nią, nie oczekując w sumie dobrej odpowiedzi. Chciał się wygadać, więc wygadał. Z westchnieniem zmienił pozycję ponownie do siadu, pocierając łapą tył karku. W pewnym momencie drgnął, gdy wyczuł otwór skrzeli. Może pora dać ciału odrobinę wody?
- Masz tu wannę?

_________________
mowa japońska etc || mowa niemiecka


Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Pią Maj 12, 2017 9:16 pm

- Nie zauważy, jeśli potem posprzątałbyś po sobie... A zdecydowanie jestem pewna, że nie zrobiłbyś tego - odpowiedziała mu natomiast, na krótki moment się naburmuszając. Każdy z nich miał swoje spojrzenie na ten temat i powinno się to uszanować, ale no... Nikt nie powiedział, że ona też musiała się z zgodzić z jego podejściem w danym momencie.
Westchnęła cicho, po czym uniosła dłoń i delikatnie potarła policzek, jednak nie skomentowała tych kolejnych słów. Po prostu nie chciała mu się ładować na głowę i nic więcej... No, nie licząc faktu, że wolała, by tamten miał trochę mniej problemów na głowie. I tak pewnie lekko nie ma, gdyby tak spojrzeć na te wszystkie wydarzenia.
Parsknęła cicho.
- Czemu mnie to nie dziwi? - mruknęła w odpowiedzi. Jakoś ani trochę nie odczuwała zaskoczenia z tego powodu. No i do tego dochodził fakt, że nie bardzo chciało jej się bardziej to komentować...
Uniosła na moment wzrok, by w tym momencie zdołać ujrzeć jego uśmiech. Westchnęła cicho, nieco kręcąc głową, jakby w ten sposób chciała pokazać, że nie ma nawet czego komentować w tym oto momencie.
- Zdążyłam zauważyć to - odparła mu po prostu. Wiedział, co ta miała na myśli? Jeśli jednak nie, to cóż, zawsze można sobie przypomnieć chociaż niedawną sytuację... Znaczy się jeszcze z przed tej z tą dziwną, niewyjaśnioną akcją... Przez którą, na samą myśl, miała ochotę zapaść się pod ziemię.
Prychnęła cicho na jego kolejne słowa.
- Przykro mi, ale nie ma tego. Musisz to przeboleć - burknęła. Co to, to nie, czy on naprawdę uważał, że czarnowłosa trzymała tutaj wszystko, by tylko tamtemu było miło?
Zamrugała oczami, po czym pokręciła przecząco głową.
- Wybacz, ale nie - nie zwracała na to uwagi prawdę mówiąc. - Ale możliwe, że to był po prostu monitoring - wzruszyła ramionami. Jakoś tak nie bardzo się tym przejmowała. Możliwe, że to będzie później błędem... A może i nie.
- Tak... Mam... Ale jest nieduża, jakby co - wskazała mu ręką kierunek, gdzie znajdowała się niewielka łazienka.

_________________
Powrót do góry Go down
Fergal

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1888-fergal#40176
Zarejestrował/a : 25/06/2015
Liczba postów : 117


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Sro Maj 24, 2017 9:28 am

- A nabrudziłem?
Skrzywił się, patrząc na ten bałagan. Pościel była tylko wymiętolona, trochę krwi, ale nic poza tym. Rekin westchnął wracając do leżenia. Zapewne gdyby Mei nie powiedziałaby nic o porządkach, nie uczyniłby nic jak zdążyła sama zauważyć.
Sam też nie mówił o niezbyt przyjemnym dla dziewczyny temacie, dla Fergala nie było to nic nadzwyczajnego, wszak umie obyć się bez bliskich mu osób. Nauczony został wiele podczas dorastania na terenach Niemiec. Druga wojna światowa miała silny wpływ na Rekinie podejście do świata, zaznaczając to, że nauczony był mordować i żyć ze świadomością o zabijaniu bezbronnych ludzi, Perfekcyjnie wykorzystała natura wampira.
- Nie jestem łagodnym zwierzątkiem.
Dodał dla własnej pewności. Mei musi mieć świadomość przez cały czas czym jest Fergal: złowieszczy, krwiożerczy stwór. Chociaż czasami wykazywał się jako tako koleżeński.
Musiał przeżyć brak przekąsek, no cóż. Chociaż tyle dobrego, że miała wannę, a nie prysznic. Ostatnio prysznice są bardziej modne, niż rozbudowane wanny. Rekinowi to nie służyło.
- Tak, chyba masz rację.
Odparł odnośnie nietypowej obserwacji. Właściwie sama myśl nie dawała mu spokoju. Co jeśli dawni właściciele zechcą dać o sobie znać i porwać Rekina, bo już coś kolejnego uknuli? Gdyby się tak zastanowić, to nie chciałby wrócić. Życie z Godriciem, z Mei, miało swoje plusy. Ta luka, która powodowała ogromną migrenę oraz ataki szału, mimo wszystko dawała nieświadome uczucie ulgi. To tak zwane pozbycie się samotności?
- Dobre i to.
Skierował się w stronę łazienki, lecz nim jednak wszedł do niej, złapał wampirzycę za ramię i skierował się do jej ucha.
- Chcesz zobaczyć rekina?
Spytał, nie zdając sobie sprawy jak słowa mogły zabrzmieć dla niewinnej wampirzycy. W sumie nie chciał żadnej dwuznaczności, chodziło raczej o przygotowanie jej do wieści, że jej kolega potrafi być prawdziwym morskim potworem.
- Jest przyjemny w dotyku i wbrew pozorom - nie taki wilgotny.
Mogło być jeszcze gorzej po słowach, zwłaszcza że Fergal znajdował się niebezpiecznie blisko wampirzycy. Zacisnął jeszcze mocniej palce, a rekinie zębiska zostały potraktowane językiem. Paskudnik się oblizywał.

_________________
mowa japońska etc || mowa niemiecka


Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Czw Maj 25, 2017 11:14 pm

- A nabrudziłeś - mruknęła w odpowiedzi, wyraźnie wywracając oczami. - Serio, zmuszę cię do prania tego ręcznie - zagroziła mu, jednakże dało się słyszeć w jej głosie, że nie mówiła poważnie.
Pokręciła nieco głową na jego kolejne słowa.
- Ciężko nie zauważyć - skomentowała to w ten sposób, a na myśl przyszło jej kilka sytuacji... Głównie ta w szkole, przez którą zostali złapani przez nauczyciela. Brrr... Szczęście w nieszczęściu, że dyrektor nie zainteresował się ową sprawą. - Mimo wszystko... - Nie mogę zapominać o tym, mimo że nie zachowujesz się tak przez cały czas. No cóż... Po prostu muszę dać sobie z tym radę i tyle!
Westchnęła cicho, decydując się już nic więcej od siebie nie dodawać. Ani na temat przekąsek, ani nic o obserwacji, bardziej skupiając się już na swoich zajęciach... No i na kwestii tego, czy warto poczekać czy może czmychnąć na szybko jeszcze do łazienki, by zmienić strój.
Miało być miło i dobrze, prawda?
Albo i nie.
Bądź co bądź, czarnowłosa skupiła na nim swoje spojrzenie i zarazem zamrugała oczami... A na jej twarzy odmalowała się niepewność i lekkie zmieszanie.
- Że co proszę? - cóż, racja. Nie wiedziała, co mogło mu chodzić po głowie, jak i nie posiadała paru... Dość istotnych informacji dotyczących samego mężczyzny. Więc... Łazienka. Zapewne nagość. I... Propozycje tego typu?
Na kolejne słowa jeszcze bardziej się zmieszała.
- Eee... Odpuszczę sobie... - lekko się zaczerwieniła. Czemu... Czemu on z czymś takim teraz wyskakuje?! Oblizanie się wcale, a wcale nie poprawiło sytuacji w danym momencie! Za blisko. Za blisko. Za blisko!!! Czy on ma jakieś niecne plany wobec mnie?!
Wolną dłoń położyła na jego klatce piersiowej, by móc go odsunąć chociaż trochę od siebie.
- M-może i-innym r-razem - wydukała jeszcze.

_________________
Powrót do góry Go down
Fergal

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1888-fergal#40176
Zarejestrował/a : 25/06/2015
Liczba postów : 117


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Wto Maj 30, 2017 9:41 pm

Rekin czuł się całkiem swobodnie w obecności dziewczyny, o dziwo też i przemiana cofnęła się dzięki czemu nie musiał ukrywać się w łazience. I też dopiero po czasie zorientował się jak bardzo jego słowa są z podtekstem. Zacisnął mocno szczęki, niechcący nawet obnażając zębiska.
- Nie tak miało zabrzmieć, Mei.
Trochę głupia sytuacja, zwłaszcza gdy Fergal nie zna czegoś takiego jak wyczucie. Chociaż gdyby się zastanowić. Odczuwał potrzeby seksualne jako samczy byt, mimo że miłości nie rozumiał oraz od niej stronił. Mei jako wampirzyca jest atrakcyjną osobą, więc chyba byłaby w stanie udźwignąć Rekina ciężar?
- Innym razem?
Powtórzył, zerkając w dól. Ta drobna dłoń czarnowłosej na klacie Niemca. Napotkała opór, bo Rekin odsunąć naturalnie się nie dał. Za to złapał swoim mocnym chwytem, pociągając dłoń ku paszczy. Niby uniósł górną wargę, grożąc kłami. Lecz zamiast z ugryzieniem, spotka się z dość natarczywym polizaniem dłoni. Językiem sięgnął do jej nadgarstka, tym samym wykręcając odrobinę.
- Masz delikatny smak, Mei. Zupełnie inny niż Godric.
Skomentował cicho, patrząc teraz prosto w oczy wampirzycy. Wyczuwał od niej zawstydzenie, wręcz może i niechęć? Ale czy była to niechęć do osoby, a może do sytuacji? Rekin przełknął głośno ślinę, coby nie wydostała się na wierzch, na brodę.
Wbił wreszcie zęby w ciało, robiąc przy tym niezbyt miłe dla oka rany. Jednakże druga dłoń zawędrowała na dół pleców, aż po czasie zniżyła się na pośladki. Nie dość, że spijał słodką posokę, to jeszcze obmacywał pośladek.
Dwa w jednym.

_________________
mowa japońska etc || mowa niemiecka


Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Sro Maj 31, 2017 8:17 pm

- Coś ci jednak nie wyszło - burknęła w odpowiedzi ciemnowłosa, spoglądając na niego. Cóż, najwyraźniej inaczej odczytali owe słowa... Jednak to sprawiło, że lekko się zmieszała. - Zastanów się czasem nad tym, co palniesz - w sumie, skoro tak, to co mógł mieć na myśli? Raczej nie zapowiadało się na to by miał ją oświecić w tej kwestii.
Nachmurzyła się nieco, widząc, że próba odsunięcia wampira od siebie nie zadziałała. Na dodatek to co nastąpiło dalej... Aż zmieszała się!
- C-co ty wyrabiasz? - spytała się go. - Fergal...! - nie wiedziała, co właściwie powinna o tym sądzić. Nie rozumiała teraz tego zachowania, ani tego, czym się teraz kierował.
Syknęła cicho, czując, jak wbił w jej nadgarstek swoje zęby.
- Co ty wyrabiasz? P-przestań! - nie wiedziała, zdecydowanie nie wiedziała, co chodziło mu po głowie, ale nie skakała z radości. Zwłaszcza, gdy poczuła jego palce na swoim tyłku. - Serio, przestań! - ugryzienie bolało ją, a fakt, że nie umiała zrozumieć, dlaczego to robił, nie poprawiał jej nastroju.
- Fergal... - próbowała go odsunąć od siebie bardziej stanowczo. - Przestań, bo inaczej ci po prostu przyłożę!

_________________
Powrót do góry Go down
Fergal

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1888-fergal#40176
Zarejestrował/a : 25/06/2015
Liczba postów : 117


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Czw Cze 22, 2017 3:37 pm

No cóż, w kwestii intymnej Mei była kompletnie zielona i nie chciała nachalnego Rekina, a gdy facet zostaje odrzucony to się burzy. Tak, dokładnie. Fergal się oburzył i najzwyczajniej w świecie wściekł. Odsunął się niczym poparzony od wampirzycy, posyłając jej pełne agresji spojrzenie. Zapewne gdyby nie to, że Mei jakoś wpłynęła na rekiniego potwora, z całą pewnością skończyłoby się to bardzo źle.
- Cholerna dziewoja!
Warknął w swoim języku i bez słowa skierował się następnie w stronę wyjścia z pokoju. Nałożył jeszcze tylko buciory, bo jakoś boso iść nie chciał. Co z koszulą? Zostawił ją w łazience, jak widać zupełnie o niej zapominając. Może wróci? Kto wie? Póki co musiał ogarnąć nerwy oraz zaspokoić nieco głód, w końcu rekiny bywają wyjątkowo żarłoczne.

zt

_________________
mowa japońska etc || mowa niemiecka


Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Pokój Arielki i Mei    Sro Lip 12, 2017 9:20 pm

Przez moment stała w miejscu, nie bardzo wiedząc co zrobić z tym fantem, jak i tym, co miało tutaj miejsce. Dopiero po krótkiej chwili zaczęło do niej docierać to i owo, co sprawiło, że tupnęła nogą ze złości. Co... Co on wyobraża sobie? Durny... Durny, cholerny wampir! Naburmuszyła się niczym mała dziewczynka, po czym westchnęła cicho. W sumie, sama nie wiem o co chodzi. Powinnam iść za nim?
Nie była właściwie pewna, jak do tego wszystkiego podejść... Dlatego też skończyło się to na cichym westchnieniu, po czym zdecydowała się najpierw wziąć prysznic, a potem przebrać w inne ubrania.
Po tym wszystkim po prostu wyszła z pokoju, zamykając go wcześniej na klucz.

z/t

_________________
Powrót do góry Go down
 
Pokój Arielki i Mei
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: AKADEMIKI :: KSIĘŻYCOWY :: POKOJE-
Skocz do: