IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Oszczał szczał!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Oszczał szczał!   Pon Mar 14, 2016 11:01 am


Piękne miejsce z widokiem na rozchodzącą się słoną wodę poza horyzont. Był tutaj odpowiedni pomost który długo prowadził prosto w te miejsce, zostało one przygotowane przez dość sporą grupę, ponieważ na długim czystym terenie, na zielonej trawie, rozstawiali słomy, tarcze strzeleckie i wiele innych dodatków. Zbierali się często tutaj z swoim bogatym sprzętem łuczniczym, kuszniczym, czy nawet procami, bo czemu się ograniczać, co nie? Tarcz ani innych rzeczy do których można było celować, jak kukły, nie zabierali ze sobą. Każdy wiedział że i tak lepiej z nimi nie zadzierać, a byli też otwarci dla innych. Promowali że to doskonały sport i tutaj wyżywali swe sportowe ambicje, a że doprowadzili przez trudny teren pomost do tego miejsca, to czemu jeszcze bardziej nie jest to zachętą?

Po popołudniowej drzemce, planowałem jeszcze trochę pobyć sam, z nudów wziąłem nieco materiału i bawiłem się niektórymi gałęziami. Nie wiem kiedy nagle wyszła mi z tego zabawka, taki nieudolny łuk? Z takim błahym powodem zastanowiłem się, czemu by nie wypróbować pobawić się w łucznictwo? Doskonale wiedziałem o miejscu idealnym do tego i się tam wybrałem, a scyzorykiem zacząłem w miarę dokładnie, oraz starannie zrobić strzały, nie wiedziałem czy znajdę je na miejscu, więc tak na zaś się przydadzą. Przychodziły mi wspomnienia, kiedy przez wieki zawodowo korzystałem z łuku, miecza, kusz, broni drzewcowych i innych zabawek pomysłowości ludzkiej. W końcu jestem na miejscu, stanąłem odpowiednio i nawet nie zauważając że obok mnie są profesjonalnie wykonane strzały które ktoś musiał zostawić. Zacząłem dokonywać pierwszych prób. Jakie one były? Nieudolne. Strzały pomimo wszystkiego, nie były równo wykonane, bo ciężko było o takie gałęzie, a do profesjonalizmu im daleko, nawet jeśli miałem przy nich dużo starań, to jednak nie znam się tak na tym. Łuk również był nieco wykrzywiony, ale czy to miało mi zabrać frajdę? Starałem się przyzwyczaić do tak prowizorycznej broni i strzelać dalej, a do musiałem się dostosować z wiatrem który nie zamierzał ani trochę pomagać. Ale szybko było widać rezultaty, bo byłem wilkiem który lubi poddawać się takim rodzajom wyzwań. Po krótkim czasie zacząłem trafiać oddaloną o 25 metrów, tarczę, pomimo momentów porywistego wiatru, niemal nawet prawie trafiła się dziesiątka! Ale było to tylko szczęściem, najważniejsze że przy tak beznadziejnym wyposażeniu, trafić już w niewielką tarcze strzelecką, nie było już takim problemem. Jednak lata doświadczeń w ciężkim warunkach, wróciły na nowo?

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Wto Mar 15, 2016 5:27 am

Czarnowłosa wampirzyca wybrała owe miejsce jako możliwość spędzenia tutaj swojego wolnego czasu, a mianowicie... Postanowiła potrenować. Nastolatka, pomimo krótkiego życia, już nie raz wpakowała się w kłopoty takie, o których większość nawet nie słyszałaby. Dlatego też, postanowiła nauczyć się sama bronić na wypadek kolejnego burzliwego wydarzenia w jej życiu.
Dlatego też tutaj pojawiła się Mei wraz ze swoim sprzętem. Część strzał pozostawiła w jednym miejscu, zabierając dla siebie pozostałe. Nie rozpisując się za wiele, pewny okres czasu spędziła na wystrzeliwaniu... Z całkiem nie najgorszym skutkiem, a tak przynajmniej oceniła własne umiejętności. Celowała jednakże jedynie z 10 metrów, więc kilka trafionych prawie środków nie było niczym aż tak niezwykłym.
Jednakże pech chciał, że kilka z nich pogubiło się, a jedna zdołała się nawet złamać, przez co nagle z jednak zrobiły się dwie. Również to sprawiało, że zrobiła się bezużyteczna. Cicho westchnęła, widząc ją i postanowiła wrócić do pozostawionych, aby wymienić i wrócić do zajęcia.
W tej właśnie chwili szesnastolatka ujrzała nieznajomego jej osobnika. Zamrugała oczami, przyglądając się najpierw uszom, a potem dojrzała ogonek, co jeszcze bardziej ją skołowało. Ale wracając... To było i tak dezorientujące. Nie napotkała się wcześniej z osobą, która posiadałaby zwierzęce elementy. Brzmiało to jak z bajki.
W końcu zauważyła prowizoryczny łuk. Wzięła głębszy wdech z przyzwyczajenia, co pomagało jej również opanować nerwy.
- Ano... Mogę pożyczyć panu łuk na chwilę, jeśli chce pan. Wydaje mi się, że zrobi pan z niego lepszy użytek. Chyba, że woli pan własny  - odezwała się. Jeśli spojrzałby na nią, ujrzałby czarnowłosą dziewczynę o długich włosach nieco poniżej pasa, ciemnych oczach i ubraną całą na czarno, nie licząc białej arafatki na szyi. Strój nie był specjalnie wyszukany - dłuższa bluza, spodnie i wygodne buty. No i czekała aktualnie na jego reakcję... I czy właściwie zauważył niedużą dziewczynkę, której teraz wydawało się, że miała do czynienia z gigantem.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Wto Mar 15, 2016 3:57 pm

Pomimo że moje wrażliwe uszy, już dawno usłyszały wykonywane kroki, nie zwróciłem na to najmniejszej uwagi. Wczułem się, leciała strzała za strzałą, co jakiś czas poprawiłem i nawet z czasem okazało się, że niektóre mi się najzwyczajniej w świecie połamały. Nawet dodam, że jedną z wystrzelonych złamała się zaraz w locie. Wynik jest prosty, za dużo krzepy, nędzny materiał i jeszcze nędzniejsze wykonanie. Ogon który zdradza pewną dozę swobody i radości, kołysał mi się swobodnie na boki a uszy miałem wysoko postawione. Tak samo długie włosy, niemal do pasa, swobodnie były targane przez wiatr i nie stanowiły dla mnie najmniejszej przeszkody, takie już dobre przyzwyczajenie.
Wzdrygnąłem się jednak, gdy poruszone były słowa, trzymając ostatnią strzałę która przetrwała z moim twórczych rąk i jednocześnie trzymając napiętą cięciwę, odwróciłem głowę w kierunku mówiącej do mnie młodej wampirzycy. Wypowiedziałem za nim jeszcze dobrze się jej przyjrzałem.

- Nie, nie trzeba. Już zacząłem się przyzwyczajać do swojego łu...
I tutaj przerwanie, bo właśnie trzymając tak długo napięty i gotowy do wystrzelenia łuk, pękł. Najnormalniej w świecie biedna gałąź nie wytrzymała. Popatrzyłem z zażenowaniem na nieszczęśliwie uszkodzony sprzęt, aż same uszy mi nieco oklapły.
- Mój łuk... A tyle już wspaniałych wspólnych chwil z nim przeżyłem... Trwających ledwie kilkadziesiąt minut.
Odrzuciłem go wraz z resztą kupki uszkodzonych strzał. Odwróciłem się do mojej nowej rozmówczyni, przyglądając się jej bezczelnie od stóp, do samej głowy, z odpowiednią uwagą moich złotych ślepi. Podszedłem powoli, ale niezbyt blisko i nieco niuchnąłem nosem. Nie czuć na niej żadnych oznak potu, czyli nieumarłe stworzenie a nawet najpewniej wampir, jako że jest okazem ironicznej płodności. Co za ironia ile wzmożony wilczymi genami węch, potrafi wykazać. Choć niczego nie można być w pełni pewnym. Ostatecznie i tak uśmiechnąłem się do niej życzliwie.
- Czyżbyś była jedną z tych osób, które opiekują się tym miejscem?

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Czw Mar 17, 2016 9:28 pm

W tej samej chwili Mei stała w miejscu, mrugając oczami i patrząc na wampira. Nie wiedziała, czego mogłaby się spodziewać po nieznajomym, mimo to, zamiast czmychnąć w krzaki, nadal tutaj była, czując delikatne skołowanie. No bo... Uszy. I ogon. Mało kto by uznał, że taki widok należy do normalnych. Więc również przekrzywiła głowę i uśmiechnęła się łagodnie.
- Można tak powiedzieć - przyznała się wampirzyca. - Chociaż nie do końca. Po prostu często tutaj przychodzę, by ćwiczyć swoje umiejętności - odpowiedziała mu.
Zerknęła na zniszczony łuk należący do mężczyzny.
- Sam go robiłeś? - spytała się go. Cóż... Nie wyglądał na taki ze sklepu. Przynajmniej teraz tak uznała, widząc jak wygląda. - To wymaga umiejętności, by wykonać go.
Posłała szybkie spojrzenie w stronę miejsca, gdzie znajdowały się tarcze, a potem ponownie na nieznajomego.
- To może jednak chcesz? O ile oczywiście ci to nie przeszkadza, że bierzesz od obcej osoby - powiedziała z nutką niepewności w głosie. Nie wiedziała teraz, czy właściwie to dobra propozycja. Trochę czuła się dziwnie, że tak wypaliła z tym nagle. Mimo to, zamiast odejść, czekała na jego reakcję w tej oto sprawie.
Międzyczasie odgarnęła zbłąkany kosmyk włosów z pola widzenia. Przy okazji zaczęła się zastanawiać, skąd takie cechy zwierzęce u tego osobnika. Może miała okazję spotkać jakąś legendarną postać?

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Pią Mar 18, 2016 4:01 pm

Zastrzygłem uszy widząc chwile niezręcznej ciszy, gdy się tak przyglądała. No w sumie racja! Przecież nie zmienia faktu, że wyglądam jak totalny dziwak, nawet jeśli w miarę dobrze i rozsądnie jestem ubrany. Podrapałem się trochę po głowie, bo było mi ostatecznie nieco głupio, chyba poczułem się najzwyczajniej zbyt luźno i dopiero teraz to spostrzegłem. A gdy przyznała rację, że do nich jakby należy, to teraz już w ogóle czułem się nieswojo, jakbym zabrał miejsce komuś prawowitemu. I co Ja teraz zrobię? Chyba ostatecznie jest uprzejma i nie muszę stąd uciekać.
- W takim razie wybacz jeśli swoim pobytem tutaj, zepsułem jakieś plany.
Poruszyłem kącikiem ust, a nawet zerknąłem raz jeszcze krótko na swoje uszkodzone dzieło.
- Tak, jest moim nieporadnym dziełem. Wiem, że wymaga. Po prostu w przypływie dziwnej potrzeby, uznałem że chce postrzelać i tak po prostu zmajstrowałem, na szybko.
Gdy zerknęła za mną, w kierunku tarczy, zrobiłem to samo. Na chwilę się odwracając, czując że jednak jest kimś rzeczywiście miłym, mój ogon poruszał się już swobodniej i intensywniej.
- A posiadasz nadmiar ekwipunku łuczniczego, że chcesz na ten czas obdarować mnie? Nie śmiem od miłej panienki odtrącać pomocnej dłoni, ale również nie chce zabierać czegoś aktualnie potrzebnego.
Po tym wyrażeniu zamachnąłem się mocniej ogonem w bok, potęgując miłe zachowanie lekkim, ale już pełniejszym uśmiechem.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Wto Mar 22, 2016 10:07 pm

Pokręciła przecząco głową, zaskoczona nieco słowami wampira. Nie spodziewała się usłyszeć czegoś takiego, przez co było trudno jej ukryć napływające emocje. Mimo to, wzięła głębszy wdech, by trochę się ogarnąć.
- Nie przeszkodziłeś w niczym - odparła mu. - Ani nie zepsułeś żadnych planów. To miejsce publiczne przecież... A ja tylko odpowiedziałam na twoje pytanie.
Chyba nie palnęła jakieś głupoty... A przynajmniej taką miała nadzieję. W tych czasach nigdy nie było wiadome, które słowa obrażą kogoś, a które nie. Komunikacja robiła się coraz to bardziej skomplikowana...
Uśmiechnęła się do niego nieco.
- Trzeba posiadać wysokie umiejętności, by zrobić łuk - odezwała się z lekkim podziwem w głosie. - Zwłaszcza w krótkim czasie.
To nie była jej dziedzina. Umiała za to pisać programy na komputerze, ale... Każdy jest dobrym w czymś innym prawda?
- Nie przejmuj się tym. Ja i tak bym mogła zrobić sobie teraz przerwę i nieco odetchnąć - rzekła mu, zerkając na chwilę na ogon. Dziwne. Naprawdę, dziwne, ale nie mówiła nic negatywnego, jedynie zastanawiała się nad tym.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Pią Kwi 01, 2016 9:08 am

Potarłem lekko swoją bródkę i z zainteresowaniem dalej się jej przyglądałem. Zawsze mnie ciekawiły jakimi emocjami kieruje się mój rozmówca, a to chyba kolejna która chce jednak się opanowywać. Oby przynajmniej okazała się dość szczerą osóbką. Uśmiechnąłem się lekko kącikiem ust, gdy zatwierdziła mnie w przekonaniu, że szkody żadnej nie wyrządzam. Kolejne jej wypowiedzi tylko nadały mi więcej entuzjazmu i chęci by ruszyć dalej.
- Wysokie umiejętności? Widziało się to i owo, a robiło jeszcze inne przeróżne rzeczy. Zrobienie czegoś prowizorycznego nie stanowi wtedy dużego problemu.
Po tej wypowiedzi wysunąłem w jej kierunku rękę, a lekki przyjazny uśmiech dalej mi nie schodził.
- Ciężko się nie przejmować u tak uprzejmej osoby. Może więc jeszcze na chwile odłożysz przerwę i pokażesz swoje uzdolnienia? Moje zapewne na moment podpatrzyłaś, ewentualnie po tobie dokaże więcej. Wierze, że jesteś uzdolniona.
Dlaczego tak sądzę? Zachowywała się spokojnie, do teraz stara się być opanowana. Są to bardzo ważne cechy w łucznictwie, może źle Ją określiłem? Dopiero co Ją poznaje więc i to jest możliwe, ale jak pokaże mi więcej, to tylko będzie okazja zaczerpnąć więcej wiedzy.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Czw Kwi 07, 2016 9:15 pm

Każdy miał własną opinię na różne tematy... Dlatego też, dla samej wampirzycy, zrobienie takiego prowizorycznego łuku wymagało naprawdę dużo umiejętności, biorących się z doświadczenia. Jej takiego stanowczo brakowało, ale wiedziała z drugiej strony, że miała swoje własne zdolności. Możliwe, że nie aż tak imponujące, ale jednak istniały i była z nich całkiem zadowolona.
Spojrzała na niego uważnie, po czym lekko skinęła głową. Nie wiedziała do końca, czy powinna się zgadzać z opinią wampira, ale... Co właściwie szkodziłoby?
- No dobrze - powiedziała do niego. - Mogę ci pokazać moje umiejętności.
Po tych słowach po raz kolejny się do niego uśmiechnęła. Postanowiła przesunąć trochę przerwę, skoro chciał zobaczyć, czego nauczyła się do tej pory. Dlatego też odwróciła się na pięcie i powoli udała się w kierunku, z którego dopiero co przyszła. Tylko co jakiś czas zerkała, czy nowy towarzysz szedł za nią. Nie chciała nagle pozostać sama... Czułaby się wtedy naprawdę głupio.
Jeśli jednak się udało i dotarli na miejsce, Mei ustawiła się piętnaście metrów przed jedną z tutejszych tarcz. Wzięła jedną z strzał (zabrała kilka jeszcze ze sobą), naciągnęła ją na cięciwę i wycelowała. Przestała się już uśmiechać, po prostu skupiając całą swoją uwagę na tym, by dobrze wycelować. Po chwili strzała pofrunęła, trafiając w prawą stronę tarczy, z centymetr od samego środka.
Wzięła głębszy wdech, opuszczając łuk. Miała wrażenie, że w tym przypadku miała więcej szczęścia niż umiejętności, a jej ciało już powoli dawało znać, że za długo ćwiczy. Mimo to, odwróciła się w stronę towarzysza.
- To teraz... Chcesz spróbować? - spytała się go. Jeśli się zgodzi, pożyczy mu swój sprzęt, przekazując go w tej chwili.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Pon Kwi 11, 2016 1:38 pm

Oczywiście potaknąłem zachęcająco, gdy twierdząco wyraziła chęci o swoim pokazie umiejętności. Machnąłem zapraszająco ręką w kierunku tarcz, a jak ruszyła do przodu, to oczywiście nie stałem jak kołek, tylko stawiałem kroki zaraz za nią. Sam automatycznie się uśmiechałem, gdy tylko zauważyłem jej przyjazny wyraz twarzy. Była też okazja by się jej dalej dobrze przyglądać, bez oczywiście żadnego ukrywania tego faktu. Jestem zbyt szczery w różnych kwestiach a przyglądanie się rozmówcy, jakby to bezczelne nie było, należy do jednej z tych oznak. Stanąłem obok niej z odpowiednim dystansem który potrzebuje łucznik i przyjrzałem się pracy dłoni, oraz wyrazie twarzy. W tym momencie się zasmuciłem, dlaczego? Oczywiście zamierzam jej to powiedzieć wprost, jak tylko wystrzeli pierwszą strzałę.
- Widzę, że bierzesz to na poważnie i potrafisz się skupić, oraz ma nieco praktyki za sobą. Ale czy nie traktujesz tego zbyt szorstko? Sprawia Ci to przyjemność?
Wiem, zaatakowałem Ją wręcz pytaniami i swoimi stwierdzeniami. Ale o to chodzi w rozmowie, może rozwieje moje źle odebrane wątpliwości. Ale w końcu zszedł jej uśmiech i wszystko oddała, wraz z emocjami w skupienie. To dobrze, wykaz pewnego rodzaju profesjonalizmu, ale tak w sumie po co? Czy nie powinno dawać to radości? Nawet nie wróciła uśmiechem po wykonanym strzale, może taka po prostu jest i wcześniej tylko wymuszała ten miły gest?
- Już? Ledwie raz oddałaś strzał.
Dodałem teraz zaskoczony, no bo w sumie tylko tyle? Nie no, może chce tak co jeden strzał się wymieniać? Ale jednak myślałem że zauroczy mnie większą ilością popisu łucznictwa.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Pon Kwi 18, 2016 5:26 am

I co właściwie Mei mogła mu odpowiedzieć... Niestety, ale teraz sama nie była zbytnio pewna. Dlatego też uśmiech z jej twarzy zniknął, zastąpiony lekko zmarszczonymi brwiami i niepewną miną. Przygryzła dolną wargę, zastanawiając się, co właściwie powinna odpowiedzieć... Zabrakło jej po prostu tej pewności na chwilę.
- Nie wiem - przyznała się mu w końcu. - Po prostu... Nie zastanawiałam się zbytnio nad tym.
Gdy jednak zaczęła tak myśleć nad tym... Mogła sobie uświadomić, że nie traktowała łucznictwa jako przyjemności. Po prostu to była kolejna metoda za pomocą której mogła się bronić przed niebezpieczeństwami. Tak samo jak władanie mieczem... Skoro posiadała możliwości, by móc uczyć się takich rzeczy, wykorzystywała to. Dlaczego nie? A tak, to będzie przynajmniej przygotowana, jeśli wpadłaby ponownie w kłopoty.
Zamrugała oczami i spojrzała najpierw na trzymany łuk, a potem na wampira.
- No bo... Chciałeś tylko zobaczyć jak strzelam, prawda? - spytała się z lekkim wahaniem w głosie.
Nie wiedziała przez daną chwilę, co właściwie sądzić o tej sytuacji. Popełniła błąd, że już chciała przekazać łuk? Może jeszcze w ten sposób obraziła go? Mogła się jedynie zastanawiać i zarazem zadręczać, które jej ruchy były właściwe, a które nie. I zarazem nie wiedziała co dalej. Strzelać nadal czy on weźmie ten łuk...? Miała zza to wrażenie, że jeszcze trochę i po prostu ucieknie, by nie robić więcej głupot.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Sro Kwi 20, 2016 5:58 pm

Stanowczo nie spodziewałem się że spowoduje w niej jakiś stres, zakłopotanie czy po prostu inne emocje. Byłem też sam zaskoczony, że nie kierowało w niej nic konkretnego, albo po prostu nie chciała mi tego zdradzić. Bo chyba to niemożliwe, czyżby miała jakiś przymus o którym nie chce mi nic powiedzieć? Sam poczułem się nieco skołowany i niepewny co dalej powinienem zrobić, lub powiedzieć. Ogonem mimowolnie spowolnił swoje wymachy, a uszy na moment mi oklapły.
- Nie wiesz? W takim razie ćwiczysz łucznictwo już od samego początku źle.
Podszedłem i delikatnie złapałem Ją za ręce, po czym przechyliłem w jej dłoniach łuk bokiem, przejechałem po jego konstrukcji.
- Co więc powoduje że chcesz strzelać, jest w ogóle jakiś powód? Mam nadzieje, że nie wybrałaś tego z powodu czyjegoś kaprysu, tylko z jakiś własnych pobudek czy ochoty.
Teraz wskazałem palcem na wspomnianą broń i potem wskazałem na nią samą.
- Ja nigdy bym tego nie robił, jeśli nie sprawiałoby mi to jakiegoś rodzaju przyjemności. Jednak pomimo wszystkiego doszłaś do wprawy z nim, w takim razie coś musi Ciebie motywować. Tylko czemu tego nie widać? Gdzie schowałaś tą pasje czy radość?
Czuje że zbytnio Ją teraz atakuje, wręcz bombarduje licznymi pytaniami. Dlaczego to robię? Bo zwyczajnie chce wiedzieć, chce to odkryć. Może po prostu jest geniuszem i tak po prostu się zabrała, co się okazało że jest w tym tak dobra. No ale czy to powód by zaraz brnąć tak w czymś? Niech mi to zdradzi, niech to odkryje przede mną.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Wto Kwi 26, 2016 7:38 am

Zamrugała oczami i zarazem odczuwała narastającą niepewność wraz z upływem czasu. Nie rozumiała zachowania wampira, jak również tego, co właściwie chciał jej udowodnić... Ale chwila, był za blisko! Stanowczo za blisko... I na dodatek zaczął atakować ją pytaniami. Jednakże najmniej rozumiała, dlaczego właściwie posmutniał z tego powodu, mimo to, zrobiło się jej po prostu przykro, że go zasmuciła.
- Powód...? - mruknęła, zastanawiając się, co właściwie on chciał usłyszeć. Nie, nie będzie się zastanawiała nad tym, po prostu powie mu prawdę... I tyle. Jak zareaguje na to, to zobaczy dopiero wtedy. Może to nie jest najlepsza decyzja.
- Nie, nie wybrałam tego z czyjegoś kaprysu - zaprzeczyła. Właściwie, kto miałby ją zmusić? Przybrany ojciec? Przyrodni bracia? Zwłaszcza ostatnia dwójka, kiedy ostatni raz ich widziała? Aż westchnęła w myślach, zastanawiając się nad tą kwestią.
- Ćwiczę łucznictwo, by móc siebie bronić. Mnie i osoby, na których mi zależy... Lub będzie zależało w przyszłości - tak właśnie brzmiała jej odpowiedź na ten temat, a przy okazji przestała myśleć o rodzinie.
Czarnowłosa skupiła na nim swoje ciemne oczy, zastanawiając się, co teraz myślał o niej, po uzyskaniu takiej odpowiedzi. I... Czy właściwie taki powód powinien jej sprawiać radość, jeśli chodziło o strzelanie? Nie była pewna, dopiero on sprawił, że zaczęła się nad tym tak właściwie zastanawiać. Właściwie, czy ja mogę być szczęśliwa? Jestem jedynie chodzącym problemem.
- Nie wiem czy sprawia mi to przyjemność. Po prostu dzięki temu mam taką możliwość, by móc cokolwiek działać - dodała jeszcze cicho. I... Możliwe, że rzeczywiście nie powinna zdradzać prawdziwego powodu... Teraz tego nie była nawet pewna.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Sro Maj 11, 2016 10:53 pm

Przechyliłem jak to mam w nawyku, głowę na bok w zapytaniu, gdy zapytała o jedno z słów które wypowiedziałem. Aż tak bardzo nie wie jak mi odpowiedzieć? A może nie chce powiedzieć jaka jest prawda i chce oddać w miarę dobrze wymyśloną sensowną odpowiedź? W sumie to zbyt się doszukuje sensu w każdej jej reakcji, ale jak widać zbyt to lubię. Potaknąłem więc tylko i oczekiwałem kilka słów, a jak tylko je dostałem, powtórzyłem ten gest. No bo tylko zaprzeczyła jednej z moich wątpliwości, ale potem, gdy powiedziała już znacznie więcej, nie miałem więcej wątpliwości, że coś mogę dodać od siebie.
- Bronić? Z tego co wiem, łuk jest bardziej uznawany za broń wykorzystywaną do ataku. Ale skoro chcesz na taki sposób się bronić, wśród wielu możliwości, to znaczy że chcesz trzymać oponentów na dystans i w ramach rzekomej obrony... Przyszpilać?
Nie, Ja w żadnym w momencie nie kpie ani nie ironizuje. Pytam bardzo ciekawy i że może moje pytania dadzą kolejne możliwości do zastanowienia się, by dała mi jeszcze lepszą satysfakcjonującą mnie odpowiedź, jeśli oczywiście nie okaże się, że się w końcu zniechęci dalszą dyskusją. Bo w sumie, czy nie robię się natrętny? Robię...
- Nie wiesz? I nigdy nie nurtowało pytanie, jaki jest panienki osobisty stosunek do łucznictwa?
Skoro nie jest to wymuszone od kogoś innego, to trochę ciężko mi pojąć jej podejście, może jak dostane więcej odpowiedzi jak najbardziej pojmę? Zostało mi kontynuować dokładnie przyglądanie się jej i liczyć też, że dalej będzie chciała toczyć dyskusje.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Sob Maj 14, 2016 9:35 pm

Czarnowłosa miała wręcz wrażenie, że gubiła się w tej całej rozmowie. A przynajmniej, że schodziła trochę z tematu, jaki był obrany na początek. A może jedynie jej się wydawało? To też było możliwe... Jedynie, czego była pewna, to tego, że musiała poważnie zastanawiać się nad odpowiedziami... Poruszana tematyka była dla niej bardzo trudna.
Westchnęła cicho, pocierając łebek.
- Raczej nie chodziło mi o coś takiego, o czym teraz jest mowa... - bąknęła w końcu. - Bardziej o ogólne pojęcie dotyczące "ochrony".
Nie wiedziała za dobrze, jak dalej rozwinąć tą myśl, a na dodatek nic szczególnego nie przychodziło jej na myśl.
- Przepraszam, że nie umiem tego lepiej wyjaśnić - wyszeptała cicho. Czy to jest istotne, dlaczego to robię? Nie wiem... Nie wydaje mi się, ale jednak... On pyta o to. Miałam złe podejście? Zaczęły ją dręczyć dziwne myśli, sprawiające jedynie, że miała mętlik w głowie.
- Nie zastanawiałam się nad tym wcześniej - wymamrotała w odpowiedzi na jego słowa i uśmiechnęła się niemrawo. - Jednakże nie czuję przymusu... Inaczej nie brałabym się za to w ogóle... - dodała jeszcze wampirzyca. - Właściwie... Dlaczego mnie o to pytasz?

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Pią Cze 24, 2016 9:14 am

Zacząłem pocierać wolnymi rączkami swoją bródkę w głębszym zastanowieniu. Dlaczego to Ja się zastanawiam? Bo po tych wypowiedziach ciężko mi coś o niej twierdzić. Ta osoba tak bardzo nie przejmuje się tym co robi, że to aż wydaje się dziwne. Do póki nie jest nudne i w jakiś sposób zabija czas, to po prostu to robi? Nie, nie. To by było zbyt proste, może ma swoje pobudki, tylko o nich nie bardzo wie bo robi to instynktownie? I jak tutaj sobie na to odpowiedzieć, jak sama nie potrafi?
- Odpowiedzi bardzo nie satysfakcjonujące. Może w wolnej chwili pomyśl nad tym głębiej, by potem móc w przyszłości na to odpowiedzieć, bo chyba dziś nie uzyskam od panienki tak wyczerpującej odpowiedzi?
Tutaj teraz jawi się odpowiedzieć, czy ona w ogóle będzie kiedykolwiek chciała? Zagryzłem w lekkim zastanowieniu własne wargi, bo w końcu cholernie się narzucam i nawet przymuszam do pewnych skłonności. Może się w końcu pogniewa? Cóż, nie dowiem się do póki do tego nie dojdzie. Wyprostowałem się dla pewności i złapałem głębszy oddech.
- Dlaczego? Bo lubię odkrywać wiele ciekawych rzeczy i osób. Odkrywanie takiej intrygującej osoby jak Ty można uznać jako najzwyklejsze... Zainteresowanie? Czy próba poznawania Ciebie przez drugą osobę, jest dla Ciebie irytujące? Zawsze mogę zrobić krok w tył i już tak nie nękać swoim zaciekawieniem.
Tak, teraz palnąłem dość dużo dla ogólnej ostrożności. Dlaczego? Bo wolę znać jej stosunek do tej rozmowy za nim okaże się, że błądzi się w nieporozumieniu i doprowadza do zniechęcenia.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Wto Cze 28, 2016 8:49 am

Zamrugała oczami i pokiwała niepewnie głową na jego słowa.
- Postaram się dać satysfakcjonującą odpowiedź - powiedziała do niego natomiast. Cóż, czarnowłosa postanowiła się trochę zastanowić... - Przepraszam, ale nie - dodała jeszcze. Nie zdołałaby mu odpowiedzieć dzisiaj na to. Poruszył takie kwestie, nad którymi na co dzień nie zawracała sobie głowy, co też powodowało, że musiała to sobie wszystko dobrze przemyśleć.
Uśmiechnęła się delikatnie do niego.
- Nie... To nie jest nic złego, że chce się poznać drugą osobę. I nie jest dla mnie irytujące... Bardziej niezwykłe. Niewiele osób chce się tego podejmować z własnej, nieprzymuszonej woli - stwierdziła. - A przynajmniej takie jest moje zdanie na ten temat.
Cóż, czy zadowoli go taka odpowiedź? Mogła jedynie zgadywać, póki nie uzyskałaby pewności. Międzyczasie wlepiła na chwilę swój wzrok na łuk. Chyba czas zastanowić się, dlaczego postanowiła w ogóle sięgnąć po broń, prawda?
- Hmm? A może ty też opowiesz o sobie? O swoich zainteresowaniach? - zwróciła się do niego nagle. - Sama chętnie bym cię poznała... O ile oczywiście nie masz nic przeciw.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Wto Cze 28, 2016 9:20 pm

Uśmiechnąłem się do niej szczerze, jak również zamachnąłem energiczniej ogonem, gdy zapewniła mnie że zadowoli mnie kiedyś swoją odpowiedzią. Nie wydaje się osobą która miałaby kłamać, wręcz przeciwnie, mam wrażenie że jest niezwykle szczera. Na ile faktyczna jest moja myśl? Machnąłem teraz ręką uspokajająco, to może trochę dziwny gest, ale tak chciałem przekazać bezsłownie, że przeprosiny nie są potrzebne. Po jej kolejnych wypowiedziach, przechyliłem głowę i przyglądałem się ciekawy.
- Mówisz, że ogólnie nie ma takich osób, które kierują się takim zaciekawieniem? Czy może masz na myśli, że żadna osoba nie podejmuje się z tym w twoim kierunku?
Jeśli czegoś nie jestem pewny z czyjejś wypowiedzi, to jak najbardziej bombarduje pytaniami. Nieporozumienia wynikające z komunikacji, mogą komplikować zaznajamianie się. Wiem że jak zwykle wyolbrzymiam, ale jak widać lubię to. Stanąłem teraz prościej i otworzyłem szerzej oczy.
- O sobie?
Powtórzyłem, zadając sobie sam dogłębniej to pytanie. Tak bardzo ogólnie, że aż nie wiem co powinienem. Machnąłem głową na boki dla otrzeźwienia i dałem ręce na boki, by tak zacząć wypowiedź.
- Zainteresowań mam całą masę, nazbierało mi się przez te liczne wieki które żyłem. A o sobie samym? Zwykła pogawędka przy polu łuczniczym nie starczy. Może masz jakieś konkretne do mnie pytania? Tak będzie mi łatwiej zapewnić Ci odpowiedź jakiej oczekujesz.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Nie Lip 03, 2016 6:24 am

-  Chodziło mi o to drugie - powiedziała do niego dziewczyna. -  Przynajmniej z tego, co pamiętam, nie napotkałam się wcześniej na takie zachowanie.
Cóż, kto by chciał się interesować kimś takim jak ona? Przecież nie była kimś wyjątkowym. Wampir? Niskiej krwi, wielu istniało podobnych do niej. Uczennica? Też nie bardzo? Że interesuje się walką? Nic. Rodzina? Nie. Więc, gdy tak podsumowywała w myślach, to nic sensownego jej nie przychodziło na myśl.
Pokiwała twierdząco głową, dając tym samym znak, że właśnie o to jej chodziło. Chciała również go poznać, skoro już byli w tym temacie. Miał coś przeciwko?
-  A które z nich najbardziej ci przypadło do gustu? - postanowiła w ten sposób zacząć.
Ciężko będzie wymyślać od tak pytania. I... Może rzeczywiście miejsce na to nieodpowiednie? Hm...
-  Jeśli chcesz, możemy zmienić miejsce -  dodała jeszcze. -  Słyszałam, że niedaleko stąd otworzyli niewielką kawiarenkę - ciekawe, czy da się namówić, czy po prostu odpuści takiej małolacie jak ona.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Nie Lip 03, 2016 8:11 am

Potaknąłem gdy zatwierdziła która część wypowiedzi jest tą faktyczną. Gdy powiedziała dalej, tak jak to robiłem wcześniej, przechyliłem głowę z pytającym wyrazem twarzy, mając na powrót skrzyżowane przy piersi ręce.
- Może to wina tego, że poznałaś niezbyt ciekawe osoby? Albo w jakiś sposób takich osobników uniknęłaś. A tutaj jednak nie wypaliło i wpadłaś w sieci osoby, która lubuje się w takich poczynaniach.
Pod koniec wyprostowany wskazałem na siebie kciukiem z wyszczerzeniem swoich białych zębisk i wilczych kłów. Co osobie teraz myślała? Nie wiem, ale rozmowa wydawała się iść bardzo dobrym tokiem.
- Najbardziej? Nie ma czegoś takiego u mnie. Są rzeczy które aktualnie pochłaniają mi więcej czasu niż inne, a potem się to zmienia i tak co jakiś czas wraca. Nie potrafię, a wręcz nie jestem w stanie wyszczególnić coś ogólnikowo. Chociaż...
Zmarszczyłem brwi w głębszym zastanowieniu i po chwili nietypowo się uśmiechnąłem. Ciężko było sprecyzować, czy to uprzejmy, zawadiacki, czy może taki wredny uśmieszek. Ale tak to miało właśnie wyjść.
- Z pewnością zawsze lubiłem dręczyć w wolnej chwili swoją osobą, urocze panienki.
Czy brzmi jakbym był jakimś tępym flirciarzem? Nie miało ani trochę, ale cóż nie zastanowiłem się głębiej jak dziwnie może to brzmieć, ale chyba jest do zrozumienia? Popatrzyłem teraz na nią z spokojem.
- Kawiarenki? To bardzo dobry pomysł, możesz więc zaprowadzić?

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Czw Lip 07, 2016 9:03 pm

Wzruszyła bezradnie ramionami, słysząc jego słowa.
- Możliwe, że masz rację - stwierdziła po prostu dziewczyna. - Jednak sam powód mogę jedynie zgadywać, ponieważ nie znam odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się działo.
Uśmiechnęła się lekko do niego.
- Wychodzi na to, że tak - powiedziała, czując pewnego rodzaju rozbawienie.
Zamrugała oczami, słysząc jego odpowiedź. Nie spodziewała się czegoś takiego, dlatego też nie wiedziała, jak do końca zareagować na to, co usłyszała od niego.
- Intrygujące zainteresowanie - rzekła po krótkiej chwili namysłu. Czy wyglądała na taką, że zbił ją z tropu przez swoją odpowiedź? To było bardzo możliwe, albowiem czegoś takiego nie spodziewała się usłyszeć.
Ale skoro przeszli do kwestii kawiarenki, to nie ma co się martwić tym co było wcześniej!
- Pewnie! Tylko zgarnę swoje rzeczy - powiedziała do niego czarnowłosa, po czym na chwilkę go pozostawiła, zbierając swoje przedmioty, które przyniosła tutaj. Kilka minut później była gotowa do drogi.
- To chodźmy - po tych słowach ruszyła powoli przed siebie, zerkając co jakiś czas, czy szedł za nią.
Niedługo potem dotarli do wcześniej wspomnianego miejsca. Było tutaj zaledwie kilka osób, dlatego też mieli spory wybór, jeśli chodziło o miejsce tutaj.
- Gdzie chcesz usiąść? - spytała się towarzysza.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Nie Lip 10, 2016 7:21 am

Zwyczajnie się uśmiechnąłem gdy usłyszałem jej prostą odpowiedź, z równie prostym gestem.
- Oczywiście, gdyby było inaczej, to nawet byś mnie zaskoczyła i wzięła w wątpliwość.
Wyszczerzyłem się nieco, a potem tylko zrobiłem uśmieszek kącikiem ust, ponieważ miałem wrażenie, że choć wyraziła słownie zainteresowanie, to jednak ominęła wypowiedź na którą było chyba jej kłopotliwie odpowiedzieć, lub najzwyczajniej skomentować. Tak, to nie jest zły ruch z jej strony. Zaczynam już powoli rozumieć jaki ma charakter i sposób podejścia, przez co mnie to nie zaskakuje, muszę tylko uważać by nie przekraczać pewnych granic. Niemiłe zaskoczenia to nie jest coś do czego lubię dążyć.
Potaknąłem gdy zaczęła się odpowiednio zbierać, Ja jednak zostawiłem swoją zniszczoną prowizorkę i odstawiłem wyrobione strzały, może ktoś kiedyś z nich skorzysta? Albo nawet Ja sam jak będę planował wracać? No bo chyba ona z nimi katować się nie będzie w przyszłości, prawda? Co by nie było, jak tylko zaczęła prowadzić, ruszyłem bez ceregieli zaraz za nią, pomachując lekko ogonem na boki, taki mniej więcej sposób zdradzając moją pogodność. A gdy zadała pytanie, potarłem wolną ręką swoją bródkę i rozejrzałem się po nieznanej kawiarence, wskazałem więc róg zaraz przy oknie, po czym lekko się uśmiechnąłem.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Sro Lip 13, 2016 5:17 am

Mei skinęła lekko głową, akceptując tym samym wybór wampira, po czym skierowała swoje kroki w tamtą stronę, nie czując wahania. Chwilkę potem usiadła, ale najpierw poczekała oczywiście, czy nie chciał on pierwszy wybrać miejsca dla siebie. Jeśli jednak nie, to do niej należał sam wybór.
Gdy już dopełniła się ta kwestia, dziewczyna położyła obok miejsca swoje rzeczy, które wcześniej zabrała. Trochę tego dużo mam... Może nie powinnam była tyle tego brać?
- Tutaj jest menu - powiedziała do towarzysza. - Więc, jeśli masz na coś ochotę...
Przełknęła ślinę, po czym sama wzięła drugie z nich, by wybrać coś dla siebie. Nie zamierzała jednak dużo zamawiać - jedynie herbatę. Niedługo potem podeszła do nich kelnerka, pytając o wybrane zamówienia. Jeśli międzyczasie nie doszło do jakiś komplikacji, to mogli je złożyć, prawda?
No to międzyczasie, czekając na ewentualną realizację... Przydałby się jakiś temat.Tylko... Jaki? To było całkiem dobre pytanie. I znów ta upierdliwa pustka w głowie! Rany...
- Umm... - zaczęła ciut niepewnie. - Właściwie, to chyba się sobie nie przedstawiliśmy. Jestem Mei - odezwała się do niego.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Sro Lip 13, 2016 6:30 am

Oczywiście, że nie planowałem pierwszy wybierać sobie miejsca. Pierwsze co zrobiłem, to sam gestem zachęciłem, by dokonała wyboru miejsca. Byłoby to dla mnie brakiem wychowania, gdybym zasiadł się bez powodu przed miłą damą. Skoro już usiadła, uśmiechnąłem się życzliwie i zająłem miejsce naprzeciwko, po drugiej stronie stołu. Odetchnąłem z ulgą, ale nie żebym był jakiś zmęczony, po prostu jestem tak leniwy, że taka możliwość jest jak najbardziej błoga. Podążyłem również wzrokiem tam, gdzie odkładała swoje wszelkie przybory, w trakcie tego ocierając ogonem swoje własne siedzisko, okazując zainteresowanie. Potaknąłem gdy upomniała się o menu i sam odruchowo chwyciłem, jednak nie przeglądałem, tylko kątem oka przyglądałem się jej samej. Nie miałem na nic ochoty? Ależ skąd, czekałem aż sama powie czego chce od kelnerki, bym mógł powiedzieć bez ceregieli. "Poproszę to samo."
Żegnając odchodząc kelnerkę z uśmiechem, zerknąłem na swoją kłopoczącą się rozmówczyni, podniosłem szerzej oczy i poruszyłem niemrawo uszami.

- Mei, jakże prosto i zarazem pięknie. Moje jest tylko "ciutke" trudniejsze. Nourh. Czy za nadaniem panience takiej godności, kryło się coś więcej?

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Czw Lip 14, 2016 7:20 pm

Czarnowłosa odprowadziła wzrokiem kelnerkę nim ponownie skupiła się na towarzyszu. Osobiście uważała, że pierwsze spotkania są najtrudniejsze, albowiem nie było do końca wiadome o czym rozmawiać z daną osobą czy też, jak powinno się właściwie zachować.
- Umm... - imię? Ah, zawsze to jakiś temat do rozmawiania. - Niestety, ale nie. Przynajmniej z tego co mi wiadome, nadanie mi go nie wiązało się z szczególnym znaczeniem.
Wzięła głębszy wdech.
- A co z twoim? Nie napotkałam się jeszcze na takie imię jak twoje. Ma jakieś wyjątkowe znaczenie lub też pochodzenie?
Międzyczasie do tej dwójki wróciła kelnerka, przynosząc ich zamówienie. Postawiła przed nimi szklanki z napojem, jak również pozostawiła sztućce czy też dodatki typu cukier, po czym ich opuściła, pozostawiając ich znów samych.
Mei wzięła i posłodziła sobie napój dwoma łyżeczkami cukru, po czym pomieszała go. Nie brała się jednak jeszcze za jego picie, postanawiając poczekać, aż trochę ostygnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 233


PisanieTemat: Re: Oszczał szczał!   Pią Lip 15, 2016 9:29 am

Zmarszczyłem brwi niezadowolony odpowiedzią. Czyli jak zwykle niewiele więcej się od niej dowiem? Jest dla mnie jak taka wybrakowana, ale interesująca książka. Wspaniale się przedstawia, zapowiada równie obiecująco. Ale gdy chce się w niej znaleźć więcej i więcej, to nagle się okazuje, że brakuje w niej dalszej treści. Jak się wtedy nasycić, skoro już nabyło się tak dużą ochotę? Tutaj właśnie męczę się z tym pytaniem. Być może w końcu w tych kartkach znajdę coś treściwego, tylko muszę starannie dążyć do dalszego czytania?
- Proste, ładne, wdzięczne i zarazem puste imię? Tak bardzo się to gryzie.
Dodałem swój komentarz który był pokazem takiego mojego niezadowolenia. Nie żebym miał coś przeciwko niej samej, wiem że nie ma nic związku z tym do gadania. No ale taka pustka pozostaje. Ale czyżbym takimi szczegółami nie przejmował się bardziej niż ona? Pewnie nawet się nie zastanawiała, po prostu wie, że tak się nazywa.
- Moje imię jest jak najbardziej unikalne, wszelkie podobne byłoby tylko drogą niezwykłego przypadku. Pochodzę z bardzo dawnych czasów i przemierzyłem sporo wieków. Ale nazewnictwo w mojej już dosyć mocno zapomnianej rodzinie wiązało się z pewną tradycją. Miałem liczne rodzeństwo i ten wyjątek ich nie omijał, po prostu takie panowały zasady.
Co prawda jeszcze jej nie wyjaśniłem dokładnie co i jak. Ale tutaj właśnie jest różnica, jeszcze nie będę mógł dotrzeć do sedna a już mogę rozwijać i rozwijać. Dlatego skoro sam mogę tak się wykazywać, a ona nie, daje mi niemałej bolączki. Chciałbym by równie bardzo mogła odwzajemnić swoimi wypowiedziami, tylko nie wiem jak do tego doprowadzić. Westchnąłem bardziej i nie przejmując się, że herbata jest temperaturą bliską wrzątku, popiłem kilka łyków. Nie, nie bawiłem się tak jak ona, w słodzenie. Odetchnąłem z wyraźną ulgą.

_________________

Bang!
Powrót do góry Go down
 
Oszczał szczał!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: