IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ciemna część lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Kurami

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3275-kurami-w-budowie#70605 http://vampireknight.forumpl.net/t3287-kurami#70894 http://vampireknight.forumpl.net/t3280-kurami#70710
Zarejestrował/a : 26/04/2017
Liczba postów : 26


PisanieTemat: Re: Ciemna część lasu   Pon Maj 15, 2017 1:04 am

- Żona? Kobiety potrafią być bardzo męczące - odpowiedziała, w dalszym ciągu kryjąc się ze swymi emocjami.
Kurami nie zdradzała swych intencji wobec Takanori'ego, przez co ten nie mógł mieć pewności, że sam nie skończy jako jej pożywka. Na tą chwilę kobieta nie okazywała wrogich zamiarów. Pomimo niechęci do rodu Hiou, zachowywała się niezwykle spokojnie. Była jednak podstępną kreaturą. Wszystkie wypowiedziane przez nią słowa mogły być fałszywe. Mogły, ale nie musiały. Tylko od ciemnowłosego zależało, jak to wszystko odbierze.
- Uwierz mi, spłacisz swój dług - powiedziała spokojnie.
Groźba czy zapewnienie pracy? Takanori sam musiał rozgryźć wypowiedziane przez nią słowa. Z łatwością uporał się z zagadką, więc i owa interpretacja nie powinna stanowić dla niego większego problemu.
- Po tym świecie chodzą istoty z anielską wręcz cierpliwością. Nie odczułyby tego, tak jak my.
Zaśmiała się mrukliwie, słysząc jego kolejną wypowiedź. Wciąż nie odwracała od rozmówcy swego spojrzenia, utrzymując kontakt wzrokowy.
- Skarbie, to ty miałeś zadawać pytania, a nie odwrotnie - zauważyła. - Zatem pytaj, a ja postaram się zaspokoić twoją ciekawość.
Szkarłat tęczówek mężczyzny nie umknął uwadze Kurami. Wiekowa już wampirzyca uśmiechnęła się nieznacznie, obserwując ucztującego nieśmiertelnego. Co ją podkusiło, aby podzielić się z nim ofiarą i wzmocnić jego ciało? Któż to wie. Kobieta zdawała się jednak nie przejmować tym faktem.
- Od razu lepiej, prawda?

_________________
Lubię moją narratorkę!
Szkoda tylko, że nie jest facetem...
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Ciemna część lasu   Pon Maj 15, 2017 1:22 am

- Hah, żona? Nigdy w życiu.. . Jestem wolnym strzelcem i najstarszym z tego pokolenia mego rodu - odparł dając prosto z mostu swoją odpowiedz. Nigdy nie pomyślał sobie, że będzie komuś zwierzać z durnych rzeczy jak problemy z dogadywaniem się z kobietami. Na chwilę obecną mógł rozkoszować krwią ofiary, która długo nie pożyje. Bardziej wbijał swoje kły w ofiarę. Gdyby był szlachetnym wampirem pewnie szybciej zostałby jego sługą jako wampir E. No cóż byle gówna by nie przemienił więc nie musiał niczym martwić swego rodu Hiou - głównie kuzynkę Eirin. Mimo chęci nie napawał do współpracy z wampirzycą, ale z drugiej strony chętnie wykorzysta ową sytuację która mu nadarzyła się w jego życiu. Chociaż mógł uznać tę sytuację za bardzo dziwną więc musiał przemyśleć wszystkie za i sprzeciwy.
- Interesujące bardzo.. - odparł krótko mówiąc spokojnie. Gdy oderwał swoje kły od ofiary musiał odpowiedzieć. Takanori dobrze odebrał jej słowa, wiedział że chodziło o zapewnienie pracy czy coś podobnego. Długo dziewuszka spała, więc będzie musiała podszkolić z dzisiejszej technologii.
- Hah, to już od razu można mnie sklasyfikować do wampirów, które nie posiadają anielskiej aury, a czy cierpliwość? dobre pytanie... - rzekł krótko śmiejąc szyderczo pokazując tajemnicze i chłodne spojrzenie przy niej. Reakcja wampira nie okazywała gniewu czy wrogości, on taki był po prostu. Padły z ust wampirzycy prosto z mostu słowo typu "skarbie" aż dziwnie poczuł się słysząc od niej. Nie okazał żadnych uczuć w jej kierunku. Ciało mężczyzny nie drgnęło nawet przy niej. Był oazą spokoju do czasu, oj do czasu. Kto zna go, to ten wie jaki on jest naprawdę.
- Hmm... dobrze więc chciałbym się spytać dlaczego Ciebie zapieczętowali? Bo mnie to bardzo interesuje - odparł krótko pytając się o tą informację. Znów nachylił się do ofiary pijając krew i jest w końcu nasycony do syta. Mógł być spokojniejszy chcąc poznać jej prawdę pochodzenia i inne ciekawostki.
- A no lepiej.. moja droga - odparł krótko i spokojnie. Kątem oka spojrzał się na stojące drzewo chcąc oprzeć plecami o nie. O niebo lepiej w końcu mógł zrelaksować po posiłku, zostawił oczywiście wampirzycy dużo krwi. Właściwie wampir był jedynie spragniony, a tak to jest po soczystym śniadanku które było bogate w białko i mięso zwierzęce. Wracając do tematu, wampir nie miał zbytnio styczności z jej sprawą aż tak blisko. Jedynie chciał być wciągnięty przez swego kuzyna Kazumę nie żyjącego, który był bardzo nieodpowiedzialnym członkiem rodu Hiou. Przymrużył zastanawiając się nad tym wszystkim co naprawdę musiało go skusić żeby sprawdzić owe tamtejsze miejsce.
Powrót do góry Go down
Kurami

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3275-kurami-w-budowie#70605 http://vampireknight.forumpl.net/t3287-kurami#70894 http://vampireknight.forumpl.net/t3280-kurami#70710
Zarejestrował/a : 26/04/2017
Liczba postów : 26


PisanieTemat: Re: Ciemna część lasu   Pon Maj 15, 2017 6:02 pm

- Dziwne zasady panują w waszym rodzie. Wymrzecie, jeżeli nie wydacie na świat potomstwa - odpowiedziała beznamiętnym głosem.
Nie przejmowała się ich sytuacją rodzinną, zważywszy iż działało to na jej korzyść. Nie musiała nic robić, sami skazywali siebie na zagładę. Brak potomstwa był zgubny, czyżby jej wrogowie powoli tracili swoją potęgę? Los sprawił, że trafiła na najdogodniejszą okazję do działania? Na nieszczęście wciąż była słaba. Pozbawiona swej dawnej mocy i szlachetnej krwi, musiała nauczyć się żyć we współczesnym świecie. Japonia odbiegała zupełnie od obrazu, który pozostawał w głowie nieśmiertelnej, czego ta była świadoma.
- Nie znasz samego siebie?
Głos jak zwykle nie zdradzał nastawienia właścicielki. Takanori świadomie bądź nie, ukazywał swoje słabostki. Rozmowa była niezwykle korzystna, gdyż pozwalała zdobyć potrzebne informacje o przeciwniku. Nie tylko musieli zważać na emocje, ale także gesty czy wypowiadane słowa. Wszystkie te elementy wpływały na całokształt rozmówcy.
- Więc chcesz znać pobudki, które nimi kierowały? - zaśmiała się krótko, patrząc mężczyźnie prosto w oczy. - Mogłeś zapytać o cokolwiek, a wybrałeś temat, który jest dobrze znany twojemu rodowi? - Uśmiechnęła się lekko, aczkolwiek mało przyjemnie, choć w tym niecodziennym wyrazie twarzy, czaiło się niewielkie rozbawienie. - Zostałam uwięziona przez kaprys twych pobratymców. Moje czyny nie odbiegały od przyjętej normy. Robiłam to, co inne wampiry - polowałam.
Nie skłamała, ale także nie powiedziała wszystkiego. Wszak nie musiała, mężczyzna spytał jedynie o powód jej zapieczętowania, który mu przedstawiła. Nie była zbyt rozmowną istotą, gdy chodziło o zdradzanie informacji wrogowi. Wiedziała, które dane zachować dla siebie, choć dalsza część prawdy nie narażała jej rodu.
- Konwersacje nie przebiegają pomyślnie, gdy jedna ze stron jest głodna. Panuje wtedy dość ciężka i mało przyjemna atmosfera - oznajmiła spokojnie.
Wciąż nie wgryzła się w przyniesioną przez Takanori'ego ofiarę. Całą swą uwagę skupiała na rozmówcy, zachowując się należycie. Nadal nie przejawiała agresywnego zachowania, choć oboje wiedzieli, że przed nimi siedzi nieprzyjaciel.

_________________
Lubię moją narratorkę!
Szkoda tylko, że nie jest facetem...
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1069


PisanieTemat: Re: Ciemna część lasu   Sro Lip 12, 2017 11:00 am

INTERWENCJA MG


Sama wyprawa jednak przecież nie mogła wiecznie trwać, prawda? I zapewne będące tutaj osoby zdawały sobie z tego sprawę. Cóż... Ile czasu minęło? Kilka sekund? Minut... Godzin... Ciężko to było stwierdzić.
Bądź co bądź, spokój owej dwójki został zakłócony przez przybycie hałaśliwej gromadki wampirów. Na oko było ich około pięciu, zapach wskazywał na krew C, a gdy owa dwójka mogła ich w końcu dostrzec, mogła założyć jedno; dość młode osobniki. Znajdowała się jakieś trzydzieści metrów od nich.
To sprawiło też, że apetyt na słodką krew zniknął.
Jednakże to nie był jedyny powód, przez który sytuacja tutaj zrobiła się zupełnie inna niż wcześniej. Sama Kurumi odczuła, że musi opuścić to miejsce. Dlaczego?  Instynkt jej odpowiadał, że to nie najlepszy moment, by bardziej przedłużać ową rozmowę.
Dlatego też, sama kobieta - po pożegnaniu lub nie - nagle opuści to miejsce.
Co zrobi zaś Takanori? To już od niego zależało, ale skoro pozostałby sam... To raczej też poszedłby w swoją stronę. Raczej.

z/t Kurumi (dla Takanori'ego też, jeśli chce)


Temat jest wolny.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
 
Ciemna część lasu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Serce zakazanego lasu
» Polana w środku lasu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Skraj lasu
» Wschodnia częśc zakazanego lasu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: Lasy-
Skocz do: