IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 23, 2016 3:18 pm

- Zostaw to moje! Spadaj szmato!
Krzyczała mała ruda dziewczynka stojąc na palcach i szarpiąc swojego pluszaka. Nie miała zamiaru sie poddać. Była pierwsza, więc pierwsza dostanie tego cholernego pluszaka i koniec! Szarpania skończyło się kolejną salwą wyzwisk ze strony innego dzieciaka, na którego poleciał rówieśnik. Mały chłopiec o czarnych jak noc włosach i krzywym nosie, który właśnie stał się skwaszonym jabłkiem przez rudowłosą. Dziewczynka tuląc maskotkę do siebie czmychnęła przed siebie nie ingerując w to, czy ktoś ją będzie gonił czy nie. Zresztą, tutaj nikt na nikogo nie zwracał uwagi. Wszyscy drwili z każdego. Więc po co się przejmować kolejną ofiarą losu...podrapana twarzyczka do krwi, ranna dłoń. Oto skutki szarpaniny dzieci, tak też wybiegła w zaledwie kilka minut z ośrodka tak jak stała. Na bluzie i w butach, które były z dnia na dzień za małe. Biegnąc przed siebie nie zauważyła stojącej przed sobą kobiety. Uniosła wzrok na nią i czmychnęła obok niej wpadając prosto na zbliżającego się motocyklistę, który by nie potrącić dziecka zjechał na pobocze.
- Uważaj jak jeździsz palancie! Nie widzisz, że idę!
Pisnęła swoim dziecinnym głosem rozwścieczona dziewczynka.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 23, 2016 4:04 pm

Słońce chyliło się ku zachodowi szła przed siebie na spacerek, nie długo w pobliskim parku zaczną się pałętać jakieś młodziki żeby się spić i poszaleć. Zatrzymała się przed przejściem dla pieszych bo światło było czerwone i stałaby tak dalej gdyby nie uderzył jej zapach słodkiego nektaru o karmazynowej barwie. Znała ten zapach aż za dobrze, była taka sfiksowana na punkcie konkretnego typu krwi ludzkiej że wyczułaby na przysłowiowy kilometr smakowity kąsek. I właśnie ten mały smakowity kąsek czmychnął obok niej z wściekłością wymalowaną na podrapanej twarzy. Światło nadal było czerwone i z oddali dało się słyszeć odgłos zbliżającego się motoru. Gdyby nie byłą wybredna poczekałaby aż mały gnojek zostanie rozjechany na jej oczach i pozbierałaby szczątki. Ale na szczęście młodej Seiyu nie była jakimś podrzędnym śmieciojadem. Mało tego byłą dość wybredna i gdzie inni już dawno zatopiliby swoje ostre kły w ciałku maluszka ona jakoś czuła dziwną niechęć do dziecka. Niemniej wyczulone zmysły i wrodzone wampirze refleksy zareagowały nie zależnie od tego czy mała chciała pomocy czy nie. Motocyklista starał się wyminąć ale to blondynka capnęła rudzielca za kołnierz koszuli pociągając ją w tył w ostatniej chwili.
- nie za młoda jesteś na tak wyszukany język.. kruszynko ? - wyszczerzyła się bezczelnie do dziewczynki dopiero puszczając jej łachmany kiedy zagrożenie minęło i światło zmieniło sie na zielone. Wpatrywała się w twarz dziewczynki z istnym zaciekawieniem. Czerwone od rysy krwi mąciły nieco jej zmysły, zapach nie dawał o sobie zapomnieć ani na chwilę.
-
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 23, 2016 4:16 pm

Parskała jak wściekła kotka szarpiąc się, gdy kobieta ujęła ją za bluzę by uchronić jej cztery litery przed poszerzeniem, przez co stała by się przysłowiowym parkingiem dla motocyklisty. Na słowa białogłowej parsknęła tylko.
- A bo co mi zrobisz! Mówię jak mi się podoba! Puszczaj mnie nie mam czasu na paplaniny!
Mruczała. Obejrzała się za siebie czy pościg za nią ruszył czy nie. Dopiero wtedy dostrzegła za sobą dwoje mundurowych. Wystraszona skryła się za plecami kobiety obserwując ich aż nie zniknęli jej z oczu. Czemu to zrobiła, proste! Uciekła z sierocińca, a oni ewidentnie w tamtą stronę się kierowali zapewne znowu zaczną się wściekać za to, że uciekła. No ale, przecież nie będzie się dzieliła czymś co miała ona pierwsze prawda!
- No co tak stoisz, światło masz możesz sobie iść.
Wyrzuciła zaraz do niej z szerokim uśmiechem na ustach. O tak, była bezczelną smarkulą, no ale co zrobić. Słodka krew nabuzowana furią to dodatkowy atut prawda.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 23, 2016 4:56 pm

Uniosła brew na pyskującego małego z metra ciętego wyrostka co to ledwo od ziemie odstawał. Już miała coś jej powiedzieć kiedy maluch nagle skrył się za nią, a że wampirzyca pomimo bycia blondynką do głupich się nie zaliczała to tylko zerknęła przez ramię na urwisa.
- ja mam zielone.. ale tobie się kończy zasłona mądralo.. - i robiąc krok w przód sprawiła ze dziewczynka stała teraz sama jak kołek na środku chodnika. Żadnego przechodnia a tym bardziej drzewa. Nawet latarnia przy ulicy nic nie dała i to z dwóch powodów: pierwszy że nie ważne jak bardzo by wciągnęła brzuch to rudowłosa nie byłaby w stanie się za nią schować a druga sprawa że metalowy obiekt stał po drugiej stronie ulicy i to w odległości jakiś 300m. Więc nim by do niego dobiegła to już by ktoś małego obdartusa przyczaił. Wyciągnęła rękę do niej łapiąc ją nagle za przedramię.
- na miłość boską córko ty moja patrz gdzie cię niesie.. nie widzisz ze jest czerwone.. zaraz będziemy w parku.. i przestań się wyrywać bo cię jeszcze coś potrąci.. - powiedziała dość zirytowanym głosem na tyle że jeden z mundurowych aż się obrócił za siebie i przez chwilę obserwował mamusię z niesforną córeczką. Ale wzruszył szybko ramionami i poszedł w stronę sierocińca olewając sprawę. Seiyu za to zaczęła ciągnąć dzieciaka za sobą nim światło zmieniło sie na powrót na czerwone. Nieopodal był las a w środku plac zabaw.
- nie szarp się tylko przebieraj kopytkami.. bo cię wydam.. - powiedziała uśmiechając się dość niewinnie.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 23, 2016 5:26 pm

Parskała wściekła i wierzgała się do czasu. W końcu została sama jak palec na środku chodnika dopiero słowa i szarpnięcie kobiety wyrwało ją z szoku, w który wprowadziła ją wampirzyca. Na jej słowa chciała odpyskować, ale dostrzegła spojrzenie policjanta i posłusznie za nią poszła. Poczuła się dziwnie. Tak jakby to tak miało być. Gdzieś w jej sercu mała szufladka zaczęła skrzypieć otwierając się powoli i ostrożnie. Jednak zaraz została ona zatrzaśnięta przez powrót do rzeczywistości.
- Po cholerę mnie tutaj ciągniesz, i tak mnie będą szukać rozpoznają mnie po zdjęciu z bidula a potem będą Ciebie szukać więc spadaj nim pójdą za Tobą.
Wycedziła chłodno. Chociaż gdzieś tam, chciała by ta pozostała by słowa jakie powiedziała okazały się prawdziwe. Ale niestety, ona na pewno nie była jej matką. To byłoby zbyt piękne.
- Gdzie mnie zabierasz.
Zapytała w końcu nieco niepewnie próbując spojrzeć w oczy kobiety, która ciągnęła ją nadal przed siebie.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 23, 2016 5:42 pm

Parsknęła śmiechem słysząc jak młoda zaczyna protestować by chronić nieświadomie obcą jej kobietę. Seiyu zbytnio się jej ostrzeżeniami nie martwiła. Puściła przedramię małej i złapała ja za malutką rączkę jak to mama zwykła trzymać swoją córeczkę.
- i co z tego ? A niech mnie szukają.. marne szanse że mi coś zrobią.. to mięczaki.. mundur nie daje nikomu władzy, a w obliczu zagrożenia życia.. każdy robi pod siebie i spieprza gdzie pieprz rośnie.. - skomentowała idąc z nią przed siebie w kierunku placu zabaw. Taki dość wypasiony był ten plac zabaw, nie to co żałosne imitacje w sierocińcach. Może jedna zjeżdżalnia dla maluchów i jakaś zardzewiała huśtawka. Oczkom rudzielca pojawiło się kilka zjeżdżalni, drabinki, huśtawki dla jednego dziecka i dla kilku. Nie można też zapomnieć o karuzeli i wielkiej piaskownicy. Jeśli mała chciała się wyrwać to Seiyushi ukucnęła przy niej i położyła rękę na jej główce wlepiając spojrzenie w jej ślepka.
- no.. to pokaż mi tą rękę.. bo jak ci się coś dostanie do rany to będzie zakażenie.. a to baaardzo boli.. chyba tego nie chcesz.. prawda.. ? - spytała z zaciekawieniem i wyjęła z torebki fioletową apaszkę oraz husteczki wilgotne.
- przetrzemy ranę i owiniemy rączkę i będziesz mogła się iść pobawić.. potem cię odprowadzę skoro i tak cię będą szukać.. - powiedziała dość chłodnym tonem. Czekała co młoda na to, w końcu nie każdy dostaje jakikolwiek wybór. To jest rarytas zarezerwowany tylko dla tych nastolatków a młoda była daleka od bycia za taką uważana.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 23, 2016 6:21 pm

Słuchała jej w milczeniu zafascynowana w prawdzie jej podejściem bo, no niestety każda dorosła osoba uważała na słownictwo przed dziećmi. A ta kobieta miała również gdzieś to co by zapewne pomyślała Arabelle. Dla tego zadowolona szła za nią w milczeniu dopiero gdy dotarły na miejsce, którym to okazał się plac zabaw dziewczynka zrobiła wielkie oczka jak orbity. Wpatrując się w plac zabaw nie wiedziała, czy to bajka czy jawie. Zaskoczona nie wiedziała co powiedzieć. Pierwszy raz w jej krótkim życiu ktoś okazał jej odrobinę dobroci. Spojrzała na kobietę i podała jej swoją rękę.
- Zabrał mi misia, a ja go miałam pierwsza.
Zaczęła spoglądając na to co robi kobieta.
- Oni tam nie patrzą na to, czy jestem czy nie. Ale ten chłopiec ma być adoptowany. Dla tego na pewno mnie będą szukać.
Mruknęła pod nosem. W końcu nie była głupiutką dziewczynką wiedziała doskonale, że jak tylko dzieciak jest adoptowany to dostaje dyrekcja sporą sumkę na poczet ośrodka dla tego wiedziała też, że będzie z nią bardzo źle.
- Jestem Arabelle.
Dodała zaraz z uśmiechem na ustach niepewnym i nieco zmieszanym.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 23, 2016 7:17 pm

Wpatrywała się w mała jakby przypominając sobie swoje własne dzieciństwo. Ona tego nie miała, nie musiała walczyć do krwi o jakiegoś starego pozszywanego miejscami pluszaka. Ślady krwi wskazywały na ostrą walkę i mała zdobyła to co chciała. Chodź nie obyło się bez ran wojennych to widać było po twarzy że rudzielec byłby w stanie odwalić podobny numer raz jeszcze tak o dla. Po prostu dla zasady. Przetarła wilgotnymi chusteczkami ranną dłoń, dmuchając chłodnym powietrzem żeby nie sprawić młodej bólu. Oj Seiyu potrafiła jak kameleon się wpasować w sytuację tylko po to żeby zdobyć zaufanie ofiary. Przesiąknięta złem do szpiku kości manipulantka, a przynajmniej samą siebie tak postrzegała. Kiedy oczyściła z brudu drobną rączkę małej, szybko owinęła fioletową apaszką ranne miejsce aby mała nie widziała rany.
- a teraz pokażę Ci magiczną sztuczkę.. musisz zamknąć oczy i policzyć na głos o 10.. zobaczysz że nie pożałujesz.. - zachichotała przyjaźnie biorąc jej drobną rączkę w swoje dłonie i powoli zaczęła leczyć swoją mocą dłoń dziewczynki kiedy ta liczyła z zamkniętymi oczkami. Na magiczną liczbę 'dziesięć' i otwarcie ślepek Seiyu cofnęła dłonie i odwinęła materiał z dłoni małej. Po ranie ślad zaginął a wampirzyca się uśmiechnęła delikatnie.
- czarodziejska apaszka ? - zaśmiała się chowając apaszkę do torebki i biorąc młodą bliżej placu zabaw. Wzięła ją na huśtawkę i zaczęła ją huśtać. Toż to małe cholerstwo nie sięgało nóżkami do podłoża a wiercenie się na huśtawce nie za wiele dawało.
- a ja mam na imię Seiyushi.. - powiedziała łagodnym tonem.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 23, 2016 7:36 pm

Mała zaczynała ufać swojemu przyszłemu katowi ale czy o tym była świadoma. Raczej nie, dla niej było to tylko jedynie kolejny przechodzień, który zaczął się nią przejmować i tyle. Niebawem wróci do ośrodka i pozostanie tam do usranej śmierci. Gdy ta kazała zamknąć jej oczy zrobiła to posłusznie ciekawa co się stanie. Gdy opatrzona ręka chustą okazała się być zdrową niemal pisnęła zaskoczona.
- Ale jazda! Jak Pani to zrobiła!
Zaczęła oglądać dłoń dookoła.
- Nie chce wracać.
Wypaliła nagle, nim znalazła się na huśtawce. Bujana przymknęła powieki na chwilę. Jakoś nie miała chęci ponownie wracać do ośrodka, ale wiedziała, że niema wyjścia. Musi. To był jej dom, jej miejsce. Jednak zawsze jakoś udawało się jej choć na chwilę to wszystko pozostawić w tyle z dala od swojego umysłu. Uśmiechnęła się smutno do kobiety.
- Jest Pani bardzo miła. Dziękuję.
Dodała. Nie widziała w tym nic złego dla tego jej zmiana zachowania była naturalna. Odwdzięczała się tym co ona dostała.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 23, 2016 9:42 pm

Seiyu puściła małej oczko i uśmiechnęła się przemiło.
- to tajemnica.. szkrabie.. - zaśmiała się zerkając na apaszkę w torebce na której było nieco krwi dziewczynki. Po czym podeszła huśtała przez jakiś czas małą i po jakimś czasie złapała ją i zdjęła odstawiając na ziemię. Wzięła za rękę i prowadziła do budki z lodami obok parku. Złapała mała a pasie i uniosła w górę.
- nooo.. to nie ma idealnego wypadu do parku bez lodów.. zamawiaj na co masz ochotę.. - powiedziała jej do uszka blondyna. Sama nic nie brała ale opłaciła lody rudzielca i odstawiając ją na ziemię ruszyły w stronę domu dziecka.
- życie jest ciężkie.. łatwo się w nim zgubić.. trzeba wiedzieć kiedy walczyć a kiedy odpuścić.. - powiedziała zatrzymując się przy bramie sierocińca. Po czym poczochrała malca po główce. Nie miała w zwyczaju rzucania się na tak małe ofiary, to było jakoś niezgodne z nią. Godność jej nie pozwalała. A może nagle wykształciła sumienie, nie do tego by się nie przyznała nawet na łożu śmierci. "Takim małym kurduplem to się nie nacieszę.. zatopię kły i koniec.. ale jak podrośnie.. hmm czemu nie.." przeszło jej przez myśl i uśmiechnęła się przesłodko do małej.
- masz ciekawe imię.. bardzo ciekawe.. Aruś.. - zaśmiała się odwracając się do małej plecami i ruszyła w swoją stronę. Ale mała mogła być pewna że to nie będzie ich ostatnie spotkanie.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 8:30 am

Była tak zafascynowana kobietą a raczej jej ciekawym podejściem do niej, że po prostu zlekceważyła niebezpieczeństwo z jej strony czując się bezpieczną. Gdy ta zabrała ją na lody szczyt radości niemal rozpromienił twarz dziewczyny. Oczywiście zamówiła ogromną porcję z czterech gałek. Podskakując zadowolona szła obok kobiety zapominając o niechęci powrotu do ośrodka. Dopiero gdy stanęły przed bramą poczuła się jakby dostała zabawkę, którą jej zabrano za złe zachowanie. Mina jej zrzedła a świat znów z kolorowego stał się szary i nic nie warty. Skrzywiła się delikatnie po czym skierowała się w stronę budynku oglądając się za kobietą. Jednak jej, ani śladu. Westchnęła pod nosem, zastanawiając się, jak ona to zrobiła. Wpierw uzdrowiona ręka, potem szybkie zniknięcie...skrzywiła się pod nosem i weszła do budynku.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Minęło kilka lat. Arabelle obchodziła dnia następnego osiemnaste urodziny. Jeden z ważniejszych w jej życiu dni. A jednak, nadal czuła się tak jak niegdyś. Jednak tym razem wszystko, ale to wszystko się zmieniło. Jej wygląd z dziecinnego stał się niemal dorosły. Długie rude włosy nie ścinane od dziecka oplecione miała zawsze dookoła głowy. Jednak dzisiaj, postanowiła zrobić to inaczej włosy miała spięte w tzw. kłosa związanego z prawej strony i puszczonego łagodnie przez pierś. Czarna delikatna sukienka opinająca jej smukłe ciało. Oraz szpilki, które w końcu zdjęła czując je niemal w samym tyłku. Maszerowała z butelką coli w dłoni zastanawiając się nad tym co będzie robić w swoje urodziny. Kolejny dzień w ośrodku...odpada. Rozmawiała z dyrektorką, na szczęście może pozostać tam tak długo jak zechce więc jak na razie nie spieszyło się jej nigdzie. No wiadomo, pozostało nadal pilnować zasad. Ale coraz mniej je przestrzegała. Idąc obserwowała otoczenie, na jej nieszczęście nie zauważyła nawet kobiety, którą spotkała trzynaście lat temu również w przed dzień jej szóstych urodzin. Dopiero jak trąciła ją tak całkiem celowo, w końcu musiała z czegoś żyć prawda...a w sierocińcu wiadomo, jak karmią. Wyciągnęła kobiecie portfel i jakby nigdy nic skryła się w szarym zaułku wyciągnęła pieniądze i to sporą sumę. Podwinęła suknię i wsunęła część pod pończochę przypiętą do bielizny a drugą część wsadziła do stanika. Natomiast portfel rzuciła w kont. Nie potrzebowała kart i innych pierdół. Potrzebowała gotówki.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 3:45 pm

Ludzie to takie niezdary że nawet by się nie przejęli jakimś panoszącym się po ulicy urwisem. Tyle że biedna Ara złą ofiarę sobie na celownik obrała. Nie dość że kobieta o wampirzych wyczulonych zmysłach to w dodatku cholernie pamiętliwa. Rudowłosa nawet nie zauważyła śledzącej ją w bezpiecznym odstępie blondynki w czarnym płaszczu po kolana. Opierając się o ścianę kątem oka obserwowała jak młoda ogałaca jej portfel z gotówki chowając ją w dość nieprzyzwoitych miejscach. Kiedy Ara ruszyła przed siebie Seiyushi podeszła do budynku i pozbierała swoją ogołoconą własność. Na usta wpełzł złowieszczy uśmieszek, którego nie powstydziłby się sam pan piekielnego królestwa. Ruszyła za młodą, kierującą się w stronę dzielnicy klubowej. Fioletowe ślepka błysnęły niebezpiecznie, doskonale znając tą okolicę. "Oh szkrabie.. nie spłaciłaś jeszcze jednego długu a już cię czeka kolejny.." przeszło jej przez myśl gdy tak w spokoju sobie za nią szła.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 3:55 pm

W końcu miała gotówkę jakiej mogła pozazdrościć jej nie jedna osoba. Jedak jak to dziewczyna miała jutro urodziny, a zabawić się chciała więc też poszła sobie do klubu a co tam, w końcu nie będzie kwitnęła na środku ulicy jak ta pierwsza lepsza prawda. Stanęła przed budynkiem czekając co to przed nią wejdą. Gdy nadeszła jej kolej udała niewiniątko.
- No proszę Cię, czy ja wyglądam jak jakaś małolata! Wpuść mnie inaczej pożałujesz.
Wycedziła chłodno do bramkarza stojącego na czatach w wejściu do klubu. Bell nie miała zamiaru odejść, nie ona. Uparcie dążyła do swojego. Przepchnęła się między innymi, gdy mężczyzna nie chciał jej wpuścić z braku dowodu to raz, dwa znał ją doskonale i wiedział, że nie ma jeszcze ukończone osiemnastu lat. Miała przyjść jutro...no ale proszę, czy ona wygląda jakby słuchała innych! Dla tego już po chwili znalazła się we wnętrzu budynku. Ruszyła prosto do baru zamawiając sobie drinka.
- Wszystkiego dobrego Bell.
Mruknęła do siebie po nosem.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 4:11 pm

Kiedy dostała drinka poczuła na swoim ramieniu po prawej stronie czyjąś dłoń i to nie byłą znajoma osoba. Przystojny blondyn o perlistym uśmieszku. Czarna koszula na guziki, gdzie dwa pod szyjką były rozpięte.
- urodzinki obchodzimy Bella ? Piękne imię.. włoskie.. i takie symboliczne.. - kiedy dziewczyna patrzyła na blondyna usłyszała za sobą inny męski głos.
- Zatsu.. nie stresuj biedaczyska.. patrz jaka to bidulka przestraszona.. - zaśmiał się brunet o szarych, chłodnych ślepkach. Ten miał na sobie białą koszulę na guziki. Obaj mieli w dłoniach tumblery z whisky i lodem.
- Kto tu straszy kogo Heiske.. wrzuć na luz.. piękna chyba nie ma nic przeciwko abyśmy dotrzymali jej towarzystwa.. w końcu klub jest nasz.. - powiedział z obojętnością blondasek wlepiając błękitne ślepka w oczy dziewczyny.
- to jak ? Może do loży Vipów byś zawitała Bella ? Lepsze to niż z plebsem przy barze.. nie wiadomo jakie ścierwo się tu kręci.. a szkoda tak pięknej istotki.. - odadał blondasek.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 4:18 pm

Nie spodziewała się, że ktoś ją usłyszy w tym szumie imprezowiczów. Poza tym, no proszę ona nie idzie z pierwszym lepszym gostkiem! Spojrzała na facetów unosząc wzrok. Co jak co nieco się wystraszyła w pierwszej chwili bo nie spodziewała się, że ktoś zna jej imię, ale widocznie musieli słyszeć jak mówiła sama do siebie.
- To zdrobnienie od mojego imienia.
Dodała słodko i niewinnie się uśmiechnęła pod nosem do mężczyzn.
- Jestem Arabelle.
Przedstawiła się, skoro znała już ich imiona to czemu by nie. Zaraz potem dodała od tak dla jaj.
- Wybaczcie Panowie, ale plebs lepiej się potrafi bawić niż Panowie pod krawatem udający wielkie szychy, a którym siano bardzie wystaje z butów niż plebsowi.
Wyszczerzyła się w uśmiechu.
- Nie obchodzi mnie czyj to klub, i chyba dałam wyraźnie do zrozumienia Panom, że nie mama zamiaru zawitać w strefie Vip.
Wycedziła upijając swojego drinka z zadziornym spojrzeniem.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 4:41 pm

Blondyn sie skrzywił niezadowolony jej komentarzem i aż zmarszczył brwi.
- ja ci dam słomę z butów gówniaro.. - warknął i sięgnął w stronę jej szyjki. Nim biedna nawet zdołała zareagować w samoobronie, dłoń napastnika została sparowana dość mocno. Za plecami dziewczyny stał chłopak o białych włosach, był o półtora głowy wyższy od niej. Oplatając ją ramieniem pochylił się nieco opierając brodę o jej bark.
- kochanie czy te skurwysyny ci się naprzykrzają ? - spytał dość czułym głosem do Ary, po czym przeniósł spojrzenie na blondasa.
- nie waż się więcej dotykać mojej kobiety.. i won mi stąd bo pożałujecie obaj.. - warknął zimnym opanowanym głosem. Po czym czekając aż dwa cwaniaczki się oddalą od razu zabrał rękę z ramienia dziewczyny.
- sorry że sie wtrąciłem.. ale wkurwiają mnie takie typy.. nie ma nic gorszego od szpanera co się z obory urwał.. myśli że rzuci trochę kasy i wszystko jego.. niedobrze mi się robi na widok takich typów.. - mruknął robiąc krok w tył i biorąc swojego drinka z baru ruszył pod ścianę, gdzie się oparł słuchając muzyki.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 4:50 pm

O mało i miały włos a miała by ogromne problemy, gdyby nie to że niespodziewanie stanął w jej obronie zupełnie obcy jej facet. Zresztą tutaj każdy był jej obcy. Chłopak był naprawdę przystojny a te jego jasne włosy...niemal jak mleko. Uśmiechnęła się do niego łagodnie.
- Owszem, Ci Panowie są za bardzo upierdliwi.
Dodała a gdy w końcu tamci odeszli ta ruszyła w stronę białowłosego. Drinka zostawiając, stwierdziła, że pomówi chwilę z nim i pójdzie do ośrodka w końcu i tak nie miała co tutaj robić.
- Dziękuję Ci. Co do tamtych typów. Owszem, jednak takich jest więcej niestety i nic nie poradzimy na to. Taki już ten świat. Masz kasę, masz wszystko.
Przyznała po czym spojrzała na mężczyznę z uśmiechem.
- Jestem Arabelle.
Przedstawiła się nieznajomemu.
- Często tutaj bywasz?
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 4:59 pm

Chłopak widząc jak ruda idzie w jego stronę uniósł brew zaskoczony. Słuchał jej z uwagą i przechylił lekko główkę w bok wpatrując się swymi zielonymi ślepkami.
- nie masz za co dziękować.. chętnie pomagam.. szkoda mi bezbronnych dziewczyn narażonych na nieprzyjemne sytuacje takie jak ta przed chwilą.. ale co ja wiem ? Przecież wy dziewczyny umiecie o siebie zadbać.. nie potrzebujecie opieki facetów.. - powiedział nieco rozbawiony. Było to nieco śmieszne jak kobiety myślały że są samowystarczalne, ale prawda była nieco inna.
- jestem tu od czasu do czasu.. - powiedział z uśmiechem. W między czasie Bella poczuła jak nogi zaczynają się pod nią uginać same. W głowie się mocno zakręciło i obraz zaczął się rozmazywać.
- hej.. wszystko okej ? Co ci jest ? - spytał nagle białowłosy widząc jak ciało dziewczyny zaczyna się dziwnie chwiać. Czyżby coś jej zaszkodziło ?
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 5:07 pm

Wszystko wydawało się być dobrze, jednak już po chwili poczuła jak coś się z nią dzieje nie tak. Słyszała słowa chłopaka, jednak jakoś dziwnie się czuła i nie miała sił nawet się utrzymać na równych nogach. Cholera jasna a musiała wrócić do ośrodka! Jednak nie w takim stanie. Złapała się go odruchowo.
- Nie wiem, dziwnie się czuję. Wyjdę na powietrze, może mi się polepszy.
Dodała spoglądając przepraszająco po czym po prostu wyszła starając się trzymać pionu. Szum i hałas dookoła, tańczące pary wszystko zlewało się jej w jedną całość. Ale w końcu dotarła do wyjścia popychana przez inne osoby. Oddaliła się nieco od wejściowych drzwi, nie zwracając uwagi na to, czy ktoś idzie za nią czy nie. Oparła się o zimną ceglaną budowlę i próbowała łapać oddech. W głowie się jej kręciło a wzrok zaczął płatać jej figla.
- Kurwa mać...przecież pilnowałam...
Wybełkotała.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 5:47 pm

Kilka metrów zdawało się dłużyć w nieskończoność gdy przepychała się między młodymi ludźmi. Tu ją ktoś popchnął, tam ktoś szarpnął. Popchnął na ścianę. Muzyka huczała co raz głośniej w jej uszach po czasie przeradzając się w dudnienie. Czuła jak serce mocno jej wali w klatce piersiowej i to cholerne gorąco rozchodzące się po ciele z każdym krokiem jaki postąpiła przed siebie. Biedne dziewczę tracąc orientację w terenie wylądowało w wąskiej uliczce na tyłach klubu. Oparła się o ścianę i zsunęła po niej prawie kompletnie tracąc władzę w nogach. Głowa zrobiła się tak ciężka że gdyby przyłożyła ją do ziemi, całkiem prawdopodobne że już by jej nie podniosła. Otępienie sprawiło że nie słyszała kroków za sobą aż do momentu kiedy jeden z mężczyzn się nie odezwał.
- ojeeeej.. biedna dziewczynka.. nikt cię nie nauczył że alkohol to zdradziecki wytwór demonów ? - zaśmiał się blondas. Choć obraz miała rozmazany to kontury i kolory ubioru wskazywały na chłopaczynę, który do niedawna ją podrywał przy barze.
- choć pomogę ci.. ladacznico.. - zaśmiał się łapiąc ją za przed ramię i podciągając bez najmniejszego problemu do góry. Niczym szmacianą lalkę, ręce i nogi były do tego momentu już takie wiotkie że ani by go nie odepchnęła ani by nie kopnęła. Zdana kompletnie na łaskę mężczyzny.
- podobno rude jest dzikie i szalone w łóżku.. przekonajmy się.. - zaśmiał przysuwając usta do jej uszka śmiejąc się dość mrocznie. Nie zapowiadało się kolorowo dla biednej rudowłosej. Może błagania o litość zmienią ich nastawienie.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Kwi 24, 2016 5:59 pm

Poczuła się cholernie dziwnie i niepewnie. Wszystko dosłownie zaczęło wirować, głowa dudniała coraz mocniej. Wtedy jak echem w głowie odbijały się jej głos mężczyzny. Dostrzegła zaledwie zarysy twarzy mężczyzn i niemal zamarła. Przeraziła się, nie mogąc ruszyć nawet nogą. Cholera jasna co miała robić. Poczuła szarpnięcie w górę i spanikowana próbowała się wyrwać, jednak to na nic, wszystkie próby skończyły się na fiasku jej ręce i nogi były jak z waty.
- Tknij...a zabije.
Wydukała cicho ledwo słyszalnie. Próbowała walczyć z samą sobą, próbując się uwolnić z mętliku jakie dział się w jej ciele. Zebrała się w sobie z całych sił walcząc ile tylko by mogła. Próbowała machać dłońmi by podrapać swojego oprawcę. W głowie jej aż huczało.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Wto Kwi 26, 2016 1:45 pm

Wszelkie próby walki i zebrania się w sobie spełzły na niczym, wyglądało na to że chodź umysł chciał to ciało postanowiło skapitulować bezpowrotnie. Czarnowłosy nic nie mówił, ale Rudzielec widział jego bezczelny uśmiech gdy odpyskowała w odpowiedzi na słowa kompana.
- ona chyba ci grozi.. - parsknął śmiechem. Blondasek wykrzywił usta w psychopatycznym uśmiechu i rzucił dziewczynę o ziemię. Runęła z hukiem zdzierając skórę w odsłoniętych miejscach wraz z upadkiem.
- taaa.. zabić.. chyba śmiechem.. - roześmiał się pochylając się przy niej. Złapał ją za łydkę i przewrócił gwałtownie na plecy tym samym nieco rozkładając jej nogi. W oczy rzuciły mu się pieniądze wsunięte za pończochę.
- a co my tu mamy ?! - mruknął synąć dłonią po wewnętrznej stronie uda. Nie był jakimś nieokrzesanym dzikusem co to nie wie jak się z kobietą obchodzić, dotyk był przyjemny i bardzo delikatny ale za to stanowczy. Ujął za papierki i wyjął je powoli przeliczając.
- biedaczysko musiało się naharować jak wół żeby tyle zarobić.. - zaśmiał się sugerując że Ara jest zwykłą, pospolitą i tym bardziej cholernie tanią podmiejską prostytutką. Ujął jej nóżkę pod udem zaciskając paluszki na delikatnej skórze sieroty. Po chwili szarpnął ją w swoją stroną ciągnąc ją po brukowanej ścieżce, co musiało boleć. Łapiąc za krawędzie sukienki rozdarł ją jednym szarpnięciem.
- a mogło być tak pięknie.. w loży vipów są skórzane kanapy.. no ale jak wolisz uliczkę za klubem to już twoja sprawa.. nie mi oceniać gusta innych.. - warknął powoli rozpinając pasek od spodni.
- ej Zatsu.. bierzemy ją na raz jak tamtą blondynkę ? Pamiętasz jak piszczała i błagała o więcej ? - zaśmiał się i nie musiał czekać zbyt długo bo czarnowłosy wyszczerzył się bezczelnie i również zaczął się zbliżać do Ary.
- obróć ją na brzuch.. mi może possać.. - warknął mężczyzna i nim dziewczę zdołało zareagować już była łapana za biodra. Silnym, zwinnym ruchem została przewrócona na brzuszek a po chwili podciągnięta tyłkiem w stronę blondasa tak ze przywarł do niej kroczem.
- tylko żeby cię nie ugryzła.. - zaśmiał się mężczyzna wsuwając palce pod krawędzie majteczek swojej ofiary. Czarnowłosy zachichotał groźnie i nachylając się nad biedną rudowłosą złapał ją mocno za włosy. Po czym szarpnął jej głowę w taki sposób aby zerknęła mu głęboko w oczy.
- boisz się mnie ? I słusznie.. - syknął a zielone oczy mężczyzny błysnęły czerwienią na ułamek sekundy. To wystarczyło w zupełności. Puścił jej włosy pozwalając bezwładnie opaść na ziemię twarzą.
- na kolana suko.. ! - warknął i czy jej się to podobało czy nie czuła jak jej ciało machinalnie zaczyna się podnosić na klęczki. Siły zdawały się wrócić ale jej ciało nie słuchało jej poleceń a mężczyzny o czarnych kudłach, który właśnie zaczął rozpinać pasek od spodni.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Wto Kwi 26, 2016 5:52 pm

W głowie jej niemal huczało, a przez myśl nie przeszło jej to co ją czekało. Z przerażeniem zdała sobie sprawę z tego, że mężczyźni nie mieli wobec niej dobrych intencji. Z przerażeniem zdała sobie sprawę, że ona jest zdana na samą siebie mało tego, nie miała wsparcia w nikim! Przed oczyma miała właśnie wspomnienie sprzed prawie dwunastu lat. Wszak obraz był niewyraźny i ledwo widoczny jednak niestety choćby chciała to nie miała jak wezwać wsparcia, pomocy. Tamta kobiety nieznana, tajemnicza była po prostu przypadkiem. Tak przynajmniej sądziła. Gdy została rzucona o ziemię niemal jęknęła zdzierając sobie skórę tym samym po okolicy mógł rozejść się zapach jej krwi. Odwrócenie na plecy sprawiło, że niemal sukienka podwinęła się jej do samej bielizny co spowodowało rumieńce na policzkach dziewczyny. Chciała się zasłonić, ruszyć ręką, kopnąć napastnika jednak niestety ani drgnęła. Jej ukradzione pieniądze trafiły w łapy napastników jednocześnie przepadając na dobre. Szlag by ich trafił! To miały być pieniądze dla niej, na prezent urodzinowy no ale...Zasyczała wściekle próbując coś wydukać w stylu "skurwiele" ale niestety środek jaki jej podali działał coraz mocniej. Nie była w stanie się nawet odezwać nie mówiąc już o uciekaniu. A oni co...Oni wzięli ją za prostytutkę, którą do cholery nie była! Ciągnięta po brukowej ścieżce jęknęła czując jak jej ciało po prostu jest sponiewierane. Otarcia i siniaki na pewno tak szybko nie zejdą. Po chwili obdarta z sukienki została na samej bieliźnie, która po chwili zapewne też została jej pozbawiona. Przyciśnięta do krocza mężczyzny miała ochotę nawrzucać im i wpierdolić po razie raz a porządnie tak by mogła się wyżyć na nich. Jej głowa po chwili została szarpnięta tak, że spoglądając w oczy mężczyzna nie widział w jej oczach strachu ale furię, wściekłość i niechęć. A czy się bała..trochę zapewne tak. Jednak poprzysięgła sobie, że zemści się na nich. Nagle nie wiedząc czemu, jej ciało posłusznie wykonało polecenie, choć ona nawet nie miała zamiaru ruszyć palcem.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 30, 2016 12:51 pm

Biedna sierota właśnie miała dostać jeden z tych znienawidzonych przez życie prezentów od losu. Można by rzec że karma lubi wracać niczym bumerang. Może gdyby była bardziej miła i posłuszna w dzieciństwie to nie trafiłaby teraz do uliczki z dwoma oprychami o ładnych buziach. Utrata rodziców to tragedia za którą nie powinna się mścić na otoczeniu, zawsze mogła stracić o wiele więcej niż by chciała. I właśnie nadszedł ten paskudny moment, poczuła jak blondy klęczący za nią powoli sunie wilgotną od własnej śliny dłonią po wewnętrznej stronie uda. Mozolnie, bez pośpiechu napawał się tą chwilą. Majteczki miała zsunięte po kolana, więc łatwy dostęp. Druga ręka zaciskała się na jej biodrze dość mocno, uniemożliwiając jakikolwiek ruch. Nie żeby była w stanie się w ogóle ruszyć bez polecenia drugiego wampira. Czarnowłosy złapał ją za rude włosy i szarpnął jej główką w górę aby ponownie na niego spojrzała.
- grzeczna dziweczka.. to teraz rozepnij mi spodnie.. - warknął szczerząc się parszywie. Nic nie robił sobie z jej frustracji. Ba nawet mu się to podobało. Jak panicz kazał tak ona posłusznie zaczęła się podnosić z czworaka na same kolana łapiąc go za klamrę paska. Powoli zaczęła rozpinać pasek, drobne paluszki majstrowały przy uprzęży swego oprawcy. Podczas gdy blondyn już dotarł mokrymi paluszkami do jej najbardziej skrywanego przed światem miejsca. Przesuwając delikatnie jak na gwałciciela paluszkami wzdłuż jej warg. Sapnął aż zachwycony.
- nie krępuj się Bella.. jęcz dla mnie.. - szepnął do jej ucha złowrogo wampir powoli przesówając języczkiem po małżowinie. Niech nie zwiedzie ją delikatność tego potwora, zaraz się przekona jak bardzo brutalny potrafił być mężczyzna.
- on ma racje.. jęcz teraz.. bo zaraz i tego nie będziesz w stanie robić na głos.. - wyszczerzył się bezczelnie czarnowłosy. Jej delikatne paluszki zaczęły powoli rozpinać spodnie i suwak. Złapała za krawędzie spodni i powoli zaczęła je zsuwać z jego bioder w dół. Oczom Arusi ukazały się czarne bokserki, nabrzmiałe w centrum materiałowego odzienia.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 30, 2016 2:04 pm

Przerażona nie mogła za nic zareagować. Chociażby chciała jej ciało reagowało sprzecznie z tym czego ona chciała. Nie wiedziała co jest grane, nie miała pojęcia co się dzieje. Ponowne szarpnięcie za rude włosy sprawiło, że nie miała wyjścia jak spojrzeć mu prosto w oczy. Kolejny nakaz, kolejne posunięcie przeciwne temu co chciała zrobić. Jej ciało reagowało tak jakby ten przeklęty skurwiel dyrygował nią jak marionetką. Z czworaka nie mając wyjścia uklękła, w tym czasie nie próżnował jej oprawca, który znajdował się za nią. Czuła jego delikatne ruchy co ją nieco zaskoczyło choć nie miała w prawdzie czasu na rozkoszowanie się tymi czynami bowiem w głowie miała tylko wściekłość i furię nie mogąc nic zrobić. Gdy usłyszała jego słowa tuż obok ucha miała chęci odgryźć mu jego ucho z taką furią, że pazurami drapałaby jego pysk do samej krwi. W głowie tylko krzyczała wzywając wampirzycę, o której nie miała pojęcia kim jest. Znała tylko jej imię. Pamiętała ją w chwili, gdy wpadła w wieku sześciu lat w totalne tarapaty gdzie ta ocaliła ją, uleczając ranę, dzięki czemu chłopak z którym się pobiła o swoje nie mógł udowodnić jej tego, że to ona była sprawcą całego zajścia w końcu on był zakrwawiony a ona nie. Nie miała nawet śladu po zajściu. W chwili gdy przeklęty wampir potwierdził słowa poprzednika syknęła z wściekłości, tylko tyle była w stanie zrobić starając się zwalczyć to co się z nią działo. Przymknęła powieki mając przed sobą krocze mężczyzny i jego czarne nabrzmiałe bokserki. Zacisnęła zęby zamykając z całych sił powieki i niemo krzycząc wzywając Seiyushi.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   

Powrót do góry Go down
 
Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Prywatna pracownia/Komnata Hiro [pierwsze piętro]
» Pokój grzeszny [Pierwsze piętro]
» Romantyczne (choć i nie) spotkanie przy pełni księżyca!
» Pokój gościnny [Pierwsze piętro]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: