IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 30, 2016 3:47 pm

Czarnowłosy miał świetny ubaw i nie był jedynym. Blondasek zaczął delikatnie całować jej szyjkę co jakiś czas czule kąsając tak aby pozostawić zaczerwienienia na jej skórze. Nie nacinał jednak skóry do krwi, nie chciał aby zapach zwabił w to miejsce więcej krwiopijców. Będzie miała śliczną pamiątkę po spotkaniu z paniczami tego wieczora, już on o to zadba. Drażnił nadal paluszkami jej intymne miejsce, nie zapowiadało się na to że skończy zbyt szybko. Wprawnie 'masował' to było pewne. Nie musiał siłą rozsuwać jej nóg, bo posłusznie sama się układała do wygodnej dla obu mężczyzn pozycji. Dłoń z biodra zaczęła sunąć w górę po brzuszku. Pięła się co raz wyżej, sunąc po jej piersi aż zacisnęła się na krawędzi dekoltu.
- takie piękne ciało.. wymaga eksponować.. a nie kryć za szmatami Bella.. - warknął i jednym pociągnięciem zdarł od przodu jej sukienkę. Zniszczona szata opadła osunęła się po jej ciele na ziemię. Teraz miała na sobie tylko stanik i opuszczone prawie że do kolan majteczki. Czarnowłosy od razu zaczął sunąć wygłodniałym wzrokiem po ciele rudzielca. Uśmiechnął się bezczelnie.
- w końcu.. jakiś lepszy widok.. a teraz.. rozchyl usta i obliż je dokładnie swoim języczkiem.. będzie nam oboje o wiele przyjemniej.. - zaśmiał się paskudnie. Wargi dziewczyny zadrżały i zaczęły się powoli rozchylać. Różowy, ociekający śliną języczek zaczął bardzo powoli moczyć jej usta. Przygotowywała się do zadowolenia jednego z wampirów ustami. Zapewne bardzo się cieszyła na nowe doświadczenia życiowe (ironia). W tym samym czasie blondasek wsunął dłoń do stanika i wyjął pozostałą część gotówki którą Ara ukradła kobiecie o którą ta tak bardzo wołała w swej słodkiej główce.
- proszę, proszę.. kolejny zastrzyk gotówki.. możesz być pewna że sowicie cię wynagrodzimy za tak spory napiwek.. a teraz.. jęcz.. - zaśmiał się powoli wsuwając jeden paluszek do jej wnętrza.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Kwi 30, 2016 4:12 pm

Klęła w myślach ile się tylko dało, czuła jak ten pieści pocałunkami jej kark, jak rumiane "sińce" pozostają na jej karku o czym świadczyło jeszcze drażniące "ciepło" w ów miejscu. Z przerażeniem zdawała sobie sprawę, że środek jaki jej podali stał się jej katem tak jak jej oprawcy. Starała się w milczeniu przetrwać to co ją czekało. Nie wiedziała nawet kiedy jej sukienka została zniszczona opadając na ziemię tym samym pozbawiając ją jedynego odzienia jakie miała. Jęknęła z przerażenia czując, jak jej ciało przeszył chłód powietrza. Po jej policzku pociekła łza, nie tylko przerażenia, ale i wściekłości. Kolejne polecenie a jej ciało reagowało podobnie jak za poprzednim razem. Usta otwierały się a język zaczął nawilżać jej wargi. Oj cieszyła się zapewne i to cholernie...nawet gdyby mogła osobiście wyrwałaby im te kurewsko martwe serca z klatki piersiowej. Blond włosy wampir w tym czasie wsuwając jej dłoń w stanik wyciągnął pieniądze jakie miała upchane w staniku. W tym samym czasie mógł wyczuć, że dziewczyna nie była żadną prostytutką za jaką ją wzięli bowiem jej ciało nie było ruszone o czym świadczyło jej ciasne wnętrze i upór gdy będzie na chama się wpychał. Z ust dziewczyny wydobył się tylko pisk przerażenia.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Maj 05, 2016 1:57 pm

Oj napawali się zabawą ze swoją nową zdobyczą. Powolne zbliżanie się do nieuniknionego końca. Koniec drażnienia się z nią miał być początkiem prawdziwego piekła. Czy była gotowa na to co mieli w planach obcy mężczyźni ? Czy zdawała sobie sprawę z tego jak bardzo brutalni potrafili być w stosunku do kobiet ? Miała się przekonać, wszak żaden dżentelmen nie dobierałby się do niej w tak przebrzydły i pozbawiony litość sposób. Zaro szacunku, dziwki na niego przecież nie zasługują. Ale, ale co się okazało. Arabella nie była jedną z pokroju ulicznych kurewek. Blondyn od razu się skapnął że dziewczyna jest 'świeża w branży' i wyszczerzył się jeszcze bardziej.
- ohh Bella.. jeszcze żaden mężczyzna nie smakował twego ciała tak jak my zaraz to zrobimy.. - zaśmiał się pobudzony nieco bardziej. Dawno nie trafiła im się dziewica, aż oczy obu samcom błysnęły szkarłatem. Czarnowłosy również się uśmiechnął zadowolony na słowa wspólnika.
- może powinienem być delikatny ? Hahahahaa.. chciałabyś prawda maleńka ? Wybacz nie moja domena.. - bezczelnie się zaśmiał wysuwając paluszek równie szybko co go postanowił wsunąć. Sprzedał jej soczystego klapsa w prawy pośladek, niczym dorodna klacz i zaczął rozpinać swoje spodnie nie mogąc się już doczekać żeby spenetrować jej wnętrze swoim członkiem. Czarnowłosy pochylił się za to z drugiej strony tak że jego twarz była tuż przy jej własnej.
- no perełko.. więc jesteś dziewicą.. hmm.. pozwól że posmakuje.. - wyszeptał tym swoim władczym tonem. Liznął jej rozwarte, mokre od śliny wargi i dziabnął ją kiełkiem w dolną wargę. Poczuła jakby ktoś igłą przebił jej skórę. Metaliczny posmak wkradł się do wnętrza jej ust. Oczy czarnowłosego zabarwiły się na szkarłatną barwę i przyssał się do jej dolnej wargi. Zamruczał przy tym niczym rasowy kocur. Oderwał się po chwili i językiem zaczął zlizywać kropelki karmazynowej ambrozji.
- mmmm.. wyborny smak.. - wymruczał z trudem odrywając się od drobnej ranki. Blondyn widząc reakcję kumpla również się nachyliła nad jej szyjką. Poczuła jego język w tym miejscu i po chwili rozpalony oddech gdy wgryzł się dość brutalnie kłami w jej już wcześniej zmaltretowaną szyjkę. Pociągnął z niej sporego łyka. Dłonie zacisnęły się na biodrach dziewczyny przy przykleił się do niej od tyłu. Kilka łyków i oderwał się od niej równie brutalnie. Oblizując usta z jej krwi westchnął usatysfakcjonowany.
- aż szkoda psuć tak wspaniały smak krwi.. ale.. jeszcze nie miałem dziewicy.. słyszałem że są bardzo ciasne.. i piszczą głośniej podczas pierwszego razu.. chętnie się przekonam czy to nie mit jakiś.. - zaśmiał sie po tych słowach.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Maj 05, 2016 7:11 pm

Była przerażona do takiego stopnia, że nie mogła nawet myśleć. Cały czas widziała przed sobą twarze wampirów. Ciągle miała w głowie ich słowa, bezczelny śmiech...brutalny dotyk..choć dla niektórych mogłoby się wydawać, że wcale brutalni nie są, to jednak dla niej był to koszmar z jakich budziła się z przerażającym krzykiem. Wystraszona nie mogła nawet zareagować na to co miało nastąpić. Czarnowłosy brutalnie wgryzł się kłem w jej dolną wargę na co cicho jęknęła. Czując metaliczny smak krwi miała chęci wydrapać mu oczy, jednak niestety nie miała wyjścia. Była jednym słowem uziemiona! W tej samej chwili poczuła język na karku a potem z jej ust wydobył się krzyk. Nie spodziewała się tego. Ból nastąpił nagle i brutalnie zabrał jej dech w piersi. Zaraz potem poczuła jak blond dupek ssie jej krew jak sok ze słomki. Gdy się oderwał pisnęła cicho niemal opadając na zimne płyty. Choć nie mogła wydobyć z siebie głosu miała chęci ich po prostu wybić. Zabić, poćwiartować! Wiedziała jedno, jak przetrwa to cholerstwo...na pewno wstąpi do łowców wampirów. Dowie się gdzie się udać, potem odnajdzie tych skurwieli i dobije, powoli...stopniowo. Zamorduje wyrywając kawałek po kawałku...nie tylko ich ale każdego przeklętego wampira.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pią Maj 06, 2016 2:10 pm

Biedna Arabella potraktowana jak zwykła uliczna dziwka, nie do końca było wiadome czy skończy jako ich jednorazowa zabawka czy może jako posiłek. Jej posłuszne ciało zdawało się słuchać tylko czarnowłosego, zapewne rzucił jakiś paskudny urok na swoją ofiarę w momencie kiedy jej spojrzał w oczy. I teraz z iście mozolną precyzją się pastwił nad dziewicą. Blondyn również najpierw budował strach, frustrację i gniew w swoich ofiarach a dopiero potem je łamał bardzo brutalnie. Peszek że Arabella wcale nie była sama w tej chwili. Może jej frustracja pozwoliła się porozumieć telepatycznie ze swoją bohaterką a może w dobrym momencie na siebie wpadły. Całe zajście było obserwowane z bezpiecznej odległości, nie widziała sensu aby się mieszać bez od razu. Powodu mogły byś różne, może chciała nastraszyć młódkę. Może ukarać za głupotę i beztroski sposób w jaki żyła z dnia na dzień. Może po prostu była wredna i tyle. Jedno było pewne, Seiyushi należała do tego podgatunku potworów, które były bardzo posesywne. Opatrywała sobie coś i już było jej. No przynajmniej w jej mniemaniu. Dotarcie relacji to już była zaledwie kwestia czasu. Z momentem kiedy Ara mogła się spodziewać że żaden ratunek nie nadejdzie, dało się słyszeć odgłos niczemu nie podobny w powietrzu. Głośne chłośnięcie i niemalże że nastający po tym syk bólu wampira dobierającego się od tyłu. Oparł się aż torsem o plecy swojej ofiary gdy spojrzał przez ramię zaskoczony.
- łapy precz od smarkuli.. - syknęła dość groźnie. Łapiąc w jednej trzeciej pejcz, strzeliła nim na głos chcąc zwrócić uwagę napastników.
- chooo.. lera.. - warknął blondyn zapinając spodnie pospiesznie i już się podrywał na równe nogi gdy dostał po plecach nieco mocniej pejczem. Aż padł pod impetem na kolano klnąc siarczyście pod nosem. Czarnowłosy złapał Arę za kudły i szarpnął nią tak aby poderwać dziewczynę z klęczek na równe nogi i przycisnąć jej plecy do swego torsu. Stałą się tarczą ale mogła teraz zobaczyć osobę o której przybycie się modliła.
- banda rozszczekanych kundli.. myślicie że możecie położyć łapy na wszystkim co wam się podoba.. błąd.. - syknęła uśmiechając się dość wrednie i kiedy blondas się podniósł odwracając się w stronę wampirzycy, ta zamachnęła się pejczem raz jeszcze. Końcówką smagnęła policzek blondyna sprawiając tym samym że młodzika głowa aż odskoczyła w bok. Kolejne zamachnięcie się swoją ukochaną zabawką. Tym razem pochwyciła końcówką jego szyję i szarpnęła zmuszając go do padnięcie na kolana.
- noooo.. pięknie.. na kolana śmieciu.. znaj swoje miejsce.. - zaśmiała się dość bezczelnie i szarpnęła napinając pejcz. Jej spojrzenie przeniosło się na czarnowłosego. Fiolet napotkał zieleń i na ustach kobiety pojawił się parszywy uśmiech.
- ta mała siksa błąkała się bez obstawy.. jest na naszym terenie.. jest nasza.. takie tu panują zasady.. - powiedział bezczelnie się szczerząc.
- myślisz że twoje zasady mnie dotyczą ? To jakaś kpina.. ona jest pod moją ochroną.. radzę ją puścić.. - warknęła nie bojąc się spoglądać mu w twarz. Wampira oczy błysnęły czerwienią.
- zbliż się.. porozmawiajmy na spokojnie.. - powiedział dość władczym tonem. Seiyushi się jedynie zaśmiała na jego słowa.
- ohhh... czyżbym była za daleko ? - zaśmiała się bezczelnie. Oczy czarnowłosego się zrobiły większe nagle. Puścił dziewczynę popychając ją do przodu.
- to nie koniec... - mruknął rozpływając się w cieniu. Arabelle minął białowłosy przystojniak podchodząc do blondyna i trzepnął go w tył głowy rewolwerem.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pią Maj 06, 2016 6:43 pm

Przekonana, że za chwilę jej życie stanie na cieniutkiej linii, która zostanie dosłownie przerwana do jej uszu dotarł dziwny dźwięk. Nie mogła w żaden sposób go porównać do niczego. Jej ciało nie było obecnie jej własnością, a kark i głowa aż wołały o pomoc. Głos...znała go, jednak niestety nie miała sił by skupić się na nim i jakoś go porównać do kogo kol wiek. Dopiero szarpnięcie za włosy sprawiło, że dostrzegła przed sobą tę samą wampirzycę co kilkanaście lat temu. Z tym, że o dziwo ona nadal była tak jak kiedyś, taka jak wtedy tamtego dnia.
- Seiyushi.
Wydukała cicho ledwo mogąc wydobyć z siebie choć słówko. Dostrzegła to, czego przedtem nie widziała. Choć ledwo stała oparta o klatę czarnowłosego to jednak czuła się cholernie słabo. Przed twarzą dostrzegła w ułamkach sekund cieniutką linię bata apotem do jej uszu doszedł syk wampira. Jednak nie trwało to długo bo już po chwili została odepchnięta przed siebie co sprawiło, że po prostu upadła na kolana. Środek jeszcze działał, a ona ledwo była w stanie się podnieść. Dostrzegła jednak tego przystojniaka i spłonęła po uszy zawstydzona swoją nagością. Nie widziała co się działo, co robił z blondynem. Sama obecnie była tak wycieńczona, że mało co do niej docierało. Środek tym bardziej zaczął sprawiać jej coraz to większe problemy bo zaczynała tracić świadomość tego co się dzieje. A może to brak tego cholernego uroku...tego powiedzieć nie mogła. Tak czy inaczej na pewno czuła się o wiele gorzej.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Maj 07, 2016 7:05 pm

Ruchem nadgarstka poluzowała końcówkę pejcza na szyi blondyna i zwinęła swój pejczyk upinając go przy udzie. Powoli zaczęła iść w stronę dziewczyny, stukot szpilek sugerował że była co raz bliżej. Spojrzenie nie wyrażało zbyt wiele, pomknęła na rozdarte szmaty leżące na ziemi.
- Ryu.. koszula.. - mruknęła. Chłopak bez szemrania rozpiął swoją bordową koszulę i podał ją blondynce. Teraz miał na sobie męską podkoszulkę, czarną. Opinała się na jego cudnie wyrzeźbionym ciele. Seiyushi uklęknęła przed młódką i zarzuciła materiał męskiej części garderoby na Arę opatulając ją nieco aby zakryć jej nagie ciało.
- Ryu.. weź ją.. idziemy stąd.. - mruknęła władczym tonem intensywnie wlepiając spojrzenie w jej szyjkę. Krwawiła. Seiyu delikatnie przyłożyła dłoń do miejsca rany. Przyjemne ciepło rozeszło się po miejscu ugryzienia i po chwili rana była całkowicie zasklepiona. Mężczyzna o białych włosach schylił się i spojrzał na owiniętą swoją koszulą ciało człowieka. Jego spojrzenie zjechało siłą rzeczy na jej uda i materiał majteczek na wysokości kolan. Co spotkało się karą. Odgłos klaśnięcia rozległ się po otoczeniu, nawet ledwo przytomna Ara je słyszała. Seiyu spoliczkowała białowłosego dość mocno. Po czym pochyliła się nad ofiarą ataku i łapiąc za krawędzi jej bielizny, naciągnęła majtki na tyłek dziewicy.
- wybacz.. - szepnął młodszy chłopak odwracając wzrok od rozjuszonej wampirzycy. Po czym wciął Arę na ręce jak księżniczkę. Na policzku widać było odbite kilka palców wampirzycy. Jeśli Ara spojrzała na wampirzyce widziała jedynie niezadowolenie wymalowane na jej twarzy. Wpatrywała się w swoją własną dłoń gdzie miała nieco krwi Ary. Zmarszczyła nosek nieci, ametystowe oczy nie wyrażały zbyt wiele. Wyglądała na pogrążoną w myślach. I to była ostatnia rzecz jaką Ara widziała. Poczuła ciężkie powieki opadają spowijając wszystko w ciemność. Adrenalina opadła, środek jeszcze nie przestał działać a i spora utrata krwi wycieńczyłą organizm nastolatki. To też najzwyczajniej w świecie straciła przytomność. Seiyushi położyła dłoń na plecach Ryu i po chwili zniknęli z ciemnej uliczki.
W mgnieniu oka pojawili się w jakimś apartamencie. Chłopak położył Arę na wersalce i przykrył ją kocem. Spojrzał na blondynkę i szybko odwrócił wzrok widząc jej niezadowolenie na twarzy.
- nie długo wrócę.. pilnuj jej.. - mruknęła idąc w stronę wyjścia.
- ze mną będzie szybciej.. - zrobił kilka kroków w przód ale zatrzymał się gdy wampirzyca uniosła wyżej dłoń w geście aby się nie zbliżał. Spojrzała przez ramię przeszywając go wzrokiem na wylot.
- Nie.. dam sobie radę.. - syknęła wychodząc z pomieszczenia z trzaskiem zamykając za sobą drzwi. Białowłosy jedynie westchnął zrezygnowany. Wiedział że podpadł Hayamiri.
- przepraszam.. - mruknął siadając w fotelu i wpatrując się w śpiącą rudowłosą.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sob Maj 07, 2016 7:33 pm

Jej świadomość szybko straciła na wadze odpływając w niebyt mogli ją zamordować a ona nawet by nie poczuła tego. Jedynie co mogła jeszcze przed omdleniem dostrzec do twarz Sei, gdzie chwilę przed tym dotarł do niej dziwny odgłos. Nie mogła jakoś go do końca zinterpretować. Ocknęła się dopiero w apartamencie z krzykiem siadając na wersalce. Rozglądając się przerażona dostrzegła przed oczyma swoje osłabione ciało, które jeszcze się nieco buntowało powodując totalne obezwładnienie mięśni co skończyło się dla Arabell cichym plaśnięciem na poduszkę. Z jękiem przeniosła wzrok na siedzącego przystojniaka. Odruchowo zasłoniła się jego koszulą spoglądając na niego przerażona, gdzie ona była, co to za miejsce.
- Gdzie ja jestem.
Wydusiła czując jak w ustach ma totalnego suchara. Co się z nią stało...powoli stopniowo wspomnienia zaczęły wracać.
- Muszę wyjść...zgłosić to....Oni...kurwa...jak...
Wydukała zapominając, że właśnie dzisiaj kończy osiemnaście lat. Do tego jeszcze czeka ją tłumaczenie przed przełożoną z sierocińca, gdzie to ona się podziewała. Z przerażeniem doszło do niej, że o mało została zgwałcona.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Maj 08, 2016 7:42 am

Spała dość długo, nic dziwnego skoro tyle przeszła w tak krótkim czasie. Mamrocząc coś pod nosem i poruszając się od czasu do czasu niespokojnie dała Ryu wiele do myślenia. Zmrużył ślepka spoglądając na drzwi wejściowe w nadziei że blondynka wróci zanim rudzielec się obudzi. Wyrwany z zamyślenia piskiem, przeniósł spojrzenie na wystraszoną dziewczynę. Uśmiechnął się bardzo łagodnie do niej, nie odrywał oczek od człowieka myśląc nad czymś.
- nie martw się.. tu jesteś bezpieczna.. już nikt Ci krzywdy nie zrobi.. - powiedział wstając z fotela, podszedł do aneksu kuchennego i wstawił wodę w czajniku. Wyciągnął kubek i po chwili zalał woreczek z ziołami. Po pomieszczeniu rozniósł się zapach mięty i melisy. Po chwili wrócił z kubkiem ciepłej herbatki i postawił go na stoliku obok dziewczyny.
- jesteś u mnie.. nic ci nie zrobię przecież.. ale oświadczyć muszę że wypuścić cię nie mogę.. chyba nie chcesz wpaść w gorsze tarapaty niż tam w klubie.. - powiedziała podchodząc do okna i opierając się o parapet. Skrzyżował ręce na klacie i uważnie się jej przyglądał.
- nie powinnaś była się tam pchać do tego klubu.. w tym miejscu nie dzieje się nic dobrego.. - powiedział ze spokojem w głosie. Oczywiście nawet gdyby Ara chciała sie wydostać to nie miała na sobie nic poza majtkami i koszulą chłopaka. A to nie świadczyło o niczym dobrym gdyby sie tak pokazała w sierocińcu.
- Wypij herbatę puki ciepła.. i rozluźnij się nieco.. Ona nie długo powinna wrócić.. jak mniemam znacie się.. wypowiedziałaś jej imię tam w uliczce.. - podpowiedział nieco jej o kim mówi. Uważnie się wpatrywał w Arabellę zastanawiając się skąd dwie kobiety się mogą znać.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Maj 08, 2016 11:59 am

Nie wiedziała w pierwszej chwili czy się cieszyć, czy płakać. Niby przystojniak zapewniał ją o bezpieczeństwie z jego strony to jednak nie do końca była tego taka pewna. Na Kubek z herbatą ziołową nawet nie zareagowała. Jeśli myślał, że wypije po tym wszystkim coś, czego sama nie zrobi to się mylił. Może i miał dobre intencje, ale ona już nie ufała nikomu. Gdy wspomniał o Sei uniosła wzrok na niego.
- Seiyushi...ona...ale....nie, to nie możliwe, ona dzisiaj by była o wiele starsza. Poza tym...to nie jest możliwe. Tyle razy jej szukałam, ale nigdy jej nie trafiłam. Jakoś nie wierzę...
Dodała chcąc wygonić z umysłu kobietę, która trzepała batem jak bronią. Po prostu kobieta muszkieter tyle, że miast szabelki miała bat.
- Skąd ją znasz...poznałam ją dzień przed moimi szóstymi urodzinami.
Dodała cicho. Pamiętała to doskonale jakby to było wczoraj.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Maj 08, 2016 7:15 pm

Milczał widząc jak kobieta nie chce tknąć herbaty, westchnął jedynie i pokiwał głową na boki. Słysząc po chwili jej pierwszą wypowiedź nieco się zdziwił. Zmrużyła oczka jakby nad czymś intensywnie myślał. Zaskoczyła go tym że próbowała odnaleźć wampirzycę. Zwłaszcza że była zwykłym człowiekiem i miała jakieś chore przywiązanie do blondynki.
- dobrze się trzyma.. prawda.. ? - zaśmiał się po chwili spoglądając przez okno jak by coś ciekawego się za nim pojawiło na ulicy. Przez chwilę na nią nie patrzył, mogła się poczuć nieco swobodnie przez to. Choć została paskudnie potraktowana w uliczce i nie dziwił się że dziewczyna pałała teraz strachem.
- nie musisz wierzyć.. nikt Cię do tego nie przymusza.. tak czy inaczej.. nie musiałaś jej szukać.. ona zapewne doskonale wiedziała gdzie ty jesteś.. a to w zupełności jej pewnie wystarczyło.. poza tym.. - urwał zaciskając usta w wąską linię jak by szukał odpowiednich słów.
- dlaczego chciałaś ją odnaleźć ? - i tu wlepił w nią swoje intensywne spojrzenie. Ciekawość rosła w nim od środka, musiał to wiedzieć. Może blondyna miała wrogów i może Ara była jednym z nich. Instynkt obrońcy brał w nim górę. Odchyliła się od parapetu idąc powoli w jej stronę i oparła się rękami na blacie stolika pochylając się w stronę rudzielca.
- cieszysz się że ją znalazłaś ? Co zamierzasz teraz zrobić po tym jak ją odnalazłaś ? Jesteś pełnoletnia... chyba masz jakąś władzę nad własnym życiem.. prawda ? - kontynuował spokojnym głosem. Czekał spokojnie na jakąkolwiek reakcję czy też wypowiedź dziewczyny. Zaczął przybliżać twarz w jej stronę gdy nagle drzwi się otworzyły a w nich pojawiła się obgadywana kobieta. Zmrużyła ślepia wpatrując się w białowłosego z nie małą irytacją.
- Ryu.. - warknęła zamykając za sobą drzwi. Młodzieniec niemalże od razu się poderwał do wyprostowanej pozycji odsuwając się tym samym od leżącej na wersalce rudowłosej.
- przepraszam Seiyu.. - mruknął z ewidentną skruchą w głosie cofając się do okna, gdzie zajął swoje miejsce na parapecie. Wampirzyca miała w ręku wielką papierową torbę z jakiegoś ekskluzywnego sklepu.
- Napuść wody do wanny.. - powiedziała spokojnym już głosem i usiadła na krawędzi stolika przy dziewczynie. Sięgnęła dłonią do jej twarzy odgarniając jej rude włoski z twarzy.
- głupi szkrabie.. nie masz za grosz instynktu przetrwania w sobie.. czego cię w tym sierocińcu uczyli ? - mruknęła uśmiechając sie nieco rozbawiona, oczywiście skarciła ją w jakimś stopniu. Po swojemu oczywiście. Spojrzała na kubek z parującą herbatą i wzięła go do ręki. Podmuchała nieco trunek i zbliżyła go do ust dziewczyny.
- niedowład powinien nie długo minąć.. - powiedziała ze spokojem wpatrując się w młodą. Ryu zniknął z pokoju zapewne szykując kąpiel jak mu wampirzyca rozkazała.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Maj 08, 2016 8:33 pm

Czy się dobrze trzymała...pytanie, oczywiście wyglądała jakby nic się nie zmieniła no ale, co jej oceniać. Spojrzała na chłopaka w milczeniu obserwując jego reakcje, zachowanie. Nawał pytań spłynął na nią totalnie niespodziewanie, mimo to jednak nadal nie zdołała mu odpowiedzieć, bo ten naskoczył na nią jakby miała za chwilę zamordować Sei.
- Zwolnij kolego...
Burknęła cofając się odruchowo w tył. Chciała odpowiedzieć na jego pytanie, jednak w tym samym momencie pojawiła się Sei. Na jej widok odetchnęła z ulgą i nieco się odprężyła. Jej widok, dodał nieco jej otuchy. Spojrzała na nią kątem oka.
- Minęło dwanaście lat...równe dwanaście..
Dodała cicho uśmiechając się do niej.
- W dzień przed moimi szóstymi urodzinami się spotkałyśmy...dzisiaj mija dwanaście lat...
Roześmiała się nieco.
- Jak wpadać w tarapaty...
Wyszczerzyła się nieco w uśmiechu, choć nadal słaba, nie miała sił się podnieść tak jak tego chciała. Na podsunięty kubek nawet nie zareagowała. Odsunęła jedynie twarz od naparu.
- Mam nadzieję, czuję się jak inwalida.
Mruknęła pod nosem.
- Dziękuję Ci. Gdyby nie Ty...
Umilkła a po jej policzku pociekła łza. Jednak zaraz się uśmiechnęła pod nosem.
- Wybacz...poza tym...ten twój facet...całkiem niezłe ciacho.
Zaśmiała się na wzmiankę o chłopaku, który przebywał właśnie w łazience.
- nie jestem sobie pewna, ale chyba był też w klubie.
Dodała zaraz.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Nie Maj 08, 2016 10:57 pm

Wpatrywała się w nią ze stoickim spokojem, wysłuchując tego co młoda miała do powiedzenia. Pokiwała głową ze zrozumieniem i zmrużyła ślepka nieco. Odsunęła kubek od ust dziewczyny i postawiła go na blacie obok siebie.
- tylko 12 lat ? No proszę jak ten czas szybko leci jak się nie ma czasu.. - powiedziała nie kryjąc rozbawienia. Czymże dla nie było 12 lat ? Jej wiek był już liczony za pomocą trzech cyferek. Choć jako kobieta nie lubiła wspominać o tym. Czuła się na tyle na ile wyglądała. Jak ktoś ją pytał o wiek to odwracała kotem ogona. Choć im wampir był starszy tym doświadczenia miał więcej a i nie był postrzegany za szczyla. Seiyu jednak nie była aż tak wiekowa. Zbliżyła dłoń do policzka dziewczyny i delikatnie starła kciukiem łezkę, która potoczyła się po policzku Ary. Słysząc wzmiankę o 'jej facecie' aż zmrużyła ślepia, wwiercając się swymi fioletowymi tęczówkami w jej własne.
- Ryu nie jest moim facetem.. - szybko wyrwała młodą z błędnych konkluzji. Nie miała zamiaru jej teraz tłumaczyć tej pokręconej relacji. Uśmiechnęła się na ostatnią wypowiedź dziewczyny.
- masz szczęście że tak to się skończyło.. wiesz że karma to suka i wraca jak bumerang ? Masz szczęście że to mnie okradłaś na ulicy.. - dodała po chwili i podniosła się z ławy odwracając się do niej plecami podeszła do fotela na którym się wygodnie rozłożyła.
- już jako dziecko byłaś wyszczekana i zuchwała.. sądziłam że z wiekiem przybędzie ci nieco rozumu.. czyżbym się myliła ? - spytała przekrzywiając głowę w bok i opierając policzek na oparciu fotela.
- mniejsza o to.. żadna kobieta nie zasługuje na tak podły los.. z początku będzie ci ciężko.. ale czas leczy rany.. wyciągnij z tego naukę na przyszłość.. - kontynuowała swoją wypowiedź zakładając nogę na nogę. Do prawdy się nie zmieniła ani trochę, zupełnie jak 12 lat wstecz, tyle ze miała inne ubranie na sobie. Oczy wyglądały na skupione na młodej z jakiegoś powodu. Zapach jej zaschłej na szyjce krwi drażnił nozdrza wampirzycy. I cholernie trudno było jej się powstrzymać ale nie była jakimś podrzędnym wampirzym śmieciem by się rzucić na rudzielca. Im bliżej celu tym bardziej się skupiała, potrafiła czekać cierpliwie na odpowiedni moment.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pon Maj 09, 2016 8:35 am

Tylko...dla niej to było aż dwanaście lat. Dla tego jej minka zrobiła się w stylu "co Ty mówisz".
- Niby tylko, ale to jest aż...Ryu...mówisz nie jest Twoim facetem...ciekawe a doskoczył do mnie, jakbym miała w planach Cię zabić.
Roześmiała się lekko kręcąc głową.
- To byłaś Ty...wybacz, oddałabym Ci ale oni zabrali wszystko.
Westchnęła pod nosem i spojrzała na nią w milczeniu.
- Niby tak, jednak czy to nie zbieg okoliczności, spotkałyśmy się pierwszy raz gdy za kilka godzin miałam kończyć szóste urodziny...uleczyłaś mi ranę na łokciu...potem...szukałam Cię ale nigdy nie mogłam znaleźć. A potem...od tak pojawiłaś się również kilka godzin przed tym jak kończyłam osiemnaście lat.
Wyjaśniła spoglądając na nią z zadumą. Na jej słowa o wyszczekanej dziecinie roześmiała się nieco.
- Niestety widać nadal jestem taka sama. Tyle, że wiek się zmienił a ja jestem jeszcze raz tak wysoka.
Wyszczerzyła się nieco.
- Powinnam zgłosić to wszystko na policję co miało miejsce. Muszą ich złapać nim skrzywdzą inną dziewczynę.
Dodała niemal bardziej sama do siebie. Wysłuchała jej słów w milczeniu po czym pokręciła głową.
- To się nie zasklepi od tak...zemsta jest o wiele słodsza i na pewno nie odpuszczę. Dowiem się, gdzie funkcjonuje jakaś organizacja...tak...oni na pewno wyjaśnią mi to, czemu nie mogłam ruszyć palcem, a ten skurwiel tylko na mnie spojrzał, błysnął oczyma i już moje ciało robiło to co on chciał....dowiem się czym jest...bo na pewno nie człowiekiem...a potem...Zabije.
Wycedziła chłodno. Zmieniając nagle plany działania. W końcu co powie na policji, że dwaj faceci ugryźli ją, jednemu oczy się zmieniły gdy zmusił jak na niego spojrzała...no właśnie. Dla tego uznała, że najlepiej będzie odnaleźć kogoś, kto wyjaśnij jej kim byli tamci dwaj, i wyszkoli jak zabić.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pon Maj 09, 2016 11:46 am

Wpatrywała się w nią ze stoickim spokojem i wsłuchiwała się w słowa dziewczyny. Wyłapywała wszelkie informacje jakie w nią uderzały. Na pierwszą wypowiedź zmrużyła nieco ślepka, mogła się spodziewać że białowłosy zacznie obskakiwać Arę żeby wyciągnąć z niej intencje odnośnie wampirzycy. W końcu ich relacja była bardzo skomplikowana. Na wzmiankę o poszukiwaniach wampirzyca uniosła aż brew. Kompletnie zaskoczona tą wypowiedzią. "Jak to małe osierocone dzieci potrafią się szybko przyzwyczaić do ręki która je nakarmi.." uśmiechnęła się na tą myśl wspominając jak łapczywie dziecko dorwało się do loda kupionego przez blondynkę.
- no widzisz.. może jestem twoim aniołem stróżem.. przecież nic złego ci się nie przytrafiło przez te 12 lat.. zawsze na krawędzi.. ale nigdy poza nią.. - powiedziała dość tajemniczym głosem. Wiedziała coś ale nie zamierzała się dzielić informacją. Wszak była zbyt cenna i mogłaby namieszać małej ludzkiej dziewczynce w główce. Ale fakt że pilnowała jej z ukrycia wcale nie musiał wyjść na jaw. Nic nie broniło Belli się tego domyślić z jej słów. Kiedy wspomniała o policji Wampirzyca jedynie ziewnęła leciutko, zasłaniając przy tym usteczka dłonią. Zastanawiała się jak by władze miasta zareagowały na tą wieść. Albo by uznali że młoda się schlała, zaćpała i jeszcze puściła. I będąc nie pełnoletnia wylądowałaby w kryminale za narkotyki i nielegalną prostytucję. Do tego nie dopuści przecież. Kiedy nagle ruda wyskoczyła z organizacją do zabijania dziwnych istot spojrzenie Seiyu się wyostrzyło. Skupiła całą swoją uwagę na młodej. "Więc chcesz się pobawić w łowcę wampirów... hmm.. chcesz aby wyprali ci mózg.. i chcesz polować na inne wampiry..." mówiła ale w myślach patrząc na młodą. Uśmiechnęła się bardzo bezczelnie do dziewczyny.
- oczywiście że nie zasklepią się tak łatwo.. zostałaś prawie zgwałcona.. nie umiesz się nawet bronić.. podali ci coś w klubie.. i potem cię wyśledzili.. na świecie jest wiele potworów.. trzeba je jedynie umieć rozpoznać.. - powiedziała ze spokojem w głosie. Do pomieszczenia wszedł chłopak podchodząc do fotela na którym siedziała Seiyu i spojrzał na nią skruszonym spojrzeniem.
- kąpiel gotowa.. - zakomunikował i spojrzał na rudą. Wampirzyca się podniosła z siedziska i podeszła do młodej. Wyciągnęła do niej rękę aby ta ją mogła złapać.
- zapewne już możesz się ruszać w jakimś stopniu.. jeśli ciężko ci się chodzi.. Ryu cię zaniesie. Gorąca kąpiel pomoże sie rozluźnić i mięśnie wypoczną.. poza tym.. chyba chcesz zmyć z siebie ten niepożądany dotyk.. - powiedziała łagodnym głosem, czekając na jej reakcję. Minęło już sporo czasu i poruszać się potrafiła w jakimś stopniu. Nie zamierzała unikać tematu. Musiała przyzwyczaić Arę do codzienności, w ten sposób szybciej oswoi się z tym co ją spotkało.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pon Maj 09, 2016 12:19 pm

Chciała odezwać się w tym samym momencie, w którym Ryu przyszedł do pokoju informując o kąpieli. Na słowa wampirzycy skrzywiła się nieco. Nie pozwoli by ktoś ją dotykał...niema mowy, może się potykać, przewracać przez własne nogi, ale sama dojdzie. O taka Zosia samosia. Spojrzała na Ryu i lekko się uśmiechnęła choć bardziej wymuszenie niż normalnie.
- Dziękuję.
Odezwała się do chłopaka a potem spojrzała na Sei.
- Nie, sama pójdę. Poradzę sobie...
Dodała odkrywając się nieco, na szczęście jego koszula była na tyle długa, że zakrywała choć częściowo jej ciało.
- Jesteś moim Aniołem stróżem...już wtedy, te kilka lat temu...pojawiłaś się nagle i nagle zniknęłaś...tak jak wczoraj.
Szepnęła pod nosem zbierając się w sobie by ustać na nogach. Co do łowców, oczywistym jest że pozostawienie jej choć na minutę samą poza domem jest jednoznaczne z kolejnymi problemami oraz wpakowaniem się w kolejne bagno, które sięgać będzie jej coraz to wyżej. No ale...taka to już jest. Urodzone nieszczęście niema co. Spojrzała na Sei w milczeniu zastanawiając się też nad tym jak to możliwe, że ta się nie zmieniła ani odrobinę. Jednak na to przyjdzie chwila...Ześlizgnęła się z łóżka i weszła do łazienki parująca woda dała jej chwilę wytchnienia, dla tego zsunęła z siebie koszulę oraz bieliznę wchodząc do wody. Przyjemne ciepło opatuliło jej ciało. Jeśli została sama, przysnęła na chwilę.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pon Maj 09, 2016 2:44 pm

Ryu westchnął na jej opór, chodź to on ją ocalił już pierwszy raz w klubie. Gdyby z niego nie wybiegła jak poparzona zapewne nic by jej się w jego towarzystwie nie stało. Jej decyzja była inna i zapewne jej żałowała bardzo. To oczywiste że nie chciała aby ktokolwiek ją dotykał, zwłaszcza po takim przejściu. Obserwowała jak młódka powoli człapie w stronę łazienki co rusz podpierając się o jakiś większy mebel czy też sunąc dłońmi po ścianie. Seiyu dała jej chwilę samodzielności obserwując jak to młoda z pełną determinacją brnie przed siebie.
- i co teraz.. ? - spytał białowłosy spoglądając na wampirzycę z troską o jej bezpieczeństwo. Seiyushi jedynie się uśmiechnęła powoli idąc za rudzielcem. Weszła do łazienki gdy ta się rozbierała i sama zaczęła rozpinać swój strój. Po chwili ukazując się jej w bieliźnie. Ale i w tym odzieniu zbyt długo nie zabawiła. Wanna była naprawdę spora, zmieściłyby się w niej przynajmniej dwie osoby. Jak to w kulturze japońskiej przecież bywa, że to całkiem normalne aby brać wspólne kąpiele. Już kompletnie naga, upięła swoje sięgające łopatek włosy i weszła do wody siadając za młodą z inną spinką w dłoni. Ujęła jej długie płomiennej barwy włosy i delikatnie upięła je wyżej. Nabrała nieco wody w dłoń i powolutku polała po karku, tak aby ciepłe stróżki przyjemnie popieściły skórę wzdłuż kręgosłupa.
- Nie musisz się go obawiać.. on nie jest taki jak tamci dwaj.. choć to mężczyzna i oczywiste że reaguje na bliskość i piękno kobiet. Ale nie jest zwierzęciem.. - wyszeptała jej do uszka cichuteńkim głosem. Na szyjce młoda miała jeszcze nieco krwi w okolicy rany, którą wampirzyca zasklepiła. Krew choć zaschnięta to nadal mąciła nieco jej zmysły. Miała ochotę zlizać tą odrobinę, tak jak zlizała z dłoni w uliczce gdy młoda straciła przytomność. Powoli nabierała ciepłej wody w dłonie i polewała po jej plecach i przedramionach.
- rozluźnij się.. jesteś bezpieczna przy mnie.. - zaczęła nagle i sunąc dłońmi delikatnie po jej delikatnej skórze objęła ją. Piersi przycisnęły się do jej pleców i policzek delikatnie musnął jej policzek.
- zaufasz swojemu aniołowi stróżowi.. Arabello ? - wyszeptała do jej uszka nadal ją delikatnie tuląc do siebie. Oparła podbródek na jej ramieniu delikatnie w oczekiwaniu na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pon Maj 09, 2016 6:23 pm

Nie spodziewała się, że podczas kąpieli będzie miała towarzystwo. W końcu co jak co, ale to było miejsce, które mogła spokojnie uznać za miejsce odpoczynku, i relaksu. Niestety nie tak do końca to wyglądało. Przymknięte oczy były błędem, bowiem do łazienki niespodziewanie weszła Sei. Nie spodziewała się jej w ogóle dla tego gdy poczuła za plecami kolejną osobę odwróciła się zaskoczona. Odruchowo zesztywniała gdy ta przytuliła ją do siebie od tyłu. Poczuła jak oblewa się rumieńcem.
- Wiem...jednak...lepiej będzie jeśli nie będziemy wchodzić sobie w drogę. Poza tym, ogarnę się, dojdę do siebie i wracam do bidula. I tak mam przerąbane.
Mruknęła cicho a gdy ta oparła podbródek na jej ramieniu lekko się uśmiechnęła.
- Zaufam.
Dodała cicho choć prawda była taka, że cała drżała. Rumieńce nie schodziły z policzków, choć wstydziła się swego ciała to jednak miała nadzieję, że nikt tego nie dostrzeże i nie zauważy.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pon Maj 09, 2016 6:57 pm

Wyczuwała ten cały ból w głosie dziewczyny, choć młoda próbowała go dobrze zamaskować. To jednak Seiyushi była świetną obserwatorką, jeszcze lepszym słuchaczem ale i doskonałą manipulatorom. Zwykli ludzie byli łatwym celem, z łowcami było nieco trudniej bo nie byli tacy ufni. Wampiry były przebiegłe więc też nie miała jakiejś tam zajebistej przewagi nad nimi.
- jesteś już dorosła.. sierociniec to przeszłość.. teraz musisz pomyśleć co zrobić ze swoim życiem.. gdzie się udasz.. co będziesz robić żeby przeżyć w tym zapomnianym przez boga świecie.. - szeptała, jej delikatny i taki łagodny głos mógł przynieś ukojenie zbłąkanej duszy. I taki był też plan. Oswobodziła dziewczynę z objęć czując jak ta zaczyna drżeć. Sięgnęła po gąbeczkę i nalała na niej różanego płynu powoli masując plecy rudej. Była delikatna w tym co robiła, co jakiś czas lekko mocząc gąbkę w wodzie aby się bardziej zaczęła pienić.
- jak byłaś mała to byłaś nawet urocza.. a teraz jesteś już kobietą.. musisz się wiele nauczyć.. aby przetrwać.. aby nie być ofiarą Aruś.. bo tak łatwo można się nią stać.. - szeptała powoli nakierowując gąbkę na jej ramię, potem mozolnie sięgnęła do dekoltu dziewczyny. Ostrożnie, z namaszczeniem czyszcząc jej skórę. Poczuła jak w ustach aż się jej zrobiło nieco sucho na widok kilu kropelek krwi. Oblizała lubieżnie usta, ale na tyle dyskretnie aby młoda nie widziała. Gąbką dotarła do jej obojczyka i ścisnęła ją mocniej aby puściła pianę. Ta powoli zaczęła ściekać po jej piersiach i kapać do wody. Seiyu przyłożyła usta do jej barku próbując się opanować, od kropelki krwi dzieliły ją może 2-3cm a zapach był tak intensywny jak nigdy dotąd.
- wcześniej sierociniec za ciebie podejmował decyzje.. ale ten rozdział w twoim życiu należy do przeszłości.. teraz to ty musisz podejmować je samodzielnie.. i niech cię intuicja nie zwiedzie.. te najprostsze wybory okażą się najgorsze.. bo takie jest życie.. macha przed nosem czekoladką która wcale do najsłodszych może nie należeć.. - zaczęła szeptać, gorący oddech muskał wilgotną skórę dziewczyny. Tak bardzo walczyła ze sobą aby nie wgryźć się w jej skórę. Wiedziała jaką miała krew, wiedziała o tym doskonale. Oparła czoło o jej potylicę i westchnęła ciężko. Zakryła usta dłonią i upuszczając gąbkę do wody przed oczami Ary powoli zaczęła się podnosić z wody. Oczy miała zmrużone, nasada noska nieco zmarszczony. Wyszła z wanny i sięgnęła po ręcznik. Nawet się nim nie wytarła, jedynie owinęła ciało szczelnie. Odwróciła się do rudej przodem i podeszła powoli dotykając dłonią jej podbródka. Uniosła go delikatnie tak aby młoda spojrzała jej w oczy.
- wszystko będzie dobrze.. obiecuję.. - powiedziała cichuteńko. Jej palce dłoni zsunęły się delikatnie po jej smukłej szyjce aż na bark ścierając krople krwi wilgotną dłonią. Po czym odwróciła się na pięcie i wyszła z łazienki zamykając za sobą drzwi. Oparła się o nie dopiero teraz pozwalając sobie na głębsze wdechy powietrze. Uniosła do twarzy dłoń gdzie była odrobina jej krwi. Zaciągnęła się intensywnym zapachem i rozwarła usta delikatnie. Języczkiem oblizała drżące wagi i zlizała nagle odrobinę szkarłatu z pomrukiem. Oczy jej błysnęły, odchyliła główkę w tył, opierając ją o drzwi.
- Seiyu.. długo tak nie dasz rady.. oboje o tym wiemy.. - warknął białowłosy opierając się o ścianę, jego oczy miały barwę karmazynu gdy obserwował poczynania wampirzycy. Ta jedynie się uśmiechnęła wrednie i poszła do salonu kładąc się na wersalce. Zakryła przedramieniem oczy i pozwoliła sobie na odrobinę zatracenia.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pon Maj 09, 2016 7:21 pm

Jej słowa koiły jej skołatane nerwy choć gdzieś tam, czuła totalną pustkę zdając sobie sprawę, że wampirzyca ma rację. Skończyła osiemnaście lat...dzisiaj...dzisiaj mija jej osiemnaście lat życia. Życia pełnego zawodu, cierpienia. Wszystko jakby nabuzowane przez te lata sprawiło, że gdy Seiy tak szeptała do jej ucha ta po prostu jakoś wpadała w melancholię.
- Wszystko byłoby piękne, gdybym miała gdzie. Jednak niestety nie dostanę przydziału mieszkania, jestem skazana na nich aż nie znajdę pracy.
Wydukała cicho po czym spojrzała na opadającą gąbkę do wody, która po chwili zaczęła się unosić.
- Ten świat jest totalnie pogmatwany, jednak ja mam już plan, mam decyzję którą w końcu podejmę. Nie daruję...
Dodała cicho i lekko się uśmiechnęła pod nosem. Sama wiedziała, że nie nadaje się na łowcę wampirów, jest raz za słaba, a dwa...jej serce nawet na widok rannego zwierzaka sprawia, że popada w "szał" pomocy. Naraz Seiy podniosła się wychodząc z wanny na co uniosła nieco wzrok. Widząc jej nagie ciało spłonęła rumieńcem odwracając się pośpiesznie wbijając oczy w wodę. Dopiero gdy poczuła jej dłoń na swoim podbródku uniosła wzrok na nią jej obietnica jakoś nie przekonała ją. Jednak co zrobić...zawsze musiała liczyć na siebie i widocznie jej to pozostało. Spojrzała na wychodzącą wampirzycę i oparła głowę z podpiętymi włosami o wannę. Dopiero po chwili wyszła z wody owinęła się ręcznikiem poszukując czegoś do ubrania. Pięknie...nie miała nic no i co teraz...Wyszła niepewnie z łazienki zerkając na Ryu i Seiy.
- Ryu...mogłabym...miałbyś może..coś do pożyczenia..oddam Ci jak tylko wrócę do bidula.
Dodała cicho opuszczając wzrok. W końcu co miała powiedzieć...nie miała co ubrać, jej jedyna suknia została podarta, nie nadawała się do niczego. Bielizna zniknęła...po prostu bosko.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pon Maj 09, 2016 7:40 pm

Kiedy młoda wychyliła się z łazienki żebrząc o jakieś szmaty do noszenia Ryu przeniósł spojrzenie na wampirzycę na wersalce. Wpatrywał się w opatuloną ręcznikiem blondynę jakby na coś czekając. No i się doczekał. Hayamiri się powoli podniosła z pozycji leżącej do siadu. Pomknęła spojrzeniem na wychylającą się z łazienki rudowłosą. Uśmiechnęła się dość sympatycznie. Powoli się podniosła z kanapy i zgarniając papierową sporą torbę ruszyła w stronę łazienki. Gestem dłoni pokazała aby Ara ją wpuściła do środka i zamknęła drzwi za nimi.
- wszystkiego najlepszego z okazji 18 urodzin.. - powiedziała ze spokojem w głosie i wręczyła sporą papierową torbę dziewczynie. A co było w środku ? No tego się młoda nie spodziewała. Ładne obcisłe białe dżinsy, trzy eleganckie bluzki, czarna elegancka bielizna i czarne botki.
Ale to nie był koniec. Na samym dnie było małe pudełko. Po odpakowaniu w środku znajdował się nowiusieńki, biały telefon komórkowy.
- mój numer jest zapisany w kontaktach.. już mnie nie musisz szukać szkrabie.. - powiedziała uśmiechając się bezczelnie. Jak to ona oczywiście. Po czym złapała za klamkę i puściła jej oczko.
- jak się ubierzesz.. to wyjdź się pokazać.. - powiedziała blondyna i zostawiła Arę samą sobie w łazience. Sama ruszyła się przebrać, ileż można w ręczniku paradować ?
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pon Maj 09, 2016 8:00 pm

Rumieńce na policzki wyszły w mgnieniu oka, gdy ten przeniósł spojrzenie z niej na Seiy. Jednak to co miało miejsce chwilę potem było totalnym zaskoczeniem. Nie spodziewała się tego, zresztą kto by się spodziewał...gdy wampirzyca weszła zaraz do łazienki zamykając drzwi i złożyła życzenia urodzinowe Bell ta z uśmiechem przyjęła życzenia i podziękowała za prezent. Otworzyła zaciekawiona papierową torbę i niemal pisnęła zapominając o tym co było. Objęła ją lekko z uśmiechem na ustach po czym skinęła głową, że wyjdzie się pokazać, przecież nie będzie siedziała w ręczniku. Gdy ta wyszła zaczęła wyciągać rzeczy z torby a jej serce przyśpieszyło. Rzeczy były tak piękne i co gorsza..drogie, że ona sama w życiu by sobie tego nie kupiła. Mało tego, wisienką na torcie okazał się być telefon. Ubrała się gładząc każdy drobiazg od bielizny po same botki. Po czym rozpuściła włosy dodając im nieco "swobody" i wyszła z łazienki.
- Dziękuję jeszcze raz. Tobie również Ryu...
Uśmiechnęła się lekko zgarniając nerwowo włosy za ucho.
- I jak...
Zapytała zerkając na nich. Białe spodnie opięte na jej ciele podkreśliły jej figurę i smukłą sylwetkę bluzeczka równie idealnie dopasowana dodała uroku nie tylko jej twarzy, ale i całej sylwetce.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Maj 19, 2016 3:56 pm

Po wręczeniu prezentu sama się ubrała w czarne qi-pao z wyciętym rąbem na dekolcie. Zapięła je pod szyjką na dwa materiałowe guziczki. Obszyte było złotą nicią i miało motywy kwiatowe również wyhaftowane złotą nitką. Poprawiła włoski upinając je w luźnego kucyka za pomocą klamry. Platynowe kosmki grzywki luźno opadały na jej czółko. Czarne szpilki do tego na dość sporym obcasie. Poprawiła makijaż i weszła do salonu siadając na fotelu niczym królowa na tronie. Oparła podbródek na wierzchu dłoni i spojrzała na Ryu.
- nie podoba mi się ta cała sytuacja.. nie powinniśmy interweniować wtedy.. ona wie.. że oni nie byli ludźmi.. - wyszeptał tak cicho że jedynie wampirzyca była w stanie to słyszeć dzięki swoim wyostrzonym zmysłom. Jeśli ktoś by spojrzał teraz na chłopaka, zdawało się że jedynie porusza ustami. Wampirzyca pokręciła głową nie zgadzając się z jego opinią odnośnie ludzkiej dziewczyny.
- o nic się nie martw.. wszystko załatwię.. - odpowiedziała równie cicho oblizując bezwiednie górną wargę. Czuła jeszcze na podniebieniu smak jej przesłodkiej krwi. Była na wyciągnięcie dłoni przed chwilą. Mogła się w nią wgryźć i wypić tyle ile tylko zapragnęła. Ale Seiyushi była o wiele bardziej bezwzględną samicą. Niczym pająk wiła sieć specjalnie dla Ary, dla swojej małej muszki owocówki. Rudzielec już był jej własnością ale jeszcze nie była tego po prostu świadoma. Kiedy wyszła z łazienki, wampirzyca obejrzała ją całą, ametystowe ślepka błądziły po odpicowanej dziewczynie i delikatny uśmiech pojawił się na jej ustach. Kiwnęła delikatnie głową z uznaniem a Ryu się uśmiechnął na jej słowa szarmancko.
- no to skoro wyglądasz już odpowiednio, to czas uczcić twoje urodziny.. chwilę od której będziesz decydować o sobie.. o swoim życiu.. - to mówiąc zaczęła się podnosić i iść w stronę dziewczęcia. Kołysząc delikatnie bioderkami na boki i wysuwając luźno dłoń przed siebie. Zupełnie jak by proponowała jej taniec, wyciągając delikatną łapkę przed twarz Arabelli tak jak 12 lat temu przy pierwszym spotkaniu. Stałą już przed nią i jeśli ruda ujęła jej dłoń to Seiyu okręciła młódkę wokół jej własnej osi nie pozwalając przy tym na jakiś upadek. Wszak pierwszy raz Ara miała buty na obcasie i wcale nie małym.
- mamy rezerwację w restauracji.. tam uczcimy twoje urodziny.. - zachichotała prowadząc dziewczynę do drzwi. Po czym ją puściła i wyszła przez próg pierwsza, Ryu wyszedł ostatni z uśmiechem na ustach. Pojechali autem oczywiście, wampir był szoferem a obie kobiety siedziały z tyły. Seiyushi nic nie zdradzała co do wieczoru i tego jakie miała plany wobec Ary. Ale ten wieczór będzie niezapomniany dla młodej dziewczyny tego Hayamiri była absolutnie pewna.
Restauracja była dość ekskluzywna i mieli nawet całą lożę dla siebie. Odgrodzoną od spojrzeń pozostałych klientów bordową grubą kotarą. Wampirzyca zamówiła butelkę najlepszego wina i trzy kieliszki. Dała kartę w dłonie młódki i pozwoliła jej zamówić co tylko jej się podobało. Sama wstrzymała się od zamawiania jedzenia. Ryu wziął krwistego steka w przyprawach. Kelner przyniósł butelkę wina i po odkorkowaniu nalał do wskazanych przez Seiyu kieliszków, czyli dla Ryu i siebie. Kieliszek Ary był pusty. Kelner wyszedł po odebraniu zamówienia ze strony rudej. Wampirzyca ujęła kieliszek w dłoni delikatnie nim kręcąc.
- noooo.. to.. to twoje zdrowie.. bo napijesz się ze mną dopiero po północy.. jeszcze nie masz urodzin.. - uśmiechnęła się Seiyushi i puściła oczko młodej upijając łyczka oblizała wargi zadowolona. Wino musiało być wyborne, tylko jedna rzecz smakowała lepiej od niego.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Maj 19, 2016 7:28 pm

Może i dobrze, że Ara nie widziała tego "szeptania" bo na pewno by się to jej nieco nie podobało. Dwie osoby, których w prawdzie nie znała szepczące do siebie. Spojrzała na oboje w milczeniu nie do końca będąc pewną tego czy aby dobrze robi siedząc nadal z nimi. Poza tym, musiałaby wrócić do sierocińca, jednak nie wiedziała co ma powiedzieć opiekunom...w końcu nie może powiedzieć, że została zaatakowana i omal zgwałcona przez nieznane jej wampiry. Do tego, zaczęła się zastanawiać jak ona sama pokonała tamtych dwoje, tym bardziej że nie była aż tak bardzo zbudowana. Jednak nie chciała teraz do tego wracać. Musiałą podziękować i wrócić do codzienności. Widząc zadowolone twarze uśmiechnęła się tylko. Zaraz potem usłyszała jej słowa i nieco się uśmiechnęła pod nosem po czym podała jej swoją dłoń okręcając się dookoła swojej osi i o dziwo nie wyłożyła się jak długa w tych szpilach.
- Jak to uczcić...ja muszę...rezerwacja..ale po co to wszystko.
Spojrzała na nią zaskoczona.
- I tak dużo dla mnie zrobiliście...
Zaczęła, ale widać że to Ona miała tutaj ostatnie słowno bo niestety Ara musiała zamknąć się i grzecznie iść w stronę drzwi. Westchnęła pod nosem krzywiąc się nieco. Przecież pierwszy raz ma szpilki na nogach toż to jest skazanie siebie na pośmiewisko....Oszalała Sei i tyle. Przeniosła wzrok za siebie na Ryu ale po chwili wyszła kierując się do auta. Gdy dotarli na miejsce nieco ją zatkało. Ale nie powiedziała nic, dopiero gdy kobieta wzniosła toast Arabelle się nieco zmieszała i uśmiechnęła pod nosem.
- Dziękuję...to...naprawdę dla mnie za dużo...
Uśmiechnęła się lekko i wskazała na kilka pozycji. Była głodna a niestety to co mieli w menu było tak kurewsko drogie, że starała się w miarę tanio poszukać. Choć nie znała języka to nazwy się jej spodobały dla tego zamówiła nie wiedząc co. Na wzmiankę o toaście o północy roześmiała się.
- Nie pogniewam się.
Roześmiała się wesoło i nieco zgarnęła włosy za ucho.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Maj 26, 2016 11:16 am

Kelner przyniósł zamówienie zrobione przez Ryu i Arę oraz doniósł kolejną butelkę wina. Wapir jadł swoje żarcie w spokoju. Ara dostała apetycznie wyglądające owoce morza. Seiyushi się uśmiechnęła obserwując młódkę z kolejnym już kieliszkiem wina. Choć nie było widać po niej żeby cokolwiek piła.
- powinnaś iść na studia.. - powiedziała ze spokojem w głowie. Obróciła lampką w dłoni sprawiając że alkohol zawirował delikatnie po brzegach naczynia. Kolejny łyczek.
- jeśli potrzebujesz pracy, to jest ktoś kto szuka służki.. wiesz.. kimś kto zajmie się mieszkaniem.. dobrze płacą i gwarantują lokum.. może to nie byłaby głupia opcja.. - dodała po chwili. Młoda dopiero co wyszła z sierocińca a wampirzyca już dawała jej do zrozumienia że czas dojrzeć do życia. Wszak nie było ono różami usłane. Spojrzała na zegarek i się uśmiechnęła słodko.
- Ryu.. nalejesz Arabelli wina ? Już po północy.. - powiedziała z radosnym uśmieszkiem. Chłopak akurat skończył jeść swojego steka i kiwnięciem głowy przytaknął. Po czym rozlał zawartość butelki na trzy kieliszki. Seiyu sięgnęła po swoje i uniosła je w kierunku dziewczyny.
- no to za solenizantkę.. w tym ważnym dla niej dniu.. - powiedziała stukając się z nią delikatnie szkłem. Wino miało słodkawy przyjemny posmak. Jeśli chodziło o Wino to wampirzyca nie piła byle czego. Im lepiej smakowało tym bardziej zdradzieckie były alkohole. Ale są okazje których nie da się świętować bez tego typu trunków.
Powrót do góry Go down
 
Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Prywatna pracownia/Komnata Hiro [pierwsze piętro]
» Pokój grzeszny [Pierwsze piętro]
» Romantyczne (choć i nie) spotkanie przy pełni księżyca!
» Pokój gościnny [Pierwsze piętro]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: