IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Maj 26, 2016 4:35 pm

Ta kochana nieświadomość, że przebywa w towarzystwie wampirów była niemal tak bolesna, jak nigdy. Ale uczucie spokoju i bezpieczeństwa z ich strony nieco ją uspokoiła. Jednak nie tak wewnętrznie jak powinno. Przeniosła wzrok na przyniesione owoce morza i uniosła brew. Cholera jasna...gdyby tylko znała te dziwne języki...a tak...ech no to teraz smacznego Arciu! Niema co do ust tego nie weźmiesz. Odruchowo przeniosła wzrok na Seiy oraz na Ryu by po chwili skierować spojrzenie na talerz.
- Studia..to nie dla mnie.
Dodała mają na myśli dość drogą szkołę.
- Żadna praca nie hańbi. Z przyjemnością się jej podejmę o ile dasz mi namiary na tą osobę. Poza tym, studia i tak odpadają...nie jestem w stanie odłożyć z pensji służki na studia i utrzymanie.
Dodała z lekkim uśmiechem na ustach. Wzięła łyżeczkę do małż i zanurzyła ją w muszli by po chwili niepewnie wziąć do ust. Obserwujące ją wampiry pewnie miały ubaw widząc jak próbuje czegoś, czego nigdy nie jadła w życiu. Wyszczerzyła się nieco w uśmiechu gdy wzniesiony został toast z okazji jej urodzin. Czas tak szybko płynął, a ona sama nie spodziewała się, że północ tak szybko wybiła.
- Za Was...za tę chwilę...dziękuję.
Dodała uderzając delikatnie w szkło Seiy i Ryu. Smak wina był naprawdę idealny jednak nigdy nie podeszło jej żadne wino tak dobrze jak to. Smak był idealny niemal cudowny mimo to nie omieszkała się odezwać w tej sprawie tylko oblizała usta ze smakiem.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Maj 26, 2016 5:06 pm

Seiyu się zaśmiała radośnie widząc jak Ara walczy z morskim delikatesem. Biedna dziewczyna mogła poprosić o przetłumaczenie karty dań. Ale widocznie się nieco wstydziła. Trudno, jej strata.
- cieszy mnie twoje podejście.. ale nie każde studia są płatne.. musiałabyś tylko iść na dzienne.. poza tym Akademia Cross'a na obrzeżach Yokohamy nie pobiera czynszu od uczniów.. - powiedziała ze spokojem w głosie. Skąd wiedziała, no była sama tam uczennicą. Kiedy Ara opróżniła kieliszek, wampirzyca dolała jej jeszcze. Sobie oczywiście też. Jak mają się spić do nieprzytomności to obie. Po jakimś czasie na policzkach Hayamiri pojawił się delikatny rumieniec. Wino był takie pyszne, nic przy tym nie jadła. Jedynie piła szkarłatny trunek z owoców.
- jak ci nie smakuje możesz zamówić jakąś coś innego.. mają pyszne mięso i sałatki.. - powiedziała z uśmieszkiem na ustach. Kochana Seiyushi widziała o wiele więcej niż by Arabella chciała ukryć przed światem. A planowała drugie tyle, ostrożnie stąpając po grząskim gruncie wokół człowieka. Po tej butelce została domówiona kolejna.
- to moje ulubione wino.. mogłabym pić je bez końca.. i nie ma po nim żadnego bólu głowy.. po prostu magia.. - zachichotała i zrobiła kolejnego łyczka.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Maj 26, 2016 5:25 pm

Akademia...słyszała o niej, jednak nie była do końca tego taka pewna. Słyszała też wiele innych pogłosek na temat tej szkoły.
- Owszem, jednak ponoć ta szkoła jest...nieco...można powiedzieć dziwna. Ponoć na nocne zajęcia chodzą...zaginione dzieciaki....
Zaczęła ostrożnie. Nie wiedziała jak ma to dokładnie obrać w słowa. Jednak wiedziała jedno nie musiała się krępować przed Seiy ona sama obroniła ją z tym chłopakiem przed dwoma opryszkami.
- Ponoć zaginęli przed miesiącami, mają zakaz opuszczania Akademii aż zaczną funkcjonować...potem stają się tak jak tamci...
Wzdrygnęła się i odsunęła talerz z owocami morza, jakoś nie mogła ich przełknąć.
- raczej nic nie przełknę...
Dodała popijając wino w milczeniu. Czuła się dziwnie. Spojrzała też na swoich towarzyszy i zastanawiała się nad tym, czemu właściwie z nią są...
- Wybaczcie, za pytanie ale...nie znamy się za dobrze...Ty Seiyshi znasz mnie zaledwie od kilku godzin...tak jak Ty Ryu. Nie rozumiem...czemu mi pomagacie, no i dla czego to wszystko...z jakiej okazji. Bo raczej nie z tej, że mam urodziny. To tylko kolejny dzień w kalendarzu, nic wielkiego.
Dodała, w końcu tylko głupiec nie zauważy tak dziwnej atmosfery. Ona nie znała ich tak dobrze, wiedziała jak maja na imię, ocalili jej życie to fakt, ale by zaraz wyprawiać jej urodziny. Coś tutaj stanowczo było nie tak jak powinno. Na kolejne wino nie zareagowała. Chciała być trzeźwa, w końcu gdzieś musiała wrócić, a gdzie...tego nie wiedziała sama. Miała dwa wyjścia gdzie w jednym musiałaby mieć odpowiednio przygotowane wytłumaczenie dla czego nie wróciła do bidula w odpowiednim czasie.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Cze 09, 2016 3:02 pm

Seiyu na bajeczkę o zaginionych dzieciach się roześmiała dość szczerze, co za głupie plotki wymyślone przez jeszcze głupszych, strachliwych ludzi. Pokręciła głową na boki nie wierząc że Ara faktycznie wierzy w te bujdy.
- chyba nie chcesz mi powiedzieć że wierzysz w te bzdury.. akademia jak każda inna, na nocne zajęcia chodzą bardzo uzdolnieni uczniowie, jest ich garstka i nie każdy jest godny aby przejść z dziennych na nocne.. wiem coś o tym.. chodziłam do akademii Cross'a na nocne zajęcia.. więc masz informację z pierwszej ręki że to nie jest wcale takie złe miejsce za jakie uchodzi.. - uśmiechnęła się i zawirowała kieliszkiem w dłoni. Upiła większy łyk wsłuchując się w jej słowa. Na szczęście albo i nie szczęście nie była aż taka naiwna i głupiutka za jaką początkowo uchodziła. Ryu pokręcił głową na boki i odkładając sztućce przyparł plecami do oparcia.
- mnie w to nie mieszaj młoda.. nie interesuje mnie to.. ja tylko spełniam zachcianki Seiyu.. to ona kazała mi cię śledzić i pilnować żeby nic ci się nie stało.. jeśli chodzi o mnie to sama się pchałaś w kłopoty, nie wpuścił cię ochroniarz ale musiałaś się wepchnąć do środka.. sama się prosiłaś o to co ci się przytrafiło.. ludzie.. wszyscy jesteście tacy sami.. pałętacie się po świecie jak jebane ptaki Dodo.. bez instynktu przetrwania.. żałośni jesteście.. trzeba was cały czas chronić.. - warknął patrząc cały czas na młodą dziewczynę. Seiyushi się nie odzywała, Ryu miał rację. Blondynka zmrużyła ślepia pijąc wino do dna. Po czym odstawiła szklankę na bok.
- przesadzasz Ryu.. młodość rządzi się własnymi prawami.. ale jest w tym coś z prawdy.. ludzie to takie kruche istoty.. podatne na wpływy innych.. tak czy inaczej.. nie myśl że jestem altruistką.. o nie.. jestem bardzo egoistycznym potworem Arabello.. nie bez powodu cię obroniłam.. nie bez powodu trzymam cię teraz blisko siebie.. jesteś moją małą dziewczynką.. - mówiła co raz bardziej czułym głosem gdy zbliżyła dłoń do jej twarzy i odgarnęła paluszkami kosmyk rudych włosów za uszko.
- nie pozwolę cię nikomu skrzywdzić.. ale przecież wiesz że w życiu nie ma nic za darmo.. - ro mówiąc zaczęła gładzić jej skroń. Przysunęła się do niej bliżej i przyciągnęła do siebie.
- ty nie masz nikogo.. nikogo oprócz mnie ma się znaczyć.. będę twoim aniołem stróżem Arabello.. - wyszeptała jej do uszka bardzo cichuteńkim głosikiem. Zaciągnęła się przy tym jej słodkim zapachem.
- chyba mi na to pozwolisz.. prawda ? - wymruczała po chwili.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Pią Cze 10, 2016 8:37 pm

Było w kobiecie coś dziwnego, czego przedtem nie zauważyła a raczej nie chciała zauważyć. W końcu czemu miałaby to robić skoro uważała, że to tylko kwestia chwili i wróci do domu. A jednak coś się zapowiadało na długi pobyt w towarzystwie kobiety i jej przydupasa. Mimo to jakoś nadal nie była pewna po co to wszystko. Spojrzała to na Seiy to na Ryu i pokręciła głową.
- Nie wiem, co macie na myśli, ale nie ja jestem winna temu co miało tam miejsce. To, że się tam zjawiłam nie jest też zabronione tak. Poza tym, skąd wiesz że ochroniarz nie chciał mnie wpuścić, nie było Cię tam w chwili, gdy wchodziłam.
Wycedziła wściekła. Spojrzała rozzłoszczona na Seiy. Co oni sobie wyobrażali...Może i owszem, miała swoje za uszami, ale nie prosiła się o nic. Odruchowo chwyciła kieliszek z winem i wypiła go niemal duszkiem.
- Zachowujecie się...dziwnie...jesteście tak samo tymi kruchymi ludźmi co ja.
Wycedziła mając już powoli dość. Chciała wrócić do sierocińca, odpocząć wyspać się.
- Wiedziałam...dobra, czego chcesz. Kasy, ok niema sprawy. W bidulu dyrektorka wypisze Ci kwitek za wszystko co mi kupiłaś. Mniejsza...
Wysyczała zła podnosząc się z miejsca tym samym trącając odrobinę kobietę i wylewając swoją resztkę wina prosto na nowiutkie spodnie.
- Kurwa...
Wycedziła wściekła.
- I mylisz się! Mam...mam...mam kogoś!
Wykrzyczała niemal z łzami w oczach, nie dość że sama czuła się fatalnie to jeszcze kobieta zaczynała się zachowywać o dziwo...cholernie dziwnie. A ten cały Ryu...czyżby trójkącik mu się marzył...tego nie wiedziała ale nie chciała pytać. Miała zamiar opuścić to miejsce w trybie natychmiastowym. Odłożyła telefon pod nos wampirzycy.
- Nie jestem przekupna.
Parsknęła po czym miała zamiar ruszyć do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Wto Cze 21, 2016 11:29 am

No i się wkurzył wampir, uderzając otwartymi dłońmi o blat stołu aż się podniósł. Jak ta mała ruda gówniara go wkurwiała swoją głupotą.
- głucha do reszty jesteś ? Powiedziałem że Seiyu kazała mi cię śledzić i pilnować żeby nic ci się nie stało.. ale taka zadufana w sobie jesteś i arogancka że nie widzisz świata poza czubkiem własnego nosa! I wyobraź sobie że decyzje jakie podejmujemy mają wpływ na sytuacje.. gdyby cię nie wpuścił do klubu to byś nie trafiła na tych dwóch.. i by cię nie śledzili.. a zamiast zostać ze mną w klubie wybiegłaś sama jak poparzona.. i zamiast na główny chodnik to prosto do ciemnej uliczki za klubem.. gdyby głupota i ignorancja miały jedno imię to byłoby ono uwaga.. niespodzianka.. ARABELLA.. - warknął jej imię z oburzeniem. Seiyu jedynie obserwowała sytuację. Most spalony, Ryu nie potrafił być dyplomatyczny, jego impulsywność często pogarszała sytuacje. Blondynka westchnęła na słowa wampira i nagle spojrzała na Arę zaskoczona. To dziecko było takie naiwne, gdyby tylko wiedziała jak bardzo wampirzyca się przy niej hamowała. I jakie były jej prawdziwe intencje. Ale była niestety uparta. Słowa odnośnie kasy sprawiły że wampir wstał od stolika i złapał Arę za rękę. PUFF.. Zniknęli oboje zostawiając Seiyushi samą przy stoliku.

W mgnieniu oka Arabella pojawiła się z Ryu na tyłach restauracji. Pchnął ją o ścianę dość lekko, zrobił krok w tył.
- jesteś bezczelna.. i ślepa.. kasy ?! Poważnie ?! Nie mierz innych swoją miarą! Seiyushi nie jest taka.. nie waż się jej obrażać.. Przez dwanaście lat cię pilnuje, myślisz czemu zawsze ci coś uchodziło na sucho? Czemu nigdy ci się krzywda nie stała? Inne dzieci z tego twojego sierocińca są o wiele mądrzejsze.. ale nie.. musiała się uprzeć i zająć się tobą.. ale co ciebie to może obchodzić.. ty niewdzięczna gówniaro.. miną tysiąclecia zanim pojmiesz co to lojalność i wierność wobec drugiej osoby.. - warknął. Wylał z siebie całą złość na małolatę, nie miał innego wyjścia. Seiyu jej by tego nie powiedziała. Czekał na ewentualną reakcję dziewczyny. Miał szczyptę nadziei że zrozumiała sytuację.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Wto Cze 21, 2016 6:40 pm

Zamarła i skuliła się w sobie słysząc wściekły głos Ryu. Była płochliwa gdy ktoś na nią naskakiwał dla tego w tym momencie po prostu milczała. Jednak nie mogła przeboleć tego, że ten uważał, że ona wyszła od tak sobie dla zabawy!
- Wcale nie wyszłam z klubu od tak sobie...źle się poczułam, sam zresztą widziałeś! Zrobiło się mi słabo...a potem...oni...zresztą co ja się będę Tobie tłumaczyła!
Wykrzyknęła wściekła na niego, że twierdził iż sama jest sobie winna. A co miała zostać w tłumie ludzi, i stracić przytomność...w końcu to nie dla niej. Choć owszem słowa wampira były słuszne choć częściowo. W końcu, nie była świadoma tego co robi. Przeniosła wzrok na wampirzycę.
- Nie zrozum mnie źle...dziękuję Ci...ale...
Umilkła, bo jak się okazało to nie był koniec przemówień Ryu. Ten nagle złapał ją i od tak, nie wiadomo kiedy znaleźli się poza murami restauracji, zaskoczona zrobiła wielkie oczy wpatrując się z przerażeniem w wampira. Przed oczyma miała tamtych dwoje...ta szybkość...wszystko zaczęło wracać do niej jak bumerang. Przestraszona spojrzała mu w oczy próbując wmówić sobie, że to sen, że zaraz się obudzi i będzie znowu w swoim pokoju na poddaszu. Ale nie...zamknęła oczy i otworzyła je a on nadal stał i darł się na nią. Nie słyszała wszystkiego, bo częściowo była wspomnieniami w chwili gdy tamci próbowali ją zgwałcić. Spojrzała na Ryu i dosłownie jak dziecko pisnęła wciskając się w ścianę.
- Kim...czym...oni też...nie...zostawcie mnie. Ja nie chcę...
Spanikowana zatkała sobie uszy dłońmi kuląc się pod ścianą i zaczęła cicho szlochać. Nie chciała go słuchać, nie chciała z nim przebywać. Wszystko by zniosła, jednak teraz...teraz wszystko wróciło, a to co zrobił Ryu sprawiło tylko, że Arabella wybuchła uwalniając to, co tak skrzętnie starała się upchać w przedziałki umysłu Seiyushi bo tak właśnie odczuła to wszystko Arabelle. Jednak teraz była tak przerażona, że po prostu zaczęła się drzeć wołając ją jak przerażone dziecko. Wrzask dziewczyny po chwili przeniósł się w szloch i pełne przerażenia szeptanie. Seiy nie ukazała w sobie wampira dla tego nie spanikowała...a Ryu..popełnił mały błąd...emocje wzięły górę a Arcia niestety była rozemocjonowana tak bardzo, że nic nie pomoże jej uspokoić jak odpowiednie podejście, którego niestety nie posiadał Ryu. Spojrzała na niego przerażona.
- Jesteś taki jak Oni...na pewno. Zabili moją matkę a teraz...teraz mnie..śmiało...zrób to...zabij mnie!Tamci, chcieli mnie zgwałcić a potem zabić...zabij mnie..śmiało. Jednej sieroty mniej. A Tobie ulży.
Wyszlochała cicho wpatrując się mu prosto w oczy. Miała w nosie co zrobi. Gdyby tylko wiedział, czemu się tak narażała...ale tego nikt nigdy się od niej nie dowie. O ile nie poznał jej nie dowie się czemu tak postępuje.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Sro Cze 22, 2016 11:54 pm

Wampirze zmysły, zapach i słuch były przecież tak wyostrzone. Po zapachu wyczuła gdzie był Ryu z ludzką dziewczyną. Słyszała jej krzyki, swoje imię tak wyraźnie jak jeszcze nigdy dotąd. Aż czułe uszka bolały od decybeli wrzeszczącego rudzielca. Stanęła na rogu budynku widząc jak młoda szlocha już tylko i wrzeszczy coś o śmierci. Pokiwała głową na boki i ruszyła powoli w ich stronę. Ryu zacisnął pięści mocniej próbując nie wybuchnąć jeszcze bardziej. Nie miał cierpliwości do głupich ludzi. Mało kogo tolerował i z mało kim umiał się dogadać. Choć impulsywny to lojalny i wierny tym którym mógł zaufać. Spojrzał nagle w bok słysząc stukot obcasów. Seiyushi szła w ich stronę ze spokojnym wyrazem twarzy.
- nie masz ręki do dzieci Ryu.. - zaśmiała się i zatrzymała się przed Arą powoli klękając przed nią. Położyła dłoń na jej główce wpatrując się w jej twarz. Zmrużyła nieco oczka i obdarowała ją delikatnym uśmiechem.
- Ryu cię nie skrzywdzi.. nie jest taki jak inne wampiry.. może jest impulsywny i szczery do bólu.. ale nie skrzywdził nigdy żadnego człowieka.. - powiedziała ze spokojem w głosie. Miała taką delikatną barwę, przyjemną dla ucha. Ale tak nazwała swojego towarzysza tym czym był w rzeczywistości a czego się już Arabella zapewne domyślała.
- na świecie są potwory.. przyjmują formę ludzi i wampirów.. tak samo jak ja.. jestem jednym z nich.. jestem wampirem.. - powiedziała z łagodnym uśmieszkiem. Wiedziała że nie było sensu ukrywać tego faktu, domyślała się już tego zapewne.
- nie będę cię przekonywać że jestem dobra.. a inni są źli.. ty musisz sama dokonać osądu.. jesteś dorosła.. życie nie stawia nam na drodze łatwych decyzji do podjęcia.. ale czas abyś i ty podjęła jedną w tej chwili.. - powiedziała ze spokojem. To było ważne, dobrze by było aby słuchała jej uważnie.
- ścieżka którą kroczyłaś do tego momentu była prosta.. miała trochę wybojów.. ale dotarłaś do rozwidlenia.. musisz wybrać jedną z dróg.. - to mówiąc zabrała dłoń z jej głowy, którą lekko głaskała i ile nie została odtrącona wcześniej przez rudowłosą. Po czym wysunęła rączkę w jej stronę aby mogła ją ująć.
- możesz mi poprzysiąc lojalność.. wówczas będziesz pod moją ochroną.. i nie pozwolę aby żaden inny wampir czy też człowiek położył na tobie rękę.. będę oczekiwała bezgranicznego posłuszeństwa i wierności.. oczywiście możesz odmówić i wtedy znikniemy z twojego życia na dobre.. nigdy więcej się nie zobaczymy.. mogę ci to obiecać.. a zawsze dotrzymuję danego słowa.. wybór należy do ciebie Arabello.. - powiedziała nadal trzymając dłoń przed nią wyciągniętą. Albo za nią ujmie albo ją odtrąci. Jej decyzja.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Cze 23, 2016 8:46 am

Wspomnienia były tak silne i nieznośnie bolesne, że nie mogła dojść do siebie. To co obecnie się w niej działo wszystko było jak bańka, która pęka w najmniej oczekiwanym momencie. Poczuła tylko pieczenie gdzieś wewnątrz niej, serce ją zaczęło ściskać z bólu...z rozpaczy. Pragnęła znaleźć się w bezpiecznym miejscu. Z dala od wszystkiego i wszystkich. Wtedy jakby jej modły się spełniły usłyszała jak ktoś się zbliża. Nie zareagowała na słowa wampirzycy ani na chwilę. Dopiero gdy w pewnym momencie kobieta się odezwała w jej stronę ta uniosła głowę. Nie odtrąciła jej dłoni bo czuła się bezpiecznie mając ją obok. Była jej aniołem z dzieciństwa i taką ją pamiętała. Mimo, że padły słowa odnośnie tego kim jest. Nie chciała brać tego do siebie. Nie chciała wierzyć, że kobieta przed nią to bezwzględny zabójca, który morduje dla własnego ja. Jednak jej się nie bała. Wyrabiała od przeszło kilkunastu lat obraz Seiyshi i nie chciała inaczej sobie tego obecnie obrazować. Dla niej była zbawieniem i nim pozostanie. Na słowa zapewnienia odnośnie Ryu przeniosła wzrok na wampira. Nie do końca rozumiała czemu nie skrzywdził nigdy człowieka. W końcu był potworem prawda...zresztą to samo z Seiyshi, która również jak na razie to tylko ją chroniła i zapewniała. Spojrzała zaraz potem na Seiy i skinęła głową. Gdy wyciągnęła dłoń do Arci ta przez chwilę się wahała, maleńką ale jednak to mogło dać wiele do myślenia obojgu. Jednak podjęła decyzję. Wyciągnięta dłoń wampirzycy została ujęta a ona sama wtuliła się w nią jak we własną matkę.
- Jesteś dla mnie jak matka. Ochroniłaś mnie gdy kończyłam szóste urodziny...dzisiaj mam osiemnaście, również mnie ochroniłaś...pomogłaś. Dziękuję i przepraszam za zachowanie. TO wszystko...to za dużo dla mnie.
Wyszeptała cicho.
Powrót do góry Go down
Seiyushi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1864-seiyushi-hayamiri#39048
Zarejestrował/a : 28/05/2015
Liczba postów : 180


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Cze 23, 2016 9:48 am

Ryu skrzyżował ręce na klacie wpatrując się w to jak Seiyu podchodzi do nich i odzywając się do młodej zgarnia jej całkowitą uwagę. To było zaskakujące, choć po tym co spotkało Arabelle i wieść że Hayamiri jest wampirem spodziewał się agresji ze strony młodej. Odtrącenia jej dłoni z głowy i ucieczki. Nic takiego nie miało miejsca, młoda chlipała patrząc na swoją wybawczynię. A gdy po chwili wahania ujęła dłoń blondynki rzucając się w jej ramiona aż biedakowi szczęka opadła z niedowierzania. Wszystko przecież wskazywało na to że ich drogi się rozejdą. Seiyushi za to objęła młoda przyciskając ją do siebie jeszcze bardziej. Głaskając wolną dłonią jej plecy czule.
- wszystko będzie dobrze.. od tej pory wszystko już będzie w porządku.. jesteś bezpieczna.. - szeptała jej do uszka delikatnym głosem do puki się nie uspokoiła. Spojrzała na Ryu wyczekująco i ten z uśmiechem na ustach podszedł bliżej kucając i kładąc dłoń na miejscu pomiędzy łopatkami wampirzycy. W mgnieniu oka wszyscy zniknęli z uliczki pojawiając się w domu w który Arabella miała okazję już poznać. Dokładnie w salonie. Mężczyzna wtedy zniknął zostawiając je same. Seiyushi nadal tuliła młodą do siebie ani na chwilę nie przestając głaskać jej pleców. Z ust wydobywała się cicha melodia na kształt kołysanki. Tyle emocji i tyle wrażeń w jednym dniu to zdecydowanie za dużo.
Powrót do góry Go down
Arabelle

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2513-arabelle-zoey#53514
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 44


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei   Czw Cze 23, 2016 10:32 am

Słysząc głos wampirzycy zaczęła się powoli i stopniowo uspakajać. Poczucie bezpieczeństwa stały się dla niej czymś, czego nigdy nie miała świadomość, że ma kogoś na kim może polegać była dla niej dziwnym nie do zniesienia uczuciem, jednak nie negatywnym wręcz przeciwnie, przyjemnym i cholernie fajnym. Nie wiedziała nawet kiedy znaleźli się w domu. Jej powieki przemęczone i ciężkie zamknęły się tak nagle jak nagle je otworzyła w chwili gdy znaleźli się w domu i nie czuła już powiewu powietrza. Mimo tego, że nie była przemęczona to jednak, czuła się tak jakby miała zaraz zasnąć.
- Przepraszam za wszystko.
Wyszeptała ocierając łzy.
- Jak to jest...jesteście wampirami...czemu tamci Cię Ciebie bali..pamiętam w prawdzie urywki, ale jednak...ich przerażenie w oczach...
Dodała zerkając na kobietę nie wiedząc czemu tamci tak spanikowali na widok swoich. W końcu i tamci i oni byli wampirami, więc czemu...kim tak na prawdę była Seiyushi czyżby była jakąś szychą w ich świecie..wszystko możliwe.
Powrót do góry Go down
 
Pierwsze spotkanie Arabelle z Sei
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Prywatna pracownia/Komnata Hiro [pierwsze piętro]
» Pokój grzeszny [Pierwsze piętro]
» Romantyczne (choć i nie) spotkanie przy pełni księżyca!
» Pokój gościnny [Pierwsze piętro]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: