IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Hayate

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Mieszkanie Hayate   Czw Maj 05, 2016 7:31 pm

Jest to zwyczajne mieszkanie z dwoma pokojami, kuchnią i łazienką. Więcej miejsca mu nie potrzeba.
Dokładniejszy opis, pojawi się później.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Czw Maj 05, 2016 7:43 pm

Podjechał samochodem pod kamienicę, gdzie miał swoje mieszkanie. Nim wypakował wampirzycę z samochodu, rozejrzał się po okolicy i upewniwszy się, że żadni ludzie nie przechodzą tędy, ani w oknach nie siedzą, wyciągnął dziewczynę z bagażnika i żeby nie zaczęła mu marudzić, od razu na oczy zawiązał jej czarną opaskę. Takie małe zabezpieczenie. Zamknął bagażnik i swój samochód, po czym wyprowadził ją na klatkę schodową, gdzie udali się na trzecie piętro. Tam otworzył drzwi do swojego mieszkania i ją pierwszą wpuścił do środka. Za sobą zamknął drzwi a jej zdjął opaskę z oczu.
- Wybacz za takie traktowanie, ale inaczej nie mogłem.
Zaprowadził ją do salonu, gdzie jedną bransoletę z kajdanek odpiął i zapiął jej ręce z przodu. Podał jej po chwili czysty ręcznik, lekko zwilżony, aby mogła się wytrzeć.
- Jeżeli będziesz potrzebowała skorzystać z łazienki, jest na wprost od wyjścia z salonu.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pią Maj 06, 2016 5:22 pm

Została potraktowana jak jakiś śmieć. Czuła się paskudnie, kręciło ją w brzuchu, wciąż miała drgawki, choć coraz słabsze. Przechodziło jej i wiedziała już, że będzie coraz lepiej. Jej organizm po prostu zareagował odruchowo, chcąc się pozbyć tego, co uznał za szkodliwe i zbędne. Nic jej nie powinno być, ale fakt pozostawał faktem - była teraz nieco osłabiona i nawet nie miała siły na protesty, choć za ten bagażnik to powinna mu odgryźć głowę.
W końcu jednak znaleźli się w mieszkaniu łowcy, co w sumie ją zdziwiło. Nie spodziewała się, że ten zabierze ją do własnego domu. Nadal też nie wiedziała jak się nazywa... tak samo zresztą jak on nie wiedział nic o niej.
- Mogłeś, ale nie chciałeś. - wybełkotała, chwiejąc się na nogach.
Usiadła, a z podanego ręcznika skorzystała bardzo chętnie wycierając twarz. Ręcznik najprawdopodobniej będzie się nadawał do wyrzucenia. Nadal też miała na rękach kajdanki, co wcale niewiele jej pomagało.
- Mógłbyś mi zdjąć te kajdanki, nie zrobię ci krzywdy. Nie mam nawet na to siły.
Westchnęła i opadła ciężko na oparcie, czując ogromne zmęczenie. Nie chciało jej się kompletnie ruszać, nic jej się nie chciało. Wymioty nieźle ją wymęczyły, ale poza tym nie wyglądała źle... po prostu była zmęczona. I trochę głodna. Ale nic więcej. Podkuliła nogi pod siebie i w ogóle tak jakoś się skuliła. Wyglądało na to, jakby chciała iść spać.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pią Maj 06, 2016 7:37 pm

Potraktował ją tak, jak sam uważał. Gdyby była człowiekiem, a nie wampirem, to być może usadowiłby ją na tylnym siedzeniu. Wampirowi jednak tak łatwo nie odpuszcza. Ale też nie zabija go od razu, jeżeli ten wykazuje jakąś skruchę. W przypadku tej wampirzycy było inaczej. Nie bez powodu ją zabrał do swojego mieszkania. Pewnie mu się za to dostanie, ale miał rozwiązanie tego problemu.
- Nie mógłbym ich zdjąć.
Odpowiedział z lekkim uśmiechem i niech nie wymusza tego na nim, nawet robiąc słodkie oczka. Od teraz jest jego małym więźniem. Przynajmniej na tyle długo, aż nie zdecyduje się ona na współpracę i pomoc.
- Jak byłaś człowiekiem, jakie miałaś plany na przyszłość? Co lubiłaś robić? Czym się zajmowałaś?
Zadał jej parę pytań, dotyczących jej osoby. Miał nadzieję, że zechce z nim rozmawiać. Hayate wziął sobie krzesło i usiadł na nim na przeciw wampirzycy, choć dzieliła ich ława. Oparł ręce o uda i złączył dłonie ze sobą, obserwując ją uważnie i czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pią Maj 06, 2016 8:22 pm

Był strasznie uparty i wciąć trwał przy swoim zachowując dystans i starając się ograniczyć jej wszelkie możliwości ruchów. Najwidoczniej jej zapewnienia o byciu grzeczną nie zdadzą się na nic. Trudno, nie zamierzała wkurzać łowcy, który miał nad nią pełnię władzy, bo byłoby to samobójstwo. Siedziała skulona i całkowicie zmęczona, ale przytomności nie traciła. Ciężko jej trochę było i niewygodnie ze skutymi rękami, ale na to już nic nie mogła poradzić. Czuła się jak więzień.
I czego on od niej chce? Przyłapał jej na piciu krwi z człowieka, ale żadna tragedia się nie stała. Do tego zamiast do oświaty zawiózł ją do własnego domu. Trochę tego nie pojmowała.
- Plany? - zamrugała oczami i dmuchnęła, gdy włosy opadły na na oczy, nie wyszło jej i poddała się. - Nie pamiętam. To było już dość dawno...
Westchnęła, wracając myślami wstecz i starając sobie przypomnieć co ona chciała robić, zanim została przemieniona. Nie pamiętała. To wszystko wydawało się być takie odległe, choć nawet w skali ludzkiej nie minęło aż tak wiele czasu.
- Jesteś około trzydziestki, prawda? Gdybym była człowiekiem, byłabym mniej więcej w tym samym wieku co ty. Co chciałam? Chciałam skończyć szkołę, pójść na studia, nie wiedziałam nawet jeszcze jakie... choć po przemianie nie próżnowałam pod tym względem. Sporo się uczyłam.
Zamilkła na moment. Po co zadawał jej te wszystkie pytania? Chciał ją wybadać? Znaleźć słaby punkt? Coś, co będzie mógł potem wykorzystać przeciwko niej? Zresztą i tak nie miała już nic do stracenia. Wegetowała, a nie żyła. Pożywiała się, pracowała za marne grosze, ukrywała, nie miała rodziny ani przyjaciół. Nie miała nic czym mogłaby handlować. Poza własną dumą.
- Nie pamiętam, naprawdę nie pamiętam. Lubiłam się uczyć. To na pewno. W szkole przezywali mnie kujonem. - skrzywiła się lekko. - Planowałam założyć rodzinę, właściwie teraz też mogę, ale mnie nie ciągnie, a z człowiekiem... nie, nie mogłabym.
Pomyślała o chłopaku, z którym chodziła dawno temu jeszcze w szkole, zanim została przemieniona. Kochała go, był dla niej wszystkim. A potem umarł, został zamordowany. Przez wampira. Skuliła się jeszcze bardziej, zasłaniając twarz ramionami. Wyrzuciła to wspomnienie dawno temu. Co było, a nie jest nie pisze się w rejestr.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pią Maj 06, 2016 8:55 pm

Hayate nie zamierzał jej robić żadnej krzywdy, a kajdanki aż tak nie powinny jej przeszkadzać. Blokują jej tylko moce. Nie chciał jednak ryzykować ich zdjęciem, bo jeszcze wampirzycy odbije i go zaatakuje. Potem mu się dostanie za nieupilnowanie jej. Chciał z nią porozmawiać na temat jej przeszłości, ale widocznie niewiele pamiętała.
- Tak.
Potwierdził jej pytanie nawet skinienie głowy, że nie pomyliła się co do jego wieku. Właściwie to miał troszkę po trzydziestce, ale to szczegół.
Jak tak jej słuchał i się jej przyglądał, nie wyglądała mu faktycznie na taką wredną i dziką. Sama także była spokojna i pewnie o czymś sobie niezbyt przyjemnym przypomniała.
- Kim był Twój Pan? Stwórca, który Cię przemienił? Jak się nazywał?
Kolejne pytania. Tak jakby test jakiś prowadził lub zbierał o niej informacje. Chciał teraz wiedzieć, kto był takim durniem, co jej odebrał całe człowieczeństwo.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sob Maj 07, 2016 5:21 pm

Jak na wampira nie była stara, ale nie miało to większego znaczenia, bo i tak miała już trochę czasu za sobą. Była zmęczona i nie zamierzała atakować mężczyzny, którego imienia nadal nie znała, podobnie jak on jej. Mniejsza. Skoro nie chciał zdjąć kajdanek, to musiała się z tym pogodzić. W końcu zdejmie, albo wtedy, gdy ją wypuści, albo wówczas, gdy zaufa jej dostatecznie, by móc to zrobić. O ile w ogóle.
Nie bardzo lubiła i chciała mówić o swojej przeszłości. Powód był bardzo prosty - to była przeszłość i nie miała już znaczenia. Starała się myśleć o tym co będzie, a nie żyć tym, co było. Gdy jednak spytał się ją o jej stwórcę, poderwała na moment głowę, spoglądając na łowcę, a potem zacisnęła usta.
- Wybacz, ale nie mogę ci powiedzieć. Nie mam już Pana, ale to nie znaczy, że jestem zwolniona z lojalności. - spojrzała łowcy w oczy. - Jestem krwiopijcą, ale mam swoje zasady i wiem czym jest przyrzeczenie. Mój stwórca był dobrym Panem, nigdy nie traktował mnie jak śmiecia. Zaopiekował się mną, wszystkiego mnie nauczył, powierzył w moje ręce sporo sekretów i dał wiele odpowiedzialnych zadań. Jestem mu coś winna. Poza tym...
Westchnęła kładąc głowę na oparciu. Poprawiła się, co wcale jej nie pomogło, bo nadal było niewygodnie, ale trudno.
- Niewiele pamiętam. Obudziłam się w stercie prochów, a jego już nie było, tylko krótka wiadomość "wracaj do domu"... tyle że mój dom buł tam, gdzie on, innego nie miałam. Nie wiem co się wydarzyło... chyba była jakaś walka, ja też walczyłam. Hm.
Nie zamierzała zdradzać Kaina, niezależnie od tego, czym się kierował zostawiając ją, a może uwalniając? Nie wiedziała, bo nie pamiętała ostatnich zdarzeń sprzed powrotu do miasta. Musiała mocno oberwać, ale przeżyła. Jedynie co Hayate mógł wywnioskować, to że jej stwórca był mężczyzną.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sob Maj 07, 2016 6:25 pm

Westchnął nieco zawiedziony. Nie chciała mu powiedzieć, kto ją przemienił. To, że był to mężczyzna, wiedział już wcześniej. Wampirzyca sama mu nakierowała, mówiąc wciąż o "Panu". Wątpił, by to była kobieta, więc od razu stawiał na faceta. Kolejnymi słowami potwierdziła, że to był mężczyzna i dodatkowo zdradziła jak ją traktował. Przynajmniej nie zostawił ją na pastwę losu, kiedy ją przemienił. Tylko teraz, porzucił ją.
- Powiedz. Gdyby była szansa dla Ciebie, by znów być człowiekiem. Zgodziłabyś się? Chciałabyś powrócić do dawnego życia? Łatwiej by Ci było, niż teraz. A ja mógłbym ci pomóc w odnalezieniu się w ludzkim świecie na nowo.
Zapytał i jednocześnie zaoferował takie rozwiązanie. Może i się trochę powtórzył, ponieważ już w terenie ją pytał o człowieczeństwo. Wahała się. Ale teraz, skoro się otworzyła, zapytał ponownie.
- Nie będziesz musiała się przed nami chować. Nie będziesz musiała pić krwi by przeżyć. Znalazłabyś pracę, robiłabyś co chciała. Nawet dach nad głową byś miała. Może i się powtarzam, ale to dla Twojego dobra. Byłaś człowiekiem, mogłabyś wrócić do tego i zacząć życie od nowa. Jedyne co byś straciła, to długowieczność.
O mocach nie wspominał. Nie były one ważne. Tu chodziło o jej życie. Bo chyba nie chciała być później przyłapana przez innego łowcę i skończyć gorzej niż teraz? Hayate wykazał się wyrozumiałością i chęcią jej wysłuchania. A nawet zaoferował pomoc, skoro jest ona wampirem z przemiany.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sob Maj 07, 2016 8:01 pm

Nie zamierzała zdradzać Kaina. Bądź co bądź był dobrym panem i nie mogłoby mu tego nigdy zrobić. Stało się, co się stało i nie ma na to wpływu, ale stara się jak jakoś z tym żyć i dojść do siebie, odnaleźć się w nowej rzeczywistości bez przebywania u bogu stwórcy. I nie szło jej to najlepiej, a dziura w pamięci tylko jeszcze bardziej jej przeszkadzała. Jednak propozycja mężczyzny ją trochę zaciekawiła, musiała to przyznać.
- Nie wiem. - odparła po chwili i zaraz dodała: - Mogłabym spróbować, chyba. Jakoś nie wyobrażam sobie ponownie być człowiekiem.
początkowo ciężko było jej się przyzwyczaić do wampirzej formy, ale sporo czasu minęło, wiele się nauczyła i przywykła, a myśl, że mogłaby to wszystko stracić była dziwna. Znów byłaby bezsilna i słaba. Wprawdzie była wyszkolona, potrafiła walczyć, ale wszystko to było dostosowane do jej wampirzej siły, zwinności i szybkości, ludzka forma ją mocno ograniczy.
Coś jej się przypomniało.
- Ale i tak nie ma co gdybać, bo to niemożliwe. Potrzebna byłaby krew wampira, który mnie przemienił, a tego mieć nie możecie, a ja, ja nie zdradzę swojego stwórcy.
Wyszczerzyła się ukazując Hayate swoje kły. Jej oczy miały teraz wściekle szkarłatny kolor. Widać było, że jest na głodzie, ale nie rzucała się i była spokojna. Panowała nad sobą całkowicie. Nie była bezmyślną maszyną do zabijania. Nigdy nie atakowała ludzi, nawet gdy była na ostrym głodzie. O wpadaniu w głodowy szał nie ma nawet co wspominać.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sob Maj 07, 2016 8:35 pm

Nadal się wahała. Widocznie będzie potrzebować więcej czasu, aby się nad tym zastanowić i podjąć ostateczną decyzję. W między czasie, będzie próbował się z kimś skontaktować z oświaty, przedstawiając im jej przypadek. Może znajdzie się jakiś sposób na jej odwampirzenie.
Kolejne jej słowa go nieco zaskoczyły. Skąd ona wiedziała, że do odwampirzania potrzebna jest krew stwórcy? Przecież o tym nawet nie pomyślał Hayate. Że pytał o jej Pana, to chciał wiedzieć, kto uczynił ją wampirem i jak traktował. I dlatego ona teraz jest sama.
- Chwila...
Zrobił taki gest, jakby się nad czymś zastanawiał, co było dla niego niepojęte.
- Skąd wiesz, że potrzebna byłaby krew Twojego Pana? Wiesz o odwampirzaniach? Wiesz jak wygląda i co jest potrzebne, aby się powiodło?
Normalnie musiał zadać te pytania, bo go zaskoczyła. Ale nie mogą rozmawiać, kiedy ona jest głodna. Westchnął, widząc zmianę w jej oczach. Wstał i poszedł do kuchni, gdzie wyjął z jednej lodówki krew i przelał jej zawartość do pojemniejszego kubka. Folię wyrzucił i wrócił do salonu, podając wampirzycy kubek wypełniony krwią. Nie chciał tutaj mieć jakieś rozróby, by jeszcze sąsiedzi się czepiali o hałasy. Dlatego w razie czego, miał w swoim mieszkaniu zapasy dla wampirów.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Nie Maj 08, 2016 2:19 pm

Oczywiście, że się wahała. Spędziła ostatnie lata jako wampir, przywykła do tego życia, miało to wiele plusów, ale też trochę minusów, jak ciągle nawracający głód krwi. To oczywiście było coś normalnego, bo ludzie też musieli się pożywiać, po prostu wampiry miały odmienne preferencje żywieniowe.
Przyglądała się mężczyźnie, który najwidoczniej był zaskoczony tym, co powiedziała. Uśmiechnęła się lekko.
- Czyli to jednak prawda. Nie wiedziałam, ale plotki są plotkami. Gdzieś kiedyś coś podobnego usłyszałam, ale nie przywiązywałam do tego wagi, a teraz ty mi proponujesz powrót do ludzkiej formy. Więc naprawdę jest to możliwe? - potwierdził jej mgliste przypuszczenia, ale z drugiej strony nadal miała wątpliwości. Powód był prosty - nie znała żadnego przypadku odwampirzenia. Dla niej zawsze to była podróż w jedną stronę.
Robiła się głodna, w końcu wymioty ją osłabiły, więc potrzebowała krwi do regeneracji. mężczyzna to zauważył i na moment zniknął jej z oczu, wracając z kubkiem z krwią. Jego zapach czuła już z daleka. Przyjęła skwapliwie kubek i wypiła bardzo zachłannie. Ma jej twarzy momentalnie pojawiły się rumieńce, a jej oczy zmieniły barwę z czerwieni na błękit.
- Dzięki. - powiedziała odstawiając kubek. - Tak w ogóle nazywam się Anais Lanz. Możesz mówić mi An, albo jakkolwiek chcesz.
W końcu zdradziła swoje imię, czy łowca odwdzięczy się tym samym?
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Nie Maj 08, 2016 8:56 pm

Rei nie wiedział, że do odwampirzania potrzebna jest krew stwórcy. Nie wiedział w tej chwili, co ona potwierdzała i co dla niej jest prawdą. Chyba w tym temacie się nie dogadali.
- Słyszałem o kilku przypadkach, że przemienieni ludzie, odzyskali swoje człowieczeństwo. Ale zielonego pojęcia nie mam jak to się stało. Czy za pomocą magii, czy naukowo do tego doszli. Nie wiem czy krew stwórcy jest do tego potrzebna.
Przyznał i nie kłamał. Ale nie ukrywał, że chciałby jej pomóc. Coś go tchnęło do tego, że może faktycznie nie jest ona z tych groźnych wampirzyc? Inaczej by jej nie proponował tego cyklu, by wróciła do człowieczeństwa.
Zauważył, że była spragniona krwi, a swojej przecież jej nie udostępni. Dlatego poszedł do kuchni i przygotował jej jeden ze swoich zapasów. Siadając na swoim miejscu, przyglądał się temu jak zachłannie piła. Miał nadzieję, że taki jeden kubek jej wystarczy. Właściwie to zmianę było widać w jej oczach.
I jeden sukces udało się mu osiągnąć! Wampirzyca zdradziła mu swoje imię!
- Anais... Piękne imię. Ja jestem Hayate Maeda.
Odwdzięczył się, zdradzając jej swoje imię i nazwisko. Uśmiechnął się nawet, ukazując jej swoją życzliwość.
- Jeżeli jesteś zmęczona, to możesz się przespać na tej kanapie.
Zaoferował jej nawet możliwość odpoczynku. Zapewne tego też potrzebowała. A może i nie? Może i wypicie krwi dodało jej także trochę energii?
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pon Maj 09, 2016 8:26 pm

Anais powtórzyła tylko to, co kiedyś jej się obiło o uszy, sama nigdy żadnego potwierdzenia tych przypuszczeń nie słyszała i z żadnymi potwierdzonymi przypadkami też nie miała do czynienia. Dlatego też powątpiewała, by łowca miał jakiekolwiek możliwości, by przywrócić ją do ludzkiej postaci. Może i miał dobre chęci, ale jak to mówią, dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, więc lepiej, żeby nie dawał złudnych nadziei. Poza tym An przywykła do bycia wampirem, więc nie czuła aż tak ogromnej potrzeby powrotu do poprzedniego życia i tak nie miała do czego wracać.
- Ja też nie wiem. - wzruszyła ramionami. - Nie bardzo się tym przejmuję.
Po wypiciu krwi poczuła się zdecydowanie lepiej, ale i tak była zmęczona. Przynajmniej nie czuła się już aż tak paskudnie i rewolucja w jej żołądku zdecydowanie się uspokoiła. Najwidoczniej pozbyła się już tego świństwa. Bycie wampirem miało sporo plusów, jak na przykład to, że wampiry nie chorowały, a jak już je coś dopadało, to szybko przechodziło.
Gdy zdradził wreszcie swoje imię, uśmiechnęła się lekko.
- Nareszcie wiem jak się do ciebie zwracać. Mówienie wciąż "łowco" było dość nieciekawe.
Błysnęły jej kły, ale szybko się schowały, przysłonięte wargami. Nie musiała wciąż demonstrować tego, że była wampirem. Po chwili rozciągnęła się, wyginając ciało, choć ze skutymi rękami nie było to łatwe.
- Chętnie się zdrzemnę, skoro i tak jestem twoim więźniem, Hayate.
Mrugnęła do niego i się zaśmiała, by zaraz potem dość wyraźnie ziewnąć. Odpoczynek jej się przyda. Raczej nigdzie nie ucieknie, a z kajdankami na rękach nawet się to nie opłacało. Wstała więc i przeniosła się na kanapę.
- Będziesz mnie pilnował? A może chcesz mi jeszcze skuć nogi?
Wystawiła w jego stronę stopy, ale zaraz sobie coś przypomniała i kilkoma ruchami pozbyła się obuwia. Nie będzie przecież leżeć na kanapie w butach. Próbowała się ułożyć, ale nie było to jakoś specjalnie wygodne, z drugiej strony zdarzało jej się spać w gorszych warunkach.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pon Maj 09, 2016 10:56 pm

- Mnie też lepiej jest do Ciebie zwracać się po imieniu, niż "wampirzyco".
Odparł z uśmiechem i mogli sobie powiedzieć, że byli kwita. Znali swoje imiona, więc teraz będą mogli normalnie ze sobą rozmawiać.

Widział, że była zmęczona, bo nawet sama to potwierdziła. Wstał więc i podszedł do jednej z szafek, wyjmując brązowy koc, z beżowymi akcentami.
- Niestety nie mogę Cię jeszcze wypuścić.
Kto wie, czy nie zostanie tu ona na dłużej? Tak planował, choćby do czasu, aż nie dowie się czegoś w sprawie odwampirzenia jej. Jeżeli by ją puścił, to mogłaby na dobre przepaść dodatkowo nie wiadomo, ilu ludzi by zaatakowała dla krwi.
Kiedy się położyła na kanapie, przykrył ją kocem.
- Śpij.
Tyle jej odpowiedział na pytania. Pewnym było, że zamierzał jej pilnować. Nie widział zaś potrzeby zakuwania jej nóg.
W momencie, kiedy wampirzyca zamierzała zasnąć, Hayate zamknął porządnie drzwi od mieszkania. A następnie, udał się do kuchni przygotować sobie posiłek. Pozostawał jednak czujny, na jakiekolwiek ruchy wampirzycy.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Wto Maj 10, 2016 8:37 pm

Niby zrobili jakieś postępy, niby poszli dalej, niby przełamali pierwsze lody, ale Anais nadal była skuta, a Hayate nieufny. Raczej nie mogła liczyć na nic innego i jedynie, co jej pozostało, to się nieco zdrzemnąć i odpocząć. Z pewnością jej to pomoże i w pełni odzyska siły. Musiała się jednak pogodzić z faktem, że będzie musiała się dostosować do okoliczności, nawet jeżeli nie do końca jej się to podobało.
Ułożyła się na kanapie najwygodniej jak tylko potrafiła. Przynajmniej nogi miała wolne, choć to niewielka pociecha. Siłą rzeczy nadal pozostawała więźniem. Spała na w miarę miękkiej kanapie pod kocem, nie była w celi tylko w mieszkaniu, ale nadal pozostawała więźniem.
- Szkoda. - mruknęła jeszcze i dała się opatulić kocem.
Widziała jak Hayate wychodzi, a ona sama zamknęła oczy. Czuła jego intensywny i kuszący zapach, przez chwilę zastanawiała się nad tym, jakby kosztowała jego krew, ale zaraz potem poddała się senności i odpłynęła. Na całe szczęście w mieszkaniu panował lekki półmrok, co ułatwiało sprawę. W końcu zasnęła.
Jeżeli Hayate zamierzał ją pilnować, to musiał uzbroić się w cierpliwość i siły. Obserwowanie śpiącej wampirzycy było raczej zajęciem nudnym i monotonnym. Sam mógłby się kimnąć w tym czasie, a ludzie w końcu nie byli aż tak wytrzymali jak wampiry. Minęło dobrych kilka godzin zanim się obudziła. Początkowo tylko otwarła oczy, lustrując otoczenie, nasłuchując i za pomocą węchu orientując się w otoczeniu. Ciężko było jej określić porę dnia, jej oczy i umysł dopiero ogarniały sytuację. Chyba była późna noc, albo wczesny, bardzo wczesny ranek.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sro Maj 11, 2016 10:30 am

Z wampirami trzeba się także obchodzić delikatnie i ostrożnie. Nie ma możliwości, by Hayate od razu wampirzycy zaufał. Do tego jest daleka droga. Jednak zaoferował jej pomoc, w odzyskaniu człowieczeństwa. Ta jednak musi się na to zgodzić. Gdyby do tego doszło, zaoferował nawet opiekę ze swojej strony. Pytanie tylko dlaczego to zrobił? I dlaczego nie zabrał jej do Oświaty na jakieś przesłuchanie czy drobne przewinienie, jaką mogłoby być tylko odsiadką kilkudniową? To, że nie zabiła człowieka to jedno. Ona go zaatakowała. Oszukała go i umawiała się z nim jedynie dla krwi.
Nie powiedział już nic. Krzątał się po swoim mieszkaniu, robiąc sobie obiad a później kolację. Na wampirzycę co jakiś czas spoglądał, w upewnieniu że śpi nadal. Nie siedział non stop, gapiąc się na nią.
W ciągu upływu tych kilku godzin, zapadła noc. Hayate nie spał, a jedynie siedział w salonie i przeglądał projekty okrętów i dokumentacje. Jedną z nich miał rozpoczętą, którą była naprawa jednego z dzisiejszych okrętów. Musiał też spisać brak materiałów, na wypadek gdyby znów się coś popsuło i żeby mieli coś na wymianę. Nie jest fajnie i dla klienta, że potem musi czekać. Nie tylko handlowe okręty Hayate naprawiał, ale dodatkowo dorabiał sobie na naprawach zwykłych wodnych pojazdów jak motorówki, łódki czy żaglówki.
Słysząc poruszenie się na kanapie wampirzycy, podniósł głowę z nad projektu statku, którego format był A2, rozłożonego na ławie, na innych papierach. Warto wspomnieć, że pomieszczenie jest oświetlone, a zegar na ścianie wskazywał godzinę kilka minut po północy.
- O, dobry wieczór. Wyspałaś się?
Zagadnął do niej z lekkim uśmiechem. Siedząc na fotelu na przeciw jej osoby, gdzie dzieliła ich nawalona papierami i teczkami ława.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sro Maj 11, 2016 6:24 pm

Nieźle się zdrzemnęła, widocznie było jej to potrzebne. Sytuacja i tak była wystarczająco dziwna. Spała skuta na kanapie, w mieszkaniu łowcy. To ci dopiero. Sama nie wiedziała, co ma o tym myśleć i nawet niespecjalnie się starała, przynajmniej na razie. Spała całkiem spokojnie, zważywszy na fakt, że była zdana na łaskę i niełaskę łowcy, co raczej nie było najbezpieczniejsze. Musiała jednak trafić na dość łagodnego przedstawiciela tej grupy zawodowej.
Otwarła oczy i najwidoczniej to właśnie dość ostre światło ją chwilo oślepiło i zdradziło ją przez Hayate. Przymrużyła oczy i zaczęła się powoli podnosić do siadu. Jej ciało zdrętwiało, a rąk to praktycznie nie czuła. Kajdanki nieźle jej się odbiły na nadgarstkach.
- Dobry wieczór. - skrzywiła się lekko potrząsając głową, żeby odgonić włosy spadające na twarz.
Spojrzała na zegar, a potem na mężczyznę i na ławę, na której leżało mnóstwo papierów.
- Powiedzmy, że się wyspałam.- mruknęła i zaraz dodała. - Trochę późno na pracę.
Zamrugała parę razy, a jej oczy zaczęły powoli się przyzwyczajać do jasności, jaka tu panowała. Rozciągnęła się na tyle, na ile mogła, czując jak kości jej strzelają w proteście.
- To chyba już dla ciebie pora spania, kiedy dla mnie to dopiero początek "dnia".
Wampiry były nocnymi stworzeniami i nawet nie musiały długo sypiać, ale  drugiej strony tak długo już żyła po ludzku, że jej zegar sam się przestawiał na ludzkie pory, a nie wampirze.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Czw Maj 12, 2016 5:43 pm

Hayate niestety nie mógł iść spać, bo mu się nie chciało. Bezsenność robi swoje. O tej porze możliwe że powinien się zbierać do snu, to jednak siedział i przeglądał jeszcze materiały.
- Mnie to nie przeszkadza. Przyzwyczajony jestem.
Odpowiedział jej z uśmiechem i wrócił wzrokiem do projektu maszyn okrętowych.
- Więc będzie trzeba pomyśleć, co dalej z Tobą zrobić.
Powiedział, cały czas patrząc na dokumentację. Odpowiedział jej odnośnie dnia i nocy. Bo raczej siedzieć tutaj nie powinna. A on nie może trzymać wampirzycy.
W końcu złożył dokumentację i odłożył na bok, opierając się plecami o oparcie fotela. Spojrzał na Anais.
- To jak? Zgadzasz się na podjęcie prób odwampirzania? Jeżeli mam cokolwiek w tym kierunku zdziałać, muszę mieć Twoją zgodę. I miło by też było, gdybyś zdradziła imię i nazwisko tego, który Cię przemienił. Skoro Cię zostawił, nie jest już Twoim Panem. Dał Ci wolność.
Stwierdził i oczywiście, wrócił do tego tematu.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Czw Maj 12, 2016 6:26 pm

Jak był nocnym markiem, to jego sprawa. Nie zamierzała wnikać. Nie zmieniało to jednak faktu, że pozostawała więźniem i to więźniem pilnowanym dość czujnie.
Spuściła nogi na ziemię, ruszając obolałymi nadgarstkami. Pozostaną jej niezłe ślady, po tych niezbyt przyjemnych bransoletkach.
- Co dalej ze mną zrobić?- uśmiechnęła się szeroko. - Może uwolnić? Jestem przecież grzeczna, choć przyznam, że chętnie bym cię skubnęła, całkiem ładnie pachniesz.
Zrobiła gest wciągania powietrza do nosa, łapiąc zapach człowieka. Jak widać lekko butny charakter nadal w niej dominował, ale chyba można sobie pożartować i lekko się podrażnić, prawda? Na kolejne słowa pokręciła jednak powoli głową wzburzając włosy, które wyraźnie podskoczyły.
- Zbyt szybko posuwasz nasz ciekawy związek. Mogę się zgodzić na to, być podjął takie próby, dla mego Pana, czy też byłego Pana nie zamierzam zdradzać, chyba wiesz czym jest honor i dane komuś słowo? Wampir czy człowiek, trzeba mieć jakieś zasady.
Nie chciała zdradzać Kaina, choć z drugiej strony co by to dała ta wiedza? Nawet nie wiedziała, gdzie był obecnie ten szlachetny i czy jeszcze kiedyś wróci. A czy Kain dał jej wolność? Co do tego nie miała pewności, a nawet jeżeli, to wolała nie ryzykować. Łowca, to jednak łowca, nawet jeżeli kierował się dobrymi intencjami.
- Nie bądź taki szybki, dopiero co rozpoczęliśmy swoją znajomość. Moją zgodę masz, ale na drugie już nie odpowiem, a to ty może odpowiesz na moje - rozejrzała się po pomieszczeniu. - Taki porządny facet i sam tak mieszka? Szkoda cie!
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Czw Maj 12, 2016 8:25 pm

- Tak, tak... jasne. Uwolnić, a potem pójdziesz poderwać innego faceta i posilić nim. Znam te urocze sztuczki.
Aż się nawet wyszczerzył, po udzieleniu odpowiedzi Anais. Może i się z nim droczyła, żartowała, ale on na pewno teraz, na noc jej nie wypuści. Co najwyżej rano, jak będzie się do pracy zbierał. I tak nie pójdzie spać. Bezsenność taka bolesna... Na tabletkach przespał ostatnią noc, więc dzisiaj może sobie odpuścić.
- Okey. Jak sobie chcesz. Tylko wiesz... Moja ciekawość czasami jest uparta.
Jak nie chciała, nie będzie naciskał. Uniósł nawet ręce w geście poddania się, że nie będzie ją już o to pytał. Nie to nie. Niech ma swoje sekrety. A czym jest honor, oczywiście wiedział. Łowcy takowy też posiadali.
Przy jej kolejnych słowach, Hayate spoważniał a uśmiech zniknął mu z twarzy.
- Tak jest lepiej. Wiesz jaką mam pracę.
Powinna zrozumieć. Rozmawia przecież z łowcą. Posiadanie przez niego rodziny, może narazić na niebezpieczeństwo. Czy nawet samą dziewczynę. Wystarczy, że od czasu do czasu wpadnie do niego siostra czy brat.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pią Maj 13, 2016 4:50 pm

Westchnęła. Ciężko było się z nim dogadać.
- Jak chcesz to mogę poderwać ciebie. - uśmiechnęła się niewinnie. - Wątpię jednak by się udało, nie lubisz wampirów.
Czy on naprawdę sądził, że pierwsze co zrobi po uwolnieniu to zapoluje? Nie była głupia, a i całe jej życie nie opierało się tylko na polowaniach, potrafiła długo wytrzymać bez krwi i nie potrzebowała stałego jego dopływu. Prawie nie potrzebowała, polowała tylko wtedy, gdy musiała. Nie była bestią, dla której liczyła się tylko krew, można powiedzieć, że była bardzo cywilizowanym wampirem. Trzymała się reguł.
- Nie zwykłam wyjawiać wszystkiego już na pierwszej randce. Może na następnej. - wzruszyła ramionami. Polubiła droczenie się z nim, było to całkiem przyjemne i takie niewinno-naiwne. Nie ma to jak drażnienie się wampira z łowcą.
No cóż, gdyby tak spojrzeć teraz z innej strony, to łowcy łatwo nie mieli.
- To masz smutne życie. Jak ja zresztą. Moja rodzina ma mnie za martwą, a druga rodzina no cóż... Kto by mnie tam chciał. Nawet lepiej, przynajmniej nikt nie ucierpi.
Podkuliła nogi pod brodę i wbiła wzrok w ławę, na której leżały papiery i wpatrywała się w nie tępym wzrokiem. Jej życie potoczyło się kompletnie nie po jej myśli. Najpierw jedne plany runęły, a gdy zaczynała sobie wszystko układać, straciła i to, teraz nie chciała się w nic mieszać, z obawy przed kolejną porażką.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pią Maj 13, 2016 6:05 pm

- Nie ma sprawy. Tylko pierw zostań człowiekiem. Potem możesz próbować.
Odpowiedział jej z zaczepnym uśmiechem, nie mając w sumie nic przeciwko, żeby sobie próbowała go poderwać. Z wampirzycą to on nawet do łóżka nie pójdzie. Jej próby zauroczenia go, nie pomagają. Ale czy na pewno? Jest ładna. Może i nawet piękna. Długie włosy, zgrabna. Ale fakt, wampirzyca. Każdemu facetowi by się spodobała. Czy nie to, że była ona człowiekiem, Hayate próbuje ją nakłonić do porzucenia życia wampirzego?
- Więc poczekam na następną.
Jak trzeba to poczeka. Nie drążył tematu, bo wiedział że nic to nie da. Ona będzie trzymała się swojego zdania.
- Podobnie jest ze mną. Nie mam rodziny. Jedynie znajomych i tyle.
Wzruszył lekko ramionami. Nie kłamał do końca. Ale rodzeństwa swojego jej zdradzać nie będzie. Niech wierzy w to, że jest on sam, nie ma rodziców, rodzeństwa i nawet partnerki życia. Jako łowca, nic dziwnego, że prowadzi samotny tryb życia.
Po chwili Hayate wstał i podszedł do półki z książkami, wyjmując jakiś kryminał. Podszedł do Anais i rzucił jej na kanapę, po czym wrócił na swoje miejsce, siadając na fotelu.
- Dla zbicia czasu, byś się nie nudziła w tę noc. Nie mam romansów, więc musisz zadowolić się tym jest.
Powiedział z lekkim uśmiechem, po czym wrócił do czytania dokumentami i wypisywania swojej. Musiał dać jej jakieś zajęcie, by się nie nudziła i mu nie przeszkadzała w pracy. Jeszcze się zdziwi, że Hayate będzie siedział całą noc, aż do samego rana.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pią Maj 13, 2016 7:31 pm

No tak. Miała zostać człowiekiem. Marzenie ściętej głowy. Zgodziła się na to, żeby spróbował przywrócić jej człowieczeństwo, ale szczerze mówiąc nie wierzyła w to, by było to możliwe, zresztą przywykła do tego, kim była, a bycie wampirem miało swoje plusy. Jeżeli miała wybrać wieczne życie, a śmierć, wybierała życie. Nie była szczęśliwa, ale czy mogła być szczęśliwa jako człowiek? To nie było powiedziane, a samo szczęście nie jest związane z konkretną rasą.
Wzruszyła ramionami.
- Marne szanse. - mruknęła.
On też był samotny, ale z innego powodu i inaczej to u niego wyglądało, porównywanie się nie miało więc wielkiego sensu, choć owszem, odruchowo się to robiło. Podniosła wzrok spoglądając na mężczyznę, który wstał z fotela, a po chwili wręczył jej książkę. Spojrzała na nią, a potem na Hayate.
- Nie ma sprawy i tak nie lubie romansów.
Niestety ale skrępowane dłonie jej przeszkadzały. Miała bardzo ograniczone pole ruchu, więc sięganie po książkę i przewracanie książek wyglądało co najmniej komicznie. Drażniło ją to powoli. Było fajnie, było wesoło, pośmiała się i w ogóle, ale wszystko ma swoje granice. Łowca za nic nie chciał jej uwolnić. Trwało to może kilkanaście minut, kiedy zirytowała się i rzuciła książką.
- Jak masz mnie tak trzymać, to może od razu mnie dobij, co? - spojrzała na niego ostro i wstała gwałtownie okrążając ławę i zmierzając w stronę wyjścia z pokoju.
Trochę nerwowa się zrobiła, ale co począć? Siedziała sobie jak gdyby nigdy nic na kanapie łowcy, ze skutki rękami i gadała z nim o rzeczach niemożliwych. To była jakaś paranoja. Albo to ona wariowała.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pią Maj 13, 2016 9:31 pm

Marne szanse, tak? To się jeszcze okaże. Póki co, Hayate się do niczego nie spieszyło. Mimo iż jest człowiekiem, mógłby poczekać tyle ile mu na to życie pozwoli. I szczerym będąc, wolałby umrzeć, niż żyć wiecznie jako wampir. Widział co się z wampirzycą dzieje, kiedy tak trzyma ją w swoim mieszkaniu, zamkniętym na dodatek. W w drzwiach nawet klucza nie było. Wyjął go i miał w kieszeni, żeby nie przyszło jej do głowy jakoś wyjść stąd. Pomijając łańcuch przymocowany do framugi, który zaczepia się o drzwi. Wampirzyca stąd nie wyjdzie, chyba że rozwali drzwi albo wyskoczy przez okno, z trzeciego piętra. Jej wybór. Lecz z kajdankami pewnie daleko nie zajdzie.
To nawet dobrze, że romanse ją nie interesowały. Więc wzięła się za czytanie, a on mógł sobie dokończyć dokumentację i podjąć się kolejnego przeglądu projektów. Nie minęła chyba godzina a już usłyszał rzucenie książką.
- Coś Ty taka nerwowa?
Zapytał spokojnie, nawet na nią nie spoglądając, tylko cały czas analizując projekt.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sob Maj 14, 2016 3:00 pm

Trochę się uniosła i zdenerwowała, nie ma co ukrywać. W końcu cała ta sytuacja była dość mocno porąbana, a An wystarczająco długo udawała, że wszystko jest w porządku, podchodziła do tego na luzie, droczyła się z łowcą, jak ze starym kumplem. Ale ona była wampirem, a on łowcą, nie powinni nawet przebywać w jednym pomieszczeniu! Do tego okazuje się, że nie może wyjść. Warknęła wściekle.
- A jak mam nie być? Ty być nie był na moim miejscu?
Wyszła z pokoju, po chwili jednak do niego wróciła i znów wyszła i znów wróciła. W końcu podeszła do Hayate i stanęła górując nad nim, skoro siedział.
- Może patrz na mnie, skoro do mnie musisz? A może aż tak się mnie brzydzisz? Wszyscy ludzie są tacy sami, nawet wy łowcy.
Miała ochotę go ugryźć, ale zamiast tego cofnęła się. Musiała się uspokoić, bo źle się to skończy. Hayate niczemu nie zawinił, tylko wykonywał swoją pracę. W dość nietypowy i dziwny sposób, ale jednak. Nie zamknął jej w więzieniu, nie postawił przed innymi łowcami, nie wiedziała nawet czy się kontaktował z oświatą. Zamiast tego siedziała w jego własnym mieszkaniu.
Okręciła się na pięcie ponownie podchodząc i gwałtownie siadła na ławie, na tych wszystkich papierach, tuż przy Hayate.
- Daj spokój, to nie ma sensu. - wystawiła ręce w jego stronę, zupełnie jakby chciała go chwycić. - Ręce mnie już od tego bolą. Książkę ciężko się trzyma, pewnie nawet jak pójdę do kibla to nie dam rady zdjąć spodni! Jeżeli to jakaś wymyślna tortura, to gratuluje!
Rzadko kiedy tak wybucha gniewem, ale nawet teraz nie wyglądała na jakąś bardzo wściekłą. Nie rzuciła się na niego, nie krzyczała, po prostu dała upust swojej irytacji, nawet jeżeli to co mówiła, nie miało wielkiego sensu.
W końcu opuściła głowę między ramiona, które wciąż miała wystawione przed siebie. Łowca przygarnął wampirzycę, to teraz ma.
Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Hayate
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: