IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Hayate

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Wto Cze 21, 2016 6:09 pm

Gadanie z nim nie miało żadnego sensu. Uparł się jak osioł i nie zamierzał odpuścić. I co ona mogła zrobić? Chyba biedna nic, poza tym i tak była w jego mocy, a rzucać się głupio nie zamierzała, miała swój honor i dumę, których porzucać nie chciała. Spojrzała na Midori i uśmiechnęła się wesoło.
- Z nim się nie da dojść do porozumienia. - przechyliła głowę ciągle się uśmiechając.
Nie ma to jak pogadanka z dwojgiem łowców. Było po prostu super. A jeszcze to całe odwampirzenie! Dlatego Hayate tak zależało? Była przecież zupełnie obcą kobietą, do tego wampirzycą, nie powinien się nią zupełnie przejmować, bo i nie było czym.
Spojrzała teraz na Hayate, a z jej twarzy nie chodził uśmiech. Był taki uroczy i wkurzający jednocześnie. Nigdy nie zrozumie łowców. I nawet nie chce.
- Szansa? Ty nie wiesz o czym mówisz. Dla mnie nie ma żadnej szansy bo i nie mam niczego.
Uśmiech zniknął z jej twarzy jak ucięty nożem. Wpatrywała się w niego przez chwile, czując... sama nie wiedziała co czując. Znów ktoś chciał za nią o czymś decydować, a ona... ona się temu poddawała, zupełnie jakby jej tego brakowało. Ale dlaczego akurat łowcy? Najwyraźniej straciła rozum.
- Zgoda. - odparła po chwili przerwy, tym samym już oficjalnie zgadzając się na ten, jak dla niej, szalony plan bez szans powodzenia.
Nie wyobrażała sobie ponownie życia jako człowiek, nie była pewna czy da radę. To ją przerażało. Odwróciła wzrok na bok, nie patrząc już na Hayate. Zamilkła zaciskając mocno usta. Była wyraźnie spęta.
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 461


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Czw Cze 23, 2016 7:49 am

Midori ładnie spisała wszystkie potrzebne informacje, które powinien znać brat, nie tylko dotyczące miejsca czy czasu, ale również, na przykład tego, że trzeba ukrywać własną tożsamość. Jeśli o czymś by zapomniała, zawsze mogła mu powiedzieć! Chociaż niekoniecznie przy świadkach...
Huh... Nie wiem, czy powinnam być tutaj... Mam wrażenie, że im w czymś przeszkodziłam. Takie myśli nachodziły Midori z tego wszystkiego. Bo w końcu... Facet i kobieta razem, spędzają czas... A nie do końca jednak wiedziała, co dokładnie się tam działo. Aww, aż na chwilkę się zarumieniła. Oczywiście, międzyczasie robiła sobie napój, którym w tym przypadku była herbata. Taka zupełnie zwykła, z torebki.
W końcu jednak wampirzyca i łowca mogli zobaczyć, jak dziewczyna się wychyla, zerkając na nich.
- Dogadaliście się? - spytała ich z nutką zaciekawienia w głosie. - Chyba tym razem się udało... Nie?
Przekrzywiła łebek. Wcześniej chyba co im nie szło, ale może teraz się zdecydowali? Niestety, ale nie wiedziała, jakie wątpliwości nimi targały, więc jedynie mogła zgadywać, o co z tym wszystkim chodziło.
- Zrobić wam też coś do picia? - dorzuciła kolejne pytanie, tym razem nie związane z tematem rozmowy. No, ale trzeba trochę rozluźnić atmosferę, bo w jej wyobraźni była bardzo ciężka tutaj. Ewentualnie łowczyni była teraz niczym piąte koło u wozu. To też możliwe.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sob Cze 25, 2016 4:13 pm

No niestety, Hayate chciał pomóc, to pomoże. Skoro nadarzyła się okazja, że będzie można odwampirzyć wampirzycę, to czemu z tego nie skorzystać? Zwłaszcza, jak dowiedział się o szczegółach, jakie mu wypisała siostrzyczka. Żadna krew stwórcy nie była potrzebna. To wielki plus.
Ukrywanie tożsamości? To trzeci raz się w to mają bawić? Okey. Nie ukrywał że akurat przebieranie się za zorro mu na rękę, ale niech będzie. Coś wykombinuje.
Anais się zgodziła. Więc można by rzec, że się dogadali. Nie zapomniał o obecności siostry w swoim mieszkaniu. A ona ponoć chciała z nim o czymś porozmawiać.
- Ja podziękuję. Muszę do pracy zaraz jechać. Czy to o czym chciałaś ze mną porozmawiać jest bardzo pilne? Czy chodziło po prostu o odwampirzenie?
Zapytał jeszcze. Jeżeli była inna sprawa, o której chciała z nim poruszyć, to mogli nawet wyjść na dwór i pogadać nawet w jego samochodzie. A potem, najwyżej Midori by wróciła na górę i posiedziała z wampirzycą? Jeżeli będzie chciała. Przynajmniej ktoś będzie jej pilnował w jego mieszkaniu.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Wto Cze 28, 2016 4:27 pm

Więcej chyba nie mieli już nic sobie do powiedzenia. An tylko co jakiś czas spoglądała na na Hayate, nie będąc w stanie go rozszyfrować. Nie był pierwszym łowcą, którego poznała, wcześniej miała też styczność z Grigiem i jego wielkim psem. To spotkanie też było swego rodzaju niezwykłe, ale wtedy i An była też w innym stanie. Co jednak kierowało Hayate, tego nie wiedziała, bo zwykła dobroć, to stanowczo za mało. Nieważne zresztą.
Do pokoju wróciła Midori, tajemnicza dziewczyna i lowczyni. Spojrzała na nią tak, jakby ta właśnie powiedziała kiepski żart. Dogadać się? Z nim? Od początku ich znajomości, o ile można tak to nazwać nie dogadywali się w ogóle. Tyle dobrze, że nie rzucali się sobie do gardeł.
- Mi nie trzeba. - chciała jeszcze dodać coś o krwi, ale ugryzła się w język, byłby to kiepski żart i nawet nie w jej stylu.
Usiadła wygodniej, a potem nagle prychnęła.
- Do pracy? Nie spałeś całą noc! Jak nie padniesz po drodze, to w trakcie. Poza tym, niewyspanie jest porównywalne z wypiciem alkoholu, chyba nie powinieneś prowadzić w takim stanie. Skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne.
Chyba jednak An się nigdzie nie ruszy. No cóż, żadna krzywda jej się nie działa, poza wyraźnie odczuwanym dyskomfortem. Chyba zostanie gościem trochę dłużej.
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 461


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sro Cze 29, 2016 10:05 pm

Zamrugała oczami, poważnie zastanawiając się, czy czasem nie powinna o czymś wiedzieć. Hm... Chociaż, czy z drugiej strony uzyskałaby odpowiednie informacje na temat tego wszystkiego, co się działo tutaj? Tutaj można się było zaś nad tym jedynie zastanawiać. Ale po kolei...
- Nie to nie - wzruszyła lekko ramionami, po czym zerknęła na brata i posłała mu lekki uśmiech. - Nie jest to bardzo pilne, możemy porozmawiać innym razem - powiedziała do niego. - A o tym... Cóż, przekazałam ci międzyczasie.
Aww... Chciała porozmawiać po prostu z braciszkiem! To coś złego? Eh. Chyba czas znaleźć sobie jaką przyjaciółkę od serca czy coś w tym stylu.
Jej reakcja na wzrok wampirzycy była taka, że uśmiechnęła się do niej niewinnie, udając, że nie wie o co chodzi. No, ale koniec zabawy, bo Midori właśnie o czymś się dowiedziała i to istotnym. Zmrużyła oczy i skrzyżowała ręce na wysokości klatki piersiowej, uważnie patrząc na mężczyznę.
- Co to znaczy, że nie spałeś całą noc? - zwróciła się do niego. Cóż, zaniepokoiło ją to i to mocno, jak również zmartwiło. Dlaczego nie spał? I chciał w takim stanie iść? A jak mu się stanie krzywda? O nie, nie, trzeba go zatrzymać w domu, by grzecznie spał! Ewentualnie z malutką pomocą siostrzyczki...

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sro Cze 29, 2016 10:29 pm

Także by chciał porozmawiać z siostrzyczką, no ale musiał iść do pracy. A przy wampirzycy to tak trochę dziwnie. Nie chcieli zapewne udawać przed sobą, kim są na prawdę. Ale teraz musieli. Hayate nie miał nic przeciwko temu, by Midori sobie rządziła w jego mieszkaniu. Ma do tego prawo, co nie raz jej już wspominał.
Ale kurde nie przewidział tego, co powiedziała Anais. Już miał się odwrócić i wyjść, to jej słowa go zatrzymały, kiedy był bokiem odwrócony do wyjścia. Przystanął i spojrzał na wampirzycę niezbyt pocieszony tym, jak zaczęła się o niego martwić? To było zaskakujące. Szkoda, że Midori to słyszała. A kiedy padło pytanie z ust siostry, wpadł chyba w pułapkę? Westchnął i wrócił do swojej profilowej pozycji, patrząc na dziewczyny. Chyba nie wiedziały, że on cierpi na bezsenność. Anais miała prawo o tym nie wiedzieć. Ale Midori? Cóż. Hayate starał się to ukrywać przed wszystkimi. Nie wziął swoich tabletek i wykorzystał całą noc na pracę i pilnowanie wampirzycy.
- Pracowałem. Musiałem skończyć jeden raport... Sporządzić rysopis silnika i... pilnowałem jej.
Tak, tak. Teraz zaczął się tłumaczyć i nie kłamał! Anais to potwierdzi. Nawet wskazał na wampirzycę, że to ją pilnował. Tylko czy siostra mu uwierzy? Lepiej dla niego, jeżeli nie zacznie mu grzebać w szafkach w sypialni. By nie znalazła jego leków na bezsenność. Jeżeli każą mu wziąć teraz wolne i iść spać, nie zaśnie im. On to wiedział po sobie. Mógł wyglądać na zmęczonego, nie wyspanego, ale trzymał się. To i myślą, że nie wolno mu prowadzić auta?
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pią Lip 01, 2016 5:37 pm

No cóż, wpakowała się i nawet nie wiedziała w co. Nawet nie zauważyła, gdy przestała traktować Hayate jako łowcę, który ją "przymknął", ale mniejsza o szczegóły. Nie wiedziała za to do końca kim była ta dziewczyna, ale i nie pytała o to, bo nie było potrzeby. An powinna zacząć się martwić o siebie, choć z drugiej strony kto by się nią przejął? Hayate miał przynajmniej siostrę, ona nie miała nikogo - ani rodziny, ani znajomych. Taki już los porzuconych wampirzyc.
Za to teraz to ona wpakowała mężczyznę w kabałę. No cóż, przynajmniej w ten sposób mu się odpłaciła za to wszystko. A ten jego wzrok! Był wart wszystkiego! Uśmiechnęła się szeroko ukrywając wcześniejsze uczucia, jakim była troska. O nie, nie będzie okazywała tak bezsensownych uczuć względem obcej osoby, do tego jeszcze łowcy. Słowo się jednak rzekło, a Midori je podchwyciła.
- Tak, pilnował mnie, niepotrzebnie zresztą i pracował, jakby nie mógł wcześniej, w końcu nie przywlókł mnie tu późną nocą. - pokręciła głową - Możesz zgrywać macho, ale żaden dla ludzi takie zarywanie nocek nie jest zbyt dobre.
No co mogła powiedzieć więcej? Mówiła prawdę, a jego tłumaczenia i tak pewnie nie zdadzą się na nic. Tylko winny się tłumaczy, jak to mówią, ale co ona będzie wnikać?
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 461


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sob Lip 02, 2016 9:03 am

A siostrzyczka dowiadywała się całkiem ciekawe rzeczy! I zarazem niepokojące. Dobra, ale od początku. Jeśli nawet wiedziała wcześniej, że jej najstarszy brat cierpiał na bezsenność, to na teraz by obstawiała, że po prostu udało się mu wyleczyć z tej nieprzyjemnej przypadłości. A nawet jeśli... Dobra, to i tak jest źle, że nie przespał nocy!
Czarnowłosa patrzyła na niego uważnie. Oj, coś łatwo chyba mężczyzna nie wyjdzie z tego mieszkania... I jeszcze usłyszała jego słowa tłumaczenia się, jak również dodatek ze strony wampirzycy.
- Hola, hola, czyli rzeczywiście nie spałeś? - dobra, na początku obstawiała bardziej, że ją wkręcają, a tutaj prawda. - Nie możesz iść do pracy, będąc niewyspany - fuknęła na niego. I co? Dziewczyna oczywiście martwiła się o niego. Czas poszukać jakiś sznurek, bo możliwe, iż była mała szansa, że dałby się przekonać, by zostać tutaj i by mógł przespać się trochę.
- A jak ci się coś stanie? - dodała jeszcze. - A jak przyśniesz po drodze i potrąci cię samochód? Ktoś cię zaatakuje? - jeśli chciał mieć spokój od niej, to niech po prostu ją przekona i tyle! Da radę?
Właściwie, ciekawe co Anais myślała o tej dwójce. Za kogo ich weźmie...? Zwłaszcza, że nie wiedziała, iż są rodzeństwem, prawda?
Westchnęła cicho i skrzyżowała ręce na wysokości klatki piersiowej, zerkając na dziewczynę. Nie dziwiło ją to, że zdecydował się ją pilnować i nie ryzykować niepotrzebnie... Ale właściwie...
- Właściwie, to dlaczego cię tutaj wziął? - spytała się jej. Usłyszała wcześniejsze wyjaśnienia na ten temat, mimo to... Czy nie powinien wtedy ją zabrać do Oświaty?

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sob Lip 02, 2016 11:44 am

To była chyba jakaś zemsta w niego wymierzona. Jak Anais zaczęła gadać, Hayate spuścił głowę i nawet nie podniósł spojrzenia na siostrę. Która widocznie miała potwierdzenie tego, że nie spał. Jeżeli raz się dowiedziała o jego problemach ze snem, tak już więcej przy niej tego tematu nie podejmował. Zbywał jedynie kłamstwami, że wyleczył się z tego. Bo nie chciał jej zamartwiać. Miała swoje życie i problemy. A on swoje.
- Nic, mi, nie jest.
Podniósł wzrok na Midori.
- Nie przysnę i nikt mnie nie potrąci. Weźcie już tak nie panikujcie. Raz nie spałem, to zaraz wielkie halo.
Bo przecież nie powie im, że problemy ze snem ma od bardzo dawna. A jeżeli Midori chce użyć sznurka, to niech próbuje. Przywiąże do łózka własnego brata?
I wtedy padło do mało przyjemne pytanie z jej strony, do wampirzycy. Dlaczego on ją tutaj sprowadził? Mógł przecież zamknąć w Oświacie.
- Bo stwierdziłem, że skoro była człowiekiem, dam jej lepsze lokum więzienne. Tak wiem, łamię zasady.
Wytłumaczył się z wywróceniem oczu i machnięciem rękoma. Jakby miał wszystko teraz gdzieś. Czyżby przyczyny nie spania po nocach, przejawiały teraz tego skutki? Że zaczął się mało przyjemnie odzywać?
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Nie Lip 03, 2016 7:28 pm

Chyba nic więcej nie miała do powiedzenia i tak już zdążyła zdradzić malutką tajemnicę Hayate i wywołać niewielką burzę. No cóż, nie była z tego specjalnie dumna, ale z drugiej strony nawet ją to miło połechtało. Drobna zemsta. Nadal siedziała na kanapie, nadal z kajdankami na dłoniach, jak niezbyt dopasowanymi bransoletkami. Patrząc natomiast na tę dwójkę, wychodziła z założenia, że byli oni dla siebie kimś więcej. Dobrzy znajomi? Rodzina? Ktoś inny? Nie zamierzała wnikać, miała teraz inne sprawy na głowie. Gdy usłyszała pytanie Midori, to w sumie nie zdziwiła się temu. To raczej nie jest normalne, by łowca zabierał wampira do własnego mieszkania.
- Jego pytaj, nie mnie. Może wpadłam mu w oko? Albo postanowił się zlitować nad biedną i udręczoną wampirzycą.
Spojrzała na Hayate. Jego wytłumaczenie było raczej kiepskie, tym bardziej, że po tym świecie chodziło wiele wampirów, które kiedyś były ludźmi. To, że chciał, żeby znów była człowiekiem, to wiedziała, teraz mieli na to szanse. Tylko że An nie była aż taka pewna, co do tego. Może nawet nie pozna nigdy prawdziwych powodów, jakimi się kierować Hayate. Uznała, że nie chce wiedzieć. W ogóle uważała, że nie powinno jej tu być.
- A ty, jak chcesz to jedz. Najwyżej się zabijesz. - burknęła i odwróciła głowę w stronę ściany, byleby nie patrzeć na tą dwójkę.
Trochę się zirytowała. A może po prostu próbowała zamaskować swoje emocje? Nieważne zresztą. Kogo to w ogóle może obchodzić? Była kim była, a była nikim.
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 461


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pon Lip 04, 2016 11:47 am

Trudno, stało się. Midori dowiedziała się czegoś takiego i nie zamierzała odpuścić! W końcu chodziło tutaj o brata i tyle! Co on sobie wyobrażał, że jak to widział? Iż od tak odejdzie, nie będąc wyspanym? A może jeszcze świnki latają? I tak, użyje sznurka, by go przywiązać! Już leci go szukać! Ciekawe, gdzie jest... Może w jakieś szafce? O, zawsze pozostawała magia. Hmm...
- Niespanie jest złe dla organizmu! - chwila, czy on właśnie próbował się spierać z kobietą? Chyba zapomniał, że one zawsze mają rację! Nawet jeśli jej nie mają. - Może się wiele złego zdarzyć, a ty nie zdołasz odpowiednio zareagować, bo będziesz zmęczony przez niewyspanie, o!
Czarnowłosa nie odpuści, a on wcale nie polepszał swojej sytuacji. Skoro nie umiał przekonać jej, żeby przestała, to... Przykro mi, miał właśnie na głowie swoją siostrzyczkę, która nie da mu spokoju!
- Zapomnij, nigdzie nie idziesz - fuknęła jeszcze na niego. To co, czas dzwonić po urlop?
Słysząc wytłumaczenie brata, posłała mu spojrzenie typu "Dobra, posłuchałam, a jak było naprawdę?". Zbyt naciągane. Chyba, że miał jakiś kaprys... A może coś planował? O... Nie zdziwiłaby się nawet. I na dodatek, jej się wydawało, czy zrobił się niemiły dla niej?
- Meh... Mam to właściwie gdzieś, jakie wampiry zapraszasz do domu - stwierdziła po prostu. Tylko jakiegoś haremu tutaj nie twórz - dodała w myślach. - A tobie nie odpuszczę. Jesteś niewyspany - biedna Anais. Pewnie musiała teraz znosić tą całą kłótnię... Którą zaczęła Yukari! Jakby nie mogła odpuścić, prawda? Ale z drugiej strony zaś, bardzo się o niego martwiła.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pon Lip 04, 2016 12:18 pm

Co za kobiety. Chyba popełnił błąd, ściągając tutaj Anais, a na dodatek nie przewidział, że siostra tutaj wpadnie. Wampirzyca wygrała. Zdradziła coś, czego Hayate by swojej siostrze pewnie nie powiedział. On jak chciał, potrafił być uparty. Dla niego ważne było teraz pojechać do pracy i zawieść gotowe projekty i raport. Na dodatek pewnie by jeszcze pracował i majstrował przy silniku - niewyspany! Kogo to obchodzi? Cierpiał na bezsenność i jakoś z tym żyje dobrze. Mimo iż jego organizm przez duże braki snu, może źle odreagować.
- Przestańcie histeryzować!
No nie wytrzymał, że aż podniósł głos. Nie chciał tego, więc spojrzał bardziej na Midori przepraszająco, niż na wampirzyce. I owszem. Co do Anais miał plany. Ale pierw chciał by została człowiekiem. Ułatwiłoby to mu udzielenie jej pomocy i przystosowania do ludzkiego życia.
- Naprawdę, doceniam troskę. Ale dzisiaj muszę być w pracy. Jeżeli nie chcesz bym jechał, to mnie powstrzymaj.
Ostatnie zdanie bardziej kierował do siostry. A następnie, zabrał się za pakowanie swoich papierów do torby i rzeczywiście, zamierzał wyjść i jechać do pracy. Jeszcze buty musiał ubrać. Co zrobi Midori?
Jeżeli faktycznie chciała poszukać sznurek, znalazłaby go w przed ostatniej szufladzie w kuchni. Tam trzymał wszelkie podręczne materiały jak sznurki, nożyczki, taśmy, plastry i inne drobiazgi. A jeżeli chodziło jej o bardziej wytrzymały, to dobrze pamiętała, że mógł taki trzymać w szafie.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Nie Lip 10, 2016 10:44 am

To było co najmniej zabawne. An z pewnym momencie przestała rozumieć o co chodzi i przez chwile nawet nie czuła się tak dziwnie obco w tym miejscu. Może niepotrzebnie się w trącała do ich rozmowy, ale skoro i tak tu była i nie mogła się nigdzie ruszyć, a jej obecna sytuacja wcale nie była taka zła i nikt nie chciał jej ubić, to pozwoliła sobie na odrobinę więcej swobody. Na tyle, na ile mógł sobie pozwolić więzień.
- Ja nie histeryzuje. - odburknęła. - Stwierdzam tylko fakty.
Odwróciła głowę na bok, żeby na nic nie patrzeć, ale oczywiście nie było możliwości, żeby ich nie słyszeć. Mimowolnie uśmiechała się pod nosem, bo po prostu inaczej się nie dało. Ich "dyskusja" była co najmniej komiczna i każdy mógłby się przy tym nieźle uśmiać, choć im raczej do śmiechu nie było.
- Ja mam propozycję. - odezwała się nagle. - To może niech cię... emm... Midori? Niech cie Midori odwiezie i po sprawie. Jest jeszcze coś takiego, jak komunikacja miejska.
Głos rozsądku? A może zostanie zwyczajnie zignorowana? No cóż, w ogóle nie powinna się wtrącać, a robiła to cały czas, jak na złość, choć nie wiedziała czy czyjąś czy własną.
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 461


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pon Lip 11, 2016 7:46 am

A właśnie, że kogoś to obchodziło! A dokładniej to ją samą! Wrr... Głupi braciszek, czy on nie rozumiał, że martwiła się o niego i to bardzo? Aż chciała tupnąć nogą niczym mała dziewczynka, by tylko móc postawić na swoim. Serio uważał, że ona mu od tak by odpuściła? I dobrze, że nie wiedziała jeszcze więcej, bo szanse brata na wyjście stąd zmniejszyłyby się jeszcze bardziej.
I... Co? Na dodatek krzyczał po niej! Jak on mógł?!
- Nie krzycz po nas - odpowiedziała mu na to. - Głupek! Na dodatek ślepy głupek! Dlaczego do ciebie nie może dotrzeć, że mnie to martwi? A może powinnam ci powiedzieć: "A weź skocz przez okno lub z mostu"? - fuknęła na niego. Co ma jedna sprawa do drugiej? A kto by to tam wiedział. Po prostu nie zamierzała mu odpuścić w tej oto kwestii.
- Chwila, uważasz, że nie dam rady cię powstrzymać? - spytała się go. Dobrze zrozumiała, że on nie doceniał Yukari? A naprawdę chciał zobaczyć wkurzoną siostrę? I skoro jest taki mądry, to w chwili, gdy pakował się, zabrała kluczki do samochodu i czmychnęła obok miejsca, gdzie bya wampirzyca.
- Spróbuj wyjść, a serio cię zwiążę - ha! Tak. Użyje na nim magii. I co zrobi? Nic. Wtedy potem poprawiłaby to zwykłymi sznurami i proszę bardzo - więzień Hayate zostaje w domu.
Wtedy usłyszała propozycję wampirzycy. Zerknęła na nią, po czym pokiwała głową.
- O, masz dobry pomysł. Podoba mi się. Dzięki! - spojrzała na brata. - Jeśli dasz się odwieść lub też skorzystasz z drugiej propozycji to ci odpuszczę - postawiła warunek. Przy okazji mogliby odwieść tą kobietę do domu.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pon Lip 11, 2016 10:15 am

Chyba został przegłosowany. Anais o dziwo stanęła po stronie jego siostry, zamiast siedzieć cicho. Przy pakowaniu się, zauważył że Midori zabiera mu kluczyki od samochodu.
- EJ! Oddaj!
Powiedział i podążył za nią wystawiając rękę. Tak się nie bawił. A groźba przywiązania go, była nieuczciwa, według niego. Cóż miał zrobić? Westchnął i spojrzał na wampirzycę, która rzuciła inną propozycją. Nie zabraniającą mu jechać do pracy. Tym razem westchnął z rezygnacją i opuścił rękę. Chwilę mu zajęło, by podjąć decyzję.
- Dobra... Wygrałyście.
Podał się nawet unosząc ręce do góry, by zaraz je opuścić i poszedł po swoje papiery i torbę. Nawet buty założył.
- Pojadę busem. Miłego dnia.
Machnął im na pożegnanie niczym wojskowy i wyszedł z mieszkania, zostawiając obie panie razem.

Przyspieszając wątek, gdy wrócił zajął się wampirzycą i zabrał ją w podane przez siostrę miejsce, gdzie miał się odbyć rytuał odwampirzania.


[z/t x3]
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sro Wrz 28, 2016 10:10 am

Wyglądało na to, że on jako jedyny najpoważniej ucierpiał w tym całym przedstawieniu rytualnym. Ważne w sumie że wyszedł z tego cało, lecz z drobnymi urazami. Nie miał zaś wyboru, jak pozostać w skrzydle szpitalnym, w celu wyleczenia oczu. Niby wydawało się, że wszystko będzie dobrze, ale jedynie wzrok poprawił mu się na jednym oku. Na drugim, nie był wstanie widzieć dość dobrze. Musiał dodatkowo przejść jakiś zabieg, który i tak nie wiadomo jak bardzo pomoże. Tak czy inaczej, po całej kuracji został w końcu wypisany do domu, wraz z Anais. A że nie mógł prowadzić, podwieziono go z dziewczyną do jego mieszkania. Niestety musiał skorzystać z jej pomocy, podając klucze, aby otworzyła jego mieszkanie i mogli wejść do środka. Ciężko będzie mu się przyzwyczaić do poruszania się z widocznością jednego oka. Ale skoro bywali tacy łowcy i jeszcze nazywani najlepszymi, to może kiedyś i on zaliczy się do tego grona?
Ostrożnie poruszał się po pomieszczeniu, siadając na kanapie. Teraz może wysłuchać żali Anais, a dodatkowo, powinny parę rzeczy ustalić między sobą.
Nie zapominając o pielęgniarce, którą zechciano im przydzielić do pomocy, Hayate podziękował, ale zapewnił że sobie poradzą. Mimo jego osłabienia, mógłby polegać na Anais a dodatkowo na swojej siostrze. Właśnie, trzeba będzie napisać do Midori...
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sro Wrz 28, 2016 5:33 pm

Anais resztę pobytu w szpitalu średnio pamiętała. leki uspokajające jakie jej aplikowano łagodziły jej ataki, ale po pewnym czasie sama również znacząco się uspokoiła. Pierwszy szok minął, a i miała też więcej czasu na przemyślenia i przyzwyczajenie się do nowych okoliczności. Oczywiście przed nią była jeszcze daleka droga i prawdziwy sprawdzian będzie miała, jak tylko opuszczą mury szpitala. Obawiała się tego i nie była pewna czy da radę na nowo przywyknąć do ludzkiego, zwyczajnego i pełnego zagrożeń życia.
W końcu jednak została wypisana ze szpitala razem z Hayate i wspólnie udali się do jego domu. Dziwna będzie z nich para. Z jednej strony łowca będzie jej opiekunem i będzie pomagał jej w powrocie do normalności, z drugiej zaś strony, z powodu jego ran to An będzie się nim opiekować w codziennych czynnościach. Czuła się też trochę winna jego obecnego stanu, w końcu to przez rytuał, w którym ona uczestniczyła, on ucierpiał. Gdyby nie podjął decyzji o pomocy An w powrocie do człowieczeństwa, pewnie nigdy nie stawiłby się na tamtym miejscu.
Weszli do mieszkania i rozlokowali się. Kobieta nie czuła się zbyt pewnie i była wyjątkowo cicha i zamknięta w sobie. Miała zamieszkać z Hayate przynajmniej przez jakiś czas, co było dość krępujące. Nie wiedziała jeszcze jak to będzie wyglądać. Usiadła na kanapie trochę niepewnie, ale po chwili wstała.
- Zrobię herbatę. zaraz po tych słowach uciekła do kuchni.
Wprawdzie nie znała tego mieszkania zbyt dobrze, ale jak sądziła jakoś się odnajdzie w rozmieszczeniu. Czuła się dziwnie i nadal była trochę niestabilna emocjonalnie, jednak jej stan był już lepszy, niż w momencie tuż po przemianie. Upływ czasu robił swoje.
Robiła herbatę, ale Hayate mógł usłyszeć, jak z kuchni dobywa się przekleństwo. An sparzyła się czajnikiem, zupełnie zapominając o tym, że nie jest już tak odporna na temperatury jak wcześniej. Po chwili wróciła do salonu z dwoma szklankami, które szybko odstawiła i ponownie syknęła.
- Gorące. - burknęła, niemal z pretensją i zaskoczeniem. - Sparzyłam się trochę.
Odwróciła wzrok i przysiadła w fotelu patrząc w bok. Nie wiedziała jak ma się teraz zachowac, co powinna zrobić, co powiedzieć.
- Przepraszam...
Podwinęła kolana pod brodę i oplotła je rękami, chowając twarz. Czuła się zagubiona.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Pon Paź 03, 2016 10:51 pm

Wymusił na niej bycie człowiekiem, to teraz musi pomóc jej na nowo poznawać świat. Żyć tak jak ludzie, nie muszą już polować na osobników tej rasy. Nie musząc żywić się krwią, a jedynie potrawami ludzkimi. Jedynym zapewne odczuwalnym minusem dla Anais będzie utrata jej zdolności nadprzyrodzonych. Coś za coś, ale przynajmniej zacznie nowe życie. Lepsze.
Usiadł na kanapie, musząc trochę odsapnąć. Torbę walną gdzieś na bok i tak siedzieli przez chwilę w ciszy. Nie da się ukryć, że Hayate był zaskoczony propozycją Anais, wykazującą chęć zrobienia im herbaty.
- Dobrze.
Zgodził się, ale miał też obawy. Dlatego obserwował ją z salonu, na tyle ile było to możliwe. Jeżeli nie mogła znaleźć herbaty czy kubków, wystarczyło że zapyta a on jej odpowiedzi udzieli.
Usłyszał przekleństwo wychodzące z kuchni i przejął się tym, mając ochotę wstać i zobaczyć czy wszystko w porządku.
- W porządku?
Dodatkowo się zapytał, ale Anais wróciła już z kubkami, stawiając je na ławie.
- Musisz uważać. Trochę czasu minie, nim przyzwyczaisz się do nowego życia.
Powiedział łagodnie, patrząc w jej stronę. Szkoda że usiadła na fotelu. Gdyby usiadła obok, na kanapie, zapewne przytuliłby ją do siebie. No ale jej wybór.
- Za co? Nie masz za co przepraszać.
Odpowiedział i posłał jej lekki uśmiech.
- Wszystkiego Cię nauczę. Nie obawiaj się niczego.
Dodał łagodnie i wstał z kanapy, podchodząc do niej. Zapewne dziwnie musiał wyglądać z opaską na lewym oku, ale na to nie mógł nic poradzić. Kucnął przy niej i dotknął jej dłoni, którymi się oplotła.
- Nie bój się. To ja w sumie powinienem Cię przeprosić za to, jaką podjąłem decyzję względem Ciebie.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Nie Paź 09, 2016 5:58 pm

Czuła się jeszcze zagubiona i nie do końca wiedziała co powinna zrobić i jak się zachować. Dla niej ta sytuacja była dość nieoczekiwana i co tu dużo mówić, nowa. Westchnęła, spoglądając na swoją nieco poparzoną dłoń. Zagoi się i przestanie piec, wiedziała o tym, ale minie więcej czasu, niż kiedyś, gdy była wampirem, a jej rany, szczególnie tak drobne goiły się prawie natychmiastowo.
- Nic mi nie będzie. I tak... będę musiała uważać.
Kiedyś niespecjalnie się przejmowała takimi rzeczami i choć, masochistką nie była, to jednak wiedziała, że jest wstanie znieść więcej bólu i ciężej ją zranić. Teraz wszystko się zmieni i nawet niewinny upadek może się źle skończyć.
Jej oczy lekko się rozszerzyły, gdy mężczyzna przy niej kucnął, ale zaraz spuściła wzrok.
- Ja nadal nie wiem czy to była dobra decyzja i czy dam sobie radę.
Życie ludzie wydawało jej się teraz tak bardzo kruche i niepewne. Jako wampir, poza łowcami miała zdecydowanie mniej zmartwień, a teraz wszystko nagle zwali się na jej głowę. Ponownie spojrzała na Hayate, mocniej podkulając pod siebie nogi. Czuła się i zachowywała obecnie jak mała wystraszona dziewczynka, choć gdyby policzyć, oboje byli mniej więcej w tym samym wieku. Jednak nie wiem teraz był tu wyznacznikiem, a dość spore zmiany jakie zaszły w życiu kobiety. Zmiany, które ją przerażały.
Powrót do góry Go down
Hayate Maeda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2489-rei-sukeri#52704 http://vampireknight.forumpl.net/t2571-hayate-maeda#54509 http://vampireknight.forumpl.net/t2560-mieszkanie-hayate#54178
Zarejestrował/a : 24/03/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Sob Paź 15, 2016 3:53 pm

Była przerażona. Widział to w jej oczach. Być może postąpił zbyt drastycznie, wymuszając na niej przemianę w człowieka. Ale przynajmniej na powrót stała się kimś, kim urodziła i była. Nie jest sama na tym świecie. On jej pomoże. Będzie przy niej, póki tylko może. Lecz w obecnej sytuacji, będą musieli się wzajemnie wspierać i uzupełniać.
Gdy kucał przy niej, spojrzał na jej poparzoną dłoń. Wtedy wstał ujął jej rękę za nadgarstek.
- Chodź ze mną.
Poprosił, chcąc by wstała z fotela i ruszyła za nim. Widząc na jedno oko, miał trochę ograniczone pole widzenia. Mimo wszystko, jakoś w miarę sprawnie zaprowadził ją do kuchni przy blacie z szufladami. Wysunął jedną i wyjął z niej maść na poparzenia. Odkręcił, wycisnął troskę maści, tubkę odłożył na blat. Wziął dłoń Anais i delikatnie nałożył krem rozprowadzając po jej dłoni. Szybciej się jej zagoi i przestanie boleć. Musiała sobie przypomnieć i odczuć na nowo, że ludzie w takich sytuacjach też znajdują rozwiązanie i potrafią sobie radzić. Nie potrzebują do tego być wampirem.
- Chcesz ze mną przygotować obiad?
Zapytał z lekkim uśmiechem. Przynajmniej znalazłaby jakieś zajęcie i dodatkowo by też nauczyła się czegoś. Ewentualnie, przypomniała jak to jest być człowiekiem.
Powrót do góry Go down
Anais

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t721-anais-lanz#2592
Zarejestrował/a : 11/11/2012
Liczba postów : 121


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Hayate   Nie Paź 16, 2016 1:28 pm

Musiała dojść do siebie, a to jej trochę zajmie. Z jednej strony była przerażona, z drugiej zła na Hayate, za to, do czego ją zmusił, z innej zaś strony mężczyzna wykazywał się teraz ogromną troską i chciał ją otoczyć opieką, tak że w sumie nie bardzo potrafiła się na niego złościć. Miała istny mętlik w głowie i to ją zdecydowanie irytowało. Zresztą ona również ucierpiał w tym całym przedsięwzięciu, czego nie dało się ukryć.
Zacisnęła usta i patrzyła na mężczyznę znad kolan. Gdy chwycił ją za rękę i pociągnął za sobą, zdecydowanie niechętnie wstała z fotela i poszła za nim do kuchni. Patrzyła w milczeniu, jak wyciąga jakąś maść, a gdy dotknął jej dłoni syknęła z bólu. Owszem ból odczuwała nie raz, nawet będąc wampirem, ale teraz to było zupełnie co innego, no i jej rany również będą się goić wolniej.
- Obiad? - na jej twarzy pojawił się wyraz najpierw zaskoczenia, a potem zamyślenia. - W sumie jestem trochę głodna...
To było dla niej dziwne uczucie, bo jako wampir nie odczuwała głodu, poza głodem krwi, ale tak poza tym mogła spokojnie nic nie jeść ani nie pić nawet krwi przez kilka dni. Będzie musiała teraz zmienić nawyki żywieniowe. Po chwili namysłu kiwnęła mu głową.
- Zgoda ale... nie jestem najlepszą kucharką. - dodała całkiem szczerze.
Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Hayate
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: