IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wiśniowy Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Wiśniowy Las   Sro Maj 11, 2016 5:29 pm



Kierując się odpowiednią ścieżką, można dotrzeć do naprawdę pięknego miejsca w lesie. Mimo iż jest to niewielki teren, jest na co popatrzeć i odpocząć. Znajduje się tutaj także spokojny strumyk nad którym można przejść po małym moście. Postawione są też tutaj ławeczki aby móc dać odpocząć umęczonym nogom.
O każdej porze roku oraz dnia Wiśniowy Las wygląda nieziemsko oraz bajecznie.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Wiśniowy Las   Sro Maj 11, 2016 5:40 pm

Wspólny spacer był naprawdę wyśmienitym pomysłem. Wampirek naprawdę odczuwał radość, że mógł spędzić wolne popołudnie u boku Red'a oraz małego psiaczka. W dodatku na dworze była całkowicie przyjemna pogoda!
Wampirek chwycił lekko łapkę wampira chcąc go za sobą pociągnąć. Chciał pokazać mu pewne miejsce, do jakiego zawsze lubił się udawać. Nie raz, nie dwa przebywał tutaj aby zaczerpnąć nie tylko świeżego powietrza ale także odnaleźć pozytywne myśli. Może Red sam poczuje się wspaniale gdy znajdzie się wśród kolorowych drzew?
- Te wiśniowe drzewa kwitną niemal przez cały rok... Oczywiście prócz zimy, co jest raczej normalne. - popatrzy na wampira, kiedy tylko zejdą na odpowiednią ścieżkę. Red już mógł dostrzec w oddali na horyzoncie różowe lub lekko purpurowe drzewa. Świeżość jaka nachodziła, aż pobudzała delikatnie zmysły. Fabio już odczuwał błogi relaks. A delikatny szum wiatru był niczym relaksująca melodia.
Piesek również był ciekawy miejsca i oczywiście nowych zapachów, bo co znalazł nowy większy kamyk - musiał szybko go obwąchać.
- Kiedy nachodziły mnie smutki, zawsze tutaj przychodziłem. Wiśniowy Las musi mieć w sobie magiczną moc skoro dawało mi szansę odnalezienia chociaż odrobiny cząstki radości i siły na dalsze dni. - jeśli nadal trzymał dłoń chłopaka, bo przecież ten mógł ją zabrać, to wampirek ściśnie ją lekko. Było po nim widać, że to miejsce ma naprawdę dla niego szczególne znaczenie. Gdy tylko wstąpili na jego ścieżki, rozłożyste drzewa szumiały, delikatnie poruszając gałązkami. Gdzie nie gdzie płatki opadały, tworząc naprawdę kolorowe szlaki. Fabio na krótko zamilkł, ale jego twarzyczka pozostawała uśmiechnięta. Włosy nieco rozwiane przez wiatr, opadły troszkę na lico wampirka. Nie specjalnie jednak mu one przeszkadzały, w końcu był zbyt wpatrzony w las. Nie czuł się nigdzie lepiej niż na łonie natury. Może powinien całkowicie opuścić rozwiniętą cywilizację i zamieszkać na odludziu?

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Red

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2242-redowa-karta#47072 http://vampireknight.forumpl.net/t2568-red#54488
Zarejestrował/a : 08/11/2015
Liczba postów : 174


PisanieTemat: Re: Wiśniowy Las   Sro Maj 11, 2016 9:12 pm

Dał się pociągnąć chłopakowi, niech on go prowadzi skoro tak chce. W tym czasie on zajął się głównie pilnowaniem czy władca ciemności się gdzieś nie zgubił. Przecież to jeszcze młody szczeniak, więc kij wie co on może sobie wymyślić. Mimo wszystko trzymał się dalej dłoni fioletowowłosego, obserwując zmieniającą się powoli scenerię.
- Serio? - zapytał, oglądając różowe płatki kwiatów z drzew. Nie miał właściwie okazji widzieć czegoś takiego, jak tutaj. Wydawało się takie... Piękne. Na dodatek widok latających płatków na wietrze dodawało temu miejscu uroku. No a Ereb zajmował się też sobą, a raczej badaniem terenu. Czarnowłosy uśmiechnął się lekko, tak ze względu na całą sytuacje w jakiej jest, cieszył się z tego.
- Tak, pewnie coś ma w sobie. - przytaknął wampirkowi, patrząc się kątem oka na jego buźkę. Już był pewien, że ten może znów czuć szczęście. Również zacisnął dłoń na drobnej dłoni wampirka, poruszając lekko kciukiem na niej. Szedł tak z nim dalej, a raczej pozwalał się prowadzić po wydeptanych ścieżynkach. Po kilku minutach jednak się zatrzymał. - Słuchaj... Przypomniało mi się coś, muszę na chwilę pójść na stronę. Możesz powoli iść dalej, zaraz Cię dogonię. - i poszedł na bok, znikając za drzewami. Dlaczego? Musiał zebrać w sobie odwagę, żeby w końcu się porządnie wysłowić przed wampirkiem.
Oparł się o drzewo, biorąc głęboki wdech. Czy on kiedykolwiek mówił komuś o swoich uczuciach? Chyba nie, nawet jeśli to już nie pamięta. Jak to już niektóre wspomnienia się zapomina. Uderzył się lekko w poliki, dobra, teraz albo nigdy.
Wrócił na ścieżkę, biegnąc w stronę sylwetki chłopaka, która już dosyć się oddaliła. Nawet nie pozwolił mu zareagować, po prostu podbiegł do niego i złapał za ubrania. - Fabio, ja... Muszę Ci coś powiedzieć! - krzyknął, wpatrując się swoimi ślepiami w jego oczy. Lekko spuścił głowę, kontynuując trochę niepewnie. - Ja... Od dawna starałem się... Zebrać odwagę czy coś takiego, nie wiem jak to się mówi... Po prostu, po prostu... - zacisnął mocniej zęby, zaciskając przy okazji dłoń mocniej. Teraz albo nigdy, to jego jedyna szansa. - Chciałem z tobą wyjść, żeby powiedzieć Ci tylko, że się w tobie zadurzyłem! - nawet nie pozwolił mu na żadną odpowiedź, przyciągnął go po prostu do siebie, obejmując mocno i przyciskając swoje usta do jego, poczuł się jakby... Jakby ta chwila mogła trwać dla niego po prostu wiecznie.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Wiśniowy Las   Sro Maj 11, 2016 9:49 pm

Tak, trzeba było pilnować malca. Fabio także oglądał się za szczeniaczkiem, pilnując by mokry nosek czasem nie wpadł w jakieś małe tarapaty. Naprawdę zaskakujące było jak zwierzęta potrafią się szybko przywiązać. Może to za sprawą zamieszkania wśród wampirów? Fabio zapewne będzie głowić się nad tym, ale także i cieszyć że piesek ich polubił! A to jest najważniejsze!
Pilnował także i Red'a, którego to trzymał za dłoń, prowadząc w stronę cudownych rejonów lasu.
- Mam nadzieję, że też poczujesz magię lasu. Nie ma nic lepszego niż odpoczynek na łonie natury. - westchnąwszy wampirek, posłał towarzyszowi jeden ze swoich piękniejszych uśmiechów. I już pobyt w lesie naprowadził wampirka na znacznie lepsze samopoczucie (oczywiście miał je już wcześniej, ale teraz było po prostu wyjątkowe).
- Podejdziemy do mostka! Jest tam taki mały strumyczek! Ach i pieska na rączki trzeba wziąć, bo maluch przez przypadek może wpaść prosto do wody! - uśmiechnie się do pieska, który to też spojrzał na Fioletowego. Zamerdał ogonkiem i podbiegł do nich, obserwując uważnie. Nadal ich badał... co było naprawdę naturalne u nowych piesków.
I mieli iść dalej, kiedy to Red nagle wyskoczył iż musi coś załatwić. Ale, że w lesie? Fabio przechylił zaś łebek, mrugnąwszy parę razy oczkami. Troszkę zmartwił się o Red'a... Co jeśli to głód i wyczuł jakiegoś człowieka? Nie, to niemożliwe. Mało kto zna Wiśniowy Las. Poza tym wampirek nie wyczuwał tutaj żadnej osoby prócz nich samych oraz psa.
- Dobrze. - tylko tyle. Tak czy siak, Fabio ruszył wolnym krokiem, patrząc to na upadające płatki, to na pieska próbującego je łapać. Wyglądał tak przeuroczo, że ciężko było powstrzymać śmiech. Wampirek co prawda szedł w kierunku mostu o którym wcześniej wspomniał. I oczywiście utrzymywał takie tempo, by Red z łatwością mógł go złapać. Co jakiś czas przystawał, oglądając się. Wampira jak nie było tak nie ma. A co jeśli uciekł? Rozmyślił się? Cień smutku oraz niepewności przeszedł po buźce Fabia. Naprawdę nie był przyzwyczajony do bycia samotnym... zwłaszcza po tym co przechodził... Ale w sumie i tak zrozumiałby Red'a. Jednakże cóż takiego usłyszał nagle? Kroki i takie przyspieszone? Fabio nie zdążył się odwrócić, kiedy to Red'owa ręka złapała go. Fabio momentalnie się odwrócił, patrząc zaskoczony na chłopaka. Co się działo? Wyglądał na naprawdę... zakłopotanego. I ten krzyk? Nie odważył się nic powiedzieć! Nawet... Nawet bardzo dobrze, że nic nie rzekł. Słowa Red'a mimo zakrętów, niewysłowienia się dobitnego zrozumiał co chciał mu przekazać. Red właśnie wyznał miłość! Fabio nim cokolwiek powiedział, został pochwycony i już porwany w gorący pocałunek na który chętnie odpowiedział. Sam poczuł jak bardzo potrzebował takiego wyznania. Takiego podejścia od drugiej osoby, okazania ciepłego uczucia. Fabio miał w swoim zwyczaju, ze w takich chwilach zaczynał po prostu płakać. Tak więc kilka łez wyszło z fioletowych oczu, lecz szybko je zamknął. Musiał przerwać, niechętnie, ale musiał. Jednakże trzymał blisko swoje usta przy wampirze, obejmując go mocno.
- Ten las naprawdę jest magiczny. - niby zażartował ale to tylko dlatego, że wzruszał się i chciał jakoś odwrócić uwagę! Poza tym wampirek sam rozpoczął kolejny pocałunek, liznąwszy pierw usteczka Red'a. Piesek zaszczekał wesoło, merdając ogonkiem. Lecz niby jak miał przerwać tak cudowną chwilę?
- Kocham Cię, Red. - i ciężar z Fabio'wego serduszka spadł, gdy w przerwie także powiedział o swoich szczerych uczuciach. Najchętniej teraz zatopiłby się w ramionach wampira. Nie chciał go wypuścić, ani stracić. Już tyle natracił, a Red... Red jest taki wyjątkowy. Taki tylko jego. Dziki, a zarazem oswojony.
Zjechał łapką niżej na jego plecy, wbijając nań lekko pazurki. Tak bardzo lubił pod paluszkami czuć męskie ciało, a wampir jak wiadomo, ostatnio przypakował! Więc... Musiał podczas czułości wybadać odpowiednie tereny.

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Red

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2242-redowa-karta#47072 http://vampireknight.forumpl.net/t2568-red#54488
Zarejestrował/a : 08/11/2015
Liczba postów : 174


PisanieTemat: Re: Wiśniowy Las   Czw Maj 12, 2016 4:41 pm

- Tak, faktycznie jest magiczny. - odpowiedział, uśmiechając się jak nigdy. Jakoś poczuł, że robi mu się lżej na sercu, o wiele lżej. W końcu wypowiedział się na temat tego, co chciał już powiedzieć od kilku miesięcy, lecz wciąż brakowało mu odwagi. Widział te drobne łezki, jednakże nic nie powiedział. Nie będzie przecież się śmiać z tego, że ten pokazuje tyle emocji w jednym momencie, to takie... Piękne. Oplatając dłonie wokół pasa wampira, objął go mocno. Gdyby mógł, to zatrzymałby czas w tej chwili i momencie, za dobrze się tutaj czuł. Odwzajemnił pocałunek Fabia, obejmując go jeszcze mocniej. Przymknął oczy, wtapiając się w jego drobne usta, nasłuchując przy tym delikatnego wiatru, który niósł woń kwiatów ze sobą. Wszystko jakby zaczęło im sprzyjać w tej chwili, miło z tej odmiany losu chociaż na chwilę.
Na słowa wampirka zareagował z początku delikatnym rumieńcem. Mimo że sam powiedział to kilka minut temu, to jakoś z jego ust wydawało się to takie zawstydzające. - Ja... No też Cię... Kocham. - wyszeptał, odwracając lekko głowę, gdy to mówił. Nie miał chyba odwagi powiedzieć to tak prosto w twarz, takie uczucia to dla niego wciąż nowość, którą ma nadzieje odkrywać z Fabiem, bardzo dużą nadzieję.
Jednak co się za chwilę stało z nim, to przekracza wszystkie wyobrażenia. Czarnowłosy opierając się czołem o ramię Fabia, poczuł jak oczy zaczynają go lekko piec, a niedługo po tym po poliku spłynęła pojedyncza łza. To uczucie... Mimo iż to była tylko jedna, jedyna łza w tym momencie wydała się taka niezwykła dla Red'a. Otworzył usta, chcąc coś powiedzieć do fioletowowłosego, lecz jego ciało przeszedł dreszcz, który spowodowany mógł być tylko jedną rzeczą – drobna dłoń chłopaka przejechała wzdłuż pleców. Chyba jeden z czulszych punktów wampira, takie przyjemne, a jednocześnie paraliżujące, nie mógł się wręcz ruszyć po tym, jedyne mruknął cicho pod nosem. Jednocześnie lubił i nie cierpiał, gdy go się tam dotykało, w końcu to takie przyjemne, lecz okropne jednocześnie.
- Chodźmy dalej, w końcu to dopiero początek spaceru. - wymamrotał ni to do siebie, ni to do niego. Po prostu jedną dłonią złapał swojego wampirka, drugą podniósł Ereba. Widział, że przed nimi most, woli nie sprawdzać co ten mroczny władca może wyczynić. Tym razem on szedł lekko z przodu, nie puszczając drobnej dłoni Fabia. Nawet zacisnął mocniej swoją, pomimo że było to takie bardziej odruchowe. Idąc po moście, zbliżył się trochę do jego krańca, zaglądając w wodę. Już zaczęły pływać pierwsze ryby.
- Patrz Ereb, ryby. - skinął lekko głową w stronę rzeki, pozwalając szczeniakowi lepiej się przyjrzeć rybciom. Po chwili odwrócił głowę w stronę Fabia. - Musimy tu przyjść też latem.[/color][/b] - zwrócił się do niego, uśmiechając się lekko. Teraz będzie to ich miejsce, takie jedno, najważniejsze!
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Wiśniowy Las   Czw Maj 12, 2016 6:10 pm

Chyba nie przypadkowo Los chciał aby Fabio wraz z Red'em przybyli do Wiśniowego Lasu. Magia miejsca miała ich połączyć oraz spleść w duchową całość, uwalniając także w Red'zie skrywane uczucia. Był to naprawdę wielki krok do zmian na lepsze i wampirek wierzy, że może być jeszcze lepiej. A jeśli red kiedykolwiek straci wiarę, zacznie być strasznym pesymistą, Fabio szybko postara się go odbudować! Nie pozwoli na żadne smutki! Nie kiedy mają być razem.
Pocałunek trwał i trwał, kierując się na ścieżkę większej namiętności oraz ogromnej ulgi. Wylał z siebie całą falę uczucia w ten czuły gest. Oczka także nie pozostawały bierne, co oznaczało iż wypełniły się czystymi łzami. Wszystko miało wpływ: miejsce, wyznanie Red'a, odnalezione szczęście. I jak tutaj nie okazywać radości?
Wtulał się do mężczyzny, pozwalając na każdy jego gest. Na siłę jego ramion zareagował cichym mruknięciem. Teraz nawet poziom krwi się nie liczył. Ale czy Fabio kiedykolwiek zwracał uwagi na takie szczegóły? No właśnie. Nigdy. Dla wampirka liczyła się osoba, a nie to kim w hierarchii jest. Zresztą po co ona była? Szufladkowanie ludzi oraz wampirów wcale nie jest dobre. Doprowadza jedynie do wojen, nienawiści czy okrutnego znęcania się. Lecz by nie przerywać tak wspaniałej chwili, lepiej powrócić. Fabio nie mógł powstrzymać chichotu, który nie miał w sobie ani krzty kpiny. To był śmiech ciepły, przyjazny i taki pełen wyrozumienia. Zdał sobie sprawę jak bardzo uwielbiał zawstydzonego Red'a. Był wtedy taki uroczy.
Lecz gdy wampir oparł się czołem o ramię wampirka, ten od razu położył dłoń na jego głowie jakby miał przeczucia! Drobne paluszki lekko masowały głowę wampira, wplatając się też w jego gęste włosy. Takie miękkie i przyjemne. Wiedział, że teraz w umyśle Red'a panuje istna burza emocji. Jako osoba porzucona, zapomniana i odizolowana uczył się życia na nowo, poznawał co to znaczy być Kochanym. Fabio nie dopuści już by ten wrócił na ulicę, by zaś żył na skraju niebezpieczeństwa. Zawsze przecież mógł zginąć! Jak dobrze, jak dobrze że wtedy tam w slamsach się pojawił. Co by teraz działo się z Red'em? Nie chciał o tym nawet myśleć.
Nie przestawał głaskać chłopaka po plecach, skoro czuł się przy tym dobrze. Sprawić jak najwięcej radości - to był najważniejszy cel dla wampirka.
- Racja. Nadal nam zostało trochę terenów do zwiedzenia. - skinął łebkiem, na słowa wampira. Także ścisnął lekko swoje paluszki na dłoni chłopaka, dając się prowadzić. Ereb także został wzięty z ziemi, bo przecież zbliżali się do mostka.
Jak zwykle most był idealnie wkomponowany w krajobraz. Oplatające go białe kwiatki, ta zdrowa zieleń. I gałęzie drzew opadające w jego pobliżu.
- Jak dobrze, ze las się nic nie zmienia. - odczuł ulgę gdy widzi tak cudowny świat nienaruszony. Byłoby smutno gdyby i tutaj ludzka dłoń przyłożyła się do zniszczenia tak pochłaniającego środowiska. Sam Fabio przyjrzał się małym rybkom, które wypływały na poznanie świata. Ich malutkie ciałka skupiły się przy jednym punkcie - przy opadających łodygach kwiatów w wodzie - i szybko czmychły bo zostały zauważone. Piesek oczywiście zaszczekał jakby cła ta sytuacja z morskimi żyjątkami mocno go poruszyła.
- Przyjdziemy tutaj o każdej porze roku. Nawet zimą las ma swój urok. - zgodził się na pomysł, dodając też troszkę od siebie. Red niech zaufa wampirkowi, bo ten jest naprawdę zakochany w Lesie, jak i każdym miejscu który stroni od ludzi. Dla Fabia najważniejsi byli bliscy oraz przyjaciele, nikt więcej nie musiał się wtrącać.
- Na pewno urządzimy piknik! Tutaj prawie nikt nie przychodzi, więc miejsce jest niemal nieskalane. - tak się cieszył, z tego odkrycia. I bardzo chciał aby pozostało ono tajemnicą... Spojrzał na wampira z czułością.
- I domyślam się, że naprawdę podoba Ci się tutaj? - po tych słowach zbliży się do niego twarzą i ucałuje policzek. W miejscu gdzie mogła zatrzymać się wcześniej łza. Jakby Fabio wiedział o niej, ale mówić głośno nie chciał.
- Byłoby źle gdybym wskoczył teraz do strumyku? - zerknął kątem oka na spokojny strumyk. Czasami Fabio miał nie raz dziwaczne pomysły, poza tym... Poczuł nagłą chęć zaprezentowania się wampirowi. To było normalne? Prawda?

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Red

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2242-redowa-karta#47072 http://vampireknight.forumpl.net/t2568-red#54488
Zarejestrował/a : 08/11/2015
Liczba postów : 174


PisanieTemat: Re: Wiśniowy Las   Sob Maj 14, 2016 5:12 pm

Fabio nawet nie wiedział jak wielkie oparcie dawał Redowi teraz, może nawet większe niż na samym początku. Faktycznie był on zgubiony, zapomniany, samotny... Lecz chyba kończy się ten rozdział w jego życiu, teraz właśnie przy Fabiu będzie się uczył co jest dobre, a co złe, wszystkich uczuć, właściwie to wszystkiego, jak małe dziecko, które dopiero się rozwija. Trzyma w nim wielkie nadzieje, tak samo w tym, co przyszłość przyniesie.
- Jeśli pazerne osobniki nie interesują się tym miejsce, to raczej nie ma się co martwić, że zbytnio się zmieni. - odpowiedział chłopakowi, drapiąc psiaka pod mordką. Miło widzieć takie tereny naturalne, nienaruszone, żyjące własnym prawem, pozbawione wręcz śladów cywilizacji. W jego wcześniejszym miejscu zamieszkania jedyna roślinność to była zżółkła trawa i śladowe ilości wszelkiego rodzaju porostów. No i tu mogło być też więcej zwierząt, w końcu ponoć jeszcze żyją w lasach, chociaż teraz jest im trudniej na pewno, mało jest miejsc faktycznie pozbawionych śladów postępu świata.
- Nawet nie wiesz jak bardzo, miło jest być jeszcze dalej od całej tej cywilizacji i innych takich. No i trzymam za słowo, bardzo chcę zobaczyć jak to wszystko wygląda w innych porach roku. A co do pikniku, to jeszcze się zobaczy, kiedy będzie najlepiej. - zwrócił się do niego, patrząc dalej na taflę wody, po której płynęły płatki opadłe z drzew. Widok ten był taki kojący, można by zapomnieć o wszystkim w tym momencie. Z tego zapatrzenia wyrwał go tylko dotyk drobnych ust Fabia na jego poliku. Podniósł wtedy powoli wzrok, spoglądając kątem oka na fioletowowłosego z lekkim uśmiechem. Wciąż nie mógł się przyzwyczaić, że nie był już sam, że teraz ma dla kogo się starać.
- Czy byłoby źle? - zastanowił się chwilę. - Pewnie byłbyś cały mokry, biorąc pod uwagę pogodę, to pewnie woda jest wciąż zimna, więc zmarzłbyś. I teraz nie ma co przeszkadzać rybom, chyba w tym okresie zaczynają się starać o młode. - dodał po chwili zastanowienia. Takie były jego przeczucia na ten temat, taka męska intuicja, ponoć ona też istnieje, lecz jest rzadziej wykorzystywana przez panów.
- Dobra, ale dosyć stania, idziemy dalej. - powiedział w momencie, gdy pociągnął za sobą wampirka dalej. Już dosyć nastali się tutaj, a Erebowi już za bardzo nie pasowało tak długie bycie trzymanym, jednak co się dziwić, to był młody szczeniak żądny wybiegania się. Ruszył dalej, trzymając dalej Fabia za rękę, a gdy tylko poszli trochę dalej od mostku, odłożył szczeniaka na ziemię.

_________________
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Wiśniowy Las   Sob Maj 14, 2016 9:41 pm

Nie chyba, ale na pewno! Fabio nie pozwoli by Red poczuł się ponownie porzucony. Zresztą nawet wampirek odżyje przy wampirze, czując się że znów ma swoją miłość.
- Racja. Wszystko zależy od tych pazernych jednostek. Co za świat... - Fabio cierpiał strasznie, mając świadomość, że tak naprawdę świat jest tak okrutny oraz zakłamany. Jako osóbka o pokojowym nastawieniu do życia, nie umie się pogodzić z wieloma czynnikami, które zagrażają spokojowi. Ale na szczęście miał u boku Red'a, więc był w stanie znosić już wiele. Znowu czuł radość.
- Na pewno urządzimy go latem! W porze wieczorowej! Z tego miejsca widać naprawdę mnóstwo gwiazd... A jak jeszcze jest księżyc, to już całkowicie jego blask podkreśla magię Lasu. Jakbyś był całkowicie w innym świecie! Takim fantastycznym. - ileż entuzjazmu wkładał w swoje słowa. Na nowo odżył, w końcu! Już przestał się smucić! Właściwie dzięki Red'owi oraz jego zamieszkaniu, Fabio z dnia na dzień pozbywał się bolącej pustki oraz tęsknoty. Bywały jednak dni (aż do dzisiaj zapewne), że przesiadywał całe godziny na ganku wpatrując się w przestrzeń, jakby oczekiwał powrotu Xin'a. Gdy minął rok odpuścił całkowicie, zmuszając się do pogodzenia ze swoim losem. Na szczęście Los oszczędził wampira, ofiarowując mu miłość Red'a, To naprawdę wielki skarb! Taki lek na rany!
Kolejny uśmiech. Naprawdę Red doskonale wyglądał z uśmiechem, nawet takim delikatnym. Po wyjaśnieniach spojrzał w kierunku wody, sunąc że właśnie ma rację. Nie ma sensu niszczyć spokoju natury oraz się moczyć.
- Jak wrócimy do domu, popluskamy się w basenie! Ty i ja! - co za... za śmiałość! Fabio zarumienił się lekko na samą myśl, że z Red'em sam na sam. Pierwszy raz! O! Aż się nóżki uginają na samą myśl! Fabio zbereźnik aktywowany.
Posłusznie ruszył za chłopakiem, patrząc też na wesołego psiaka, który już nie mógł się doczekać aż będzie kroczyć o własnych małych nóżkach. Wampirek aż się uśmiechnął na ten widok.
- Tak jest, szefie! Dalej spacerujemy! - zawołał, uwieszając się dosłownie na ramieniu wampira. Przytulił się do jego ręki, obejmując ją i przykładając policzek. Zapach Red'a, Warto go zapamiętać! Taki męski... mocny i w ogóle Redowaty!
- Kiedy tak naprawdę odkryłeś, że... się we mnie zadurzyłeś? - uniósł łebek, pytając. Chciał spojrzeć na wampira, który to zapewne znał odpowiedź. Wiedział wampirek, że mógł już od dłuższego czasu. Ale czy był jakiś właściwy moment?
- Bo jako osoba tak mocno skryta, to naprawdę wielki krok. Jestem z Ciebie dumny, Red. - szczere słowa. Wampirek nie przestanie go chwalić. Nie tylko w celu poprawienia jego pewności siebie oraz samooceny, ale także ze szczerej miłości. Bo tak przecież jest! Red to wspaniały chłopak. Nadal na nim wisząc, szli teraz dróżką ułożoną między różowo, czerwonymi drzewami. Pogoda wydawała się nieco pogarszać. Chmury? Może będzie padać?

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Red

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2242-redowa-karta#47072 http://vampireknight.forumpl.net/t2568-red#54488
Zarejestrował/a : 08/11/2015
Liczba postów : 174


PisanieTemat: Re: Wiśniowy Las   Pią Maj 20, 2016 4:27 pm

Basen? Zachciało się mu chyba wody, sądząc po iście wodnych propozycjach, najpierw rzeka, teraz basen. No nie będzie mu bronił skoro chce, przynajmniej go popilnuje sobie. Nowy obowiązek domowy? Niania Red? Byle dzieci były bardziej dorosłe, bo małe skończą na grillu.
- Jak tak bardzo chcesz, to możemy. Popilnuję Cię dzieciaczku. - odpowiedział po chwili, czochrając go po włosach. Dopiero zaczął zauważać, jaka jest różnica wzrostu między nimi. Wcześniej chyba nie zwracał tak na to uwagi, a teraz jakoś zauważa coraz więcej i więcej. Będąc tym wyższym, będzie mógł się czasem trochę popsocić Fabiu, może mu podbierać rzeczy i trzymać je nad sobą albo coś podobnego, trzeba kiedyś spróbować.
Nawet nie wiedział, że chłopak tak się zaciąga jego zapachem. Czy on staje się już narkotykiem albo czymś podobnym? Nie wiadomo czy to dobrze, czy nie, ale to teraz nie istotne. - Kiedy? - zapytał sam siebie jeszcze raz, a później powtarzając to pytanie w głowie. Sam nie wie kiedy, po prostu tak wyszło, samo z siebie. Lecz kiedy dokładnie? Trudno było mu jakoś to przywołać do głowy, mógł myśleć wtedy, że po prostu jest chory albo coś mu zaczyna odwalać. - Szczerze mówiąc to nawet nie pamiętam. Może jakoś to bardziej poczułem od nowego roku, ciężko jest to jakoś konkretniej sprecyzować. Ale jakoś od nowego roku próbowałem Ci to... No powiedzieć. - znów się lekko zarumienił, lecz było to widoczne jak zawsze, w końcu jest taki bladusieńki, że nie trudno jest dostrzec takich rzeczy.
- Ej słuchaj... Naprawdę się zacząłem zmieniać na lepsze? Bo jeśli tak, to... To... To tylko dzięki tobie. - szczere słowa Red'a. Sam nie czuł zmian w sobie, ale jeśli takie faktycznie zachodziły to chyba, a raczej na pewno dzięki Fabiu, bo w końcu on wciąż starał się dla niego, pomimo że było mu ciężko.
Idąc z nim pomiędzy kolorowymi drzewami nawet nie zauważył, że pogoda się pogarsza. Dopiero po podniesieniu lekko głowy zauważył jak niebo powoli spowijają chmury. - Chyba powinniśmy powoli zawracać. Lepiej dmuchać na zimne jeśli ma spaść na nas deszcz. - zwrócił się do niego, zatrzymując się w miejscu. Może zbyt się przejmuje, ale woli by wampirek mu się nie rozchorował. Może tu też przesadzał, tylko zbyt się martwił o niego w każdym calu, więc taka przesadnia to już stawała się powoli normą.

_________________
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Wiśniowy Las   Sob Maj 21, 2016 10:58 am

Niania Red! Jak to śmiesznie brzmi! Fabio z całą pewnością nie pozwoli się mu nudzić. O nie, nie. Nie pozwoli! Przecież Red będzie tam z nim! I co się wydarzy? Wiele rzeczy.
- Nie jestem dzieciaczkiem! Umiem sam o siebie zadbać. - bąknął wampirek niby to zły, nadymając śmiesznie policzki. Czy kiedykolwiek Fabio potrzebował opieki? Nie licząc tych wszystkich wypadków jakie na siebie sprowadził. Albo jak się zgubił w slamsach i Red musiał go pilnować! Fabio dałby sobie radę sam! Nawet stałby z palcem w nosie i wypiął się na tą całą ciemność! Tylko co by było jakby ktoś czyhał na jego przecudne tylne wejście?
Ale mimo wszystko, zaplanowali sobie już kilka godzinek na wspólnym spędzaniu czasu. Fabio nie mógł się już doczekać, aż Red odważy się do dalszych kroków. Oby tylko się nie rozmyślił.
Poprawił swoją fryzurkę, gdy wampir nieco ją poczochrał. Faktycznie Red jest wysoki... I może ten wzrost wykorzystać! Fabio zamrugał parę razy oczkami, patrząc się na twarz Wampira. Taki przystojny, a w głowie ma niecne już plany.
Słuchał uważnie, gdy mówił odnośnie Zauroczenia. To było naprawdę bardzo urocze, zwłaszcza gdy chłopak nie ukrywał swoich rumieńców. I jak tutaj go nie obdarzyć uczuciem?
- Czas naprawdę nam sprzyjał, Red. - podsumował, zaś się wtulając do Ukochanego Wampira. Traktował już go jako kogoś bliskiego, a zwłaszcza po jego nieśmiałym wyznaniu.
- Tak, zacząłeś. Nie jesteś już taki skryty, robisz większe postępy. Mówisz powolutku otwarcie o swoich uczuciach. I nie tylko moja zasługa... To także Twoja własna. Gdybyś nie chciał, nie dałbyś sobie pomóc. - uniósł się lekko na paluszkach by zaś ucałować policzek Red'a. Zahaczył nawet ząbkami o jego wargę, tal leciutko. Nie żałował żadnej minuty spędzonej z nim. I zawsze będzie gotowy mu pomóc, chociażby Fabio miałby być na końcu świata, to powróci mu z odsieczą. Fioletowa miłość jest wieczna.
Spacer przerwie psująca się pogoda. Właściwie już pierwsze kropelki spadły na wampirka, na co ten zmarszczył nosek.
- Tak, trzeba. W ubraniach nie chcę moknąć. - pora wracać do domu. A było tak pięknie! Chmurki musiały zepsuć romantyczny spacer... Lecz z drugiej strony... Wolny dom. Nie ma braci. Będą zupełnie sami! Może to doskonały moment na lepsze zapoznanie?
- Jak wrócimy zrobię Ci pyszne, gorące kakałko. - poklepał Red'a po torsie i zacmokał za pieskiem. Ereb zaszczekał, ruszając szybciej za nimi. Przebierał twardo nóżkami, jednakże było widać, że szczeniaczek zaraz się zmęczy. Fabio jako dobra opiekunka zwierzątek, weźmie go na rączki.
I razem wrócili do domu. Deszcz kilka chwil później zaczął padać, więc parka nie zdążyła zmoknąć. Tyle wygrać.

zt wszyscy

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
 
Wiśniowy Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wiśniowy ogród

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: Lasy-
Skocz do: