IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pewnego dnia...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Reiji
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2266-ayato-reiji-hana http://vampireknight.forumpl.net/t2270-ayato-reiji-hana#47852 http://vampireknight.forumpl.net/t2424-reiji http://vampireknight.forumpl.net/t2271-ayato-reiji-hana http://vampireknight.forumpl.net/f114-dom-hana
Zarejestrował/a : 22/10/2015
Liczba postów : 117


PisanieTemat: Pewnego dnia...   Sro Cze 22, 2016 11:21 am

Średniej wielkości pomieszczenie, które tutaj się znajdowało, wydawało się mniejsze niż zwykle... Może wina tego, że znajdowało się tutaj dużo rzeczy? Gdyby tutaj weszła przypadkowa osoba, ujrzałaby walające się po ziemi kilka kartek, zawierające w sobie napisy lub też niedokończone rysunki. Można było też ujrzeć dwa regały po prawej stronie, zawalone różnymi książkami i teczkami, zawierające w sobie różne tajemnice, niedostępne dla zwykłych osób. Po lewej stronie zaś był kolejny regał, jak i stół. Tam zaś znajdowały się różnorakie kartki... Gdyby móc się im przyjrzeć, ujrzałoby się niezrozumiałe słowa. A pod nimi znajdowały się różne przedmioty, typu akcesoria, ale zarazem nie tylko.
Na samym stole leżały również różne przedmioty, tym razem zaliczane do kategorii broni... Przynajmniej większość z nich. Kilka łuków, mieczy, noży i tak dalej, ale również coś, co byłoby normalnie brane za przedmioty codziennego użytku. Spostrzegawcza osoba mogła dostrzec również dodatkową kartkę, tym razem zapisaną po japońsku. "Nie ruszać bez pozwolenia". Cztery proste słowa, pełniące funkcję strażnika tego arsenału.
No i wreszcie sam środek! Tutaj znajdował się stół, zakryty narzędziami wszelkiego rodzaju i maści, lampka nocna, kilka kartek, zdradzających najwyraźniej jakiś projekt. Najważniejszym jednak był tutaj leżący sztylet, z wyrytymi dziwnymi szlaczkami na rękojeści... Oczywiście, to nadal widok dla niewtajemniczonej osoby. Oprócz tego znajdowały się tutaj dwa okna, no i paliło światło.
Mimo to, nachodziło pytanie... Gdzie jest właściciel tego miejsca? Gdyby spojrzeć na koniec stołu, trochę dalej niż leżała niedokończona broń... Tak, ta białowłosa istotka! Ayato Reiji Hana we własnej osobie.
Może nie do końca leżał, co oparł swoją głowę na ramionach, przekrzywiając ją nieco. Z tej pozycji można było śmiało wywnioskować, że najwyraźniej mu się przysnęło podczas pracy. Zdarza się.
No i oczywiście, co najważniejsze teraz w tej chwili? To, że drzwi były delikatnie uchylone, zapraszając wręcz do środka!
Powrót do góry Go down
Saiyuri
Saiyuri
Saiyuri
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1937-saiyuri-akarusa#41240
Zarejestrował/a : 23/06/2015
Liczba postów : 264


PisanieTemat: Re: Pewnego dnia...   Czw Cze 23, 2016 10:28 am

Krążyła po okolicy szukając pewnego miejsca. Na karteczce miała wypisany adres który zdobyła od innego łowcy. Podobno ten typ był najlepszy w tym co robił a mianowicie wytwarzaniu broni anty-wampirzych i artefaktów. To drugie już miała, eksponując na przedramionach złote bransolety. Bluzeczkę miała na ramiączka a do tego czarne dżinsowe spodnie i buty na obcasach. Przy pasie miała swoją zasłużoną katanę. Przy prawej łysce przypięty miała sztylet. W dłoni trzymana pomięta karteczka z adresem doprowadziła ją w końcu do celu. Stanęła przed budynkiem i podeszła bliżej. Chciała zapukać ale dostrzegła że drzwi były lekko uchylone. Przyłożyła otwartą dłoń i pchnęła drzwi otwierając je na tyle aby wejść do środka. Zamknęła je za sobą i zaczęła się rozglądać po pomieszczeniu. Jadeitowe oczy błysnęły w fascynacji gdy dostrzegła tyle różnych przedmiotów. No przecież wszystko mogło być artefaktem. Stawiała powolne kroki po pracowni aż dostrzegła leżącego na stole chłopaka. Powoli podeszła do niego z zaciekawieniem. Wyglądał jakby był w jej wieku, zdziwiło ją to trochę. Po czym chrząknęła chcąc zwrócić na siebie jego uwagę. Jeśli nie pomogło to położyła dłoń na jego ramieniu i lekko nim poruszyła.
- Hana.. -sama.. ? - spytała niepewnie próbując go nieco wybudzić z drzemki.
Powrót do góry Go down
Reiji
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2266-ayato-reiji-hana http://vampireknight.forumpl.net/t2270-ayato-reiji-hana#47852 http://vampireknight.forumpl.net/t2424-reiji http://vampireknight.forumpl.net/t2271-ayato-reiji-hana http://vampireknight.forumpl.net/f114-dom-hana
Zarejestrował/a : 22/10/2015
Liczba postów : 117


PisanieTemat: Re: Pewnego dnia...   Pią Cze 24, 2016 5:33 am

Dopiero, gdy dziewczyna zaczęła go budzić, świadomość chłopaka wracała do świata żywych. Mogła zobaczyć, że po kilkunastu sekundach działania, zaczął reagować. Jego ciało drgnęło, po czym powoli zaczął się poruszając, otwierając oczy i podnosząc się na tyle, by móc usiąść. Przetarł oczy, po czym spojrzał na dziewczynę, patrząc na nią od dołu do góry.
- Haaai? - odezwał się przeciągle, zdradzając tym samym, że senność nadal go ogarniała. Zamrugał jeszcze raz powiekami, chcąc go odgonić i skupić się na przybyłej... Właściwie, kto to?
- Kim jesteś? - zwrócił się do niej, przy okazji przeciągając się, by rozruszać mięśnie. W końcu jednak wstał, obserwując ją uważnie. Huh... Chyba jakiś dzieciak. Tylko właściwie, co ona tutaj robi?
- Ktoś cię tutaj przysłał? - dodał jeszcze, zastanawiając się nad tym, dlaczego się tutaj pojawiła. - Jeśli tak, to powiedz im, że broń nie będzie gotowa w tym tygodniuu... - stłumił dłonią ziewnięcie.
Ciekawe, czy uwierzy, że miała przed sobą osobnika, którego rzeczywiście szukała. W końcu, Ayato kompletnie nie wyglądał na kogoś takiego. Już prędzej na kogoś, kto ma ten sam stopień co i ona, ale... Pozory mylą, prawda?
Bądź co bądź, teraz jeszcze postanowił poczekać na jej odpowiedź, jednakże jeśli nie odpowie wystarczająco szybko, weźmie do rąk jeden z projektów, zaczynając coś bazgrać na nim. Pełne zainteresowanie sprawą...! Nawet jeśli to było chwilowe.
Powrót do góry Go down
 
Pewnego dnia...
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Tajniki Tarota
» Łamanie lodów.
» Egipt - tajemnicza świątynia pewnego mutanta.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: