IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Niepo­rozu­mienie drogą do nienawiści.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Blair

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2041-blair#43529 http://vampireknight.forumpl.net/t2049-blair
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 628


PisanieTemat: Niepo­rozu­mienie drogą do nienawiści.    Sro Cze 22, 2016 12:11 pm

Blair przybyła do oświaty godzinę przed treningiem. Niespecjalnie spieszyło jej się by dostać wycisk, dlatego postanowiła pozwiedzać. Przemierzała spacerkiem korytarze, które wciąż pozostawały dla niej obce. Prawdę mówiąc to prawdopodobnie ani razu nimi nie szła. Budynek był delikatnie mówiąc spory i zapewne łatwo się tu zgubić. Właśnie takie było jej wytłumaczenie na wypadek, gdyby ktoś się przyczepił. Najzwyczajniej w świecie powie, że pomyliła drogę na salę treningową. Nic specjalnego prawda? Tak więc ciekawska blondynka uważnie przyglądała się wszystkiemu, co mijała. Rozmyślała także o dziwnym zachowaniu swojego senseia, gdy w pobliżu znajdowała się rudowłosa lekarka. Wyglądało to na zauroczenie, a ona także wdzięczyła się przed białowłosym. Bardzo ją to martwiło. Ta kobieta przecież była z dowódcą. Dlaczego robiła mu nadzieję? Blair nie mogła tego zrozumieć. Mimo tego, że nie raz się nie dogadywali, dziewczyna bardzo polubiła łowcę na swój zwariowany, wypaczony sposób. Nie chciała by cierpiał. Najchętniej wybiłaby mu takie nadzieje z siwego łepka, jednak sama także nie chciała ranić jego uczuć. Czy on nie widział zachowania dowódcy względem rudowłosej? Tych ukradkowych spojrzeń? Blair była dobrą obserwatorką i zauważała to. Gdyby spotkała Esmeraldę, pewnością zwrocilaby jej uwagę. Mimo całego szacunku do kobiety. Nikt w końcu nie ma prawa ranić jej nauczyciela.

_________________

Ekwipunek:
Soczewki - osoba, która je założyła przez trzy posty jest w stanie wtargnąć do umysłu innej osoby, posyłając jej nieprawdziwe obrazy. Iluzja utrzymuje się przez trzy posty i tyle samo odpoczynku. Po trzech użyciach artefakt staje się zwykłym przedmiotem.
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 1602


PisanieTemat: Re: Niepo­rozu­mienie drogą do nienawiści.    Wto Cze 28, 2016 7:41 pm

Nie tylko Blair przemierzała w tym czasie korytarze. W czasie kiedy nastolatka oczekiwała na swój trening, Esmeralda wraz z próbkami szła w stronę laboratorium analitycznego. Lekarka w żaden sposób nie wyglądała jak typowa ofiara pracy. Ubrana w zwiewną Sukienkę oraz wysokie szpilki pasujące kolorytem do jest krwisto-czerwonych włosów. Bransoletki brzęczały na jej lewej dłoni ilekroć stawiała krok. Przypominała lekarza? Tylko stetoskop przewieszony przez szyję, oraz biała walizka wypełniona od góry do dołu próbkami mogły zdradzać prawdziwą profesję lekarki.
Już z daleka dostrzegła spacerującą uczennicę Corneliusa, która na pierwszy rzut oka wydawała się zagubiona.
- Witaj, Sweetie – przywitała się, posyłając lekki uśmiech. Ciekawe co robiła w tych rejonach oświaty. Szukała czegoś?
- Zgubiłaś się? Aby dojść na błonia musisz skręcić w lewo przy najbliższym rozwidleniu – poinstruowała ją i stukając obcasami poszła w kierunku laboratorium.
Próbki przecież same się nie zbadają.
Powrót do góry Go down
Blair

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2041-blair#43529 http://vampireknight.forumpl.net/t2049-blair
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 628


PisanieTemat: Re: Niepo­rozu­mienie drogą do nienawiści.    Czw Cze 30, 2016 12:41 pm

Blair była zupełnie pochłonięta swoimi myślami i nawet nie zauważyła Esmeraldy, dopóki ta nie odezwała się do niej. Zmierzyła rudowłosą spojrzeniem, które zdecydowanie nie mówiło, że będzie łatwo i przyjemnie.
-Dzień dobry, Esmeraldo.
Przywitała się grzecznie, w końcu miała szacunek do tej kobiety. Była dla niej wielkim autorytetem, jednak nawet to nie mogło usprawiedliwiać (przynajmniej według Blair ) krzywdzenia jej mistrza. Był jej opiekunem i tak samo jak on troszczył się o nią, ona troszczyła się o niego. Wiedziała, że w tej sprawie nie będzie w stanie poradzić sobie sam. No cóż... Chociaż tyle mogła dla niego zrobić
-Właściwie, to chciałam zamienić z tobą słówko - wyzbyła się ze swojego tonu wszelkich ciepłych, czy miękkich nut.
Spojrzała na lekarkę i powiedziała szybko nim uciekła z niej cała odwaga:
-Mogłabyś przestać zwodzić senseia Williama. Jesteś kobietą dowódcy, tak zauważyłam to , więc dlaczego dajesz mu płonną nadzieję. To nie fair w stosunku do niego.

_________________

Ekwipunek:
Soczewki - osoba, która je założyła przez trzy posty jest w stanie wtargnąć do umysłu innej osoby, posyłając jej nieprawdziwe obrazy. Iluzja utrzymuje się przez trzy posty i tyle samo odpoczynku. Po trzech użyciach artefakt staje się zwykłym przedmiotem.
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 1602


PisanieTemat: Re: Niepo­rozu­mienie drogą do nienawiści.    Sob Lip 09, 2016 1:14 pm

Dzień dobry Esmeraldo?
Rudowłosa odwróciła się, jakby właśnie ktoś rzucił w jej plecy jakimś kamieniem. Czy aby przed chwilą nie przywitała się z uczennicą, kadetem Corneliusa? Kobieta skrzywiła się w myślach na oficjalne i oschłe przywitanie, w dodatku nie okraszone grzecznościowym zwrotem. Była w końcu starsza od Blair, która jakby nie patrzeć wciąż uczęszczała na zajęcia. Sam fakt nagłego przejścia na „Ty” zaskoczył lekarkę i aż prosił do rzucenia stosownego komentarza. Zawsze zwracała się do uczniów i kadetów po imieniu, niemniej działało to tylko jednostronnie.
- Słucham – stanęła w miejscu i obracając się na szpilkach, znalazła się oko w oko z nastolatką. Będąc medykiem oświaty niejednokrotnie miewała przypadki dodatkowych pytań o wstydliwe sprawy i prośby postawienia diagnozy. Może i tym razem? Nie wiedząc jak długa będzie rozmowa, Esmeralda odstawiła walizkę z próbkami na parapecie i czekała na arcyważną sprawę, jaka była ważniejsza od dalszej pracy.
- Słucham? - powtórzyła, lecz tym razem nie było to stwierdzenie. Gdy dziewczyna przestawiła swój „problem”, Esmeralda automatycznie uniosła lewą brew do góry.
Że co? Nie, tego za wiele.
- Przepraszam za bezpośredniość, ale czy ty się dobrze czujesz, dziewczyno? - jaki dowódca? Jakie flirty? Spokojnie Esme, tylko spokojnie…
- Po pierwsze, relacja jaka łączy mnie i Twojego nauczyciela jest tylko i wyłącznie naszą sprawą. Nie sądzę, bym musiała Ci się tłumaczyć. Kolejna rzecz… Czy ty upadłaś na głowę? Jaka znów kobieta dowódcy? Dziecko drogie... - może naprawdę powinna ją przebadać i sprawdzić co kryje się pod tą blond czupryną. Założyła dłonie na piersiach modląc się w duchu żeby zachować te resztki spokoju. Jeśli Blair będzie się dalej rzucała, to jak nic jej przyłoży, bo skoro William nie potrafił nauczyć dziewczyny pokory, to ktoś musi.
Powrót do góry Go down
 
Niepo­rozu­mienie drogą do nienawiści.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Śmiercionośny tarot przepełniony nienawiścią

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: