IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plac

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Lilly

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2548-lilliane-moore#53945
Zarejestrował/a : 30/04/2016
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac   Wto Maj 03, 2016 4:48 pm

Zdążyła zrobić raptem krok, gdy zauważyła, że chłopak przystanął. Odwróciła się i spojrzała na jego zdziwioną minę.
- No tak - odparła, zaskoczona jego reakcją.
Gdy zorientowała się, że jej towarzysz nie ma zamiaru kontynuować spaceru dopóki nie skończą tematu, stanęła na przeciw niego.
- No tak - powtórzyła coraz bardziej zdezorientowana i zaczęła się zastanawiać, czy dobrze zrobiła, zdradzając mu te informacje - Przez 18 lat życia byłam człowiekiem. Od roku jestem wampirem - powiedziała niepewnie i znów założyła ręce na piersi, jakby w obronie.
- To dla Ciebie nowość?
Powrót do góry Go down
Atasuke

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1521-atasuke-hayashida#30757 http://vampireknight.forumpl.net/t1558-atasuke-hayashida#32015
Zarejestrował/a : 04/07/2014
Liczba postów : 99


PisanieTemat: Re: Plac   Wto Maj 03, 2016 7:35 pm

- Nie. Spotykałem już przemienionych. Teraz nie powinno mnie dziwić, że masz mało informacji o wydarzeniach w mieście.
Wzruszył ramionami i wznowił spacer do akademika nocnego.
- Może nie powinienem pytać, ale sama chciałaś tej zmiany?
Rzucił kolejne pytanie. Możliwe, że z ciekawości. Chcieć się dowiedzieć, jak ona to zniosła. Ale czy będzie o tym chciała rozmawiać? Sam nie raz myślał o tym, czy nie lepiej być wampirem. Ale z drugiej strony, nie chciałby stracić tego życia, jakie ma obecnie. Szanował to, że jest człowiekiem. Ale druga opcja też była kusząca. Tylko niosła za sobą sporo problemów. Aż na takie ryzyko by się raczej nie pisał.
Ich droga powoli mogła zmierzać ku końcowi, ponieważ w oddali można było dostrzec bramę i budynek akademika nocnego.
Powrót do góry Go down
Lilly

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2548-lilliane-moore#53945
Zarejestrował/a : 30/04/2016
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac   Czw Maj 05, 2016 6:42 pm

Ruszyła za nim, zastanawiając się nad jego pytaniem. Odpowiedź na nie nie była wcale prosta. Pani Alexandra nigdy nawet nie zasugerowała jej, że ma jakikolwiek wybór. Ale ona sama też nie sprzeciwiała się temu wielce. W sumie nie do końca wiedziała też, na co się piszę, ale efekty bynajmniej jej nie rozczarowały.
- Nie pytano mnie o zdanie. Ale cieszę się, że tak się stało - zdecydowała się na najbardziej prawdziwą odpowiedź, po czym spojrzała podejrzliwie na chłopaka.
- A co, zastanawiałeś się nad tym? - uśmiechnęła się drapieżnie, pierwszy raz chyba przypominając w ogóle wampira, gdy wargi odsłoniły długie kiełki, a oczy błysnęły na sekundę szkarłatem.
Tak naprawdę wcale nie miała zamiaru dzielić się z tym chłopakiem Panią Alexandrą, ale miała ochotę trochę się podroczyć. Potrafiła się kontrolować, grzecznie łykała te mające niby imitować krew tabletki, ale byłaby głupia, gdyby wzgardziła cieplutką krwią prosto ze źródełka. Jednak akurat na tyle ogarnęła regulamin szkoły, żeby wiedzieć, że jest to zabronione, a ostatnie czego by chciała to ponownie rozczarować Panią Alexandrę. Nie, tego zdecydowanie by nie chciała.
Powrót do góry Go down
Atasuke

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1521-atasuke-hayashida#30757 http://vampireknight.forumpl.net/t1558-atasuke-hayashida#32015
Zarejestrował/a : 04/07/2014
Liczba postów : 99


PisanieTemat: Re: Plac   Pią Maj 06, 2016 8:15 pm

Zerknął na rozmówczynię, która to aż uśmiechnęła się po zadanym mu pytaniu. Odwzajemnił jej uśmiech, ale zaraz spojrzał ponownie na drogę.
- Zastanawiałem... Ale ostatecznie, nie chcę tej zmiany. Za wiele bym stracił z ludzkiego życia. Może kiedyś.
Wzruszył lekko ramionami. Przy niej akurat nie musiał kłamać. Rozważał to, ale teraz nie chciałby zostać wampirem. Zapewne zmieniło mu się, kiedy rządu Samuru Kuroiaishity legły w gruzach. Bezpieczniej więc jest pozostać człowiekiem.
- Co jest takiego fajnego w byciu wampirem? Skoro cieszysz się z tej zmiany.
Znów zapytał. Istna ciekawość, ponieważ ona jest dziewczyną, więc może mieć inny na to pogląd. Może nie siła by ją interesowała w tej zmianie a wieczny wygląd?
Powrót do góry Go down
Lilly

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2548-lilliane-moore#53945
Zarejestrował/a : 30/04/2016
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac   Wto Maj 10, 2016 6:01 pm

Milczała przez chwilę, po zadanych pytaniach. Wcześniej zdawała się nie mieć oporów przed odpowiadaniem na jakiekolwiek, zadane przez chłopaka, teraz jednak nie była pewna czy chce zdradzać, akurat te fakty z jej życia.
- Nie rozumiem, co właściwie można stracić, będąc człowiekiem - powiedziała szczerze i wzruszyła ramionami, ale zdecydowała się nie zdradzać się ze swoimi motywami.
- Co nie jest fajnego w byciu wampirem? - odpowiedziała za to pytaniem na pytanie i uśmiechnęła się szczerze, nie dając nic po sobie poznać.
- To tutaj? - wskazała brodą na budynek przed nimi. Nie wyróżniał się niczym specjalnym, ale urzekał ją surowym pięknem.
Powrót do góry Go down
Atasuke

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1521-atasuke-hayashida#30757 http://vampireknight.forumpl.net/t1558-atasuke-hayashida#32015
Zarejestrował/a : 04/07/2014
Liczba postów : 99


PisanieTemat: Re: Plac   Sro Maj 11, 2016 10:48 am

Co można stracić będąc człowiekiem? Zdecydowanie wiele. Jej pytanie dla niego było co prawda dziwne. Sama była człowiekiem, to chyba potrafiła sobie na to odpowiedzieć. Zaraz jednak zadała kolejne, jakby sprzeczne nieco z tym, o co Atasuke się jej zapytał. Co nie jest fajnego w byciu wampirem?"
- Picie krwi ludzkiej. Brak możliwości funkcjonowania za dnia. Częste ukrywanie się przed łowcami. Nie odporność na wodę święcono. To pewnie kilka minusów.
Odpowiedział jej, kiedy w końcu doszli do tej bramy.
- Tak. To tutaj.
Potwierdził jej. Po czym przystanął i spojrzał na nią z góry.
- Dalej idziesz sama. Jeżeli tam wejdę, mogę mieć problemy jak nie z Waszą rasą, to z dyrekcją. Niektórych zasad, wolałbym nie łamać.
Tutaj się uśmiechnął kącikiem ust sugerując, że mogłoby go kusić wejście tam i poznanie lepiej tego akademika. Ale z drugiej strony, lepiej nie popadać w jakieś kłopoty. Jeszcze wylecieć ze szkoły nie chciał.
Teraz już od Lily zależy, czy pójdzie dalej, czy zechce z nim jeszcze rozmawiać przed bramą.
Powrót do góry Go down
Lilly

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2548-lilliane-moore#53945
Zarejestrował/a : 30/04/2016
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac   Sro Maj 11, 2016 7:18 pm

Zaśmiała się odruchowo na jego argumenty. To co mówił, w porównaniu z życiem jakie prowadziła, było bardzo niską ceną, jaką musiała zapłacić, by wyrwać się z poprzedniego życia. Dla niej, żadną właściwie.
- Dziękuję, że mnie odprowadziłeś - odpowiedziała jedynie i dygnęła odruchowo.
Zastanawiała się przez chwilę, czy nie spędzić z chłopakiem trochę więcej czasu, ale nie wydawało jej się, by mogła dowiedzieć się od niego, czegoś więcej. Musiała spróbować znaleźć kogoś z jej zajęć (unikając jednak w myślach słowa "gatunku").
- Może spotkamy się jeszcze niedługo - rzuciła już niemal przez ramię. Nie zabrzmiało to jednak, jak sucha formułka, lecz jakby dziewczyna naprawdę miała jeszcze nadzieję go zobaczyć. Nie powiedziała jednak już nic więcej, tylko odbiegła w stronę budynku.

[zt]
Powrót do góry Go down
Atasuke

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1521-atasuke-hayashida#30757 http://vampireknight.forumpl.net/t1558-atasuke-hayashida#32015
Zarejestrował/a : 04/07/2014
Liczba postów : 99


PisanieTemat: Re: Plac   Czw Maj 12, 2016 5:23 pm

Być może Atasuke by sobie jeszcze z nią pogadał, ale niestety musiał wracać do swojego Akademika. Bo jeszcze natrafi na jakiegoś nauczyciela i dostanie mu się za chodzenie po nocy.
- Nie ma sprawy. Na razie.
Odpowiedział i machnął jej dłonią, po czym odwrócił się i skierował się drogą powrotną do Akademii. Po drodze rozważał sobie ostatnią rozmowę z nową koleżanką. Jak się tak zastanowić, to pomimo podanych jej minusów, widać było też i plusy. Można byłoby zyskać moc, siłę, zwinność. Dwa razy większą. Żyć długo, ale kosztem picia krwi wampirzej. Może kiedyś się skusi?


[z/t]
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 58


PisanieTemat: Re: Plac   Czw Kwi 13, 2017 6:15 pm

Po wyjściu z hotelu jednak złapała taksówkę ponieważ było nieco już ciemno, a ona wolała nie wracać tak całkiem sama. Zwłaszcza kiedy jest ciemno. Nie nie bała się...może trochę? No ale zostało jej trochę pieniędzy, aby zapłacić za podwózkę i tak dotarła pod Akademik. Czuła się o wiele lepiej z wiedzą, że tutaj może czuć się bezpieczna. Nigdy nie wiadomo kogo się spotka o takiej porze!
Na dworze nie było już aż tak zimno jednak opatuliła się bardziej ponieważ była podatna na różne choróbska. Zapomniała nawet wziąć ze sobą leków. No ale była już niedaleko pokoju swojego i Avril, która ostatnio nie dawała znaku życia. Może była na nią zła? Westchnęła po chwili ruszając do przodu nieco też zmęczona. Może dostała już paczkę, którą jej mama przysłała? Tak więc ta młoda dziewczyna ruszyła przed siebie pewnym krokiem chcąc wejść jak najszybciej do środka. Rozgrzać się i napić pysznej gorącej czekolady. Ah na sama myśl, aż przyspieszyła kroku zadowolona.
Jednak jak wiadomo nie można być zbyt pewnym. A pewność i niezdarność nie idą ze sobą w parze prawda? A to dlatego, że nasza urocza dziewczyna tak bardzo rozmarzyła się o kubku gorącej czekolady, że potknęła się chyba o jakiś kamień. Zapomniała, ze trzeba patrzeć pod nogi! Tak więc potknęła się i na jej nieszczęście poleciała momentalnie w dół. Dało się słyszeć z jej ust jak krzyknęła i zaraz znalazła się na ziemi upadając na kolana.
- Ał....
Wypowiedziała cicho czując ból, który był spowodowany upadkiem. Miała nadzieję, że nie skaleczyła się, a tylko zbiła sobie oba kolana. Jedno jest pewne. Zostanie po tym ładny siniak.
Powrót do góry Go down
Joshua

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2116-joshua-cohen#44381 http://vampireknight.forumpl.net/t2121-ignis-joshua-cohen#44400 http://vampireknight.forumpl.net/t2122-ignis-joshua-cohen
Zarejestrował/a : 10/09/2015
Liczba postów : 155


PisanieTemat: Re: Plac   Pon Kwi 17, 2017 12:09 am

Hah, a czy ktoś się zastanawiał, co właściwie działo się z Ignisem? Tak? Nie? Kto by to tam wiedział... Bądź co bądź, dla ciekawskich wiadomość była taka - żył i trzymał się całkiem nieźle! Chociaż...
Eh... Prawdę mówiąc, przez ostatni czas czuł się cholernie samotny. Gdzieś wywiało jego brata i współlokatora, a jasnowłosy miał lekkie problemy z tym, by zawierać jakiekolwiek nowe znajomości. Więc... Co właściwie teraz? Nie był pewny... Ba, nie umiał sobie zdecydowanie odpowiedzieć na owe pytanie.
Póki co miał w planach powrócenie do Akademii. Cóż... Zawsze coś, prawda? Zwłaszcza, gdy nie miało się kompletnie co więcej do zrobienia. No i tak trochę to późno było, więc to też przeważało na decyzji, by iść... Jeszcze by go jakiś nauczyciel lub prefekt złapał...
Westchnął cicho, pocierając policzek i nieco się krzywiąc.
I wtedy właśnie usłyszał kobiecy krzyk.
Zamrugał ślepiami, odczuwając początkowo zdezorientowanie... By potem zdecydowanym krokiem udać się w stronę miejsca, skąd to dobiegało.
- Wszystko w porządku? - zawołał z daleka, podchodząc do niej bliżej. Od to, wysoki, niemalże wielkolud, nieznajomy facet, w ciemnościach...
Który nagle się potknął i zaliczył piękny upadek na twarz, tuż obok dziewczyny.

_________________
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 58


PisanieTemat: Re: Plac   Sro Kwi 19, 2017 8:22 am

Czasami naprawdę nie mogłam uwierzyć w swoje tak beznadziejne szczęście. Taka sytuacja zdarza się naprawdę rzadko, a jednak jej się przytrafiła. Kolana bolały od upadku lecz to jak wiadomo normalny skutek. Uniosła się nieco kucając teraz i dotknęła dłońmi, aby oczyścić je z brudu, który zapewne pobrudził kolana. Miała tylko nadzieję, że nie było tam żadnej rany. Musiała uważać na wszelakie infekcje, nawet taka głupia sprawa mogła skończyć się dla niej pobytem w szpitalu.
Sprawdziła jednak nieco dokładniej i nie zauważyłam żadnej rany lecz tylko czerwone był i trochę brudne. Rajstopy jednak puściły więc wiedziała, że będzie musiała zmienić swój strój. Usłyszała nagle męski głos, ktoś krzyczał...czy wszystko dobrze? Przełknęła ślinę nieco i odezwała się.
- C-Chyba tak!
Zawołała i nawet nieco się wystraszyła gdy zauważyła, że ktoś do niej idzie po czym ujrzała wielkoluda. Dosłownie facet był wysoki, nawet jej buty by w niczym nie pomogły. Nieco się wystraszyła i nagle bum. Przez chwilkę nie ogarnęła co się stało aż wreszcie dotarło do niej, że facet sam się przewrócił!
- Wszystko w porządku?!
Natychmiast zapytała kucając przy nim i dotykając go sprawdzając czy wszystko okej. Chyba upadł na twarz...Nonna natychmiast próbowała pomóc mu wstać.
Powrót do góry Go down
Joshua

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2116-joshua-cohen#44381 http://vampireknight.forumpl.net/t2121-ignis-joshua-cohen#44400 http://vampireknight.forumpl.net/t2122-ignis-joshua-cohen
Zarejestrował/a : 10/09/2015
Liczba postów : 155


PisanieTemat: Re: Plac   Pon Kwi 24, 2017 9:52 pm

Całkiem komiczna sytuacja - leciał na pomoc damie w opałach, po czym sam wywinął orła i zaprzyjaźnił się bardziej z ziemią. Aż skrzywił się nieco i jęknął, czując ból. Drgnął również, by próbować ostrożnie podźwignąć się chociaż do pozycji siedzącej.
- Co... Tak, jest okej... - odezwał się. - Jeszcze żyję, jakby co.
Upadek dość bolał. W końcu jednak zdołał usiąść, z drobną pomocą nieznajomej, po czym uśmiechnął się do niej przyjaźnie.
- Cieszę się, że nic ci nie jest - powiedział do niej.
Dobra, lecz czy można rzeczywiście powiedzieć, ze z jasnowłosym było wszystko okej? No nie do końca, bo dziewczyna mogła ujrzeć spływającą stróżkę krwi z jego czoła, płynącą na bok. Jednakże wydawało się, że chłopak właściwie nie zwracał na to uwagi.
- Ale na pewno nic cię nie boli, prawda? - dodał jeszcze z nutką troski w głosie.
Chyba z tego wszystkiego wzięło mu się na martwienie o nią!

_________________
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 58


PisanieTemat: Re: Plac   Wto Kwi 25, 2017 3:24 pm

Jakby spojrzeć na to z tej dobrej strony to rzeczywiście sytuacja była nieco zabawna. Chłopak, dość wysoki, leciał jej na pomoc i no cóż...upadł? Przewrócił się bardziej i może to było komiczne gdyby popatrzyły na nich osoby trzecie, ale dla Nonny nie było to tak zabawne. W końcu sama zaliczyła upadek.
- Wszystko dobrze, nieco kolana bolą, ale w porządku.
Zapewniła go próbując pomóc mu wstać. Zdziwiła się jednak, że bardziej przejmował się nią chociaż było to całkiem miłe. No ale musiała też sprawdzić czy z nim jest wszystko dobrze! Gdy tylko usiadł momentalnie na jej twarzy pojawił się strach.
- Krew...trzeba to opatrzyć!
Powiedziała natychmiast siadając naprzeciwko nieco i dotknęła dłonią jego czoła by po chwili odgarnąć mu nawet kosmyki włosów. Przecież nie mogła tego tak zostawić, a każda pomoc jest potrzebna.
- Proszę ze mną.
Wstała natychmiast biorąc go za rękę i jeśli wstanie to bez żadnego, ale nieznajoma pociągnie go na najbliższą ławkę i każe mu usiąść po czym wyjmując chusteczkę zacznie ocierać mu krew z czoła jak również z boku.
Powrót do góry Go down
Joshua

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2116-joshua-cohen#44381 http://vampireknight.forumpl.net/t2121-ignis-joshua-cohen#44400 http://vampireknight.forumpl.net/t2122-ignis-joshua-cohen
Zarejestrował/a : 10/09/2015
Liczba postów : 155


PisanieTemat: Re: Plac   Pon Maj 01, 2017 12:00 am

Jasnowłosy uśmiechnął się do niej delikatnie, słysząc jej słowa.
- Cieszę się, że nic ci nie jest... Ale serio, nie musisz się o mnie martwić - powiedział natomiast, zarazem delikatnie się mimowolnie krzywiąc z bólu. - Nic mi nie jest - powtórzył ponownie. Nic nie mógł poradzić na to, że zaliczył dość epicki upadek, tuż przy samej nieznajomej... Której chciał pomóc po upadku. Los bywa czasem złośliwy.
Przez to wszystko, dał się zaciągnąć w stronę ławki. Miał wrażenie, że teraz sprzeciwianie się nie wyszłoby mu na dobre... Kto wie, jakby ona zareagowała na to?
- Tss... Nie musisz się tak martwić - mruknął, dając jej możliwość na działanie w postaci ścierania tej owej krwi. - Przywykłem już do upadków - parsknął cicho. Najwyraźniej jednak nie potrafił jej przekonać do swojego zdania. Cóż, uznał w tym momencie, że musiał poczekać, aż ona skończy z tym.

_________________
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 58


PisanieTemat: Re: Plac   Wto Maj 02, 2017 9:18 am

Nonna jednak pomimo jego zapewnień, że wszystko jest w jaki najlepszym porządku i tak chciała pomóc. Przyzwyczajony czy nie trzeba było chociaż wytrzeć tą krew. Po za tym na nic by się zdały jego protesty ponieważ ona nie mogła tak po prostu wstać i powiedzieć, że wszystko dobrze! Także został zaciągnięty na ławkę.
- Widzę, że wszystko dobrze jednak chociaż wytrę tą krew. Po prostu nie umiem przejść obojętnie...
Dodała po chwili delikatnie uśmiechając się do chłopaka. Nie mogła by tak po prostu komuś odmówić pomocy, a co dopiero jej nie udzielić. Delikatnie chusteczkę otarła krew z czoła nie chciała zbyt mocno przyciskać, aby nie odczuwał bólu. Po chwili jednak skończyła, a brudną chusteczkę od krwi wyrzuciła do kosza obok.
- Gotowe... Mam nadzieję, że było delikatnie...
Dodała nieco nieśmiało się uśmiechając i siadając na ławce. Właściwie tak trochę dziwny zbieg okoliczności, że spotkali się w takich okolicznościach. Spojrzała na swoje kolana jednak były one tylko zabrudzone i żadnej rany nie było na nich widać. Odetchnęła z ulgą. Gdyby miała na sobie teraz rajstopy zapewne by je porwała znowu.
Powrót do góry Go down
Joshua

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2116-joshua-cohen#44381 http://vampireknight.forumpl.net/t2121-ignis-joshua-cohen#44400 http://vampireknight.forumpl.net/t2122-ignis-joshua-cohen
Zarejestrował/a : 10/09/2015
Liczba postów : 155


PisanieTemat: Re: Plac   Wto Maj 09, 2017 9:13 pm

Z lekką niepewnością, jak i zmieszaniem, dał się zająć swoim stanem tamtej dziewczynie... Cóż... Trochę głupio mu z tym wyszło, ale naprawdę, przecież chciał ino dobrze! No, ale skończyło się tak, a nie inaczej... Cóż. Mówiło się trudno i żyło się dalej.
- Było świetnie - bąknął nieco nieśmiało w odpowiedzi. - Masz zadatki na pielęgniarkę - jasnowłosy patrzył na nią łagodnie. Ba. Teraz się wręcz wydawało, że jego wzrost był teraz niczym. Jakby zupełnie nie miała do czynienia z bardzo wysokim chłopakiem, a jakimś jedynie wyrostkiem, o wiele mniejszym.
- T-tak właściwie... Mogę wiedzieć... Z kim mam do czynienia? - spytał się jej nagle, delikatnie przekrzywiając głowę. Nieco odwrócił, jakby w nieśmiałym geście, po czym wziął głębszy wdech.
- Sorka... Raczej nie powinienem się dopytywać... Pewnie uznasz to za coś dziwnego... - ciapowata osobowość Joshui nadal w grze! Z tego wszystkiego rzeczywiście jego zachowanie mogłoby się wydawać co najmniej dziwne... Ale na to teraz i tak się wiele nie poradzi...
Może jak i lepiej tego nie zmieniać?

_________________
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 58


PisanieTemat: Re: Plac   Sro Maj 10, 2017 7:33 am

Jemu było głupio? A co ona miała powiedzieć skoro pierwsza zaliczyła glebę. Chyba obojgu nie bardzo coś dzisiaj wyszło. Jednak on znacznie bardziej ucierpiał dlatego chciała się nim zająć chociaż trochę pomóc. Nieco spanikowała jednak udało się jej jakoś zachować zimną krew.
- Pielęgniarkę? Tak myślisz...?
Zapytała go po chwili nieco zawstydzona, ale z uśmiechem po tych słowach. Właściwie jej głowa pochłaniała wiedzę i dużo czytała na temat tego co powinno się robić w niektórych sytuacjach. Najważniejsze, aby zachować zimną krew! Chociaż nie oznaczało to, że się nie stresowała lub nerwy ją nie jadły.
- Oh tak, przepraszam. Jestem Nonna i przyjechałam jakiś czas temu do Akademika, aby się tu uczyć. A ty jak masz na imię?
Powiedziała z delikatnym uśmiechem. Oczywiście również chciała poznać imię nieznajomego, któremu pomogła. Nie oczekiwała nic w zamian jedynie, aby poznać go. Wydawało jej się, że chyba nie tylko ona czuje się trochę niekomfortowo w tej sytuacji.
- N-Nie, wszystko jest w porządku to nic dziwnego.
Dodała po chwili żeby zapewnić go, ze nie ma o co się martwić. Oczywiście w między czasie sprawdził miejsce skąd wcześniej leciała krew. Chciała zobaczyć czy rana nie jest głęboka lub brudna. Na szczęście chyba wszystko wyglądało w porządku.
Powrót do góry Go down
Joshua

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2116-joshua-cohen#44381 http://vampireknight.forumpl.net/t2121-ignis-joshua-cohen#44400 http://vampireknight.forumpl.net/t2122-ignis-joshua-cohen
Zarejestrował/a : 10/09/2015
Liczba postów : 155


PisanieTemat: Re: Plac   Pon Maj 15, 2017 10:57 pm

Pokiwał nieco głową, po czym uśmiechnął się blado. Nie dodał jednak nic więcej na temat tego o pielęgniarce, decydując się na pozostawienie jej do interpretacji tą jedną kwestię. Za to natomiast postanowił się również przedstawić.
- Joshua - przedstawił się cicho. - Ale prawie wszyscy mówią na mnie Ignis. Etto... Miło mi cię poznać, Nonno.
Tak, zdecydowanie to było dziwne, że spotkali się w taki, a nie w inny sposób. Biedny chłopak, zdecydowanie będzie sobie teraz wyrzucał, że coś takiego się stało...
No chyba, że nagle coś w jego głowie przeskoczy i zacznie zachowywać się... Zupełnie inaczej.
- Naprawdę? Cieszę się - no, to właśnie była dobra wiadomość! Znaczy się, że nie doszło do niczego poważnego... A jedynym poszkodowanym był on sam. Uśmiechnął się do niej przyjaźnie, a białowłosy zachowywał się tak, jakby kompletnie nie odczuwał tego bólu... - No to jest okej. Ale serio, nie musisz się o mnie martwic - dodał jeszcze, jednocześnie obserwując jej zachowanie.

_________________
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 58


PisanieTemat: Re: Plac   Sro Maj 17, 2017 8:54 am

Nie myślała nigdy o zostaniu pielęgniarką. Tak na dobra sprawę jeszcze chyba nie do końca była pewna co zechce robić w przyszłości. Może kurs pielęgniarski mógłby się jej przydać? To już musiało zostać podjęte przez nią. Ale taki komplement był naprawdę miły.
- Mi również miło cie poznać Jos...to znaczy Ignis.
Usmiechnęła się lekko do niego. W takich okolicznościach poznała kogoś nowego, jakaś odmiana. Jej dwie znajome nie dawały ostatnio znaku życia więc to miła odmiana poznania kogoś nowego. Chociaż był to chłopak, a ona nieco krępowała się bo w końcu to płeć przeciwna. Przy dziewczynach czuła się swobodnie, ale mężczyźni zawsze sprawiali, że nawet uciekała.
- Dobrze, że wszystko w porządku. Nawet tak niewielki upadek mógł rożnie się skończyć...
Dodała trochę nieśmiało bawiąc się swoimi włosami. Wydawał się jej całkiem miły chociaż musiała kogoś najpierw lepiej poznać, aby poczuć się znacznie swobodniej.
Powrót do góry Go down
Joshua

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2116-joshua-cohen#44381 http://vampireknight.forumpl.net/t2121-ignis-joshua-cohen#44400 http://vampireknight.forumpl.net/t2122-ignis-joshua-cohen
Zarejestrował/a : 10/09/2015
Liczba postów : 155


PisanieTemat: Re: Plac   Czw Maj 25, 2017 10:48 pm

No i zapoznali się! Wow. Super. Tak przynajmniej wydawało się Ignisowi, bo kto wie, co właściwie chodziło teraz po głowie dziewczynie? Mogło się jej wcale, a wcale nie podobać to, że poznała białowłosego osobnika.
- Przyzwy... Przyzwyczaiłem się do tego - odpowiedział jej natomiast z nutką nieśmiałości w głosie. - Znaczy się, do przewracania się - dodał jeszcze, przełykając ślinę. Zdecydowanie odczuwał się teraz co najmniej dziwnie, ale nie potrafił sobie jednocześnie powiedzieć dlaczego.
Może nie powinien wyskakiwać z czymś takim przy niej?
- Hmm... Teraz sam nie wiem... Chciałabyś gdzieś przejść się, by napić się coś ciepłego? Czy... Czy może powrócić już do akademika? - zdecydował się jej o to właśnie spytać, by zarazem mieć możliwość i samą świadomość tego, co będzie jako następne.

_________________
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 58


PisanieTemat: Re: Plac   Sro Cze 07, 2017 7:33 am

Tak trochę dziwnie zaczęła się ta znajomość, ale to już pierwszy krok dla nich. Przełamali lody no więc może powinni trochę czasu spędzić jeszcze razem? Oczywiście w sensie dalszego zapoznania. Nie, to nie umawianie się, a jedynie zwykłe zapoznanie. Nonna zawsze była kiepska w relacjach z mężczyznami chociaż dzisiaj poszło jej nawet całkiem nieźle!
- Może...pójdziemy gdzieś do kawiarni? To chyba będzie dobre miejsce...
Zaproponowała mu po chwili uśmiechając się delikatnie. Miała ochotę w sumie na coś słodkiego i na coś zimnego. Niby nie było jeszcze tak późno by zostać w akademiku więc mogli by wyjść razem na miasto. Dobrze, że on pierwszy zaproponował, aby gdzieś poszli no, a ona akurat miała ochotę na to.
- Możemy się przejść stąd jest raczej niedaleko do miasta.
Dodała po chwili wstając z ławki. Jeśli chłopak wstał to mogli udać się w stronę jakiejś kawiarni w celu dalszej rozmowy. Właściwie nigdy nie była z chłopakiem gdzieś sama! Właściwie mało gdzie wychodziła, nawet z dziewczynami z dawnej szkoły. Ruszyli w stronę miasta.

2x z.t
Powrót do góry Go down
 
Plac
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 Similar topics
-
» Plac zabaw
» Opustoszały plac zabaw
» Plac przed Akademikiem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: Tereny i Dziedziniec -
Skocz do: