IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Cafeteria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Takeshi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2734-takeshi-hatsuri#58150 http://vampireknight.forumpl.net/t2739-takeshi#58229
Zarejestrował/a : 08/07/2016
Liczba postów : 164


PisanieTemat: Cafeteria   Czw Lip 28, 2016 1:29 pm



Cafeteria to lokal znajdującym się w centrum miasta, w Yokohimie. Przytulne, jasno urządzone miejsce do spędzania wolnego czasu przy filiżance kawy, czy herbaty w miłym towarzystwie.


Jesień. To pora roku następująca po lecie, a jest przygotowaniem do nadchodzącej zimy, która może być sroga, lub łagodna. To zależy od klimatu.
Liście przybrały jesienne barwy i spadają swobodnie z gałęzi drzew na ziemię, czy to na chodnik, czy na jezdnie, po której jeżdżą samochody i inne środki transportu.
Przez park w godzinach popołudniowych szedł młody chłopak. Rozglądał się dookoła i patrzył, jak rodziny z swoimi dziećmi spędzają przyjemnie czas w parku. Parku oblanym ciepłymi barwami obecnej pory roku - jesieni. Dzieci bawiły się, a w to w chowanego, czy w gonito, czy też rzucały się liśćmi z usypanych kupek ( w innym tego słowa znaczeniu ) przez pana grabiącego liście. Trudno było ukryć jakikolwiek uśmiech, który sam z siebie pojawiał się na twarzy każdego przechodnia, nawet na twarzy Takeshiego namalował się uśmiech. Na chwilę przystanął i rozejrzał się, jak to jesień opanowała całe miasto swoim urokiem. Podniósł głowę do góry i pojedyńcze liście spadały z wysokich drzew, jakby chciały zahipnotyzować każdego człowieka, który znajdował się w tym parku.
Niespodziewanie na Takeshiego wpadło jakieś dziecko. Upadło na chodnik, na którym wcale nie tak mało było liści, jak się zdawało. Hatsuri przez chwilę nie ruszał się, tylko patrzył na dziecko. Domyślił się, że dzieciak podczas zabawy z innymi wpadł na niego, przez przypadek. Ukucnął i położył rękę na głowie chłopczyka i powiedział łagodnie - Nic Ci się nie stało? -
Chłopczyk pokręcił głową na zadane pytanie, to miało znaczyć, że nic. Popatrzył swoimi oczkami na Takeshiego. W tym czasie spadał bardzo czerwony liść, a dziecko było nim zafascynowane. Młodzieniec wstał i złapał spadającą roślinę. Ponownie ukucną przed chłopczykiem i dał ten bardzo czerwony liść. Chłopczyk podziękował po przez skinięciem głową i wstał w uśmiechem na twarzyczce z bardzo - dla siebie - wyjątkowym liściem, który faktycznie wyróżniał się od pozostałych swoją barwą. Takeshi wstał odetchnął i raz jeszcze uśmiechnął się widząc, jak dziecko - które przypadkowo wpadło na młodzieńca- podbiega do swoich rodziców. Takim rozwiązaniem sytuacji rozejrzał się w poszukiwaniu jakiejś kawiarki w pobliżu i znalazł. Na przeciwko parku, po drugiej stronie znajdowała się kawiarenka. Więc skierował tam swoje kroki.
Hatsuri był ubrany w jeansy, czarne trampki, niebieską bluzkę i jesienną wygodną kurtkę z wysokim kołnierzem. Na szyi, jak zwykle miał swój na naszyjnik z trzema wisiorkami, a na prawej ręce swoją grubą bransoletkę, która była pod kurtką.
Przeszedł na drugą stronę, przez pasy. Otworzył drzwi do lokalu i wszedł. A z otworzeniem drzwi zadzwonił mały dzwoneczek, zwiastujący, że wszedł lub wyszedł klient. Rozejrzał się i poszedł do stolika, żeby zająć swoje miejsce. Przekręcił głowę, żeby jeszcze raz popatrzeć na park, przez który wcześniej przechodził, a teraz znajduje się zza szybą i ogrodzony jezdnią , przez którą jeździły samochody.

_________________
- Theme Takeshi -
Powrót do góry Go down
Vanessa



http://vampireknight.forumpl.net/t2745-vanessa-burnwood http://vampireknight.forumpl.net/t2748-cegielka-ness http://vampireknight.forumpl.net/t2747-vanessa#58530
Zarejestrował/a : 26/07/2016
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Cafeteria   Czw Lip 28, 2016 6:46 pm

Jesień to najlepsza pora dla takich moli książkowych jak ona. Kiedy robiło się chłodno, można było się spokojnie zrobić sobie nieco gorącej czekolady, złapać za jakąś dobrą książkę i telefon ze słuchawkami, aby następnie owinąć się kocem i zatopić się w lekturze bez żadnych problemów.
Trzeba jednak też było pójść do pracy między zajęciami, bo miała na tyle dużego farta, żeby pobliska właścicielka kawiarenki chciała ją przygarnąć na pół etatu. Świetna kobieta, nieco rozgadana, ale bardzo miła. Wraz z innym pracownikiem nauczyła ją, jak powinna się zachować i co powiedzieć, aby utrzymać dobry nastrój.
Pierwsze dni były dla niej ciężkie, bo musiała się nieco otworzyć do klientów bez trzęsienia się niczym galareta. Przy jednych było to proste, przy innych... No, niektórzy patrzyli na nią tak, że dziewczyna musiała prosić innych pracowników o przejęcie danego stolika.
O tej porze pracowała jednak z tylko jedną osobą, więc tym razem tylko ona przyjmowała zamówienia. Nie było przebacz. Zazwyczaj jednak teraz jeszcze nie było aż tak dużego ruchu, więc nie było źle. Poprawiła nieco roboczy fartuch w barwie brązowej i oparła się plecami o ścianę, dopijając resztę kawy, którą wcześniej zaparzył dla nich drugi pracownik. Cisza, spokój...
I dzwonek. Tak nagle, wręcz niespodziewanie, zabrzmiał. Dziewczyna kiwnęła głową i odłożyła filiżankę, a następnie złapała za kartę z menu i ruszyła spokojnym krokiem w stronę wejścia, szukając klienta.
Dosyć młody chłopak, trzeba było przyznać. Nie widziała jednak jego twarzy, ten cały czas spoglądał za okno.
- Dzień dobry. - powiedziała, uśmiechając się delikatnie - Oto karta. Proszę się rozgościć i wybrać zamówienie.
Powrót do góry Go down
Takeshi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2734-takeshi-hatsuri#58150 http://vampireknight.forumpl.net/t2739-takeshi#58229
Zarejestrował/a : 08/07/2016
Liczba postów : 164


PisanieTemat: Re: Cafeteria   Czw Lip 28, 2016 7:38 pm

Zanim ktoś z pracowników przyjdzie i obsłuży nowego, przybyłego klienta do ich lokalu. Przez ten czas spoglądał przez okno na park. Ludzi w nim nie przybywało, ani nie zmniejszała się ich liczba spacerujących ludzi. Tak spokojny krajobraz wciągnął Takeshiego, że nie mógł oderwać się z tego niby transu.
Z tego wszystkiego wyrwało go słowo przywitania. Pewnie to była pracownica kawiarni. Tak ocenił po jej głosie. Gdy został przywitany, podano mu kartę i powiedziano mu, że się rozgościć i wybrać zamówienie. Odwrócił głowę w kierunku rozmówcy. Była to dziewczyna o brązowych włosach i ubrana w roboczy strój. Przez chwilę jego wzrok, jakby zatrzymał się na niej i nie chcę z jej osoby oderwać się.
Przez chwilę nic nie odpowiedział, aż w końcu odezwał się głos młodzieńca, który był po mutacji i brzmiał spokojnie, nawet czasem urzekająco.
- Dzień dobry. - odparł. Wziął kartę i zaczął ją przeglądać. Nie chciał, żeby dziewczyna czekała zbyt długo na jego zamówienie, więc zaczął.
- Poproszę kawę z mlekiem i... ciasto z gorzką czekoladą. - przeczytał to, co było zawarte w karcie. Po zamówieniu zamknął kartę i oddał ją, żeby owa dziewczyna przyjęła jego zamówienie. Na końcu wymianie paru zdań uśmiechnął się do pracownicy.

_________________
- Theme Takeshi -
Powrót do góry Go down
Vanessa



http://vampireknight.forumpl.net/t2745-vanessa-burnwood http://vampireknight.forumpl.net/t2748-cegielka-ness http://vampireknight.forumpl.net/t2747-vanessa#58530
Zarejestrował/a : 26/07/2016
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Cafeteria   Czw Lip 28, 2016 9:57 pm

Dziewczyna spokojnie czekała, aż chłopak wybudzi się ze swojego transu i spojrzy na nią. Znała to uczucie więc wiedziała, że nagłe sprowadzenie na ziemię było zazwyczaj bardzo nieprzyjemne i ogólnie czuło się jak po kilku godzinach snu. W końcu jednak spojrzał na nią i...
No cóż, zazwyczaj nie przygląda się innym z taką ciekawością, ale dzisiaj nie miała wyboru. Miał naprawdę prześliczne oczy. Wybudził ją dopiero jego głos, choć wydawało się jej, że również pojawiła się tutaj dłuższa pauza. Swoją drogą, głos również miał przyjemny.
Chyba tylko cud sprawił, że nie rzuciła żadną głupią miną i burakiem na twarzy, choć blisko było. Na jej twarzy pojawił tylko nieco zakłopotany uśmiech.
- Kawa z mlekiem i ciasto z gorzką czekoladą. - powtórzyła, zapisując zamówienie w małym notesiku wyjętym z kieszonki w fartuchu - Za kilka minut przyniosę pańskie zamówienie.
Zaraz po tym odebrała kartę od niego i ruszyła powoli na tyły, aby ruszyć swojego towarzysza i zrealizować zamówienie. Podrapała się tylko po głowie i postarała ogarnąć, co zauważył drugi pracownik. I cudem nie ryknął śmiechem, zajmując się ciastem dla gościa, podczas gdy ona szykowała kawę. Uspokoiła się i dwa razy upewniła, że nie dodała za dużo niczego, a potem zabrała zamówienie i ruszyła w stronę zajętego stolika.
- Proszę bardzo, pańskie zamówienie. - kiwnęła głową i położyła talerz oraz filiżankę kawy na stolik.
Powrót do góry Go down
Takeshi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2734-takeshi-hatsuri#58150 http://vampireknight.forumpl.net/t2739-takeshi#58229
Zarejestrował/a : 08/07/2016
Liczba postów : 164


PisanieTemat: Re: Cafeteria   Pią Lip 29, 2016 11:34 am

Gdy dziewczyna przyjęła jego zamówienie i zapisywała w podręcznym notesiku powtarzając to, co powiedział, przez ten czas przyglądał się jej, tak, żeby ona nie została onieśmielona jego uwodzicielskim wzrokiem. Starał się nie bezpośrednio skupiać swojego wzroku na brązowowłosej dziewczynie.
Po usłyszeniu, że jego zamówienie będzie gotowe za kilka minut, to na wieść, że za chwilę skosztuję swoje zamówione ciastko ucieszył się w swoim wnętrzu. A na jego twarzy panowała powaga.
Przypomniał sobie o tym, co kelnerka powiedziała " Proszę się rozgościć..." w związku z tymi słowami, po odejściu dziewczyny z jego zamówieniem ściągnął kurtkę i zawiesił ją na oparciu krzesła. Ukradkiem odprowadził dziewczynę wzrokiem do blatu, aż zniknęła zza ścianą na tyłach lokalu. Gdy przypomniał sobie, jak dziewczyna próbowała powstrzymać się od rzucenia głupią miną lekko uśmiechnął się do siebie.
Po tym, jak ciężko westchnął, przy tym wprawiając swoje odkryte barki w ruch usłyszał kroki i po nich od razu głos, ten sam głos co wcześniej. - Szybko się uwinęła się. - pomyślał zerkając na nią, gdy kładła jego zamówienie.
Wyprostował się - Dziękuję. - podziękował. Posłodził sobie kawę jedną łyżeczką cukru i dodał - Ile za to wszystko trzeba zapłacić? - spytał uprzejmie. Szczerze... Prawie by zapomniał o zapłacie, ale nie dał o tym znać na swojej twarzy, jakby zachowywał stoicki spokój.

_________________
- Theme Takeshi -
Powrót do góry Go down
 
Cafeteria
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: