IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Apartament Mihaila

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mihail
Vindicta
Vindicta
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2673-mihai-belial-vlad-v-dracula#57132 http://vampireknight.forumpl.net/t2686-mihail http://vampireknight.forumpl.net/t2700-mihail#57694 http://vampireknight.forumpl.net/t2701-mihail#57695
Zarejestrował/a : 29/06/2016
Liczba postów : 153


PisanieTemat: Apartament Mihaila   Czw Lip 28, 2016 6:17 pm

KIEDYŚ BĘDZIE TU ZACZEPISTY OPIS, SERIO.




*****

Wszystko tak dobrze się układało. Impreza trwała w najlepsze, jego podwładni zdążyli się rozstawić, wyczekując na ostatni sygnał, rozpoczynający całą akcję. Pozostało tylko wstrzymać się z działaniami do momentu Duncana, który jak zwykle, musiał się spóźniać. Zaburzył rytm działania swoją osobą, stracili jedną, jedyną szansę na zdetonowanie bomb, bo cały plan poszedł w pizdu gdy tylko rozszalałe wampiry pojawiły się na miejscu, próbując zrobić swój własny rozpierdol w dość żałosnym stylu, niegodnym jego uwagi. Całe szczęście, że drobna zabawa z Agnes szła w dobrym kierunku, a niewinne gesty jak złapanie za tyłek, czy merdanie rozporkiem tylko podsyciły go do działania. Objął pannę Campbell w talii i wyszedł z imprezy. Gdy tylko któryś ze sługusów chciał się do niego uczepić, on przypierdzielił mu pięścią w twarz, skutecznie pacyfikując i pozwalając sobie na wyjście w pięknym stylu.
Podróż nie trwała długo, nawet biorąc pod uwagę fakt, że szli piechotą. Mihail nie mógł sobie pozwolić teraz na utratę przytomności tylko dlatego, bo wsiadłby do taksówki, nie. Ładnie uargumentował swoją rację, aby przekonać ją do pieszej wędrówki, po drodze kupując jej niewielkiego kwiatka. W momencie gdy doszli do wielkiego apartamentowca, on już zaczął grzebać w kieszeni, w poszukiwaniu kluczy. Dobrze, nie zgubił ich. Zaprowadził więc rudą do windy, a następnie przed drzwi swojego wielkiego apartamentu, zajmującego chyba połowę tego trzynastego piętra. Cóż, lubił przepych.
Otworzył drzwi, przepuszczając swoją dzisiejszą zdobycz jako pierwszą, zamykając za obojgiem drzwi. Marynarkę przewiesił na wieszaku, buty odłożył na szafeczkę. I jakby nigdy nic zbliżył się gwałtownie do kobiety. Dłonią złapał ją za lewy pośladek, ściskając go mocno, a tym samym ją przysuwając do swojego wielkiego, umięśnionego ciała. Nie czekając ani chwili dłużej, drugą ręką złapał ją za podbródek, tutaj będąc o wiele bardziej delikatnym i mniej gwałtownym, składając na jej ustach krótki, aczkolwiek namiętny pocałunek. Nagle przerwał wszystko, spojrzał na nią swoimi szarymi tęczówkami.
- Wina, wódki, albo czegokolwiek do picia?
Ot zwykłe droczenie się w przedpokoju, mające na celu obiecanie, że nie będzie się z nim nudzić, kiedy przejdą do konkretów. On sam obrócił się na pięcie i ruszył do salonu, wielkiego, nowocześnie urządzonego. Za pomocą przycisku, włączył dość nastrojową muzykę, która cichutko grała w tle, a dalsze swoje kroki postawił w drodze do barku. Wszak to właśnie tam przechowywał cały swój alkohol i część szkła specjalnie zakupionego do spożywania procentów. Tam się zatrzymał na chwilę, aby dowiedzieć się na co wampirzyca ma ochotę, samemu zresztą przyglądając się rozmaitym butelkom i próbując zdecydować co on wypije.
Powrót do góry Go down
Agnes

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t702-agnesia
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 134


PisanieTemat: Re: Apartament Mihaila   Sro Sie 03, 2016 7:44 pm

Dobrze, że wampirzyce nie męczyły się szybko w szpilkach i Agnes bez problemu doczłapała się do apartamentu Mihaila nim odpadłyby jej nogi. Kiedy tylko wręczył jej kwiatka złapała go w drobne palce, patrząc na niego z uniesioną brwią.
- Kto by pomyślał, że w tych czasach ktoś jeszcze kupuje kobiecie kwiatki - skomentowała uśmiechając się kącikiem ust. Wcale nie wybrzydzała! Po prostu nie mogła ugryźć się w język przed tym zdaniem. Zdążyła przywyknąć do tego, że w okół otaczali ją sami chamy i kretyni, którym nie w głowie był amory. Byle zaciągnąć pannę do łóżka, a potem browar z kumplami. Agnes ostatnio nie wiele zadawała się z facetami, bo rodziny nie liczymy. Kij, że nie dawno skończyła w łóżku ze swoim bratem, ekhem. Każdemu czasem puszczają wodze, gdy się czeka na pieszczoty tyle co ona!
Rozejrzała się po wnętrzu, gdy gestem dłoni zaprosił ją do środka i zsunęła wysokie buty, robiąc się nagle bardzo niziutka w porównaniu do albinosa. Chciała poprosić go o szklankę wody na kwiatka, ale złapał ją gwałtownie, więc tylko oplotła go rękoma w okół karku nie będąc bierna na jego działania. Odwzajemniła pocałunek i wtopiła palce w jego włosy, puszczając roślinkę na ziemię. Kto by się nią teraz przejmował?
Niestety Mihaś przerwał pieszczoty, co skończyło się jęknięciem niezadowolenia ze strony rudowłosej wampirzycy, która spojrzała rozczarowana za jego oddalającą się sylwetką. Ale tym razem nic nie powiedziała. Nie chciała wychodzić na desperatkę! Którą w pewnym sensie była niestety. Jedna noc z Kyubim nie sprawiła, aby Campbellowa straciła ochotę na dobry seks.
- Poproszę wódkę z wodą, limonką i kostkami lodu jak masz - skoro pytał co chce, to zaszaleje! Może znajdzie gdzieś w lodówce limonkę. Jak nie, obejdzie się bez. Wodę to na pewno ma, zawsze może jej nalać z kranu. Gorzej z kostkami lodu. Ciepłej wódki wampirzyca nienawidziła, więc będzie trzeba poczekać aż się zmrozi, gdy i kostek zabraknie. Oparła się łokciami o blat i spojrzała na białowłosego.
- Czym się zajmujesz albinosie? - zagaiła, kiedy przyrządzał im coś do picia. W ciszy też nie lubiła stać. Była ciekawską istotką i zamierzała wypytać Mihaila o wszystko co może interesującego powiedzieć, jak i błahego - Jest coś co bardzo chciałbyś zrobić, ale się boisz? - dodała po uzyskaniu odpowiedzi na wcześniejsze pytanie lub gdy wampierz odmówił udzielenia jakiegokolwiek zdania na temat swojego zawodu~

_________________
***
Powrót do góry Go down
Mihail
Vindicta
Vindicta
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2673-mihai-belial-vlad-v-dracula#57132 http://vampireknight.forumpl.net/t2686-mihail http://vampireknight.forumpl.net/t2700-mihail#57694 http://vampireknight.forumpl.net/t2701-mihail#57695
Zarejestrował/a : 29/06/2016
Liczba postów : 153


PisanieTemat: Re: Apartament Mihaila   Sob Sie 06, 2016 11:39 pm

Oczywiście, że nie wybrzydzała, bo to prawda. W dzisiejszych czasach coraz mniej facetów ma w sobie ten gest, aby obdarować partnerkę kwiatkiem. Taki drobny upominek, tani, aczkolwiek bardzo dobrze działający na zmysły i uczucia płci pięknej. Poza tym kwiaty świetnie do nich pasowały, ich urok był genialnie podkreślany za pomocą czerwonych róż, które notabene były uważane powszechnie za symbol miłości, romansu.
- Obdarowują Ci, którzy przez swoje długie życie nabrali odpowiedniego taktu.
Odpowiedział ze spokojem na jej zaczepkę, nawiązując praktycznie do wampirów. To właśnie oni mieli przyjemność żyć bardzo długo na tym świecie, a Mihail wbrew pozorom nie należał do tych najmłodszych, licząc sobie już ponad cztery wieki. Tak, jest dupkiem, chamem, skurwysynem. Jest szorstki, okrutny, ale nie można mu odmówić odpowiedniego podejścia do kobiet. Starał się odczytywać to czego pragną, a następnie podzielić się właśnie taką, a nie inną stroną białowłosego faceta. Mógł być typowym badassem, ale również odegrać czułego faceta, byleby tylko zaciągnąć kobietę do łóżka. Przy Agnes wiedział, że nie musi się powstrzymywać, a przynajmniej tak odczuwał, a jednak chciał jej w pewien sposób zrekompensować chodzenie na szpilkach po nocach. Wszak nigdy to nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, nawet jeśli wampirzyce są bardzo zwinne i doskonale opanowały tą jakże seksowną i podniecającą sztukę. Obcasy miały to do siebie, że podsycały ciekawość facetów, podkreślając walory kobiet, których niektóre mogą pozazdrościć rudowłosej Campbell.
Zajął się jej zamówieniem, wyciągając z barku butelkę wódki i dwie whiskaczówki uważając, że to właśnie będzie najlepszy rodzaj szkła do takiego picia. Skoczył do kuchni na chwilę, aby przygotować wszystko, lód to nie problem akurat. Technologia dwudziestego pierwszego wieku bardzo poszła do przodu i lodówki mają w sobie możliwość wyrabiania małych kostek, więc napełnił jedną szklankę. Tam nalał wódki, wycisnął dwie cząstki limonki, zalał wodą i udekorował zestem z zielonego owocu. Sobie wlał samą wódkę, wrzucając butelkę do zamrażarki, bo może się jeszcze przydać. Wrócił do salonu, podał jej drinka, samemu rozsiadając się w wielkim skórzanym fotelu, pociągnął małego łyka czystej, nie krzywiąc się przy tym zupełnie.
- Bardziej i mniej legalnym interesem, wspomagając przy okazji rodzinną firmę.
Odpowiedział na jej pytanie dość wymijająco, nie podając tak naprawdę żadnych konkretów. Wciąż był tym zagadkowym facetem, owianym odrobiną tajemniczości, która pasowała do jego wyglądu. Wysokiego, dobrze zbudowanego gościa, z białymi włosami i wiecznie obojętnymi, szarymi oczami. Czegóż chcieć więcej?
- Pozbawiono mnie takich uczuć już jak byłem dzieckiem. A ty? Czegoś pragniesz, ale nie wiesz czy możesz po to sięgnąć?
Sam również zabawił się w ciekawską istotę, choć naturalnie taki nie był. Kompletnie, serio. Mihail zlewa wszystko i wszystkich zimnym moczem, nie poświęcając im uwagi dopóki czegoś nie potrzebuje. Dopił szklankę szlachetnego, polskiego trunku, odstawił szkło na stolik znajdujący się nieopodal niego. Ruszył swoje zacne cztery litery z piekielnie wygodnego fotela, kierując się do rudej. Szkoda czekać jak ma się ochotę. Chwycił ją za ręce, pociągnął do siebie na tyle, żeby wstała, jeśli w ogóle postanowiła sobie przysiąść gdzieś. Soł.
Była niska, malutka wręcz w stosunku do niego. Taka krucha i delikatna się wydawała bez obcasów. Ale on się nie przejmował tym zbytnio. Chwycił ją w talii jedną ręką, drugą ściskając za pośladek, bardzo mocno. Wbijając nieco swoje wampirze pazury, a na jej ustach składając pocałunek. Intensywny, mocny. Bez żadnej krępacji i oczekiwania na jakąkolwiek jej reakcję, wbił swój język do jej ust, rozpoczynając drobną zabawę z nią. Ręką masując krągły pośladek, przyciskając ją do swego ciała, tak aby poczuła to bijące od niego zimno.
Boom, chakalaka! Oderwał się od jej twarzy jak poparzony, wbijając swoje szare ślepiska w jej ciało, lustrując ją od góry do dołu. Ręce układając na jej biodrach, tak przez chwilę się jej przyglądał. Chwilę, dosłownie. Zaledwie parę sekund, zanim nie zaatakował po raz kolejny, ściągając z niej szybko tą zieloną sukienkę, rozrywając bieliznę za pomocą swoich rąk, przejechał pazurem po jej brzuchu w górę, zatrzymując się na chwilę przy jej piersiach. Zatopił dłoń w jej rudych włosach, nachylając się do jej szyi, przejeżdżając po niej swoim językiem, a drugą ręką jakby nigdy nic chwytając ją za tyłek i podrzucając do góry. Złapał ją w jednej ręce tak, aby unosiła się i ze spokojem mogła oplątać go nogami, a on nie musiał się niepotrzebnie garbić, aby zabawiać się z jej szyją, którą raz po raz lekko nadgryzał swoimi wampirzymi kłami.
Powrót do góry Go down
Agnes

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t702-agnesia
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 134


PisanieTemat: Re: Apartament Mihaila   Pią Sie 12, 2016 2:28 pm

- Brzmi intrygująco. Pomijając fakt, że mówisz nielegalne, jest to też niebezpieczne? Wbrew pozorom te dwie rzeczy nie muszą iść ze sobą w parze. Ponadto szukacie kogoś do pomocy? - czyżby Agnes była zainteresowana nową pracą? Kto wie, kto wie. Nudziła się w zamku. Odkąd miała własną gazetę, miała też ludzi od tego, aby latać po mieście za jakąś sensacją. Mogłaby wrócić do grania na skrzypcach, całkiem nieźle jej to wychodziło, była kilkadziesiąt lat temu dobrze z tego znana... niemniej po odejściu jej narzeczonego, porzuciła grę na jakimkolwiek instrumencie. To u nich rodzinne. Kyubi ze złamanym sercem też porzucił skrzypce. Jakaś klątwa, czy co?
Tak, więc wszelkie atrakcje dodające pikanterii życiu były dla Agnes jak płachta na byka. Potrzebowała jakiegoś zajęcia, co pobudzi ją na nowo do "życia". Jakaś adrenalina, zabawa! I nie ma tu na myśli podrzucenia dzieciakom narkotyków. Wolała coś gdzie są pościgi i krew! W końcu mimo spokojnego usposobienia jest wampirem, który w środku czuje satysfakcje z zabijania niewinnych istot, a wręcz ich torturowania. Tylko przy dzieciach wyciszyła tą stronę natury, nie mając czasu myśleć o tego typu zajęciach.
- Inaczej bym sformułowała pytanie. Jest coś czego pragnę, ale wiem że nie mogę po to sięgnąć... - mruknęła biorąc porządnego łyka alkoholu, który jej przygotował. Nagle musiała odstawić naczynie, bo jasnowłosy facet zbliżył się do niej - i w końcu kontynuował to po co tu przyszli! Elisabeth nigdy nie była grzeczną dziewczynką i nie zamierzała mówić, że jest inaczej. Wszelkie większe imprezy, gdzie można było popić kończyła z jakimś facetem u siebie, u niego albo na sali. Dziwne, że dopiero potem wpadła w ciąże, ekhem. Ale nie uważała się za dziwkę. A powinna? Będąc dorosłą inaczej patrzyła na seks, niż zakochane nastolatki. W tych czasach nie można z kimś wiązać się na stałe, bo się kuźwa widziało go nago! Seks to tylko jedna z przyjemności, które można zażywać tak często, jak czekoladę, bo czemu by nie!
Zamruczała, czując jak mocno złapał ją za tyłek. Nie była dłużna. Oplotła go za szyję, przesuwając dłońmi w dół po plecach, tak że wbiła w jego koszulę pazury. Robiąc przy tym dziury, ojj. Pomogła sobie trochę mocą, aby paznokcie stały się dłuższe i ostrzejsze by bez zbędnych ceregieli rozerwać jego ubranie nim ten ściągnął jej kieckę. Odwzajemniła pocałunek, chcąc zdominować jego i wróciła dłońmi do jego głowy, aby wtopić palce w bujne włosy. Ten nagle się odsunął, więc spojrzała na niego unosząc wysoko brwi. Pomogła mu ściągnąć sukienkę, coby miała w czym wrócić potem, a co! Wystarczająco jest długa aby bez majtek sobie poradziła, więc nie narzekała gdy rozerwał delikatną koronkę. Oplotła go nogami i wbiła kły w jego szyję, nie będąc mu dłużna. Przesunęła dłonią po umięśnionym torsie i przesuwała palcem wzdłuż paska od spodni, jakby nie wiedziała czy przejść do dalszej gry, czy może nie? Zeskoczyła z niego, śmiejąc się cicho i wtedy gwałtownie rozpięła spodnie aby zsunąć je na dół i samej klęknąć by złożyć pocałunki przez jego klatkę i brzuch, aż do bokserek.

_________________
***
Powrót do góry Go down
Mihail
Vindicta
Vindicta
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2673-mihai-belial-vlad-v-dracula#57132 http://vampireknight.forumpl.net/t2686-mihail http://vampireknight.forumpl.net/t2700-mihail#57694 http://vampireknight.forumpl.net/t2701-mihail#57695
Zarejestrował/a : 29/06/2016
Liczba postów : 153


PisanieTemat: Re: Apartament Mihaila   Sro Sie 17, 2016 7:53 pm

Kwestia bezpieczeństwa faktycznie nie zawsze idzie równomiernie wraz z legalnością, choć przeważnie są ze sobą związane niewidzialną nicią przeznaczenia, czy czegoś tam. Podobnie było w jego przypadku, organizacja którą poniekąd zarządzał zdecydowanie nie należała do najbezpieczniejszych przedsiębiorstw na świecie. Zajmowali się sprawami niebezpiecznymi, brutalnymi. Praktycznie każdą brudną robotą, której nikt inny nie chciałby załatwić. Wielu nie miało zamiaru brudzić sobie rąk, tym samym nabawiając się podejrzeń na swoją stronę. W ten sposób zdobywali klientelę, która postanawiała zostawić wszystko dla Vindicty, a ich sposoby działania były zawsze szczegółowo dopracowane, aby nie pozostawić za sobą żadnych obciążających śladów.
- W moim przypadku, bardzo łatwo stracić życie.
Odpowiedział więc zgodnie z prawdą. Nie zdradzał dokładnych danych, nie mógł sobie pozwolić na takie coś, już wystarczy, że na jego ciele widnieje wypalone piętno będące logiem organizacji. Całe szczęście nie jest rozpowszechnione, toteż Agnes nie powinna tego skojarzyć właśnie z czymś tak tajnym.
Całe szczęście, że w swoim dość długim życiu Mihail nie zdążył się nabawić dziecka, albo dzieciaków. Przeważnie odpowiednio się zabezpieczał, nie były potrzebne mu żadne problemy związane z potomstwem. Wolał swoje życie samotnika, kogoś odstającego od tłumów. Gościa, który przeważnie stoi na uboczu, nie wychyla się za bardzo. Jego introwertyczność była bardzo przydatna w zawodzie. Poza tym, uwielbiał w sumie zaszaleć. Często ulegał wielu pokusom, takim jak seks pod różną postacią. Czy ten spokojniejszy, brutalny, jednonocny romans, czy jakiś gwałt. Na domiar złego uwielbiał kogoś zamknąć i się nad nim pastwić. Wyjść pod osłoną nocy i udać się na polowanie jakiegoś biednego człowieka, zabawiając się z nim na swój przerażający sposób. Zdecydowanie białowłosy nie przypominał kogoś kto mógłby być kochliwym ojczulkiem.
Poczuł jak przejeżdża pazurami po jego plecach. Aż zamruczał cichutko, aby po chwili zostać zupełnie bez koszuli. Rozerwany materiał spadł na ziemię. Zresztą. Kto by się tym teraz przejmował? Ważniejsze, że przed Agnes pojawiło się półnagie ciało białowłosego. Ukazujące bardzo dużo różnorakich blizn, czy tatuaż na klatce piersiowej. Sam z pomocą swoich stóp, zrzucił z siebie czarne skarpetki, tak przy okazji. Wolał być na boso w takich sytuacjach.

+18:
 
Powrót do góry Go down
Agnes

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t702-agnesia
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 134


PisanieTemat: Re: Apartament Mihaila   Pon Sie 29, 2016 7:36 pm

- Nie wygląda byś się tym przejmował. Lubisz igrać z ogniem, czy po prostu jesteś taki pewny siebie? - zapytała go unosząc brew do góry i wypiła drinka jednym duszkiem. Szkoda czekać, aż całkowicie roztopi się lód i trunek zrobi się ciepły. Była tylko kobietą i nie lubiła pić ciepłej wódki. Chociaż zdarzały się i takie co łoiły ciepłą flachę nawet tych najtańszych producentów.
Agnes też lubiła się nad innymi pastwić. Chociaż do gwałtów się nie posuwała. Jak to mówią - kobiety nie gwałcą, dla faceta dobierająca się kobieta to prezent od losu! No chyba, że kusi jakiegoś mężulka, to wtedy zaczyna się problem. Ale ten bardziej moralny - wyda się czy nie wyda? Niżeli strach przed seksem. Niemniej nie mogła zaprzeczyć, że sado maso wolała bardziej niżeli wanilie~
Spoiler:
 

Taki trochę krótki D:

_________________
***
Powrót do góry Go down
Mihail
Vindicta
Vindicta
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2673-mihai-belial-vlad-v-dracula#57132 http://vampireknight.forumpl.net/t2686-mihail http://vampireknight.forumpl.net/t2700-mihail#57694 http://vampireknight.forumpl.net/t2701-mihail#57695
Zarejestrował/a : 29/06/2016
Liczba postów : 153


PisanieTemat: Re: Apartament Mihaila   Czw Lut 16, 2017 11:23 pm

Spoiler:
 

z.t
Powrót do góry Go down
 
Apartament Mihaila
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Apartament na piątym piętrze
» Apartament Samuru.
» Apartament O.A
» Apartament kotleta.
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: