IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Brama [DZIEDZINIEC]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kain

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2691-kain-vlad-iv-dracula#57604 http://vampireknight.forumpl.net/t2698-kain#57659 http://vampireknight.forumpl.net/f152-zamczysko-asmodey
Zarejestrował/a : 09/07/2016
Liczba postów : 204


PisanieTemat: Brama [DZIEDZINIEC]   Nie Lip 31, 2016 6:29 pm

Przemierzając las główną, najczęściej używaną drogą, nie dotrze się do ponurego zamczyska. Aby do niego trafić należy poruszać się raczej bocznymi trasami, bardziej odludnymi i mało znanymi. Po przejechaniu leśnego labiryntu, zakładając, że ktoś znał drogę lub miał ogromne szczęście (lub pecha, jak kto woli...) dociera się do niecodziennego już dziś widoku, a mianowicie fosy. Trudno ocenić jej głębokość nie nurkując, jednak wygląda na przynajmniej 20m w dół. A to dno z całą pewnością do przyjemnych nie należy, gdyż roi się od ostrych pali i innego paskudztwa. W każdym razie, zbiornik posiada tyleż samo szerokości co głębokości i okala dokładnie cały zamek. W miejscu znajdującym się na wprost głównej bramy, z ziemi wyrastają dwa gustowne, kamienne słupy, rzeźbiony we wzory geometryczne i zakończone słusznych rozmiarów gargulcami o posępnych twarzach i długich pazurach. Na jednym z nich znajduje się... domofon z wizjerem. A jakże. Jeżeli odźwierni zdecydują się wpuścić gościa, długi, potwornie ciężki most zwodzony zostanie opuszczony a wzmacniane stalą i nabijane ćwiekami wrota się otworzą. Wewnętrzna krata zostanie uniesiona i dopiero wtenczas można przekroczyć mury.

_________________


"Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży,
lecący z jękiem w dal - jak głuchy dzwon północy -
a w mrokach gór zapalam czerwień zorzy
iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy.
Ja komet król - a duch się we mnie wichrzy
jak pył pustyni w zwiewną piramidę -
ja piorun burz - a od grobowca cichszy
mogił swych kryję trupiość i ohydę.
Ja - otchłań tęcz - a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach -
jam blask wulkanów - a w błotnych nizinach
idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra - kłębi się rajów pożoga -
i słońce - mój wróg słońce ! wschodzi wielbiąc Boga."


~ KAIN THEME ~
Powrót do góry Go down
Septimus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2887-septimus
Zarejestrował/a : 23/09/2016
Liczba postów : 85


PisanieTemat: Re: Brama [DZIEDZINIEC]   Pon Paź 10, 2016 4:33 pm

Więc to tutaj rezydował jego kuzyn. Trzeba było przyznać, zamczysko robiło wrażenie przypominając mu rodzinne strony. Domyślał się, że jest obserwowany od jakiegoś czasu, jednak nie wzbudzało to w nim żadnych niepokojących myśli. To co zaprzątało mu głowę to pytanie, czy zastanie na miejscu dziedzica rodu Drakuli. Stanął więc przed fosą ubrany w stosowny czarny garnitur oraz idealnie wypastowane buty spoglądając na majestat tego miejsca. Wspomnienia wracały. Zadarł głowę zerkając na strzeliste wieże monolitycznej budowli. Trzeba było to przyznać, jedni nazwaliby tą okolicę przeklętą, on zaś czuł się tu jak w domu. Nie miał powodu by poganiać kogokolwiek fatygowaniem się jego obecnością, stał tak więc czekając na znak.

_________________
Powrót do góry Go down
Kain

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2691-kain-vlad-iv-dracula#57604 http://vampireknight.forumpl.net/t2698-kain#57659 http://vampireknight.forumpl.net/f152-zamczysko-asmodey
Zarejestrował/a : 09/07/2016
Liczba postów : 204


PisanieTemat: Re: Brama [DZIEDZINIEC]   Pon Paź 10, 2016 4:59 pm

Wysoki, ciemnowłosy osobnik poruszający się po lesie żwawym i pewnym siebie krokiem szybko zwrócił na siebie uwagę zwiadowców poruszających się w cieniach. Można było zarzucić Draculi paranoję, ale lubił wiedzieć co się dzieje w najbliższej okolicy jego włości. Wszak ten las niestety nie należał w całości do niego i posiadał sąsiadów. Jakiś czas temu wpadł co prawda na pomysł by albo ich wszystkich stąd przegnać albo zmusić do płacenia trybutu, ale do realizacji takiego przedsięwzięcia potrzeba czasu, na którego nadmiar ostatnio nie mógł narzekać. W każdym razie obcy, jak z początku sądzono, wampir był czujnie obserwowany, z czego pewnie i tak zdawał sobie sprawę. Jakikolwiek kontakt nawiązano dopiero gdy stanął pod potężną bramą, a raczej zwodzonym mostem, w tej chwili podniesionym.
Kilka, może kilkanaście minut ciszy przeplatanej co jakiś czas tylko złowróżbnym krakaniem wszechobecnego czarnego ptactwa, pozwoliła mu pewnie na przyjrzenie się monumentalnej budowli, mimo wszystko skromnej w porównaniu z Poenari, rodową siedzibą wampirów spod znaku smoka. Metaliczne zgrzytanie zębatek i łańcuchów jakie rozbrzmiało w powietrzu oznaczało niewątpliwie rozruch maszynerii, kolosalnych rozmiarów most z potępieńczym jękiem opadał, łącząc leśny trakt z odgrodzonym szeroką fosą zamczyskiem. Szczerzące się zęby krat podniosły się, brama rozwarła swą paszczę.
- Proszę wejść, pan Dracula zaprasza. Na dziedzińcu czeka lokaj. Poprowadzi pana do salonu. - zazgrzytał zabarwiony charakterystyczną elektroniczną nutą głos dobiegający z jednego z kamiennych słupków.
Zapadła cisza, wszystko wróciło do normy. Okolica znów wydawała się całkowicie wymarła...

_________________


"Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży,
lecący z jękiem w dal - jak głuchy dzwon północy -
a w mrokach gór zapalam czerwień zorzy
iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy.
Ja komet król - a duch się we mnie wichrzy
jak pył pustyni w zwiewną piramidę -
ja piorun burz - a od grobowca cichszy
mogił swych kryję trupiość i ohydę.
Ja - otchłań tęcz - a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach -
jam blask wulkanów - a w błotnych nizinach
idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra - kłębi się rajów pożoga -
i słońce - mój wróg słońce ! wschodzi wielbiąc Boga."


~ KAIN THEME ~
Powrót do góry Go down
Septimus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2887-septimus
Zarejestrował/a : 23/09/2016
Liczba postów : 85


PisanieTemat: Re: Brama [DZIEDZINIEC]   Pon Paź 10, 2016 5:58 pm

Odgłosy ptactwa sugerowały jedno – skoro tu były, musiały coś jeść, skoro jadły, znaczy okolica nie była tak opustoszała jak mogło się wydawać. Lubił ten dźwięk, przypominał mu przesiąknięte krwią pobojowiska.

W końcu ogromne kołowroty zagrzmiały chrobotem masywnych łańcuchów zwodzących monumentalny most. Wampir uśmiechnął się sam do siebie wkraczając na masywne bale w kierunku olbrzymiej kraty. Słysząc głos z interkomu kiwnął z przyzwyczajenia głową niknąc w mrokach wielkiej bramy. Jego cierpliwość się opłaciła. Wkrótce opłaci się wszystkim, którzy na to zasługują.

z/t

_________________
Powrót do góry Go down
 
Brama [DZIEDZINIEC]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dziedziniec
» Brama Miłości
» Krużganki
» Brama wejściowa
» Dziedziniec z wiaduktem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: Lasy :: ZAMCZYSKO ASMODEY-
Skocz do: